Tytuł bloga powstał z inspiracji prozą Brunona Schulza, w której wielokrotnie, w różnych kontekstach, pada to tajemniczo brzmiące słowo, znaczące o wiele więcej niż „składniki”, bo mające rangę metafory, symbolu…
Kulturalne Ingrediencje nie jest blogiem monotematycznym, np. książkowym czy filmowym. Łączę w nim wszystkie moje pasje w jedną całość. Znajdują się tu teksty dotyczące literatury, filmu, muzyki i sztuk plastycznych. Ponadto rozmowy z artystami i własne zapiski.To także moje archiwum.
24 lipca 2020 roku swoją premierę miał nowy album Narodowego Forum Muzyki, nagrany przez NFM Orkiestrę Leopoldinum. Na najnowszej płycie zespołu, która jest pierwszą zrealizowaną pod batutą jego szefa artystycznego Josepha Swensena, znalazły się "Kwartet smyczkowy g-moll op. 10" Claude’a Debussy’ego oraz "Serenada na smyczki C-dur op. 48" Piotra Czajkowskiego. Nagrania dokonano w doskonałej akustycznie Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki.
Debussy i Czajkowski są jak dwie strony tej samej monety. Mają wspólny rdzeń, ale zwróceni są w przeciwnych kierunkach. Czajkowski pozostaje wierny Mozartowi i europejskim tradycjom klasycznym, podczas gdy Debussy, ze swoją miłością do muzyki Bali, kieruje nas w stronę szeroko pojętego braterstwa ludzkości. Podstawowy język muzyczny, jakim się posługują, jest jednak bardzo podobny. To język melodii. Być może właśnie ich magiczna zdolność do tworzenia pięknych i niezapomnianych melodii najbardziej zachwyciła madame Nadieżdę von Meck, bogatą rosyjską mecenaskę obu kompozytorów.
Moją rolą, tak to widzę, jest nie tylko odtworzenie, wyeksponowanie i ożywienie kompozytorskich intencji, ale także w pewnym sensie sięgnięcie do umysłu i świadomości samego kompozytora. Podobnie jak wielki aktor musi w jakiś sposób „stać się” postacią, którą przedstawia, tak ja, kiedy prowadzę dzieła Debussy’ego, czuję się zupełnie inną osobą niż wtedy, gdy dyryguję utworami Czajkowskiego.
Wykonanie przełomowego Kwartetu Debussy’ego w wersji na orkiestrę smyczkową jest prawdopodobnie czymś, co sam Debussy uważałby za niemożliwe. (Większość współczesnych muzyków orkiestrowych pewnie zgodziłaby się z tym stwierdzeniem). Ale według mnie ten nieco radykalny pomysł wydaje się odpowiedni dla dzieła tego kompozytora rewolucjonisty i jestem przekonany, że jemu też by się bardzo spodobał! W porównaniu z brzmieniem czterech instrumentów paleta kolorów, zakres dynamiki i emocjonalna ekspresja orkiestry smyczkowej są znacząco szersze i głębsze, mimo że orkiestra gra oryginalne partie instrumentalne Kwartetu Debussy’ego, z najwyższym szacunkiem dla każdego szczegółu zawartego w partyturze.
Serenadana smyczki to kwintesencja muzycznej inspiracji. Miłość Czajkowskiego do dawnych form i jego uwielbienie dla Mozarta są tutaj oczywiste. Ucieleśnienie idei Czajkowskiego, integrującej transcendentny klasycyzm ze zmysłowymi i emocjonalnymi aspektami jego temperamentu, stanowi mój cel podczas prowadzenia wszystkich dzieł tego kompozytora, zwłaszcza Serenady na smyczki.
Joseph Swensen, tekst zamieszczony w booklecie albumu
Płytę można kupić w Kasie NFM, w księgarni Niskie Łąki oraz online w NFM Shop.
Tytuł: Debussy – Tchaikovsky
Wykonawcy:
Joseph Swensen – dyrygent
NFM Orkiestra Leopoldinum
Program:
Claude Debussy (1862–1918)
Kwartet smyczkowy g-moll op. 10 (1893)
(opracowanie na smyczki Joseph Swensen) [25'00]
1. Animé et très décidé 6'25
2. Assez vif et bien rythmé 3'37
3. Andantino, doucement expressif 7'22
4. Très modéré – Très mouvementé 7'23
Piotr Czajkowski (1840–1893)
Serenada na smyczki C-dur op. 48 (1880) [29'48]
5. Pezzo in forma di Sonatina: Andante non troppo
– Allegro moderato 9'46
6. Valse: Moderato 3'44
7. Élégie: Larghetto elegiaco 8'52
8. Finale (Tema russo): Andante. Allegro con spirito 7'11
czas całkowity: [54'56]
Nagrano w Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu w dniach 9–10 stycznia 2019 roku.
Reżyseria nagrania, montaż, mastering: Antoni Grzymała, Agnieszka Szczepańczyk (CD Acord)
W lipcu ubiegłego roku ukazał się album Narodowego Forum Muzyki: „Debussy – Tchaikovsky” w wykonaniu NFM Orkiestry Leopoldinum pod batutą jej obecnego szefa artystycznego Josepha Swensena. Zawiera kompozycje Claude’a Debussy’ego oraz Piotra Czajkowskiego - artystów różniących się znacznie od siebie, których zestawienie na płycie daje interesujące efekty. Warto jej posłuchać, zapewniam!
Dwie strony tej samej monety
Debussy i Czajkowski są jak dwie strony tej samej monety - zapewnia w eseju towarzyszącym płycie dyrektor artystyczny NFM Orkiestry Leopoldinum, Joseph Swensen.Mają wspólny rdzeń, ale zwróceni są w przeciwnych kierunkach. Czajkowski pozostaje wierny Mozartowi i europejskim tradycjom klasycznym, podczas gdy Debussy, ze swoją miłością do muzyki Bali, kieruje nas w stronę szeroko pojętego braterstwa ludzkości. Podstawowy język muzyczny, jakim się posługują, jest jednak bardzo podobny. To język melodii. Być może właśnie ich magiczna zdolność do tworzenia pięknych i niezapomnianych melodii najbardziej zachwyciła madame Nadieżdę von Meck, bogatą rosyjską mecenaskę obu kompozytorów.
Istotnie, kiedy wsłuchamy się w obie kompozycje, przekonamy się, że są one zapisem nastrojów, z których pierwszy - pełen niepokoju i jakiejś nostalgii - uzupełnia się niejako z drugim: harmonijnym i melodyjnym.
Claude Debussy - odejście od reguł klasycznej harmonii
Kwartet smyczkowy g-moll op. 10 - jedyny kwartet, który skomponował - ukończył Debussy w roku 1893, mając niespełna 31 lat. Utwór miał być zadedykowany kompozytorowi Ernestowi Chaussonowi , którego osobiste zastrzeżenia co do tej kompozycji ostatecznie zmieniły pierwotne intencje kompozytora. Premiera kwartetu odbyła się 29 grudnia 1893 roku w paryskim Société Nationale .
Składający się z czterech części utwór ma zmysłowy, impresjonistyczny charakter, a charakterystyczne przesunięcia tonalne są rozpoznawalnym symbolem jego czasu powstania. Dzięki cyklicznej strukturze stanowi przykład ostatecznego oderwania się od reguł klasycznej harmonii. Stąd wrażenie niepokoju. Dzięki bogatemu składowi orkiestrowemu, paleta kolorów i ekspresja wykonania z pewnością wzbogacają dzieło Debussy`ego.
Piotr Czajkowski jak balsam na duszę
Wyznam, że Serenady C-dur op. 48 wysłuchałam z ulgą i wielką przyjemnością. Ta muzyka działa jak balsam :-) Z pewnością dlatego, że tego rodzaju kompozycje śpiewano pod oknem ukochanej przy akompaniamencie lutni. W XVIII w. rozwinęła się natomiast kilkuczęściowa serenada instrumentalna, która przybrała postać utworu orkiestrowego. Takie serenady komponował m. in. W. A. Mozart (Eine kleine Nachtmusik) na orkiestrę smyczkową. W XIX wieku powstało kilka słynnych serenad romantycznych na orkiestrę smyczkową (Dvořák, Elgar). Wśród takich kompozycji jest także także Serenada C-dur Czajkowskiego, jego ulubiona. Zawiera rozmaitość niezwykle pięknych melodii, a jej brzmienie do dziś zachwyca bogactwem i spoistością. pozostaje wyrazem zamiłowania Czajkowskiego do form dawnych, a w szczególności do muzyki Mozarta.
Serenada powstała dość szybko, bo rok po zapowiedzi o jej komponowaniu została wykonana w 1881 w Petersburgu. My mamy znakomitą okazję, aby posłuchać jej w nowym opracowaniu i rewelacyjnym wykonaniu NFM Orkiestry Leopoldinum. Tego nie sposób pominąć, jeśli ktoś kocha muzykę :-)
4 lutego w Narodowym Forum Muzyki odbędzie się wernisaż wystawy jubileuszowej Chóru NFM, a także na wyjątkowy koncert "Van Gogh we mnie" w wykonaniu artystów jubilatów.
Mozaika CHÓR NFM
Wernisaż rozpocznie się o godz. 18.00 w foyer NFM na poziomie -3, a wystawę będzie można oglądać do 28 czerwca 2026 roku. Już od dwudziestu sezonów muzycy Chóru NFM swoimi głosami wzbogacają koncerty w NFM i na całym świecie. Z tej okazji chcemy przybliżyć publiczności sylwetki śpiewaków i śpiewaczek tworzących zespół, z czego zrodził się pomysł na indywidualne portrety, które wykonał Łukasz Rajchert, fotograf od lat związany z instytucją. Sesja zrealizowana została w nurcie cast portrait, a jej inspiracją były między innymi piękne, naturalne ujęcia autorstwa Annie Leibovitz.
Wyjątkowym ukoronowaniem tego wieczoru będzie niezwykły koncert Chóru NFM. Odbędzie się on o godz. 19.00 w Sali Głównej ORLEN. "Van Gogh we mnie" to niesamowity projekt multimedialny, który przeniesie nas do artystycznie utopijnej i na zawsze już utraconej belle époque. Tym razem będzie to spotkanie nie tylko z kompozytorami, ale również słynnymi malarzami przełomu wieków: Vincentem van Goghiem i Gustavem Klimtem. Pomysł na to widowisko powstał w 2022 roku w ramach współpracy Holenderskiego Chóru Kameralnego oraz muzeów mieszczących się w Wiedniu i Amsterdamie.
Wydarzenie rozpięte jest pomiędzy dwiema artystycznymi stolicami Europy sprzed I wojny światowej: Paryżem i wspomnianym już Wiedniem. Oprócz wymienionych malarzy w tych miastach działali także kompozytorzy, których twórczość usłyszymy tego wieczoru. Camille Saint-Saëns, Claude Debussy i Erik Satie swoją muzyką wypełniali sale koncertowe i salony III Republiki Francuskiej. Z biegiem czasu ich dzieła ogniskowały w sobie coraz więcej światła. Takie utwory, jak Trois chansons de Charles d’Orléans Debussy’ego, cechowała lekkość i żywość kolorów. Z kolei przewodzący kulturze dźwiękowej świata niemieckojęzycznego Alma i Gustav Mahlerowie, Richard Strauss i Arnold Schönberg zaglądali coraz głębiej w mrok dusz. Wyrazem nieskończonej tęsknoty za dekadencką nirwaną jest pieśń Ich bin der Welt abhanden gekommen Gustava Mahlera.
Podczas koncertu współczesne tym kompozycjom dzieła sztuki malarskiej (a także historyczne zdjęcia) ożyją za sprawą zaawansowanych technik komputerowych i biometrycznych. Włoskie studio multimedialne fuse* odpowiada za wykorzystaną w ramach projektu technologię, dzięki której możliwe stało się modulowanie obrazu za pomocą danych zbieranych na żywo. Ich źródłem jest nie tylko muzyka, ale również emocje odbiorców, wykonawców oraz ruchy dyrygenta. Znane powszechnie arcydzieła malarstwa tworzą się na żywo, wybuchają nowymi kolorami i roztapiają w dźwiękach. A to wszystko za sprawą czterech milionów cyfrowych mikropędzli, Chóru NFM i… publiczności!
Program:
C. Saint-Saëns
Deux choeurs op. 68: Calme de nuits; Les fleurs et les arbres
C. Debussy Trois chansons de Charles d’Orléans; Les Angélus (oprac. C. Gottwald), Des pas sur la neige (oprac. C. Gottwald)
E. Satie Gymnopédie nr 1 (oprac. W. Knight)
A. Mahler Die stille Stadt oraz Laue Sommernacht z cyklu Drei frühe Lieder (oprac. C. Gottwald)
G. Mahler Im Abendrot (Adagietto z V Symfonii cis-moll; oprac. C. Gottwald)
R. Strauss Traumlicht z cyklu Drei Männerchöre TrV 270
G. Mahler Ich bin der Welt abhanden gekommen z cyklu Rückert-Lieder (oprac. C. Gottwald)
A. Schönberg Dreimal tausend Jahre op. 50a; Friede auf Erden op. 13
Wykonawcy:
Lionel Sow – dyrygent
Natalia Kiczyńska – sopran
Joanna Rot, Ewelina Wojewoda – alty
Adam Cieślak – tenor
Grzegorz Zajączkowski – bas
Chór NFM
Koncepcja oryginalna Netherlands Chamber Choir w koprodukcji ze studiem fuse*
Koncepcja muzyczna, opieka kuratorska i reżyseria – Tido Visser
Koncepcja wizualna, projekt i kodowanie kreatywne – fuse*
Autorzy projektu dziękują Van Gogh Museum and Belvedere
Opera Rara zaprasza na spotkanie ze znakomitymi osobowościami artystycznymi i sztuką wokalną.
Intymne sam na sam ze śpiewem
Festiwal Opera Rara, za sprawą pasma dedykowanego recitalom, proponuje bezpośrednie spotkanie ze znakomitymi osobowościami artystycznymi i sztuką wokalną. Przed nami pięć recitali z różnymi odcieniami głosu i temperamentu, które ukażą szerokie spektrum repertuaru w przekroju historycznym oraz kulturowym. Będzie to intymne sam na sam ze sztuką wokalną najwyższej próby, którą zapewnią renomowani artyści: Patricia Petibon, Jakub Józef Orliński, Evelina Dobračeva, Sophie Karthauser i Adriana Kučerová.
Tradycja śpiewu rozwinęła się zarówno na gruncie opery i arii w wersjach koncertowych, jak i za sprawą pieśni. Jej dzieje obejmują całą historię muzyki, jest też formą najbardziej towarzyską i społeczną. Włoska frottola czy vilanella, hiszpańskie villancicos, niemiecka lied, francuska chanson – to najbardziej globalna i ponadczasowa wypowiedź muzyczna, także liryczna i intymna, bo zainspirowana wierszem.
Sekretny język uczuć i chwil ulotnych
Sophie Karthauser, photo Molina Visuals
Szczególnym czasem w dziejach pieśni był okres romantyzmu, kiedy pragnieniem kompozytorów stało się wypowiedzenie słów muzycznym językiem uczuć. Pieśń romantyczna wyrażała emocje, stając się rodzajem muzycznego pamiętnika. Tak pojmowana Lied była ściśle związana z niemieckojęzyczną poezją i jej głównymi postaciami, jak Goethe, Heine, Schiller, Eichendorff. Na drugim biegunie tradycji pieśni, u schyłku XIX wieku, wraz z subtelnym, impresjonistycznym stylem muzyki Claudea Debussyego rozwinęła się pieśń francuska. Zarówno dla poetów, jak i kompozytorów ważne było dążenie do oddania nastroju chwili i jej kolorytu rytmem oraz melodyką wiersza. Dwa wielkie style pieśni – niemiecki i francuski – zdominują program recitalu belgijskiej sopranistki Sophie Karthauser. Ceniona na całym świecie interpretatorka dzieł Mozarta, tym razem – za sprawą pieśni Felixa Mendelssohna, Clary Schumann, Claude’a Debussy’ego czy Gabriela Fauré – stworzy wokół słuchaczy nastrojową atmosferę romantyzmu, symbolizmu i impresjonizmu.
Poezja duchem narodu, muzyka – jego temperamentem
Evelina Dobraceva, fot. Dima Tarasenko
Wobec pieśni nie pozostali obojętni przedstawiciele innych szkół narodowych XIX wieku oraz ich kontynuatorzy. Podczas recitalu sopranistki Eveliny Dobračevy zabrzmią pieśni najważniejszych kompozytorów rosyjskich: Piotra Czajkowskiego, Mikołaja Rimskiego-Korsakowa i Sergiusza Rachmaninowa. Pieśni nasycone duchem ojczyzny i intonacją ojczystego języka odzwierciedlą doskonałą pianistykę szkoły rosyjskiej i nostalgiczny oraz jej emocjonalny wyraz.
Adriana Kucerova, fot Jakub Gulyas
W czeskim oraz słowackim tonie zabrzmi recital Adriany Kučerovej. Słowacka śpiewaczka z wielkim sukcesem występuje na międzynarodowych scenach teatrów muzycznych, od mediolańskiej La Scali po Theater an der Wien i sceny festiwalowe m.in. Salzburga, Glyndebourne i BBC Proms. Artystka wykona pieśni miłosne Antonína Dvořáka oraz utwory mniej znanych w Polsce kompozytorów słowackiego pochodzenia: Mikuláša Schneidera-Trnavský’ego, twórcę kanonu słowackich pieśni tradycyjnych, i Eugena Suchoňa, jednego z najważniejszych słowackich kompozytorów pieśni i opery narodowej w XX wieku.
Znakomity akcent polski
Jakub Józef Orliński, fot. Jiyang Chen
Młody kontratenor i wschodząca gwiazda opery Jakub Józef Orliński wykona utwory ze swojej debiutanckiej płyty "Anima Sacra" oraz wybrane pieśni, a szczególnie interesującym punktem jego recitalu będą te napisane przez polskich kompozytorów. Zabrzmią więc Cztery sonety miłosne Tadeusza Bairda skomponowane do słów Williama Szekspira, Pieśni kurpiowskie op. 58 Karola Szymanowskiego inspirowane tradycyjną muzyką i folklorem kurpiowskim oraz pieśni do słów Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej napisane przez jednego z najbardziej interesujących współcześnie polskich kompozytorów – Pawła Łukaszewskiego.
Nowy, lepszy świat
Patricia Petibon, fot. Bernard Martinez
Znaczenie dla pieśni ma nie tylko poezja, ale także muzyczna wyobraźnia ludu i anonimowych twórców – tych z wieków nam bliższych, jak i odległych. Pozostał po nich repertuar stale witalny i na nowo odkrywany, o czym zaświadczy recital Patricii Petibon. Sopranistka, dzięki wybranym ariom barokowym i tradycyjnym dawnym pieśniom z Peru, Francji czy Wysp Brytyjskich, wykreuje Nouveau Monde – nowy muzyczny świat. U boku francuskiej sopranistki koloraturowej wystąpi La Cetra Barockorchester, uznany na międzynarodowych scenach muzycznych zespół doskonale wykształcony w duchu praktyki wykonawstwa historycznego. Petibon i La Cetra Barockorchester słyną z dynamicznego, świeżego i współczesnego podejścia do muzyki. Dla Festiwalu Opera Rara ożywią muzykę przeszłości.
Muzyka zaczyna się tam, gdzie słowo staje się bezsilne
Pasmo festiwalowych recitali wokalnych, w których zabrzmią arie barokowe, fragmenty z oper XVIII i XIX wieku, pieśni romantyczne, tradycyjne, ale też piosenki jazzowe i musicalowe to manifestacja twórczego podporządkowania się jednej idei – muzycznego przedstawienia treści poetyckiej (w wierszu, poezji, czy tekście piosenki). Esencją wszystkich tych form jest śpiew. Jak miał rzec Claude Debussy: muzyka zaczyna się tam, gdzie słowo jest bezsilne. Śpiew jest dopełnieniem i pomostem łączącym słowo z dźwiękiem, poezję z muzyką, artystę ze słuchaczem.
Dla KBF Agnieszka Lakner, muzykolog
Recitale wokalne w ramach festiwalu Opera Rara
środa 13.02, 19.00 Teatr im. J. Słowackiego
JAKUB JÓZEF ORLIŃSKI - RECITAL
Józef Jakub Orliński kontratenor
Michał Biel fortepian
czwartek 14.02, godz. 19.00, Aula Collegium Novum
EVELINA DOBRACEVA - RECITAL
Evelina Dobraceva sopran
Semion Skigin fortepian
piątek 15.02, godz. 19.00, Aula Collegium Novum
SOPHIE KARTHAUSER - RECITAL
2 listopada br. w Narodowym Forum Muzyki wystąpi legendarna argentyńska pianistka Martha Argerich wraz ze znakomitą instrumentalistką młodego pokolenia – Theodosią Ntokou! Artystki wykonają niezwykle efektowny koncert na dwa fortepiany i orkiestrę Francisa Poulenca. Repertuar dopełnią barwne wyrazowo dzieła Claude’a Debussy’ego, Camille’a Saint-Saënsa oraz Samuela Barbera w wykonaniu NFM Filharmonii Wrocławskiej.
Martha Argerich, fot. Adriano Heitman
Koncert rozpoczną dźwięki poruszającego Adagiaz Kwartetu smyczkowego h-moll op. 11 autorstwa Samuela Babera, amerykańskiego dwudziestowiecznego twórcy. Kompozycja odznacza się głęboko elegijnym charakterem, a w jej nostalgicznych brzmieniach kryje się ogromny ładunek emocjonalny. Utwór, nazwany niegdyś „najsmutniejszym w historii muzyki klasycznej”, wykonywany był na pogrzebach m.in. Alberta Einsteina czy prezydentów Franklina D. Roosevelta i Johna F. Kennedy’ego.
Zupełnie odmiennym kolorytem cechuje się Koncert d-mollna dwa fortepiany i orkiestrę Francisa Poulenca. Sam kompozytor określił swoje dzieło jako „wielki krok naprzód”, bowiem w jego lekkiej fakturze słychać rozmaite inspiracje nurtami do tej pory pozostającymi poza granicami zainteresowań muzyki klasycznej. Poulenc widocznie czerpał z tradycji jazzowej czy modalizmów charakterystycznych dla balijskiego gamelanu.
Martha Argerich i Theodosia Ntokou, fot. Adriano Heitman
Tego wieczoru zabrzmi także Preludium do Popołudnia fauna – poematu symfonicznego Claude’a Debussy’ego – będącego jednym z najważniejszych dzieł powstałych u schyłku XIX wieku. Utwór ma ogromne znaczenie, tak w kontekście twórczości Debussy’ego, jak i historii muzyki w ogóle, wyznacza bowiem początek impresjonizmu w muzyce. Rozpoczynająca kompozycję charakterystyczna melodia fletu do dziś stanowi silnie ugruntowany motyw symbolizujący nadejście nowego rozdziału – muzycznego modernizmu.
Koncert zwieńczy Karnawał zwierząt – cykl utworów nazwanych przez samego ich autora – Camille’a Saint-Saënsa – rodzajem „fantazji zoologicznej”. Saint-Saëns skomponował Karnawał zwierząt jako muzyczny żart wykonywany wyłącznie w gronie przyjaciół. Ostatecznie dzieło opublikowano i zaprezentowano publicznie dopiero po śmierci kompozytora – zgodnie z jego życzeniem. Co ciekawe, od tego czasu Saint-Saëns jest kojarzony głównie jako twórca właśnie tego utworu.
Bomsori Kim i Rafał Blechacz – po raz pierwszy razem na estradzie Narodowego Forum Muzyki. Gwiazda XV edycji Konkursu Chopinowskiego i laureatka XV Międzynarodowego konkursu im. Henryka Wieniawskiego spotykają się we Wrocławiu i proponują melomanom niezwykły wieczór z muzyką kameralną. Ciekawie skrojony program w wykonaniu doskonałych artystów to propozycja, której nie można przeoczyć!
Podczas majowego wieczoru usłyszymy aż cztery sonaty przeznaczone na skrzypce i fortepian. Pierwszą z nich będzie dzieło Wolfganga Amadeusa Mozarta – twórcy, który zmienił XVIII-wieczne myślenie o tego rodzaju kompozycjach. W Mozartowskich sonatach na skrzypce i fortepian instrumenty dialogują ze sobą, nieraz zaskakując słuchacza pomysłowością autora oraz bogactwem, lekkością i śpiewnością skomponowanych przezeń melodii. Sonaty na skrzypce i fortepian w czasach Mozarta traktowane były przede wszystkim jako gatunek pełniący funkcję towarzyską, przeznaczony do wspólnego muzykowania. Wraz z rozwojem muzyki kameralnej wspomniany rodzaj sonaty zyskał na popularności, a po klasyczne wzorce chętnie sięgali późniejsi twórcy, m.in. Gabriel Fauré, zwany „francuskim Brahmsem”. Jego twórczość jest doskonałym łącznikiem między muzyką kompozytorów niemieckiego romantyzmu (wychowanych na tradycji muzyki Mozarta i Beethovena) a francuskim impresjonizmem. Ojcem drugiego ze wspomnianych nurtów był Claude Debussy, autor urzekającej Sonaty na skrzypce i fortepian g-moll – utworu zachowującego klasyczną formę, mieniącego się typową dla kompozytora różnorodnością barw wydobywanych z obu instrumentów. Niezwykłą wrażliwość na brzmienie odkrywa przed słuchaczem również młodzieńcza Sonata na skrzypce i fortepian Karola Szymanowskiego.
Melomanów czeka wieczór pełen muzyki w doskonałej interpretacji – na estradzie Narodowego Forum Muzyki spotkają się bowiem dwie niezwykłe osobowości. Południowokoreańska skrzypaczka Bomsori Kim jest znana polskiej publiczności przede wszystkim jako laureatka II miejsca w poznańskim konkursie im. Henryka Wieniawskiego. To nie jedyne osiągnięcie artystki, która odnosiła sukcesy również podczas innych prestiżowych wydarzeń muzycznych, takich jak XV edycja Międzynarodowego Konkursu im. Piotra Czajkowskiego czy też Konkurs im. Królowej Elżbiety. Rafał Blechacz swoją karierę zawdzięcza m.in. wygranej w najsłynniejszym polskim konkursie – Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina. Choć od jego wygranej minęło już 14 lat, dotychczas żadnemu Polakowi nie udało się powtórzyć tego osiągnięcia. Co więcej, w całej historii konkursu pierwsze miejsce na podium zdobyło łącznie tylko czworo naszych rodaków. Program
W.A. Mozart Sonata skrzypcowa F-dur KV 376
G. Fauré I Sonata skrzypcowa A-dur op. 13
C. Debussy Sonata skrzypcowa g-moll
K. Szymanowski Sonata skrzypcowa d-moll op. 9
Narodowe Forum Muzyki zaprasza na 56. edycję Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, dzięki której w dniach 3–12.09.2021 r. Wrocław oraz inne miasta Dolnego Śląska wypełnią się pięknem ludzkiego głosu. Motywem przewodnim tegorocznego programu jest przekraczanie granic. Zaprezentowana zostanie twórczość kompozytorów odważnych i bezkompromisowych, gotowych przełamywać dotychczasowe konwencje i schematy, łączyć różne gatunki muzyczne i stylistyki.
Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego to jeden z najbardziej znanych europejskich festiwali sławiących piękno ludzkiego głosu. Dzięki niemu już od kilkudziesięciu lat Wrocław jest wyjątkowym miejscem na muzycznej mapie Europy. To w stolicy Dolnego Śląska oraz w okolicznych miastach goszczą najwybitniejsi artyści przybywający z całego świata – śpiewacy, dyrygenci, zespoły kameralne, chóry i orkiestry symfoniczne. Podczas festiwalu prezentowany jest dorobek różnych kultur. Usłyszeć można zarówno muzykę dawną, jak i awangardowe kompozycje autorstwa do młodszego pokolenia.
Już teraz zachęcamy do zapoznania się z programem festiwalu. Sprzedaż biletów rozpocznie się 28 kwietnia o godzinie 11.00.
Program 56. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego / 56th Andrzej Markowski International Festival Wratislavia Cantans
Przekraczanie granic / Crossing Borders
3–12 września 2021 r. / 3–12 September 2021
Wrocław i Dolny Śląsk / Wrocław and Lower Silesia
Andrzej Kosendiak – dyrektor generalny / general director
Giovanni Antonini – dyrektor artystyczny / artistic director
3.09.2021, piątek, godz. 19.00 / Friday, 7 pm
Wrocław, NFM, Sala Główna / Main Hall
Niech śpiewa cały świat / Let All the World Sing
Małgorzata Podzielny – dyrygent / conductor
Chór Chłopięcy NFM / NFM Boysʼ Choir
Chór NFM / NFM Choir
Tomasz Głuchowski – organy / organ
Soliści NFM Filharmonii Wrocławskiej / soloists of the NFM Wrocław Philharmonic
Witold Lutosławski Słomkowy łańcuszek i inne dziecinne utwory na sopran i mezzosopran, flet, obój, 2 klarnety i fagot / Straw Chain and other childrenʼs pieces for soprano, mezzo-soprano, flute, oboe, 2 clarinets and bassoon
Ralph Vaughan Williams Let All the World in Every Corner Sing
Béla BartókSuita taneczna / Dance Suite Sz. 77, BB 86a
Luciano Berio Folk Songs
Antonín Dvořák Taniec słowiański e-moll op. 72 nr 2 / Slavonic Dance in E minor op. 72 no. 2
Maurice Ravel Cinq mélodies populaires grecques
Béla Bartók Pięć węgierskich pieśni ludowych / Five Hungarian Folksongs Sz. 101, BB 108
Zoltán Kodály Tańce z Galánty / Dances from Galánta
Dymitr Szostakowicz XIV Symfonia na sopran, bas, orkiestrę kkameralną i perkusję / Symphony No. 14 for soprano, bass, chamber orchestra and percussion op. 135
Wrocław, NFM, Sala Główna / Main Hall
Pierrot lunaire
Agata Zubel – śpiew / voice
Klangforum Wien
Program / Programme:
Gérard Grisey Talea
Arnold Schönberg Pierrot lunaire
4.09.2021, sobota, godz. 23.00 / Saturday, 11 pm
Wrocław, NFM, Sala Główna / Main Hall
Eksplozje / Explosions
Agata Zubel – śpiew / voice
Wolfgang Mitterer – organy / organ
Program / Programme:
Improwizacje / improvisations
5.09.2021, niedziela, godz. 17.00 / Sunday, 5 pm
Wrocław, NFM, Sala Czerwona / Red Hall
Poza ciszą / Beyond Silence
Quatuor Mosaïques
Program / Programme:
Ludwig van Beethoven Kwartet smyczkowy f-moll / String Quartet in F minor op. 95, Kwartet smyczkowy B-dur / String Quartet in B flat major op. 130, Große Fuge op. 133
5.09.2021, niedziela, godz. 20.00 / Sunday, 8 pm
Wrocław, NFM, Sala Główna / Main Hall
W blasku Haydna / In the Light of Haydn
Giovanni Antonini – dyrygent / conductor
Il Giardino Armonico
Giulia Semenzato – sopran / soprano
Marie Henriette Reinhold – alt / alto
TBA – tenor
Fulvio Bettini – bas / bass
Chór NFM / NFM Choir
Program / Programme:
Ludwig van Beethoven Twory Prometeusza / The Creatures of Prometheus op. 43, Msza C-dur / Mass in C major op. 86
Wrocław, kościół pw. św. Marii Magdaleny, katedra kościoła polskokatolickiego / Church of St Mary Magdalene, Polish National Catholic Cathedral
La serenissima
Giulio Prandi – dyrygent / conductor
Sandrine Piau – sopran / soprano
Marta Redaelli – sopran / soprano
Marta Fumagalli – alt / alto
Coro e Orchestra Ghislieri
Program / Programme:
Baldassare Galuppi Dixit Dominus g-moll / in G minor
Antonio VivaldiNulla in mundo pax sincera RV 63, Gloria D-dur / in D major RV 589
7.09.2021, wtorek, godz. 19.00 / Tuesday, 7 pm
Wrocław, NFM, Sala Główna / Main Hall
Caribbean Concert Spirituel
Pedro Memelsdorff – dyrygent / conductor
Francesca Benitez – sopran / soprano
Belén Vaquero – sopran / soprano
Markéta Cukrová – mezzosopran / mezzo-soprano
Yannis François – bas-baryton / bass-baritone
Arlequin Philosophe
Program / Programme:
Muzyka religijna na francuskich Karaibach w latach 1760–1790 / Religious Music in the French Caribbean 1760–1790:
Messe en cantiques à lʼusage des Nègres (fragmenty / excerpts)
Utwory wykonane podczas Concert spirituel, który zabrzmiał w Boże Narodzenie w Port-au-Prince w 1780 r. / Works performed during a Concert Spirituel on Christmas Day in Port-au-Prince in 1780 (Giovanni Battista Pergolesi, Adolphe Benoît Blaise, Jean-Paul-Égide Martini, Egidio Duni, Joseph Bologne, Nicolas-Marie Dalayrac)
Program / Programme:
Kaspar Förster jr Sacrae cantiones
8.09.2021, środa, godz. 19.00 / Wednesday, 7 pm
Wrocław, kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja / Collegiate Church of the Holy Cross and St Bartholomew
Sublimacja brzmienia / Extreme Harmonies
Paul Van Nevel – dyrygent / conductor
Huelgas Ensemble
Program / Programme:
Solage Fumeux fume par fumée – rondeau à 3
Cipriano de Rore Calami sonum ferentes – motet à 4
Orlando di Lasso Sibylla Delphica – motet à 4, Sibylla Phrygia – motet à 4
Antoine Brumel Missa „Ut re mi fa sol la”: Sanctus, Agnus Dei à 4
Luca Marenzio Solo e pensoso – madrygał / madrigal à 5
Scipione Lacorcia Stravagante pensiero – madrygał / mardigal à 5
Giovanni de Macque La mia doglia sʼavanza – madrygał / madrigal à 5
Pierre de Manchicourt Vidi speciosam – motet à 8
Giuseppe Palazzotto e Tagliavia Se parti io moro – madrygał / madrigal à 5
Michelangelo Rossi Per non mi dir – madrygał / madrigal à 5
9.09.2021, czwartek, godz. 19.00 / Thursday, 7 pm
Wrocław, NFM, Sala Główna / Main Hall
Energie połączone / Energies Combined
Ensemble Zefiro
Alfredo Bernardini – kierownictwo artystyczne / artistic direction
Zespół perkusyjny / Percussion ensemble
Miłosz Rutkowski – kierownictwo artystyczne / artistic direction
Program / Programme:
Steve Reich Clapping Music
Edgar Varèse Ionisation
Wolfgang Amadeus Mozart Serenada B-dur KV 361/370a / Serenade in B flat major K 361/370a „Gran Partita”
10.09.2021, piątek, godz. 19.00 / Friday 7 pm
Wrocław, NFM, Sala Główna / Main Hall
Narodziny muzyki współczesnej / The Birth of Modern Music
Lawrence Foster – dyrygent / conductor
Joanna Freszel – sopran / soprano
Jan Krzeszowiec – flet / flute
Maksymilian Lipień – obój / oboe
Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia / Polish National Radio Symphony Orchestra
Program / Programme:
Claude Debussy Preludium do „Popołudnia fauna” / Prélude à lʼaprès-midi dʼun faune
Alban Berg Sieben frühe Lieder
Arnold Schönberg Fünf Orchesterstücke op. 16 (wersja / version 1949)
György Ligeti Koncert podwójny na flet, obój i orkiestrę / Double Concerto for flute, oboe and orchestra
Dymitr Szostakowicz XIV Symfonia na sopran, bas, orkiestrę kameralną i perkusję / Symphony No. 14 for soprano, bass, chamber orchestra and percussion op. 135
11.09.2021, sobota, godz. 20.00 / Saturday, 8 pm
Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława / Church of St Stanislaus, St Dorothy and St Wenceslaus
Kaspar Förster jr – obywatel świata / Kaspar Förster Jr – Citizen of the World
Soliści – uczestnicy 45. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej / soloists – participants of the 45th Oratorio and Cantata Music Interpretation Course
Zespół festiwalowy / festival ensemble
Program / Programme:
Alessandro Scarlatti La Giuditta
12.09.2021, niedziela, godz. 18.00 / Sunday, 6 pm
Wrocław, NFM, Sala Główna / Main Hall
Epoka romantyczna / The Romantic Era
Howard Arman – dyrygent / conductor
Justus Zeyen – fortepian / piano
Chor des Bayerischen Rundfunks
Program / Programme:
Franz Schubert Ständchen D. 920, Der Gondelfahrer D. 809, Nachthelle D. 892, Mirjams Siegesgesang D. 942
Peter Cornelius Drei Chorgesänge op. 11: Der Tod, das ist die kühle Nacht
Johannes Brahms Dein Herzlein mild op. 62 nr 4, Waldesnacht op. 62 nr 3, Zigeunerlieder op. 103
Organizator zastrzega sobie możliwość dokonania zmian w programie. / The Presenter reserves the right to change the programme.
28 lutego Wrocław, za sprawą Akademii Francuskiej, stanie się stolicą francuskiego baroku. Akademia Francuska potrwa do 3 marca i usłyszymy na niej m. in. kompozycje Oliviera Messiaena, Claude’a Debussy’ego czy Maurice’a Ravela. Zaproszono na nią wybitnych znawców francuskiej muzycznej kuchni, aby wraz z nimi smakować repertuar nie zawsze oczywisty, a na pewno przełamany nieoczekiwanymi powiązaniami.
Francja. Francuska riwiera, francuskie Alpy. Francuska kuchnia, francuska moda. Francuski gotyk i moderna. Francuscy święci i encyklopedyści. Francuska kultura, literatura, teatr i muzyka – a w niej francuski barok. Francja to kraj nadmiaru – krajobrazów, smaków, zabytków, idei, prądów kulturowych. Nawet ograniczając się tylko do muzyki, i to muzyki barokowej – i tak wydaje się niemożliwym w ciągu jedynie kilku dni przyjrzeć się choćby najistotniejszym z punktu widzenia historii wątkom.
Może więc spróbujemy po prostu dotknąć tego szczególnego smaku, gustu, tej szczególnej aury, jaką wyczuwamy w twórczości tak wielu kompozytorów francuskich – wystarczy wspomnieć Oliviera Messiaena, Claude’a Debussy’ego czy Maurice’a Ravela – a która chyba nigdy nie była tak bardzo namacalna, jak na przełomie XVII i XVIII wieku. Barok francuski stał się pewnym uniwersum. Z jednej strony wyraźnie obcym, chociażby dla zupełnie inaczej odczuwających muzykę Włochów (genialny Corelli sam przyznawał, że nie umie grać muzyki francuskiej), z drugiej podziwianym i naśladowanym – na równi z naśladowanym przez pomniejszych monarchów splendorem Króla Słońce. I choć to ten władca najbardziej naznaczył rozkwit kultury muzycznej swego kraju podczas ponad siedemdziesięcioletniego panowania, to także jego poprzednik, Ludwik XIII i następcy aż po Marię Antoninę nie oszczędzali na oprawie muzycznej oficjalnych uroczystości. W tej muzycznej złotej klatce panowały na podobieństwo zwyczajów dworskich iście absolutystyczne relacje – kompozytorzy pomimo wzajemnego uznania w bratobójczy sposób walczyli o swoje być albo nie być, o królewskie przywileje. Ostatecznie rodzący się w drugiej połowie XVIII wieku paneuropejski styl klasyczny zamknął złoty okres muzyki francuskiej: włoskie skrzypce pokonały viole da gamby, koncerty wygrały z suitami, a symfonie – a nie uwertury – stały się najważniejszym gatunkiem instrumentalnym uprawianym na całym kontynencie.
Zaprosiliśmy do Wrocławia wybitnych znawców francuskiej muzycznej kuchni, aby wraz z nimi smakować repertuar nie zawsze oczywisty, a na pewno przełamany nieoczekiwanymi powiązaniami. Bernard Focroulle pokaże, jak silnie na twórczość organową Bacha wpłynęli jego francuscy mistrzowie. Skip Sempé wraz z muzykami Capriccio Stravagante i uczestnikami kursów mistrzowskich spróbuje odtworzyć reprezentacyjną orkiestrę Ludwika XIV – Les Vingt-quatre Violons du Roy – zaglądając także do Londynu, gdzie jak w zwierciadlanym odbiciu działało The King’s 24 Violins….
Nie zabraknie instrumentu chyba najbardziej kojarzonego z francuskim barokiem – violi da gamba – ale spotkamy go najpierw jako bohatera kultowego filmu "Wszystkie poranki świata", aby chwilę po projekcji posłuchać, jak zaczął się zmierzch jego popularności. W świat niezwykłych sonat byłego gambisty i pierwszego wielkiego francuskiego wirtuoza wiolonczeli Jean-Baptiste’a Barrière’a wprowadzi nas zespół Les Basses Reunies prowadzony przez Bruno Cocseta. Na koniec soliści, Chór Narodowego Forum Muzyki i Wrocławska Orkiestra Barokowa przedstawią przygotowaną przez Skipa Sempégo rekonstrukcję oprawy muzycznej mszy pogrzebowej Jean-Philippe’a Rameau. Jej podstawą jest Messe des morts Jeana Gilles’a – w przeciągu XVIII stulecia utwór ten wybrzmiewał, towarzysząc pożegnaniom wielu prominentnych osób, począwszy od samego kompozytora, poprzez jego kolegów, André Campra, Rameau, po monarchów: Ludwika XV i … Stanisława Leszczyńskiego (to à propos nieoczekiwanych powiązań).
Zapraszamy na Akademię Francuską. Wrocław stanie się na kilka dni europejską stolicą francuskiego baroku. Ciekawe, co wtedy będą grali w Paryżu?
Jarosław Thiel
Program:
Bernard foccroule, fot. Olivier Metzger, Telerama
28.02. (środa), godz. 19.00, Bazylika Mniejsza pw. św. Elżbiety
F. Couperin Messe à l'usage ordinaire des paroisses: Récit de tierce en taille, Offertoire sur les grands jeux
J.S. Bach Dies sind die zehn heiligen Gebot – preludium chorałowe BWV 678, Christ, unser Herr, zum Jordan kam – preludium chorałowe BWV 684
L. Marchand Premier livre d'orgue: Plein jeu, Fugue; Trio; Récit; Basse de trompette; Tierce en taille; Basse de cromorne; Fond d’orgue; Dialogue
J.S. Bach Die Kunst der Fuge BWV 1080: Contrapunctus VI a 4 in Stylo Francese
Wykonawcy:
Bernard Foccroulle – organy
Jakub Józef Orliński, fot. Michael Sharkey
28.02. godz. 20.00, Sala Główna NFM
Amor Sacro / Amor Profano
Program:
G.B. Pergolesi Stabat Mater
***
A. Vivaldi Gelosia, tu già rendi l'alma mia – aria z opery Ottone in Villa RV 729
G.F. Händel Furibondo spira il vento – aria z opery Partenope HWV 27; Lascia ch’io pianga – aria z opery Rinaldo HWV 7
A. Vivaldi Koncert a-moll na dwoje skrzypiec op. 3 nr 8, RV 522 ze zbioru L’estro armonico: II. Allegro; III. Larghetto e spiritoso
G.F. Händel Torna sol per un momento – aria z opery Tolomeo, re d'Egitto HWV 25
A. Vivaldi Gelido in ogni vena – aria z opery Farnace RV 711; Koncert D-dur RV 208 „Grosso Mogul”: I. Allegro; Sento in seno ch'in pioggia di lagrime – aria z opery Il Giustino RV 717
G.F. Händel Scherzano sul tuo volto – duet z opery Rinaldo HWV 7
Studencka Orkiestra Festiwalowa – uczestnicy kursów mistrzowskich prowadzonych przez Skipa Sempégo i Capriccio Stravagante
M. Marais
2.03., godz. 16.00, Sala Kameralna NFM
Projekcja filmu „Wszystkie poranki świata”
Les Basses Réunies
2.03., godz. 19.00, Sala Czerwona
Les Basses Réunies
Program:
J. Barrière Sonates pour le violoncelle avec la basse continüe (wybór)
Wykonawcy:
Les Basses Réunies:
Bruno Cocset – wiolonczela, skrzypce tenorowe, kierownictwo artystyczne
Emmanuel Jacques – wiolonczela
Bertrand Cuiller – klawesyn
Skip Sempé
3.03., godz. 18.00, Sala Główna
La tombe de Rameau
Richard Myron – kontrabas
Program:
Rekonstrukcja oprawy muzycznej nabożeństwa żałobnego Jeana-Philippe’a Rameau
J. Gilles Messe des morts (wersja paryska, 1764)
J.-Ph. Rameau Musette tendre en rondeau oraz Loure z opery-baletu Les fêtes d’Hébé; Gravement oraz Rondeau tendre z opery Dardanus; Tristes apprêts z opery Castor et Pollux; Air des esprits infernaux z opery Zoroastre
Pieśni Paula Hindemitha, Claude’a Debussy’ego oraz Mortena Lauridsena zabrzmią podczas pierwszego z serii koncertów wpisujących się okrągłą rocznicę Chóru Polskiego Radia działającego od 1948 roku. Transmisja w niedzielę 20 maja na antenie radiowej Dwójki.
– Wy dobrze wiecie jak ja Was lubię. Dziękuję za tyle wspaniałych chwil spędzonych z Wami. Mam nadzieję, że jeszcze sobie pośpiewamy – pisał w liście do członków Chóru Polskiego Radia, dokładnie 10 lat temu, przy okazji jubileuszu 60-lecia zespołu, jeden z najważniejszych polskich kompozytorów XX wieku – Henryk Mikołaj Górecki. Z wybitnymi polskimi twórcami Chór Polskiego Radia związany jest od początków swego istnienia, a więc od października 1948 roku, kiedy to powołany został do życia za sprawą znakomitego dyrygenta i kompozytora Jerzego Gerta. Nieprzerwanie od tego czasu zespół wykonuje repertuar obejmujący zarówno muzykę a cappella, jak i formy wokalno-instrumentalne.
Współpracując regularnie z tak znakomitymi zespołami, jak Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach czy Polska Orkiestra Radiowa, zespół bierze udział w festiwalach w kraju i za granicą prezentując się podczas takich ważnych wydarzeń jak Wratislavia Cantans, Festiwal Wielkanocny Ludwiga van Beethovena, Warszawska Jesień, Festiwal Muzyki Polskiej czy Edinburgh International Festival. Poza działalnością koncertową uczestniczy też w licznych nagraniach archiwalnych dla Polskiego Radia, a także nagraniach płytowych dla polskich i zagranicznych firm fonograficznych. Na przestrzeni minionych 70 lat Chór dokonał wielu ważnych dla historii muzyki prawykonań dzieł najwybitniejszych, współczesnych kompozytorów polskich, wśród których znaleźli się między innymi Witold Lutosławski, Krzysztof Penderecki, Wojciech Kilar czy wspomniany Henryk Mikołaj Górecki.
Kompozycje polskich twórców, w tym utwory zamówione specjalnie na okazję jubileuszu zabrzmią oczywiście w ramach uroczystych wydarzeń 70-lecia. Pierwszy z cyklu tych koncertów poświęcony jednak będzie zupełnie innym twórcom.
Podczas inauguracyjnego wieczoru w niedzielę 20 maja w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie usłyszymy następujące dzieła: Six Chansons Paula Hindemitha (1939), 3 Chansons de Charles d’Orléans Claude’a Debussy’ego (1898-1908) oraz Six Fire Songs on Italian Renaissance Poems Mortena Lauridsena (1987). Chór Polskiego Radia poprowadzi główna dyrygentka zespołu Maria Piotrowska-Bogalecka.
Transmisja w „Filharmonii Dwójki” w niedzielę 20 maja w godzinach 18.00-20.00.
informacja prasowa
Tegoroczna edycja Międzynarodowego Festiwalu Wratyslavia Cantans była interesująca, choć nietypowa, ale też okazała się dla słuchaczy (a przynajmniej dla mnie) pewnym wyzwaniem. Przewodnie hasło, dotyczące przekraczania granic, uzmysłowiło mi, że są we mnie pewne bariery nie do pokonania. Tam jednak, gdzie doświadczałam wzajemnego wpływu muzyki i słowa, nawet niekonwencjonalne, nieklasyczne wykonania wywoływały u mnie głębsze przeżycia i niespodziewaną otwartość na rzeczy pozornie mi obce. Te doświadczenia z pewnością były dominujące, za co jestem dozgonnie wdzięczna wspaniałym wykonawcom i organizatorom.
Podobnie jak poprzednie edycje festiwalu, tak i 56. miała swoją przewodnią myśl - było nią przekraczanie granic. Owa idea, będąca osią każdej Wratislavi, staje się zazwyczaj także źródłem wielu refleksji dotyczących nie tylko samej muzyki, ale również szerszej natury, bo światopoglądowych, egzystencjalnych itd. Jak słusznie zauważył Andrzej Kosendiak - dyrektor generalny festiwalu - sama "muzyka jest rodzajem refleksji przenikającej przestrzenie często wymykające się nauce czy doświadczeniu empirycznemu". Wyraził przy tym nadzieję, że pozwala ona choć na chwilę "zrzucić z siebie ograniczenia, szczególnie te, które dosięgły nas w ostatnich miesiącach".
Podobnie rozważania snuje dyrektor artystyczny festiwalu - maestro Giovanni Antonini, dla którego przekraczanie granic przez muzykę stanowi wręcz o jej istocie. W kontekście zaś tego festiwalu przekraczanie owo przybiera rozmaite oblicza i dotyczy zarówno granic pomiędzy muzyką klasyczną a ludową, także współczesną, pomiędzy słowem mówionym a muzyką, jak też granic formalnych w obrębie muzyki tego samego kompozytora, czego przykładem może być Ludvig van Beethoven czy Witold Lutosławski. Idea przekraczania granic dotyczy także granic mentalnych w spojrzeniu na muzykę spoza kultury europejskiej itd.
Dodam, że tegoroczna edycja Wratislavia Cantans dość radykalnie przekroczyła granicę, którą stworzył dla festiwalu jego założyciel - Andrzej Markowski. Miał to być w swej istocie festiwal muzyki oratoryjno-kantatowej, czego w żaden sposób nie można powiedzieć o tegorocznej edycji. Szczerze mówiąc, przekroczenie to spowodowało u mnie pewien dyskomfort, ale doceniam fakt, że musiałam otworzyć się na inne rodzaje muzyki. 😉
Magdalena Kožená, czyli o granicy nieprzekroczonej
Magdalena Kožená i dyrygent Duncan Ward, koncert "Niech śpiewa cały świat", fot. Łukasz Rajchert/NFM
Pierwsze wyzwanie stanowił już dla mnie koncert inauguracyjny, zatytułowany entuzjastycznie: "Niech śpiewa cały świat". Pierwszą część wypełniły kompozycje Witolda Lutosławskiego "Słomkowy łańcuszek i inne dziecinne utwory na sopran i mezzosopran, flet, obój, 2 klarnety i fagot". Zaśpiewał je Chór Chłopięcy NFM pod kier. Małgorzaty Podzielny, z towarzyszeniem solistów NFM Filharmonii Wrocławskiej. Wypadło uroczo, a nawet wzruszająco. Przy okazji można się było przekonać, jakie jest inne oblicze Lutosławskiego, który stworzył cykl oryginalnych utworów do znanych wierszy, stylizowanych na muzykę ludową.
Jednakże prawdziwą gwiazdą tego wieczoru miała być - i była! - Magdalena Kožená, - wspaniały mezzosopran, niezapomniana wykonawczyni wielu ról operowych, jak choćby Carmen Bizeta, Medei Charpentiera czy Orfeusza w Orfeuszu i Eurydyce H. W. Glucka w interpretacji sir Johna Gardinera, a dla mnie również jest to wspaniała Judyta z oratorium Antonia VivaldiegoJudtha triumphans pod dyr. Andrea Marcona. Tymczasem ta znakomita wykonawczyni muzyki barokowej (i nie tylko) zaśpiewała tym razem pieśni ludowe Béli Bartókai Luciano Berio (po węgiersku i po włosku). Była dowcipna, błyskotliwa w swoich interpretacjach, ale mimo wszystko nie udało mi się przekroczyć tej granicy, którą była dla mnie Kožená jako wykonawczyni muzyki klasycznej. Wolę ją jednak nadal w tradycyjnych ramach, choć rozumiem, że jest poszukująca i może nawet lubi mierzyć się w nowym...
"Werther" - przekraczanie granic muzyki i słowa
Jarosław Thiel i Wrocławska Orkiestra Barokowa, koncert "Werther", fot. Karol Sokołowski/NFM
Jako rasowa polonistka byłam wielce ciekawa, jak przekraczane będą granice pomiędzy muzyką a słowem, toteż z przyjemnością wysłuchałam koncertu "Werther". Gwoli ścisłości dodać muszę, że temat ten był motywem przewodnim 52. edycji Wratislavia Cantans: "Recitar cantando", w którym zaakcentowano zależność muzyki od słowa. Doświadczyłam wówczas, że nie tylko słowo wpływa na muzykę, ale także muzyczna interpretacja dodaje mu wiarygodności. Sądzę, że w przypadku tego koncertu to się sprawdziło.
Kompozytorem, który sięgnął po powieść epistolarną Johanna Wolfganga GoethegoCierpienia młodego Wertera, był Włoch Gaetano Pugnani - skrzypek i kapelmistrz na dworze sabaudzkim. Pierwsze wykonanie miało miejsce w Turynie, w 1791 roku, a więc zaledwie 17 lat po ukazaniu się dzieła. Wiemy też, że kompozytor wykorzystał francuskie tłumaczenie, ponieważ jego publiczność stanowili dyplomaci i arystokraci. Dzieło było wykonano raz jeszcze w 1796 roku w Wiedniu. Na podstawie zachowanych głosów orkiestrowych do "Werthera" Alberto Basso dokonał rekonstrukcji partytury dzieła, on też wybrał fragmenty powieści, przedstawiając rozwój uczucia bohatera do pięknej Lotty. A ponieważ wykonawcy zwykli korzystać z różnych przekładów, toteż podczas tegorocznej prezentacji dzieła wykorzystano polski przekład Leopolda Staffa.
Jakub Gierszał jako Werther i Wrocławska Orkiestra Barokowa, fot. Karol Sokołowski/NFM
"Werther" to dobry przykład na harmonijne przenikanie się tekstu i muzyki. Istotną rolę odgrywają uczucia bohatera, który najpierw próbuje ukoić swój niepokój i niemożność odnalezienia się w świecie obcowaniem z pięknem natury. Kiedy poznaje Lottę jadąc na bal z inną, przypadkową dziewczyną, jesteśmy świadkami budzącego się uczucia, jego rozkwitu, ale także dramatyzmu wynikającego z faktu, że ukochana jest zaręczona z innym, wreszcie - samobójstwa bohatera. Wszystkie te nastroje i przemyślenia Wertera oraz jego opisy przyrody zawarte w listach do Wilhelma mają swoje odzwierciedlenie w pięknej muzyce Gaetano Pugnani. Nie był to mój pierwszy koncert, w którym słowo odgrywało istotną rolę, ale po raz pierwszy tekst nie był recytacją sytuującą się pomiędzy częściami utworu muzycznego, lecz jego integralną częścią. Czytający tekst Goethego Jakub Gierszał miał przed sobą na pulpicie zarówno muzyczną partyturę, jak i fragmenty powieści. Dodać muszę, że okazał się znakomitym i wrażliwym interpretatorem postaci Wertera. Przy tym nie miał nic z romantycznej pozy - skromny, skupiony, trochę chyba także zdenerwowany nietypowym zadaniem aktorskim, co też dobrze wpisywało się w tę rolę. Jeśli ktoś widział "Salę samobójców" w reżyserii Jana Komasy, ten z pewnością nie będzie miał wątpliwości, że to idealny wykonawca do roli Wertera. Oczywiście, równie ważną rolę odegrali także muzycy Wrocławskiej Orkiestry Barokowej pod dyr. Jarosława Thiela, którzy "ponieśli" wspaniały tekst Goethego na wyżyny wykonawstwa. Okazało się, że przekraczanie granic muzyki i słowa rodzić może wspaniałą jakość.
"W blasku Haydna", czyli przekraczanie gustów i przyzwyczajeń
Giovanni Antonini, koncert "W blasku Haydna", fot. Łukasz Rajchert/NFM
Przykład Ludwiga van Beethovena uzmysławia, że młodemu kompozytorowi, który nie zaznał jeszcze sławy, niełatwo jest przekroczyć granice muzycznych gustów i przyzwyczajeń, które zostały ukształtowane przez sławnych poprzedników, w tym wypadku przez Josepha Haydna. Kiedy w 1801 roku Beethoven skomponował muzykę do baletu Twory Prometeusza, spodobała się ona tak bardzo (był w tym zapewne niemały udział popularnego wówczas Salvatora Viganò i jego trupy, dla których powstał ów balet), że wystawiono go ponad dwadzieścia razy, a nazwisko kompozytora stało się znane. W konsekwencji tego sukcesu sześć lat później książę Nikolaus II Esterhazy zamówił u Beethovena mszę dla uczczenia imienin żony Marii Józefy - tak powstała Msza C-dur op. 86. Poprzednikiem kompozytora był Joseph Haydn, który sześciokrotnie przygotowywał utwory na tę uroczystość. Poprzeczka była więc wysoko ustawiona, szczególnie, że Beethoven nie miał doświadczenia w tworzeniu muzyki religijnej. Jego Msza C-dur zabrzmiała po raz pierwszy 13 września 1807 roku w kościele w Eisenstadt pod kierownictwem kompozytora, a książę nie ukrywał bynajmniej swego niezadowolenia. Można by nieco żartobliwie zauważyć, że miał swoje ograniczenia, ale w tym przypadku granice estetyczne wyznaczała wspaniała muzyka Haydna. I chociaż - jak stwierdził muzykolog Martin Geck - "nie było w czasach Beethovena innego kompozytora, który z podobnym zaangażowaniem zagłębiłby się w tekst" - to jednak de gustibus... Przykład Mszy C-dur uświadamia, że gusty również bywają naszym ograniczeniem.
Krystian Adam Krzeszowiak i Fulvio Bettini, koncert "W blasku Haydna, fot. Łukasz Rajchert/NFM
We Wrocławiu wspomniane utwory Beethovena (baletu nie było 😀) wykonali wspaniali artyści, a publiczność była "oswojona Beethovenem", więc nie trzeba właściwie było niczego przekraczać. Byliśmy zachwyceni! Il Giardino Armonico pod dyrekcją maestro Giovanniego Antoniniego przyzwyczaili nas do znakomitych interpretacji rozmaitych kompozytorów. Jest to zespół fantastycznie zgrany i na dodatek składa się z wybitnych muzyków. Jeśli do tego dołożyć wspaniały Chór NFM i solistów doprawdy znakomitych, jak choćby Krystian Adam Krzeszowiak (tenor), Fulvio Bettini (baryton) czy Francesca Ascioti (kontralt) i Giulia Semenzato (sopran), to człowiek nabiera przekonania, że gdyby ten koncert usłyszał śp. książę Esterhazy, z pewnością z jego ust nie wyrwałyby się słowa "nieznośnie śmieszna i okropna", lecz "zachwycająca". Pominąwszy bowiem jego gust, zapewne uległby presji tłumu, czyli zgromadzonej w Narodowym Forum widowni. 😉
Przekraczanie granic tonalności - podążanie muzyki za słowami
Huelgas Ensemble, koncert "Sublimacja brzmienia", fot. Karol Sokołowski/NFM
W średniowieczu i renesansie dominowała muzyka tonalna. Był to system mający silnie zarysowane centrum tonalne w postaci pojedynczego dźwięku, a dźwięki główne i poboczne miały strukturę hierarchiczną. Ceniono współbrzmienia konsonansów doskonałych, a jeśli nawet niekiedy pojawiał się dysonans, to był on odpowiednio przygotowany. Świat dźwięków miał swój ład, który czerpano z tradycji starogreckiej, toteż nagłe pojawienie się dysonansów było czymś, co szokowało i było złamaniem zasad. A jednak zdarzały się odstępstwa., głównie w XV i XVI wieku, szczególnie w madrygałach i motetach. Zazwyczaj podyktowane to było treścią słów, szczególnie, gdy te nazywały uczucia: smutek, tęsknotę czy miłość.
W ramach tegorocznej Wratoslavi mieliśmy okazję podziwiać niezwykły belgijski zespół wykonujący muzykę dawną – Huelgas Ensemble (nazwa nawiązuje do rękopisu muzyki polifonicznej Codex Las Huelgas), założony przez flamandzkiego dyrygenta Paula van Nevela. Wykonawcy zaprezentowali festiwalowej publiczności utwory kompozytorów XIV-XVII wieku, którzy granice tonalności przekraczali po mistrzowsku, m. in. utwory Orlando di Lasso i Luca Marenzio.
Huelgas Ensemble, koncert "Sublimacja brzmienia", fot. Karol Sokołowski/NFM
Prophetiae Sybillarum Orlando di Lasso składa się z jednego trzywierszowego prologu i dwunastu sześciowierszowych motetów. Wszystkie wiersze są napisane heksametrem daktylowym. Proroctwa zaś (każde wypowiedziane przez inną prorokinię) mówią o przyjściu Chrystusa, co już samo w sobie jest zaskakujące. Proroctwa owe oddaje Lasso w stylu chromatycznym, nasycając brzmienie licznymi dysonansami, kładąc nacisk na artykulację i należyte wydobycie treści motetów. To słowo decyduje o takiej retoryce muzycznej.
Taka sama zasada przyświeca madrygałom, w których przeważa tematyka miłosna. Tęsknota, rozstanie – wszystko to stwarzało możliwość nasyconych chromatycznie melodii, w których dysonanse w sposób oczywisty oddawały złożoność uczuć. Jednym z najwybitniejszych madrygalistów był Luca Marenzio, którego utworu Solo e pensoso (Samotny i rozważny), skomponowanego do słów F. Petrarki, mieliśmy okazję posłuchać. Wybitne umiejętności Marenzia w muzycznym „malowaniu słów”, zwłaszcza w madrygałach, były bardzo podziwiane przez znawców jego czasów. W ciągu około 20 lat Marenzio napisał ponad 400 madrygałów i około 80 villanelli, opublikowanych w 23 księgach, a także wiele dzieł sakralnych, w tym około 75 motetów. Nie ograniczał się do muzycznych ilustracji słów, lecz dążył do oddania ogólnego nastroju i wyrazu emocjonalnego tekstu. W tym celu stosował zróżnicowane środki muzyczne: imitację, chromatykę, dysonanse, nieoczekiwane zmiany harmoniczne. Wydaje się, że tytuł koncertu "Sublimacja brzmienia" trafnie oddaje efekt, który uzyskał Huelgas Ensemble prezentując nie tylko ów znakomity madrygał. Brzmienie głosów, wydobywające skomplikowaną tkankę uczuć właściwie nie daje się opisać... Tego należy po prostu posłuchać!
Solo e pensoso, Huelgas Ensemble
Przekraczanie ograniczeń i reguł rozmaitych sztuk
Joanna Freszel, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia, pod dyr. Lawrance Fostera, koncert "Narodziny muzyki współczesnej", fot. Łukasz Rajchert/NFM
Charakterystyczne dla schyłku XIX i XX wieku staje się przekraczanie granic gatunkowych rozmaitych sztuk. Ta swoista rewolucja ma swoje korzenie w romantyzmie, który z brawurową swobodą łamał klasyczne ograniczenia, mieszając ze sobą gatunki i tworząc dzieła synkretyczne, czego przykładem są ballady czy DziadyAdama Mickiewicza, w których formę dramatu co i rusz rozsadzają inne gatunki literackie (przypowieść, bajka, opowiadanie), a także pozaliterackie (sen, obrzęd), w tym muzyczne (opera, pieśń). Dziady zainspirują Stanisława Moniuszkę do skomponowania kantaty Widma...
Również Claude Debussy, zachwycony Popołudniem fauna Stéphane`a Mallarmé, zapragnął za pomocą muzyki oddać emocje, których doświadczył czytając te poezje tak bardzo ze swej istoty muzyczne, by nie rzec: impresjonistyczne, oddziałujące nie tylko dźwiękiem, ale także barwą, nastrojem. Tak powstało Preludium do "Popołudnia fauna", Stało się ono z kolei inspiracją dla baletu, którym zasłynął Wacław Niżyński. Balet był inspirowany zarówno poezja Mallarmégo, jak też Preludium Debussy`ego, ale został wzbogacony o choreografię i wspaniałe kostiumy, nie mówiąc już o niezwykłym, choć kontrowersyjnym wykonawcy. Wszystkie te trzy dzieła – poemat, preludium i balet, wynikające z inspiracji poezją i muzyką, mają istotny udział w rozwoju sztuki współczesnej.
Zamysłem Debussy’ego nie była bynajmniej synteza treści poematu Mallarmégo, wyrażona środkami muzycznymi, ale oddanie impresji wywołanej poezją. Kompozytor unikał dosłownej ilustracyjności i bardziej sugerował niż naśladował. Treść pozamuzyczną preludium scharakteryzował dość enigmatycznie, określając ją jako serię marzeń sennych rodzących się w głowie fauna podczas leniwego popołudnia, po wcześniejszej pogoni za nimfami. Struktura utworu jest trzyczęściowa, z dodaną codą. Część pierwsza ma również wewnętrzny trójpodział, a temat otwierający, grany przez flet, jest powtórzony na oboju, Część trzecia jest skróconą, zmodyfikowaną repryzą części pierwszej. W pamięci pozostaje ów dźwięk fletu, a potem oboju, jak klisza "wyświetlający" w wyobraźni atmosferę ciepłego, leniwego popołudnia.
Podczas wrocławskiego koncertu pięknie zabrzmiała Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia pod batutą Lawrance Fostera. A ja proponuję choć przez chwilę posłuchać Leonarda Bernsteina.
Debussy Prélude à l'après-midi d'un faune - Leonard Bernstein
Równie piękne okazało się być wykonanie Sieben frühe Lieder Albana Berga, z fenomenalną Joanną Freszel (sopran) w roli solistki. Siedem wczesnych pieśni (ok. 1905-1908) to wczesne kompozycje Berga, wówczas studenta Arnolda Schoenberga. Pieśni zostały po raz pierwszy napisane na głos średni i fortepian, a po latach kompozytor dokonał ich korekty na głos wysoki i orkiestrę. Siedem wczesnych pieśni opowiada historię, nawet jeśli pierwotnie nie były pomyślane jako cykl. Jest to historia miłości, być może do przyszłej żony Helene, którą poznał, kiedy powstawały te utwory. Cykl został jej dedykowany. Pieśni zostały skomponowane do słów różnych poetów, m. in. Carla Hauptmanna (otwierająca cykl "Noc"), Theodora Storma ("Słowik") czy Rainera Marii Rilkego ("Koronowany snem"). Aby czytelnik miał wyobrażenie, jaka to jest nastrojowa, niekiedy pełna niepokoju, poezja, przytoczę tekst pierwszej z nich ("Nacht"):
Dämmern Wolken über Nacht und Tal,
Nebel schweben, Wasser rauschen sacht.
Nun entschleiert sich's mit einemmal:
O gib Acht! Gib Acht!
Weites Wunderland ist aufgetan.
Silbern ragen Berge, traumhaft groß,
Stille Pfade silberlicht talan
Aus verborg'nem Schoß;
Und die hehre Welt so traumhaft rein.
Stummer Buchenbaum am Wege steht
Schattenschwarz, ein Hauch vom fernen Hain
Einsam leise weht.
Und aus tiefen Grundes Düsterheit
Blinken Lichter auf in stummer Nacht.
Trinke Seele! Trinke Einsamkeit!
O gib Acht! Gib Acht!
Co brzmi w tłumaczeniu:
Jeśli chmury zaświtają nad nocą i doliną,
Mgła unosi się, woda płynie delikatnie.
Teraz nagle zostaje odsłonięty:
Uważaj! Zwróć uwagę!
Ogromna kraina czarów jest otwarta.
Wieża górska w kolorze srebrnym, fantastycznie duża,
Ciche ścieżki, srebrzyste jasne talan
Z ukrytego okrążenia;
A szlachetny świat tak marzycielsko czysty.
Przy drodze stoi cichy buk
Cień czerni, dotyk odległego gaju
Samotny wieje cicho.
I ponury z głębokiego powodu
Migające światła w cichej nocy.
Pij duszę! Pij samotność!
Uważaj! Zwróć uwagę!
Joanna Freszel, koncert "Narodziny muzyki współczesnej", fot. Łukasz Rajchert/NFM
Wiersz typowo impresjonistyczny, nokturn oddziałujący kolorem, zmiennością światła, obrazów i kolorem. Niepokojący. Podobnie jest z muzyką: oddziałuje nastrojem, ciemnymi barwami, zmiennością rytmu... Istotny jest nade wszystko związek muzyki ze słowem. Łatwo też dostrzec nawiązanie do późnych romantyków, do tematyki nocy, snów i miłości. Joanna Freszel okazała się znakomitą interpretatorką tej poezji, tak przecież niełatwej do zaśpiewania. A jednak wydobyła z niej wszystkie niuanse: ową zmienność nastrojów, niepokój, liryzm i dramatyzm. Byłam pod wielkim wrażeniem!
Reasumując, należy stwierdzić, że tegoroczna odsłona Międzynarodowego Festiwalu Wratyslavia Cantans była interesująca, choć nietypowa, ale też okazała się dla słuchaczy (a przynajmniej dla mnie) wyzwaniem. Przewodnie hasło, dotyczące przekraczania granic, uzmysłowiło mi, że są we mnie pewne bariery nie do pokonania. Tam jednak, gdzie doświadczałam wzajemnego wpływu muzyki i słowa, nawet niekonwencjonalne, nieklasyczne wykonania wywoływały u mnie głębsze przeżycia i niespodziewaną otwartość na rzeczy pozornie mi obce. Te doświadczenia z pewnością były dominujące, za co jestem dozgonnie wdzięczna wspaniałym wykonawcom i organizatorom.