Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Claude Debussy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Claude Debussy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2026

NFM l 20 lat emocji z Chórem NFM I Koncert „Van Gogh we mnie" i wernisaż wystawy jubileuszowej I 4.02.2026 /zapowiedź/

4 lutego w Narodowym Forum Muzyki odbędzie się wernisaż wystawy jubileuszowej Chóru NFM, a także na wyjątkowy koncert "Van Gogh we mnie" w wykonaniu artystów jubilatów.

Mozaika CHÓR NFM 

Wernisaż rozpocznie się o godz. 18.00 w foyer NFM na poziomie -3, a wystawę będzie można oglądać do 28 czerwca 2026 roku. Już od dwudziestu sezonów muzycy Chóru NFM swoimi głosami wzbogacają koncerty w NFM i na całym świecie. Z tej okazji chcemy przybliżyć publiczności sylwetki śpiewaków i śpiewaczek tworzących zespół, z czego zrodził się pomysł na indywidualne portrety, które wykonał Łukasz Rajchert, fotograf od lat związany z instytucją. Sesja zrealizowana została w nurcie cast portrait, a jej inspiracją były między innymi piękne, naturalne ujęcia autorstwa Annie Leibovitz.

Wyjątkowym ukoronowaniem tego wieczoru będzie niezwykły koncert Chóru NFM. Odbędzie się on o godz. 19.00 w Sali Głównej ORLEN. "Van Gogh we mnie" to niesamowity projekt multimedialny, który przeniesie nas do artystycznie utopijnej i na zawsze już utraconej belle époque. Tym razem będzie to spotkanie nie tylko z kompozytorami, ale również słynnymi malarzami przełomu wieków: Vincentem van Goghiem i Gustavem Klimtem. Pomysł na to widowisko powstał w 2022 roku w ramach współpracy Holenderskiego Chóru Kameralnego oraz muzeów mieszczących się w Wiedniu i Amsterdamie.

Wydarzenie rozpięte jest pomiędzy dwiema artystycznymi stolicami Europy sprzed I wojny światowej: Paryżem i wspomnianym już Wiedniem. Oprócz wymienionych malarzy w tych miastach działali także kompozytorzy, których twórczość usłyszymy tego wieczoru. Camille Saint-Saëns, Claude Debussy i Erik Satie swoją muzyką wypełniali sale koncertowe i salony III Republiki Francuskiej. Z biegiem czasu ich dzieła ogniskowały w sobie coraz więcej światła. Takie utwory, jak Trois chansons de Charles d’Orléans Debussy’ego, cechowała lekkość i żywość kolorów. Z kolei przewodzący kulturze dźwiękowej świata niemieckojęzycznego Alma i Gustav Mahlerowie, Richard Strauss i Arnold Schönberg zaglądali coraz głębiej w mrok dusz. Wyrazem nieskończonej tęsknoty za dekadencką nirwaną jest pieśń Ich bin der Welt abhanden gekommen Gustava Mahlera.

Podczas koncertu współczesne tym kompozycjom dzieła sztuki malarskiej (a także historyczne zdjęcia) ożyją za sprawą zaawansowanych technik komputerowych i biometrycznych. Włoskie studio multimedialne fuse* odpowiada za wykorzystaną w ramach projektu technologię, dzięki której możliwe stało się modulowanie obrazu za pomocą danych zbieranych na żywo. Ich źródłem jest nie tylko muzyka, ale również emocje odbiorców, wykonawców oraz ruchy dyrygenta. Znane powszechnie arcydzieła malarstwa tworzą się na żywo, wybuchają nowymi kolorami i roztapiają w dźwiękach. A to wszystko za sprawą czterech milionów cyfrowych mikropędzli, Chóru NFM i… publiczności! 

Program:

C. Saint-Saëns

 Deux choeurs op. 68: Calme de nuits; Les fleurs et les arbres

C. Debussy Trois chansons de Charles d’Orléans; Les Angélus (oprac. C. Gottwald), Des pas sur la neige (oprac. C. Gottwald)          


E. Satie Gymnopédie nr 1 (oprac. W. Knight)          

A. Mahler Die stille Stadt oraz Laue Sommernacht z cyklu Drei frühe Lieder (oprac. C. Gottwald)

G. Mahler Im Abendrot (Adagietto z V Symfonii cis-moll; oprac. C. Gottwald)

R. Strauss Traumlicht z cyklu Drei Männerchöre TrV 270 

G. Mahler Ich bin der Welt abhanden gekommen z cyklu Rückert-Lieder (oprac. C. Gottwald)

A. Schönberg Dreimal tausend Jahre op. 50a; Friede auf Erden op. 13


Wykonawcy:

Lionel Sow – dyrygent 

Natalia Kiczyńska – sopran 

Joanna Rot, Ewelina Wojewoda – alty

Adam Cieślak – tenor 

Grzegorz Zajączkowski – bas 

Chór NFM


Koncepcja oryginalna Netherlands Chamber Choir w koprodukcji ze studiem fuse*

Koncepcja muzyczna, opieka kuratorska i reżyseria – Tido Visser

Koncepcja wizualna, projekt i kodowanie kreatywne – fuse* 

Autorzy projektu dziękują Van Gogh Museum and Belvedere

Produkcja techniczna – TOT


Czas trwania:

70 minut

informacja prasowa

niedziela, 7 lutego 2021

„Debussy – Tchaikovsky” - nowy album NFM Orkiestry Leopoldinum /recenzja/

W lipcu ubiegłego roku ukazał się album Narodowego Forum Muzyki: „Debussy – Tchaikovsky” w wykonaniu NFM Orkiestry Leopoldinum pod batutą jej obecnego szefa artystycznego Josepha Swensena. Zawiera kompozycje  Claude’a Debussy’ego oraz  Piotra Czajkowskiego - artystów różniących się znacznie od siebie, których zestawienie na płycie daje interesujące efekty. Warto jej posłuchać, zapewniam!


Dwie strony tej samej monety

Debussy i Czajkowski są jak dwie strony tej samej monety - zapewnia w eseju towarzyszącym płycie dyrektor artystyczny NFM Orkiestry Leopoldinum, Joseph Swensen. Mają wspólny rdzeń, ale zwróceni są w przeciwnych kierunkach. Czajkowski pozostaje wierny Mozartowi i europejskim tradycjom klasycznym, podczas gdy Debussy, ze swoją miłością do muzyki Bali, kieruje nas w stronę szeroko pojętego braterstwa ludzkości. Podstawowy język muzyczny, jakim się posługują, jest jednak bardzo podobny. To język melodii. Być może właśnie ich magiczna zdolność do tworzenia pięknych i niezapomnianych melodii najbardziej zachwyciła madame Nadieżdę von Meck, bogatą rosyjską mecenaskę obu kompozytorów.

Istotnie, kiedy wsłuchamy się w obie kompozycje, przekonamy się, że są one zapisem nastrojów, z których pierwszy - pełen niepokoju i jakiejś nostalgii - uzupełnia się niejako z drugim: harmonijnym i melodyjnym.

Claude Debussy - odejście od reguł klasycznej harmonii

Kwartet smyczkowy g-moll op. 10 - jedyny kwartet, który skomponował - ukończył Debussy w roku 1893, mając niespełna 31 lat. Utwór miał być zadedykowany kompozytorowi Ernestowi Chaussonowi , którego osobiste zastrzeżenia co do tej kompozycji ostatecznie zmieniły pierwotne intencje kompozytora. Premiera kwartetu odbyła się 29 grudnia 1893 roku w paryskim Société Nationale .

Składający się z czterech części utwór ma zmysłowy, impresjonistyczny charakter, a charakterystyczne przesunięcia tonalne są rozpoznawalnym symbolem jego czasu powstania. Dzięki cyklicznej strukturze stanowi przykład ostatecznego oderwania się od reguł klasycznej harmonii. Stąd wrażenie niepokoju. Dzięki bogatemu składowi orkiestrowemu, paleta kolorów i ekspresja wykonania z pewnością wzbogacają dzieło Debussy`ego.

Piotr Czajkowski jak balsam na duszę

Wyznam, że Serenady C-dur op. 48 wysłuchałam z ulgą i wielką przyjemnością. Ta muzyka działa jak balsam :-) Z pewnością dlatego, że tego rodzaju kompozycje śpiewano pod oknem ukochanej przy akompaniamencie lutni. W XVIII w. rozwinęła się natomiast kilkuczęściowa serenada instrumentalna, która przybrała postać utworu orkiestrowego. Takie serenady komponował m. in. W. A. Mozart (Eine kleine Nachtmusik) na orkiestrę smyczkową. W XIX wieku powstało kilka słynnych serenad romantycznych na orkiestrę smyczkową (Dvořák, Elgar). Wśród takich kompozycji jest także także Serenada C-dur Czajkowskiego, jego ulubiona. Zawiera rozmaitość niezwykle pięknych melodii, a jej brzmienie do dziś zachwyca bogactwem i spoistością. pozostaje wyrazem zamiłowania Czajkowskiego do form dawnych, a w szczególności do muzyki Mozarta.
Serenada powstała dość szybko, bo rok po zapowiedzi o jej komponowaniu została wykonana w 1881 w Petersburgu. My mamy znakomitą okazję, aby posłuchać jej w nowym opracowaniu i rewelacyjnym wykonaniu NFM Orkiestry Leopoldinum. Tego nie sposób pominąć, jeśli ktoś kocha muzykę :-)


sobota, 25 lipca 2020

„Debussy – Tchaikovsky” – premiera nowego albumu wydanego przez Narodowe Forum Muzyki

24 lipca 2020 roku swoją premierę miał nowy album Narodowego Forum Muzyki, nagrany przez NFM Orkiestrę Leopoldinum. Na najnowszej płycie zespołu, która jest pierwszą zrealizowaną pod batutą jego szefa artystycznego Josepha Swensena, znalazły się "Kwartet smyczkowy g-moll op. 10" Claude’a Debussy’ego oraz "Serenada na smyczki C-dur op. 48" Piotra Czajkowskiego. Nagrania dokonano w doskonałej akustycznie Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki. 


Debussy i Czajkowski
są jak dwie strony tej samej monety. Mają wspólny rdzeń, ale zwróceni są w przeciwnych kierunkach. Czajkowski pozostaje wierny Mozartowi i europejskim tradycjom klasycznym, podczas gdy Debussy, ze swoją miłością do muzyki Bali, kieruje nas w stronę szeroko pojętego braterstwa ludzkości. Podstawowy język muzyczny, jakim się posługują, jest jednak bardzo podobny. To język melodii. Być może właśnie ich magiczna zdolność do tworzenia pięknych i niezapomnianych melodii najbardziej zachwyciła madame Nadieżdę von Meck, bogatą rosyjską mecenaskę obu kompozytorów.

            Moją rolą, tak to widzę, jest nie tylko odtworzenie, wyeksponowanie i ożywienie kompozytorskich intencji, ale także w pewnym sensie sięgnięcie do umysłu i świadomości samego kompozytora. Podobnie jak wielki aktor musi w jakiś sposób „stać się” postacią, którą przedstawia, tak ja, kiedy prowadzę dzieła Debussy’ego, czuję się zupełnie inną osobą niż wtedy, gdy dyryguję utworami Czajkowskiego.

            Wykonanie przełomowego Kwartetu Debussy’ego w wersji na orkiestrę smyczkową jest prawdopodobnie czymś, co sam Debussy uważałby za niemożliwe. (Większość współczesnych muzyków orkiestrowych pewnie zgodziłaby się z tym stwierdzeniem). Ale według mnie ten nieco radykalny pomysł wydaje się odpowiedni dla dzieła tego kompozytora rewolucjonisty i jestem przekonany, że jemu też by się bardzo spodobał! W porównaniu z brzmieniem czterech instrumentów paleta kolorów, zakres dynamiki i emocjonalna ekspresja orkiestry smyczkowej są znacząco szersze i głębsze, mimo że orkiestra gra oryginalne partie instrumentalne Kwartetu Debussy’ego, z najwyższym szacunkiem dla każdego szczegółu zawartego w partyturze.

            Serenada na smyczki to kwintesencja muzycznej inspiracji. Miłość Czajkowskiego do dawnych form i jego uwielbienie dla Mozarta są tutaj oczywiste. Ucieleśnienie idei Czajkowskiego, integrującej transcendentny klasycyzm ze zmysłowymi i emocjonalnymi aspektami jego temperamentu, stanowi mój cel podczas prowadzenia wszystkich dzieł tego kompozytora, zwłaszcza Serenady na smyczki.

Joseph Swensen, tekst zamieszczony w booklecie albumu


Płytę można kupić w Kasie NFM, w księgarni Niskie Łąki oraz online w NFM Shop.

Tytuł: Debussy – Tchaikovsky                           

Wykonawcy:
Joseph Swensen – dyrygent
NFM Orkiestra Leopoldinum

Program:
Claude Debussy (1862–1918)

Kwartet smyczkowy g-moll op. 10 (1893)

(opracowanie na smyczki Joseph Swensen)                               [25'00]

1. Animé et très décidé                                                6'25

2. Assez vif et bien rythmé                                           3'37

3. Andantino, doucement expressif                               7'22

4. Très modéré – Très mouvementé                              7'23

Piotr Czajkowski (1840–1893)

Serenada na smyczki C-dur op. 48 (1880)                                [29'48]

5. Pezzo in forma di Sonatina: Andante non troppo
– Allegro moderato                                                     9'46

6. Valse: Moderato                                                      3'44

7. Élégie: Larghetto elegiaco                                        8'52

8. Finale (Tema russo): Andante. Allegro con spirito     7'11

czas całkowity:                                                                       [54'56]

 
Nagrano w Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu w dniach 9–10 stycznia 2019 roku.
Reżyseria nagrania, montaż, mastering: Antoni Grzymała, Agnieszka Szczepańczyk (CD Acord)
NFM 65, ACD 271-2

Premiera płyty: 24 lipca 2020

Patronat medialny: Program II Polskiego Radia

informacja prasowa

Recenzja płyty - pod tym linkiem

„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty