Tytuł bloga powstał z inspiracji prozą Brunona Schulza, w której wielokrotnie, w różnych kontekstach, pada to tajemniczo brzmiące słowo, znaczące o wiele więcej niż „składniki”, bo mające rangę metafory, symbolu…
Kulturalne Ingrediencje nie jest blogiem monotematycznym, np. książkowym czy filmowym. Łączę w nim wszystkie moje pasje w jedną całość. Znajdują się tu teksty dotyczące literatury, filmu, muzyki i sztuk plastycznych. Ponadto rozmowy z artystami i własne zapiski.To także moje archiwum.
28 sierpnia godz. 17.00 Kino Atlantic zaprasza na “FESTIWAL” - pokaz filmu towarzyszący 15. Festiwalowi „Chopin i jego Europa”
Trwa festiwal muzyki klasycznej. Kamera zagląda za kulisy, przygląda się ostatnim próbom, podpatruje pracę ekipy technicznej, szykowanie garderoby czy przekomarzanie się śpiewaczki z pianistą. W kuluarach fani zbierają autografy i robią sobie zdjęcia z artystami. Przed nami festiwalowy mikrokosmos widziany z każdej możliwej strony. Scena wydaje się pozostawać gdzieś daleko, bo ważniejszy jest sam proces rodzenia się muzyki i towarzyszące mu zamieszanie.
scenariusz i reżyseria: Anna Gawlita, Joanna Dobrzańska, Tomasz Wolski
zdjęcia: Tomasz Wolski
montaż: Tomasz Wolski
kierownik produkcji: Anna Gawlita
producent: Anna Gawlita
koproducenci: Artur Szklener, Joanna Dobrzańska
producent: Kijora Film
koproducent: Narodowy Instytut Fryderyka Chopina
Aby wziąć udział w wydarzeniu 28 sierpnia (środa) należy wypełnićformularz do 22 sierpnia.
Liczba miejsc ograniczona. Prześlemy potwierdzenie wpisania na listę gości najpóźniej do 26 sierpnia.
Pałac to trochę państwo w państwie: żyje i funkcjonuje według własnych zasad - osobny, nieco surrealistyczny świat.
Podczas 9. Planet Doc+ Film Festival obejrzałam także premierowy film Tomasza Wolskiego „Pałac”. Temat gorący, bo dotyczy kontrowersyjnego „daru” Stalina, a mianowicie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.
Rozpoczyna go smakowity fragment Polskiej Kroniki Filmowej, w której padają słowa o przyjaźni, a polscy murarze „robią swoje uniwersytety” pod czujnym okiem radzieckich towarzyszy… Od tamtej pory minęło wiele lat. Reżyser przygląda się Pałacowi bacznym okiem, dzięki czemu widzimy go od środka, od zaplecza, od tajemniczych piwnic po sam szczyt.
kadr z filmu Tomasza Wolskiego Pałac, Against Gravity
Pałac dzisiaj to trochę państwo w państwie: żyje i funkcjonuje według własnych zasad, napędzany starą, ciągle psującą się maszynerią. Szary, łuszczący się, przyciąga zarówno bezdomnych ludzi, jak i koty.
W reprezentacyjnej Sali Kongresowej odbywa się koncert Chóru Aleksandrowa, z czego można wnosić, że przyjaźń z Sowietami okazała się jednak trwała.
Podczas przygotowań do występu widać, jak prymitywnymi środkami kleci się scenę. Surrealistycznie wygląda sprzątaczka chodząca z malutkim odkurzaczem po deskach, na których za chwilę odbędzie się występ.
Poruszane archaicznymi maszynami windy psują się nieustannie, a dyspozytor korzystający ze starych, niesprawnych telefonów „z innej epoki” co chwilę zgłasza jakieś usterki. Najlepsi jednak są monitorujący obiekt funkcjonariusze – dwaj otyli mężczyźni z trudem mieszczący swoje brzuchy za stołem. Obserwując wnętrza i teren wokół Pałacu, komentują widoki i ludzi, budząc wielokrotnie śmiech widzów. Przypominają dziadków komentujących z balkonu występy w Muppet Show...
kadr z filmu Tomasza Wolskiego Pałac, Against Gravity
Gdyby reżyser zdecydował się na bardziej radykalny montaż, film byłby jeszcze lepszy. Ale i tak warto go zobaczyć i zamyślić się nad tym symbolem minionej (nie do końca) epoki.
zwiastun filmu
Recenzja ukazała się na portalu PIK Wrocław w maju 2012 roku.