Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polish Cinema for Beginners. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polish Cinema for Beginners. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 czerwca 2020

Startuje Polish Cinema for Beginners. 14. sezon cyklu w zupełnie nowej odsłonie!

Polish Cinema for Beginners powraca w całkiem nowym wydaniu. Tego lata polsko- i obcojęzyczni widzowie będą mogli nie tylko wziąć udział w plenerowych projekcjach filmowych, ale i bliżej poznać polską kinematografię, śledząc publikowane w sieci wideoeseje i dyskusje. Na pierwszy ogień bierzemy temat hejtu, do podjęcia którego pretekstem stanie się najnowszy film Jana Komasy „Sala samobójców. Hejter”.



Organizowany od 2012 roku Polish Cinema for Beginners to pierwszy w skali kraju program filmowy tak bezpośrednio zwracający się do odbiorców obcojęzycznych. 14. sezon łączyć będzie dotychczasową formułę projektu - pokazów polskich klasyków i nowości rodzimej kinematografii, tym razem organizowanych w plenerze - z tworzeniem internetowego wideo-przewodnika po kluczowych dla polskiego filmu tematach. W ramach sieciowej odsłony projektu powstanie 5 wideoesejów i odbędzie się tyle samo dyskusji na antenie Radia Wrocław Kultura, których zapis ukaże się następnie na kanałach społecznościowych Polish Cinema for Beginners (Facebooku, YouTube'ie i Spotify) oraz na stronie internetowej: PolishCinema.com.pl.



Sala samobójców. Hejter” spędził na ekranach polskich kin zaledwie tydzień. Nie dlatego, że nie spodobał się widowni – odwrotnie, wynik kasowy z weekendu otwarcia był bardzo obiecujący, film mógłby być jednym z większych kasowych sukcesów 2020 roku. 12 marca ze względu na pandemię COVID-19 zamknięto jednak kina w całej Polsce i w ten sposób przedwcześnie zakończył się kinowy żywot filmu. Na szczęście szybko wszedł na VOD, a Netflix kupił prawa do pokazywania go na całym świecie.

Nagroda w konkursie międzynarodowym Tribeca Film Festival, przyznana przez Jury pod przewodnictwem Danny'ego Boyle'a, potwierdza klasę filmu. Reżyserowi Janowi Komasie udało się pokazać na polskim przykładzie coś, co jest uniwersalnym problemem. Wyczuwając znaczenie nowego filmu twórcy nominowanego do Oscara „Bożego Ciała”, to właśnie od „Hejtera” rozpoczynamy nową odsłonę PCFB.



Harmonogram publikacji pierwszej serii materiałów:

25 czerwca, 18:00 – premiera wideoeseju
26 czerwca, 16:30 – dyskusja „All That Hate” na antenie Radia Wrocław Kultura
30 czerwca, 18:00 – premiera zapisu dyskusji „All That Hate” na Facebooku


Do zobaczenia w sieci!

informacja prasowa

sobota, 19 października 2019

Reżyser "Ostatniej rodziny" gościem otwarcia 13. sezonu Polish Cinema for Beginners

W najbliższą niedzielę, 20 października, wystartuje się 13. sezon Polish Cinema for Beginners – cyklu prezentującego najciekawsze polskie filmy z angielskimi napisami. Gościem pokazu otwarcia, projekcji "Ostatniej rodziny", będzie reżyser filmu, Jan P. Matuszyński.


13. sezon przeglądu odbywać się będzie o nowej porze - w niedziele o 14:00. Weekendowe popołudnia będziemy spędzać w międzynarodowym gronie we wrocławskim Kinie Nowe Horyzonty, by po hasłem „CELEBRATIONS” wspólnie przyjrzeć się polskim świętom, tradycjom, uroczystościom i rytuałom. Kino chętnie je prezentuje, bada i odkrywa na nowo, odbijają one bowiem jak w zwierciadle polską obyczajowość, historię, ale i kulturowe przemiany. Na otwarcie (inspirowane ostatnim pożegnanie) zobaczymy jeden z najgłośniejszych polskich tytułów dekady: „Ostatnią rodzinę” Jana P. Matuszyńskiego, a o swym filmie porozmawia z widownią sam reżyser. 

Zwiastun filmu "Ostatnia rodzina"


„Ostatnia rodzina” – jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat, nagrodzony na festiwalach w Locarno, Chicago lub Lizbonie – opowiada o niezwykłej rodzinie. Nietypowej, ale prawdziwej: „Ostatnią rodzinę” zrealizowano na podstawie autentycznych nagrań realizowanych przez familię Beksińskich. Zdzisław (Andrzej Seweryn) jest kultowym malarzem, którego prace ujawniają fascynację śmiercią, rozkładem i horrorem. Jego syn Tomek (Dawid Ogrodnik), tłumacz i prezenter radiowy, ma podobnie mroczne zainteresowania. Wśród nich jest Zofia (Aleksandra Konieczna) – matka i żona, próbująca szyć poszarpaną mrokiem rodzinę.

Jan P. Matuszyński, fot. prasowa

Pokaz "Ostatniej rodziny" odbędzie się 20 października o godzinie 14:00 w Kinie Nowe Horyzonty. Bilety w cenie 17 złotych nabyć można przed seansami w kasach kina i na stronie KinoNH.pl. Więcej informacji na temat projektu znajdą Państwo na: PolishCinema.com.pl i facebook.com/PolishCinema. Na Polish Cinema for Beginners zaprasza Wrocławska Fundacja Filmowa.

informacja prasowa

piątek, 27 września 2019

Polskie duchy nawiedzą portugalski festiwal. Polish Cinema for Beginners od jutra w Porto

28 września rozpocznie się w Porto  3. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego BEAST - portugalskiej imprezy rzucającej światło na kino Europy Środkowej i Wschodniej. Specjalna selekcja polskich filmów, które zostaną zaprezentowane na festiwalu, przygotowana została przez organizatorów wrocławskiego cyklu Polish Cinema for Beginners. A wszystko to w przeddzień startu 13. sezonu projektu.

Kadr z filmu "Książę i dybuk"

Na zaproszenie portugalskiego wydarzenia filmowego Adam Kruk, programer Polish Cinema for Beginners, wybrał tytuły, które przybliżą portugalskiej publiczności najbardziej "uduchowione" propozycje współczesnych polskich filmowców. Filmy, które pokazywane będą od poniedziałku do środy w Cinema Trinidad w Porto, połączy hasło "Polish Ghost" -  minicykl odkryje nadprzyrodzone moce, które drzemią w polskim kinie i pozwoli przyjrzeć się skomplikowanej polskiej duchowości. W programie znalazło się "Body/Ciało" w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej (2015), "Wieża. Jasny dzień" Jagody Szelc (2017) oraz stworzony przez Elwirę Niewierę i Piotra Rosołowskiego "Książę i dybuk" (2017). Projekcjom towarzyszyć będą prelekcje Adama Kruka.

Organizowany od 2012 roku Polish Cinema for Beginners to pierwszy w skali całego kraju program filmowy tak bezpośrednio zwracający się do odbiorców obcojęzycznych, którzy często nie mieli wcześniej okazji poznać największych arcydzieł polskiej kinematografii, ale i kultowych klasyków naszej popkultury. Pokazy Polish Cinema for Beginners poprzedzone są zawsze wprowadzeniem eksperta, przybliżającym tematykę i kontekst filmu, a podsumowane dyskusją, podczas której widzowie mogą rozwiać wątpliwości lub po prostu porozmawiać o tym, co z tego, co zobaczyli na ekranie, przypadło im do gustu, a co nie. Portugalskie pokazy PCFB odbędą się na kilka tygodni przed startem 13. sezonu cyklu we Wrocławiu - jesienne projekcje w Kinie Nowe Horyzonty rozpoczną się 20 października i opowiadać będą o rozmaitych sposobach celebrowania polskich świąt. Szczegóły programu ogłoszone zostaną już wkrótce.

Więcej informacji na temat projektu znajdą Państwo na: PolishCinema.com.pl i facebook.com/PolishCinema. Na Polish Cinema for Beginners zaprasza Wrocławska Fundacja Filmowa.

informacja prasowa

czwartek, 23 maja 2019

Podwójna dawka polskiego kina: w tym tygodniu PCFB w kinie i w plenerze

Wiosenna edycja Polish Cinema for Beginners nabiera rozpędu i w tym tygodniu aż dwa razy wyruszy "On The Road". W czwartek, 23 maja, w Kinie Nowe Horyzonty zobaczymy oscarową "Idę". Dwa dni później PCFB bardzo dosłownie ruszy w drogę i pojawi się na dziedzińcu Impartu, by w ramach Europejskiej Nocy Literatury plenerowo pokazać "Jeszcze dzień życia".


W czwartkowy wieczór Polish Cinema for Beginners zaprezentuje w KNH historię wychowanej w klasztorze sieroty Anny (Agata Trzebuchowska), która poznaje Wandę (Agata Kulesza) ciotkę, o której istnieniu nie miała pojęcia. Dowiaduje się od niej, że jest Żydówką, a jej rodzice zginęli podczas wojny. Razem wyruszają w samochodową podróż, by odnaleźć ich grób. Wyprawa zmieni życie obu kobiet. Nagrodzona Oscarem "Ida" Pawła Pawlikowskiego to jeden z największych sukcesów polskiego kina ostatnich lat.

Gościem pokazu będzie żydolożka i kulturoznawczyni Malwina Tuchendler, która wprowadzi widzów w kontekst filmu. Pokaz "Idy" odbędzie się 23 maja o godzinie 19:00 w Kinie Nowe Horyzonty. 

polski trailer filmu "Ida"

Dwa dni później, 25 maja, spotkamy się na kolejną projekcję –  plenerowy pokaz filmu "Jeszcze dzień życia". Spotkanie będzie wydarzeniem towarzyszącym organizowanej przez Strefę Kultury Wrocław 8. edycji Europejskiej Nocy Literatury, która w tym roku odbywa się pod hasłem "Klasyka na nowo" i prezentuje ikony światowej literatury w nowych tłumaczeniach. Nic więc dziwnego, że film, który pokazany zostanie w jej kontekście, także jest nowym odczytaniem klasycznego dzieła literackiego - produkcja w reżyserii Damiana Nenowa i Raúla de la Fuente jest animowaną ekranizacją książki Ryszarda Kapuścińskiego z 1976 roku, opowiadającej o wyprawie reportera do ogarniętej wojną domową Angoli.

Seans "Jeszcze dzień życia" rozpocznie się 25 maja o godzinie 20:30 na dziedzińcu Impartu (ul. Mazowiecka 17). Całość, jak zawsze, odbywa się w języku angielskim, aby wszyscy mieszkańcy Wrocławia – bez względu na to, skąd pochodzą – mogli poznawać drogi i bezdroża polskiego kina. 

  trailer filmu "Jeszcze jeden dzień życia"

Więcej informacji na temat projektu znajdą Państwo na: PolishCinema.com.pl i facebook.com/PolishCinema. Na Polish Cinema for Beginners zaprasza Wrocławska Fundacja Filmowa, a wydarzenie zostało dofinansowane ze środków Gminy Wrocław. 

informacja prasowa

wtorek, 30 kwietnia 2019

"Ułaskawienie" Kolskiego 9 maja podczas Polish Cinema for Beginners

9 maja - kolejny pokaz 12. sezonu Polish Cinema for Beginners. Tym w razem w drogę  –  zgodnie z hasłem tej edycji: "On The Road" –  wyruszymy pieszo, a to za sprawą najnowszego filmu Jana Jakuba Kolskiego, opartego na prawdziwych losach dziadków reżysera.


W powojennej Polsce rodzice chcą pochować swego "wyklętego" syna na spokojnej ziemi – w tym celu wyruszają w drogę, podczas której para, a szybko troje bohaterów, przemierza świeżo oswobodzoną Polskę. Na ich wozie gnije ciało bohatera, czego trudno nie odczytać jako metafory powojennych losów kraju, bo film, mimo maski historycznej, mówi wiele o współczesności: o żałobie i sposobach jej przepracowania, o stosunku do innych narodowości i postaw życiowych oraz o tym, jak można w ciężkich czasach być przyzwoitym człowiekiem. "Ułaskawienie" nagrodzono na festiwalu w Gdyni za scenariusz, kostiumy oraz najlepszą rolę żeńską Grażyny Błęckiej-Kolskiej.

Zwiastun filmu "Ułaskawienie"



Gościem trzeciego pokazu organizowanego tej wiosny w ramach Polish Cinema for Beginners będzie Paweł Kosuń – producent "Ułaskawienia" oraz poprzedniego filmu Jana Jakuba Kolskiego - "Las, 4 rano", prezes Wrocławskiej Fundacji Filmowej. Spotkanie poprowadzi Adam Kruk - krytyk filmowy, dziennikarz i filmoznawca, twórca programu PCFB. Całość, jak zawsze, odbywa się w języku angielskim, aby wszyscy mieszkańcy Wrocławia – bez względu na to, skąd pochodzą – mogli poznawać drogi i bezdroża polskiego kina. 


Pokaz "Ułaskawienia" odbędzie się 9 maja o godzinie 19:00 w Kinie Nowe Horyzonty.

informacja prasowa

wtorek, 23 kwietnia 2019

Wsiąść do pociągu? "Przypadek" w podczas Polish Cinema for Beginners

W najbliższy czwartek w Kinie Nowe Horyzonty odbędzie się kolejny pokaz 12. sezonu Polish Cinema for Beginners, tej wiosny organizowanego pod hasłem "On the Road". 25 kwietnia widzowie mieli okazję zobaczyć absolutny klasyk polskiej kinematografii - "Przypadek" w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego.


Młody mężczyzna (Bogusław Linda) goni uciekający pociąg. Co stanie się, jeśli zdąży? A co, jeśli mu się nie uda? Jak mogą potoczyć się jego losy? Kieślowski tłumaczył sens filmu, mówiąc: Nigdy właściwie nie wiemy, od czego zależy nasz los. Nie wiemy, od jakiego przypadku. Los rozumiany jako miejsce w jakiejś grupie społecznej, jako kariera zawodowa, jako rodzaj pracy, którą wykonujemy. W sferze emocjonalnej mamy dużo więcej wolności. W sferze społecznej jesteśmy bardzo uwarunkowani przypadkiem. Są rzeczy, które musimy robić, bo jesteśmy, jacy jesteśmy. Mamy takie, a nie inne geny. Tak myślałem, robiąc "Przypadek". Uznawany za jeden z najlepszych polskich filmów wszech czasów, zatrzymany przez cenzurę w latach 80., zainspirował później światowych filmowców, takich jak Tom Tykwer, Peter Howitt czy Paolo Sorrentino.

zwiastun filmu "Przypadek"

Gościem drugiego seansu wiosennej odsłony Polish Cinema for Beginners będzie Dawid Junke – doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, adiunkt w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego, którego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół badań nad kulturą popularną. Spotkanie poprowadzi Adam Kruk - krytyk filmowy, dziennikarz i filmoznawca, twórca programu PCFB. Całość, jak zawsze, odbywa się w języku angielskim, aby wszyscy mieszkańcy Wrocławia – bez względu na to, skąd pochodzą – mogli poznawać drogi i bezdroża polskiego kina.


Pokaz "Przypadku" odbędzie się 25 kwietnia o godzinie 19:00 w Kinie Nowe Horyzonty. Bilety w cenie 17 złotych nabyć można przed seansami w kasach kina i na stronie KinoNH.pl. Więcej informacji na temat projektu znajdą Państwo na: PolishCinema.com.pl i facebook.com/PolishCinema. Na Polish Cinema for Beginners zaprasza Wrocławska Fundacja Filmowa, a wydarzenie zostało dofinansowane ze środków Gminy Wrocław.

informacja prasowa

czwartek, 14 marca 2019

Rusza 12. sezon Polish Cinema for Beginners

Wiosną wyruszamy w drogę! W 12. sezonie Polish Cinema for Beginners pod hasłem "On the Road" oglądać będziemy polskie filmy, w których kluczowy jest motyw podróży – tej w przestrzeni, i tej metaforycznej. Wiosenna edycja rozpocznie się 4 kwietnia, a otworzy ją pokaz energetycznego "Ataku paniki" Pawła Maślony.



W programie 12. sezonu Polish Cinema for Beginners znalazły się zarówno klasyczne filmy drogi, ożywiające mit wędrówki przez życie, poszukiwania, wielkiej przygody i wyzwolenia od fałszywych wartości - zobaczymy to zarówno w nagrodzonej Oscarem, słynnej "Idzie" Pawła Pawlikowskiego, jak i w "Ułaskawieniu" – najnowszym dziele Jana Jakuba Kolskiego, docenionym podczas ostatniego festiwalu w Gdyni. Pokażemy też absolutny klasyk polskiego kina, przez wielu uważanych za najlepszy polski film wszech czasów – "Przypadku" Krzysztofa Kieślowskiego. Ten długo zakazany film, używając klasycznej dla road movies opozycji sfery square – „kwadratowego” ładu mieszczańskiej rzeczywistości i właściwej podróży sfery beat (błogość, szczęśliwość), każe zastanowić się, co tak naprawdę kieruje naszym życiem.

"Atak paniki", polski zwiastun

Ale motywu podróży poszukiwać będziemy także w kinie gatunkowym – choćby w "Ataku paniki" Pawła Maślony, który otworzy wiosenny sezon cyklu, gdzie każdy na swój sposób próbuje oderwać się od rzeczywistości. Reżyser zabiera nas na pokład samolotu, którym grupa Polaków wraca z wakacji. Tu zdarzyć się może wszystko... Debiut Maślony obsadzony mocnymi, zapadającymi w pamięć postaciami, w które wcieliła się śmietanka polskich aktorów (Magdalena Popławska, Artur Żmijewski, Dorota Segda), ogląda się z wypiekami na twarzy.

Seansom 12. edycji PCfB towarzyszyć będą prelekcje i spotkania z filmowcami, filmoznawcami i ekspertami, malującymi szerszy kontekst społeczny i historyczny każdego tytułu. Spotkania z nimi poprowadzi Adam Kruk - krytyk filmowy, dziennikarz i filmoznawca, laureat Grand Prix w Konkursie o Nagrodę im. Krzysztofa Mętraka, członek FIPRESCI. Całość, jak zawsze, odbywa się w języku angielskim, aby wszyscy mieszkańcy Wrocławia – bez względu na to, skąd pochodzą – mogli poznawać drogi i bezdroża polskiego kina.


Pokaz "Ataku paniki" odbędzie się 4 kwietnia o godzinie 19:00 w Kinie Nowe Horyzonty. Bilety w cenie 17 złotych nabyć można przed seansami w kasach kina i na stronie KinoNH.pl. Więcej informacji na temat projektu znajdą Państwo na: PolishCinema.com.pl i facebook.com/PolishCinema. Na Polish Cinema for Beginners zaprasza Wrocławska Fundacja Filmowa, a wydarzenie zostało dofinansowane ze środków Gminy Wrocław. 

Zatem wyruszamy! Do zobaczenia w kinie!

informacja prasowa

niedziela, 2 grudnia 2018

Idę do kina - subiektywny poradnik kinomana, 2 - 6 grudnia 2018

"Idę do kina" kontynuuje stały cotygodniowy cykl, zawierający przegląd nowości filmowych. Ich wybór jest całkowicie subiektywny, ale daje jakieś rozeznanie :-) Zobaczcie, co dla Was (i dla siebie) wybrałam w tym tygodniu.


Zdjęcie zrobione przeze mnie podczas Millennium Docs Against Gravity Film Festival

W tym tygodniu warto odnotować kilka znaczących premier, a poza tym można już planować sylwestra w kinie. Z wydarzeń specjalnych z pewnością trzeba odnotować pokaz specjalny filmu Krzysztofa Zanussiego "Eter" oraz spotkanie z reżyserem w Kinie Nowe Horyzonty. Ale po kolei:

Na początek nowości, a wśród nich "Ajka" w reżyserii Siergieja Dworcewoja, kazachski kandydat do Oscara. Film  jest koprodukcją pięciu krajów: Rosji, Niemiec, Polski, Kazachstanu i Chin. Otrzymał dofinansowanie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, zaś producentką ze strony polskiej jest Anna Wydra z Otter Films. Zdjęcia do filmu zrealizowała wybitna polska operatorka Jolanta Dylewska.

Oficjalny opis:
"Ajka (Samal Jesljamowa) właśnie urodziła dziecko. Nie ma warunków, by je wychować. Mieszka w Moskwie, nie ma pracy ani własnego pokoju. Ma za to długi do spłacenia. Jednak naturalne instynkty są nie do stłumienia".

Bernadetta Trusewicz z FDB (cokolwiek to znaczy) ocenia film wysoko, pisząc:

"Walka z rzeczywistością jest często nierówna, bo nie wszyscy mają tą samą odległość do mety, brakuje im trenera lub nikt nie nauczył ich podstawowych ciosów. Ten film to bardzo charakterna, ale i surowa lekcja empatii. Ajka to długość dźwięku cierpienia".

Najgorzej film wypadł w opinii Krzysztofa Osicy z Filmaster:

"Nie jest filmem na tyle mocno angażującym, by realizować ambicje kina społecznego. To po prostu opowiedziana w ambitny sposób prosta historia".

polski zwiastun filmu

Na ekrany polskich kin wszedł także film Bradley`a Coopera "Narodziny gwiazdy", z Lady Gaga. 

Oficjalny opis:
"Płomienny romans między dogasającą gwiazdą muzyki country a nieznaną piosenkarką zmienia ich życie na zawsze".

Jan Bryg z Popkultury Elitarnej ocenia film wysoko:

"To emocjonalny walec, który może powalić najbardziej cyniczne jednostki. Na ten moment najlepszy film roku. Niedobitki powinny być wreszcie przekonane, że Lady Gaga jest pełnokrwistą artystką z ogromnym talentem. Chapeau bas!"

Krzysztof Strzelecki z Mechanicznej Kulturacji napisać opinię, pod którą sama bym się podpisała (widziałam film przedpremierowo):

"Skłamałbym twierdząc że jego Narodziny gwiazdy to wielkie, angażujące dramaturgicznie kino. Fabularnie jest to raczej wtórna historia, miejscami naiwna i pozbawiona właściwego tempa. Ale i tak jestem pewien że ją pokochacie, bo ta uniwersalna opowieść po prostu zawsze działa".

Jak ktoś lubi posłuchać Lady Gaga i przy okazji się wzruszyć, czemu by nie...

polski zwiastun "Narodzin gwiazdy"

Premierę miał również polski film w reżyserii Krzysztofa Zanussiego: "Eter". Tym razem proponuję nie tylko projekcję filmu, ale także niebywałą okazję do spotkania się z jego reżyserem. Pokaz specjalny odbędzie się w sobotę, 8 grudnia o godz. 16.30 w Kinie Nowe Horyzonty. Po seansie - spotkanie z reżyserem.

Kino Nowe Horyzonty zaprasza także na kolejny seans z cyklu Polish Cinema for Beginners  W czwartek, 6 grudnia o godzinie 19.00 będzie można obejrzeć na dużym ekranie znakomity film Wojciecha Jerzego Hasa: "Pożegnania". A tymczasem posłuchajcie, co mówi o filmach nieżyjący już twórca:

Jerzy Wójcik - Utwór filmowy : spotkanie z Wojciechem Hasem

Kino Nowe Horyzonty już teraz proponuje, aby spędzić  "Sylwester Filmowy". 


"31 grudnia zapraszamy na wyjątkowy Sylwester Filmowy w Kinie Nowe Horyzonty, w ramach którego przygotowaliśmy atrakcje dla widzów od 4 do 104 lat. Zabawę zaczniemy już rano - specjalnym rodzinnym seansem w ramach Wózkowni, wczesnym popołudniem przywitamy Nowy Rok wspólnie z seniorami, a po południu wysłuchamy koncertu Filharmoników Berlińskich. Wieczorem (od 20:00) rozpoczniemy filmowo-taneczną zabawę, zapewniając ucztę dla wszystkich zmysłów: na ekranie - pokazywane przedpremierowo hity światowych festiwali („Green Book”, „Faworyta”, „Wszyscy wiedzą”).

Faworyta, reż. Yorgos Lanthimos

 Na parkiecie - najlepsza muzyka do tańca, w bufecie - posiłki zimne i ciepłe w zestawie z dobrym alkoholem. Przez cały dzień zapraszamy też na darmowe pokazy Dzikich historii Damiána Szifrona".

Bilety:
20 zł - Wózkownia
18 zł - Nowe Horyzonty dla Seniora
35 zł / 45 zł - Koncert sylwestrowy Filharmoników Berlińskich
180 zł / osoba - Wieczór sylwestrowy (165 zł dla posiadaczy Karty Przyjaciół Kina)
Bilety można kupić w kasach kina i on-line.

Więcej informacji na stronie kina.

Planujcie więc wyprawy do kin!


wtorek, 20 listopada 2018

Polish Cinema for Beginners: „Krótki film o miłości” Krzysztofa Kieślowskiego

W najbliższy czwartek, 22 listopada, o godzinie 19.00 odbędzie się kolejne spotkanie w ramach cyklu Polish Cinema for Beginners. Tym razem będzie to "Krótki film o miłości" w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego.

Grażyna Szapołowska w Krótkim filmie o miłości


Spotkanie w ramach cyklu pokazów arcydzieł i perełek polskiej kinematografii – przygotowanych specjalnie dla obcokrajowców (oraz wszystkich Polek i Polaków, którzy chcą zobaczyć rodzime kino w nowym kontekście). W ten czwartek zobaczymy legendarny film Krzysztofa Kieślowskiego, ze znakomitymi Olafem Lubaszenką i Grażyną Szapołowską w rolach głównych.

Gościem pokazu będzie ks. prof. Marek Lis, filmoznawca.

informacja prasowa

środa, 10 października 2018

Pod hasłem "Polish Love" startuje 11. sezon Polish Cinema for Beginners

Już w najbliższy czwartek, 11 października, w Kinie Nowe Horyzonty rozpocznie się jesienna odsłona Polish Cinema for Beginners. 11. sezon cyklu otworzy spektakularny film science fiction "Człowiek z magicznym pudełkiem". Gościem specjalnym pokazu będzie reżyser Bodo Kox.


Do Warszawy przyszłości (jest rok 2030) przybywa dotknięty amnezją Adam (Piotr Polak). Chcąc zacząć życie od nowa, zatrudnia się w korporacji, gdzie poznaje nie tylko przedziwnego Bernarda (Sebastian Stankiewicz), ale i piękną Gorię (Olga Bołądź). Dziewczyna początkowo używa Adama tylko do krótkich wyładowań seksualnych, ale w zimnym futurystycznym świecie i ona zapragnie czegoś autentycznego. Tylko czy w zarządzanej przy pomocy strachu i technologii metropolii przyszłości ich uczucie może przetrwać?

Po seansie widzowie będą mieli okazję spotkać się z reżyserem "Człowieka z magicznym pudełkiem", Bodo Koxem. Zanim Kox zadebiutował w profesjonalnym kinie, był ikoną polskiego offu. "Dziewczyna z szafy" (2012) była jednym z najciekawszych filmowych debiutów ostatnich lat i jednym z trzech polskich filmów zakwalifikowanych do festiwalu w Karlowych Warach w 2013 roku."Człowiekiem z magicznym pudełkiem" twórca wypełnił w polskiej kinematografii lukę: konwencję science fiction, niemal nieobecną na polskim krajobrazie filmowym, połączył z fascynującą historią miłosną.



Podczas pierwszego spotkania widzowie przyjrzymy się konwencji science fiction, a także współczesnej kondycji rodzimego kina: Polish Cinema for Beginners to pierwszy w skali Polski program filmowy tak bezpośrednio zwracający się do publiczności niepolskojęzycznej. Każda z edycji Polish Cinema for Beginners jest okazją, by pokochać polską kinematografię - tym razem jednak szansa ta będzie wyjątkowa. W programie zatytułowanego "Polish Love" sezonu znalazło się pięć najpiękniejszych stworzonych przez filmowców z Polski historii miłosnych. Za koncepcję programową PCFB odpowiada Adam Kruk - krytyk filmowy, dziennikarz i filmoznawca, laureat Grand Prix w Konkursie o Nagrodę im. Krzysztofa Mętraka, członek FIPRESCI.

Pokaz otwarcia 11. sezonu Polish Cinema for Beginners odbędzie się 11 października o godzinie 19:00 w Kinie Nowe Horyzonty. Bilety w cenie 17 złotych nabyć można przed seansami w kasach kina i na stronie KinoNH.pl.
Więcej informacji na temat projektu znajdą Państwo na: PolishCinema.com.pl i facebook.com/PolishCinema. Na Polish Cinema for Beginners zaprasza Wrocławska Fundacja Filmowa, a wydarzenie zostało dofinansowane ze środków Gminy Wrocław.

zwiastun filmu

informacja prasowa

wtorek, 25 września 2018

11 października powraca Polish Cinema for Beginners

Podczas najnowszej odsłony Polish Cinema for Beginners w Kinioe Nowe Horyzonty organizatorzy pokażą pięć najpiękniejszych historii miłosnych polskiego kina. 


W ramach pierwszego spotkania przyjrzymy się konwencji science fiction, a także współczesnej kondycji rodzimego kina: 11 października Kino Nowe Horyzonty odwiedzi ekscentryczny reżyser Bodo Kox, by porozmawiać z widzami o swoim najnowszym filmie - spektakularnym "Człowieku z magicznym pudełkiem".

Człowiek z magicznym pudełkiem, reż. Bodo Kox

Następnie przeniesiemy się do lat 70., by dowiedzieć się z filmu Janusza Morgensterna, dlaczego "Trzeba zabić tę miłość", a potem poznamy historię polsko-mazurskiego romansu w "Róży" Wojciecha Smarzowskiego.- jednego z najważniejszych (i najbardziej kontrowersyjnych) współczesnych polskich reżyserów. Zaprezentujemy też arcydzieło Krzysztofa Kieślowskiego z wielkimi rolami Grażyny Szapołowskiej i Olafa Lubaszenki - "Krótki film o miłości". Na zakończenie prawdziwa gratka dla kinomanów: grudniowy wieczór spędzimy z "Pożegnaniami" Wojciecha Jerzego Hasa, jednym z klasyków polskiego melodramatu.

Całość, jak zawsze, odbywa się w języku angielskim, aby wszyscy mieszkańcy Wrocławia - bez względu na to skąd pochodzą - mogli poznać polską kulturę, obyczajowość, historię. Oraz siłę miłości. Pomogą w tym wyjątkowi goście: reżyserzy, aktorzy, filmoznawcy i krytycy filmowi, którzy staną się przewodnikami po meandrach najgorętszych polskich (a może uniwersalnych?) uczuć.

W programie:

Meeting #1 Future Lovers

October 11th , Thursday, 7 pm
11 października, czwartek, godz. 19.00
Człowiek z magicznym pudełkiem
The Man with the Magic Box

informacja prasowa

piątek, 13 kwietnia 2018

Polish Cinema for Beginners: "Komunia" Anny Zameckiej i spotkanie z reżyserką

19 kwietnia (czwartek) o godzinie 19:30 odbędzie się w Kinie Nowe Horyzonty projekcja filmu Anny Zameckiej: "Komunia". Gościem pokazu będzie reżyserka filmu.




W czwartek, 19 kwietnia,  w ramach Polish Cinema for Beginners  będzie okazja obejrzenia jednego z najgłośniejszych polskich tytułów ostatnich lat – dokumentalną "Komunię", jednocześnie ciepłą i cierpką opowieść o przedwczesnym dorastaniu. Gościem pokazu będzie reżyserka filmu - Anna Zamecka.


Zgodnie z tematem 10. edycji Polish Cinema for Beginners, film opowiada o rodzinie - nastoletniej Oli, która po odejściu matki opiekuje się zagubionym ojcem i autystycznym bratem, Nikodemem. Kiedy chłopak przystępuje do pierwszej komunii, Ola postanawia skleić na nowo rozbitą rodzinę. Czy jej plan się powiedzie?

Zamecka jest reżyserką, scenarzystką i producentką. „Komunia” z 2016 roku to jej pełnometrażowy debiut, którym od razu osiągnęła ogromny sukces. Film zdobył wiele nagród na międzynarodowych festiwalach, m.in. na 69. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Locarno, Warszawskim Festiwalu Filmowym oraz na festiwalach filmów dokumentalnych w Japonii, Korei i Brazylii. "Komunia" otrzymała również nagrodę Polskiej Akademii Filmowej dla najlepszego dokumentu 2017 oraz nagrodę Europejskiej Akademii Filmowej dla najlepszego dokumentu 2017. 

Spotkanie z reżyserką moderował będzie Adam Kruk - krytyk filmowy, dziennikarz i filmoznawca, laureat Grand Prix w Konkursie o Nagrodę im. Krzysztofa Mętraka, członek FIPRESCI, autor koncepcji programowej PCFB. 

zwiastun filmu
informacja prasowa

wtorek, 3 kwietnia 2018

"Moje córki krowy" i Kinga Dębska podczas Polish Cinema for Beginners

W najbliższy czwartek, 5 kwietnia, Kino Nowe Horyzonty zaprasza na kolejny pokaz 10. sezonu Polish Cinema for Beginners. Gościem specjalnym wieczoru będzie reżyserka  Kinga Dębska, autorka filmu "Moje córki krowy".


Odbywająca się pod hasłem "Family Matters"10. edycja Polish Cinema for Beginners skupia się na filmowych obrazach polskiej rodziny – wesołym i gorzkim, dawnym i współczesnym. Komedia "Moje córki krowy" opowiada historię Marty (Agata Kulesza), aktorki serialowej i samotnej matki, utyskującej na brak szczęścia do facetów oraz jej siostry Kasi (Gabriela Muskała) - która ma męża nieroba, syna dilera i dzieli dom z rodzicami. Kiedy ci zaczynają podupadać na zdrowiu, siostry – choć nie mogą na siebie patrzeć – zmuszone są połączyć siły. Czy uda im się trochę polubić? "Moje córki krowy", obfitując w zabawne dialogi i doskonałe aktorstwo, barwnie odmalowują obraz współczesnej polskiej rodziny. 



Gościem pokazu będzie Kinga Dębska, reżyserka prezentowanego filmu, której najnowszą produkcję "Plan B" mogliśmy oglądać w kinach w lutym tego roku. Dębska w swoim dorobku ma kilkanaście nagradzanych tytułów dokumentalnych. Ostatnim z nich była pełnometrażowa historia Elżbiety Czyżewskiej "Aktorka". Scenariusz jej debiutu fabularnego „Hel” (2009) nagrodzony został za najlepszy scenariusz na festiwalu Młodzi i Film w Koszalinie. 


Pokazywany podczas Polish Cinema for Beginners drugi pełnometrażowy film fabularny Dębskiej zdobył m.in. Nagrodę Publiczności, Nagrodę Dziennikarzy oraz Nagrodę Kin Studyjnych i Lokalnych na 40. Festiwalu Filmowym w Gdyni, a także osiem innych statuetek, w tym Orła Publiczności i za najlepszy scenariusz. Spotkanie z reżyserką moderował będzie Adam Kruk - krytyk filmowy, dziennikarz i filmoznawca, laureat Grand Prix w Konkursie o Nagrodę im. Krzysztofa Mętraka, członek FIPRESCI, autor koncepcji programowej PCFB. 

informacja prasowa, materiały organizatorów

trailer filmu "Moje córki krowy"

piątek, 23 lutego 2018

FAMILY MATTERS. Otwarcie 10. sezonu Polish Cinema for Beginners

W marcu do wrocławskiego Kina Nowe Horyzonty powraca Polish Cinema for Beginners - prezentujący polskie kino cykl nagrodzony przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Jubileuszowy, 10. sezon PCFB, to pięć filmów i wyjątkowi goście, którzy spotkają się z międzynarodową publicznością, by porozmawiać o tym, co ma największe znaczenie: o rodzinie.





Odbywająca się pod hasłem "Family Matters", 10. edycji Polish Cinema for Beginners skupi się na filmowych obrazach polskiej rodziny – wesołym i gorzkim, dawnym i współczesnym. 

1 marca 2018 roku, na otwarcie sezonu, absolutny klasyk polskiego kina: "Życie rodzinne" Krzysztofa Zanussiego, opowiadające o tym, jak trudno odciąć się od korzeni. Jeden z najlepszych filmów w dorobku reżysera pokazany zostanie w zrekonstruowanej cyfrowo wersji. 


Polish Cinema for Beginners 10, Życie rodzinne

Podczas kolejnych spotkań przyjrzymy się komediowym przedstawieniom rodziny w "Rewersie" Borysa Lankosza i "Moich córkach krowach" Kingi Dębskiej oraz dramatycznym losom warszawskiego małżeństwa z "Placu Zbawiciela" Krzysztofa Krauze i Joanny Kos-Krauze czy nietypowemu rodzeństwu z "Komunii" Anny Zameckiej.


Polish Cinema for Beginners 10, Plac Zbawiciela
Wśród gości jubileuszowego sezonu nie zabraknie twórców filmowych - z wrocławską publicznością spotkają się m.in. reżyserki Kinga Dębska i Anna Zamecka. Pokazy jak zwykle opatrzone będą angielskimi napisami, aby wszyscy mieszkańcy Wrocławia – bez względu na to skąd pochodzą – mogli poznać polską kulturę, obyczajowość, historię. 


Polish Cinema for Beginners 10, Moje córki krowy

Za koncepcję programową PCFB odpowiada Adam Kruk - krytyk filmowy, dziennikarz i filmoznawca, laureat Grand Prix w Konkursie o Nagrodę im. Krzysztofa Mętraka, członek FIPRESCI.

Pokaz otwarcia 10. sezonu Polish Cinema for Beginners odbędzie się 1 marca o godzinie 19:00 w Kinie Nowe Horyzonty. Bilety nabyć można przed seansami w kasach kina i na stronie KinoNH.pl. Więcej informacji na temat projektu znajdą Państwo na: PolishCinema.com.pl i facebook.com/PolishCinema. Na Polish Cinema for Beginners zaprasza Wrocławska Fundacja Filmowa.

(informacja prasowa)

scena z filmu Krzysztofa Zanussiego Życie rodzinne

poniedziałek, 11 września 2017

Kazimierz Kutz: Krystalizacja uczuć /wywiad/

Znany reżyser opowiada o początkach swojej pracy we Wrocławiu i o burzliwych losach filmu ”Nikt nie woła”.

Kazimierz Kutz, fot. KNH

26 listopada 2015 r. gościem cyklu ”Polish Cinema for Beginners” w Kinie Nowe Horyzonty, promującego polskie kino wśród obcokrajowców, był Kazimierz Kutz. Spotkanie z reżyserem odbyło się po projekcji odnowionej cyfrowo kopii filmu ”Nikt nie woła”. Dzięki organizatorom, udało mi się przeprowadzić wywiad z tym wybitnym twórcą.

Barbara Lekarczyk-Cisek: Spotykamy się z powodu szczególnej okazji, a mianowicie premiery odnowionego cyfrowo Pańskiego filmu ”Nikt nie woła”, który zrealizował Pan we Wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych w 1960 roku.  Jak Pan zapamiętał tamte czasy i ówczesny Wrocław?

Kazimierz Kutz: Moje związki z Wrocławiem – i jako filmowca, i jako człowieka – są  dość istotne, a także dramatyczne. Zrobiłem tutaj trzy swoje pierwsze filmy i właściwie czułem się obywatelem tego miasta. Z czasem nawet otrzymałem tu mieszkanie i ożeniłem się…  Mieszkałem we Wrocławiu dwa lata i niemal nie wychodziliśmy z wytwórni, bo było to miejsce, gdzie walczyliśmy o inne, artystyczne kino.

Henryk Boukołowski. Bożek i Zofia Marcinkowska jako Lucyna
w filmie "Nikt nie woła" w reż. Kazimierza Kutza
Wytwórnia Filmów Fabularnych powstała z powodów politycznych. Władzom zależało na tym, aby stworzyć coś nowego, oryginalnego, czego nie zrobili Niemcy. W tym czasie istniała już generacja młodych twórców, do której i ja należałem. W rezultacie ta prymitywnie wyposażona wytwórnia stała się inkubatorem polskiej szkoły filmowej, bo do niej właśnie wysyłano wszystkich debiutantów i młodych reżyserów. Miało to swoje zalety, bo znaleźliśmy się z dala od Łodzi i Warszawy, gdzie istniała już uporządkowana administracja i co za tym idzie – ścisła  kontrola. Natomiast myśmy się znaleźli w nieco poszerzonej sferze wolności. Mieszkaliśmy zazwyczaj w Wytwórni Filmowej, a dyrektor, który tę wytwórnię założył, był fantastycznym człowiekiem i lubił artystów. Miał misję stworzenia nam dobrych warunków do pracy. Można by napisać książkę o tym, że szkoła polska to właśnie Wrocław.

Swój pierwszy film: „Krzyż walecznych nakręcił Pan we Wrocławiu i to z wielkim sukcesem… A jak to było z „Nikt nie woła”?

Pisano, że jest to zupełnie nowy głos w kinie polskim, że pojawił się nurt plebejski, opowiedziany w formule estetycznej odległej od filmów związanych z wojną.

Po tak udanym debiucie myślałem o zrealizowaniu filmu, jakiego jeszcze nikt nie zrobił. Sięgnąłem ponownie do prozy Józefa Hena. Tym razem była to książka, która miała wielkie kłopoty z cenzurą, ponieważ opisywała los polskich Żydów w Rosji, ich gehennę wojenną, łącznie z tym, że nie przyjmowano ich do Armii Andersa. Przede wszystkim zaś Hen opisał własne życie i swoją pierwszą miłość. A myśmy z Jerzym Wójcikiem, w tajemnicy, niejako oszukując wszystkich, wykorzystali tylko ów wątek miłosny i przenieśli akcję na Ziemie Zachodnie. Pokazaliśmy, jak puste poniemieckie miasta zalewa polski żywioł, przeważnie plebejusze. I na tym tle spotykają się moi bohaterowie przeżywający pierwszą miłość.

Od lewej: Barbara Kraftówna, Henryk Bukołowski, Zofia Marcinkowska 
Przesłanie filmu miało być takie, że oto na tych ziemiach rodzi się nowe życie. Jednocześnie jest to film o trudnej miłości, ponieważ główny bohater był pokiereszowany przez wojnę: był człowiekiem, który strzelał i zabijał. Natomiast dziewczyna miała w sobie niewinność. Tak więc młodzi ludzie spotykają się w tej obcej cywilizacji, wśród obcych ludzi.

Filmem tym nawiązywałem też do mojego ulubionego pisarza Stendhala, który był bardzo wnikliwym psychologiem miłości. Uważał, że miłość trzeba przeżyć do końca, a kto tego nie uczyni, pozostanie w pewnym sensie kaleką. Miłość jest najważniejsza i trzeba jej poświęcić wszystko. Pisarz nazywał to krystalizacją uczuć. I to jest właśnie film o krystalizacji uczuć, czyli o tym, jak bohaterowie męczą się z tą swoją pierwszą miłością. To bardzo trudne stworzyć drugiego człowieka, a także „być dla niego”...

Najistotniejsze było jednak to, że opowiadaliśmy o tym zupełnie innym filmowym językiem. Uważałem wówczas, że nadeszła pora, aby znaleźć własny, oryginalny język, który różniłby się od języka dotychczas zrealizowanych polskich filmów. Nasze kino było wówczas kinem literackim, adaptacyjnym i stosowało techniki opowiadania właściwe literaturze. My natomiast postawiliśmy na obraz i dźwięk. Zależało nam, aby odmienić sposób opowiadania – wrócić do obrazu.

Obraz to niezwykle  piękny, wysmakowany formalnie i nowoczesny w sposobie narracji. Kojarzył mi się z filmami Roberta Bressona.  A jednak został bardzo źle potraktowany przez komunistyczne władze…

Film wstrząsnął wszystkimi, również politykami, do tego stopnia, że napiętnowano go za tzw. formalizm. A to była po prostu nowa fala, którą już się czuło w powietrzu. W moim odczuciu jest to pierwszy film egzystencjalny. Ale wówczas nikt nie był na to przygotowany. Wszyscy żyli polskim kinem wojennym oraz problematyką akowsko – rozliczeniową. Atakując mnie podnoszono, że co innego zatwierdziła komisja, która zezwoliła na realizację filmu. Nawet moi zwierzchnicy w Zespole – Andrzej Wajda, Jerzy Kawalerowicz, Tadeusz Konwicki - także byli zaskoczeni.

 Jak Pan sobie poradził z tymi wszystkimi konsekwencjami?

Miałem wówczas  niespełna trzydzieści lat i uważałem, że mam obowiązek się zbuntować. Przede wszystkim przeciwko sobie samemu, by poznać własne granice. Cierpienie, które przeżyłem w związku z tym filmem, pozwoliło mi poznać własną miarę. Oceniając to z perspektywy czasu, sądzę, że chodziło o to, aby zniszczyć tę falę `56 roku – ukrócić wolność i rozpasanie artystów. A ponieważ byłem młodym człowiekiem, za którym nikt nie stał, który nie miał swego środowiska i nie należał do partii komunistycznej, toteż stałem się łatwym celem ataków. Chciano mi nawet odebrać prawo do wykonywania zawodu albo przesunąć na kilka lat do roli asystenta. Ponadto partia wydała zakaz mojej współpracy z Jerzym Wójcikiem. Dzięki temu filmowi jednak powstało potem wiele polskich filmów, w których był operatorem. Więc praca nad „Nikt nie woła” również jemu wyszła na dobre.

Poza tym wyrażano się o mnie bardzo źle i wynajmowano wielu mądrych ludzi, aby ten film krytykowali. Jednak krytyka nie dysponowała odpowiednim językiem na opisanie tego zjawiska. Zresztą krytycy także byli przestraszeni, bo byli karierowiczami i obawiali się kłopotów. Film miał zakaz wywozu za granicę, a w Polsce prawie nikt go nie widział. Dopiero po roku, po skrótach i poprawkach, powstały dwie kopie, które i tak nie znalazły się w szerszym rozpowszechnianiu. A jednak gdybym tego filmu nie zrobił, to nie powstałyby również inne moje filmy, bo właśnie wtedy wypracowałem własny język.

Na tym filmie uczono się w szkole filmowej. Teraz, kiedy został odnowiony cyfrowo, odzyskał swoją urodę i święci ponowne narodziny.

Nikt nie woła - scena zbiorowa, pierwsze ujęcie filmu
Film ma nie tylko nowoczesną narrację, ale również oryginalną muzykę, której kompozytorem jest nie kto inny, tylko Wojciech Kilar…

Kilar był wtedy nikomu nieznanym kompozytorem, który właśnie wrócił ze stypendium w Paryżu. Poleciła mi go moja znajoma muzykolog, która go znała i ceniła. Wojtek był wtedy bardzo zbuntowanym i nowoczesnym kompozytorem, tworzącym dzieła atonalne, ale zarazem był też kinomanem, toteż świetnie się nadawał. Był to początek naszej współpracy, która trwała bardzo długo.

Teraz atmosfera wokół Pańskiego filmu jest zupełnie inna. Podobno Bystrzyca Kłodzka, w której kręcone były zdjęcia, chciałaby wręcz Pana i film promować.

Kiedy pojechałem do Bystrzycy Kłodzkiej, aby pokazać ten film, pani burmistrz przyznała mi honorowe obywatelstwo, bo uznano mnie za promotora tego miasta. Utrwalono nawet moją podobiznę, która zawiśnie w Ratuszu. Mało tego, padła propozycja, aby raz do roku organizować specjalną uroczystość pod hasłem ”Przyjaciele Bystrzycy Kłodzkiej”. Będę patronował jednoosobowej kapitule i mam prawo zaprosić w przyszłym roku znanego artystę (prawdopodobnie będzie to Janusz Gajos), któremu poświęcone będzie całodzienne spotkanie. Z  kolei on przywiezie ze sobą coś, co uzna w swoim dorobku za najważniejsze, niezwykłe, czym zechce się podzielić z uczestnikami. A w kolejnym roku to on zaprosi kogoś nie mniej wybitnego, kto będzie związany z polską szkołą filmową.

W tym wszystkim chodzi o to, aby wokół miasta tworzyć pozytywną atmosferę, by młodzi ludzie, którzy stamtąd uciekają, dostrzegli wartości i zaczęli się z miastem utożsamiać.

Tak więc owoce ponownych narodzin mojego filmu będą obfite. Dla mnie jest to zwycięstwo po latach i powrót na stare śmieci.

Jakie to uczucie – przyjechać po latach do Wrocławia na premierę swojego ważnego, zrealizowanego tutaj filmu?

Wspaniałe! Teraz to jest inne miasto. Ale i wtedy, w latach sześćdziesiątych, było cudowne – rozpustne i dzikie. Fantastyczne! Przeżyłem tu dużo niesłychanie dobrych rzeczy. Przede wszystkim jednak dzięki temu, że znalazłem się we wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych, stałem się tym, kim jestem.

Dziękuję za rozmowę.

 Wywiad ukazał się na portalu Kulturaonline 7 grudnia 2015 r.


Wrzesień w Muzeum Architektury: dla dorosłych, dzieci i ciekawych miasta

 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na spotkanie warsztatowe w ramach Akademii Architektury, warsztaty dla dorosłych: "Śląski de...

Popularne posty