Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Jacek Kaspszyk, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Jacek Kaspszyk, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 czerwca 2026

NOSPR / Kaspszyk / Sabadus / Wśród szczytów i obłoków /zapowiedź/

11 czerwca o 19.30 w NOSPR będzie miało miejsce wydarzenie szczególne – światowa premiera nowej kompozycji Joanny Wnuk-Nazarowej, cenionej kompozytorki i wieloletniej dyrektorki NOSPR. Orkiestrę poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk. Przed koncertem, o godz. 18.30, zapraszamy do sali kameralnej na spotkanie z red. Marcinem Majchrowskim (Program 2 Polskiego Radia), który omówi wykonywane tego wieczoru utwory.

Jacek Kaspszyk / fot. Maciej Zienkiewicz

90-lecie NOSPR to okazja szczególna, dlatego w sezonie 2025/2026 nie może zabraknąć prawykonania dzieła polskiego kompozytora. A trudno o osobę bardziej związaną z naszą orkiestrą i instytucją niż Joanna Wnuk-Nazarowa, która przez 18 lat kierowała NOSPR, potem zaś poświęciła się intensywnej pracy twórczej. Podczas koncertu usłyszymy premierowo jej utwór Zwiastowanie do słów Rilkego (29 grudnia 2026 roku przypada 100. rocznica jego śmierci.) na kontratenor, wielką orkiestrę symfoniczną i dawne instrumenty. W kompozycji wykorzystany został wiersz Zwiastowanie (Verkündigung). To monolog archanioła Gabriela, który po długiej podróży wyjawia Maryi, że zostanie Matką Boga. Poetycka wizja uwidoczni się w muzyce już choćby za sprawą wyjątkowego składu wykonawców. Wielka orkiestra symfoniczna jawić się będzie niczym kosmos, zespół muzyki dawnej przeniesie słuchaczy do izdebki Marii, a kontratenor zaśpiewa głosem archanioła Gabriela. 

W drugiej części koncertu wciąż pozostaniemy w nurcie muzyki programowej. Symfonia alpejska Richarda Straussa to opowieść o pięknie przyrody. W kompozycji tej, podzielonej na 22 odcinki, ukazany został dzień spędzony w górach. Dzieło wyróżnia się sugestywnością w muzycznym odmalowaniu natury: Strauss sportretował tu zarówno śpiew ptaków, jak i gwałtowną burzę. Efekty te udało mu się osiągnąć za sprawą wyjątkowo dużej obsady, ale także dzięki wykorzystaniu nietypowych instrumentów, takich jak tuby wagnerowskie, hekelfon, krowie dzwonki czy maszyny naśladujące odgłosy grzmotów i wiatru.

Julia Broniowska / NOSPR


Program:

Joanna Wnuk-Nazarowa, Zwiastowanie

Richard Strauss, Symfonia alpejska

Wykonawcy:

Dyrygent  Jacek Kaspszyk

Valer Sabadus – kontratenor

NOSPR

{oh!} Essence

w składzie:

Martyna Pastuszka, Katarina Aleksić – skrzypce

Natalia Reichert – altówka

Piotr Wacławik, Mireia Peñalver – viola da gamba

Michał Bąk – kontrabas

Anna Firlus – klawesyn

Pedro Castro, Michaela Koudelková, Anežka Wacławik – flety proste


Czas trwania koncertu (łącznie z przerwą): ok. 90 minut  

informacja prasowa

środa, 15 listopada 2017

IV Symfonia A. Brucknera: Hymn ku czci pierwotnej natury /relacja z koncertu/

Obrazowośćpłomienny hymn ku czci pierwotnej natury - we wspaniałym wykonaniu Orkiestry Symfonicznej NFM pod batutą Jacka Kaspszyka.


Koncert IV Symfonia A. Brucknera: Jacek Kaspszyk i Orkiestra Symfoniczna NFM, fot. Sławek Przerwa

Mieliśmy niedawno możliwość wysłuchania VII Symfonii Antona Brucknera w znakomitej interpretacji Stanisława Skrowaczewskiego, który uchodzi za największego znawcę twórczości tego kompozytora, a jeszcze w tym samym miesiącu dane nam było ponownie obcować z muzyką wielkiego romantyka. Tym razem była to IV Symfonia Es-dur, zwana "Romantyczną". Orkiestrę Symfoniczną NFM poprowadził maestro Jacek Kasprzyk - jeden z najwybitniejszych polskich dyrygentów - aktualnie dyrektor artystyczny Filharmonii Narodowej w Warszawie, stale obecny na scenach Europy, ale także częsty gość na Dalekim Wschodzie.

Dziewięć symfonii Brucknera


Chociaż doskonale pamiętamy, że Ludwig van Beethoven napisał dziewięć symfonii, zdajemy się nie pamiętać, iż Anton Bruckner napisał ich dokładnie tyleż samo i są to dzieła równie wybitne, a przy tym mocno zanurzone w myśli chrześcijańskiej. Rzecz w tym, że nie odniosły one od razu sukcesu, co kompozytor - bardzo wrażliwy na wszelkie niepowodzenia – przepłacał stanami depresyjnymi. Sława wspaniałego organisty katedry w Linzu sprawiła jednak, że zaproponowano mu stanowisko  profesora kontrapunktu, generałbasu i organów w Konserwatorium Wiedeńskim. W rezultacie przeniósł się do stolicy i od tej pory skoncentrował na tworzeniu dzieł symfonicznych. Tam właśnie powstały wszystkie jego symfonie, z wyjątkiem pierwszej, którą skomponował w Linzu, a także "Kwintet smyczkowy" i "Te Deum". Kompozytor był jednak nieśmiały i nie miał siły przebicia w środowisku, w którym ton nadawał krytyk Edward Hanslick. Dopiero dzięki wsparciu przyjaciół – dyrygentów: Arthuta Nikischa i Franka Schalka został zauważony i doceniony. Przyczyniła się do tego właśnie trzecia, poprawiona wersja IV Symfonii Es-dur (1881 r.), która odniosła w Wiedniu pierwszy sukces. Prawdziwy triumf przyniosła Brucknerowi jednak VII Symfonia E-dur, o której pisałam w związku z występem Stanisława Skrowaczewskiego.

Jacek Kaspszyk, Orkiestra Symfoniczna NFM, fot. Sławek Przerwa

Hymn ku czci pierwotnej natury


W programie koncertu Piotr Matwiejczuk porównał twórczość Antona Brucknera do pisarstwa Johna Ronalda Reuela Tolkiena, podkreślając głęboką wiarę ich obu i zamiłowanie do kontemplacji przyrody. Zapewne takie porównanie jest współczesnemu słuchaczowi muzyki bliższe, mnie jednak twórczość kompozytora nasuwa na myśl pewien fragment rozważań Ludwika Tiecka - poety i myśliciela wczesnego romantyzmu:

Jakże  szczęśliwy jest człowiek, że gdy nie wie, dokąd uciec, jak się uratować, jeden jedyny ton, jeden dźwięk wyciąga ku niemu tysiące anielskich ramion, obejmuje go i unosi w górę! – pisał w swoich "Dywagacjach o sztuce” – Kiedy jesteśmy z dala od naszych przyjaciół, od naszych bliskich, i z gnuśnym niezadowoleniem błądzimy po pustym lesie, wówczas odzywa się w oddali róg, tylko kilka akordów, a przecież czujemy, jak na skrzydłach tych dźwięków dogania nas czyjaś tęsknota, jak wszystkie dusze, których nam brakowało i które opłakiwaliśmy, znowu są obecne. Te dźwięki mówią nam o nich, czujemy wyraźnie, że także im brak jest nas i że nie ma rozdzieleni.

Można bez wątpliwości odnaleźć owo panteistyczne, romantyczne odczucie świata w IV Symfonii, nie bez przyczyny zwanej "Romantyczną". Scherzo obrazuje uroki wiejskiego polowania; konstytuuje zasadniczy temat dzieła, zaskakując ludową rubasznością, harmonicznym kolorytem i rzadką, na tle innych dzieł artysty, pogodą ducha. Dramatyczny finał, wprowadzający w pełen grozy nastrój burzy, dzięki znacznemu zagęszczeniu aparatu symfonicznego oraz natrętnym reminiscencjom napływającym z poprzednich części, ideowo najbardziej zbliża się do Wagnerowskich scen szaleństwa.

Jacek Kaspszyk, Orkiestra Symfoniczna NFM, fot. Sławek Przerwa 

Panteistyczne odczucie świata przenika cały utwór, począwszy od pierwszych akordów - od subtelnego dźwięku skrzypiec, wieszczących potężną, uduchowioną frazę, do której stopniowo dołączają drewniane instrumenty dęte oraz rogi, tworząc wspaniały i płomienny hymn ku czci pierwotnej natury. Charakterystyczna dla tej muzyki obrazowość bezpośrednio apeluje do naszych zmysłów, wabiąc je tajemniczością leśnych scenerii, przesyconych na przemian to światłem, to gęstym mrokiem. W IV Symfonii fragmenty kontemplacyjne, ekstatyczne i dramatyczne przeplatają się ze sobą ściśle, przenikając w niebywałym napięciu duchowym i kulminując w pełnym światła Boskim objawieniu. IV Symfonia wyraża bowiem umiłowanie przyrody i Boskiego porządku we wszechświecie.

Wszystkie te duchowe treści mogliśmy poczuć i kontemplować dzięki wspaniałemu wykonawstwu Orkiestry Symfonicznej Narodowego Forum Muzyki i dyrygentowi, który przez lata z tą orkiestrą współpracował: Jackowi Kaspszykowi. Gromkie brawa długo nie milkły. Pozostaje mieć nadzieję, że usłyszymy kolejne, równie wspaniałe, interpretacje dzieł Antona Brucknera.

Koncert odbył się w kwietniu 2016 roku.
Artykuł ukazał się 28 kwietnia 2016 r. na portalu Kulturaonline.

czwartek, 13 czerwca 2024

Carpe diem. Schubert i Mahler na zakończenie sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej /zapowiedź/

14 czerwca o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki czeka nas ekscytujący koncert. Usłyszymy III Symfonię D-dur F. Schuberta i  IV Symfonię G-dur G. Mahlera w wykonaniu NFM Filharmonii Wrocławskiej, którą poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk – wybitny dyrygent, szczególnie ceniony za interpretacje muzyki późnoromantycznej.  W partiach solowych wystąpi Aleksandra Kubas-Kruk – sopran.

Jacek Kaspszyk / fot. Maciej Zienkiewicz

Koncert otworzy III Symfonia D-dur Franza Schuberta. Dzieło to powstało w okresie, w którym kompozytor był jeszcze zapatrzony w klasyczne wzorce. Jest pełne wdzięku, pogody, pokazuje też znakomite opanowanie warsztatu i wielką inwencję melodyczną młodego artysty, który ukończył je krótko po osiemnastych urodzinach, w lipcu 1815 roku. Odnaleźć tu można zarówno wpływy twórczości Josepha Haydna jak i Gioacchina Rossiniego, co szczególnie mocno odczuwalne jest w finale, będącym stylizacją śmiałego i pełnego temperamentu włoskiego tańca.

Drugą część koncertu wypełni ukończona w 1900 roku IV Symfonia G-dur Gustava Mahlera. To dzieło pełne paradoksów. Z jednej strony jest lekkie, słoneczne, przepełnione radością, nawiązujące do stylu klasycznych symfonii Wolfganga Amadeusa Mozarta i Josepha Haydna. Z drugiej zaś strony kompozytor podejmuje w nim tematykę życia po śmierci, którą jednak rozpatruje z perspektywy dziecka. Stąd też mnogość rozmaitych muzycznych symboli. Płynny tok narracji w pierwszym ogniwie przerywa potężna kulminacja, zawierająca fanfarę trąbki, wykorzystaną później przez Mahlera w marszu żałobnym w V Symfonii, a także uderzenie tam-tamu symbolizujące śmierć i grozę. Ogniwo drugie to danse macabre, w którym solo przestrojonych o pół tonu do góry skrzypiec wyobraża grającą na tym instrumencie śmierć. Śpiewną i pogodną część trzecią wieńczy potężna kulminacja, w której komentatorzy widzą obraz otwierających się bram raju. Za taką interpretacją przemawia fakt, że Mahler cytuje w tym miejscu motyw wieczności ze swojej II Symfonii. Finał nosi tytuł "Niebiańskie życie". Jest to pieśń z solo sopranu z tekstem zaczerpniętym ze zbioru "Czarodziejski róg chłopca". Także ten obrazek pełen jest sprzeczności. Z jednej strony przestawia radosną niebiańską ucztę, jednak okupiona ona jest cierpieniem zwierząt. W pewnym momencie waltornia imituje nawet porykiwania prowadzonego na rzeź wołu. Podejmująca tematykę przemijania symfonia Mahlera wydaje się idealnie współgrać ze słowami pieśni Horacego: „Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie…”. Czyż nie dotyczy to życia każdego z nas?

Program:

F. Schubert III Symfonia D-dur D 200

***

G. Mahler IV Symfonia G-dur


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

Aleksandra Kubas-Kruk – sopran

NFM Filharmonia Wrocławska

Czas trwania:

110 minut

Po koncercie, o godz. 21.00 - spotkanie z członkami orkiestry, które poprowadzi Agnieszka Ostapowicz. Cykl został przygotowany z myślą o posiadaczkach i posiadaczach abonamentów symfonicznych.

poniedziałek, 1 czerwca 2026

Fenomen Brucknera. Zakończenie sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej

5 czerwca o 19.00 zabrzmi ostatni w tym sezonie artystycznym koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej. Usłyszymy IX Symfonię d-moll Antona Brucknera.  – enigmatyczne dzieło, które kompozytor poświęcił „umiłowanemu Bogu”. Należy ono, wraz z Requiem Wolfganga Amadeusa Mozarta i X Symfonią Gustava Mahlera, do grupy mistrzowskich dzieł, które nie zostały przez swoich twórców ukończone. Już z tego powodu budzą fascynację i prowokują do pytań o kształt, jaki przybrałyby, jeśli ich autorom dane byłoby żyć dłużej. Koncert poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk. Przed koncertem (godz. 17.30, Sala Kameralna) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z NFM Filharmonią Wrocławską.

Koncert IV Symfonia A. Brucknera: Jacek Kaspszyk i Orkiestra Symfoniczna NFM,
kwiecień 2016,  fot. Bogusław Beszlej

Praca Antona Brucknera nad IX Symfonią d-moll trwała bardzo długo, bo aż dziewięć lat. Kompozytor rozpoczął ją już w 1887 roku, ale konieczność bezustannego rewidowania i przygotowywania do druku innych dzieł oraz pogarszające się zdrowie sprawiały, że ciągle musiał ją przerywać. Kiedy zaś zdał sobie sprawę, że śmierć jest już blisko, zasugerował, żeby w miejsce nieukończonego finału wykonywać napisane wcześniej Te Deum. Życzenie Brucknera nie jest jednak prawie nigdy respektowane, a w praktyce koncertowej przyjęło się wykonywanie Dziewiątej w wersji trzyczęściowej, w której dwa ogniwa w wolnym tempie otaczają brutalne, pełne dzikiej energii Scherzo. To muzyka z jednej strony surowa i ascetyczna, pełna uroczystych chorałów instrumentów dętych blaszanych, z drugiej zaś niezwykle indywidualna i zawierająca wyrafinowane, radykalne rozwiązania brzmieniowe. Sam Bruckner trzymał się na uboczu życia muzycznego. Ekscentryczny i naiwny samotnik żyjący głównie wiarą, pełen kompleksów, skromny aż do przesady, pozwalający kolejnym dyrygentom na przerabianie swoich utworów wedle ich życzeń – taki obraz Austriaka wyłania się ze źródeł. Co jednak znamienne, jego twórczość była entuzjastycznie przyjmowana przez kompozytorów młodego pokolenia, a jeden z nich, Gustav Mahler, cenił Brucknera za monumentalizm jego utworów i bogactwo inwencji. 

Program:

A. Bruckner IX Symfonia d-moll WAB 109


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 70 minut

Przed koncertem (godz. 17.30, Sala Kameralna) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z NFM Filharmonią Wrocławską.

informacja prasowa

środa, 25 marca 2026

Les Victoires de la Musique Classique 2026 dla Chóru NFM

Z dumą informujemy, że album "Te Deum pour Notre-Dame" Thierry’ego Escaicha z udziałem Chóru NFM otrzymał nagrodę Les Victoires de la Musique Classique 2026 w kategorii Nagranie Roku. Jest to jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień dla muzyki klasycznej we Francji.

Chór NFM, fot. Łukasz Rajchert

W ramach celebracji ponownego otwarcia katedry Notre-Dame francuski kompozytor i organista Thierry Escaich stworzył hymn na organy, chór dziecięcy, dwa chóry mieszane i orkiestrę – stu osiemdziesięciu śpiewaków i instrumentalistów. Utwór ukazał się nakładem wytwórni Alpha Classics. Nagranie pod batutą Alaina Altinoglu z udziałem hr-Sinfonieorchester Frankfurt miało miejsce 12 czerwca 2025 roku w paryskiej katedrze. Tak o Te Deum pour Notre-Dame pisał „Le Figaro”: „To imponujące dzieło […], w muzyce i słowach obejmuje całą literacką, ludową i duchową historię budowli, w pełni zasłużyło na tę nagrodę. Podobnie jak katedra, co słusznie przypomniał Thierry Escaich, odbierając nagrodę ramię w ramię z Henrim Chaletem, dyrektorem chóru Maîtrise Notre-Dame de Paris […]”.

Te Deum Pour Dama, okładka


CHÓR NFM

Zespół został założony w 2006 r. przez Andrzeja Kosendiaka. Przez 15 lat kierowała nim Agnieszka Franków-Żelazny, a od sezonu 2021/2022 funkcję tę pełni Lionel Sow. Chór szybko zdobył uznanie, wykonując zarówno repertuar a cappella, jak i duże formy oratoryjne, operowe i symfoniczne.

Współpracował z tak znakomitymi dyrygentami, jak Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott czy Krzysztof Penderecki. Wystąpił na ponad 300 koncertach, m.in. w Berliner Philharmoniker, Barbican Centre i Royal Albert Hall w Londynie, Gewandhausie w Lipsku, Filharmonii Paryskiej i Salle Pleyel w Paryżu. Chór był wielokrotnie zapraszany na międzynarodowe festiwale, takie jak BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen, Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival czy Warszawska Jesień. Nawiązał współpracę m.in. z Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker i NOSPR. Ważną częścią pracy zespołu są prawykonania muzyki chóralnej i wokalno-instrumentalnej m.in. takich kompozytorów, jak Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe czy Bob Chilcott.

W dyskografii Chóru NFM znaczące miejsce zajmuje seria nagrań pod dyrekcją Paula McCreesha (wyd. Winged Lion) uhonorowanych prestiżowymi nagrodami, jak również dwie płyty z muzyką Boba Chilcotta The Seeds of Stars oraz Canticles of Light zrealizowane dla wytwórni Signum. W kwietniu 2024 r. album Łukasz Borowicz, nagrany z udziałem zespołu, otrzymał Fryderyka w kategorii „Album roku – muzyka oratoryjna i operowa”, a w czerwcu premierę miało najnowsze nagranie chóru, pierwsze zarejestrowane pod dyrekcją Lionela Sowa – Dance of Death.


NFM CHOIR


The NFM Choir was founded in 2006 by Andrzej Kosendiak. Directed for its first 15 years by Agnieszka Franków-Żelazny, Lionel Sow became its Artistic Director in 2021. The choir has a well-earned reputation for its work in various genres, performing a cappella pieces as well as large-scale oratorios, operas, and symphonic compositions. 


The choir has collaborated with such renowned conductors as Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott and Krzysztof Penderecki, performing more than 300 concerts, including at the Berliner Philharmonie, Barbican Centre and Royal Albert Hall in London, Gewandhaus in Leipzig, as well as the Philharmonie de Paris and Salle Pleyel in Paris.


The NFM Choir is frequently invited to perform at international festivals suchas the BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen,Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival, and Warsaw Autumn. The choir has worked with, among others, Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker, and the Polish National Radio Symphony Orchestra. At the core of the choir’s activity are world premieres of works by such composers as Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe, and Bob Chilcott.


The NFM Choir has made a series of award-winning recordings under the direction of Paul McCreesh issued by Winged Lion, and two discs of Bob Chilcott’s music: The Seeds of Stars and Canticles of Light, on Signum. In April 2024, the Łukasz Borowicz album, recorded with the choir, received a Fryderyk award in the Album of the Year – Oratorio and Opera Music category, and in June the choir’s latest recording was released – the first one on which the NFM Choir is conducted by Lionel Sow, entitled Dance of Death.

informacja prasowa 

środa, 28 stycznia 2026

Daniel Hope & NFM Filharmonia Wrocławska w Narodowym Forum Muzyki! /zapowiedź/

27 lutego o 19.00  w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu wystąpi ponownie wybitny skrzypek, jeden z najbardziej cenionych i wszechstronnych wirtuozów skrzypiec naszych czasów. Uczeń Yehudiego Menuhina nagrywa obecnie dla wytwórni Deutsche Grammophon, szczególnie często sięgając po dzieła napisane w XX i XXI wieku. Nie inaczej będzie podczas występu artysty z NFM Filharmonią Wrocławską, gdy usłyszymy "Koncert skrzypcowy" Benjamina Brittena. Hope ma na swoim koncie znakomite nagranie tego utworu. Muzyków poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk.

Koncert skrzypcowy Benjamina Brittena powstawał w latach 1938–1939, należy zatem do młodzieńczych utworów kompozytora. Chociaż po raz pierwszy zabrzmiał już w 1940 roku w Filharmonii Nowojorskiej w wykonaniu hiszpańskiego skrzypka Antonia Brosy i pod batutą Johna Barbirolliego, to autor nie był ze swojego dzieła do końca zadowolony i wracał do niego aż trzykrotnie, za każdym razem wprowadzając nowe poprawki oraz rewizje. Koncert ten jest przeznaczony na duży skład – obejmuje także rozbudowaną sekcję perkusji. Również jego forma jest nietypowa: zamiast dynamicznego i efektownego popisu kończy się on bowiem poważną, mroczą passacaglią, czyli stylizacją barokowego tańca.

IX Symfonia „Z Nowego Świata” Antonína Dvořáka z kolei swój podtytuł zawdzięcza miejscu powstania. Czeski kompozytor napisał ją bowiem podczas trwającego w latach 1892–1895 pobytu w Stanach Zjednoczonych. Zaproponowano mu wtedy objęcie stanowiska dyrektora National Conservatory of Music w Nowym Jorku, a twórca na to przystał. Czas ten okazał się bardzo inspirujący, a Dvořák chętnie włączał elementy muzyki rdzennych Amerykanów i pieśni negro spirituals do pisanych tam utworów. Najbardziej znanym spośród nich jest właśnie IX Symfonia. Po raz pierwszy zabrzmiała ona w Carnegie Hall w 1893 roku, a kompozytor przyznawał, że przy tworzeniu drugiego i trzeciego ogniwa jego natchnieniem był poemat Pieśń o Hajawacie Henry’ego Wadswortha Longfellowa. Dzieło Dvořáka odniosło wielki sukces, a jego rolę w kulturze podkreśla fakt, że nagranie tego utworu zabrali ze sobą astronauci realizujący misję Apollo 11, podczas której doszło do lądowania na Księżycu.

Program:

B. Britten Koncert skrzypcowy op. 15

***

A. Dvořák IX Symfonia e-moll op. 95 „Z Nowego Świata”


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

Daniel Hope – skrzypce

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 120 minut

informacja prasowa

środa, 20 lipca 2022

"Praświatłość": Gustav Mahler II Symfonia c-moll „Zmartwychwstanie” w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź koncertu/

Serdecznie zapraszamy na koncert pod batutą maestra Jacka Kaspszyka! W programie wydarzenia znajduje się II Symfonia c-moll „Zmartwychwstanie” Gustava Mahlera, jedno z arcydzieł późnego romantyzmu i jedna z najbardziej monumentalnych kompozycji napisanych w drugiej połowie XIX wieku. W przedsięwzięciu weźmie udział Polski Narodowy Chór Młodzieżowy i Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus im. Jerzego Semkowa.

Jacek Kaspszyk i Orkiestra Symfoniczna NFM, fot. Sławek Przerwa

Proces tworzenia Drugiej był wyjątkowo długi i żmudny. Dzieło powstawało na przestrzeni sześciu lat, od 1888 do 1894 roku. W listach do przyjaciół, a także w programie jednego z wczesnych wykonań odnaleźć można komentarze Mahlera zdradzające, o jakich wydarzeniach opowiadać miała muzyka. II Symfonia składa się z pięciu części. Pierwsze trzy są instrumentalne. Gwałtowna część pierwsza opisuje rozterki protagonisty i walki przez niego toczone, a jej mottem jest pytanie dotyczące życia po śmierci. Lekka, taneczna część druga jest spojrzeniem na utracone lata młodości. Upiorne trzecie ogniwo, wykorzystujące elementy muzyki klezmerskiej, obrazuje zwątpienie ogarniające bohatera wciągniętego w wir codziennych aktywności. W najkrótszej części czwartej, zatytułowanej Praświatłość, kompozytor wykorzystał tekst ze zbioru niemieckiej poezji ludowej Cudowny róg chłopca. Jest to moment powrotu do naiwnej, pełnej ufności postawy. Monumentalny finał kończy się apoteozą idei zmartwychwstania, do wygłoszenia której twórca wykorzystał pełny skład orkiestry, włącznie z organami, dwoma głosami solowymi, a także chórem. Powracają też w tym ogniwie tematy muzyczne zaprezentowane w poprzednich częściach. W kilku miejscach słuchacza zaskakują ponadto odgłosy dwóch zespołów grających muzykę wojskową, umieszczone poza sceną i przeplatające się z muzyką graną przez orkiestrę na estradzie. Pomimo długości, mnogości wątków i poziomu skomplikowania II Symfonia od momentu prawykonania w 1895 roku cieszyła się wielką popularnością, którą zachowała po dziś dzień.

To potężne dzieło zabrzmi w interpretacji młodych wykonawców. Polski Narodowy Chór Młodzieżowy to przedsięwzięcie edukacyjno-artystyczne, w którym biorą udział uczniowie i studenci w wieku od osiemnastu do dwudziestu sześciu lat, będący adeptami szkół i akademii muzycznych oraz członkami chórów. Jego celem jest podniesienie poziomu chóralistyki zawodowej w Polsce. Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus to zespół powstały w 2007 roku, noszący imię swego założyciela, legendarnego Jerzego Semkowa. W skład orkiestry wchodzą najzdolniejsi absolwenci akademii muzycznych, których wiek nie przekracza trzydziestu lat. Oba zespoły po raz pierwszy wystąpiły w 2021 roku, kiedy pod batutą maestra Andrzeja Kosendiaka wykonały oratorium Stworzenie świata Josepha Haydna.

Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

Ewa Vesin – sopran

Małgorzata Pańko-Edery – mezzosopran

Polski Narodowy Chór Młodzieżowy

Agnieszka Franków-Żelazny – przygotowanie Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego

Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus im. Jerzego Semkowa

Marek Wroniszewski – przygotowanie Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus im. Jerzego Semkowa

 

Czas trwania: 90 minut

informacja prasowa

wtorek, 27 września 2022

Nowy sezon artystyczny w Narodowym Forum Muzyki — z gwiazdami!

 W nowym sezonie artystycznym do Wrocławia przybędą artyści z różnych stron świata, repertuar wypełnią zaś dzieła wybitnych kompozytorów, w tym Hectora Berlioza czy Richarda Straussa. Nie zabraknie oczywiście znakomitych koncertów symfonicznych, a i miłośnicy muzyki chóralnej i kameralnej nie poczują się zawiedzeni.

Narodowe Forum Muzyki, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Już na początku sezonu artystycznego na scenie Sali Głównej zaprezentuje się Royal Philharmonic Orchestra, wykonując dzieła Richarda Wagnera i Jeana Sibeliusa pod dyrekcją Vasilya Petrenki. Natomiast podczas inauguracji sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej orkiestrę poprowadzi maestro Giancarlo Guerrero. Muzycy wykonają m.in. poemat symfoniczny Richarda Straussa Życie bohatera op. 40 oraz Koncert skrzypcowy e-moll op. 64 Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego. Partię solową dzieła wykona zaś wybitny skrzypek Julian Rachlin. Wrocławska orkiestra wystąpi także pod batutą Tan Duna, dyrygenta i kompozytora nagradzanego prestiżowymi nagrodami przemysłu filmowego chociażby za ścieżkę dźwiękową do filmu Przyczajony tygrys, ukryty smok. Koncert zadedykowany będzie żywiołowi wody, zabrzmi więc m.in. przeznaczony na perkusję wodną i orkiestrę – Water Concerto. Wśród największych gwiazd światowych estrad, które wkrótce zawitają do Narodowego Forum Muzyki, znajdą się m.in. Martha Argerich oraz Anne-Sophie Mutter.

Martha Argerich, fot. Adriano Heitman

Z kolei w programie koncertu inauguracyjnego NFM Orkiestry LeopoldinumConcertino – znalazły się m.in. dzieła Mieczysława Wajnberga. Najbardziej wyczekiwaną częścią wieczoru będzie pierwsze polskie wykonanie Lamentu Marka-Anthony’ego Turnage’a z udziałem wybitnego skrzypka Daniela Hope’a. W wykonaniu orkiestry podczas kolejnych koncertów zabrzmią także III Symfonia Es-dur op. 55 „Eroica” Ludwiga van Beethovena czy Wariacje Goldbergowskie BWV 988 Johanna Sebastiana Bacha. Zwieńczeniem sezonu będzie zaś kompozycja dyrektora artystycznego zespołu – Josepha Swensena – monumentalna trylogia SAGA.

Wrocław Baroque Ensemble z maestro Andrzejem Kosendiakiem
podczas koncertu "Vespro della Beata Virine", fot. ze strony Festiwalu
"Maj z muzyką dawną"

Rozpoczęcie sezonu artystycznego Wrocławskiej Orkiestry Barokowej, zespołu kierowanego przez Jarosława Thiela, będzie spotkaniem z twórczością Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego oraz Roberta Schumanna. Zespół zagra także pod batutą maestra Vittorio Ghielmiego. Muzycy wykonają wówczas dzieła Jeana-Philippe’a Rameau. Podczas koncertów Wrocław Baroque Ensemble pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka usłyszymy utwory ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu oraz dzieła Mikołaja Zieleńskiego. Chór NFM pod dyrekcją Lionela Sowa przybliży słuchaczom ukraińską muzykę sakralną, weźmie także udział w wykonaniu wspomnianego Requiem d-moll Mozarta czy monumentalnego Stabat Mater op. 53 Karola Szymanowskiego, które poprowadzi wówczas maestro Jacek Kaspszyk

Koncert IV Symfonia A. Brucknera: Jacek Kaspszyk i Orkiestra Symfoniczna NFM, fot. Sławek Przerwa

 

W ramach koncertów kameralnych wystąpią świetne zespoły, takie jak Książek Piano Duo, Meccore String Quartet i Tansman Trio. W nadchodzącym sezonie artystycznym sale Narodowego Forum Muzyki wypełnią dźwięki wspaniałych dzieł z różnych epok. Oprócz wspomnianych powyżej tytułów publiczność będzie miała okazję wysłuchać również m.in. Koncertu fortepianowego a-moll op. 16 Edvarda Griega, VIII Symfonii h-moll D 759 „Niedokończonej” Franza Schuberta czy wielkiego Niemieckiego requiem op. 45 Johannesa Brahmsa. W ramach koncertów symfonicznych usłyszymy monumentalne dzieło Wolfganga Amadeusa MozartaRequiem d-moll KV 626 oraz IX Symfonię Gustava Mahlera. Artyści wraz ze znamienitym skrzypkiem Gidonem Kremerem zabiorą nas także w podróż do gwiazd za sprawą suity symfonicznej Planety op. 32 Gustava Holsta oraz kompozycji Kaiji SaariahoAsteroid 4179: Toutatis

W NFM pojawią się również laureaci tegorocznej edycji prestiżowego Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego, a także zwycięzca VIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina – Garrick Ohlsson oraz jeden z najwybitniejszych polskich pianistów – dobrze znany wrocławskiej publiczności Piotr Anderszewski. Za pulpitem podczas koncertów pojawią się wspaniali doskonali dyrygenci – Karel Mark Chichon, Lawrence Foster czy Paul McCreesh.

informacja prasowa


poniedziałek, 25 listopada 2024

Powrót Orfeusza - koncert pamięci Andrzeja Markowskiego w setną rocznicę urodzin w NFM /zapowiedź/

29 listopada o 19.00 Narodowe Forum Muzyki zaprasza na koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej pod batutą maestra Jacka Kaspszyka, poświęcony pamięci Andrzeja Markowskiego w setną rocznicę jego urodzin. Partię solową wykona fińska skrzypaczka Elina Vähälä.

Jacek Kaspszyk,  fot. Maciej Zienkiewicz

Postać tego znakomitego dyrygenta i kompozytora nierozerwalnie zrosła się z Wrocławiem, a spuścizna artysty trwa do dziś. To przecież właśnie on był twórcą i wieloletnim dyrektorem Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans. Był też laureatem francuskiej nagrody fonograficznej Grand Prix du Disque Charles Cros za nagranie utworu Krzysztofa Pendereckiego Jutrznia, a także dwukrotnym zdobywcą Nagrody Orfeusza przyznawanej od 1963 roku za wybitne kreacje wykonawcze na festiwalu Warszawska Jesień.

„Całość strasznie fantastyczna i nieoczekiwana” – w taki sposób Karol Szymanowski podsumował swój I Koncert skrzypcowy w liście do jednego z przyjaciół. Dzieło to powstało jesienią 1916 roku w Zarudziu na terenie obecnej Ukrainy. W pracy nad partią solową pomagał twórcy jego przyjaciel, skrzypek Paweł Kochański, któremu też kompozycja została zadedykowana. Na wykonanie koncert musiał czekać aż osiem lat – zabrzmiał po raz pierwszy w Warszawie w listopadzie 1922 roku. Szymanowski w radykalny sposób odszedł w nim od tradycji romantycznej i od konwencjonalnej harmoniki na rzecz poszukiwania nowego stylu i sposobu wyrazu. Powstało dzieło baśniowe i oniryczne, o którym jeden z krytyków wypowiadał się następująco: „napisane bardzo swobodnie, o niezwykłej różnorodności, pełne kombinacji nieprzewidzianych, bogate i żywe, zainteresowało mię bardzo. Orkiestrze powierzono tu rolę malowniczą i opisową; skrzypcom – śpiew liryczny. Fale dźwiękowe zalewają subtelną melodię solisty, kaskady harfy otaczają ją, klarnety i oboje kłócą się zawzięcie. Można by powiedzieć, że krajobraz zmienia się co chwila, jak w filmie”. Podczas koncertu w NFM partię solową wykona fińska skrzypaczka Elina Vähälä, która od wielu lat promuje muzykę Szymanowskiego.

Oba obszary repertuarowe reprezentowane w programie koncertu – twórczość Karola Szymanowskiego i muzyka francuska – były przez Andrzeja Markowskiego niezwykle wysoko cenione. Patrząc w setną rocznicę urodzin na jego bogaty życiorys, trudno wymienić dziedzinę życia muzycznego w naszym kraju, w którą nie był zaangażowany: jako występujący na całym świecie dyrygent, który między innymi na Warszawskiej Jesieni dokonał niezliczonych prawykonań, współtworząc właściwie tym samym kanon muzyki XX wieku, a także jako kompozytor muzyki do przeszło trzydziestu filmów. W Krakowie pełnił funkcję dyrektora artystycznego filharmonii, zainicjował festiwal Musica Antiqua et Nova oraz organizował Krakowską Wiosnę Młodych Muzyków. I nadszedł czas na Wrocław – prowadzenie Filharmonii Wrocławskiej, budowę jej nowej siedziby oraz powołanie do życia Wratislavii Cantans. Jak lira Orfeusza zawieszona na niebie w postaci gwiazdozbioru towarzyszy nam do dzisiaj, tak całe współczesne życie muzyczne w Polsce nie pozwala zapomnieć o wybitnej postaci Andrzeja Markowskiego. 

Program:

Koncert pamięci Andrzeja Markowskiego w setną rocznicę urodzin


J. Mouquet La flûte de Pan – sonata na flet i fortepian op.15: cz. II Pan et les oiseaux*

K. Szymanowski I Koncert skrzypcowy op. 35 

***

C. Debussy Morze – poemat symfoniczny

M. Ravel La valse

Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

Elina Vähälä – skrzypce

Alicja Rebizant* – flet

Michalina Kociołek* – fortepian 

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut

informacja prasowa

czwartek, 17 kwietnia 2025

Dzieła Karłowicza i Beethovena już niebawem zabrzmią pod batutą maestra Kaspszyka /zapowiedź/

8 maja o 19.00  Narodowe Forum Muzyki zaprasza na koncert wieńczący tegoroczną edycję Akademii Orkiestrowej NFM! Wezmą w nim udział uczestnicy projektu wraz instrumentalistami NFM, a poprowadzi ich doskonale znany publiczności, ceniony dyrygent Jacek Kaspszyk. W roli solistki wystąpi Roksana Kwaśnikowska. 

Najpierw zabrzmi śpiewny, melodyjny i pogodny Koncert skrzypcowy A-dur napisany przez Mieczysława Karłowicza, którego twórczość symbolicznie domyka epokę romantyzmu. Punktem kulminacyjnym będzie wykonanie V Symfonii c-moll Ludwiga van Beethovena nazywanej czasem „symfonią losu”.

Śpiewny, melodyjny i pogodny Koncert skrzypcowy A-dur Karłowicza jest jednocześnie jedną z najtrudniejszych kompozycji przeznaczonych na ten instrument. Zwracali na to uwagę zarówno krytycy, którzy mieli okazję wysłuchać jednego z pierwszych jej wykonań, jak i współcześni wirtuozi. Nie jest to jednak popis dla samego popisu, owe trudności służą bowiem ekspresji i przyczyniają się do wzmocnienia wyrazu dzieła. Koncert składa się z trzech części. Pierwsza z nich, Allegro moderato, ma charakter epicki i bohaterski. Romanza, czyli ogniwo drugie, to miejsce, w którym Karłowicz wyeksponował śpiewną melodykę. Finał natomiast stanowi radosne i pełne energii Vivace assai. Kompozytor sam grał na skrzypcach, dobrze więc zdawał sobie sprawę, jak trudny utwór napisał.

Roksana Kwaśnikowska / fot. Anita Wasik-Pocińska

Wieczór zwieńczy V Symfonia c-moll Ludwiga van Beethovena. Wśród wczesnych komentatorów panowały pewne kontrowersje dotyczące znaczenia otwierającego ją sławnego motywu. Sekretarz twórcy, Anton Schindler, utrzymywał, że kompozytor wskazał mu ten fragment partytury, mówiąc: „tak los puka do drzwi”, podczas gdy uczeń Beethovena, Carl Czerny, twierdził, że dla mistrza inspiracją był zasłyszany podczas jednego ze spacerów rytm śpiewu trznadla. Nie dowiemy się już jaka jest prawda, ale pewne są dwie rzeczy. Po pierwsze – powstało niekwestionowane arcydzieło, które zajęło stałe miejsce w repertuarze orkiestrowym. Po drugie – historia artysty walczącego z przeznaczeniem i odnoszącego zwycięstwo okazała się o wiele bardziej nośna niż ta o ptasim śpiewie. Najważniejsze, że symfonia nie przestaje intrygować kolejnych pokoleń słuchaczy dramatyzmem i ekonomią zastosowanych środków.

Program:

M. Karłowicz Koncert skrzypcowy A-dur op. 8

***

L. van Beethoven V Symfonia c-moll op. 67


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

Roksana Kwaśnikowska – skrzypce

Uczestnicy Akademii Orkiestrowej NFM

Instrumentaliści NFM

informacja prasowa

piątek, 19 września 2025

Wariacje. Inauguracja sezonu artystycznego NFM Filharmonii Wrocławskiej

To wyjątkowy moment w działalności NFM Filharmonii Wrocławskiej, świętuje ona bowiem jubileusz swojego osiemdziesięciolecia. Inauguracja kolejnego sezonu w działalności orkiestry będzie spotkaniem ze sztuką wykonawczą dwóch artystów doskonale znanych publiczności. Karol Mossakowski należy do najbardziej cenionych wirtuozów organów naszych czasów, pełni ponadto prestiżową funkcję organisty kościoła św. Sulpicjusza w Paryżu, jest także nowym dyrektorem serii koncertów organowych w NFM. Orkiestrę poprowadzi zaś Jacek Kaspszyk – dyrygent ceniony szczególnie ze względu na interpretacje repertuaru późnoromantycznego. Artyści wykonają kompozycje Wolfganga Amadeusa Mozarta, Witolda Lutosławskiego i Richarda Straussa. Przed koncertem - o 18.00 - spotkanie z Karolem Mossakowskim w foyer NFM.


Na przełomie 1782 i 1783 roku „Wiener Zeitung” donosił czytelnikom, że „Herr Kapellmeister Mozart niniejszym informuje szanowną publiczność o wydaniu trzech nowych, ostatnio ukończonych koncertów na fortepian”. Wśród nich znalazł się Koncert fortepianowy A-dur KV 414, czyli dwunaste dzieło tego gatunku w dorobku twórcy. Jest to kompozycja pogodna, a może nawet nieco nostalgiczna, przy tym zaś niezwykle precyzyjnie zarysowana, jeśli chodzi o formę. Przeznaczona została na niewielki skład: instrument solowy, smyczki, oboje i rogi. Wolna część zawiera cytat z uwertury do opery La calamita de’ cuori Johanna Christiana Bacha – mentora Mozarta, który zmarł w Londynie 1 stycznia 1782 roku. Kompozytor pisał o tym w liście do swojego ojca, podkreślając znaczenie dorobku starszego twórcy. Cytat ten jest hołdem złożonym jego pamięci. O koncertach zawartych w zbiorze autor Czarodziejskiego fletu sądził zaś, że stanowią one „szczęśliwe połączenie między zbyt łatwym a zbyt trudnym; są bardzo błyskotliwe, przyjemne dla ucha, naturalne, lecz nie jałowe. Jest w nich parę fragmentów, które zadowolą tylko koneserów, ale i one napisane są tak, by mniej uczeni też odczuli przyjemność, choćby i nie wiedząc, dlaczego”. 

Wirtuozowskie Wariacje na temat Paganiniego to jeden z najpopularniejszych utworów Witolda Lutosławskiego. Powstał w 1941 roku i należał do około dwustu opracowań popularnych dzieł klasycznych, stworzonych na potrzeby wykonań w warszawskich kawiarniach w duecie z Andrzejem Panufnikiem. Artysta oparł się na sławnym Kaprysie a-moll włoskiego twórcy. Kompozycja Lutosławskiego jest znacznie wzbogacona pod względem harmonicznym i ornamentacyjnym w stosunku do oryginału. Słuchaczy co chwila zaskakują pikantne, dysonansowe współbrzmienia i ostre akcenty rytmiczne. Wersja na fortepian i orkiestrę powstała dużo później, bo po koniec lat siedemdziesiątych. Utwory Mozarta i Lutosławskiego zabrzmią w opracowaniach Mossakowskiego na organy i orkiestrę, co pozwoli publiczności spojrzeć na te doskonale znane i lubiane dzieła z nowej perspektywy. 

Drugą część koncertu wypełni monumentalna Symfonia alpejska Richarda Straussa ukończona w 1915 roku i składająca się z dwudziestu dwóch ogniw wykonywanych bez przerw. Jest ona tyleż efektowna, ile osobista, kompozytor uwielbiał bowiem górskie wycieczki. Symfonia przedstawia dzień spędzony na takiej wyprawie: od nocnego wyjścia, poprzez wędrówkę lasem, obok potoku, aż po osiągnięcie szczytu i ucieczkę przed burzą. Autor wykorzystał w niej wiele rzadko używanych instrumentów: hekelfon (barytonową odmianę oboju), maszynę naśladującą wycie wiatru, metalową płytę imitującą grzmoty czy… krowie dzwonki.

​Zapraszamy na spotkanie z dyrektorem artystycznym cyklu koncertów organowych, które odbędzie się w foyer NFM na poziomie -1 (czerwone kanapy) o godz. 18.00.

Program:

W.A. Mozart Koncert fortepianowy A-dur KV 414 (oprac. na organy i orkiestrę K. Mossakowski) 

W. Lutosławski Wariacje na temat Paganiniego (oprac. na organy i orkiestrę K. Mossakowski)

***

R. Strauss Symfonia alpejska op. 64, TrV 233 


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

Karol Mossakowski – organy 

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut

czwartek, 22 stycznia 2026

Nominacja dla Chóru NFM do Les Victoires de la Musique Classique 2026

 Album "Te Deum pour Notre-Dame" Thierry’ego Escaicha z udziałem Chóru NFM otrzymał nominację do Les Victoires de la Musique Classique 2026 w kategorii Nagranie. Jest to jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień dla muzyki klasycznej we Francji.


W ramach celebracji ponownego otwarcia katedry Notre-Dame francuski kompozytor i organista Thierry Escaich stworzył hymn Te Deum pour Notre-Dame. To wspaniałe dzieło na organy, chór dziecięcy, dwa chóry mieszane i orkiestrę – stu osiemdziesięciu śpiewaków i instrumentalistów. Nagranie miało miejsce 12 czerwca 2025 roku w paryskiej katedrze.

Ceremonia wręczenia Les Victoires de la Musique Classique 2026 została zaplanowana na 20 marca 2026 roku i będzie transmitowana na antenie France 3 oraz France Musique. 

Chór NFM, fot. Łukasz Rajchert


CHÓR NFM


Zespół został założony w 2006 r. przez Andrzeja Kosendiaka. Przez 15 lat kierowała nim Agnieszka Franków-Żelazny, a od sezonu 2021/2022 funkcję tę pełni Lionel Sow. Chór szybko zdobył uznanie, wykonując zarówno repertuar a cappella, jak i duże formy oratoryjne, operowe i symfoniczne.

Współpracował z tak znakomitymi dyrygentami, jak Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott czy Krzysztof Penderecki

Wystąpił na ponad 300 koncertach, m.in. w Berliner Philharmoniker, Barbican Centre i Royal Albert Hall w Londynie, Gewandhausie w Lipsku, Filharmonii Paryskiej i Salle Pleyel w Paryżu. Chór był wielokrotnie zapraszany na międzynarodowe festiwale, takie jak BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen, Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival czy Warszawska Jesień. Nawiązał współpracę m.in. z Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker i NOSPR. Ważną częścią pracy zespołu są prawykonania muzyki chóralnej i wokalno-instrumentalnej m.in. takich kompozytorów, jak Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe czy Bob Chilcott.

W dyskografii Chóru NFM znaczące miejsce zajmuje seria nagrań pod dyrekcją Paula McCreesha (wyd. Winged Lion) uhonorowanych prestiżowymi nagrodami, jak również dwie płyty z muzyką Boba Chilcotta The Seeds of Stars oraz Canticles of Light zrealizowane dla wytwórni Signum. W kwietniu 2024 r. album Łukasz Borowicz, nagrany z udziałem zespołu, otrzymał Fryderyka w kategorii „Album roku – muzyka oratoryjna i operowa”, a w czerwcu premierę miało najnowsze nagranie chóru, pierwsze zarejestrowane pod dyrekcją Lionela Sowa – Dance of Death.


NFM CHOIR


The NFM Choir was founded in 2006 by Andrzej Kosendiak. Directed for its first 15 years by Agnieszka Franków-Żelazny, Lionel Sow became its Artistic Director in 2021. The choir has a well-earned reputation for its work in various genres, performing a cappella pieces as well as large-scale oratorios, operas, and symphonic compositions. 


The choir has collaborated with such renowned conductors as Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott and Krzysztof Penderecki, performing more than 300 concerts, including at the Berliner Philharmonie, Barbican Centre and Royal Albert Hall in London, Gewandhaus in Leipzig, as well as the Philharmonie de Paris and Salle Pleyel in Paris.


The NFM Choir is frequently invited to perform at international festivals suchas the BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen,Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival, and Warsaw Autumn. The choir has worked with, among others, Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker, and the Polish National Radio Symphony Orchestra. At the core of the choir’s activity are world premieres of works by such composers as Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe, and Bob Chilcott.


The NFM Choir has made a series of award-winning recordings under the direction of Paul McCreesh issued by Winged Lion, and two discs of Bob Chilcott’s music: The Seeds of Stars and Canticles of Light, on Signum. In April 2024, the Łukasz Borowicz album, recorded with the choir, received a Fryderyk award in the Album of the Year – Oratorio and Opera Music category, and in June the choir’s latest recording was released – the first one on which the NFM Choir is conducted by Lionel Sow, entitled Dance of Death.

informacja prasowa

piątek, 19 września 2025

NFM I Diapason d'Or dla Chóru NFM

Album Chóru NFM pod dyrekcją Lionela Sowa Dance of Death otrzymał nagrodę Diapason d’Or – najwyższe i najbardziej prestiżowe wyróżnienie dla nagrania muzyki klasycznej we Francji.


W uzasadnieniu przyznanej nagrody czytamy, że „polski chór urzeka od początku do końca powagą, jaką nadaje tym niekiedy archaicznym zdaniom, zamieniając je w żywą, pełną czułości medytację. Cóż za piękno wykonania a cappella łączącego gęstość i estetyczny blask! […] Sow i Chór NFM osiągają tu wyżyny, które kiedyś osiągnął Reuss z RIAS Kammerchor w Berlinie czy Rademann z Chórem NDR w Hamburgu (Carus)”.

Płyta Dance of Death powstała przy udziale Willarda White’a oraz Jana Krzeszowca i miała premierę w czerwcu 2024 roku. Jest to pierwsze wydawnictwo Chóru NFM pod dyrekcją Lionela Sowa, który od 2021 roku jest jego szefem artystycznym. Album zawiera Totentanz op. 12 nr 2 Hugona Distlera, Warum ist das Licht gegeben dem Mühseligen op. 74 nr 1 Johannesa Brahmsa, Sarabandę z Partity a-moll na flet solo BWV 1013 Johanna Sebastiana Bacha oraz O Tod, wie bitter bist du op. 110 nr 3 Maxa Regera.

W sezonie artystycznym 2025/2026 Chór NFM świętuje dwudziestolecia istnienia – zapraszamy na koncert inaugurujący ten jubileusz.

Chór NFM, fot. Łukasz Rajchert


CHÓR NFM


Zespół został założony w 2006 r. przez Andrzeja Kosendiaka. Przez 15 lat kierowała nim Agnieszka Franków-Żelazny, a od sezonu 2021/2022 funkcję tę pełni Lionel Sow. Chór szybko zdobył uznanie, wykonując zarówno repertuar a cappella, jak i duże formy oratoryjne, operowe i symfoniczne.


Współpracował z tak znakomitymi dyrygentami, jak Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott czy Krzysztof Penderecki. Wystąpił na ponad 300 koncertach, m.in. w Berliner Philharmoniker, Barbican Centre i Royal Albert Hall w Londynie, Gewandhausie w Lipsku, Filharmonii Paryskiej i Salle Pleyel w Paryżu. Chór był wielokrotnie zapraszany na międzynarodowe festiwale, takie jak BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen, Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival czy Warszawska Jesień. Nawiązał współpracę m.in. z Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker i NOSPR. Ważną częścią pracy zespołu są prawykonania muzyki chóralnej i wokalno-instrumentalnej m.in. takich kompozytorów, jak Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe czy Bob Chilcott.


W dyskografii Chóru NFM znaczące miejsce zajmuje seria nagrań pod dyrekcją Paula McCreesha (wyd. Winged Lion) uhonorowanych prestiżowymi nagrodami, jak również dwie płyty z muzyką Boba Chilcotta The Seeds of Stars oraz Canticles of Light zrealizowane dla wytwórni Signum. W kwietniu 2024 r. album Łukasz Borowicz, nagrany z udziałem zespołu, otrzymał Fryderyka w kategorii „Album roku – muzyka oratoryjna i operowa”, a w czerwcu premierę miało najnowsze nagranie chóru, pierwsze zarejestrowane pod dyrekcją Lionela Sowa – Dance of Death.



NFM CHOIR


The NFM Choir was founded in 2006 by Andrzej Kosendiak. Directed for its first 15 years by Agnieszka Franków-Żelazny, Lionel Sow became its Artistic Director in 2021. The choir has a well-earned reputation for its work in various genres, performing a cappella pieces as well as large-scale oratorios, operas, and symphonic compositions. 


The choir has collaborated with such renowned conductors as Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott and Krzysztof Penderecki, performing more than 300 concerts, including at the Berliner Philharmonie, Barbican Centre and Royal Albert Hall in London, Gewandhaus in Leipzig, as well as the Philharmonie de Paris and Salle Pleyel in Paris.


The NFM Choir is frequently invited to perform at international festivals suchas the BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen,Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival, and Warsaw Autumn. The choir has worked with, among others, Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker, and the Polish National Radio Symphony Orchestra. At the core of the choir’s activity are world premieres of works by such composers as Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe, and Bob Chilcott.


The NFM Choir has made a series of award-winning recordings under the direction of Paul McCreesh issued by Winged Lion, and two discs of Bob Chilcott’s music: The Seeds of Stars and Canticles of Light, on Signum. In April 2024, the Łukasz Borowicz album, recorded with the choir, received a Fryderyk award in the Album of the Year – Oratorio and Opera Music category, and in June the choir’s latest recording was released – the first one on which the NFM Choir is conducted by Lionel Sow, entitled Dance of Death.

informacja prasowa

czwartek, 15 listopada 2018

FESTIWAL KRZYSZTOFA PENDERECKIEGO Z OKAZJI 85. URODZIN KOMPOZYTORA. TRANSMISJE NA ANTENIE RADIOWEJ DWÓJKI

Przed nami osiem dni z muzyką Krzysztofa Pendereckiego. W dniach 16-23 listopada zagości w Warszawie śmietanka artystyczna z całego świata, a na antenie Programu 2 Polskiego Radia pojawią się transmisje festiwalowych koncertów.



Podczas 7 koncertów symfonicznych i 3 kameralnych (w 4 warszawskich lokalizacjach – w tym. m.in. w Filharmonii Narodowej i Teatrze Królewskim w Łazienkach) usłyszeć będzie można dzieła reprezentujące drogę twórczą mistrza: od awangardowych utworów z lat 60. po utwory z ostatnich lat (IV Kwartet smyczkowy, VI Symfonia „Chinesische Lieder”). W trakcie festiwalu odbędzie się również prawykonanie nowego utworu, Tria fortepianowego, napisanego dla zespołu Penderecki Trio oraz przedstawiona zostanie nowa odsłona Koncertu podwójnego w wersji na flet i klarnet (w aranżacji Michela Lethieca).

Do udziału w Festiwalu zaproszone zostały czołowe polskie zespoły (m.in. Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej, Polska Orkiestra Radiowa, Sinfonia Varsovia), a orkiestrami zadyrygują światowej sławy dyrygenci: Jerzy Maksymiuk, Christoph Eschenbach, Alexander Liebreich, Jacek Kaspszyk i inni. – Każdy z zaproszonych mistrzów batuty będzie dyrygował jednym utworem Krzysztofa Pendereckiego – zapowiada Elżbieta Penderecka, dyrektor artystyczna festiwalu.

Urodziny mistrza Pendereckiego przypadają 23 listopada. Tego dnia w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej odbędzie się koncert finałowy z udziałem gwiazdy – Anne-Sophie Mutter i z monumentalnym dziełem wokalno-instrumentalnym Dies illa, które kompozytor napisał z okazji stulecia wybuchu I wojny światowej.

Cztery festiwalowe koncerty wyemituje radiowa Dwójka. 
Rozpoczynamy od koncertu inauguracyjnego (piątek 16 listopada – transmisja od godz. 19.30) – mówi Andrzej Sułek, kierownik redakcji muzycznej radiowej Dwójki. W programie: II Koncert wiolonczelowy oraz cykl Powiało na mnie morze snów… Pieśni zadumy i nostalgii na sopran, mezzosopran, baryton, chór i orkiestrę (wykonawcy: Orkiestra Filharmonii Narodowej, Chór Filharmonii Narodowej, Jacek Kaspszyk – dyrygent, Michał Klauza – dyrygent, Dawid Runtz – dyrygent, Amit Peled – wiolonczela, Wioletta Chodowicz – sopran, Małgorzata Pańko-Edery – mezzosopran, Mariusz Godlewski – baryton).

We wtorek 20 listopada (godz. 19.30) zabrzmi muzyka wokalno-instrumentalna płynąca z inspiracji religijnej: Hymn do św. Wojciecha, Hymn do św. Daniiła i Credo (wyk. Iwona Hossa – sopran, Karolina Sikora, Anna Lubańska, Adam Zdunikowski, Wojtek Gierlach – bas, Warszawski Chór Chłopięcy, Chór Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie, Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej, Polska Orkiestra Radiowa, dyr. Rolf Beck i Maximiano Valdés).

Z kolei w środę 21 listopada (godz. 19.30) usłyszymy I Symfonię, Capriccio na skrzypce i orkiestrę, Emanacje i I Koncert skrzypcowy (wyk: Patrycja Piekutowska, skrzypce, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach, dyr. Alexander Liebreich, Jerzy Maksymiuk, Maciej Tworek, Lawrence Foster), natomiast w piątek 23 listopada (godz. 20.00) urodzinowy koncert finałowy, w trakcie którego mocno wybrzmi finałowa gala w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, gdzie usłyszymy gwiazdorską obsadę solistów: Anne-Sophie Mutter w II Koncercie skrzypcowym „Metamorfozy”, Fransa Helmersona, Ivana Monighettiego i Arto Norasa w Concerto Grosso na trzy wiolonczele i orkiestrę oraz Johannę Rusanen (sopran), Annę Radziejewską (mezzosopran), Nikolaya Didenkę (bas) w Dies illa. Wystąpią z Chórem Filharmonii Narodowej, Chórem Narodowego Forum Muzyki, Poznańskim Chórem Kameralnym i Orkiestrą Sinfonia Varsovia, a dyrygentami tego wieczoru będą Leonard Slatkin, Christoph Eschenbach, Krzysztof Penderecki i Maciej Tworek – mówi Andrzej Sułek.


Więcej informacji na stronach dwojka.polskieradio.pl i beethoven.org.pl/festiwal/.

informacja prasowa

środa, 19 września 2018

53. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans: Wyzwolenie /relacja/

Od 7. do 16. września Wrocław żył piękną muzyką - w tym czasie trwał 53. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Tematem przewodnim było WYZWOLENIE. 



Metaforyczny, wieloznaczny sens tego słowa pozwolił zaprezentować różne oblicza wyzwolenia - począwszy od wyzwolenia z niewoli narodowej, osobistej, na uwolnieniu od trudów egzystencji kończąc.

Program tegorocznego festiwalu przywołuje wiele wydarzeń historycznych, które przypominają nam, jak blisko jest od chwały do hańby, od swobody do zniewolenia - napisał o programie festiwalu Andrzej Kosendiak, jego Dyrektor Generalny. Świętujmy zatem polski jubileusz w poczuciu nie tylko wdzięczności, ale i odpowiedzialności za dziedzictwo, które pozostawili po sobie nasi przodkowie.

Z kolei Giovanni Antonini, Dyrektor Artystyczny festiwalu, zwracał uwagę na rozmaite aspekty wyzwolenia, w tym na wyzwolenie od norm moralnych, społecznych i obyczajowych, które nakłada na nas kultura. Zaprosił także słuchaczy do refleksji nad tym, czy naprawdę chcemy być wolni:

Od czego pragniemy się wyzwolić? - pytał. Ile wysiłku jesteśmy w stanie włożyć w wywalczenie niezależności? Niech do refleksji natchnie nas muzyka będąca zawsze przestrzenią wolności.

Obecność na koncertach była zatem nie tylko wypełniona słuchaniem muzyki, lecz miała charakter aktywnego uczestnictwa w  tym, co proponowali wykonawcy, kompozytorzy, dyrygenci, a co przekładało się w jakimś sensie na własne doświadczenia.


Król Roger": Czy można wyzwolić się od Natury?


Festiwal rozpoczęła opera Karola Szymanowskiego: "Król Roger". Choć rzadko wystawiana, we Wrocławiu znana jest dobrze dzięki Mariuszowi Trelińskiemu, który w roku 2011 wyreżyserował ją na deskach Opery Wrocławskiej. Jak pisał o tym spektaklu Tomasz Cyz:

"Reżyser rezygnuje z historycznych wątków Króla Rogera. Odchodząc od jednoznacznego określenia czasu i miejsca akcji, stara się wydobyć realistyczny wymiar dzieła, pokazuje świat władzy – nie zhierarchizowanej jak w średniowieczu, lecz równie autorytarnej. Koncentruje się na współczesnym człowieku, atrybutami Rogera (Andrzej Dobber), władcy surowego, ale sprawiedliwego, czyni garnitur i ciemne okulary. Roksana (Aleksandra Buczek) zachowuje się uwodzicielsko i wyzywająco.  W tak skonstruowany świat wkracza Pasterz, który porywa tłumy… Wrocławska inscenizacja Króla Rogera razem z La Bohème, przynależy do drugiego okresu – „realizmu magicznego” – w którym świat przedstawiony nie przestaje nasycać się symbolami i archetypami, ale w którym człowiek przestaje być tylko figurą, alegorią, maską, zyskuje ciało zanurzone w realnym dzisiaj".

Dodajmy, że tamten spektakl wydobywa ukryty, homoseksualny podtekst dzieła (spokrewnieni ze sobą obaj autorzy libretta: Jarosław Iwaszkiewicz i Karol Szymanowski) byli homoseksualni), szczególnie w scenie dionizyjskiej orgii.

W przypadku opery zaprezentowanej na Festiwalu Wratislavia Cantans mieliśmy do czynienia z wersją koncertową, ale także - co należałoby podkreślić - główny konflikt pomiędzy Kulturą a  Naturą odnosi się do nietscheańskiej opozycji pomiędzy tym, co platońskie, a tym, co dionizyjskie.

Roger II, mozaika, La Partorama, Palermo, Wikipedia

Opera "Król Roger" powstała pod wpływem fascynacji Karola Szymanowskiego antykiem i orientem, a także filozofią Wschodu, które przejawiały się nie tylko w jego twórczości kompozytorskiej, ale również pisarskiej. Kompozycje muzyczne: Mity, III Symfonia, Maski i Metopy sąsiadują w jego dorobku z powieścią Efebos. Niepoślednią rolę w powstaniu opery odegrała ujrzana w Palermo średniowieczna mozaika przedstawiająca króla Rogera II. Ten istotny impuls oraz spotkanie z piszącym kuzynem, Jarosławem Iwaszkiewiczem, zdecydowało, że powstało libretto, z którego jednak kompozytor był niezbyt zadowolony i dokonał w nim licznych poprawek. Opera miała swoją prapremierę 19 czerwca 1926 roku. Rolę tytułową kreował Eugeniusz Mossakowski, partię królowej Roksany zaśpiewała siostra kompozytora, Stanisława Korwin-Szymanowska, a orkiestrą dyrygował Emil Młynarski. Recenzje były bardzo pochlebne, pomimo że opera nie zachwyciła słuchaczy.


Mariusz Kwiecień (tenor), tytułowy Król Roger pod batutą maestro Jacka Kaspszyka,
podczas 53. MF Wratislavia Cantans, fot. Łukasz Rajchert

Akcja "Króla Rogera" rozgrywa się na Sycylii około 1150 roku. W I akcie (tzw. bizantyjskim) podczas nabożeństwa w katedrze król Roger wraz z żoną Roksaną i doradcą Edrisim dowiadują się, że Kościołowi zagraża założyciel nowej religii, młody piękny Pasterz. Na życzenie króla młodzieniec zostaje przyprowadzony do świątyni i oskarżony o obrazę boską. Tłum żąda osądzenia i skazania go na śmierć, ale król, Roksana i Edrisi są pod wielkim wrażeniem jego łagodności i pokory. W rezultacie Roger daruje mu wolność, ale nakazuje stawić się na sąd.

W akcie II (tzw. orientalnym) król wyznaje Edrisiemu swoje obawy o uczucia Roksany, która wstawiła się za Pasterzem. Tymczasem Pasterz rzuca czar na Roksanę i na dworzan, którzy dołączają się do upojnego tańca miłości. Król zachowuje jednak spokój i rozkazuje uwięzić Pasterza. Ten z łatwością zrywa ciężkie łańcuchy i wzywa ludzi, aby udali się z nim do kraju wiecznej wolności. Wszyscy, w tym Roksana, podążają za nim. Tylko Roger i Edrisi pozostają w pałacu. Król rezygnuje z tronu i jako pielgrzym udaje się na poszukiwanie żony i Pasterza.

Joanna Zawartko jako Roksana (sopran) i Arnold Rutkowski jako Pasterz (tenor),
fot. Łukasz Rajchert 
Akt III (tzw. helleński) rozgrywa się w ruinach antycznego teatru w Syrakuzach. Po długiej wędrówce dotarli tu Roger i Edrisi. Król wzywa Roksanę, a ona odpowiada mu najpierw z daleka, by wreszcie pojawić się przed nim i sławić kult Pasterza. Wkrótce Pasterz w swej prawdziwej postaci - Dionizosa - wkracza do amfiteatru. Pełen zachwytu Roger wznosi hymn na cześć wschodzącego słońca. To rodzaj credo wyzwolonego człowieka, który znalazł odpowiedź i któremu udało się uwolnić od dramatycznego rozdarcia..


od lewej: Mariusz Kwiecień (król Roger), Joanna Zawartko (Roksana), Arnold
Rutkowski (Pasterz), Jacek Kaspszyk (dyr.), fot. Łukasz Rajchert

Poprowadzić tak skomplikowaną materię: solistów, orkiestrę, liczne chóry  - było z pewnością wyzwaniem nie lada, ale maestro Jacek Kaspszyk poradził z tym sobie znakomicie. Z pewnością pomogło mu w tym doświadczenie - w 2003 roku nagrał tę operę dla wytwórni Accord, a towarzyszyli mu wtedy równie wspaniali wykonawcy, m.in. Wojciech Drabowicz (baryton) jako król Roger, Olga Pasiecznik (sopran) jako Roksana i Piotr Beczała (tenor) jako Pasterz. Lata pracy z Filharmonią Wrocławską także wydały swoje owoce. Dość wspomnieć pamiętny koncert IV Symfonii A. Brucknera czy porywającą "Symfonię Tysiąca" G. Mahlera.

Także i tym razem całość wypadła znakomicie. Można bez większej przesady powiedzieć, że tegoroczna Wratislavia zaczęła się od wysokiego C. Wybitny baryton Mariusz Kwiecień w roli króla Rogera był przejmujący, namiętny, pełen niepokoju, bynajmniej nie apolliński. Można by powiedzieć, że śpiewając tę rolę wielokrotnie (m.in. londyńskim Covent Garden, pod batutą sir Antonio Pappano), miał szansę i czas, aby do niej dojrzeć i to było słychać we wrocławskiej interpretacji. Arnold Rutkowski (tenor) w roli Pasterza miał również możliwość zaprezentowania swoich wielkich możliwości. Taka wspaniała rola! Mnie najbardziej ujął śpiew Joanny Zawartko - cudownie brzmiący sopran, który zauroczyłby każdego. I choć partie były do zaśpiewania i interpretacji niełatwe, to jednak w jej wykonawstwie znalazły prawdziwą, pełną uczuć i namiętności Roksanę. Mnie w każdym razie ten "Król Roger" wyzwolił od obaw, że jestem głucha na kompozycje Karola Szymanowskiego. :-)

"Madame Curie" - wyzwolenie od dominacji mężczyzn, wolność wewnętrzna 


Madame Curie, fot. Karol Sokołowski, NFM

Opera została skomponowana przez Elżbietę Sikorę na zamówienie Państwowej Opery Bałtyckiej w 2011 roku, Roku Chemii, którego patronką była wybitna polska uczona, Maria Curie-Skłodowska. Autorką libretta jest Agata Miklaszewska (ta od "Metro"), której udało się uniknąć publicystyki, ponieważ pokazała Marię jako pełnowymiarowego człowieka, targanego uczuciami oraz wątpliwościami co do tego, czy jej odkrycia nie staną się zagrożeniem, zamiast, jak tego pragnęła, służyć dobru ludzkości. Całość została pomyślana jako sen bohaterki, w którym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość wzajemnie się przenikają.

"Piękna, dramatyczna postać z krwi i kości. Taką chcemy ją pokazać i taką kochać" - powiedział o bohaterce opery jej reżyser Marek Weiss.

"Madame Curie" miała premierę 15 listopada 2011 roku w sali UNESCO w Paryżu. Blisko siedem lat po premierze mogliśmy ją zobaczyć w tym kształcie i z tą samą wykonawczynią w roli Marii - Anną Mikołajczyk (sopran). Również pozostali wykonawcy, podobnie jak dyrygent - Wojciech Michniewski, byli ci sami. We wrocławskiej wersji opery wzięła także udział NFM Filharmonia Wrocławska, co wydaje się być oczywiste. 

Madame Curie, fot. Karol Sokołowski, NFM

To był niezwykły wieczór i niezwykłe wykonawstwo. Największe wrażenie robiła jednak muzyka Elżbiety Sikory - takiej skali uczuć, bogactwa emocji dawno we współczesnej muzyce nie słyszałam. A przy tym cienia banału. Gwałtowne dysonanse i rozwibrowane recytatywy wywoływały skojarzenia z ekspresjonizmem, a jednocześnie nie brakowało przynoszących ulgę partii lirycznych. Psychologiczna, by tak rzec, strona tej muzyki pozwalała zaprezentować całą skalę odczuć Marii przed przeczuwaną śmiercią Piotra (znakomity tenor Paweł Skałuba), poprzez rozpacz z powodu utraty ukochanego, pożegnanie z nim, po wyciszenie i powrót do przepełnionego pracą życia. Maria ciągle się krząta w swoim szarym fartuchu, a jednak nie jest pozbawiona kobiecości. Wspomnienie pierwszej balowej sukni, kolejna namiętność, zmaganie się ze społecznym potępieniem, pogardą mężczyzn-naukowców - wszystko to znajduje swoje odzwierciedlenie w muzyce. Ogromnie podobało mi się także wprowadzenie scen symbolicznych: taniec pięknego białego motyla (Elżbieta Czajkowska-Kłos), który przekształca się w rodzaj ćmy, wreszcie w martwą istotę - sprawia, że utwór zyskuje dodatkowe znaczenia, łącząc harmonijnie muzykę z wieloznacznym, symbolicznym, a przy tym pięknym obrazem, które wzajemnie się dopełniają.

Magdalena Dobosz, fot. Karol Sokołowski, NFM
Owo przenikanie się muzyki - partii solowych i chóralnych - z dźwiękami orkiestry, a także z obrazem scenicznym porwało festiwalową publiczność, która urządziła kompozytorce i wykonawcom owację na stojąco. 

Jasna Góra - duchowa stolica Polaków

O wolności rozumianej w kategoriach wyzwolenia z niewoli można mówić w kontekście niezwykle pięknego koncertu muzyki dawnej: "Duchowa stolica Polski", pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka. Koncert, na który złożyły się kompozycje mało dziś znanego, a przecież wybitnego polskiego kompozytora XVIII wieku, Marcina Józefa Żebrowskiego. To właśnie w klasztorze jasnogórskim zachowały się manuskrypty, w tym autografy jego dzieł. Koncert był szczególny także dlatego, że Magnificat, Rorate coelli i Missa Pastoricia wykonano tak, jak były prawdopodobnie prezentowane w czasach kompozytora - na historycznych instrumentach zagrała Wrocławska Orkiestra Barokowa, a partie solowe sopranu wykonywał chłopiec - Jian Hui Mo, z towarzyszeniem Chóru Chłopięcego NFM oraz Chóru NFM.

Koncert Duchowa stolica Polski, pod dyr. Andrzeja Kosendiaka, fot. A. Sokołowski
8 września 1717 roku obraz Matki Boskiej Jasnogórskiej został uroczyście uhonorowany mocą dekretu papieża Klemensa XI, ale już wcześniej Jasna Góra wraz z cudownym Obrazem była dla Polaków miejscem szczególnie ważnym - właśnie ową duchową stolicą. Klasztor posiadał własną kapelę, a jednym z jej członków był wspomniany Marcin Józef Żebrowski - śpiewak, skrzypek, kompozytor i nauczyciel muzyki. Wiadomości na jego temat są nader skąpe, wiadomo jednak, że kształcił się za granicą (o czym świadczy odnaleziony w Londynie autograf Concerto grosso), a zachowane dokumenty wskazują, że w latach 1748–1765 był zatrudniony w kapeli jasnogórskiej jako świecki muzyk i nauczyciel. Z ksiąg rachunkowych wynika, że jego pensja należała do najwyższych wśród muzyków kapeli, co świadczyłoby o dużym uznaniu, którym się cieszył, a także o wszechstronnym wykorzystaniu jego umiejętności. Wiemy także, że wystąpił wraz z żoną, śpiewaczką Marią Elżbietą, na koncercie z okazji imienin króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, 8 maja 1768 roku w Warszawie.

Koncert Duchowa stolica Polski, pod dyr. Andrzeja Kosendiaka, fot. A. Sokołowski
Był czołowym kompozytorem tamtych czasów, przedstawicielem stylu galant w muzyce sakralnej, co jest najbardziej widoczne w ornamentyce jego linii melodycznych. Jednak w niektórych jego kompozycjach można zauważyć cechy typowe dla późnego baroku, takie jak użycie polifonii (w tym podwójnego kontrapunktu) czy techniki koncertującej. Nawiązywał ponadto do polskiego folkloru muzycznego, np. wykorzystując cechy krakowiaka lub cytując polskie pieśni religijne. W zbiorach Biblioteki Jasnogórskiej przechowywanych jest 31 jego utworów.

Koncert wrocławski miał niezwykły klimat, także za sprawą miejsca, w którym go zaprezentowano - barokowego wnętrza Kościoła im. Najświętszego Imienia Jezus, zwanego powszechnie Kościołem Uniwersyteckim, z racji jego sąsiedztwa. Najpierw wysłuchaliśmy przepięknego Magnificat, które swoją urodą doprawdy nie ustępowało kompozycji Jana Sebastiana Bacha. Szczególnie piękne były arie, zwłaszcza Quia recet nihil magna oraz Fecit potentiam z towarzyszeniem koncertującej trąbki, mówiąca o Bogu Izraela, który "okazał moc Swego ramienia". Pięknie zabrzmiał także duet sopranu i altu: Deposuit patentes, wraz z koncertującymi obojami. Zresztą posłuchajcie fragmentu:


Marcin J. Żebrowski (1702-1770), Magnificat (cz. 2). Wrocław Vocal Consort 

Wprawdzie to inni wykonawcy, ale daje wyobrażenie, jak piękna jest ta muzyka i moje skojarzenie z Bachem wcale nie jest przesadą.

Po cudownym Magnificat wysłuchaliśmy rorat poświęconych Najświętszej Marii Pannie, by na koniec dać się oczarować Missa Pastoritia - uroczystej mszy na cztery głosy: sopran, alt, tenor i bas, dwoje skrzypiec, dwie trąbki, kotły i basso continuo.


Missa Pastoritia powstała najprawdopodobniej w latach 1763-1765 i reprezentuje popularny w XVIII w. gatunek mszy pastoralnych, stanowiąc zarazem najwybitniejszy jej przykład z kręgu kultury polskiej. Na szczególną uwagę zasługuje przede wszystkim inwencja i pomysłowość w kształtowaniu linii melodycznej, widoczna szczególnie w częściach solowych" Domino Deus, Qoniam czy Benedictus, a także nawiązujące do barokowej tradycji części polifoniczne Qui tollis i Cum Sancto Spiritu. 
Cała  Missa Pastoritia była olśniewająca, a w sercu na dłużej pozostał końcowy Agnus Dei połączony z Dona nobis pacem...

Różne oblicza wyzwolenia w koncercie  In tempore belli


Wyznam na początku, że ten właśnie koncert szczególnie głęboko zapadł mi w pamięć. Był czymś więcej niż "tylko" koncertem. Była w nim jakaś metafizyka, którą trudno opisać słowem, ale wrażenia owej niezwykłości stało się nie tylko moim udziałem, bo doświadczyło jej więcej osób. 

Koncert In tempore belli, fot. Sławek Przerwa
Koncert rozpoczęła uwertura do opery L`isola dosabitata (Wyspa bezludna), z librettem Metastasia, której pierwsze przedstawienie odbyło się dla uczczenia imienin księcia Mikołaja. Uwertura utrzymana w tonie tragicznym, przeznaczona na sopran dramatyczny. Pod wpływem wiadomości, że jej ukochany chce popełnić samobójstwo, Demetria również pragnie śmierci. Tylko ona może przynieść wyzwolenie z sytuacji, w której dobrego wyjścia nie ma. Aria bohaterki tego dramatu pełna jest gwałtownych uczuć, świadczących o tym, że Haydn był mistrzem w odmalowywaniu psychiki postaci.

Druga część koncertu miała dla odmiany lekki, żartobliwy charakter. Zaprezentowano Symfonię fis-moll "Pożegnanie", mającą związek z pewnym zabawnym epizodem w biografii kompozytora. Otóż książę Mikołaj przedłużył pobyt Haydna i orkiestry w pałacu Esterháza, co muzykom nie bardzo przypadło do gustu. Postanowili więc w sposób kulturalny dać temu wyraz. W finale tej kompozycji kolejno kończyli swoje partie, gasili świece i wychodzili. W efekcie dwaj ostatni skrzypkowie z trudem dokończyli utwór. Książę miał na szczęście poczucie humoru i pojął tę aluzję, skutkiem czego nie tylko muzycy, ale cały dwór powrócił do Eisenach. Bywa więc, że można się wyzwolić z opresji uciekając się do mniej drastycznych metod, ba, do metod pokojowych: aluzji i żartu, o ile tylko osoba, do której je adresujemy posiada poczucie humoru. 

 Giuseppina Bridelli (mezzosopran), koncert In tempore belli, fot. Sławek Przerwa

Wrocławska Orkiestra Barokowa pod batutą Giovanniego Antoniniego odtworzyła tamten epizod ku uciesze publiczności. Na szczęście opuścili nas na krótko, byśmy mogli cieszyć serca przepięknym wykonaniem tytułowego utworu tego koncertu: Missa in tempore belli, zwanej "Paukenmesse" (Msza o błogosławionym Bernardzie z Offidy). 
Po raz pierwszy zabrzmiała 25 grudnia 1796 roku w wiedeńskim kościele pijarów, podczas prymicji Josepha Franza von Hoffmanna, którego ojciec pełnił funkcję cesarskiego skarbnika wojennego. Fakt ten, a przede wszystkim okoliczności historyczne (wojna austriacko-francuska) wpłynęły na nietypowe wykonanie mszy, w której Haydn powiększył liczbę instrumentów dętych, a także dodał kotły, tak iż wydaje się, że wojna "przeniknęła" do tego liturgicznego utworu. Znalazło to odzwierciedlenie nie tylko w doborze instrumentów, ale również tonacji (C-dur) oraz w budowie utworu, nawiązującego do formy sonatowej. Do historii przeszło brzmienie Agnus Dei, wielokrotnie "zakłócane" przez tremola kotłów. Jakby kompozytorowi zależało na podkreśleniu, że trwa wojna i wzbudza niepokój wiernych. W tym kontekście finałowe Dona nobis pacem powraca wielokrotnie, brzmiąc szczególnie znacząco i dobitnie. 

Koncert In tempore belli, fot. Sławek Przerwa

Partie solowe są mocno zintegrowane z chórem, jakby kompozytor chciał podkreślić zależność jednostkowych losów od losów całej ludzkości. Na tym tle szczególnie pięknie brzmi solo basu w Qui tollis.W interpretacji Fulio Bettini zabrzmiało szczególnie pięknie i lirycznie. W muzyce sakralnej  bardzo lubię śpiew solowy, jednakże w Missa in tempore belli przeważał śpiew chóralny i to on nadawał tej kompozycji niezwykłą moc. Chór NMF zabrzmiał tego wieczora szczególnie pięknie... Tak pięknie, że fragment utworu ponownie wykonano na bis, co się raczej w przypadku tego rodzaju kompozycji nie zdarza. To był taki szczególny wieczór, kiedy wszyscy artyści oraz panujący nad całością Giovanni Antonini, zabrzmieli jak doskonale harmonijna całość. To się czuło - tę jakąś mistykę chwili, którą nie sposób oddać słowem, ale która pozostanie w uczestnikach na zawsze. Od niej uwolnić się nie można... I chyba nikt by tego nie chciał.

Messa da Requiem Giuseppe Verdiego, czyli wyzwolenie od ziemskiego padołu


53. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans rozpoczął się od wysokiego C i na nim zakończył - na Requiem Verdiego. Pracę nad tym dziełem rozpoczął kompozytor po śmierci Gioacchino Rossiniego w 1868 roku. Miał to być zbiorowy hołd kilku kompozytorów tamtych czasów złożony wybitnemu twórcy. Verdi napisał wtedy końcowe Libera me (Wybaw mnie, Panie), jednakże wówczas nie udało się doprowadzić dzieło do premiery. Dopiero nagła śmierć poety Alessandra Manzoniego w 1873 roku sprawiła, że Verdi rok później poprowadził premierę swego najnowszego dzieła w mediolańskim Kościele św. Marka. Najsłynniejsza powieść Manzoniego: Narzeczeni, z którą Verdi zapoznał się we wczesnej młodości, wywarta na nim, jak sam wyznał, ogromne wrażenie i wpłynęła na jego twórczość. Uwielbienie dla wielkiego pisarza towarzyszyło kompozytorowi przez całe życie.  Ponieważ Verdi był kompozytorem operowym, dysponował charakterystyczną dla tego gatunku stylistyką, co wywołało liczne kontrowersje. Z operą wiążą Requiem również cechy indywidualnego stylu kompozytorskiego Verdiego. Przede wszystkim typ melodyki: bujnej, żywiołowej, śpiewnej. To, co dla współczesnych stanowiło rażące odstępstwo od religijnego wzorca, dziś - w czasach swobodnego przenikania się różnych gatunków i poetyk - wydaje się być zaletą dzieła, dzięki temu brzmi ono oryginalne.

Sir John Eliot Gardiner z Orchestre Révolutionnaire et Romantique, fot.
Łukasz Rajchert
Utwór rozpoczyna żarliwa, błagalna modlitwa, obejmująca Requiem i Kyrie. Po nich następuje Dies Irae - Dzień Gniewu Pańskiego, ewokujący Sąd Ostateczny. Scena ta jest najbardziej rozbudowana i obejmuje dramatyczne partie chóru oraz fragmenty śpiewane solo. Część III, Ofertorium, służy refleksji, wyróżniając się nastrojem skupienia i pięknem pełnych natchnienia melodii. Po niej następuje Sanctus, w formie podwójnej fugi, eksponujący chór. Część V to Agnus Dei, w klimacie spokojnej modlitwy, w którym arie śpiewają sopran i mezzosopran, po nich dołącza chór. Następuje Lux aeterna - część o niezwykle lirycznym, błagalnym charakterze, w wykonaniu mezzosopranu, tenoru i basu. Ostatnia, VII część utworu, to Libera me, również bardzo rozbudowana. Rozpoczyna się dramatycznym recytatywem, po którym powracają poprzednie obrazy dźwiękowe: chóralny Dies irae oraz Requiem, śpiewane tym razem przez sopran z chórem. Powtarza się następnie dramatyczny temat Libera me, przybierając formę monumentalnej fugi . Zakończenie ma jednak nastrój błagalno-modlitewny, nawiązujący do początkowych partii utworu, który w ten sposób zostaje jakby spięty muzyczną klamrą.

Ann Hallenberg (mezzosopran) i Corinne Winters (sopran), fot. Ł. Rajchert

Wykonanie takiego utworu wymaga wyobraźni, muzycznej wrażliwości i doświadczenia. Sir John Eliot Gardiner szczęśliwie wszystko to posiada. W 1995 roku nagrał dla Wytwórni Philips płytę z nagraniem Requiem Verdiego. Towarzyszyła mu wówczas Orchestre Révolutionnaire et Romantique, założona przez niego w 1989 roku. Ci sami wykonawcy zaprezentowali Requiem podczas tegorocznego festiwalu. Czyż mogliśmy marzyć o doskonalszym wykonaniu..? Mamy niezwykłe szczęście, że sir John Eliot Gardiner pojawia się we Wrocławiu coraz częściej i za każdym razem przywozi prawdziwe skarby: dwa lata temu była to Pasja według św. Mateusza, rok temu Powrót Ulissesa do ojczyzny Claudia Monteverdiego.

Sir John Eliot Gardiner i Edgaras Montvidas (tenor), fot. Ł. Rajchert

Pozostaje mieć nadzieję, że kolejny rok i kolejny festiwal Wratislavia Cantans przyniosą uczestnikom równie wiele wrażeń, wzruszeń i refleksji.

„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty