Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Willmann, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Willmann, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 grudnia 2020

Willmann. Opus minor w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej

30 kameralnych dzieł Michaela Willmanna ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu pokazywanych będzie na wystawie „Willmann. Opus minor” w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej. Zostanie ona otwarta w rocznicę wernisażu wielkiej ekspozycji „Willmann. Opus magnum” i jest swoistym uwieńczeniem całego projektu wystawienniczego poświęconego temu malarzowi.

Michael Willmann, autoportret, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

 „Chodziło nam o zaprezentowanie mniejszych form artystycznych Michaela Willmanna, jak i jego wszechstronnego talentu” – wyjaśnia Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. „Okazuje się, że Willmann potrafił malować obrazy ogromnych formatów farbami olejnymi i temperowymi na płótnie i desce, tworzył monumentalne polichromie ścienne i sklepienne, ale też znajdował ukojenie i okazję do popisu swojej mistrzowskiej maniery w technikach i formatach znacznie bardziej subtelnych – niewielkich rysunkach, studiach czy wreszcie miedziorytach i akwafortach. Dodatkową atrakcją tej wystawy jest także prezentacja siły oddziaływania sztuki Willmanna. Jego kompozycje były powielane i kopiowane przez licznych artystów mu współczesnych, jak i późniejszych. Willmann stał się – dzisiaj byśmy rzekli – już za swojego życia skrajne »opiniotwórczy«, a przede wszystkim »stylotwórczy«. Ta rozpoznawalna, bardzo indywidualna stylistyka Willmanna była niezwykle popularna i stała się też aktualna na długie stulecia”.

Michael Willmann, św. Monika, 1660-1670, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wśród obrazów pokazywanych na wystawie „Willmann. Opus minor” znajdą się m.in. „Autoportret”, „Raj”, Święta Monika”, „Męczeństwo świętej Apolonii”.

To druga wystawa Michaela Willmanna w Warszawie. 1 grudnia w Mt 5,14 Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego otwarta została ekspozycja „Willmann encore. Męczeństwa apostołów”, na której zaprezentowano słynny cykl Michaela Willmanna „Męczeństwa apostołów” pochodzący z kościoła klasztoru w Lubiążu. Po przeszło 75 latach został scalony i pokazany po raz pierwszy na wrocławskiej wystawie „Willmann. Opus magnum”.

Michael Willmann, Ukamienowanie św. Szczepana, ok. 1770,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Cykl „Męczeństwa apostołów" (1661–1700) to jedno z najwybitniejszych dzieł środkowoeuropejskiego malarstwa barokowego. Obrazy malowane specjalnie dla opactwa w Lubiążu zdobiły ściany lubiąskiego kościoła do 15 października 1943 r. W roku 1952 trafiły do warszawskich kościołów, gdzie zastąpiły dzieła zniszczone w czasie II wojny światowej. Cykl stał się sławny jeszcze za życia artysty, był wymieniany jako wyjątkowa atrakcja Lubiąża, inspirował wielu ówczesnych i późniejszych artystów.

Wystawom warszawskim towarzyszy bogato ilustrowany katalog, którego współautorem jest Marek Pierzchała z MNWr.

„Jedną z najważniejszych powinności, jaka spoczywa na Muzeum Narodowym we Wrocławiu, jest ta, która nakazuje nam promować dorobek artystyczny najwybitniejszego śląskiego malarza czasów nowożytnych – Michaela Leopolda Willmanna (1630–1706)” – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. „Dwie warszawskie wystawy to kolejny dowód naszej fascynacji i zauroczenia tym artystą. Obydwa pokazy mają pogłębić wiedzę i ugruntować podziw dla twórczości tego wybitnego artysty; sprawić, że zdobędzie on szerokie uznanie – i to zwłaszcza w tych miejscach, w których dzisiaj tak dużo jego dzieł się znajduje. A w efekcie, że stać nas będzie w przyszłości na stworzenie takich warunków, w których hołd dla tego malarza będzie mu oddawany w miejscu do tego najstosowniejszym. W Lubiążu, tam gdzie tworzył przez blisko 50 lat, tam gdzie powstały jego najwybitniejsze obrazy, i wreszcie tam, gdzie do dzisiaj spoczywa. Bo upowszechnianie mistrzowskiej sztuki Willmanna i jego przyszłe muzeum w Lubiążu to cele, które przyświecają wszystkim naszym poczynaniom”.

Michael Willmann, Męczeństwo św. Jana Ewangelisty, 1662,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


„Willmann encore. Męczeństwa apostołów” 

Mt 5,14 (Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego), pl. Bankowy 1 

Termin: 1 XII 2020 – 24 I 2021

Kuratorzy: Piotr Oszczanowski, dyrektor MNWr; Piotr Dmitrowicz, dyrektor Mt 5,14


„Willmann. Opus minor” 

Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, ul. Dziekania 1 

Termin: 21 XII 2020 – 14 II 2021

Kuratorzy: Marek Pierzchała, MNWr; ks. Mirosław Nowak, dyrektor MAW

 

Organizatorzy: 

Muzeum Narodowe we Wrocławiu 

Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie

Muzeum Archidiecezji Warszawskiej


Wystawy WILLMAN W WARSZAWIE dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu

informacja prasowa

sobota, 1 lutego 2020

Michael Willmann: Opus magnum. Monograficzna wystawa śląskiego Rembrandta w Muzeum Narodowym we Wrocławiu /relacja/

Od 22 grudnia 2019 roku do 26 kwietnia 2020 roku mamy wyjątkową okazję podziwiania blisko stu dzieł Michaela Willmanna we wrocławskim Muzeum Narodowym. Taka gratka nie zdarza się często, szczególnie że jest wśród nich wiele obrazów dotychczas niedostępnych. Na uwagę zasługuje także sposób prezentacji - w Pawilonie Czterech Kopuł, w sąsiedztwie sztuki współczesnej oraz w niebanalnym entourage`u, z wykorzystaniem nowoczesnych technik. 

Wejście na wystawę "Michael Willmann. Opus magnum", fot. B. Lekarczyk-Cisek

Większość prezentowanych prac Willmanna powstała w opactwie cysterskim w Lubiążu, jednak obecnie znajdują się one w kościołach, klasztorach i muzeach w Polsce i za granicą. Wystawa pozwala nie tylko zobaczyć je ponownie w jednym miejscu, w cyklach i w takim sąsiedztwie, jakie miały pierwotnie. Wyobrażenie to wspomaga także odpowiednia aranżacja wystawy, jej scenografia i multimedia. Przechodząc przez całą tę rozbudowaną, a zarazem celowo zaprojektowaną przestrzeń Pawilonu Czterech Kopuł, mamy możliwość zatrzymania się i kontemplowania poszczególnych obrazów i całych cykli, aby na koniec znaleźć się w wirtualnym świecie cysterskiego klasztoru w Lubiążu i dzięki współczesnej technice "zobaczyć' te same dzieła w ich naturalnym otoczeniu, które powstaje i rośnie na naszych oczach. Prowokuje to również do refleksji nad tym, jaką rolę ma do spełnienia to miejsce dzisiaj i w przyszłości, będąc bez wątpienia prawdziwą perłą minionych czasów. Kontemplowaniu obrazów sprzyja towarzysząca dyskretnie piękna muzyka z epoki - zarówno sakralna, jak i świecka.

Autoportret Michaela Willmanna, 1682, własność Muzeum Narodowego we Wrocławiu, 
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Michael Willmann, mistrz barokowego malarstwa, określany często mianem śląskiego Rembrandta, nie pochodzi bynajmniej ze Śląska, lecz z Królewca, gdzie przyszedł na świat w 1630 roku w rodzinie protestanckiej, jako czwarte dziecko zamożnego mieszczanina i malarza, Christiana Petera Willmanna oraz Marii, córki szlachcica Fabiana Dirschowa. Wraz ze starszym bratem Tobiasem kształcił się najpierw w warsztacie ojca, co było częstą praktyką w rodzinnych malarskich pracowniach. Michael szybko objawił niepospolity talent, toteż około roku 1650 wyjechał do Amsterdamu, by kształcić swoje umiejętności. Do wyjazdu z rodzinnego domu przyczynił się także fakt, że ojcowską pracownię odziedziczył starszy brat. Jednakże nie stać go było na opłacenie nauki u takiego mistrza jak Rembrandt. Aby się utrzymać, musiał zarabiać na życie, starał się także rozwijać swoje malarskie umiejętności. W jaki sposób? Otóż zakupił kolekcję miedziorytów znanych artystów włoskich i niderlandzkich i na ich podstawie prowadził samodzielne ćwiczenia rysunkowe. W ten sposób uczył się kompozycji, studiował zarówno rysunek pojedynczych postaci, jak i kilkuosobowych scen. Niekiedy łączył ze sobą kilka takich pierwowzorów, tworząc własne przedstawienia tematu. Ten sposób komponowania obrazu stał się jego metodą pracy także i później. Dodajmy, że Willmann podróżował po Europie Środkowej prawie dziesięć lat, starając się poznać zbiory malarstwa m. in. w Polsce, Niemczech oraz w Czechach. Na Śląsk przybył w połowie lat 50. XVII wieku i już w 1656 roku przyjął pierwsze zlecenie od Arnolda Freibergera - opata Cystersów w Lubiążu. Z tego właśnie okresu pochodzą obrazy: Koronacja Marii, Ukrzyżowanie Chrystusa oraz Pejzaż ze św. Janem Chrzcicielem.

Michael Willmann, Koronacja Marii, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Prace te wykonał Willmann w stylistyce malarstwa holenderskiego, co bynajmniej nie wzbudziło entuzjazmu opata Freibergera, toteż niebawem artysta udał się do Pragi w poszukiwaniu nowego mecenasa, ale także po to, by na podstawie obejrzanego tam malarstwa lepiej dostosować się do oczekiwań ewentualnych zleceniodawców z kręgu Kościoła katolickiego. W rezultacie nie tylko lepiej poznał malarstwo włoskie, ale także katolicką ikonografię, co zaowocowało w 1660 roku stałą współpracą z klasztorem cystersów w Lubiążu.


Willmann rodzinnie 


Tam też artysta poślubił wdowę po malarzu - Helenę Reginę Lischkę. W 1663 roku przeszedł na katolicyzm, a jego późniejsze życie pobożnego człowieka wskazywałoby na to,że konwersja nie była podyktowana koniunkturalizmem, lecz miała głębokie podłoże. Helena miała z pierwszego małżeństwa syna, który okazał się w przyszłości bardzo zdolnym malarzem, zaś Willmannowi urodziła pięcioro dzieci: Marię Magdalenę, Annę Elisabeth, Michaela Leopolda, Annę Sophię oraz Helenę Reginę.Wszystkie przeszły tradycyjnie edukację malarską. Bardzo utalentowaną okazała się być Anna Elisabeth, ale nie poszła w ślady ojca, lecz wstąpiła do zakonu. Nadzieje Willmanna zawiódł także jedyny syn - jego imiennik, który najpierw - miast poświęcić się malarstwu - wolał romansować, skutkiem czego urodziło mu się nieślubne dziecko i ojciec musiał zapłacić spore alimenty. Opłacił także swemu marnotrawnemu kosztowny wyjazd do Włoch, skąd młody Michael wrócił po trzech latach i ożenił się. Jednak jego rodzinne szczęście nie trwało długo, bowiem trzy lata później zmarł, prawdopodobnie na skutek choroby wenerycznej, której nabawił się we Włoszech. Nie bardzo poszczęściło się też najstarszej córce Willmanna, Marii Magdalenie, którą wydano za mąż za malarza pracującego na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu. Mimo że urodziła mu czworo dzieci, popełnił samobójstwo, a wkrótce potem zmarła także Maria. Osierocone potomstwo trafiło na wychowanie członków rodziny, w tym do Willmanna, który zaopiekował się wnukiem Georgiem Wilhelmem. Z kolei córka Anna Sophia wyszła za mąż za bogatego kupca z Głogowa, urodziła mu siedmioro dzieci, ale również zmarła przedwcześnie. Wreszcie najmłodsza córka poszła w ślady siostry i wstąpiła do klasztoru urszulanek we Wrocławiu. Poza sutym posagiem malarz podarował klasztorowi dwa obrazy: Męczeństwo św. Urszuli i Wizję św. Franciszka Ksawerego.


Michael Willmann, Wizja św. Franciszka Ksawerego, 1694-1695,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Pracownia malarza


Interesującym jest zawsze miejsce i okoliczności, w jakich powstaje dzieło, szczególnie tak wybitnego malarza. Zbigniew Herbert  w zbiorze esejów Martwa natura z wędzidłem tak opisuje obraz Malarz w swojej pracowni Adraena van Ostade:

„ Obszerna izba, dość mroczna, chociaż po lewej stronie jest wielkie sklepione okno. Przez grube kawałki szkła oprawione w ołów sączy się do wnętrza leniwe światło dnia.(...) W głębi izby, położonej wyżej niż reszta pracowni (wchodzi się tam po schodkach), pod mroczniejącą ścianą uczeń rozciera barwniki”.

I komentuje:

„A więc to tak rodzi się sztuka? W niejasnym wnętrzu, wśród kurzu pajęczyn i nieopisanego bałaganu przedmiotów bez wdzięku i urody. (...)Nie ma w tym obrazie ani cienia tajemniczości, czarnoksięstwa, uniesienia. (...) Wszystkie subtelne gusta, wyobrażenia pięknoduchów muszą doznać zawodu i cofnąć się przed gęstą materialnością dzieła”.

A jak rodziła się sztuka Willmanna? Z zachowanych opisów posiadłości malarza wnosimy, że jego pracownia znajdowała się na piętrze rodzinnego domu, w pokoju o sześciu oknach, a więc dobrze oświetlonym, najwyraźniej tak zaplanowanym, aby było w nim dobre światło. "Być może wnętrze tego przydomowego atelier przypominało to uwiecznione na zaprojektowanym przez samego Willmanna miedziorytniczym wizerunku bł. Joachima z Fiore - rozważa w swojej książce o Michaelu Willmannie wybitny znawca jego twórczości Andrzej Kozieł. W tle przedstawienia błogosławionego cystersa widzimy bowiem fragment pracowni, a w niej siedzącego malarza z paletą  i pędzlem w dłoniach, który pracuje nad obrazem ustawionym przed nim na sztaludze. Artyście doradza stojący obok sztalug  zakonnik w habicie, a za nim uwija się pochylony pomocnik mistrza".  Być może tak wyglądała pracownia mistrza, który ikonografię swoich obrazów uzgadniał z zakonnikami, którzy je u niego zamawiali. Jednak wiemy też, że obrazy wielkoformatowe - a jest ich niemało - powstawały w większej przestrzeni. Była nią prawdopodobnie wysoka na ok. 7 metrów szopa lub stodoła na terenie posiadłości Willmanna. O tym, co mogło znajdować się w takiej pracowni, możemy dowiedzieć się e spisanego w 1706 roku testamentu malarza. A zatem były tam spore zapasy farby (zapewne wydzielającej intensywny zapach), księgi o sztuce, teki z rysunkowymi pierwowzorami, nieukończone obrazy, a także miedziorytnicze odbitki. Zachowała się także oryginalna paleta mistrza, którą możemy zobaczyć na wystawie "Opus magnum". Wygląda skromnie, ale to autentyk i robi wrażenie...

Paleta malarska Michaela Willmanna, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Willmann był człowiekiem oczytanym - posiadał bogatą bibliotekę, która uległa rozproszeniu, ale wiemy z całą pewnością, że znajdowało się w niej m. in. dwutomowe dzieło Joachima von Sandrarta Teutsche Academie, pierwsze niemieckie kompendium wiedzy o malarstwie, grafice, rzeźbie i architekturze, posiadające bogatą szatę graficzną i liczne miedziorytnicze ilustracje wysokiej jakości. Z niej właśnie czerpał Willmann informacje z historii sztuki, wiadomości o żywotach artystów - od starożytności po współczesność. Księga zawierała także tłumaczenie Metamorfoz Owidiusza oraz ikonografię mitologiczną.

Michael Willmann, Orfeusz  grający zwierzętom, ok. 1670,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Willmann był cenionym artystą i często zamawiano u niego obrazy. Malował je głównie na lnianym płótnie o odpowiedniej do formatu gęstości. W pracach wielkoformatowych, jak Męczeństwo św. Piotra, wykorzystywał płótno o rzadkim splocie.Wynikało to nie tylko z chęci pomniejszenia kosztów, ale z uwagi na to, że dzięki temu monumentalne obrazy nie były aż tak bardzo ciężkie. Podobrazie o odpowiedniej wielkości zazwyczaj przygotowywali pomocnicy. Zszywali kilka płócien, dbając o to, aby szwów było jak najmniej, bo wtedy obrazy były mniej narażone na rozciąganie. Zdarzały się w związku z tym błędy w sztuce. Namalowany w 1693 roku obraz Wizja św. Antoniego został zszyty aż z siedmiu kawałków, na dodatek źle, co później skutkowało uszkodzeniami części malowidła.
Następnie na naciągnięte na krosnach płótno nakładano kilka warstw kleju glutynowego dla zaimpregnowania i wyrównania powierzchni podobrazia. Po wyschnięciu szlifowano i nakładano szpachlą zaprawę, która zapewniała odporność na zginanie i elastyczność. Malarz pracował w tym czasie nad kompozycją. Gdy była ona bardziej skomplikowana, szkiców było więcej. Przykładem może być obraz Męczeństwo św. Wawrzyńca z serii Męczeństwo Apostołów, najbardziej oryginalnego, a zarazem wstrząsającego cyklu tematycznego. Ułożenie ciała św. Wawrzyńca nastręczało pewnych trudności kompozycyjnych, dlatego też powstało więcej szkiców tej postaci.

Michael Willmann, Męczeństwo św. Wawrzyńca, 1663, detal, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Czasami artysta wykonywał olejne szkice wprost na płótnie., czego przykładem jest inny obraz z tego cyklu - Męczeństwo św. Jakuba Młodszego.

Michael Willmann, Męczeństwo św. Jakuba Młodszego, ok. 1700, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Andrzej Kozieł uważa, że "większość obrazów Willmanna stanowią kompozycyjne kopie, kompilacje lub parafrazy wzorców z jego warsztatowego banku "prototypów". Przykładem może być obraz Ukrzyżowanie Chrystusa, będący niejako kopią "piętrową" - z miedziorytu Egidiusa Sadelera, będącego kopią ryciny Agostina Carracciego według obrazu Tintoretta Ukrzyżowanie Chrystusa z 1565 roku. Willmann malował szybko i dużo, toteż najczęściej nie tworzył całej kompozycji przedstawienia, lecz tylko pierwszy plan. "Kładąc kryjąco grubą warstwę farby, artysta budował modelunkową strukturę figuralnej sceny, w której wyraźnie były zaznaczone jasne partie "świateł" i ciemne partie "cieni" - objaśnia metodę pracy Willmanna Kozieł. Kolory kładł artysta poczynając od tła, a następnie przechodził do pierwszego planu. Willmann był pod tym względem prawdziwym mistrzem - kładł farbę mocnymi pociągnięciami pędzla o różnej grubości. Dzięki temu możemy podziwiać na jego obrazach wspaniale namalowane detale.

Michael Willmann, Męczeństwo św. Tomasza, 1662, detal, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Najwybitniejsze

Dla samego malarza i dla jego kariery najważniejsze były niewątpliwie obrazy z cyklu Męczeństwo Apostołów. Cykl monumentalnych, wstrząsających swoją wymową obrazów rozpoczął malować w 1661 roku, zakończył zaś w 1700 roku. Olbrzymie płótna 4x3 metry znajdowały się w klasztornej świątyni, w prezbiterium, transepcie i w nawie głównej. Cechuje je niezwykła ekspresja i realizm.

M. Willmann, Męczeństwo św. Jana Ewangelisty, 1662, fot. B. Lekarczyk-Cisek


Z pewnością do szczególnych osiągnięć malarskich Willmanna należy także - obok Wniebowzięcia - obraz Oczekiwanie na Marię, przedstawiający Boga Ojca, Chrystusa i św. Józefa w wieńcami kwiatów, oczekujących wraz z Duchem Świętym pod postacią gołębicy na Marię niesioną przez anioły do nieba.

M. Willmann, Oczekiwanie na Marię, ok. 1681, fot. B. Lekarczyk-Cisek
Mnie urzekł także świetny portret św. Moniki o natchnionym spojrzeniu. Niewielka paleta barw: odcienie czerni, bieli i brązu, a ileż wyrazu...

M. Willmann, św. Monika, 1660-1670, fot. B. Lekarczyk-Cisek

Chodząc po wystawie zwróciłam także uwagę na znakomity, ekspresyjny portret św. Bernarda, epatujący mocną czerwienią - symbolem męczeństwa.

M. Willmann, Św. Bernard ze swoimi przyjaciółmi przed opatem z C^teaux, po 1701,
fot. B. Lekarczyk-Cisek
Sądzę, że możliwość obcowania z tyloma autentykami stanie się dla każdego prawdziwą ucztą duchową. Muzeum Narodowe wykorzystało także współczesne technologie, aby wesprzeć zwłaszcza młodego widza. Możemy zatem zamyślić się nad przemijaniem takich kulturotwórczych ośrodków jak wspaniałe lubiąskie opactwo, oglądając multimedialne widowisko rekonstruujące jego przeszłość.

Prezentacja multimedialna, fot. B. Lekarczyk-Cisek
Możemy też stanąć przed słynnym obrazem Raj i podjąć interakcję z najnowszymi technologiami IBM, aby dowiedzieć się tego, o co może obawialibyśmy się zapytać wprost :-)

M. Willmann, Raj, fot. B. Lekarczyk-Cisek
Wystawie towarzyszy niezwykle starannie wydany album ze wspaniałymi reprodukcjami obrazów Willmanna, do którego teksty napisało czterdzieści wybitnych osobistości współczesnego świata kultury i nauki, a wśród nich m.in. Maja Komorowska, Ewa Kuryluk, Małgorzata Szejnert, Agnieszka Glińska, Agnieszka Franków-Żelazny, Jacek Dehnel i Waldemar Krzystek.
Kuratorem wystawy jest prof. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

To prawdziwe wydarzenie, którego nie można zignorować.

Pisząc ten tekst korzystałam z książki Andrzeja Kozieła Michael Willmann (1630-1706) - śląski mistrz malarstwa barokowego, wydanej przez Via Nova.

Film o wystawie M. Willmanna, realizacja - Michał Stenzel


środa, 5 lutego 2020

Pełne wrażeń ferie w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Podczas ferii Muzeum Narodowe wraz z oddziałami zaprasza na na zajęcia plastyczne związane z wystawą czasową „Willmann. Opus magnum”, „Recyclingowe ferie” w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu oraz specjalne oprowadzania połączone z opowieścią o powstawaniu dzieła Jana Styki i Wojciecha Kossaka w Panoramie Racławickiej. 



Muzeum Narodowe we Wrocławiu, materiały prasowe


Muzeum Narodowe

W okresie ferii zimowych Muzeum Narodowe we Wrocławiu zaprasza dzieci na zajęcia plastyczne związane z wystawą czasową „Willmann. Opus magnum”. Zajęcia będą dotyczyć rozmaitych wątków pojawiających się w twórczości Michaela Willmanna, takich jak muzyka, przyroda i żywoty świętych.
12.02, godz. 12:00 i 14:00 — Taniec szkieletów RUCH |
Warsztaty Sławomira Ortyla dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Willmann – to się w kopule nie mieści!” & „Ferie w Muzeum”.
Będzie wszystko, co uwielbia każdy nieustraszony zdobywca przygód – od uścisku kościstej dłoni, aż po taniec. Tropiąc kości w zbiorach muzeum, poznasz historię Piotrowina i wizję Ezechiela. Dowiesz się, dlaczego w scenie wypędzenia z raju przy Adamie i Ewie pojawia się kościotrup. Ale co najistotniejsze, do tańca wykonasz kostium, który zamieni cię w… szkielet.

14.02, godz. 12:00 i 14:00 — Wokół Willmanna z instrumentami w tle MUZYKA |
Zabawa plastyczna Michała Pieczki dla dzieci w wieku 6–12 lat, w ramach cyklu „Willmann – to się w kopule nie mieści!” & „Ferie w Muzeum”.
Poznając malarstwo barokowe, a szczególnie twórczość Michaela Willmanna, warto przyjrzeć się też innym dziełom i artystom tamtej epoki. Podczas spotkania dzieci obejrzą wybrane obrazy i rzeźby z kolekcji muzealnej ukazujące wątki związane z muzyką, a następnie wykonają własnego projektu instrumenty grające.

19.02, godz. 12:00 i 14:00 — O sposobach malowania przez wieki TECHNIKI MALARSKIE |
Warsztaty Grzegorza Wojturskiego dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Willmann – to się w kopule nie mieści!” & „Ferie w Muzeum”.
Chciałbyś poznać różne sposoby malowania obrazów – od średniowiecza po wiek XX? Do czego służyło malarzom żółtko, węgiel drzewny, drogocenny niebieski kamień z Persji, ołów, olej czy woda? Odpowiedź na te i inne pytania poznasz na zajęciach poświęconych dawnym i współczesnym farbom i przyborom malarskim. Będzie też okazja do stworzenia pracy według wybranej przez siebie techniki.

21.02, godz. 12:00 i 14:00 — Z przymrużeniem oka PORTRET | 
Warsztaty Iwony Gołaj dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Willmann – to się w kopule nie mieści!” & „Ferie w Muzeum”.
Ostatnie spotkanie w ramach ferii dotyczyć będzie portretu barokowego. Dzieci obejrzą pełen przepychu wizerunek księcia Janusza Radziwiłła oraz dzieła z gabinetu osobliwości – portret z ruszającymi się oczami oraz brodatą Helenę Antonię. A na koniec spróbują namalować własny autoportret w stylu siedemnastowiecznych dzieł.
Wstęp z biletem za 3 zł, obowiązują zapisy w tygodniu poprzedzającym zajęcia: tel. 71 372 51 48 lub edukacja@mnwr.pl.

Panorama Racławicka


Panorama Racławicka, materiały prasowe

Wstęp z biletem za 15 zł, obowiązują zapisy w tygodniu poprzedzającym zajęcia: tel. 71 344 23 44.

Ferie w Panoramie Racławickiej to oprowadzanie połączone z opowieścią o powstawaniu dzieła Jana Styki i Wojciecha Kossaka. Zajęcia pełne ciekawostek i anegdot.

13.02 i 20.02, godz. 9:15 — Ferie z Panoramą Racławicką
Zabawa edukacyjna dla dzieci w wieku 6–12 lat. Prowadzenie: Izabela Trembałowicz-Chęć.
Po krótkim wstępie w Małej Rotundzie udamy się na platformę widokową, by obejrzeć dzieło Jana Styki i Wojciecha Kossaka. Dowiemy się, kto jeszcze brał udział w tworzeniu obrazu, jak artyści podzielili się pracą i ile czasu im ona zajęła, nauczymy się, jak oglądać wyjątkowy obraz jakim jest panorama, przekonamy się, czym jest sztafaż i z czego jest zrobiony.

16.02, godz. 11:15 — Zwiedzanie z lekkim zawrotem głowy
Zabawa edukacyjna dla dzieci w wieku 6–12 lat. Prowadzenie: Izabela Trembałowicz-Chęć.
Po krótkim wstępie w Małej Rotundzie dzieci wraz z rodzicami obejrzą ogromne malowidło Panoramy Racławickiej. Nie będzie to zwykłe zwiedzanie, ale prawdziwa przygoda. Oprócz wysłuchania opowieści o powstawaniu dzieła i jego dokładnego obejrzenia, młodzi uczestnicy podzieleni na drużyny rozwiążą zadania ukryte w kolorowych kopertach. Na koniec odbędzie się zabawa plastyczna „Szukamy następców Mistrzów”.

Muzeum Etnograficzne


Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu, materiały prasowe


Wstęp z biletem za 3 zł, obowiązują zapisy w tygodniu poprzedzającym zajęcia: tel. 71 344 33 13 lub muzeum@muzeumetnograficzne.pl.
Jak zrobić coś z niczego? W Muzeum Etnograficznym przy pomocy kartonów, starych magazynów, sznurków, szmatek i piórek wyczarowane zostanie piernikowe miasto, kolorowe laleczki, niezwykła biżuteria oraz pierzaste węże o groźnym spojrzeniu.

11.02, godz. 12:00 — Piernikowe miasto
Warsztaty Olgi Budzan dla dzieci w wieku 6–12 lat, w ramach cyklu „Recyclingowe ferie”.
Przy pomocy materiałów „z drugiej ręki” będziemy tworzyć piernikowe miasto. Z kartonów, kleju i farby każde dziecko wykona własny „piernikowy domek”, niczym z bajki o Jasiu i Małgosi.

13.02, godz. 12:00 — Korale dla Karoliny
Warsztaty Marty Derejczyk dla dzieci w wieku 8–12 lat, w ramach cyklu „Recyclingowe ferie”.
Podczas zajęć dzieci będą się mogły dowiedzieć, z czego wykonywano dawną biżuterię oraz jak i przy jakich okazjach ją noszono. Usłyszą również o tym, co łączyło chleb i ryby słodkowodne z koralami. W trakcie warsztatów wykonają własne papierowe korale.

18.02, godz. 12:00 — Laleczka shiori
Warsztaty Olgi Budzan dla dzieci w wieku 8–12 lat, w ramach cyklu „Recyclingowe ferie”.
Część warsztatową poprzedzi opowieść o japońskiej sztuce lalkarskiej. Uczestnicy spotkania – już przygotowani teoretycznie – będą mogli wykonać własną papierową laleczkę shiori.

20.02, godz. 12:00 — W cieniu Pierzastego Węża
Warsztaty Olgi Budzan dla dzieci w wieku 6–12 lat, w ramach cyklu „Recyclingowe ferie”.
Quetzalcoatl (Pierzasty Wąż) jest jednym z najważniejszych bogów Mezoameryki. Podczas zajęć dzieci wysłuchają opowieści o jego niezwykłym pochodzeniu i magicznej sile. Każdy będzie mógł także wykonać wyklejankę przedstawiającą węża – a pomocą posłuży w tym szablon o fantazyjnym kształcie.


Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


Pawilon Czterech Kopuł, materiały prasowe

Wstęp z biletem za 3 zł, obowiązują zapisy w tygodniu poprzedzającym zajęcia: tel. 71 712 71 81 lub edukacja.pawilon@mnwr.pl.
Taniec uczuć do głośnej bieli, trochę malarskiego warsztatu, a wszystko po to, by nie mieć nosa na kwintę! Ferie w Pawilonie Czterech Kopuł będą wypełnione działaniami wokół wystawy „Willmann. Opus magnum”. Jedno spotkanie to za mało, by odpowiednio się wybawić, wyczerpać tematy rozmów, stworzyć wszystko co przyjdzie do głowy. Dlatego cykl „Willmann. To się w kopule nie mieści!” będzie kontynuowany w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Bliźniacze motywy w muzyce, tańcu, technice i portrecie, wszystko wokół Michaela Willmanna!

11.02, godz. 11:00 — Taniec uczuć RUCH |
Zajęcia plastyczno-ruchowe Barbary Przerwy dla dzieci w wieku 6–12 lat, w ramach cyklu „Willmann – to się w kopule nie mieści!” & „Ferie w Muzeum”.
Obrazy Michaela Willmanna dostarczają wielu wrażeń, mogą także wywoływać skrajne odczucia. Bogata prezentacja twórczości tego znakomitego śląskiego malarza stanie się natchnieniem do zatańczenia emocji – takich jak radość, smutek, gniew czy zachwyt. Wybierzemy także kolory pasujące do konkretnych emocji i stworzymy w formie rysunkowej abstrakcyjny układ choreograficzny.

13.02, godz. 11:00 — Głośna biel, niebieskie brzęczenie MUZYKA |
Warsztaty Justyny Oleksy dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Willmann – to się w kopule nie mieści!” & „Ferie w Muzeum”.
Dźwięki koją i niepokoją. Sprawiają, że mimowolnie wystukujemy ich rytm lub nieruchomiejemy z wrażenia. A jak poprowadzą dłoń z pędzlem? Przy okazji zajęć przekonamy się też, czy jest coś, co łączy Orfeusza grającego zwierzętom Michaela Willmanna z Formami inspirującymi Alfreda Lenicy. Na warsztatach poświęconych dźwiękom i ich mocy na własnej skórze wypróbujemy słowo „synestezja”, oznaczające łączenie zmysłów. Tym razem uruchamiamy oczy i uszy. A efektem działania będzie muzyczny utwór… plastyczny.

18.02, godz. 11:00 — Malować jak Willmann TECHNIKI MALARSKIE |
Zabawa plastyczna Grzegorza Wojturskiego dla dzieci w wieku 6–12 lat, w ramach cyklu „Willmann – to się w kopule nie mieści!” & „Ferie w Muzeum”.
Czy chciałbyś przenieść się w czasie do XVII-wiecznej pracowni Willmanna – największego mistrza malarstwa barokowego na Śląsku, poznać jego materiały plastyczne, narzędzia i metody malarskie? Umożliwią to warsztaty, których uczestnicy namalują niewielkie obrazy według metod pracy Willmanna. Na zajęciach nie zabraknie wąchania, dotykania, no i malowania.

20.02, godz. 11:00 — Nos na kwintę PORTRET | 
Warsztaty Agaty Iżykowskiej-Uszczyk dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Willmann – to się w kopule nie mieści!” & „Ferie w Muzeum”.
Mieć serce z kamienia, mieć zajęcze serce, być złotą rączką i mieć siano w głowie – który frazeologizm pasuje do postaci prezentowanych w Pawilonie Czterech Kopuł? W trakcie spotkania dowiemy się, co oznaczają te nietypowe określenia, oraz spróbujemy odkryć różne sposoby portretowania na przestrzeni dziejów.

Wstęp z biletem za 3 zł, obowiązują zapisy w tygodniu poprzedzającym zajęcia: tel. 71 372 51 48 lub edukacja@mnwr.pl.

informacja prasowa



niedziela, 23 czerwca 2019

Willmann odzyskany /relacja z wystawy/

Muzeum Narodowe we Wrocławiu odzyskało kolejnych siedem płócien Michaela Willmanna, które wzbogacą liczącą dotąd czterdzieści obrazów kolekcję dzieł najwybitniejszego śląskiego malarza.

Michael Willmann, Autoportret, fot. MN


Z końcem minionego roku do wrocławskiego Muzeum Narodowego powróciły płótna wybitnego malarza okresu polskiego baroku - Michaela Willmanna. Inicjatorem ich przekazania jest Muzeum Narodowe w Warszawie, do którego trafiło wiele obiektów z przedwojennych kolekcji muzealnych Wrocławia. Proces przekazywania dzieł rozpoczął się już w latach 70. ubiegłego wieku. Odzyskano w ten sposób nie tylko arcydzieła sztuki średniowieczne i nowożytnej, ale również dwadzieścia sześć obrazów Michaela Willmanna. Siedem kolejnych płócien śląskiego Rembrandta powiększy liczącą obecnie czterdzieści malowideł kolekcję tego malarza. Odzyskane płótna mogliśmy oglądać przez kilka dni w Pawilonie Czterech Kopuł, który już niebawem stanie się miejscem ekspozycji sztuki współczesnej, znajdującej się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Kim był śląski Rembrandt


Michael Lucas Leopold Willmann - bo tak brzmiało pełne nazwisko malarza - przyszedł na świat w niezbyt zamożnej rodzinie wyznania kalwińskiego. Jego ojciec, Peter Willmann, był lokalnym malarzem i to właśnie u niego niego pobierał nauki w początkowej fazie swojej kariery. Około 1650 roku udał się do Amsterdamu, nie było go jednak stać na opłacenie nauki w którymś z renomowanych warsztatów. Zmuszony był więc do samodzielnego studiowania dzieł mistrzów, przede wszystkim obrazów Rembrandta, a także Petera Paula Rubensa i Antona van Dycka. Ich dzieła oglądał prawdopodobnie w dostępnych amsterdamskich kolekcjach lub też w pracowniach malarskich miejscowych artystów. Szkicował również obrazy włoskie, które uważał za podstawę swojej edukacji. Sposób malowania, szkicowy i mocno nasycony światłem, wyniósł jednak przede wszystkim od Rembrandta.

Męczeństwo św. Barbary, fot. B. Lekarczyk-Cisek

Po trwających dziesięć lat studiach, w 1660 roku przybył do Lubiąża na zaproszenie Arnolda Freibergera, opata klasztoru cystersów, który stał się wieloletnim mecenasem artysty. Pod wpływem Freibergera, a przede wszystkim śląskiego mistyka Angeliusa Silesiusa, Willmann przeszedł w 1663 roku konwersję na katolicyzm. 

Obrazy dla kościoła klasztornego w Lubiążu Michael Willmann malował niemal przez całe swoje życie i stworzył bogaty zbiór malowideł, zróżnicowanych pod względem rozmiarów, tematyki i artystycznego charakteru. W prezbiterium i nawie głównej kościoła w Lubiążu znalazł się jego opus magnum:  czternaście ogromnych płócien z cyklu "Męczeństwa apostołów", które w transepcie dopełniały trzy obrazy przedstawiające "Ukrzyżowanie Chrystusa" oraz wyobrażenie "Wizji św. Augustyna". Natomiast w obejściu, nawach bocznych i kaplicach umieszczony został cały szereg ołtarzy bocznych z kameralnymi obrazami o tematyce odwołującej się do kultu świętych: Benedykta, Bernarda, Barbary, Katarzyny, Jana Ewangelisty, Józefa oraz aniołów stróżów. Całość dopełniały wiszące na ścianach naw bocznych i kaplicach liczne obrazy olejne, a także freski.

Pierwszy upadek Chrystusa pod krzyżem, ok. 1682, foto Jerzy Dudzik

Obrazy Willmanna tworzyły wspaniałą Biblię pauperum i miały  służyć wzrostowi pobożności. Doceniano też ich walory artystyczne. Na terenie zdominowanym przez protestantów pełniły także funkcję propaganda fidei.

W latach 70. i 80. XVII wieku Michael Willmann był już znanym malarzem ze sporym dorobkiem artystycznym. Styl śląskiego malarza był innowacyjny i jedynie w ogólnych założeniach nawiązywał do szkoły Rembrandta.


Willmann w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu


Wrocławskie Muzeum Narodowe zgromadziło dotychczas czterdzieści prac artysty. Wśród nich, poza autoportretem malarza, znajdują się m.in. "Koronacja Marii" - jedna z pierwszych prac Willmanna, wykonanych na zamówienie opata klasztoru w Lubiążu, Arnolda Freibergera, ponadto: "Ostania Wieczerza", monumentalny "Raj", monochromatyczna "Wizja św. Bernarda", kontemplacyjno-mistyczny obraz "Chrystus przy kolumnie", inna wersja "Śmierci św. Barbary". Należące do Muzeum Narodowego dzieła Willmanna są wyeksponowane czasowo w Muzeum Piastów Śląskich na zamku w Brzegu, a także na zamku w Książu oraz (czasowo) w Muzeum Archidiecezjalnym.

Michael Willmann, Pierwszy upadek, fot. MN

Prezentowane w Pawilonie Czterech Kopuł odzyskane obrazy pochodzą z różnych okresów twórczości Willmanna. Wśród nich mogliśmy podziwiać wspaniały tryptyk pochodzący z ok. 1682 roku, przedstawiający sceny pasyjne: "Pierwszy upadek Chrystusa pod krzyżem" "Chrystus i niewiasty jerozolimskie" oraz "Przybicie Chrystusa do krzyża".  Niestety, Droga Krzyżowa nie zachowała się w całości. Ponadto zaprezentowano obraz artysty - "Męczeństwo św. Barbary" z 1682 roku, "Świętą Rodzinę - pocałunek św. Józefa" z 1689 roku oraz "Pejzaż z powołaniem Mateusza" z 1675 roku. Spośród zaprezentowanych obrazów wyróżniał się owalnym kształtem i portretową kompozycją "Św. Mikołaj" z 1702 r.

Artykuł ukazał się pierwotnie na portalu Kulturaonline w 2016 roku.

czwartek, 23 grudnia 2021

„Ja tu jeszcze powrócę! Willmann” w dawnym kościele klasztornym cystersów pw. Wniebowzięcia NMP w Lubiążu

„Ja tu jeszcze powrócę! Willmann” – to tytuł prezentacji przygotowanej w dawnym kościele klasztornym cystersów pw. Wniebowzięcia NMP w Lubiążu przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu. Została ona udostępniona w drugą rocznicę otwarcia wystawy „Willmann. Opus magnum” w Pawilonie Czterech Kopuł (21.12.2019) i pierwszą rocznicę wystawy „Willmann. Opus minor” w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej (21.12.2020).

Fot. materiały prasowe Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Na pustych ścianach kościoła w Lubiążu zawisły reprodukcje obrazów Michaela Willmanna, które malowane były przez artystę dla tego miejsca i zdobiły je przez prawie 300 lat. Po II wojnie światowej oryginały trafiły do świątyń warszawskich, gdzie przechowywane są do dziś.

Prezentowane obecnie w Lubiążu kopie powstały w czasie przygotowań do wystawy „Willmann. Opus magnum”. Wtedy to Muzeum Narodowe we Wrocławiu wypożyczyło oryginały dzieł Willmanna z warszawskich świątyń i zaprezentowało na ekspozycji w Pawilonie Czterech Kopuł. W tym czasie w Warszawie eksponowane były specjalnie wyprodukowane kopie. Teraz te reprodukcje zawisły w Lubiążu.

Fot. materiały prasowe Muzeum Narodowego we Wrocławiu

„Kopie te stanowią tylko ślad i namiastkę dawnej świetności oraz bogactwa artystycznego kościoła lubiąskiego. Mają przypominać, iż miejsce to było w przeszłości skarbnicą arcydzieł nowożytnej sztuki śląskiej. A także budzić nadzieję, że jeszcze tutaj powrócą!” – wyjaśnia dr hab. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Organizatorzy: 

Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Fundacja Lubiąż

Prezentację sfinansowano ze środków Samorządu Województwa Dolnośląskiego

informacja prasowa


poniedziałek, 15 grudnia 2025

Wydarzenia w Muzeum Narodowym we Wrocławiu i jego oddziałach /16-21.12.2025/

 Oprowadzanie kuratorskie z tłumaczeniem na polski język migowy po nowej wystawie czasowej „Mikroświaty”, prezentującej najmniejsze prace ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu, to pierwsza z propozycji weekendowych wydarzeń w Gmachu Głównym MNWr. Można również wybrać się na jeden z trzech wykładów. Justyna Chojnacka w cyklu „Jakie to amerykańskie!” opowie o Anselu Adamsie – twórcy ikonicznych fotografii krajobrazowych i jednym z najważniejszych orędowników ochrony amerykańskiej przyrody. Agata Stasińska w trakcie wykładu z cyklu „Kurs historii sztuki” omówi architekturę i rzeźbę gotycką. Z kolei wykład dr Beaty Lejman dotyczyć będzie trójki wybitnych malarzy – Rubensa, Rembrandta i Willmanna.

Mikroświaty, fot. A. Podstawka

Muzeum Etnograficzne zaprasza na warsztaty rodzinne, w trakcie których będzie można wykonać świąteczne ozdoby z wiórów.

W Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej zaplanowano wydarzenia towarzyszące Ogólnopolskiemu Przeglądowi Sztuki Książki. II Wrocławskiemu Triennale, wśród nich: wykład dra Jakuba Łubockiego o miejscu książki artystycznej w sztuce wydawniczej, oprowadzanie kuratorskie, comiesięczne spotkanie dla seniorów oraz warsztaty integracyjne– z audiodeskrypcją i z tłumaczeniem na polski język migowy.


Muzeum Narodowe we Wrocławiu

20.12, g. 12:00

Śladami Ansela Adamsa: parki narodowe w USA. Wykład Justyny Chojnackiej w ramach cyklu „Jakie to amerykańskie!”

Pierwsze zdjęcia Ansel Adams (1902–1984) wykonał w Yosemite National Park w Kalifornii w 1916 aparatem Kodak „Brownie”, który otrzymał od ojca. To wydarzenie zapoczątkowało drogę artysty jako twórcy ikonicznych fotografii krajobrazowych i jednego z najważniejszych orędowników ochrony amerykańskiej przyrody.

W 1927 roku powstało jego pierwsze portfolio, zawierające słynny Monolit, Half Dome z parku Yosemite. W kolejnych latach Adams utrwalił na negatywach jedne z najpiękniejszych i najbardziej zróżnicowanych parków narodowych USA, wśród nich m.in.: Yellowstone, Grand Canyon, Grand Teton, Glacier, Rocky Mountain, Zion, Mesa Verde, Carlsbad Caverns, Death Valley i Crater Lake w Oregonie.

Wyruszymy śladami Adamsa, przyglądając się miejscom, które fotografował – ich wyjątkowej topografii oraz przyrodniczemu bogactwu i różnorodności. Omówimy także, w jaki sposób można je odkrywać i doświadczać osobiście, dzięki czemu całość stanie się jednocześnie praktycznym przewodnikiem po wymienionych parkach narodowych USA.

Wstęp wolny

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


20.12, g. 13:00

„Mikroświaty. Obrazy w małych formatach ze zbiorów MNWr” – oprowadzanie kuratorskie [PJM]. Prowadzenie: Anna Jezierska, Małgorzata Macura, tłumaczenie na polski język migowy: Elżbieta Resler

Niewielki format – to cecha, która łączy wszystkie obrazy pokazywane na wystawie „Mikroświaty…” – żaden nie przekracza wymiarów 40 × 40 cm! Zazwyczaj ukryte przed okiem widzów, w większości przechowywane są w magazynach ze względu na swoiste „niedopasowanie” do koncepcji galerii wystaw stałych. Jednocześnie wiele z tych dzieł prezentuje doskonały poziom artystyczny oraz zaskakuje rozbudowaną, a nawet monumentalną kompozycją zamkniętą w niewielkim formacie.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Zapisy: edukacja@mnwr.pl lub 71 372 51 48

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


21.12, g. 11:00

Architektura i rzeźba gotycka – w pogoni za światłem. Wykład Agaty Stasińskiej w ramach cyklu „Kurs historii sztuki”

Grube i przysadziste mury, a może strzeliste wieże i wielkie witrażowe okna… ale, czy tylko? Wykład będzie okazją do przyjrzenia się różnym obliczom średniowiecznej architektury, poznanie jej najważniejszych cech oraz pokrótce prześledzenia towarzyszącym rozwojowi zmianom. Omawiane budowle staną się również tłem dla historii rzeźby – zaprezentowane zostaną bowiem wybitne przykłady średniowiecznej rzeźby kamiennej integralnie związane z architekturą, jak też dzieła snycerskie stanowiące jej nierzadko niezwykle bogate wyposażenie.

Bilety w cenie 15 zł

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


21.12, g. 15:00

RubensRembrandt Willmann. Wykład dr Beaty Lejman na pożegnanie wystawy „Rubens na Śląsku” oraz w szóstą rocznicę wernisażu „Willmann. Opus magnum”

Sława i powodzenie Rubensa skłoniły wielu artystów do naśladowania jego metod pracy i organizacji warsztatu. W ślady mistrza z Antwerpii poszedł w Amsterdamie Rembrandt van Rijn, a na Śląsk przeniósł te wzory Michael Willmann. Na czym polegała ta znakomita, nośna recepta na sukces w zawodzie malarza?

Wstęp wolny

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


Ozdoby z wiórów, fot. B. Caturian


Muzeum Etnograficzne


21.12, g. 12:00

Przedświąteczna tajemnica – ozdoby z wiórów. Warsztaty rodzinne dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Etno w południe”, prowadzenie: Barbara Caturian

Zapraszamy dzieci na chwilę wytchnienia w przedświątecznym zgiełku! Wspólnie zanurzymy się w ciszy, pozwolimy wyobraźni popłynąć i stworzymy wyjątkowe choinkowe ozdoby z drewnianych wiórów – delikatne, lekkie i pełne uroku. Warsztaty to idealny czas, by na moment zatrzymać się i poczuć magię grudniowego wyciszenia. Każde dziecko zabierze ze sobą własnoręcznie wykonany drobiazg, który wprowadzi w dom odrobinę świątecznej atmosfery.

Bilety w cenie 10 zł

Zapisy: edukacja@muzeumetnograficzne.pl lub 71 344 33 13

Miejsce: Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu



Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


16.12, g. 14:00

Narracje bez słów. Integracyjne warsztaty z audiodeskrypcją w ramach cyklu „Dotknij Muzeum”, prowadzenie: Kinga Łaska

Z pewnością będą to wyjątkowe zajęcia, podczas których odkrywać będziemy książkę artystyczną jako przestrzeń do opowiadania historii poprzez dotyk. Uczestnicy warsztatów poznają różnorodne faktury, materiały i kształty, a następnie wykorzystają je do stworzenia własnych dotykowych „stron”, które można czytać palcami – bez użycia słów i obrazów.

Bilety w cenie 20 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


19.12, g. 11:00

Przystanek: Pawilon. Przedpołudniowe warsztaty dla seniorów, prowadzenie: Justyna Oleksy

Leporello, kodeks, zwój. Żywe rośliny, interaktywne instalacje, kartki z kalendarza. Ile mieści się w formule książki? Grudniowe warsztaty będą wyjątkowe. Zapraszamy Uczestniczki i Uczestników, by przynieśli ze sobą książkę. Książkę ważną, ulubioną, wielokrotnie przeczytaną lub przeciwnie – przeczytaną raz i noszoną w pamięci jak skarb. A może taką, której forma graficzna wyjątkowo przyciąga? A może taką, z którą wiąże się ważne wspomnienie? Wyposażeni w istotne dla nas publikacje wejdziemy na wystawę Ogólnopolskiego Przeglądu Sztuki Książki. II Wrocławskiego Triennale, która niezwykłymi artystycznymi publikacjami wypełnia dziedziniec Pawilonu Czterech Kopuł. Przyglądając się pracom, podejmiemy dyskusję o formach książki i o tym, jak wypełniają one przestrzeń i naszą wyobraźnię.

Bilety w cenie 15 zł, z Wrocławską Kartą Seniora – 3 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


20.12, g. 12:00

Miejsce książki artystycznej w sztuce wydawniczej. Wykład dr. Jakuba M. Łubockiego w ramach wydarzeń towarzyszących wystawie Ogólnopolskiego Przeglądu Sztuki Książki. II Wrocławskiego Triennale

Wciąż otwarte pozostaje pytanie o granice między „tylko” pięknie wydaną książką tradycyjną (sztuką książki, art of the book) a książką jako wypowiedzią artystyczną, czyli książką artystyczną (sztuką książkową, book art). Pojęcie sztuki wydawniczej, mimo upływu półwiecza od jego powstania, także nadal toruje sobie drogę do pełnego obywatelstwa w nauce o sztuce (historii sztuki) i nauce o książce (księgoznawstwie). Dlatego z pomocą muzealiów ze zbiorów Działu Sztuki Wydawniczej Muzeum Narodowego we Wrocławiu w trakcie wykładu spróbujemy ustalić, czym są te rodzaje sztuki, a następnie stworzyć inwentarz podobieństw, by móc spisać protokół ewentualnych rozbieżności.

Wstęp wolny

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


Ogólnopolski Przegląd Sztuki Książki, fot. A. Podstawka


20.12, g. 13:00

Ogólnopolski Przegląd Sztuki Książki. II Wrocławskie Triennale – oprowadzanie kuratorskie. Prowadzenie: dr hab. Magdalena Wosik, prof. ASP (ASPWr), dr Jakub M. Łubocki (MNWr)

O tym, czym może być książka i jak różne formy przybiera, przekonają się widzowie wystawy, na którą złożyły się najnowsze realizacje polskich twórców książek artystycznych, uczestników II Wrocławskiego Triennale. Obok tradycyjnych kodeksów, harmonijek i zwojów, zwiedzający obejrzą np. książkę-budowlę, „rękopis” wyszyty nićmi, a nawet przestrzenny ogród zen… Przez cały czas trwania ekspozycji widzowie mogą oddawać głosy na ich zdaniem najlepsze prace, laureat nagrody publiczności ogłoszony zostanie 17 lutego 2026 r.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


20.12, g. 13:00

Niewyczerpane [PJM]. Integracyjne warsztaty sensoryczne w ramach cyklu „Ramię w ramię” z audiodeskrypcją oraz tłumaczeniem na polski język migowy. Prowadzenie: Kinga Łaska, tłumaczenie PJM: Agata Mazieńczuk

Twórcze spotkanie będzie okazją do samodzielnie wykonania autorskich arkuszy, które mogą stać się początkiem książki artystycznej, ilustracji, listu lub małego dzieła sztuki. Uczestnicy warsztatów spróbują różnych technik zdobienia: barwienia, zatapiania roślin czy drobnych elementów strukturalnych, które nadadzą papierowi wyjątkowy charakter. To doskonała okazja, by doświadczyć, jak z pozornie prostych składników powstaje coś absolutnie unikatowego. Spotkanie dostępny dla każdego – nie wymaga wcześniejszego doświadczenia, wystarczy chęć eksperymentowania, odrobina cierpliwości i otwartość na proces, który łączy tradycję z artystyczną swobodą. Każdy uczestnik będzie mógł zabrać do domu własnoręcznie wykonane arkusze – gotowe do dalszych twórczych działań lub jako samodzielne piękne obiekty.

Bilety w cenie 20 zł, bilet specjalny 3 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


20.12, g. 16:00

Pomiędzy ostrą kreską, cienką linią i płynącą farbą. Spotkanie w formule autorskiego oprowadzania po wystawie „Waldemar Cwenarski. Czułość. Powroty i poszukiwania”, prowadzenie: Barbara Przerwa

Obrazy Cwenarskiego mają niesamowitą fakturę, przestrzenną, chropowatą, pulsującą życiem. Artysta pracował pełnymi rozmachu ruchami pędzla, czasami nakładał też farbę dłońmi i pozwalał jej spływać w dowolnym kierunku, czasami pocierał po papierze prawie już suchym pędzlem, tworząc ślady malarskie pełne emocji. Przyjrzymy się także, jak nakładali farbę Witold Wojtkiewicz, Tadeusz Makowski, Marek Oberlander, Jan Lebenstein, Anka Mierzejewska czy Hubert Bujak. Zapraszamy do podziwiania faktury obrazów, przenikających się plam barwnych, ostrych kresek i płynnych linii, gestu malarskiego pełnego ekspresji.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł

informacja prasowa

poniedziałek, 6 października 2025

Noc Księgarń oraz wydarzenia w Muzeum Narodowym i oddziałach 10-12.10.2025

Muzeum Narodowe we Wrocławiu bierze udział w kolejnej edycji Nocy Księgarń. W piątek 10 października w księgarniach stacjonarnych na czytelników czekają specjalne rabaty na publikacje muzealne – nawet do -80%! W tym dniu Muzeum Narodowe i Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej czynne będą w godzinach 10:00–19:00. Ponadto w dniach 10–12 października 2025 w księgarniach stacjonarnych Muzeum Narodowego, Pawilonu Czterech Kopuł, Muzeum Etnograficznego i Muzeum „Panorama Racławicka” obowiązywać będą zniżki na wybrane publikacje.

Noc Księgarń, fot. W. Rogowicz

W nadchodzący weekend Muzeum Narodowe zaprasza na wydarzenia towarzyszące wystawie „Rubens na Śląsku”, a będą to wykłady: dr. hab. Piotra Oszczanowskiego nt. relacji Rubens – Willmann i jego szkoła, a także dr Aurelii Zduńczyk poświęcony szkole graficznej Rubensa i jej znaczeniu dla twórczości artystów śląskich i na Śląsku działających w latach 1635–1740. Zaplanowano także wystąpienia: Justyny Chojnackiej nt. op-artu z cyklu „Jakie to amerykańskie!”, dr Karoliny Rybickiej o Miedziance z cyklu „Było, minęło – szlakiem nieistniejących kolonii i wsi na Dolnym Śląsku” oraz Michała Pieczki poświęcony sztuce starożytnego Egiptu z cyklu „Kurs historii sztuki”.

Muzeum Etnograficzne zaprasza na warsztaty rodzinne z tłumaczeniem na PJM, w trakcie których będzie można zrobić mozaikę z ziaren. Z kolei w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej odbędą się dwa oprowadzania po wystawie „Waldemar Cwenarski. Czułość. Powroty i poszukiwania” – z cyklu „O czwartej pod Kopułami” oraz w języku niemieckim.

Muzeum Narodowe we Wrocławiu


10.10, g. 10:00–19:00

Noc Księgarń 2025 w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Muzeum Narodowe we Wrocławiu bierze udział w kolejnej edycji Nocy Księgarń. W piątek 10 października w księgarniach stacjonarnych na czytelników czekają specjalne rabaty na publikacje muzealne – nawet do -80%! W tym dniu Muzeum Narodowe i Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej czynne będą w godzinach 10:00–19:00.

Ponadto w dniach 10–12 października 2025 w księgarniach stacjonarnych Muzeum Narodowego, Pawilonu Czterech Kopuł, Muzeum Etnograficznego i Muzeum „Panorama Racławicka” obowiązywać będą zniżki na wybrane publikacje.

Noc Księgarń to ogólnopolski festiwal literacki, który co roku przyciąga po zmroku do księgarń tłumy czytelników w całej Polsce. Organizatorem wydarzenia od jesieni 2019 roku jest dystrybutor książek OSDW Azymut.


11.10, g. 10:00

„Impressa et feliciter consumata sunt”. 550 lat kultury druku we Wrocławiu. Spacer popularno-naukowy z okazji 550. rocznicy wydania pierwszego druku na Śląsku, prowadzenie: dr Jakub Maciej Łubocki

9 października 1475 roku wydrukowano „Statuta synodalia episcoporum Wratislaviensium” i datę tę przyjmuje się za początek drukarstwa na Śląsku. To dobra okazja, by przechadzając się szlakiem wrocławskich drukarń, bibliotek i księgarń, podziwiać osiągnięcia kultury druku w stolicy tej krainy.

Wstęp wolny

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48

Początek spaceru: plac Katedralny 16 – spotkanie przed Muzeum Archidiecezjalnym we Wrocławiu


11.10, g. 12:00

Początki op-artu: Julian Stańczak. Wykład Justyny Chojnackiej w ramach cyklu „Jakie to amerykańskie!”

Doświadczony w młodości dramatycznymi przeżyciami Julian Stańczak osiadł w 1950 roku w Cleveland w stanie Ohio, gdzie rozpoczął badania nad granicami percepcji, wypracowując własny język malarski oparty na kolorze, geometrii i złudzeniu ruchu. Po jego pierwszej dużej wystawie „Optical Paintings” w Nowym Jorku w 1964 r. magazyn „Time” ukuł termin „Op-Art”, a Stańczak ugruntował swoją pozycję jako jeden z czołowych twórców nurtu, tworząc dzieła pełne energii, optymizmu i radości.

Wstęp wolny

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


11.10, g. 14:00

Miedzianka – górnicze miasteczko, które zniknęło. Wykład dr Karoliny Rybickiej w ramach cyklu „Było, minęło – szlakiem nieistniejących kolonii i wsi na Dolnym Śląsku”

Miedzianka (Kupferberg) przez wieki była jednym z ważniejszych ośrodków górniczo-hutniczych opartych na wydobyciu rud miedzi. W XVI w. nadano jej prawa miejskie oraz ordynację górniczą waz z zasadami wolności dla miasta. Powolne wyczerpywanie się złóż przyczyniło się do przekształcenia Miedzianki w połowie XIX w. w popularną miejscowość turystyczną. Funkcjonował tu również browar, wytwórnia wody mineralnej i lemoniady oraz gospoda Schwarzer Adler. Zarówno katolicy jak i ewangelicy mieli tutaj własne kościoły. Zabudowa górniczego miasteczka była kilkukrotnie trawiona przez pożary, ale za każdym razem była odbudowywana. Po 1945 r. w miejscowej kopalni podjęto eksploatację rud uranu, ale jej rabunkowy charakter doprowadził do powstania poważnych szkód górniczych. 13 maja 1972 r. Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej we Wrocławiu wydało uchwałę nr 86/983/72 w sprawie likwidacji zagrożenia bezpieczeństwa ludzi i mienia w miejscowości Miedzianka pow. Jelenia Góra.

Wstęp wolny

Muzeum Narodowe we Wrocławiu


11.10, g. 15:00

Szkoła graficzna Rubensa i jej znaczenie dla twórczości artystów śląskich i na Śląsku działających w latach 1635–1740. Wykład dr Aurelii Zduńczyk w ramach wydarzeń towarzyszących wystawie „Rubens na Śląsku”

Czy Rubens był tylko genialnym i niezwykle zaradnym artystą? Dlaczego jego dzieła były tak pożądane, skąd wzięła się ta niezwykła popularność artysty nie tylko w Europie, ale także na całym świecie? I wreszcie – dlaczego owej modzie i fascynacji ulegli także Ślązacy? Jaką rolę w tym procesie uczynienia Rubensa artystą „globalnym” odegrała jego Szkoła graficzna? Spotkanie będzie okazją, by na te pytania poszukać odpowiedzi.

Wstęp wolny

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


12.10, g. 11:00

Sztuka starożytnego Egiptu – wzdłuż Nilu od jego delty po Nubię. Wykład Michała A. Pieczki w ramach cyklu „Kurs historii sztuki”

Sztuka i cywilizacja starożytnego Egiptu od dawna zadziwia i fascynuje. By zobaczyć na własne oczy niesamowite piramidy w Gizie czy monumentalne budowle świątynne w Luksorze i Karnaku, wielu z nas wyrusza osobiście w podróż do tego zakątka Afryki. Tym razem zapraszamy na prelekcję, w której omówione zostaną najcenniejsze przykłady architektury, rzeźby, malarstwa oraz rzemiosła artystycznego starożytnego Egiptu. Wspólnie odbędziemy niezwykłą wędrówkę od delty Nilu na północy po pustynie Nubii na południowych krańcach tego kraju.

Bilety w cenie 15 zł

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


12.10, g. 15:00

Relacje Rubens–Willmann i jego szkoła. Wykład dr. hab. Piotra Oszczanowskiego w ramach wydarzeń towarzyszących wystawie „Rubens na Śląsku”

Prezentacja źródeł inspiracji jednego z najwybitniejszych, ale także najinteligentniejszych artystów śląskich doby baroku. Relacje Willmanna z Rubensem do tej pory nie były tematem wnikliwych badań. Niekwestionowane związki „śląskiego Apellesa” z Rembrandtem nie budzą jakichkolwiek wątpliwości. Jednak to, co Willmann zawdzięczał Rubensowi, pozostaje pewną zagadką. Jak można twórczo interpretować dorobek artystyczny Rubensa, jaką rolę spełniały jego ryciny, czy można być lepszym od antwerpskiego mistrza złotego wieku malarstwa niderlandzkiego? Wreszcie – kiedy i kto zaczął utożsamiać Willmanna z Rubensem? Odpowiedzi na te i inne pytania będzie treścią tego wykładu.

Wstęp wolny

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Waldemar Cwenarski, fot. W. Rogowicz

Muzeum Etnograficzne


12.10, g. 12:00

Ziarnko do ziarnka [PJM]. Warsztaty rodzinne dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Etno w południe”, prowadzenie: Julia Szot, tłumaczenie na polski język migowy: Elżbieta Resler

Czy umiecie rozpoznać rośliny po ich nasionach? Można wyhodować z nich różne gatunki zbóż, fasoli czy dyni, z niektórych wyrosną też długowieczne krzewy czy drzewa. Są też podstawą zdrowej diety! Na zajęciach ziarenka posłużą nam za tworzywo – każdy z uczestników stworzy swoją mozaikę.

Bilety w cenie 3 zł

Zapisy: edukacja@muzeumetnograficzne.pl lub 71 344 33 13

Miejsce: Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu



Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


10.10, g. 16:00

O czwartej pod Kopułami. Oprowadzanie po wystawie „Waldemar Cwenarski. Czułość. Powroty i poszukiwania”

A może by tak zacząć weekend od spotkania ze sztuką? Pawilon Czterech Kopuł zaprasza na oprowadzanie po wystawie poświęconej legendarnemu malarzowi i rysownikowi Waldemarowi Cwenarskiemu (1926–1953), zorganizowanej w 100. rocznicę urodzin artysty oraz 70. otwarcia Ogólnopolskiej Wystawy Młodej Plastyki „Przeciw wojnie, przeciw faszyzmowi” w warszawskim Arsenale (1955), gdzie prace artysty spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem. Twórczość Cwenarskiego zasługuje na najwyższe uznanie nie tylko jako przykład niezależnej sztuki powojennej, wyjątkowo przejmujący zapis dramatycznych czasów pokolenia naznaczonego piętnem II wojny światowej, ale również jako uniwersalna, pełna emocji opowieść o potrzebie bliskości, miłości, ochrony tego, co w życiu najcenniejsze.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.10, g. 13:00

Ślady i cienie. Integracyjne warsztaty sensoryczne w ramach cyklu „Ramię w ramię” z audiodeskrypcją oraz tłumaczeniem na polski język migowy. Prowadzenie: Kinga Łaska, tłumaczenie PJM: Elżbieta Resler

Co zostaje po spotkaniu z dziełem sztuki? Obraz, emocje, wspomnienie? Na warsztatach będziemy podążać tropem śladów i cieni, które artyści zostawiają w swoich pracach. Poszukamy ukrytych znaczeń i nastrojów, doświadczając sztuki nie tylko wzrokiem i słuchem, ale także przez dotyk, wyobraźnię i pamięć.

Bilety w cenie 20 zł, bilet specjalny 3 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl, 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


12.10, g. 11:00

“Waldemar Cwenarski. Zärtlichkeit. Rückkehr und Suche” [DE]

Eine Führung in deutscher Sprache durch die Sonderausstellung

Durchführung: Nicole Ullrich

Eintritt mit einer Eintrittskarte für die Sonderausstellung (Vier-Kuppel-Pavillon Museum für Moderne Kunst)

informacja prasowa

poniedziałek, 26 listopada 2018

"Silesia rediviva" - wystawa śląskiej sztuki barokowej w Pekinie

Arcydzieła i sztandarowe dzieła wczesnego baroku pokaże Muzeum Narodowe we Wrocławiu na wystawie w Stołecznym Muzeum w Pekinie. Po raz pierwszy Chińczycy będą mieli okazję podziwiać ekspresję i wyrafinowany kunszt obrazów Michaela Leopolda Willmanna i rzeźb Matthiasa Steinla, artystów już za swojego życia uznanych za wybitnych, darzonych uznaniem i powszechnie podziwianych.


Matthias Steinl, Archanioł Michał, ok. 1700

"Silesia rediviva" (Śląsk odrodzony) to wystawa prezentująca dzieła wybitnych indywidualności artystycznych regionu położonego w centrum Europy i na skrzyżowaniu najważniejszych szlaków
handlowych. Wystawione zabytki powstały w drugiej połowie XVII w. – okresie, w którym Śląsk po wojnie trzydziestoletniej (1618–1648) bardzo intensywnie odbudowywał potencjał artystyczny. Dzięki sprzyjającym okolicznościom – ambitnemu i świadomemu mecenatowi elit szlacheckich / mieszczańskich, a także ostatnich przedstawicieli książąt z rodu Piastów oraz duchowieństwa katolickiego – stał się regionem, który utalentowani i podziwiani artyści wybierali na miejsce swojego życia i pracy.

Michael Lucas Leopold Willmann, Autoportret, 1682


„Pokażemy wybitne dzieła śląskiego Rembrandta, czyli Michaela Leopolda Willmanna: m.in. podobizny opatów cysterskich i autoportret malarza, znakomite przedstawienia tajemniczego i groźnego świata przyrody (Powołanie św. Mateusza i Ucieczka do Egiptu), obrazy o tematyce mitologicznej (Porwanie Persefony i Orfeusz grający zwierzętom), bohaterów ikonografii religijnej czasów kontrreformacji (Śmierć św. Urszuli i Święta Katarzyna)” – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Michael Lucas Leopold Willmann, Orfeusz grający zwierzętom, ok. 1670

Silesia rediviva. Barok na Śląsku – kolekcja sztuki i rzemiosła artystycznego z Muzeum Narodowego we Wrocławiu
Termin prezentacji: 18 grudnia 2018 – 24 marca 2019
Miejsce ekspozycji: Stołeczne Muzeum Chin, Pekin (Capital Museum / 首都博物)






Matthias Steinl, Putto grające na skrzypcach oraz Putto grające na ręcznych organach (fragment), 1676-1696

informacja prasowa


„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty