Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NOSPR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NOSPR. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 czerwca 2026

NOSPR / Kaspszyk / Sabadus / Wśród szczytów i obłoków /zapowiedź/

11 czerwca o 19.30 w NOSPR będzie miało miejsce wydarzenie szczególne – światowa premiera nowej kompozycji Joanny Wnuk-Nazarowej, cenionej kompozytorki i wieloletniej dyrektorki NOSPR. Orkiestrę poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk. Przed koncertem, o godz. 18.30, zapraszamy do sali kameralnej na spotkanie z red. Marcinem Majchrowskim (Program 2 Polskiego Radia), który omówi wykonywane tego wieczoru utwory.

Jacek Kaspszyk / fot. Maciej Zienkiewicz

90-lecie NOSPR to okazja szczególna, dlatego w sezonie 2025/2026 nie może zabraknąć prawykonania dzieła polskiego kompozytora. A trudno o osobę bardziej związaną z naszą orkiestrą i instytucją niż Joanna Wnuk-Nazarowa, która przez 18 lat kierowała NOSPR, potem zaś poświęciła się intensywnej pracy twórczej. Podczas koncertu usłyszymy premierowo jej utwór Zwiastowanie do słów Rilkego (29 grudnia 2026 roku przypada 100. rocznica jego śmierci.) na kontratenor, wielką orkiestrę symfoniczną i dawne instrumenty. W kompozycji wykorzystany został wiersz Zwiastowanie (Verkündigung). To monolog archanioła Gabriela, który po długiej podróży wyjawia Maryi, że zostanie Matką Boga. Poetycka wizja uwidoczni się w muzyce już choćby za sprawą wyjątkowego składu wykonawców. Wielka orkiestra symfoniczna jawić się będzie niczym kosmos, zespół muzyki dawnej przeniesie słuchaczy do izdebki Marii, a kontratenor zaśpiewa głosem archanioła Gabriela. 

W drugiej części koncertu wciąż pozostaniemy w nurcie muzyki programowej. Symfonia alpejska Richarda Straussa to opowieść o pięknie przyrody. W kompozycji tej, podzielonej na 22 odcinki, ukazany został dzień spędzony w górach. Dzieło wyróżnia się sugestywnością w muzycznym odmalowaniu natury: Strauss sportretował tu zarówno śpiew ptaków, jak i gwałtowną burzę. Efekty te udało mu się osiągnąć za sprawą wyjątkowo dużej obsady, ale także dzięki wykorzystaniu nietypowych instrumentów, takich jak tuby wagnerowskie, hekelfon, krowie dzwonki czy maszyny naśladujące odgłosy grzmotów i wiatru.

Julia Broniowska / NOSPR


Program:

Joanna Wnuk-Nazarowa, Zwiastowanie

Richard Strauss, Symfonia alpejska

Wykonawcy:

Dyrygent  Jacek Kaspszyk

Valer Sabadus – kontratenor

NOSPR

{oh!} Essence

w składzie:

Martyna Pastuszka, Katarina Aleksić – skrzypce

Natalia Reichert – altówka

Piotr Wacławik, Mireia Peñalver – viola da gamba

Michał Bąk – kontrabas

Anna Firlus – klawesyn

Pedro Castro, Michaela Koudelková, Anežka Wacławik – flety proste


Czas trwania koncertu (łącznie z przerwą): ok. 90 minut  

informacja prasowa

środa, 11 lutego 2026

Ogłaszamy program Festiwalu Katowice Kultura Natura 2026

Emocje w nas nigdy nie stoją w miejscu – kołyszą się między światłem a cieniem, nadzieją a zwątpieniem, melancholią a ekstazą. Jak odmalowuje to muzyka? Festiwal Katowice Kultura Natura powraca z fantastycznym programem, który zabierze słuchaczy w podróż po tych skrajnych stanach. Od Monteverdiego po eksperymenty współczesności – koncerty połączy wspólne hasło Melancholia i ekstaza. Muzyka stanie się językiem tego, co najgłębiej ukryte, i oświetli najcichsze zakamarki duszy.


Arabella Steinbacher, Alexandre Tharaud, Modigliani Quartet, Klangforum Wien, La Venexiana, Bill Laurance & Michael League – między 14 a 24 maja w NOSPR pojawią się gwiazdy światowego formatu. Doświadczymy m.in. niezwykłej metaopery, której tematem są różne oblicza miłości, wsłuchamy się w wielkie dzieła symfoniczne XIX wieku i muzykę fortepianową z okresu belle époque. Przekrój najróżniejszych emocji przyniosą także koncerty wypełnione muzyką dawną, najnowszą i jazzową.

Melancholia i ekstaza 

„Ogniu mój jedyny, który u dziewczyny / Na twarzy się żarzysz, toż mię przykro parzysz!”. We frazie tej, pochodzącej z siedemnastowiecznych Roksolanek Szymona Zimorowica, przegląda się symbolicznie cała epoka nowożytna. Człowiek nowoczesny, podważając wiarygodność dawnych porządków metafizycznych, chce wypowiedzieć i zrozumieć prawdę własnego doświadczenia. Jego istotą jest niepewność: wewnętrzne wahadło nieustannie porusza się pomiędzy biegunami rozpaczy i nadziei, niebem chmurnym i niebem czystym, melancholią i ekstazą. „Przedtem z obyczajem nazwałem cię rajem, / Teraz śmielej rzekę: jak w piekle się piekę”. 

Festiwal Katowice Kultura Natura zapuszcza sondę w głąb tego doświadczenia, prezentując szerokie spektrum utworów, stylów i epok: od Monteverdiego do klasyków współczesności. Ekstaza i melancholia – w odcieniu miłosnym, panteistycznym, mistycznym – stały się bowiem specjalnością sztuki dźwięku i przyczynkiem do jej niebywałego rozkwitu w ostatnich stuleciach. Muzyka przenika człowieka na wskroś, swym ciemnym strumieniem oświetlając najskrytsze zakamarki duszy.  

Marcin Trzęsiok 

Link do programu Festiwalu

informacja prasowa

środa, 7 maja 2025

Festiwal Katowice Kultura Natura startuje już jutro!

Już jutro w NOSPR rozpocznie się najważniejsze majowe wydarzenie – 10. edycja Festiwalu Katowice Kultura Natura! W myśl tegorocznego hasła „Echa Arkadii” między 8 a 16 maja udamy się w muzyczną podróż w poszukiwaniu utraconego raju i harmonii z naturą.

Joyce DiDonato

Stałym elementem Festiwalu Katowice Kultura Natura jest koncert muzyki dawnej. W tym roku szykujemy się na naprawdę wyjątkowe wydarzenie. Już 11 maja na estradzie NOSPR w oratorium Jephtha Handla usłyszymy czołowe postaci światowej sceny operowej. W roli głównej wystąpi Michael Spyres, który łączy potęgę barytonu z blaskiem tenora w rzadko spotykanym dziś typie głosu – barytenorze. Jego wokalne możliwości i techniczna biegłość sprawiają, że każda aria staje się popisem wszechstronności i ekspresji najwyższej próby. Partnerować będzie mu m.in. amerykańska śpiewaczka Joyce DiDonato, zdobywczyni niejednej nagrody Grammy, o której „The Times” pisze, że jej głos brzmi „niczym 24-karatowe złoto”. Wokalistom towarzyszyć będzie zespół Il Pomo d’Oro pod batutą Francesco Cortiego

Co jeszcze czeka nas w pierwszych dniach festiwalu? 

Posłuchamy monumentalnych Pieśni o ziemi i I Symfonii D-dur „Tytan” Mahlera w wykonaniu dwóch doskonałych orkiestr: NOSPR i Orchestra dell'Accademia Nazionale di Santa Cecilia – Roma. Słowiańskiego ducha w Koncercie skrzypcowym a-moll Dvořáka przywoła legendarny skrzypek Joshua Bell, a jazzową energią i najwyższą wirtuozerią porwie nas kontrabasista Adam Ben Ezra. Widzimy się już 8 maja!

informacja prasowa

czwartek, 27 lutego 2025

Echa Arkadii. Ogłaszamy program Festiwalu Katowice Kultura Natura 2025

Kompozytorzy na przestrzeni epok tworzyli rozmaite ujęcia mitycznej krainy szczęśliwości. Jednak w NOSPR rajskie doświadczenia już wkrótce staną się rzeczywistością. Festiwal Katowice Kultura Natura powraca z programem wypełnionym doskonałą muzyką i absolutnie gwiazdorskimi nazwiskami. Joshua Bell, Joyce DiDonato, Marin Alsop, Ian Bostridge – to tylko niektóre z nazwisk, które zobaczymy w programie Festiwalu Katowice Kultura Natura. Między 8 a 16 maja czeka nas tydzień pełen iście rajskich przeżyć muzycznych połączonych wspólnym tematem „Echa Arkadii”. 


Temat ten łączy w sobie tęsknotę za utraconymi miejscami i baśniowymi krainami, jak w Szeherezadzie Maurice’a Ravela, czy utraconą miłością, jak w Pięknej młynarce Franza Schuberta. To również afirmacja życia, przemijania i niezmiennych praw natury, która przenika monumentalną Das Lied von der Erde Gustava Mahlera. 

Echa Arkadii

Zbigniew Herbert powiedział kiedyś, że „wszyscy jesteśmy poszukiwaczami utraconych paradyzów”. Nie był w tym zdaniu odosobniony. Ludzie wszystkich kultur i epok mieli podobne intuicje, w Europie wyrażające się zwłaszcza w greckiej legendzie złotego wieku oraz w biblijnym micie rajskiego ogrodu: mimo że przyszło nam żyć w świecie upadłym, pociechą jest niejasna i melancholijna pamięć epoki szczęścia oraz nadzieja, że ów dawny porządek zostanie kiedyś przywrócony.

Szczególną rolę w ożywianiu tych intuicji odgrywa muzyka, której delikatna siła otwierając bramy zaczarowanego ogrodu, budzi słodko-bolesne poczucie, że sielankowa Arkadia jest na wyciągnięcie ręki. Na Festiwalu Katowice Kultura Natura usłyszymy wiele takich utworów, zarówno uznanych arcydzieł (m.in. Pieśń o ziemi Gustava Mahlera, Piękna młynarka Franza Schuberta, Szeherezada Maurice’a Ravela czy Pod gołym niebem Béli Bartóka), jak i kompozycji mniej znanych, ukrytych niczym zapomniany skarb (jak wieńcząca festiwal III Symfonia „Od wiosny do wiosny” Zygmunta Noskowskiego).

Wystąpi plejada najznakomitszych solistów (Joshua Bell, Ian Bostridge, Joyce DiDonato, Adam Ben Ezra, Sasha Cooke, Seong-Jin Cho, Michael Spyres), zespołów (Academia di Santa Cecilia, Il Pomo d’Oro, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia) i dyrygentów (Marin Alsop, Francesco Corti, Carolyn Kuan, Daniel Harding).

Marcin Trzęsiok


PROGRAM

8 maja, godz. 19.30
Gustav Mahler
Das Lied von der Erde

Wykonawcy

Marin Alsop – dyrygentka

NOSPR

Stuart Skelton – tenor

Rinat Shaham – alt


9 maja, godz. 19.30
Gustav Mahler
I Symfonia D-dur Tytan

Antonín Dvořák
Koncert skrzypcowy a-moll op. 53

Dyrygent

Daniel Harding

Wykonawcy

Orchestra dell'Accademia Nazionale di Santa Cecilia - Roma

Joshua Bell – skrzypce


10 maja, godz. 19.30
Ben Ezra / Heavy Drops (duo)

Adam Ben Ezra – wiolonczela

Michael Olivera – perkusja

Il Pomo d`Oro


11 maja, godz. 18.00
George Frideric Handel
Jephtha HWV 70


Dyrygent

Francesco Corti

Wykonawcy

Il Pomo d’Oro

Michael Spyres – baryton (Jephta)

Joyce DiDonato – mezzosopran (Storge)

Mélissa Petit – sopran (Iphis)

Cody Quattlebaum – baryton (Zebul)

Jasmin White – kontralt (Hamor)


13 maja, 19.30
Franz Schubert
Oktet F-dur D 803


Wykonawcy

Piotr Tarcholik – skrzypce

Oriana Masternak – skrzypce

Łukasz Syrnicki – altówka

Adam Krzeszowiec – wiolonczela

Janusz Widzyk – kontrabas

Tomasz Żymła – klarnet

Cezary Rembisz – fagot

Paweł Cal – waltornia


14 maja, godz. 19.30
Franz Schubert
Piękna młynarka op. 25 D 795


Wykonawcy

Ian Bostridge – tenor

Saskia Giorgini – fortepian



15 maja, godz. 19.30
Program
Franz Liszt
Les jeux d’eaux à la Villa d’Este

Ludwig van Beethoven

Sonata fortepianowa nr 15 D-dur op. 28 Pastoralna

Béla Bartók

Pod gołym niebem

Johannes Brahms

Sonata fortepianowa f-moll op. 5 nr 3


Wykonawcy

Seong Jin Cho – fortepian


16 maja, godz. 19.30
Program
Ferde Grofé
Cloudburst z Grand Canyon Suite

Maurice Ravel

Szeherezada

Zygmunt Noskowski

III Symfonia F-dur Od wiosny do wiosny


Wykonawcy

Carolyn Kuan – dyrygentka

NOSPR

Sasha Cooke – mezzosopran


W sprzedaży dostępne są Karnety Festiwalowe. Karnet na minimum cztery koncerty, zapewnia 20% zniżki od sumy cen biletów. Przy zakupie Karnetu na co najmniej sześć koncertów zniżka wynosi 25%. Karnety dostępne są wyłącznie w kasach NOSPR i poprzez rezerwację telefoniczną.

Sprzedaż biletów na poszczególne wydarzenia rusza w czwartek 6 marca o godz. 10.00 – wówczas bilety będzie można kupić zarówno w kasach, jak i online.

Sprzedaż karnetów w kasach NOSPR będzie kontynuowana także po rozpoczęciu sprzedaży biletów. 

informacja prasowa

piątek, 21 lutego 2025

11. Festiwal Prawykonań już za trzy tygodnie!

Już niebawem Katowice ponownie staną się centrum polskiej muzyki współczesnej. Podczas weekendu 14–16 marca w NOSPR odbędzie się 11. Festiwal Prawykonań. W programie tegorocznej edycji znalazło się blisko 20 premier, a ich wykonania powierzone zostały najlepszym orkiestrom, zespołom kameralnym i solistom specjalizującym się w muzyce najnowszej. Znamy już pełny program festiwalu!


Posłuchamy niewykonywanych wcześniej dzieł Zygmunta Krauzego, a także nieżyjących już twórców: Krystyny Moszumańskiej-Nazar, Barbary Buczek i Tomasza Sikorskiego. Akustyczne brzmienie Kwartetu Śląskiego zderzy się z elektronicznymi eksperymentami NeoQuartet w nowych kompozycjach m.in. Dominika Strycharskiego, Ewy Trębacz i Olgi Hans. Z kolei Camerata Silesia i Orkiestra Muzyki Nowej połączą siły w nowatorskiej twórczości Sławomira Wojciechowskiego, Mateusza Śmigasiewicza i Niny Fukuoki. 

W programie znajdą się również kompozycje instrumentalne Krzysztofa Wołka, Martyny Koseckiej, Jacka Domagały oraz Krzysztofa Knittla, w których bogactwo brzmień zaprezentują wybitni soliści i orkiestra AUKSO. Festiwal dopełni dialog orkiestry z instrumentami tradycyjnymi – fortepianem z utworze Jacka Sotomskiego – i nieoczywistymi – thereminem w kompozycji Pawła Hendricha. Finał natomiast pokaże interdyscyplinarny charakter polskiej muzyki najnowszej. Znany z licznych projektów multimedialnych zespół Hashtag Ensemble zmierzy się ze stawiającymi niezwykle aktualne pytania utworami Nikolet Burzyńskiej i Jarosława Płonki.

Festiwal Prawykonań to także wydarzenia towarzyszące, które otwierają przed publicznością nowe sposoby odbioru i doświadczania muzyki. Ewa Fabiańska-Jelińska i Karolina Jefmańska zaprezentują performans muzyczny dla dzieci Eeeee... MOC... Yeah! (to nie ja). Wraz z muzykami Akademii NOSPR, a także śpiewakiem Michałem Sławeckim i tancerką Igą Eckert najmłodsi słuchacze udadzą się w podróż do świata emocji. W foyer NOSPR otwarta również zostanie wystawa ceramiki unikatowej Bożeny Sacharczuk wprowadzająca nowe wizualne elementy, które ekspresyjnością i rytmiką próbują uchwycić i „unaocznić” abstrakcyjny charakter muzyki. Dodatkowo 14 marca w ramach Strefy Ruchu posłuchamy rozmów redaktora Piotra Miki z kompozytorami, a 15 marca odbędzie się spotkanie wokół książki "Granice niczego" Krzysztofa Knittla prowadzone przez Michała Mendyka.

informacja prasowa

czwartek, 25 kwietnia 2024

Jubileuszowa Gala Muzyki Poważnej Fryderyk 2024

Od baroku po współczesność, od muzyki kameralnej po symfoniczną i koncertującą, od klasyki muzyki poważnej po lżejsze brzmienia z Ameryki Południowej – tak w skrócie zapowiada się program Gali Muzyki Poważnej Fryderyk 2024. Jubileuszowej 30. ceremonii wręczenia Fryderyków będą towarzyszyły występy najwybitniejszych polskich muzyków – solistów i kameralistów. Nie zabraknie również akcentu operowego. Gospodarzem wieczoru będzie Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia pod dyrekcją Łukasza Borowicza.

Jubileuszowa 30. Gala Muzyki Poważnej, wieńcząca tegoroczną edycję Fryderyk Festiwalu, rozpocznie się występem muzycznym najwyższej próby, czyli utworem w wykonaniu występującej w roli gospodarza Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Pod batutą Łukasza Borowicza usłyszymy wizjonerską muzykę Benjamina Brittena: Burzę, jedno z jego interludiów morskich, pochodzących z opery "Peter Grimes". Ten jeden z największych kompozytorów XX w. po mistrzowsku ukazał w nim rozpętane żywioły nieba i wody, które są w operze metaforą stanów emocjonalnych tytułowego bohatera.

W obszar muzyki francuskiej – eleganckiej i wyrafinowanej – wprowadzi słuchaczy {oh!} Trio pod kierunkiem wybitnej skrzypaczki Martyny Pastuszki. Artystka gra na wspaniałym instrumencie włoskiego lutnika Giuseppe Guarneri „del Gesù”, a towarzyszyć jej będą Krzysztof Firlus (viola da gamba) i Anna Firlus (klawesyn). Artyści wykonają fragment z jednej z suit Josepha Marchanda, muzyka Chapelle Royale z czasów Ludwika XIV – w Chaconne z VII Suity G-dur – 8’ mieści się wiele frapujących muzycznych światów.

W obszarze muzyki francuskiej pozostaniemy jeszcze przez moment z wirtuozem skrzypiec Jakubem Jakowiczem. Solista z towarzyszeniem NOSPR pod dyrekcją Łukasza Borowicza wykona Medytację z opery Thaïs Julesa Masseneta, również po to, aby wprowadzić słuchaczy w świat opery, która jest żywiołem kolejnej gwiazdy gali Fryderyków – barytona Szymona Mechlińskiego. Jego potężny głos będzie można podziwiać w dramatycznych ariach z oper Zygmunta Noskowskiego (Wyrok) i Giacoma Pucciniego (Płaszcz). Akcentu Pucciniowskiego nie mogło zabraknąć w setną rocznicę śmierci twórcy Cyganerii i Madame Butterfly.

Zanim w drugiej części gali przejdziemy do lżejszych, tanecznych rytmów i tonów, usłyszymy utwór wyróżnionej w ubiegłym roku nagrodą ZAiKS Anny Rocławskiej-Musiałczyk. Jej Two contrasts for a duo zabrzmi w wykonaniu znakomitych skrzypków Marty Gidaszewskiej i Roberta Łaguniaka tworzących wspólnie uznane na świecie Polish Violin Duo.

A potem już temperatura muzyki i wydarzeń będzie tylko rosnąć, ponieważ na sali koncertowej pojawi się Marcin Masecki, pianista, kompozytor, aranżer, brawurowy improwizator, człowiek wielu talentów, również wokalnych i krasomówczych. Wychował się w kręgu kultury muzycznej Ameryki Południowej, zna całą gamę rozmaitych rytmów i tańców latynoamerykańskich, począwszy od ich wczesnych, XIX-wiecznych pierwowzorów. Merengue, bolera i tanga we własnej aranżacji nagrał niedawno na znakomitej płycie Boleros y más, której fragmentami uraczy publiczność fryderykowej gali. Kto słyszał, jak Masecki śpiewa po hiszpańsku, ten nigdy tego nie zapomni.

Na finał wieczoru zabrzmi zaś klasycyzujące opracowanie tanga: III część Double concert” Astora Piazzolli w wykonaniu znakomitego, grającego ciepłym tonem klarnecisty Jana Jakuba Bokuna i jego muzycznego kompana, gitarzysty Jakuba Kościuszko. 

Fryderyk Festiwal 2024

Uroczysta Gala Muzyki Poważnej odbędzie się 28 kwietnia w siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Wydarzenie będzie otwarte dla publiczności. Bilety są jeszcze dostępne.

Fryderyk Festiwal 2024
Gala Muzyki Poważnej
28 kwietnia 2024 r., NOSPR
Plac Wojciecha Kilara 1, 40-202 Katowice

informacja prasowa

piątek, 19 kwietnia 2024

Bach Pasjami... /relacja z koncertów "Pasji wg św. Mateusza w NOSPR i w Narodowym Forum Muzyki/

Okres przedświąteczny był dla mnie w tym roku szczególny, miałam bowiem okazję dwukrotnego wysłuchania Pasji według św. Mateusza Johanna Sebastiana Bacha w dwóch różnych interpretacjach: Philippe'a Herreweghe w katowickim NOSPR oraz Jarosława Thiela w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu. Dwie różne koncepcje, inne składy chórów i różni soliści, a jednak obydwa koncerty były niezwykle poruszające...

Philippe Herreweghe dyryguje Pasją według św. Mateusza J. S. Bacha
w katowickim NOSPR, fot. materiały prasowe NOSPR

Pasja według św. Mateusza - genialne dzieło Johanna Sebastiana Bacha

Swoją kompozycją Pasji według św. Mateusza, której premiera odbyła się w Wielki Piątek 11 kwietnia 1727 roku w kościele św. Tomasza w Lipsku, Bach stworzył arcydzieło, które było i jest nadal wyjątkowe w historii muzyki. Dobór środków muzycznych, niezwykle śmiały język harmoniczny - aż do otwartego dysonansu, zawsze z intencją interpretacji teologicznej, ma również dziś wyjątkowy charakter. Bezprecedensowe połączenie trzech chórów, dwóch organów, dwóch orkiestr i ośmiu solistów wychodzących z chórów, by w w ariach i recytatywach podejmować refleksję nad tym, że odkupienie ludzkości odbyło się przez cierpienie i śmierć Chrystusa na krzyżu i że po dziś dzień wszyscy mamy w tym udział... Już druga, przejmująca aria: "Blute nur" wskazuje na związek pomiędzy niewinnym cierpieniem Jezusa a człowiekiem, który go zdradził, co jest nie tylko aluzją do Judasza, ale do nas wszystkich. 

Johann Sebastian Bach skomponował Pasję według św. Mateusza jako kantor kościoła św. Tomasza w Lipsku. Była to istotna część liturgii Wielkiego Piątku. Nabożeństwo trwało w sumie pięć godzin i przy użyciu niezwykle skomplikowanych środków muzycznych było w istocie refleksją nad historią Męki Pańskiej według Ewangelii św. Mateusza. Po pierwszej części nastąpiło około godzinne kazanie, po którym przedstawiono dłuższą część drugą. 

Pasji według św. Mateusza słucham od lat w różnych wykonaniach: zarówno na żywo, zazwyczaj podczas corocznych koncertów przed Wielkanocą, posiadam też w swojej fonotece kilka jej znakomitych wersji, z których najwyżej cenię sobie nagranie z 1999 roku w wykonaniu Collegium Vocale Gent pod Philippe Herreweghe, z Ianem Bostridgem jako Ewangelistą, Dietrichem Henschelem w roli Jezusa, z udziałem Andreasa Scholla, którego aria "Erbarme Dich, mein Gott" przeszła do historii. W ubiegłym roku, przy okazji pobytu w Amsterdamie, dokąd udałam się na wystawę Vermeera, wysłuchałam w Concertgebouw obu Pasji Bacha: Janowej - w interpretacji René Jacobsa oraz Mateuszowej, którą poprowadził John Butt, z Nicholasem Mulroy`em jako Ewangelistą i Matthew Brookiem jako Chrystusem. Mimo tych wieloletnich spotkań z Pasjami Bacha, ich ponowne wysłuchanie jest dla mnie zawsze mocnym przeżyciem. Tak było i tym razem. 

John Eliot Gardiner w swojej książce "Muzyka w Zamku Niebios. Portret Johanna Sebastiana Bacha" próbuje wyjaśnić to silne oddziaływanie Pasji wg św. Mateusza, porównując ją do greckiej tragedii o królu Edypie. Mimo że Grecy doskonale znali tę historię, z jej brutalnością, moralnym zgorszeniem, cierpieniem i poniżeniem jej bohatera, to jednak dawali się porwać relacji Sofoklesa, jakby ją słyszeli po raz pierwszy, przeżywając litość i trwogę (katharsis). Podobnie było zapewne z wiernymi zgromadzonymi w Wielki Piątek, 11 kwietnia 1709 roku w Kościele św. Tomasza w Lipsku, choć znali doskonale zapisaną w Ewangelii św. Mateusza historię Męki Pańskiej. Podobnie jest także z nami, ponieważ emocje wypływające z towarzyszenia ludzkiemu dramatowi są ponadczasowe i ciągle na nas oddziałują. A cóż dopiero wtedy, gdy tym człowiekiem, który niewinnie cierpi, jest sam Zbawiciel... 

Muzyka Bacha ma strukturę dramatyczną, a jej założeniem było oddziaływanie na zmysły, wyobraźnię i duchowość słuchaczy. Bach zrównoważył relację Ewangelisty refleksjami zatroskanych świadków wydarzeń, zawartymi w komentarzach (arioso) i w modlitwie (arie). Widać to szczególnie dobrze w wersji Sir Simona Rattle z Orkiestrą Filharmonii Berlińskiej i Chórem Radia Berlińskiego z 2010 roku, mającej częściowo teatralny charakter, ale bardziej w duchu teatru greckiego, w znaczeniu, o którym pisałam w związku z tragedią Edypa. Reżyser Peter Sellars zaprzeczał zresztą próbom nazwania tego teatrem, twierdząc, że jest to rodzaj modlitwy, medytacji. 

Pasja według św. Mateusza w NOSPR, 23 marca 2024,
fot. materiały prasowe NOSPR


Pasja według św. Mateusza w katowickim NOSPR

Prezentacją Pasji w katowickim NOSPR – sali słynnej ze wspaniałej akustyki – Philippe Herreweghe rozpoczął realizację swojego nowego projektu, będącego kolejną próbą zmierzenia się z tym genialnym dziełem, co dowodzi, że Maestro jest ciągle w pełni sił twórczych, pomimo ukończenia osiemdziesięciu lat. Siedząc blisko i nieco z boku sceny, miałam tym razem niebywałą okazję przyglądać się, jak pracuje z orkiestrą, chórem i solistami. Herreweghe nie jest bynajmniej typowym dyrygentem – ze swoimi muzykami porozumiewał się za pomocą spojrzeń, dyskretnych gestów, przybliżając się często do wykonawców, którzy akurat śpiewali swoje arie albo wykonywali sola na instrumentach. To silna, charyzmatyczna osobowość: znakomicie panuje nad całością, a jednocześnie ma dar współtworzenia, współbycia z członkami zespołu. Czasami jednak, w partiach solowych z akompaniamentem jednego instrumentu, siadywał z boku – jakby chciał dać do zrozumienia, że pozostawia przestrzeń wykonawcom, do których ma absolutne zaufanie.

Philippe Herreweghe podczas koncertu, fot. Marek Cisek

Nic zresztą dziwnego, bo w projekcie znaleźli się wykonawcy znakomici, a przy tym odniosłam wrażenie, że Maestro dobierał ich wedle barwy głosu, co sprawiło, że całość zabrzmiała inaczej. Wystąpiło trzech tenorów (w tym Julian Prégardien, który "odziedziczył" tę rolę po swoim słynnym ojcu, ale wykonał ją zupełnie  inaczej, bardziej dramatycznie), z których każdy śpiewał w sposób wyjątkowy: Hugo Hymas, dysponujący ciepłym tenorem, podobnym nieco do głosu słynnego angielskiego śpiewaka: Anthony Rolfe Johnsona, brzmiał inaczej niż  Benedict Hymas, współpracujący z Maestro już wcześniej, chwalony za rolę Ewangelisty i dysponujący inną barwą głosu, choć równie piękną, liryczną. Podobnie było z kontratenorami, których również było dwóch i obaj dysponowali innymi barwami głosów, jednak zdecydowanym faworytem tego koncertu okazał się Hugh Cutting – artysta o niepowtarzalnej barwie i skali głosu, który już kończąc studia w Royal College of Music otrzymał z rąk Króla Karola III Złoty medal im. Sourindry Mohun Tagore. Mimo młodego wieku, z Pasją wg św. Mateusza wystąpił w Carnegie Hall, śpiewał także kantaty, a w sezonie 2023/24 ponownie pracuje z Les Arts Florissants i Williamem Christie, przygotowując niejeden wspólny projekt. Głos ma doprawdy niepowtarzalny – po koncercie w NOSPR zasłużenie otrzymał gorącą owację. Arią "Erbarme Dich" poruszył nas dogłębnie. 

Hugh Cutting, fot. materiały prasowe NOSPR

Nie mogę również nie wspomnieć o wykonawcy roli Jezusa - austriackim śpiewaku operowym Florianie Boeschu, współpracującym m. in. z Giovannim Antoninim czy z sir Simonem Rattle. Głęboki, piękny baryton – kreował postać Jezusa wspaniale, z dostojeństwem, a także przejmująco dramatycznie w scenie, kiedy Zbawiciel umiera na Krzyżu ze słowami "Boże mój, czemuś mnie opuścił?".

Dwa pozostałe barytony o męskiej sile i pięknych konturach zaprezentowali: Philipp Kaven jako Piłat i Konstantin Krimmel jako Piotr. Istotny w interpretacji Pasji Mateuszowej był również podział na dwa niewielkie składem chóry (po sześć osób z lewej i prawej strony), z których wyłaniali się soliści. To, co napisałam o wybranych solistach, można by odnieść do instrumentalistów, którzy im pięknie towarzyszyli, ale w ten sposób moja relacja rozrosłaby się do niebywałych rozmiarów...

Dość powiedzieć, że w swojej najnowszej wersji Pasji według św. Mateusza Philippe Herreweghe  zdaje się zmierzać do  klarownej interpretacji stworzonej przez Bacha genialnej kompozycji, stosując tym razem oszczędne środki, niejako upraszczając się. Skład orkiestry i chórów jest skromniejszy, nie ma też chóru chłopięcego ani organów. Prostota, szlachetny umiar i pięknie brzmiące głosy w towarzystwie pojedynczych instrumentów nadają tej interpretacji jakiś intymny, sprzyjający skupieniu i osobistemu przeżyciu, wymiar. O tym, że tak wykonana Pasja Mateuszowa poruszyła serca i wyobraźnię słuchaczy, świadczył aplauz tak głośny, że można by go porównać z widownią koncertów zespołów rockowych. Maestro Herreweghe zdawał się być nim tak oszołomiony, że zapomniał podziękować za występ wykonawcy roli Jezusa, centralnej postaci Pasji...

Florian Boesch w roli Jezusa, fot. materiały prasowe NOSPR


Pasja według św. Mateusza we wrocławskim Narodowym Forum Muzyki


Pasja według św. św. Mateusza w NFM we Wrocławiu,
fot. Joanna Stoga
Wrocławski koncert odbył się 27 marca i poprowadził go Jarosław Thiel – dyrektor Wrocławskiej Orkiestry Barokowej, a także wiolonczelista. Zważywszy, że wystąpiły dwa chóry: Chór NFM oraz Chór Chłopięcy NFM, a ponadto soliści – zadanie miał niełatwe. Thiel również nie jest typowym dyrygentem, choć w innym tego słowa znaczeniu niż Herreweghe. W wywiadzie udzielonym mi przed paru laty stwierdził, że czuje się bardziej wiolonczelistą ("Bardziej wiolonczelista niż dyrygent"), a jednak w perspektywie tego koncertu można to uznać za rodzaj kokieterii. Jarosław Thiel prowadzi ponadto Akademie Muzyki Dawnej (zanim stanął za pulpitem dyrygenckim, był świeżo po Akademii Francuskiej, która wypadła doskonale). Z pewnością jest dyrygentem bardziej od Herreweghe ekspresyjnym i zaprezentował melomanom Pasję Mateuszową inaczej, porywając bez reszty wrocławską publiczność, o czym świadczyła owacja na stojąco. Bo też była to wspaniała Pasja!

W centrum: Jarosław Thiel, fot. Joanna Stoga
Już sam początek Pasji Mateuszowej: "Kommt, Ihr Tochter" wywołuje dreszcz emocji. Potężny wielogłosowy chór przenosi nas niejako do centrum wydarzeń. We wrocławskiej Pasji 24-osobowy chór (po 12 chórzystów po lewej i prawej stronie) zabrzmiał mocno – to głos społeczności, która uczestniczy w wydarzeniach, jest ich narratorem i komentatorem, a jednocześnie głosami wiernych i (w scenach Męki) i wściekłego, agresywnego tłumu krzyczącego "Ukrzyżuj!". Chóru NFM słuchałam wielokrotnie, także w Pasjach i śmiem twierdzić, że potrafi zaśpiewać WSZYSTKO i znakomicie odnajduje się zarówno w wielkim repertuarze, jak i wówczas, gdy śpiewa a capella angielskie pieśni ludowe (koncert "W Anglii zielonej, kraju łąk" pod P. McCreeshem). I tym razem interpretował Bacha wspaniale, zaś od czasu do czasu wyłaniały się z chóru pojedyncze głosy śpiewające drugoplanowe postaci, jak choćby Judasza. W pierwszej części Pasji usłyszeliśmy także głosy dziecięce, będące symbolem niewinnego Baranka. Chór Chłopięcy NFM wystąpił w nieco pomniejszonym składzie siedemnastu głosów, ale zabrzmiał czysto i pięknie. 

Chór NFM, fot. Joanna Stoga
Wielkim atutem zaprezentowanej we Wrocławiu Pasji Mateuszowej byli także soliści. Jarosław Thiel zaprosił do współpracy prawdziwe tuzy. W roli Ewangelisty wystąpił James Gilchrist - angielski tenor znany ze znakomitych interpretacji utworów J. S. Bacha. Współpracował m. in. z sir Johnem Eliotem Gardinerem przy realizacji projektu tzw. kantat pielgrzymkowych, a także w projekcie Tona Koopmana i Amsterdam Baroque Orchestra & Choir, aby nagrać wszystkie dzieła wokalne Bacha. Śpiewał też Pasję według św. Mateusza w Concertgebouw. Czy można było znaleźć lepszego wykonawcę do tej roli... Był znakomity: dramatyczny, ale inaczej niż Prégardien, na sposób bardziej zniuansowany i dojrzały. W moim odczuciu był tego koncertu niekwestionowanym faworytem. 

James Gilchrist jako Ewangelista, fot. Joanna Stoga
Drugi zaproszony angielski tenor Ian Bostridge, bardziej może od Gilchrista znany, a to za sprawą spektakularnych sukcesów nie tylko w nagraniach Bacha (śpiewał m. in. rolę Ewangelisty w wymienionym przeze mnie nagraniu z Ph. Herreweghe), ale także jako "specjalista od Schuberta" (napisał interesującą pracę o jego "Podróży zimowej") i nagrodzony wykonawca "Pięknej młynareczki". Z pewnością niezwykle utalentowany i mimo upływu lat – dysponujący pięknym, mocnym głosem, a jego interpretacje utworów muzycznych są zwykle najwyższej próby. Tak było i tym razem. Był wspaniały, ale, jak sądzę, niedostatecznie wykorzystano jego udział w Pasji. 

Ian Bostridge, fot. Joanna Stoga
W roli Jezusa wystąpił Yannick Debus – baryton znany z wielu ról operowych, wielokrotnie współpracujący z René Jacobsem i Freiburg Baroque Orchestra. Przejmujący głos o wspaniałej barwie i nieprzenikniona twarz, co może dziwić, zważywszy, że jest przede wszystkim śpiewakiem operowym. Nie rozczarował mnie również amerykański kontratenor Terry Wey, który pięknie zaśpiewał "Erbarme dich, mein Gott". I nie tylko, ale ta aria zawsze najbardziej mnie porusza... Towarzyszył mu wspaniały skrzypek barokowy - Zbigniew Pilch. Nie sposób wymienić wszystkich solistów i muzyków, dość powiedzieć, że podczas tego szczególnego koncertu dali popis swojego kunsztu. Porwali publiczność, która nagrodziła ich gromkimi brawami.  

wtorek, 27 lutego 2024

Pasja wszech czasów / Herreweghe w katowickiej NOSPR /zapowiedź koncertu/

23 marca 2024 r. o 19.30 w sali koncertowej NOSPR zostanie zaprezentowana Pasja wg św. Mateusza Johanna Sebastiana Bacha. Wystąpię znakomici wykonawcy. Collegium Vocale Gent poprowadzi maestro Philippe Herreweghe, a w roli Ewangelisty wystąpi niemiecki tenor Julian Prégardien, rolę Jezusa zaśpiewa austriacki bas baryton Florian Boesch, a partie sopranu wykona Dorothee Mields – niemiecka śpiewaczka koncertowa muzyki barokowej i współczesnej. Koncert poprowadzi znany dziennikarz muzyczny - Marcin Majchrowski.

Philippe Herreweghe, fot. Michiel Hendryckx

Na dzień przed Niedzielą Męki Pańskiej w NOSPR usłyszymy dzieło, z którym niewiele utworów w historii muzyki może się równać. Wykonanie poprowadzi Philippe Herreweghe – dyrygent, który w 2018 roku wystąpił w Katowicach ze starszą o pięć lat Bachowską Pasją Janową. Matthäus-Passion BWV 244 pierwszy raz zabrzmiała w Wielki Piątek 1729 roku w Lipsku. Wielkich rozmiarów kompozycję tworzą 24 sceny składające się na obrazy Ostatniej Wieczerzy, modlitwy w Ogrójcu, pojmania, procesu, ukrzyżowania i pochówku Jezusa. Tekst złożył Bach głównie z Ewangelii według św. Mateusza, wielkopostnych chorałów oraz madrygałowych strof dopisanych przez Picandra. 

Akcję toczoną przez recytatywy Ewangelisty wstrzymują arie i chorały – to czas zarówno do pobożnej kontemplacji, jak i śledzenia licznych zdobień zwrotami retoryki muzycznej. Bach szczegółowo ilustruje wydarzenia – od otwierającego chóru Kommt, ihr Töchter, helft mir klagen (niepokojący puls instrumentów, krzykliwe komentarze tłumu – dwóch chórów) po finałową część Wir setzen uns mit Tränen nieder (uroczysty charakter uwypuklony rytmem polonezowym). Kompozytor nie tylko dokładnie odwzorował treść, ale dodał też osobisty wyraz ufności i nadziei. Mimo że Pasja według św. Mateusza jest subtelna i nie zawiera wielu fragmentów dramatycznych, cechuje ją ogromna rozpiętość emocjonalna. To jeden z tych utworów, który nawet po jednokrotnym przesłuchaniu można zapamiętać na całe życie. Warto zadbać, by było to dobre wykonanie.

Piotr Mika

informacja prasowa

środa, 13 czerwca 2018

„SALOME” STRAUSSA NA POŻEGNANIE SEZONU KONCERTOWEGO W NOSPR. TRANSMISJA W DWÓJCE

Program 2 Polskiego Radia zaprasza w piątek 15 czerwca od godz. 19.30 na transmisję koncertu Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, która zakończy sezon niezwykłym wydarzeniem – operą „Salome” Richarda Straussa.

Wystawiony po raz pierwszy w 1905 roku dramat w jednym akcie „Salome” Richarda Straussa, łączy ducha twórczości Wagnera oraz zdobycze weryzmu. Libretto oparte na tragedii Oscara Wildea ukazuje ludzkie konflikty i namiętności wyolbrzymione do granic perwersji. Akcja przedstawia ukryte relacje rodzinne między ojczymem (Herodem), jego przybraną córką (Salome) a pożądającą władzy matką (Herodiadą). Bohaterka, przez chęć pochwycenia nieuchwytnego, stawia absurdalne żądanie: chce dostać na srebrnej tacy głowę proroka Jokanaana…

Na estradzie NOSPR pojawi się aż 14 solistów. W rolach głównych wystąpią: Lise Lindstrom (Salome), Anna Lubańska (Herodiada), Michael Weinius (Herod), Shenyang (Jokanaan) oraz Maximilian Schmitt (Narraboth). Całość poprowadzi Alexander Liebreich – szef artystyczny NOSPR.

Początek transmisji w radiowej Dwójce – w ramach audycji „Filharmonia Dwójki” Joanny Grotkowskiej – w piątek 15 czerwca o godz. 19.30.

informacja prasowa


„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty