Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzeźba barokowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzeźba barokowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 listopada 2023

Powrót alabastrowych aniołków

Skradzione z kościoła św. Marii Magdaleny we Wrocławiu, wystawione na aukcję i odzyskane w wyniku decyzji sądu – trzy alabastrowe putta wracają na swoje dawne miejsce.

Fot. Maria Gąsior

„Dzisiaj po 15 latach mam ogromną satysfakcję. Od momentu, w którym te cenne rzeźby wrocławskiego późnego renesansu, czyli od roku 2008, pojawiły się na rynku aukcyjnym, wydarzyło się bardzo dużo” – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. 

„W tym okresie wielokrotnie, jako ekspert i świadek, wzywany byłem na policję i do sądu. Decyzja sądowa kilkakrotnie się zmieniała, by wreszcie w 2022 r. zapadło definitywne rozstrzygnięcie: rzeźby należą do Skarbu Państwa, a ich dysponentem jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To na mocy wyroku sądowego ustalono ponad wszelką wątpliwość, że wracające dzisiaj na swoje pierwotne miejsce alabastrowe putta zostały bezprawnie zabrane z kościoła przed 1972 r., czyli przed czasem, w którym kościół stał się świątynią polskokatolicką. MKiDN zadecydowało, by te urokliwe figurki anielskie przekazać w depozyt Muzeum Narodowemu we Wrocławiu (24 października 2022 r.). Dzisiaj – po konsultacji i przy zgodzie MKiDN – postanowiłem, że rzeźby te powrócą jako depozyt do kościoła św. Marii Magdaleny, na swoje pierwotne miejsce – na baldachim ambony. W tej samej świątyni znajduje się już bowiem jako depozyt Muzeum Narodowego we Wrocławiu pokaźny zbiór śląskiej kamiennej rzeźby nowożytnej, w tym liczne przykłady dzieł sepulkralnych. 

Poddawszy w 2023 r. alabastrowe figurki putt konserwacji, którą to sfinansowało MKiDN, przygotowaliśmy je do powrotu. I rzeźby wróciły na swoje miejsce. Są kolejnym elementem dawnej świetności tej jakże ważnej dla naszego miasta świątyni, który został odzyskany i przywrócony do pierwotnego kontekstu. 

Fot. Wojciech Rogowicz

Tym większa z tego radość, gdyż to właśnie w tym roku obchodzimy 500-lecie wrocławskiej reformacji. 23 października 1523 r. w kościele św. Marii Magdaleny we Wrocławiu pastor Johann Hess wygłosił z jeszcze gotyckiej ambony pierwsze we Wrocławiu kazanie ewangelickie. I ta właśnie data została uznana za symboliczny początek wrocławskiego luteranizmu. I chociaż nasze alabastrowe putta nie pochodzą z ambony pastora Hessa, to jednak ich powrót nabiera iście symbolicznego znaczenia”.

Ambona, z której pochodzą alabastrowe aniołki, to jedna z najcenniejszych luterańskich ambon w Europie, szczególnie ważna dla śląskiej reformacji. 

Wykonana wielkim nakładem środków finansowych, przy użyciu najdroższych materiałów rzeźbiarskich, kamieni takich jak alabaster sprowadzony z odległej Rzeczypospolitej, z przebogatym programem ideowym – była dumą luterańskiego Wrocławia. 

Autorem tego dzieła był tutejszy mistrz rzeźbiarski i architekt Friedrich Gross st. (ok. 1540–1589). Pracował nad nią przez trzy lata (od 1579 r.), ale jeszcze w momencie konsekracji, w wigilię roku 1581 nie mógł uznać, że dzieło jest kompletne. Dopiero w 1583 r. pastor Lucas Polio ogłosił podczas uroczystego nabożeństwa, że dzieło zostało ukończone – wówczas to umieszczono w drzwiczkach ambony wspaniałą ażurową bramkę z pozłacanego brązu.

informacja prasowa


poniedziałek, 12 czerwca 2023

Barokowi herosi. Wrocławskie rzeźby Johanna Georga Urbansky’ego z lat 20. XVIII w. - nowa wystawa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Johann Georg Urbansky, jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy barokowych działających na Śląsku, jest bohaterem wystawy czasowej przygotowanej przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu. Zaprezentowane zostaną jego dwa najwybitniejsze zespoły rzeźbiarskie: prospekt organowy kościoła św. Marii Magdaleny we Wrocławiu oraz przedstawienia Ojców Kościoła Zachodniego z katedry wrocławskiej, które od końca II wojny światowej podzielone są między Wrocław a Stężycę, i które – po raz pierwszy od 80 lat – można będzie ponownie zobaczyć we Wrocławiu obok siebie.

Johann Georg Urbansky, figura aniołka – fragment dekoracji 
rzeźbiarskiej organów kościoła św. Marii Magdaleny we Wrocławiu, 
1724. Muzeum Narodowe we Wrocławiu. Fot. W. Rogowicz 

Johann Georg Urbansky (ok. 1675 – po 1738), Czech z pochodzenia, kształcił się od 1693 r. w warsztacie uznanego praskiego artysty Johanna Brokoffa (1652–1718). Niestety, eskalujący konflikt między nim a mistrzem sprawił, że Urbansky wyjechał do Budziszyna i tam ukończył naukę. Około 1708 r. przeniósł się do Wrocławia, gdzie otworzył warsztat na Ostrowie Tumskim, tworząc początkowo wyłącznie dla kurii biskupiej, natomiast po otrzymaniu wrocławskiego obywatelstwa w 1720 r. mógł realizować także zamówienia spoza kręgu katolickiego duchowieństwa, m.in. dla wspólnoty luterańskiej.

„W artystycznej panoramie nowożytnej sztuki Wrocławia trudno znaleźć tak znaczącą postać jak Johann Georg Urbansky” – mówi dr Piotr Oszczanowski, kurator wystawy. „Ten wybitny barokowy rzeźbiarz, Czech z pochodzenia, należy do grupy tych twórców, którzy za sprawą swoich znamienitych kreacji artystycznych pozostawili w stolicy Śląska trwały ślad”. 

Obecna wystawa skupia się na najważniejszych realizacjach, powstałych w latach 20. XVIII w.

W latach 1720–1725 powstawał prospekt organowy luterańskiego kościoła św. Marii Magdaleny, składający się z rzeźb figuralnych (proroków Dawida i Asafa, atlantów, puttów grających na kotłach i dzwonkach, Famy dmącej w trąbę) i ornamentalnych. Prospekt był podziwiany także za charakterystyczne dla epoki tworzenie iluzji – zastosowane mechanizmy pozwalały grać puttom na kotłach, a aniołkom uderzać w dzwonki. 

Dekoracja prospektu szczęśliwie przetrwała II wojnę światową w składnicy w Henrykowie, figury zostały zabezpieczone przez polskich muzealników i wywiezione w 1946 r. do Warszawy. 

Johann Georg Urbansky, figura św. Ambrożego, 1726,
własność: Parafia św. Marcina Biskupa w Stężycy (Diecezja Siedlecka),
fot. Adam Podstawka




„Wówczas jeszcze zespół ten był prawie kompletny, choć brakowało już dwóch z czterech atlantów” – wyjaśnia Barbara Andruszkiewicz, kuratorka wystawy. „Część rzeźb, już jako depozyt Muzeum Narodowego w Warszawie, trafiła do Muzeum Baroku Polskiego w Łowiczu. Dzięki apelom wrocławskich muzealników o ich powrót przekazano je w latach 60. XX w. w depozyt do ówczesnego Muzeum Śląskiego, w 2011 r. wpisano na stałe do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Niestety, były to już tylko pojedyncze rzeźby z licznego pierwotnie zespołu, ale ostatnie znalezisko – „przeoczone” małe putto z glorii będące w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie – pozwala mieć nadzieję, że i pozostałe elementy kiedyś zostaną odnalezione”.

Po raz pierwszy po 80 latach pokazane zostaną we Wrocławiu obok siebie monumentalne figury czterech Ojców Kościoła Zachodniego z katedry wrocławskiej. Dziś tylko dwie figury – św. Grzegorza i św. Hieronima – zdobią katedrę. Dwie kolejne znajdują się w kościele św. Marcina Biskupa w Stężycy. Wszystkie cztery najprawdopodobniej ewakuowano do składnicy w Kamieńcu Ząbkowickim, a po wojnie zostały wywiezione do Warszawy. W 1950 r. przekazano je do kościoła w Stężycy. Świątynia ta, która straciła całe wyposażenie, przyjęła wiele śląskich zabytków. Katedra wrocławska po ponownej konsekracji w 1951 r. rozpoczęła starania o przywrócenie rzeźb na pierwotne miejsce. Prośbę tę spełniono połowicznie i na przełomie lat 50. i 60. XX w. dwie rzeźby wróciły do Wrocławia, a pozostałe dwie wciąż cieszą oko stężyckich wiernych.

Na wystawie symbolicznie została przywołana kolejna znakomita barokowa realizacja Wrocławia, będąca efektem kolektywnej pracy wielu artystów kaplica grobowa opata Hochberga przy kościele norbertanów św. św. Wincentego i Jakuba (1723–1727). Podczas przygotowań do niniejszej wystawy w zbiorach Muzeum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II odnaleziono głowę św. Anny – fragment rzeźby zdobiącej kiedyś kaplicę. Intrygujące odkrycia i nowe tropy ujawniane tylko przy przygotowaniach do wystawy dowodzą, że dorobek Urbansky’ego wciąż czeka na właściwe rozpoznanie. 

„To, że podjęliśmy się dzieła zaprezentowania tych konkretnych rzeźb Urbansky’ego, wynika także z faktu, iż doświadczyły one niezwykle burzliwych losów w czasie ostatniej wojny oraz w latach bezpośrednio po niej następujących” – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. „Upominamy się jednocześnie o to, aby pamiętać, że proces przemieszczenia dzieł sztuki, zmiany miejsca ich przechowywania i ekspozycji, nadal musi być ważnym tematem badań muzealników.

W nich trzeba jednak wykazywać się skrajną odpowiedzialnością oraz swoistą delikatnością w zrozumieniu wszystkich argumentów i racji każdej ze stron. Zarówno byłych, jak i obecnych właścicieli i opiekunów tych dzieł sztuki. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie zrozumieć ten jakże trudny, jakże burzliwy i pełen niepewności czas powojenny. Okres, kiedy nadal cenniejsze było – bo musiało być – najpierw ratowanie życia ludziom niż opieka nad zabytkami. Ocalenie tych dzieł sztuki, ich zabezpieczenie, nawet ich przemieszczenie wielokrotnie decydowało o tym, że one przetrwały. I dzisiaj możemy je podziwiać. Nie oznacza to jednak, że już teraz, w XXI w., nie powinniśmy podejmować dyskusji na temat ich historii, a także ich przyszłości. Taka dyskusja jest niezbędna i po prostu nam wszystkim potrzebna. I o tym także traktuje nasza wystawa”. 

Wystawie towarzyszy publikacja z esejami autorstwa współkuratorów wystawy oraz cennymi archiwalnymi fotografiami.

Barokowi herosi. Wrocławskie rzeźby Johanna Georga Urbansky’ego z lat 20. XVIII w.
13.06–29.10.2023

informacja prasowa


Operowe Odkrycia - 6. Festiwal Opery Współczesnej

Po prawie dziewięcioletniej przerwie do Opery Wrocławskiej powraca Festiwal Opery Współczesnej. W planach na tegoroczną, szóstą edycję znala...

Popularne posty