Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teatr Muzyczny Capitol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teatr Muzyczny Capitol. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 września 2025

Sambor Dudziński:”Król Dawid live!”. Opowieść o Każdym /recenzja teatralna/

 Sambor Dudziński brawurowo i niekonwencjonalnie przedstawia historię króla Dawida – jako opowieść o współczesnym człowieku. Każdym z nas. Monodram artysty na temat życia i wiary, które są od siebie nieodłączne, jest zaiste brawurowo zagrana i zaśpiewana.

Sambor Dudziński w spektaklu "Król Dawid live", fot. Marek Grotowski

"Król Dawid live!” w reżyserii i według scenariusza Jacka Bały miał swoją premierę podczas tegorocznego Przeglądu Piosenki Aktorskiej i został entuzjastycznie przyjęty przez festiwalową publiczność. W rezultacie wszedł na stałe do repertuaru Teatru Muzycznego Capitol i nadal święci triumfy, o czym mogłam się przekonać oglądając to przedstawienie na początek sezonu.

Król jak każdy z nas...

I nic w tym dziwnego, bo też jest to spektakl pod wieloma względami niezwykły. Jacek Bała, młody reżyser, którego mogliśmy docenić przy okazji spektaklu ”Fragment nieistniejącego świata”  we Wrocławskim Teatrze Współczesnym, inspiracji szukał tym razem w … Starym Testamencie, a konkretnie - w postaci Króla Dawida, autora wielu pięknych psalmów. Opowieść o królu Dawidzie nie ogranicza się jednak do przedstawienia fragmentów Księgi Królewskiej i Psalmów (te ostatnie w pięknych staropolskim języku Jana Kochanowskiego), a także Ewangelii.

Postać Dawida, najmłodszego syna Jessego, który pokonał Goliata oraz pięknie grał i śpiewał, stała się w tym przedstawieniu punktem wyjścia do twórczej refleksji na temat tego, w co wierzymy i jak wygląda nasze życie, z jego uwikłaniami i schematami, nad tym, czym jest zniewolenie.

Dawid był nie tylko królem, ale i artystą, twórcą kilkudziesięciu psalmów, w których wyrażał swoją radość, a także niepokoje i troski, które towarzyszą każdemu człowiekowi. Toteż główna postać, grana przez Sambora Dudzińskiego, staje się nim, Dawidem, będąc równocześnie Każdym. Każdym z nas. Everymanem. 

Sambor Dudziński w spektaklu "Król Dawid live", fot. Marek Grotowski


Opowieść na instrumenty i ludzki głos


Oddziaływanie tej sztuki jest tak silne przez to właśnie, że odnosi się do każdego człowieka – do naszych ludzkich zniewoleń, zdrad, lenistwa, pustki, naszych klęsk i zwycięstw.

Sambor Dudziński - poprzez swoją fenomenalną obecność na scenie, a także wiarygodność tego, o czym mówi – panuje niepodzielnie nad widzami od początku do końca. Za pomocą różnych instrumentów: dętych, klawiszowych, perkusyjnych, a także modulując głos, śpiewając,  wreszcie opowiadając – uzmysławia  widzom, że historia Dawida, twórczo opowiedziana, może stać się źródłem refleksji na temat własnego życia, a w konsekwencji – impulsem  do tego, aby to życie przemieniać. Warunkiem jest uwolnienie się od schematów umysłowych i życiowych, bo to pozwala stać się wolnym człowiekiem, który nie ulega pokusom, ale ma jasno określone wartości i priorytety. Tą wartością jest przede wszystkim on sam.

Dawid był prawy, otwarty i spontaniczny. Kiedy został królem i zdobył "wszystko” i stało się to, paradoksalnie,  źródłem jego klęski. Podobnie jest z nami – zdaje się mówić w swoim spektaklu Dudziński. Uwikłani w zawodowe i rodzinne schematy, pędzimy w "wyścigu szczurów” i żyjemy pod dyktando pracodawców i banków, które decydują o tym, jak mamy żyć. Uwolnienie się od tego sprawia, że życie nabiera blasku i sensu.

Wypowiedź ta – wypowiedź artysty na temat życia i wiary, które są od siebie nieodłączne, jest zaiste brawurowo zagrana i zaśpiewana. Ludzki głos, szept, śmiech, dźwięki różnych instrumentów, wydobywane na różne sposoby przy okazji opowiadania/śpiewania scenicznej historii króla Dawida, a także współgrający z nimi ruch sceniczny i światło – stanowią pełną wdzięku sceniczną całość, która zagarnia widzów bez reszty. Tytułowe zawołanie "Król Dawid live!" staje się rzeczywistością.

Premiera: 25 marca 2014 w ramach 35. Przeglądu Piosenki Aktorskiej.

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Kulturaonline.pl

środa, 7 lutego 2024

44. Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu

 W dniach od 15. do 24. marca odbędzie się 44. Przegląd Piosenki Aktorskiej Tegoroczna edycja festiwalu łączy klasyczne występy twórców piosenki aktorskiej oraz nowe brzmienia tego gatunku. W programie znajdują się zarówno polskie jak i zagraniczne produkcje, które wyznaczają nowatorskie trendy w teatrze i muzyce.

Plakat 44. PPA, Damian Styrna
Festiwal rozpoczynamy w tym roku wyjątkową Galą, która integruje teatr zaangażowany społecznie z widowiskiem pełnym blichtru i przepychu. „Człowiek z papieru. Antyopera na kredyt” w reżyserii Jakuba Skrzywanka to koprodukcja Teatru Powszechnego im. Zygmunta Hübnera w Warszawie i Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Tegoroczna Gala poruszy ważny temat ekonomicznego wykluczenia, skupiającego się na problemach mieszkaniowych. Będzie zabawnie, poważnie, ale przede wszystkim w muzycznym wydaniu. Podczas Gali na PPA wystąpią goście specjalni, m.in. Julia Wieniawa, Ralph Kaminski i Cezary Studniak.

Koncerty Kaizers Orchestra i Bena Caplana to propozycje dla miłośników niekonwencjonalnych brzmień i poszukiwaczy zaskakujących treści – zarówno wizualnych, jak i tekstowych. Kaizers Orchestra łączy energetycznego rocka z elementami wschodnioeuropejskiego folku. Utwory pisane są w języku norweskim, w dialekcie Bryne. Ben Caplan określany jest mianem muzycznego poety, w swojej twórczości chętnie wykorzystuje wschodnioeuropejskie i żydowskie tradycje folkowe. Najczęściej koncertuje solo, ale podczas festiwalu wystąpi ze swoim zespołem. Nie zabraknie znanych historii, opowiedzianych oryginalnymi środkami artystycznymi oraz mocnych akcentów, nastawionych na komentarz aktualnych wydarzeń. 

Hamlet on the road” Teatru Radost w Brnie w reżyserii Joanny Zdrady odnosi się do klasycznej historii, przedstawionej przez wędrującą trupę aktorską, prezentującą „Hamleta” przy pomocy lalek, momentami posiłkującą się dawnymi przekładami tekstu. „Matki. Pieśń na czas wojny” w reżyserii Marty Górnickiej to spektakl o przemocy wobec kobiet w trakcie wojny. Dwadzieścia jeden bohaterek, w tym uciekinierki z Ukrainy, Białorusinki i Polki, śpiewa dziecięce piosenki, pradawne pieśni, wykrzykuje swoją bezsilność i poczucie niesprawiedliwości, niezgodę na role, jakie narzuca im wojenny reżim.

Tegoroczna edycja festiwalu skłania się ku „przeglądowi” esencji piosenki aktorskiej, a także przygląda się nowym pomysłom na jej interpretację. Występy z tradycyjną narracją należą do „Licencji na lirykę” Jacka Bończyka (poezja m.in. J. Tuwima, E. Stachury, J. Kaczmarskiego), „Gdziekolwiek – wibracje na temat Grechuty” Mariusza Kiljana, „Nieobecności” z piosenkami Ewy Demarczyk, a także, poniekąd, do formacji Dylan.pl i jej wykonań piosenek Boba Dylana. 

Z drugiej strony, wystąpią artyści eksperymentujący z dźwiękami i słowem: Kury, Basiński Band & Fiction oraz Karolina Czarnecka, zwyciężczyni Konkursu Aktorskiej Interpretacji piosenki 35. PPA, z nowym projektem „Freak Show”. Wystąpi również laureatka Grand Prix zeszłorocznego KAIP, Marina Mashtaler jako Kwit/Квіт z projektem „Kwiaciarnia”

Nieodłącznym elementem każdej edycji festiwalu jest wspomniany Konkurs Aktorskiej Interpretacji Piosenki. Na początku lutego, w zamkniętych dla widzów eliminacjach, Rada Artystyczna PPA wyłoni uczestniczki i uczestników II etapu. Przed festiwalową publicznością zaśpiewają 15 marca. Wybrani tego dnia finaliści i finalistki wystąpią w pierwszej części Koncertu Finałowego, który odbędzie się 23 marca. Oceniać ich będzie Jury w składzie: Magdalena Miśka-Jackowska, Dorota Pomykała, Katarzyna Szyngiera, Mariusz Kiljan i Marcin Macuk. 

Druga część Konkursu Finałowego to „Top wszechczasów, czyli w poszukiwaniu orlego cienia” z piosenkami z lat dziewięćdziesiątych.

PROGRAM 44. PPA 

15 marca 2024, piątek

17:00

Konkurs Aktorskiej Interpretacji Piosenki: II etap

Teatr Polski, Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego / bilety: 90, 80 i 70 zł

18:00 i 21:00

OFF: Jezus z Capitolu

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień / bilety: 10 zł

22:00

KLUB: Faso Tamala / DJ Margaret Toucher 

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Restauracja / bilety: 25 zł

16 marca 2024, sobota

16:00 i 20:00

Gala: Człowiek z papieru. Antyopera na kredyt, reż. Jakub Skrzywanek

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena / bilety: 200, 170 i 120 zł

18:00 i 21:00

OFF: Very Sad

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień / bilety: 10 zł

18:00 i 21:00

OFF: Opowieści serca

Klub Firlej / bilety: 10 zł

17 marca 2024, niedziela

16:00 i 20:00

Gala: Człowiek z papieru. Antyopera na kredyt, reż. Jakub Skrzywanek

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena / bilety 200, 170 i 120 zł

18:00

Hamlet on the Road, reż. Joanna Zdrada

Teatr Polski, Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego / bilety 70, 60 i 50 zł

18:00 i 21:00

OFF: Dzień dziecka

Centrum na Przedmieściu / bilety: 10 zł

22:00

KLUB: Sutari /DJ Karla 

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Restauracja / bilety: 25 zł

18 marca 2024, poniedziałek

17:00 i 20:00

Kwit/Квіт (Marina Mashtaler, Johannes Niehaus)

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień / bilety: 35 zł

19:00

Kaizers Orchestra: European Comeback Tour 2024

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena / bilety: 140 i 120 zł

18:00 i 21:00

OFF: Niesamowita słowiańszczyzna

Teatr Polski, Scena na Świebodzkim / bilety: 10 zł

18:00 i 21:00

OFF: Chrapy primadonny admirować trza

Pawilon Czterech Kopuł / bilety: 10 zł

22:00

KLUB: Oberkas Travel / DJ Dotyk Dźwiękiem 

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Restauracja / bilety: 25 zł

19 marca 2024, wtorek

17:00

Nieobecność, reż. Bogusław Sobczuk

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena / bilety 140 i 120 zł

19:00

Ben Caplan: „Hold On!”

Impart Centrum / bilety: 80 zł

21:00 

Instrukcje, reż. Konrad Imiela

Piekarnia - Centrum Sztuk Performatywnych / bilety 40 zł

18:00 i 21:00

OFF: ukryte_wtargnięcia

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień / bilety: 10 zł

18:00 i 21:00

OFF: Oskar Kokoschka Horror Show

Krupa Art Foundation / bilety: 10 zł

22:00

KLUB: Mir / DJ Marcepan 

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Restauracja / bilety: 25 zł

20 marca 2024, środa

18:00 i 21:00

Jacek Bończyk: Licencja na lirykę

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień / bilety: 70 zł

19:00

Karolina Czarnecka: Freak Show

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena / bilety 80 i 70 zł

21:00 

Kury: P.O.L.O.V.I.R.U.S.

Stary Klasztor / bilety 60 zł

22:00

KLUB: Plastic Bag / DJ Romek Rege 

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Restauracja / bilety: 25 zł

21 marca 2024, czwartek

18:00 i 21:00

W.A.S.O.W.S.K.I I FOTOPLASTYKON, reż. Ewa Konstancja-Bułhak

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień / bilety: 40 zł

19:00

Dylan.pl: No, jak to jest? - piosenki Boba Dylana

Teatr Polski, Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego / bilety: 80, 70 i 60 zł

18:00 i 21:00

OFF: _Mity i baśnie ludzkie_

AT Sala Czarna / bilety: 10 zł

22:00

KLUB: Polmuz / DJ Huj 

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Restauracja / bilety: 25 zł

22 marca 2024, piątek

18:00 i 21:00

Mariusz Kiljan: Gdziekolwiek I Wibracje na temat Grechuty

Teatr Polski, Scena Kameralna / bilety: 60 zł

19:00

Basiński Band & Fiction

Teatr Polski, Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego /bilety: 70, 60 i 50 zł

18:00 i 21:00

OFF: Dom Bernardy Alby

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień / bilety: 10 zł

22:00

KLUB: Marcin Świetlicki i Zgniłość / DJ Siwy

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Restauracja / bilety: 25 zł

23 marca 2024, sobota

16:00 i 20:30

Koncert Finałowy

pomysł, koncepcja - Magdalena Miklasz 

reżyseria - Aneta Groszyńska 

Część I: Finaliści Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki

Część II: Top wszechczasów, czyli w poszukiwaniu orlego cienia

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena / bilety 190, 160 i 120 zł

21:00

KLUB: DJ Ryan R

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Restauracja 

24 marca 2024, niedziela

17:00 i 20:00

Mleko w tubce – o dzieciństwie w latach 90, reż. Agata Biziuk

Teatr Muzyczny Capitol, Sala Prób Aktorskich / bilety: 40 zł

18:00

Matki. Pieśń na czas wojny, reż. Marta Górnicka

Teatr Polski, Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego / bilety: 70, 60 i 50 zł

20:00

KLUB: Piotr Damasiewicz / Into The Roots

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Restauracja / bilety: 25 zł

Miejsca:

Teatr Muzyczny Capitol, ul. Piłsudskiego 67 

AST, ul. Braniborska 59 

Piekarnia – Centrum Sztuk Performatywnych, ul. Księcia Witolda 62-70 

Teatr Polski, Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego, ul. Zapolskiej 3 

Teatr Polski, Scena Kameralna, ul. Świdnicka 28 

Teatr Polski, Scena na Świebodzkim, pl. Orląt Lwowskich 20c 

Firlej, ul. Grabiszyńska 56

Impart Centrum, ul. Piłsudskiego 19

Centrum na Przedmieściu, ul. Prądzyńskiego 39a

Pawilon Czterech Kopuł, ul. Wystawowa 1

Stary Klasztor, ul. Jana Ewangelisty Purkyniego 1

Krupa Art Foundation, Rynek 27/28 

Szczegóły programu mogą ulec zmianie z przyczyn niezależnych od Organizatora. Organizator  zastrzega sobie prawo do zmiany programu i organizacji wydarzeń w dowolnym czasie.

informacja prasowa

środa, 4 października 2023

"A statek płynie" - premiera w Teatrze Muzycznym Capitol we Wrocławiu

 7 października 2023 r. na Dużej Scenie Teatru Muzycznego CAPITOL będzie miała miejsce premiera  spektaklu "A statek płynie" w reż. Wojciecha Kościelniaka, będąca adaptacją scenariusza filmu Federico Felliniego E LA NAVE VA. O idei i wymowie spektaklu interesująco opowiadają jego twórcy: reżyser i autor piosenek Wojciech Kościelniak, scenograf Mariusz Napierała, kostiumografka Martyna Kander i choreograf Mateusz Pietrzak. 

O spektaklu

Kiedy w 1914 roku z portu w Neapolu wypływa statek z dostojnymi pasażerami, nikt nie spodziewa się nadchodzącej katastrofy. W rejs wybierają się osoby, które chcą spełnić ostatnie życzenie zmarłej śpiewaczki operowej, Edmei Tetui i pożegnać ją podczas morskiej wyprawy zwieńczonej rozsypaniem prochów. Żałobna podróż w gronie dystyngowanych gości wydaje się być słodko-gorzkim zbiorowiskiem próżności i luksusu, zazdrości i bufonady. To zagranie w stylu Federico Felliniego, mistrza igrania z obrazem i słowem, który w filmie „A statek płynie” zaprasza do królestwa wybujałych osobowości. Rozkochani w operze, wyszukanym jedzeniu i pięknych strojach pasażerowie, wchodzący na pokład luksusowego statku transatlantyckiego, nie przeczuwają, że schyłek świata do jakiego przywykli, właśnie się rozpoczął.

Film Federico Felliniego „A statek płynie” powstał w 1983 roku, teraz reżyser Wojciech Kościelniak przenosi obraz włoskiego mistrza w ramy sztuki musicalowo-operowej. Zarówno u włoskiego, jak i polskiego twórcy, marynistyczne tło dopełniają scenografia i kostiumy nawiązujące do 1914 roku. Detaliczny przepych wydaje się reprezentować niezatapialny status quo rozkapryszonej arystokracji, niepohamowanie korzystającej z immunitetu władzy. Elitarną wyprawę niespodziewanie zakłóca wiadomość, że na pokładzie statku znajdują się serbscy uchodźcy. W Sarajewie zamordowano właśnie arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, następcę tronu Austro-Węgier. Podczas gdy pasażerowie luksusowego okrętu korzystają z wygód statusu społecznego, świat, w którym owe przywileje nabyli, nieodwracalnie się kończy. Nie ma wyjścia awaryjnego zarówno z siejącej zniszczenie I Wojny Światowej, jak i statku, bogato zastawionego relikwiami znikającej rzeczywistości. Niespodziewanie następuje zmiana epok, której towarzyszy degradacja dorobku pokoleń. Te przykre wieści wydają się jednak odległe dla pasażerów oceanicznej wyprawy, zajętych swoimi sprawami, które dzieją się w ich mikroświecie. Czuć powiew miłości i miłostek, rywalizacji o miano najlepszego głosu operowego, zagubionych tożsamości, wielkiej tęsknoty. Pokład statku to pływający parkiet dla balu wyrazistych osobistości, na którym każdy, skrycie lub wręcz przeciwnie, chciałby prowadzić. Wszystkiemu przygląda się duch Edmei Tetui, przysłuchujący się rozmowom na swój temat pełnym rozbieżności w ocenie jej osoby. Czy Edmea Tetua ukształtowała swoją tożsamość i legendę na opiniach innych? A może śmiałe wypowiedzi jej wielbicieli więcej mówią o nich samych, niż o wybitnej śpiewaczce?


"A statek płynie", fot. Łukasz Giza


TWÓRCY O SPEKTAKLU

Wojciech Kościelniak, reżyser:

"Głównym powodem, dla którego chciałem zrobić ten musical, było poczucie końca epoki. Mam wrażenie, że taki moment nadchodzi co jakiś czas, gdy kończą się pewne układy i konstrukcje społeczne. Świat serwuje nam coraz większe absurdy i zamiast mieć nadzieję, że to tylko chwilowe wahnięcia systemu, powinniśmy umieć się do nich przyzwyczaić. W scenariuszu Federico Felliniego i Tonino Guerry mocno ujęło mnie to, że ludzie wsiadający na statek nie wiedzieli, że właśnie kończy się ich epoka i już nigdy nie wrócą do znanego im świata. Ten musical jest po to, abyśmy pośmiali się z samych siebie, z naszych małości, wyścigów, baniek. W spektaklu ten wyścig dotyczy oczywiście tego, kto lepiej śpiewa, ale są tam także zwykłe ludzkie losy, odzwierciedlające współczesne problemy. Każda osoba niesie ze sobą inny temat oraz historię i z tego wszystkiego układa się konkretny obraz dzisiejszego społeczeństwa. Konstrukcja całej opowieści zbliżona jest do „Wesela” Wyspiańskiego, w którym nie ma głównego bohatera. W musicalu są oczywiście postacie jak Edmea Tetua czy Orlando, które prowadzą nas przez całą historię, ale nie dominują nad resztą bohaterów, jak zazwyczaj bywa w spektaklach".

Mariusz Obijalski, muzyka:

"Zastanawialiśmy się z Wojtkiem Kościelniakiem, jak podejść do muzyki w spektaklu, który opowiada o świecie opery. Zdecydowaliśmy się stanąć w kontrze do języka klasycznego i pozwolić sobie tylko na subtelne nawiązania. Nie można zamknąć muzyki w tym spektaklu w ramach czasowych. Zderzamy elektronikę z aranżacjami orkiestrowymi, przesterowaną gitarę z jazzową solówką na trąbce, syntezatory konkurują z waltornią. Wszystko to dzieje się w ramach piosenek, których głównym zadaniem jest dotykanie ludzkich dusz. Naszym głównym celem jest oddanie emocji w scenie. Jeśli coś ma śmieszyć, to idziemy w stronę groteski, przerysowania, czasami celowej brzydoty. Jeśli potrzebne jest wzruszenie, to korzystamy z brzmień i harmonii po drugiej stronie spektrum. W naszej twórczości muzyka zawsze stara się podążać za nastrojem. Często też okazuje się, że tekst zyskuje dodatkowe wymiary i przestrzenie właśnie za pośrednictwem obudowania go w formę piosenki. Zdarza się, że rezultat zaskakuje samych twórców.

Jest coś, co odróżnia ten spektakl od naszych poprzednich dokonań. Muzyka jest napisana w formie dwóch długich suit - po jednej na akt. Piosenki przechodzą płynnie jedna w drugą, zazębiają się, wynikają z siebie. Poza tym, cały musical jest zaśpiewany, Wojtek zrezygnował z dialogów. Początkowo trochę baliśmy się tak radykalnego rozwiązania, ale okazało się, że ten brak wytchnienia staje się bardzo absorbujący. Spektakl „wsysa”, zabiera w rejs i nie pozwala odwrócić uwagi".

Mariusz Napierała, scenografia i rekwizyty:

"Sceneria tego przedstawienia opiera się o kanoniczne ikonografie dotyczące tradycji teatru operowego. Pojawiają się w niej barokowe malowane kulisy, prospekty odnoszące się do miejsc akcji oraz kurtyna przywodząca na myśl malowane kurtyny związane z architekturą stylowych wnętrz XIX-wiecznych widowni teatralnych. Wszystko to jest przefiltrowane przez oniryczne wizje Felliniego. Pojawiają się więc bardzo nieoczywiste skojarzenia, rekwizyty, dekoracje. Ten świat jest rozbuchany skojarzeniowo i znaczeniowo. Jest zrazem symboliczny jak i groteskowy. Chciałbym, aby widz dał się porwać tej formalnej zabawie, bo czyż tytułowy statek jest faktycznie statkiem? Może jest metaforą świata zamierzchłej formy, ginącego świata koturnowych wartości i anachronicznych charakterów? Poetyka absurdu jest w nim wszechobecna zarówno w plastyce przedstawienia, jak i przede wszystkim, w warstwie inscenizacyjnej".

"A statek płynie", fot. Łukasz Giza

Martyna Kander, kostiumy:

"Najważniejszą funkcją kostiumów w spektaklu „A statek płynie” jest próba przeniesienia widza do świata, którego już nie ma. Akcja spektaklu toczy się w 1914 roku, schyłkowym dla historii Europy. Pasażerowie zaproszeni na pogrzebowy rejs ku czci Edmei Tetui, największej śpiewaczki operowej swojego czasu, są malowniczą grupą złożoną z artystów, arystokratów, mecenasów sztuki. Tworzenie tak wyrazistych charakterów jest dla kostiumografa ogromną przyjemnością. Każda z postaci pojawiających się na scenie ma swoją odrębną ekscentryczność. Daje to pole do stworzenia bardzo różnorodnej grupy, reprezentującej włoską bohemę. Kroje i sylwetki tamtej epoki pozwalają połączyć klasę i przepych, przetransformować aktorów w zupełnie inne postaci, zarówno dzięki kostiumom jak i mocnej charakteryzacji.

Grupą, która kontrastuje z pasażerami są Serbowie. W ich kostiumach musieliśmy zapisać dramatyczne przejścia, poprzedzające ich wkroczenie na pokład. Oprócz tych dwóch skrajnie odmiennych grup, na scenie widzimy całą świtę obsługującą statek. Kolejną funkcją, znaczeniem, które wprowadzają kostiumy, jest ukazanie schyłkowego momentu świata przedstawionego na scenie. Kostiumy pasażerów są pokryte morską wodą, błotem, szlamem. Świat, który znają tonie, a oni powoli znikają wraz z nim".

Mateusz Pietrzak, choreografia:

"Choreografia w spektaklu „A statek płynie” korzysta z odmiennych stylów, przez co miejscami staje się intrygująca. Wachlarz technik wykorzystany został zespołowo, w duetach oraz solowo. Ruch w spektaklu często ma charakter narracyjny. Choreografia jest skupiona, precyzyjna, często matematyczna. Znaczną ilość scen choreograficznych tworzy chór, który intencjami komentuje akcję. Siłą tych fragmentów są drobne gesty i drgania. Choreografia nie jest przesadnie ekspresyjna ruchowo, natomiast jej wyrazistość ukazuje się w synchroniczności oraz komunikatywności przekazywanych treści. Wyjątkiem są tańce Serbów, gdzie energia zostaje uwolniona. Widoczna jest różnica w stylistyce ruchu pasażerów i biedoty. Pierwsi poruszają się z operową gracją i nadekspresją, a drudzy bardziej naturalistycznie. Gorące treści przedzierają się przez zimną formę".

"A statek płynie", fot. Łukasz Giza

A STATEK PŁYNIE

Oryginalny scenariusz filmu E LA NAVE VA: Federico Fellini, Tonino Guerra
Scenariusz adaptowany i reżyseria: Wojciech Kościelniak

Teksty piosenek : Wojciech Kościelniak

Muzyka: Mariusz Obijalski

Scenografia i rekwizyty: Mariusz Napierała

Kostiumy: Martyna Kander

Choreografia: Mateusz Pietrzak

Kierownictwo muzyczne: Adam Skrzypek

Charakteryzacja i peruki: Magdalena Chabrowska-Oleksiak, Agnieszka Jasiniecka, Zuzanna

Sak

Reżyseria światła: Tadeusz Trylski

Reżyseria dźwięku: Sara Agacińska

Projekcje video: Veranika Siamionava, Zachariasz Jędrzejczyk

Asystentka reżysera: Katarzyna Witkowska

II asystent reżysera: Michał Jagodziński

Asystentka kostiumografki i scenografa: Aleksandra Grzelaczyk

Asystentka choreografa: Bożena Bukowska

Asystent reżysera świateł: Jakub Frączek

Inspicjenci: Wojciech Kupczyński, Małgorzata Szeptycka, Hubert Michalak

Przygotowanie wokalne: Magdalena Śniadecka, Magdalena Zawartko

Tłumaczenie na język angielski (wyświetlane napisy): Joanna Kiszkis

"A statek płynie", fot. Łukasz Giza


OBSADA

Magdalena Szczerbowska

Justyna Szafran / Elżbieta Kłosińska

Justyna Woźniak

Klaudia Waszak

Małgorzata Walenda / Katarzyna Granecka (gościnnie)

Ewa Szlempo-Kruszyńska

Agnieszka Oryńska-Lesicka

Tomasz Leszczyński

Krzysztof Suszek

Jan Kowalewski

Filip Karaś (gościnnie)

Mateusz Kieraś

Michał J. Bajor

Karol Gronek (gościnnie)

Bartosz Picher

Rafał Kozok (gościnnie)

Michał Dudkowski (gościnnie)

Dawid Suliba

Marek Nędza (gościnnie)

TANCERKI I TANCERZE

Bożena Bukowska

Mateusz Brenner

Dominika Józefowiak

Martyna Rak

Nadia Rosiak

Jacek Skoczeń

Tomasz Ryś

Dariusz Kowalewski

ORKIESTRA

Dyrygent: Adam Skrzypek

Instrumenty klawiszowe: Łukasz Bzowski

Perkusja: Sebastian Skrzypek

Gitara: Bogdan Skiedrzyński

I skrzypce: Beata Wołczyk

Altówka: Dariusz Wołczyk

Wiolonczela: Emilia Danilecka

Flugh: Dominik Gawroński

Waltornia: Mateusz Feliński

Saksofon: Robert Kamalski

STUDENTKI I STUDENCI STUDIUM MUSICALOWEGO CAPITOL

Daria Englot / Dominika Siwiec

Milena Libura / Patrycja Spendowska

Wiktoria Łukowicz / Marika Klarman-Gisman / Milena Morawiec

Anna Cielecka / Natalia Minkina

Maja Frejtag / Barbara Ubysz

Zofia Banasik / Natalia Banaś

Helena Kosecka / Jagoda Latuszkiewicz

Magdalena Gurzyńska / Majka Bakalarz

Krzysztof Gogoj / Artur Leżoń

Szymon Majkrzak / Julia Wrona

ROLE DZIECIĘCE

Pola Lesicka

Kaja Ośnicka

Ada Zimoląg

Zuzanna Maszyńska

Anna Sopova

Antonina Cieślak

"A statek płynie", fot. Łukasz Giza


Premiera na Dużej Scenie 7 października 2023

Autor plakatu: Mariusz Napierała

kolejne spektakle: 8.10, 11-15.10, 26-29.10, 23-26.11

ceny biletów: 75-130 zł normalny, 55-110 zł ulgowy

spektakl dla widzów 16+

spektakl z napisami w języku angielskim

informacja prasowa

czwartek, 8 grudnia 2022

43. PPA - otwieramy Konkurs Aktorskiej Interpretacji Piosenki!

Nieodłącznym elementem Przeglądu Piosenki Aktorskiej jest Konkurs Aktorskiej Interpretacji Piosenki, na który rusza właśnie nabór zgłoszeń.

Do wzięcia udziału w konkursie zachęca dyrektor artystyczny Przeglądu Piosenki Aktorskiej, Cezi Studniak:

Drogie aktorki, aktorzy, wokalistki, wokaliści, studentki i studenci szkół teatralnych i wszelkich szkół wspaniałych, wrażliwcy i wizjonerzy, wszyscy kochający teatr i spełniający się w śpiewaniu. Gorąco zachęcam was do wzięcia udziału w Konkursie Aktorskiej Interpretacji Piosenki, który odbędzie się podczas 43. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Macie wyjątkową okazję wyśpiewać wszystko, co pragnęlibyście przekazać światu. Macie szansę opowiedzieć pieśnią swoją miłość, nostalgię, wrażliwość, filozofię życia, mądrość, frustrację, szaleństwo, piękno i prawdę. Możecie dzięki pieśni opowiedzieć absolutnie o wszystkim, co was inspiruje, motywuje, nakręca. Pieśń ma moc sprawczą. Pieśnią możecie zmienić świat. Nie przegapcie takiej okazji.

Zapraszamy osoby z Polski i z zagranicy, które ukończyły 18 lat. Na zgłoszenia czekamy do 23 stycznia 2023.

Wszystkie szczegóły (formularz, adres, regulamin) znajdziecie na stronie ppa.teatr-capitol.pl.

Bardzo nam zależy, aby podtrzymywać tradycję festiwalu i dbać o jego poziom artystyczny. W tym celu, wymagamy, aby przynajmniej jedna piosenka pochodziła z Kanonu Piosenki Aktorskiej.

Etapy konkursu

Konkurs Aktorskiej Interpretacji Piosenki składa się z trzech etapów. Wszystkie etapy KAIP odbędą się w Teatrze Muzycznym Capitol. Dwa pierwsze etapy ocenia Rada Artystyczna PPA, a trzeci Jury KAIP.

I etap:

– 5 lutego 2023 – dla wszystkich chętnych z Polski i z zagranicy

– 6 lutego 2023 – dla aktorek/ów, wokalistek/ów, a także studentek/ów wyższych szkół teatralnych i muzycznych z Polski i z zagranicy

II etap: 25 marca 2023, Przegląd Piosenki Aktorskiej

III etap: 31 marca 2023, Finał KAIP


UWAGA! Osoby, które na stałe mieszkają za granicą i nie mogą pojawić się na I etapie konkursu, mogą wysłać swoje DVD na adres Biura Festiwalowego PPA lub zamieścić swoje zgłoszenie w witrynie YouTube lub Vimeo do 23 stycznia 2023.

Nagrody

Każdy uczestnik konkursu zakwalifikowany do III etapu otrzyma nagrodę w wysokości 3 tysięcy złotych.


Nagrody w Finale:

Grand Prix – statuetka Tukana Złotego oraz 25 tysięcy złotych

Statuetka Tukana Dziennikarzy

Statuetka Tukana Publiczności

Nagroda Stowarzyszenia Autorów ZAiKS za najlepsze wykonanie piosenki polskiej – 10 tysięcy złotych

Nagroda Polsko-Niemieckiego Towarzystwa Kulturalnego Polonica – 4 tysiące złotych oraz zaproszenie do udziału w kolejnej edycji festiwalu Rock & Chanson w Kolonii

Nagroda Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu – sesja nagraniowa w Studiu Nagrań

Nagroda Radia RAM im. Moniki Jaworskiej – statuetka i Tour de RAM – udział laureatki/laureata w wybranych programach i podcastach

Nagroda Dolnośląskiego Centrum Filmowego – 6 tysięcy złotych z przeznaczeniem na promocję medialną laureatki/laureata.


Autorem plakatu 43. PPA jest Damian Styrna – scenograf, grafik, absolwent Wydziału Grafiki ASP w Krakowie, autor wielu scenografii i animacji do koncertów, spektakli i realizacji telewizyjnych.

informacja prasowa

czwartek, 23 września 2021

24'21 Różewicz Jam Session w Teatrze Muzycznym Capitol

Z okazji Roku Tadeusza Różewicza Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu przygotowuje poetycko-muzyczne spotkanie – jam session z wykorzystaniem wierszy i poematów Tadeusza Różewicza. W ciągu 24 godzin, od południa 2 października do południa dnia następnego, na teatralnym Podwórku odbędzie się nieprzerwany, częściowo improwizowany koncert z udziałem artystek i artystów.

Tadeusz Różewicz przy pomniku „Ku Czci Zwierząt Rzeźnych” we Wrocławiu, fot. Adam Hawałej

24'21 Różewicz Jam Session będzie można oglądać na żywo i w streamingu na teatralnym Facebooku. Aktorki i aktorzy będą interpretować wiersze Tadeusza Różewicza, deklamując je lub śpiewając, a towarzyszyć im będą improwizujący muzycy. Co pół godziny na scenie pojawi się nowy muzyczno-aktorski tandem stanowiący świeżą inspirację dla wciąż zmieniającego skład zespołu muzycznego. Kolejne pary wniosą twórczą, inspirującą różnorodność, ich spotkanie na scenie będzie intrygujące w formie, poetycko ulotne, prowokujące publiczność do refleksji, budzące emocje.

Pełną obsadę wydarzenia można znaleźć na stronie Teatru Muzycznego Capitol, wkrótce będzie tam także dostępny godzinowy plan jam session.

W projekcjach wideo oglądać będziemy zdjęcia Tadeusza Różewicza autorstwa Adama Hawałeja, który ponad ćwierć wieku fotografował poetę w rozmaitych sytuacjach, prywatnych i publicznych: przy wręczaniu nagród i wyróżnień, podczas prób w teatrze, w trakcie happeningu Śmietnik, na spacerach w zoo.

Bilety w cenie 10 zł będzie można kupić tylko w kasie Teatru Muzycznego Capitol na godzinę przed rozpoczęciem – czyli 2 października od godz. 11:00.

informacja prasowa

czwartek, 9 września 2021

Teatr Muzyczny Capitol: nowy sezon i zmiany

31 sierpnia 2021 r. zakończyła się trzecia pięcioletnia kadencja Konrada Imieli na stanowisku dyrektora naczelnego i artystycznego Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu. 1 września dyrektorem naczelnym na pięć sezonów artystycznych został Hubert Zasina, dotychczasowy dyrektor finansowy. Konrad Imiela pozostaje na stanowisku dyrektora artystycznego Capitolu. Celem tej zmiany jest przyjęcie modelu, polegającego na prowadzeniu instytucji artystycznej przez menedżera w ścisłej współpracy z zastępcą do spraw artystycznych. 

Konferencja w Teatrze Muzycznym Capitol/ fot. materiały prasowe

W związku z dobiegającą końca kadencją dyrektorską Konrada Imieli, przychylając się do jego propozycji, w ubiegłym roku Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk zwrócił się z prośbą do Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu o wyrażenie zgody na powołanie Huberta Zasiny na stanowisko dyrektora naczelnego Capitolu, poprosił o wyrażenie opinii także Związek Artystów Scen Polskich oraz załogę teatru i związki zawodowe. Wszystkie podmioty zaopiniowały tę zmianę pozytywnie. 

Hubert Zasina (rocznik 1974) jest absolwentem Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, Wydziału Inżynieryjno-Ekonomicznego, na tejże uczelni ukończył również studia podyplomowe w zakresie rachunkowości i kontroli finansowej. W latach 1999-2006 pracował we wrocławskim ośrodku TVP, w dziale analiz ekonomicznych jako specjalista, a następnie kierownik działu. 

Od roku 2006 był w Teatrze Muzycznym Capitol zastępcą dyrektora naczelnego ds. finansowych. Współtworzył wniosek o dofinansowanie przebudowy Capitolu ze środków unijnych Programy Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, odpowiadał za kwestie finansowe podczas realizacji tego projektu. Od 2015 koordynuje w Capitolu działania związane z audiodeskrypcją spektakli i napisami dla osób z niepełnosprawnością narządu wzroku i słuchu. 

Jest absolwentem Akademii Liderów Kultury, organizowanej przez Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie i Małopolską Szkołę Administracji Publicznej we współpracy z Narodowym Centrum Kultury. Po ukończeniu programu Menedżer 2.0, organizowanego przez Instytut Muzyki i Tańca, ma tytuł Lidera Kultury 2019. 

Piętnastolecie współpracy dyrektora naczelnego i artystycznego Konrada Imieli z dyrektorem finansowym Hubertem Zasiną przyniosło niekwestionowany sukces artystyczny, frekwencyjny i finansowy Capitolu. 

Pierwsze kroki na drodze przemiany dawnej    operetki w nowoczesny teatr muzyczny postawił Wojciech Kościelniak, dyrektor instytucji w latach 2002-2006. Konrad Imiela, który objął po nim dyrekcję Capitolu, konsekwentnie budował markę nowoczesnego teatru muzycznego, wzbogacając repertuarową ofertę instytucji o różnorodne wydarzenia kulturalne i społeczne. 

Owocem tych piętnastu lat jest przede wszystkim ponad 60 premier repertuarowych, z których znaczna większość to całkowicie nowe dzieła, powstałe na zamówienie dyrektora Imieli – oryginalne scenariusze lub adaptacje światowej literatury i oryginalne kompozycje muzyczne, znak rozpoznawczy Capitolu – a także polskie prapremiery anglojęzycznych musicali.

To również 14 edycji Przeglądu Piosenki Aktorskiej, trzy sezony unikalnego internetowego programu muzycznego Nut Ferment, gale nagród Angelus i Silesius, wystawy plastyczne, spotkania na Podwórku, pasieka na dachu, lekcje teatralne, czytania dzieciom i młodzieży, to stopniowo zyskiwane uznanie najważniejszych krytyków teatru dramatycznego, zaproszenia na prestiżowe festiwale teatralne i operowe, nagrody i wyróżnienia dla spektakli, aktorek i aktorów Capitolu, wreszcie ogólnopolska rozpoznawalność marki. 

Rozbudowa i modernizacja budynku teatru, zrealizowane w latach 2011-2013 z budżetu Gminy Wrocław i środków unijnych, stały się zarazem ogromnym wyzwaniem i szansą dla Capitolu. Dwa lata, kiedy zespół pozostawał bez dachu nad głową, grając spektakle w gościnnych progach wielu instytucji (CS Impart, Wrocławskiego Teatru Współczesnego Teatru Lalek, Studia TVP Wrocław, Wrocławskiego Centrum Kongresowego przy Hali Stulecia, a także – przed rozpoczęciem tam remontu – Teatru Polskiego), okazały się jednak czasem bardzo owocnym artystycznie, a otwarcie zmodernizowanej i czterokrotnie powiększonej siedziby jesienią 2013 roku postawiło Capitol obok najnowocześniejszych teatrów Europy. 

Teatr Muzyczny Capitol jest jedną z nielicznych samorządowych instytucji kultury, w której udział przychodów własnych stanowi ok 40%. Przez lata teatr wypracowuje powtarzalne co sezon średnie wyniki około 90% frekwencji. Od 2006 roku liczba widzów odwiedzających teatr zwiększyła się z 60 tys. do ponad 100 tys. osób rocznie. 

Premiera serialu o teatrze

„Bez maski. Edukacyjny serial o teatrze”, produkcja wrocławskiego Capitolu, będzie miał internetową premierę 14 września 2021 r. na stronie www.teatr-capitol.pl. Będzie opatrzony audiodeskrypcją i napisami, i dostępny całkowicie bezpłatnie. 

Zapraszamy na osiem 15-minutowych odcinków, pokazujących kulisy pracy teatru. Dodatkowy, dziewiąty odcinek serialu poświęcony będzie pasiece, która mieści się na dachu Capitolu. Przewodnikami po zakamarkach i pracowniach naszego teatru są artyści – postaci z różnych spektakli, specjalni goście współpracujący i zaprzyjaźnieni z Capitolem oraz pracownicy teatralnych działów. Na planie – jako obserwatorzy lub uczestnicy akcji – pojawili się też crowdfundingowi darczyńcy, którzy wybrali taką formę nagrody.

Uzupełnieniem odcinków są rozmowy z fachowcami teatralnego rzemiosła i znawcami teatru. 

Bez maski. Edukacyjny serial o teatrze” polecamy widzom od 14. roku życia. Może być również narzędziem edukacyjnym dla szkół. Pozwoli zobaczyć, jak powstaje przedstawienie, zachęci do odwiedzin w prawdziwym teatrze, rozwinie kompetencje kulturowe, a być może sprawi, że młodzi widzowie zechcą związać z teatrem swoją zawodową przyszłość.

Historia serialu

W 2020 roku postanowiliśmy zrealizować internetowy serial o tym, jak działa teatr. Nasz wniosek, złożony wówczas w programie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Kultura w sieci”, znalazł się 0,33 punktu pod kreską, rozpoczęliśmy więc zbiórkę funduszy na polskiej platformie crowdfundingowej Odpalprojekt.pl. 

Dzięki hojności 174 darczyńców zebraliśmy 33 590 zł. Pozostałe fundusze pochodzą ze środków teatru. 

Zdjęcia ruszyły z końcem listopada ubiegłego roku, jednak kolejne lockdowny i epizody Covid-19 spowolniły prace nad kolejnymi etapami przygotowań tak bardzo, że mimo wcześniejszych planów zdecydowaliśmy przesunąć premierę na jesień. 

Realizatorzy

Autorem koncepcji serialu jest Konrad Imiela, dyrektor artystyczny Teatru Muzycznego Capitol, za scenariusz i reżyserię odpowiada Bartek Bartos, za zdjęcia – Piotr Bartos. Audiodeskrypcję i napisy wykonali specjaliści z Fundacji Katarynka.

Kompozytorem muzycznego dżingla z czołówki serialu jest Tomasz Leszczyński, aktor Capitolu, wokalista, muzyk, kompozytor muzyki teatralnej. Producentem serialu jest Teatr Muzyczny Capitol, za produkcję wideo odpowiada Fundacja okoLoko.  Dziękujemy Wrocławskiemu Centrum Doskonalenia Nauczycieli za pomoc przy pracy nad scenariuszem cyklu.

informacja prasowa

wtorek, 18 maja 2021

Prezentujemy program 41.Przeglądu Piosenki Aktorskiej

 W dniach od 11 do 20 czerwca 2021 roku odbędzie się 41. edycja Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Część koncertów i spektakli zaznaczonych gwiazdką będzie można obejrzeć on-line. 



11 czerwca 2021, piątek

17:00

*Konkurs Aktorskiej Interpretacji Piosenki: II etap

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 60 i 80 zł, dostęp online (na żywo): 25 zł

17:00, 20:00

*Teatr Collegium Nobilium: Przybysz

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 25 zł, dostęp online (wcześniejsza rejestracja): 10 zł.


12 czerwca 2021, sobota

19:00*Pussy Riot: Riot Days

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 50 i 60 zł, dostęp online (na żywo): 15 zł

21:00

Huncwot 

Impart, Scena w podwórku, ul. Mazowiecka 17

bilety: 30 zł

18:00, 21:00

*OFF: Biała szmata

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 1 zł, dostęp online (na żywo): 5 zł


13 czerwca 2021, niedziela

19:00 

*Kovacs: Cheap Smell Tour

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 130 i 150 zł, dostęp online (na żywo): 30 zł

18:00, 21:00

*OFF: Najczęściej zadawane pytania. Rewia Drag Queen

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 1 zł, dostęp online (na żywo): 5 zł


14 czerwca 2021, poniedziałek

19:00

Boże! Ojczyzna! –Ale jaka?

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena, ul. Piłsudskiego 67bilety: 80 i 100 zł

16:00, 20:00

AST Wrocław: Inni ludzie

AST Wrocław, ul. Braniborska 59

bilety: 25 zł

21:00

*Mary Komasa

Piekarnia –Centrum Sztuk Performatywnych, ul. Księcia Witolda 62-70

bilety: 60 zł, dostęp online(na żywo): 15 zł18:00,

21:00

*OFF: Kwadrat

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 1 zł, dostęp online (na żywo): 5 zł


15 czerwca 2021, wtorek

19:00

 *STUDIO teatrgaleria: Złota Skała. Opowieść o Robercie Brylewskim

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 60, 70 i 90 zł, dostęp online (wcześniejsza rejestracja): 25 zł

21:00

 *Salvador Sobral in Concert

Synagoga pod Białym Bocianem, ul. Włodkowica 7

bilety: 140 zł, dostęp online (na żywo): 25 zł

18:00, 21:00

*OFF: Śmierć Człowieka-Wiewiórki

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 1 zł, dostęp online (na żywo): 5 zł


16 czerwca 2021, środa

18:00

 *Teatr Collegium Nobilium: Ustawienia ze świętymi, czyli rozmowy obrazów

Piekarnia –Centrum Sztuk Performatywnych, ul. Księcia Witolda 62-70

bilety: 25 zł, dostęp online (wcześniejsza rejestracja): 10 zł.

21:00

*Renata Przemyk i Mężczyźni

Impart, Scena w podwórku, ul. Mazowiecka 17

bilety: 100 zł, dostęp online (na żywo): 25 zł

18:00, 21:00

*OFF: Mury krzyczą albo uliczna śpiewka

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 1 zł, dostęp online (na żywo): 5 zł.


17 czerwca 2021, czwartek

18:00

*Ivo Dimchev: LIVE solo concert

Piekarnia –Centrum Sztuk Performatywnych, ul. Księcia Witolda 62-70

bilety: 60 zł, dostęp online (na żywo): 15 zł

21:00

Karaś/Rogucki: Ostatni bastion romantyzmu

Impart, Scena w podwórku, ul. Mazowiecka 17

bilety: 60 zł

18:00, 21:00

*OFF: Bronisław Piłsudski Was Here. Musical nawałki

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 1 zł, dostęp online (na żywo): 5 zł


18 czerwca 2021, piątek

16:00, 20:30

*Koncert Finałowy

Część I: Finaliści Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki

Część II: Ralph Kaminski: Kora

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 120, 140 i 160 zł, dostęp online (na żywo): 40 zł.


19 czerwca 2021, sobota

16:00, 20:00

*Koncert Galowy: Wiązanka pieśni miłosnych, reż. Jan Klata

Teatr Polski, Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego, ul. Zapolskiej 3

bilety: 120, 170 i 200 zł, dostęp online (na żywo): 40 zł

17:00, 20:00

*Magdalena Kumorek: Madaleine

Teatr Muzyczny Capitol, Scena Ciśnień, ul. Piłsudskiego 67bilety: 30 zł, dostęp online (na żywo): 10 zł.


20 czerwca 2021, niedziela

16:00, 20:00

Koncert Galowy: Wiązanka pieśni miłosnych, reż. Jan Klata

Teatr Polski, Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego, ul. Zapolskiej 3

bilety: 120, 170 i 200 zł

17:00

Teatr Współczesny w Szczecinie: Być jak Beata

Teatr Muzyczny Capitol, Duża Scena, ul. Piłsudskiego 67

bilety: 70 i 90 zł

Szczegóły programu mogą ulec zmianie z przyczyn niezależnych od Organizatora. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany programu w dowolnym czasie.

informacja prasowa

środa, 18 marca 2020

Śmierdź w górach - spektakl Capitolu online

Teatr Muzyczny Capitol uwalnia online spektakle archiwalne. Od dziś można oglądać „Śmierdź w górach”, czyli „pewien rodzaj musicalu” Konrada Imieli i Cezarego Studniaka.

fot. materiały prasowe Teatru Muzycznego Capitol

- To była moja pierwsza „dyrektorska” premiera w Capitolu - wspomina Konrad Imiela. - Wprawiła ona w osłupienie naszych miejskich decydentów, którzy parę miesięcy wcześniej powierzyli mi dyrektorską funkcję.

„Śmierdź w górach” to opowieść o Waldemarze Jasińskim - twórcy kawałów, który świadomie wybrał izolację od świata i zamieszkał w Bieszczadach. 

- Tylko taki gest daje mu pełną wolność twórczą, choć jego kawałopisarstwo staje się przez to coraz bardziej hermetyczne. Moim zdaniem dzisiejsze czasy skłaniają do postawienia pytań o to, czy nasza sztuka nie traci na jakości przez potrzebę dużego zasięgu, oglądalności i klikalności. Z drugiej strony: czy tworząc bez baczenia na odbiór naszych dzieł nie odklejamy się zbytnio od rzeczywistości? Czy naszej sztuki nie skazujemy na zatracenie? - zastanawia się Konrad Imiela.

„Śmierdź w górach” miała premierę w 2006 roku. Spektakl otrzymał nagrodę Fajerwerk 2006 telewizyjnego magazynu kulturalnego Łossskot (program prowadzili wówczas Tymon Tymański, Jacek Dehnel i Maciej Chmiel). Rejestracja wideo jest z roku 2008.

Spektakl można oglądać od dziś do wznowienia zwykłej działalności teatru, na oficjalnej stronie Capitolu.

Uwaga! Przedstawienie przeznaczone jest dla widzów dorosłych.

O kolejnych tytułach, uwalnianych z archiwum teatru, będziemy informować na bieżąco.

informacja prasowa

czwartek, 6 lutego 2020

Spektakle dyplomowe podczas 41. Przeglądu Piosenki Aktorskiej, 20-29 marca 2020

Trzy spektakle dyplomowe szkół teatralnych będzie można zobaczyć na tegorocznym Przeglądzie Piosenki Aktorskiej.

Przybysz, fot. Andrzej Wencel

Na początek festiwalu, 20 marca: dwa razy na Scenie Ciśnień Przybysz w reżyserii Wojciecha Kościelniaka, przygotowany w Akademii Teatralnej w Warszawie.
To poemat muzyczny na motywach albumu Shauna Tana The Arrival”, opowieść o bezgranicznej miłości, tęsknocie, strachu, a także zachwycie nad wolnością i innością. Siódemka studentów specjalności aktorstwa teatru muzycznego opowiada historię podróży Przybysza za pomocą muzyki, gry aktorskiej i ruchu.

26 marca zaprezentują się na scenie przy Braniborskiej studenci wrocławskiej filii Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie – w Innych ludziach w reżyserii Macieja Stuhra. 
Szacunek do polszczyzny, ale też zabawa z nią; inteligencja i wielkie poczucie humoru podszyte jednak krzykiem rozpaczy – to powody, dla których Masłowska stała mi się bardzo, bardzo bliska od samego początku swojej twórczości. Dzięki niej bawimy się w teatr ze studentami, śmiertelnie poważnie, zaśmiewając się do łez – mówi reżyser.

Ustawienia ze świętymi, czyli rozmowy obrazów, fot. Greg Noo-Wak

29 marca dwukrotnie będzie okazja, by zobaczyć w Capitolu Ustawienia ze świętymi, czyli rozmowy obrazów, dyplom studentów aktorstwa warszawskiej AT wyreżyserowany przez Agatę Dudę-Gracz.
Dwadzieścia żywotów uznanych za święte, połączonych w fabularną opowieść zderzającą legendy z prozą życia. Bohaterowie spektaklu opowiadają widzom swoje historie, które doprowadziły ich do świętości.

Sprzedaż biletów na spektakle szkół aktorskich rozpocznie się w sobotę 8 lutego, o godz. 10. Kosztują 25 zł, dostępne będą online na stronie PPA i w kasie Teatru Muzycznego Capitol.

informacja prasowa

poniedziałek, 2 września 2019

Rusz na spacer z MIASTOmovie - pierwszy już dziś wieczorem

Za miesiąc wystartuje 7. edycja festiwalu filmów o mieście i architekturze MIASTOmovie. Nie trzeba jednak czekać do 2 października, by zacząć w praktyce zgłębiać tegoroczny festiwalowy temat – architekturę publiczną. Pierwszy z cyklu 6 spacerów po wrocławskich gmachach publicznych odbędzie się już dziś wieczorem.



Dzięki współpracy z Narodowym Instytutem Architektury i Urbanistyki w ramach programu „Transformacja. Przestrzenie wolności” MIASTOmovie po raz kolejny pomoże uczestnikom odkryć szereg fascynujących miejsc na mapie Wrocławia. W tym roku kluczem do programu spacerów było hasło 7. edycji festiwalu – wszystkie eksplorowane budynki będą więc różnymi przykładami architektury publicznej. Pierwsze oprowadzanie (na które miejsca rozeszły się błyskawicznie, a w tym momencie przyjmowane są zgłoszenia na listę rezerwową) rozpocznie się już dziś o 17:00 – przewodnikiem po Teatrze Muzycznym Capitol (jako przykładzie instytucji kultury) będzie jego dyrektor Konrad Imiela. Opowie on o tym, jakie założenia stały u podstaw gruntownej przebudowy obiektu w 2013 roku i  wspólnie z zebranymi zastanowi się, jaką rolę ma dziś do odegrania nowoczesna placówka kulturalna. 

Teatr Capitol, fot. organizatorów

Do końca miesiące czekają nas jeszcze dwa przedfestiwalowe spacery: 22 września w ramach obchodów Dnia bez Samochodu odwiedzimy DH Renoma, a 28 września - budynek C13 na kampusie Politechniki Wrocławskiej. Podczas niedzielnego oprowadzania po zabytkowym domu handlowym przewodniczka miejska Marta Mieniewicz opowie o jego przed- i powojennej historii i zabierze uczestników w jego niedostępne na co dzień zakamarki. W ostatnią wrześniową sobotę spotkamy się natomiast w jednym z najmłodszych we Wrocławiu budynków uczelnianych, którego intrygująca elewacja zadecydowała o przezwaniu go przez mieszkańców miasta „serowcem”. Od głównego architekta założenia Bogusława Wowrzeczki dowiemy się o innych, również tych niezrealizowanych, koncepcjach obiektu. 

DH Renoma, fot. Wikipedia

Otwarcie tegorocznej odsłony MIASTOmovie również przybierze formę spaceru. 2 października (środa), by oficjalnie odpalić 7. edycję festiwalu, spotkamy się w Szkole Podstawowej nr 71 - pierwszej wrocławskiej  „tysiąclatce”, wybudowanej według projektu wybitnej modernistycznej architektki Jadwigi Grabowskiej-Hawrylak. O tym, czego dziś już w trzyczęściowym zespole szkolnym nie zauważamy albo nie możemy zobaczyć, ale i o o codziennym użytkowaniu założenia, opowie absolwent szkoły – historyk architektury Michał Duda. Dzień później wybierzemy się poza Wrocław, by przyjrzeć się jednemu z najmłodszych dolnośląskich gmachów urzędowych. Po zaprojektowanym przez siebie ratuszu w Siechnicach 3 października (czwartek) oprowadzi uczestników MIASTOmovie architekt i wieloletni mieszkaniec miasteczka – Zbigniew Maćków.


Projekt piętnastoklasowej Szkoły Tysiąclecia przy ul. Podwale. Projekt 1955/1956, realizacja 1959/1960. Architekt J. Hawrylakowa. fot. https://polska-org.pl/851541,foto.html

Ostatni festiwalowy spacer wyruszy w drogę 6 października. W zamykającą MIASTOmovie niedzielę spotkamy się na Hubach, by zwiedzić Kościół św. Stanisława Kostki - najmłodszą świątynię we Wrocławiu, której autorem jest jeden najciekawszych twórców polskiej architektury powojennej, Stefan Müller. Razem z architektem Romanem Rutkowskim odwiedzimy ten wkomponowany w zróżnicowaną zabudowę osiedla – bloki z wielkiej płyty i powojenne kamienice – budynek oraz poznamy etapy realizowanego ponad dwie dekady projektu.


Kościół św. Stanisława Kostki we Wrocławiu, fot. Wikipedia

Uczestnictwo we wszystkich spacerach organizowanych w ramach 7. edycji festiwal filmów o mieście i architekturze MIASTOmovie jest bezpłatne, a liczba miejsc ograniczona - obowiązują na nie zapisy pod adresem: MIASTOmovie@gmail.com (nie dotyczy otwarcia festiwalu). Przypominamy też, że w kasach Kina Nowe Horyzonty oraz na stronie: kinonh.pl dostępne są już bilety na projekcje festiwalowych filmów, które odbędą się między 2 a 6 października. Organizatorem MIASTOmovie jest Wrocławska Fundacja Filmowa, wydarzenie zostało dofinansowane ze środków Gminy Wrocław.

informacja prasowa

sobota, 25 sierpnia 2018

"Głuptaska" w reżyserii Jerzego Bielunasa. Pobawmy się w apokalipsę! /recenzja/

W swoim spektaklu "Głuptaska" Jerzy Bielunas snuje gorzkie refleksje na temat współczesnego świata, którego cechą charakterystyczną jest "ucieczka w zabawę". Znakomita inscenizacja, aktorstwo i muzyka tworzą oryginalną formę dla tego przesłania.

Kinga Preis w roli tytułowej Głuptaski, reż. Jerzy Bielunas, fot. Łukasz Giza

Zaprezentowany podczas 36. PPA autorski spektakl Jerzego Bielunasa, zatytułowany "Głuptaska", powstał z fascynacji powieścią Swietłany Wasilenko. Z pierwowzoru reżyser zaczerpnął wątek współczesny, odnoszący się do wydarzenia związanego z konfliktem kubańskim. Poza tym spektakl czerpie z różnorodnych źródeł - od gry komputerowej po wpisy internautów, tworząc własną narrację i oryginalne przesłanie.

Czas Apokalipsy w Kapustinym Jarze


W 1962 roku dzieci wojskowych z miasteczka Kapustiny Jar zostały wywiezione w step, ponieważ spodziewano się uderzenia jądrowego ze strony Amerykanów. Panowała atmosfera strachu. Dzieciom nie oszczędzono bynajmniej informacji, że zostaną unicestwione. Usłyszały propagandowe słowa, że zginą bohatersko jak prawdziwi pionierzy Związku Radzieckiego. Historię tę opowiada w przedstawieniu postać będąca samą pisarką, są to bowiem jej autobiograficzne wspomnienia. Wydarzenia te, stanowiące w powieści rodzaj klamry dla części środkowej, realistyczno-baśniowej, rozgrywającej się w latach 30. ubiegłego wieku - zostały w spektaklu częściowo pominięte. W ich miejsce - jako rodzaj kontrapunktu - wprowadzono wątki współczesne.

Głuptaska w reż. Jerzego Bielunasa, fot. Łukasz Giza


Pobawmy się w apokalipsę!


Przede wszystkim wykorzystano fragmenty gry komputerowej S.T.A.L.K.E.R., której akcja rozgrywa się w Czarnobylu i okolicach po wybuchu elektrowni atomowej. Ponadto widzowie dowiadują się o istnieniu oferty turystycznej obejmującej obszary skażone wybuchem, w tym - samą elektrownię. W narrację spektaklu wpleciono także teksty internautów komentujących entuzjastycznie owe wycieczki. Nie mniej szokujące są także wspomnienia tych, którzy przeżyli wybuch bomby atomowej w Hiroszimie, dominuje w nich bowiem ton zachwytu nad pięknem obrazów towarzyszących eksplozji.

Takie odważne i niekonwencjonalne zestawienie niesie zgoła inne, nowe treści, których w oryginale nie było. Jerzy Bielunas snuje mianowicie gorzkie refleksje na temat współczesnego świata, którego cechą charakterystyczną jest "ucieczka w zabawę". Choć nie zabliźniły się rany Czarnobyla, urządzono sobie z niego grę i ktoś zarabia na ludzkim cierpieniu. Podobnie rzecz ma się z biurem turystycznym. Okazuje się, że nieszczęście - gdy się je odpowiednio zaprezentuje - można dobrze sprzedać...

Bogactwo środków teatralnych 


Ciekawa, funkcjonalna scenografia Honoraty Mochalskiej-Błachut i Barbary Wojtas, przedstawiająca zniszczone miasto, stanowi sugestywne tło dla rozgrywających się wydarzeń. Środkowa część sceny podlega zmianom w trakcie przedstawienia. Staje się "domem", kiedy aktorka grająca Swietłanę Wasilenko, opowiada swoją historię, siedząc na tle dużego gobelinu symbolizującego wschodnią kulturę. Kiedy indziej ta sama przestrzeń staje się zoną, którą zabezpiecza się taśmami, tworząc teren zamknięty. Innym razem jest to step, na który wywieziono dzieci.

W głębi sceny natomiast, na tle tylnych projekcji, umiejscowiono chór cerkiewny Oktoich. Szczególnie zapada w pamięć ostatnia projekcja, przedstawiająca krwawe słońce. To jakby sfera sacrum zwiastująca Apokalipsę.

Projekcje filmowe pełnią w spektaklu  istotne role. Poza prezentacją gry komputerowej, pokazano także zdjęcia przedstawiające Czarnobyl, fragmenty filmu dokumentalnego Swietłany Wasilenko (pisarka jest równocześnie scenarzystką), zawierającego m.in. moment wytaczania z hangaru potężnej rakiety. Na końcu zaś pojawiają się zabawne animacje z udziałem obu aktorek, ukazujące - zgodnie z duchem epoki - "zabawowy" wymiar tego, co groźne i tragiczne.

Głuptaska w reż. Jerzego Bielunasa, fot. Łukasz Giza

Różnorodna muzyka

W przepięknych, wielogłosowych pieśniach chóru Oktoich zawiera się cała metafizyka spektaklu. Chór jest zresztą nie tylko znakiem transcendencji. Słyszymy go również w kompozycjach w stylu techno, którym nadaje zaskakujący, nowy wymiar.

Z kolei śpiew rodziny Pospieszalskich, która wykonywała w spektaklu kompozycje swego lidera - Mateusza, pełnił funkcję komentarza do rozgrywających się scen. Towarzyszył także śpiewającym aktorkom. Choć inny stylistycznie, jest na scenie czymś w rodzaju greckiego chóru i śpiewa znakomicie. Tak dobrze, że Mateusz Pospieszalski  otrzymał za swoje kompozycje tegoroczną nagrodę Tukana Kapituły i Dyplom Mistrzowski.

Aktorstwo

W pamięci pozostają piękne, głęboko poruszające songi głównej bohaterki, którą wspaniale zagrała Kinga Preis. Bo też aktorstwo jest równie mocną stroną tego przedstawienia. Głuptaska Kingi Preis nie jest głuchoniema, jak w powieści, lecz  jest delikatną, nadwrażliwą dziewczynką, opóźnioną w rozwoju umysłowym, co czyni ją różną od pozostałych - jurodiwą. Jej emocje wahają się od radości życia, poprzez smutek, aż po graniczącą z histerią rozpacz. Aktorka chodzi i zachowuje się jak dziecko w sposób niezwykle wiarygodny. Jeszcze mocniej oddziałuje na widzów jej śpiew, momentami przyprawiający o metafizyczny dreszcz.

Kinga Preis jako Głuptaska/fot. Łukasz Giza

Bardzo interesującą rolę stworzyła również Małgorzata Hajewska - Krzysztofik. Miała bardzo trudne zadanie wcielenia się w postać funkcjonariuszki systemu - Traktoriny, grając jednocześnie pisarkę, która tę historię przeżyła i opisała. Rola doprawdy znakomita i mocna, a także - mimo wrodzonej kruchości i delikatności aktorki - wiarygodna.

Małgorzata Hajewska-Krzysztofik jako Swietłana Wasilenko, fot. Ł. Giza

i jako Traktorina/fot. Ł. Giza

Sądzę, że spektakl Jerzego Bielunasa należy do najbardziej interesujących propozycji tegorocznego PPA. Refleksja na temat współczesnego świata, wsparta znakomitym aktorstwem, piękną muzyką i pomysłową scenografią, przemawia za wysoką rangą tego wydarzenia.

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Kulturaonline.

Wywiad ze Swietłaną Wasilenko, autorką "Głuptaski", znajdziecie TUTAJ.

„Flower Power”: Siła muzyki i słowa /recenzja spektaklu/

Podczas 39. Przeglądu Piosenki Aktorskiej zaprezentowano m.in. muzyczny spektakl wyreżyserowany przez Jerzego Bielunasa na podstawie oryginalnych tekstów Jacka Podsiadły oraz jego tłumaczeń kultowych piosenek dzieci – kwiatów. Muzyka tej generacji w połączeniu z polską poezją dały niezmiernie interesujący efekt.



Ucieczka od pustki nad wielkie Jeziora Wyobraźni


Kanwę spektaklu „Flower Power” stanowią teksty Jacka Podsiadły – pełne celnych metafor, niekiedy ironii i charakterystycznego humoru. Jego podwojony Bohater, grany w spektaklu przez Roberta Więckiewicza i Andrzeja Kłaka (jako młody oraz jako dojrzały człowiek), jest buntownikiem i kontestatorem otaczającej go rzeczywistości, znajdującym się nieustannie „w drodze”, jak bohaterowie Kerouaca. Ucieka nie tylko od „małej stabilizacji”, której symbolem jest kuchenny kredens z naczyniami, które łatwiej napełnić niż pustkę – pragnie być wolny. Pojawiająca się w różnych kontekstach Kobieta z Kredensu (Iwona Bielska) uosabia wszystko, co zwykłe, pospolite, brzydkie, a także opresyjne, od czego ucieka bohater. Dokąd? Nad wielkie Jeziora Wyobraźni. Nie oznacza to bynajmniej oderwania od rzeczywistości ani naiwnego przyjmowania wszystkiego, co zachodnie. Choć doskonale zdaje sobie sprawę, że niektórzy tak myślą. Wierzą, że nigdy ponoć deszcz nie pada w Kalifornii, a banany lecą z nieba tak jak deszcz, ludzie złote mają serca, rzeki mlekiem płyną, tak tam jest.

Iwona Bielska jako Kobieta z kredensu, fot. Tomasz Wałków

Tymczasem obie te rzeczywistości – polska i amerykańska – wcale się tak bardzo od siebie nie różnią. Tu i tam ludzie czują się zniewoleni, a alkohol i narkotyki stają się najpopularniejszym sposobem ucieczki od opresyjnego świata. W Polsce pije się przeważnie na imieninach, gdzie – jak mówi Bohater Podsiadły – wódka leje się szerokim strumieniem na młyn języków mielących pustkę. Podczas, gdy „tam”, w owym lepszym świecie, zapijaczone, knajpiane towarzystwo pojawia się w piosence Jimi Hendrixa „Hey, Joe”, kapitalnie zagranej i zaśpiewanej przez ... Kingę Preis. Dzięki znakomitemu tłumaczeniu po raz pierwszy uważniej przyjrzałam się tekstowi, nie koncentrując się, jak dotychczas, na fantastycznej gitarze Jimiego. To, co w latach 70. odbieraliśmy jako bunt, wyrażało się przede wszystkim w sferze muzycznej. To muzyka, a nie słowo, wyrażała nasze emocje, naszą niezgodę. Tymczasem w spektaklu „Flower Power”, kiedy punkt ciężkości przenosi się na język, na metaforę, o wiele lepiej brzmią teksty Jacka Podsiadły. Po tamtych pozostał wprawdzie sentyment, ale to poezja nie utraciła swojej celności, zaś wiele metafor zabrzmiało świeżo i błyskotliwie. Zmienił się ustrój, ale przecież "języki mielące pustkę" pozostały…

Kinga Preis w spektaklu Flower Power w reż. Jerzego Bielunasa,
fot. Tomasz Wałków


Przemawiać nieobecnością


Muzyka nie zawsze jest w tym spektaklu kontrapunktem dla tekstu. Niekiedy wyraźne jest współgranie sensów – teksty poetyckie i piosenki znakomicie się dopełniają. Kiedy Bohater wstaje od imieninowego stołu i postanawia, że odtąd będzie przemawiać tylko swoją nieobecnością, towarzyszy mu piosenka Joni Mitchell „Schronienie pośród dróg” (w wykonaniu Anny Małek), w której wędrówka autostradą staje się jedyną możliwą formą ucieczki i drogą prowadzącą do wolności.

Nigdy nie dotrzesz daleko – dodaje sceptyczny Bohater Podsiadły – ale uciekaj, uciekaj… Bo lepsze to od bycia robotem.

Tymczasem społeczeństwo wstaje codziennie między piątą a szóstą wśród wrzasku miliona budzików…


Kochać, nie zbawiać ludzkości


Bohater Podsiadły dojrzewa w końcu do tego, aby przestać się buntować. Nie ma złudzeń, że amerykańskie mity stworzone przez dzieci - kwiaty są tylko mitami, a jednak nie chce z nich zrezygnować, bo to tak, jakby zrezygnował z życiodajnych marzeń.

Zawsze już będę wędrował do jakiejś Ameryki. Za Chlebem i Wolnością.
 I nigdy nie znajdę szlaku wiodącego
z powrotem na tamte prerie - powiada.
Prawdziwą przystanią okazuje się jednak miłość

Dla niej warto pisać wiersze i ofiarować wszystko, co najlepsze:

Nieśmiertelność.
Czystą wodę, zieloną trawę i błękitne niebo.
Wolność, pokój, Miłość i radość.


Robert Więckiewicz, Flower Power, fot. T. Wałków

Ale ten zakochany Bohater Podsiadły wcale nie staje się sentymentalny! Przeciwnie, nabija sobie głowę trawką i jak John Lennon śpiewający dla Yoko Ono, przeżywa ekstazę, przemierzając jakieś halucynogenne, przedziwne krajobrazy. W głowie szumi mu „Purple Haze” („Fioletowa mgiełka”) Jimi Hendrixa (wykonana fantastycznie przez Cezarego Studniaka), toteż pogodnie przyjmuje fakt, że w przedziale pojawia się … młody milicjant – znak opresyjnego systemu (stan wojenny!). Co więcej, zaczyna wyobrażać sobie, że przykleja śpiącemu do pleców tzw. pacyfę:

pacyfa na plecach milicjanta
byłaby doskonalą jak
kartka i donosiciel róża i kanał ściekowy

Takie to są realia polskiego hippisa, dowcipnie przez Podsiadłę nakreślone. Pod wpływem środków halucynogennych Bohater widzi, że konduktor stoi na korytarzu z tym głęboko zamyślonym oficerem LWP, zaś widoczny za szybą

Pociąg towarowy z czołgami na wielkich platformach
przesuwa się sąsiednim peronem.
Lufy wymierzone na południe.
Nacechowane dobrocią i łagodnością.

Jednak ten „stan zawieszenia” nie trwa wiecznie. Refleksyjny Bohater Podsiadły konkluduje, że

Świat, cudowny skarb dany ludziom 
nie może być skarbem państwa.
A co najważniejsze:
systemy muszą się zmienić.
Przedtem jednak
musisz zmienić się ty, ja.


Flower Power w reż. J. Bielunasa, fot. T. Wałków

Strofom Podsiadły towarzyszy "Imagine" Johna Lennona, z przesłaniem, aby ludzie stali się na powrót wspólnotą.
Kontrapunktuje ją „Like a Rolling Stone” Boba Dylana (Mateusz Pospieszalski śpiewa o tym, jak to jest porzucić dom i toczyć się jak kamień, zdany wyłącznie na siebie), spointowana dowcipnie przez Kobietę z Kredensu:

Świat kręci się w przeciwną stronę
niż stare płyty Dylana.

Ostatecznie pozbawiony złudzeń Bohater Podsiadły porzuca postawę buntu, deklarując jednak anarchizm:
                               Jestem anarchistą.
Lecz nie pragnę już zbawiać ludzkości,
chciałbym przed nią uciec.

Tej deklaracji towarzyszy piosenka Boba Dylana „Panie Tamburynisto”, która w wykonaniu Adama Nowaka zrobiła na słuchaczach bodaj największe wrażenie.  Cóż za wspaniały tekst! Dodajmy – i tłumaczenie Jacka Podsiadły. Smutna, nostalgiczna, ale jakże piękna…

Emose Uhunmwangho i Annę Malek:

Ostatni tekst zaśpiewany w tym spektaklu, także w tłumaczeniu Jacka Podsiadły, przynosi jednak rodzaj ukojenia, będąc zarazem rodzajem pointy. Jej treść zawiera esencję tego, co wartościowe w pokoleniu dzieci – kwiatów: ufność, pokojowe nastawienie, tęsknota za duchowymi przeżyciami oraz pragnienie wolności.

Piosenka z kultowego musicalu „Hair”: „Aquarius”, została kapitalnie zaśpiewana przez Emose Uhunmwangho i Annę Malek:

Harmonia i zrozumienie,
zaufanie, współistnienie,
nigdy więcej drwin i fałszu,
życie w tańcu, a nie w marszu
i mistyczne objawienie:
wyzwolone pokolenie.


Spektakl Jerzego Bielunasa, łączący harmonijnie teksty Jacka Podsiadły z kultowymi piosenkami lat 70., nie tylko dał szansę starszemu pokoleniu zanurzyć się z nostalgią w latach swojej młodości. Przemawiał do każdego. Przesłanie mówiące o tym, że wolność nie jest nigdy dana, ale trzeba ją sobie wywalczyć, bo zawsze będą jakieś „panie z kredensem”, systemy, które zniewalają, pieniądz, władza – pozostanie aktualne.

Interesująca koncepcja i znakomite wykonanie


Trafność, z jaką Jerzy Bielunas wybrał teksty Jacka Podsiadły oraz piosenki kojarzone z ruchem power flower i ułożył je w pewien rodzaj spójnej narracji, opowieści o buncie, dorastaniu, i dochodzeniu do dojrzałej refleksji, zasługują na szczególne uznanie. To nie jest, jak się często zdarza, spektakl banalny, służący jedynie popisom aktorów. Widać w nim precyzyjny zamysł, który sprawia, że utwory Podsiadły znakomicie „rymują się” z tekstami kultowych piosenek, znanych nam dotąd w oryginalnej wersji językowej, a przez to dość powierzchownie. Pomysł, aby większość z nich została przetłumaczona na język polski i to przez Podsiadłę, był strzałem w dziesiątkę.

Andrzej Kłak i Robert Więckiewicz w rolach Bohatera, fot. T. Wałków

Dodatkowym i niepozostawiającym wątpliwości atutem spektaklu jest znakomite wykonawstwo. Uznani aktorzy, z którymi Jerzy Bielunas współpracował już wcześniej, jak Kinga Preis czy Robert Więckiewicz oraz Andrzej Kłak, jak również aktorzy Teatru Muzycznego Capitol, nie tylko grający, ale i znakomicie śpiewający – mogli w pełni usatysfakcjonować najbardziej wybrednego widza. Muzyka na żywo, z towarzyszeniem zespołu Mateusza Pospieszalskiego, również współpracującego z Bielunasem od lat, współtworzyła całość spektaklu, podobnie jak to było w „Głuptasce” przed dwoma laty.

Flower Power w reż. Jerzego Bielunasa, fot. T. Wałków

Spektakl wzbogacała znaczeniowo także scenografia Honoraty Mochalskiej – Błachut – funkcjonalna, pozwalająca na zmianę otwartą, kostiumy Anny Czyż i wizualizacje Anny Szałwy – niebanalne, nawiązujące do lat 70., ale zarazem nie dosłowne, lecz dające przestrzeń dla wyobraźni, a nawet mające niekiedy rangę metafory. Owacja na stojąco na koniec przedstawienia zdaje się potwierdzać moje przekonanie, że był to jeden z najciekawszych spektakli tegorocznego Przeglądu Piosenki Aktorskiej.

P.S. Recenzja spektaklu "Flower Power" powstała tuż po jego obejrzeniu, ale po różnych zawirowaniach związanych z zawieszeniem pisma "Muzyka w Mieście", ukazuje się dopiero teraz. Tytuł recenzji jest polemiczny w stosunku do artykułu Magdy Piekarskiej: "Flower bez power".

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty