Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka amatorska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka amatorska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 sierpnia 2020

Kolekcja osobista państwa Banasiów w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu /relacja/

Do 30 października 2020 roku można oglądać w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu wystawę, na której znalazły się obiekty sztuki ludowej i nieprofesjonalnej z prywatnych zbiorów małżeństwa Anny i Pawła Banasiów. Jak wspomina prof. Paweł Banaś, „To jest w istocie taka »kolekcja drogi«. Stworzyły ją różne sytuacje i relacje".  


Oprowadzanie po wystawie "Kolekcja osobista", Marta Derejczyk, kuratorka ekspozycji,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Kolekcja nie bez kozery zawiera w tytule słowo "osobista", ponieważ jej powstawaniu towarzyszyły rozmaite rodzinne historie, a o wyborze obiektów często decydowały emocje. Poza tym wiele nabytków skutkowało głębszymi więziami, ba, wieloletnimi przyjaźniami z ich twórcami. Jednym z wielu przykładów może być rzeźna przedstawiająca św. Antoniego z psami: Miśkiem i Kropką, która została wyrzeźbiona przez Bolesława Parasiona na zamówienie, po tym, gdy najpierw jeden, a następnie drugi piesek państwa Banasiów cudownie się odnalazł. Był to więc dar wdzięczności dla Świętego za odnalezienie rodzinnych pupilów.

Bolesław Parasion, Święty Antoni z psami Miśkiem i Kropką, 2006,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Na wystawie przeważają obiekty sztuki sakralnej, które powstały na potrzeby kultu religijnego. Po II wojnie tego rodzaju twórczość nie miała zbyt wielkich szans na zaistnienie, toteż gdyby nie prywatni kolekcjonerzy, z pewnością by nie przetrwała. Na wsi rzeźby również podobały się coraz rzadziej, a poza tym można było kupić sobie tańszą gipsową wersję, bardziej regalistyczną, która zaczęła wypierać rzeźbę tradycyjną. Ten rodzaj sztuki został na szczęście doceniony przez muzealników, historyków sztuki oraz przez kolekcjonerów.

Zaprezentowane obiekty pochodzą z różnych rejonów Polski. Niekiedy są to prace indywidualnych artystów, nie tworzących żadnej szkoły, ale odnajdziemy też rzeźby podobne stylistycznie, jak choćby pochodzące ze szkoły kutnowskiej, której członkowie w twórczy sposób przedstawiają znane motywy, czego przykładem są rzeźby o charakterze piętrowych kompozycji, jak np. Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny Antoniego Kamińskiego.

Antoni Kamiński, Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny, 1989,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Fenomen owych szkół polegał przeważnie na tym, że gdy wiejskim rzeźbiarzem zainteresowało się jakieś muzeum lub prywatny kolekcjoner, wówczas inni próbowali swoich sił w tej dziedzinie - dla zarobku, dla prestiżu... Czasami impuls wychodził z miejscowego kościoła. Tak było chociażby w przypadku Anny Padół.

Anna Padół, Ucieczka do Egiptu, 2010, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Na wystawie zobaczyć można rzeźby absolutnie niezwykłe, posiadające indywidualne piętno artysty, jak choćby prace bardzo obecnie popularnego Bolesława Parasiona.

Bolesław Parasion, Pan Bóg z rajem Adama i Ewy, 1996

Jednym z najstarszych artystów prezentowanych w Muzeum Etnograficznym jest Józef Zganiacz, którego rzeźby mają oryginalną archaiczną formę. Na szczególną uwagę zasługuje oryginalna Pieta.

Józef Zganiacz, Pieta, 1991

Warto zatrzymać się przed dwustronną szopką, której autorem jest Jan Janiak. Powstała na zamówienie państwa Banasiów i istnieje tylko jeden taki egzemplarz. Ciekawostką jest fakt, że do żłóbka peregrynuje tylko dwóch króli, bo - jak powiadał żartem artysta - jeden się zgubił po drodze. Wiadomo jednak, że w tym wypadku artyście chodziło o zachowanie symetrii.

Jan Janiak, Szopka, 1989, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Ulubionym artystą państwa Banasiów był Wacław Suska, z którym byli zaprzyjaźnieni i który był ulubionym artystą głównie pani dr Anny Banaś. Jego rzeźby mają nieco bizantyjski styl: są delikatne, a twarze postaci - pociągłe.

Wacław Suska, Gołębica, 1991, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Obok nazwisk mniej znanych, na wystawie zobaczymy także twórców uznanych i cenionych, jak choćby Stanisława Zagajewskiego - rzeźbiarza-samouka, dla którego rzeźbienie było sensem jego trudnego życia. Na wystawie prezentowane są jego maski.
 
Stanisław Zagajewski, Maska, 1970, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Tę niezwykłą ekspozycję należałoby właściwie oglądać indywidualnie - każdy znajdzie na niej coś dla siebie, odnajdzie osobisty ton w relacji z rzeźbą, która przemówi do niego w sposób szczególny i wyjątkowy. Kolekcję osobistą warto więc zwiedzać "po swojemu", zatrzymując się dłużej tam, gdzie nas coś urzekło. Może to zresztą jest w ogóle najlepszy sposób zwiedzania... Mnie najbardziej oryginalna wydała się Pieta Józefa Zganiacza, przedstawiająca Chrystusa jako dziecko na kolanach bolejącej Matki. Urzeka archaiczna, prosta forma tego przedstawienia.

Kapitalne są także rzeźby przedstawiające Boga Ojca z Adamem i Ewą w Raju. Frapująca jest wielce zafrasowana twarz Boga w ujęciu Stanisława Demkiewicza - jakby Stworzyciel żałował tego, co uczynił 😀 Adam i Ewa już są zwróceni w stronę drzewa z owocami dobra i zła. Natomiast w wersji Bolesława Parasiona Bóg jest po prostu zmęczony i nieco zasmucony. Podparł głowę lewą dłonią i nad czymś duma. A pod nim beztroscy i nadzy pierwsi rodzice pod parasolem drzewa...

Stanisław Demkiewicz, Stworzenie świata, 1989, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Zachęcam do obejrzenia tej nad wyraz interesującej kolekcji, póki trwa. Pani Marcie Derejczyk dziękuję za oprowadzenie. Dodam, że ekspozycji towarzyszy starannie wydany katalog, zawierający nie tylko interesujące słowo wstępne, ale również wywiad z właścicielami kolekcji.




czwartek, 24 października 2019

Otwarty teren sztuki - wystawa w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu

Jakie tematy podejmują współcześni artyści nieprofesjonalni? Jaką rolę odgrywa sztuka w ich życiu codziennym? Czy ich twórczość jest doceniana przez lokalną społeczność? Odpowiedzi na te i inne pytania można będzie znaleźć na wyjątkowej wystawie przygotowanej przez Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu i Fundację Ważka. Ekspozycja jest pokazem aktualnego stanu twórczości ludowej na Dolnym Śląsku.

Zygmunt Sarna, Martwa natura, 2016, MN Wrocław

Fundacja Ważka od 2012 roku prowadzi regularne etnograficzne badania terenowe na Dolnym Śląsku. W ciągu kilku lat członkom ekip badawczych Fundacji udało się dotrzeć do wielu niezwykle interesujących nieprofesjonalnych artystów – malarzy i rzeźbiarzy mieszkających na terenie Dolnego Śląska.
Ich prace charakteryzują się oryginalnością i wyrazistością stylu, są wyrazem indywidualnych przeżyć, odzwierciedlają wewnętrzną wrażliwość autora, często nawiązują do wątków autobiograficznych, zawierają przesłania światopoglądowe czy dydaktyczne. Większość z nich nie była dotąd prezentowana publiczności, ani w wystarczający sposób udokumentowana i opracowana. Często sami twórcy nie są znani i doceniani nawet w swojej lokalnej społeczności.

Zygmunt Sarna, Olszanica, 2016, MN Wrocław

Na retrospektywnej ekspozycji zaprezentowane zostaną dzieła artystów malarzy (Zygmunt Sarna, Jerzy Lemiszka, Janina Kloc, Władysław Żukowski, Zbigniew Kaźmierski, Weronika Skiba) oraz rzeźbiarzy (Jan Zając, Jarosław Furgała, Ireneusz Michałek, Tadeusz Kowalski, Franciszek Kin, Józef Nowak, Czesław Rzeczycki, Krzysztof Wyrębak). Różnorodność prac uświadamia, że jako artyści są niezwykle zróżnicowaną grupą, wszystkich cechuje jednak ta sama rzecz – silna potrzeba tworzenia.
W dodatku uprawianie przez nich sztuki jest mocno wplecione w życie codzienne, rodzinne. W odróżnieniu od artystów „głównego obiegu”, twórcy nieprofesjonalni nie funkcjonują w żadnym środowisku artystycznym, nie mają lub mają bardzo ograniczony kontakt z innymi twórcami, z którymi mogliby wymienić się doświadczeniami lub wejść w artystyczny dialog. Stąd pierwszymi i podstawowymi odbiorcami ich sztuki jest najbliższa rodzina (żona, mąż, dzieci) oraz grono przyjaciół i znajomych. Za galerię, a zarazem pracownię, służy natomiast własne mieszkanie, dom lub ogród. Potrzeba tworzenia wypełnia im nierzadko większość wolnego czasu. Wykonane prace natomiast z upływem lat często stają się dominującym elementem dzielonej z rodziną przestrzeni mieszkalnej. Związane są zwykle z najistotniejszymi wspomnieniami, przeżyciami i emocjami, losami rodziny, pracą zawodową, rzeczywistością zapamiętaną lub wyobrażoną. Sztuka ta jest niezwykle bliska życiu, dlatego artyści prezentowani są na wystawie przez pryzmat ich życia i indywidualnych historii.

Zygmunt Sarna, Dzieci, MN Wrocław

Wydarzenia towarzyszące wystawie: 
7.12, g. 11:00
Wszyscy jesteśmy artystami!
Warsztaty Marty Derejczyk dla dzieci w wieku 5–12 lat towarzyszące wystawie „Otwarty teren sztuki”

Czy artysta musi ukończyć specjalną szkołę? Czy musi być dorosły? Zastanowimy się nad tym, oglądając wystawę „Otwarty teren sztuki”. Na warsztatach plastycznych porozmawiamy o sprawach, które dziś nas najbardziej poruszają i stworzymy obrazki, które będą mogły stanowić naszą artystyczną wizytówkę.
Wstęp z biletem za 3 zł
Zapisy: tel. 71 344 33 13 lub edukacja@muzeumetnograficzne.pl
7.12, g. 13:00

Najpiękniejszy obraz na świecie
Warsztaty rysunkowe Olgi Budzan dla młodzieży i dorosłych towarzyszące wystawie „Otwarty teren sztuki”
Czym jest piękno? Gdzie można je znaleźć? Jak je oddać na płótnie lub papierze? Podczas warsztatu przyjrzymy się różnym obliczom piękna oraz stworzymy własne ilustracje inspirowane wystawą twórczości nieprofesjonalnej „Otwarty teren sztuki”.
Wstęp z biletem za 5 zł
Zapisy: tel. 71 344 33 13 lub edukacja@muzeumetnograficzne.pl
7.12, g. 15:00

Otwarty teren sztuki
Oprowadzanie kuratorskie Marty Derejczyk
Spotkanie na wystawie prezentującej czternastu współczesnych twórców nieprofesjonalnych z terenu Dolnego Śląska. Wystawa oparta jest na badaniach terenowych prowadzonych w regionie od 2012 przez Fundację Ważka z Wrocławia.
Wstęp z biletem na wystawy czasowe

Wystawa potrwa od 26 października do 29 grudnia 2019 roku.

informacja prasowa

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty