Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Narodowe Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Narodowe Kraków. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 sierpnia 2022

Oniryczny teatr Jacka Malczewskiego. Subiektywnie o wystawie "Malczewski romantyczny"

Nieprzypadkowo wybrałam na początek ten właśnie Autoportret Jacka Malczewskiego, namalowany w 1920 roku, skupiają się w nim bowiem rozmaite wątki i tematy jego twórczości. Wątek patriotyczny w tle, a na pierwszym planie sam artysta, ubrany odświętnie i trzymający w ręku nie pędzel bynajmniej, ale różdżkę. "Malczewski teatralny", chciałoby się powiedzieć, ale jego imaginarium osadzone jest w historii, także własnej. "Gdybym nie był Polakiem, nie byłbym artystą" – deklarował. Po obejrzeniu wystawy "Malczewski romantyczny" chciałbym przyjrzeć się kilku obrazom wnikliwiej, aby pokazać oniryczny teatr Malczewskiego, tak bowiem postrzegam jego malarstwo.

Jacek Malczewski, Autoportret [Zwycięstwo polskie 1920], 1921, Muzeum Okręgowe w Tarnowie,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Do końca lipca tego roku Muzeum Narodowe w Krakowie prezentowało ponad 150 prac Jacka Malczewskiego na wystawie "Jacek Malczewski romantyczny", której kuratorką była Urszula Kozakowska-Zaucha. Była to okazja nie lada - zobaczyć oryginały płócien malarza, ba, całych cykli, które często w ogóle dostępne nie są. Interesująca też była sama koncepcja wystawy - widzowie spacerowali duktem trzech przewodnich tematów. Pierwszym z nich była Syberia i Sybiracy w dramatach Juliusza Słowackiego, a więc temat inspirowany literaturą romantyczną, głównie ulubionego pisarza ojca malarza, a także jego samego; drugim - tradycja ludowa, również wywodząca się z romantyzmu, trzecim - postać artysty. Znamienne, że mimo wyraźnych w epoce Młodej Polski związków z romantyzmem (jedną z jej nazw był nie bez przyczyny neoromantyzm), Malczewski - jak każdy wielki artysta - tworzy dzieła oryginalne, w których odnaleźć możemy jego własne obsesje i tematy, a także rozpoznać indywidualny język. Podobnie jest w przypadku Stanisława Wyspiańskiego, którego dyskurs z romantyzmem widoczny jest na różnych poziomach w "Weselu", czy z Leśmianem, którego klechdy przyszły mi na myśl, gdy oglądałam fascynujący cykl z rusałkami. Obrazy Malczewskiego są mimo wszystko takimi odrębnymi światami, które rozgrywają się w duszy malarza i pochodzą z jego wyobrażeń i snów. Sam zresztą tak to postrzegał. W liście z 1894 roku pisał:

"... we łbie moim tak jak zawsze przesuwają się obrazy, światła i cienie, i postacie. Wrażenia odczute niegdyś uplastyczniają się, obrazy niegdyś widziane wracają albo się przenoszą na płótno, albo giną zacierane nowymi - i tak jest, i będzie przez całe życie".

Popatrzmy więc na obrazy Jacka Malczewskiego nie tylko jak na dzieła wyrosłe z inspiracji romantyzmem, ale także jak na fascynujące światy pełne zagadek i tajemnic - rodzaj teatrum, które - za sprawą malarskich przedstawień - rozgrywa się na naszych oczach.

Sybir romantyków i Malczewskiego


Jacek Malczewski, Śmierć Ellenai | 1907, fragm. Muzeum Pałac w Rogalinie,
fot. Marek Cisek
Doświadczenie Syberii ukształtowało całe pokolenia Polaków i nie było ono wyłącznie doświadczeniem romantyków, jednakże to oni przede wszystkim wpłynęli na nasz sposób postrzegania tego tematu. Szczególnie Adam Mickiewicz w obrazach "niewinnych chłopców" - owego ziarna, z którego wykiełkuje kiedyś wolność, w mesjańskim  Widzeniu Księdza Piotra czy obrazie Sybiru jako "Krainy pustej, białej i otwartej" w Ustępie III części Dziadów wpłynął (i nadal wpływa) na nasze wyobrażenie Syberii i polskiego losu. Odpowiedzią na mesjańską wizję narodu był Anhelli Juliusza Słowackiego, w którym autor dostrzega, że zgnębiony klęską naród przeżywa głęboki kryzys i rozchwianie wartości. Akcja utworu, który stał się inspiracją dla Malczewskiego, rozgrywa się na Syberii, która w poemacie przybiera postać dantejskiego piekła. Szaman, podobnie jak Wergiliusz Dantego, oprowadza Anhellego po ziemskim piekle Polaków. Syberia jest piekłem ludzi skazanych na zatracenie i tylko konfederaci - najstarsi wygnańcy - potrafią sprostać nieszczęściu i umierają ze słowem "Ojczyzna" na ustach. Anhelli ogląda wszystkie kręgi polskiego piekła - począwszy od tego, w którym znajdują się dzieci, z głodu przymilające się do popa i uczące nowej wiary, a skończywszy na najniższym kręgu, gdzie z tysiąca wygnańców pozostało już tylko dziesięciu przeklinających Boga, a jeden z nich ociera usta z ludzkiej krwi...Tylko jeden Anhelli jest czysty i niewinny, przeznaczony na "ofiarę serca", choć nie wie, czy Bóg tę ofiarę przyjmie. Wędrując przez piekło Sybiru Anhelli pragnie towarzystwa osoby, która pomogłaby mu znieść tak wielkie cierpienie. Okazuje się nią być zbrodniarka – Ellenai, która nawraca się, porzuca grzeszne życie i obdarza bohatera siostrzaną miłością. Kiedy Ellenai umiera, anioł zabiera ją do nieba, Anhelli zaś cierpi z powodu opuszczenia przez jedyną kochającą go istotę. 

Śmerć Ellenai, detal, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Jacek Malczewski szczególnie upodobał sobie postać Ellenai - wielokrotnie ją szkicował i malował. Najbardziej oryginalny wydaje się być obraz zatytułowany "Śmierć Ellenai" z 1907 roku, znajdujący się w zbiorach Muzeum Pałacu w Rogalinie. Przedstawia postać kobiecą ukazaną w perspektywie podobnej do "Opłakiwania zmarłego Chrystusa" Andrei Mantegni (1480). O ile jednak postać Matki Bożej opłakującej Syna  znajduje się w lewym górnym roku, o tyle postać Anhellego umieścił malarz na pierwszym planie, po prawej stronie. Nad Ellenai widoczny jest natomiast obraz Matki Boskiej Częstochowskiej - tak dla Polaków ważny i znaczący. Światło skupione jest na twarzy i nogach postaci, która wygląda raczej na uśpioną, nie zaś martwą. Taka kompozycja oraz inspiracja obrazem Mantegni pozwala ujrzeć w sylwetce Ellenai Ofiarę bezinteresownej miłości, którą w poemacie miał być Anhelli. Smutek i zaduma bohatera pierwszego planu pozwalają z kolei zobaczyć w tej scenie coś więcej niż tylko nawiązanie do tekstu Słowackiego - to dramat człowieka w obliczu utraty ukochanej, a zarazem przekonanie, że ta śmierć daremną nie jest. Również kolorystyka obrazu (światło, ciepłe brązy) kojarzy się z życiem, a nie ze śmiercią. Przypomina scenę teatralną, która rozgrywa się w wyobraźni bohatera pierwszego planu. 

Kreowanie fantastycznych światów i miłosna transgresja


Boginka w dziewannach, 1888, z cyklu Rusałki, Muzeum Uniwersytetu
Jagiellońskiego w Krakowie, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Spośród obrazów oglądanych na wystawie moją uwagę zwrócił także cykl zatytułowany "Rusałki" (1888), którego światło, kolorystyka i rozgrywające się sceny pełne są ukrytych znaczeń. Ich fabuły zaczerpnięte zostały z klechd ludowych i można dostrzec w tych obrazach podobną do romantycznej fascynację światem zjaw, upiorów, świtezianek... Z romantyczną transgresją mamy do czynienia już w programowej balladzie Adama Mickiewicza: "Romantyczność", w której narrator wprost deklaruje, że świat należy poznawać sercem, a nie rozumem. W balladach "Świteź", "Świtezianka", "Rybka" pojawiają się tajemnicze postaci dziewcząt żyjących w wodnej topieli - pięknych, pociągających i niebezpiecznych zarazem. Rusałki, majki, dziwożony, będące bohaterkami obrazów Jacka Malczewskiego, wywodzą się wprawdzie z ludowego imaginarium, podobnie jak postacie romantycznych ballad, ale bliżej im do "Klechd polskich" Bolesława Leśmiana. Topielice wabią strzelców i wieśniaków swoją urodą i miłym głosem, potrafią załaskotać na śmierć albo porywają swoje ofiary w otchłanne głębie. Jacek Malczewski stworzył, podobnie jak Leśmian, własną wizję rusałek. W jednym z listów pisał o jednej z wymyślonych przez siebie fabuł:

"I powstała, i została baśń po jego śmierci na wsi rodzinnej, że był młody człowiek, który szukał jakiegoś ideału kobiecego i że ten ideał po śmierci znalazł, bo wieczorami ukazuje się ten topielec w uściskach dziwożony, wśród oparów i mgieł; praczki biorące wodę wieczorem widują go czasem".

Topielec w uściskach dziwożony, 1888, cykl Rusałki, Muzeum Uniwersytetu
 Jagiellońskiego, detal, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Owa baśń o poszukiwaniu ideału, który okazuje się śmiercionośny, stanie się idiomem wielu obrazów Malczewskiego, nie tylko cyklu "Rusałki". Z podobną metafizyką zetkniemy się u Leśmiana. W klechdzie o rusałce Majce główny bohater o znaczącym nazwisku Dziura (oznaczającym jakiś immanentny brak) odczuwa permanentny brak czegoś nieokreślonego i kiedy podczas Zielonych Świątek (w ludowej interpretacji jest to dzień rusałek) wraca z karczmy do domu, spotyka Majkę z pięknym złotym warkoczem, podobnym do splotów węża, oraz ogonem rybim w miejsce nóg. Dziura jest nią oczarowany i pragnie zatopić się w "nieskończoności wodnej", spojrzeć na jezioro jej oczami.. W dodatku Majka zakochuje się w nim bez pamięci i nawet nie pragnie go załaskotać - jest mu oddana i wierna. To dzięki niej Dziura doznaje uczuć metafizycznych: "Dusza jego, dotąd połowiczna, uzupełniła się snem niespodzianym. Wiedział, tylko, że z drogi nie zawróci i że mu dusza w piersi się panoszy i rozrasta, niby stóg siana, widłami przysparzany". Wprawdzie klechda ma komiczne zakończenie, ale to jest jak rozładowanie napięcia i powrót do rzeczywistości. Metafizyczne transgresje nie trwają wiecznie...

Podobne myśli znajdziemy na obrazach Jacka Malczewskiego. "Boginka w dziewannach", bujająca wśród kwiatów, ubrana w różową szatę i żółty czepek, jest dla otaczających ją pastuszków przedmiotem zachwytu i grozy jednocześnie. Przerażony pastuszek, lekko odwrócony w jej stronę, próbuje bezskutecznie ominąć ją wzrokiem, ale stoi jak zamurowany. Dziewczynka po prawej nie kryje przerażenia.  Otacza ich metafizyczna pustka. Obraz namalowany w brązowej tonacji (tło i pastuszkowie), a w jego centrum tajemnicza zjawiskowa postać w barwach jakby nie z tego świata, choć jeśli się przyjrzymy uważnie, dostrzeżemy pod różową szatą zwykłą brązową spódnicę i bose nogi. Może kiedyś była pastuszką jak oni?  Dodajmy, że słowo "dziewanna" jest również wieloznaczne: może być imieniem prasłowiańskiej bogini dzikiej przyrody, może też oznaczać staropolskie dziwy, dziwoki „dziki”. Być może Malczewski przedstawił w ten sposób lęk przed czymś dzikim i nieokiełznanym, będącym częścią ludzkiej natury..?

Topielec w uściskach dziwożony, 1888, cykl Rusałki, Muzeum
Uniwersytetu Jagiellońskiego, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Jeszcze ciekawszy zdaje się być obraz tego cyklu, zatytułowany "Topielec w uściskach dziwożony", a to za sprawą niezwykłego światła. Właściwie cała akcja rozgrywająca się na obrazie zawiera się w jego tytule. Kim jest dziwożona? Otóż jest to żeński demon wywodzący się z wierzeń dawnych Słowian, wedle których porywała ona młode kobiety i mężatki, a także niemowlęta. Malczewski przedstawił tę postać nieco inaczej. Scenę porwania obserwują trzy młode dziewczyny, które przyszły nad rzekę zaczerpnąć wody. Wschodzące słońce pada na ich twarze i sylwetki. Po prawej stronie dziwożona unosi w ramionach martwego topielca. Nie wiemy, czy miała jakiś udział w jego zatonięciu, ale w tej scenie trzyma bezwładne ciało w mocnym uścisku i odwraca twarz w kierunku młodych wieśniaczek. Jest słabo widoczna, bo znajduje się w strefie cienia. Pomiędzy nią a dziewczętami połyskuje wąski strumień światła odbitego od wody, przypominający granicę pomiędzy dwoma światami: życiem i śmiercią. Dziewczyna, która czerpie wodę z rzeki, wykonuje swą czynność mechanicznie, bo cała jej uwaga skupiona jest na dziwożonie. Pozostałe dwie stanęły jak wryte i również obserwują tę scenę, każda na swój sposób. Jest coś fascynującego w tym nagłym zderzeniu życia i śmierci, mroku i światła. Z tych samych powodów obraz przykuwa również uwagę widza.

                                Autokreacje artysty, czyli teatr jednego aktora


Tobiasz i Parki, 1912, Fundacja im. Raczyńskich przy Muzeum
Narodowym w Poznaniu, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Autoportrety Jacka Malczewskiego są wyjątkowo liczne. Jest zarazem ich "twórcą i tworzywem", by zacytować kultowy polski film "Rejs". Pod tym względem dorównuje Rembrandtowi, ale przekracza pewne granice, nie tylko studiując swoją twarz w różnych okresach życia, ale także odgrywając rozmaite role, m. in. Chrystusa czy św. Jana Chrzciciela, ale także satyra czy obleśnego starca w "Zuzannie i starcach". Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to narcyzmem w czystej postaci, to jednak dostrzegamy, że czyni to w sposób bliski romantycznej ironii. Podejmując temat artysty, tak istotny w dobie romantyzmu (artysta geniusz, kreator światów, jak Konrad w "Dziadach") czy później - w okresie Młodej Polski (artysta - albatros, człowiek wewnętrznie wolny, indywidualista, który przedmiotem sztuki czyni własną "nagą duszę"), dotyka tych wszystkich aspektów, tworząc zarazem własne wyobrażenia - rozmaite i wieloznaczne. Nie jest przy tym artystą "nawiedzonym", raczej ironistą, a nawet autoironistą. Istotną rolę w życiu artysty odgrywają jego muzy. Podobnie jak Adam Mickiewicz miał swoją Marylę czy Norwid - Marię Kalergis, tak Malczewski przedmiotem swojej fascynacji i inspiracji uczynił Marię Balową, którą wielokrotnie utrwalał na płótnie. Oczywiście, podobnie jak Mickiewicz, monogamistą bynajmniej nie był. 

Spośród obrazów, na których utrwalił siebie w towarzystwie kobiety (kobiet), wybrałam zaledwie trzy, ale za to każdy z nich ukazuje innego Malczewskiego i nader skomplikowane relacje malarza z płcią piękną. Pierwszy z nich, zatytułowany "Tobiasz i Parki", zdaje się nawiązywać w sposób autoironiczny do dwóch źródeł: biblijnego i mitologicznego. Jak wiadomo, w Księdze Tobiasza ojciec głównego bohatera (także Tobiasza) ślepnie i syn udaje się na poszukiwanie lekarstwa w towarzystwie archanioła Rafała. Na obrazie znajdujący się na pierwszym planie mężczyzna, którego rysy jako żywo przypominają artystę, siedzi z pobożnie złożonymi rękami - on całkowicie zaufał... kobietom, którymi jest otoczony i które - jak mitologiczne parki, przędą jego los. W przeciwieństwie jednak do swych rzymskich odpowiedniczek, kobiety nie są ślepe i doskonale wiedzą, co robią. Za nimi - czwarta, która trzyma nożyczki, gotowa w każdej chwili przeciąć nić życia. Nie pozwala na to jednak zielonoskrzydły Atropos o twarzy Marii Balowej. 

Preludium, 1918, kolekcja prywatna, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Nie zawsze jednak Malczewski przedstawiał swoją muzę w tak jednoznacznie pozytywnym świetle. Świadczy o tym dyptyk korespondujących ze sobą dwóch obrazów. Pierwszy z nich, zatytułowany "Preludium", przedstawia ponętną kobietę ubraną w skąpy strój. W ręku trzyma jakieś narzędzie, ale największy niepokój budzi jej noga - owłosiona  i zakończona pazurami bestii. Oczywiście, ma twarz Marii Balowej.  Na drugim obrazie - "Finale" - widzimy tę samą kobietę, która z wyrazem triumfu na twarzy trzyma w prawej ręce jakiś krwawy ochłap (serce?), zaś u jej stóp spoczywa martwy mężczyzna o rysach artysty...Kobieta okazuje się bestią i modliszką, której wyrastają u ramion piękne skrzydła, kiedy w miłośnym akcie zniszczy mężczyznę. To, co było kuszącym preludium do miłosnej gry, okazało się dla mężczyzny tragiczne w skutkach. Kobieta  femme fatale (popularny w tym okresie motyw) ma twarz Salome na innym obrazie malarza.

Jacek Malczewski, Finale, 1918, kolekcja prywatna, fot. Marek Cisek
Uczucie pełne ambiwalencji, a jednak w jednym ze swoich wierszy Malczewski napisze:

Jak klejnot drogi

Bezcenny klejnot kształt twojego ciała
W coraz to inne kładłem objęć ramy
Chciałem byś była nieśmiertelna
i żywa bez mała

Jacek Malczewski fascynuje do dziś. Choć jego sztuka czerpie z rozmaitych źródeł, w tym z romantyzmu, to jednak pozostaje opowieścią o człowieku, który kocha, nienawidzi, poszukuje absolutu, a czasami jest tylko obleśnym satyrem, któremu w głowie tylko seks. Poza wszystkim inspiruje nas swoją nieokiełznaną wyobraźnią, nieoczywistymi skojarzeniami, ciekawymi historiami, dzięki którym patrzymy na jego sztukę jak na fascynujący teatr, w którym mamy też swoją rolę do zagrania.


środa, 13 lipca 2022

Kilka wieków rappresentazioni musicali w zbiorach Biblioteki Książąt Czartoryskich - wystawa

Do 6 listopada w Bibliotece Książąt Czartoryskich (oddział Muzeum Narodowego w Krakowie) możemy oglądać obiekty związane z kulturą muzyczną: libretta dramma per musica oraz programy, sumariusze szczególnie popularnych dworskich widowisk baletowych, a także afisze teatralne z lat 70. wieku XIX. Wystawa pt. „Kilka wieków rappresentazioni musicali w zbiorach Biblioteki Książąt Czartoryskich” opowiada o operze, czyli o gatunku muzycznym, który od zarania łączył w sobie wiele form artystycznych – słowo, muzykę, obraz i taniec.

Jeden z włoskich kompozytorów Marco da Gagliano, w Przedmowie do swojej pierwszej opery "Dafne" z 1608 roku, nazwał takie dzieło „spektaklem godnym książąt”. W XIX wieku niemiecki filozof Arthur Schopenhauer powiedział, że opera to „niemuzykalny wynalazek dla niemuzykalnych”. Różnorodność opinii nie zmienia faktu, że teatr operowy cieszył się od początku wielką popularnością. W Polsce, widowiska muzyczne, w których słowo wypowiedziane recytacją muzyczną w scenerii teatralnej, pełnej iluzyjnych pomysłów, zagościły na dobre za sprawą króla Władysława IV. To na dworze tego władcy, począwszy od 1635 roku, wystawiano pierwsze rappresentazioni musicali wprowadzające widzów w świat opery barokowej. Władysław IV, jeszcze jako królewicz, miał okazję zachwycać się nimi w czasie swoich podróży po Europie. To, co zachowało się do dzisiaj, to głównie libretta dramma per musica oraz programy, sumariusze szczególnie popularnych dworskich widowisk baletowych.

Okładka opery S. Moniuszki "Krakowiacy i górale"

Powszechna historia kultury muzycznej ukazuje jak odmienną postać przyjmowała opera w różnych krajach i ośrodkach. Wybrane na tę wystawę libretta i partytury z okresu trzech stuleci, pokazują, w jakich kontekstach treściowo-językowych pojawia się słowo „opera”. Używane są nazwy typu: dramma per musica, dramma musicale, dramma giocoso, tragedie lyrique, tragédie mise en musique, opéra-comique, opera w muzyce, komedioopera, obrazy muzyczne z chórami, zabawka dramatyczna ze śpiewami, opereta, opera narodowa, opera romantyczna, itp. Niezależnie od umiejętności i przestrzegania kanonu sztuki operowej, twórcy w tego rodzaju widowiskach wykorzystywali bardzo rozmaite teksty słowne i środki muzyczne. 

Na przełomie wieków XVIII i XIX, szczególnie w polskiej kulturze, z racji sytuacji społeczno-politycznej, chętnie sięgano do narodowych tematów, ukazując bohaterów i zasłużonych Polaków. Ilustracje na prezentowanych partyturach przypominają, że świat opery nie istniał bez teatralnej dekoracji, bez architektonicznej przestrzeni, oprawy scenicznej.

Wystawa, na którą serdecznie zapraszamy, jest też okazją do przypomnienia twórców librett, kompozytorów, aktorów i śpiewaków, dzisiaj może zapomnianych. Afisze teatralne z lat 70-tych wieku XIX przypominają repertuar muzyczno-sceniczny teatru krakowskiego.

Autor: Małgorzata Kumala

informacja prasowa



środa, 4 maja 2022

Jacek Malczewski romantyczny - wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie

Muzeum Narodowe w Krakowie prezentuje wystawę prac Jacka Malczewskiego, mających związek z polskim romantyzmem: mesjanizmem Słowackiego, folklorem i ludowymi legendami, a także obrazy dotyczące tematu sztuki, natchnienia i wyjątkowości artysty. Wystawa potrwa do 31 lipca tego roku.

Jacek Malczewski, Autoportret, fot. Pracownia Digitalizacji MNK


Jacek Malczewski należy do grona najwybitniejszych indywidualności sztuki polskiej, zajmuje szczególną pozycję w sztuce okresu Młodej Polski. Był malarzem, który w swoim ogromnym dorobku artystycznym pozostawił dzieła o treściach oscylujących wokół różnych problemów: ojczyzny, życia, śmierci, a także pomiędzy romantycznymi wizjami, a metafizyką. Inspirował się sztuką antyku, polskim romantyzmem, stosował młodopolską symbolikę. Był „poetą malarstwa i malarzem poezji” znajdującym właśnie w poezji, szczególnie tej z okresu romantyzmu, nieskończone źródło inspiracji. Była to twórczość wielowątkowa, będąca świadectwem jego wielkiej fantazji oraz wrażliwości neoromantyka i wyrafinowanego humanisty, malarza na wskroś przesiąkniętego polskością.

W 2022 roku przypada 200. rocznica pierwszego wydania „Ballad i romansów” Adama Mickiewicza uznawanych za manifest polskiego romantyzmu. Rok 2022 został również ogłoszony Rokiem Romantyzmu Polskiego. 

Z tej okazji w Muzeum Narodowym w Krakowie zostanie pokazana wyjątkowa ekspozycja poświęcona romantyzmowi w twórczości Jacka Malczewskiego. Wystawa koncentrować się będzie wokół trzech wątków wyrosłych z tradycji romantycznych. Pierwszy to inspirowany Juliuszem Słowackim mesjanizm (m.in. obrazy z cyklu sybirskiego i wyjątkowa okazja, aby podziwiać kilka wersji słynnej Śmierci Ellenai), drugi to fascynacja folklorem i ludowymi legendami, baśniami z rusałkami, chimerami, faunami i aniołami, trzeci – rozważania Malczewskiego o sztuce, natchnieniu, odpowiedzialności i wyjątkowości Artysty.

Na wystawie prezentowane będzie ponad 150 prac Malczewskiego ze zbiorów muzealnych i z kolekcji prywatnych.

Ekspozycję wzbogacą zdjęcia archiwalne Malczewskiego i teksty literackie korespondujące z pracami artysty.


Kurator: Urszula Kozakowska- Zaucha

Współautor scenariusza: prof. Bartosz Korzeniewski

Koordynator: Olga Pawlak

Projektant aranżacji: Magdalena Bujak


Realizacja wystawy "Jacek Malczewski romantyczny". Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

informacja prasowa

niedziela, 24 października 2021

`Hokusai. Wędrując...

Od sierpnia do 5. grudnia tego roku  Muzeum Narodowe w Krakowie  prezentuje wielką monograficzną wystawę drzeworytów Hokusaia. „Na czele kroczy zgrzybiały, a cudownie młody, pełen ognia i zapału Hoksaj…”[1] – takimi słowami przedstawiał Katsushikę Hokusaia (1760–1849) wybitny polski kolekcjoner Feliks Jasieński (1861–1929), znawca i gorący propagator sztuki japońskiej, z którego kolekcji pochodzi większość eksponowanych dzieł, ofiarowanych przez niego Muzeum w 1920 roku.

Wielka fala w Kanagawa Kanagawa-oki nami-ura,

z serii Trzydzieści sześć widoków góry Fuji Fugaku sanju-rokkei, 1831

Wędrowanie po wystawie odbywa się wśród pejzaży Japonii okresu Edo (1603–1868), utrwalonych na znakomitej jakości drzeworytach ukazujących najważniejszy trakt handlowy Tōkaidō i ludzi nim podróżujących. Spotkamy się z majestatem i sacrum góry Fuji, przedstawionej między innymi w słynnej serii Trzydziestu sześciu widoków góry Fuji, znajdziemy również miejsce na odpoczynek – przy wyjątkowym cyklu wodospadów. Wkroczywszy do mrocznego świata duchów (Opowieści przy stu knotkach), a także legend i przypowieści, zgłębimy interpretacje klasycznej poezji japońskiej (Sto poematów opowiedzianych przez piastunkę).

Wśród prezentowanych obiektów nie zabrakło wzorników Hokusaia dla artystów i rzemieślników, które stały się wielką fascynacją Jasieńskiego oraz inspiracją do przyjęcia przez niego pseudonimu „Manggha". Niespotykany wcześniej sposób myślenia o dekoracji zapewnił tym albumom popularność aż do czasów obecnych.  Współczesne komiksy manga nawiązują między innymi właśnie do „szkiców wychodzących swobodnie spod pędzla” (jap. manga).

Zawędrujemy też do bogatego świata druków okolicznościowych surimono, które ze względu na walory techniczne i artystyczne stanowią wartość wyjątkową.

Wystawa została wzbogacona o grafiki z daru dr. Jensa Wiebela, który w 2018 roku ofiarował Muzeum Narodowemu w Krakowie kolekcję drzeworytów zakupionych przez jego przodka w Japonii na początku XX wieku.

Kurator wystawy: Beata Romanowicz

Koordynator wystawy: Katarzyna Stolarz

Projekt aranżacji: Bartosz Haduch, NArchitekTURA


informacja prasowa

czwartek, 21 stycznia 2021

Co zobaczymy w Muzeum Narodowym w Krakowie i jego oddziałach w 2021/2022 roku?

W 2021 roku w MNK zobaczymy pięć nowych galerii stałych oraz ponad trzydzieści wystaw czasowych i pokazów. Obok głównej ekspozycji sztuki starożytnej przygotowane zostały dwie wystawy w pomieszczeniach baszt przylegających do budynku Arsenału: wybór monet greckich i rzymskich oraz zespół obiektów z terenu Polski pochodzący z kolekcji prahistorycznej księcia Władysława Czartoryskiego. W Gmachu Głównym będziemy oglądać sztukę XX i XXI wieku – od około 1890 roku do czasów najnowszych. Z okresu po II wojnie światowej zobaczymy Drugą Grupę Krakowską, grupy Wprost i Ładnie. Przestrzeń I piętra EUROPEUM wypełnią dzieła sztuki  Stanisława Wyspiańskiego.



„Źródła. Galeria Sztuki Starożytnej”. Arsenał Książąt Czartoryskich

Posąg Wenus typu Medici, autor nieznany, początek I wieku, fot. Pracownia MNK


Założeniem wystawy stałej sztuki starożytnej z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie, mieszczącej się na I piętrze w wyremontowanym Arsenale Muzeum Książąt Czartoryskich, jest ukazanie kompleksowego obrazu sztuki kultur starożytnych.

Trzon wystawy stanowi zbiór pozyskany przez księcia Władysława Czartoryskiego w 2. połowie XIX wieku. Jego istotnym uzupełnieniem jest zespół obiektów z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie oraz depozyt Rodziny Potockich z Krzeszowic obejmujący głównie rzeźby i płaskorzeźby rzymskie. Wystawę dopełnia kilkanaście artefaktów pochodzących z kolekcji Instytutu Archeologii UJ. 

Obiekty należące do tych ważnych krakowskich kolekcji uzupełniają się nawzajem i w pełny i atrakcyjny sposób prezentują zwiedzającemu rozwój sztuki najważniejszych kultur starożytnych. Trasa zwiedzania pozwala zapoznać się z poszczególnymi zespołami zabytków w układzie podróży po basenie Morza Śródziemnego od Egiptu przez Italię, Grecję i Azję Mniejszą, na Egipcie z czasów rzymskich kończąc. W nowych gablotach zobaczymy rzemiosło starożytne, rzeźby architektoniczne, dekoracyjne, portretowe, funeralne, wyroby z metali szlachetnych, malarstwo, ceramikę i szkło. Są to przedmioty codziennego użytku, kultowe, dekoracyjne, a także należące do wyposażenia grobowego. 

Obok głównej ekspozycji sztuki starożytnej przygotowane zostały dwie wystawy w pomieszczeniach baszt przylegających do budynku Arsenału: wybór monet greckich i rzymskich oraz zespół obiektów z terenu Polski pochodzący z kolekcji prahistorycznej księcia Władysława Czartoryskiego. 

Kuratorka: Dorota Gorzelany-Nowak

Otwarcie w kwietniu 2021.

„XX + XXI. Galeria Sztuki Polskiej”, Gmach Główny, II piętro



Jerzy Nowosielski, Pejzaż z wizją słońca, 1965, fot. Pracownia MNK



Wystawa będzie prezentować sztukę XX i XXI wieku – od około 1890 roku do czasów najnowszych. Pokażemy sztukę secesji, modernizmu, ekspresjonizmu, formizmu, koloryzmu i awangardy. Z okresu po II wojnie światowej zobaczymy Drugą Grupę Krakowską, grupy Wprost i Ładnie. 

Stała galeria sztuki współczesnej ma w MNK długą tradycję sięgającą lat 60. XX wieku. W odnowionej galerii po raz pierwszy do malarstwa i rzeźby dołączą zabytki sztuki użytkowej: ceramika (od obiektów z Warsztatów Krakowskich i wyrobów z lokalnych fabryk porcelany po mozaiki ścienne z lat 60. ubiegłego wieku) oraz szkło – formy przestrzenne Henryka Albina Tomaszewskiego. Zamysłem autorów scenariusza jest pokaz zjawiska krakowskiej szkoły grafiki oraz polskiej szkoły plakatu. Kontynuacją poprzedniej galerii będzie projekcja filmów eksperymentalnych i animowanych. Wystawa zostanie też urozmaicona multimediami. Ważnym punktem stałej ekspozycji będzie pokaz sztuki III RP.
 Wystawa będzie mieć przede wszystkim charakter dydaktyczny i edukacyjny. Ma w południowej części kraju umożliwiać szeroki kontakt ze sztuką XX i XXI wieku oraz być wizytówką naszej sztuki dla turystów zagranicznych. 

Kuratorzy: Andrzej Szczerski, Anna Budzałek, Magdalena Czubińska, Alicja Kilijańska, Bożena Kostuch, Urszula Kozakowska-Zaucha, Światosław Lenartowicz, Agata Małodobry

Otwarcie we wrześniu 2021

„Przedmioty. Galeria designu polskiego XX i XXI wieku”, 

Kamienica Szołayskich, I piętro 



Stanisław Chojnacki, Brosza, 1963-1964, fot. Pracownia MNK


Ta stała wystawa zaprezentuje najważniejsze przykłady polskiego designu od przełomu XIX i XX wieku po współczesność – od projektów graficznych przez modę po meble. W pierwszej części zostaną pokazane prace z kręgu Towarzystwa Polska Sztuka Stosowana oraz Warsztatów Krakowskich, a także przykłady stylu zakopiańskiego. W części poświęconej II RP znajdą się przykłady modernizmu i awangardy, a dalej sala związana z polskim plakatem XX wieku. W największym pomieszczeniu będzie prezentowana moda, a w następnych projektowanie z czasów PRL. Na zakończenie widzowie zobaczą przykłady projektowania po 1989 roku, w tym projekty wykonywane na potrzeby przestrzeni publicznej czy polskie gry komputerowe. Prezentacja tych 350 obiektów to zapowiedź przyszłej działalności nowego oddziału MNK w dawnym hotelu Cracovia. 

Kuratorzy: Andrzej Szczerski, Magdalena Czubińska, Alicja Kilijańska, Bożena Kostuch, Joanna Kowalska, Monika Paś

Otwarcie w październiku 2021

„Przekroje. Galeria architektury polskiej XX i XXI wieku”

Kamienica Szołayskich, II piętro



Plac Grunwaldzki, fot. NIAiU


Wystawa zaprezentuje historię, a także współczesne dzieje polskiej architektury przez pryzmat pytań o to, czym jest i czym może być architektura oraz w jaki sposób można opisać relacje łączące ją z użytkownikami i otoczeniem – zarówno tym naturalnym, jak i stanowiącym kontekst kulturowy czy społeczny. Punktem wyjścia dla koncepcji merytorycznej jest wskazanie na znaczenie architektury jako dziedziny ściśle zespolonej z funkcjonowaniem człowieka w świecie, oddziałującej na różne obszary codzienności. Istotne założenie koncepcji kuratorskiej stanowi pojmowanie architektury jako dyscypliny dającej człowiekowi egzystencjalne oparcie w świecie i sytuującej go w społecznym, politycznym czy naturalnym makrokosmosie/otoczeniu. Ekspozycja zostanie podzielona na sześć sekcji odpowiadających sześciu tematom, w ramach których omówione zostaną wybrane polskie projekty i realizacje architektoniczne XX i XXI wieku. Te ścieżki – i myślowe, i przestrzenne – staną się dla publiczności drogowskazami po dziejach architektury polskiej z jej specyficznymi kontekstami oraz uwarunkowaniami powstania. Owe zagadnienia zostały tak dobrane, aby umożliwić opisanie architektury w jej codziennym funkcjonowaniu oraz oddziaływaniu na człowieka i otoczenie, a także aby przybliżyć ją odbiorcom przez zagadnienia wykraczające poza hermetyczność specjalistycznych dyskusji. Co więcej dobrane tematy będą reprezentatywne nie tylko dla kontekstualizacji architektury polskiej. Pomyślane jako uniwersalne i zasadnicze pytania, dotykające istoty architektury, mają wprowadzać w obszar refleksji nad architekturą w ogóle i pozwolić spojrzeć na architektoniczne dziedzictwo w Polsce także z perspektywy ponadczasowych i ponadregionalnych pytań. 

Kuratorzy: Kacper Kępiński, Małgorzata Jędrzejczyk, Weronika Grzesiak

Otwarcie w październiku 2021

Muzeum Stanisława Wyspiańskiego 
EUROPEUM – Ośrodek Kultury Europejskiej 

Stanisław Wyspiański, Autoportret z żoną, 1904, fot. Pracownia MNK


Stanisław Wyspiański (1869–1907) – dramatopisarz, poeta, malarz, grafik, reformator teatru, projektant wnętrz – należy do grona najwybitniejszych i najwszechstronniejszych twórców polskich. MNK zgromadziło największą kolekcję dzieł tego twórcy – przeszło 1100 obiektów. W jej skład wchodzą między innymi: malarstwo, projekty dekoracji, rysunki, rzemiosło artystyczne, rzeźby, ryciny oraz książki artystyczne. Przestrzeń I piętra EUROPEUM wypełnią dzieła sztuki podzielone na trzy główne wątki: „Wawel – dramat królów”, „Apollo – Chrystus” oraz „Żywioły”. Wokół nich została zbudowana dalsza opowieść o artyście i wydobyte aspekty jego twórczości, takie jak nowoczesność, narodowość czy motywy fantastyczne. W najniższej kondygnacji Muzeum planowana jest przestrzeń stanowiąca dopełnienie wystawy od strony informacyjnej. W salach tych znajdą się eksponaty i księgozbiór, a ponadto stanowiska komputerowe. Będzie tam można skorzystać: z komputerowej informacji na temat zbiorów dzieł Stanisława Wyspiańskiego w polskich muzeach, kościołach i bibliotekach, z podstawowej bibliografii dotyczącej jego życia i twórczości (zdigitalizowanych utworów literackich, artykułów, pism, prac inscenizacyjnych i listów artysty) oraz z biblioteki podręcznej wielkich badaczy jego twórczości (Gustawa Puchalskiego i Leona Płoszewskiego), a także obejrzeć wybrane realizacje telewizyjne, spektakle teatralne i ekranizacje jego dzieł. 

Kuratorzy: Magdalena Laskowska, Łucja Skoczeń-Rąpała, Andrzej Szczerski

Otwarcie w listopadzie


„4 × nowoczesność. Polskie style narodowe”
Gmach Główny. Sala Wystaw Zmiennych


Stanisław Wyspiański, Krzesło, 1904-1905, fot. Pracownia MNK


Wystawa „Polskie style narodowe” rozpoczyna cykl „4 × nowoczesność”, na który złożą się cztery wystawy w MNK w latach 2021–2024 poświęcone poszukiwaniu oryginalnych wzorców modernizacyjnych w sztuce, designie i architekturze polskiej XX i XXI wieku. 

Tematyka wystawy odnosi się do trwającej około roku 1900 w Europie, zwłaszcza w Europie Środkowo-Wschodniej i Skandynawii, debaty na temat stylu narodowego, czyli odrębnej stylistycznie formy wyrażającej wyjątkowość danej kultury. Źródeł takiej narodowej formy poszukiwano zarówno w regionalnych odmianach stylów historycznych, jak i w kulturze ludowej, dążąc do odróżnienia się od późnego historyzmu, a także od secesji. Z tego też względu idea nowego stylu była krokiem w stronę XX wieku, w tym takich tendencji, jak modernizm organiczny czy regionalizm w architekturze. Dla Polski i innych krajów środkowoeuropejskich pozbawionych politycznej niezależności styl narodowy był również potwierdzeniem ich niepodległościowych ambicji, dowodem na kulturową odrębność i samodzielność. Polscy artyści na przełomie XIX i XX wieku potrafili wypracować oryginalne, wysokiej klasy formy artystyczne, pokazując wyjątkowość rodzimej kultury. Jednocześnie ich osiągnięcia wpisywały się w ogólnoeuropejski fenomen odkrywania narodowych korzeni kultury współczesnej, który historia sztuki i architektury nazywa obecnie narodowym romantyzmem. Idee sprzed wieku nie straciły swojej aktualności, a wystawa wpisuje się w dzisiejszą debatę na temat znaczenia tradycji narodowych we współczesnym świecie i relacji lokalność – globalizacja. Ponadto, ze względu na powiązanie nowego stylu z odkrywaniem natury w regionach uznawanych za narodowe enklawy, wystawa odnosi się także do treści ekologicznych i ich wpływu na kulturę współczesną, model domu czy architekturę wnętrz. Ma ona również, tak jak i kolejne wystawy z planowanego cyklu, pokazywać treści istotne dla współczesnych projektów modernizacji Polski, wskazując na ich historyczne konteksty i precedensy.

Wystawę podzielono na pięć części. W pierwszej zostaną pokazane przykłady polskiego stroju narodowego z 2. połowy XIX wieku. W części drugiej będzie prezentowany styl zakopiański, a w trzeciej poszukiwania narodowej formy w oparciu o sztukę ludową z Huculszczyzny. W kolejnej części znajdą się projekty promujące ideę stylu narodowego artystów z Towarzystwa Polska Sztuka Stosowana i Warsztatów Krakowskich, a na zakończenie zostanie podkreślone znaczenie wystawy architektury i wnętrz, która odbyła się w Krakowie w 1912 roku, oraz związek narodowej formy z opracowanym na ziemiach polskich językiem esperanto, który miał służyć komunikacji między różnymi narodami, podkreślając wartość treści zarówno uniwersalnych, jak i narodowych. 

Zespól kuratorski: Andrzej Szczerski, Magdalena Czubińska, Alicja Kilijańska, Bożena Kostuch, Joanna Kowalska, Urszula Kozakowska-Zaucha, Mirosław Kruk, Magdalena Laskowska, Halina Marcinkowska, Magdalena Święch

lipiec 2021 – styczeń 2022


„Aleksander Kotsis. Odcienie realizmu”

Kamienica Szołayskich, I i II piętro

Aleksander Kotsis, Autoportret, 1870-1874, fot. Pracownia MNK

Aleksander Kotsis (1836–1877) to jeden z najważniejszych przedstawicieli polskiego malarstwa realistycznego. Wychowanek krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych i wiedeńskiej Akademie der bildenden Künste, należał do pokolenia Jana Matejki i Artura Grottgera. 
W przeciwieństwie do krakowskiego środowiska artystycznego zdominowanego przez fascynację historią, w dziełach Kotsisa nie odnajdziemy wielkich i znanych postaci, skomplikowanej historiozofii ani wzniosłych alegorii. Niezależność jego postawy twórczej opierała się na uważnej i krytycznej, a jednocześnie pełnej empatii, czasem nazbyt emocjonalnej obserwacji najbliższego otoczenia. Sztuka tego artysty reprezentuje kierunek realizmu w sztuce europejskiej, jej analogii można poszukiwać między innymi w twórczości Jeana-François Milleta, Jules’a Bretona, Christiana Rubena, Ferdinanda Georga Waldmüllera. Zgodna z duchem epoki, korespondowała z hasłami głoszonymi przez rodzimych pozytywistów. Literackie powinowactwa z jego dziełami odnajdziemy w utworach Marii Konopnickiej, Bolesława Prusa, Henryka Sienkiewicza i Michała Bałuckiego. Równolegle twórczość Kotsisa cechuje charakterystyczny dla sztuki polskiej rys romantycznego postrzegania świata. 

Monograficzna wystawa w MNK jest pierwszym tak kompleksowym pokazem twórczości Aleksandra Kotsisa od 1959 roku. Na ekspozycję, zorganizowaną w 185. rocznicę narodzin artysty, składa się ponad 120 obrazów olejnych oraz około 70 akwarel, rysunków i szkiców. 

Kuratorka: Aleksandra Krypczyk de Barra

marzec – czerwiec 2021



„Hokusai. Wędrując…
Drzeworyty japońskie z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie”
Gmach Główny. Sala Wystaw Zmiennych, I piętro

Katsushika Hokusai, Piękna pogoda przy południowym wietrze/ Gaifu Kaisei z serii: Trzydzieści sześć widoków góry Fuji / Fugaku sanju-rokkei , 1760-1849, fot. Pracownia MNK



Wystawa twórczości Katsushiki Hokusaia (1760–1849) zostanie pokazana w kontekście wędrówek dosłownych – jako przemieszczanie się mistrza po terenach Japonii – a jednocześnie „podróży” artystycznych, związanych z nieustannym poszukiwaniem prawdy w obrazie. 

Koncepcja wystawy odnosi się do rozbudowanego kontekstu okresu Edo (1603–1868), do kultury i sztuki, zwłaszcza drzeworytu i malarstwa nurtu ukiyo-e („przepływającego świata”), który zdominował filozofię i estetykę przyjęte przez warstwy mieszczańskie. Przywołuje ona sylwetkę i temperament artystyczny Hokusaia, podkreślając jego pasję poszukiwania, a także osadza twórczość tego mistrza w tradycji japońskiej sztuki i inspiracji, które są wciąż aktualne. Wszystkie prezentowane dzieła pochodzą z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie, na którą składają się dary oraz zakupy własne. Zobaczymy około 180 drzeworytów w formie pojedynczych plansz, około 50 woluminów albumów drzeworytniczych, współczesne komiksy manga (około 100 egzemplarzy książek i czasopism) oraz obraz – tryptyk współczesny. Uzupełnieniem ekspozycji będą tkaniny i rzemiosło artystyczne.

Kuratorka: Beata Romanowicz


lipiec – listopad 2021


„Ursula von Rydingsvard”
Gmach Główny, II piętro

Ursula von Rydingsvard, Anastazia, Yorkshire Sculpture Park, 2013-2014, fot. Jonty Wilde


Ursula von Rydingsvard jest artystką polskiego pochodzenia mieszkającą w USA, autorką między innymi rzeźb w przestrzeni publicznej. Jej prace znajdują się w wielu kolekcjach na świecie, w tym w MoMA. Studiowała na Columbia University. Tworzy rzeźby najczęściej w drzewie cedrowym, często wtapiające się w naturalne otoczenie, zwykle surowe i monumentalne.

Kuratorka: Eulalia Domanowska 


wrzesień 2021 – luty 2022

„Joachim Lelewel. Dzieło rytownika polskiego”
Galeria Sztuki Polskiej XIX w. w Sukiennicach - Sala Wystaw Zmiennych "Malarnia"

N. E. Maurin, Joachim Lelewel z: Les Polonais et les Polonaises de la Revolution du 29 Novembre 1830 (…) Par Joseph Straszewicz, Paris [1832-1836], fot. Pracownia MNK

Wystawa zostanie zorganizowana w 235. rocznicę urodzin i 160. rocznicę śmierci tego wybitnego i zasłużonego Polaka. Skupiać się będzie wokół mało znanej twórczości graficznej Joachima Lelewela (1786-1861), którego pamiętamy jako historyka, profesora uniwersytetów Wileńskiego i Warszawskiego, czynnego polityka okresu powstania listopadowego, członka Rządu Narodowego, prezesa Towarzystwa Patriotycznego i najsłynniejszego bodaj polistopadowego emigranta. Jest on znany również jako autor pionierskich w swoim czasie publikacji w dziedzinie historii, sfragistyki, heraldyki, dziejów piśmiennictwa i księgarstwa w Polsce, historii kartografii i numizmatyki. 


Twórczość graficzna Lelewela wciąż jest jednak nieznana. Zatem kluczem tej ekspozycji będzie unikatowa graficzna spuścizna - kolekcja 230 matryc graficznych Lelewela, zakupiona przez MNK w 1897 roku od Wisławy Jadwigi Russockiej, bratanicy Joachima W kolekcji, którą przez przeszło wiek kryły muzealne magazyny, znajdują się między innymi matryce grafik nigdy w pismach Lelewela nie publikowanych. Tłem dla kolekcji graficznej będzie biografia twórcy, portrety osób, odgrywających w jego życiu szczególną rolę oraz widoki miast i instytucji, z którymi związał się poprzez życiowe wybory.  Nie zabraknie też portretów bohatera wystawy oraz pamiątek z nim związanych. 


Kuratorka: Janina Wilkosz


wrzesień – grudzień 2021


„Young Poland: The Polish Arts & Crafts Movement, 1890–1918”
[„Młoda Polska: Ruch Odrodzenia Sztuk i Rzemiosł, 1890–1919”]
William Morris Gallery w Londynie



Planowany projekt  – publikacja i wystawa – posłużą międzynarodowemu upowszechnieniu kultury polskiej, co przyczyni się do budowania i wzmacniania nowego wizerunku Polski jako kraju o bogatych zasobach kulturowych.

Popularyzacja dorobku postaci wpisujących się w kanon najwybitniejszych polskich artystów pozwoli publiczności zagranicznej poznać polską tradycję, kulturę, historię i będzie sprzyjać kreowaniu marki „Polska”. Prezentacja polskiego dziedzictwa narodowego, a co za tym idzie funkcjonujących wzorców kulturowych i wartości, umożliwi pokazanie bogatej kultury o silnych cechach rozpoznawczych, identyfikowalnych na arenie międzynarodowej. 

Projekt jest rezultatem współpracy między Muzeum Narodowym w Krakowie, William Morris Gallery i Instytutem Kultury Polskiej w Londynie podjętej w celu organizacji pierwszej na świecie wystawy popularyzującej sztukę użytkową i architekturę epoki Młodej Polski wraz z wydaniem pierwszej międzynarodowej publikacji poświęconej w całości tematyce polskiej sztuki stosowanej, rzemiosła artystycznego i architektury epoki Młodej Polski przygotowanych specjalnie z myślą o zagranicznych, głównie brytyjskich, odbiorcach. 

Kuratorzy: Andrzej Szczerski, Julia Griffin

październik 2021 – styczeń 2022

informacja prasowa

poniedziałek, 11 stycznia 2021

"Moc Muzeum" - wystawa online w Muzeum Narodowym w Krakowie

MOC MUZEUM to eksperymentalna wystawa dla tych, którzy choć raz przyszli do muzeum – po czym się nim zachwycili albo je znienawidzili lub pozostali obojętni. My również to przeżyliśmy. Co się wtedy z nami działo? Jaki wpływ miały na to nasze zmysły, nasze zakotwiczenie w kulturze? A jak zadziałało samo muzeum?


MOC MUZEUM to opowieść o różnych czynnikach, które oddziałują na nasz odbiór świata. Mówi o sile muzeum i o nas wszystkich – zwiedzających.


Pomysł narodził się w zespole Działu Edukacji Muzeum Narodowego w Krakowie. Przez wiele lat pracowaliśmy wspólnie z widzami i obserwowaliśmy, jak sposób eksponowania dzieł na wystawach oddziałuje na ich odbiór. Na naszej wystawie postanowiliśmy przyjrzeć się dokładniej, jak zmienia się percepcja w zależności od predyspozycji, umiejętności poznawczych i wrażliwości zwiedzających. Zastanowiła nas również rola sposobu prezentacji dzieł – ich zestawienia, oświetlenia, a nawet liczby obiektów prezentowanych na wystawach. O tym jest nasza wystawa.


Galeria prezentowanych tutaj fotografii również wymaga wyjaśnienia. Dzieła, które wybraliśmy, wydają się nietypowe. Dla niektórych będą ciekawe, może śmieszne, a nawet kuriozalne. Co je łączy? Jaki jest klucz do ich zrozumienia? Mamy nadzieję, że ten wybór zaintryguje Was na tyle, abyście zechcieli odwiedzić samą wystawę i zobaczyć te eksponaty w zaskakującej odsłonie, poddane sile przekazu kuratorskiego – tajemniczej mocy, która drzemie w muzeum.


Na wystawie znajdą się między innymi dzieła takich artystek i artystów, jak: Olga Boznańska, Alina Szapocznikow, Maria Pinińska-Bereś, Jan Matejko, Aleksander Gierymski, Jacek Malczewski, Wojciech Kossak, Józef Pankiewicz, Stanisław Witkiewicz, Jerzy Nowosielski, Jonasz Stern, Julian Jończyk, Francisco de Goya, Henri de Toulouse-Lautrec, a także wielu artystów mniej znanych oraz wiele prac rzadko pokazywanych. 


Zespół kuratorski: Anna Grzelak, Dorota Jędruch, Danuta Macheta, Katarzyna Mrugała, Filip Skowron, Joanna Zaguła (współpraca: Marta Graczyńska, Izabela Stawarz)

Aranżacja: LATALA design studio (Dagmara Latała, Jacek Latała, Szymon Zakrzewski)

Koordynacja: Katarzyna Pawłowska

informacja prasowa

poniedziałek, 9 listopada 2020

GENIUSZ BAROKU. SZYMON CZECHOWICZ - wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie

Od 16.października 2020 r. do 21 lutego 2021 r. w Muzeum Narodowym w Krakowie czynna jest wystawa "Geniusz baroku. Szymon Czechowicz (1689–1775). Twórczość Szymona Czechowicza – Polaka, który swym talentem zrównał się z najlepszymi włoskimi malarzami swego czasu— nigdy jeszcze nie była przedmiotem osobnej wystawy monograficznej. Wielka prezentacja jego dorobku — ponad 200 obrazów i rysunków — to niezwykła okazja do spotkania z wielką sztuką późnego baroku.


Kolebką baroku był Rzym. Artyści z całej Europy gromadzili się tutaj, by w słynnej Akademii św. Łukasza rozwijać talent. Jednym z nielicznych Polaków w ich gronie był Szymon Czechowicz, który swe rzymskie studia rozpoczął około 1710 roku. Malarstwo barokowe Rzymu odznaczało się w tym czasie klasyczną stylizacją form i monumentalizmem. Biegłość w rysunku, wysmakowany koloryt, ulotna wrażeniowość i umiejętność komponowania rozbudowanych, efektownych scen, w których sfera ziemska przenika się ze sferą niebios zaludnianych przez gromady aniołów, charakteryzowały ówczesną sztukę Wiecznego Miasta. Czechowicz pozostał w nim przez około 20 lat i gdy po 1730 roku wrócił do kraju, był już dojrzałym malarzem, który przez resztę swego długiego i pracowitego życia pozostał wierny ideałom rzymskiego późnego baroku.

Szymon Czechowicz , Chrystus ukazujący się apostołom po Zmartwychwstaniu,
  
Muzeum Narodowe w Krakowie

Szybko zyskał sobie wyjątkową renomę, gdyż nie było u nas w owym czasie żadnego artysty, który mógłby mu dorównać. Możnowładcy, biskupi, zakony zamawiali u niego liczne obrazy do wystroju kościołów na całym rozległym terytorium Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wiele z tych dzieł przepadło, wiele jednak istnieje do dziś i świadczy o wybitnym talencie swego twórcy. Wystawa w Muzeum Narodowym jest pierwszą próbą szerokiego ukazania artyzmu Czechowicza i przypomnienia jego dokonań, dziś niesłusznie zapomnianych. Można na niej obejrzeć dzieła mistrza sprowadzone z bardzo wielu muzeów i kościołów z Polski, Francji, Litwy, Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i Włoch. Tylko nieliczne z blisko 200 eksponatów gościły kiedykolwiek w salach muzealnych, a sporo jest zupełnie nieznanych.

Szymon Czechowicz, Męczeństwo św. Floriana, ok. 1850, 
Muzeum Narodowe w Warszawie / © Copyright by Maciuk Piotr/Muzeum Narodowe w Warszawie

Kurator: dr Tomasz Zaucha

Projekt aranżacji wystawy: Luiza Berdak

Koordynator: Katarzyna Pawłowska

informacja prasowa

niedziela, 2 sierpnia 2020

JÓZEF MEHOFFER – STUDIUM DO AUTOPORTRETU I INNE RYSUNKI - wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie

W marcu 2019 roku, w 150. rocznicę urodzin Józefa Mehoffera, dr Wiesław Zadęcki podarował MNK zespół jego rysunkowych studiów i portretów, które w szerokim wyborze prezentowane są na pokazie. Ekspozycja potrwa do 4 października 2020 roku.



Ofiarodawca, już niestety nieżyjący, był fizykiem, a jednocześnie wykazywał doskonałą orientację w kwestiach artystycznych. Akcentował silnie fakt, że kolekcję dzieł Mehoffera przekazuje Muzeum zgodnie z wolą swoich rodziców, Haliny i Stanisława Zadęckich, których z artystą łączyły bliskie, przyjacielskie relacje. W czasie wojny mieszkali oni wraz z synem w Krakowie. Wiesław Zadęcki poznał wówczas, jako kilkuletni chłopiec, Józefa Mehoffera i ze spotkań z nim zachował wiele wspomnień, które nam przekazał. Są one bardzo cenne, gdyż dokumentują zupełnie nieznany wątek w biografii artysty (ich zapis dostępny jest na stronie internetowej Domu Józefa Mehoffera, Oddziału MNK).

Józef Mehoffer, studium do autoportretu, MN w Krakowie

Wśród rysunków, które prezentujemy na wystawie, centralne miejsce zajmuje studium do olejnego Autoportretu artysty z 1937 roku, namalowanego dla galerii rektorów Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W pokoju Zbigniewa Mehoffera, w którym zaaranżowaliśmy pokaz, eksponowana jest na stałe autorska replika tego wizerunku.

W darze otrzymaliśmy też malowane przez Mehoffera portrety Haliny i Stanisława Zadęckich. Inne jego cenne prace podarowane MNK to studium Św. Klaudiusz (1912–1913) do witraża fryburskiego Diakoni i biskupi, Akt chłopca (1899–1900), będący studium do projektu fryzu na gmach Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie oraz wizerunek żony artysty Jadwigi z 1929 roku.


Kurator/koordynator – Beata Studziżba-Kubalska
Aranżacja wystawy – Magdalena Bujak

informacja prasowa

poniedziałek, 2 marca 2020

"Matejkowie. Następne pokolenie" - wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie

Oddział Muzeum Narodowego w Krakowie - Dom Jana Matejki zaprasza od 6 marca na nową wystawę: "Matejkowie. Następne pokolenie", prezentującą pamiątki związane z dziećmi i wnukami malarza.


Dom Jana Matejki – muzeum powstałe w XIX wieku jako innowacyjna forma uczczenia pamięci wybitnego, zasłużonego dla kultury polskiej i europejskiej człowieka – posiada niezwykle interesujący zbiór muzealiów.

Wystawę „Matejkowie. Następne pokolenie” tworzy wybór pamiątek związanych z dziećmi Jana Matejki: Tadeuszem (1865–1911), Heleną po mężu Unierzyską (1867–1932), Beatą po mężu Kirchmayer (1869–1926), Jerzym (1873–1827) i Reginą (1878–1878), oraz wnukami. Najbliższą rodzinę Mistrza poznajemy za pośrednictwem karykatur i szkiców kompozycyjnych do portretów jego autorstwa oraz prac stworzonych przez jego dzieci. Są to ich próby malarskie, rzeźbiarskie, rękopisy utworów literackich i poetyckich. Także prace wykonane ołówkiem i akwarelą z widoczną korektą ich ojca malarza. Na ekspozycji znajdują się też fotografie rodzinne, listy, oficjalne dokumenty, pamiątki jubileuszowe, wyrazy uznania, przedmioty z prywatnej kolekcji Matejki. Wystawa ilustruje działalność i zaangażowanie patriotyczne, społeczne i obywatelskie Matejki, oddaje atmosferę jego domu, w którym kształtowały się postawy kolejnego pokolenia. Pokazuje też udział dzieci Matejki w misji tworzenia poświęconego mu muzeum biograficznego.

Autor: MARTA KŁAK-AMBROŻKIEWICZ

Grafika ze strony MN Kraków

Wystawa potrwa od 6 marca do 30 sierpnia 2020 roku.

informacja prasowa

Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...

Popularne posty