Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pałac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pałac. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 stycznia 2019

Anna Orłowska: "Futerał" - wystawa fotografii

"Futerał" Anny Or­łow­skiej to wystawa fotografii uka­zu­ją­ca za­wi­łe hi­sto­rie wy­bra­nych pol­skich zam­ków i pa­ła­ców – ich mi­nio­ne funk­cje, ak­tu­al­ne za­sto­so­wa­nia i per­wer­syj­ne trans­for­ma­cje. 

fot. Anna Orłowska
Trud­no zde­fi­nio­wać, czym jest no­stal­gia i prze­nik­nąć do­kład­nie jej źró­dła, jed­nak do­brze wy­czu­wamy, kie­dy ukłu­je swo­im tę­pym ostrzem. Nie­ro­ze­rwal­nie łą­czy się z tę­sk­no­tą za czymś in­nym — miej­scem lub cza­sem. Prze­szłość, zwłasz­cza ta za­po­ży­czo­na i nie­prze­ży­ta, do­star­cza jej nie­koń­czą­cej się po­żyw­ki. Jed­nym z moż­li­wych źró­deł ta­kiej tę­sk­no­ty jest fa­scy­na­cja przed­wo­jen­nym sty­lem ży­cia ary­sto­kra­cji. Wraz z roz­pę­dza­ją­cą się co­raz bar­dziej rze­czy­wi­sto­ścią, ko­lej­ny­mi re­wo­lu­cja­mi i kryzysa­mi, po­ja­wia się po­trze­ba wej­rze­nia w tę nie­da­le­ką prze­szłość, któ­rej ob­raz jest speł­nie­niem wy­obra­żeń o „sta­rych, do­brych cza­sach”, gdy za­sa­dy były pro­ste i prze­strze­ga­ne, hie­rar­chia wła­dzy nie­zmien­na, a oto­cze­nie pięk­ne i wy­ra­fi­no­wa­ne.


Anna Orłowska, fot. organizatorów

Tu po­ja­wia się Pa­łac – ich dzieje są w Pol­sce za­wi­łe. Prze­fil­tro­wa­ny przez tra­gicz­ną pol­ską hi­sto­rię, sen­ty­ment na­bie­ra no­we­go cię­ża­ru. Wie­lo­wąt­ko­we na­war­stwie­nia wy­da­rzeń, zna­czeń i prze­mian uwi­dacz­nia­ją się w zde­rze­niach róż­nych form pa­ła­co­wych eg­zy­sten­cji: od prze­strze­ni zam­ko­wych mu­ze­ów z ich upu­dro­wa­nym tu­ry­stycz­nym obie­giem, po­przez szczel­nie od­dzie­lo­ne od nie­go
gę­stwi­ny ko­ry­ta­rzy i po­miesz­czeń ad­mi­ni­stra­cyj­nych, po te miej­sca, któ­rych na szczę­ście czy na
nie­szczę­ście nie prze­nie­sio­no w stan mu­ze­al­nej hi­ber­na­cji. Sta­ły się one nie­ja­ko po­la­mi eks­pe­ry­men­tal­nych dzia­łań z ga­tun­ku sztu­ki prze­trwa­nia: ad­ap­ta­cji, trans­for­ma­cji, przy­spo­so­bie­nia, do­pa­so­wa­nia, dzie­le­nia. Ary­sto­kra­cja daw­no już stra­ci­ła re­al­ny wpływ na świat, ale nie moż­na po­wie­dzieć, że się zdez­ak­tu­ali­zo­wa­ła. Wręcz prze­ciw­nie, jest w mo­dzie, tyl­ko w po­sta­ci nie­co prze­miesz­czo­nej: jako mo­del. Czym­że są bo­wiem pa­ła­ce naj­bo­gat­szych ery zglo­ba­li­zo­wa­ne­go ka­pi­ta­łu, czym są re­zy­den­cje gwiazd kina i mu­zy­ki, pre­zen­to­wa­ne w pro­gra­mach te­le­wi­zyj­nych i ko­lo­ro­wej pra­sie? An­giel­ska ro­dzi­na kró­lew­ska, wła­ści­wie spro­wa­dzo­na do ga­dże­tu, zja­wi­ska bu­du­ją­ce­go mar­kę pań­stwa, jest jed­no­cze­śnie pod­sta­wo­wym bu­dul­cem kul­tu­ry po­pu­lar­nej Wysp Bry­tyj­skich. To dzie­dzic­two tkwi w nas więc bar­dziej niż mo­gli­by­śmy się tego spo­dzie­wać. Dziś każ­dy może za­miesz­kać w pa­ła­cu (re­wo­lu­cja ko­mu­ni­stycz­na po­ka­za­ła to do­słow­nie), nie w tym jed­nak rzecz. Pa­łac ota­cza nas ze­wsząd, jest w na­szych do­mach i miesz­ka­niach, w na­szych sza­fach i w na­szych te­le­fo­nach. Pa­łac to nie bu­dy­nek, pa­łac to gra po­zo­rów, kre­acja wi­ze­run­ku, te­atr, lecz tak­że świat po­dzia­łów, za­własz­czeń, wy­zy­sku. Pa­łac to OB­RAZ, któ­ry two­rzy­my dla in­nych o nas, to na­sze „oto­cze”*.

tekst: Anna Or­łow­ska

*Oso­ba o od­po­wied­niej po­zy­cji spo­łecz­nej cha­rak­te­ry­zu­je to, co Gal­swor­thy na­zwał „oto­czem”: „For­sy­te­’o­wie nie by­wa­ją ni­g­dy wi­dzia­ni — a gdy­by na­wet byli wi­dzia­ni, nikt by ich nie po­znał — ina­czej ani­że­li we wła­ści­wym im oto­czu, na któ­re skła­da­ją się: wa­run­ki ich ży­cia, ma­jąt­ki, zna­jo­mo­ści i żony — sta­le to­wa­rzy­szą­ce im w wę­drów­ce po świe­cie zło­żo­nym z ty­się­cy in­nych For­sy­te­’ów rów­nież ży­ją­cych we wła­ści­wym im oto­czu. Nie­po­dob­na so­bie wy­obra­zić For­sy­te­’a bez wła­ści­we­go mu oto­cza — był­by jak po­wieść bez in­try­gi, co jak wia­do­mo, na­le­ży do ano­ma­lii”.

Wy­sta­wie to­wa­rzy­szy pu­bli­ka­cja.


Pre­mie­ro­wa od­sło­na wy­sta­wy pre­zen­to­wa­na była przez Ga­le­rię Wschód w ra­mach ze­szło­rocz­ne­go WGW.

wernisaż: czwar­tek – 31 stycz­nia 2019, g. 19:00
galeria Miejsce przy Miejscu, pl. Strzelecki 14 , Wrocław
Or­ga­ni­za­tor: Miej­sce przy Miej­scu / OPT


Anna Orłowska, fot. organizatorów


informacja prasowa


Anna Orłowska ukończy­ła Fo­to­gra­fię w Pań­stwo­wej Wyż­szej Szko­le Fil­mo­wej, Te­le­wi­zyj­nej i Te­atral­nej w Łodzi (2011) oraz w In­sty­tu­cie Twór­czej Fo­to­gra­fii na Uni­wer­sy­te­cie Ślą­skim w Opa­wie (2013). Lau­re­at­ka sty­pen­dium Pho­to Glo­bal w Scho­ol of Vi­su­al Arts w No­wym Jor­ku (2013). Jej pra­ce po­ka­zy­wa­ne były m.in. w: CSW U-jaz­dow­ski w War­sza­wie, Exi­le Gal­le­ry w Ber­li­nie, ga­le­rii Pa­nop­ti­kon w Sztok­hol­mie, na In­ter­na­tio­nal Fe­sti­val of Fa­shion and Pho­to­gra­phy w Hy­eres (FR), w Mu­sée de l’E­ly­sée (CH), w Aper­tu­re Fo­un­da­tion (USA) czy w Fun­da­ció Joan Miró (E). Sty­pen­dyst­ka Mi­ni­stra Kul­tu­ry i Dzie­dzic­twa Na­ro­do­we­go (2010, 2013, 2017). No­mi­no­wa­na do na­gro­dy Di­sco­ve­ry na fe­sti­wa­lu Ren­con­tres Ar­les 2015 (FR), w 2017 r. otrzy­ma­ła Over­se­as Award na Hi­ga­shi­ka­wa In­ter­na­tio­nal Pho­to­gra­phy Fe­sti­val (JP). Współ­pra­cu­je z ga­le­rią Wschód.

sobota, 3 marca 2018

"Pałac" Tomasza Wolskiego. Symbol epoki (nie do końca) minionej /recenzja filmowa/

Pałac to trochę państwo w państwie: żyje i funkcjonuje według własnych zasad - osobny, nieco surrealistyczny świat.


Podczas 9. Planet Doc+ Film Festival obejrzałam także premierowy film Tomasza Wolskiego „Pałac”. Temat gorący, bo dotyczy kontrowersyjnego „daru” Stalina, a mianowicie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. 

Rozpoczyna go smakowity fragment Polskiej Kroniki Filmowej, w której padają słowa o przyjaźni, a polscy murarze „robią swoje uniwersytety” pod czujnym okiem radzieckich towarzyszy… Od tamtej pory minęło wiele lat. Reżyser przygląda się Pałacowi bacznym okiem, dzięki czemu widzimy go od środka, od zaplecza, od tajemniczych piwnic po sam szczyt. 

kadr z filmu Tomasza Wolskiego Pałac, Against Gravity

Pałac dzisiaj to trochę państwo w państwie: żyje i funkcjonuje według własnych zasad, napędzany starą, ciągle psującą się maszynerią. Szary, łuszczący się, przyciąga zarówno bezdomnych ludzi, jak i koty. 

W reprezentacyjnej Sali Kongresowej odbywa się koncert Chóru Aleksandrowa, z czego można wnosić, że przyjaźń z Sowietami okazała się jednak trwała. 
Podczas przygotowań do występu widać, jak prymitywnymi  środkami kleci się scenę. Surrealistycznie wygląda sprzątaczka chodząca z malutkim odkurzaczem po deskach, na których za chwilę odbędzie się występ.

Poruszane archaicznymi maszynami windy psują się nieustannie, a dyspozytor korzystający ze starych, niesprawnych telefonów „z innej epoki” co chwilę zgłasza jakieś usterki. Najlepsi jednak są monitorujący obiekt funkcjonariusze – dwaj otyli mężczyźni z trudem mieszczący swoje brzuchy za stołem. Obserwując wnętrza i teren wokół Pałacu, komentują widoki i ludzi, budząc wielokrotnie śmiech widzów. Przypominają dziadków komentujących z balkonu występy w Muppet Show...

kadr z filmu Tomasza Wolskiego Pałac, Against Gravity
Gdyby reżyser zdecydował się na bardziej radykalny montaż, film byłby jeszcze lepszy. Ale i tak warto go zobaczyć i zamyślić się nad tym symbolem minionej (nie do końca) epoki.

zwiastun filmu

Recenzja ukazała się na portalu PIK Wrocław w maju 2012 roku.

„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty