Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gustaw Herling-Grudziński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gustaw Herling-Grudziński. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 marca 2021

"Samotność, cóż po ludziach..." Rozważania o samotności w świetle utworów romantyków i współczesnych

Czym jest samotność, jakie są jej przyczyny i skutki? Z pewnością każdy jej zaznał, gdyż jest doświadczeniem egzystencjalnym wszystkich ludzi. W romantyzmie była pewnym stanem ducha i pochodną światopoglądu, że człowiek jest tajemnicą, istotą niepowtarzalną, małym mikrokosmosem, a więc musi odczuwać własną odrębność, a co za tym idzie – samotność. Poczucie samotności pogłębia zarówno dramatycznie przeżywana miłość, jak również okoliczności historyczne albo los. Bywa jednak także samotność z wyboru, kiedy człowiek pragnie uciec od zgiełku  świata i codziennych problemów związanych z kontaktami międzyludzkimi. Wszystkie te odmiany doświadczenia samotności są udziałem człowieka.

Walenty Wańkowicz, portret Adama Mickiewicza na Judahu skale, 1827-1828,
Muzeum Narodowe w Warszawie
Samotność jest doświadczeniem egzystencjalnym każdego człowieka. Doświadczył jej już pierwszy człowiek - Adam, dopóki Pan Bóg nie stworzył dla niego kobiety, ponieważ słusznie zauważył:

«Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc». (Ks. Rdz. 2, 18)

Czasami jednak człowiek pragnie samotności, aby uciec od zgiełku  świata i codziennych problemów związanych z kontaktami międzyludzkimi.  Niekiedy potrzebuje ciszy na przemyślenie pewnych spraw i wobec tego ucieka od zgiełku świata. 

Samotność romantyków

Samotność jako pewien stan ducha została na różne sposoby opisana w tekstach romantyków. Wynikało to z romantycznego światopoglądu, że człowiek jest tajemnicą, istotą niepowtarzalną, małym mikrokosmosem, a więc musi odczuwać własną odrębność, a co za tym idzie – samotność. Prekursorem romantycznych samotników jest tytułowy bohater epistolarnej powieści Johanna Wolfganga Goethego – Werter. Już na samym początku opowieści deklaruje on: 

Jestem samotny i cieszę się z mojego życia w tej okolicy stworzonej dla dusz takich jak moja.


Gustaw wkracza do chaty Księdza, FOTOGRAWURA R. PAULUSSENA,  
 CZ. B. JANKOWSKI PINX.

Samotność stanie się jednak z czasem uciążliwa i wrażliwy młodzieniec zapragnie kochać i być kochanym. Podobnie jak postać wzorowana na Werterze – Gustaw, bohater „Dziadów” Adama Mickiewicza. 

Cechą charakterystyczną romantycznych bohaterów jest ich silny związek z biografią twórców. Przyczynia się to do tworzenia nieschematycznych postaci, o pełnych luk biografiach, a co za tym idzie – tajemniczych i samotnych. Owa samotność jest w przypadku literackich kreacji zapisem odczuć samego autora. Bohaterem jest przeważnie poeta, człowiek nadwrażliwy, odczuwający własną oryginalność i niepowtarzalność. Poczucie samotności pogłębia zarówno dramatycznie przeżywana miłość, jak również okoliczności historyczne albo los, który stał się udziałem bohatera. 

Jak bohaterka Romantyczności – Karusia kocha miłością szaloną i czuje się niezrozumiana w tłumie obcych ludzi, tak też bohater Dziadów różni się od wszystkich tym, jak przeżywa uczucia. Jego odmienność jest wyraźna od początku – od ballady Upiór, która poprzedza tekst Dziadów. Jawi się jako Upiór i samobójca, a więc ktoś, kto już nie należy do ludzkiej społeczności. Kiedy jednak pojawi się na obrzędzie dziadów, nie reaguje na polecenia Guślarza, a więc nie należy również do społeczności duchów. W IV części Dziadów dowiadujemy się o nim nieco więcej. Kiedy trafia do chatki Księdza, wygląda jak upiór, ale sam siebie przedstawia jako Pustelnika, czyli „umarłego dla świata”. 

Świadczy to w sposób jednoznaczny, że człowiek ten nie ma z ludźmi nic wspólnego, że funkcjonuje w sposób dla nikogo niezrozumiały i bardzo tajemniczy. Dopiero w trakcie rozmowy z Księdzem okazuje się, że jest to Gustaw – jego dawny uczeń. Ujawnia także, co stało się przyczyną jego wyobcowania. Okazuje się, że jest nią miłość. 

Gustaw z ukochaną: "Stała w miejscu grobowej podobna kolumnie //
Oczy zwrócone w ziemię..., Nie spojrzała ku mnie!"
fotograwura F. Paulussena

Miłość w ujęciu romantyków była uczuciem, które „wyrywało” człowieka ze wszystkich schematów. Odtąd nie zachowywał się on już tak jak wszyscy, paradoksalnie, stawał się sobą. Romantycy uważali, że miłość jest odtworzeniem pierwotnej harmonii, kiedy to dwoje ludzi stanowi nierozerwalną wspólnotę. 

…znaliśmy nawzajem czucia wspólnej duszy, co jedno pomyśliło, już drugie odgadło – powie Gustaw podczas swojego monologu w chacie Księdza.

Ponieważ jednak tego rodzaju harmonia była na dłuższą metę niemożliwa na ziemi, toteż zakochany cierpiał,  a czasami nawet wolał umrzeć niż żyć bez ukochanej. Jego myśli i uczucia krążyły wokół jej osoby. Wszystko to graniczyło z szaleństwem, było transgresją, niekiedy przekraczaniem  granic życia i śmierci. Później Gustaw wyzna, że gdy ukochana wyszła za innego, był „Jak trup samotny, obok weselnego tłumu”. 

Nic więc dziwnego, że bohater żyjący w takim emocjonalnym napięciu musiał się czuć samotny i inny niż wszyscy. Powołując do życia postać Gustawa, Mickiewicz posłużył się własnymi doświadczeniami: zawarł w nim miłosne przeżycia związane z osobą Maryli Wereszczakówny. 

Samotność emigranta


Kazimierz Mordasiewicz, ilustracja do Hymnu o zachodzie słońca Juliusz Słowackiego,
(1899), Muzeum Literatury

Również podmiot liryczny Hymnu Juliusza Słowackiego ma rysy samego poety. Dowodzi tego m.in.  przypis na końcu: 

Pisałem o zachodzie słońca, na morzu przed Aleksandrią.

Istotnie, wiersz jest zapisem przeżyć i refleksji poety podczas jego podróży na Wschód. Również w samym tekście odnajdziemy tropy osobiste, kiedy mowa jest o człowieku, który nieustannie wędruje i nie ma rodzinnego domu albo gdy wspomina o modlącej się za niego dziecinie. Ma wówczas na myśli  dziecko przyjaciółki - Joanny Bobrowej. 

Hymn, zgodnie z kanonem gatunku, jest pieśnią pochwalną.  Jednak w przypadku Hymnu Słowackiego zachwyt nad urodą świata miesza się ze smutkiem i refleksjami na temat własnego samotnego życia. Już sama sytuacja rozmowy z Bogiem nasuwa myśl, że człowiek jest samotny i swoje troski może powierzyć jedynie Bogu. O tym, że tak jest istotnie, świadczą także określenia w rodzaju „Dla obcych ludzi mam twarz jednakową”. Dowodzą one, że podmiot mówiący czuje się obco pośród ludzi i wobec tego nie zdradza swoich uczuć. Poczucie wyobcowania wynika również z faktu „niezakorzenienia”. Płynąc po morzu czuje się zagubiony, a uczucie osamotnienia i braku ojczyzny oraz rodzinnego domu pogłębia jeszcze widok lecących bocianów – typowo polskich ptaków. 

Hymn jest także refleksją na temat przemijania, które jest zawsze dla każdego człowieka doświadczeniem jednostkowym i niepowtarzalnym. Świadomość własnego przemijania wobec trwałości i piękna stworzonego świata staje się również źródłem smutku i wyobcowania. Jest ono tak dojmujące, że poeta przeczuwa, że nawet po śmierci nie zazna spokoju. W przypadku Juliusza Słowackiego możemy mówić o wpływie historii na samotność człowieka. Gdyby poeta nie musiał emigrować i miał szansę powrotu do ojczyzny, zapewne nie czułby się tak nieszczęśliwy i samotny. 

Samotność trędowatego


Torre del Lebbroso – Wieża Trędowatego w Aoście

Bohater i atmosfera tajemnicy, które odnajdziemy w opowiadaniu Gustawa Herlinga – Grudzińskiego zatytułowanym Wieża, wywodzą się z ducha romantyzmu. Romantyczne są nie tylko przedstawione tam ruiny, ale również dramatyczne ludzkie losy. Pierwszoosobowy narrator ma wiele cech, które kojarzą się z biografią autora. Jest mianowicie oficerem wojsk alianckich, który skończył właśnie kampanię włoską i postanowił spędzić urlop w odosobnieniu. W ten sposób trafił do opustoszałego domku u podnóża Alp, należącego ongiś do emerytowanego nauczyciela. W domu tym narrator odkrywa oprócz sztychów Piranesjego z cyklu Więzienia - grafikę przedstawiającą wieżę otoczoną murem, będącą zarazem obrazowym uosobieniem opuszczenia i samotności. 

Trafia też na opowiadanie Francois – Xavier de Maistre’a poświęcone trędowatemu, który spędził w tej wieży wiele lat. Była to tak zwana wieża strachu i uchodziła za siedzibę duchów. Pod koniec 1782 roku odrestaurowano ją, otoczono wysokim murem i oddano na schronienie trędowatemu, aby w ten sposób odizolować go całkowicie od świata. Nikt nie znał nawet jego imienia. De Mestre odwiedził go podczas kampanii alpejskiej w 1797 roku i odbył z nim długą rozmowę, a następnie opisał jego historię. 

Jej bohater opowiedział o swojej głębokiej samotności i o tym, że od rozpaczy i samobójczej śmierci uchroniła go wiara w Chrystusa. Mimo wdzięczności wobec odwiedzającego go, trędowaty odmówił jednak uściśnięcia jego dłoni i korespondencyjnych kontaktów. Postanowił widocznie spełnić swój los do końca. Historia ta zafascynowała po latach emerytowanego nauczyciela, który zamieszkał w chatce po tym, jak stracił w pożarze całą rodzinę. Jego los wydał mu się widocznie podobny do losu trędowatego. Był równie nieszczęśliwy i samotny. Utrata najbliższych przyczyniła się do kryzysu religijnego i wyobcowania. W losie trędowatego zobaczył swój własny. Toteż poświęcił mu całą swoją uwagę i czas. Jednak podczas wojny został przez SS-manów aresztowany i zostałby rozstrzelany, gdyby nie interwencja księdza, który oddał za niego swoje życie. Wydarzenie to sprawiło, że bohater wstrząśnięty tym umarł. 

Pod wpływem obu historii trędowatego i nauczyciela narrator udał się do Wieży Strachu, aby naocznie zobaczyć miejsce, które znał ze sztychów i opowiadania. Jego zainteresowanie dowodziłoby, że problem cierpienia i samotności był także jego problemem. Na miejscu znalazł wprawdzie ruinę, ale w centralnym miejscu celi trędowatego znajdował się duży krucyfiks z figurą Chrystusa, który był oparciem dla żyjącego tu człowieka, a teraz stał się odpowiedzią na pytania tego, który właśnie do wieży dotarł. 

Narrator powiada na zakończenie, że lubi wyobrażać sobie jak trędowaty z Aosty dociera na klęczkach na szczyt świętego krzyża i z okrzykiem triumfu osuwa się na nagie skały. Temu krzykowi towarzyszy huk końca świata. Takie zakończenie pozwala zinterpretować losy bohaterów i samego narratora jako historie ludzi cierpiących i bardzo samotnych. Stają się oni zarazem symbolami ludzkiego losu – losu Hioba, którego Bóg dotyka cierpieniem trwającym z pokolenia na pokolenie, do końca świata. Dopiero wówczas nastąpi jego kres. 



czwartek, 13 lutego 2020

Premiera słuchowiska na podstawie „Innego świata” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego w radiowej Dwójce

W najbliższą sobotę, 15 lutego, Program 2 Polskiego Radia zaprezentuje premierowe słuchowisko na podstawie „Innego świata” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. W obsadzie m.in. Andrzej Mastalerz i Piotr Bajtlik. Początek o godz. 19.00.



Książka Gustawa Herlinga-Grudzińskiego „Inny świat. Zapiski sowieckie” jest jednym z najważniejszych świadectw niewoli, pracy przymusowej i życia w łagrze, i zarazem jednym z najistotniejszych utworów w historii polskiej, a także światowej literatury XX wieku.

Bolesne wspomnienia Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, więźnia gułagu w Jercewie, potem żołnierza II Korpusu Polskiego, uczestnika bitwy o Monte Cassino, zostały przez niego spisane w latach 1949–1950, a po raz pierwszy opublikowane  w przekładzie angielskim w 1951 roku. Dwa lata później w Londynie ukazało się pierwsze wydanie książki po polsku. Przez cały okres PRL-u twórczość Herlinga-Grudzińskiego była w kraju na indeksie, nie dopuszczana przez cenzurę do publikowania i rozpowszechniania, na zasłużona sławę czekała niemal 40 lat. – Poprzez prowadzoną z dystansu czasowego opowieść świadka i uczestnika wydarzeń otrzymujemy wstrząsającą wiwisekcję mechanizmów sowieckiego totalitaryzmu i obraz ludzkiej natury, stającej wobec najcięższych prób, autor bada jej granice – wyjaśnia Katarzyna Hagmajer-Kwiatek z radiowej Dwójki.

Autorem radiowej adaptacji „Innego świata” jest Wojciech Tomczyk (w minionym roku zdobył Grand Prix na festiwalu Dwa Teatry za słuchowisko oryginalne „Wielka Improwizacja”), a słuchowisko wyreżyserowała Anna Wieczur-Bluszcz (nagradzana również na festiwalu Dwa Teatry, między innymi za reżyserię słuchowisk „Lento rubato” i „Podróż na księżyc”). Wśród wykonawców usłyszymy między innymi: Andrzeja Mastalerza, Piotra Bajtlika, Tomasza Borkowskiego, Annę Srokę-Hryń, Monikę Pikułę i Leona Charewicza. Ogromnie dużą rolę w wykreowaniu przestrzeni dźwiękowej słuchowiska odgrywa też muzyka stworzona specjalnie przez Pawła Szamburskiego. Akustycznie zrealizował je Andrzej Brzoska.

Przed premierą radiowa Dwójka wyemituje dwie audycje poświęcone wydarzeniu. W środę 12 lutego Małgorzata Szymankiewicz zaprasza na specjalne wydanie „O wszystkim z kulturą” (godz. 17.30) – gośćmi będą: prof. Włodzimierz Bolecki, znawca życia i twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego oraz Wojciech Tomczyk – scenarzysta, dramaturg, autor adaptacji radiowej „Innego świata”.

Z kolei „Kwadrans bez muzyki” w piątek 14 lutego poświęcony będzie pracy nad tym słuchowiskiem: Paweł Szamburski opowie, jak przy pomocy jakich instrumentów wykreował sugestywną, ale niedosłowną przestrzeń dźwiękową więzienia i gułagu, a Anna Wieczur-Bluszcz zdradzi, jak przekłada się tak trudną prozę na język radiowy. – Będziemy mieli również okazję podsłuchać reżysera dźwięku Andrzeja Brzoski oraz aktorów podczas pracy nad spektaklem – dodaje Katarzyna Hagmajer-Kwiatek.

Premiera „Innego świata” w „Wieczorze ze słuchowiskiem” radiowej Dwójce w sobotę 15 lutego o godz. 19.00.

informacja prasowa

czwartek, 24 października 2019

Festiwal twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego w Neapolu

Trzydniowy festiwal literacki dedykowany życiu i twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego (1919-2000) rozpoczyna się dziś w Neapolu, gdzie pisarz mieszkał 45 lat. Seria wydarzeń uświetni rok autora „Innego świata”, ogłoszony przez polski Sejm. 



To pierwsza we Włoszech tak wielka inicjatywa dedykowana polskiemu pisarzowi.

Spotkania i debaty odbędą się tuż po publikacji w tym kraju obszernego zbioru dzieł twórczości Herlinga-Grudzińskiego „Etyka i literatura. Świadectwa, dziennik, opowiadania”. Tom pod redakcją profesor Krystyny Jaworskiej z Turynu ukazał się w prestiżowej serii wydawnictwa Mondadori.

W ostatnich tygodniach publikację tę odnotowano na łamach wszystkich największych włoskich gazet. Nie brakowało tam opinii, że zbiór ten jest swoistym zadośćuczynieniem, choć spóźnionym dla wielkiego polskiego pisarza, więźnia łagrów, żołnierza II Korpusu Polskiego, uczestnika bitwy o Monte Cassino, który przez wiele lat był we Włoszech spychany na margines życia literackiego czy wręcz cenzurowany z powodu opisanych doświadczeń życia w sowieckich więzieniach i łagrach.

W festiwalu, zorganizowanym przez Instytut Polski w Rzymie, udział wezmą przedstawiciele władz Neapolu na czele z burmistrzem Luigim de Magistrisem, polskiej dyplomacji z ambasador RP we Włoszech Anną Marią Anders, polscy znawcy twórczości Herlinga-Grudzińskiego i włoscy poloniści z kilku ośrodków uniwersyteckich.

Gościem specjalnym będzie jeden z najwybitniejszych włoskich aktorów, neapolitańczyk Toni Servillo, który w bazylice Santa Chiara przeczyta opowiadanie pisarza „Podzwonne dla dzwonnika”.

Dyrektor Instytutu Polskiego Łukasz Paprotny powiedział PAP: „W mieście, które było domem pisarza przez większą część jego życia, odbędzie się konferencja akademicka i prezentacja jego dzieł”.

Jak podkreślił, do Neapolu zaproszeni zostali wraz ze swoimi profesorami studenci włoskich ośrodków polonistycznych, którzy zaangażowani są w prace translatorskie nad niepublikowanymi dotąd po włosku fragmentami „Dziennika pisanego nocą”. Szef polskiej placówki z Wiecznego Miasta zwrócił uwagę na szczególną rolę jako kustosza spuścizny odgrywa córka pisarza Marta Herling, która - jak dodał - „potrafi otworzyć w Neapolu wszystkie drzwi”.

O festiwalu „Napoli di Herling” informuje włoska prasa, która niedawno również z satysfakcją odnotowała wydanie zbioru dzieł Herlinga-Grudzińskiego podkreślając, że przez lata był on mało znany we Włoszech.

Publicysta „Corriere della Sera” Pierluigi Battista wyraził opinię, że decyzja o wydaniu najważniejszych dzieł w cenionej serii wydaje się „spóźnionym, ale należnym zadośćuczynieniem dla polskiego pisarza, który żył na wygnaniu we Włoszech w intelektualnie pasjonującej, ale odosobnionej niszy”. Jak ocenił, to sprawiło, że jego „nadzwyczajne książki nie weszły, choć zasługiwały” do włoskiej debaty kulturalnej i politycznej.

„Nareszcie powstał wyłom w murze ignorancji, wrogości i konformizmu, który we Włoszech utrudnił szerzenie się wolnej myśli,  uwagi wobec niewysłuchanych świadectw, które mogłyby pozwolić lepiej zrozumieć dynamikę i grozę totalitaryzmów XX wieku” - dodał Battista. Przypomniał, że „Inny świat” zawierający wspomnienia z sowieckich łagrów długo krążył praktycznie w Italii  jedynie w tzw. drugim obiegu wydawniczym.

Jak stwierdził publicysta, w ostatnich latach swego życia polski pisarz „doznał we Włoszech upokorzenia ze stron cenzury”, a jedno z wydawnictw odrzuciło jego wstęp do pism więźnia gułagu Warłama Szałamowa.

W ten sposób autor komentarza przywołał opisane 20 lat temu we włoskich gazetach zdarzenie. Wtedy turyński wydawca Giulio Einaudi zamówił u Herlinga-Grudzińskiego wstęp do przekładu opowiadań Szałamowa. Pisarz wybrał formę rozmowy z tłumaczem książki Piero Sinattim, znanym popularyzatorem literatury drugiego obiegu w ZSRR. Wydawca jednak zrezygnował z dostarczonego mu materiału, ponieważ, jak wyjaśnił, autor „Innego świata” za bardzo podkreślał podobieństwo między komunizmem i nazizmem, a za mało uwagi natomiast poświęcił na ocenę artystycznych walorów prozy.

Komentatorzy wyrażali wówczas w prasie przekonanie, że Einaudi - od zawsze sympatyzujący z komunizmem i Związkiem Radzieckim - dopuścił się „haniebnej cenzury”.

Po ukazaniu się obszernego wyboru przekładów polskiego pisarza w prestiżowej serii Meridiani wydawnictwa Mondadori zwrócono uwagę na to, że w 1999 roku do tego koncernu należało już wydawnictwo Einaudi. Dlatego publicyści dostrzegają szczególną wymowę tej ostatniej inicjatywy Mondadori.

[źródło: PAP, Sylwia Wysocka]

wtorek, 22 października 2019

„Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Prapremiera w TVP

Z okazji Roku Gustawa Herlinga-Grudzińskiego Teatr Telewizji zaprasza na spektakl na podstawie jego prozy obozowej „Inny świat”. Prapremiera spektaklu w Teatrze Telewizji - w poniedziałek, 28 października, o godz. 21 w Programie I TVP.

Inny świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego w reż. Igora Gorzkowskiego, fot. TVP Info

Dyrektor Agencji Kreacji Teatru Telewizji Polskiej Ewa Millies-Lacroix powiedziała, że to będzie prapremiera światowa tej wybitnej prozy; dotąd tytuł nie był przenoszony na ekran telewizyjny ani kinowy.

Igor Gorzkowski, reżyser i autor scenariusza telewizyjnego, tematem adaptacji uczynił godność człowieka.

– Koncentrowałem się na relacjach ludzkich i nawet w tych warunkach, pod tymi skorupami, pod tym brudem nadal widzimy ludzi w bardzo ludzkich zachowaniach, odruchach, przebłyskach czegoś ludzkiego i pięknego. Nasz bohater podróżuje przez piekło, ale cały czas dopatruje się tam do czegoś ludzkiego – podkreśla Igor Gorzkowski.

– Pierwsza rama narracyjna to spotkanie w Rzymie bohatera z kolegą z łagru w Jercewie, czyli konieczność zderzenia się z przeszłością. Założyłem, że autor próbuje od tego „innego życia” uciec. To jest coś, co przeczytałem w opowiadaniach Warłama Szałamowa, który przez wiele lat usiłował wymazać to, co przeżył w sowieckich obozach – wyjaśnił reżyser.

– Ale rzymska scena opowiada o tym, że nie da się przed grozą łagru uciec, zwłaszcza że zaciągnęło się dług wobec napotkanych tam ludzi i którzy domagają się prawdy na swój temat – dodał.

Gorzkowski wyjaśnił, że główną oś narracyjną tworzy osiem dni głodówki bohatera na znak protestu przeciwko temu, że obozowe władze nie chcą go zwolnić, by mógł dołączyć do armii formowanej przez gen. Andersa.

– To jest próba człowieczeństwa bohatera. Czy on – poddany presji, przemocy, głodowi – ulegnie, czy choć w jakimś fragmencie wyjdzie z tej sytuacji granicznej jako zwycięski człowiek – mówił.

– Czas ośmiu dni jest czasem przebitek ułożonych chronologicznie od momentu przekroczenia bramy do obozu, a następnie podróżowania przez kolejne kręgi tego dantejskiego piekła, gdy wokół dzieją się rzeczy coraz straszniejsze i coraz trudniej jest im się opierać – dodał Gorzkowski.

W telewizyjnym spektaklu „Innego świata” według Gustawa Herlinga-Grudzińskiego rolę Gustawa/Altera zagrał Philippe Tłokiński, który niedawno kreował Jana Nowaka-Jeziorańskiego w „Kurierze”.

Aktor ma nadzieję, że przesłanie płynące z książki Gustawa Herlinga-Grudzińskiego trafi także do młodych ludzi:
 – Trzeba o tym mówić, trzeba o tym wiedzieć. To dzieło, które zawiera w sobie egzystencjalizm, więc to bardzo ludzkie dzieło i nawet nie trzeba być świadomym tego, że było coś takiego jak łagry, żeby to nas dotknęło – podkreśla Philippe Tłokiński.

informacja prasowa TVP Info

środa, 2 października 2019

Zło | Festiwal Herlinga-Grudzińskiego

Pod hasłem "Herling-Grudziński. Zło/Piękno/Słowo" odbędzie się 3. Warszawski Festiwal Teologii Politycznej. Rozpocznie się 2 października w siedzibie FINA dyskusją i pokazem filmu "Dziennik pisany pod wulkanem". W tym roku przypada 100-lecie urodzin pisarza.



Temat spotkania

Urodzony w spolonizowanej rodzinie żydowskiej, przed wybuchem II wojny światowej student warszawskiej polonistyki, w marcu 1940 ujęty przez NKWD, a następnie osadzony w łagrze w Jercewie – to pierwszych dwadzieścia lat życia Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Radziecką Rosję opuścił z armią generała Andersa, z którą przeszedł kampanię włoską. Historia dzieciństwa, młodości i wojennych doświadczeń przyszłego współzałożyciela paryskiej „Kultury" i autora Innego świata stanowią klucz do zrozumienia jego późniejszych losów i twórczości.

Program

Dyskusja

W spotkaniu wezmą udział:

prof. dr hab. Włodzimierz Bolecki – Teoretyk i historyk literatury polskiej, krytyk literacki, edytor i autor opracowań dotyczących życia i twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, profesor zwyczajny Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk.

dr hab. Dariusz Gawin – Historyk idei, filozof i publicysta; podejmuje badania nad historią polskiej myśli politycznej i społecznej oraz związkami literatury i filozofii, profesor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.

prof. dr hab. Zofia Zarębianka – Poetka, eseistka, profesor zwyczajny w zakresie literaturoznawstwa w Katedrze Literatury XX wieku na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Członek Polskiego PEN Clubu, Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Komisji Historycznoliterackiej PAN, Towarzystwa Naukowego KUL oraz Polskiego Towarzystwa Etycznego.

Fragmenty prozy

Wybrane fragmenty prozy Herlinga–Grudzińskiego przeczyta Piotr Cyrwus.

"Dziennik pisany pod wulkanem", reż. Andrzej Titkow, 1995, 59 minut
Dokumentalny portret Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Przedstawia historię jego życia i poglądy na współczesne mu problemy i literaturę. Narracja oparta jest na jego obszernych wypowiedziach i przeplatana fragmentami utworów, zdjęć  oraz nagrań współczesnych i archiwalnych.

O festiwalu

Tegoroczna edycja festiwalu Teologii Politycznej skupia się na myśli i twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, które konfrontuje z kluczowymi dla pisarza wartościami. Podczas każdego spotkania odbędzie się panel dyskusyjny z udziałem wybitnych znawców życia i twórczości pisarza, edytorów, historyków idei i ludzi kultury, wzbogacona aktorską lekturą fragmentów jego prozy oraz pokaz filmu poświęconego pisarzowi. Spotkania poprowadzą Natalia Szerszeń i Barbara Schabowska-Maszeńda oraz Jakub Moroz.

Organizator: Teologia Polityczna we współpracy z FINA.

Partnerzy: Rzeczpospolita, Polska Agencja Prasowa, TVP Kultura, Instytut Tomistyczny.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Wstęp

Szczegóły i formularz rejestracyjny na stronie organizatora.

informacja prasowa



czwartek, 27 czerwca 2019

Radiowa Dwójka wspomina Gustawa Herlinga-Grudzińskiego

W Roku Gustawa Herlinga-Grudzińskiego Program 2 Polskiego Radia wiele uwagi poświęca życiu i twórczości wybitnego pisarza, eseisty, krytyka literackiego, dziennikarza, żołnierza i więźnia Gułagu. 4 lipca mija 19. rocznica jego śmierci, a radiowa Dwójka z tej okazji przygotowała szereg audycji specjalnych.

Gustaw Heling-Grudziński, fot. materiały prasowe
Od 1 lipca w cyklu „To się czyta latem” (poniedziałek-piątek, godz. 10.45) Dwójka będzie prezentować fragmenty korespondencji dwóch gigantów polskiej kultury: Gustawa Herlinga Grudzińskiego i Jerzego Giedroycia. Wydanie listów z lat 1944-1966 to bez wątpienia największe wydarzenie literackie tego roku. Fragmenty listów, które dla mieszkających na dwóch krańcach Europy intelektualistów były jedynym sposobem na stały kontakt, przeczytają w Programie 2 Polskiego Radia Marcin Bosak i Przemysław Stippa.

Antenową prezentację poprzedzi audycja z cyklu „Strefa literatury”, w której korespondencję tę skomentują prof. Włodzimierz Bolecki – wybitny znawca twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, szef zespołu redagującego „Dzieła zebrane” pisarza oraz prof. Rafał Habielski – znakomity specjalista od historii prasy polskiej, w tym emigracyjnej. Na audycję zaprasza Małgorzata Szymankiewicz w niedzielę 30 czerwca o godz. 18.00.

Z kolei w paśmie „Wybieram Dwójkę” w czwartek 4 lipca po godz. 16.00 prof. Włodzimierz Bolecki przedstawi najnowsze, wcześniej jeszcze nie ogłaszane odkrycia dotyczące biografii pisarza.

Ponadto w audycji „O wszystkim z kulturą” w piątek 5 lipca (początek o godz. 17.30) Dwójka wyemituje zapis archiwalnej rozmowy z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim, zarejestrowanej w studiu S-1 Polskiego Radia. Spotkanie odbyło się podczas jego pobytu w Polsce w 1997 roku.

Więcej o pisarzu, w tym archiwalne nagrania, dokumenty, artykuły i  fotografie w serwisie: polskieradio.pl/142,Gustaw-HerlingGrudzinski.


informacja prasowa

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Imieniny Jana Kochanowskiego już w najbliższą sobotę!

Trzy sceny, a na nich nie tylko kilkanaście spotkań z pisarkami i pisarzami, ale również koncerty, spektakle i mecz poetycki, podczas którego dwie drużyny aktorów będą konkurować w interpretowaniu wierszy. Literacki piknik Biblioteki Narodowej odbędzie się już w najbliższą sobotę (29.06), tradycyjnie w warszawskim Ogrodzie Krasińskich. 



Bohaterem tegorocznej edycji wydarzenia jest Gustaw Herling-Grudziński. Z tej okazji prosto z rodzinnego Neapolu przyleci do Warszawy Marta Herling – i w rozmowie z Jerzym Kisielewskim opowie o dzieciństwie u boku ojca-pisarza. Postać autora Innego świata stanie się pretekstem do rozmowy z Joanną Bator i Iloną Wiśniewską o pisaniu daleko poza granicami Polski, a Stefan Chwin i Tadeusz Sobolewski opowiedzą, jakie to uczucie oddać w ręce czytelników swój dziennik. Podczas Imienin będzie można również poznać fragmenty korespondencji Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i Jerzego Giedroycia. Listy przeczyta Jarosław Gajewski, a porozmawiają o nich Włodzimierz Bolecki i Rafał Habielski.

Imieniny Jana Kochanowskiego to też kiermasz książki. Jak co roku, w Ogrodzie Krasińskich będzie można znaleźć kilkadziesiąt stoisk najciekawszych polskich wydawnictw – także tych specjalizujących się w literaturze dziecięcej, które z myślą o najmłodszych uczestnikach pikniku zaplanowały warsztaty z pisarzami i ilustratorami. Dla młodych czytelników przygotowano również koncert zespołu Jerz Igor, czytanie performatywne Mirabelki Cezarego Harasimowicza (z muzyką wykonywaną na żywo przez Janusza Prusinowskiego) czy rodzinną grę terenową.

Imieniny Jana Kochanowskiego, fot. materiały organizatorów

Nie ma Imienin Jana Kochanowskiego bez meczu poetyckiego – dwie drużyny aktorów, z Bożeną Dykiel i Jadwigą Jankowską-Cieślak w roli kapitanek, zmierzą się na interpretacje wierszy, tym razem autorstwa poetów emigracyjnych. Stałym punktem programu imprezy jest Pieśń świętojańska o Sobótce, którą w tym roku wykonają Wojtek Urbański & Kwiat Jabłoni, łącząc elektronikę z akustycznymi instrumentami. Fraszki Jana Kochanowskiego zinterpretuje na nowo Teatr Improwizowany Klancyk, a w Ogrodzie pojawi się literacka poradnia „dla niezdecydowanych, nieczytających i tych, którzy już wszystko przeczytali”.

Nie zabraknie również akcentów związanych z samym Ogrodem Krasińskich, z przyrodą i jej ochroną. O drzewach i przemijaniu w świecie natury opowie Urszula Zajączkowska, o wodzie – Aleksandra Kardaś, a o zamieszkujących Warszawę zwierzętach – Arkadiusz Szaraniec. Cały dzień świętowania zakończy tradycyjny już dansing pod gołym niebem – zagra Jazz Band Młynarski-Masecki.

Imieniny Jana Kochanowskiego, fot. materiały organizatorów

PROGRAM IMIENIN JANA KOCHANOWSKIEGO 2019 


SOBOTA (29.06)

SCENA ZIELONA

11:30-12:30
Licz się ze słowami, czyli co wolno pisarzowi 
Dyskusja z udziałem Mirosława Bańki, Natalii Fiedorczuk i Wita Szostaka
Prowadzi Grzegorz Chlasta

12:45-14:15
Trzy tysiące listów. O korespondencji Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i Jerzego Giedroycia 
Dyskusja z udziałem Włodzimierza Boleckiego i Rafała Habielskiego
Listy czyta Jarosław Gajewski
Prowadzi Jakub Moroz

14:15-15:15
Z szuflady w ręce czytelników. O pisaniu (i wydawaniu) dzienników
Dyskusja z udziałem Stefana Chwina i Tadeusza Sobolewskiego 
Prowadzi Dorota Gacek (Program 2 Polskiego Radia)

15:30-16:30
Pisarz za granicą, czyli jak się tworzy z dala od domu
Dyskusja z udziałem Joanny Bator i Ilony Wiśniewskiej
Prowadzi Bartosz Sadulski

16:45-17:45
Ojciec, pisarz i jego dziedzictwo. O Gustawie Herlingu-Grudzińskim opowiada córka, Marta Herling
Prowadzi Jerzy Kisielewski
Tłumaczy Anna Wasilewska

18:00-20:00
Mecz poetycki: napisane na emigracji
Drużyna Jadwigi Jankowskiej-Cieślak: Artur Barciś, Katarzyna Maciąg, Mateusz Kościukiewicz, Krzysztof Zarzecki
Drużyna Bożeny Dykiel: Dobromir Dymecki, Adam Ferency, Maria Pakulnis, Rafał Zawierucha

20:00-21:00
Pieśń świętojańska o Sobótce 
Muzyka i wykonanie: Wojtek Urbański & Kwiat Jabłoni

21:00
Dansing: noc w wielkim mieście 
Graz Jazz Band Młynarski-Masecki

SCENA NIEBIESKA

11:30-12:15
Całe mnóstwo instrumentów
Koncert zespołu Jerz Igor

12:45-13:45
Mirabelka. Czytanie performatywne dla dzieci i młodzieży
Tekst: Cezary Harasimowicz, adaptacja i reżyseria: Tomasz Cyz, muzyka: Janusz Prusinowski

14:00-15:00
Literatura na językach. Gdy o pisarzach i książkach robi się głośno
Dyskusja z udziałem Macieja Buchwalda i Przemysława Czaplińskiego 
Prowadzi Grzegorz Markowski

15:15-16:45
Slam poetycki
Rejestracja uczestników: slam@worekkosci.pl

17:00-18:00
Klancyk feat. Jan Kochanowski
Fraszki na nowo. Improwizowany spektakl teatralny

SCENA ŻÓŁTA

11:30-12:30
Spotkanie z Kazimierzem Orłosiem, laureatem Nagrody Literackiej m.st. Warszawy w kategorii Warszawski Twórca
Prowadzi Janusz Drzewucki


12:30-14:00
Nowy Klub Czytelniczy
Najłatwiejszy quiz literacki (z nagrodami)


14:00-15:0
Klub z Kawą nad Książką
Spotkanie z Aleksandrą Kardaś, autorką Książki o wodzie
Prowadzi Tomasz Pawlik

15:00-16:00
Co w warszawskiej trawie piszczy
Spotkanie z Arkadiuszem Szarańcem, autorem książki Warszawa dzika
Prowadzi Wiesław Uchański

16:00-17:00
Literackie biuro podróży poleca: Italia 
Dyskusja z udziałem Anny Osmólskiej-Mętrak i Leonarda Masiego
Prowadzi Bartosz Panek

17:00-18:00
Spotkanie z Rafałem Wojasińskim, laureatem Nagrody Literackiej im. Marka Nowakowskiego
Prowadzi Mariusz Cieślik

PONADTO W PROGRAMIE:

od 11:30
• Kiermasz książek
• Spotkania z autorami przy ogrodowych stolikach


12:00-16:00
Co czytać? Literacka poradnia dla niezdecydowanych, nieczytających i tych, którzy już wszystko przeczytali
Doradzają Olga Wróbel (Kurzojady) i Anna Karczewska (Warszawski Weekend Księgarń Kameralnych)

13:00-14:00
Pod dębem – spotkanie i ekologiczna instalacja architektoniczna
O życiu i śmierci w świecie roślin opowiada Urszula Zajączkowska
Prowadzi Adam Pluszka
Współorganizują Fundacja alter eko i Zarząd Zieleni m.st. Warszawy

11:30-17:30
Gra terenowa: literackie kung-fu – wędrówka przez style i epoki
/ rejestracja uczestników do 16:00

NIEDZIELA (30.06)

ODPRAWA POSŁÓW GRECKICH W SZEŚCIU MIASTACH ŚWIATA

Jazdów – Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego

17:00
Odprawa posłów greckich Jana Kochanowskiego. Czytanie performatywne
Reżyseria: Waldemar Raźniak, scenografia: Joanna Załęska, oprawa muzyczna: Wojciech Błażejczyk
Obsada: Mariusz Benoit, Paweł Brzeszcz, Ewa Bułhak, Jarosław Gajewski, Krzysztof Majchrzak, Wojciech Malajkat, Jakub Mikołajczak, Marcin Perchuć, Anna Seniuk, Katarzyna Skarżanka, Andrzej Strzelecki, Maciej Wierzbicki, chór studentów Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza

Streaming czytania z Warszawy, Londynu, Nowego Jorku, Los Angeles, Madrytu i Aten: https://howlround.com/

18:30
Debata na temat dzieła Jana Kochanowskiego w kontekście realizacji czytań Odprawy posłów greckich w sześciu miejscach świata


Plac Defilad – Bar Studio

21:30
Odprawa posłów greckich Jana Kochanowskiego. Występ chóru studentów Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza i skrót czytań ze wszystkich miast


informacja prasowa

sobota, 18 maja 2019

100. rocznica urodzin Gustawa Herlinga-Grudzińskiego - spotkanie w kinie Atlantic

W Roku Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, 100. rocznicę urodzin pisarza, 28 maja (wtorek) 2019 r., o godz. 18.00 MIASTO STOŁECZNE WARSZAWA oraz KINO ATLANTIC zapraszają na projekcje dwóch dokumentów poświęconych Autorowi "Innego Świata": „Dziennik pisany pod wulkanem”* oraz „Już nie lękam się nic”. Będą one połączone z czytaniem przez aktora Macieja Makowskiego fragmentów „Dzienników" i „Opowiadań”.



Specjalnym gościem tego spotkania będzie reżyser dokumentów Andrzej Titkow. 


Scenariusz wieczoru:

18.00 - przywitanie gości
18.10 - 18.20 - czytanie wybranych fragmentów "Innego Świata”
18.20 - 19.10 - seans dokumentu pt. Dziennik pisany pod wulkanem
19.15 - 19.35 - rozmowa z Andrzejem Titkowem, którą poprowadzą Justyna Suchecka - dziennikarka "Gazety Wyborczej", na YouTube prowadzą kulturalny kanał Krótka Przerwa oraz Artur Wolski (gospodarz wieczoru)
19.40 - 19.50 - czytanie wybranych fragmentów „Dzienników"
19.55 - 20.20 - seans dokumentu pt. Już nie lękam się nic
20.25 - 20.35 - czytanie wybranych fragmentów „Opowiadań"
20.40 - wspólne zdjęcie



Aby wziąć udział w wydarzeniu 28 maja należy wypełnić formularz do 20 maja: 

informacja prasowa

piątek, 17 maja 2019

Radiowa Dwójka zaprasza na audycje z okazji 100. rocznicy urodzin Gustawa Herlinga-Grudzińskiego

20 maja minie setna rocznica urodzin Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Z tej okazji Program 2 Polskiego Radia przygotował specjalne audycje o życiu i twórczości wybitnego pisarza, eseisty, krytyka literackiego, dziennikarza, ale również żołnierza i więźnia Gułagu.



– Różnie bowiem próbowano określić, czym jest literatura. Ale z całą pewnością udało się dotąd jedynie ustalić, czym ona nie jest: że nie jest i nie może nigdy być obojętna na wszystko, co ludzkie – powiedział w 1951 roku Gustaw Herling-Grudziński odbierając Nagrodę Pisarską Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, przyznaną mu za angielską wersje książki „Inny świat”. – 20 maja obchodzimy setną rocznice urodzin pisarza. W przeddzień tej okrągłej rocznicy w „Strefie Literatury” przedstawimy audycję poświęconą działalności krytycznoliterackiej pisarza. Porozmawiamy także o jego mistrzach, także o mistrzach właśnie działalności krytycznej – o pisarzach, którym pozostawał wierny, o tym jak rozumiał rolę pisarza we współczesnym świecie, jaki był jego stosunek do literatury powstającej w kraju po roku 1945. Opowiedzą o tym: prof. Włodzimierz Bolecki, prof. Maciej Urbanowski i prof. Zdzisław Kudelski. Fragmenty szkiców literackich i recenzji Gustawa Herlinga-Grudzińskiego przeczyta Andrzej Mastalerz – mówi Dorota Gacek zapraszając na premierową audycję „Gustaw Herling-Grudziński w świecie literatury”. Emisja w niedzielę 19 maja w „Strefie literatury” o godz. 20.00.

W dniu setnej rocznicy urodzin pisarza w „Poranku Dwójki” o godz. 8.10 Jacek Puciato z Portalu Polskieradio.pl opowie o serwisie specjalnym poświęconym Gustawowi Herlingowi-Grudzińskiemu. Z kolei w paśmie „Wybieram Dwójkę” – począwszy od poniedziałku – przez cały tydzień słuchacze będą mogli wziąć udział w konkursie wiedzy o autorze „Innego świata”, gdzie do wygrania będą atrakcyjne upominki z wizerunkiem pisarza, jakie na Rok Herlinga-Grudzińskiego przygotował Instytut Książki.

Z kolei w piątek 24 maja radiowa Dwójka wyemituje – w cyklu „Światy Gustawa Herlinga-Grudzińskiego” – audycję Anny Lisieckiej „Herling w Londynie” (godz. 14.45). – Porozmawiamy o krótkim, mało znanym, a ważnym – bo tam powstawał „Inny Świat” – pobycie pisarza wraz z żoną Krystyną na Wyspach Brytyjskich – opowiada dziennikarka.

W audycji również: dlaczego bohater nie skierował się z Giedroyciem, Czapskim i Hertzami z Italii pod Paryż, a zdecydował się na wyjazd do Londynu; jaki wpływ na to miała żona Krystyna, a w jakim stopniu zadecydowały ambicjonalne napięcia pomiędzy Herlingiem-Grudzińskim, a Giedroyciem? – Opowiemy również o powstawaniu „Innego Świata” i jego pierwszym wydaniu, które ukazało się najpierw po angielsku  (w 1951 roku) w przekładzie tłumacza i erudyty Andrzeja Ciołkosza, a także o pięknym geście malarza Tadeusza Piotra Potworowskiego, który na czas pisania książki udzielił małżeństwu Grudzińskich gościny i dyskutował z pisarzem o tropach i kluczach literackich, które pozwoliłyby przełożyć doświadczenie gułagu na język literatury – dodaje Anna Lisiecka. Gościem jej audycji będzie profesor Zdzisław Kudelski – wybitny herlingoznawca z KUL w Lublinie.

Ponadto na stronie Programu 2 Polskiego Radia (dwojka.polskieradio.pl) wciąż można słuchać „Dziennika pisanego nocą” w interpretacji Mariusza Benoit.

Więcej o pisarzu, w tym archiwalne nagrania, dokumenty, artykuły i  fotografie w serwisie: polskieradio.pl/142,Gustaw-HerlingGrudzinski.


informacja prasowa i materiały: PR Dwójka

piątek, 15 marca 2019

25. Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych: prapremiera spektaklu „Ferragosto” - o Gustawie Herlingu-Grudzińskim

Przed nami kolejne wydarzenia w ramach 25. Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. W niedzielę 17 marca o godzinie 19.15 na Małej Scenie Teatr Powszechny w Łodzi zaprezentuje prapremierę „Ferragosto”. Sztuka Radosława Paczochy opowiada losy i przywołuje kluczowe myśli Gustawa Herlinga-Grudzińskiego – jednego z patronów roku 2019. Spektakl poprzedzony będzie o godzinie 15:00 panelem dyskusyjny poświęconym życiu i twórczości tego jednego z najważniejszych polskich pisarzy XX wieku. 

fot. Justyna Tomczak 

W związku z setną rocznicą urodzin (obchodzoną w maju), Sejm ogłosił rok 2019 rokiem Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. „To fascynująca postać. Kiedy ogłoszono Rok Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, wiedziałam, że mamy obowiązek przypomnieć, kim był i jak ważna jest jego twórczość” – mówi Ewa Pilawska, dyrektor Teatru Powszechnego w Łodzi i dyrektor artystyczny Festiwalu. Już dużo wcześniej zaprosiłam Adama Orzechowskiego do współpracy w tym sezonie. Adam Orzechowski kilka lat temu wyreżyserował u nas spektakl o łódzkich włókniarkach - „Tango Łódź”. Prapremiera odbyła się podczas Festiwalu, a w Plebiscycie Publiczności widzowie zdecydowali, że to Najlepszy Spektakl tamtej edycji. W tym roku chcieliśmy dalej zagłębiać się w historię Łodzi, ale postać Herlinga-Grudzińskiego przyniosła nową i bardzo silną inspirację – dodaje Pilawska.

Spektakl jest twórczą rekonstrukcją życia Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, wybitnego pisarza, autora m.in. „Innego świata”, więźnia Gułagu, kawalera Orderu Orła Białego. Jak mówi autor sztuki Radosław Paczocha: „Herling-Grudziński był świadkiem i ofiarą jednej z największych totalitarnych zbrodni minionego stulecia, pisarzem, dla którego sztuka musiała posiadać przede wszystkim istotny wymiar etyczny.”

fot. Kasia Chmura

Tytuł sztuki Radosława Paczochy „Ferragosto” nawiązuje do obchodzonego 15 sierpnia włoskiego święta, które zbiega się z datą kilku obchodzonych tego dnia w Polsce – ze świętem Wniebowzięcia Matki Boskiej, z Dniem Wojska Polskiego i rocznicą Cudu nad Wisłą. To dla Włochów - podobnie jak dla nas - dzień wolny od pracy i kulminacja upałów; czas, który sam Herling-Grudziński opisywał jako psychologicznie nieznośny. „Ferragosto” pokazuje wojenne i powojenne losy pisarza.

Bohaterowie spektaklu pochodzą z książek Herlinga lub są jego bliskimi i rodziną. Zamknęliśmy pisarza w jego gabinecie. Na tym niewielkim obszarze pokazujemy widzom relacje z innymi ludźmi. W spektaklu przenikają się historia i życie prywatne – zapowiada Adam Orzechowski. To nie będzie laurka, to spektakl o myślącym i cierpiącym mężczyźnie, intelektualiście nie godzącym się na układy, trudnym, ale niezaprzeczalnie zdolnym i prawdziwym – dodaje reżyser.

W spektaklu zobaczymy: Przemysława Chojętę, Jarosława Dziedzica, Karolinę Krawczyńską, Dianę Krupę, Michała Lachetę, Karolinę Łukaszewicz, Paulinę Nadel, Angelikę Olszewską, Arkadiusza Wójcika, Magdalenę Zając-Zawadzką oraz Artura Zawadzkiego. Autorem scenografii i kostiumów jest Magdalena Gajewska, a muzykę do spektaklu skomponował Marcin Nenko.
Prapremiera „Ferragosto” objęta jest honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Prapremierze „Ferragosto” towarzyszyć będzie panel dyskusyjny, w którym udział wezmą badacze zajmujący się twórczością pisarza: dr Magdalena Śniedziewska, prof. dr hab. Józef Opalski, dr hab. prof. nadzw. Arkadiusz Morawiec oraz autor sztuki „Ferragosto” Radosław Paczocha. Spotkanie, które moderować będzie dr. hab Zdzisław Kudelski z KUL-u – redaktor dwudziestu trzech tomów prac Herlinga-Grudzińskiego i autor wielu książek mu poświęconych, odbędzie się w niedziele na Małej Scenie Teatru Powszechnego o godz. 15.00. 

Wstęp na panel dyskusyjny: na podstawie biletów na festiwalowe spektakle lub na podstawie biletu za złotówkę.

Spektakl „Ferragosto” odbywa się w ramach 25. Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych współfinansowanego przez Miasto Łódź (dotacja celowa w wysokości 1 miliona złotych) oraz dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury (400 tysięcy złotych).

informacja prasowa

wtorek, 12 czerwca 2018

Gustaw Herling-Grudziński. Intymny portret pisarza w "Dzienniku 1957-1958" /recenzja/

"Dziennik 1957-1958" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego pozwala nie tylko wniknąć w skrywane uczucia i myśli pisarza. Staje się także punktem wyjścia do refleksji na temat tragicznych i niezmiernie zawikłanych losów polskich emigrantów, częstokroć głęboko zranionych i nieszczęśliwych z powodu oddalenia od "kraju lat dziecinnych". 

Mój egzemplarz "Dziennika 1957-1958", Wydawnictwo Literackie,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Dzienniki pisarzy, opublikowane po ich śmierci, zawsze budzą uzasadnione emocje. "Dziennik 1957-1958" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, który miał niedawno premierę w Wydawnictwie Literackim, jest dla jego wiernych czytelników pozycją szczególną. Trochę jak zamknięte drzwi zamku Sinobrodego - ekscytuje i rodzi pytania, co też ujrzymy, skoro pisarz nie miał zamiaru tego tekstu publikować. Z "Dziennika 57-58" wyłania się portret prywatny autora "Dziennika pisanego nocą" - człowieka skomplikowanego i niełatwego w relacjach.

Włodzimierz Bolecki, który opracował odnaleziony tekst dziennika (wraz z Martą Herling, córką pisarza), nazywa go nie bez kozery "Dziennikiem sekretnym", znajdziemy w nim bowiem przemyślenia bardzo osobiste, takie, o których się głośno nie mówi, poznamy proces pracy pisarza, jego rozterki, kryzysy i wątpliwości. Autor wstępu wyraża także nadzieję, że być może czekają nas jeszcze kolejne niespodzianki. Gdyby jednak nic więcej nie odnaleziono, to i tak portret psychologiczny pisarza, wyłaniający się z kart "Dziennika 57-58", jest w jakiś szczególny sposób pełny i pasjonujący - od pierwszej strony do ostatniej. Dopełnia go wspomnienie Lidii Croce, żony pisarza oraz jego córki, Marty Herling. Tom zawiera również wywiad z nią, przeprowadzony przez Annę Morawską w 2009 roku dla "Dużego Formatu". Osobną narrację stanowią liczne, czarno-białe zdjęcia, na których (w tym na okładce) widzimy Gustawa Herlinga-Grudzińskiego jako szczęśliwego męża i ojca, często w pięknym entourage`u. Wszystkie te opowieści, składające się na całość "Dziennika 1957-1958", sprawiają, że portret pisarza staje się pełniejszy - wielowymiarowy.

Dziennik rozpoczyna data 1 stycznia 1957 roku. Autor jest już od trzech lat żonaty z Lidią Croce, córką znanego włoskiego filozofa, Benedetta. Mają dwuletniego syna, a wkrótce urodzi się córka.. Właśnie wrócili do hotelu we Florencji, gdzie spędzili Nowy Rok. Ale zapis w dzienniku nie dotyczy bynajmniej nocy sylwestrowej. Herling-Grudziński powraca myślami do ... pierwszej żony, Krystyny, która pięć lat temu popełniła samobójstwo. Pisze, że myśli o niej coraz rzadziej, jednak - jak na to wskazują kolejne zapisy w dzienniku - zajmuje ona nadal ważne miejsca w jego życiu. Myśli o niej, śni... O wiele rzadziej i bez tych emocji wspomina w dzienniku o najbliższych: żonie, synu i córce. Żyje jakby obok, we własnym świecie, do którego oni nie mają dostępu. Ten pierwszy wpis dość gwałtownie wprowadza nas w skomplikowany stan ducha pisarza, który mimo miłości i ofiarności żony, pisze takie oto straszne słowa:

Co ze mną będzie? Co ze mną będzie? Czy potrafię tak żyć, nie pisząc i nie kochając, interesując się tym, co mnie niegdyś obchodziło, raczej z przyzwyczajenia niż z prawdziwej ciekawości?

Tych pytań i wątpliwości jest znacznie więcej. Ostatecznie zasypia przed północą, choć to noc noworoczna, a po przebudzeniu jak Mickiewiczowski Gustaw/Konrad zastanawia się nad zagadką snu - ten motyw pojawia się w dzienniku jeszcze wielokrotnie i wiele nam mówi o "życiu duszy" jego autora.
Nazajutrz Herling pisze o zwiedzaniu muzeów, oglądaniu dzieł sztuki w Galerii Uffizzich oraz w Palazzo Pitti. Ponownie jednak staje się to pretekstem do rozważań na temat własnej kondycji duchowej, zdaniem pisarza, niedobrej:

Kiedyś naprawdę oglądałem malarstwo, teraz chodzę po galeriach bez czucia w oku - narzeka. Oczywiście, najdłużej stoi przed Pietą i zastanawia się, czy można żyć bez litości. Próbuje także znaleźć ukojenie w modlitwie - w Bazylice San Miniato, ale bez powodzenia:

Wyszedłem z bazyliki jak ślepiec, który dotknął czegoś dłońmi i już, już miał się domyślić kształtu, gdy nagle wszystko stało się gładkie, płaskie i bezkształtne - opisuje obrazowo swój stan. Podobnie czuje się nazajutrz - podczas wizyty w Rzymie, w Pinakotece watykańskiej, trochę lepiej w Kaplicy Sykstyńskiej (ale tylko boczne freski, a nie Sąd Ostateczny Michała Anioła). Również potrawy straciły swój smak:

Kiedyś takie obiady były dla mnie źródłem nieopisanej radości - widok zasłuchanej naprzeciwko Krystyny podniecał mnie do ciągłego mówienia. 

I konstatuje: Jest to już prawie banalne to odkrywanie codziennie, że człowiek skazany jest tylko na swoją samotność, a przecież za każdym razem, kiedy sobie to uprzytamniam, ogarnia nie przerażenie.

Taki depresyjny nastrój towarzyszy mu nieustannie. Wytchnienie i radość dają jedynie spotkania z rodziną, głównie z siostrą Łucją, którą nazywa pieszczotliwie Lusią. Z pozostałym rodzeństwem ma skomplikowane relacje, ponieważ uważa, że ich życie w Polsce komunistycznej i wspieranie wrogiego ustroju (jeden z jego braci, Maurycy Herling-Grudziński, został nawet ministrem) są rodzajem zdrady. W związku z tym izoluje swoje dzieci zarówno od języka polskiego, jak też od mieszkającej za żelazną kurtyną rodziny. Spotyka się także z Polakami mieszkającymi za granicą, m.in. z Reną Jeleńską, matką Konstantego, oraz z przyjaciółmi, Lidią i Adamem Ciołkoszami. Odnotowuje w dzienniku także spotkania z będącymi we Włoszech przejazdem polskimi pisarzami, m.in. z Aleksandrem Watem, Adolfem Rudnickim, a nawet z niezbyt lubianym Arturem Sandauerem. Po jednym z takich spotkań napisze sarkastycznie:

Głowa mi spuchła i miałem w ustach niesmak. Taka porcja działa jak środek przeczyszczający: emigrant ma przynajmniej to minimum zadowolenia, że nie był zmuszony brać w tym wszystkim udziału.

Najczęściej jednak pisze, zamknięty z swoim gabinecie jak bohater "Wieży", nie dopuszczając tam nikogo z rodziny. Jedynie z gośćmi z Polski potrafi przegadać całą noc, najczęściej poza domem. Możliwość wymiany myśli w ojczystym języku jest dla niego czymś niezbędnym, wręcz życiodajnym, ekscytującym. Z drugiej strony wizyty te utwierdzają go w przekonaniu, że dobrze zrobił, wybierając emigrację. Wprawdzie doskonale zna włoski (czasami "dopuszcza" żonę do pomocy w przekładach) i pisze artykuły do włoskiej prasy, ale literaturę piękną tworzy konsekwentnie w języku polskim. Może ją publikować w Kulturze Paryskiej.

Dzięki "Dziennikowi 1957-1958" mamy także niezwykłą możliwość obserwowania Herlinga-Grudzińskiego jako pisarza, ponieważ swoje rozważania na temat rozwoju powieści, tworzonych postaci itd. zamieszcza w dzienniku. Podczas pisania do tego stopnia żyje życiem bohaterów, że zapomina o sobie. Pisarstwo daje mu więc pewien rodzaj wytchnienia od własnych problemów, kiedy próbuje zrozumieć zachowania i motywacje bohaterów, jakby byli żywymi ludźmi. Niezmiernie rzadko zadowolony jest ze swojej pracy - nie uznaje żadnych kompromisów i bezwzględnie odrzuca to, co słabsze, bo obawia się, że ulegnie pokusie i wykorzysta jednak ten tekst. Czyta dużo dobrej literatury, bo uważa, że mu to pomaga w pisaniu. Czytuje także z powodów stricte zawodowych, np. Franza Kafkę czy J. Conrada i pisze o nich artykuły.

Kiedy nie pisze, chodzi do kina, ale najchętniej - do teatru i na koncerty. Kiedy jest pogrążony w depresji - pije:

Nie mogłem ani pisać, ani myśleć, ani czytać. Zacząłem przed chwilą pić i pewnie nie skończę, aż mnie nie zwali z nóg. Ile bym dał za to, żeby móc z kimś pić! Żeby móc przynajmniej mówić! Nie po włosku, nie... - pisze z brutalną szczerością pod datą 16 stycznia 1958 roku. Nazajutrz przyśni mu się Krystyna szalenie jasna i blada, z długimi, rozpuszczonymi włosami, jakie nosiła w Warszawie (...). Chce rozwodu, ale na jego błagania odpowiada, że jeszcze się namyśli. O innym śnie z Krystyną (odwróconą i nieobecną jak Eurydyka) napisze:

Nigdy jeszcze we śnie nie miałem tak wyraźnego odczucia dwóch rzeczy: ogromnej bliskości i nieskończonego oddalenia życia i śmierci oraz męki niesłyszanego krzyku.

Przy tym Herling-Grudziński jest także wrażliwym obserwatorem otaczających go kobiet - podobają mu się, a poza tym łaknie intensywnych uczuć. Pod datą 8 stycznia 1958 roku zapisze:

Siedząc dziś na ławce nad morzem, poczułem tak ostry głód nowej miłości, że musiałem na siłę zająć myśli czymś innym.

Tak powściągliwy w okazywaniu uczuć żonie, miał - jak wspomina Lidia Croce - łatwość kontaktu w płcią piękną i szybko zawierał przyjaźnie z kobietami.

Wbrew temu, co czytamy w "Dzienniku 57-58" o licznych towarzyskich spotkaniach, żona zachowała go w pamięci zupełnie inaczej:

W Neapolu był pustelnikiem, a w Polsce królem życia, innym człowiekiem. Ale kiedy pracował w domu, jego obecność była dla nas czymś nadzwyczajnym. Miał energiczny, całkowicie polski sposób bycia. Zawsze nas to podtrzymywało na duchu. On może nawet nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo potrzebowaliśmy obecności takiej osoby.

Tymczasem córka Marta przyznaje w wywiadzie:

Ojciec był surowy i nieprzystępny. Był zamknięty w gabinecie, zamknięty w sobie, zamknięty w pisarstwie. I dodaje: W całej swojej surowości i niedostępności mój ojciec potrafił być cudowny: wesoły, rozbawiony, kochający. Właśnie gdy przyjeżdżała Luchna. Albo gdy jeździliśmy nad morze.

Wszystko się zmienia, gdy Marta odwiedza wraz z ciotką polską rodzinę. Ta podróż sprawiła, że odzyskała wreszcie ojca, z którym zaczęła rozmawiać i czytać mu swój dziennik z pobytu w Polsce. Ona czytała, a on płakał...

"Dziennik 1957-1958" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego pozwala nie tylko wniknąć w skrywane uczucia i myśli pisarza. Staje się także punktem wyjścia do refleksji na temat tragicznych i niezmiernie zawikłanych losów polskich emigrantów, często głęboko zranionych i nieszczęśliwych z powodu oddalenia od "kraju lat dziecinnych" - polskiej kultury i języka, od swego naturalnego środowiska.

"Dziennik 1957-1958" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego ukazał się w Wydawnictwie Literackim w maju 2018 roku.


Między bólem a zachwytem. Między życiem a śmiercią - Bernini na Wawelu

Od 6 listopada 2026 roku do 6 stycznia 2027 roku Zamek Królewski na Wawelu zaprasza na wystawę Ekstazy. Bernini na Wawelu - trzecią odsłonę ...

Popularne posty