Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W głębi obrazu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W głębi obrazu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 maja 2022

W głębi obrazu II - nowa wystawa czasowa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Jakie skojarzenia z wojną może nasunąć "Raj" Michaela Willmanna? Czy dawne znaki herbowe mogą przypominać dadaistyczne kolaże? Po raz kolejny współcześni artyści zapraszają widzów w podróż w głąb obrazów dawnych mistrzów, odkrywając nieoczekiwane skojarzenia i zapraszając do spojrzenia na znane dzieła z innej perspektywy.

Łukasz Huculak, Dada, 2022

„W głębi obrazu II” jest kontynuacją prezentowanego w roku ubiegłym projektu, w ramach  którego w sąsiedztwie wybitnych dzieł z kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu można było oglądać dzieła artystów współczesnych.  W tym roku do Jadwigi Sawickiej i  Łukasza Huculaka dołączyli doktoranci Uniwersytetu Rzeszowskiego i Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu: kolektyw artystyczny Bezimienny, Magdalena Franczak i Paweł Korbus. 

Formuła wydarzenia zakłada działania, które aktualizują i przedstawiają w nowym kontekście obiekty pochodzące z kolekcji muzealnej. Artyści stworzyli prace inspirowane wybranymi obrazami prezentowanymi na wystawie „Sztuka śląska XVI–XIX w.” i nadali dawnym dziełom nowe znaczenia, nie unikając przy tym kontekstu przeżywanych aktualnie ogólnoświatowych kryzysów. Kierując uwagę widzów na wybrane detale i wątki renesansowych czy manierystycznych malowideł, dyskretnie dialogują z problemami współczesności. Zapraszając do uważniejszego spojrzenia na dzieła muzealne, zabierają odbiorców w podróż w głąb obrazu. Jest to swoista „wizualna” archeologia, która pozwala odkryć nieoczekiwane związki łączące  przeszłość ze współczesnością.

„W głębi obrazów z przeszłości szukamy fragmentów, które w naszym odczuciu nawiązują do tego, co przeżywamy teraz” – wyjaśniają artyści. „Wiele obiektów historycznych jest wyjątkowych nie tylko z uwagi na wykonawczą maestrię, ale również dlatego, że wyrażały stan ducha epoki, której burzliwość dziś wcale nie wydaje się tak egzotyczna”.

„Jest to rodzaj obrazowo-werbalnej „powieści” przygodowej, także fantastycznonaukowej, którą wspólnie tworzą – malują i werbalizują – artysta i historyk sztuki” – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor MNWr i kurator wystawy. „Wraz z Łukaszem Huculakiem i Jadwigą Sawicką oraz ich utalentowanymi doktorantami ponownie wkraczamy w świat nieznany, odkrywamy coś do tej pory niedostrzeganego, niezauważonego, pomijanego... To wyprawa doprawdy »w głębię obrazu«, ku jego antypodom i limesom wszelakim. 

Czyż nie tego nam trzeba właśnie teraz, kiedy świat okazuje się ponownie tak brutalny, tak bezwzględny i okrutny? Czy to zwrócenie się ku temu, co przecież mieliśmy »od zawsze«, ale tego nie dostrzegaliśmy – nie jest pewną nauką? Czego nauczyła nas pandemia, czego uczą zagrożenia wojenne? Może odpowiedzi na te pytania dostarczają nam artyści? Zaufajmy im, ich wrażliwości i intuicji!”.

Grupa Bezimienny, Księżniczka

Dzieła z kolekcji MNWr, które zainspirowały artystów: 

Michael Willmann,  Raj, ok. 1672

Bóg z rajem Adama i Ewy, epitafium Nicolausa Jenckwitza-Posadowskiego, obraz namalowany przez anonimowego malarza wykształconego w południowych Niderlandach, ok. 1537

Malarz śląski, Portrety Lorenza i Clary Heuglów, ok. 1520

Portret kobiety z maską, ok. 1750

Antoni Jörg (?), Archanioł Michał, lata 20. XVIII w.

Artyści uczestniczący w wystawie:

Łukasz Huculak (ur. 1977) – profesor sztuk pięknych związany z wrocławską ASP im. E. Gepperta, gdzie prowadzi pracownię malarstwa i kieruje studiami doktoranckimi. Laureat Festiwalu Malarstwa w Szczecinie i Festiwalu Malarstwa Bielska Jesień. Członek wrocławskiej Akademii Młodych Uczonych i Artystów.

Jadwiga Sawicka (ur. 1959) – doktor habilitowana, prof. UR, pracuje w Instytucie Sztuk Pięknych Uniwersytetu Rzeszowskiego, prowadząc pracownię dyplomującą. Tworzy obrazy, fotografie, obiekty, instalacje tekstowe, również w przestrzeni publicznej. 

Doktoranci Uniwersytetu Rzeszowskiego i Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu:

kolektyw artystyczny Bezimienny

Magdalena Franczak

Paweł Korbus

Kurator wystawy: Piotr Oszczanowski

W głębi obrazu II
– wystawa czasowa
31.05–31.07.2022

informacja prasowa

sobota, 15 maja 2021

Piotr Oszczanowski : To piękna lekcja patrzenia, doświadczenie głębi obrazu /wywiad/

O wystawie obrazów Łukasza Huculaka i Jadwigi Sawickiej "W głębi obrazu", podejmującej dialog z dziełami z przeszłości, rozmawiam z jej kuratorem, dyrektorem Muzeum Narodowego we Wrocławiu Piotrem Oszczanowskim.

Dyr. Piotr Oszczanowski, fot. Arkadiusz Podstawka

Barbara Lekarczyk-Cisek: Skoro tylko Muzeum Narodowe otworzyło ponownie podwoje, ruszyłam stęskniona za sztuką na zaległe wystawy. Wśród nich szczególnie zaintrygowała mnie już samym tytułem ekspozycja „W głębi obrazu”. To jakby dialog artystów z odległych epok – poza czy ponad czasem, mających sobie (i widzom) coś ważnego do powiedzenia. Przypomina mi to wystawę Bożeny Sacharczuk „Konteksty” z 2014 roku, na której wrocławska ceramiczka prowadziła twórczy dialog z tradycyjnymi dziełami sztuki, ale nie miała – jak Jadwiga Sawicka i Łukasz Huculak – kontekstu pandemii. Jaki był zamysł tej wystawy, której jest Pan kuratorem? Czego ci artyści poszukują „w głębi obrazu”?

Piotr Oszczanowski: Ta wystawa rzeczywiście wpisuje się w pewien rodzaj naszych poszukiwań nowych sposobów odczytania działa sztuki. Wszak punktem odniesienia dla dwojga artystów są dzieła prezentowane w galeriach stałych, a więc permanentnie w muzeum obecne. W przypadku tej wystawy to jednak życie napisało scenariusz. Skazani na izolację, w poczuciu skrajnej bezradności, pozbawieni możliwości swobodnego poruszania się, spotkań, doświadczyliśmy swego rodzaju pustki. Tej sytuacji egzystencjalnej postanowili przyjrzeć się dogłębnie artyści – ludzie obdarzeni szczególną wrażliwością i intuicją.

Od lewej: Łukasz Huculak, Jadwiga Sawicka i Piotr Oszczanowski, fot. Arkadiusz Podstawka

Poza tym rzadko kiedy udaje się nam tak przylgnąć do obrazu, przyjrzeć się mu bez pośpiechu, zatrzymać dla jakiegoś jego szczegółu. Kiedy po raz pierwszy wyjechałem do Holandii jako bardzo młody człowiek i trafiłem do Rijksmuseum, gdzie mogłem wreszcie zobaczyć dzieła mistrzów złotego wieku malarstwa niderlandzkiego, zacząłem zwiedzać muzeum w szalonym tempie, aby zobaczyć jak najwięcej. Zatrzymałem się ze zdumieniem dopiero wówczas, gdy zobaczyłem tych samych ludzi ciągle tkwiących przed tymi samymi obrazami. Stali przed malutkimi martwymi naturami i przyglądali się im wnikliwie. Wtedy było to dla mnie niepojęte. Dopiero z czasem zrozumiałem, dlaczego. Bo taki obraz jest jak książka, rodzaj lektury, której odczytanie zależne jest od ludzkiej wrażliwości, oczytania, aparatu umysłowego… Widz buduje własne konteksty, narracje, asocjacje. Coś takiego właśnie wydarzyło się na wystawie „W głębi obrazu”. Zaprosiłem artystów, aby wybrali płótna i zmierzyli się z nimi indywidualnie, a potem poprosiłem, aby opowiedzieli na swój sposób o tym, co dostrzegli. Artyści są bowiem współczesnymi profetami. Na budynku Muzeum Współczesnego w Sarajewie – mieście tak bardzo doświadczonym przez wojnę – znajduje się napis: „Jeśli chcesz się dowiedzieć, gdzie jest piekło, zapytaj artystę. Jeżeli nie masz obok siebie artysty, to znaczy, że już jesteś w piekle”. Artyści rzeczywiście są wyjątkowi: urzekają, fascynują, irytują… Na tym polega rola sztuki. 

Naśladowca Jana Brueghela Starszego i Jana Brueghela Młodszego, "Kazanie rybom świętego Antoniego", lata 40. XVII wieku, fragm. , fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Łukasz Huculak, Parafraza / Św. Antoni (Sen ptaków), fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Na wystawie artyści prowadzą m.in. konwersację z XVII-wiecznym obrazem "Kazanie rybom świętego Antoniego". Swoją drogą, intrygujący jest ten wybór obrazów… Prof. Huculak – inicjator wystawy – dostrzegł w tym obrazie przede wszystkim cierniste drzewa i zagubione ptaki… 

Jak powiada prof. Łukasz Huculak, „W głębi obrazu z przeszłości szukamy fragmentów, które w naszym odczuciu zawierają to, co przeżywamy teraz”. To właśnie ów stan wyizolowania, strachu. Mierzymy się z czymś, czego nie widzimy, o czym zbyt wiele nie wiemy, a widzimy tego okrutne skutki.

I artyści próbują się z tym wszystkim zmierzyć. Jest to rodzaj potrójnego dialogu. Ja opowiadałem im, co wiem na temat obrazów jako historyk sztuki. Znajduje się wśród nich m. in. portret księcia Janusza Radziwiłła, szczególnie dla mnie ważny, bo to ja ustaliłem jego tożsamość i sądziłem, że wiem już o tym obrazie wszystko. Tymczasem myliłem się. Kiedy prof. Huculak patrzy na but Janusza Radziwiłła, izoluje go i widzi w nim model koronawirusa. Nam by to w ogóle nie przyszło do głowy. My patrzymy na ten portret przez pryzmat Potopu Henryka Sienkiewicza, a więc krytycznie, podczas gdy dla Litwinów to bohater i wielki pan. Z kolei prof. Jadwiga Sawicka staje przed tym obrazem i dostrzega wspaniały kostium wart fortunę jako rodzaj chitynowego pancerza, w środku którego ukrywa się nagi, bezradny człowiek. W ten sposób zderzyły się różne sposoby patrzenia, wrażliwości. Dlatego tak cenne są to dla mnie doświadczenia. To jest piękna lekcja patrzenia, którą odebrałem! W ten sposób doświadczamy głębi obrazu, nie mijamy się z nim. 

Prof. Jadwiga Sawicka, fot. Arkadiusz Podstawka

A co odkryliście Państwo w głębi obrazu „Apollo i Dafne” Abrahama Bloemaerta? 

Och, to jest sztandarowe dzieło sztuki manieryzmu! Układ postaci, kulisowość, teatralność… Tymczasem prof. Huculak skupia się na tym, co jest istotą tego obrazu, a co znajduje się na odległym planie i widzi Apolla ogarniętego szałem namiętności i Dafne, która pragnąc uniknąć jego dotyku, zamienia się w drzewo laurowe. Artysta zadaje sobie pytanie o relację człowiek – roślina i dochodzi do wniosku, że roślina także ma wrażliwość, że czuje. Artysta snuje rozważania na temat psychologii roślin. Dla mnie takie asocjacje są czymś odkrywczym w przypadku tego obrazu. Wszystko to stało się za przyczyną sytuacji, w której się znaleźliśmy – izolacji i zatrzymania. To, co nas często niszczyło i sprawiało, że stawaliśmy się zbyt powierzchowni, zmieniło się radykalnie. Mamy okazję zatrzymać się. 

Abraham Bloemaert, Apollo i Dafne, scena centralna, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Łukasz Huculak, Parafraza / Apollo i Dafne, tempera, 2021

A zatem nie byłoby tego artystycznego dialogu i wejścia w głąb obrazów dawnych mistrzów, gdyby nie pandemia i nasze doświadczenie izolacji, zatrzymania…

Tak, istotnie. Dla mnie, a myślę, że także dla potencjalnych widzów, wystawa „W głębi obrazu” jest nowym, cennym doświadczeniem. Będziemy ją promować przez krótkie filmiki – rozmowy, które pozwolą spojrzeć na nią świeżym okiem. 

Dziękuję za rozmowę.

Wystawa potrwa do 25 lipca 2021 roku

czwartek, 25 marca 2021

"W głębi obrazu" - nowa wystawa czasowa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Co swym kształtem przypomina pompon zdobiący strój Janusza Radziwiłła na obrazie Davida Bailly’ego i jakie skojarzenia nasuwa noszony przez księcia bucik? Które z dzieł z kolekcji MNWr można odczytywać w kontekście dzisiejszych odkryć na temat inteligencji roślin? Współcześni artyści zapraszają widzów w podróż w głąb obrazów dawnych mistrzów, odkrywając nieoczekiwane skojarzenia i zapraszając do spojrzenia na znane dzieła z innej perspektywy.

Od lewej: Łukasz Huculak, Jadwiga Sawicka i Piotr Oszczanowski, fot. MNW


Pomysłodawcy projektu Łukasz Huculak (Wydział Malarstwa ASP Wrocław) i Jadwiga Sawicka (Instytut Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego) stworzyli prace inspirowane wybranymi obrazami z kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Sparafrazowali mniej lub bardziej niepozorne fragmenty ich kompozycji i elementy drugiego planu, nadając muzealnym obiektom nowe znaczenia w kontekście przeżywanych aktualnie ogólnoświatowych kryzysów. Dyskretnie włączają się ze swoimi  „aktualizacjami” w muzealną narrację, dialogując zarazem z problemami współczesności. 

„Muzeum i jego zbiory mogą być metaforycznym schronieniem, w którym przy uważnym spojrzeniu znajdziemy odbicie swoich teraźniejszych stanów emocjonalnych” – tłumaczą artyści. „W głębi obrazów z przeszłości szukamy fragmentów, które w naszym odczuciu nawiązują do tego, co przeżywamy teraz. 

Łukasz Huculak i Jadwiga Sawicka, fot. MNW


Wiele z tych dzieł jest wyjątkowych nie tylko z uwagi na wykonawczą maestrię, ale również dlatego, że dotyczyły naszych poprzedników – mieszkańców Wrocławia. Towarzyszyły im, odzwierciedlały problemy, z jakimi się mierzyli, wyrażały stan ducha epoki, której burzliwość nie wydaje się dziś już tak egzotyczna. Naszym zdaniem sztuka może pomagać w znoszeniu kolejnych lockdownów: odbiór jej to jak odczytywanie zaszyfrowanej wiadomości. Wysiłek włożony w odcyfrowanie dzieł sztuki może przynieść nie tylko poznawczą satysfakcję, ale również  estetyczne ukojenie”.
Wystawie towarzyszyć będą filmy, w których artyści wraz z kuratorem wystawy postarają się przybliżyć nieoczywiste wątki i narracje ukryte w muzealnych eksponatach.

„Nie wiem, dlaczego, ale mam takie dziwne skojarzenie, że ten projekt jest czymś na kształt 20 000 mil podwodnej żeglugi Juliusza Verne’a” – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor MNWr i kurator wystawy. „Jest to rodzaj obrazowo-werbalnej »powieści przygodowej czy fantastycznonaukowej«, którą wspólnie tworzą – malują i werbalizują – artysta i historyk sztuki. Wraz z Łukaszem Huculakiem i Jadwigą Sawicką wkraczamy w świat nieznany, odkrywamy coś do tej pory niedostrzeganego, niezauważonego, pomijanego... To wyprawa doprawdy »w głębię obrazu«, to tworzenie de facto dzieł sztuki na nowo, odczytywanie bez porównania subtelniejsze, bardziej wrażliwe, znacznie bardziej delikatne. 
Czyż nie tego nam trzeba właśnie teraz, kiedy świat okazuje się tak brutalny, tak bezwzględny i okrutny? Czy to zwrócenie się ku temu, co przecież mieliśmy »od zawsze« (tj. od momentu, kiedy powstały te obrazy), ale tego nie dostrzegaliśmy – nie jest pewną nauką? Może cały czas coś tracimy, czegoś się pozbawiamy, coś mijamy… A potem jest już za późno! Nie ma już tych ludzi, nie ma tych drzew, tych uśmiechów przy kawiarnianym stole, tych widoków ponad naszymi głowami, tych spacerów przez nieznane nam miasto… tych tysięcy istot i przedmiotów, okoliczności oraz wydarzeń, które utraciliśmy w bezrozumnym pędzie przed siebie, żeby szybciej, żeby więcej… A może by tak wolniej, dokładniej, pełniej, piękniej?! Czego uczy pandemia? Pokory”.

Dzieła z kolekcji MNWr, które zainspirowały artystów: 

Johann Gleggler, Alegoria zmysłu smaku, Alegoria zmysłu powonienia
Portret Marii Burgundzkiej
Jan van Kessel st, Kazanie świętego Antoniego do zwierząt
David Bailly, Portret księcia Janusza Radziwiłła  
Tobias Fendt, Wizja Ezechiela 


Łukasz Huculak (ur. 1977) – stypendysta Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, a także Rządu Bawarii oraz organizacji pozarządowych. Laureat Festiwalu Malarstwa w Szczecinie i Festiwalu Malarstwa Bielska Jesień. Członek wrocławskiej Akademii Młodych Uczonych i Artystów. Profesor sztuk pięknych związany z wrocławską ASP im. E. Gepperta, gdzie prowadzi pracownię malarstwa i kieruje studiami doktoranckimi.
Bywa kuratorem, publikuje teksty o sztuce. Pod jego redakcją ukazało się kilka publikacji zbiorowych i katalogów wystaw. W praktyce malarskiej zainteresowany ikonografią wanitatywną, ułomnością i fragmentarycznością procesów postrzegania, estetyką detalu i destruktu.
Autor wystaw dotyczących cielesności i śmiertelności („Late Symptoms of Death”), środowiska naturalnego i świata pozazmysłowego („Heliotropie”, „Sopra Minerva”, „Science/Fiction”, „Aurora”), procesów o czarownictwo („Nietota”, „Inkantacje”) i wątków modernistycznych („Detale/Przestrzenie”).


Jadwiga Sawicka
(ur. 1959) – doktor habilitowana, prof. UR, pracuje w Instytucie Sztuk Pięknych Uniwersytetu Rzeszowskiego, prowadząc pracownię dyplomującą. Tworzy obrazy, fotografie, obiekty, instalacje tekstowe, również w przestrzeni publicznej. 
Interesuje ją to, w jaki sposób język formatuje nasze myślenie, relacja między tekstem i obrazem, związki między sztuką i literaturą. Wystawy indywidualne m.in. w Galerii Foksal w Warszawie, Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie, Bunkrze Sztuki w Krakowie, Atlasie Sztuki w Łodzi, CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie. Brała udział w licznych wystawach problemowych w kraju i prezentacjach polskiej sztuki za granicą.
Kuratorka interdyscyplinarnych wystaw, m.in. „Sen jest drugim życiem, Róża jest różą” (BWA Tarnów), „Nowe ilustracje” (Galeria Arsenał w Białymstoku), „Życie. Instrukcja” (Zachęta –Narodowa Galeria Sztuki w Warszawie) oraz „Krzyczałem, a kiedy krzyczałem pękały rzeczy cenne” (Gdańska Galeria Güntera Grassa). Jest laureatką nagrody im. Jana Cybisa  i Nagrody im. Katarzyny Kobro.

W głębi obrazu
Łukasz Huculak. Jadwiga Sawicka
– wystawa czasowa
23.03–6.06.2021

Kurator: dr hab. Piotr Oszczanowski
informacja prasowa

Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...

Popularne posty