Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peter Paul Rubens. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peter Paul Rubens. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 kwietnia 2026

Rubens. Światowa supergwiazda w Dreźnie!

 W roku 2027 przypada 450. rocznica urodzin Petera Paula Rubensa (1577–1640), wielkiego nowatora malarstwa europejskiego. Z tej okazji Drezno oddaje mu hołd, organizując wielką wystawę.

Peter Paul Rubens, Stara kobieta z koszykiem węgla, 1616/18, 
Gemäldegalerie Alte Meister, Drezno



Gemäldegalerie Alte Meister, należąca do Staatliche Kunstsammlungen Dresden, we współpracy z niemieckimi i międzynarodowymi partnerami, planuje wyjątkową wystawę obejmującą około 100 dzieł. Centralne miejsce na wystawie zajmą arcydzieła artysty z Drezna, takie jak „Pijany Herkules”, „Staruszka z koszem węgla” i „Polowanie na dzika”, uzupełnione najwyższej klasy wypożyczeniami. Po kilku spektakularnych renowacjach widzowie będą mogli spojrzeć na ważną drezdeńską kolekcję Petera Paula Rubensa z nowej perspektywy i poznać wszechstronny wgląd w jego wielowątkową karierę jako artysty, dyplomaty i kosmopolity.

informacja prasowa (ze strony Gemäldegalerie Alte Meister





piątek, 30 maja 2025

"Rubens na Śląsku" - nowa wystawa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu /31 maja – 30 listopada 2025, zdjęcia/

Muzeum Narodowe we Wrocławiu zaprasza na wystawę "Rubens na Śląsku" - pierwszą taką, która prezentuje artefakty będące wyrazem fascynacji sztuką genialnego Petera Paula Rubensa na ziemiach historycznego Śląska. Poprzedzona kilkuletnimi badaniami, kwerendami i wyjazdami terenowymi, odkrywa bogactwo twórczości powstałej pod jego wpływem, przybliża dawne wrocławskie kolekcje i ich losy oraz ujawnia dzieła samego mistrza, które znajdowały się na Śląsku. Pokazanych zostanie 200 zabytków, wśród nich po raz pierwszy wystawiane w Polsce rysunki Michaela Willmanna, brukselską tapiserię z ok. 1650 r. oraz grafiki Rubensa z dawnych wrocławskich zbiorów. Specjalnie na tę wystawę wypożyczone zostały z polskich i zagranicznych kolekcji obrazy Rubensa oraz pochodzące z jego warsztatu.

P. P. Rubens, naśladowca, Sąd Parysa, XVIII w., fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Śląska fascynacja twórczością Petera Paula Rubensa rozpoczęła się jeszcze za życia artysty. Wrocławski malarz Johann Lichtenstein w czasie swojej europejskiej podróży w 1636 r. odwiedził antwerpski warsztat Rubensa i zapewne obeznany z jego malarstwem powrócił do Wrocławia. 

Przed nim – na początku 1635 r. – zrobili to także dwaj mistrzowie wrocławskiego cechu malarskiego – Martin Fest i Georg Scholtz st. Ich kontakt z Rubensem dotyczył sprawy związanej pośrednio z malarstwem – oboje starali się o uzyskanie dokumentu na temat malarza pochodzącego z Wrocławia i zmarłego ok. 1625 r. w Antwerpii – niejakiego Balthasara (Balczera) Steinmanna. To właśnie Rubens własnoręcznym podpisem poświadczył przed ławnikami antwerpskimi fakt śmierci znanego mu malarza wrocławskiego.

Inny śląski malarz Ezechiel Paritius (1622–1671) zgromadził w kolekcji dzieła Rubensa, a ich szczególnym admiratorem był wybitny śląski architekt, ale też i zapalony kolekcjoner – Albrecht von Sebisch (1610–1688).

„W XVIII w. prawie we wszystkich największych prywatnych kolekcjach na Śląsku znajdowały się dzieła, które właściciele uznawali za prace Rubensa” – mówi dr hab. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu i kurator wystawy. „Na pewno więcej było w tym swoistych marzeń kolekcjonerskich, ale fakt iż w szczególny sposób się nimi chwalili, świadczy że bardzo cenili sobie tego artystę”. 

P.P. Rubens, warsztat, Śmierć Seneki, 2 poł. XVII w. 
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Otwarcie wystawy poprzedziły trwające kilka lat badania oraz przeprowadzone przez kuratorów kwerendy archiwalne, źródłowe i terenowe. Wykazały one, że fascynację sztuką tego najwybitniejszego malarza czasów baroku znaczyły na ziemiach Śląska setki, jeśli nie tysiące dzieł sztuki i przedmiotów rzemiosła artystycznego. Od swoistej perły w koronie, czyli obrazu samego mistrza znajdującego się w kolekcji śląskiej rodziny hrabiowskiej von Kospoth, poprzez rysunki, ryciny tworzone w Antwerpii przez uczniów zatrudnionych w Szkole Graficznej Rubensa, kopie, naśladownictwa malarskich oryginałów rozsiane w kolekcjach państwowych, prywatnych, bibliotekach i zbiorach kościelnych, aż po tkaniny artystyczne, kielichy, patery etc.

Adriaen Lommelin wg Rubensa, Sąd Parysa, ok. 1660, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Do najcenniejszych eksponatów pokazywanych na wystawie należą obrazy Rubensa i jego warsztatu  z kolekcji krajowych i zagranicznych, jak również rysunki Rubensa z kolekcji Albrechta von Sebischa, po raz pierwszy prezentowane w Polsce dzieła rysunkowe Michaela Willmanna sprowadzone z Muzeum Sztuk Pięknych w Budapeszcie, czy też długo uchodząca za zaginioną – a pochodząca z przedwojennej muzealnej kolekcji wrocławskiej – brukselska tapiseria z ok. 1650 r. przedstawiająca Śmierci rzymskiego konsula Publiusza Decjusza Musa. 

Brukselska tapiseria z ok. 1650 r. przedstawiająca Śmierci rzymskiego konsula Publiusza Decjusza Musa, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Sensacją pozostają liczne grafiki Rubensa, które znajdowały się w przeszłości we wrocławskich kolekcjach, a które po 1945 r. trafiły do Krakowa i Warszawy. Kolorytu prezentacji nadają lokalne adaptacje wzorców rubensowskich dokonane jeszcze w XVII w. przez tutejszych artystów, takich jak na przykład grafik David Tscherning lub malarze Martin Lauterbach oraz Georg Lichtenfels st. Nie zabraknie także obrazów samego Michaela Willmanna, którego uznać można za najinteligentniejszego śląskiego naśladowcę sztuki Rubensa.

Podczas przygotowań do wystawy dokonano nowych odkryć – w czasie przeprowadzanej w Muzeum Narodowym we Wrocławiu konserwacji obrazu Wizja św. Alojzego z kościoła św. Anny w Gliwicach Łabędach odkryto sygnaturę P.H. Francka – artysty czynnego ok. 1650 r., a wywodzącego się z warsztatu Rubensa. Wystawa stała się też okazją do nowych zakupów i powiększenia muzealnej kolekcji. Takimi szczególnymi nabytkami Muzeum Narodowego we Wrocławiu w ostatnich dwóch latach stały się własnoręcznie wykonane przez Rubensa – a powstało takowych zaledwie kilka do kilkunastu – matryce graficzne do rycin z przedstawieniami Staruszki ze świecą i młodzieńcem oraz Koronacją św. Katarzyny.

M. Willmann wg Rubensa, Wizja św. Eustachego, 1664, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Ważnym celem ekspozycji jest również zwrócenie uwagi na skomplikowane losy dawnych kolekcji śląskich. Dzięki wystawie zwiedzający poznać mogą losy m.in. pałacu w Brzezince koło Oleśnicy, po którym do dziś pozostała tylko ruina. Przed II wojną światową należał do rodziny von Kospoth – właścicieli imponującej kolekcji dzieł sztuki. Pochodzący z niej obraz Rubensa Święta Rodzina z gołębicą, którego reprodukcja użyta została do promocji wystawy, obecnie jest własnością County Museum of Art w Los Angeles.

Największe dzieło z Brzezinki – barokowy plafon z przedstawieniem Apolla jako przewodnika muzykujących Muz autorstwa rozkochanego w Rubensie i pochodzącego także z Antwerpii malarza Johanna Franza de Backera – szczęśliwie zostało po wojnie zabezpieczone i przekazane do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu, niestety w bardzo złym stanie. Niebawem jednak poddane zostanie  żmudnej konserwacji i udostępnione publiczności.

Na wystawie można będzie zobaczyć również zachowaną dokumentację dzieł zaginionych, utraconych i niezachowanych. 

Nieokreślony malarz śląski wg Rubensa, Święta Rodzina z gołębicą, 4 ćw. XVI w.
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Prezentowane eksponaty pochodzą ze zbiorów własnych MNWr oraz innych muzeów i instytucji kościelnych. Pojawią się na niej również dzieła z kolekcji zagranicznych niepokazywane dotąd w kraju, które dowodzą, jak ogromny wpływ na artystów śląskich i na Śląsku działających miała spuścizna malarskiego i graficznego warsztatu antwerpskiego mistrza. Wystawie towarzyszyć będzie katalog. 

Wybranym dziełom towarzyszyć będzie audiodeskrypcja.

Miejsce prezentacji:

Muzeum Narodowe we Wrocławiu, pl. Powstańców Warszawy 5, 

sale wystaw czasowych [parter], sala 200 [II piętro]

Ceny biletów na wystawę:

Normalny: 35 zł

Ulgowy: 22 zł

Rodzinny: 15 zł

Grupowy: 15 zł 

Specjalny: 3 zł

Do każdego biletu dołączany będzie folder – przewodnik po wystawie.

Rubens i warsztat, Królewicz Władysław Zygmunt Waza, 1624,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Godziny otwarcia wystawy:

■ 31 maja – 30 września

▷ poniedziałek — nieczynne

▷ wtorek–piątek — 10:00–17:00

▷ sobota–niedziela — 10:30–18:00


■1 października – 30 listopada

▷ poniedziałek — nieczynne

▷ wtorek–piątek — 10:00–16:00

▷ sobota–niedziela — 10:00–17:00

informacja prasowa

sobota, 5 lutego 2022

Ideał kobiecej urody

Subtelne, bezcielesne, a może pełne kobiecości "tłuste dania miłosne"? Czy istnieje jakiś raz na zawsze określony ideał kobiecej urody? Piękno uduchowione obok piękna cielesnego - jak w wierszu Wisławy Szymborskiej. Niezależnie jednak od typu urody i estetyki epoki, można by zaryzykować uwagę, że podoba się nam to, co jest istotą osobowości kobiety, pogłębionej o jakąś przestrzeń tajemnicy. 

Rogier van der Weyden, Portret damy, ok. 1460,
 National Gallery of Art w Waszyngtonie

Źródeł średniowiecznego pojmowania piękna, w tym także piękna ludzkiego ciała, należy poszukiwać w filozofii tej epoki. Średniowieczna asceza i pogarda dla ciała oraz zainteresowanie tym, co ma zapewnić życie wieczne, wynikały z filozofii św. Augustyna. Liczyło się to co wieczne i nieprzemijające. Wizerunki i rzeźby z okresu wczesnego średniowiecza są wyrazem pogardy dla materialnego świata. Są wyidealizowane i symbolizują przede wszystkim duchowe piękno. Inaczej przedstawia się światopogląd schyłku średniowiecza. 

Św. Tomasz z Akwinu uważa, że zarówno dusza jak i ciało ludzkie są piękne, ponieważ zostały stworzone przez Boga. W jego rozumieniu piękno oznacza dobro. W sztuce późnego średniowiecza – w gotyku - piękno staje się bardziej ludzkie, a postacie kobiet na portalach gotyckich katedr nawiązują ze sobą kontakt, uśmiechają się, a ich twarze wydają się przypominać zwykłego przechodnia.

Również światopogląd baroku znajduje swoje odbicie w sztuce i kreuje nowy ideał kobiecego piękna. Jest to epoka, w której człowiek ponownie – podobnie jak to było w średniowieczu- uświadamia sobie kruchość swojego życia, jego szybkie przemijanie. Świadomość ta generuje różne postawy i co za tym idzie - różne ideały piękna. Reakcją jednych jest chęć użycia, zainteresowanie tym co przemija, a więc również ludzką cielesnością. Najwybitniejszym przedstawicielem tego nurtu w malarstwie jest Peter Paul Rubens. 

Nie była to jednak postawa jedyna i dominująca w tej epoce. XVII wiek to również okres wielu mistyków m.in. św. Teresy z Awila, św. Jana od Krzyża. Portrety i rzeźby tego nurtu charakteryzowały się inną estetyką i czym innym było w nich kobiece piękno. 

"Tłuste dania miłosne" w wierszu Wisławy Szymborskiej "Kobiety Rubensa"

Źródłem refleksji na temat zmienności ideału kobiecego piękna jest dla poetki malarstwo Rubensa. Kobiety na płótnach Rubensa nazywa „żeńską fauną” wskazując tym samym na ich ścisły związek z naturą. Ukazuje je w charakterystycznych dla baroku teatralnych pozach, w których jako  przedmiot rozkoszy „gnieżdżą się w stratowanych łożach”. Charakteryzuje je wielka obfitość, którą podkreśla jeszcze brak okrycia i gwałtowność pozy. Kobiety na obrazach Rubensa to - zdaniem Szymborskiej - „tłuste dania miłosne”. 

Ich przeciwieństwo stanowią kobiety gotyckie, które przedstawione zostały jako niezwykle chude. Poetka ironizuje również na ich temat twierdząc, że „na sterczących łopatkach próbują ulecieć”. Czy piękno które ma „ptasią naturę stóp i dłoni” może się dziś podobać? Poetka twierdzi, że te szczupłe kobiety świetnie nadawałyby się  na gwiazdy srebrnego ekranu. 

A zatem ideał kobiecej urody jest zmienny i ściśle związany ze swoją epoką. 

Rogier van der Weyden - Portret damy

Obraz pędzla Rogiera van der Weydena, zatytułowany „Portret damy”, jest przykładem późnogotyckiego malarstwa portretowego w Niderlandach. Przedstawia młodą kobietę na neutralnym, ciemnogranatowym tle. Ujęcie portretowanej damy do pasa sprawia, że uwaga widza skupia się przede wszystkim na jej twarzy. Odznacza się ona delikatnymi rysami. Szlachetny owal twarzy, wysokie czoło, prosty nos, pełne usta – to cechy charakterystyczne urody portretowanej damy. Włosy ufryzowane wysoko i ujęte czarną opaską, okrywa przeźroczysty welon o kolorze perłowym. Jasnobrązowe oczy o lekko opuszczonych powiekach wskazują na jej skromność, a może również na zadumę. Nie podejmuje ona kontaktu wzrokowego, ale zdaje się być zatopiona w rozmyślaniach.

 Ubrana jest w elegancki ciemnobrązowy strój, któremu złote elementy biżuterii dodają elegancji i wdzięku. Ważnym elementem sukni jest zrobiony z tej samej tkaniny co welon dekolt w kształcie litery „V”, zasłaniający jednak jej biust. Czerwony pas, który ozdobiono złotymi elementami, stanowy jedyny zbytek jej stroju i sprawia, że nie jest on jednak przesadnie skromny. Ręce o długich szczupłych palcach są pobożnie splecione. Elegancki ciemnobrązowy strój i złote elementy biżuterii nadają kobiecie wdzięku co podkreśla jej wytworność, a zarazem dworski charakter obrazu. Uroda modelki ma współczesny charakter. Godne uwagi jest położenie nacisku na indywidualizację, zarówno wyeksponowanie cech indywidualnych w wyglądzie, jak i dyskretne zaznaczenie charakteru osoby.

Peter Paul Rubens, Portret Heleny Fourment w futrze 

Peter Paul Rubens, Portret Heleny Fourment w futrze | 1636–1638,
 Kunsthistorisches Museum, Wiedeń

W przeciwieństwie do subtelnej i delikatnej damy na portrecie van der Weydena portret Heleny Fourment w futrze pędzla innego flamandzkiego malarza Petera Paula Rubensa, reprezentuje zupełnie inny ideał kobiecej urody. Obraz przedstawia drugą żonę malarza. Tym razem modelka została zaprezentowana w całości, dzięki czemu możemy dostrzec również walory całego jej ciała. 

W przeciwieństwie ideałów średniowiecza, przedmiotem zainteresowania Rubensa jest bujne kobiece ciało, symbolizujące erotykę i dynamikę życia. Kobiety Rubensa - w przeciwieństwie do statycznych portretów przedstawiających gotyckie modelki - tulą się, wzdychają, poruszają swymi ciałami na wiele sposobów i stanowią obiekt pożądania. 

Helena przedstawiona została w pozie zbliżonej do „Wenus skromnej” („Wenus pudlica”), która jest  jednym z najpopularniejszych przedstawień bogini w starożytności. Kobieta zasłania  się futrem, które ma ukryć jej wdzięki, a jednocześnie zalotnie spogląda na widza. Lewą ręką przytrzymuje futro, prawą natomiast otacza piersi w taki sposób, że jeszcze bardziej je eksponuje. O ile portret damy koncentrował się na twarzy kobiety, jej duchowości, o tyle na obrazie Rubensa ważne jest ciało modelki – bujne i o ciepłej kolorystyce. Helena ma  twarz młodej urodziwej dziewczyny o regularnych rysach. Włosy okalają jej kształtną głowę, niczym nie osłonięte. 

Zestawienie malarskich przykładów sztuki gotyku i baroku zdaje się potwierdzać, że ideały kobiecej urody pozostają w silnym związku ze światopoglądem i estetyką epoki. Dotyczy to nie tylko malarstwa ale również rzeźby średniowiecza i baroku. 

Madonna Płaszcza Ochronnego

Madonna z Ravensburga /Mater Misericordiae z Ravensburga/

Jako przykład rzeźby gotyckiej niechaj posłuży „Madonna Płaszcza Ochronnego”- późnogotycka rzeźba z Kościoła Najświętszej Marii Panny w Ravensburgu w południowej Szwabii. Za jej autora uważa się Michela Erharta z Ulm. Przedstawia stającą Maryję w otoczeniu modlących się postaci, wyłaniających się spod jej płaszcza. Ten rodzaj przedstawienia wywodzi się z literatury teologicznej początków XIII-wieku. W jej świetle Maryja jest najpotężniejszą pośredniczką z Boskim tronem i chroni pod swoim płaszczem wiernych potrzebujących opieki. 

Przedstawiona została jako młoda kobieta o drobnych oczach i ustach oraz delikatnych rysach twarzy. Jej ciemne, falujące włosy przykrywa długi welon opadający na ramiona i okrywający również dekolt. Złocista, plastycznie wymodelowana suknia, wysmukla sylwetkę Marii, która opiekuńczym gestem przytrzymuje poły ciemnozielonego płaszcza. Jego powierzchnia jest bogato zdobiona malowaną dekoracją ornamentalną i roślinną. 

G. Bernini, Ekstaza św. Teresy, Santa Maria della Vittoria w Rzymie

Gianlorenzo Bernini: Ekstaza św. Teresy

O ile rzeźba z Ravensburga ma charakter statyczny, o tyle Ekstaza św. Teresy dłuta rzeźbiarza i architekta włoskiego XVII-wieku Gianlorenzo Berniniego jest zaprezentowana w ruchu. Przedstawia św. Teresę z Avila oraz anioła. Rzeźba wykonana z białego marmuru umieszczona jest w kaplicy Cornaro, a jej kompozycja ma charakter bardzo dynamiczny i teatralny. Autor czerpał natchnienie z autobiografii św. Teresy „Oto ujrzałam stojącego przy mnie anioła obleczonego w ciało, a w ręku zobaczyłam złocistą strzałę z płonącym grotem; wydało mi się, że wielokrotnie przebił nią moje serce i poczułam jak przenika aż do wnętrza mego.” 

Figura świętej sprawia wrażenie, jakby unosiła się w powietrzu, spoczywając na obłoku prawie w samym środku niszy. Jest nieskazitelnie biała, co podkreśla światło padające na nią z niewiadomego źródła. Święta ma zamknięte oczy i półotwarte usta. Mocno pofałdowana szata podkreśla szczególny moment objawienia i ekstazy, który burzy wszelki ład. Sposób ujęcia kobiecej sylwetki, której piękno jest przede wszystkim natury duchowej, przypominać może dzieła średniowiecznej sztuki, ale różni je estetyka i sposób ujęcia.  Przede wszystkim dynamika przedstawienia. Daje iluzję, że wydarzenie rozgrywa się na naszych oczach, że jesteśmy jego świadkami. Taką koncepcje potwierdza również zamysł kompozycyjny Berniniego. Widz nie pozostaje tu osamotniony, ponieważ na ścianach bocznych, w rzeźbionych niszach, widoczni są inni świadkowie tej sceny. Są to członkowie rodu Cornaro. Ich obecność potęguje siłę dramatyczną dzieła, włączając widza w świat przedstawienia. 

Przedstawione przykłady reprezentują właściwie skrajne ideały kobiecej urody. Piękno uduchowione obok piękna cielesnego - jak w wierszu Wisławy Szymborskiej. Niezależnie jednak od typu urody i estetyki epoki, można by zaryzykować uwagę, że niezależnie od tych uwarunkowań podoba się nam to, co jest istotą osobowości kobiety, pogłębioną o jakąś przestrzeń tajemnicy. 



Urodziny Zofii Kossak w Górkach Wielkich

9 i 10 sierpnia w ruinach Dworu Kossaków znów będzie gwarno, jak dawniej, kiedy do Górek Wielkich zjeżdżali się m.in.: Maria Dąbrowska, Wańk...

Popularne posty