Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wystawa na ekranie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wystawa na ekranie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 października 2019

Wystawa na ekranie: "Leonardo. Dzieła wszystkie" /recenzja/

Film dokumentalny "Leonardo. Dzieła wszystkie" został wyreżyserowany przez Phila Grabsky`ego z okazji 500. rocznicy śmierci jednego z trzech wielkich twórców włoskiego renesansu. Starannie zrealizowany, zawiera nie tylko interesujące omówienie obrazów i szkiców Leonarda da Vinci, ale również pozwala zapoznać się z jego sposobem pracy, eksperymentami i niepowtarzalnym ujęciem ludzkich postaci. Nikt przed nim tak nie malował!

Leonardo da Vinci, Ostatnia Wieczerza, ok. 1495-1497

Phil Grabsky, mimo tak swojsko brzmiącego nazwiska,  jest angielskim, a nie polskim dokumentalistą, a ponadto reżyserem filmowym i producentem, znanym przede wszystkim jako autor cyklu filmów o słynnych kompozytorach. Jego poprzedni cykl "W poszukiwaniu..." poświęcony był Mozartowi, Haydnowi, Beethovenowi i Chopinowi. Z tym ostatnim zawitał m. in. do Wrocławia, gdzie w Kinie Nowe Horyzonty odbyło się spotkanie z Grabsky`m oraz premiera znakomitego dokumentu "W poszukiwaniu Chopina".  Zachęcony sukcesem muzycznej serii, reżyser spróbował swoich sił w dziedzinie malarstwa i tak powstał nowy cykl: "Wystawa na ekranie", realizowany we współpracy w najlepszymi galeriami i muzeami świata. Serię tę rozpoczął filmem "Leonardo w Galerii Narodowej", po którym pojawiły się kolejne interesujące dokumenty, m.in. "Canaletto i sztuka Wenecji", "Cézanne. Portrety życia",  „Hockney. Pejzaże, portrety i martwe natury”, "Degas. Umiłowanie perfekcji". Mnie najbardziej zapadł w pamięć dokument "Vermeer i muzyka", o którym pisałam w 2014 roku.

Obecnie trwa już siódmy sezon z cyklu "Wystawa na ekranie", pokazywany w 1500 kin w 55 krajach, w tym w Polsce. Phil Grabsky powraca do artysty, który przyniósł mu niegdyś szczęście zapoczątkowując tę ciekawą i lubianą serię, a mianowicie do Leonarda da Vinci. I choć tytuł filmu sugeruje, że obejrzymy na ekranie wszystkie dzieła włoskiego geniusza, to jednak reżyser ograniczył się jedynie do obrazów i szkiców. Ktoś, kto oczekiwał więcej, poczuje być może niedosyt, ale z drugiej strony... Nie można uprawiać "wszystkoizmu", toteż Grabsky pokazał da Vinci - eksperymentatora w odniesieniu do sztuki malarskiej.

Madonna Benois, 1475-1478, Narodowe Muzeum Ermitażu, Sankt Petersburg

Narracja dokumentu "Leonardo. Dzieła wszystkie" jest właściwie tradycyjna, a jednak zawsze dobrze odbiera się filmy Anglika i epigoni nie urastają mu do pięt. Grabsky nie tylko umiejętnie dobiera tematy, ale ponadto potrafi je atrakcyjnie przedstawić. Po pierwsze, decyduje o tym dobór rozmówców, którzy nigdy nie są nudni i wnoszą coś odrębnego i szczególnego do charakterystyki postaci i jego twórczości. W przypadku filmu, o którym mowa, są to wybitni specjaliści, zajmujący się malarzem całe swoje życie, potrafią więc mówić o nim swobodnie, niekiedy z pasją. Czasami są to badacze, którzy - jak włoska konserwatorka i znawczyni obrazu "Pokłon Trzech Króli" - wtajemnicza nas w swoje odkrycia. Zdarzają się też koneserzy, którzy błyskotliwie potrafią porównać sposoby ujęcia kobiecej postaci młodszego, a później eksperymentującego, dojrzałego twórcy, jak dyrektor Ermitażu, który miał okazję napatrzeć się na radosną i dziecięcą nieomal "Madonnę Benois" (1472-1478) oraz na dojrzałą "Madonnę Littą" (1490), pogodzoną z czekającym ją cierpieniem.

Madonna Litta, ok. 1490, Narodowe Muzeum Ermitażu, Sankt Petersburg

Ważny jest także sposób prowadzenia narracji. Zanim padną słowa komentarza, widz ma okazję przez dłuższy czas kontemplować obraz i jego detale. To bardzo ważne! Kiedy głos zabierają specjaliści, mamy już niejako osobisty stosunek do oglądanego dzieła. Poza tym dzieł nie kontemplujemy w ciszy - towarzyszy nam ciągle piękna muzyka renesansowa - zarówno śpiewana, jak i instrumentalna, zawsze starannie dobrana do malarskiego przedstawienia. W okresie włoskim podczas prezentacji portretów o świeckiej tematyce, muzyka ma charakter świecki. Z kolei w okresie francuskim, kiedy Leonardo przebywa w zamku Cloux, towarzyszy nam muzyka dworska.

Salvator Mundi (Zbawiciel świata), ok. 1506-1513, kolekcja prywatna 

Grabsky dba także o to, abyśmy nie tylko uświadomili sobie, że Leonardo potrafił zawrzeć w obrazach całą swoją wiedzę o ludziach i o świecie. Pragnie także, aby znajomość twórczości tego bodaj największego geniusza uporządkować. Temu służy chronologia - od pierwszych szkiców i obrazu Verrocchio "Chrzest Chrystusa", na którym anioły namalowane przez Leonarda zwiastują, że uczeń przerósł mistrza, poprzez dzieła tak wybitne, jak "Gioconda" czy "Ostatnia Wieczerza", a skończywszy na ostatnich pracach, wśród których znajduje się obraz "Salvator Mundi", namalowany dla króla Francji Ludwika XII.

Gorąco zachęcam do obejrzenia filmu "Leonardo. Dzieła wszystkie". Będzie po temu okazja już wkrótce - 24 listopada w Kinie Nowe Horyzonty.

ocena: 8/10

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Wystawa na Ekranie: "Van Gogh i Japonia" Phila Grabsky'ego

W ramach cyklu "Wystawa na ekranie" (Na żywo w kinach") można będzie obejrzeć nowy film Phila Grabsky`ego, tym razem poświęcony związkom Vincenta van Gogha ze sztuką japońską. 

Muzeum van Gogha w Amsterdamie, materiały prasowe
„Zazdroszczę Japończykom” napisał van Gogh do swojego brata Theo. Na wystawie, na podstawie której powstał ten film – „Van Gogh i Japonia” w Muzeum Van Gogha w Amsterdamie – można zrozumieć, dlaczego.

Choć Vincent van Gogh nigdy nie odwiedził Japonii, to kraj ten wywarł największy wpływ na niego samego i jego sztukę. Nie można zrozumieć Van Gogha bez zrozumienia, w jaki sposób sztuka japońska dotarła do Paryża w połowie XIX wieku, a także jej głębokiego wpływu na artystów takich, jak Monet, Degas, a przede wszystkim Van Gogh.

Muzeum van Gogha w Amsterdamie, materiały prasowe

Odwiedzając nowe galerie sztuki japońskiej w Paryżu, a następnie tworząc swój własny wizerunek Japonii – poprzez dogłębne badania, kolekcjonowanie drzeworytów i szczegółowe dyskusje z innymi artystami – spotkanie Van Gogha z japońskimi dziełami sztuki nadało jego pracom nowy i ekscytujący kierunek. Po opuszczeniu Paryża wyjechał na południe Francji – do tego, co uważał za zbliżone do swego rodzaju Japonii, jaką tylko mógł znaleźć. Kolejne bardzo twórcze, ale i pełne problemów lata muszą być postrzegane w kontekście Van Gogha naginającego wpływy japońskie do swojej woli i określania się przez niego jako nowoczesny artysta z widocznymi azjatyckimi „korzeniami”. W tej mało znanej historii sztuki Van Gogha widzimy, jak ważne było jego studiowanie Japonii. Film przenosi widza nie tylko do Francji i Holandii, ale także do Japonii, aby dalej eksplorować niezwykłe dziedzictwo, które wpłynęło na Van Gogha i uczynił go artystą, którego znamy dzisiaj.

Trailer filmu "Van Gogh i Japonia"

Najbliższe pokazy

5 czerwca 2019 ǀ Ciechanów ǀ Powiatowe Centrum Kultury i Sztuki im. Marii Konopnickiej
6 czerwca 2019 ǀ Nowy Sącz ǀ kino Sokół
8 czerwca 2019 ǀ Katowice ǀ kino Rialto
8 czerwca 2019 ǀ Częstochowa ǀ OKF Iluzja
9 czerwca 2019 ǀ Łuków ǀ Łukowski Ośrodek Kultury
9 czerwca 2019 ǀ Wrocław ǀ kino Nowe Horyzonty 
9 czerwca 2019 ǀ Warszawa ǀ kino Muranów
9 czerwca 2019 ǀ Żywiec ǀ kino Janosik
10 czerwca 2019 ǀ Oświęcim ǀ Oświęcimskie Centrum Kultury

poniedziałek, 18 lutego 2019

Wystawa na ekranie: "Młody Picasso"

Znakomity cykl "Wystawa na ekranie" prezentuje interesujący dokument "Młody Picasso", który wyjaśnia, w jaki sposób młody twórca rozwijał swoje rzemiosło. 





Pablo Picasso był jednym z najwybitniejszych artystów wszech czasów – i aż do swojej śmierci w 1973 roku jednym z najbardziej płodnych artystów. Wiele filmów zajmowało się późniejszymi latami jego życia i twórczości – dziełami i szerokim kręgiem przyjaciół. Ale gdzie i jak to się wszystko zaczęło? Co spowodowało, że Picasso zajął pierwsze miejsce wśród twórców sztuki europejskiej? Nadszedł czas, aby spojrzeć na wczesne, zwykle pomijane, lata życia Picassa; wychowanie i naukę, które doprowadziły do jego niezwykłych osiągnięć.

Trzy miasta odegrały kluczową rolę w kształtowaniu się przyszłego malarza: Malaga, Barcelona i Paryż. Film „Młody Picasso” bada wpływ każdego z nich na artystę, koncentrując się na konkretnych dziełach z tych wczesnych lat. Film wyjaśnia, w jaki sposób młody twórca rozwijał swoje rzemiosło. Przyglądając się uważnie dwóm kluczowym wczesnym okresom – tak zwanemu Okresowi Niebieskiemu i Okresowi Różowemu – film przenosi nas aż do 1907 roku i momentu powstania kluczowego obrazu w historii sztuki współczesnej – „Les Demoiselles d’Avignon” („Panien z Awinionu”). Był to obraz, który wstrząsnął światem sztuki, ale i zmienił go nieodwołalnie. Picasso miał wtedy tylko 25 lat. Ściśle współpracując ze wszystkimi trzema Muzeami Picassa w Maladze, Barcelonie i Paryżu, autorzy filmu wyjaśniają, jak wzniósł się na takie wyżyny geniuszu.

We Wrocławiu będzie można zobaczyć film w Kinie Nowe Horyzonty 23 lutego i 31 marca 2019 r. Pełny kalendarz projekcji znajdziecie TUTAJ.

informacja prasowa, materiały organizatorów

WYSTAWA NA EKRANIE | SEZON 6 | „Młody Picasso” | Zwiastun PL

piątek, 8 lutego 2019

Idę do kina - subiektywny poradnik kinomana, 8 - 14 lutego 2019

"Idę do kina" kontynuuje stały (prawie) cotygodniowy cykl, zawierający przegląd nowości filmowych. Ich wybór jest całkowicie subiektywny, ale daje jakieś rozeznanie :-) Zobaczcie, co dla Was (i dla siebie) wybrałam w tym tygodniu.

Zdjęcie zrobione przeze mnie podczas Millennium Docs Against Gravity Film Festival 2018

Wydarzenia: spektakle, wystawy, opery


Król Lear W. Shakespeare`a w National Theatre

Tym razem zacznę nie od premier, ale od wydarzeń, w których można uczestniczyć za sprawą Kina Nowe Horyzonty. Zacznę od spektakli teatralnych transmitowanych z londyńskiego National Theatre.  Królewski Teatr Narodowy proponuje dwie sztuki Williama Shakespeare`a: "Króla Leara" (16 lutego o 18.00) oraz "Makbeta" (23 marca o 18.00). Myślę, że warto zobaczyć klasykę w wykonaniu dobrych aktorów, zanim pójdziemy do miejscowego teatru na "eksperymenty" :-)


"Van Gogh i Japonia"


Z pewnością warto polecić bardzo interesujący cykl "Wystawa na ekranie". To znakomita prezentacja kolekcji najwybitniejszych artystów malarstwa z najważniejszych muzeów na całym świecie. Na dużym ekranie, w znakomitej jakości obrazu HD zostaną pokazane wystawy tematyczne, uchwycone w specjalny, dostosowany do warunków kinowych sposób. W tym roku zobaczymy "Młodego Picassa" (23 lutego o 18.00  i 31 marca o 16.00) oraz "Van Gogha i Japonię" (9 czerwca o 16.00). 

C. Monet, Nenufary


To jednak nie wszystko, jeśli chodzi o sztukę, ponieważ Kino Nowe Horyzonty zaprasza także na nowy cykl filmów dokumentalnych prezentujących najwspanialsze zabytki sztuki włoskiej – malarstwa, rzeźby i architektury. Seanse odbywają się przeważnie w niedziele. Już 17 lutego o 16.00 zobaczymy film "Van Gogh. Pola zbóż i zachmurzone niebiosa", Film przedstawia egzystencjalną udrękę malarza, widzianą przez fragmenty listów do brata Theo. To one wyznaczają tempo wystawy i inspirują do pokazania miejsc, w których Van Gogh mieszkał - od Paryża po Prowansję.

W tym samym cyklu 22 kwietnia o 16.00 (poniedziałek) zobaczymy film "Klimt i Schiele. Eros i Psyche", a 2 czerwca  (niedziela) o 16.00 - "Nenufary" Moneta

Hokusai, "Wielka fala w Kanagawie", Rijksmuseum 


Na koniec "malarskiej serii" - British Musem prezentuje, w ramach której zobaczymy  film realizowany w Japonii, Francji i Wielkiej Brytanii opowiadający o życiu i twórczości Hokusaia w egzotycznym, hermetycznym świecie japońskiej kultury. Projekcja: 26 maja (niedziela), godz.16.00.

zwiastun

Na koniec wydarzeń specjalnych w Kinie Nowe Horyzonty - "Córka trenera" w reż. Łukasza Grzegorzka, który zostanie pokazany przedpremierowo 23 lutego (sobota) o godz. 19.00. Po seansie odbędzie się spotkanie z twórcami: aktorką Karoliną Bruchnicką i reżyserem Łukaszem Grzegorzkiem.

Premiery


Na początek "Faworyta" w reżyserii Yorgosa Lanthimosa. 

Oficjalny opis:

"Pojawienie się na angielskim dworze nowej służącej Abigail, zaczyna zagrażać pozycji lady Sarah, która rządzi krajem w zastępstwie schorowanej królowej Anny".

Krytycy generalnie oceniają ten film nad podziw dobrze. 
Anna Grudziąż, Pełna sala: "Rozrywka na królewskim poziomie. Dramat przeplata się z komedią, intryga z uczuciami, a wyścig o miejsce u boku królowej pozostawia widza przyklejonego do ekranu aż do ostatniej minuty"
Michał Derkacz, Dla Studenta pisze w krótkich żołnierskich słowach: "Jest to film fenomenalnie zagrany, znakomicie nakręcony, mistrzowsko zmontowany i kapitalnie udźwiękowiony".


Faworyta, zwiastun

Godny polecenia jest także dokumentalny film "The Dawn Wall" w reż. Josha Lowella i Petera Mortimera. 

Opis filmu na stronie Nowych Horyzontów:
/opisuje/"próbę zdobycia Dawn Wall – pozornie niemożliwej do pokonania, ponad 900-metrowej ściany w Parku Narodowym Yosemite w Kalifornii. Wspinacze dosłownie zamieszkiwali Dawn Wall przez wiele tygodni, wzbudzając przy okazji ogromne zainteresowanie mediów. Dla Tommy’ego Caldwella zmierzenie się z Dawn Wall było czymś więcej niż tylko kolejną drogą do pokonania. W wieku 22 lat Caldwell został wzięty do niewoli przez rebeliantów w Kirgistanie, krótko po tym, w wyniku wypadku, stracił palec wskazujący. Wszystkie złe doświadczania dodały mu jednak więcej siły i determinacji. The Dawn Wall to porywająca, wysmakowana wizualnie opowieść o sile pasji i przyjaźni, która zachwyci nie tylko miłośników wspinaczki".

Film ma wysokie noty:
Martyna Janas (Movieway) pisze:
"To nie tylko poruszająca historia, ale też mistrzowska realizacja. Piękne zdjęcia, ujęcia dronowe, sprawny montaż, mądrze poprowadzona narracja, podsycanie zainteresowania widza. Dokument ogląda się jak wciągający thriller".

Anna Strupiechowska (Pełna Sala):
"Dramat pokrzepiający serce, który wydarzył się naprawdę, a jego bohater, niepozorny Tommy Caldwell, mógłby zarazić hartem ducha niejednego powątpiewającego w swoje siły człowieka".

Jeśli więc potrzebujecie dawki optymizmu - idźcie na ten film :-)




sobota, 3 listopada 2018

WYSTAWA NA EKRANIE: DEGAS. UMIŁOWANIE PERFEKCJI (reż. David Bickerstaff) - pokaz specjalny z udziałem Phila Grabsky’ego

Kino Pod Baranami zaprasza na projekcję filmu "Degas. Umiłowanie perfekcji|" - portretu jednego z najciekawszych malarzy końca XIX wieku. Pokaz odbędzie się w ramach cyklu Wystawa na ekranie, którego twórca Phil Grabsky spotka się z widzami po seansie.


Degas Umiłowanie perfekcji © EXHIBITION ON SCREEN (David Bickerstaff)


Film dokumentalny Degas. Umiłowanie perfekcji przenosi widza z paryskich ulic na wspaniałą wystawę w Fitzwilliam Museum w Cambridge, której obszerna kolekcja dzieł Edgara Degasa jest najbardziej reprezentatywna w Wielkiej Brytanii. Dzięki zapewnieniu twórcom filmu wyjątkowego dostępu do rzadkich i różnorodnych dzieł, ten reportaż opowiada fascynującą historię dążenia Degasa do doskonałości poprzez eksperymentowanie z nowymi technikami, ale i poprzez nauki zaczerpnięte z doświadczeń dawnych mistrzów.

Sztuka nie jest kwestią tego, co widzisz, ale tego, co sprawiasz, że inni ludzie widzą
- Edgar Degas

Gościem pokazu będzie Phil Grabsky, brytyjski dokumentalista i pomysłodawca cyklu Wystawa na ekranie. Spotkanie po seansie poprowadzi Piotr Zdybał.

Phil Grabsky, prasowe



Phil Grabsky - główny producent całego projektu Wystawa na ekranie, który przy pomocy ciekawej narracji, a także dzięki wypowiedziom ekspertów, wizytom w pracowniach konserwatorskich i maksymalnym zbliżeniom ukazującym dzieła w detalach, umożliwia widzom całego świata zobaczenie tego, co jest niedostępne podczas tradycyjnej wizyty w galerii czy w muzeum.

Piotr Zdybał - historyk sztuki, kurator projektów artystycznych i filmowych, doktorant w Instytucie Sztuki PAN w Warszawie, wykładowca AMA Film Academy w Krakowie. Zajmuje się sztuką i szeroko rozumianą kulturą wizualną XX i XXI wieku.




Wystawa na ekranie to prezentacja kolekcji najwybitniejszych artystów malarstwa z najważniejszych muzeów na całym świecie. Na dużym ekranie, w znakomitej jakości obrazu HD prezentowane są wystawy tematyczne, uchwycone w specjalny, dostosowany do warunków kinowych sposób. Arcydzieła malarstwa, rzeźby i grafiki będzie można oglądać z różnych perspektyw, zaś wędrówce po salach galeryjnych i muzealnych towarzyszą historie dzieł, biografie artystów, wypowiedzi ekspertów analizujących styl i technikę obrazów.

O FILMIE:

DEGAS. UMIŁOWANIE PERFEKCJI | DEGAS: PASSION FOR PERFECTION
reż. David Bickerstaff, Wielka Brytania, 90’

Edgar Degas, Autoportret, fot. Wikipedia

W późniejszym wieku Degas bywał czasem sfrustrowany własnymi niepowodzeniami spowodowanymi kłopotami ze wzrokiem, ale jego determinacja do wychwytywania rysów codziennego życia była widoczna w każdym znaku, jaki poczynił. Starał się uchwycić nie tylko ruch i prawdę o tancerkach paryskiej opery (z których to obrazów zasłynął), ale także wyścigów konnych i przechodniów na ulicach. Nigdy w pełni nieusatysfakcjonowany, wiele swoich rysunków i rzeźb przechowywał prywatnie przez całe życie, nie prezentując ich nigdy szerokiej publiczności. Teraz, dzięki dokładnemu badaniu, można je uznać za jedne z najpiękniejszych i najbardziej ekspresyjnych dzieł nowożytności. Korzystając z pisemnych relacji przyjaciół i komentatorów oraz z tekstów listów pisanych przez samego artystę, film ujawnia bardziej złożoną prawdę o jednym z najbardziej wpływowych francuskich artystów końca XIX wieku i eksploruje najróżniejsze obszary jego twórczości – od rysunku i pastelu poprzez olejne malarstwo sztalugowe do rzeźby.



informacja prasowa

środa, 25 lipca 2018

"Canaletto i sztuka Wenecji" z The Queen’s Gallery w Pałacu Buckingham w Londynie

„Zaproszono cię do Pałacu Buckingham” – to zdanie zelektryzuje każdego. – tak o swojej przygodzie z filmem Canaletto i sztuka Wenecji opowiada jego reżyser Phil Grabsky. 30 lipca w w sieci kin Multikino.


WYSTAWA NA EKRANIE | SEZON 5 | „Canaletto i sztuka Wenecji” , plakat

Autor wcześniej nie zwiedzał Pałacu Buckingham i Zamku Windsor, choć jest Brytyjczykiem i dzięki pracy nad filmem inspirowanym przekrojową wystawą dzieł Canaletta zgromadzonych w królewskiej galerii stwierdził, że pokazać trzeba nie tylko rysunki i obrazy mistrza, ale i same pałace. Dlatego też w tym dokumencie mieszają się wnętrza londyńskich zamków królewskich i widoki Włoch, a szczególnie Wenecji, w której żył i tworzył Giovanni Antonio Canal (wł. ‘kanał’), znanego lepiej jako Canaletto (wł. ‘kanalik’).

Artysta zasłynął przede wszystkim jako „portrecista” swego rodzinnego miasta, ale dzięki śledztwu z kamerą, jakiego dokonał Phil Grabsky, okazuje się, że malarz nie odtwarzał wiernie widoków, ale pędzlem pisał własną historię miasta. Wraz z reżyserem przechadzamy się po placach Wenecji od mostu Rialto po Piazza San Marco i Palazzo Ducale do kościoła Santi Giovannie Paolo, by następnie wysłuchać komentarzy dwóch wspaniałych kuratorów londyńskiej wystawy Lucy Whitaker i Rosie Razzall. Wszystko to ma służyć odpowiedzi na pytanie, jakie zawsze stawia sobie reżyser: dlaczego właśnie Canaletto, dlaczego akurat w Wenecji, która wydała tak wielu wybitnych artystów. Co sprawia, że tam rodzą się i dojrzewają tak wyjątkowi twórcy? Polscy widzowie słusznie skojarzą nazwisko artysty z malarzem Bernardo Bellotto, także zwanym Canaletto, który uwieczniał widoki Warszawy za czasów króla Stanisława Augusta. Był to siostrzeniec i uczeń weneckiego artysty.

Najbliższe pokazy:

30 lipca 2018 r. | sieć kin Multikino: Bydgoszcz, Gdańsk, Gdynia, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Olsztyn, Poznań (Stary Browar), Rzeszów, Szczecin, Warszawa (Multikino Ursynów, Multikino Złote Tarasy), Wrocław (Pasaż Grunwaldzki), Zabrze


WYSTAWA NA EKRANIE | SEZON 5 | „Canaletto i sztuka Wenecji” | polski zwiastun

informacja prasowa

wtorek, 30 stycznia 2018

"WYSTAWA NA EKRANIE": Canaletto, Hockney i Cézanne

Historie życia i twórczości wybitnych malarzy znów można śledzić na wielkim ekranie. W kinach trwają pokazy 5. sezonu filmów z cyklu „Wystawa na Ekranie”. Bohaterami są w tym sezonie Giovanni Antonio Canaletto, David Hockney i Paul Cézanne.


Wystawa na ekranie: Canaletto i sztuka Wenecji/materiały CIKANEK FILM


„Wystawa na Ekranie” („Exhibition on Screen”) to prezentacja dzieł najwybitniejszych artystów z najważniejszych muzeów na całym świecie. Na dużym ekranie, w znakomitej jakości obrazu HD, pokazane są wystawy tematyczne uchwycone w specjalny, dostosowany do warunków kinowych, sposób. Arcydzieła malarstwa, rzeźby i grafiki będzie można oglądać na kinowym ekranie z różnych perspektyw, zaś wędrówce po salach galeryjnych i muzealnych towarzyszą historie dzieł, biografie artystów oraz wypowiedzi ekspertów analizujących styl i technikę obrazów.

Phil Grabsky – pomysłodawca, reżyser i główny producent całego przedsięwzięcia – przy pomocy ciekawej narracji, a także dzięki wypowiedziom ekspertów, wizytom w pracowniach konserwatorskich i maksymalnym zbliżeniom ukazującym dzieła w detalach, umożliwia widzom z całego świata zobaczenie tego, co jest niedostępne podczas tradycyjnej wizyty w galerii czy muzeum.

Canaletto i sztuka Wenecji”, trailer

Najnowsze filmy Grabsky’ego prezentują sylwetki trzech wybitnych osobowości świata sztuki od XVIII wieku do współczesności. Film „Canaletto i sztuka Wenecji” powstał na bazie kolekcji znajdującej się w The Queen’s Gallery w Pałacu Buckingham i Zamku Windsor w Londynie. W dokumencie wnętrza londyńskich zamków królewskich mieszają się z widokami Włoch, a szczególnie Wenecji, w której żył i tworzył Giovanni Antonio Canal (wł. ‘kanał’), znany lepiej jako Canaletto (wł. ‘kanalik’). Artysta zasłynął przede wszystkim jako „portrecista” swego rodzinnego miasta, a dla Polaków to także wuj i nauczyciel „naszego” Barnarda Bellotta Canaletta – „portrecisty” Warszawy.

"Cézanne. Portrety życia", polski trailer

Filmowa opowieść „Cézanne. Portrety życia” powstała przy okazji wielkich wystaw twórczości Cézanne’a, które odbyły się w National Portrait Gallery w Londynie, Musée d’Orsay w Paryżu i National Gallery of Art w Waszyngtonie. Ważną rolę w filmie odgrywają listy malarza i zdjęcia z miejsc na południu Francji, w których mieszkał i pracował, z widokiem na górę Sainte-Victoire.

Hockney. Pejzaże, portrety i martwe natury”, polski zwiastun

Z kolei dwie olbrzymie wystawy przygotowane przez Royal Academy of Arts w Londynie: „Większy obraz” i „82 portrety i jedna martwa natura” stały się podstawą dla filmu „Hockney. Pejzaże, portrety i martwe natury”, który ukazuje pełnię bezkompromisowego talentu Davida Hockneya. Były jednocześnie dla malarza zwieńczeniem bardzo ważnego okresu w jego trwającej już ponad pięć dekad karierze. Jak sam przyznaje – film lepiej niż on wyjaśnia, co kryje się za jego twórczością. Reportaż wszedł na ekrany kin z okazji 80. urodzin artysty. Gigantyczne kolorowe płótna zachwycą kinowych widzów.

Rozpowszechnianiem cyklu „Wystawa na Ekranie” („Exhibition on Screen”) na terenie Polski zajął się dystrybutor najwyższej jakości kontentu alternatywnego dla kin, w tym transmisji HD LIVE i retransmisji HD z najlepszych teatrów i sal koncertowych świata, będący jednym ze światowych pionierów w tym zakresie. Marka www.nazywowkinach.pl została ustanowiona przez firmę CIKANEK FILM, działającą obecnie w 14 krajach Europy Centralnej i Wschodniej, a powstałą w roku 2007, by kreować i rozwijać rodzący się właśnie fenomen transmisji do kin spektakli i koncertów.
„The Metropolitan Opera: Live in HD”, „Bolshoi Ballet Live”, „National Theatre Live”, „Exhibition on Screen”, „Comédie-Française Live” czy „The Berliner Philharmoniker Live in Cinemas” to tylko niektóre z cykli dystrybuowanych przez CIKANEK FILM. Rocznie firma sprzedaje w samej tylko Polsce ponad 120.000 biletów.

Terminy i lista kin


KONTAKT / WIĘCEJ INFORMACJI:
CIKANEK FILM Sp. z o.o. / WWW.NAZYWOWKINACH.PL

(informacja prasowa)

piątek, 19 stycznia 2018

Vermeer i muzyka /"Wystawa na ekranie"/

Vermeer tajemniczy i muzyczny to propozycja, której nie można przeoczyć, szczególnie, jeżeli cenimy malarstwo autora „Dziewczyny z perłą” i chcielibyśmy pogłębić jego znajomość. W ramach stałego cyklu „Wystawa na ekranie” można oglądać najmodniejsze światowe wystawy.

Ostatnią rzeczą, o której bym pomyślała, że się spełni, jest oglądanie malarstwa w … kinie. Tymczasem w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu można od niedawna „zwiedzać” wystawy na ekranie. Najpierw był Manet, po nim Munch, wreszcie – mój ulubiony malarz Johannes Vermeer. I choć to namiastka obcowania z oryginalnym dziełem sztuki, można jednak obejrzeć wystawy czasowe i to w urozmaiconym towarzystwie kuratorów, znawców sztuki, a nawet przy dźwiękach muzyki. Kino Nowe Horyzonty zaproponowało – oprócz wystawy „Vermeer i muzyka. Sztuka miłości i odpoczynku” w reżyserii Phila Grabsky`ego i Bena Hardinga - także film dokumentalny Tellera: „Vermeer według Tima”, tworząc w ten sposób bezprecedensową propozycję dla wielbicieli tego malarza.

Vermeer muzycznie w National Gallery of  London

Wystawa „Vermeer i muzyka” była eksponowana w National Gallery of London od czerwca do września 2013 roku. Jej tematem były związki malarstwa niderlandzkiego z muzyką, przy czym centrum stanowiły płótna Johanna Vermeera. W salach wystawienniczych pokazano także instrumenty z epoki, a ponadto odbywały się w nich koncerty Academy of Ancient Music. Na tę okazję zgromadzono w jednym pomieszczeniu, obok należącej do zbiorów Galerii Narodowej „Kobiety stojącej przy klawesynie” oraz „Dziewczyny siedzącej przy klawesynie”, także obrazy z innych muzeów oraz ze zbiorów prywatnych, m.in. „Grającą na gitarze” z Kenwood House czy pochodzącą ze zbiorów Jej Królewskiej Mości „Lekcję muzyki”.

Johannes Vermeer, Dziewczyna grająca na gitarze, ok. 1672
Temat muzyki często pojawiał się w malarstwie holenderskim XVII wieku. Instrumenty w kompozycjach martwych natur symbolizowały przemijanie, taka jest bowiem natura dźwięku niezapisanego. Jednakże w niektórych obrazach wspólne granie oznaczało więź, harmonię pomiędzy postaciami, niekiedy zaś miłosny dialog.
Podczas wirtualnego oglądania obrazów można było zapoznać się z różnymi interpretacjami i ujrzeć rozmaite istotne detale. Wszyscy byli jednak zgodni co do tego, że Vermeer, nawet jeśli podejmował temat podobny do któregoś ze swoich poprzedników lub rówieśników – nadawał mu niezwykły, tajemniczy ton. Jego obrazy, jak żadne inne malarstwo, wypełnia harmonijny spokój i cisza. Są to płótna, które można, a nawet należy kontemplować, dopiero wówczas dopuszczają pewną poufałość z widzem, choć i ta bywa łudząca.

Dziewczyna siedząca przy klawesynie, 1670
„Dziewczyna siedząca przy klawesynie” patrzy prosto na nas, jakby chciała zachęcić, abyśmy ujęli stojący na pierwszym planie instrument (violę da gamba) i podjęli wraz z nią muzyczny temat. Ale pochodząca z późniejszego okresu „Dziewczyna grająca na gitarze” już na nas nie patrzy, podejmując kontakt wzrokowy z kimś, kogo nie widzimy, kto znajduje się niejako poza obrazem…

I choć uważa się, że Vermeer malował „z natury’, to znaczy odwzorowywał kształty za pomocą laterna magica, to jednak – co uzmysłowił nam jeden z tzw. ekspertów – spis rzeczy po śmierci malarza, który jest jedynym zachowanym dokumentem, dowodzi, iż większości z namalowanych przedmiotów Mistrz z Delft nie posiadał, gdyż po prostu cierpiał materialny niedostatek. Ot, i kolejna tajemnica, ale może to właśnie sprawia, że fascynacja malarstwem Vermeera nie przemija. 

"Vermeer i muzyka. Sztuka miłości i odpoczynku" z National Gallery

Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline 16 maja 2014 r.

"Rembrandt. The Late Works" / cykl "Wystawa na ekranie"/

Dokument poświęcony wystawie późnych prac Rembrandta, zatytułowany "Rembrandt z National Gallery w Londynie i Rijksmuseum w Amsterdamie", pozwala zobaczyć jego dzieło w perspektywie prac okresu dojrzałego. Jest też unikalną formą udziału w ekspozycji, jeśli nie ma możliwości wyjazdu do Londynu.


W ramach cyklu "Wystawa na ekranie" mogliśmy obejrzeć kolejny film - tym razem poświęcony trwającej jeszcze wystawie Rembrandta - zatytułowany "Rembrandt z National Gallery w Londynie i Rijksmuseum w Amsterdamie". Dokument popularyzujący twórczość wybitnego malarza zaprezentował także biografię artysty oraz miejsca z nim związane: Lejdę i Amsterdam. Wystawa "Rembrandt. Późne prace" (oryg. "Rembrandt. The Late Works") w National Gallery w Londynie może być bez wątpienia uznana za wydarzenie sezonu. Zgromadzono na niej czterdzieści obrazów, dwadzieścia rysunków i trzydzieści grafik, pochodzących z kolekcji z całego świata.  Począwszy od Rijksmuseum w Amsterdamie poprzez paryski Luwr do National Gallery of Art w Waszyngtonie. Prace z dojrzałego okresu twórczości Rembrandta dowodzą jego mistrzostwa i świadczą, że w latach 1650–
–1669 nie opuszczała go pasja eksperymentowania. 
W filmie zrealizowanym przez BBC kuratorzy wystawy zapoznali nas z jej koncepcją, która - jak się dowiedzieliśmy - powstawała blisko dziesięć lat. Istotne było postawienie pytania, jakie uczucia powinni odczuwać zwiedzający, a także zgromadzenie dzieł z całego świata, przede wszystkim jednak z Rijksmuseum w Amsterdamie i z National Gallery. Jeden z kuratorów porównał swoją pracę do czynności kompozytora, tworzącego utwór muzyczny. Ostatecznie zdecydowano się na zaprezentowanie późnych dzieł Rembrandta, aby móc przyjrzeć się jego twórczości w perspektywie dzieł dojrzałych, a zarazem ujrzeć w nim wiecznego eksperymentatora, człowieka do końca twórczego.

Samoanaliza



Zdjęcie z krzyża . Part of Rembrandt's Passion Cycle for Frederick Henry, Prince of Orange,
źródło" Web Gallery of Art
Wystawa składa się z kilku części. Najpierw zaprezentowane są autoportrety, aby - jak się wyraził jeden z kuratorów - sam artysta zapraszał na wystawę. Tytuł pierwszej sali - "Samoanaliza" - sugeruje cechę dla malarza charakterystyczną: skłonność do autorefleksji, czego wyrazem są liczne autoportrety, malowane przez całe życie. Właściwie żaden malarz nie stworzył aż tylu. Wiele "autoportretów" Rembrandta zostało zresztą namalowanych przez jego uczniów. Istotne jest jednak to, że były też rodzajem studiów, które malarz później wykorzystywał w innych kontekstach. Przedstawiał siebie na przykład, jako łotra w "Zdjęciu z Krzyża". Za młodu, aby mieć ciekawą twarz, malował się w żywej mimice: szeroko otwierał oczy, wyciągał szyję, wyostrzał spojrzenie. Śmiał się nawet. Rembrandt starszy po prostu patrzy, bezkompromisowo poważny, szczególnie skupiony. Na twarzy dojrzałego malarza zapisane są: smutek, trudności, duma - słowem: i charakter, i całe doświadczenie. Ostatni przedstawia 63 - letniego malarza i jest szczególnie doskonały. Skupia się na twarzy, a artysta patrzy na nas, nawiązując kontakt wzrokowy, jakby chciał powiedzieć: to ja, a kim ty jesteś? 

Światło i technika eksperymentalna


Rembrandt, Lekcja anatomii doktora Tulpa, 1632, Haga, Mauritshuis
 
Sala druga nosi tytuł "Światło i technika eksperymentalna". Wyeksponowano w niej m.in. słynną "Lekcję anatomii doktora Tulpa", na której tradycyjny portret zbiorowy znakomitych osób zyskuje nowe, głębsze znaczenia. Światło skupia się bowiem na ciele zmarłego, każąc zastanowić się nad fundamentalnymi sprawami życia i śmierci. Przy okazji dowiadujemy się też z filmu, jak malarz tworzył, jak eksperymentował, nakładając na płótno farbę nie tylko pędzlem, ale także szpachlą, modelując fakturę obrazu. Najwyraźniej do końca fascynował go sam proces powstawania dzieła, o czym świadczą także zdjęcia rentgenowskie obrazów, dzięki którym odkrywamy, jak dalece odbiega często efekt finalny od szkicu.

Naśladowanie i obserwacja życia codziennego 


Rembrandt, Kąpiąca się dziewczyna, 1654, National Gallery w Londynie
Salę trzecią zatytułowano "Naśladowanie i obserwacja życia codziennego". Znajdziemy w niej m.in. znany obraz "Kąpiąca się dziewczyna".
Rembrandt nie ukończył go, pośpiesznie naszkicował jedynie główne wątki, skutkiem czego suknia kobiety, ręce i nogi są namalowane skrótowo i niedokładnie. Dzięki temu - jak stwierdził jeden z kuratorów - to widz ma za zadanie "ukończyć obraz" - dookreślić go i zinterpretować. Sam zasugerował bardzo interesującą interpretację, w myśl której dziewczyna jest Zuzanną, my zaś starcami (nieco bezwstydnymi obserwatorami). Dodajmy, że w tej samej sali wyeksponowano również ostatni autoportret mistrza.

Konwencje artystyczne


Lukrecja, ok. 1666, Instytut Sztuki w Minneapolis, Minnesota
Sala czwarta prezentuje - jak wskazuje tytuł - "Konwencje artystyczne". Spośród przedstawionych tutaj dzieł, które znamionują konflikty wewnętrzne bohaterów, szczególną uwagę zwrócono na obraz "Lukrecja" z 1666 roku. Rembrandt dwukrotnie podejmował temat z legendy rzymskiej. Po raz pierwszy sportretował Lukrecję w 1664 roku. Przedstawił wówczas kobietę w bogatym stroju z epoki, gotową do zadania sobie śmiertelnego ciosu. Jej twarz i powstrzymujący gest lewej dłoni wskazują na wielką determinację, ale i ogromy żal wobec wyrządzonej jej krzywdy. Natomiast dwa lata później przedstawił ją Rembrandt w scenie samobójczej. Właśnie przed chwilą zadała sobie śmiertelny cios, czego dowodem jest struga krwi sącząca się spod koszuli oraz blada twarz Lukrecji. Twarz bohaterki wyraża tym razem już nie wątpliwość, ale smutek i ból. Lewą ręką pociąga za dzwonek, aby powiadomić bliskich o swoim dramacie. Uwagę zwraca jednak nie tylko twarz bohaterki, ale także szczególna biel jej koszuli, z wyraźnie odcinającą się strużką sączącej się krwi. Obraz ten zdradza także, że Rembrandt pracował jak rzeźbiarz, modelując farbę nakładaną za pomocą szpachli.

Rembrandt, Żydowska narzeczona, 1665–1669, Rijksmuseum, Amsterdam

Dokument poświęcony wystawie późnych prac Rembrandta pozwala nie tylko zobaczyć jego dzieło w perspektywie prac okresu dojrzałego, ale dzięki głosom kuratorów i znawców twórczości malarza, lepiej zrozumieć jego dzieło i zawarte w nim ukryte treści. 

Artykuł ukazał się pierwotnie na portalu Kulturaonline w styczniu 2015 r.



Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty