Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanley Kubrick. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanley Kubrick. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 lutego 2021

17. Millennium Docs Agants Gravity Film Festival. Kino reżyserów /relacja, recenzja/

Podczas 17. edycji  Millennium Docs Agants Gravity FF pojawiło się wyjątkowo dużo filmów poświęconych reżyserom. Spośród obejrzanych dokumentów za najciekawsze uznałam trzy: Andriej Tarkowski. W świątyni kina, Forman vs. Forman oraz Kubrick o Kubricku. Ich wspólną cechą było to, że ich bohaterowie byli zarazem narratorami.


Chciałam napisać tę relację dużo wcześniej, tuż po obejrzeniu festiwalu - w kinie, a potem on-line. Jak co roku, napisać o filmach, które zrobiły na mnie szczególne wrażenie. Jednak splot okoliczności sprawił, że dotąd do tego nie doszło... Po raz pierwszy od 2012 roku, bo w ubiegłych latach zawsze regularnie podsumowywałam mój ulubiony festiwal dokumentów. Postanowiłam jednak dłużej nie zwlekać, choć obejrzane filmy zdążyły nieco wyblaknąć i już tak mocno we mnie nie rezonują. Pisanie zawsze było dla mnie formą dociekania sensu, rodzajem refleksji, pocieszam się więc, że mimo wszystko uda mi się nadać swoim spóźnionym dywagacjom jakiś kształt i sens.

Podczas festiwalu zdołałam obejrzeć sporo filmów we wrocławskim DCF-e, zdarzało się, że po 2-3 dziennie, a później jeszcze w sieci (choć to nie to samo) mogłam zobaczyć to, czego obejrzeć nie zdążyłam, a także ponownie przyjrzeć się filmowi o Andrieju Tarkowskim, który jakoś najbardziej mnie poruszył. Obejrzałam kilkadziesiąt filmów, ale po takim upływie czasu pozostały po nich jakieś strzępy obrazów, ulotne wrażenia... Znając już i ceniąc Human (Człowiek) Yann Arthus-Bertranda, obejrzałam jego kolejny film - tym razem o kobietach (Kobieta), ale już tak mnie nie oczarował - zabrakło mu tego uniwersalizmu i zwięzłości narracji, jakie miał poprzedni. Podobała mi się za to Kraina miodu  Ljubomira Stefanova i Tamary Kotevskiej - opowieść o kobiecie żyjącej z opustoszałej macedońskiej wiosce. Mimo trudów życia i biedy, bohaterka opiekuje się starą matką i żyje z hodowli pszczół, zachowując przy tym obcą przybyszom moralność i szacunek dla pszczelego rodu. Pięknie sfotografowany dokument, a kobieta śpiewem "zaklinająca" pszczoły to jeden z tych obrazów, który na zawsze pozostaje w pamięci. 

Kraina miodu, trailer

Obejrzałam też interesujący dokument Benjamina Ree: Malarka i złodziej - o czeskiej artystce - emigrantce, która mieszka w Oslo i której dwa obrazy zostały skradzione z wystawy. Po odnalezieniu sprawcy bohaterka odwiedza go w więzieniu, pragnąc dociec, co nim kierowało. Zaczyna go też malować i dotyka jakiejś ważnej struny, bo od tego zaczyna się między nimi rodzić bliższa więź, rodzaj przyjaźni, a złodziej - jak się okazuje - ma za sobą niezwykle skomplikowane dzieciństwo. Ich zażyłość okazuje się wcale nieprosta, ale za to owocna, jeśli chodzi o odkrywanie pokładów drzemiących w drugim człowieku. Bardzo ciekawa psychodrama!

Trailer filmu Malarka i złodziej

Obejrzałam też z zainteresowanie film Alexandre O. Philippe: Na wiarę. "Egzorcysta" Williama Friedkina, na którego zaciągnęłam całą rodzinę .😀 Byłam ciekawa kulis jego powstania, ale otrzymałam znacznie więcej. Reżyser tak wnikliwie analizował swoje kino, że zrozumiałam własną ignorancję w tym względzie. Był to znakomity wykład na temat ukrytych znaczeń oraz symboliki obrazów filmowych, porównywalny jedynie z wykładami śp. Grzegorza Królikiewicza. Arcyciekawa narracja i tak gęsta, że trudna do opowiedzenia. Trzeba by było robić notatki. Toteż mam nadzieję, że uda mi się ponownie obejrzeć ten film, czego i Wam życzę. 

Trailer filmu  Na wiarę. "Egzorcysta" Williama Friedkina

Chętnie powrócę także do filmu Elizy Kubarskiej: Ściana cieni - o wyprawie na świętą Kumbhakarnę w Nepalu, co stawia przewodników wobec istotnych dylematów moralnych. Film niezwykle ważki, bo ukazujący uniwersalny dylemat: bronić tego, co święte czy pójść na kompromisy. Wspaniałe zdjęcia Piotra Rosołowskiego (Książę i dybuk) i Keith Partrige odbierają dech!

Poleciłabym też dokument Marcina Borchardta o Tony Haliku. Mając TAKIEGO bohatera ma się również o czym opowiadać, szczególnie że zachowało się tak dużo archiwaliów, także prywatnych materiałow filmowych bohatera. Do tego dochodzą głosy jego wieloletniej partnerki Elżbiety Dzikowskiej oraz syna. Fakt, że w biografii podróżnika nie sposób oddzielić prawdę od zmyślenia, nie jest  żadną przeszkodą. Człowiek jest tajemnicą, a Tony Halik był nią z całą pewnością. Ostatnia scena, w której ponad 70-letni Tony Halik pluska się w pobliżu statku, skojarzyła mi się z filmami Chaplina. Bohater zachował w sobie coś z dziecka cieszącego się prawdziwą wewnętrzną wolnością.

Tony Halik, trailer

Ponieważ podczas 17. edycji  Millennium Docs Agants Gravity FF pojawiło się wyjątkowo dużo filmów poświęconych reżyserom, głównie filmowym, ale nie tylko. Tak więc spośród obejrzanych dokumentów za najciekawsze uznałam trzy: Andriej Tarkowski. W świątyni kina - film, by tak rzec, rodzinny, bo zmontowany przez syna reżysera Andrey`a A. Tarkovsky`ego w całości z dokumentów o ojcu, wywiadów z nim, fragmentów jego filmów oraz wierszy dziadka - Arsenia Tarkowskiego. Film - nie zawaham się powiedzieć - wybitny. Widzowie mieli także okazję wysłuchać rozmowy z twórcą filmu - człowiekiem niezwykle skromnym. 

Andriej Tarkowski. W świątyni kina - sztuka jako modlitwa



Spośród filmów obejrzanych podczas 17. edycji Millennium Docs Against Gravity Film Festival najmocniej przemówił do mnie dokument o Andrieju Tarkowskim - wybitnym twórcy kina, którego filmy należą do światowych arcydzieł. Kto nie obejrzał Zwierciadła, Andrieja Rublowa czy Ofiarowania, ten może śmiało nazwać się ignorantem. Dokument "Andriej Tarkowski. W świątyni kina" to prawdziwe kino artystyczne, łączące rozmaite materiały archiwalne oraz filmy reżysera w jedną spójną całość - jego życiowe credo. Uroda obrazów i rytm montażu dopełniają do kompletne artystycznie dzieło.

Mniej więcej co roku jeden film oglądany podczas Millennium Docs Against Gravity Film Festival porusza mnie w sposób szczególny. Tak było w przypadku wspaniałego dokumentu Książę i dybuk w reżyserii Elwiry Niewiery i Piotra Rosołowskiego - o Michale Waszyńskim, Lubow - miłość po rosyjsku  Staffana Juléna, Miara wszechrzeczy Sama Greena czy Projekt Nim Jamesa Marsha. W ubiegłym roku zdecydowanie był to film o Andrieju Tarkowskim, choć obejrzałam wiele wspaniałych dokumentów. Ten stanowił doskonałe połączenie formy i treści, a przemyślenia Tarkowskiego były mi nadzwyczaj bliskie.

Jest to w całości film montażowy, składający się z filmów, wywiadów, fotografii, zapisów dokumentalnych (oficjalnych i prywatnych), fragmentów filmów fabularnych Tarkowskiego... Doskonałość montażu polega m. in. na tym, że wszystkie te elementy łączy w jedną harmonijną całość przesłanie wyrażone w tytule filmu. Przed oczami widza rozwija się epicka, nastrojowa opowieść o niezwykłym człowieku, inkrustowana jego zdjęciami,  fragmentami filmów i wypowiedziami, ujęta w ramy ośmiu rozdziałów i epilogu. Nie ma tam "pustych" kadrów, wydaje się, że gdyby coś ująć (albo przeciwnie - dodać) naruszylibyśmy ów ład. 

Całą recenzję znajdziecie TUTAJ


Andriej Tarkowski. W świątyni czasu, trailer

Forman vs. Forman. Rozważania o wolności

Z wielką przyjemnością obejrzałam także dokument Forman vs. Forman, wyreżyserowany przez Czechów: Helenę Třeštíková oraz Jakuba Hejna, choć w porównaniu z poprzednim nie miał aż takich walorów artystycznych. Jego największą zaletą był fakt, że o sobie i swoich filmach mówił sam reżyser. Okazał się rozmówcą szczerym i interesującym. 

Miloš Forman to jeden z moich ulubionych reżyserów, i to zarówno jako twórca Miłości blondynki czy Czarnego Piotrusia - skromnych czarnobiałych , a przecież znaczących filmów z czeskiego okresu twórczości,  jak też błyskotliwy twórca takich dzieł, jak  Lot nad kukułczym gniazdem, Hair, Amadeusz  czy Duchy Goi, żeby wspomnieć tylko te, a przecież wszystkie są znaczące. Interesującym było posłuchać samego Formana przybliżającego okoliczności powstania i jego interpretacje własnych dzieł. 

Całość recenzji - TUTAJ.


Forman vs. Forman


Kubrick o Kubricku 

Nie mogłam też pominąć jednego z moich kultowych reżyserów - Stanley` a Kubricka, zwłaszcza, że tym razem miał to być Kubrick o Kubricku 😃 A wiadomo, że reżyser uchodził za twórcę tajemniczego - rzadko pojawiającego się w mediach i w ogóle w życiu publicznym. Interesującym było więc usłyszeć od niego samego, co sądzi o swoich filmach i jak z jego perspektywy wyglądała praca nad nimi. 

Zaskoczeniem było dla mnie, że podobnie jak Miloš FormanStanley Kubrick uważał się za reżysera intuicyjnego. Trudno pojąć, co miał na myśli, jeśli się zważy, jak bardzo był precyzyjny. Przypuszczam, że precyzja była jednak tylko narzędziem dla tego artysty – wizjonera. Ponieważ przez wiele lat (od ukończenia 10. roku życia) zajmował się fotografią, także zawodowo,  toteż komponowanie kadrów miał niejako we krwi, Kiedy ogląda się jego wczesne filmy, te mniej znane, nie sposób nie zauważyć, że reżyser posługuje się kadrami filmowymi jak fotografią:  ukazuje portrety ludzkie w dużych zbliżeniach, zatrzymuje swoją uwagę na jakimś charakterystycznym detalu, dzięki czemu urasta on do rangi jakiegoś symbolu. O swoim debiucie Strach i pożądanie (1953) mówi z lekceważeniem, że to amatorszczyzna i nuda, „ale jest tam parę dobrych ujęć”.

Całość recenzji - TUTAJ.



I tak minął niepostrzeżenie kolejny festiwal filmowy Millennium Docs Against Gravity. Paradoksalnie, pomimo pandemii, można było uczestniczyć w nim nie w maju wprawdzie, ale we wrześniu, zaś możliwość oglądania filmów on-line sprawiła, iż miał jeszcze większą publiczność. Przed nami kolejna - 18. już edycja, która odbędzie się w dniach od 14 do 23 maja 2021 roku i zapewne dostarczy nowych  filmowych smaków i odkryć.


piątek, 7 lutego 2020

Mendes z Kubrickiem i Hitchcockiem – w kinie Iluzjon rusza nowy cykl podwójnych pokazów!

15 lutego w kinie Iluzjon rusza nowy cykl podwójnych seansów. Double bill nawiązuje do amerykańskiej tradycji z lat 30. łączenia dwóch pokazów w jeden, a widzom Iluzjonu umożliwi pogłębioną analizę największych filmowych nowości. Na początek najnowszy film Mendesa 1917 będzie można obejrzeć w zestawie z filmami Kubricka i Hitchcocka. Nie zabraknie komentarzy filmoznawców.

Kadr z filmu 1917, fot. materiały promocyjne 

Już od połowy lutego, tylko w warszawskim w kinie Iluzjon miłośnicy kina będą mogli pogłębić analizę największych kinowych nowości! W nowym cyklu DOUBLE BILL, nawiązującym do sięgającej lat 30. XX wieku amerykańskiej tradycji łączenia dwóch kinowych pokazów w jeden, zestawione zostaną najnowsze filmy wybitnych reżyserów z klasyką światowego kina – zarówno pod kątem związków tematycznych jak i formalnych. DOUBLE BILL to także komentarz filmoznawców oraz specjalna oferta cenowa dla widzów uczestniczących w obu seansach – bilet na podwójny seans można kupić w cenie 25 złotych.

1917 + HITCHCOCK I KUBRICK | DOUBLE BILL

Na początek: 1917. U schyłku I wojny światowej dwaj brytyjscy szeregowcy otrzymują ryzykowną misję – mają przejść przez ziemię niczyją i odwołać atak, który może kosztować życie ponad 1600 żołnierzy.

Nagrodzone w tym roku Złotym Globem i nominowane do Oscarów w 10 kategoriach, w tym dla najlepszego filmu, efektowne widowisko wojenne Sama Mendesa zestawione zostanie ze Sznurem Alfreda Hitchcocka, pierwszym filmem zrealizowanym w estetyce jednego ujęcia, a także ze Ścieżkami chwały Stanley’a Kubricka, być może najwybitniejszej w historii kina opowieści o I wojnie światowej.

SOBOTA 15.02 g. 18.00

Mendes i Kubrick

18:00 | 1917, reż. Sam Mendes, 2019, 119 minut

20:30 | Ścieżki chwały, reż. Stanley Kubrick, 1957, 88 minut

Podczas I wojny światowej francuskie dowództwo wydaje rozkaz przeprowadzenia samobójczego ataku na linie wroga. Żołnierze odmawiają jego wykonania.

Wprowadzenie i komentarz pomiędzy projekcjami wygłosi filmoznawca Piotr Kletowski, autor monografii Filmowa odyseja Stanleya Kubricka.

NIEDZIELA 16.02 g. 18.00

Mendes i Hitchcock

18:00 | 1917, reż. Sam Mendes, 2019, 119 minut

20:30 | Sznur, reż. Alfred Hitchcock, 1948, 80 minut

Dwaj mężczyźni, pod wpływem filozofii Nietzschego, zabijają kolegę ze studiów. Zwłoki ukrywają w mieszkaniu – po czym organizują w nim przyjęcie.

Wprowadzenie i komentarz pomiędzy projekcjami wygłosi filmoznawczyni Diana Dąbrowska. 

W marcu w ramach cyklu zaprezentowana zostanie tegoroczna opowieść o wybuchowych przedmieściach Paryża, czyli głośni, nagrodzeni w Cannes i nominowani do Oscara Nędznicy (reż. Ladj Ly) wraz z 25 lat młodszą, klasyczną i czarno-białą Nienawiścią, która w 1995 roku wstrząsnęła francuską publicznością – a nawet ówczesnym francuskim premierem, który zorganizował specjalny pokaz dla członków swojego gabinetu. Oba filmy łączy tematyka, ale dzieli ton i intencja twórcy. Ladj Ly, w przeciwieństwie do Kassovitza, opowiada o miejscu, z którego sam pochodzi. Zamiast szokować – przede wszystkim stara się zrozumieć.

SOBOTA 7.03 g. 18.00

18:00 Nędznicy, reż. Ladj Ly, 2020, 102 minuty

Na przedmieściach Paryża – pulsujących od napięć, gniewu i niepewności – nieustannie toczy się gra o lokalne wpływy. Niewinny psikus grupy dzieciaków, które dla żartu kradną małe lwiątko z miejscowego cyrku, może okazać się początkiem prawdziwej rewolucji.

20:15 Nienawiść, reż. Mathieu Kassovitz, 1995, 98 minut

W trakcie przesłuchania policja okrutnie obchodzi się z zatrzymanym arabskiego pochodzenia, skutkiem czego na ulicach Paryża dochodzi do walk pomiędzy młodzieżą ze środowisk imigranckich a stróżami prawa.

Prowadzący

Wprowadzenie i komentarz pomiędzy projekcjami wygłosi filmoznawca Piotr Czerkawski.

informacja prasowa

środa, 15 maja 2019

9. edycja festiwalu Musica Electronica Nova w Narodowym Forum Muzyki

Nadchodząca edycja festiwalu Musica Electronica Nova jest zatytułowana „Znaki”. Ponieważ ludzkość zorganizowała się w społeczeństwa, znaki zajmują bardzo ważne miejsce w naszym życiu: od prehistorycznych obrazów po sztandary średniowiecza, od znaków rozprzestrzeniających się na ulicach po obfitość cyfrowych sygnałów. Co te znaki mówią o nas samych? Czym są w przestrzeni muzyki, której język został oparty na konkretnych znakach? Jakie są trajektorie, które wskazują nam współcześni kompozytorzy? Gdzie chcą nas prowadzić?



Tematyka ta zostanie podkreślona na otwarciu festiwalu – odbędzie się pokaz filmu Stanleya Kubricka "2001: Odyseja kosmiczna" z towarzyszeniem muzyki wykonywanej na żywo przez NFM Filharmonię Wrocławską oraz Chór NFM. W tym filmie Kubrick pokazał etapy ewolucji ludzkości. Za każdym razem, gdy ludzie wykonują przełomowy krok, pojawia się czarny kamień: znak, by zdefiniowali oni nowe granice, by przekroczyli samych siebie.

Poprzez tę inaugurację chcemy także zdefiniować festiwal Musica Electronica Nova jako festiwal interdyscyplinarny, w ramach którego krzyżują się gatunki i estetyki. Dlatego zaprosiliśmy międzynarodowych artystów, w tym zespół baletowy Yuvala Picka (Francja), który zaprezentuje jeden ze swoich najważniejszych projektów – Ply, new edit z oryginalną kompozycją Ashley Fure, jednej z najbardziej obiecujących kompozytorek z USA. W tym projekcie znaki pochodzą bezpośrednio z gestów tancerzy: języka, który łączy czystą organiczność ciała ludzkiego ze znaczeniami niesionymi przez złączonych muzyczną energią artystów.

W czasie tej edycji chcemy także wprowadzić nową koncepcję, nowy sposób tworzenia programów na koncerty, które nazywamy „Private Room”. Zamiast zestawiać kilka artystycznych wszechświatów, wybieramy tylko jednego artystę, który zaprezentuje się podczas tego szczególnego wieczoru. Do pierwszego „Private Room” zaprosiliśmy Alexandra Schuberta, niemieckiego kompozytora, który w swoich dziełach tworzy bardzo osobisty, pełen znaków świat i łączy grę świateł, wideo oraz dźwięki akustyczne i elektroniczne.

Na festiwalu nie zabraknie również premier. Zamówiliśmy u polskich kompozytorów nowe utwory, m.in. are there hidden figures? na kwartet smyczkowy, elektronikę i wideo u Moniki Szpyrki. Projekt ten zostanie zaprezentowany przez zespół Lutosławski Quartet podczas koncertu poświęconego twórczości Davida Birda, przedstawiciela nowej generacji kompozytorów amerykańskich. W ramach festiwalu pokażemy również instalacje: prace wideo zaprogramowane we współpracy z Międzynarodowym Biennale Sztuki Mediów WRO oraz wyjątkowy projekt włoskiego artysty Giulia Colangela, który odkrywa wodę jako źródło muzyki, światła i gestu.

W czasie innych koncertów chcemy skupić się na czystej muzyce elektroakustycznej. Tak będzie na Acousma Forum, w ramach którego przybliżymy sylwetki młodych kompozytorów z Włoch, Meksyku i Polski, oraz podczas specjalnej sesji poświęconej Elżbiecie Sikorze, byłej dyrektor artystycznej festiwalu. Z kolei sesje elektroakustyczne Mini Acousma Forum zostały opracowane specjalnie dla naszej młodej publiczności – będą one doskonałą okazją do odkrywania nowych dźwięków i nowych znaków z całą rodziną!

Musica Electronica Nova to jednak nie tylko koncerty. To również krótkie spotkania z kompozytorami, podczas których będzie okazja porozmawiać o ich codziennej pracy, oraz wydarzenia towarzyszące przygotowane specjalnie na tę edycję festiwalu.

Przez ponad tydzień pragniemy budować silną i stałą dynamikę wokół muzyki współczesnej oraz dzielić się z publicznością „nowymi i nieoczekiwanymi” znakami pochodzącymi od wszystkich artystów, których zaprosiliśmy.

Akustyczna doskonałość i możliwość adaptacji sal Narodowego Forum Muzyki, gdzie odbędą się wszystkie wydarzenia, są dla nas wielką szansą na odpowiednie zaprezentowanie festiwalowych projektów. Chcemy stworzyć dla każdego wydarzenia specjalny design i sprawić, by każdy koncert był wyjątkowym przeżyciem – prawdziwym znakiem odkrywania sztuki i dzielenia się nią.

Pierre Jodlowski
dyrektor artystyczny festiwalu Musica Electronica Nova

zapowiedź festiwalu

Pełny program festiwalu Musica Electronica Nova znajdziecie TUTAJ.

informacja prasowa

Wrzesień w Muzeum Architektury: dla dorosłych, dzieci i ciekawych miasta

 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na spotkanie warsztatowe w ramach Akademii Architektury, warsztaty dla dorosłych: "Śląski de...

Popularne posty