Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 stycznia 2023

NFM l „Marcel Dupré in memoriam” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

 27 stycznia 2023 roku premierę ma nowy album Narodowego Forum Muzyki – Marcel Dupré in memoriam – nagrany przez Tomasza Głuchowskiego na organach znajdujących się w Sali Głównej NFM. Jest to pierwsza solowa płyta organowa zarejestrowana na wrocławskim instrumencie, który został zbudowany w latach 2018–2020 przez Orgelbau Klais Bonn. Reżyseria nagrań, montaż, mastering: Aleksandra Nagórko, Antoni Grzymała (CD Accord).


"Fascynacja, inspiracja i poszukiwanie – to słowa klucze do niniejszej płyty. Fascynacja niewątpliwie związana jest z nowymi, wspaniałymi organami, wybudowanymi dla Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu przez renomowaną firmę organmistrzowską Philippa Klaisa z Bonn. Instrument powstał w latach 2018–2020, a jego stylistyka brzmieniowa została zaprojektowana w duchu francuskich organów symfonicznych przełomu XIX i XX wieku. Odkrycie jego możliwości techniczno-brzmieniowych było niezwykle inspirujące. W swoich rozlicznych poszukiwaniach zacząłem się zastanawiać, w którym kierunku pójść, by jak najlepiej i w zgodzie ze swoimi przekonaniami artystycznymi oddać ducha tego instrumentu. Rozwiązanie podpowiedziało życie, a dokładniej kalendarium. Spośród przypadających na 2021 rok różnych rocznic szczególnie jedna (niejako podwójna) z nich zwróciła moją uwagę. Oto bowiem w maju 2021 roku mijało 135 lat od narodzin i 50 lat od śmierci wielkiego francuskiego artysty, organisty, improwizatora i kompozytora – Marcela Duprégo (ur. 3 maja 1886, zm. 30 maja 1971). Obie rocznice stały się dla mnie inspiracją do realizacji niniejszego nagrania".

Tomasz Głuchowski, tekst zamieszczony w booklecie dołączonym do płyty.

Organy wybudowano w latach 2018–2020. Koncepcja brzmieniowa jest utrzymana w formule eklektycznej, niemiecko-francuskiej, z wyraźnymi inspiracjami francuskimi instrumentami z połowy XX wieku w stylu symfoniczno-neoklasycznym. Instrument posiada 4700 piszczałek (w tym 312 z drewna). Ciśnienie powietrza waha się w zakresie 100–160 mm słupa wody. Organy mają dwa rodzaje traktury gry: mechaniczną dla stołu zlokalizowanego przy instrumencie i elektryczną dla mobilnego stołu estradowego. Istnieje także możliwość rejestracji dźwięku.

Płytę można kupić w Kasie NFM, w księgarni Niskie Łąki oraz online w Sklepie NFM.

TYTUŁ: Marcel Dupré in memoriam

Wykonawca: Tomasz Głuchowski – organy

Program:

Marcel Dupré (1886–1971)

15 Versets pour les Vêpres du commun des fêtes de la Sainte Vierge op. 18 nr 6–9 (1919–1920)                                                                                                                         [7'52]

1.            Ave maris stella 1: „When the Salutation Gabriel Had Spoken”                                  1'19

2.            Ave maris stella 2: „Jesus Tender Mother, Make Thy Supplication”                            1'54

3.            Ave maris stella 3: „So Now as We Journey, Aid Our Weak Endeavor”                       2'31

4.            Ave maris stella 4: „Amen” (Finale)                                                                              2'06

5.            Cortège et Litanie op. 19 nr 2 (1922–1923)                                                                   6'05

Symphonie-Passion op. 23 (1921–1924)                                                                                              [31'58]

6.            Le Monde dans l’attente du Sauveur                                                                              6'59

7.            Nativité                                                                                                                           9'10         

8.            Crucifixion                                                                                                                      9'14         

9.            Résurrection                                                                                                                     6'34                  

10.          Lamento op. 24 (1926)                                                                                                     7'06           

Entrée, Canzona et Sortie op. 62 (1967)                                                                                      [8'00]        

11.          Entrée                                                                                                                               2'42                   

12.          Canzona                                                                                                                            2'21               

13.          Sortie                                                                                                                                 2'57                 

Czas całkowity   61'24                                                                                                                                             

Nagrano w Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki w dniach 16–17 maja 2021 roku.

Reżyseria nagrania, montaż, mastering: Aleksandra Nagórko, Antoni Grzymała

Asystent rejestrant: Amanda Zok

Przygotowanie organów: Andrzej Lech Kriese, Orgelbau Kriese

NFM 79, ACD 296

Premiera płyty: 27 stycznia 2023

Patronat medialny: Program II Polskiego Radia

informacja prasowa

piątek, 2 lipca 2021

Non Sola Scripta 2021

Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej im. Johannesa Brahmsa "Non Sola Scripta" powraca na Ostrów Tumski! Zapraszamy na XXVIII edycję tego niezwykłego muzycznego wydarzenia, łączącego organową klasykę z muzyką improwizowaną.



Non Sola Scripta to seria koncertów o wyjątkowej formule programowej. Treścią muzycznych wieczorów – co wybrzmiewa już w łacińskim tytule – jest nie tylko to, co zapisane w partyturze, ale i improwizacja w różnych konfiguracjach i formach. Non Sola Scripta łączy wykonania klasycznych organowych kompozycji z improwizacją, także w wykonaniu wirtuozów innych niż organy instrumentów.

Wrocławski festiwal to jedyne wydarzenie organowe w kraju, którego założeniem jest eksperyment wynikający ze spotkania wybitnych muzyków: najlepszych organistów z całego świata z mistrzami innych instrumentów i wybitnymi wokalistami. Podczas XXVIII edycji festiwalu usłyszeć będzie można Koncerty odbywają się w niedzielne, wakacyjne wieczory w gotyckiej Kolegiacie Świętego Krzyża i św. Bartłomieja na Ostrowie Tumskim, na co dzień niedostępnej dla zwiedzających.

PROGRAM:

27 czerwca:

Halina Frąckowiak (wokal)

Andrzej Chorosiński (organy)

Michał Chorosiński (recytacje)


4 lipca:

Damian Skowroński (organy)

Oskar Rzążewski (saksofon)


11 lipca:

Bernhard Gfrerer (organy)

Natalia Kowalska (akordeon)


18 lipca:

Marek Stefański (organy)

Kapela Góralska Jaśka Kubika z Krościenka

Piotr Cyrwus (recytacje)


25 lipca:

Tomasz Orlow (organy)

Olgierd Żemojtel (wiolonczela)


1 lipca:

Heinrich Wimmer (organy)

Piotr Piechocki (klarnet)


8 sierpnia:

Maria Perucka (skrzypce)

Roman Perucki (organy)


15 sierpnia:

Emanuel Bączkowski (organy)

ks. Zdzisław Madej (wokal)


22 sierpnia:

Małgorzata Klorek (organy)

Ewa Rułka (flet)


29 sierpnia:

Tomasz Głuchowski (organy)

Orkiestra Koncertowa Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego

Bilety już w sprzedaży!

strefakultury.pl | eventim.pl | kasy w Imparcie i Barbarze | na miejscu przed koncertem


informacja prasowa

środa, 16 czerwca 2021

Organowe lato w Narodowym Forum Muzyki

Wrocławscy Melomani nie mieli wielu okazji do wysłuchania koncertów organowych w NFM. W ostatnich miesiącach to pandemia zagrała „pierwsze skrzypce”, uniemożliwiając dzielenie się pięknem brzmienia tego instrumentu. Dlatego już teraz NFM zaprasza do Sali Głównej, by w letnie wieczory wysłuchać recitali wirtuozów: Józefa Serafina, Elżbiety Karolak, Juliana Gembalskiego i Romana Peruckiego.


Koncerty staną się nie tylko okazją do poznania bardzo szerokiego spektrum powstałej na przestrzeni wieków literatury organowej (od baroku, przez romantyzm, aż po czasy nam współczesne). Publiczność będzie miała również możliwość przyjrzenia się pracy organisty, a także mechanice i zasadzie działania tego największego, wymyślonego przez człowieka instrumentu, dzięki wyznaczonym na estradzie miejscom!

Harmonogram koncertów:


7.07.2021, godz. 19.30

Sala Główna, estrada w odwróceniu


Orfeusz

Józef Serafin – organy 


 Program:


J.S. Bach Preludium i fuga Es-dur BWV 552

C. Franck Fantazja A-dur

J. Alain Lamento, Deuxième fantaisie, Suite monodique: II. Andante

F. Liszt Orfeusz – poemat symfoniczny; Consolation Des-dur nr 4; Consolation E-dur nr 5 (opr. A.W. Gottschalk); Symfonia dantejska: Wstęp, Fuga, Magnificat (opr. A.W. Gottschalk)


Zapraszamy na pierwszy koncert z cyklu "Organowe lato w NFM"! Podczas recitalu Józef Serafin przybliży nam muzykę czterech kompozytorów reprezentujących różne epoki. Usłyszymy zarówno arcydzieła baroku, romantyzmu jak i utwory dwudziestowieczne.

14.07.2021, godz. 19.30

Sala Główna, estrada w odwróceniu

Fugi, wariacje i improwizacje

Julian Gembalski – organy

Program:

J.S. Bach Fantazja i fuga c-moll BWV 562

J. Gembalski Wariacje na temat pieśni (improwizacja)

F. Mendelssohn Bartholdy I Sonata organowa f-moll op. 65

C. Franck Pièce héroïque

J. Gembalski Improwizacje

Wielką atrakcją występu wybitnego organisty Juliana Gembalskiego będą jego improwizacje. Resztę programu wypełnią arcydzieła epoki baroku i romantyzmu – kompozycje Johanna Sebastiana Bacha, Césara Francka i Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego.


8.08.2021, godz. 19.30

Sala Główna, estrada w odwróceniu

Dzwony z Westminster

Roman Perucki – organy


Program:


L. Vierne Carillion de Westminster op. 54 nr 6

L. Boëllmann Suita gotycka op. 25

M. Duruflé Suita organowa op. 5


Roman Perucki to jeden z najwybitniejszych polskich organistów. Recital tego artysty w Narodowym Forum Muzyki będzie znakomitą okazją do poznania jego interpretacji trzech francuskich dzieł należących do kanonu repertuaru przeznaczonego na ten instrument.


18.08.2021, godz. 19.30

Sala Główna, estrada w odwróceniu

Róże św. Teresy

Elżbieta Karolak – organy

Program:


D. Buxtehude Preludium g-moll BuxWV 149

J.S. Bach Vor deinen Thron tret’ ich hiermit – preludium chorałowe BWV 668, Komm Gott, Schöpfer, heiliger Geist – preludium chorałowe BWV 667            

W.A. Mozart Fantazja d-moll KV 397

F. Nowowiejski Preludium „Adoremus” op. 31 nr 2, Róże św. Teresy op. 9 nr 3

C. Franck Fantaisie A-dur ze zbioru Trois pièces pour grand orgue

O. Ravanello Tema e variazioni in si minore


Serdecznie zapraszamy na kolejny letni recital organowy! Tym razem w Narodowym Forum Muzyki wystąpi Elżbieta Karolak. Artystka zabierze słuchaczy w muzyczną podróż przez rozmaite epoki i stylistyki. Zabrzmią arcydzieła kompozytorów baroku, klasycyzmu, romantyzmu, a także utwory napisane już w XX wieku.

Ciekawostki na temat organów: www.nfm.wroclaw.pl/organy.

Cieszymy się że podczas „Organowego lata w NFM” publiczność zagości w naszej największej sali koncertowej. Poznajcie organy symfoniczne i poczujcie potęgę dźwięku!

Z pozdrowieniami - zespół NFM

informacja prasowa

czwartek, 17 września 2020

Inauguracja organów Narodowego Forum Muzyki - 24-25 października

W dniach 24–25 października 2020 r.odbędzie się inauguracja organów w Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki! Podczas weekendu inaugurującego będzie można wysłuchać brzmienia organów podczas pięciu koncertów. Muzykę różnych epok oraz możliwości instrumentu zaprezentują najwybitniejsi artyści z Polski i z zagranicy.


Fasada organów NFM, fot. Łukasz Rajchert

Planowane wydarzenia zwieńczą budowę organów, która trwała od 2018 r. i zajęła w sumie około 30 000 godzin. Zaangażowanych w nią było 45 budowniczych. Stylistyka instrumentu jest utrzymana w tradycji francuskich organów symfonicznych z XIX–XX wieku. Za jego sprawą muzyka minionych wieków zabrzmi pełniej, a możliwość zagrania współczesnych utworów otworzy drogę do poznania wielu nowych kompozycji. Organy zostały zaprojektowane i wykonane przez organmistrzów z pracowni Orgelbau Klais z Bonn, która szczyci się ponadstuletnią tradycją i doświadczeniem. Królewskim brzmieniem ten piękny instrument idealnie wpisuje się w akustykę Sali Głównej NFM.

Organy Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu będą dziełem wybitnym, na trwałe wpisującym się w historię Wrocławia, Dolnego Śląska, Polski, Europy i świata. Zaprojektowane i wykonane przez renomowaną firmę organmistrzowską Orgelbau Klais z Bonn, dopełnią całości wyposażenia przepięknej sali koncertowej i swoim królewskim brzmieniem jeszcze bardziej podkreślą jej walory akustyczne. 

Piszczałki, fot. Łukasz Rajchert

Organy będą posiadały 4700 piszczałek – w tym 312 drewnianych (pozostałe zostaną wykonane z różnych stopów cyny) – z których najmniejsza będzie miała zaledwie kilka milimetrów, a najdłuższa ponad 10 metrów. Zakres dźwięków, jakie będą mogły one z siebie wydać, zmieści się w przedziale 16–18 000 Hz.Instrument będzie posiadał 80 głosów (barw) rozmieszczonych w pięciu niezależnych sekcjach – czterech manuałach i pedale. Oprócz podstawowych głosów organowych (pryncypałów, fletów, smyczków, mikstur i głosów językowych) znajdą się w nim też tzw.głosy wysokociśnieniowe oraz perkusyjne (dzwony, celesta, ksylofon). Stylistyka brzmieniowa instrumentu będzie oscylowała wokół francuskich organów symfonicznych przełomu XIX i XX w., jednak część głosów zostanie zintonowana na wzór niemieckiego romantyzmu, co pozwoli na wykonywanie wszechstronnej literatury organowej, zarówno solowej, jak i z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej. 

Piszczałki, fot. Łukasz Rajchert

Organy zostaną wyposażone w dwa niezależne stoły gry: mechaniczny, który będzie się znajdował bezpośrednio przy instrumencie, oraz mobilny (elektryczny), który będzie mógł być dowolnie usytuowany na estradzie (co ma znaczenie przy współpracy organisty z orkiestrą). Ponadto w organach zostanie zainstalowany sekwencer pamięci umożliwiający zapisanie 100 tys. tzw. banków rejestracji. 

Fasada organów, fot. Łukasz Rajchert

The organ of the National Forum of Music in Wrocław 

The organ of the National Forum of Music in Wrocław will be an outstanding instrument that will become part of the history of Wrocław, Lower Silesia, Poland, Europe and the world.Designed and made by the renowned and well-known organ company Orgelbau Klais from Bonn, they will complement the equipment of the beautiful concert hall and with its royal sound will further enhance its acoustic qualities. The instrument will have 4700 pipes – including 312 wooden ones, and the rest made of different tin alloys – the smallest of which is only a few millimeters, and the biggest – over 10 meters long. The range of sounds that they can produce is between 16 Hz and 18 000 Hz. The instrument will have 80 stops (sound colours) divided into five independent sections – four manuals and a pedal. In addition to the basic organ voices (principals, flutes, strings, mixtures and reeds), the organ will be equipped with the so-called high-pressure and percussive sounds (bells, celesta, xylophone). The stylistics of the instrument is inspired by the French symphonic organ at the turn of the 19th and 20th centuries, however, some of the stops will be intonated in the style of German Romanticism, which will allow the performance of the broad organ repertoire, both solo and with the symphony orchestra. The organs will be equipped with two independent consoles – mechanical, located directly at the instrument and mobile (electric) allowing any of its location on the stage (which is important in the cooperation of the organist with the orchestra). In addition, a memory sequencer will be installed in the authorities to save 100,000 the so-called registration banks.

informacja prasowa

  


piątek, 7 sierpnia 2020

Usłysz po raz pierwszy organy w NFM!

II Koncert na wiolonczelę i orkiestrę symfoniczną Pawła Mykietyna i "Obrazki z wystawy" Modesta Mugsorgskiego wykona podczas koncertu w dniu 14 sierpnia 2020 r. NFM Filharmonia Wrocławska pod batutą Bassema Akiki. Partię solową zagra Marcin Zdunik. Podczas tego wieczoru, w ostatniej części, po raz pierwszy usłyszymy brzmienie organów NFM!

Paweł Mykietyn, fot. Jacek Poremba/NFM

Podczas koncertu 14 sierpnia NFM Filharmonię Wrocławską poprowadzi Bassem Akiki, a partię solową wykona Marcin Zdunik. Wysłuchamy dwóch dzieł, które różni prawie wszystko: stylistyka, czas powstania oraz założenia kompozycyjne. II Koncert na wiolonczelę i orkiestrę symfoniczną Pawła Mykietyna jest nowym utworem polskiego twórcy, z kolei Obrazki z wystawy Modesta Musorgskiego to powszechnie znane i lubiane miniatury fortepianowe – tego wieczoru zabrzmią w rzadko prezentowanej wersji, a w ostatniej ich części po raz pierwszy usłyszymy brzmienie organów NFM!

Swoje prawykonanie II Koncert na wiolonczelę i orkiestrę symfoniczną Mykietyna miał w marcu ubiegłego roku w Warszawie. Partię solową zagrał rozpoznawalny, mający szeroki repertuar i chętnie sięgający po dzieła współczesne Marcin Zdunik, a całość poprowadził Bassem Akiki. Ci sami artyści wystąpią również podczas tego koncertu. Utwór został znakomicie przyjęty, był chwalony zwłaszcza za komunikatywność i emocjonalność języka muzycznego.

Suita Obrazki z wystawy to jedno z najbardziej znanych dzieł Musorgskiego. Powstała jako wyraz hołdu złożonego przez kompozytora przyjacielowi, malarzowi Wiktorowi Hartmannowi. Rosyjski twórca umuzycznił wybrane obrazy kolegi. Poszczególne ogniwa to m.in. melancholijny Stary zamek, Bydło, figlarny Taniec kurcząt w skorupkach, muzyczny portret bogatego i biednego Żyda, czyli Samuel Goldenberg i Szmul, upiorna Chatka na kurzej stopce i wieńcząca dzieło monumentalna Wielka Brama Kijowska. Suita Musorgskiego w oryginale była przeznaczona na fortepian, jednak prędko doczekała się licznych opracowań na orkiestrę. Najbardziej znana jest bez wątpienia aranżacja przygotowana przez Maurice’a Ravela. Podczas tego koncertu utwór zabrzmi w znacznie rzadziej wykonywanej orkiestracji Waltera Goehra z 1942 roku.

Podczas tego koncertu po raz pierwszy usłyszymy w NFM organy piszczałkowe, których budowę w Sali Głównej niedawno zakończono. Za ich sprawą muzyka minionych wieków zabrzmi pełniej, a możliwość zagrania współczesnych utworów przeznaczonych na organy otworzy drogę do poznania wielu nowych kompozycji. Instrument został zaprojektowany i wykonany przez organmistrzów z pracowni Orgelbau Klais z Bonn, która szczyci się ponad stuletnią tradycją i doświadczeniem.

Już teraz pragniemy Państwa serdecznie zaprosić na wyjątkowe koncerty inaugurujące organy w NFM, które odbędą się w listopadzie 2020 r.! Szczegółowe informacje przekażemy wkrótce.

Więcej o naszych organach można przeczytać na www.nfm.wroclaw.pl/organy.

Wykonawcy:

Bassem Akiki – dyrygent

Marcin Zdunik – wiolonczela

NFM Filharmonia Wrocławska


Program:

P. Mykietyn II Koncert na wiolonczelę i orkiestrę symfoniczną

M. Musorgski Obrazki z wystawy

czas trwania: 60′

W koncercie nie przewidziano przerwy.

Zapewniamy, że jesteśmy w stałym kontakcie ze służbami sanitarnymi i organizujemy nasze wydarzenia zgodnie z ich zaleceniami i wytycznymi. Wszystkie koncerty odbywają się bez przerw.

Z pozdrowieniami

Zespół NFM

informacja prasowa

czwartek, 23 lipca 2020

Andrzej Lech Kriese: Cieszę się z każdego kawałka zjedzonego ciasteczka /wywiad/

Rozmawiam z Andrzejem Lechem Kriese - wybitnym specjalistą - organmistrzem zajmującym się rekonstrukcją barokowych organów w Bazylice św. Elżbiety oraz budową organów w Narodowym Forum Muzyki. To twórca i spiritus movens jedynego w swoim rodzaju Atelier, w którym w twórczej atmosferze powstają z popiołów nie tylko organy, ale również pełnoplastyczne figury zdobiące emporę oraz inne elementy wspaniałego projektu. 

Andrzej Lech Kriese jako anioł stróż rewitalizacji organów w Bazylice św. Elżbiety,
fot. z archiwum organmistrza

Barbara Lekarczyk-Cisek: Wyobrażam sobie, że ktoś, kto przewodniczy pracom nad rekonstrukcją organów Englera w Bazylice św. Elżbiety, musi być człowiekiem wyjątkowym i łączyć wiele umiejętności i pasji. Czy zawód organmistrza zawdzięcza Pan rodzinnej tradycji?

Andrzej Lech Kriese: Kiedyś tak było, że rzemiosło przechodziło z ojca na syna. Dobry szewc nie miał ambicji zostać dyrektorem fabryki obuwia, lecz chciał być najlepszym szewcem. Dopiero kiedy po II wojnie zmienił się ustrój, przy dyrektorskim biurku zasiadł człowiek, który pochodził ze wsi i nigdy wcześniej nie miał do czynienia z zarządzaniem dużym zespołem ludzi. Podczas rosyjskiej okupacji wszystko, co związane z kościołem, było źle widziane i tępione.  Zamordowano wtedy także tradycję przekazywania zawodów z ojca na syna. Szkoły organmistrzowskie zamknięto, granice także, więc zawód organmistrza umarł po prostu. Po otwarciu granic, kiedy sytuacja się zmieniła, zapragnąłem budować instrumenty, a w szczególności te największe i najbardziej skomplikowane – organy. Zaczęło się od szkół muzycznych, ale studiowałem także mechanikę na Politechnice Wrocławskiej, co w jakiś sposób doprowadziło mnie do budowy instrumentów.

Siłą rzeczy zdobywał Pan także umiejętności organmistrzowskie (i nie tylko) za granicą...

Miałem możliwość wyjazdu do  Niemiec i odbycia praktyk w największej i najbardziej znanej firmie budującej organy: Orgebau Johannes Klais w Bonn. Wyjechałem początkowo na dwa tygodnie, ale zostałem na kolejne dwa, potem na miesiąc... I tak spędziłem za granicą … dwanaście lat. W międzyczasie zrobiłem papiery czeladnicze i mistrzowskie  zarówno  z organmistrzostwa, jak też ze stolarstwa, z ukierunkowaniem na restaurację i rekonstrukcję zabytkowych organów. Ukończyłem także rozmaite specjalistyczne kursy, np. dotyczące połączenia drewna w barokowych instrumentach  czy politurowania, a także inne, związane z zabytkowymi technikami wykończenia powierzchni. Kierowałem także  projektami  w dziale rekonstrukcji i restauracji zabytków w firmie Klais. Potem przeniosłem się do Organwerstadt Kristian Wegscheider w Dreźnie, zajmującej się restauracją i rekonstrukcją zabytkowych organów.

Kontynuuje  Pan także prace przy budowie organów dla Narodowego Forum Muzyki...

To był mój pierwszy taki duży projekt we Wrocławiu. Dostałem propozycję koordynacji prac z racji jego położenia, a także z powodu znajomości firmy, która wygrała przetarg na budowę instrumentu dla Narodowego Forum Muzyki. Kiedy usłyszałem o organizowanym przez miasto przetargu na rewitalizację  i dostarczenie organów do Bazyliki św. Elżbiety (tzw. Kościoła Garnizonowego), zdecydowałem się podjąć wyzwanie. Po rozmowach z zaprzyjaźnionymi najlepszymi firmami organmistrzowskimi stworzyliśmy konfigurację trzech firm zajmujących się tematyką rekonstrukcji organów, w wyniku czego powstało konsorcjum, które podjęło się realizacji tego projektu.

Zapewne o wiele bardziej skomplikowanego?

Cóż, każdy z tych instrumentów ma jakiś inny poziom trudności. Organy do NFM są o połowę większe. Nie są one jednak konkurencyjne, przeciwnie – oba instrumenty doskonale się uzupełniają, gdyż każdy z nich wypełnia inną przestrzeń.  Rekonstruowany instrument barokowy, na którym muzyka romantyczna czy współczesna nie będzie dobrze brzmiała, nie stanowi konkurencji dla instrumentu symfonicznego, stylizowanego na francuski. W tym przypadku z kolei muzyka barokowa nie zabrzmi naturalnie, bo i akustyka, i atmosfera, i sposób artykulacji dźwięku w piszczałkach nie są dla niej właściwe.  Wrocław zyska więc ogromne spektrum możliwości, jeśli chodzi o muzykę organową. Będzie można wykonywać zarówno muzykę współczesną, jak i barokową w najwłaściwszym dla nich otoczeniu.

Wykonany w Atelier Andrzeja Kriese, a znajdujący się obecnie w Bazylice św. Elżbiety,
model organów Englera, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Jednak wydaje się, że większym wyzwaniem jest odtworzenie instrumentu i jego otoczenia z wykorzystaniem starych technik i receptur. To jest jakby zwrot ku przeszłości, z jej piękną wielowiekową tradycją. No i odkrywanie wielu tajemnic.

Organy powstały pierwotnie dzięki zaangażowaniu magistratu miejskiego, dla którego były przedmiotem dumy. Historia się powtarza, bo i dziś wrocławski magistrat wziął na siebie główny ciężar kosztów rekonstrukcji organów. Obecnie projekt powstaje pod patronatem Prezydenta Wrocławia i Sekretarza Miasta. Dodajmy, ze jest to największy po wojnie bezprecedensowy projekt odbudowy organów na świecie. Zazwyczaj podczas rekonstrukcji wykorzystuje się elementy, które pozostały, np. szafę organową, jakieś części instrumentu, do których dobudowuje się brakujące bądź usuwa nawarstwienia i w ten sposób przywraca się życie oryginałowi. W przypadku Bazyliki św. Elżbiety nie zostało nic, poza czterema spalonymi figurami, zdjęciami zleconymi przez Güntera Grundmanna przed wojną, fotogrametrią prospektu wykonaną przez przez inżyniera Eugeniusza Woropajewa w 1970 roku oraz garścią popiołu...

Fragment jednej ze spalonych rzeźb znajdujących się w pracowni organmistrza Andrzeja L. Kriese
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
To rzeczywiście niewiele, ale od czegoś musiał Pan rozpocząć swoją pracę.

Zacząłem od poszukiwań właściwych osób do współpracy. Pierwszą z nich był Michał Oganiaczyk – artysta rzeźbiarz, znakomity specjalista. I przyjaciel. Następnie rozpoczęły się poszukiwania odpowiedniego miejsca, gdzie można by stworzyć centrum dowodzenia, a zarazem pracownię, w której powstaną zdobienia i wszystkie części widoczne wrocławskiego instrumentu.  Rozpocząłem także badania źródeł, czyli wszystkiego, co kiedykolwiek się pojawiło na temat tego rodzaju organów. Oznaczało to ślęczenie przez długie miesiące w archiwach, tłumaczenie i rozczytywanie zapisków, poszukiwania zdjęć, przedstawień ikonograficznych, a nawet legend... Dużą częścią pracy nad powstaniem projektu było badanie zachowanych instrumentów pochodzących z pracowni mistrza Englera  oraz jego uczniów. Obserwowaliśmy, jakich rozwiązań technicznych i jakich materiałów używał, aby wczuć się w jego zamysł, a w efekcie – w  sposób tworzenia tego instrumentu.

Czy podczas tej nieomal detektywistycznej pracy odkrył Pan coś szczególnego?

Doświadczyliśmy wielu małych i większych odkryć. Archiwa zostały po wkroczeniu Rosjan do Wrocławia wyrzucone  na ulicę, a także wrzucone do Odry. Potem wprawdzie część z nich uratowano, ale nadal nie są usystematyzowane, więc jest jeszcze przed nami wiele do odkrycia. Natrafiliśmy na przykład na rękopis mistrza Englera, który sporządził dla swojego wnuka. To rodzaj podręcznika do nauki rachunków, arytmetyki, a także budowy organów. Michael Engler zamieścił w nim np. dokładne wykresy opisujące menzury, czyli wymiary wszystkich piszczałek, a także metody ich budowy. Były to menzury z organów Ruedera z Kościoła Marii Magdaleny we Wrocławiu, wiemy jednak, że w tamtych czasach z takich tabel korzystało wielu organmistrzów. Dzięki temu rękopisowi uzyskaliśmy wiedzę o budowie barokowych piszczałek. O istnieniu tego rękopisu dowiedziałem się od archiwisty z zamiłowania, który był jednocześnie miłośnikiem organów, więc odkładał interesujące go dokumenty.
Dowiedzieliśmy się też, że w Glorii, charakterystycznej dla organów powstałych na Śląsku, promienie wykonane są pozłoconego drewna i ze szkła.

Fragment modelu organów z Glorią, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
A jak sobie radziliście z niewiadomymi?

Nie istniała nigdzie klawiatura, z której moglibyśmy czerpać wzorzec, więc nie wiedzieliśmy, jaki kształt miały oryginalne klawisze. Ważnym odkryciem było więc znalezienie instrumentu, który nie był wpisany do rejestru zabytków. We wrocławskim Kiełczowie znalazłem mianowicie resztki instrumentu  rodziny Englera, zawierającego oryginalne klawiatury mistrza. Na tej podstawie odtworzymy kształt, wielkość i szerokość klawiszy w naszym instrumencie. Z kolei w innym kościele znaleźliśmy jedyny zachowany głos  językowy z pracowni Michaela Englera. To kolejny krok, dzięki któremu jesteśmy dużo dalej niż restauratorzy organów w Bazylice Kolegiackiej Wniebowzięcia NMP w Krzeszowie.

Badania zapewne wciąż trwają, ale w pewnym momencie przystąpili Państwo do działania...

Tak, w dalszym ciągu szukamy i sprawdzamy tropy, które próbujemy rozszyfrować. Dysponowaliśmy pięćdziesięcioma paroma zdjęciami z Instytutu Herdera z Marburga, które pochodziły od Grundmanna – konserwatora zabytków działającego na Dolnym Śląsku i zostały zarchiwizowane na szklanych kliszach. Kupiliśmy od Instytutu Herdera zdjęcia kościoła św. Elżbiety w najwyższej rozdzielczości, co pozwoliło zobaczyć najmniejsze detale. Mając ponadto fotogrametrię Woropajewa oraz cztery spalone figury, przystąpiliśmy do rozrysowywania każdego elementu prospektu. Kolejnym etapem było przejście z dwuwymiarowego rysunku do trzech wymiarów. Zaczęliśmy najpierw lepić z plasteliny małe modele wszystkich figur i detali, aby móc sobie wyobrazić, jak wyglądały z różnych stron. Potem tworzyliśmy modele gipsowe naturalnej wielkości, a na ich podstawie – drewniane.

Praca nad jednym z elementów rzeźbiarskich, Atelier Andrzeja L. Kriese, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Zatem model, który możemy obecnie oglądać w bazylice św. Elżbiety, jest efektem takich właśnie prac. Jak długo one trwały?

Stworzenie pełnoplastycznej makiety jest rezultatem naszych badań i prac trwających około osiem miesięcy.

Jak duży zespół nad tym pracuje?

Projekt wygrało konsorcjum trzech firm: Orgebau Johannes Klais z Bonn, Manufacture d'Orgues Thomas z Belgii i  Zakładów Organowych Zych z Wołomina. We wrocławskiej pracowni, stanowiącej część całego konsorcjum, a zarazem centralne miejsce jego realizacji,  powstanie  całość, która wyjdzie spod ręki polskich artystów. Obecnie w pracowni działa 16-18 osób - artystów po wrocławskiej i krakowskiej ASP, a także absolwentów Toruńskiej Szkoły Konserwatorskiej. Słowem - artystów z całej Polski i z zagranicy. Są specjalistami rozmaitych dziedzin: rzeźbiarzami, snycerzami, sztukatorami, malarzami, repuserami, snycerzami, specjalistami od renowacji zabytków... Jest to więc aktualnie największa i najbardziej zróżnicowana pracownia w Europie. 

Proszę przybliżyć nieco ikonografię organów Englera.

Nie wszystko, co dotyczy tych organów, zostało opisane, ale w wyniku badań ustaliliśmy, że w dolnej części prospektu organowego znajdują się dwie postaci przedstawiające Aarona i Miriam – rodzeństwo Mojżesza. Są to postaci często pojawiające się w ikonografii organów. Miriam – dlatego, że w Ks. Wyjścia, po przejściu przez Morze Czerwone, grała na bębenku i śpiewała pieśń dziękczynną ku czci Jahwe. Natomiast Aaron został namaszczony przez Mojżesza na pierwszego arcykapłana Izraela i w pierwotnym zamówieniu miał trzymać w ręku trąbkę, ale jest to informacja niepotwierdzona, poza fragmentem kontraktu z rzeźbiarzem. Wiemy też, że artysta zmarł podczas pracy nad organami i pierwotna koncepcja nie została dokończona.

Rzeźba przedstawiająca Aarona, Atelier Andrzeja L. Kriese,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Na samej górze znajdują się dwa archanioły trzymające zapieczętowane zwoje Apokalipsy. Pośrodku umieszczona została Gloria z Okiem Opatrzności – charakterystyczny element organów barokowych powstałych na terenie Śląska. Pod nią znajdują się dwie postaci: po prawej postać arcykapłana Melchizedeka trzymającego kadzielnicę. W chrześcijaństwie, zgodnie z Listem do Hebrajczyków, Jezus Chrystus jest postrzegany jako arcykapłan na wzór Melchizedeka. Po lewej umiejscowiono postać kobiety, która w jednej ręce trzyma kielich, symbol Eucharystii, a w drugiej – Serce Gorejące z Krzyżem – symbole Chrystusa. O tym, że te dwie postacie symbolizują ofiarę Starego i Nowego Testamentu, wiemy na podstawie streszczenia kazania, które wygłosił pastor w 1761 roku podczas inauguracji. Nawiązywał w nim także do obrazu Michaela Willmanna, który przedstawiał Ostatnią Wieczerzę i znajdował się wówczas w głównym ołtarzu. 

Widoczna jest także grupa muzykujących aniołków – element również bardzo charakterystyczny dla śląskich organów barokowych. Mieliśmy problem z ustaleniem, na jakich instrumentach grają, bo nie zachowały się do naszych czasów żadne zdjęcia. Na posiadanych przez nas fotografiach z 1937 roku aniołki już nie mają w rękach instrumentów. Prawdopodobnie stało się tak na skutek ataku wojsk brata Napoleona w 1906 roku. Dwa pociski wpadły wówczas przez okno umieszczone za organami, bardzo niszcząc instrument. Wiemy jednak, że w czasie, gdy powstawały nasze organy, w warsztacie Michaela Englera zbudowano równolegle jeszcze dwa inne. Jeden zachowany prospekt znajduje się w Święciechowej, a drugi w Łęczycy. Ponieważ zachowały się łęczyckie putta grające na instrumentach, więc mogliśmy odtworzyć na podstawie gestów, jakie instrumenty trzymały aniołki z kościoła św. Elżbiety.
Gipsowy odlew tajemniczej postaci kobiety z kołczanem,
Atelier Andrzeja L. Kriese, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
A czy czegoś nie udało się ustalić?

Tak, mamy dwie tajemnicze postaci, które znalazły się pod muzykującymi aniołami. Są to dwie sylwetki kobiece, z których ta po prawej trzyma kołczan ze strzałami albo z rózgami  liktorskimi – tego do końca nie wiemy, ponieważ nie jest to charakterystyczne przedstawienie. Kobieta ma jedną pierś obnażoną i rozpuszczone włosy. Druga, umieszczona po lewej, także coś trzymała, co wynika z ekspresji jej ciała, ale nie wiadomo, co to było. W przeciwieństwie do nich, wszystkie przedstawienia kobiet na organach mają zakryte głowy. Istnieją domniemania, że główny sponsor organów był masonem, podobnie jak rzeźbiarz. Być może postacie kobiet zawierają jakieś ukryte znaczenia mające związek z masonerią. Niektórzy sugerują, że kobieta po prawej symbolizuje Kościół (Eklezja) walczący z szatanem (stąd kołczan), a po prawej – Synagogę, która w tamtych czasach była przedstawiana jako prostytutka, co wywodzi się jeszcze z ksiąg prorockich Starego Testamentu. Sądzę jednak, że interpretacja tych postaci jest ciągle sprawą otwartą. Prace trwają, więc mam nadzieję, że odkryjemy ikonografię  również i tych postaci. 

Interesującym elementem całości jest także kartusz z herbem...

Herb znajduje się pomiędzy dwoma pozytywami wbudowanymi w balustradę empory organowej. To herb rodziny von Rimmer und Rimberg – głównego sponsora organów. Na dwóch błękitnych polach tego herbu został przedstawiony feniks powstający z popiołów i trzymający w szponie gałązkę laurową . Symbol tego przedstawienia odnosimy do naszego projektu – organy rzeczywiście powstaną z popiołów jak ten feniks. To dla nas niezwykle ważny symbol.

Kartusz z herbem, odlew gipsowy, Atelier Andrzeja L. Kriese,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Kartusz na modelu w Bazylice św. Elżbiety, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Jak Pan się odnajduje w tej niezwykłej misji, która przypadła Panu w udziale?

Prawdę mówiąc, przeżywam rozmaite stresy, bo działamy jako pionierzy. Chyba nikt z żyjących nie prowadził takiego projektu. Ciągle musimy rozwiązywać jakieś nowe, interesujące zagadnienia. W cały projekt jest zaangażowanych około 160 osób w różnych krajach, wyzwaniem jest więc także koordynowanie ich działań. 

Chapeau bas! To trudne, ale i piękne wyzwanie.

Staram się nie myśleć o ciążącej na mnie odpowiedzialności, bo oszalałbym. Na szczęście, jestem otoczony dobrymi, interesującymi i życzliwymi ludźmi. Artyści pracujący w Atelier są niesamowici – wspierają mnie i napełniają optymizmem. Pracownię wypełnia magiczna atmosfera, a różnorodność prac nie pozwala się nudzić. Barokowe techniki, którymi się posługujemy podczas tworzenia tego projektu, sprawiają, że Atelier nie przypomina zwykłej pracowni rzeźbiarskiej – to raczej przestrzeń magiczna. Pracownia stała się właściwie częścią naszego życia, także życia artystycznego – miejscem odwiedzanym przez artystów różnych dziedzin sztuki, pragnących włączyć się w nasze działania, a także zaczerpnąć twórczej energii. U nas nawet czas płynie inaczej – jest coś magicznego w tej przestrzeni nasyconej twórczą energią, zapachem fajkowego tytoniu, lipowego drewna, kleju kostnego i politury…  Podzieliłem sobie projekt na części i cieszę się z każdego kawałka zjedzonego ciasteczka (śmiech ). 

Dziękuję za rozmowę, z nadzieją na ciąg dalszy tego wspaniałego tortu.

Urodziny Zofii Kossak w Górkach Wielkich

9 i 10 sierpnia w ruinach Dworu Kossaków znów będzie gwarno, jak dawniej, kiedy do Górek Wielkich zjeżdżali się m.in.: Maria Dąbrowska, Wańk...

Popularne posty