Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jean Sibelius. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jean Sibelius. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 marca 2023

`Oceanidy` - Sibelius w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź koncertu/

24 marca w Narodowym Forum Muzyki zabrzmi koncert "Oceanidy", którego tytuł jest zapożyczeniem z kompozycji Jeana Sibeliusa. NFM Filharmonię Wrocławską poprowadzi maestro Dima Slobodeniouk, a gwiazdą wieczoru będzie znakomita sopranistka Joanna Freszel. Przed koncertem, o godz. 17.30 w VIP-Roomie,  posiadacze abonamentu symfonicznego będą mogli spotkać się z fagocistką NFM Filharmonii Wrocławskiej Katarzyną Zdybel-Nam.

Dima Slobodeniouk, fot. Marco Borggreve

Koncert pod batutą cenionego dyrygenta, Dimy Slobodeniouka, wypełnią dzieła kompozytorów pochodzących z krajów nordyckich – współcześnie tworzącego Hansa Abrahamsena oraz Jeana Sibeliusa, najsłynniejszego skandynawskiego symfonika XX wieku.

Pierwszym utworem w programie będzie nawiązujący do mitologii greckiej poemat symfoniczny Oceanidy Sibeliusa. Kompozytor zapisał się w historii jako twórca mrocznych, surowo brzmiących dzieł, które często porównywane są do fińskiego krajobrazu. Okazuje się jednak że artysta ten świetnie odnalazł się także, opisując dźwiękami morze i igrające wśród fal nimfy. Figlarna myśl muzyczna prezentowana na początku dzieła przez flety symbolizuje oceanidy, a pojawiająca się niedługo później melodia grana przez obój i klarnet na tle akompaniamentu smyczków i harf oddaje majestat oceanu. Oceanidy zgodnie uznawane są przez badaczy i krytyków za jeden z najwartościowszych poematów Sibeliusa. Pomimo melodyjności i barwności dzieło to grane jest dość rzadko.

Joanna Freszel, fot. Jacek Poremba

Let Me Tell You to cykl siedmiu pieśni na sopran i orkiestrę autorstwa współczesnego duńskiego kompozytora, urodzonego w 1952 roku Hansa Abrahamsena. Twórcę zainspirowała książka brytyjskiego pisarza Paula Griffithsa o tym samym tytule. Tematem dzieła są przeżycia Ofelii, jednej z bohaterek Szekspirowskiego Hamleta. Utwór duńskiego kompozytora to historia opowiedziana z jej perspektywy, wyłącznie z użyciem wyrazów użytych przez angielskiego dramatopisarza. Dzieło intryguje jasną, szklistą orkiestracją, a także komunikatywnym językiem muzycznym. To utwór nie tylko silnie poruszający, ale też niebanalny i bardzo oryginalny. Siedem pieśni zostało podzielonych na trzy sekcje. Tematem pierwszej z nich jest pamięć, drugiej – miłość, trzecia zaś zgodnie ze słowami kompozytora przedstawia pokryty śniegiem krajobraz, który oddaje też stan ducha bohaterki.

Jako ostatnia zabrzmi potężna i surowa V Symfonia Es-dur Sibeliusa, będąca jednym z najpopularniejszych jego utworów. Zbudowana jest z trzech części. Pierwsza z nich rozpoczyna się powoli i nieśmiało. Rozbrzmiewają w tej introdukcji charakterystyczne zawołania waltorni, które staną się podstawą dalszej narracji. W połowie tego ogniwa dochodzi do potężnej kulminacji, a tempo przyspiesza coraz bardziej, aż do żywej, brawurowej kody. Pogodna część druga to wariacje na temat wesołej melodii granej na początku przez flety na tle pizzicata smyczków. Finał jest radosny i majestatyczny, zawiera także najbardziej chyba znany temat muzyczny tego dzieła. Jest to miarowa, rozkołysana melodia grana przez waltornie, a nazywana „tematem łabędzi”, gdyż odzwierciedla ona słyszane kiedyś przez twórcę nawoływania tych ptaków.

informacja prasowa

niedziela, 18 marca 2018

150 lat z Sibeliusem w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu /relacja z koncertu/

Koncertem skrzypcowym d-moll Jeana Sibeliusa w wykonaniu Elina Vähälä  oraz Orkiestry NFM pod batutą Eiji Oue  uczczono 150 urodziny fińskiego kompozytora w Narodowym Forum Muzyki.

koncert 100 lat z Sibeliusem, fot. B. Beszlej
Bieżący rok jest w NarodowymForum Muzyki rokiem wielu jubileuszy. We wrześniu obchodziliśmy 80. urodziny Maestro Tadeusza Strugały, z końcem października - również 80. rocznicę urodzin Arvo  Pärta, a w mijającym, pierwszym tygodniu listopada, cieszyliśmy ucho koncertem z okazji 150 urodzin Jeana Sibeliusa. Z tej okazji wykonano jego Koncert skrzypcowy d-moll , a ponadto utwory H. Berlioza i S. Rachmaninowa.

 Cały płonął


Powstanie tego pięknego utworu trwało długo i było równie trudne, jak dla wielu skrzypków jego wykonanie. Żona Sibeliusa Aino tak opisywała zaangażowanie swego męża:

Janne cały płonął (podobnie jak ja!), i raz po raz doświadczał ‘embarras de richesse’. Czuł się dosłownie oszołomiony ogromną ilością tematów muzycznych, które przychodziły mu do głowy. Nie spał nocami, grał niewiarygodnie pięknie i nie mógł oderwać się od tych zachwycających melodii. A wszystkie one żyły pełnią życia i dawały możliwość różnorodnych przetworzeń.

Sibelius zaczął komponować koncert skrzypcowy już w 1899 roku, ale praca szła żmudnie i przez trzy lata nie posuwała się ani trochę do przodu, choć artysta zapewniał w listach żonę, że "ma cudowne tematy dla swego koncertu skrzypcowego".  Komponowanie nabrało tempa, gdy w listopadzie 1902 roku wybrał się do Berlina, by poprowadzić koncert ze swoimi utworami i poznał tam sławnego wówczas wirtuoza skrzypiec Willy Burmeistera. Ten, mając być pierwszym wykonawcą utworu, dopingował Sibeliusa, jak umiał, porównując go m.in. z Piotrem Czajkowskim. Ponadto zaś przygotowywał już ukończone fragmenty. W grudniu 1903 r. Sibelius poinformował Carpelana, że ukończył dwie pierwsze części. Na orkiestrację czekała jeszcze tylko część trzecia. Ostatecznie utworu nie wykonał jednak  Burmeister, ponieważ Sibelius - pod presją kłopotów finansowych - przyspieszył datę premiery i zerwał z nim umowę. W rezultacie kłótni Sibelius zadedykował swój koncert innemu wioliniście - Franzowi von Vecsey. 

Eiji Oue – dyrygent

W styczniu 1904 roku koncert został ukończony, a pierwszym jego wykonawcą podczas prezentacji w dniu 8 lutego 1904 roku był Viktor Novacek - nauczyciel gry na skrzypcach w Helsińskiej Akademii Muzycznej. Dyrygował sam Sibelius. Występ Novacka okazał się wielką klapą. Gdyby kompozytor poczekał miesiąc, sława Burmeistera  przyniosłaby mu prawdopodobnie sukces. A tak o nieudanym koncercie szybko zapomniano.

Drugie życie koncertu skrzypcowego


Dopiero po latach wirtuoz skrzypiec Jascha Heifetz,  który nagrał koncert Sibeliusa w 1930 roku, sprawił, że publiczność doceniła wreszcie piękno tej kompozycji. Jednocześnie trzeba podkreślić, że trudności techniczne tego utworu są równe jego urodzie. Akordy, flażolety, pasaże dowodzą, że Sibelius nie zaniedbał umieścić w partii solowej żadnych, znanych wówczas, ozdobników. Paradoksalnie jednak wszystko to sprawia, że Koncert skrzypcowy d-moll Jeana Sibeliusa stał się bardzo popularny, zarówno wśród skrzypków, pragnących pokazać cały swój arsenał środków, jak i wśród słuchaczy, których urzeka uroda tej muzyki.

Elina Vähälä /fot. B. Beszlej
 Podczas wrocławskiego koncertu wystąpiła finlandzka skrzypaczka Elina Vähälä, której wirtuozeria budziła wyłącznie podziw i która błyskotliwie interpretowała tę tyleż wspaniałą, co trudną kompozycję. Towarzyszyła jej Orkiestra Symfoniczna  NFM pod batutą wybitnego japońskiego dyrygenta, Eiji Oue, który porwał wrocławską publiczność swoją niebywałą ekspresją. Orkiestra Symfoniczna NFM wykonała także Korsarza – uwerturę koncertową op. 21 H. Berlioza oraz II Symfonię e-moll op. 27 S. Rachmaninowa. Występ Elina Vähälä był jednak najjaśniejszym punktem koncertu poświęconego 150 rocznicy urodzin Jeana Sibeliusa.

Koncert odbył się 6 listopada 2015 roku w Narodowym Forum Muzyki. 

Relacja ukazała się na portalu Kulturaonline 9 listopada 2015 r.

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty