Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 18. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 18. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lipca 2018

Spotkania literackie w ramach MFF Nowe Horyzonty 2018

Spotkania literackie odbędą się pod hasłem Literatura. OUT. W tym roku Michał Nogaś będzie rozmawiał z autorami i autorkami dwóch powieści i dwóch reportaży, a także współreżyserem filmu o Ryszardzie Kapuścińskim.



Martyna Bunda opowie o poświęconej silnym Kaszubkom „Nieczułości” i literaturze kobiecej, a Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński – o nowej odsłonie przygód profesorowej Szczupaczyńskiej „Seans w Domu Egipskim”. Z Adamem Wajrakiem podyskutujemy o przyrodzie („Wielka księga prawdziwych tropicieli”), a z Karoliną Sulej i Mateuszem Kubikiem zastanowimy się, czy „Wszyscy jesteśmy dziwni” – jak głosi tytuł ich reportażu o Coney Island. Damian Nenow przybliży natomiast pracę nad animowanym dokumentem „Jeszcze dzień życia”, ekranizacji książki Ryszarda Kapuścińskiego, o którym porozmawiamy wspólnie z reporterem Wojciechem Jagielskim.

Na program literacki w ramach Festiwalu Nowe Horyzonty zaprasza Empik.
Partnerem spotkań jest Strefa Kultury Wrocław oraz Gazeta Wyborcza.

PROGRAM:

28 lipca, 18:00 Martyna Bunda

Rozmowa o „Nieczułości”, powieści, która opisuje świat silnych kobiet z kaszubskiej Dziewczej Góry. Historia matki Rozeli i jej córek – Gerty, Trudy i Ildy nałożona na skomplikowane losy miejsca i kraju zniszczonego wojną, w której można odnaleźć obrazy podobne do tych z „Róży” Wojtka Smarzowskiego. Bunda pisze nie tylko o ludziach – jej książka to także piękna opowieść o naszym stosunku do zwierząt, choćby o huśtaniu kury w rozpiętej między drzewami poszwie.
To jedna z tych książek, która powinna jak najszybciej doczekać się ekranizacji.

Za debiutancką „Nieczułość” Martyna Bunda jest nominowana do Nagrody Literackiej NIKE, Nagrody Literackiej Gdynia oraz otrzymała Ogólnopolską Nagrodę Literacką dla Autorki Gryfia.

29 lipca, 18:00 Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński

Najsłynniejsza krakowska detektywka, profesorowa Szczupaczyńska, powraca! Tym razem rzecz dzieje się przy stole w Domu Egipskim, gdzie zaplanowano seans spirytystyczny. Spośród dwunastu uczestników zdarzenia, jeden go nie przeżyje. Kto i dlaczego?
Jak wyglądał Kraków końca XIX wieku? Jak odtwarza się jego mapę, kreśli portrety mieszkańców i co interesującego może być w historii wirującego stolika? Na te pytania odpowie Maryla Szymiczkowa, pisarka, którą stworzyli pisarze i tłumacze – Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński.

„Seans w Domu Egipskim” to trzecia wspólna powieść tej pary. Wcześniej panowie (jako Maryla) napisali świetnie przyjętą „Tajemnicę Domu Helclów” oraz „Rozdartą zasłonę”. Książki cieszą się dużą popularnością nie tylko w Polsce. Kryminał retro-krakowski doczeka się wkrótce przekładu na język angielski (pracuje nad nim Antonia Lloyd-Jones).

30 lipca, 18:00 Adam Wajrak

Człowiek z Puszczy Białowieskiej, który wie o tym miejscu wszystko – zna każde drzewo, każdą polanę, każdą sówkę i każdego żubra. Obrońca przyrody i wspaniały gawędziarz, który nie boi się mówić tego, co myśli. Rozumie świat natury i wie, że jesteśmy jedynie jego częścią. Podróżuje też do najzimniejszych miejsc świata, lubi ciszę i to, co dzikie.

Wajrak od lat wydaje książki – dla dorosłych i dla dzieci. Właśnie w jednym tomie zebrał swoją opowieść o tropicielach, czyli tych, którzy – z poszanowaniem wszelkich praw natury – chcieliby na swojej drodze spotkać ptaki, żaby czy jelenie. A do tego dołączył zdjęcia, bo fotografem również jest zdolnym.

31 lipca, 18:00 Damian Nenow, Wojciech Jagielski

Spotkanie wokół filmu „Jeszcze dzień życia” i twórczości Ryszarda Kapuścińskiego z udziałem reżysera filmu Damiana Nenowa oraz cenionego reportera Wojciecha Jagielskiego. „Jeden dzień życia” to film inspirowany książką Kapuścińskiego o tym samym tytule, ale też o przemianie Kapuścińskiego jako reportera w związku z wydarzeniami w Angoli w 1975 roku.

2 lipca, 18:00 Karolina Sulej, Mateusz Kubik

Reporterska opowieść o tym, że „Wszyscy jesteśmy dziwni”. Podróż do miejsca, gdzie wody Atlantyku od południa oblewają Brooklyn i gdzie znajduje się „plac zabaw ludzkości”. Wielokulturowe targowisko próżności, Sodoma, cyrk, miejsce spotkań dziwolągów, ojczyzna hot doga i atmosfera jak z filmów Lyncha – Coney Island. Karolina Sulej opowiada historię wyspy zamieszkiwanej niegdyś głównie przez króliki, którą Holendrzy kupili od Indian za koc, pistolet i czajnik, a która dziś – połączona z lądem – jest półwyspem pełnym zapomnianych lunaparków. Ci, którzy wciąż tam bywają, apelują: „Make Coney Island Great Again”. Pokaz zdjęć autorstwa męża autorki Mateusza Kubika.

informacja prasowa

piątek, 20 lipca 2018

„Bestia” z muzyką Włodka Pawlika na 18. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Nowe Horyzonty

W dniu otwarcia festiwalu Nowe Horyzonty będzie niebywała okazja obejrzenia odrestaurowanej cyfrowo przez Filmotekę Narodową – Instytut Audiowizualny „Bestii” Aleksandra Hertza z 1917 roku. Pokazowi towarzyszyć będzie muzyka na żywo w wykonaniu Włodka Pawlika.

Bestia w reż. Aleksandra Hertza
Odrestaurowana przez FINA „Bestia” to tragiczna historia trójkąta miłosnego: młodej artystki oraz jej dwóch kochanków. Rolę artystki gra Pola Negri, największa gwiazda ówczesnego polskiego kina. „Bestia” jest najstarszym zachowanym filmem z jej udziałem. Stworzony przez Negri wizerunek femme fatale rozbudził wyobraźnię publiczności. Aktorka szybko została dostrzeżona przez niemieckich producentów i od 1917 roku zaczęła grać w tamtejszych filmach. Film „Madame DuBarry” (1919) Ernsta Lubitscha, przyniósł jej międzynarodowy sukces i kontrakt z amerykańską wytwórnią Paramount Pictures.


Sukces niemieckich filmów z Polą Negri na rynku amerykańskim zainteresował tamtejszego dystrybutora Jessego A. Levinsona, który kupił „Bestię” pod koniec 1921 roku i po kilku niewielkich zmianach zaczął ją dystrybuować w USA pod tytułem „The Polish Dancer”. Levinson reklamował film jako nowość, dlatego ukryto fakt, że powstał on pięć lat wcześniej. Publiczności podano do wiadomości jedynie nazwisko głównej gwiazdy – Negri, celowo opuszczając rok i kraj produkcji.

Bestia w reż. Aleksandra Hertza
W 2017 roku „Bestia” została odrestaurowana cyfrowo w rozdzielczości 4K przez Filmotekę Narodową – Instytut Audiowizualny. Źródło do digitalizacji stanowiła jedyna zachowana, amerykańska kopia dystrybucyjna. W wyniku prac przywrócono m.in. pochodzące z kopii źródłowej animowane tablice w oryginalnej wersji.

Podczas festiwalu odbędzie się także pokaz specjalny najnowszego dzieła Janusza Kondratiuka „Jak pies z kotem”, którego FINA jest koproducentem. Film w zaskakująco jasny sposób opowiada o chorobie i śmierci brata reżysera, Andrzeja (twórcy m.in. „Hydrozagadki”).

informacja prasowa

wtorek, 10 lipca 2018

Przedstawiamy program 18. MFF Nowe Horyzonty

18. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty to największe wydarzenie filmowe w Polsce, już po raz 13. goszczące we Wrocławiu. W ciągu 11 dni, od 26 lipca do 5 sierpnia, na ponad 600 seansach widzowie zobaczą 225 pełnometrażowych filmów z ponad 50 krajów, spośród których 147 będzie miało polskie premiery, a 3 światowe. W tym roku poza Kinem Nowe Horyzonty, festiwalowe pokazy będą również w Dolnośląskim Centrum Filmowym.



Otwarcie i zamknięcie

18. MFF Nowe Horyzonty otworzy 26 lipca polska premiera „Kafarnaum” („Capharnaüm”) Nadine Labaki, najnowsze dzieło twórczyni „Karmelu” i „Dokąd teraz?”. Nagrodzona w Cannes Nagrodą Jury opowieść o tułaczce chłopca z Bejrutu, który w pojedynkę mierzy się z niesprawiedliwością, niesie potężny ładunek emocji. 4 sierpnia, po zakończeniu uroczystości wręczenia nagród, widzowie zobaczą „Szczęśliwego Lazzaro” („Lazzaro Felice”) Alice Rohrwacher, nagrodzonego w tym roku w Cannes za najlepszy scenariusz. Autorka „Cudów” (film zamknięcia Nowych Horyzontów w 2014) potwierdza swoją znakomitą formę, mistrzowsko łącząc kino społecznie zaangażowane z realizmem magicznym.

Kafarnaum w reż. Nadine Labaki

Hity światowych festiwali

W tegorocznym programie nie zabraknie najważniejszych tytułów ze światowych festiwali. Będzie można zobaczyć m.in. laureata Złotego Niedźwiedzia na Berlinale – „Touch Me Not” Adiny Pintille, zdobywcę Złotej Palmy w Cannes – „Shoplifters” Hirokazu Koreedy oraz nagrodzoną za najlepszy debiut na tym samym festiwalu „Dziewczynę” („Girl”) Lukasa Dhonta. We Wrocławiu zostaną pokazane najnowsze dzieła dwóch prowokatorów: „Dom, który zbudował Jack” („The House That Jack Built”) Larsa von Triera oraz „Climax” Gaspara Noé. Zobaczymy także „Wszyscy wiedzą” („Todos lo saben”), thriller psychologiczny Asghara Farhadiego (dwukrotnego zdobywcy Oscara za „Rozstanie” i „Klienta”) z Penèlope Cruz i Javierem Bardemem w rolach głównych. Polskie premiery będą mieć m.in.: „Dzika grusza” („Ahlat Ağacı”) Nuriego Bilge Ceylana (autora nagrodzonego Złotą Palmą „Zimowego snu”), „Winni” („Den skyldige”) Gustava Möllera (nagroda  publiczności na festiwalach  Sundance i w Rotterdamie), „Dowłatow” („Dovlatov”) Rosjanina  Aleksieja Germana Jr. – laureat Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie za kostiumy i scenografię, czy „Lato” („Leto”) Kirłła Serebrennikova i „Tajemnice Silver Lake” („Under the Silver Lake”) Davida Roberta Mitchella, autora przebojowego „Coś za mną chodzi”. W programie Nowych Horyzontów znalazły się również inne canneńskie hity: zdobywca Grand Prix – „Czarne bractwo. BlacKkKlansman” („BlacKkKlansman”) Spike’a Lee; film-legenda, czyli realizowany przez ćwierć wieku „Człowiek, który zabił Don Kichota” („The Man Who Killed Don Quixote”) Terry’ego Gilliama, „Najczystszy jest popiół” („Jiang hu er nv”) Jia Zhang-ke, nowe dzieło najwybitniejszego z chińskich twórców, „Dogman” w reżyserii Matteo Garrone (nagroda aktorska w Cannes), koreańskie „Płomienie” („Beoning”) Lee Chang-donga i „The Image Book” („Le livre d'image”) francuskiego eksperymentatora Jean-Luc Godarda (Specjalna Złota Palma).

Shoplifters, reż. Hirokazu Koreeda

Międzynarodowy Konkurs Filmowy Nowe Horyzonty

Odważne, bezkompromisowe filmy twórców poszukujących nowych form wyrazu – to cechy charakterystyczne Międzynarodowego Konkursu Filmowego Nowe Horyzonty. W tym roku o Grand Prix konkurować będzie 12 produkcji z całego świata, wśród których znalazły się 2 polskie tytuły: „Fuga” Agnieszki Smoczyńskiej (autorki „Córek dancingu”) – thriller psychologiczny o kobiecie, która straciła pamięć, oraz „Moja polska dziewczyna” duetu Ewa Banaszkiewicz-Mateusz Dymek – prowokacyjna opowieść o granicach filmowej ingerencji w cudze życie. W konkursie są też filmy z: Dominikany (pokazywany w Locarno „Cocote” Nelsona Carlo de Los Santosa Ariasa), Danii (perwersyjnie feministyczny „Holiday” Isabelli Eklöf oraz wyróżniony w Rotterdamie „Powrót” [„The Return”] Malene Choi Jensen), Francji (nagrodzona w Locarno „Milla” Valérie Massadian, „Dzicy chłopcy” [„Les garçons sauvages”] Bertranda Mandico, w którym kino Waleriana Borowczyka spotyka „Władcę much”), Serbii (cichy, a przy tym potężny „Ładunek” [„Teret”] Ognjena Glavonića), Argentyny („Łóżko” [„La Cama”] Móniki Lairany – tragikomedia o ostatnich miłosnych podrygach starzejących się ciał), Portugalii („Umarły i inni” [„Chuva é Cantoria na Aldeia dos Mortos”] João Salavizy i Renée Nadera Messory – wyróżniony Specjalną Nagrodą Jury sekcji Un Certain Regard w Cannes), USA („My, zwierzęta” [„We the Animals”] Jeremiaha Zagara – uznany przez amerykańską krytykę za objawienie na miarę „Moonlight”) oraz Chin („Siedzący słoń” [„Da xiang xi di er zuo”] Hu Bo – zdobywca nagrody FIPRESCI na Berlinale).

Fuga, reż..Agnieszka Smoczyńska

Zwycięzcę wybierze jury w składzie: Valeska Grisebach (niemiecka reżyserka, zeszłoroczna laureatka Grand Prix za „Western”), Anna Jadowska (reżyserka nagradzanych „Dzikich róż”), Michał Marczak (autor docenionych na Sundance „Wszystkich nieprzespanych nocy”), Fred Kelemen (niemiecki reżyser i operator; bohater ubiegłorocznej retrospektywy na Nowych Horyzontach) oraz Claudia Landsberger (Holenderka, specjalistka od międzynarodowego marketingu filmowego, producentka kreatywna).

Polskie nowości

Oprócz  konkursowych „Fugi” i „Mojej polskiej dziewczyny”, w programie znajdą się także inne nowe polskie filmy, m.in. „Jeszcze dzień życia”, pokazywana w Cannes animacja Damiana Nenowa i Raúla de la Fuente, inspirowana słynnym reportażem Ryszarda Kapuścińskiego, „Nina” – nagrodzony w Rotterdamie debiut Olgi Chajdas, „Córka trenera” Łukasza Grzegorzka, ze znakomitymi rolami Jacka Braciaka i Karoliny Bruchnickiej, arthouse’owy horror „Monument” Jagody Szelc – autorki „Wieża. Jasny dzień”, wyreżyserowana przez Klarę Kochańską i Kaspara Bajona „Via Carpatia” (premierowo pokazywana w Karlovych Warach) czy „Wieś pływających krów” Katarzyny Trzaski – dokument o podlaskiej wsi widzianej oczyma berlińskich hipsterów. Debiutanckie „53 wojny” Ewy Bukowskiej to z kolei ekranizacja książki Grażyny Jagielskiej; film o żonie reportera wojennego, cierpiącej na zespół stresu bojowego. „Jak pies z kotem”, najnowszy film Janusza Kondratiuka, w zaskakująco jasny sposób opowiada o chorobie i śmierci jego brata, Andrzeja (reżysera m.in. „Hydrozagadki”).

Jeszcze jeden dzień z życia

Retrospektywy

„Kino sztuka wyjścia” – to hasło tegorocznej odsłony Nowych Horyzontów, za którym kryje się poszukiwanie alternatywnych narracji, śladów stylistycznych, artystycznych i ideowych rewolucji czy sposobów wyjścia poza system – nie tylko filmowy. Trop poszukiwań wyznaczają wybitni filmowi outsiderzy, do których bez wątpienia należą bohaterowie retrospektyw.

Ildikó Enyedi, prasowe
Węgierka Ildikó Enyedi – jedna z najciekawszych europejskich reżyserek, autorka wizjonerskich, poetyckich arcydzieł, m. in.: „Mój wiek XX” („Az én XX. Szpadom”; ze znakomitą, podwójną rolą Doroty Segdy) oraz „Szymon Mag” („Simon mágus”), powróciła w 2017 roku nagrodzonym Złotym Niedźwiedziem na festiwalu w Berlinie romantyczno-surrealistycznym filmem „Dusza i ciało” („Teströl és lélekröl”).











Pedro Costa, prasowe
Pedro Costa – jedna z największych osobowości portugalskiego kina. Jego ascetyczne, symboliczne, a zarazem polityczne kino dotyka postkolonialnych traum i sytuuje się po stronie ludzi słabszych, wykluczonych, „niewidzialnych” dla systemu. Podczas festiwalu swoją premierę będzie miała książka „Pedro Costa: Nienapisana historia” – przygotowany przez Agnieszkę Szeffel wywiad-rzeka z reżyserem.











João César Monteiro, Wikipedia
João César Monteiro – portugalski radykał, anarchista i poeta kina. Orędownik outsiderów, humoru, perwersji i fantazji, a kinu narzuca własne narracje i własny rytm. Jego ekranowe alter ego, João de Deus, jest przewodnikiem po świecie na opak, gdzie rządzą czułość i melancholia.













Nicolas Roeg, prasowe
Nicolas Roeg (który w sierpniu 2018 roku skończy 90 lat) to jeden z najoryginalniejszych brytyjskich twórców: reżyser z pasją burzący porządek klasycznej narracji, mistrz montażu, wybitny stylista. Zmagając się latami z odrzuceniem i niezrozumieniem, Roeg konsekwentnie podążał drogą outsidera, chętnie współpracując z artystami kojarzącymi się z kontrkulturowym buntem (David Bowie, Mick Jagger, Art Garfunkel). W trakcie festiwalu do rąk czytelników trafi polskie tłumaczenie autobiograficznej książki „Nicolas Roeg. Świat stale się zmienia”. Partnerem retrospektywy jest British Council.








Ingmar Bergman, prasowe
Szczególnym bohaterem tegorocznej edycji będzie Ingmar Bergman. W stulecie urodzin (14 lipca 2018) jednego z najważniejszych twórców kina, MFF Nowe Horyzonty przystąpił do międzynarodowego projektu Bergman100, którego partnerami są Ambasada Szwecji w Warszawie, Instytut Szwedzki oraz Szwedzki Instytut Filmowy. Widzowie zobaczą najważniejsze filmy mistrza oraz nowe filmy dokumentalne poświęcone reżyserowi. W Kinie Nowe Horyzonty będzie prezentowana wystawa „W stylu Bergmana: kino, moda, sztuka” (kuratorka: Anna Maria Bernitz) oraz interaktywna instalacja „Ingmar Bergman 100” autorstwa Annmari Kastrup i Andersa Rabeniusa (wystawę i instalację będzie można oglądać do 14 października).

Iran : Iran

Festiwal zaproponuje również spojrzenie na nowe, niezależne kino irańskie. W sekcji Iran : Iran widzowie zobaczą twórczość pokolenia reżyserów, którzy muszą być niejako outsiderami we własnym kraju – omijać gorset cenzury i pracować na granicy legalności. W kontraście do nich pozostają twórcy wychowani na emigracji, budujący swoją perską tożsamość z zapośredniczonych obrazów i opowieści rodziców-emigrantów. Jeden kraj, dwie optyki, dwa głosy. Przegląd skoncentruje się na nowych filmach – z lat 2015-2018, a na całość złoży się 15 produkcji. Sekcji Iran : Iran będzie towarzyszyć wystawa „Żyje się tylko dwa razy”, powstała we współpracy z BWA Studio. W jej ramach zostanie zaprezentowana sztuka wideo irańskich artystów wizualnych.

Sekcje filmowe

W przygotowanej wspólnie ze stacją Ale kino+ sekcji znajdą się wyjątkowe światowe produkcje – m.in. „Żona” („The Wife”) Björna Runge’a, z wybitną rolą Glenn Close i  „Polegaj na mnie” („Lean on Pete”), najnowszy film Andrew Haigha.

Glenn Clouse w filmie Żona
Zestaw filmów, które dekonstruują schematy kina gatunkowego, zaskakują i przekraczają granice, zostanie zaprezentowany w sekcji MOICO Nocne Szaleństwo (w programie m.in. „Piercing” Nicolasa Pesce, z Mią Wasikowską w roli głównej).

Tematem Trzeciego Oka jest Girlhood – filmy o dojrzewaniu młodych kobiet, w których własnymi oczami portretują zjawisko dziewczyńskości („Team Hurricane” Anniki Berg czy „Skate Kitchen” Crystal Moselle).
Wspólny teren przenikania się kina i sztuki wyznaczy Front Wizualny – a tam „Lek i psy” („Lek and the Dogs”) angielskiego ekscentryka Andrew Kottinga, najnowszy film Vereny Paravel i Luciena Castaigna-Taylora „Caniba” (twórców „Lewiatana” i „somnilokwii”) czy eksperymentalny przebój ostatniego roku, studium nocnego nieba „★”Johanna Lurfa.
W cyklu Oslo/Reykjavik, powstałym we współpracy z Funduszami Norweskimi i Europejskim Obszarem Gospodarczym, zostaną zaprezentowane  dokonania współczesnego kina norweskiego i islandzkiego (wśród filmów m.in. nagrodzony na Sundance „I oddychaj normalnie” [„Andið eðlilega”] Ísold Uggadóttir oraz canneński przebój „Arktyka” [„Arctic”] Joego Penny, z Madsem Mikkelsenem w roli głównej).

Goście festiwalu

Adina Pintille, Wikipedia

Wśród gości tegorocznych Nowych Horyzontów znajdą się między innymi: Adina Pintille wraz z aktorami z filmu „Touch Me Not” (Złoty Niedźwiedź 2018 w Berlinie), Pedro Costa (bohater retrospektywy), Rajkumar Hirani (jeden z najpopularniejszych reżyserów Bollywoodu, który we Wrocławiu zaprezentuje swój najnowszy film – „Sanju”), Ildikó Enyedi (mistrzyni kina z Węgier, laureatka m.in. Złotego Niedźwiedzia w Berlinie za „Duszę i ciało”), Lukas Dhont (26-letni Belg, który na tegorocznym festiwalu w Cannes otrzymał nagrodę za najlepszy debiut) czy Pen-Ek Ratanaruang (przedstawiciel Tajskiej Nowej Fali, autor „Samui Song”).

Klub festiwalowy w Arsenale | Taste, that’s why 

Klub festiwalowy zostanie zorganizowany pod hasłem Taste, that’s why. W dniu otwarcia festiwalu na widzów czekać będzie „Bestia” Aleksandra Hertza z 1917 roku – pokaz z muzyką Włodka Pawlika wykonywaną na żywo w Arsenale. W kolejne dni na scenie zobaczymy i usłyszymy m.in. projekt Nanook of the North (wspólne przedsięwzięcie Stefana Wesołowskiego i Piotra Kalińskiego, inspirowane słynnym filmem „Nanuk z Północy” Roberta J. Flaherty’ego), irańskiego artystę dźwiękowego SOTE, kompozytorkę i przedstawicielkę norweskiej sceny elektro-akustycznej – Maję Ratkje. Polskich artystów reprezentować będą m.in. hiphopowy duet Syny oraz ceniony polski klarnecista i kompozytor Wacław Zimpel. Wstęp na wszystkie wydarzenia w klubie festiwalowym jest bezpłatny.

***

Pełny program festiwalu dostępny jest na stronie www.nowehoryzonty.pl.
Internetowa sprzedaż biletów na www.nowehoryzonty.pl i w kasie kina Nowe Horyzonty rozpocznie się 17 lipca o godzinie 12.00.

informacja prasowa

piątek, 16 marca 2018

Retrospektywa Nicolasa Roega podczas 18. MFF Nowe Horyzonty

Nicolas Roeg, naczelny outsider brytyjskiego kina i artystyczny przyjaciel Micka Jaggera, będzie bohaterem jednej z retrospektyw 18. MFF Nowe Horyzonty. W trakcie festiwalu zobaczymy 10 najważniejszych filmów reżysera. Wśród nich – „Człowiek, który spadł na Ziemię”, z legendarną rolą Davida Bowiego.



Nicolas Roeg, prasowe
Roeg niemal do końca kariery zachował w kinie status człowieka, który spadł na Ziemię i nie może znaleźć wspólnego języka z mieszkańcami tej mainstreamowej planety. Wiele z jego filmów, zanim zyskało status dzieł kultowych i nowatorskich, grzęzło na lata w magazynach zdezorientowanych producentów („Przedstawienie” czy „Eureka”), przechodziło tortury na montażowych stołach (choćby „Człowiek, który spadł na Ziemię”) i spotykało się z radykalnym odrzuceniem. „Chory film, zrobiony przez chorych ludzi dla chorych ludzi” – podsumował „Zmysłową obsesję” jego własny dystrybutor, Rank Organisation.


David Bowie w filmie Roega Człowiek, który spadł na Ziemię/Nowe Horyzonty

„Kino to wrota czasu” – przekonywał Roeg, obsesyjnie próbując uchwycić jego istotę w montażu, zrywając z logiką tradycyjnej narracji – tak, by pozwolić nam doświadczyć przeszłości, teraźniejszości i przyszłości w tym samym momencie (jak w „Z przymrużeniem oka”). Pozostając outsiderem, nieustannie naruszał terytorium filmowego mainstreamu, przesuwając lub znosząc granice gatunków. Jego deliryczne, erotyczne, nurkujące w obsesje, usiane gwiazdami undergroundu kino, pozostaje również jednym z najciekawszych świadectw swojej epoki. Zafascynowany tematem obcości i alienacji, swoich bohaterów katapultował poza granice tego, co dla nich swojskie.


kadr z filmu Nie oglądaj się teraz/prasowe
W ramach nowohoryzontowej retrospektywy tego wybitnego reżysera i operatora (współpracował m.in. z Françoisem Truffautem czy Davidem Leanem) zostanie zaprezentowanych dziesięć tytułów, wśród których - obok kultowych „Nie oglądaj się teraz”, „Walkabout”, „Zmysłowej obsesji” czy „Człowieka, który spadł na Ziemię” - znalazły się filmy mniej znane („Eureka”, „Czarownice”, „Z przymrużeniem oka”). Pretekstem dla przypomnienia twórczości Nocolasa Roega są jego 90. urodziny, a powodem – pragnienie przywrócenia należnego miejsca na mapie światowego kina autorowi, który odcisnął piętno na kilku pokoleniach reżyserów.
Partnerem retrospektywy twórczości Nicolasa Roega jest British Council.
informacja prasowa

poniedziałek, 19 lutego 2018

Nowe Horyzonty 2015: Widziane z dystansu

Malarstwo, poezja i jedwabne opowieści Dalekiego Wschodu - o wybranych filmach wrocławskiego święta kinomanów.





15. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty dobiegł wprawdzie końca, ale pod powieką pozostały różne obrazy, a spotęgowane wielogodzinnymi seansami emocje i refleksje ciągle się jeszcze kołaczą. Kolejny raz doświadczyłam, iż każdy uczestnik tego filmowego maratonu posiada swój własny festiwal, na który składają się projekcje wybrane spośród kilkuset możliwych. Nie jest zatem możliwe żadne "podsumowanie". Z pewnością na tle 340 filmów błyszczą w jakimś sensie te nagrodzone, ale nie znaczy to wcale, że w naszych oczach były rzeczywiście najlepsze. De gustibus non est disputandum

kadr z filmu Lucyfer
Otóż w tym roku Grand Prix otrzymał piękny, wysmakowany film belgijskiego reżysera Gusta Van den Berghe: "Lucyfer".  Prawdziwie nowohoryzontowy, eksperymentujący z obrazem, niezwykły. Opowieść o upadłych aniele, który w drodze z Nieba do Piekła pojawia się w meksykańskiej wiosce, przypominającej nieco Raj, staje się przypowieścią o dobru i złu, o ludzkiej wolności i nie zawsze właściwych wyborach.

Całość została zainspirowana sztuką siedemnastowiecznego autora Joosta van den Vondela i przypomina malarstwo holenderskie tamtego okresu, przede wszystkim obrazy Hieronima Boscha. Aby opowiedzieć tę historię tak, jak mogli snuć ją XVII-wieczni mistrzowie pędzla, reżyser oraz operator Hans Bruch Jr skonstruowali zbliżony do "rybiego oka” tondoskop. Po raz pierwszy oglądałam film, w którym każdy kadr był okrągły. Zapewniam też, że tak pięknych i malarsko skomponowanych kadrów nie widziałam w kinie od czasów "Ogrodu rozkoszy ziemskich" oraz "Młyna i krzyża" Lecha Majewskiego. Nie powstydziłby się ich sam mistrz Hieronim. Mnie się kojarzyły głównie ze znajdującym się w Prado obrazem (właściwie blatem stołu) "Siedem grzechów głównych i cztery rzeczy ostateczne".

Nagrodę Publiczności otrzymał film "Widzę, widzę" w reżyserii austriackiej pary dokumentalistów: Severina Fiali i Veroniki Franz. Wyznam, że było to dla mnie największe zaskoczenie tego festiwalu. Film ma cechy horroru psychologicznego i generalnie niczego nowego do tego gatunku nie wnosi.

Bohaterami są chłopcy - bliźniacy, w wieku około dziesięciu lat. Bawią się samopas w pobliżu samotnej willi, w której przebywają wraz z matką. Zabawy te stają się dla autorów filmu pretekstem do postraszenia widzów od czasu do czasu, ale to jeszcze nic. Główna oś fabuły dotyczy relacji dzieci z matką, która wraca ze szpitala, gdzie przebywała i była operowana po groźnym wypadku drogowym. Otóż chłopcy dochodzą do wniosku, że ta chłodna i zdystansowana kobieta nie jest ich prawdziwą matką. Tu zaczyna się dziać prawdziwy horror, który w moim odczuciu przekracza granice dobrego smaku.

Przyznam, że w pewnym momencie wyszłam z seansu, bo nie mogłam już tego znieść, podobnie jak rozlegających się co i rusz to na sali śmiechów w momentach szczególnie drastycznych. Reszta jest milczeniem, nie będę bowiem snuła refleksji natury socjologicznej, bo nie czuję się do tego powołana.  Tak czy owak dla mnie był to horror niejako podwójny.

Z kolei prestiżową Nagrodę FIPRESCI otrzymała trylogia Miguela Gomesa "Tysiąc i jedna noc", ale ponad sześciogodzinny seans odłożyłam sobie na lepsze czasy, bo z całą pewnością warto poświęcić mu swój czas. Film otrzymał także Nagrodę Best Film na Sydney  Film  Festival. Chciałabym natomiast wspomnieć jeszcze przynajmniej dwa filmy, z których pierwszy przeszedł nieco niezauważony, a mianowicie "W objęciach węża" kolumbijskiego reżysera Ciro Guerra oraz "Zabójczynię" tajwańskiego twórcy urodzonego w Chinach - Hou Hsiao-hsien. 

W objęciach węża

Pierwszy jest poetycką przypowieścią o cywilizacji niszczącej naturę i człowieka. Akcja rozgrywa się w czasach kolonizacji, kiedy dziewicze dotąd tereny puszczy amazońskiej, zamieszkałe przez żyjącą w harmonii z naturą ludność, zostały poddane bezwzględnemu wyzyskowi oraz agresywnej chrystianizacji. Fabuła rozwidla się na dwa paralelne wątki. Tereny te przemierza wraz z jednym z tubylców niemiecki naukowiec. Ciężko chory, zmierza do ostatniego szamana, by go uzdrowił dzięki roślinie, o której istnieniu wie tylko on.

Drugi wątek rozgrywa się kilkadziesiąt lat później. W to samo miejsce przybywa kolejny naukowiec, tym razem zaopatrzony w księgę napisaną przez swego poprzednika, On również poszukuje tajemniczej rośliny, aby uleczyć raczej swoją duszę niż ciało. Czarno-białe zdjęcia, sprawiające wrażenie, że oto mamy do czynienia z zapisem dokumentalnym, podkreślają związek z faktami historycznymi. Surowa ocena cywilizacji białych miesza się z obrazami ginącej kultury, wraz z jej wierzeniami i prawdziwą mądrością, która każe zachować człowiekowi szacunek do tego, co go otacza - żyć w harmonii z naturą i drugim człowiekiem. Piękny, poruszający, a zarazem poetycki film, operujący przede wszystkim obrazem.

kadr z filmu Zabójczyni

Drugi z przywołanych tutaj filmów - "Zabójczyni" - był dla niektórych kinomanów sporym wyzwaniem, któremu nie wszyscy sprostali. Bo też jest to film wymagający. Operujący przede wszystkim obrazem, który - każdy z osobna - tworzy rodzaj malarskiego sztychu lub - może bardziej: malarstwa na jedwabiu - niezwykle pięknego, które domaga się wyłącznej uwagi i nie znosi pośpiechu. Toteż narracja filmu Hou Hsiao-hsien ma zupełnie inny rytm - taki, który sprzyja kontemplacji, a opowieść jest tylko pretekstem, aby oczarować słuchacza i widza. Trochę to przypomina tradycję teatru kabuki, pomieszaną z filmami sztuk walki. Ale walka to w tym przypadku oszałamiający kolorami i precyzją gestu balet. Darmo oczekiwalibyśmy tradycyjnej akcji z jej dramatyzmem i przyczynowo-skutkową fabułą. Owszem, jest mowa o rodzinnych tajemnicach, które kładą się cieniem na życiu bohaterów, o niespełnionej miłości, a także o honorze i zemście, ale to tylko pretekst, żeby opowiadać o tym pięknie. Oczywiście, w kategoriach estetyki Dalekiego Wschodu. 

Przywołałam tutaj wybrane obrazy tegorocznego MFF T-Mobile Nowe Horyzonty, takie, które mimo upływającego czasu pozostawiły w mojej pamięci i wyobraźni jakiś ślad. Widzowie będą mieli okazję skonfrontować te refleksje z filmami, które już niebawem trafią na nasze ekrany.

Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline w sierpniu 2015 r.

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty