Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Konieczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Konieczny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 listopada 2025

Tomasz Konieczny jako Mandryka na scenie Met!

W sobotę, 22 listopada, w ramach cyklu The Met: Live in HD, widzowie w całej Polsce będą mogli zobaczyć na wielkim ekranie jedno z najpiękniejszych dzieł Richarda Straussa – "Arabellę", transmitowaną na żywo z Metropolitan Opera w Nowym Jorku.

Tomasz Konieczny jako Mandryka na scenie Met

W tytułowej roli zadebiutuje Rachel Willis-Sørensen, uznawana za jedną z najwybitniejszych sopranistek swojego pokolenia. U jej boku wystąpi światowej sławy polski bas-baryton Tomasz Konieczny, który w poprzednim sezonie Met zachwycił publiczność jako Don Pizarro w Fideliu Beethovena, a wkrótce pojawi się również jako Gorwenal w nowej inscenizacji Tristana i Izoldy Wagnera. 

Krytycy jednogłośnie wychwalają Tomasza Koniecznego za jego interpretację Mandryki. Już od pierwszych chwil na scenie artysta zrobił niezapomniane wrażenie, emanując młodzieńczą energią (Opera Wire). Jego głos, gładki i szlachetny, podkreślał arystokratyczny charakter postaci, a wraz z narastającą muzyką Straussa nabierał lirycznej barwy (Opera Wire). Artysta znakomicie oddał też zmieniające się nastroje Mandryki – od otwartości, przez zazdrość i niepewność, aż po wściekłość – instynktownie wyczuwając niuanse fraz kompozytora (Seen and Heard International). W swoim występie wokalnym i aktorskim Konieczny ukazał zarówno niezdarność postaci, jak i rodzące się uczucie do Arabelli, a jego potężny bas-baryton harmonijnie łączył siłę z czułością i modulacją tam, gdzie wymagała tego rola (Bachtrack).

Podczas sobotniej transmisji mistrzowską orkiestrę Met poprowadzi Nicholas Carter.  Powracająca po ponad dekadzie klasyczna inscenizacja Otto Schenka, z imponującą scenografią Günthera Schneidera-Siemssena i kostiumami Mileny Canonero, zachwyci tradycyjnym urokiem, oddając w pełni elegancję i ducha opery Straussa.

Sobotnie wydarzenie będzie 62. wystawieniem Arabelli w historii Met, a także pierwszą transmisją tej opery w ramach cyklu Live in HD. Wieczór poprowadzi Ryan Speedo Green, który w przerwach zaprosi widzów za kulisy spektaklu i przeprowadzi ekskluzywne wywiady z artystami.

📅 Data: 22 listopada (sobota)
🏛️ Miejsce: Wybrane kina i instytucje kultury w całej Polsce. Sprawdźcie lokalizację poniżej lub na stronie http://nazywowkinach.pl




informacja prasowa

środa, 17 września 2025

„Wielkie głosy” Nowy cykl koncertów w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej

Wielkie głosy” to cykl koncertów zainicjowany w sezonie 2025/26 przez Borisa Kudličkę, nowego dyrektora Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Wystąpi w nim elita polskich śpiewaków operowych o międzynarodowej sławie, którzy zaprosili do współpracy zagranicznych wykonawców. Publiczność będzie miała okazję usłyszeć niezwykłe duety i występy solowe.


Cykl zainauguruje duet Aleksandry Kurzak i Roberta Alagny. W kolejnych miesiącach usłyszymy Artura Rucińskiego z Pretty Yende (02/2026), Tomasza Koniecznego z Camillą Nylund (04/2026), a całość zwieńczy majowy recital Piotra Beczały.


9/11/2025: Aleksandra Kurzak / Roberto Alagna


8/2/2026: Artur Ruciński / Pretty Yende


12/4/2026: Tomasz Konieczny / Camilla Nylund


27/5/2026: Piotr Beczała


informacja prasowa


sobota, 13 września 2025

60. Wratislavia Cantans: "Parsifal" Richarda Wagnera /zapowiedź/

14 września o 19.00 zabrzmi ostatni koncert festiwalu Wratislavia Cantans: "Parsifal" Richarda Wagnera. Podczas koncertu ztrzeci akt Wagnerowskiego arcydzieła usłyszymy  w wykonaniu koncertowym solistów, Koweńskiego Chóru Państwowego i NFM Filharmonii Wrocławskiej, których poprowadzi maestro Christoph Eschenbach. 


Złożony z trzech aktów Parsifal stanowi ukoronowanie twórczości Richarda Wagnera. Nie jest to w żadnym wypadku tradycyjnie pojmowana opera. Sam twórca, chcąc wyróżnić ten utwór spośród swoich dramatów muzycznych oraz podkreślić jeszcze bardziej jego głębię i powagę, użył określenia „Ein Bühnenweihfestspiel”, co oznacza uroczyste misterium sceniczne. 

Proces obmyślania i komponowania Parsifala trwał wyjątkowo długo. Pierwsze podejście Wagnera do tematu miało miejsce w 1857 roku, kiedy powstały plany i szkice. Artystę zainspirował przeczytany już w 1845 roku trzynastowieczny romans rycerski Parzival, którego autorem był rycerz i minnesanger Wolfram von Eschenbach. Libretto jednak napisał sam, modyfikując niektóre wątki i dodając swoje własne postacie. Kiedy pomysł stworzenia utworu opartego na tej historii dojrzewał, język muzyczny Wagnera rozwijał się, podobnie jak jego koncepcja totalnego dzieła sztuki, łączącego muzykę, ruch sceniczny i śpiew. Powstał też teatr w Bayreuth, ufundowany przez króla Bawarii Ludwika II Wittelsbacha specjalnie z myślą o wystawianiu dramatów muzycznych autora Pierścienia Nibelunga. Właściwy okres pracy nad Parsifalem przypadł na lata 1877–1882. Został ukończony w styczniu, a jego prawykonanie miało miejsce w lipcu pod batutą Hermanna Leviego. Na widowni zasiedli wówczas m.in. Ferenc Liszt, Anton Bruckner i młodziutki Richard Strauss, a kolejne przedstawienia zaszczycili swoją obecnością przybyli z Paryża twórcy francuscy: Léo Delibes i Camille Saint-Saëns. Rok później w Bayreuth pojawił się nieznany jeszcze szerzej adept dyrygentury, Gustav Mahler, który napisał: „Wiedziałem, że odkryłem rzecz największą, najboleśniejszą którą nosić będę w sobie bez skazy aż do samej śmierci”. 

Wagner wyraził życzenie, aby przez trzy dekady od powstania Parsifala wystawiać go scenicznie wyłącznie w Bayreuth. Chciał w ten sposób umożliwić wytworzenie się tradycji wykonywania tego utworu, czego dopilnować miała (i jej się to udało) jego rodzina. Grano jednak od czasu do czasu ostatnie dzieło Wagnera podczas koncertów, a w Warszawie zabrzmiało po raz pierwszy już w 1904 roku pod batutą Emila Młynarskiego. Do oficjalnego złamania ustaleń i wielkiego skandalu doszło w 1903 roku, kiedy Parsifala pokazała bez zgody familii Wagnerów Metropolitan Opera. Za to po zniesieniu zakazu – pomiędzy styczniem a sierpniem 1914 roku – wystawiono go w pięćdziesięciu teatrach operowych na całym świecie. 

Partię tytułowego bohatera wykona podczas koncertu w NFM wybitny austriacki tenor Nikolai Schukoff, który uczynił ją jedną ze swych specjalności. W Króla Amfortasa wcieli się Tomasz Konieczny, znakomity polski baryton, znany publiczności na całym świecie. Towarzyszyć im będzie jako rycerz Gurnemanz niemiecki bas René Pape, występujący na deskach teatrów operowych tej miary, co Metropolitan Opera, Lyric Opera of Chicago, Royal Opera House Covent Garden, Wiener Staatsoper czy, last but not least, La Scala. 

Program:

Richard Wagner Parsifal – dramat muzyczny (akt III) 

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Nikolai Schukoff – Parsifal (tenor)

Tomasz Konieczny – Amfortas (bas-baryton) 

René Pape – Gurnemanz (bas) 

Isabelle Cals – Kundry (sopran)

Kauno Valstybinis Choras

Robertas Šervenikas – kierownictwo artystyczne Kauno Valstybinis Choras

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 90 minut

Lokalizacja:

NFM, Sala Główna ORLEN

plac Wolności 1, Wrocław


informacja prasowa


czwartek, 30 stycznia 2025

Nowa dyrekcja i plany repertuarowe Opery Wrocławskiej

Od 1 stycznia 2025 r. funkcję dyrektora Opery Wrocławskiej sprawuje Agnieszka Franków-Żelazny, zaś wicedyrektora – Izabela Piekielnik. Nowa dyrektorka zaprosiła do współpracy dwie wybitne postaci świata muzyki: Tomasza Koniecznego oraz Miriana Khukhunaishvili. W obecnym sezonie zobaczymy dwie premiery: "Don Carlo" G. Verdiego w reż. Michała Znanieckiego oraz balet "Frida" z muzyką Petera Salema i w choreografii Annabelle Lopez Ochoa.

 Izabela Piekielnik, Agnieszka Franków-Żelazny,
Tomasz Konieczny, fot. Wojciech Palacz

Podczas konferencji prasowej 28 stycznia 2025 została przedstawiona nowa dyrekcja teatru oraz nakreślono kierunek, w którym Opera Wrocławska będzie podążać. Jak zaznaczyła dyrektor – na szczegółowe omówienie planów przyjdzie jeszcze czas, lecz już dziś zaproszono na dwie premiery trwającego sezonu – "Don Carlo" Giuseppe Verdiego w reżyserii Michała Znanieckiego (24 maja 2025) oraz balet "Frida" z muzyką Petera Salema i w choreografii Annabelle Lopez Ochoa (7 czerwca 2025). Dyrektor Agnieszka Franków-Żelazny zapowiedziała również, że pierwszą premierą sezonu artystycznego 2025/2026 będzie "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki (12 września 2025). 

"Strasznym dworem" chcemy nawiązać do wydarzenia, które miało miejsce 80 lat temu – 8 września 1945 r. w murach podnoszącego się Teatru Miejskiego zabrzmiała "Halka" Stanisława Moniuszki. Treść libretta "Strasznego dworu" bardzo dobrze pasuje do sytuacji, jaką zastali przyjeżdzający do Wrocławia, swojego nowego-starego domu, nowi mieszkańcy – wyjaśniła podczas konferencji prasowej dyrektor Agnieszka Franków-Żelazny. 

Funkcję dyrektora castingu Opery Wrocławskiej objął Tomasz Koniecznysolista bas-baryton, aktor i reżyser. Do jego obowiązków będzie należał m.in. dobór obsad do spektakli oraz współpraca przy ustalaniu składu zespołów kreatywnych produkcji Opery Wrocławskiej. Nowy dyrektor castingu zapowiada:

Moja funkcja dyrektora castingu jest funkcją doradczą. Będę doradzał pani dyrektor w sprawach z zakresu repertuaru i jakości wykonania artystycznego. Będziemy również starali się pielęgnować zespół, który już w Operze Wrocławskiej istnieje. (…) Teatr jest w dobrych rękach.

Mirian Khukhunaishvili, fot. Wojciech Palacz

Począwszy od sezonu artystycznego 2025/2026 kierownikiem muzycznym Opery Wrocławskiej zostanie gruziński dyrygent młodego pokolenia Mirian Khukhunaishvili. Podczas spotkania z dziennikarzami artysta przywitał się tymi oto słowami:

Jestem ogromnie zaszczycony, że mogę objąć stanowisko kierownika muzycznego Opery Wrocławskiej. Moim zadaniem będzie nie tylko kontynuowanie tradycji wspaniałych spektakli, ale również wprowadzanie nowych pomysłów i wspieranie młodych talentów, a także odkrywanie nowych kierunków w muzyce. Wspólnie z zespołem będziemy pracować, by osiągnąć jak najlepszy poziom artystyczny.

Miriana Khukhunaishvili będzie można zobaczyć jeszcze w tym sezonie  – w kwietniu poprowadzi balet Requiem d-moll oraz czerwcowy koncert Święta Muzyki. 

informacja prasowa


czwartek, 27 lipca 2023

Festiwal Wagnerowski w Bayreuth na antenie radiowej Dwójki

Program 2 Polskiego Radia zaprasza na transmisje spektakli operowych z Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth. Transmisja długo oczekiwanej inscenizacji tetralogii Pierścień Nibelunga odbędzie się w audycji „Letnia promenada” na antenie radiowej Dwójki w środę 26 lipca (Złoto Renu) i w czwartek, 27 lipca (Walkiria). Kolejne transmisje 16 sierpnia ("Zygfryd") i 17 sierpnia ("Zmierzch bogów"). 

Festspielhaus - miejsce wystawiania oper Richarda Wagnera
podczas corocznego festiwalu w Bayreuth Foto: Shutterstock/Lubię68

Odbywający się nieprzerwanie od 1876 roku Festiwal Wagnerowski w Bayreuth to jedno z najważniejszych wydarzeń operowych na świecie. W ramach wymiany koncertowej Europejskiej Unii Nadawców Program Drugi Polskiego Radia regularnie transmituje wybrane przedstawienia. Transmisje będzie komentował Marcin Majchrowski, dziennikarz Programu 2 Polskiego Radia. 

Produkcję w reżyserii młodego Austriaka Valentina Schwarza (ur. 1989), usłyszymy pod kierownictwem muzycznym fińskiego dyrygenta Pietarego Inkinena. Partię Wotana (Wędrowca) w trzech spośród czterech dramatów wchodzących w skład Tetralogii (Złoto Renu, Walkiria, Zygfryd), wykona jeden z najwybitniejszych polskich śpiewaków wagnerowskich, Tomasz Konieczny.

Festiwal w Bayreuth słynie nie tylko z wokalnych interpretacji dzieł operowych Wagnera, ale także z często kontrowersyjnych inscenizacji, korzystających nierzadko z poetyki współczesnych produkcji serialowych. W otwierającym tegoroczny festiwal „Parsifalu” w reżyserii Jaya Scheiba, wykorzystano natomiast technologię AR (rzeczywistości rozszerzonej). Widzowie dzięki specjalnym okularom mogli podziwiać dodane wirtualne elementy scenografii.


Transmisje Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth na antenie radiowej Dwójki:  

środa, 26 lipca/ transmisja w godz. 17.45 – 20.45 (audycja „Letnia promenada” – transmisja z Bayreuth, prowadzenie Marcin Majchrowski): Festiwal Wagnerowski w Bayreuth, Ryszard Wagner Pierścień Nibelunga – uroczysty dramat sceniczny: Złoto Renu – prolog do dramatu, wyk. Tomasz Konieczny – bas-baryton (Wotan), Raimund Nolte – baryton (Donner), Attilio Glaser – tenor (Froh), Daniel Kirch – tenor (Loge), Jens-Erik Aasbø – bas-baryton (Fasolt), Tobias Kehrer – bas (Fafner), Ólafur Sigurðarson – baryton (Alberich), Arnold Bezuyen – tenor (Mime), Christa Mayer – mezzosopran (Fricka), Hailey Clark – sopran (Freia), Okka von der Damerau – alt (Erda), Evelin Novak – sopran (Woglinde), Stephanie Houtzeel – sopran (Wellgunde), Simone Schröder – alt (Flosshilde), Orkiestra Festiwalowa w Bayreuth, dyr. Pietari Inkinen


czwartek, 27 lipca/transmisja w godz. 15.45 – 22.00 (audycja „Letnia promenada” – transmisja z Bayreuth, prowadzenie Marcin Majchrowski): Festiwal Wagnerowski w Bayreuth, Ryszard Wagner Pierścień Nibelunga – uroczysty dramat sceniczny: Walkiria – pierwszy dzień dramatu, wyk. Klaus Florian Vogt – tenor (Siegmund), Georg Zeppenfeld – bas (Hunding), Tomasz Konieczny – bas-baryton (Wotan), Elisabeth Teige – sopran (Sieglinde), Catherine Foster – sopran (Brünnhilde), Christa Mayer – mezzosopran (Fricka), Kelly God – sopran (Gerhilde), Brit-Tone Müllertz – sopran (Ortlinde), Claire Barnett-Jones – mezzo-sopran (Waltraute), Christa Mayer – mezzosopran (Schwertleite), Daniela Köhler – sopran (Helmwige), Stephanie Houtzeel – mezzosopran (Siegrune), Marie Henriette Reinhold – mezzosopran (Grimgerde), Simone Schröder – mezzosopran (Rossweisse), Orkiestra Festiwalowa w Bayreuth, dyr. Pietari Inkinen


środa, 16 sierpnia/odtworzenie w godz. 19.00 – 24.00 (audycja „Letnia promenada” – transmisja z Bayreuth, prowadzenie Marcin Majchrowski): Festiwal Wagnerowski w Bayreuth, Ryszard Wagner Pierścień Nibelunga – uroczysty dramat sceniczny: Zygfryd – drugi dzień dramatu, wyk. Andreas Schager – tenor (Siegfried), Arnold Bezuyen – tenor (Mime), Tomasz Konieczny – bas-baryton (Der Wanderer), Ólafur Sigurðarson – baryton (Alberich), Tobias Kehrer – bas (Fafner), Okka von der Damerau – alt (Erda), Daniela Köhler – sopran (Brünnhilde), Alexandra Steiner – sopran (Waldvogel), Orkiestra Festiwalowa w Bayreuth, dyr. Pietari Inkinen


czwartek, 17 sierpnia/odtworzenie w godz. 19.00 – 0.30 (audycja „Letnia promenada” – transmisja z Bayreuth, prowadzenie Marcin Majchrowski): Festiwal Wagnerowski w Bayreuth Ryszard Wagner Pierścień Nibelunga – uroczysty dramat sceniczny: Zmierzch bogów – trzeci dzień dramatu, wyk. Andreas Schager – tenor (Siegfried), Michael Kupfer-Radecky – baryton (Gunther), Aile Asszonyi – sopran (Gutrune), Ólafur Sigurðarson – baryton (Alberich), Mika Kares – bas (Hagen), Catherine Foster – sopran (Brünnhilde), Christa Mayer – mezzosopran (Waltraute), Okka von der Damerau – alt (Norna I), Simone Schröder – mezzosopran (Norna II), Kelly God – sopran (Norna III), Evelin Novak – sopran (Woglinde), Stephanie Houtzeel – sopran (Wellgunde), Simone Schröder – mezzosopran (Flosshilde), Chór i Orkiestra Festiwalowa w Bayreuth, dyr. Pietari Inkinen

informacja prasowa

poniedziałek, 1 maja 2023

Baltic Opera Festival 2023

Nadchodzące lato nad Bałtykiem będzie prawdziwym świętem muzyki. Stanie się tak za sprawą Baltic Opera Festival. Cztery dni, dwa spektakle premierowe, dwie orkiestry, dwa chóry, kilkudziesięciu znakomitych artystów: solistów i realizatorów. 

Pomysłodawcą i współtwórcą letniego festiwalu jest wybitny polski bas-baryton Tomasz Konieczny. To artysta, którego oklaskiwała publiczność Metropolitan Opery, La Scali, oper w Paryżu, Berlinie i Wiedniu. W lipcu powróci do kraju, by stworzyć nie tylko dla polskiej publiczności, miejsce do obcowania ze sztuką najwyższej próby. Idea Koniecznego zakłada wykorzystanie wyjątkowej przestrzeni sopockiej Opery Leśnej i naturalnych walorów tej sceny dla sztuki operowej. Organizatorami przedsięwzięcia są Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Opera Bałtycka w Gdańsku i Narodowe Centrum Kultury, przy wsparciu Dal Segno Institute.

Spektakle zaprezentowane na Baltic Opera Festival to premierowe realizacje doskonale znanych tytułów. Na scenie Opery Leśnej, w wyśmienitych warunkach akustycznych, stworzonych przez naturę, wystawiony zostanie Latający Holender, trzyaktowa opera romantyczna Ryszarda Wagnera. Przedstawienie zostanie zrealizowane przez Operę Bałtycką w Gdańsku z udziałem jej orkiestry i chóru oraz zaproszonych do współpracy artystów światowego formatu, jak Andrzej Dobber, Małgorzata Walewska,  Boris Kudlička, czy maestro Marek Janowski.

Natomiast na scenie Opery Bałtyckiej w Gdańsku zagości operetka Karola Szymanowskiego Loteria na mężów, czyli Narzeczony nr 69 -  specjalnie przygotowana na tę okazję przez Operę Krakowską, gdzie zgodnie z ideą pomysłodawcy Festiwalu, obok uznanych i doświadczonych śpiewaków, podziwiać będziemy także najzdolniejszych młodych adeptów sztuki wokalnej. Prezentacja “krakowskiej” Loterii będzie również inauguracją Baltic Opera Festival.

Baltic Opera Festival to także liczne wydarzenia towarzyszące, jak: przegląd filmów, spotkania z gwiazdami, zajęcia masterclass służące edukacji muzycznej, promowaniu polskiej kultury i rozwijaniu współpracy międzynarodowej czy warsztaty dla dzieci.

Salzburger Festspiele, Bregenzer Festspiele, Festival d'Aix-en-Provence... naszym celem jest – i dołożymy wszelkich starań, by tak się stało – żeby jednym tchem z tymi wydarzeniami wymieniany był, dołączając do tego grona na stałe, Baltic Opera Festival. 


Organizatorzy: 

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Opera Bałtycka w Gdańsku

Narodowe Centrum Kultury

Współpraca: Dal Segno Institute

Dyrektor artystyczny Festiwalu

: Tomasz Konieczny 

Dyrektor Festiwalu

: Rafał Kokot


KOMITET HONOROWY

dr Daniel Cichy, dyrektor – redaktor naczelny Polskiego Wydawnictwa Muzycznego

Waldemar Dąbrowski, dyrektor Teatru Wielkiego - Opery Narodowej, Minister Kultury RP w latach 2002-2005

Peter Gelb, dyrektor Metropolitan Opera w Nowym Jorku

Andreas Homoki, dyrektor Opernhaus Zürich, reżyser operowy

Daniel Kotliński, śpiewak operowy, animator kultury, pedagog

Jolanta Róża Kozłowska, Ambasador RP w Wiedniu w latach 2017-2022

Stanisław Leszczyński, wicedyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, dyrektor artystyczny Festiwalu „Chopin i jego Europa”

Jacek Marczyński, dziennikarz, krytyk muzyczny

Dominique Meyer, dyrektor Teatro alla Scala, dyrektor Wiener Staatsoper w latach 2010-2020

Elżbieta Penderecka, założyciel i prezes Stowarzyszenia im. Ludwiga van Beethovena

Alexander Pereira, dyrektor Teatro del Maggio Musicale Fiorentino, wieloletni dyrektor Opernhaus Zürich, Salzburger Festspiele, Teatro alla Scala

Bogdan Roščić, dyrektor Wiener Staatsoper

prof. Katharina Wagner, dyrektor Bayreuther Festspiele

prof. Rafał Wiśniewski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury

Joanna Wnuk-Nazarowa, dyrygentka, kompozytorka, Minister Kultury RP w latach 1997-1999, dyrektorka Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w latach 2000-2018


Program

Ryszard Wagner, Latający Holender

Opera Leśna w Sopocie, 15.07.2023, 17.07.2023, godz. 21.00

Realizatorzy

Kierownictwo muzyczne: Marek Janowski

Koncepcja inscenizacyjna i opieka artystyczna: Tomasz Konieczny

Reżyseria: Łukasz Witt-Michałowski,  Barbara Wiśniewska

Scenografia (koncepcja): Boris Kudlička

Scenografia: Natalia Kitamikado

Kostiumy: Dorothée Roqueplo

Współpraca muzyczna: Piotr Jaworski, Yaroslav Shemet

Oświetlenie: Bogumił Palewicz

Multimedia: Bartek Macias

Choreografia i ruch sceniczny: Jacek Przybyłowicz

Obsada

Daland: Franz Hawlata

Senta: Ricarda Merbeth

Eric: Stefan Vinke

Mary: Małgorzata Walewska

Sternik: Dominik Sutowicz

Holender: Andrzej Dobber

Orkiestra, Chór oraz Tancerze Opery Bałtyckiej


Karol Szymanowski, Loteria na mężów, czyli Narzeczony nr 69

Opera Bałtycka w Gdańsku, 14.07.2023, godz. 18.00

Realizatorzy

Kierownictwo muzyczne:          Piotr Sułkowski

Reżyseria:                                     Marcin Sławiński     

Libretto                                        Wojciech Tomczyk

Scenografia                                     Natalia Kitamikado

Kostiumy                                      Izabela Chełkowska-Wolczyńska

Choreografia                                  Jarosław Staniek, Katarzyna Zielonka

Reżyseria światła                      Ada Bystrzycka

Przygotowanie chóru                     Janusz Wierzgacz                 

Multimedia                                Stanisław Zaleski

Efekty dźwiękowe                          Jędrzej Rusin                       

Asystent reżysera                          Mateusz Makselon               

Asystent kierownika muzycznego  Joachim Kołpanowicz           

Inspicjent                                  Justyna Jarocka-Lejzak, Agnieszka Sztencel             

Sufler                                            Maria Mitkowska     

Obsada

Tobiasz Helgoland         Tomasz Kuk

Charly                                    Szymon Raczkowski

Darly                                        Adrian Domarecki

Sherlock Holmes, DJEP Piotr Maciejowski

Impresario                          Stepan Drobit

Hercules Poirot, Druciarz               Jakub Foltak

Williams                          Damian Wilma

Jack                                        Jan Kubas

Pani Troodwood              Magdalena Barylak

Sara                                        Justyna Khil

Miss Huck                                      Justyna Bluj

PRZYJACIÓŁKI SARY:

Molly                                    Laura Wąsek

Ketty                                  Teresa Marut

Fanny                                      Magdalena Stefaniak

Lotti                                Karolina Pankowska

Mimi                                      Emilia Rabczak


Maraton Filmowy Baltic Opera Festival

Opera Leśna w Sopocie, 16.07.2023, godz. 15.00

Startujemy wczesnym popołudniem, kończymy w środku nocy – słowo „maraton” jest więc jak najbardziej adekwatne do tego, co nas czeka w letnią lipcową niedzielę w Operze Leśnej. Określenie „filmowy” natomiast nie oddaje wszystkiego, co przygotowaliśmy dla Państwa na ten dzień. Oprócz filmów będą to: opera, muzyka, warsztaty, rozmowy, spotkania z artystami... Kto dobiegnie z nami do mety?

Wyjątkowym punktem Maratonu będzie możliwość zobaczenia zachwycającej nowatorskiej realizacji Halki w reżyserii Mariusza Trelińskiego. Spektakl miał premierę w Theater an der Wien, gdzie nagrodzony został kilkunastominutowymi owacjami na stojąco. Za sukcesem wiedeńskiej realizacji stoją przede wszystkim polscy soliści: Piotr Beczała i Tomasz Konieczny. O kulisach realizacji tej muzyczno-widowiskowej uczty opowie na spotkaniu z Państwem sam Mariusz Treliński.

„The New York Times ”nazwał go „jednym z najważniejszych współczesnych twórców animacji artystycznej”. Goście Maratonu Filmowego będą mogli osobiście zobaczyć, jak pracuje. Mariusz Wilczyński. Realizowane na żywo seans powstawać będzie przy akompaniamencie wiolonczelisty Marcela Markowskiego, który wykona Suitę Wiolonczelową h-moll Jana Sebastiana Bacha i Modlitwę Tadeusza Nalepy. Uwaga! Film animowany, który powstanie na Państwa oczach, to jedyny w swoim rodzaju performens, całkowicie improwizowany. Nie do zobaczenia nigdzie indziej.

Artysta intermedialny Adam Dudek zmierzając do syntezy sztuk, działa na ich wielu polach i pograniczach. Jego multimedialne prace prezentowane były m.in. w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, Musikverein Wien, Operze Bałtyckiej, na festiwalu „Warszawska Jesień”. Zajmuje się również projektowaniem graficznym. Jest autorem identyfikacji wizualnej Baltic Opera Festival. W Operze Leśnej zobaczymy jego Oblicze morzapięć epizodów wideo do pięciu pieśni Romualda Twardowskiego z udziałem Tomasza Koniecznego i Lecha Napierały.

Nominowany do Oscara Kanadyjczyk Larry Weinstein zafunduje nam nie maraton, ale sprint. Jego dziewięć filmowych miniatur obejrzymy w czterdzieści minut. Obsypywany nagrodami reżyser tworzy swoje miniaturowe dzieła, łącząc operę z filmem, muzykę z techniką, pokazując artyzm i odsłaniając proces twórczy, angażując aktorów komediowych i operową diwę. A każda jego etiuda to obraz pełen specyficznego poczucia humoru reżysera. 

Maraton Filmowy to propozycja dla wszystkich melomanów. Tych najmłodszych, którzy dopiero zaczynają przygodę z operą, jak i dla wyrobionych koneserów. Piękne otoczenie sopockiej Opery Leśnej stanowić będzie z pewnością wspaniałe dopełnienie wrażeń, których dostarczą prezentowane filmy, spotkania z twórcami oraz unikatowe performensy.

Koncepcja: Paweł Marzec

Maraton Filmowy realizowany przy współpracy z Gutek Film 

Gospodarze Maratonu Filmowego: Dominika Matuszak i Leszek Bonar


W programie:

15.00-17.30 Warsztaty dla dzieci 

18.30-19.00 Spotkanie z Mariuszem Trelińskim 

19.00-21.30 Opera na ekranie: Halka Stanisława Moniuszki, reżyseria : Mariusz Treliński, premiera: Theater an der Wien, 2019 

21.45-22.30 Wilkanoc, animacja: Mariusz Wilczyński, wiolonczela: Marcel Markowski 

22.40-23.00 Spotkanie z Adamem Dudkiem 

23.00-23.10 Oblicze morza, reżyseria: Adam Dudek, 2020

23.20-24.00 Miniatury Larry’ego Weinsteina: Toothpaste, 2002, Burnt Toast (Traffic Jam, An Argument, The Perfect Moment, Nothing Happens in the Park, Justifiable Homicide, I Am soooo Over You, Forever and Ever, Choo Choo and You Too), 2005

00.10-02.10 Jak w niebie, reżyseria: Kay Pollak, 2004

...........

Przywrócić operze Operę Leśną! – mówi Tomasz Konieczny, dyrektor artystyczny Baltic Opera Festival w rozmowie z Agnieszką Malatyńską-Stankiewicz

Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz: Dlaczego porwał się pan na organizację festiwalu operowego?

Tomasz Konieczny: Nie chodziło mi o festiwal operowy jako taki, tylko o festiwal operowy w tym konkretnym miejscu. 

Konkretnie w Operze Leśnej w Sopocie.

Tak, zależy mi na szerszym wykorzystaniu tego miejsca. Występowałem tam w 2009 roku z okazji stulecia budowy tej sceny, wykonując koncertową wersję dramatu Wagnera Złoto Renu. Wtedy zacząłem o tym miejscu intensywnie myśleć i nie potrafiłem, nie chciałem, o nim zapomnieć. 

To była międzynarodowa produkcja, a orkiestra złożona była z muzyków z całej Polski. Prasa rozpisywała się o tym wystawieniu. 

To było wydarzenie. Do projektu zaprosił mnie Daniel Kotliński i Jan Latham-Koenig, brytyjski dyrygent i pianista o francusko-duńsko-polskich korzeniach, urodzony w Gdańsku. Co ciekawe, nie byłem wtedy jeszcze w Polsce znany, mimo że jestem Polakiem, urodziłem się w Łodzi, tam studiowałem, później w Warszawie. Ale po kolejnych tym razem zagranicznych, studiach, rozpocząłem karierę poza krajem…

…i nagle Sopot i Opera Leśna.

To miejsce mnie oczarowało. A jest ono kompletnie lub prawie kompletnie niewykorzystywane dla potrzeb wystawiania spektakli operowych.

Znane jest głównie z telewizyjnego festiwalu piosenki.

A nie z oper. A przecież sto czternaście lat temu, właśnie, by wystawiać opery zostało zbudowane. Słowo zbudowane nie jest tu może najtrafniejsze, bo pierwotnie było to jedynie miejsce w lesie, bez ławek. Orkiestra siedziała na krzesłach niemal na murawie, a publiczność przychodziła z własnymi kocami albo krzesełkami, by posłuchać muzyki. Okazało się, że to miejsce dysponuje fantastyczną akustyką i odkryto je dla potrzeb muzyki klasycznej. Szybko zbudowano więc amfiteatr, który już w latach dwudziestych miał olbrzymi kanał dla orkiestry wagnerowskiej.

Co zresztą wykorzystywano, wykonując dzieła Wagnera.

Tak, choć nie od razu. Początkowo grano tam różnorodny repertuar, w tym opery romantyczne, rozmaite tytuły prezentowane w języku niemieckim, bo przecież Sopot był niemieckim kurortem.

Wtedy, w tamtych latach, i jeszcze po II wojnie światowej opery wykonywano nie w oryginalnych językach, w jakich powstały, tylko w tłumaczeniach na język kraju, w którym je wystawiano.

Tak, to było normą. Istnieją miejsca, gdzie po dziś dzień jest to praktykowane, np. English National Opera, która jest konkurencją dla Royal Opera House w Londynie, wszystko, łącznie z Wagnerem, wystawia po angielsku. W Sopocie w międzywojniu wystawiano więc po niemiecku i w sezonie był to przynajmniej jeden, a często i dwa tytuły operowe.

Hermann Merz, przedwojenny dyrektor tej sceny, nie tylko wprowadził Wagnera do repertuaru niemal na stałe, ale też uczynił z Sopotu ważne miejsce operowe na mapie Europy. To była scena, która słynęła z świetnych wykonań.

Było to dobrze pomyślane, bo najznakomitsi artyści i orkiestry przyjeżdżały na wakacje do kurortu, a przy okazji wieczorami występowały na scenie. A poza tym, jak widziałem na zdjęciach, były to fantastyczne produkcje z rozbudowaną scenografią, wspaniałymi kostiumami. Po prostu piękne spektakle.

Właśnie z tego powodu, że zespoły operowe, teatralne, filharmoniczne latem przenosiły się za swoją publicznością do kurortów, co przed II wojną było nagminne, w miastach te instytucje miały letnią przerwę. Stąd do dziś opery, teatry itd. rozliczane są sezonami, a nie latami, bo cezurę stanowi przerwa letnia.

W Sopocie świetnie to funkcjonowało. Zresztą, letnie festiwale w plenerze w różnych krajach stawały się bardzo popularne. Wykorzystywano do tego też góry, groty, szukając w ten sposób naturalnych warunków dla sceny i widowni. To były miejsca ogrywane przez doskonałe orkiestry.

Opera Leśna w Sopocie była bardzo znana przed II wojną światową. Ze względu na wagnerowski repertuar nazywano ją nawet Bayreuth Północy, co nawiązywało do słynnego Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth.

W przypadku Opery Leśnej występowali tu momentami nawet lepsi artyści niż w Bayreuth, którzy z Sopotu zapraszani byli potem do Wagnerowskiej mekki. Niemcy szczycili się swoimi festiwalami. Organizowali je w różnych przestrzeniach. Sopot był miejscem bardzo ciekawym. Tu, przed wojną, spotykały się różne kultury i różne narodowości. Z Gdańska, który był wolnym miastem, przyjeżdzali zamieszkujący go i Niemcy, i Polacy. Sopot to było miejsce graniczne, a takie miejsca emanują swoją siłą. Niemcy mają potrzebę manifestacji kultury wysokiej właśnie w takich miejscowościach i w ten sposób chwalenia się swoją sztuką. Do dziś można to zauważyć. To bardzo pozytywne zjawisko. Powinniśmy się tego jak najszybciej nauczyć.

W latach dwudziestych nieopodal Sopotu rosła polska Gdynia, tzw. białe miasto, port, ale też i polski kurort nadmorski.

I zapewne z Gdyni do Sopotu, z racji położenia, przyjeżdżało wielu Polaków. Pewnie też na przedstawienia operowe. Opera Leśna była niezwykle interesującym zjawiskiem w historii opery europejskiej. Ale w latach trzydziestych naziści zagarnęli ją dla siebie. Narodowi socjaliści wykorzystali prezentowane w tym miejscu opery jako narzędzia indoktrynacji. Politycy nazistowscy pojawiali się na spektaklach, przez co stawały się one manifestacjami propagandowymi.

A Wagner zaczął być postrzegany jako kompozytor nazistów.

Niesłusznie zresztą, bo został wykorzystany politycznie.

Trudno się dziwić, że po wojnie w – już polskim – Sopocie z Opery Leśnej rzadko korzystano.

Polacy odcięli się od tego miejsca. Faktem jest, że Sopot był na tyle związany z Wagnerem i kojarzony z nazistowską propagandą, że po II wojnie nie powrócono do wystawiania tu oper. A gdy po latach wrócono do Opery Leśnej, wykorzystywano ją jako scenę rozrywkową, organizując festiwale piosenki. Okazjonalnie odbywały się wystawienia operowe, teatrów m.in. z Łodzi, Bydgoszczy czy Gdańska. 

Scenę Opery Leśnej znamy głównie właśnie z festiwali piosenki, z telewizji. Nie było to miejsce specjalnie urzekające z ekranu.

W latach sześćdziesiątych opera została przykryta dachem w kolorystyce żółto-brązowej, co mocno wpływało na klimat całej przestrzeni. Scena była zabudowana scenografią na potrzeby telewizji. Oglądając koncerty jako dziecko, nawet nie zdawałem sobie sprawy, jak piękny jest las na horyzoncie i jakie jest to niezwykłe miejsce. W roku 2010 rozpoczęto przebudowę i modernizację Opery Leśnej. W tej chwili jest to wspaniały obiekt, o fascynującej architekturze, z dużą sceną, wielką widownią – bo na pięć tysięcy miejsc, ze świetnym kanałem orkiestrowym, doskonałym nowoczesnym zapleczem typu dojazdy, garderoby, toalety itd. A poza tym teraz jest to obiekt zadaszony pięknym nowym dachem przypominającym żagiel.

To istotne, bo w naszym klimacie, wystawianie spektakli w plenerze wiąże się z ryzykiem pogodowym. 

Dzięki zadaszeniu i publiczność, i artyści są bezpieczni. Możemy grać w małym deszczu.

Instrumentaliści nie lubią wilgoci.

Za to my, wokaliści, ją uwielbiamy. To jest nasz świat, gorzej jak jest sucho. Skarżymy się, gdy przez klimatyzację wilgotności powietrza spada poniżej trzydziestu procent. To dla nas tragedia. Natomiast będziemy musieli się zmierzyć z akustyką tego miejsca. Sprawdzałem, byłem na scenie, śpiewałem i wiem, że dobrze mnie było słychać z oddali. 

Dopuszcza pan możliwość sztucznego nagłośnienia?

Tak, jeśli będzie to niezbędne. Choć mam nadzieje, że nie będzie takiej potrzeby. Pamiętajmy, że współczesne instrumenty są teraz lepsze technicznie niż sto lat temu, a poza tym strój orkiestry ciągle jest podnoszony do góry…

…a to sprawia, że dźwięk jest bardziej słyszalny…

…bardziej krystaliczny. Moim marzeniem jest, by grać bez nagłośnienia, w naturalnej akustyce. Dlatego do Latającego Holendra Wagnera, bo taka jest nasza pierwsza propozycja operowa na tegoroczną edycję Festiwalu w Operze Leśnej, angażujemy światowej klasy artystów, którzy mają takie głosy, że mogą zaśpiewać bez nagłośnienia. Poza tym zapraszamy dyrygenta, wspaniałego Marka Janowskiego, który zna ten repertuar na wylot i poprowadzi orkiestrę Opery Bałtyckiej brawurowo, wydobywając z muzyki w plenerze całe jej piękno. Naszą idée fixe jest także odsłonięcie lasu, który jest w tle, odsłonięcie pięknych desek, które są na scenie i przede wszystkim uruchomienie kanału orkiestry.

Nie boi się pan marzyć.

Nie. I jestem w tych marzeniach konsekwentny. Rozglądam się wokół i marzy mi się stocznia, a dokładnie pływający suchy dok, w którym – już sobie to wyobrażam – wspaniale brzmiałaby symfoniczna muzyka Krzysztofa Pendereckiego. Ale teraz skupiam się na Operze Leśnej. Już na samym początku, czyli jesienią 2020 roku, gdy z Rafałem Kokotem, dyrektorem Baltic Opera Festival, rozpoczynaliśmy dyskusję na temat naszego pomysłu na Festiwal, to powiedzieliśmy sobie, że chcemy, aby był to festiwal bałtycki. Dlatego nazywamy się Baltic Opera Festival i planujemy włączać do tego przedsięwzięcia kraje nadbałtyckie. Już jesteśmy po słowie z teatrami w Łotwie i Niemczech. Zresztą, pierwsza edycja Festiwalu, która rusza 14 lipca 2023 roku może poszczycić się patronatem dwóch prezydentów: polskiego, Andrzeja Dudy, oraz niemieckiego, Franka Waltera-Steinmeiera. Mamy również za sobą Komitet Honorowy złożony z czołowych dyrektorów operowych na świecie.

Lista nazwisk jest imponująca, m.in.: Peter Gelb – dyrektor Metropolitan Opera w Nowym Jorku, Andreas Homoki – dyrektor Opernhaus Zürich, Dominique Meyer – dyrektor Teatro alla Scala…

…Bogdan Roščić – dyrektor Wiener Staatsoper, Katharina Wagner – dyrektor Bayreuther Festspiele, Elżbieta Penderecka, Joanna Wnuk-Nazarowa, Waldemar Dąbrowski i wiele innych wspaniałych postaci życia muzycznego. Wszystkim chciałbym podziękować, że nam zaufali i zdecydowali się udziałem w Komitecie Honorowym poprzeć ideę Festiwalu. Mamy ogromne wsparcie ministra Jarosława Sellina, który urodził się w Gdyni i któremu także bardzo zależy, by uczynić z Opery Leśnej na nowo teatr operowy, by przywrócić jej rangę letniej sceny operowej.

Nie boi się pan, że organizacja Festiwalu zabierze panu tak wiele czasu, że ucierpi na tym pańska kariera śpiewaka?

To jest rzeczywiście problem. Chciałem sam reżyserować tę naszą pierwszą wagnerowską premierę, ale akurat w tym czasie jestem w próbach, zresztą w Bayreuth. Kontrakty zawierane są z dużym wyprzedzeniem i nie mam możliwości zmian, a ważniejsze jest reaktywowanie tego miejsca niż marzenia Koniecznego, dlatego znalazłem rozwiązanie tego problemu i zorganizowaliśmy fantastyczną grupę twórców i wykonawców. Jestem im wdzięczny, że mi zaufali i zgodzili się wziąć udział w tym przedsięwzięciu. A ja piastuję honorowo funkcję dyrektora artystycznego. Początkowo chcieliśmy Festiwal realizować ze stowarzyszeniem Dal Segno Institute, ale okazało się – o czym zresztą uprzedzała nas pani Elżbieta Penderecka – że będzie to niezwykle trudne. Dlatego zacząłem się rozglądać za naturalnym partnerem, którym była dla mnie Opera Bałtycka. Rozmawiałem z dyrektorem Romualdem Wiczą-Pokojskim, porozumieliśmy się i producentem wykonawczym jest właśnie Opera Bałtycka. Udało się doprowadzić do tego, że Opera Bałtycka jest współprowadzona przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego – co było życzeniem tej instytucji już od bardzo dawna – dzięki czemu mamy otwartą ścieżkę proceduralną. Poza tym możliwość „oparcia się” o tak wytrawnego partnera z branży jest czymś niezwykle ważnym dla nowo powstającej inicjatywy kulturalnej. Jest gdzie robić dekoracje, szyć kostiumy, próbować itd. To wielka sprawa mieć całe logistyczne zaplecze i możliwości. Podobnie jak przy kilku innych inicjowanych przeze mnie projektach, mogłem liczyć również na Narodowe Centrum Kultury, z dyrektorem Rafałem Wiśniewskim na czele, które dołączyło do grona współorganizatorów.


Czy zawsze na Festiwalu będzie wykonywany Wagner?

Chciałbym, ale nie musi tak być. Dopóki będę na pokładzie, będę zawsze lobbował za wystawianiem dzieł Wagnera, bo uważam, że muzyki tego kompozytora jest w naszym kraju ciągle zbyt mało. Wykonawcy zupełnie niepotrzebnie boją się jego oper, niesłusznie. Jestem tego chyba najlepszym przykładem. Od lat odnoszę w tym repertuarze sukcesy na świecie, więc dlaczego tych Wagnerowskich dzieł nie pokazać u nas? Oczywiście są monumentalne i bardzo wymagające dla wykonawców, ale nieskończenie piękne. Miałem szczęście, że udało mi się zagrać w ośmiu tzw. kanonicznych dziełach Wagnera. Zdobyłem Wagnerowski Everest i od lat staram się propagować ten repertuar w Polsce. Zawsze miałem dwie ambicje: chciałem prezentować na świecie polską muzykę, co robię systematycznie na zagranicznych recitalach, oraz prezentować Polakom niemiecki repertuar na wysokim poziomie. W Zurichu, Wiedniu, Nowym Jorku czy Bayreuth opery Wagnera przyjmowane są entuzjastycznie, wręcz frenetycznie. Widzowie zachowują się jak kibice na stadionie podczas wydarzenia sportowego. I tego mi brakuje u nas. W Polsce mamy świetne orkiestry, doskonałych muzyków, mamy również wybitnych solistów, świetne głosy. Bardzo cenię sobie też młodych ludzi, uważam, że należy ich promować. Należy ich pokazywać w pewien szczególny sposób. To staramy się robić w Loterii na mężów, czyli Narzeczonym nr 69, operetce Szymanowskiego, która jest drugim tytułem festiwalowym.

Szczególny sposób, czyli jaki?

Zadaliśmy sobie trud i spośród trzystu zgłoszonych, przesłuchaliśmy siedemdziesięcioro młodych śpiewaków w Operze Krakowskiej, która będzie Loterię na mężów produkować dla naszego Festiwalu. Wybranym dajemy szansę pracy na scenie z mistrzami-pedagogami. To będzie dla nich niezwykła lekcja. Produkcja powstaje pod batutą Piotra Sułkowskiego, dyrektora Opery Krakowskiej, i w reżyserii wybitnego Marcina Sławińskiego.

Opera Krakowska pokazała ten tytuł w 2007 roku. Zrekonstruowano wówczas libretto, spektakl został wyreżyserowany przez Józefa Opalskiego, nagrany na DVD.

Widziałem. My przygotowujemy na Festiwal zupełnie nową inscenizację, na nowo piszemy libretto, jego autorem jest Andrzej Tomczyk. Wierzę, że będzie to bardzo ciekawa propozycja.

I dużo lżejsza niż Wagner. Kto się boi opery, być może się skusi na operetkę, zabawną, a jednocześnie pełną pięknych arii i duetów.

To prawda, zresztą planujemy także pokaz filmów muzycznych i nie tylko. Może to być interesująca opcja, by poprzez filmy odkryć dla siebie operę.

Wyspiański mówił: „Teatr mój widzę ogromny”. Jaki pan widzi swój Baltic Opera Festival?

Byłbym bardzo szczęśliwy, gdybyśmy co roku na Festiwalu prezentowali nową premierę przygotowaną specjalnie dla Opery Leśnej. Do tego, w miarę możliwości, wznawialibyśmy tytuły, które zrobiliśmy wcześniej. To jest moją ambicją. Ale jestem realistą. Zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie uzyskać dotacji na poziomie tej z Bayreuth [40 milionów euro – dop. red]. Nasz budżet jest dużo skromniejszy. A tego typu wydarzenia sceniczne muszą kosztować. 

Zwłaszcza opery Wagnera, w których bierze udział kilkaset osób. Na szczęście widownia jest olbrzymia, co oznacza, że wpływy z biletów mogą pokryć spory procent kosztów.

Montaż finansowy, to oczywiście wielka praca, ale ona nie dotyka mnie osobiście. Nie czuję się w żaden sposób menadżerem. Nie mam takich ambicji ani nie potrafię tego robić. Przyznam, że boję się Excela i moi współpracownicy o tym wiedzą. Jak widzę tabelkę, to uciekam. Niemniej, zdaję sobie sprawę, że tego typu impreza wymaga wielu działań, także marketingowych. Na szczęście mam za sobą wspaniały zespół, który doskonale sobie poradzi. Zależy nam, aby do naszego Festiwalu przyciągnąć włodarzy Gdańska, Sopotu i Gdyni, byśmy wspólnie ściągnęli do Trójmiasta, do Opery Leśnej publiczność z nieco wyższej półki, która nie przyjedzie nad morze jedynie na plażę i gofry, ale która trafi do pięciogwiazdkowego hotelu, na naszą premierę, odwiedzi  Europejskie Centrum Solidarności czy Muzeum II Wojny Światowej albo zwiedzi Westerplatte i zje obiad w najlepszych restauracjach w Trójmieście. Tym Festiwalem chcemy nie tylko przekonywać do sztuki operowej, ale także stworzyć wizytówkę regionu, w tym przede wszystkim Opery Leśnej, która, jak sama nazwa wskazuje, powstała przecież z myślą o gatunku operowym. Chcemy stworzyć na nowo to miejsce, bo jest ono obdarzone ogromnym potencjałem. Wierzę, że nam się to uda i wierzę że nasza praca ma sens.


Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz – dziennikarka, autorka książek: m.in. leksykonu Krynica, śpiewające miasto, Dyrygowanie. Sprawa życia i śmierci (rozmowa z Antonim Witem), Byłem w niebie (wywiad ze Stanisławem Skrowaczewskim), współautorka Scherza dla Wojciecha Kilara oraz Dla Ciebie śpiewam (o historii Festiwalu Kiepury). Autorka opraw muzycznych, m.in. do widowiska Teatru Groteska na EXPO 2012 w Szanghaju; autorka wywiadów z twórcami sztuki i kultury w ramach m.in.: Dyskusyjnego Klubu Muzycznego. Wszystko gra! w Filharmonii Krakowskiej, Kodu mistrzów. Była dziennikarka Radia RMF, „Dziennika Polskiego” i redaktor naczelna portalu Polska Muza. Obecnie felietonistka Radia Kraków i autorka cyklu audycji: Labirynt Krzysztofa Pendereckiego. Rzeczniczka festiwali: Muzyka w Starym Krakowie, Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju, Ady Sari w Nowym Sączu, Materia Prima w Krakowie oraz impresario Baletu Cracovia Danza. Odznaczona brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis”.

informacja prasowa

Urodziny Zofii Kossak w Górkach Wielkich

9 i 10 sierpnia w ruinach Dworu Kossaków znów będzie gwarno, jak dawniej, kiedy do Górek Wielkich zjeżdżali się m.in.: Maria Dąbrowska, Wańk...

Popularne posty