Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NFM Filharmonia Wrocławska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NFM Filharmonia Wrocławska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2026

Fenomen Brucknera. Zakończenie sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej

5 czerwca o 19.00 zabrzmi ostatni w tym sezonie artystycznym koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej. Usłyszymy IX Symfonię d-moll Antona Brucknera.  – enigmatyczne dzieło, które kompozytor poświęcił „umiłowanemu Bogu”. Należy ono, wraz z Requiem Wolfganga Amadeusa Mozarta i X Symfonią Gustava Mahlera, do grupy mistrzowskich dzieł, które nie zostały przez swoich twórców ukończone. Już z tego powodu budzą fascynację i prowokują do pytań o kształt, jaki przybrałyby, jeśli ich autorom dane byłoby żyć dłużej. Koncert poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk. Przed koncertem (godz. 17.30, Sala Kameralna) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z NFM Filharmonią Wrocławską.

Koncert IV Symfonia A. Brucknera: Jacek Kaspszyk i Orkiestra Symfoniczna NFM,
kwiecień 2016,  fot. Bogusław Beszlej

Praca Antona Brucknera nad IX Symfonią d-moll trwała bardzo długo, bo aż dziewięć lat. Kompozytor rozpoczął ją już w 1887 roku, ale konieczność bezustannego rewidowania i przygotowywania do druku innych dzieł oraz pogarszające się zdrowie sprawiały, że ciągle musiał ją przerywać. Kiedy zaś zdał sobie sprawę, że śmierć jest już blisko, zasugerował, żeby w miejsce nieukończonego finału wykonywać napisane wcześniej Te Deum. Życzenie Brucknera nie jest jednak prawie nigdy respektowane, a w praktyce koncertowej przyjęło się wykonywanie Dziewiątej w wersji trzyczęściowej, w której dwa ogniwa w wolnym tempie otaczają brutalne, pełne dzikiej energii Scherzo. To muzyka z jednej strony surowa i ascetyczna, pełna uroczystych chorałów instrumentów dętych blaszanych, z drugiej zaś niezwykle indywidualna i zawierająca wyrafinowane, radykalne rozwiązania brzmieniowe. Sam Bruckner trzymał się na uboczu życia muzycznego. Ekscentryczny i naiwny samotnik żyjący głównie wiarą, pełen kompleksów, skromny aż do przesady, pozwalający kolejnym dyrygentom na przerabianie swoich utworów wedle ich życzeń – taki obraz Austriaka wyłania się ze źródeł. Co jednak znamienne, jego twórczość była entuzjastycznie przyjmowana przez kompozytorów młodego pokolenia, a jeden z nich, Gustav Mahler, cenił Brucknera za monumentalizm jego utworów i bogactwo inwencji. 

Program:

A. Bruckner IX Symfonia d-moll WAB 109


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 70 minut

Przed koncertem (godz. 17.30, Sala Kameralna) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z NFM Filharmonią Wrocławską.

informacja prasowa

niedziela, 10 maja 2026

Nowa nadzieja i Leonhard Baumgartner w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź koncertu/

29 maja o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki wystąpi Leonhard Baumgartner, nazywany nową nadzieją wiolinistyki. Urodzony w 2007 roku w Wiedniu, pomimo młodego wieku, ma już na koncie ważne osiągnięcia i prestiżowe nagrody, jak choćby ICMA Discovery Award zdobyta w 2023 roku. Podczas swojego wrocławskiego koncertu austriacki skrzypek przedstawi interpretację "Koncertu e-moll" Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego – utworu, który powstał w czasie dla kompozytora przełomowym i pełnym nadziei. NFM Filharmonię Wrocławską poprowadzi francuski dyrygent Sébastien Rouland, który od 2018 roku pełni funkcję dyrektora Saarländisches Staatstheater w Saarbrücken. 

Leonhard Baumgartner 

Na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych XIX wieku Felix Mendelssohn Bartholdy był niejako rozdarty pomiędzy dwoma miastami – Lipskiem i Berlinem. W pierwszym z nich pracował dla króla Saksonii Fryderyka Augusta II, w drugim zaś dla króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV. Drugi z tych monarchów zaangażował go do pracy w Berlinie w celu kształtowania tamtejszego życia muzycznego. Obiecywał kompozytorowi złote góry, ale kiedy okazało się, że były to tylko czcze słowa, artysta z ulgą zakończył współpracę i wrócił do Saksonii, gdzie pełnił funkcję dyrygenta Gewandhausu. Koncertmistrzem był tam Ferdinand David, wieloletni przyjaciel Mendelssohna Bartholdy’ego, któremu już w 1838 roku twórca obiecał napisanie dla niego koncertu skrzypcowego – ze względu na pracę w Berlinie i związany z tym nawał obowiązków nie był jednak w stanie należycie szybko wywiązać się z tego zobowiązania. Pracę ukończył dopiero w 1844 roku. Tak powstał utwór na stałe obecny w kanonie literatury skrzypcowej. Sławny wirtuoz Joseph Joachim określił Koncert mianem „klejnotu serca”. Rękopis arcydzieła znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie.

W drugiej części wieczoru maestro Rouland poprowadzi II Symfonię e-moll Siergieja Rachmaninowa – rozbudowane dzieło powstałe w latach 1906 i 1907. Jest bez wątpienia najpopularniejszą i najczęściej graną ze wszystkich trzech symfonii napisanych przez rosyjskiego twórcę. To zasługa niezwykłej urody zawartych w niej śpiewnych melodii, barwnej i pełnej przepychu orkiestracji, a także sprawnie skonstruowanej, nasyconej kontrastami formy. Utwór trzyma w napięciu uwagę słuchacza od początku do końca. Przez wiele lat dyrygenci prezentowali ją z licznymi skrótami, dopiero w drugiej połowie XX wieku zaczęło nagrywać i wykonywać II 

Program:

F. Mendelssohn Bartholdy Koncert skrzypcowy e-moll op. 64

***

S. Rachmaninow II Symfonia e-moll op. 27 


Wykonawcy:

Sébastien Rouland – dyrygent

Leonhard Baumgartner – skrzypce

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut

informacja prasowa


wtorek, 7 kwietnia 2026

"Odwieczne pieśni" – koncert w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

10 kwietnia o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki zabrzmi koncert zatytułowany "Odwieczne pieśni". Usłyszymy kompozycje Mieczysława Karłowicza, Ericha Wolfganga Korngolda, Giuseppe Martucciego oraz Richarda Straussa. NFM Filharmonię Wrocławską poprowadzi znakomity dyrygent Yaroslav Shemet, dyrektor artystyczny Filharmonii Śląskiej i dyrektor muzyczny Opery Bałtyckiej w Gdańsku.

Ulubionym gatunkiem muzycznym Mieczysława Karłowicza był poemat symfoniczny. Sześć jego utworów tego typu badacze uważają za szczytowe osiągnięcia polskiej muzyki symfonicznej początku XX wieku. Odwieczne pieśni są dość nietypowe, gdyż składają się z trzech ogniw. Kompozytor nie pozostawił też zbyt rozbudowanego komentarza do tego dzieła, a jedynie dwa motta: „Oto stoję przed wami, by nieść skargę na los swój…” oraz „Wielkość, potęga, majestat, wieczność, bezwzględność, konieczność”. Przyjaciele Karłowicza nadmieniali, że głównym źródłem inspiracji były dla niego wędrówki po Tatrach, a Henryk Opieński po rozmowie z nim zanotował: „W formie symfonicznego tryptyku wypowiedział autor to, co mu w duszy muzyka-artysty śpiewało, kiedy, spoczywając może na granitowych wierchach Tatr (wśród których od lat kilku stale przebywa), dumał o największych zagadkach ludzkiego bytu: o wiekuistej tęsknocie ducha, o miłości i o śmierci...”.

Często zwraca się uwagę na to, jak wiele kompozytorzy muzyki filmowej zawdzięczają twórcom późnego romantyzmu. Jednym z artystów łączących obie te dziedziny był urodzony w Brnie Erich Wolfgang Korngold. Nazywano go cudownym dzieckiem, a o jego talencie z wielkim entuzjazmem wypowiadał się sam Gustav Mahler. W latach trzydziestych XX wieku Korngold wyjechał do USA i zdobył wielką sławę jako autor muzyki do hollywoodzkich produkcji. Przykładem takiego sukcesu była ścieżka dźwiękowa do filmu przygodowego Sea Hawk z 1940 roku, z której skompilowana została później Suita przeznaczona do samodzielnego wykonywania podczas koncertów. Barwna, przystępna i efektowna Uwertura jest dobrym przykładem stylu Korngolda.

Włoch Giuseppe Martucci jest obecnie postacią nieco zapomnianą. Jego nastrojowy, liryczny i śpiewny Nokturn Ges-dur stanowi przypomnienie, że kompozytorzy pochodzący z Półwyspu Apenińskiego pisali nie tylko opery, ale także utwory symfoniczne pozbawione elementów programowych. Z tego powodu oraz ze względu na inspiracje niemiecką szkołą romantyczną Martucci bywa określany mianem „włoskiego Brahmsa”.

Koncert zakończy wykonanie barwnej, pełnej przepychu Suity z opery komicznej Kawaler srebrnej róży Richarda Straussa. Przygotował ją Artur Rodziński – dyrektor artystyczny Filharmonii Nowojorskiej, który poprowadził też prawykonanie Suity w październiku 1944 roku. Polski dyrygent z pewnością miał wielki sentyment dla tego utworu: w 1922 roku w Operze Warszawskiej przewodniczył polskiej premierze dzieła Straussa – została ona później uznana za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii tej instytucji w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

Program:
M. Karłowicz Odwieczne pieśni – poemat symfoniczny op. 10
E.W. Korngold Uwertura z suity z filmu Sea Hawk
***
G. Martucci Nokturn Ges-dur op. 70 nr 1 
R. Strauss Suita z opery Kawaler srebrnej róży op. 59, TrV 227 

Wykonawcy:
Yaroslav Shemet – dyrygent
NFM Filharmonia Wrocławska

Czas trwania: 120 minut

informacja prasowa 

piątek, 20 marca 2026

"Zmierzch tyranów"–NFM Filharmonia Wrocławska pod batutą Daniela Raiskina w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź koncertu/

 Dziś o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu wystąpi NFM Filharmonia Wrocławska pod batutą znakomitego dyrygenta – Daniela Raiskina. Motywem przewodnim koncertu będzie protest przeciwko tyranii. Podejmowali go w swoich dziełach kompozytorzy różnych epok, także ci, którzy sami na co dzień musieli mierzyć się z opresyjnymi reżimami. W programie koncertu znalazły się dzieła Giuseppe Verdiego, Stewarta Copelanda, Johanna Sebastiana Bacha oraz Dmitrija Szostakowicza. Przed koncertem Przed koncertem (godz. 17.30, VIP-Room) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z Danielem Raiskinem i Iią Rayskinem.

Daniel Raiskin / fot. Alexey Molchanovsky

Twórczość Giuseppe Verdiego można rozpatrywać jako połączenie sztuki z polityką. Czteroaktową operę Nabucco po raz pierwszy zaprezentowano na deskach mediolańskiej La Scali w 1842 roku. Tematem dzieła jest podbój Judei przez chaldejskiego króla Nabuchodonozora II. Włoska publiczność odniosła sytuację ludności żydowskiej do swojej własnej, ponieważ terytorium tego kraju znajdowało się wówczas pod okupacją austriacką, a chór Va, pensiero stał się nieoficjalnym hymnem ruchu dążącego do zjednoczenia Półwyspu Apenińskiego. Barwna Uwertura zawierająca wątki z opery często wykonywana jest samodzielnie. 

Stewart Copeland to amerykański perkusista rockowy najbardziej znany z działalności w zespole The Police. Po rozpadzie grupy zajął się komponowaniem muzyki filmowej, ale nie tylko, czego dobrym przykładem jest Tyrant’s Crush: Concerto for Trapset and Orchestra. Zgodnie z komentarzem kompozytora utwór ten opowiada historię rewolucji kończącej się objęciem władzy przez dyktatora, który zaprzecza jej ideałom, co prowadzi do kolejnego aktu sprzeciwu. Podczas koncertu w NFM na zestawie perkusyjnym zagra Ilia, syn maestra Raiskina.

Drugą część koncertu rozpocznie preludium chorałowe Johanna Sebastiana Bacha O Mensch, bewein dein Sünde groß w opracowaniu na smyczki przygotowanym przez Maxa Regera. Melodia oparta jest na luterańskim hymnie pasyjnym. Ostatnie dzieło tego wieczoru, VI Symfonia h-moll Dmitrija Szostakowicza, powstało w 1939 roku, a więc w okresie, w którym kompozytor wracał do siebie po brutalnych atakach prasowych inspirowanych przez władze. W czasach stalinowskich oskarżenia o zbyt małą komunikatywność języka muzycznego mogły skończyć się tragicznie, z czego artysta świetnie zdawał sobie sprawę. Jego reakcją na tę sytuację było tworzenie muzyki, w której pozornie stosował się do zaleceń władz, a tak naprawdę jednak kpił z nich. Takim niejednoznacznym i enigmatycznym utworem jest właśnie VI Symfonia złożona z tragicznej w wyrazie części wolnej, po której następują dwie „radosne”, dynamiczne i błyskotliwe części szybkie. Jednak cyrkowa, bombastyczna parada wieńcząca kompozycję nie jest szczera. Jej wesołość wydaje się wymuszona, podobnie jak „triumfalne” zakończenie V Symfonii – innego dzieła Szostakowicza z lat trzydziestych XX wieku.

Program:

G. Verdi Uwertura do opery Nabucco

S. Copeland Tyrant’s Crush: Concerto for Trapset and Orchestra

***

J.S. Bach O Mensch, bewein dein Sünde groß – preludium chorałowe BWV 622 (oprac. na orkiestrę smyczkową M.Reger)

D. Szostakowicz VI Symfonia h-moll op. 54

Wykonawcy:

Daniel Raiskin – dyrygent

Ilia Rayskin – perkusja

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 120 minut

informacja prasowa


czwartek, 12 marca 2026

Powrót do domu - koncert Giancarlo Guerrero i NFM Filharmonii Wrocławskiej /zapowiedź/

13 marca o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki zostanie zaprezentowany koncert pod wiele mówiącym tytułem "Powrót do domu". Tym, który powraca, jest kostarykański dyrygent Giancarlo Guerrero – poprzedni dyrektor artystyczny NFM Filharmonii Wrocławskiej. Maestro niejednokrotnie podkreślał, że czuje się we Wrocławiu jak w domu, nic więc dziwnego, że tym razem wybrał do swojego programu utwór, który właśnie o domu opowiada. Oprócz niego zabrzmi barwna i ciesząca się dużą popularnością symfonia Josepha Haydna. Przed koncertem, o 18.00 odbędzie się spotkanie ze skrzypkiem Marcinem Danilewskim, koncertmistrzem NFM Filharmonii Wrocławskiej, które poprowadzi Agnieszka Ostapowiecz.

Giancarlo Guerrero, fot. Łukasz Rajchert

Symfonia G-dur Hob. I/100 Josepha Haydna, zwyczajowo nazywana „Wojskową”, wchodzi w skład zbioru „Symfonii londyńskich” napisanych w latach dziewięćdziesiątych XVIII wieku na zamówienie działającego w stolicy Anglii impresaria Johanna Petera Salomona. Nowatorskim rozwiązaniem było wówczas użycie w niej instrumentarium perkusyjnego: trójkąta, talerzy i wielkiego bębna, które pojawiają się w drugim i czwartym ogniwie symfonii – w ten sposób twórca nawiązał do muzyki wojskowej. Akcenty tego typu pojawiają się także w partii trąbki, która w pewnym momencie stylizowana jest na militarną fanfarę. O fenomenie tego dzieła stanowią nie tylko wskazane zabiegi, ale także wielki dar melodyczny Haydna. 

Kompozycja Haydna będzie grać rolę wstępu do rozbudowanego, późnoromantycznego dzieła programowego autorstwa Richarda Straussa. Mowa o ukończonej w 1903 roku Symphonia domestica, która – podobnie jak poemat symfoniczny Życie bohatera – jest utworem autobiograficznym. Niemiecki artysta uważał bowiem, że wydarzenia z jego własnego życia rodzinnego są świetnym materiałem w twórczości kompozytora – tak samo dobrym, jak dramat Szekspira czy rozprawa filozoficzna Nietzschego. W barwnie orkiestrowanej symfonii pojawiają się grupy tematów charakteryzujące zarówno samego Straussa, jak i jego najbliższych – żonę Paulinę i syna Franza, którym twórca ją zadedykował. Ogniwo drugie przedstawia radosne zabawy dziecięce, trzecie – zmysłową scenę miłosną pomiędzy małżonkami. Kończy się ona dźwiękiem budzika (siódmą rano symbolizuje siedem sygnałów dzwonka), po którym następuje finał rozpoczynający się od porannej krzątaniny oddanej poprzez wirtuozowską fugę. Jest to dzieło niezwykle wymagające dla orkiestry, dlatego też jego realizacji podejmują się jedynie najlepsze zespoły. Sam Strauss przed prawykonaniem w Nowym Jorku pod jego batutą zażyczył sobie aż piętnastu prób!

Program:

J. Haydn Symfonia G-dur Hob. I/100 „Wojskowa”

***

R. Strauss Symphonia domestica op. 53


Wykonawcy:

Giancarlo Guerrero – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut

Marcin Danilewski, fot. Łukasz Rajchert


Spotkajmy się w NFM – Marcin Danilewski


 Skrzypek. Pochodzi z rodziny o dużych tradycjach muzycznych. Już w wieku 4 lat rozpoczął naukę gry na skrzypcach. Ukończył Uniwersytet Muzyczny F. Chopina w Warszawie w klasie K. Jakowicza oraz Universität Mozarteum w Salzburgu w klasie I. Ozima. Jest laureatem wielu konkursów, m.in. Międzynarodowego Konkursu im. T. Wrońskiego na Skrzypce Solo w Warszawie i Międzynarodowego Konkursu im. P. Czajkowskiego dla Młodych Muzyków w Kurashiki (Japonia). Jako solista występuje z takimi zespołami jak NFM Filharmonia Wrocławska, Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Opolskiej, Tatrzańska Orkiestra Klimatyczna, West Side Sinfonietta czy Salonorchester St. Moritz. Jako koncertmistrz gościnny współpracował z Mozarteumorchester Salzburg, Singing Europe Orchestra, Filharmonią Dolnośląską i Neue Lausitzer Philharmonie. Artysta jest też cenionym kameralistą – występuje z Lutosławski Quartet, Silius Trio, Camerata Galiciana Trio i NFM Ensemble. Jest koncertmistrzem NFM Filharmonii Wrocławskiej i orkiestry Camerata Pontresina. Gra na skrzypcach „Raffaele ed Antonio Gagliano”.

Agnieszka Ostapowicz – prowadzenie spotkania

informacja prasowa

wtorek, 3 lutego 2026

Poruszająca "Stabat Mater" Antonina Dvořáka pod Paulem McCreeshem w Narodowym Forum Muzyki /relacja/

30 stycznia byliśmy uczestnikami nadzwyczajnego koncertu, a właściwie wydarzenia, które przekracza ramy tego, co zwykliśmy rozumieć pod tym pojęciem. "Stabat Mater" Antonina Dvořáka w fenomenalnym wykonaniu znakomitych solistów, Chóru NFM oraz NFM Filharmonii Wrocławskiej pozostanie na zawsze w naszej pamięci. Skupienie i wzruszenie, które towarzyszyło melomanom podczas wykonywania "Stabat Mater", a także owacja na stojąco na koniec, są najlepszą recenzją tego koncertu. 

"Stabat Mater: Antonina Dvořáka w Narodowym Forum Muzyki, 
fot. Karol Sokołowski

Zarys kompozycji powstał w 1876 roku, ukończona została rok później. Szkic został dedykowany Františkowi Hušpauerowi „na pamiątkę dla przyjaciela z młodości”.  30 lipca Dvořák wysłał swój rękopis do Wiednia, dołączając wniosek o stypendium Ministerstwa Kultury i Edukacji. Do ostatecznej redakcji utworu powrócił w 1877 roku, kiedy w krótkim odstępie czasu zmarło jego dwoje dzieci, jednak już wstępną wersję utworu stworzył po śmierci najmłodszego dziecka, córki Józefy. Kantatę zwykło się więc postrzegać jako reakcję na śmierć trojga dzieci kompozytora i zapewne tak właśnie było – to się czuje, gdy w skupieniu słuchamy jego muzyki. 

Motyw Stabat Mater 

Motyw Stabat Mater (Matki Boleściwej) zakorzeniony jest w kulturze europejskiej od czasów średniowiecza, a jego autorstwo przypisywano m.in. papieżowi Innocentemu III, głównie jednak włoskiemu franciszkaninowi Jacopone Todi. W Polsce także pojawiła się jego wersja, zwana Lamentem świętokrzyskim. To tekst, który ukazuje cierpienie Matki stojącej pod Krzyżem Syna, ale także cierpienie każdej matki. Jest to zarazem przekaz, w którym ból ma swój cel i sens. Oto Syn, choć sam niewinny, umiera za ludzkie grzechy. Końcowe "Amen" - "Niech się stanie" - oznacza pogodzenie z bólem i nieuchronnością cierpienia. Celem jest zbawienie. 

Przed Dvořákiem po temat ten sięgało wielu kompozytorów, m. in.  Luigi Boccherini, Emanuel d’Astorga, których mieliśmy okazję posłuchać w 2019 roku w Narodowym Forum Muzyki w wykonaniu Wroclaw Baroque Ensamble. Do moich ulubionych wersji tego tematu należą kompozycje Josepha Haydna, Giovanniego Battisty Pergolesiego i Antonia Vivaldiego. Również kompozytorzy współcześni tworzyli muzykę do tekstu Todiego, m. in. Karol Szymanowski, Arvo Pärt, Krzysztof Penderecki. Każda z tych kompozycji wzbogaca temat Stabat Mater o nowe aspekty, zarówno muzyczne, jak i treściowe, emocjonalne. Swoistym fenomenem jest żywotność i prawda tego średniowiecznego tekstu nie tylko w muzyce, ale także w malarstwie, rzeźbie, a nawet w filmie ("Pokój syna" Nanni Morettiego). Przyjrzyjmy się więc, na czym polega siła wyrazu utworu Antonina Dvořáka, gdzie tkwi jej tajemnica. 

Soliści: Emma Bell (sopran), Natalie Lewis (mezzosopran), Sung Min Song (tenor), 
Jan Martinik (bas), fot. Adam Sokołowski


Stabat Mater Antonina Dvořáka: cierpienie, medytacja, pojednanie i nadzieja

Cała struktura utworu, podzielona na dziesięć części, tworzy majestatyczny, ekspresyjny łuk, rozciągający się od obrazu śmierci i cierpienia, poprzez uczucia lęku i bolesnej medytacji, aż po finałową, afirmującą życie katharsis. Pomimo osobistej tragedii, której doświadczył krótko wcześniej, kompozytor nie pozwala, by rozpacz nim zawładnęła – w jego muzyce nie słychać ani rezygnacji, ani beznadziei.

Każda z dziesięciu części kantaty jest pomyślana jako niezależny utwór z własną bazą tematyczną. Wyjątkiem jest jedynie ostatnia część, w której kompozytor cytuje część pierwszą, osiągając w ten sposób większą jedność w obrębie całości. Atmosferę całego utworu kształtuje rozległa część pierwsza, Stabat Mater Dolorosa, która niesie w sobie silne poczucie niewyrażalnego smutku i niepokoju. Wyrasta ona z niepokojącego motywu wznoszącego się półtonami, zestawionego z dźwiękiem fis, utrzymywanym w oktawach. Josef Suk wspomina, że ​​Dvořák podobno stwierdził, iż rozmyślając nad swoją koncepcją Stabat Mater, stale miał w pamięci obraz Krzyża.

Po długim orkiestrowym wstępie, chór mieszany i kwartet solistów stopniowo dodają swoje głosy. Nieprzerwany nurt melodyczny wielokrotnie prowadzi do stromo narastającego pasażu, który kulminuje w krzyku rozpaczy (akord septymowy zmniejszony fortissimo w orkiestrze tutti i chórze). Dopiero tuż przed zakończeniem utworu muzyka łagodnie przechodzi w kojącą tonację durową. W kolejnych ośmiu częściach utworu chór zasadniczo naprzemiennie występuje z solistami: po medytacyjnym kwartecie Qui est homo następuje chóralna Eja mater o rytmie quasi-marszowym, po której następuje partia na bas solo Fac, ut ardeat cor meum; następnie chóralne Tui nati vulnerati; aria tenorowa o niemal ludowej melodii Fac me vere, tecum flere; delikatna pieśń chóralna Virgo virginum; duet sopranu i tenora Fac ut portem Christi mortem oraz aria altówkowa o atmosferze determinacji Inflammatus. Ostatnia część, Quando corpus morietur, wykorzystujące chór i solistów w równym stopniu, tematycznie opiera się na materiale z pierwszej części, co sugestywnie zamyka kompozycję. Nastrój tej części jest jednak inny. Ponownie słyszymy wznoszącą się sekwencję w orkiestrze i chórze, znaną z pierwszej części, ale tym razem nie prowadzi ona do ekspresji bólu, lecz kulminuje w promiennej tonacji durowej. Po niej następuje złożona fuga do słowa „Amen”, z finałowym katharsis a cappella w chórze, wyrażającym pojednanie i nadzieję.

Paul McCreesh i NFM Filharmonia Wrocławska,
fot. Adam Sokołowski


"Stabat Mater" pod Paulem McCreeshem

Podczas koncertu w Narodowym Forum Muzyki NFM Filharmonię Wrocławską, Chór NFM i solistów poprowadził znakomicie Paul McCreesh. Pamiętamy jego interpretację "Stabat Mater" Antonina Dvořáka z 2012 roku, kiedy to w ramach 47. edycji Wratislavia Cantans wystąpił z innych składem artystów, z towarzyszeniem Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach i Chóru Filharmonii Wrocławskiej. Powrót do tej kompozycji kilkanaście lat później okazał się jeszcze dojrzalszy i piękniejszy. Wspaniały był przede wszystkim śpiew solistów i Chóru, znakomicie ze sobą współpracujących. Wśród znakomicie dobranych solistów najbardziej urzekł mnie głos południowokoreańskiego tenora operowego Sung Min Songa, zarówno w partiach solowych, jak i w duetach z pięknym sopranem Emmy Bell. Urzekał mroczny mezzosopran Amerykanki Natalie Lewis, pieścił ucho dostojny bas Jana Martiníka. Jak zwykle, doskonale brzmiał Chór NFM oraz NFM Filharmonia Wrocławska.
Skupienie i wzruszenie, które towarzyszyło melomanom podczas wykonywania "Stabat Mater", a także owacja na stojąco na koniec, są najlepszą recenzją tego koncertu. 

środa, 28 stycznia 2026

"Stabat Mater" Antonina Dvořáka pod Paulem McCreeshem w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

30 stycznia o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu zabrzmi "Stabat Mater" Antonina  Dvořáka w wykonaniu znakomitych solistów, Chóru NFM i NFM Filharmonii Wrocławskiej pod batutą maestro Paula McCreesha.

Paul Mc Creesh, fot. Ben Wright

„Stoi matka obolała, łzy pod krzyżem przepłakała, gdy na krzyżu Syn jej mrze” – tak rozpoczyna się tekst trzynastowiecznej sekwencji Stabat Mater w tłumaczeniu Mirona Białoszewskiego. Jest to niezwykle poruszający obraz cierpienia Matki Boskiej, który okazał się inspirujący dla wielu wybitnych twórców. Josquin des Prez, Orlando di Lasso, Antonio Vivaldi, Joseph Haydn, Gioacchino Rossini, Giuseppe Verdi, Karol Szymanowski, Francis Poulenc, Krzysztof Penderecki czy Arvo Pärt – to tylko niektórzy autorzy jego opracowań. Maestro Paul McCreesh zdecydował się zaprezentować jednak to autorstwa czeskiego twórcy Antonína Dvořáka, uznawane za jedno z największych dzieł muzyki oratoryjnej napisanych w XIX wieku.

Impulsem do tworzenia często są dla artystów wydarzenia z ich życia. Tak było też w przypadku Dvořáka i jego wersji Stabat Mater. Twórca rozpoczął pisanie w lutym 1876 roku, zapewne w reakcji na śmierć swojej córeczki, Josefy, w sierpniu poprzedniego roku. Los nie był dla niego łaskawy także i później – zanim utwór został ukończony w listopadzie 1877 roku odeszło jeszcze dwoje dzieci twórcy: syn Otakar i córka Růžena. Stabat Mater Dvořáka jest kompozycją monumentalną, jeśli chodzi zarówno o czas trwania, jak i o zastosowaną obsadę. Autor przewidział w niej udział czworga solistów, chóru mieszanego, a także rozbudowanej orkiestry i organów. Nie jest to jednak muzyka rozpaczy. Twórca nie epatuje w niej swoim cierpieniem. Można wręcz odnieść wrażenie, że konfrontacja z tematem śmierci dziecka Matki Boskiej była dla niego sposobem na pogodzenie się z własnymi stratami. To dzieło kontemplacyjne, zaskakująco pogodne, pełne czułości. Intryguje także jego barwność oraz wyrafinowanie i zróżnicowanie w zakresie orkiestracji poszczególnych ogniw, niezwykle umiejętnie podtrzymujące uwagę odbiorcy.

Prawykonanie dzieła w Pradze w 1880 roku spotkało się z ciepłym przyjęciem krytyki, ale jeszcze większym sukcesem były prezentacje kompozycji pod batutą twórcy w 1884 roku w Royal Albert Hall w Londynie oraz w Birmingham. Rozkochani w muzyce chóralnej Anglicy zachwycili się dorobkiem czeskiego artysty i chętnie zamawiali u niego kolejne utwory, których wykonania ugruntowały międzynarodową sławę, jaką cieszył się Dvořák. Nie można jednak zapominać, że jego Stabat Mater jest przede wszystkim zaproszeniem do współodczuwania – zgodnie ze słowami sekwencji: „Niech pod krzyżem z Tobą stoję, niech łzy Twoje będą moje”.


Program:

A. Dvořák Stabat Mater op. 58


Wykonawcy:

Paul McCreesh – dyrygent

Emma Bell – sopran 

Natalie Lewis – mezzosopran 

Sung Min Song – tenor 

Jan Martiník – bas 

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM 

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

85 minut

informacja prasowa

Daniel Hope & NFM Filharmonia Wrocławska w Narodowym Forum Muzyki! /zapowiedź/

27 lutego o 19.00  w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu wystąpi ponownie wybitny skrzypek, jeden z najbardziej cenionych i wszechstronnych wirtuozów skrzypiec naszych czasów. Uczeń Yehudiego Menuhina nagrywa obecnie dla wytwórni Deutsche Grammophon, szczególnie często sięgając po dzieła napisane w XX i XXI wieku. Nie inaczej będzie podczas występu artysty z NFM Filharmonią Wrocławską, gdy usłyszymy "Koncert skrzypcowy" Benjamina Brittena. Hope ma na swoim koncie znakomite nagranie tego utworu. Muzyków poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk.

Koncert skrzypcowy Benjamina Brittena powstawał w latach 1938–1939, należy zatem do młodzieńczych utworów kompozytora. Chociaż po raz pierwszy zabrzmiał już w 1940 roku w Filharmonii Nowojorskiej w wykonaniu hiszpańskiego skrzypka Antonia Brosy i pod batutą Johna Barbirolliego, to autor nie był ze swojego dzieła do końca zadowolony i wracał do niego aż trzykrotnie, za każdym razem wprowadzając nowe poprawki oraz rewizje. Koncert ten jest przeznaczony na duży skład – obejmuje także rozbudowaną sekcję perkusji. Również jego forma jest nietypowa: zamiast dynamicznego i efektownego popisu kończy się on bowiem poważną, mroczą passacaglią, czyli stylizacją barokowego tańca.

IX Symfonia „Z Nowego Świata” Antonína Dvořáka z kolei swój podtytuł zawdzięcza miejscu powstania. Czeski kompozytor napisał ją bowiem podczas trwającego w latach 1892–1895 pobytu w Stanach Zjednoczonych. Zaproponowano mu wtedy objęcie stanowiska dyrektora National Conservatory of Music w Nowym Jorku, a twórca na to przystał. Czas ten okazał się bardzo inspirujący, a Dvořák chętnie włączał elementy muzyki rdzennych Amerykanów i pieśni negro spirituals do pisanych tam utworów. Najbardziej znanym spośród nich jest właśnie IX Symfonia. Po raz pierwszy zabrzmiała ona w Carnegie Hall w 1893 roku, a kompozytor przyznawał, że przy tworzeniu drugiego i trzeciego ogniwa jego natchnieniem był poemat Pieśń o Hajawacie Henry’ego Wadswortha Longfellowa. Dzieło Dvořáka odniosło wielki sukces, a jego rolę w kulturze podkreśla fakt, że nagranie tego utworu zabrali ze sobą astronauci realizujący misję Apollo 11, podczas której doszło do lądowania na Księżycu.

Program:

B. Britten Koncert skrzypcowy op. 15

***

A. Dvořák IX Symfonia e-moll op. 95 „Z Nowego Świata”


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

Daniel Hope – skrzypce

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 120 minut

informacja prasowa

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Święto wiosny w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź koncertu/

Mimo trwającej zimy 16 stycznia o 19.00 Narodowe Forum Muzyki zaprasza na koncert "Święto wiosny", który poprowadzi francuski dyrygent Pascal Rophé. Wraz z NFM Filharmonią Wrocławską zaprezentuje dzieła dwóch klasyków XX wieku – Györgya Ligetiego i Igora Strawińskiego oraz Koncert fletowy współcześnie działającego kompozytora Marca-André Dalbaviego. Partię solową w ostatnim utworze wykona austriacki wirtuoz Karl-Heinz Schütz. Gościem cyklu „Spotkajmy się w NFM” (godz. 18.00, czerwone kanapy, prowadzenie: Agnieszka Ostapowicz) będzie choreografka Małgorzata Dzierżon.

Pascal Rophé / fot. N. Ikegami

Wieczór otworzy Lontano Györgya Ligetiego – kompozycja ukończona w 1967 roku. Tytuł oznacza po włosku coś odległego, ale twórca nie doprecyzował, o co dokładnie chodzi. Muzyka, choć przeważnie jest cicha, ewokuje nastrój grozy i niesamowitości, sugerując odległe zagrożenie. Ligeti zastosował tu charakterystyczną dla jego stylu technikę mikropolifoniczną polegającą na nakładaniu na siebie warstw instrumentalnych tworzących gęste i nasycone brzmienie. Koncert fletowy z kolei powstał w 2006 roku z myślą o wirtuozie tego instrumentu, Emmanuelu Pahud, który po raz pierwszy wykonał to dzieło w Filharmonii Berlińskiej. Jest to kompozycja Marca-André Dalbaviego. Artysta ten przyszedł na świat w 1961 roku, kształcił się w Konserwatorium Paryskim, orkiestrację studiował z Mariusem Constantem, a kunsztu w zakresie dyrygentury uczył go Pierre Boulez. Niezwykle barwny, intrygujący z jednej strony wirtuozerią partii solowej, a z drugiej lekkością brzmienia i subtelnością partii orkiestry utwór wraz z NFM Filharmonią Wrocławską wykona Karl-Heinz Schütz – austriacki wirtuoz pełniący zaszczytną pozycję solisty Wiener Philharmoniker i Wiener Staatsoper. 

Drugą część koncertu wypełni Święto wiosny Igora Strawińskiego. Prawykonanie tego baletu w maju 1913 roku w paryskim Théâtre des Champs Élysées zarówno przeszło do historii, jak i stało się legendarne. Publiczność, zaskoczona surową choreografią Wacława Niżyńskiego, brutalnością tematyki (balet opowiada historię składania ludzkiej ofiary, aby wiosna mogła się odrodzić) i gwałtownością muzyki, miała zgodnie z relacjami świadków głośno protestować, a nawet rozpocząć regularną bijatykę, która skończyła się ponoć wyprowadzeniem z teatru kilkudziesięciu najbardziej krewkich osób. Nie dowiemy się pewnie nigdy, co się wtedy wydarzyło, ale prawdą jest, że muzyka Strawińskiego nadal brzmi świeżo, wzbudza emocje, choć już innego rodzaju, i cieszy się dużą popularnością. 

Program:

G. Ligeti Lontano

M.-A. Dalbavie Koncert fletowy

***

I. Strawiński Święto wiosny

Wykonawcy:

Pascal Rophé – dyrygent

Karl-Heinz Schütz – flet

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 120 minut

Lokalizacja:

NFM, Sala Główna ORLEN

plac Wolności 1, Wrocław


 informacja prasowa

piątek, 19 grudnia 2025

Koncerty i bal sylwestrowy w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

30. i 31. grudnia w Narodowym Forum Muzyki tradycyjnie odbędą się koncerty, a także bal sylwestrowy.  Wystąpi NFM Filharmonia Wrocławska pod batutą Rubena Gazariana. Świętująca jubileusz osiemdziesięciolecia swojego istnienia orkiestra szykuje coś specjalnego na ten wyjątkowy wieczór symbolizujący zakończenie starego i otwierający na nowe. Program obejmie tańce skomponowane przez przedstawicieli rodziny Straussów, a także pieśni i wyjątki z oper. Usłyszymy wspaniałych śpiewaków – Mojcę Erdmann, Agnieszkę Rehlis i Matthiasa Goerne’a.

Obchody przejścia w Nowy Rok celebrowane były od starożytności i już wtedy łączyły się z hucznymi zabawami oraz składaniem darów w celu zapewnienia pomyślności tego, co ma nadejść. Działo się to jednak w różnych okresach. Świętowanie w czasie, w którym czynimy to i dziś, rozpoczęło się za sprawą wprowadzenia kalendarza juliańskiego na życzenie Juliusza Cezara w 45 roku p.n.e. Sama nazwa z kolei wywodzi się od papieża Sylwestra I, który w tym dniu wspominany jest w liturgii Kościoła rzymskokatolickiego. Jego śmierć 31 grudnia stała się bowiem symbolem zakończenia pewnego okresu. Wraz z popularyzacją kalendarza gregoriańskiego w XVI wieku ostatni dzień roku zyskał szczególne znaczenie jako moment refleksji nad mijającym czasem i oczekiwania na nowy początek. Tradycją NFM jest przeżywanie tego czasu poprzez muzykę.

Podczas koncertu usłyszymy dzieła Josefa Straussa oraz jego brata, który odniósł znacznie większy sukces – słynnego Johanna Straussa (syna). Zabrzmią także utwory Richarda Straussa – wielkiego niemieckiego kompozytora, niespokrewnionego z wiedeńską dynastią. Choć dziś jest on najbardziej znany jako mistrz opery i poematów symfonicznych, tworzył również pieśni. Kluczem ich doboru jest ponadczasowy temat miłości

Ten sam motyw znajdziemy w pieśniach An Sylvia i Des Fischers Liebesglück Franza Schuberta. Austriacki artysta nadał muzyczną formę niemieckiemu przekładowi tekstu z wczesnej komedii Szekspira Dwaj panowie z Werony, będącej rodzajem studium konfliktu między namiętnościami serca a przyjaźnią. . Przeniesiemy się też do Wenecji, słuchając arii Voce di donna o d’angelo z najsłynniejszej opery Amilcare’a Ponchielliego pod tytułem La Gioconda, napisanej do libretta wzorowanego na dramacie Angelo, tyran Padwy Victora Hugo. Mediolańska premiera tego utworu była tak dużym sukcesem, że przez krótki okres w jej twórcy upatrywano następcy starzejącego się Verdiego. Szybko okazało się jednak, że sześćdziesięciodwuletni wówczas artysta ma jeszcze dużo sił twórczych i żadnego sukcesora nie potrzeba. Jego dorobek tego wieczoru będzie reprezentować aria Stride la vampa z Trubadura. Niedługo potem znów wrócimy do Wiednia, a to dzięki arii Alma grande Wolfganga Amadeusa Mozarta. Została ona skomponowana z myślą o wystawianej właśnie w austriackiej stolicy operze I due baroni di Rocca Azzurra Domenica Cimarosy – Włocha niezwykle cenionego przez Mozarta. Program dopełni popularna aria Mon cœur s’ouvre à ta voix z Samsona i Daliliklejnot opery francuskiej Camille’a Saint-Saënsa. 

W tę wyjątkową noc zapraszamy także na drugi w historii naszej instytucji bal! Wykwintne potrawy oraz wypełnione nastrojowym światłem i taneczną muzyką wnętrza staną się idealną oprawą świętowania w kameralnym gronie. Będzie to więc istna fuzja smaków i doznań estetycznych najwyższej klasy.

Zachęcamy do zakupu karnetu na koncert oraz bal sylwestrowy NFM. Nie ma możliwości zakupienia biletów jedynie na późniejszą część wieczoru.

Program:

J. Strauss syn Rosen aus dem Süden – walc op. 388

F. Schubert An Sylvia D 891, op. 106 nr 4 (wyk. M. Goerne)

R. Strauss Ich wollt‘ ein Sträußlein binden z cyklu 6 Lieder op. 68 (wyk. M. Erdmann); Traum durch die Dämmerung z cyklu 3 Lieder op. 29 (wyk. M. Goerne)

J. Strauss Brennende Liebe – polka-mazur op. 129

G. Verdi Stride la vampa – aria z opery Trubadur (wyk. A. Rehlis)

W.A. Mozart Alma grande e nobil core KV 578 (wyk. M. Erdmann)

***

J. Strauss syn Wein, Weib und Gesang – walc op. 333

C. Saint-Saëns Mon cœur s’ouvre à ta voix z opery Samson i Dalila (wyk. A. Rehlis)

F. Schubert Des Fischers Liebesglück (oprac. A. Schmalcz, wyk. M. Goerne)  

R. Strauss Zueignung z cyklu 8 Gedichte aus Letzte Blätter op. 10 (wyk. M. Erdmann)

A. Ponchielli Voce di donna o d’angelo z opery La Gioconda (wyk. A. Rehlis)

J. Strauss syn Nad pięknym modrym Dunajem – walc op. 314


Wykonawcy:

Ruben Gazarian – dyrygent

Mojca Erdmann – sopran

Agnieszka Rehlis – mezzosopran

Matthias Goerne – baryton

NFM Filharmonia Wrocławska 


Lokalizacja:

NFM, Sala Główna ORLEN

plac Wolności 1, Wrocław

Bal sylwestrowy 

W tę wyjątkową noc, podczas której powitamy Nowy Rok, zapraszamy na bal sylwestrowy NFM! Wspaniali artyści, wykwintne potrawy oraz wypełnione nastrojowym światłem i taneczną muzyką wnętrza staną się idealną oprawą wieczoru w kameralnym gronie. Wspólnej celebracji towarzyszyć będzie więc istna fuzja smaków i doznań estetycznych najwyższej klasy.

Podczas ostatniego wieczoru roku tańce skomponowane przez przedstawicieli rodziny Straussów, a także pieśni i wyjątki z oper wprowadzą czarującą atmosferę. Po tej uczcie dla duszy rozpocznie się uczta dla ciała. Goście zostaną podjęci uroczystą kolacją w foyer na poziomie -3 oraz w Sali Czarnej. W menu znajdą się  wyselekcjonowane dania przyrządzone przez NUTRI Catering & Events, za którym stoi profesjonalny i doświadczony zespół. Polędwiczki, konfitowane udko z kaczki, ravioli buraczane z karmelizowaną gruszką czy krewetki tygrysie w sosie jalapeño-mango to tylko niektóre ze smakowitości zaplanowanych dla przybyłych melomanów. Dopełnieniem rozkoszy podniebienia będą słodkości, takie jak aromatyczne, czekoladowe ciasto i rozpływający się w ustach sernik. Nie zabraknie specjałów wegetariańskich oraz wegańskich.

Sala Czerwona natomiast zamieni się w taneczną przestrzeń, a dla obecnych na parkiecie zagra DJ PILL, czyli Marcin Piłat, który od 2006 roku jest promotorem i producentem – jak dotychczas – kilkuset imprez oraz koncertów w legendarnych wrocławskich klubach. Podczas balu zabierze on uczestników w muzyczną podróż, miksując kultowe utwory z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych z hitami przełomu millenium, a szampańska zabawa potrwa do godziny 2.00 w nocy!

Zachęcamy do zakupu karnetu na koncert oraz Bal sylwestrowy NFM (termin do dnia 21.12.2025 r). Nie ma możliwości zakupienia biletów jedynie na późniejszą część wieczoru.

informacja prasowa

poniedziałek, 17 listopada 2025

Daniel Lozakovich & NFM Filharmonia Wrocławska /zapowiedź/

21 listopada o 19.00 Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu zaprasza na koncert, podczas którego muzycy NFM Filharmonii Wrocławskiej pod batutą Samy’ego Rachida wykonają pochodzący z wcześniejszego okresu aktywności Maxa Brucha I Koncert skrzypcowy g-moll, zestawiając go w programie z dwoma wyjątkami z dorobku Wolfganga Amadeusa Mozarta. Partię solową wykona szwedzki wirtuoz Daniel Lozakovich.

Daniel Lozakovich, fot. za strony artysty na FB

Urodzony w 2001 roku skrzypek już w wieku piętnastu lat podpisał kontrakt z prestiżową wytwórnią Deutsche Grammophon, co otworzyło przed nim drzwi do błyskotliwej, dynamicznie rozwijającej się kariery. Ma on w dorobku pięć albumów, gra też przy okazji ważnych wydarzeń – jednym z nich był występ z Orchestre philharmonique de Radio France z okazji ponownego otwarcia zrekonstruowanej po pożarze katedry Notre Dame w Paryżu. 

Długowieczny i niezwykle pracowity Max Bruch w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku był znaczącą postacią niemieckiego życia muzycznego. Choć przedstawiająca artystę rzeźba do dziś zdobi fasadę ratusza w Kolonii, los związał go również z Wrocławiem – to tu w latach 1883–1890 Bruch mieszkał i działał. Jego trzyczęściowy I Koncert skrzypcowy g-moll jest jednym z najpopularniejszych dzieł Niemca. Powstało w 1866 roku, kiedy miał on dwadzieścia osiem lat. Chociaż napisał potem wiele innych kompozycji (w tym dwa kolejne koncerty skrzypcowe), to żadna z nich tej nie dorównała sławą. Jest ona lekka, słoneczna, pełna wdzięku i energii, a partia solowa należy zdecydowanie do bardziej lirycznych niż popisowych. Duży wpływ na sukces utworu miała także wielka inwencja melodyczna autora. 

W przeciwieństwie do dorobku Brucha, którego dzieła we współczesnym kanonie wykonawczym można policzyć na palcach jednej ręki, miejsce twórczości Wolfganga Amadeusa Mozarta w repertuarze jest pewne i niezagrożone. Podczas koncertu usłyszymy Divertimento KV 136 napisane przez zaledwie szesnastoletniego Salzburczyka. Ten pogodny, trzyczęściowy utwór stanowi – podobnie jak gra Lozakovicha w pierwszej części wieczoru – przykład geniuszu młodości. Do gatunków osiemnastowiecznej muzyki rozrywkowej, tak jak divertimento, należała serenada. Właśnie z tym typem kompozycji wiążą się początki słynnej Mozartowskiej Symfonii D-dur KV 385 „Haffnerowskiej”. Austriak skonstruował ją, by zapewnić muzyczną oprawę ceremonii nadania szlachectwa Sigmundowi Haffnerowi, przyjacielowi rodziny. Później, decydując się na prezentację dzieła podczas koncertu w Wiedniu, autor poddał je modyfikacjom. Dzisiaj Symfonia stanowi ucieleśnienie lekkości stylu klasycznego.

Program:

W.A. Mozart Divertimento D-dur KV 136

M. Bruch I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26

***

W.A. Mozart Symfonia D-dur KV 385 „Haffnerowska”


Wykonawcy:

Samy Rachid – dyrygent

Daniel Lozakovich – skrzypce

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut


informacja prasowa


 


piątek, 7 listopada 2025

Poruszyć świat - R. Schumann, F. Liszt i A. Dvořák w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź koncertu/

 7 listopada o 19.00 Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu zaprasza na koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej prowadzonej przez Thomasa Sanderlinga otworzą dwie kompozycje romantycznych mistrzów, które w zamierzeniu miały być jedynie wstępami do większych całości. Cieszą się one jednak uznaniem jako samodzielne pozycje repertuarowe. Po przerwie usłyszymy niedoceniane czasem arcydzieło Antonína Dvořáka. Przed koncertem, o 18.00, spotkanie z dyrektorką NFM – Olgą Humeńczuk, które poprowadzi Agnieszka Ostapowicz.

NFM Filharmonia Wrocławska / fot. Łukasz Rajchert

Na początku zabrzmi uwertura do jedynego utworu operowego, jaki wyszedł spod pióra Roberta Schumanna. Urodzony w 1810 roku artysta zdecydował się wykorzystać w nim historię Genowefy Brabanckiej – według legendy niesłusznie oskarżonej o cudzołóstwo żony rycerza biorącego udział w krucjacie. Orkiestrowe otwarcie do kompozycji wbrew przyjętej praktyce powstało zanim Niemiec napisał pozostałą część muzyki do widowiska. Choć w czasie premiery opera została przyjęta z niechęcią, wstęp do niej zachwyca pełnym mroku nastrojem średniowiecznej opowieści, fenomenalnie wyrażonym przez wykonawców. Historia poematu symfonicznego Preludia autorstwa Ferenca Liszta związana jest natomiast z cyklem utworów chóralnych Les quatre éléments autorstwa Węgra. Ostatecznie zdecydował on, że powstałe dzieło wykonywane będzie oddzielne pod tytułem zaczerpniętym z piętnastego wiersza zbioru Méditations poétiques Alphonse’a de Lamartine’a. We wstępie do wydania partytury kompozytor pytał: „Czyż życie nie jest szeregiem preludiów do owej nieznanej pieśni, której pierwszą wzniosłą nutę intonuje śmierć?”. Artysta stworzył orkiestrowy majstersztyk. Operuje w nim ogromnymi masami brzmieniowymi, pod względem formy opiera się jednak na przekształceniach kilku zaledwie muzycznych myśli.

W drugiej części koncertu orkiestra wykona VII Symfonię d-moll Antonína Dvořáka. Jej dramatyzm co najmniej dorównuje utworom z pierwszej części wieczoru, a inspiracją do jej powstania było narodowe przesilenie w Czechach. Największe wrażenie na muzyku zrobił wówczas – a dokładnie w lipcu 1884 roku – przyjazd do Pragi pociągu wiozącego widzów Teatru Narodowego. Wspólna podróż stała się okazją do antyhabsburskich wystąpień (kraj był wówczas częścią Austro-Węgier) i śpiewania patriotycznych pieśni. Co zaskakujące, akurat w tej kompozycji Dvořák unika nawiązań do kultury ludowej. „Nie myślę o niczym innym, jak tylko o tym nowym dziele, które musi być w stanie poruszyć świat – oby Bóg pozwolił, żeby tak się stało!” – pisał w liście ogarnięty zapałem twórczym.

Program:

R. Schumann Genoveva – uwertura op. 81

F. Liszt Preludia – poemat symfoniczny S. 97

***

A. Dvořák VII Symfonia d-moll op. 70


Wykonawcy:

Thomas Sanderling – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut

Olga Humeńczuk, fot. Łukasz Rajchert

Spotkajmy się w NFM – Dyrektorka NFM Olga Humeńczuk


07.11 pt. 18:00

NFM, foyer -1, czerwone kanapy


Olga Humeńczuk to menedżerka z wieloletnim doświadczeniem w zakresie zarządzania instytucją kultury i produkcji wydarzeń artystycznych, a także dyplomowana wiolonczelistka. Jako koordynatorka prac związanych z projektem i budową Narodowego Forum Muzyki – ze strony zarówno inwestora, jak i instytucji – współpracowała z projektantami akustyki, architektami, inżynierami oraz innymi partnerami inwestycji. Równolegle brała udział w procesie łączenia Filharmonii im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu i Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans oraz tworzenia struktury organizacyjnej i procesów wewnętrznych nowo powstałej instytucji: Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego.

Od urodzenia związana jest z Wrocławiem, gdzie kształciła się w klasie wiolonczeli Feliksa Tatarczyka. Ukończyła studia na Politechnice Wrocławskiej na Wydziale Informatyki i Zarządzania z tytułem magistra inżyniera w zakresie zarządzania przedsiębiorstwem, a także studia podyplomowe w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu w zakresie Zarządzania Projektem. W latach 2012–2024 była zastępczynią Andrzeja Kosendiaka, dotychczasowego dyrektora NFM. Kierowała projektami dofinansowanymi z funduszy Unii Europejskiej, w ramach których został wybudowany obiekt NFM, a instytucja wzbogaciła swoje wyposażenie między innymi o organy symfoniczne, fortepiany, instrumenty dla muzyków zespołów artystycznych NFM oraz specjalistyczny sprzęt niezbędny do realizacji wydarzeń. Wprowadziła optymalizacje procesów wewnętrznych instytucji w zakresie między innymi produkcji wydarzeń artystycznych, planowania i zarządzania projektami, brała udział w zmianie systemu rozliczania pracy artystycznej, a także zarządzania procesem tworzenia nowego systemu planowania i monitorowania finansów we współpracy z Uniwersytetem Ekonomicznym we Wrocławiu. Reprezentowała NFM w kraju i za granicą, między innymi na kongresach International Society for Performing Arts w Nowym Jorku czy Seulu, Classical Next w Rotterdamie, Europejskim Forum Muzyki w Rydze, The European Jazz Conference w Budapeszcie i WOMEX w Santiago de Compostela. Ponadto prowadziła zajęcia w ramach warsztatów organizowanych przez Akademię Muzyczną im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu jako ekspertka w dziedzinie organizacji i produkcji wydarzeń artystycznych. Rozpoczęła współpracę z Uniwersytetem Wrocławskim w zakresie przygotowania projektu digitalizacji zasobów NFM, który będzie rozwijany w nadchodzących latach. 

środa, 22 października 2025

Koncert laureata II nagrody XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina: Kevin Chen /zapowiedź koncertu/

24 i 25 października Narodowe Forum Muzyki zaprasza na koncert laureata II nagrody XIX Konkursu Chopinowskiego – Kevina Chena. Pianiście towarzyszyć będzie NFM Filharmonia Wrocławska pod batutą Anny Sułkowskiej-Migoń. Usłyszymy I Koncert fortepianowy e-moll op. 11 lub II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina oraz III Symfonię a-moll op. 56 „Szkocką” F. Mendelssohna-Bartholdy.

Anna Sułkowska-Migoń / fot. Grzegorz Mart

Oba koncerty Fryderyka Chopina są dziełami młodzieńczymi. Koncert f-moll powstał na przełomie 1829 i 1830 roku, natomiast Koncert e-moll napisany został w 1830 roku. Numery opusów tych dzieł są mylące – oddają one bowiem kolejność ich publikacji, a nie powstania. Koncert e-moll nosi numer 11, a Koncert f-moll 21 i z tego też powodu ich numeracja przez długi czas była błędna. Są to natomiast utwory, które wiele łączy. Oba napisano w wirtuozowskim, pełnym blasku i śpiewności stylu brillant, który Chopin poznał, studiując kompozycje Johanna Nepomuka Hummla, Johna Fielda, Ignaza Moschelesa czy Friedericha Kalkbrennera. O ile jednak dzieła tych twórców popadły w zapomnienie, o tyle te autorstwa Chopina stanowią podstawę repertuaru pianistycznego. Jest to zasługa nie tylko ich zaawansowania technicznego (mowa przecież o kompozytorze liczącym dziewiętnaście/dwadzieścia lat!), ale też wielkiej inwencji melodycznej, nastrojowości i głębi emocjonalnej. Kolorytu dodają też im obecne w trzecich ogniwach nawiązania do polskiej muzyki ludowej. Chopin prawykonał oba koncerty w Teatrze Wielkim w Warszawie w marcu i październiku 1830 roku – i odniósł ogromny sukces.

Także powszechnie stosowana numeracja III Symfonii a-moll „Szkockiej” Mendelssohna Bartholdy’ego jest zwodnicza. Tak naprawdę bowiem to piąte i ostatnie dzieło tego gatunku w dorobku artysty. Zawinił (podobnie jak w przypadku Chopina) wydawca, publikując je jako trzecie w kolejności. Powstawało ono wyjątkowo długo. Kompozytor pracę nad nim rozpoczął w 1829 roku, a inspiracją była podróż do Szkocji, o czym donosił w listach do rodziny. Walczył z nowym utworem do 1831 roku i zrezygnowany odłożył go do szuflady. Powrócił doń dopiero w 1841 roku i ukończył na początku następnego roku. Już w marcu poprowadził prawykonanie w Lipsku. Do symfonii przylgnął podtytuł „Szkocka”, choć nie pochodzi on od Mendelssohna, który nie pozostawił też żadnych komentarzy dotyczących kompozycji. Jednak obecne w niej nawiązania do folkloru tego regionu w połączeniu z mrocznym charakterem muzyki sprawiają, że ów przydomek niezwykle trafnie oddaje charakter dzieła.

Program:

F. Chopin I Koncert fortepianowy e-moll op. 11 lub II Koncert fortepianowy f-moll op. 21

***

F. Mendelssohn-Bartholdy III Symfonia a-moll op. 56 „Szkocka” 


Wykonawcy:

Anna Sułkowska-Migoń – dyrygentka  

Kevin Chen – fortepian

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut

informacja prasowa

środa, 24 września 2025

Narodowe Forum Muzyki zaprasza na koncerty w sezonie 2025/2026!

Narodowe Forum Muzyki rozpoczyna drugą dekadę swojej działalności i w imieniu dyrektorki Olgi Humeńczuk zaprasza na koncerty sezonu artystycznego 2025/2026.


Motywem przewodnim NFM Orkiestry Leopoldinum będzie hasło Better Together. Kierując się tą dewizą, zespół prowadzony przez Alexandra Sitkovetsky’ego zaprosił do współpracy wielu znakomitych gości. 26 września w pierwszym koncercie orkiestry wystąpią dwaj wiolonczeliści: Pablo Ferrández i Kian Soltani. 

Inauguracja kolejnego sezonu w działalności NFM Filharmonii Wrocławskiej świętującej jubileusz osiemdziesięciolecia stanie się spotkaniem ze sztuką wykonawczą artystów doskonale znanych publiczności. 3 października orkiestrę poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk, a solistą będzie Karol Mossakowski – wirtuoz organów i nowy dyrektor serii koncertów organowych w NFM.

Także Chór NFM i Wrocławska Orkiestra Barokowa celebrują jubileusze dwudziestolecia istnienia. Ten pierwszy obchody rozpocznie 5 października koncertem Love of Love pod batutą swojego dyrektora artystycznego Lionela Sowa. Z kolei orkiestra wystąpi 12 października w wraz z francuskim skrzypkiem młodego pokolenia Théotime’em Langlois de Swarte’em.

Połączone chóry dziecięce NFM pod dyrekcją Małgorzaty Podzielny zaprezentują się 26 października wraz z zespołem Małe Instrumenty. 11 listopada, w rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, wystąpi LutosAir Quintet. Lutosławski Quartet i Polish Cello Quartet usłyszymy podczas tegorocznej 22. edycji Jazztopad Festival 16 i 21 listopada. Na kolejne koncerty Wrocław Baroque Ensemble pod batutą maestra Andrzeja Kosendiaka zapraszamy w 2026 roku.

Szczegółowe informacje na temat programu w sezonie 2025/2026 dostępne są na stronie NFM. Bilety można zakupić w Kasie NFM oraz online. 

informacja prasowa

piątek, 19 września 2025

Wariacje. Inauguracja sezonu artystycznego NFM Filharmonii Wrocławskiej

To wyjątkowy moment w działalności NFM Filharmonii Wrocławskiej, świętuje ona bowiem jubileusz swojego osiemdziesięciolecia. Inauguracja kolejnego sezonu w działalności orkiestry będzie spotkaniem ze sztuką wykonawczą dwóch artystów doskonale znanych publiczności. Karol Mossakowski należy do najbardziej cenionych wirtuozów organów naszych czasów, pełni ponadto prestiżową funkcję organisty kościoła św. Sulpicjusza w Paryżu, jest także nowym dyrektorem serii koncertów organowych w NFM. Orkiestrę poprowadzi zaś Jacek Kaspszyk – dyrygent ceniony szczególnie ze względu na interpretacje repertuaru późnoromantycznego. Artyści wykonają kompozycje Wolfganga Amadeusa Mozarta, Witolda Lutosławskiego i Richarda Straussa. Przed koncertem - o 18.00 - spotkanie z Karolem Mossakowskim w foyer NFM.


Na przełomie 1782 i 1783 roku „Wiener Zeitung” donosił czytelnikom, że „Herr Kapellmeister Mozart niniejszym informuje szanowną publiczność o wydaniu trzech nowych, ostatnio ukończonych koncertów na fortepian”. Wśród nich znalazł się Koncert fortepianowy A-dur KV 414, czyli dwunaste dzieło tego gatunku w dorobku twórcy. Jest to kompozycja pogodna, a może nawet nieco nostalgiczna, przy tym zaś niezwykle precyzyjnie zarysowana, jeśli chodzi o formę. Przeznaczona została na niewielki skład: instrument solowy, smyczki, oboje i rogi. Wolna część zawiera cytat z uwertury do opery La calamita de’ cuori Johanna Christiana Bacha – mentora Mozarta, który zmarł w Londynie 1 stycznia 1782 roku. Kompozytor pisał o tym w liście do swojego ojca, podkreślając znaczenie dorobku starszego twórcy. Cytat ten jest hołdem złożonym jego pamięci. O koncertach zawartych w zbiorze autor Czarodziejskiego fletu sądził zaś, że stanowią one „szczęśliwe połączenie między zbyt łatwym a zbyt trudnym; są bardzo błyskotliwe, przyjemne dla ucha, naturalne, lecz nie jałowe. Jest w nich parę fragmentów, które zadowolą tylko koneserów, ale i one napisane są tak, by mniej uczeni też odczuli przyjemność, choćby i nie wiedząc, dlaczego”. 

Wirtuozowskie Wariacje na temat Paganiniego to jeden z najpopularniejszych utworów Witolda Lutosławskiego. Powstał w 1941 roku i należał do około dwustu opracowań popularnych dzieł klasycznych, stworzonych na potrzeby wykonań w warszawskich kawiarniach w duecie z Andrzejem Panufnikiem. Artysta oparł się na sławnym Kaprysie a-moll włoskiego twórcy. Kompozycja Lutosławskiego jest znacznie wzbogacona pod względem harmonicznym i ornamentacyjnym w stosunku do oryginału. Słuchaczy co chwila zaskakują pikantne, dysonansowe współbrzmienia i ostre akcenty rytmiczne. Wersja na fortepian i orkiestrę powstała dużo później, bo po koniec lat siedemdziesiątych. Utwory Mozarta i Lutosławskiego zabrzmią w opracowaniach Mossakowskiego na organy i orkiestrę, co pozwoli publiczności spojrzeć na te doskonale znane i lubiane dzieła z nowej perspektywy. 

Drugą część koncertu wypełni monumentalna Symfonia alpejska Richarda Straussa ukończona w 1915 roku i składająca się z dwudziestu dwóch ogniw wykonywanych bez przerw. Jest ona tyleż efektowna, ile osobista, kompozytor uwielbiał bowiem górskie wycieczki. Symfonia przedstawia dzień spędzony na takiej wyprawie: od nocnego wyjścia, poprzez wędrówkę lasem, obok potoku, aż po osiągnięcie szczytu i ucieczkę przed burzą. Autor wykorzystał w niej wiele rzadko używanych instrumentów: hekelfon (barytonową odmianę oboju), maszynę naśladującą wycie wiatru, metalową płytę imitującą grzmoty czy… krowie dzwonki.

​Zapraszamy na spotkanie z dyrektorem artystycznym cyklu koncertów organowych, które odbędzie się w foyer NFM na poziomie -1 (czerwone kanapy) o godz. 18.00.

Program:

W.A. Mozart Koncert fortepianowy A-dur KV 414 (oprac. na organy i orkiestrę K. Mossakowski) 

W. Lutosławski Wariacje na temat Paganiniego (oprac. na organy i orkiestrę K. Mossakowski)

***

R. Strauss Symfonia alpejska op. 64, TrV 233 


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

Karol Mossakowski – organy 

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut

sobota, 13 września 2025

60. Wratislavia Cantans: "Parsifal" Richarda Wagnera /zapowiedź/

14 września o 19.00 zabrzmi ostatni koncert festiwalu Wratislavia Cantans: "Parsifal" Richarda Wagnera. Podczas koncertu ztrzeci akt Wagnerowskiego arcydzieła usłyszymy  w wykonaniu koncertowym solistów, Koweńskiego Chóru Państwowego i NFM Filharmonii Wrocławskiej, których poprowadzi maestro Christoph Eschenbach. 


Złożony z trzech aktów Parsifal stanowi ukoronowanie twórczości Richarda Wagnera. Nie jest to w żadnym wypadku tradycyjnie pojmowana opera. Sam twórca, chcąc wyróżnić ten utwór spośród swoich dramatów muzycznych oraz podkreślić jeszcze bardziej jego głębię i powagę, użył określenia „Ein Bühnenweihfestspiel”, co oznacza uroczyste misterium sceniczne. 

Proces obmyślania i komponowania Parsifala trwał wyjątkowo długo. Pierwsze podejście Wagnera do tematu miało miejsce w 1857 roku, kiedy powstały plany i szkice. Artystę zainspirował przeczytany już w 1845 roku trzynastowieczny romans rycerski Parzival, którego autorem był rycerz i minnesanger Wolfram von Eschenbach. Libretto jednak napisał sam, modyfikując niektóre wątki i dodając swoje własne postacie. Kiedy pomysł stworzenia utworu opartego na tej historii dojrzewał, język muzyczny Wagnera rozwijał się, podobnie jak jego koncepcja totalnego dzieła sztuki, łączącego muzykę, ruch sceniczny i śpiew. Powstał też teatr w Bayreuth, ufundowany przez króla Bawarii Ludwika II Wittelsbacha specjalnie z myślą o wystawianiu dramatów muzycznych autora Pierścienia Nibelunga. Właściwy okres pracy nad Parsifalem przypadł na lata 1877–1882. Został ukończony w styczniu, a jego prawykonanie miało miejsce w lipcu pod batutą Hermanna Leviego. Na widowni zasiedli wówczas m.in. Ferenc Liszt, Anton Bruckner i młodziutki Richard Strauss, a kolejne przedstawienia zaszczycili swoją obecnością przybyli z Paryża twórcy francuscy: Léo Delibes i Camille Saint-Saëns. Rok później w Bayreuth pojawił się nieznany jeszcze szerzej adept dyrygentury, Gustav Mahler, który napisał: „Wiedziałem, że odkryłem rzecz największą, najboleśniejszą którą nosić będę w sobie bez skazy aż do samej śmierci”. 

Wagner wyraził życzenie, aby przez trzy dekady od powstania Parsifala wystawiać go scenicznie wyłącznie w Bayreuth. Chciał w ten sposób umożliwić wytworzenie się tradycji wykonywania tego utworu, czego dopilnować miała (i jej się to udało) jego rodzina. Grano jednak od czasu do czasu ostatnie dzieło Wagnera podczas koncertów, a w Warszawie zabrzmiało po raz pierwszy już w 1904 roku pod batutą Emila Młynarskiego. Do oficjalnego złamania ustaleń i wielkiego skandalu doszło w 1903 roku, kiedy Parsifala pokazała bez zgody familii Wagnerów Metropolitan Opera. Za to po zniesieniu zakazu – pomiędzy styczniem a sierpniem 1914 roku – wystawiono go w pięćdziesięciu teatrach operowych na całym świecie. 

Partię tytułowego bohatera wykona podczas koncertu w NFM wybitny austriacki tenor Nikolai Schukoff, który uczynił ją jedną ze swych specjalności. W Króla Amfortasa wcieli się Tomasz Konieczny, znakomity polski baryton, znany publiczności na całym świecie. Towarzyszyć im będzie jako rycerz Gurnemanz niemiecki bas René Pape, występujący na deskach teatrów operowych tej miary, co Metropolitan Opera, Lyric Opera of Chicago, Royal Opera House Covent Garden, Wiener Staatsoper czy, last but not least, La Scala. 

Program:

Richard Wagner Parsifal – dramat muzyczny (akt III) 

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Nikolai Schukoff – Parsifal (tenor)

Tomasz Konieczny – Amfortas (bas-baryton) 

René Pape – Gurnemanz (bas) 

Isabelle Cals – Kundry (sopran)

Kauno Valstybinis Choras

Robertas Šervenikas – kierownictwo artystyczne Kauno Valstybinis Choras

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 90 minut

Lokalizacja:

NFM, Sala Główna ORLEN

plac Wolności 1, Wrocław


informacja prasowa


wtorek, 27 maja 2025

"Tytan" - koncert na zakończenie sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej /zapowiedź/

30 maja o 19.00, podczas koncertu wieńczącego sezon NFM Filharmonii Wrocławskiej pod batutą maestra Christopha Eschenbacha, usłyszymy I Symfonię Gustava Mahlera. Jedno z najczęściej wykonywanych arcydzieł romantyzmu w czasie, gdy powstawało, było utworem niezwykle kłopotliwym. Wykonanie słynnego "Tytana" poprzedzi prezentacja nowej kompozycji Agaty Zubel – urodzonej we Wrocławiu artystki słynącej z prawykonań i nagrań dzieł współczesnych. O godz. 18.00 gościem cyklu „Spotkajmy się w NFM” będzie Dawid Jarząb - menedżer NFM Filharmonii Wrocławskiej.

Christoph Eschenbach, fot. Manu Teobald

Pierwotną wersję swojej I Symfonii Gustav Mahler napisał na przestrzeni lat 1884–1888. Jej prawykonanie odbyło się 20 listopada 1889 roku w Budapeszcie. Została przyjęta niezwykle chłodno – krytycy okrzyknęli ją „parodią symfonii”, a nawet postulowano, by Mahler, ceniony jako dyrygent, zarzucił kolejne próby kompozytorskie. Artysta zareagował na te uwagi wprowadzeniem całego szeregu poprawek, wykreślając chociażby część zatytułowaną Blumine oraz komentarz literacki. Pomimo usunięcia tego drugiego, utwór należy traktować jako przykład muzyki programowej.

Tytuł "Tytan" (z którego Mahler ostatecznie zrezygnował, ale który przylgnął do kompozycji) odsyła do tak samo zatytułowanej powieści niemieckiego romantycznego pisarza Jeana Paula, opisującej przemianę młodzieńca w dojrzałego władcę. Pierwsza część symfonii stanowi afirmację natury budzącej się wiosną do życia. W kolejnym ogniwie – najprostszym i najkrótszym – odnajdziemy rytm austriackiego lendlera. Następujący potem marsz żałobny oparty został na temacie popularnej piosenki Panie Janie o korzeniach sięgających średniowiecza. Zestawiony jest on z wieloma różnorodnymi epizodami. Ostatnia część natomiast, według objaśnień samego kompozytora, to „obraz bitwy, w której przybliża się dalekie zwycięstwo”.

Program:

A. Zubel Uwertura nieakademicka* (prawykonanie)

G. Mahler I Symfonia D-dur „Tytan”


Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska

Czas trwania: 120 minut


*Zamówienie Narodowego Forum Muzyki dla NFM Filharmonii Wrocławskiej. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Zamówienia kompozytorskie”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca.

informacja prasowa


Menedżer NFM Filharmonii Wrocławskiej Dawid Jarząb będzie gościem cyklu „Spotkajmy się w NFM” (godz. 18.00, czerwone kanapy, prowadzenie: Agnieszka Ostapowicz).


czwartek, 17 kwietnia 2025

"Głębia duszy" - koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej, Chóru NFM i solistów pod dyr. Christopha Eschenbacha /zapowiedź/

 25 kwietnia o 19.00 Narodowe Forum Muzyki zaprasza na koncert, podczas którego maestro Christoph Eschenbach wraz z NFM Filharmonią Wrocławską i Chórem NFM zaprezentuje dwa dzieła, które łączy poważny charakter, wielka głębia emocjonalna i humanistyczne przesłanie. Pierwsze z nich to "Ocalały z Warszawy" Arnolda Schönberga, czołowego awangardzisty tworzącego w pierwszej połowie XX wieku. O "Niemieckim Requiem" sam jego twórca, Johannes Brahms, wyraził się kiedyś, że być może powinien nazwać je „ludzkim requiem”. 

Christoph Eschenbach / fot. Manu Teobald

Ocalały z Warszawy Arnolda Schönberga to przeznaczony na narratora, chór i orkiestrę utwór z 1947 roku zadedykowany ofiarom holocaustu. Kompozytor sam napisał tekst do niego, zaznaczając, że oparł się na świadectwach, które otrzymał bezpośrednio lub pośrednio. Na końcu dodał jedną z najważniejszych modlitw żydowskich w języku hebrajskim – Shema Yisroel. Zgodnie ze słowami twórcy, dzieło jest ostrzeżeniem „dla wszystkich Żydów, aby nigdy nie zapomnieli, co im wyrządzono i nigdy nie zapomnieli, że nawet ludzie, którzy nie zrobili tego osobiście, wyrazili na to zgodę i uznali za konieczne potraktować nas w ten sposób. Nie powinniśmy nigdy tego zapomnieć, nawet jeżeli odbyło się to w inny sposób, niż opisuję w Ocalałym. To nie ma znaczenia. Najważniejsze jest, że widziałem to w mojej wyobraźni”. Radykalizm języka muzycznego zastosowanego przez kompozytora pozostaje tu w całkowitej zgodzie z podjętą przez niego tematyką. Pomimo krótkiego czasu trwania "Ocalały z Warszawy" przemawia muzyczną głębią.

Johannes Brahms był artystą kojarzonym powszechnie z muzycznym konserwatyzmem, a jednak awangardzista Schönberg uważał go za jednego z najważniejszych kompozytorów drugiej połowy XIX wieku. W 1933 roku wygłosił nawet wykład radiowy zatytułowany "Brahms postępowy", w którym wskazywał na zdolność tego twórcy do budowania dużych form z bardzo ograniczonej liczby elementów, co nazwał techniką „permanentnej wariacji”. Stała się ona impulsem do rozwoju dodekafonii, którą usłyszymy w "Ocalałym z Warszawy". Natomiast "Niemieckie Requiem" jest dziełem pod wieloma względami bardzo nietypowym. Muzyka ma charakter medytacyjny, przepełniona jest melancholią i pozbawiona dramatycznych, pełnych patosu obrazów Sądu Ostatecznego znanych z mszy żałobnych Mozarta, Berlioza czy Verdiego. Brahms zrezygnował bowiem z tekstów liturgicznych, a zamiast nich wykorzystał niemieckie przekłady psalmów opracowane przez Marcina Lutra. Także jego styl chóralny jest zupełnie odmienny od quasi-operowej muzyki liturgicznej pisanej przez wielu innych twórców. Znać w nim doświadczenie w pisaniu muzyki przeznaczonej dla zespołów chóralnych, ale jej wyraz jest zupełnie odmienny. To samo dotyczy głosów solowych – są one wtopione w brzmienie chóru i orkiestry, nie są popisowe. Współcześni Brahmsowi odbiorcy byli z tego powodu nieco zawiedzeni, ale nie da się zaprzeczyć, że powstała kompozycja niosąca potężne emocje, które poruszają głębię duszy.

Program:

A. Schönberg Ocalały z Warszawy op. 46*

J. Brahms Niemieckie Requiem op. 45 

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Soliści 

Aleksandra Zamojska – sopran

Michael Nagy – baryton 

Michael Nagy – narrator*

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM

Detlef Bratschke – przygotowanie Chóru NFM

NFM Filharmonia Wrocławska



czwartek, 3 kwietnia 2025

"Oda do radości" - IX Symfonia Ludwiga van Beethovena w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

4 kwietnia o 19.00 W Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu zabrzmi IX Symfonia Ludwiga van Beethovena! NFM Filharmonię Wrocławską, znakomitych solistów: Sarah Romberger – mezzosopran, Sung Min Song – tenor, Jan Martiník – bas oraz Chór Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie poprowadzi maestro Christoph Eschenbach.

Christoph Eschenbach / fot. Manu Teobald

„O bracia, nie w te tony! Pełną piersią w milsze uderzmy, górniejsze i bardziej radosne!” – brzmią słowa dopisane przez Ludwiga van Beethovena do Ody do radości Friedricha Schillera. To one właśnie stanowią wstęp do wersów poematu wykorzystanego w kantacie i będącej finałem IX Symfonii mistrza z Bonn. 

Pierwsze szkice słynnej melodii, która została wykorzystana do umuzycznienia tekstu Schillera i dziś jest już częścią popkultury, wyprzedzają skomponowanie Dziewiątej o aż trzydzieści pięć lat. Jako że Symfonia miała swoją premierę 7 maja 1824 roku, to nawet ze względu na sam tylko czas napisania utworu można widzieć go jako pomost między klasycyzmem a romantyzmem. Albo patrzeć przez pryzmat zastosowanych przez Beethovena rozwiązań formalnych podważających klasyczne wzorce. Warto wspomnieć nie tylko o ogromnych rozmiarach kompozycji i zaangażowaniu śpiewaków do wykonania jej czwartej części, lecz także chociażby o zamienieniu miejscami w układzie symfonii ogniw tanecznego (scherza) i wolnego lub ściślejszej integracji materiału melodycznego w obrębie całości czy rozbudowanych odcinkach codalnych.

Choć dziś trudno w to uwierzyć, to przełomowe arcydzieło nie od razu trafiło do wykonawczego kanonu. Znalazło się w nim dopiero pięćdziesiąt lat po swojej wiedeńskiej premierze za sprawą Richarda Wagnera. Znaczące było wykonanie utworu pod jego batutą w Bayreuth Festspielhaus w 1872 roku. „Dziewiąta Symfonia Beethovena stała się mistycznym przedmiotem wszystkich moich fantastycznych muzycznych myśli i pragnień. Najpierw przyciągnęła mnie do niej opinia krążąca wśród muzyków nie tylko w Lipsku, że została ona napisana przez Beethovena, kiedy ten był już na wpół obłąkany. Uważano, że jeśli chodzi o przedsięwzięcia fantastyczne i niezrozumiałe, to jest ona non plus ultra i to wystarczyło, by rozbudzić we mnie żarliwe pragnienie zbadania tego tajemniczego dzieła” – wspominał autor Złota Renu.

Program:

L. van Beethoven IX Symfonia d-moll op. 125


Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Chen Reiss – sopran

Sarah Romberger – mezzosopran

Sung Min Song – tenor

Jan Martiník – bas

Chór Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

Piotr Piwko – kierownictwo artystyczne Chóru Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

70 minut

informacja prasowa


piątek, 28 lutego 2025

Symfonia Wagnerowska i spotkanie z Agatą Zubel w Narodowym Forum Muzyki

28 lutego o 18.00 Agnieszka Ostapowicz zaprasza na spotkanie z Agatą Zubel - kompozytorką i wokalistką koncertującą na całym świecie, profesorką Akademii Muzycznej we Wrocławiu. O 19.00, podczas koncertu NFM Filharmonii Wrocławskiej, Dima Slobodeniouk poprowadzi dzieła Richarda Straussa i Antona Brucknera – dwóch twórców, na których autor Pierścienia Nibelungów wywarł przemożny wpływ. W roli solisty grającego na rogu wystąpi Stefan Dohr.

Stefan Dohr / fot. Simon Pauly

Richard Wagner był kompozytorem, który zdominował świat muzyki niemieckiej na prawie sto lat. Do fascynacji jego postacią przyznawali się zarówno inni twórcy, jak i wykonawcy, a na określenie tej obsesji stworzono nawet żartobliwie fikcyjną jednostkę chorobową – wagneritis. Podczas koncertu NFM Filharmonii Wrocławskiej Dima Slobodeniouk poprowadzi dzieła Richarda Straussa i Antona Brucknera – dwóch twórców, na których autor Pierścienia Nibelungów wywarł przemożny wpływ. 

Dorobek Richarda Straussa reprezentowany będzie przez dwie kompozycje pochodzące z antypodów jego twórczości. Nie będą to cieszące się wielką popularnością poematy symfoniczne, a dzieła bardziej zapoznane, ale zdecydowanie warte wysłuchania. Jednoczęściowa, czerpiąca inspirację z muzyki epoki klasycyzmu Serenada Es-dur na instrumenty dęte powstała w 1881 roku, kiedy artysta miał zaledwie siedemnaście lat. II Koncert Es-dur na róg i orkiestrę skomponował w 1942 roku w Wiedniu, a więc w ostatniej fazie swojej twórczości, kiedy powrócił do muzyki epoki klasycyzmu jako źródła inspiracji. Swoje dzieło zadedykował pamięci ojca, Franza Straussa. Był on znakomitym waltornistą, muzykiem orkiestry dworskiej w Monachium, znanym powszechnie z konserwatywnego gustu – nie uważał dzieł Wagnera za muzykę, co nie przeszkodziło mu znakomicie ich wykonywać. Jego kunszt doceniał także autor Parsifala, który twierdził, że Strauss grał tak pięknie, że nie był w stanie złościć się na niego za jego poglądy! Ten pogodny trzyczęściowy utwór wydaje się być wręcz zaprzeczeniem ponurych czasów, w których powstał, a które były trudne także dla sędziwego artysty. 

III Symfonia d-moll Antona Brucknera nazywana jest „Wagnerowską”. We wrześniu 1873 roku jej autor spotkał się z Wagnerem i pokazał mu partytury swojej II i III Symfonii (która nie była jeszcze wówczas ukończona), pytając, która z nich bardziej mu się podoba. Wagner wybrał Trzecią, a Bruckner, zadowolony z tej decyzji, zadedykował mu ją. Pierwsza wersja dzieła  zawierała wiele cytatów m.in. z Walkirii czy z Tristana i Izoldy. Została przedstawiona Filharmonikom Wiedeńskim, ale orkiestra odrzuciła ją jako nienadającą się do wykonania. Bruckner gruntownie przerobił dzieło i tym razem zyskała akcept, ale pech nie przestawał prześladować twórcy: dyrygent Johann von Herbeck, który zgodził się poprowadzić symfonię, zmarł niedługo przed koncertem. Jego miejsce zajął sam kompozytor, co skończyło się absolutną katastrofą. Był on bowiem fatalnym kapelmistrzem, a niechętna mu publiczność zaczęła opuszczać salę w trakcie trwania utworu. Kompozytor odłożył „Wagnerowską” na kilkanaście lat, by w końcu sporządzić jej ostateczną wersję. Dziś Trzecia uważana jest przez badaczy za pierwszą z dojrzałych symfonii Brucknera, chętnie też wykonują ją dyrygenci zainteresowani muzyką wielkiego Austriaka.

Program:

R. Strauss Serenada Es-dur na instrumenty dęte op. 7, TrV 106, II Koncert Es-dur na róg i orkiestrę TrV 283 

***

A. Bruckner III Symfonia d-moll WAB 103 


Wykonawcy:

Dima Slobodeniouk – dyrygent

Stefan Dohr – róg

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut


Agata Zubel podczas koncertu "Les illuminations", Wratislavia Cantans 2020,
fot. Łukasz Rajchert

Spotkajmy się w NFM – prof. Agata Zubel

28.02 pt. 18:00
NFM, foyer -1

informacja prasowa

Urodziny Zofii Kossak w Górkach Wielkich

9 i 10 sierpnia w ruinach Dworu Kossaków znów będzie gwarno, jak dawniej, kiedy do Górek Wielkich zjeżdżali się m.in.: Maria Dąbrowska, Wańk...

Popularne posty