Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Architektury Wrocław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Architektury Wrocław. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 listopada 2022

LEV STERN. Architektura czasu. Wrocław - Jerozolima -- nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

!7 listopada 2022 r. w Muzeum Architektury we Wrocławiu zostanie otwarta nowa wystawa Lva Sterna: "Architektura czasu. Wrocław - Jerozolima". Wielowymiarowa, bogata w znaczenia i konteksty twórczość Lva Sterna to nieustający powrót do ważnych dla niego miejsc i związanych z nimi wspomnień.

Lev Stern, Czas

Lev Stern – polsko-izraelski malarz, rzeźbiarz i architekt. Głównym motywem jego twórczości są emocje i wspomnienia związane z osobistą wędrówką między dwoma miastami: Wrocławiem, w którym dorastał, oraz Jerozolimą, w której spędził ponad pięćdziesiąt lat.

Artysta ukończył studia na Wydziale Architektury i Planowania Miast w TECHNION Israel Institute of Technology w Hajfie. W 1973 roku przeprowadził się do Jerozolimy, gdzie otworzył własną pracownię architektoniczną. Przez dziesięć lat działalności biura zaprojektował i zrealizował szereg budynków mieszkalnych i publicznych: synagogę Ramot Zion, domy na osiedlu Ramot II, rezydencję Ogrody Króla Dawida i wiele innych. W tym czasie prowadził również wykłady w jerozolimskiej Akademii Sztuk Pięknych Bezalel oraz projektował rzeźby sytuowane w przestrzeniach publicznych izraelskich miast.

Lev Stern, materiały prasowe mia Art Gallery

Na początku lat 80. najważniejszym dla Lva Sterna obszarem artystycznej wypowiedzi staje się jednak malarstwo. Powoli odchodzi od deski kreślarskiej w kierunku sztalug; powstają pierwsze obrazy i całe cykle malarskie pokazywane na indywidualnych i zbiorowych wystawach. W 1983 roku Lev Stern definitywnie zamyka działalność biura projektowego i przeprowadza się do Paryża. Cztery lata później – po niemal trzech dekadach nieobecności – wraca do Wrocławia. Od 2011 roku mieszka i pracuje w stolicy Dolnego Śląska.

Wielowymiarowa, bogata w znaczenia i konteksty twórczość Lva Sterna to nieustający powrót do ważnych dla niego miejsc i związanych z nimi wspomnień. Pejzaż zrujnowanego przez wojnę Wrocławia, codzienna droga do szkoły i chłopięce zabawy wśród stosów gruzów, oślepiające słońce i jasny kamień Jerozolimy to wątki i obrazy, które wywarły trwały wpływ na całą sztukę artysty. Wspólnym mianownikiem jej różnych obszarów jest metoda pracy. Artysta komponuje swoje obrazy w oparciu o doświadczenie architekta: zestawia płótna jakby łączył geometryczne bryły, „buduje” z nich wielopoziomowe i trójwymiarowe obiekty, dąży do uchwycenia harmonii i klasycznych proporcji. Nierzadko włącza w malarski obszar fragmenty starych ram, które stają się symbolicznymi ścianami zamykającymi przestrzeń obrazu lub wyznaczającymi kierunek, w jakim podąża wzrok odbiorcy. Kamień, który przez lata stanowił podstawowy budulec architektury projektowanej przez Lva Sterna, powraca na płaszczyznach płótna jako nadrzędny motyw – złoty kwadrat lub prostokąt, który barwą, „ciepłem” i teksturą przywodzi na myśl mury Jerozolimy.

LEV STERN
ARCHITEKTURA CZASU. WROCŁAW – JEROZOLIMA
Muzeum Architektury we Wrocławiu, ul. Bernardyńska 5
ma.wroc.pl 

Wernisaż w czwartek 17 listopada 2022 r. o godzinie 18.00.

17.11.2022 – 26.02.2023

informacja prasowa

Wywiad z Lvem Sternem

Recenzja jego książki autobiograficznej "Wrocław Jerozolima Wrocław"

wtorek, 8 czerwca 2021

Steven Holl. Making Architecture - nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

11 maja o godz. 17.00 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na wernisaż wystawy "Steven Holl. Making Architecture". Wernisaż odbędzie się wyłącznie online, na profilu MA na Facebooku. Wystawa zostanie udostępniona zwiedzającym od 12 czerwca i będzie prezentowana w Muzeum Architektury do 22 sierpnia 2021 roku. 


Dziś, gdy praktyka architektoniczna zmienia się niezwykle dynamicznie, a wszystkie zagadnienia związane z kreatywnością i produkcją przyspieszyły do poziomu niemającego precedensu, standardowe narzędzia pracy architekta pozostają pod ciągłym wpływem technologii.  Ta zmiana wywołuje szereg interesujących pytań dotyczących kształtu naszego otoczenia i potencjału architektury, postrzeganej przede wszystkim jako forma sztuki. 

Sala koncertowa w Ostrawie, projekt w trakcie realizacji, arch. Steven Holl,
realizacja: 2023

Zaangażowanie w proces projektowy narzędzi cyfrowych jest z pewnością ułatwieniem dla architektów, niemniej jednak eliminacja pracy manualnej zmienia ostateczny wygląd budynków oraz wpływa na sposób w jaki są postrzegane i odczuwane przez odbiorców. Połączenie ręka-umysł pozwala uzyskać subtelności i niuanse koloru, materiałów, światła i przestrzeni, których nie sposób osiągnąć projektując za pomocą komputera.

Sala koncertowa w Ostrawie, projekt w trakcie realizacji, arch. Steven Holl,
realizacja: 2023

Steven Holl w swojej praktyce od czterdziestu lat sprzeciwia się temu, pozornie wszechobecnemu, trendowi cyfryzacji. Jego podejście do projektowania opiera się na założeniu, iż budynki mające posiadać znamiona sztuki mogą wyjść wyłącznie spod ludzkiej ręki. Sam proces nazywa myślowo-wykonawczym duetem. 

Holl maluje akwarele na każdym etapie realizacji budynku: od pomysłu po skończony obiekt. Tworzy je w domowej pracowni, znajdującej się w Rhinebeck, bądź w jednym z dwóch nowojorskich biur. 

Sala koncertowa w Ostrawie, projekt w trakcie realizacji, arch. Steven Holl,
 realizacja: 2023

Niniejsza wystawa jest częścią serii Hudson Valley Master’s Series, wystawianej w Samuel Dorsky Museum of Art. Pomimo rozpiętości geograficznej (cztery kontynenty) i różnorodności programowej (od placówek opieki zdrowotnej po biblioteki, centra sztuki i muzea), wszystkie te projekty mają cechę wspólną - myślowo-wykonawczy duet dobrze funkcjonującej architektury.

Nina Stritzler-Levine, kuratorka

Sala koncertowa w Ostrawie, projekt w trakcie realizacji, arch. Steven Holl,
realizacja: 2023

Nowa Hala koncertowa na 1300 miejsc została zlokalizowana w sąsiedztwie istniejącego tu Domu Kultury. Budynek został zaprojektowany przez Stevena Holla we współpracy z Nagata Acoustics jako "doskonały instrument akustyczny w obudowie". W nowym obiekcie znajdzie się miejsce na występy Filharmonii Janaczka, wiodącej czeskiej orkiestry wykonującej muzykę współczesną.

Hałas ruchu miejskiego został wytłumiony poprzez usytuowanie sali koncertowej na tyłach budynku, przy parku. Wejście główne do Hali wznosi się nad istniejącym w tym miejscu Domem Kultury, tworząc podświetlone lobby dla sali koncertowej. Nowoczesna, zaprojektowana na zasadzie kontrastu do istniejącej zabudowy Hala, tworzy nowy, bardzo charakterystyczny punkt kulturalny na mapie Ostrawy. 

Otwarcie ostrawskiej Hali koncertowej planowane jest na rok 2023.

Sala koncertowa w Ostrawie, projekt w trakcie realizacji, arch. Steven Holl,
realizacja: 2023

Patronat Honorowy nad wystawą objęli Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk i Prezydent Ostrawy Tomáš Macura. 

Organizatorzy: Steven Myron Holl Foundation, Galeria Sztuk Pięknych w Ostrawie, Gabinet Architektury w Ostrawie, Muzeum Architektury we Wrocławiu

Wystawa została zorganizowana przy wsparciu: Ministerstwa Kultury Republiki Czeskiej, Statutarnego Miasta Ostrawy i Ambasady Stanów Zjednoczonych w Pradze. 

informacja prasowa

środa, 12 maja 2021

Laboratorium architektury - rusza nowy projekt edukacyjny Muzeum Architektury we Wrocławiu!

Muzeum Architektury we Wrocławiu przygotowało projekt edukacji architektonicznej dla klas I-III szkoły podstawowej oraz dla dzieci z niepełnosprawnościami, mający na celu uwrażliwienie na przestrzeń, w której żyją.



Laboratorium architektury to pilotażowy program, któremu przyświecają dwa główne cele. Pierwszym z nich jest opracowanie propozycji zajęć pozwalających na włączenie edukacji architektonicznej do programu nauczania wczesnoszkolnego. Drugim celem jest uwrażliwienie dzieci, także z niepełnosprawnościami, na przestrzeń, w której żyją, oraz pokazanie, że architektura to nie tylko wznoszenie konstrukcji, ale i oprawa naszego życia codziennego, mająca bezpośredni wpływ na to, jak się czujemy.

Projekt będzie realizowany z dwiema klasami ze Szkoły Podstawowej nr 29 we Wrocławiu. Część zajęć zostanie przeprowadzona z zaproszonymi dziećmi niewidomymi i niedowidzącymi, niesłyszącymi oraz z niepełnosprawnością intelektualną.

Głównym komponentem „Laboratorium architektury” jest cykl warsztatów architektonicznych, podzielony na trzy bloki tematyczne realizowane odpowiednio w pierwszej, drugiej i trzeciej klasie szkoły podstawowej. Zaprojektowane są według zasady „zobacz-pomyśl-zadziałaj”, a realizowane poprzez wykorzystanie różnorodnych materiałów oraz specjalnie zaprojektowanych pomocy edukacyjnych.

Blok pierwszy: „Architektura i zmysły” (I klasa SP)

Naszym celem jest przełamanie myślenia o architekturze jako jedynie o inżynierii wznoszenia konstrukcji czy zestawie określonych stylem epoki brył. Chcemy, aby poprzez eksperymenty dzieci dostrzegły architekturę nie tylko przy użyciu zmysłu wzroku, ale również pozostałych trzech: węchu, słuchu oraz dotyku. Zajęcia stworzą bazę do płynnego przejścia od zmysłowego odczuwania architektury do technicznych jej aspektów.

Blok drugi: „Jak działa architektura” (II klasa SP)

Na tę część składa się cykl spotkań poświęconych poszczególnym „częściom składowym” mającym wpływ na proces projektowania budynków. Chcemy uzmysłowić dzieciom, z czego składa się architektura i jakie zagadnienia techniczne wpływają na jej kształt. Poprzez wspólne eksperymenty uczestniczki i uczestnicy zapoznają się m.in. z takimi pojęciami, jak skala, konstrukcja, plan, moduł czy symetria. Poznają również rolę koloru i światła w architekturze.

Blok trzeci: „Ja i architektura” (III klasa SP)

Spotkania w ramach ostatniej części projektu będą stanowiły próbę wykorzystania zdobytej wiedzy i umiejętności w praktyce. Chcemy, aby dzieci poczuły swoją sprawczość w kształtowaniu otoczenia oraz miały świadomość, jak ono wpływa na ich samopoczucie fizyczne, psychiczne oraz poczucie przynależności i tożsamości kulturowej. 

Nasza inicjatywa zakłada również stworzenie pomocy edukacyjnych w formie książki z ćwiczeniami oraz filmów, które mogą stanowić bazę do przeprowadzenia zajęć z edukacji architektonicznej przez nauczycielki i nauczycieli w ich placówkach. Wszystkie materiały będą bezpłatnie udostępnione na stronach internetowych projektu.

Zachęcamy do polubienia i obserwowania naszego profilu naFacebooku i na Instagramie!

Koordynatorki projektu: Agnieszka Gola, Patrycja Mazurek

Identyfikacja wizualna: Paweł Mildner

Kontakt: edukacja@ma.wroc.pl

Partnerzy:

Wrocławskie Centrum Doskonalenia Nauczycieli

Fundacja Katarynka

Szkoła Podstawowa nr 29 we Wrocławiu

informacja prasowa

sobota, 6 lutego 2021

"Jan Szpakowicz. Przestrzeń elementarna" - nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

Od 5 lutego 2021 r. Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na wystawę „Jan Szpakowicz. Przestrzeń elementarna”. Celem wystawy jest prezentacja i popularyzacja twórczości wybitnego architekta, który za sprawą wyjątkowego, autorskiego języka projektowania rozszerzał granice architektury, łącząc odległe światy matematyki i sztuki. 

Jan Szpakowicz, Zalesie, dom własny2, 1965-70, fot. Renata Pajchel

Wystawa „Jan Szpakowicz. Przestrzeń elementarna” jest pierwszą prezentacją projektów i realizacji architekta, którego wielowymiarowa twórczość pozostaje w Polsce niemal zupełnie nieznana.

Sama ekspozycja stanowi przestrzenne rozwinięcie praktycznych i teoretycznych rozważań twórcy na temat modułu, brył i ich wzajemnych relacji przestrzennych. Przyjęła ona formę instalacji, zaprojektowanej przez Łukasza Wojciechowskiego - architekta, badacza twórczości Szpakowicza oraz architektkę i badaczkę Aleksandrę Czupkiewicz.

Jan Szpakowicz, Zalesie letnisko, 1974, projekt

W obrębie instalacji prezentowane są modele zrealizowanych budynków autorstwa Szpakowicza - przede wszystkim trzech domów w Zalesiu Dolnym, które stanowiły swoiste credo architekta, a także przestrzenne diagramy kompozycji modularnych oraz projekty, rysunki i fotografie związane z takimi koncepcjami jak - osiedle Waszyngtona (Warszawa, 1962), Stegny (Warszawa, 1973), Natolin Wyżyny (Warszawa, 1978), Moczydło (Warszawa 1980), Szkoły Specjalnej w Legionowie (1989) i tych realizowanych już poza granicami Ain Benian i Tijarat (Algieria, 1982), czy osiedla w Giberville (Francja 1994).

Jan Szpakowicz, Zalesie letnisko1, 1974

Logiczny porządek i matematyczny rygor projektowanych przez Szpakowicza systemów sprawiają, że proponowane przez niego rozwiązania stają się niezwykle uniwersalne - funkcjonują ponad skalą, funkcją i granicami kręgów kulturowych, czy tendencji stylowych. W jego twórczości pobrzmiewają echa inspiracji awangardowymi twórcami z Francji (Claude Parent), Japonii (Kenzo Tange), ale przede wszystkim - twórczością architektów skupionych wokół warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych - Oskara Hansena, Zbigniewa Ihnatowicza i Jerzego Sołtana. 

Jan Szpakowicz, Zalesie, dom własny, 1965-70, fot. Renata Pajchel


Jan Szpakowicz. Przestrzeń elementarna | wystawa

05.02 – 30.05.2021

Muzeum Architektury we Wrocławiu

ul. Bernardyńska 5

Kuratorzy: Aleksandra Czupkiewicz i Łukasz Wojciechowski 

Identyfikacja wizualna: Michał Majewski

Wystawie towarzyszyć będzie program wydarzeń – wykładów, prezentacji i dyskusji. 

informacja prasowa


czwartek, 24 września 2020

Cały świat to Bauhaus - nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

Muzeum Architektury we Wrocławiu oraz Institut für Auslandsbeziehungen zapraszają na wystawę  ”Sztuka i Rzemiosło – nowy sojusz”. W piątek, 9 października 2020 r., o godz. 17.00 odbędzie się transmisja online z wernisażu wystawy na profilu Muzeum Architektury na Facebooku.

Bauhaus, szachy, fot. Muzeum Architektury


Wielkie mocarstwa upadały. Europa legła w gruzach. Wszyscy przeczuwali nieuchronność końca starego świata i nadejście nowej epoki. Był rok 1919. Po czterech latach na froncie, do Berlina wraca porucznik Walter Gropius. Skutki wojennego konfliktu budzą w nim gniew i chęć zmian. Kiedy więc Henry van de Velde ponownie proponuje mu, aby objął stanowisko dyrektora Akademii Sztuk Pięknych oraz Szkoły Rzemiosł Artystycznych w Weimarze, Gropius nie waha się i postanawia je przyjąć. Stawia jednak kilka swoich wymagań. Od teraz mają zniknąć wszystkie różnice pomiędzy sztuką a rzemiosłem, a nowatorski program nauczania będzie reprezentował postępowe idee, dając nadzieję na nowy, lepszy świat. Z połączenia obu uczelni powstaje Staatlichen Bauhaus Weimar - miejsce „stworzone przez ludzi, dla ludzi”, kształcące artystów tworzących na użytek społeczeństwa.

Bauhaus, Rodzina przy piecu, Gerhart Marcs


100 lat +1

W 2019 roku obchodzono setną rocznicę założenia Bauhausu – uczelni artystycznej, która swoim nowatorskim programem i sytemem kształcenia wywarła tak duży wpływ na niemal wszystkie dziedziny sztuki, że odczuwamy go do dziś. Czy Fritz Kuhr – student, a następnie wykładowca Bauhausu, miał rację, mówiąc, że „Cały świat to Bauhaus”? Czy idee Bauhausu są wciąż aktualne? Dyskusje na temat kontrowersji związanych z misją i znaczeniem Bauhausu toczyły się nie tylko na samej uczelni, ale także poza nią i trwają do dziś. Polemikę i spory prowadzili między sobą trzej kolejni dyrektorzy uczelni — Walter Gropius, Hannes Meyer i Ludwig Mies van der Rohe oraz mistrzowie Bauhausu, prowadzący zajęcia w pracowniach oraz studenci.

Podczas 14 lat swojego istnienia Bauhaus był instytucją, która wciąż definiowała się na nowo. Trzykrotnie zmieniał swoją siedzibę. Założony w 1919 roku w Weimarze, w 1926 został przeniesiony do Dessau. W międzyczasie, w całych Niemczech, na fali kryzysu gospodarczego, rosły wpływy partii nazistowskiej. Szkoła stała się w jej oczach siedliskiem szkodliwych, marksistowskich idei, obcych narodowi niemieckiemu. W 1932 roku Bauhaus musiał opuścić Dessau i przenieść się do Berlina. Ostatecznie został zamknięty w 1933 roku.

Bauhaus, krzesło


Osiem stref

Wystawa „Cały świat to Bauhaus“, podzielona na osiem stref tematycznych, pokazuje różnorodne i frapujące aspekty twórczości i życia Bauhausu. Ekspozycja zawiera zdjęcia, prace na papierze, modele, dokumenty, filmy, teksty oraz obiekty i zaprasza do odkrywania proponowanych przez Bauhaus wielu szczegółowych koncepcji i rozwiązań na rzecz nowoczesnego podejścia do architektury, przedmiotów codziennego użytku, malarstwa i sztuk scenicznych, a nawet modeli pedagogiki. Celem tych działań było zawsze zapewnienie odpowiednich warunków życia dla człowieka i jego otoczenia.

W każdej strefie tematycznej wystawy, w oparciu o jeden obiekt, przedstawione są wybrane biografie przedstawicieli Bauhausu, pokazujące, co łączyło, a co dzieliło ich drogi życiowe. 


Wystawa przygotowana przez ifa – Institut für Auslandsbeziehungen (Instytut Stosunków Zagranicznych), Stuttgart, Niemcy.

www.ifa.de

Bauhaus, dzbanek



ifa – Institut für Auslandsbeziehungen (Instytut Stosunków Zagranicznych) jest najstarszą niemiecką organizacją zajmującą się zagraniczną polityką kulturalną i edukacyjną z siedzibami w Stuttgarcie i Berlinie, założona w 1917 r. jako Deutsches Ausland Institut (Niemiecki Instytut Zagraniczny) w Stuttgarcie. W swoich projektach łączy przedstawicieli biznesu, mediów, polityki i instytucji działających na rzecz społeczeństwa obywatelskiego. Na całym świecie ifa ułatwia spotkania osób zaangażowanych w praktyki kulturalne, artystyczne i medialne.

Wystawa „Cały świat to Bauhaus” powstała przy wsparciu Ministerstwa Sztuki, Nauki i Badań Kraju Związkowego Badenia-Wirtembergia

Kurator

Boris Friedewald

Kierownictwo

dr Ellen Strittmatter

Kierownictwo artystyczne projektu

Valerie Hammerbacher

Koordynacje techniczna

Martin Edelmann


"Cały świat to Bauhaus"

9 października – 29 listopada 2020

Muzeum Architektury we Wrocławiu

Bernardyńska 5, Wrocław

ma.wroc.pl


Organizacja

Muzeum Architektury we Wrocławiu

Koordynacja

Kalina Soska

Wiktoria Litwinowicz

Partnerzy

Goethe-Institut w Krakowie

Konsulat Generalny Republiki Federalnej Niemiec we Wrocławiu


 informacja prasowa

czwartek, 9 lipca 2020

Marleny Promnej "Ogrody naturalne", czyli nowojorski High Line w Muzeum Architektury /wywiad/

Rozmawiam z Marleną Promną - malarką zafascynowaną różnymi koncepcjami ogrodów, autorką wielu wystaw indywidualnych, m.in. w Pradze, Kamiennej Górze oraz we Wrocławiu. Artystka opowiada o swojej pasji malowania ogrodów oraz o najnowszej ekspozycji w Muzeum Architektury we Wrocławiu.

Marlena Promna, fot. podczas wernisażu wystawy z archiwum artystki


Barbara Lekarczyk-Cisek: Pani najnowsza wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu nosi intrygujący tytuł "Ogród naturalny", nie jest jednak prostym nawiązaniem do sztuki ogrodów, ale efektem pracy doktorskiej poświęconej ogrodom. Co oznacza to połączenie twórczości i pracy badawczej?

Marlena Promna: Rzeczywiście, ma to związek z moją pracą doktorską. Przed pięcioma laty, przy okazji pisania pracy, namalowałam swój pierwszy "ogród". Nawiązywał do barokowych, podobnie jak ogród na dziedzińcu Muzeum Architektury. Stanowił rodzaj uporządkowanej formy. Moimi pierwszymi pracami były więc ogrody francuskie, np. wycinane geometryczne boskiety, topiary. Ogród tego rodzaju miał charakter zamkniętego wnętrza. Wchodziło się do środka ekspozycji, po jej  bokach wisiały trzy duże obrazy, a na krótszych - tzw. dyptyki. Na podłodze natomiast ustawione płasko, w kształcie kwadratu, znajdowały się obrazy, które symbolizowały ogrodowe kwatery. To był mój pierwszy ogród, który został zaprezentowany w 2016 roku w Muzeum Narodowym we Wrocławiu,  w ramach wspólnego projektu dla pracowników Akademii Sztuk Pięknych: "Młodzi w muzeum - najwyższy poziom".


Wystawa Marleny Promnej "Ogród naturalny" w Muzeum Architektury we Wrocławiu,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Na tym projekcie jednak Pani nie poprzestała, bo temat ewoluował...

Tak, zaczęłam rozwijać ten pomysł i na początku zainteresował mnie ogród jako przestrzeń otwarta - rodzaj ogrodu angielskiego, łączącego się z lasem, a ściślej - z przestrzeniami łowieckimi. Ten projekt został zaprezentowany w Czechach - w barokowym zamku Valeč. Kolejny projekt był pójściem w stronę tapiserii. Pojawiły się roślinne motywy dekoracyjne, ale też odniesienie do dekoracyjnych tkanin. Połączyłam tym razem motywy historyczne, tapiserię oraz moje malarstwo "utkane", abstrakcyjne. Do ekspozycji włączyłam także dwa obrazy stanowiące stałą ekspozycję muzeum, a przedstawiające księżniczki świdnickie, ponieważ chciałam nawiązać dialog z przeszłością, a poza tym księżniczki mnie oczarowały.

Czymś szczególnym?

Księżniczki były przedstawione w otoczeniu przedmiotów codziennego użytku i sprawiły na mnie wrażenie stłamszonych. Kiedy oczyściliśmy wnętrze z tych przedmiotów i kobiety znalazły się w ogrodzie, odniosłam wrażenie, że zaczęły być lepiej widoczne w tych swoich pięknych sukniach. Sprawiały wrażenie szczęśliwych i wyzwolonych, jakby odzyskały w moim ogrodzie własną autonomię. Ta wystawa, pod tytułem "Prima Werdiura", została zaprezentowana ubiegłym roku w Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze.


Marlena Promna, Łąka, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 180 x 300 cm, wystawa "Ogród naturalny"
 w Muzeum Architektury we Wrocławiu, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Potem był eksperyment architekturą, skąd tym razem czerpała Pani inspiracje?


Zainteresował mnie meksykański architekt Luis Barragán, który w bardzo ciekawy sposób łączył pejzaż naturalny i architekturę, tworząc zadziwiającej piękności ogrody, place, fontanny - metafizyczne miejsca pozwalające na medytację. Cechował go szacunek dla zastanej przyrody i zachowywał ją komponując dzieło architektoniczne. Mnie urzekł szczególnie kolor jego architektury: żółty, różowy, niebieski - połączone ze światłem dodawały ostrości. Inspirowana jego dziełem, namalowałam obrazy mające charakter organicznych form zamkniętych, gdzie było dużo struktury, ale także mocne akcenty kolorystyczne. Wykorzystałam głównie płaskie kolory: pomarańczowy, róż, czerń. Efekty mojej pracy zaprezentowałam na wystawie indywidualnej w Pradze, w Kampus Hybernska.

Trzy opisane przeze mnie wystawy były prezentowane w niewielkich odstępach czasu - miesiąc po miesiącu - i doprowadziły mnie do obecnego projektu, który znalazł się na wystawie w Muzeum Architektury. Wydaje mi się, że jest on summą wszystkich poprzednich doświadczeń. Ogromnie mnie cieszy, że mogę go zaprezentować właśnie w tym miejscu - w pobliżu pięknego ogrodu, gdzie pozostały ślady innego artysty, Leona Tarasewicza.

Od lewej: Marlena Promna, Polana, 2019,  akryl na płótnie, dyptyk 180 x 300 cm,
Kadr 5, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 150 x 110 cm, Kadr 1, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 150 x 110 cm,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek 

Będąc summą Pani doświadczeń artystycznych, obecna wystawa jest z pewnością ważna także dla Pani dalszego rozwoju. Skąd tym razem płyną impulsy?

Muszę zacząć od tego, że już w swojej pracy doktorskiej wyraziłam pragnienie, aby w naszym miejskim życiu było więcej elementów natury. I oto dowiedziałam się, że we Wrocławiu,  pojawiła się idea Grow Green - "parków kieszonkowych". Kilka podwórek na wrocławskim Ołbinie oraz ulica,  przy której mieszkam, zostaną zazielenione w ramach unijnego projektu badawczego. Wszystko jest już właściwie gotowe. A ponieważ stałam się beneficjentką tego projektu, postanowiłam zająć się (w malarstwie, rzecz jasna) ogrodami miejskimi.

Zainteresował mnie holenderski projektant ogrodów Piet Oudolf, który nadzorował przekształcenie High Line - opuszczonej przestrzeni po dawnej zajezdni kolejowej w Nowym Jorku - w park, zwany parkiem pośród chmur lub na niebie. Oudolf stosuje naturalistyczne podejście do ogrodnictwa. Nawiązując do projektu architektonicznego, przedkłada sezonowy cykl życia rośliny nad względy dekoracyjne, takie jak kwiat czy kolor. Koncentruje się przede wszystkim na charakterystyce strukturalnej, takiej jak kształt liścia lub owoców, występujący przed i po kwitnieniu rośliny. Przywrócił rangę polnym roślinom, postrzeganym często jako zwykłe chwasty, Przez wiele lat jeździł ze swoją żoną po świecie i poszukiwał takich roślin, a nawet założył ich szkółkę w rodzimej Holandii. Kiedy patrzymy na jego projekty, mamy wrażenie, że widzimy łąkę. Rośliny, przeważnie drobnolistne kwiatki oraz trawy i paprocie, są projektowane matrycowo, przenikają się wzajemnie. To zupełnie inny sposób podejścia do ogrodnictwa, niż powszechnie znane.


Marlena Promna w High Line w Nowym Jorku, fot.
z archiwum artystki

Dzięki temu Piet Oudolf zainspirował mnie do innego spojrzenia na rośliny, na kształtowanie przestrzeni, w której się znajdują. Postanowiłam pojechać do Nowego Jorku i zobaczyć na własne oczy, w jaki sposób udało mu się zrealizować swoją koncepcję ogrodu w centrum tak dużego miasta. Przeniesienie otwartego ogrodu do małej, miejskiej przestrzeni wydaje się być pozornie niemożliwe. Zobaczyłam ten ogród w najtrudniejszym momencie roku - w lutym, kiedy w powszechnym odczuciu ogród jest martwy. Jednak Oudolf twierdzi, że ogród jest piękny o każdej porze roku, również zimą. Mogłam się przekonać, że jest to bardzo ciekawe miejsce: stara linia kolejowa, a na jej wiadukcie założono ogród. Charakterystyczne jest także i to, że ogród wzbudził w ludziach niesamowitą energię i pomysłowość. Stał się wręcz kultowym, kosmopolitycznym miejscem. Wokół niego ruszyło budownictwo,ceny poszły w górę. Powstało dużo galerii, dizajnerskich sklepików z bardzo drogimi ciuchami. Na końcu ogrodu znajduje się Whitney Museum of American Art, co dodatkowo podkreśla, że miejsce to stało się domeną sztuki. Powstało tam także centrum kultury The Shed, w którym artyści z Nowego Jorku mogą realizować projekty. Budynek centrum ma ruchomą elewację. Jeżeli istnieje taka potrzeba, można uruchomić zadaszenie i organizować wielkie koncerty.



Od lewej: Marlena Promna, Kadr 4, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 150 x 110 cm,
                               Kadr 6, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 150 x 110 cm, wystawa "Ogród naturalny"
 w Muzeum Architektury we Wrocławiu, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Jak wpłynęło to doświadczenie na kształt Pani obecnej wystawy?

W moim projekcie "Ogród naturalny" chciałam pokazać naturalne pejzaże, ale także znalazły się na niej fragmenty High Line - o geometrycznych kształtach i "wyciętych" kadrach oraz fryz złożony z detali, które zapamiętałam. Wystawa będzie wzbogacona o ścieżkę dźwiękową, którą nagrałam podczas pobytu w Nowym Jorku. Kolega Piotr Masny pomógł mi ją zmontować na kształt melodii i będzie jej można posłuchać podczas oglądania wystawy. Ścieżka dźwiękowa będzie rodzajem szkicownika, muzycznej ilustracji, współtworząc klimat ekspozycji.

Życzę, aby widzowie (i słuchacze) dali się uwieść klimatowi Pani wystawy. Dziękuję za rozmowę.


Marlena Promna, Dolina, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 180 x 300 cm, wystawa "Ogród naturalny"
 w Muzeum Architektury we Wrocławiu, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wystawa czynna od 7 lipca do 6 września 2020 roku.

wtorek, 30 czerwca 2020

Ogród naturalny. Malarstwo Marleny Promnej - od 7 lipca nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

7 lipca 2020 r. Muzeum Architektury we Wrocławiu oraz Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta zapraszają na wystawę "Ogród naturalny. Malarstwo Marleny Promnej".

Marlena Promna, Łąka, 2019, akryl na płótnie, 300 x 180 cm



Trawo, trawo do kolan!
Podnieś mi się do czoła,
Żeby myślom nie było
Ani mnie, ani pola. 

Żebym ja się uzielił,
Przekwiecił do rdzenia kości
I już się nie oddzielił
Słowami od twej świeżości. 

Julian Tuwim "Trawa"

„Ogród naturalny” Marleny Promnej to malarska reminiscencja. To konfrontacja młodzieńczej fascynacji krajobrazem i współczesnej wizji ogrodu urbanistycznego.
Główną inspiracją wystawy są żywe dzieła holenderskiego plantatora i projektanta Pieta Oudolfa. Jego koncepcja opiera się na kreowaniu założeń w sposób swobodny i uwzględniający zmienność. Zakłada ona równowartość estetyczną wszystkich roślin bez względu na porę roku.             
M. Promna,  Kadr 6, 2020, akryl na płótnie, 150 x 110 cm

Nieperfekcyjne ogrody naturalne sytuują się w zupełnej opozycji wobec starannych ogrodów francuskich i angielskich. Rośliny traktowane są jak substancje, albo tworzywo, które dowolnie się układa, okrywa i wypełnia zastane formy geologiczne i architektoniczne. Nie ma etosu jednej formy - boskietu wyciętego sprawną ręka ogrodnika. Ważne są zbiory roślin, które tworzą własne ekosystemy. Projekty ujmują różnorodnością materialną i ideą wykorzystywania pospolitych roślin.

Wystawa składa się dwóch części. Pierwsza, zatytułowana „Widoki” to seria czterech monumentalnych dyptyków. Obrazy przedstawiają popularne motywy takie jak polana, rzeka, łąka, dolina. Powstały na kanwie wrażeń wizualnych i haptycznych, nabytych w wyniku rodzinnej pasji do turystyki górskiej. Stanowią swoisty rodzaj archetypicznych wizji - prapejzaży - które złożyły się na podstawowe źródło poznania natury przez autorkę, oraz co ważniejsze jej struktur przestrzennych, kompozycyjnych i kolorystycznych.
Druga część wystawy odnosi się do zrealizowanego z wielkim rozmachem projektu ogrodu naturalnego High Line w Nowym Jorku. Zielony pasaż jest aktualnie obowiązkowym punktem na mapie turystycznej Manhattanu. Założony jest na dawnej linii kolejowej, unoszącej się dziewięć metrów nad ulicami Chalsea. Żalazny szkielet jest fundamentem unikalnego przedsięwzięcia ekologicznego i witalnym korytarzem nie tylko dla nowojorczyków, ale także dla licznych gatunków organizmów żywych, zamieszkujących tą przestrzeń.

M. Promna, Kadr 2, 2019, akryl na płótnie, 150 x 110 cm

W dwóch seriach zatytułowanych „Kadry” i „Detale” została podjęta próba oddania ogólnego układu przestrzennego i kosmopolitycznego klimatu miejsca. Charakterystyczną cechą prac jest rytm, który jest obecny w parku w aspekcie socjologicznym, biologicznym i architektonicznym.
Wystawę uzupełnia instalacja dźwiękowa, impresja non fiction nagrana w High Line w lutym tego roku.

Muzeum Architektury we Wrocławiu/
Museum of Architecture in Wroclaw
Bernardynska 5, WROCLAW
+48 71 369 99 34

INFORMACJA PRASOWA

wtorek, 3 marca 2020

MNIE TU NIE MA. Ludzki wymiar architektury - otwarcie nowej wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu

Muzeum Architektury zaprasza na wystawę "Mnie tu nie ma. Ludzki wymiar architektury", prezentującą ponad trzydziestoletnią historię działalności Archicomu  - jednej z najważniejszych dziś polskich pracowni architektonicznych, założonej przez Dorotę Jarodzką-Śródkę i Kazimierza Śródkę. Wystawa jest opowieścią o społecznej roli architekta, o Wrocławiu, o perypetiach pewnego pokolenia i o wierności głęboko zakorzenionym przekonaniom. 






Początek

"MNIE TU NIE MA Ludzki wymiar architektury" jest opowieścią o społecznej roli architekta, 
o Wrocławiu, o perypetiach pewnego pokolenia i o wierności głęboko zakorzenionym przekonaniom. Zawsze wierzyliśmy, że architektura ma sens wtedy, gdy projekt został zrealizowany, a przestrzeń tętni życiem mimo że nas, architektów, już tam nie ma. 
Dorota Jarodzka-Śródka i Kazimierz Śródka

Dorota Jarodzka-Śródka i Kazimierz Śródka

Wrocław, rok 1986. Miasto w przededniu wielkich przemian: politycznych, społecznych
i gospodarczych. W polskiej architekturze kończy się epoka potężnych blokowisk z wielkiej płyty,
a kryzys ekonomiczny lat 80. skutecznie hamuje planowanie nowych inwestycji. Dla młodych architektów to okres niepewności, bylejakości, braku perspektyw na rozwój. A jednak właśnie wtedy, w 1986 roku, para pasjonatów – absolwentów Wydziału Architektury wrocławskiej Politechniki – postanawia założyć jedną z pierwszych w Polsce prywatnych pracowni architektonicznych. Szaleństwo? Na pewno. Ale i odwaga poparta mocnym przekonaniem o słuszności obranej drogi.

- Czy to rzeczywiście była odwaga? – zastanawiają się Dorota Jarodzka-Śródka i Kazimierz Śródka, założyciele pracowni Archicom sp. z o.o. - To była misja. Zawód architekta i jego społeczną odpowiedzialność od początku traktowaliśmy bowiem bardzo poważnie. 

Art Hotel, rewitalizacja, Archicom, lata 90, Wrocław/materiały prasowe

Zmieniająca się dynamicznie rzeczywistość przełomu lat 80.i 90., kształtujące się reguły wolnego rynku i konieczność dostosowania się do potrzeb prywatnego klienta – to wszystko zadecydowało
o metodach pracy młodych architektów i postawiło przed nimi zupełnie nowe zadania.
Jak pisze Jakub Głaz w jednym z tekstów publikowanych na wystawie „ (…) w latach 90. architekt ma bowiem przekształcić się z demiurga, na którego był kształcony, w sprawnego dostawcę usług dla prywatnych inwestorów, którym dylematy związane z kształtowaniem przestrzeni będą raczej obce”. Twórcom SRDK Archicom Studio Śródka udaje się nie wpaść w tę pułapkę, a przywołane
w cytacie dylematy będą towarzyszyły architektom podczas pracy przy kolejnych projektach.
W ten sposób wyznaczony zostaje również kierunek rozwoju biura - społecznie odpowiedzialnego
i zaangażowanego w realizację swoich koncepcji na każdym z ich etapów.

Mnie tu nie ma


Wystawa prezentowana w Muzeum Architektury we Wrocławiu pozwala prześledzić ponad trzydziestoletnią historię działalności Archicomu  - jednej z najważniejszych dziś polskich pracowni architektonicznych i jednego z najdłużej funkcjonujących na rynku deweloperów.
Ta wyjątkowa, różnorodna w warstwie wizualnej podróż w czasie prowadzi widza od pierwszych planów zespołów domów jednorodzinnych w Prochowicach i Strzelinie, przez innowacyjne na
polskim rynku projekty budowy bądź modernizacji siedzib komercyjnych banków i śmiałe w swej koncepcji adaptacje historycznych kamienic, po wierne modernistycznym ideom wielkie
i kameralne założenia osiedlowe.

Usytuowany w zabytkowych, pięknie odrestaurowanych kamienicach Art Hotel, nowatorski Renaissance Business Centre, przestronne i wygodne dla mieszkańców osiedla Cztery Pory Roku, Ogrody Hallera i Olimpia Park oraz pierwsze we Wrocławiu ekskluzywne lofty – Lofty Platinum - na terenie dawnej destylarni braci Wolff to charakterystyczne, doskonale rozpoznawalne punkty na mapie współczesnego Wrocławia. Architekci – Dorota Jarodzka-Śródka i Kazimierz Śródka - przez ponad trzydzieści lat kształtują przestrzeń miasta i tym samym wpływają na życie innych. Niezmiennymi przez te lata, nadrzędnymi dla nich wartościami pozostają funkcjonalność, troska o wygodę, codzienny komfort, widok z okna, obcowanie
z przyrodą. Nieuchwytna, często nieuświadamiana atmosfera, dzięki której człowiek czuje się dobrze na osiedlu, w biurze, w hotelu czy w mieszkaniu.

Osiedle Olimpia Port, Archicom, Wroclaw

Fotografie ukończonych inwestycji, projekty zrealizowane i te, które pozostały jedynie na papierze, uzupełniają na wystawie multimedialne instalacje, filmy, animacje i dźwięki. Narrację architektów dopełniają anegdoty ilustrowane przez artystę Pawła Jarodzkiego, a szerszy kontekst dla prezentowanych architektonicznych wizji tworzą publikowane na wystawie wypowiedzi ekspertów, m.in. historyka sztuki Rafała Eysymontta, historyczki architektury Anny Cymer, krytyka architektury Jakuba Głaza czy socjolożki Katarzyny Kajdanek.

Miasto - człowiek


Ekspozycja podsumowująca dotychczasowy dorobek SRDK Archicom Studio Śródka to doskonała okazja, by przyjrzeć się ostatnim trzem dekadom, podczas których kształtowało się dzisiejsze oblicze miasta. Zainaugurowana na początku lat 90. renowacja Rynku i przedwojennych kwartałów, stopniowa suburbanizacja i zajęcie centrum miasta przez kompleksy biurowe i galerie handlowe, ograniczona rola samorządu, a co za tym idzie dyktat prywatnych inwestorów - to wszystko stawia dziś przed architektami nowe wyzwania, być może trudniejsze niż trzydzieści temu.

Rewitalizacja Browarów Wrocławskich, SRDK ARchicom Studio Śródka

Czy i w jaki sposób doświadczenie zdobyte w trakcie kilkudziesięciu lat pracy może uchronić architekta od służebnej wobec inwestora roli? I gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla nas, mieszkańców miasta, osiedla, bloku? Na wiele takich pytań postaramy się odpowiedzieć wraz
z architektami – Dorotą Jarodzką-Śródką i Kazimierzem Śródką -  oraz z zaproszonymi gośćmi podczas spotkań, debat i wycieczek po Wrocławiu, które towarzyszyć będą wystawie.


MNIE TU NIE MA Ludzki wymiar architektury
27.03 – 17.05.2020
Muzeum Architektury we Wrocławiu, ul. Bernardyńska 5

informacja prasowa

wtorek, 28 stycznia 2020

Wietrzenie magazynów | Traktat Witruwiusza w Muzeum Architektury we Wrocławiu

Muzeum Architektury zaprasza na nowy cykl spotkań zatytułowany "Wietrzenie magazynów", podczas którego będzie zaprezentować publiczności najciekawsze obiekty z bogatych zbiorów MA. Zaczyna się w niedzielę, 9 lutego o godz. 11.00 z wysokiego C - traktatem Witruwiusza „O architekturze ksiąg dziesięć”.  A potem ... będzie jeszcze ciekawiej :-)

Witruwiusz, „O architekturze ksiąg dziesięć”, fot. MA Wrocław

Obok średniowiecznych kamiennych detali architektonicznych, na kolekcję Muzeum Architektury we Wrocławiu składają się także wyroby rzemiosła artystycznego (między innymi witraże, piece, ceramika architektoniczna i stropy), rzeźba drewniana, bogate zbiory grafiki od średniowiecza do XX wieku, liczne projekty architektoniczne, fotografie, dzieła współczesnej plastyki, wyroby wzornictwa przemysłowego oraz modele. Na co dzień większość z nich przechowywana jest
w muzealnych magazynach i niedostępna dla zwiedzających. "Wietrzenie magazynów" to nowy projekt, w ramach którego pragniemy pokazać naszym gościom najcenniejsze i najciekawsze zabytki z bogatej kolekcji muzeum, która dziś liczy sobie równo 524 tysiące 754 obiekty!


Witruwiusz, „O architekturze ksiąg dziesięć”, fot. MA Wrocław


Pierwszym eksponatem, który już od 9 lutego udostępnimy zwiedzającym, będzie słynny traktat Witruwiusza „O architekturze ksiąg dziesięć”, będący do dziś nieocenionym źródłem wiedzy 
o budownictwie starożytnych Greków i Rzymian. Egzemplarz ten ukazał się w 1548 roku 
w Norymberdze, w witrynie wydawniczej Johanna Petreiusa i jest pierwszym niemieckim przekładem (autorstwa Walthera Hermanna Ryffa) owego traktatu.

Część tekstową starodruku wzbogaca około 190 drzeworytów. Księgę będzie można oglądać w muzeum od niedzieli 9 lutego, w specjalnej gablocie, zaprojektowanej do tego celu przez studentki i studentów Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej, a wykonanej przez Onimo Makiety Architektoniczne.
W tym dniu odbędą się również dedykowane Traktatowi warsztaty plastyczne dla dzieci oraz prezentacja obiektu przygotowana przez Agatę Kaczmarek - opiekunkę dzieła i kierowniczkę Działu Architektury Średniowiecznej i Nowożytnej naszego muzeum.

Witruwiusz, „O architekturze ksiąg dziesięć”, fot. MA Wrocław


Spotkanie z Traktatem Witruwiusza w Muzeum Architektury:

 - niedziela, 9 lutego 2020, godz.11.00 - Traktat Witruwiusza, warsztaty plastyczne dla dzieci  - obowiązują zapisy na edukacja@ma.wroc.pl, wstęp wolny;
 - niedziela, 9 lutego 2020, godz. 12.00 - prezentacja Traktatu Witruwiusza w formie krótkiego wykładu o historii i wartości Księgi, wstęp wolny.

Traktat Witruwiusza będzie można zobaczyć w Muzeum Architektury we Wrocławiu od 9 lutego do 1 marca 2020 roku.

informacja prasowa

wtorek, 3 grudnia 2019

Władysław Wincze. Wnętrza - nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

12 grudnia 2019 roku Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na otwarcie wystawy "Władysław Wincze. Wnętrza",  prezentującą dorobek artystyczny jednego z najważniejszych twórców polskiego wzornictwa, projektanta wnętrz i mebli, członka warszawskiej Spółdzielni Artystów „Ład” oraz założyciela i długoletniego dziekana Wydziału Architektury Wnętrz Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. 



Podział tematyczny i problemowy wystawy zostanie oparty na dwóch ważnych dla twórczości Winczego miejscach-etapach związanych z rozwojem kariery artystycznej i życia osobistego - Warszawą i Wrocławiem. Wincze pozostawał, jak sam pisał, „zawieszony między miastami”, co
z jednej strony symbolizowało utratę możliwości powrotu do odmienionej po 1945 r. stolicy,
a z drugiej konieczność zasymilowania obcej przestrzeni nowego miejsca życia i pracy.
Potwierdza to także jego twórczość, w której pojawiają się na przemian zarówno starannie wykonane, wyszukane meble pokryte fornirowymi okładzinami, przywołujące tradycję przedwojennych warszawskich projektów, lecz także fantazyjnie ukształtowane metalowe rurki oraz gięte sklejki, symbolizujące niejako potencjał nowych czasów i nowych możliwości twórczych.

Władysław Wincze, stolik, 1949, fot. Stanisław Sielicki

Pierwsza część ekspozycji dotyczyć będzie okresu przedwojennego: studiów na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, działalności w Spółdzielni Artystów „Ład” i współpracy z Olgierdem Szlekysem pod szyldem Spółki autorskiej. Zaprezentowany zostanie zespół rysunków przedstawiających zrekonstruowane przez Winczego przedwojenne realizacje mebli, pochodzące głównie z lat 30. XX wieku. Dopełnieniem niniejszego zespołu rysunków będzie zachowana dokumentacja fotograficzna jednej z realizacji wnętrzarskich wykonanych tuż przed wybuchem wojny. Z okresu współpracy Winczego z Olgierdem Szlekysem pod szyldem Spółki autorskiej pochodzą natomiast projekty wnętrz i zestawów sprzętów mieszkalnych, w tym m. in. pomysłowe meble żaluzjowe, których zachowane przykłady znajdują się w zbiorach prywatnych i w kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie. Okupacyjny okres twórczości obu współpracowników zaowocował również powstaniem najsłynniejszych siedzisk w postaci słynnej Sarenki i tzw. zydla ładowskiego.

Okres wrocławski 


Władysław Wincze, fotel Leniwiec, 1952, fot. Stanisław Sielicki

Druga część wystawy poświęcona będzie twórczości powojennej, skupionej przede wszystkim na współtworzeniu struktur i programu nauczania Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, w tym powołania do życia i opracowania koncepcji dydaktycznej Wydziału Architektury Wnętrz. Z tego okresu pochodzą projekty funkcjonalnych wnętrz i mebli przeznaczonych do produkcji przemysłowej, a także konkursowe prace projektowe wnętrz domków fińskich na Górnym Śląsku. W 1948 r. Wincze zamieszkał we Wrocławiu, gdzie podjął się organizacji Zakładu Metalu i Drewna w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych i został jego kierownikiem, a następnie dziekanem Wydziału Architektury Wnętrz. Wrocławskie aranżacje wnętrz Winczego, w znacznej mierze dziś już nie zachowane, były próbą oswojenia obcego miasta przez pierwszą generację przesiedleńców i ostatecznie w istotny sposób współuczestniczyły w kreowaniu nowego, polskiego oblicza podnoszącej się z gruzów głównej metropolii Ziem Odzyskanych. 

Władysław Wincze, krzesło z giętej sklejki, ok. 1960, fot. Stanisław Sielicki

Elementem ekspozycyjnym będzie tu bogaty materiał fotograficzny kilkunastu zrealizowanych 
i planowanych wnętrz oraz towarzyszące im pojedyncze przykłady zachowanych mebli. Ta część wystawy będzie również nakreślać sylwetkę Władysława Winczego jako pedagoga, jego koncepcje programowe oraz funkcjonowanie warsztatu wraz z prezentacją elementów jednej z najciekawszych wrocławskich aranżacji wnętrz – rektoratu i senatu ASP. 
Ważnym materiałem, który zostanie wykorzystany do stworzenia warstwy narracyjnej wystawy będą niepublikowane wspomnienia Winczego zebrane w formie rękopisów i maszynopisów, nakreślające etapy kariery artysty, koncepcje projektowe i okoliczności realizacji najważniejszych wnętrz.   

Patronat Honorowy nad wystawą objęli:
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, profesor Piotr Gliński
Marszałek Województwa Dolnośląskiego Cezary Przybylski
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk

Władysław Wincze, fot. Muzeum Architektury Wrocław


Władysław Wincze. Wnętrza  
12.12.2019 – 27.02.2020
Muzeum Architektury we Wrocławiu, ul. Bernardyńska 5
Kurator: dr Tomasz Mikołajczak
Aranżacja wystawy: Jacek Kos
Identyfikacja wizualna: Marta Płonka

Organizator: Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu
Współorganizator: Muzeum Architektury we Wrocławiu

Patroni medialni: Architektura & Biznes, Architektura murator, Notes Na 6 Tygodni, Radio Wrocław, Radio Wrocław Kultura, TVP3 Wrocław, Magazyn SZUM. 

informacja prasowa

wtorek, 29 października 2019

Jeremi T. Królikowski. Filozofia architektury - nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na otwarcie wystawy "Jeremi T. Królikowski. Filozofia architektury". Rysunek i malarstwo to dla Jeremiego Królikowskiego to narzędzia służące analizie i kontemplacji krajobrazów. Wystawa będzie trwała od 7 listopada 2019 r. do 6 stycznia 2020 roku, wernisaż - w czwartek, 7 listopada 2019 r. o godzinie 17.00.

J. Królikowski, Norwegia Verdens Ende, pastel, 1993

W moich pracach rysunkowych i malarskich przedmiotem jest przestrzeń architektoniczna wyrażana przez linie, płaszczyzny i światło w zmieniających się sekwencjach czasu. Odnajduję w niej osobisty porządek i indywidualny charakter ducha miejsca – wyznaje Jeremi Królikowski, architekt, badacz i krytyk architektury, wykładowca i publicysta, autor kilkudziesięciu prac: pejzaży i krajobrazów miejskich wykonanych różnymi technikami, które od 7 listopada będą prezentowane we wrocławskim Muzeum Architektury. 

J. Królikowski, Kazimierz Dolny n/Wisłą, pastel, 1999

Rysunek i malarstwo to dla Jeremiego Królikowskiego narzędzia służące analizie i kontemplacji krajobrazów – zarówno naturalnych, przyrodniczych, jak i miejskich – pomocne w odkrywaniu i ujawnianiu specyfiki miejsc, w których się zadomowił lub w których bywa gościem czy zaledwie przechodniem. Stąd na wystawie pojawią się szkice i obrazy z Lublina i Warszawy, Częstochowy i Kazimierza nad Wisłą, Bergamo i Chicago, krajobrazy łomżyńskie i bieszczadzkie oraz norweskie fiordy. Praca nad obrazem jest myśleniem  o prawdzie, o dobru i o pięknie – to afirmacja świata i jego interpretacja, a także pytanie o istotę i sens architektury pojmowanej jako kontinuum natury, jej dopełnienie w świecie stworzonym przez człowieka.

J. Królikowski, Norwegia Verdens Ende, pastel, 1993

Zafascynowany koncepcją fenomenologii architektury Christiana Norberg-Schulza, którą poznał i zgłębiał podczas rozmów i lektur dzieł wybitnego norweskiego architekta i teoretyka architektury, stał się Królikowski zwolennikiem i propagatorem całościowego, holistycznego ujęcia przestrzeni – w tym przestrzeni miasta – którego fundamentem jest relacja materii
i doznań zmysłowych oraz genius loci.

informacja prasowa

środa, 16 października 2019

TERRA X - ∞. ARCHIWUM PRZYSZŁOŚCI - nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

„Przyszłość maluje się ciemno, co ostatecznie, jak uważam, 
jest na tę przyszłość perspektywą najlepszą”
Virginia Woolf

Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na wystawę pod tajemniczym tytułem "Terra X - ∞. Archiwum przyszłości", która prezentuje dziesięć propozycji, wybranych z archiwum Terry 1 (1975), oraz obiektów opracowanych współcześnie przez architektów i artystów działających w ramach europejskiego programu Future Architecture Platform. 


Wszystko zaczęło się w 1973 roku, z dala od wielkich centrów, daleko od bogatych państw Zachodu. Miejscem akcji był prowincjonalny Wrocław, w którym architekt, urbanista i teoretyk architektury, Stefan Müller, z przerażeniem zaczytywał się w polskim wydaniu opracowanego na zlecenie elitarnego Klubu Rzymskiego raporcie. Wnioski skomplikowanych analiz przyrostu konsumpcji wobec wzrostu liczby mieszkańców Ziemi oraz wyczerpujących się zasobów naturalnych spisane
w Granicach wzrostu wskazywały jasno, że cywilizacja w obecnej formie dąży do pewnej samozagłady...

Stefan Müller, Terra X, plansza eksponowana na wystawie Terra 1 w 1975 roku

W tym samym roku Müller zaczął tworzyć Terrę-X – rewolucyjną koncepcję budowy nowego, totalnego świata. Scenariusz opracowany przez Müllera zakładał, że powinniśmy Ziemię opuścić. Przynajmniej częściowo - wynosząc Strefę życia między chmury, na otaczającą planetę, wielofunkcyjną kratownicę. Natomiast na globie, odwiedzanym przez człowieka jedynie
w poszukiwaniu relaksu, ponownie prym miała wieść przyroda.

Traumnovelle, Escape, kolaż, 2019

Koncept, w którego realizację wierzył do końca życia, Müllerowi jednak nie wystarczał.
Widział go jako jeden z głosów w ogólnoświatowej dyskusji na temat przyszłości architektury, urbanistyki i relacji człowieka z otaczającym go światem. Zamiast otaczającej planetę kratownicy stworzył w 1975 roku realną Terrę – cykl wystaw i dyskusji, będących nowatorską platformą wymiany myśli o przyszłości ziemskiej cywilizacji. Wystawy w założeniu prezentować miały przejawy tzw. architektury intencjonalnej z całego świata. Intencjonalność była tu kluczem — miały być to wizje, a nie gotowe do realizacji projekty.  Ostatecznie odbyły się dwie międzynarodowe wystawy: Terra 1 w 1975 roku oraz Terra 2 w 1981, obie prezentowane w Muzeum Architektury we Wrocławiu. Wspólnie wzięło w nich udział prawie dwustu twórców z całego świata

Anna Szkurat-Wojno, Zespół hotelowo-usługowy w Górach Stołowych, 1974

Sporządzona u progu lat 70. posępna prognoza, wieszcząca Ziemi ekologiczną katastrofę w okolicy roku 2030, została wielokrotnie potwierdzona. Do momentu bez odwrotu została nam zatem
nieco ponad dekada. Nic więc dziwnego, że właśnie teraz, ze znacznej części współczesnych projektów, można wyczytać podobny niepokój, niezgodę na status quo i potrzebę zmiany kursu.
Chociażby w mikroskali, o kilka stopni.

SUPERSTUDIO, Supersurface, kolaż, 1972

Wystawa „Terra X - ∞. Archiwum przyszłości” prezentuje dziesięć propozycji, wybranych
z archiwum Terry 1 (1975), oraz opracowanych współcześnie przez architektów i artystów działających w ramach europejskiego programu Future Architecture Platform. Zestawione ze sobą opowiadają historię myślenia o przyszłości i możliwych (lub zupełnie niemożliwych) scenariuszach budowania wizji jutra, w których radykalizm konceptualnych eksperymentów, projektowanie na nowo miejskich struktur i całych systemów społecznych przenika się z potrzebą powrotu do źródeł,  czerpania wprost z inteligencji natury, a także koniecznością przepisywania przeszłości i uzupełnienia archiwów o głosy do tej pory pomijane.

Uczestniczki i uczestnicy:

Terra (1975)
Stefan Müller
Rem Koolhaas, Elia Zenghelis, Madelon Vriesendorp, Zoe Zenghelis
Natalia LL
Anna Szkurat- Wojno
Superstudio

Future Architecture Platform (2019)
Daniela Arias Laurino
Volodymyr Babii
Ayfer Idil Kemaloglu
Traumnovelle
Anna Maria Fink

aranżacja wystawy
Robert Kuśmirowski

identyfikacja wizualna
Feliks Marciniak

kuratorzy
Małgorzata Devosges-Cuber
Michał Duda

Wystawa powstała w ramach programu Future Architecture Platform.

TERRA X - ∞
ARCHIWUM PRZYSZŁOŚCI

25.10.19- 2.02.20
Muzeum Architektury we Wrocławiu

informacja prasowa



Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...

Popularne posty