Od dzisiaj w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej oraz w Oknie na Kulturę udostępniona jest dla zwiedzających wyjątkowa wystawa prac Ewa Kuryluk, jednej z najważniejszych postaci polskiej sztuki współczesnej o międzynarodowej renomie.
Artystka ma na koncie ponad pięćdziesiąt wystaw indywidualnych oraz udział w licznych ekspozycjach zbiorowych na całym świecie. Realizowała również instalacje plenerowe w różnych częściach globu, co potwierdza szeroki zasięg jej działalności artystycznej. Jej prace znajdują się w kolekcjach najważniejszych instytucji w Polsce, takich jak Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Narodowe w Krakowie oraz Muzeum Narodowe w Poznaniu, a także w zbiorach instytucjonalnych i prywatnych w Europie, obu Amerykach i Japonii.
Twórczość Ewy Kuryluk tworzy wielowymiarowe uniwersum, obejmujące malarstwo, instalacje, autofotografię i literaturę. Postaci obecne w jej pracach odrywają się od konkretnych biografii i kontekstów rodzinnych, stając się uniwersalne.
Od małego malowałam, rysowałam, wycinałam, kolażowałam i fotografowałam codzienne przedmioty na stole, parapecie, podłodze. Kto przyjrzy się obrazom w Operze, znajdzie w tle małe martwe natury. Najwięcej zrobiłam ich na Manhattanie – na prezenty. Nie mając na kwiaty czy butelkę, rysowałam na serwetce filiżankę albo wklejałam do znalezionej nad morzem muszelki rysuneczek spodka. Albo portrecik – mówi artystka w rozmowie z kuratorem wystawy Marcinem Fediszem.
Na prezentowanej wystawie dominują portrety i autoportrety powstające na bazie fotografii wykonywanych przez artystkę. Przedstawiają one bliskie jej osoby, rodzinę oraz przyjaciół, w tym Jerzego Nowosielskiego i Leszka Kołakowskiego, a także partnera artystki, Helmuta Kirchnera. Charakterystycznym elementem tych prac są tzw. „winietki”, czyli drobne sceny i kolaże, które w ironiczny, często żartobliwy sposób sugerują ukryte znaczenia obrazów.
![]() |
| Ewa Kuryluk, Helmut Tw3ice |
Ekspozycja ma szczególny charakter, a część prezentowanych dzieł pokazywana jest w Polsce po raz pierwszy, np. cykl portretów brata artystki, Piotra, na czarnym tle, który dotąd nie był nigdzie eksponowany.
W Galerii Opera artystka będzie gościć ponownie: Na wystawie nie bez powodu znalazł się obraz Salome na tle Warszawy. Pojawił się on też na otwarciu mojej ekspozycji w 1974 roku, zorganizowanej w – mieszczącej się na tyłach gmachu Opery – Galerii Współczesnej. Prowadzący ją, wraz żoną Marią, Janusz Bogucki przywitał gości na wernisażu takimi słowami: „Witamy serdecznie na premierze Salome tancerki i Salome Warszawianki”. Była to aluzja do Salome tańczącej na ekranie telewizora (dziś w zbiorach Muzeum Sztuki w Łodzi) i właśnie Salome na tle Warszawy, jedynego obrazu, jaki mi pozostał z tamtej prezentacji. W 2026 roku wracam z nim do Opery, gdzie obok niego pokażę prace tworzone do lata 1978 roku, kiedy to przestałam malować. Myślę więc, że jest to pewne domknięcie, alei kontynuacja – wystawa odbywa się w nowej odsłonie i w innej części gmachu Teatru.
W efekcie wystawa stanowi pierwszy tak szeroki i znaczący przegląd malarstwa Ewy Kuryluk w Warszawie, potwierdzający jej ugruntowaną, międzynarodową pozycję w świecie sztuki współczesnej.
Miejsce
Galeria Opera w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej
oraz „Okno na Kulturę”, ul. Krakowskie Przedmieście 17
Wstęp
wystawy w Galerii Opera oraz „Oknie na Kulturę” są czynne:
• wtorek - sobota, 12.00–18.00,
• niedziela, 12.00–17.00
informacja prasowa
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz