Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Msza h-moll. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Msza h-moll. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 września 2025

60. Wratislavia Cantans: Msza h-moll J. S. Bacha i Vox Luminis /zapowiedź koncertu RAJ 2)

11 września o 19.00 usłyszymy Mszę h-moll Johanna Sebastiana Bacha.  Arcydzieło przekraczające granice muzycznych form, wyznań religijnych i epok historycznych pod dyrekcją Lionela Meuniera zaprezentują artyści Vox Luminis i Freiburger Barockorchester.

Vox Luminisc, fot. Leslie Artamonow

Historia powstania monumentalnego utworu rozpoczyna się w 1733 roku. Jej początki łączą się ze śmiercią Augusta II Mocnego – króla Polski i, jako Fryderyka Augusta I, elektora Saksonii. Johann Sebastian Bach, licząc na objęcie stanowiska kompozytora na drezdeńskim dworze kolejnego z Wettynów – Augusta III (Fryderyka Augusta II), stworzył rozbudowaną mszę w formie missa brevis złożoną z części Kyrie i Gloria, którą następnie przesłał do Drezna. Nie spełniła ona jednak pokładanych w niej nadziei. Co prawda Bach ostatecznie upragnioną posadę otrzymał, ale nastąpiło to dopiero w 1736 roku.

Do dzieła mistrz powrócił w latach czterdziestych XVIII wieku. Jedną z największych zagadek w historii muzyki pozostanie odpowiedź na pytanie, co nim wówczas kierowało. Rozbudował bowiem Mszę tak znacznie, że stała się zbyt obszerna do liturgicznego wykorzystania. Według bodaj najbardziej przekonującej hipotezy konstruując tę ogromną kompozycję, Bach pragnął ocalić od zapomnienia swoje drobniejsze utwory – kantaty i koncerty instrumentalne, których fragmenty w nią wplótł. W przypadku Sanctus mamy natomiast do czynienia z samodzielnym niegdyś dziełem napisanym przez Bacha w 1724 roku. W efekcie Msza h-moll w wyjątkowy sposób łączy w sobie najbardziej wyraziste cechy stylu artysty oraz luterańską teologię, którą jest on przesiąknięty, z katolicką liturgią ery kontrreformacji. Po ekumenicznym przełomie w XX wieku cechy te nadały Mszy h-moll nowy wymiar.

Program:

Johann Sebastian Bach Msza h-moll BWV 232

Wykonawcy:

Lionel Meunier – dyrygent

Erika Tandiono – I sopran 

Sophia Faltas – II sopran 

William Shelton – I alt  

Victoria Cassano – II alt

Raphael Höhn – tenor

Sebastian Myrus – I bas

Felix Schwandtke – II bas

Vox Luminis

Freiburger Barockorchester


Czas trwania: 150 minut

Lokalizacja:

Wrocław, kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja

plac Kościelny 1, Wrocław


informacja prasowa

środa, 15 listopada 2017

J. S. Bach: Msza h-moll na jubileusz /relacja z koncertu/

Wspaniałą Mszą h-moll J.S. Bacha uczcił Andrzej Kosendiak - dyrektor Narodowego Forum Muzyki - swój jubileusz sześćdziesiątych urodzin oraz czterdziestolecia pracy artystycznej.

Andrzej Kosendiak, fot. B. Beszlej

Muzyka, którą Bach pisał dla Kościoła, powstawała na chwałę Bogu - pisał na łamach "Muzyki w Mieście" znawca twórczości lipskiego Kantora - Szymon PaczkowskiKompozytor nie tworzył jej dla zmysłowej czy intelektualnej przyjemności słuchacza, ale po to, by pośredniczyła w kontakcie człowieka z Bogiem, utwierdzała go w wierze, modlitwie i w religijnym przeżyciu. 

Za czasów Jana Sebastiana Bacha muzyka spełniała rolę podobną do sakralnego malarstwa: współtworzyła sens liturgii, służyła pogłębianiu wiary i była pisana na chwałę Bożą. Bach był nie tylko genialnym kompozytorem, ale przede wszystkim człowiekiem głębokiej wiary. Albert Schweitzer, najwybitniejszy biograf lipskiego kapelmistrza, pisał, iż "wkładał w utwory całą swoją pobożność. Muzyka była dla niego służbą Bożą. Litery, którymi ozdabiał swe partytury: S. D. G. (Soli Deo Gloria - Bogu Jedynemu chwała) czy też J. J. (Jesu juva - Jezu, pomóż!), nie są czczą formułką, lecz wyznaniem wiary przenikającym całą jego twórczość. Dźwięki, w jego pojęciu, nie przemijają, lecz wzbijają się ku Bogu  jako niewysłowiona pieśń pochwalna”.

Kunsztowna polifonia i ukryty sens

Istotą Mszy h-moll - pisze największy znawca jego muzyki i biograf Albert Schweitzer - jest przejmująca wzniosłość. Już pierwsze akordy "Kyrie" przenoszą nas w świat wielkich i głębokich uczuć, którego nie opuszczamy ani na chwilę - aż do końcowej kadencji "Dona nobis pacem".

Istotnie, Bach był mistrzem muzycznego przeżycia, zaś ukryta w jego dziele symbolika jest wyrazem głębokiej religijności Wielkiego Kompozytora.

Znajdujący się  w Deutsche Staatsbibliothek w Berlinie manuskrypt Mszy h-moll pozwala poznać środki, jakimi posługiwał się Bach, aby ułatwić słuchaczowi muzyczną medytację. Msza składa się z czterech odrębnie zatytułowanych części. Rozpoczyna ją Missa, obejmująca Kyrie i Gloria, potem następuje "Symbol nicejski”, czyli Credo, a następnie - Sanctus, Benedictus, Agnus Dei, Dona nobis pacem.


Swój kształt Msza h-moll zawdzięcza zarówno kunsztownej formie polifonicznej, wypracowanej przez kompozytorów niderlandzkich, jak też charakterystycznej dla baroku formie typu kantatowego - z ariami, duetamifragmentami chóralnymi akompaniamentem instrumentalnym.

Zawiera także wiele ukrytych znaczeń. Warto wymienić przynajmniej niektóre z nich. Otóż Kyrie wykonuje duet dwóch sopranów, ponieważ w symbolice chrześcijańskiej dwójka odnosi się do drugiej Osoby Boskiej, ale także do dwóch natur w Chrystusie (ludzkiej i Boskiej), dwóch Testamentów, dwóch głównych przykazań... Jednakże głównym zamysłem symbolicznym duetu (nie tylko w tej części Mszy) jest ukazanie jedności Ojca i Syna. Zgodnie z muzyczną funkcją kanonu, jeden głos całkowicie wynika z drugiego - jak Chrystus z Boga. A chociaż melodia kolejnych głosów pozostaje ta sama, są to jednak głosy odrębne.

Wstępne  Kyrie elejson to chóralne, uroczyste błaganie, w którym powszechny, apostolski i chrześcijański Kościół wzywa Boga Ojca i składa Mu dziękczynienie za dzieło stworzenia. Zaś pierwsze Chryste eleison to dwa soprany, ponieważ pierwotnie wykonywali je w kościele chłopcy, a więc dzieci, których niewinność i czystość wskazuje na drugą Osobę Trójcy Świętej - na Chrystusa. Natomiast drugie Kyrie jest czterogłosowe, wykorzystuje bowiem - zgodny z obowiązującym kanonem - muzyczny obraz krzyża (figura melodyczna zwana imaginatio crucifix). Oznacza to, że pierwsze cztery nuty tematu fugi tworzą figurę leżącego krzyża. 

J.S. Bach, autograf Mszy h-moll

koncert Mszy h-moll J.S. Bacha, dyryguje Andrzej Kosendiak, fot. B. Beszlej

Gloria - drugi  fragment Ordinarium misse - wysławia Boga Ojca w stu taktach muzyki. Liczba taktów jest wyrazem doskonałości Boga. Podkreślają ją trąby i kotły, kojarzące się z potęgą i wszechmocą, a ponadto jest ona wykonana w metrum 3/8, co również symbolizuje liczbowe odniesienie do Boga (Trójcy Świętej). 

Et in terra pax („A na ziemi pokój ludziom dobrej woli”) stanowi w muzycznym odpowiedniku swoiste przejście: pojawia się głos basowy ilustrujący zejście Chrystusa na ziemię, zmienia się także metrum na 4/4 (czwórka symbolizuje świat). I tak oto świat Boski i ziemski zostają skontrastowane w muzyce, aby następnie - w krótkim fragmencie instrumentalnym, skrzypcowym - ukazać, jak czas się wypełnia, zgodnie z obietnicą daną Abrahamowi: następuje zawarcie Nowego Przymierza między niebem a ziemią, a pokój Boży rozprzestrzenia się po całej ziemi. 

Stąd dziękczynne Laudamus te („Chwalimy Cię, błogosławimy Cię, wysławiamy Cię”) Bach powierza głosowi sopranowemu, symbolizuje on bowiem duszę wierzącą, dziecko Boże. Arii sopranowej towarzyszą skrzypce - akompaniament typowy dla Bachowskiego motywu radości. 

W kolejnym fragmencie Glorii: Gratias agimus („Dzięki Ci składamy...”) pojawia się chór, jest to bowiem pieśń dziękczynna ludu Bożego. Aby w pełni wyrazić jej treść, kompozytor wykorzystuje pieśń polifoniczną, wysławiającą wielkie dzieła Boże. Styl ów odzwierciedla u Bacha to, co doskonałe i wieczne. Stąd także obecność trąbek i kotłów, wspomagających uroczysty, triumfalny charakter akompaniamentu muzycznego chóru. 

Te wybrane przykłady ukazują, w jaki sposób Jan Sebastian Bach wykorzystywał wiedzę teologiczną i muzyczną, aby z miłością i prawdziwą, głęboką pobożnością wyrazić tekst liturgii, a tym samym przekazać wiernym Piękno i Tajemnicę żywej wiary. Traktował muzykę jako refleksję nad sprawami ostatecznymi, jako modlitwę, jako wyraz radości lub smutku. Językiem muzycznym mówił o sprawach wiary w sposób zupełnie naturalny: opisywał, symbolizował, ilustrował. Jednakże dopiero przez gruntowną znajomość liturgii i Pisma Świętego można poznawać i studiować symbolikę Bachowskiej muzyki. 

Muzyczna doskonałość

Koncert zatytułowany "Muzyczna doskonałość - Msza h-moll" zdawał się podkreślać geniusz lipskiego Kantora. Wydaje się, że Andrzej Kosendiak nie mógł znaleźć piękniejszego i głębszego utworu na wyrażenie swojej wdzięczności za te wszystkie owocne lata osobistego i zarazem artystycznego życia. 

Wspaniale zaprezentował się Chór NFM, który rozkwitł pod kierownictwem Agnieszki Franków-Żelazny, a także Wrocławska Orkiestra Barokowa, którą jubilat powołał do istnienia dziesięć lat temu. Przepięknie zaśpiewali arie zaproszeni specjalnie na tę okazję artyści: Olga Pasiecznik i Katherine Manley - soprany, Ewa Marciniec - alt, Nicholas Mulroy - tenor oraz Tomáš Král - bas. Mnie osobiście szczególnie poruszył głęboki alt Ewy Marciniec w  "Agnus Dei" oraz piękna aria "Benedictus" w wykonaniu Nicholasa Mulroy`a przy subtelnym akompaniamencie fletu i wiolonczeli. Jubilat Andrzej Kosendiak  poprowadził ten szczególny koncert z wielką pasją i zaangażowaniem. Dziękując za Jego piękne dzieła, życzymy niesłabnącej pasji w odkrywaniu muzycznych arcydzieł.

Koncert odbył się 30 listopada 2015 roku.
Artykuł ukazał się wkrótce potem na portalu Kulturaonline. 

„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty