Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rubén Dubrovsky. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rubén Dubrovsky. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 lutego 2019

Akademia Latynoamerykańska w Narodowym Forum Muzyki

W dniach od 28 lutego do 8 marca 2019 roku Narodowe Forum Muzyki zaprasza na kolejną Akademię Muzyki Dawnej - tym razem Akademię Latynoamerykańska. Rubén Dubrovsky – argentyński dyrygent i wiolonczelista o polsko-włoskich korzeniach – zaprezentuje program Vidala, pokazujący jak w tyglu kultur rdzennych mieszkańców Ameryki, afrykańskich niewolników i hiszpańskich najeźdźców narodziły się rytmy, które już wkrótce miały poderwać do tańca wchodzącą w czasy nowożytne Europę. Zobaczcie cały program!




"Gdybym zaryzykował tezę, że istotna część klasycznej europejskiej tradycji muzycznej sięga swymi korzeniami Ameryki Południowej, a może jeszcze dalej – Czarnej Afryki, czy Państwo by mi uwierzyli? A gdybym trochę prowokacyjnie stwierdził, że stolicą światowej kultury muzycznej w połowie XVIII wieku nie był wcale Paryż czy Londyn, a raczej La Paz w dzisiejszej Boliwii, pewnie nie obyłoby się bez wzruszenia ramionami. Tymczasem tezy te stawiają – i mają na ich potwierdzenie mocne argumenty – goście kolejnej edycji Akademii Muzyki Dawnej organizowanej przez Narodowe Forum Muzyki, tym razem nazwanej przez nas Akademią Latynoamerykańską. Rubén Dubrovsky – argentyński dyrygent i wiolonczelista (a właściwie multiinstrumentalista) o polsko-włoskich korzeniach – zaprezentuje program Vidala, pokazujący jak w tyglu kultur rdzennych mieszkańców Ameryki, afrykańskich niewolników i hiszpańskich najeźdźców narodziły się rytmy, które już wkrótce miały poderwać do tańca wchodzącą w czasy nowożytne Europę. A mieszkający od trzech dekad w Boliwii ksiądz profesor Piotr Nawrot SVD opowie nam o ilości i jakości tamtejszego repertuaru muzycznego, którego próbki będziemy mogli wysłuchać podczas koncertów Akademii.

Bach Consort Wien / fot. Julia Wesely

Czy z pozycji naszego wyniosłego europocentryzmu jesteśmy zdolni zrobić uczciwy bilans wzajemnego obdarowania? Co zanieśliśmy rdzennym mieszkańcom Ameryki, a co oni dali nam? Jaka część bogactwa Europy – zwłaszcza kulturalnego – nie mogłaby zaistnieć bez napływu dóbr (także tych niematerialnych) z krajów podbitych przez Europejczyków?

Próbując zostawić na stronie historię polityczną, zajmiemy się tylko muzyką – choć muzyka i polityka mogą być ze sobą mocno związane, jak zobaczymy w operze "Montezuma" Carla Heinricha Grauna, do której libretto usprawiedliwiające własne strategie polityczne napisał król Prus Fryderyk II Wielki. Przyjrzymy się muzyce w jej tanecznych odmianach, na kilka wieków przed przybyciem do Europy tanga, samby i rumby równie mocno rozpalającej i gorszącej: sarabandzie, chaconnne, folii i passacaglii.

Rubén Dubrovsky , fot. fot. Julia Wesely

I spróbujemy także przyjrzeć się fenomenalnemu zjawisku – przepięknie sfilmowanemu przez Rolanda Joffégo w "Misji" – gdy muzyka tak głęboko zakorzenia się w człowieku, że staje się niemal relikwią. Czy dla nas, Europejczyków, muzyka wciąż jest takim najgłębszym i zarazem najprostszym wyrazem człowieczeństwa?

W środku europejskiej zimy zapraszamy na Akademię Latynoamerykańską do Wrocławia. Mamy nadzieję, że będzie gorąco".

Do zobaczenia
Jarosław Thiel
Dyrektor programowy
Akademii Latynoamerykańskiej

Szczegółowy program znajdziecie TUTAJ.

Informacja prasowa

poniedziałek, 12 marca 2018

"Rinaldo" G. F. Händla: Triumf miłości /recenzja/

4 października 2015 r. we wrocławskim NFM zaprezentowano operę G. F. Händla w wykonaniu znakomitych artystów. Pod batutą Rubéna Dubrovsky`ego, z kontratenorem Terry Wey w roli tytułowej. 

Rubén Dubrovsky – dyrygent i Wrocławska Orkiestra Barokowa, foto Ł. Rajchert

Zapewne większość z nas zna doskonale arie z tej opery, spopularyzowane przez takich wykonawców, jak Cecilia Bartoli, Julia Lehzneva, Philippe Jaroussky czy - może przede wszystkim - przez film Gérarda Corbiau: "Farinelli". Słodycz i smutek arii "Lascia ch'io pianga" bardzo długo pozostaje w pamięci... A właśnie przede wszystkim z takich pięknych arii składa się opera "Rinaldo" G. F. Händla. Taki bowiem był zamysł kompozytora, który chciał olśnić  londyńczyków wielką operą "z maszynami", kiedy w 1711 roku po raz pierwszy zaprezentował ją publiczności Teatru Królewskiego w Londynie. Obok widowiskowych partii instrumentalnych, obrazujących bitwy i czary, w kompozycji tej przeważają arie i duety.

Tasso i historia pierwszej wyprawy krzyżowej


Opowieść o walce chrześcijan z Saracenami została zaczerpnięta z "Jerozolimy wyzwolonej" Torquato Tasso - poematu heroicznego, opisującego oblężenie i zdobycie Jerozolimy pod wodzą Godfreda de Bouillon. Libretto opery w trzech aktach napisali Aaron Hill i Giacomo Rossi. Tytułowy bohater musi nie tylko pokonać liczne wojska Saracenów, oblegających Jerozolimę, ale także nie ulec złu, którego uosobieniem jest czarodziejka Armida, kusząca go i zakochana w nim bez wzajemności. Rinaldo pozostaje jednak wierny swojej miłości - Almirenie, córce Goffredo - naczelnego wodza sił chrześcijańskich. Także i ona zostanie wystawiona na próbę, kiedy - porwana przez złe moce - musi się przeciwstawić zalotom zauroczonego nią dowódcy wojsk saraceńskich - Argante. W rezultacie siły zła zostają pokonane, co więcej - wrogowie postanawiają... ochrzcić się. Miłość wszystko zwycięża.

Wspaniałe arie wrocławskiej inscenizacji "Rinalda" 


Zaprezentowana we Wrocławiu inscenizacja opery "Rinaldo" wyróżniała się przede wszystkim wspaniałymi ariami. Postać Almireny znakomicie zaśpiewała  Hanna Herfurtner - bardzo utalentowana niemiecka sopranistka, która gładko przechodziła od scen, w których bohaterka jest tkliwa i zalotna  (rozćwierkane "Augelletti", synkopowane "Bel piacere"), poprzez przepiękne - tragiczne "Lascia ch'io pianga", by następnie pokazać swój temperament w dyszącej chęcią zemsty  arii "Vo far guerra", aż po końcowy recytatyw i arię "Ah, crudel" - kiedy to powraca do ukochanego.

Znakomicie partnerował jej śpiewak grający Rinalda - szwajcarsko-amerykański kontratenor Terry Wey. Był świetny zarówno w duetach miłosnych, jak też w ariach. Fantastycznie zaśpiewał "Cara sposa", która to aria - według Piotra Kamińskiego - wyraża  "najczystszą rozpacz w wyrafinowanej formie belcanto”. Zarazem pozostaje w pamięci także jako pełen furii wojownik w wirtuozowskim "Venti turbini". 

Rubén Dubrovsky , próby do opery `Rinaldo`, foto B. Beszlej

Nie mogła nie podobać się Gesche Geier, niemiecka sopranistka, wspaniale prezentująca całą skalę uczuć postaci złej czarownicy Armidy, która pod wpływem miłości przemienia się w kobietę miotającą się pomiędzy miłością a urażoną dumą. Na końcu zaś jest łagodna i liryzmu pełna.

Bardzo dobry był też Koreańczyk Christoph Woo - głęboki, mocny bas, grający rolę "czarnego charakteru" - dowódcy wojsk saraceńskich, Argante. Potrafił być groźny, ale także liryczny, kiedy zaśpiewał "Vieni, o cara".

Właściwie, nie było wśród wykonawców partii słabszych, nie wszyscy jednak mieli jednakowe możliwości zaprezentowania się.
Pięknie zaśpiewał tenor liryczny Markus Miesenberget w roli Goffredo, a także Aldona Bartnik (sopran) jako Syrena.

Na osobną uwagę zasługuje reżyseria przedstawienia operowego. Ta podobała mi się najmniej. Wykorzystanie przez Parisa Mexisa (grecki scenograf i reżyser) Chóru Chłopięcego NFM nadawało całości inscenizacji charakteru "zabawy w wojnę", co ujmowało w żartobliwy cudzysłów problematykę "Rinalda". Uważam to za nieporozumienie! Poza tym grający w "Rinaldo" śpiewacy, choć bardzo dobrzy jako wykonawcy, aktorsko niezbyt się sprawdzili.

O wiele ciekawsza natomiast była reżyseria świateł George`a Tellosa, który "wyczarowywał" na naszych oczach rajskie ogrody albo piekielne otchłanie.

Opera G. F. Händla "Rinaldo" należy mimo wszystko do bardzo udanych koncertów obecnego sezonu Narodowego Forum Muzyki.

Artykuł ukazał się 8 października 2015 r. na portalu Kulturaonline.

Wrzesień w Muzeum Architektury: dla dorosłych, dzieci i ciekawych miasta

 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na spotkanie warsztatowe w ramach Akademii Architektury, warsztaty dla dorosłych: "Śląski de...

Popularne posty