Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Johannes Brahms. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Johannes Brahms. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 marca 2026

Sitkovetsky Trio w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź koncertu/

 Dziś o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki usłyszymy koncert Sitkovetsky Trio, który będzie spotkaniem z dobrze znanymi i często wykonywanymi dziełami Ludwiga van Beethovena oraz Johannesa Brahmsa. Kontrapunktem stanie się kompozycja mniej popularna, lecz zdecydowanie warta poznania – jej autorką jest francuska artystka Cécile Chaminade. Na czele zespołu, który zaprezentuje utwory, stoi znakomity brytyjski skrzypek Alexander Sitkovetsky, pełniący funkcję dyrektora artystycznego NFM Orkiestry Leopoldinum. Partnerują mu niemiecki wiolonczelista Isang Enders oraz chińska pianistka Wu Qian.

Sitkovetsky Trio, fot. © Jiyang Chen

Wieczór rozpocznie Trio fortepianowe D-dur op. 70 nr 1 znane jako „Geister-Trio” („Duch”). Uchodzi ono za jeden z najbardziej zagadkowych elementów dorobku Ludwiga van Beethovena. Pisał je w okresie pracy nad arcydziełami symfonicznymi – Piątą oraz Szóstą, „Pastoralną”. Pochodzenie osobliwego podtytułu nie jest do końca jasne, jednak badacze wiążą je z niezrealizowanym projektem opery Makbet. W wolnej części Largo twórca miał sięgnąć po szkice przeznaczone pierwotnie do tej partytury, która ostatecznie nigdy nie została ukończona ani opublikowana. Drugim utworem w programie będzie II Trio fortepianowe a-moll. Jego autorka, Cécile Chaminade, zdobyła sławę i uznanie jako pianistka i kompozytorka, a w dowód uznania jej zasług rząd francuski przyznał artystce Legię Honorową w 1913 roku. W jej obszernym dorobku znajduje się blisko czterysta utworów utrzymanych w przystępnym stylu romantycznym – między innymi koncerty instrumentalne, pieśni, symfonia, balet, opera komiczna oraz liczne dzieła fortepianowe. Trio, którego wysłuchamy, jest wczesną kompozycją, ukończoną w 1887 roku.

Drugą część koncertu wypełni I Trio fortepianowe H-dur op. 8 Johannesa Brahmsa. Niemiecki kompozytor ukończył je w styczniu 1854 roku, mając zaledwie dwadzieścia lat. Prawykonanie odbyło się rok później w Gdańsku. Twórca nie był jednak w pełni zadowolony z tego dzieła – powrócił do niego ponad trzy dekady później i gruntownie przerobił. To właśnie zrewidowana wersja jest dziś powszechnie wykonywana. Składa się z czterech części i jest rozbudowana, a można ją określić jako paradoksalną: monumentalną i zarazem intymną. Słychać w niej, zwłaszcza w drugim ogniwie, dalekie echa twórczości Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego.

Program:

L. van Beethoven Trio fortepianowe D-dur op. 70 nr 1 „Geister Trio”

C. Chaminade II Trio fortepianowe a-moll op. 34

***

J. Brahms I Trio fortepianowe H-dur op. 8


Koncert w ramach 30. Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena


Wykonawcy:

Sitkovetsky Trio:

Alexander Sitkovetsky – skrzypce

Isang Enders – wiolonczela

Wu Qian – fortepian


Czas trwania: 90 minut

Lokalizacja:

NFM, Sala Kameralna

plac Wolności 1, Wrocław

informacja prasowa

piątek, 19 grudnia 2025

Jakowicz & Tabęcki – Matinée w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

28 grudnia o 12.30 będzie niebywała okazja posłuchać gry doświadczonego mistrza gry na skrzypcach Krzysztofa Jakowicza oraz przedstawiciela młodej generacji artystów – Jana Tabęckiego. Ten wszechstronny pianista, wychowanek Guildhall School of Music and Drama w Londynie chętnie angażuje się w przedsięwzięcia wykorzystujące elektronikę czy estetykę pop. Tym razem jednak muzycy sięgną po utwory ze skrzypcowego wiedeńskiego kanonu czasów cesarza Franciszka Józefa.

Krzysztof Jakowicz, NFM

Przed stworzeniem pierwszej sonaty skrzypcowej ujętej w swoim katalogu Johannes Brahms miał skomponować i odrzucić aż pięć utworów tego gatunku. Usatysfakcjonowało go dopiero dzieło ukończone w 1879 roku. Szczególnie ukochała je Clara Schumann. W liście do jego autora pisała: „Chciałabym, żeby ostatnia część była ze mną, gdy będę odbywać podróż na tamten świat”. Po wysłuchaniu tej jednej z najbardziej lirycznych prac w spuściźnie romantyka trudno się dziwić, że artystka właśnie w jej takt chciała zostać ukołysana do wieczności.

Lirycznych momentów nie brak też w kompozycjach Fritza Kreislera. Znany przede wszystkim jako skrzypek-wirtuoz, Austriak zrobił oszałamiającą karierę, stając się krzewicielem wciąż żywego dziś sentymentu wobec Wiednia doby la belle epoque. Melodyjne Alt-Wiener Tanzweisen z kanonicznym Liebesleid zostało opublikowane, gdy okres ten wciąż jeszcze trwał – w 1905 roku. Po wysłuchaniu Trzech tańców starowiedeńskich na pewno najdzie nas ochota na kawę z bitą śmietaną jak w naddunajskiej café. Specyficzny czar austro-węgierskiej monarchii zawarł w swoich Melodiach cygańskich także Pablo de Sarasate. Skomponowany niedługo po wiedeńskim debiucie Hiszpana popisowy utwór wykorzystuje bowiem melodie napisane przez węgierskich kompozytorów, a jego finał wręcz wystylizowany został na czardasza.

Program:

J. Brahms I Sonata G-dur na skrzypce i fortepian op. 78

F. Kreisler Alt-Wiener Tanzweisen: Liebesleid, Liebesfreud, Schön Rosmarin

P. de Sarasate Melodie cygańskie op. 20


Po koncercie artyści będą rozdawać autografy przy wejściu do Sali Kameralnej.


Wykonawcy:

Krzysztof Jakowicz – skrzypce

Jan Tabęcki – fortepian


Lokalizacja:

NFM, Sala Kameralna

plac Wolności 1, Wrocław

informacja prasowa

sobota, 29 listopada 2025

Moments of Memory - Bach, Mendelssohn Bartholdy, Brahms i nowe dzieło Valentina Silvestrova w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

Dziś o 18.00 w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu zostaną zaprezentowane kompozycje takich mistrzów, jak: F. Mendelssohn Bartholdy, J. S. Bach, J. Brahms. W wigilię dnia św. Andrzeja zabrzmi także nowe dzieło jednego z najbardziej rozpoznawalnych kompozytorów ukraińskich - Valentina Silvestrova, które u tego twórcy współzamówiła NFM Orkiestra Leopoldinum. Będą to andrzejki à rebours – utwory Silvestrova bowiem słyną z tego, że kierują słuchacza ku skarbnicom przeszłości i arsenałom pamięci. NFM OrkiestrE Leopoldinum poprowadzi maestro Dmitry Sitkovetsky.

Dmitry Sitkovetsky / fot. J. Henry Fair

Zamówienie Moments of Memory VI powstało dzięki współpracy instytucji pozostających na wzajemnych antypodach, między innymi Australian Chamber Orchestra, z którą NFM Orkiestra Leopoldinum miała okazję współpracować w ubiegłym sezonie. Jest to szósty utwór z serii, której celem, podobnie jak w całej twórczości tego artysty, zdaje się przywoływanie do życia muzyki dziś rzadko obecnej. Wśród okruchów dawno zasłyszanych rzeczy znajdowały się walce, mazurki czy serenady. Nie wiemy jeszcze, gdzie Silvestrov zabierze słuchaczy tym razem, ale z pewnością odległe czasy i wspomnienia staną się znów żywe dzięki muzyce przesyconej poczuciem straty i pustki.

Pozostałe elementy programu również będą swoistymi wehikułami pamięci. W świat romantycznych sentymentów przeniosą aranżacje słynnych Lieder ohne Worte Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego, których autorem jest Dmitry Sitkovetsky. Urodzony w Baku, a wykształcony w Moskwie i Stanach Zjednoczonych dyrygent i skrzypek poprowadzi tego wieczoru NFM Orkiestrę Leopoldinum. Sitkovetsky opracował też II Sekstet smyczkowy Johannesa Brahmsa. Dzieło to, mimo iż pochodzi z okresu kształtowania się stylu autora Niemieckiego requiem, naznaczone jest już prześladującą go dojrzałością. Najdalej zaś w przeszłość zaprowadzi nas Koncert skrzypcowy a-moll Jana Sebastiana Bacha – jeden z zaledwie dwóch znanych nam utworów tego gatunku, jakie wyszyły spod pióra kötheńskiego kapelmistrza. 

Program:

F. Mendelssohn Bartholdy Letters in Music Suite (oprac. D. Sitkovetsky)

J.S. Bach Koncert skrzypcowy a-moll BWV 1041

***

V. Silvestrov Moments of Memory VI*

J. Brahms II Sekstet smyczkowy G-dur op. 36 (oprac. na orkiestrę smyczkową D. Sitkovetsky)

*Utwór zamówiony przez NFM Orkiestrę Leopoldinum, Australian Chamber Orchestra, Arctic Philharmonic oraz Melbourne Conservatorium of Music, Scottish Ensemble

Wykonawcy:

Dmitry Sitkovetsky – dyrygent, skrzypce

NFM Orkiestra Leopoldinum


Lokalizacja:

NFM, Sala Czerwona

plac Wolności 1, 50-071 Wrocław

informacja prasowa

informacja prasowa

czwartek, 17 kwietnia 2025

"Głębia duszy" - koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej, Chóru NFM i solistów pod dyr. Christopha Eschenbacha /zapowiedź/

 25 kwietnia o 19.00 Narodowe Forum Muzyki zaprasza na koncert, podczas którego maestro Christoph Eschenbach wraz z NFM Filharmonią Wrocławską i Chórem NFM zaprezentuje dwa dzieła, które łączy poważny charakter, wielka głębia emocjonalna i humanistyczne przesłanie. Pierwsze z nich to "Ocalały z Warszawy" Arnolda Schönberga, czołowego awangardzisty tworzącego w pierwszej połowie XX wieku. O "Niemieckim Requiem" sam jego twórca, Johannes Brahms, wyraził się kiedyś, że być może powinien nazwać je „ludzkim requiem”. 

Christoph Eschenbach / fot. Manu Teobald

Ocalały z Warszawy Arnolda Schönberga to przeznaczony na narratora, chór i orkiestrę utwór z 1947 roku zadedykowany ofiarom holocaustu. Kompozytor sam napisał tekst do niego, zaznaczając, że oparł się na świadectwach, które otrzymał bezpośrednio lub pośrednio. Na końcu dodał jedną z najważniejszych modlitw żydowskich w języku hebrajskim – Shema Yisroel. Zgodnie ze słowami twórcy, dzieło jest ostrzeżeniem „dla wszystkich Żydów, aby nigdy nie zapomnieli, co im wyrządzono i nigdy nie zapomnieli, że nawet ludzie, którzy nie zrobili tego osobiście, wyrazili na to zgodę i uznali za konieczne potraktować nas w ten sposób. Nie powinniśmy nigdy tego zapomnieć, nawet jeżeli odbyło się to w inny sposób, niż opisuję w Ocalałym. To nie ma znaczenia. Najważniejsze jest, że widziałem to w mojej wyobraźni”. Radykalizm języka muzycznego zastosowanego przez kompozytora pozostaje tu w całkowitej zgodzie z podjętą przez niego tematyką. Pomimo krótkiego czasu trwania "Ocalały z Warszawy" przemawia muzyczną głębią.

Johannes Brahms był artystą kojarzonym powszechnie z muzycznym konserwatyzmem, a jednak awangardzista Schönberg uważał go za jednego z najważniejszych kompozytorów drugiej połowy XIX wieku. W 1933 roku wygłosił nawet wykład radiowy zatytułowany "Brahms postępowy", w którym wskazywał na zdolność tego twórcy do budowania dużych form z bardzo ograniczonej liczby elementów, co nazwał techniką „permanentnej wariacji”. Stała się ona impulsem do rozwoju dodekafonii, którą usłyszymy w "Ocalałym z Warszawy". Natomiast "Niemieckie Requiem" jest dziełem pod wieloma względami bardzo nietypowym. Muzyka ma charakter medytacyjny, przepełniona jest melancholią i pozbawiona dramatycznych, pełnych patosu obrazów Sądu Ostatecznego znanych z mszy żałobnych Mozarta, Berlioza czy Verdiego. Brahms zrezygnował bowiem z tekstów liturgicznych, a zamiast nich wykorzystał niemieckie przekłady psalmów opracowane przez Marcina Lutra. Także jego styl chóralny jest zupełnie odmienny od quasi-operowej muzyki liturgicznej pisanej przez wielu innych twórców. Znać w nim doświadczenie w pisaniu muzyki przeznaczonej dla zespołów chóralnych, ale jej wyraz jest zupełnie odmienny. To samo dotyczy głosów solowych – są one wtopione w brzmienie chóru i orkiestry, nie są popisowe. Współcześni Brahmsowi odbiorcy byli z tego powodu nieco zawiedzeni, ale nie da się zaprzeczyć, że powstała kompozycja niosąca potężne emocje, które poruszają głębię duszy.

Program:

A. Schönberg Ocalały z Warszawy op. 46*

J. Brahms Niemieckie Requiem op. 45 

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Soliści 

Aleksandra Zamojska – sopran

Michael Nagy – baryton 

Michael Nagy – narrator*

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM

Detlef Bratschke – przygotowanie Chóru NFM

NFM Filharmonia Wrocławska



poniedziałek, 2 września 2024

Inauguracja sezonu artystycznego Orkiestry Polskiego Radia w Warszawie

 14 września o godz. 18.00 w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego odbędzie się inauguracja sezonu artystycznego 2024/2025 Orkiestry Polskiego Radia w Warszawie. Orkiestrę poprowadzi jej dyrektor artystyczny Michał Klauza. Transmisja wydarzenia w Programie 2 Polskiego Radia.

14 września w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego zabrzmi Ein Deutsches Requiem - Niemieckie Requiem op. 45 Johannesa Brahmsa. Kompozytor wielokrotnie miał zastanawiać się, czy zamiast niemieckim, nie nazwać swojego Requiem po prostu ludzkim. Tradycyjnie Requiem to msza za zmarłych, Brahms jako człowiek mało religijny i przekorny uczynił z tego gatunku misterium pocieszenia dla pozostających w świecie doczesnym żałobników. Kompozytor nie proponuje jednak prostego rozwiązania - w tym monumentalnym utworze prowadzi słuchaczy od ziemskiego cierpienia ku tryumfowi, wykorzystując fragmenty Biblii Lutra. 

W programie zabrzmi także Litania do Marii Panny Karola Szymanowskiego. W swoim ukończonym w 1933 roku opusie 59 Szymanowski wykorzystał tekst zmarłego dwa lata wcześniej w bardzo młodym wieku poety – Jerzego Lieberta. W panoramie późnych dzieł kompozytora Litania do Marii Panny wyróżnia się powściągliwością wyrazu, co w połączeniu z lirycznym tonem wypowiedzi poetyckiej interpretowano, jako sygnał o bardzo osobistym wydźwięku kompozycji. Jednocześnie Litania wpisuje się w nurt utworów o szczególnie uniwersalnym wymiarze – tak, jak Requiem Johannesa Brahmsa.

Partie solowe wykonają: Joanna Zawartko – sopran i Artur Janda – bas/baryton. 

Zaśpiewa także Chór Polskiego Radia – Lusławice wraz z uczestnikami swojej Akademii przygotowany przez Marię Piotrowską – Bogalecką. 

Orkiestrę Polskiego Radia w Warszawie poprowadzi jej dyrektor artystyczny, Michał Klauza.

  • Inauguracja sezonu artystycznego Orkiestry Polskiego Radia w Warszawie 14 września o godz. 18.00 w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego
  • Transmisja na antenie Programu 2 Polskiego Radia (prowadzenie Andrzej Sułek)
INFORMACJA PRASOWA

czwartek, 25 marca 2021

„Johannes Brahms” - nowy album Narodowego Forum Muzyki /recenzja płyty/

Z końcem stycznia tego roku miał swoją premierę album płytowy Narodowego Forum Muzyki, nagrany przez NFM Filharmonię Wrocławską pod batutą dyrektora artystycznego zespołu - Giancarla Guerrero . Znalazły się na nim dwie kompozycje Johannesa Brahmsa: I Symfonia c-moll op. 68 oraz Uwertura akademicka op. 80. 


Uwertura akademicka dla uczczenia doktoratu honoris causa

Płyta to szczególna pod wieloma względami. Kompozycję Johannesa Brahmsa po raz pierwszy wykonano we Wrocławiu 29 czerwca 1945 roku,  pośród gruzów, a w orkiestrze obok Niemców grali Czesi i Polacy...Po wtóre Brahms był z Wrocławiem mocno związany - wielokrotnie odwiedzał to miasto i koncertował w nim. Ten znany niemiecki kompozytor, pianista i dyrygent został nawet uhonorowany w 1879 r. doktoratem honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego. Podobno jednak był człowiekiem skromnym i nieśmiałym, kompletnie nieprzywiązującym wagi do tytułów, więc pragnąc uniknąć krępującej uroczystości, do Wrocławia po prostu nie przyjechał. Wysłał za to kartkę pocztową z podziękowaniem 😉. Przede wszystkim jednak w akcie wdzięczności skomponował specjalnie dla uczelni „Uwerturę akademicką” op. 80 i ta znalazła się na wydanej płycie. Jak pisze o tej kompozycji prof. Zduniak, "uwertura ta jest utworem błyskotliwym, pełnym humoru, z cytatami czterech pieśni, wśród których znalazł się także hymn studencki „Gaudeamus igitur”. Z czasem stał się  hymnem akademickiej społeczności i wykonywany jest po dziś dzień.

Prawykonanie „Uwertury akademickiej” odbyło się 4 stycznia 1881 roku we Wrocławskim Domu Koncertowym. Jak podają źródła, dyrygował sam kompozytor.

I Symfonia - muzyka rozpięta jak wielki łuk

W wywiadzie udzielonym Piotrowi Matwiejczykowi w "Ruchu Muzycznym" (odnajdziemy go również w materiałach dołączonych do płyty) Giancarlo Guerrero powiada, że lubi takie określenie tego utworu, ponieważ  "forma jest bardzo bliska Dziewiątej Beethovena. Z kolei potężne uderzenia kotłów na początku są jak pukanie losu w Piątej...". Dodaje jednak, że chociaż Brahms podążał za swoim poprzednikiem, adaptując elementy jego dzieł, to jednak przemawia własnym językiem. "Andante sostenuto nie ma nic wspólnego z Beethovenem - twierdzi dyrygent. To już prawdziwy Brahms! W tej części można usłyszeć coś, co było jego specjalnością: niejednoznaczność rytmiczną".

W przeciwieństwie do skomponowanego okazjonalnie utworu, jakim jest "Uwertura akademicka" op. 80, I Symfonii c-moll op. 68 Brahms poświęcił co najmniej czternaście lat.  Sam kompozytor twierdził, że powstanie  symfonii, począwszy od szkiców do jej wykończenia trwało aż 21 lat, od 1855 do 1876 roku. Można się tylko domyślić, jakie przechodziła metamorfozy. Kompozycja skrystalizowała się ostatecznie prawdopodobnie w roku 1868, ponieważ we wrześniu tego roku Brahms wysłał kartkę do swojej wieloletniej przyjaciółki, Klary Schumann, szkicując melodię Alphorn, która pojawia się w finale symfonii, wraz ze słynnym przesłaniem: „Tak dziś dmuchnął w róg pasterza!”.

I Symfonia wydaje się być najbardziej osobistą i zarazem najbardziej romantyczną spośród czterech symfonii Brahmsa. Jako jedyna rozpoczyna się powolnym wstępem (Un poco sostenuto), w którym skumulowana została niezwykła energia. Na fundamencie zatrzymanego basu i miarowych uderzeń kotła (...bicie ludzkiego serca?) słyszymy dwie ścierające się z sobą linie: chromatycznie: pnącą się ku górze melodię smyczków i diatonicznie opadającą linię drzewa. Owe muzyczne figury-symbole określają istotę dramatu I Symfonii, rozgrywanego jednak środkami czysto muzycznymi. 

 Premiera I Symfonii pod batutą przyjaciela kompozytora Felixa Otto Dessoff miała miejsce 4 listopada 1876 roku w Karlsruhe.

"Ta muzyka jest rozpięta jak wielki łuk - powiada maestro Guerrero - frazy są niezwykle giętkie i długie. To różni Brahmsa od Beethovena. Z kolei Un poco alegretto e grazioso nie jest ani scherzem, ani menuetem. Brzmi raczej jak walc na dwa... albo na osiem (śmiech)"


Giancarlo Guerrero, fot. Łukasz Rajchert

Maestro Giancarlo Guerrero sprawuje funkcję dyrektora artystycznego NFM Filharmonii Wrocławskiej już drugą kadencję, jest także dyrektorem muzycznym Nashville Symphony i siedmiokrotnym laureatem Grammy. Ostatnio otrzymał Grammy w kategorii Best Classical Contemporary Composition za album Rouse: Symphony No. 5 nagrany z Nashville Symphony. Tym bardziej cieszy fakt, że tak wybitny i uznany dyrygent nagrał płytę z wrocławskim zespołem.

piątek, 22 stycznia 2021

„Johannes Brahms” – premiera nowego albumu wydanego przez Narodowe Forum Muzyki

29 stycznia 2021 roku będzie miał swoją premierę nowy album Narodowego Forum Muzyki, nagrany przez NFM Filharmonię Wrocławską. Na płycie zespołu, która jest pierwszą zrealizowaną pod batutą jego szefa artystycznego Giancarla Guerrero, znalazły się I Symfonia c-moll op. 68 oraz Uwertura akademicka op. 80 Johannesa Brahmsa.


Wykonawcy:

Giancarlo Guerrero – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska

Program:

Johannes Brahms (1833–1897)

I Symfonia c-moll op. 68 (1862–76) [49'15]

1. Un poco sostenuto – Allegro 16'42

2. Andante sostenuto 9'47

3. Un poco allegretto e grazioso 5'15

4. Adagio – Più andante – Allegro non troppo, ma con brio 17'31


Uwertura akademicka op. 80 (1880) [10'29]

Czas całkowity [59'57]

Nagrano w Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, w dniach 18–22 marca 2019 roku.

Reżyseria nagrania, montaż, mastering: Andrzej Sasin, Aleksandra Nagórko (CD Accord)

NFM 68, ACD 277

Patronat medialny: Program II Polskiego Radia



Piotr Matwiejczuk: Eduard Hanslick nazwał I Symfonię „Appassionatą”, bywa nazywana też „Patetyczną”. Mówi się o niej, że jest „X Symfonią” Beethovena. Czy pan ma jakieś swoje określenie na to dzieło?

Giancarlo Guerrero: Bardzo lubię to ostatnie, ponieważ forma tego utworu jest bardzo bliska Dziewiątej Beethovena. Z kolei te potężne uderzenia kotłów na początku są jak pukanie losu z Piątej...

PM: Mamy też parafrazę melodii Ody do radości i przejście od ponurego c-moll do ekstatycznego C-dur, jak w V Symfonii.

GG: To jasne, że Brahms podążał za swoim poprzednikiem, ale najbardziej niezwykłe jest to, jak genialnie zaadaptował elementy dzieł Beethovena w utworze, który przemawia przecież własnym językiem Brahmsa. (…)

PM: I Symfonię Brahmsa z NFM Filharmonią Wrocławską wykonuje pan już jakiś czas. Jak długo tego rodzaju dzieło musi dojrzewać w panu i w orkiestrze, by uznał pan, że można je nagrać?

GG: Symfonię znamy świetnie – i orkiestra, i ja. To niebezpieczna sytuacja, bo trudno wznieść się ponad własne przyzwyczajenia, zainspirować się nawzajem, ale też przekonać do własnej interpretacji. Na szczęście znakomicie się dogadujemy, lubimy eksperymentować i żadne z nas nie uważa, że zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Byliśmy również otwarci na uwagi reżyserów dźwięku. W wykonywaniu muzyki najważniejsze jest to, by mieć otwartą głowę. Trzeba pamiętać o tradycji, ale jednocześnie nie bać się nowych pomysłów. Każde wykonanie jakiegoś dzieła z przeszłości jest jego ponownym odkrywaniem.

Fragment wywiadu zamieszczonego w booklecie dołączonym do płyty.

informacja prasowa

wtorek, 9 lipca 2019

Zmiana w programie Non Sola Scripta: zagra topowy polski gitarzysta

W najbliższą niedzielę, 14 lipca, w Kolegiacie Świętego Krzyża i św. Bartłomieja odbędzie się drugi koncert w ramach XXVI Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej im. Johannesa Brahmsa Non Sola Scripta. Obok włoskiego organisty Olimpio Medoriego na Ostrowie Tumskim wystąpi Krzysztof Pełech – instrumentalista trzykrotnie wyróżniony w plebiscycie „Gitarowy Top” tytułem najlepszego polskiego gitarzysty klasycznego. 



Z przyczyn osobistych na wrocławskim festiwalu nie usłyszymy duetu gitarowego Agnieszki i Witolda Kozakowskich – nie ma jednak watpliwości, że koncert zastępującego ich Krzysztofa Pełecha słuchaczy nie zawiedzie. Pełech jest jednym z najaktywniejszych muzyków młodego pokolenia: uczestniczył w festiwalach i konkursach w całej Europie oraz w wielu krajach świata. Znany ze współpracy z wybitnymi kompozytorami i gitarzystami – m.in. Jorge Morelem (który zadedykował mu jedną ze swoich kompozycji), Tommym Emmanuelem i z zespołem Joscho Stephana. Jego debiutancki album „Dua Guitarinet” był nominowany do Fryderyka w 2000 roku; od tego czasu wydał jeszcze 15 płyt.


Krzysztof Pełech w utworze „Tango en Skaï” Rolanda Dyensa

Olimpio Medori, który w niedzielę zasiądzie za organami Kolegiaty Świętego Krzyża, to włoski organista, pianista i klawesynista. Współpracował m.in. z Orchestra da Camera Fiorentina (Florencja), orkiestrą Szkoły Muzyki w Fiesole czy transgraniczną grupą Musica Ricercata. W swoim dorobku ma premierową na skalę światową rejestrację „Ricercar Tabulatura” XVII-wiecznego niemieckiego kompozytora Johanna Ulricha Steigledera dokonaną na monumentalnych organach w Kościele Zwiastowania Najświętszej Marii Panny we Florencji. Koncertuje na całym świecie, na stałe związany jest jednak z kościołem San Filippo Neri we Florencji, którego jest organistą tytularnym.

Repertuar najbliższego koncertu Non Sola Scripta będzie przeplatał utwory klasyczne ze współczesnymi: obok kompozycji Bacha (wstęp i fuga z kantaty „Ich hatte viel Bekümmernis”), Verdiego („Agnus Dei” z „Messa da Requiem”) czy patrona festiwalu Brahmsa (preludium chorałowe „Herzlich tut mich verlangen” op. 122 nr 10) pojawią się też melodie stworzone przez artystów współczesnych – m.in. latynoamerykańskie kompozycje Kubańczyka Leo Brouwera i Tunezyjczyka Rolanda Dyensa.


Angioli © D.Vass 

Drugi koncert XXVI Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej Non Sola Scripta odbędzie się 14 lipca o godzinie 19:00 w Kolgiacie Świętego Krzyża na Ostrowie Tumskim. Bilety (15-20 zł) nabyć można na stronie strefakultury.pl, w Barbarze (ul. Świdnicka 8B) oraz na miejscu koncertu przed jego startem. Wciąż można też kupić karnety, które umożliwiają uczestnictwo we wszystkich festiwalowych wydarzeniach – dostępne są w obniżonej cenie 130 zł.

Więcej informacji na temat tegorocznej edycji festiwalu znaleźć można na stronie: strefakultury.pl/NonSolaScripta oraz na Facebooku.

informacja prasowa

czwartek, 15 listopada 2018

Ten niezwykły Herreweghe i wspaniały Bronfman /relacja z koncertu/

Prawdziwym wydarzeniem tego sezonu NFM był koncert Królewskiej Orkiestry Concert Gebouw pod batutą Philippe Herreweghe, a także występ genialnego pianisty Yefima Bronfmana.


Koncert Królewskiej Orkiestry Concertgebouw | RCO meets Wrocław,
fot. Sławek Przerwa NFM

6 listopada 2018 roku byliśmy świadkami prawdziwego muzycznego wydarzenia: dla wrocławskiej publiczności zagrała znakomita Królewska Orkiestra Concertgebouw, którą poprowadził wspaniały flamandzki dyrygent, Philippe Herreweghe. To nie pierwszy jego występ we Wrocławiu, ale na swój sposób niezwykły. Zwykliśmy kojarzyć tego wybitnego dyrygenta przede wszystkim z muzyką dawną, której jest niezrównanym interpretatorem. Jego nagrania J.S. Bacha, w szczególności "Pasja według św. Mateusza" czy "Msza H-moll" nie mają sobie równych! Słuchaliśmy we Wrocławiu muzyki Bacha, ”Hail, Bright Cecilia” Henry Purcella, ale nigdy kompozycji Beethovena i Brahmsa. Mało tego, Herreweghe, zawsze tak skupiony i oszczędny w gestach, tym razem był dynamiczny i porywający.

Koncert Królewskiej Orkiestry Concertgebouw | RCO meets Wrocław, 
fot. Sławek Przerwa NFM

Na początku zabrzmiała Uwertura do opery "Oberon" Carla Marii von Weberna, której prapremiera odbyła się w Londynie 12 kwietnia 1826 roku. A ponieważ uwertura owa w sposób kapitalny prezentuje tematy "Oberona", toteż często była prezentowana jako osobny utwór. Tak też było na wrocławskim koncercie. Był to także ten niezwyczajny moment, kiedy obok mistrzów stanęli uczniowie - uczestnicy Akademii Orkiestrowej NFM. Dodać trzeba, że już po raz czwarty Narodowe Forum Muzyki organizuje program edukacyjny, którego uczestnicy uczą się u najlepszych: koncertmistrzów oraz liderów NFM Filharmonii Wrocławskiej, mają też wyjątkową okazję, aby uczestniczyć we wspaniałych koncertach. Trzeba jednak dodać, że w przypadku koncertu prowadzonego przez Phillippe Herreweghe młodzi muzycy zagrali dzięki zaproszeniu Royal Concertgebouw Orchestra, która realizuje projekt „Side by Side” (‘ramię w ramię’). Jak mogliśmy się dowiedzieć z programu koncertu:

"Podczas każdego z koncertów RCO odbywającego się we wszystkich 28 krajach Unii Europejskiej w ramach trasy „RCO meets Europe” orkiestra zaprasza do pierwszego utworu muzyków z lokalnych młodzieżowych orkiestr i oddając im jedno miejsce przy każdym pulpicie, dzieli się swoim doświadczeniem i wiedzą".


Koncert Królewskiej Orkiestry Concertgebouw | RCO meets Wrocław, 
fot. Sławek Przerwa NFM

Wspaniały Bronfman

Prawdziwą gwiazdą pierwszej części koncertu był znakomity pianista, Yefim Bronfman, który zagrał  IV Koncert fortepianowy G-dur op. 58 Ludwiga van Beethovena. Kiedy pojawił się na scenie - podstarzały i misiowaty - nikt zapewne nie spodziewał się, że za chwilę radykalnie zagarnie całą publiczność, która tego dnia wypełniła po brzegi salę główną NFM. Bronfman jest Uzbekiem, urodzonym w Taszkiencie. W wieku 15 lat wyemigrował do Izraela, a w 1989 został obywatelem amerykańskim. Zadebiutował w Carnegie Hall w 1989 roku i dał serię recitali z Isaacem Sternem w 1991 roku. W 1997 roku zdobył nagrodę Grammy za nagranie trzech koncertów fortepianowych Bartóka z Esa-Pekka Salonen i Los Angeles Philharmonic. Bronfman zajmuje się również muzyką kameralną, występował z wieloma zespołami kameralnymi i instrumentalistami. To wybitny muzyk, który równie znakomicie interpretuje kompozycje Prokofiewa i Szostakiewicza, jak też Beethovena. Oto co mówi na temat IV Koncertu fortepianowego G-dur op. 58:


Gra tego pianisty oczarowuje słuchacza swoją subtelnością z jednej strony i mocą z drugiej. To nie jest tylko sprawa techniki, ale właśnie tego "czegoś", które ten muzyk posiada. Można bez przesady powiedzieć, że zdominował orkiestrę i dyrygenta - był to koncert w jakimś sensie solowy, koncert świadczący o wielkiej indywidualności i niepowtarzalności zjawiska, któremu na imię Yefim Bronfman. 


Niezwykły Herreweghe

O ile Bronfman był najjaśniejszym punktem pierwszej części koncertu, o tyle w jego części drugiej dominował Philippe Herreweghe, który brawurowo poprowadził Królewską Orkiestrę Concertgebouw, wykonując II Symfonię D-dur op. 73 Johannesa Brahmsa. Utwór został skomponowany przez Brahmsa latem 1877 roku, podczas wizyty w Pörtschach, miasteczku leżącym w austriackiej prowincji Karyntia. Stąd jej radosny i niemal pasterski nastrój, zachęcający do porównań z Szóstą Symfonią Beethovena. Jednakże sam kompozytor był wobec swego dzieła bardzo krytyczny (a miał wówczas 21 lat!) i w liście do swojego wydawcy z dnia 22 listopada 1877 roku, stwierdził, że symfonia "jest tak melancholijna, że ​​nie będziesz w stanie jej znieść. Nigdy nie napisałem nic tak smutnego. Utwór powinno się opublikować w stosownie żałobnej oprawie".


Koncert Królewskiej Orkiestry Concertgebouw | RCO meets Wrocław, 
fot. Sławek Przerwa NFM
Premiera odbyła się w Wiedniu 30 grudnia 1877 r. w Filharmonii Wiedeńskiej pod kierunkiem Hansa Richtera. Kompozytor był dla siebie stanowczo zbyt surowy, gdy tymczasem utwór jest doprawdy przepiękny! Rozpoczyna go forma sonatowa, która w drugiej części zostaje podjęta przez wiolonczele kontrapunktowane przez fagoty, w trzeciej zaś rozwija się melodia oboju, która dominuje pizzicato wiolonczeli. Zawiera ona fragmenty nawiązujące do tańców słowiańskich współczesnego kompozytorowi Dvořáka. Ten lżejszy element zapewnia kontrast w stosunku do poprzednich dwóch. Jest w tej muzyce tęsknota do idealnego świata i jakieś niewysłowione piękno...

Wszystko to mieliśmy szczęście usłyszeć w fenomenalnym wykonaniu muzyków  Królewskiej Orkiestry Concert Gebouw, a także wspaniałego interpretatora muzyki -  Philippe Herreweghe, któremu zawdzięczamy nie tylko nowe odczytania utworów J.S. Bacha, ale również odkrywcze interpretacje Brahmsa, Beethovena i Rameau.

Koncert Królewskiej Orkiestry Concertgebouw | RCO meets Wrocław pod dyrekcją Philippe Herreweghe odbył się 6 listopada 2018 roku w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu.

poniedziałek, 1 października 2018

Porywające koncerty na inaugurację sezonu w NFM. Co nas jeszcze czeka?

Koncertem "Dziedzictwo Beethovena" pod batutą Giancarla Guerrero zainaugurowany został 28 września nowy sezon NFM Filharmonii Wrocławskiej. Dzień później, koncertem "Wiedeńska klasyka – Mozart", nastąpiła inauguracja sezonu NFM Orkiestry Leopoldinum i Chóru NFM. Co czeka nas jeszcze w tak znakomicie rozpoczętym sezonie? 


Nikolaj Znaider, fot. Lars Gundersen


Koncerty inauguracyjne w Narodowym Forum Muzyki


W piątek, 28 września, koncertem "Dziedzictwo Beethovena" pod batutą  Giancarla Guerrero rozpoczęła nowy sezon muzyczny NFM Filharmonia Wrocławska. Jak sugerował tytuł, zaprezentowano utwory kompozytorów, których fascynacja Beethovenem znalazła odzwierciedlenie w ich własnej twórczości. "Beethoven - czytamy w programie - zrewolucjonizował muzykę, łamiąc osiemnastowieczne zasady kształtowania formy, wprowadzając treści pozamuzyczne, którym podporządkował przebieg dzieła, i walcząc o wyzwolenie artysty zależnego do tej pory od swoich protektorów i mecenasów".

Koncert Dziedzictwo Beethovena, fot. Bogusław Beszlej

W pierwszej części koncertu usłyszeliśmy radosną i pełną energii uwerturę koncertową "Karnawał" Antonina Dvořáka, po niej zaś wybitny skrzypek Nikolaj Znajder wykonał z towarzyszeniem orkiestry II Koncert skrzypcowy op. 61 Karola Szymanowskiego.  Utwór powstał w 1933 roku na prośbę  przyjaciela artysty, wybitnego skrzypka, Pawła Kochańskiego. Z właściwym sobie poczuciem humoru pisał kompozytor po jego ukończeniu do Pawła Mycielskiego:

„Paweł sprowokował i wprost wydusił ze mnie cały (drugi) koncert skrzypcowy (oczywiście dotychczas tylko w szkicu). Napisałem go niespełna w 4 tyg. — możesz więc sobie wyobrazić, jak musiałem pracować i jak bardzo jestem zmęczony”.


Giancarlo Gurrero, fot. Bogusław Beszlej

To kompozycja na wskroś oryginalna, powstała jakby w opozycji do niemieckich wzorów, w tym do Beethovena. Mało tego, trudno znaleźć wśród dotychczasowych koncertów skrzypcowych jakikolwiek wzór - czy to w pod względem estetyki, czy to formy. Kolorytem brzmienia muzyka ta nie przypomina żadnego innego stylu, jest "szymanowska” :-) W wykonaniu Nikolaja Znajdera muzyka ta znalazła znakomitego interpretatora: wygrał na skrzypcach wszystkie niuanse, nawiązania do góralszczyzny, klimat - od pastelowego, lirycznego początku, poprzez żywe wariacje o rosnącej energii i napięciu, wymyślną kolorystykę kolejnych fragmentów, po olśniewającą, radosną kodę. Grał doprawdy zachwycająco, toteż długo i gorąco oklaskiwany, zagrał na bis solowy utwór J.S. Bacha.


Koncert Dziedzictwo Beethovena, fot. Bogusław Beszlej

Drugą część koncertu wypełniła I Symfonia c-moll Johannesa Brahmsa. Napisał ją w 1876 r. mając trzydzieści lat, ale pracował nad nią kolejnych piętnaście lat. Krytyk Eduard Hanslick uważał, że istnieje głębokie duchowe pokrewieństwo Brahmsa z Beethovenem. I rzeczywiście, pobrzmiewa w tej kompozycji IX Beethovena... W wykonaniu NFM Filharmonii Wrocławskiej utwór zabrzmiał fantastycznie.

Koncert Wiedeńska klasyka - Mozart, fot. Adam Sokołowski

Nazajutrz miałam okazję wysłuchać kolejnego koncertu inauguracyjnego - tym razem NFM Orkiestry Leopoldinum i Chóru NFM pod batutą Josepha Swensena, dyrygenta o norwesko-japońskich korzeniach. Gwiazdą tego wieczoru był pianista Adam Golka, który wystąpił w drugiej części wieczoru, grając Koncert fortepianowy C-moll nr 24 (KV491).


Koncert Wiedeńska klasyka - Mozart, fot. Adam Sokołowski

Repertuar znakomity: różne kompozycje W.A. Mozarta. Na początek zabrzmiała 29. Symfonia A-dur (KV 201), jedna z wcześniejszych kompozycji z okresu salzburskiego, ale czuje się w niej dojrzałego twórcę, mimo że Mozart miał wówczas zaledwie osiemnaście lat. Jednakże prawdziwym wydarzeniem tego wieczoru była cudowna, napisana w 1779 roku,  Msza C-dur "Koronacyjna". Wspaniale brzmiący chór i cudowne arie, szczególnie sopran (Paulina Boreczko-Wilczyńska) w "Agnus Dei" sprawiły, że choć słuchałam tego utworu wielokrotnie, po raz kolejny dałam mu się uwieść bez reszty. Adam Golka natomiast wprawdzie nie śpiewał :-), ale za to zagrał wspaniale. Muzyk dysponuje bardzo dobrym warsztatem i potrafi swoją interpretację subtelnie niuansować. Brawo! Szkoda, że nie dał się namówić na bis :-)...


Adam Golka, fot. Adam Sokołowski


Koncerty te były błyskotliwym początkiem sezonu w Narodowym Forum Muzyki. A przed nami jeszcze niejedno wspaniałe przeżycie.

Program sezonu 2018/2019


To już czwarty sezon artystyczny w nowym budynku Filharmonii Wrocławskiej, ale jeśli policzyć od 29 czerwca 1945 roku, to tych sezonów jest o wiele więcej - powiedział podczas konferencji prasowej Andrzej Kosendiak, Dyrektor NFM. Myślę jednak, że mamy przed sobą wiele koncertów równie atrakcyjnych. NFM stało się miejscem znanym na całym świecie i wielu najwybitniejszych artystów chce tutaj przyjeżdżać i występować. W bieżącym sezonie będziemy gościć trzy czołowe orkiestry świata: Berliner Philharmoniker pod batutą Yannicka Nézeta-Séguina, Royal Concertgebouw Orchestra z Amsterdamu z Daniele Gattim i London Symphony Orchestra pod kierownictwem sir Simona Rattle`a. Wystąpi także wielu znakomitych dyrygentów i solistów.

Dyrektor Artystyczny NFM, Jarosław Thiel zapowiedział, że układ koncertów pozostaje bez zmian: w piątki odbywać się będą koncerty symfoniczne. Coraz większą popularnością i uznaniem cieszą się koncerty kameralne, które odbywać się będą w czwartki. Soboty i niedziele natomiast wypełnią koncerty NFM Orkiestry Leopoldinum, Wrocławskiej Orkiestry Barokowej, Chóru NFM. Wśród nadchodzących wydarzeń warto wymienić "Muzykę filmową" (14 grudnia 2018), "Tylko Vivaldi" (15 grudnia 2018 r.), wspomniany już Berliner Philharmoniker (19 lutego 2019), "Mozart & Dreamers` Circus (16 marca 2019) czy "Romans z Beethovenem" (30 marca 2019).

Spośród koncertów Wrocławskiej Orkiestry Barokowej nie można przeoczyć "Koncertu Bożonarodzeniowego" (21 grudnia 2018), "Stabat Mater" (21 marca 2019), "Pasji wg św. Łukasza" Telemanna (24 marca 2019), "Pasji wg św. Mateusza" J.S. Bacha (16 kwietnia 2019) oraz Mszy h-moll tego kompozytora (22 maja 2019) czy "Missa brevis C-dur" Mozarta (15 maja 2019). Są to często równocześnie koncerty chóralne.

Jak co roku, muzyka zabrzmi także na festiwalach, z których pierwszy, Jazztopad Festival, odbędzie się już po raz 15. w listopadzie i będzie gościł takie gwiazdy, jak Chick Corea. W styczniu odbędzie się czwarty Festiwal Noworoczny, a na przełomie lutego i marca - kolejna Akademia, poświęcona tym razem barokowi latynoamerykańskiemu.

Cały sezon ukierunkowany jest na obchody rocznicy Niepodległości - zaznaczył Jarosław Thiel. Głównym punktem tego programu będzie koncert 11 listopada, w którym znajdą się kompozycje Krzysztofa Pendereckiego, Witolda Lutosławskiego i Fryderyka Chopina. Koncert pod batutą Giancarla Guerrero będzie częścią programu "Dekady wolności" - projektu, w którym NFM uczestniczy od dwóch lat. Przygotowywany jest box z nagraniami najwybitniejszych utworów muzyki polskiej, który niebawem się ukaże. Sam koncert będzie transmitowany przez Polskie Radio i TVP.Rocznicę Niepodległości obchodzimy wspólnie z innymi państwami, które również ją świętują, toteż do Wrocławia przyjadą na koncerty. W ub. tygodniu gościliśmy Filharmonię Lwowską, przyjedzie także orkiestra z Ostrawy i inne, które będą prezentować swoje narodowe, niepodległościowe programy. Gościć także będą wybitni wykonawcy. Poza już wymienionymi, przyjedzie do Wrocławia Gabrieli Consort & Players Paula McCreesha. Mamy także w zanadrzu niespodzianki. Będzie się działo naprawdę dużo.

Podczas konferencji zabrał głos także Dyrektor NMF Filharmonia Wrocławska,  Giancarla Guerrero, który poza zapowiedzią koncertu inauguracyjnego, ogłosił, że w piątki będzie odbywał spotkania z publicznością przed koncertami i chętnie odpowie na każde pytanie.

Przyjeżdżając do Wrocławia odczuwam niezwykłą radość nie tylko z powodu ciepłego przyjęcia, ale również dlatego, że poznałem wiele utworów wspaniałej  muzyki polskich kompozytorów - powiedział Maestro. Nikolaj Znajder specjalnie nauczył się Koncertu skrzypcowego Karola Szymanowskiego i obaj byliśmy pod wielkim jego wrażeniem. Obecny sezon wypełni w tym pięknym wnętrzu muzyka najlepszych artystów.

Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...

Popularne posty