Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanisław Moniuszko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanisław Moniuszko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 września 2025

Nie taki znów straszny /recenzja "Strasznego dworu" w Operze Wrocławskiej/

12 września 2025, 160 lat po warszawskiej prapremierze, z okazji 80-lecia istnienia Opery Wrocławskiej, swoją premierę miał "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki w reżyserii Bruno Bergera-Gorskiego i pod kierownictwem muzycznym Miriana Khukhunaishvili. Była to zarazem 11 inscenizacja tej opery we Wrocławiu. 

Scena końcowa "Strasznego dworu", próba generalna, fot. materiały prasowe
Opery Wrocławskiej

Począwszy od prapremiery "Strasznego dworu" w Teatrze Wielkim w Warszawie 28 września 1865 roku, mierzenie się z tą operą jest zadaniem tyleż niełatwym, co jednocześnie wspaniałym wyzwaniem dla twórców kolejnych inscenizacji. Skomponowana "ku pokrzepieniu serc rodaków" po klęsce Powstania Styczniowego, została przyjęta entuzjastycznie i ... zdjęta z afisza przez carską cenzurę już po trzech przedstawieniach. Na kolejną premierę trzeba było czekać aż do 1916 roku. Od tego czasu dzieło nabrało rangi "muzycznej epopei narodowej", prezentującej najbardziej wartościowe i głęboko zakorzenione w naszych dziejach wzorce ludzkich charakterów i postaw. Ponadto świetna konstrukcja scen zbiorowych, urok pięknych arii, jak choćby polonezowa aria Miecznika z II aktu: "Kto mych dziewek serce której" i dumka Jadwigi "Biegnie słuchać w lasy knieje" czy słynne arie z III aktu: Skołuby "Ten zegar stary" i Stefana aria z kurantem ("Cisza dokoła") – sprawiły, że wiele fragmentów opery weszło na stałe do krwioobiegu polskiej kultury. Dodajmy, że głośna premiera tego dzieła inaugurowała działalność odbudowanego z wojennych zniszczeń, Teatru Wielkiego w Warszawie i pozostaje w jego repertuarze do dziś.

Paweł Horodyski (Zbigniew) i Aleksandra Opala (Jadwiga), próba generalna, fot.
materiały prasowe 

Tak wysoka ranga "Strasznego dworu" Moniuszki odnosi się w sposób szczególny także do Opery Wrocławskiej, która wcześniej wielokrotnie ją prezentowała. Naliczyłam aż 10 inscenizacji, które przygotowano przeważnie z okazji kolejnych jubileuszy. Po raz pierwszy wystawiono operę tuż po wojnie, 18 grudnia 1946 roku, w reżyserii pierwszego dyrektora Opery Wrocławskiej Stanisława Drabika i pod kierownictwem muzycznym Stefana Syryłły. Zaledwie dwa lata później, 16 października 1948, "Straszny dwór" w reżyserii Karola Urbanowicza i pod dyrekcją Kazimierza Wiłkomirskiego rozpoczął czwarty sezon artystyczny opery. Z czasem, obok tradycyjnych inscenizacji, zaczęły się pojawiać realizacje bardziej nowoczesne. Pierwszą z nich była wystawiona w noc sylwestrową adaptacja sceniczna tej opery w reżyserii Jana Popiela, z barwnymi kostiumami i scenografią Stefana Jarockiego, zagrana i zaśpiewana w szybkim tempie, z dobrze zarysowanymi charakterami postaci. Była to zarazem pierwsza inscenizacja tej opery, którą zaprezentowano za granicą – w Libercu.

"Straszny dwór" w konwencji opery buffo zaprezentował w grudniu 1959 roku Zygmunt Biliński, solista opery. Po latach pokazano ją z okazji jubileuszu 25-lecia Opery Wrocławskiej, w 1970 roku. Kolejna rocznicowa inscenizacja miała miejsce 5 lat później, kiedy to świętowano jubileusz 30-lecia tej instytucji. Wówczas to reżyser Sławomir Żerdzicki przeniósł czas akcji scenicznej, umieszczając ją w epoce napoleońskiej, zbliżając ją w ten sposób do czasów powstania dzieła. Ponadto oprawę plastyczną stworzył znany popularyzator sztuki – prof. Wiktor Zin, projektując scenografię abstrakcyjną, z elementami symboliki, wykorzystując do budowy przestrzeni teatralnej barwne pasy kontuszowe. Kostiumy zaś, nawiązujące do epoki napoleońskiej, były  wyjątkowej urody, co dawało szczególnie zachwycający efekt w scenie mazura. 

Jednak najbardziej twórcze inscenizacje powstały w okresie dyrekcji Ewy Michnik. Należy do nich "Straszny dwór" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza z 1996 roku oraz superwidowisko w reżyserii Roberto Skolmowskiego z lat 2001/2002 w Hali Stulecia. Pierwszy z nich starał się wydobyć uniwersalizm dzieła i był błyskotliwą operą buffa, z rozbudowanymi scenami statycznymi, które w ten sposób zyskiwały "drugie dno" i dynamizowały akcję. 

Druga propozycja, będąca uczczeniem kolejnego, 55. jubileuszu wrocławskiej sceny operowej, miała również charakter opery buffa i niesamowitą scenografię. W Hali Stulecia Skolmowski postawił realnej wielkości dwór i umiejscowił akcję na różnych jego poziomach oraz na tle fasady. Tytułowy dwór był dworem nie tyle szlacheckim, co nawiązującym do filmowego horroru. Było też sporo realizmu: kulig zaprzężony w prawdziwego konia, pies myśliwski, papuga...Widowisko było olśniewające!

Ostatnią twórczą inscenizację stworzył w Operze Wrocławskiej Laco Adamik w 2005 roku, pokazując bohaterów z krwi i kości (scena w lazarecie), ale także wskrzeszając staropolskie obyczaje, sarmackie kostiumy, a wśród rekwizytów znalazł się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Scenografia utrzymana była w czarno-białej kolorystyce, przypominającej stare fotografie, a jej głównym elementem było drzewo.

I oto w tym roku, również jubileuszowo, mogliśmy obejrzeć kolejną, 11 już!, inscenizację "Strasznego dworu". Jaka jest ta najnowsza próba zinterpretowania "muzycznej epopei narodowej" i jak wypada w kontekście poprzednich adaptacji scenicznych opery?

Próba generalna "Strasznego dworu", fot. materiały prasowe

Nie taki znów straszny

Otóż tym razem akcję przesunięto na czas tuż po II wojnie światowej i umiejscowiono we Wrocławiu. Inspiratorką tego pomysłu jest obecna pani dyrektor Opery Wrocławskiej – Agnieszka Franków-Żelazny. Dodajmy, że genius loci stolicy Dolnego Śląska próbował także uchwycić Michał Znaniecki, zapraszając Marka Krajewskiego do realizacji  "Czarodziejskiego fletu" W. A. Mozarta. Było to przedsięwzięcie tyleż oryginalne, co w realizacji kontrowersyjne. Podjęta ponownie próba umiejscowienia akcji we Wrocławiu została zrealizowana w konwencji opery buffo, miała inne umocowanie historyczne, ale to, co było punktem wyjścia (powojenny Wrocław), z czasem nabrało cech galopu przez historię Polski, poczynając od czasu zaborów. W założeniu jednak realizatorom zależało na tym, aby pokazać bohaterów, którzy po wojnie rozpoczynają życie na nowo. Podobnie jak w spektaklu Laco Adamika, operę rozpoczyna realistyczna (choć trochę wzięta w cudzysłów) scena w lazarecie. Tam też główni bohaterowie postanawiają pozostać w stanie bezżennym (podobnie jak to jest w "Ślubach panieńskich" A. Fredry, z których librecista "Strasznego dworu", Jan Konstanty Chęciński, również zaczerpnął pomysł intrygi). A ponieważ wieści rozchodzą się lotem błyskawicy, do rodzinnego dworku Stefana i Zbigniewa przybywa stryjenka Cześnikowa wraz z dwiema (szpetnymi) córkami, aby je wydać za młodych szlachciców. Kiedy jednak okazuje się, że pragną pozostać w kawalerskim stanie, postanawia uknuć intrygę, która ma zapobiec ich wizycie na dworze Miecznika. Widząc jednak, że młodzieńcy nie odstępują od zamiaru pojawienia się w Kalinowie w dzień Sylwestra, udaje się tam przed nimi, aby mieć baczenie na wszystko. Miecznik bowiem ma dwie piękne córki: Hannę i Jadwigę, które stanowiłyby konkurencję dla innych dziewcząt. Na miejscu intryguje również zalecający się do Hanny pan Damazy (postać w typie Papkina), który próbuje odstraszyć ewentualnych pretendentów do ręki panien. Te jednak, dowiedziawszy się o tym, że kawalerowie złożyli śluby, postanawiają wybić im to z głów, co nie jest takie trudne, zrobiły na nich bowiem od razu piorunujące wrażenie. Zabawne sceny z duchami "prababek z obrazów", w które wcielają się obie panny, wprowadzają sporo zamieszania, skutek czego młodzi mężczyźni usiłują uciec, ale ucieczkę uniemożliwia ostatecznie kulig i tłum gości. Nie muszę dodawać, że w inscenizacji tłem dla kuligu są znane i rozpoznawalne miejsca miejsca we Wrocławiu: Ratusz, Hala Stulecia itd. Na koniec Miecznik wyjaśnia zagadkę "strasznego dworu", Cześnikowa zostaje zdemaskowana, a młodzi mają się ku sobie. Całość kończy ognisty mazur ("Hej, zagrajcie siarczyście"). Dwór okazał się nie tak straszny, jak go malowała Cześnikowa.

Barbara Bagińska jako Cześnikowa, próba generalna, fot. materiały prasowe

Czy najnowsza inscenizacja opery Moniuszki zachwyca?

Najnowszą inscenizację "Strasznego dworu" przygotowali tym razem... cudzoziemcy: wyreżyserował Bruno Berger-Gorski, wsparty dramaturgicznie przez polskiego historyka pracującego na wyższych uczelniach w Austrii, Niemczech  Niemiec – prof. Tadeusza Krzeszowiaka. Gorski, którego nazwisko świadczy o polskich korzeniach, w przeszłości współpracował już z Operą Wrocławską. przy realizacji "Makbeta" Shakespeare`a w 2014 roku. Autorem scenografii jest Daniel Dvořák – scenograf, b. dyrektor Opery Państwowej w Pradze, Teatru Narodowego w Pradze, z którym współpracuje jako projektant od 1983 roku. Orkiestrę Opery Wrocławskiej poprowadził Mirian Khukhunaishvili, gruziński dyrygent mieszkający w Islandii, współzałożyciel i dyrektor Tbilisi Youth Orchestra, który mimo stosunkowo młodego wieku, współpracował z wieloma orkiestrami i chórami.  Kierownik muzyczny Opery Wrocławskiej w sezonie 2025/2026. 

Nie mam żadnych zastrzeżeń co do faktu, iż głównymi twórcami spektaklu są  cudzoziemcy. Obecnie produkcje operowe coraz częściej są dziełem międzynarodowych zespołów i najistotniejsze jest przede wszystkim, czy inscenizator (najczęściej reżyser) jest twórczy i konsekwentny w realizacji swojej wizji spektaklu. Koncertowe opracowanie "Strasznego dworu" wykonał z wielkim entuzjazmem w 2024 roku Fabio Biondi i Europa Galante, a opinie o tej interpretacji też były mieszane. Pomysł, aby zrealizować "Straszny dwór" w konwencji opery buffo w powojennym Wrocławiu, był z pewnością inspirujący, ale problem, jak wiadomo, tkwi w szczegółach – w owym JAK. Tymczasem koncepcja pewnych scen, ich reżyseria wypada blado i mało finezyjnie. Momentami zaś na scenie panuje chaos. 

Hanna Sosnowska-Bill (Hanna) w arii "Do grobu trwać..."

Za przykład podam scenę, w której Hanna (Hanna Sosnowska-Bill) śpiewa arię "Do grobu trwać w bezżennym stanie", wywijając spódnicą na miotle jak sztandarem, a towarzyszą jej kobiety w tańcu z miotłami... W ogóle w tym spektaklu ciągle coś się sprząta... Po czym bohaterka pije "z gwinta" i nalewa zawartość butelki "sprzątaczkom" do kieliszków... To ma być subtelna panienka ze szlacheckiego dworu? Czy na tym ma polegać "nowoczesność" kreowania kobiecej postaci? Co to w ogóle za postać słaniająca się po scenie i śpiewająca swoją arię, jakby szła na barykady, w dodatku nie całkiem trzeźwa?! Za nią zaś wyświetla się tablica z nazwiskami znanych Polek – od Marii Skłodowskiej-Currie po Wisławę Szymborską i Olgę Tokarczuk. Scena ta nie jest nawet zabawna – jest, mówiąc wprost, prymitywna. 

Najlepiej w tej groteskowej konwencji wypadła Barbara Bagińska w roli Cześnikowej, grająca swą postać zabawnie i z przymrużeniem oka. Podobnie Jacek Jaskuła w roli. Macieja. Ale to są wytrawni śpiewaci i aktorzy, którzy zapewne w dużym stopniu sami wykreowali swoje postaci. Gorzej z młodymi. Statyczni, śpiewający do publiczności, wykonujący schematyczne gesty poklepywania się po plecach, przybijania "piątki". Dodajmy, że obaj artyści śpiewający główne role, zrobili to znakomicie. Piotr Buszewski w roli Stefana, dysponujący pięknym tenorem, poruszał serca wspaniałym wykonaniem arii z kurantem ("Cisza dokoła")  i nie tylko tej, ale zabrakło gry, precyzyjnego ruchu scenicznego, który budowałby tę postać. Podobnie Paweł Horodyski w roli Zbigniewa: wspaniały, głęboki, wyjątkowo mocny bas, a snuje się w szlafroku i nie bardzo wiemy, o co mu chodzi... Z pewnością dla nich obu warto tej opery wysłuchać, ale gdzie tu reżyseria, jaki ruch sceniczny? 

A już zupełnie nie pojmuję galerii postaci w rodzaju Katarzyny II w wielkimi nożycami, w towarzystwie Biskupa i króla Stasia (?)... Po co to wszystko?! Chór, skądinąd bardzo dobrze śpiewający, został zamieniony na końcu w tłum fotografujący scenę kuligu telefonami komórkowymi – kolejny banał i schemat. Stanowczo uważam, że Bruno Berger-Gorski nie stanął na wysokości zadania. 

Scena zbiorowa, próba generalna "Strasznego dworu", fot. materiały prasowe
Dyrygent Mirian Khukhunaishvili natomiast poradził sobie zupełnie nieźle z polską operą i choć nie zna języka, to jednak widziałam, jak z wielkim zaangażowaniem "śpiewał" razem z chórem i solistami. 

Scenografia Daniela Dvořáka była oszczędna i funkcjonalna, w konwencji groteskowej. Wspomagały ją projekcje filmowe (zabawna scena jazdy "na wyścigi" pani Cześnikowej), a światło ewokowało rozmaite nastroje: od lirycznych i pogodnych po "straszne", rodem z horroru. Bardzo podobały mi się kostiumy zaprojektowane przez Magdalenę Dąbrowską, a będące swoistym przeglądem stylów, od XIX wieku po czasy współczesne. Przy takiej liczbie postaci na scenie było to prawdziwym wyzwaniem. Chór zaśpiewał znakomicie, szczególnie w scenie mazura ("Hej, zagrajcie siarczyście!"), z temperamentem zatańczonego przez balet Opery Wrocławskiej. Ten mazur zresztą porwał widownię.

Czy najnowsza inscenizacja "Strasznego dworu" w Operze Wrocławskiej zachwyca? Otóż niekoniecznie. Mnie wprawdzie nie zachwyciła, uważam jednak, że nie jest znowu... hm... taka straszna 😉 Warto jej posłuchać dla pięknych głosów.

piątek, 12 września 2025

Premiera w Operze Wrocławskiej: "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki

Dziś odbędzie się w Operze Wrocławskiej premiera "Strasznego dworu" Stanisława Moniuszki w reżyserii Bruna Berger-Gorskiego oraz pod kierownictwem muzycznym Miriana Khukhunaishvili. To wydarzenie jest wyjątkowe pod wieloma względami. Będzie to nie tylko otwarcie nowego sezonu artystycznego 2025/2026, ale również uświetnienie obchodów jubileuszu 80 lat polskiej sceny operowej we Wrocławiu. 


8 września 1945 r. odbyła się w stolicy Dolnego Śląska premiera "Halki" Stanisława Moniuszki, co zapoczątkowało powojenny rozwój stałej sceny operowej w mieście. Obecna inscenizacja "Strasznego dworu" będzie nawiązywała właśnie do tych wydarzeń, kiedy to Polacy – nowi mieszkańcy Wrocławia – na gruzach niedawnej Festung Breslau zaczęli budować polską kulturę.

"Straszny dwór" Stanisława Moniuszki uchodzi za jedno z najdoskonalszych dzieł operowych kompozytora. Libretto autorstwa Jana Chęcińskiego zostało oparte na jednym opowiadaniu ze zbioru anegdot Kazimierza Stanisława Wójcickiego "Stare gawędy i obrazy" z 1840 roku. Chęciński jednak do szlacheckiej historii dodał wątki z "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza oraz "Zemsty" i "Ślubów panieńskich" Aleksandra Fredry. Wszystko to zostało splecione doskonałą muzyką Moniuszki. 

Historia Stefana i Zbigniewa, powracających z wojny do swych rodzinnych stron, jest pełna polskiej patriotycznej myśli, a jednocześnie skrzy się szlacheckim humorem i optymizmem. Straszny dwór jest z jednej strony romantyczną, a z drugiej – polityczną opowieścią o dwóch młodych szlachcicach, którzy przysięgają sobie, że zawsze będą „żyć w bezżennym stanie”. 

W 1863 roku wybuchło Powstanie Styczniowe, w wyniku którego okupant rosyjski zamknął Teatr Wielki w Warszawie na ponad dwa lata. Ponowne otwarcie sceny narodowej postanowiono uczcić prapremierą "Strasznego dworu", która to okazała się okazją do wielkich manifestacji patriotycznych, z resztą szybko stłumionych. W "Strasznym dworze" zawarta jest mnogość rytuałów szlacheckich, które są ukazane w wielu szczegółach dzieła: polonezowy kurant, powitanie powracających paniczów chlebem i solą, przędzenie w wielkiej izbie przy śpiewie pieśni, zapustne tradycje wróżenia z wosku, czy myśliwskie spory. Rodzimość, domowość i szlacheckość – to miało przyświecać całości dzieła. Po przegranym powstaniu, siła narodu polskiego miała wyrastać z przeszłości, a co za tym idzie – z moralności, honoru, szacunku do Tradycji. Stało to w opozycji do rodzącej się nowej kultury mieszczańskiej, która na pierwszy plan wysuwała względy ekonomiczne. Sam spektakl został zdjęty z afisza po trzecim przedstawieniu. Kompozytor za swego życia opery tej nie zdążył więcej zobaczyć. Pierwsze wznowienie Strasznego dworu po carskiej cenzurze odbyło się w zaborze austriackim, we Lwowie i Krakowie w 1877 roku.

Kierownictwo muzyczne

Mirian Khukhunaishvili

Reżyser

Bruno Berger-Gorski

Dramaturgia/dramaturgia historyczna

Tadeusz Krzeszowiak

Scenografia

Daniel Dvorak

Choreografia

Bożena Klimczak

Kostiumy

Magdalena Dąbrowska

Reżyseria świateł

Bogumił Palewicz

Multimedia, mapping

Karolina Jacewicz

Asystent reżysera

Adam Pacyno

Asystent scenografa

Maciej Węglarz

Asystentka kostiumografki

Aleksandra Ślązak

Autor plakatu

Rafał Olbiński


Obsada

Miecznik - Łukasz Motkowicz*

Hanna - Hanna Sosnowska-Bill

Jadwiga - Aleksandra Opała

Stefan - Piotr Buszewski*

Zbigniew - Paweł Horodyski*

Cześnikowa - Barbara Bagińska

Skołuba - Sebastian Rutkowski*

Damazy - Paweł Żak

Maciej - Jacek Jaskuła

Marta - Canan Kalkir

Grześ - Daniel Babuśka

Stara Niewiasta - Dorota Dutkowska

* - gościnnie

informacja prasowa

poniedziałek, 1 września 2025

Obchody 80 lat polskiej sceny operowej we Wrocławiu

8 września 2025 r. minie 80 lat od inauguracji sceny operowej w powojennym Wrocławiu. "Halka" Stanisława Moniuszki, która zabrzmiała wtedy w murach teatru przy ul. Świdnickiej rozpoczęła nowy – polski – rozdział w fascynującej historii Opery Wrocławskiej. Opera Wrocławska zaprasza do wspólnego świętowania 80 lat polskiej sceny operowej we Wrocławiu. Jubileuszowe obchody będą składały się z kilku wydarzeń, z których punktem kulminacyjnym będzie premiera "Strasznego dworu" Stanisława Moniuszki 12 września 2025 r. w reżyserii Bruna Berger-Gorskiego i pod kierownictwem muzycznym Miriana Khukhunaishvili.

Opera Wrocławska, fot. Diego Delso

W poniedziałek 8 września 2025 r. – w dniu, w którym dokładnie 80 lat temu rozpoczął działalność polski teatr operowy we Wrocławiu o godz. 10.00 nastąpi uroczyste otwarcie wystawy na wrocławskim rynku. Wystawa ukaże oś czasu, na której zostanie przedstawiona historia ostatnich 80 lat z życia Opery. Bogata treść oraz liczne archiwalne fotografie przeprowadzą widza przez najciekawsze momenty z dziejów teatru, wraz z ciekawostkami i grafikami, których nie można nigdzie indziej zobaczyć. Wystawę będzie można oglądać do 23 września 2025 r.

8 września od godz. 12.00 do 14.00 w budynku Opery rozpocznie się konferencja historyczna, podczas której znawcy historii muzyki, teatru i miasta Wrocławia zaprezentują cztery wykłady.

W ramach jubileuszu odbędzie się także uroczystość nadania imienia zasłużonej choreografki i tancerki Teresy Kujawy jednej z sal baletowych w gmachu Opery Wrocławskiej.

Dodatkowym elementem obchodów jest wydanie jubileuszowego albumu o 80 lat polskiej sceny operowej we Wrocławiu. Autorzy tekstów to prelegenci z konferencji (Sławomir Wieczorek, Artur Bielecki i Jacek Marczyński). Dopełnieniem publikacji będą archiwalne zdjęcia i grafiki z omawianych okresów. Ponadto w foyer Opery zostanie otwarta wystawa pn. Stanisław Moniuszko we Wrocławiu 1945-2025. Ujrzymy na niej archiwalia dotyczące wrocławskich spektakli dzieł Stanisława Moniuszki – kostiumy, zdjęcia, wybrane rekwizyty, druki ulotne oraz plakaty. Wystawę będzie można oglądać podczas spektakli od 8 września do 23 września 2025 r.

informacja prasowa

środa, 16 sierpnia 2023

61. Międzynarodowy Festiwal Moniuszkowski w Kudowie-Zdroju /program/

W dniach 24-26 sierpnia 2023 odbędzie się 61. edycja jednego z najstarszych festiwali muzycznych w Polsce, Międzynarodowego Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie-Zdroju. Festiwal ten, w ciągu ponad pięćdziesięciu lat działalności, stał się jednym z najważniejszych polskich wydarzeń muzycznych, prezentując twórczość wielkiego polskiego kompozytora, Stanisława Moniuszki.


PROGRAM 61. MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU  MONIUSZKOWSKIEGO 

 

24 sierpnia, czwartek

godz. 12.00, Balkon Teatru Zdrojowego

Hejnał Festiwalowy


godz. 12.05, Balkon Sanatorium „Polonia”

Recital wokalny

Szymon Rona – tenor

Mirosław Gąsieniec – fortepian

W programie utwory m.in. St. Moniuszki, F. Chopina, I.J. Paderewskiego, arie operetkowe i pieśni neapolitańskie


godz. 14.30, Pijalnia – Sala koncertowa

Panel dyskusyjnyMoniuszkowskie dywagacje

Moderator: red. Grzegorz Chojnowski /Radio Wrocław Kultura/

Paneliści: prof. Marcin Gmys, red. Adam Rozlach, prof. Ignacy Zalewski


godz. 17.00, kościół Miłosierdzia Bożego (ul. Słoneczna)

Koncert towarzyszący

Miejski Chór „Cantata” z Niepołomic

Maksymilian Żelazny – dyrygent

W programie kompozycje St. Moniuszki


godz. 18.00, Restauracja CECH

„MONIUSZKO – SMACZNIE”

Spotkanie z prof. Marcinem Gmysem, muzykologiem, redaktorem naczelnym Polskiego Radia Chopin, współautorem operowej książki kucharskiej „Moniuszko w kuchni” połączone z prezentacją kawy deserowej „Moniuszko”.

Prowadzi red. Monika Szulc


godz. 19.00, Muszla koncertowa

Reportaże TV z Międzynarodowych Festiwali Moniuszkowskich

godz. 20.00, Teatr Pod Blachą

Galowy Koncert Moniuszkowski

Państwowy Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny

Chór, Balet i Orkiestra

Zygmunt Magiera – dyrygent

W programie m.in. uwertury i fragmenty z oper, I Litania Ostrobramska St. Moniuszki oraz tańce polskie


25 sierpnia, piątek

godz. 12.00, Balkon Teatru Zdrojowego

Hejnał Festiwalowy


godz. 14.30, Pijalnia – Sala koncertowa

„MONIUSZKO (NIE)ZWYCZAJNY”

Spotkanie z prof. Ignacym Zalewskim z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie autorem pocketu „Moniuszko”

Prowadzi red. Grzegorz Chojnowski /Radio Wrocław Kultura/


godz. 15.15 , Balkon Restauracji CECH

Koncert Kwadransowy

Miejski Chór „Cantata” z Niepołomic

Maksymilian Żelazny – dyrygent

W programie kompozycje St. Moniuszki


godz. 16.30, kościół św. Katarzyny

Koncert kameralny

Hanna Zajączkiewicz – sopran

Michał Kopyciński – fisharmonia /f-ma Mustel, Francja 1903 r./

W programie m. in. pieśni Stanisława Moniuszki, kompozycje instrumentalne


godz. 17.00, Muszla koncertowa

Reportaże TV z Międzynarodowych Festiwali Moniuszkowskich


godz. 19.30, Teatr Zdrojowy

Koncert kameralny

Jadwiga Postrożna – mezzosopran

Marcin Bronikowski – baryton

Axoum Duo:

Elwira Ślązak – marimba

Gabriel Collet /Francja/ – marimba

W programie: pieśni St. Moniuszki w aranżacji G. Collet, kompozycje G. Collett na głos i 2 marimby, utwory na 2 marimby


26 sierpnia, sobota

godz. 11.00 Park Zdrojowy, Koncert Promenadowy

Wykonawcy:

Orkiestra dęta

w programie m in. utwory Stanisława Moniuszki


godz. 12.00, Balkon Teatru Zdrojowego

Hejnał Festiwalowy


godz. 12.05, Teatr Zdrojowy

Prezentacja fimu „Overture to glory” /USA, 1940/ reż. Max Nosseck, napisy w j. angielskim

Michał Jaczyński – „Wędrujące melodie i legenda o pewnym chazanie, czyli Stanisław Moniuszko na polsko-żydowskim pograniczu”.


godz. 15.00, ul. Zdrojowa, park Zdrojowy

Korowód Moniuszkowski z udziałem Mażoretek z Nachodu /Czechy/ i Zespołu „Hejszowina” /Kudowa-Zdrój/Orkiestra dęta Zespołu rekonstrukcyjnego w stylu biedermeier z Hradec Kralove /Czechy/oraz Stanisława Moniuszki


godz. 16.30, Teatr Zdrojowy

Recital wokalny

Christina Baader /Wiedeń, Austria/  – mezzosopran dramatyczny

Marcin Kozieł /Wiedeń, Austria/ – fortepian

W programie utwory St. Moniuszki, J. Brahmsa i C. Loewe


godz. 18.30, Pijalnia – Sala koncertowa

red. Grzegorz Chojnowski /Polskie Radio Wrocław/ – „Variacje na tematy z Moniuszki. Libreciści.”


godz. 20.00, Teatr Pod Blachą

KASIA MOŚ & AUKSO

MONIUSZKO 200

AUKSO Orkiestra Kameralna Miasta Tychy

Adam Sztaba – dyrygent

Kasia Moś – śpiew

Mateusz Moś – skrzypce, wokal, aranżacje

Mateusz Kołakowski – instrumenty klawiszowe, aranżacje

Maciej Magnuski – bas, moog

Tomasz Machański – perkusja


Organizatorzy zastrzegają sobie prawo dokonania zmian w programie.

Konferencja prasowa – 61. Międzynarodowy Festiwal Moniuszkowski w Kudowie-Zdroju

17 sierpnia, godz. 11:00, Kawiarnia Literatka we Wrocławiu


Organizatorzy:

Moniuszkowskie Towarzystwo Kulturalne w Kudowie-Zdroju,

Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Instytucja Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego


Patronat honorowy:

Cezary Przybylski Marszałek Województwa Dolnośląskiego


Patronat medialny:

Radio Wrocław, Radio Wrocław Kultura, RDC, TVP Kultura, TVP3 Wrocław, Gość Niedzielny, Maestro, Telewizja Sudecka, TV Kłodzka, The Warsaw Voice, Ziemia Kłodzka, DKL24.pl

Projekt jest współfinansowany z Budżetu Województwa Dolnośląskiego

informacja prasowa

środa, 25 sierpnia 2021

59. Międzynarodowy Festiwal Moniuszkowski

W dniach 26-28 sierpnia 2021 odbędzie się kolejna edycja jednego z najstarszych festiwali muzycznych w Polsce, 59. Międzynarodowego Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie-Zdroju. Festiwal ten, w ciągu ponad pięćdziesięciu lat działalności, stał się jednym z najważniejszych polskich wydarzeń muzycznych, prezentując twórczość wielkiego polskiego kompozytora, Stanisława Moniuszki.


TUTAJ  znajdziecie link do programu festiwalu.


informacja prasowa

czwartek, 4 lutego 2021

„Kurpiński, Dobrzyński, Moniuszko” – premiera nowego albumu wydanego przez Narodowe Forum Muzyki

12 lutego 2021 roku ukaże się nowy album Narodowego Forum Muzyki Kurpiński, Dobrzyński, Moniuszko, nagrany przez Wrocławską Orkiestrę Barokową pod dyrekcją Jarosława Thiela. Na płycie znalazły się premierowe nagranie Elegii c-moll Karola Kurpińskiego, zarejestrowana po raz pierwszy na instrumentach historycznych II Symfonia c-moll „Charakterystyczna” Ignacego Feliksa Dobrzyńskiego oraz uwertura Bajka Stanisława Moniuszki.



Wykonawcy:

Jarosław Thiel – dyrygent

Wrocławska Orkiestra Barokowa

Program:

Karol Kurpiński (1785–1857)

1. Elegia c-moll* 8'19

      Rekonstrukcja brakujących fragmentów partytury – Jarosław Thiel

Ignacy Feliks Dobrzyński (1807–1867)

II Symfonia c-moll op. 15 „Charakterystyczna”** [38'03]

2. Andante sostenuto – Allegro vivace 13'33

3. Andante grazioso 8'04

4. Minuetto alla Mazovienna: Allegro ma non troppo 7'58

5. Vivace assai 8'28

Stanisław Moniuszko (1819–1872)

6. Bajka (Baśń zimowa)** – uwertura fantastyczna na wielką orkiestrę 13'14


Czas całkowity [59'57]* Światowa premiera nagrania

** Pierwsze nagranie na instrumentach historycznych

Nagrano w Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, w dniach 17–20 września 2020 roku.

Reżyseria nagrania, montaż, mastering: Andrzej Sasin, Aleksandra Nagórko

NFM 72, ACD 282

Patronat medialny: Program II Polskiego Radia

Projekt „Wolność słyszana dźwiękami” dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017–2022.

"Bohaterowie naszego nagrania żyli i tworzyli w kraju, który oficjalnie nie istniał, uzależnieni od kaprysów raz mniej, kiedy indziej bardziej surowych cenzorów, przepełnieni marzeniami o karierze w wielkiej, wolnej Europie, a jednocześnie skazani na walkę o podniesienie mizernego poziomu lokalnego życia kulturalnego. Los nie oszczędził także ich spuścizny – w kolejnych historycznych zawieruchach znaczna część ich dorobku uległa zniszczeniu lub daleko idącej fragmentaryzacji. I chociaż nagrywaliśmy niniejszą płytę 75 lat po zakończeniu II wojny światowej – najtragiczniejszej wyrwy w historii kultury polskiej – i ponad 30 lat po obaleniu komunistycznej dyktatury, to skala spustoszeń wciąż jest tak wielka, że nadal nie udało się jeszcze odtworzyć i przywrócić do życia koncertowego znacznej części twórczości nawet tych, których uważamy za największych po Chopinie kompozytorów pierwszej połowy XIX stulecia".

Jarosław Thiel, fragment tekstu zamieszczonego w booklecie dołączonym do płyty Nagrania dokonano w doskonałej akustycznie Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki.

informacja prasowa

czwartek, 20 lutego 2020

"Sonety krymskie" Mickiewicza z muzyką Moniuszki - nowa płyta Polskiego Radia

Właśnie ukazała się nakładem Polskiego Radia wyjątkowa płyta: kantata Stanisława Moniuszki „Sonety krymskie”, do słów Adama Mickiewicza, w nowym opracowaniu. Ten rodzaj post scriptum do zeszłorocznej 200. rocznicy urodzin Moniuszki przygotował Chór Polskiego Radia i {oh!} Orkiestra Historyczna.



Stanisław Moniuszko napisał tę kantatę na głosy solowe, chór i orkiestrę w 1867 roku do słów zaczerpniętych z dziewięciu spośród 18 sonetów swojego ulubionego poety. Pierwsze wykonanie odbyło się rok później w Warszawie, w lutym 1868 r.


Romantyczna moda na Orient

Zainteresowanie Wschodem było u romantycznych twórców zjawiskiem dość powszechnym. Z jednej strony w egzotycznej kulturze pociągała romantyków odmienność, z drugiej zaś barwność i swego rodzaju bajkowość. Wprowadzali więc ochoczo do swych utworów motywy
m.in. arabskie, perskie czy tureckie. Jak pisał w „Pamiętniku literackim” Marian Kwaśny: „orientalizm romantyczny – jako jedna z głównych postaci romantycznego egzotyzmu […] był modą literacką, wraz z jej wszystkimi charakterystycznymi cechami: urokiem nowości, zmiennością
i przemijalnością, powierzchownością i dorywczością”.
Na gruncie polskim z orientalną „falą” popłynął sam Adam Mickiewicz,
o czym świadczą jego Sonety krymskie, wydane w 1826 roku. Jako motto swojego zbioru wykorzystał cytat z cyklu liryków Goethego pt. Dywan Zachodu i Wschodu: „Kto chce zrozumieć poemat, musi jechać do kraju poematu; kto chce zrozumieć poetę, musi jechać do kraju poety”. W istocie udał się w trwającą blisko dwa miesiące podróż na daleki Krym, która trwała od 29 sierpnia do 27 października 1825 roku.


Mickiewicz i muzyka

Związki naszego wieszcza z muzyką są ściślejsze niż można by sądzić.
W 1840 roku autor Pana Tadeusza napisał do swojego przyjaciela Bohdana Zaleskiego: „Ty wiesz, gdybym miał pieniądze, porzuciłbym literaturę i książki, osiadłbym na wsi i komponował muzykę. To jest moje dawne pragnienie – komponować”.
Zresztą pewne skromne próby umuzycznienia swoich wierszy poeta podejmował sam. Od początku jednak jego poezja stanowiła źródło inspiracji dla wielu kompozytorów zarówno polskich, jak i zagranicznych. Po jego teksty sięgali m.in. Piotr Czajkowski, Michaił Glinka, Nikołaj Rimski-Korsakow, Cezar Cui, Maria Szymanowska, Carl Loewe, Fryderyk Chopin czy Ignacy Jan Paderewski. Najszerzej jednak twórczość romantycznego wieszcza obecna jest właśnie w twórczości Stanisława Moniuszki. Autor monografii kompozytora z 1972 r. Witold Rudziński napisał: „Mickiewicz był ulubionym poetą Moniuszki (…) Nikt nie potrafił tak wszechstronnie przejąć się duchem tej poezji”. I trudno się z tym zdaniem nie zgodzić. Obok najpopularniejszych ballad, które weszły do kanonu liryki wokalnej, jak Świtezianka, Czaty, Trzech Budrysów, Pani Twardowska, Powrót taty czy Rybka, są też te mniej znane pieśni jak Pieśń z wieży, Pieśń do Wilii, Do Niemna, Rozmowa, Sen, Żeglarz, Do H***. Wezwanie do Neapolu i Moja pieszczotka, czy tłumaczenia tekstów Goethego, których dokonał Mickiewicz, jak Znaszli ten kraj. Moniuszko ma na koncie również kantatę Widma, będącą muzyczną ilustracją II części Dziadów.

Krym przez Moniuszkę odmalowany

Szczególnym dziełem są prezentowane na płycie w nowym opracowaniu Sonety krymskie do słów Mickiewicza, będące przykładem ujęcia cyklu poetyckiego w cykl wokalno–instrumentalny. Po słynne Sonety kompozytor sięgnął w 1867 roku. Prawykonanie tej kantaty przeznaczonej na chór mieszany, głos solowy i orkiestrę symfoniczną, miało miejsce 16 lutego 1868 roku w Warszawie. „Sonety ułożone w muzykę! — rzecz rzadka, prawie nie praktykowana” – napisał w recenzji Oskar Kolberg. Spośród 18 sonetów z Mickiewiczowskiego cyklu, autor Halki wybrał do swojej kantaty dziewięć i ułożył je w muzyczno-poetycką opowieść o fascynującej podróży po Półwyspie Krymskim.

Obsada orkiestry to kwintet smyczkowy, harfa, dwa flety (w tym flet piccolo), dwa oboje, dwa klarnety, dwa fagoty, cztery waltornie, dwie trąbki, trzy puzony, ofiklejda, kotły, bęben mały, bęben wielki, talerze oraz tam-tam. Dzieło otwiera wolna instrumentalna Intrada, po której następuje pełna zadumy Cisza morska (Andante molto tranquillo). Żegluga utrzymana jest w tempie szybkim (Allegro, non troppo presto). Pieśń młodzieńca (Allegro) to jedyna, poza wstępem, część czysto instrumentalna, po której nadchodzi dramatyczna Burza (tenor, chór i orkiestra), z dopiskiem Molto agitato. Na tej pełnej ilustracyjnych efektów części kończy się także wątek morski. Ruina (Bakczysaraj) przynosi niewątpliwe uspokojenie nastroju (Largo), po czym przy słowach „Gdzież jesteś o miłości, potęgo i chwało!” przechodzi w quasi-marsz. Po umiarkowanej i nostalgicznej Nocy (Andantino), rozbrzmiewa majestatyczny Hymn (Czatyrdah). Następnie uwagę przykuwa tenorowa pieśń Pielgrzym, utrzymana w Andantino, ze smyczkami pizzicato. Dzieło wieńczy powolny, ale optymistyczny Epilog (Ajudah, chór i orkiestra), który przynosi filozoficzny spokój, a nawet spełnienie.

Najlepszym komentarzem do umuzycznionych przez Moniuszkę Sonetów krymskich niech będzie opis, który znajdziemy w monografii kompozytora z 1914 roku, autorstwa Aleksandra Polińskiego:
„Myślą towarzysząc pielgrzymującemu po Krymie Mickiewiczowi, wszystkie jego uczucia, żale, wspomnienia ze stron rodzinnych, zadumy, wrażenia i przejmujące tęsknoty, niemniej wyraziście opisał tajemniczą mową dźwięków, jak poeta żywym słowem poetyckim. To, na co orli duch wieszcza pooglądał ze skały Judahu, o czym dumał na gruzach starej Girajów dziedziny i marzył podczas czarownej nocy wschodniej, muzyk natchniony to widział, odczuwał i przeżywał, czytając jego przecudne sonety”.
Mateusz Borkowski

Z inicjatywy Programu 2 Polskiego Radia dzieło to postanowił przypomnieć Chór Polskiego Radia. Do współpracy została zaproszona {oh!} Orkiestra Historyczna, grająca na instrumentach z epoki. To sprawiło, że napisane ponad 150 lat temu „Sonety krymskie” zyskały wyjątkowy i historyczny wydźwięk.

„Najlepszym komentarzem do umuzycznionych przez Moniuszkę Sonetów krymskich niech będzie opis, który znajdziemy w monografii kompozytora z 1914 roku, autorstwa Aleksandra Polińskiego: Myślą towarzysząc pielgrzymującemu po Krymie Mickiewiczowi, wszystkie jego uczucia, żale, wspomnienia ze stron rodzinnych, zadumy, wrażenia i przejmujące tęsknoty, niemniej wyraziście opisał tajemniczą mową dźwięków, jak poeta żywym słowem poetyckim. To, na co orli duch wieszcza pooglądał ze skały Judahu, o czym dumał na gruzach starej Girajów dziedziny i marzył podczas czarownej nocy wschodniej, muzyk natchniony to widział, odczuwał i przeżywał, czytając jego przecudne sonety” – pisze o płycie Mateusz Borkowski, muzykolog, publicysta i krytyk muzyczny, autor bloga "Orfeum Borkowskiego"

Stanisław Moniuszko (1819-1872) Sonety krymskie/ Crimean Sonnets

na chór mieszany, tenor solo i orkiestrę symfoniczną do poezji Adama Mickiewicza/ for mixed choir, tenor solo and symphony orchestra set to poetry of Adam Mickiewicz

UTWORY:

Intrada / Introduction                                                                  2:54

Cisza morska / Calm at Sea                                                        4:13

Żegluga / Sailing                                                                             3:19

Pieśń młodzieńca / Song of a Young Man                           0:56

Burza / The Storm                                                                         5:59

Ruina (Bakczysaraj) / Ruins (Baktschi Serai)                        4:47

Noc / The Night                                                                                              3:56

Hymn (Czatyrdah) /Hymn (Tschatir Dagh)                           3:44

Pielgrzym / The Pilgrim                                                               5:51

Epilog (Ajudah) / Epilogue (Ayu-Dag)                                   4:18

WYKONAWCY:

Chór Polskiego Radia / Polish Radio Choir

Maria Piotrowska-Bogalecka – przygotowanie chóru / choirmaster

Aleksander Kunach –  tenor


{oh!} Orkiestra Historyczna

Dirk Vermuelen – dyrygent / conductor
.
informacja prasowa

piątek, 6 grudnia 2019

Premiera nowego albumu Narodowego Forum Muzyki „Moniuszko inaczej śpiewany”

Dziś swoją premierę ma nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego "Moniuszko inaczej śpiewany", nagrany przez chóry projektu Akademia Chóralna – Śpiewająca Polska oraz NFM Orkiestrę Leopoldinum pod dyrekcją Agnieszki Franków-Żelazny. Na płycie zrealizowanej we współpracy z Teatrem Wielkim – Operą Narodową z okazji 200. rocznicy urodzin Stanisława Moniuszki znalazły się utwory tego kompozytora opracowane przez Romana I. Drozda. 



Reżyseria nagrania, montaż i mastering: Wojciech Marzec, Agnieszka Szczepańczyk. Płyta jest dostępna w Kasie NFM i w księgarni Niskie Łąki.

[…] Moniuszko komponował zarówno krótkie piosenki zwrotkowe, przeznaczone dla amatorów o ograniczonych możliwościach wykonawczych, jak i wieloczęściowe utwory balladowe, tworzone z myślą o śpiewakach zawodowych. Według opinii Stefana Kisielewskiego: „Trafił nie tylko do szlacheckich dworków czy mieszczańskich domów, ale też «pod strzechy»”. A że był doskonałym melodystą, jego pieśni „weszły w krew społeczeństwa, stały się składową częścią klimatu, atmosfery, stylu polskiego życia […]”. Tym samym Moniuszko zatarł granicę między sztuką elitarną a popularną, tzn. atrakcyjną dla szerszego grona odbiorców. Żadne z jego dzieł nie straciło przy tym walorów artystycznych.

Podobna idea przyświeca projektowi Akademii Chóralnej, którego celem jest rozpowszechnianie śpiewu, w tym przede wszystkim śpiewu zbiorowego, mającego nie tylko wartość artystyczną, ale przynoszącego również korzyści psychologiczne i społeczne. Tym razem na warsztat zostały wzięte najbardziej znane melodie Stanisława Moniuszki. Roman Ilia Drozd przetworzył je na język współczesny, zdecydowanie bliższy młodym wykonawcom i odbiorcom.

Powstał zatem zbiór niezwykłych utworów zaczerpniętych z moniuszkowskich oper, Sonetów krymskich i Śpiewników domowych, napisanych do słów wybitnych polskich poetów. W nowym opracowaniu zostały przeznaczone na głosy solowe, chóry jednorodne, fortepian, orkiestrę smyczkową oraz instrumenty perkusyjne z elementami body percussion.[…]

Współczesne opracowanie znanych od niemal dwóch wieków melodii tchnęło w nie nowe życie i nadało im zupełnie inną energię. O tym, jak wiele wzbudzają pozytywnych emocji wśród publiczności i zaangażowania ze strony młodych wykonawców, miałam okazję przekonać się podczas jednego z koncertów, w którym, oprócz solistów i NFM Orkiestry Leopoldinum pod dyrekcją Agnieszki Franków-Żelazny, udział wzięło kilkanaście chórów dziecięcych i młodzieżowych. Tę samą energię i radość muzykowania odnajdą Państwo w niniejszym nagraniu Moniuszko inaczej śpiewany. 

Agata Adamczyk, fragment eseju zamieszczonego w booklecie dołączonym do płyty




Wykonawcy:


Agnieszka Franków-Żelazny – dyrygent


Paulina Boreczko-Wilczyńska – sopran

Aleksandra Sosna – alt

Sebastian Mach – tenor

Jerzy Butryn – bas-baryton

Katarzyna Neugebauer-Jastrzębska – fortepian



Chóry projektu Akademia Chóralna – Śpiewająca Polska:

Chór „Clave de Sol” Samorządowego Centrum Kultury i Bibliotek w Szczucinie

Ilona Mach – kierownictwo artystyczne


Chór „Gaudeamus” Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Bełżycach

Marzena Goc – kierownictwo artystyczne

Chór Gimnazjum im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Rzekuniu

Agnieszka Majewska – kierownictwo artystyczne

Chór „Kamerton” Szkoły Podstawowej w Haczowie

Marta Sobota – kierownictwo artystyczne

Chór Kameralny „Portamento” Młodzieżowego Domu Kultury w Starachowicach

Bożena Magdalena Mrózek – kierownictwo artystyczne

Maria Wiech – pomoc w przygotowaniu chóru

NFM Orkiestra Leopoldinum



Program:

Stanisław Moniuszko (1819–1872)

Opracowanie Roman I. Drozd

Krakowiaczek                                                                                                                  2’15
Śpiewnik domowy, t. 3

Chochlik                                                                                                                            2'21
Śpiewnik domowy, t. 10

Kum i kuma                                                                                                                     3'08
Śpiewnik domowy, t. 2

Kozak                                                                                                                                5'57
Śpiewnik domowy, t. 12

Prząśniczka                                                                                                                      2'32
Śpiewnik domowy, t. 3

solo: Paulina Boreczko-Wilczyńska, Sebastian Mach

Dziad i baba                                                                                                                    4'27
Śpiewnik domowy, t. 1

solo: Paulina Boreczko-Wilczyńska, Jerzy Butryn, Aleksandra Sosna

Ruina (Bakczysaraj)                                                                                                      3'57
z kantaty Sonety krymskie

Jak lilija, co rozwija                                                                                                       2'43
Chór z opery Verbum nobile

Modlitwa w kościółku                                                                                                  5'54
Chór z IV aktu opery Halka

solo: Paulina Boreczko-Wilczyńska

Szumią jodły na gór szczycie                                                                                       5'52
Aria Jontka z IV aktu opery Halka

solo: Sebastian Mach

Spod igiełek kwiaty rosną                                                                                           4'56
Chór z II aktu opery Straszny dwór

solo: Paulina Boreczko-Wilczyńska, Aleksandra Sosna

12. Ten zegar stary                                                                                                               4'02

Aria Skołuby z III aktu opery Straszny dwór

solo: Jerzy Butryn

13. Mazur                                                                                                                                6'01

Finał IV aktu opery Straszny dwór

solo: Paulina Boreczko-Wilczyńska, Aleksandra Sosna, Sebastian Mach, Jerzy Butryn

Nagrania dokonano w sali dawnej Filharmonii Wrocławskiej w dniach 27–29 czerwca 2018 oraz 26 czerwca 2019 r.

Reżyseria nagrania, montaż i mastering: Wojciech Marzec, Agnieszka Szczepańczyk

Wydawcy: NFM, CD Accord (NFM 63, ACD 265)

Współpraca: Teatr Wielki – Opera Narodowa

Patronat medialny: Program II Polskiego Radia

© 2018, 2019 Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego


AKADEMIA CHÓRALNA

Akademia Chóralna to projekt, którego celem jest propagowanie śpiewu, m.in. poprzez stworzenie spójnego programu rozwoju chórów – od przedszkola do zespołu zawodowego. Dbałość o obecność śpiewu w życiu każdego człowieka od najmłodszych lat to główna misja tego projektu.

Akademia Chóralna wychodzi naprzeciw zmieniającym się – w zależności od wieku – oczekiwaniom, ponieważ różne są potrzeby dzieci, dorosłych, amatorów i zawodowych śpiewaków. A że właśnie śpiew zespołowy jest najlepszą formą obecności śpiewu w codziennym życiu, dającą korzyści nie tylko artystyczne, lecz także psychologiczne oraz społeczne – to przede wszystkim chóry są sposobem na realizację głównej misji projektu, który w zakresie swoich działań ma także wspieranie dyrygentów chóralnych i młodych śpiewaków.

Cele szczegółowe projektu to m.in. zwiększenie liczby chórów dziecięcych w wieku przedszkolnym i szkolnym oraz poprawienie poziomu artystycznego już istniejących zespołów; umożliwienie chórom i chórzystom wymiany doświadczeń podczas wspólnych projektów; doskonalenie umiejętności wykonawczych młodych śpiewaków, przede wszystkim przez organizowanie szkoleń, warsztatów i lekcji z najlepszymi teoretykami oraz światowej sławy śpiewakami i dyrygentami; organizowanie wspólnych występów młodych śpiewaków z zawodowymi muzykami; organizowanie warsztatów i szkoleń dla dyrygentów; wydawanie materiałów (merytorycznych i nutowych) niezbędnych do pracy
z chórami na różnych poziomach; zamawianie nowego repertuaru dla chórów.

Wszystkie wymienione zadania są realizowane w ramach przyjętego na dany rok tematu, jednocześnie dotyczą tematów uniwersalnych, związanych z metodyką prowadzenia chóru. Akademia Chóralna obejmuje także działania podejmowane w ramach macierzystych projektów Narodowego Forum Muzyki – Śpiewająca Polska i Polski Narodowy Chór Młodzieżowy. Opiekę merytoryczną nad projektem sprawuje dr hab. prof. nadzw. Agnieszka Franków-Żelazny, jako jego dyrektor programowy.

informacja prsowa

czwartek, 8 sierpnia 2019

Stanisław Moniuszko: "Widma" - nagrodzony album Narodowego Forum Muzyki /recenzja płyty/

Wśród płyt nagrodzonych w tym roku Fryderykiem znajduje się nagranie szczególne: "Widma", pięknie i niezwykle starannie wydane w Roku Stanisława Moniuszki. Dołączony do płyty esej Moniuszkowskie „Widma” Grzegorza Zieziuli pozwala wniknąć w okoliczności powstania utworu, przypadające na czas trudny w dziejach narodu i samego kompozytora.


Myślimy dziś o Moniuszce przede wszystkim jako o kompozytorze polskiej opery czy "Śpiewnika domowego", a tymczasem dzięki "Widmom" jawi się on także jako twórca kantat. Co więcej, sam dostrzega w tej formie muzycznej wielki potencjał, o czym wiemy z jego korespondencji. W liście do Józefa Ignacego Kraszewskiego stwierdza ponad wszelką wątpliwość, że ma ona /kantata/

"... nieobliczalną wyższość pod każdym względem nad operą. Każdą treść najfantastyczniejszą możemy wygodnie w kantatę ułożyć. (...) Zaledwie oratoria mogą być dla niej wskazówką. (...) Przedmiot obrany - do nieskończoności zmienia jej charakter. Może być nawet komiczną (...), sielską (...) itd.".

To zasadniczo zmienia utrwalony stereotyp Moniuszki - kompozytora "Halki", o której wystawieniu mógł tylko w tamtych trudnych czasach pomarzyć. Powstaje pytanie, skąd ta fascynacja kantatą i wiara w jej nieograniczone możliwości? Otóż w latach 1837-1840 Moniuszko studiował w Berlinie u Carla Friedricha Rungenhagena, dyrektora Singakademie. Dzięki temu poznał utwory dawnych mistrzów: Johanna Sebastiana Bacha, Georga  Friedricha Händla, a także współczesnego mu
Felixa Mendelssohna-Bartholdy. Czyż po takim doświadczeniu mógł nie ulec fascynacji oratorium i kantatą? Co więcej, wobec problemów z wystawieniem "Halki", kantaty łatwiej było zaprezentować w świecie, m. in. w Petersburgu, gdzie zostały bardzo dobrze przyjęte.

"Widma" w rocznicę wybuchu powstania styczniowego


Z kantatą "Widma" nie poszło jednak tak łatwo - warszawska  publiczność usłyszała ją dopiero w 1865 roku, a więc (prawdopodobnie) po piętnastu latach od jej skomponowania. Przyczyna była prozaiczna -  zakaz cenzury na dzieła pisarzy emigracyjnych, a przecież libretto "Widm" oparte jest na II części "Dziadów" Adama Mickiewicza. Poza tym są to lata szczególnie dla Polaków bolesne. Po krótkiej odwilży, kiedy na tron wstępuje car Aleksander II, w roku 1860 w Warszawie spotykają się zaborcy trzech państw, co wywołuje liczne protesty. W ich rezultacie żandarmi strzelają do tłumu, giną ludzie, a uroczystości żałobne zamieniają się w demonstrację patriotyczną. Uczestniczy w niej także Stanisław Moniuszko. Rosjanie otwierają w odwecie ogień, na skutek czego ginie setka manifestantów, a wielu z nich zostaje rannych. W Warszawie zostaje wprowadzony stan wojenny, a żołnierze rosyjscy profanują kościoły podczas uroczystości religijno-patriotycznych. Teatr Wielki zostaje opanowany przez wojsko, Moniuszko przestaje otrzymywać pensję, a ma na utrzymaniu liczną rodzinę. Dopiero w 1865 roku, w rocznicę wybuchu powstania styczniowego, w Teatrze Wielkim ma miejsce prapremiera "Widm". Wszystko to odbywa się w podniosłej, żałobnej atmosferze, która koresponduje z treścią utworu. Dla tamtej publiczności kantata "Widma" była prawdziwym, głębokim przeżyciem.


"Dziady" część II "Obrzęd"

W "Dziadach" cz. II Adam Mickiewicz przedstawia pogański obrzęd, w którym żywi spotykają się z umarłymi - z pożytkiem dla obu stron.

"Dziady - pisze w przedmowie do cz. II Adam Mickiewicz - jest to nazwisko uroczystości obchodzonej dotąd między pospólstwem w wielu powiatach Litwy, Prus i Kurlandii, na pamiątkę dziadów, czyli w ogólności zmarłych przodków. (...) Dziady nasze mają to szczególnie, iż obrzędy pogańskie pomieszane są z wyobrażeniami religii chrześcijańskiej, zwłaszcza iż dzień zadusznyprzypada około czasu tej uroczystości. Pospólstwo rozumie, iż potrawami, napojem i śpiewami przynosi ulgę duszom czyścowym".

Obrzęd jest zakazany, toteż odbywa się nocą, w zamkniętej kaplicy cmentarnej. Przewodzi mu Guślarz, a Chór wieśniaków i wieśniaczek (w czasach romantyzmu zwykło się uważać, że "prostota" najlepiej "czuje" tajemnice, czucie bowiem stało się narzędziem poznania, a nie rozum) powtarza znamienne słowa: "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie..." oraz prawdy moralne, które wypowiadają kolejno ukazujące się duchy.

Na początek będą to "duchy lekkie" - dwoje zmarłych dzieci: Józio i Rózia, które potrzebują zaznać goryczy, bo

"Kto nie doznał goryczy ni razu,
Ten nie dozna słodyczy w niebie".

Gromada powtarza te słowa, wierząc, że cierpienie jest do prawdziwego życia niezbędne.
Z kolei Widmo złego pana, ukazujące się w towarzystwie kruków i sów szarpiących jego rozkładające się zwłoki, staje się dla zgromadzonych dowodem na to, że

"Kto nie był  ni razu człowiekiem,
Temu człowiek nic nie pomoże."

Trzecim duchem jest umarła za młodu Dziewczyna imieniem Zosia, która przynosi gromadzie przesłanie mówiące o tym, że aby przeżyć w pełni swoje życie, nie można bujać w obłokach, ale trzeba kochać, bo

"Kto nie dotknął ziemi ni razu,
Ten nigdy nie może być w niebie".

Przesłanie ostatniej postaci, która pojawia się na obrzędzie, a która milczy i nie reaguje ani na zaklęcia, ani na wodę święconą, usłyszymy dopiero na koniec IV części "Dziadów" i jest ono poniekąd odwrotnością tego, o czym mówi Dziewczyna. Gustaw powiada:

"Kto za życia choż raz był w niebie,
Ten po śmierci nie trafi od razu".

To niebo, to oczywiście miłość...

Jak więc widać, Mickiewicz przekazuje ważne prawdy moralne i filozoficzne, mówiące o tym, że świat to nie tylko to, co widać i co można objąć rozumem, ale także - a może przede wszystkim - to, czego nie widać. Jest w tym tajemnica, której można doświadczyć we wspólnocie. Jednocześnie część II "Dziadów" zawiera ważne prawdy moralne, mówiące o tym, jak należy żyć. Z tego też powodu dzieło to - jak i cały dramat Mickiewicza - ma walory uniwersalne.

Tekst "Dziadów" w interpretacji Stanisława Moniuszki  


Stanisław Moniuszko odniósł się - jakże by inaczej - z pietyzmem do Mickiewiczowskiego pierwowzoru. Zachował układ fabularny, a także brzmienie utworu. Rytm, rymy i rozkład akcentów czynią to dzieło z natury swej muzycznym. Zachował także tradycyjny kształt partytury, zaś nagłówki poszczególnych części odzwierciedlają strukturę muzyczną. Wypowiedzi Guślarza i poszczególnych osób dramatu podzielone są na muzyczne frazy. Zmiany są więc nieznaczne. To, co wydaje się dziś takie oczywiste, było jak na owe czasy rodzajem odważnego eksperymentu. W podobny sposób rosyjscy kompozytorzy próbowali umuzycznić dramaty Puszkina czy Gogola (np. "Ożenek" M. Musorgskiego). Później tym tropem poszli inni: Debussy czy Strauss.

Stanisław Moniuszko zastosował wewnętrzny trójpodział utworu (tyle pojawia się duchów), ponadto każdemu z widm towarzyszy inny temat muzyczny oraz inne (nie zawsze) metrum. Na przykład Widmo I - Allegretto g-moll, 3/4, Widmo II - Un poco agitato, ma non troppo presto, g-moll, 3/4, w piosence Aniołka - Allegretto, G-dur, 6/8 - pojawia się motyw barkaroli. Być może zapowiada on "duchy lekkie"..? 
Już choćby te przykłady dowodzą otwartości Moniuszki na eksperymenty, a także jego kreatywności.

"Widma" na płycie NFM


Należałoby tutaj dodać, że płytę poprzedził spektakl muzyczny w reżyserii Pawła Passiniego w Narodowym Forum Muzyki, we wrześniu 2017 roku. O ile wykonywany przez Chór NFM utwór Moniuszki zabrzmiał pięknie, o tyle inscenizacja Passiniego wydała mi się zbiorem filmowych klisz rodem z filmów SF. Jakieś potwory, nagie kobiety, kostiumy popkulturowe - wszystko to nie miało NIC wspólnego z romantyzmem i poważnym przesłaniem dramatu Mickiewicza.  Ponadto muzykę skutecznie zagłuszali aktorzy. To nie było dobre przedstawienie i niczego nie wniosło do interpretacji Mickiewicza oraz Moniuszki. Pokazało raczej, że współczesne pokolenie twórców ma wyobraźnię płaską jak Nizina Mazowiecka. Szkoda...

Za to płytę gorąco polecam. Oczyszczona z tego, co zbędne, wzbogacona o aktorską interpretację fragmentów, począwszy od Mickiewiczowskiego wstępu do Dziadów, jest przede wszystkim wspaniała muzycznie. Rozpoczyna ją uroczyste bicie dzwonów i nastrojowa muzyka. Część obrzędu z dziećmi - słodka i liryczna. Oczywiście, partię Józia wykonuje chłopiec i robi to znakomicie. Część druga - z Widmem Złego Pana to zmiana nastroju na dramatyczny i pełen niepokoju. Wreszcie trzecie - to powrót do lirycznej atmosfery, z Dziewczyną-pastereczką, trochę w duchu "Pór roku" Haydna.
Chór NFM śpiewa porywająco, wokaliści wspaniali, szczególnie bas-barytony: Bogdan Makal i Jerzy Butryn. Świetnie współbrzmi z nimi Wrocławska Orkiestra Barokowa pod batutą Andrzeja Kosendiaka. Obowiązkowo! :-)

piątek, 3 maja 2019

Radiowa Trójka świętuje 200. urodziny Stanisława Moniuszki

Z okazji przypadającej na 5 maja 200. rocznicy urodzin Stanisława Moniuszki Program 3 Polskiego Radia przygotował specjalne audycje poświęcone życiu i twórczości wybitnego kompozytora. Oczywiście tego dnia na antenie Trójki nie zabraknie również relacji z odbywającego się na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego uroczystego koncertu „Wiwat Moniuszko!”.



Trójka już od poniedziałku 29 kwietnia nadaje codziennie o godz. 7.40 muzyczny cykl Piotra Metza z pieśniami skomponowanymi przez Stanisława Moniuszkę. Natomiast w niedzielę 5 maja sporą część ramówki stacji z ul. Myśliwieckiej zajmą wydarzenia rocznicowe oraz specjalne audycje poświęcone Stanisławowi Moniuszce (1819-1872). Przypomnijmy – uchwałą Sejmu RP 2019 rok ustanowiony został Rokiem Moniuszki.

Kulminacją zorganizowanej z tej okazji, ogólnopolskiej i zainicjowanej przez Parę Prezydencką akcji „Narodowe Granie”, będzie otwarty dla publiczności koncert „Wiwat Moniuszko!”. W niedzielę 5 maja w godz. 12.00-18.00 na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego wystąpią artyści reprezentujący różnorodne style i gatunki muzyczne, inspirowane twórczością XIX-wiecznego kompozytora. Zagra m.in. Polska Orkiestra Radiowa pod dyrekcją Michała Klauzy, a wystąpią: Joanna Moskowicz (sopran), Sławomir Naborczyk (tenor), Adam Kruszewski (baryton), Aleksander Teliga (bas). W programie: Mazur, Aria Miecznika, Intrada, Aria Hanny, Recytatyw, aria Stefana (z kurantem) i Aria Skołuby z opery „Straszny Dwór”, Uwertura do opery „Paria”, Uwertura do opery „Verbum Nobile”, Tańce góralskie z opery „Halka”. Relacje w tego koncertu Trójka nada w serwisach.

O godz. 19.05 rozpocznie się wieczór z twórczością Stanisława Moniuszki w Trójce. W „Kwestii Kultury” (19.05-20.00) gośćmi Mariusza Cieślika będą: prof. Jacek Kowalski – znawca kultury staropolskiej i laureat prestiżowej Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza (za książkę „Sarmacja. Obalanie mitów”) oraz prof. Radosław Okulicz-Kozaryn – edytor listów Moniuszki. W audycji fragmenty najsłynniejszego wykonania „Strasznego Dworu” (w obsadzie m.in. Andrzej Hiolski).

O godz. 20.05 koncert prof. Jacka Kowalskiego z zespołem w Muzycznym Studiu im. Agnieszki Osieckiej. W repertuarze pieśni Stanisława Moniuszki oraz inne utwory z epoki w nowych opracowaniach.

Głównym tematem „Magazynu Bardzo Kulturalnego” Barbary Marcinik (godz. 21.05-22.00) będzie premiera w Operze Bałtyckiej opery „Hrabina” w reżyserii Krystyny Jandy.

Natomiast w poniedziałek 6 maja Trójka wyemituje o godz. 18.45 reportaż Eweliny Karpacz-Oboładze o ulicach Moniuszki (jest ich w Polsce około 800) i ich mieszańcach.

Przypomnijmy, że z okazji Roku Moniuszki Polskie Radio stworzyło specjalny serwis o życiu 
i twórczości kompozytora, który można znaleźć pod adresem: www.polskieradio.pl/384.

informacja prasowa

piątek, 12 kwietnia 2019

5 maja jubileusz dwusetnych urodzin Moniuszki – rozśpiewane ulice jego imienia

W niedzielę 5 maja 2019 roku przypada 200. rocznica urodzin jednego z najwybitniejszych w historii polskich kompozytorów – Stanisława Moniuszki. To jedna z ważniejszych dat w Roku Stanisława Moniuszki ustanowionym uchwałami Sejmu i Senatu.



Parlamentarzyści ogłosili 2019 rokiem kompozytora jednogłośnie, oddając hołd „wybitnemu artyście, który swoje życie i twórczość poświęcił krzewieniu polskiej muzyki – stawiając go za wzór patriotyzmu”.

Waldemar Dąbrowski, dyrektor Teatru Wielkiego – Opery Narodowej (pełnomocnik do spraw organizacji obchodów 200. rocznicy urodzin Stanisława Moniuszki) powiedział: – Wielkim zadaniem Roku Moniuszkowskiego jest przywrócenie dziełu i osobie Stanisława Moniuszki należnego miejsca w kulturze polskiej.

Paradoksem jest bowiem, że Moniuszko obecny jest wszędzie – w większości miast jest ulica, plac, instytucja kultury jego imienia. Jednak jego twórczość w świadomości społecznej zredukowana została do haseł: Halka i Straszny Dwór. To oczywiście najgłośniejsze, ale przecież zaledwie jedne z wielu dzieł genialnego kompozytora.

Przywracanie „dziełu i osobie Stanisława Moniuszki należnego miejsca w kulturze polskiej” realizowane jest w całej Polsce. Szczególna rola przypada Warszawie. Na początku roku 2019 (5 stycznia) i jednocześnie na inaugurację Roku Moniuszki jego imieniem nazwano Dworzec Centralny.

Kolejna ważna data to niedziela 5 maja 2019. Tego dnia Filharmonia Narodowa wraz Warszawską Izbą Gospodarczą, pod patronatem Stowarzyszenia Polskich Mediów, uczczą ten jubileusz wyjątkowym wydarzeniem.

Na ulicy Moniuszki znajdującej się przy Filharmonii Narodowej w Warszawie odbędzie się święto dla mieszkańców i turystów.

W Sali Koncertowej zabrzmią fragmenty najpopularniejszych dzieł Stanisława Moniuszki m.in. Uwertura do opery Halka, Mazur z opery Straszny Dwór, Uwertura do opery Verbum nobile oraz liczne arie, pieśni i duety. Wstęp na koncert będzie bezpłatny, otwarty dla rodzin, osób niepełnosprawnych, seniorów i wszystkich zainteresowanych.

Tego dnia przed filharmonią warszawską na ulicy Moniuszki organizowany jest Jarmark Moniuszkowski. Będzie to jedna z najbardziej rozśpiewanych ulic w Stolicy. Kolorową i melodyjną ulicą Moniuszki przejdą grupy rekonstrukcyjne prezentujące stroje z epoki kompozytora.

Stanisław Moniuszko w swej twórczości chętnie sięgał do elementów folkloru i ludowych obyczajów. Utwory kompozytora – zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej – do dziś stanowią inspirację dla wielu artystów. Organizatorzy zapraszają więc do udziału w muzycznym święcie orkiestry dęte. Z okazji Roku Moniuszkowskiego zostało przygotowanych 20 pieśni na orkiestrę dętą w opracowaniu Grzegorza Duchnowskiego.

W dniu urodzin Dostojnego Jubilata zapraszamy mieszkańców miejscowości, w których znajduj się ulica lub plac Moniuszki do organizacji tam lokalnego święta. Wielki polski kompozytor zasługuję na huczną organizację 200 urodzin.

Liczymy na organizacje społeczne, samorządy, zespoły muzyczne, harcerzy, skautów, strażaków OSP, KGW, którzy w swoich miejscowościach uczczą Dostojnego Jubilata.

Przyjmujemy zgłoszenia organizacji urodzin na e-maila biuro@wig.waw.pl.

Doskonałym pomysłem będzie dokumentacja obchodów tych urodzin, takie jak relacja filmowa, zdjęcie z takich imprez. Pomysłów może być kilkaset, bo tyle ulic Moniuszki znajdziemy w kraju.

Dla organizatorów najciekawszych obchodów urodzin mamy specjalną nagrodę – bezpłatne bilety (co najmniej 40) na jesienny koncert ufundowane przez Filharmonię Narodową w Warszawie. Warszawska Izba Gospodarcza opłaci koszt przejazdu autokarem i wiele innych cennych nagród



Ramowy program urodzin Moniuszki w Warszawie – niedziela 5 maja 2019 roku


Scena w Pasażu Rowickiego:

10:30-11:00 – Uroczyste otwarcie Jarmarku Moniuszkowskiego, prowadzący: Katarzyna Stoparczyk, Jarosław Kret
11:00-13:30 – Występy dzieci i młodzieży z warszawskich domów kultury (scenariusz w trakcie tworzenia)
14:00-15:00 – Występ chóru Filharmonii Narodowej zakończony pokazem poloneza w strojach z epoki
15:00-16:00 – Koncert na Cztery Fortepiany
17:00-18:00 – Finał, zakończenie wydarzenia
Ulica Moniuszki:

10:00-17:00 – Jarmark Moniuszkowski z udziałem wystawców prezentujących artykuły artystyczne, rzemieślnicze, rękodzieło, regionalia

Strefa kulinarna „Smakiem Moniuszki”
hotel Gromada – menu z epoki Moniuszki, dodatkowo stoiska z potrawami regionalnymi, napoje, słodkości
Strefa edukacyjna „Co Ty wiesz o Moniuszce?”
quizy, konkursy z nagrodami, warsztaty tematyczne i animacje dla dzieci, młodzieży i rodzin
Strefa sportu i rekreacji „Wehikuł Czasu”
gry i zabawy z epoki Moniuszki prowadzone przez animatorów

Wydarzenia towarzyszące:

10:00-12:00 – Odbiór wejściówek na Koncert (namiot organizatora)
12:00-13:30 – Koncert w Sali Koncertowej Filharmonii Narodowej
13:30-14:00 – Przejście ulicą Moniuszki grup rekonstrukcyjnych z okresu kompozytora
15:00-16:00 – Nauka poloneza
16:00-18:00 – Zwiedzanie Filharmonii Narodowej

informacja prasowa

poniedziałek, 4 marca 2019

"Widma" Stanisława Moniuszki w Operze Wrocławskiej /zapowiedź/

W Roku Moniuszki Opera Wrocławska zaprasza na inscenizację kantaty "Widma", którą Stanisław Moniuszko skomponował do II części "Dziadów" Adama Mickiewicza. 




Z okazji obchodów 200. rocznicy urodzin – rok 2019 ogłoszony został Rokiem Moniuszki. W całej Polsce organizowane są koncerty, spektakle, wydarzenia muzyczne i teatralne, poświęcone Stanisławowi Moniuszce. Teatry operowe tak zaplanowały sezony, by wystawiać Halkę i Straszny dwór, w programach filharmonicznych uwzględniono utwory orkiestrowe – jak uwerturę "Bajka", chóry i zespoły kameralne wykonują repertuar Moniuszkowski.


Rok Moniuszkowski w Operze Wrocławskiej

"Widma" Stanisława Moniuszki, zdjęcie z próby: Tobiasz Papuczys

Opera Wrocławska przygotowała bogaty repertuar na obchody Roku Moniuszkowskiego. Świętowanie 200. urodzin Stanisława Moniuszki Opera zainaugurowała premierą "Halki" w reżyserii Grażyny Szapołowskiej. Kolejne premiery poświęcone temu wydarzeniu to kantata "Widma" oraz majowy repertuar – począwszy od zaprezentowania wrocławskiej publiczności niemego filmu "Halka" z muzyką na żywo w Parku Staromiejskim i fragmentów mało znanej opery Bolesława Wallka-Walewskiego "Pomsta Jontkowa", która jest kontynuacją losów bohaterów opery Moniuszki. Również w maju artyści Opery Wrocławskiej wykonają najpiękniejsze pieśni Stanisława Moniuszki ze zbioru „Śpiewnik domowy”. Z okazji Roku Moniuszkowskiego w ramach projektów edukacyjnych „Accademia dell’Opera” i chór „Amanti dell’Opera” w programie także znalazły się fragmenty z najsłynniejszych oper kompozytora.


Geneza "Widm"


Stanisław Moniuszko tworzył muzykę do tekstu II części "Dziadów" Adama Mickiewicza od początku lat 50. dziewiętnastego wieku, jednak do prawykonania kantaty pod znaczącym tytułem "Widma" doszło dopiero 22 stycznia 1865 roku, w tzw. Salach Redutowych Teatru Wielkiego w Warszawie. W ten dzień wypadła druga rocznica wybuchu Powstania Styczniowego. Trudno dziś orzec, czy dopuszczenie do wykonania kantaty opartej na dziele Adama Mickiewicza w tym właśnie dniu było przypadkiem, niedopatrzeniem cenzora, czy wynikało z interwencji protektorki kompozytora, Marii Kalergis, której to dzieło twórca zadedykował.


"Widma" Stanisława Moniuszki, zdjęcie z próby: Tobiasz Papuczys

Moniuszko był zdeklarowanym wielbicielem i entuzjastą twórczości Mickiewicza, o czym świadczy dobitnie bogaty zbiór kompozycji pieśniowych z towarzyszeniem słów poety. Dowody oczytania,
a także zaciekawienia miejscami, związanymi z postacią Mickiewicza napotykamy w listach kompozytora z różnego czasu; na uwagę zasługują np. młodzieńcze listy do narzeczonej, w których zapisuje swoje poszukiwania „słynnej doliny kowieńskiej”, znanej już wtedy z legendy biograficznej poety , a także z poematu o Konradzie Wallenrodzie. Kompozycja muzyczna stworzona do "Dziadów" cz. II jest wyraźnym potwierdzeniem fascynacji poetą i jego twórczością, jaką kompozytor dzielił zresztą z wieloma innymi czytelnikami poezji Mickiewicza.


"Widma" Stanisława Moniuszki, zdjęcie z próby: Tobiasz Papuczys


 Inscenizacja Jarosława Freta


Inscenizacja Jarosława Freta odwołuje się do trudnej i bogatej historii Wrocławia. Obrzęd dziadów odbywa się w 1945 roku, w Breslau, do którego zaczynają przyjeżdżać nowi mieszkańcy, z Białorusi, Litwy, Ukrainy, czyli z tych rejonów, w których dziady były odprawiane i skąd pochodziła inspiracja Mickiewicza. Jakie widma przybywają na scenę zobaczyć będzie można w dniach 6, 7 i 10 marca 2019 w Operze Wrocławskiej. A może tym ostatnim widmem, które przychodzi, jesteśmy my sami?

Słowo wstępne dyr. Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego


"Realizacja "Widm" Stanisława Moniuszki na scenie Opery Wrocławskiej to wydarzenie, które można odbierać w kilku wymiarach. W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że Rok Moniuszkowski, w ramach którego spektakl jest wystawiany w naszym teatrze, jest kontynuacją wyjątkowo dla nas ważnego Roku Polskiego, będącego okazją do refleksji nad kulturą, nad jej narodowym, ale i lokalnym charakterem oraz wartościami uniwersalnymi, trwającymi niezależnie od czasów i okoliczności.


"Widma" Stanisława Moniuszki, zdjęcie z próby: Tobiasz Papuczys

Istotnym elementem także koniecznym do podkreślenia jest czysto muzyczna i literacka wartość dzieła. Partytura "Widm" Moniuszki, rozpisana jako sceny liryczne w formie kantaty, przepełniona jest duchem romantyzmu polskiego, nierzadko znajdującego inspiracje w polskim folklorze. Widma to także muzyczna ilustracja "Dziadów" części drugiej Adama Mickiewicza, których znaczenia dla polskiej kultury nie trzeba wyjaśniać.

Aspektem nadrzędnym dla całej realizacji, ale też najmniej uchwytnym i możliwym do zdefiniowania, jest duchowa, a chciałoby się powiedzieć – wręcz ezoteryczna wartość samego dzieła. Widma/Dziady dotyczą jednego z najbardziej uduchowionych obrzędów naszej kultury, Zaduszek, w których odniesienia religijne pozostają na planie dalszym, a podstawowym ich czynnikiem jest kontakt z zaświatami, który to definiuje przeszłość, określającą nasze człowieczeństwo. Nie bez znaczenia pozostaje więc fakt, że premiera naszej inscenizacji przypada w środę popielcową – dniu zadumy i skupienia, skłaniającym do przemyśleń i kontemplacji własnego istnienia, niezależnie od wiary i szerokości geograficznej.

Serdecznie Państwa zapraszam do uczestnictwa w tym artystycznym i duchowym misterium".

Marcin Nałęcz-Niesiołowski, Dyrektor Opery Wrocławskiej

informacja prasowa, zdjęcia z próby: Tobiasz Papuczys

Urodziny Zofii Kossak w Górkach Wielkich

9 i 10 sierpnia w ruinach Dworu Kossaków znów będzie gwarno, jak dawniej, kiedy do Górek Wielkich zjeżdżali się m.in.: Maria Dąbrowska, Wańk...

Popularne posty