Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 maja 2023

"Zapraszamy do Ogrodu" - otwarcie Sceny Letniej Wrocławskiego Teatru Pantomimy

W sobotę, 20 maja, Wrocławski Teatr Pantomimy otwiera Ogród, który stanie się Sceną Letnią Teatru. Artyści pragną pokazać jego możliwości i zapraszają na szereg wydarzeń. Pragną poruszyć ciało, umysł i wyobraźnię widzów i uczestników. W Ogrodzie będą się także odbywać koncerty, spektakle i pokazy kina plenerowego z muzyką na żywo.


Będziemy ćwiczyć, oddychać, sadzić, tańczyć, oglądać i odpoczywać. W sobotę 20 maja otwieramy Ogród, który ponownie stanie się Sceną Letnią Wrocławskiego Teatru Pantomimy.

Brak sceny powoduje, że nie spotykamy się z naszymi widzami tak często, jakbyśmy sobie tego życzyli. Jednakże jako jedyny teatr we Wrocławiu mamy tak wyjątkową przestrzeń, jak ogród wokół naszej siedziby przy alei Dębowej 16. Ogród daje nam nie tylko możliwość spotkania czy relaksu, ale też pracy nad kolejnymi przedstawieniami. Jest przestrzenią, w której odbywają się koncerty, spektakle i pokazy kina plenerowego z muzyką na żywo.

Skoro mamy możliwość do realizowania w Ogrodzie naszej misji, czyli PORUSZANIA – ciała, umysłu i wyobraźni, pragniemy ją jak najlepiej wykorzystać. Zwłaszcza że jesteśmy jedyną instytucją z Wrocławia, która bierze udział w programie „Kultura dla klimatu”, a tematy związane z naturą i ekologią są dla nas niezwykle istotne. To wszystko sprawia, że nasz Ogród to nie tylko zielona działka, lecz część naszego Teatru.

Chcemy ją wam pokazać i się nią podzielić, dlatego w sobotę 20 maja zapraszamy na otwarcie Ogrodu. Spędzimy ten dzień w dobrej atmosferze, prezentując niektóre z możliwości naszej zielonej enklawy. Wierzymy, że pogoda dopisze i zaświeci dla nas słońce.

Zachęcamy też naszych widzów i waszych odbiorców do nadsyłania swoich propozycji utworów (tytułów piosenek), które będą nam umilać ten dzień. Stworzymy wspólną playlistę – szczegóły w naszych mediach społecznościowych.

Wrocławski Teatr Pantomimy. Ogród przy alei Dębowej 16, materiały prasowe

Dzień otwarcia 20 maja


Choć nasz ogród jest bardzo zielony, planujemy kolejne nasadzenia. Zapraszamy Was do wspólnego sadzenia i siania. Pomoże nam w tym architekt krajobrazu Jacek Szkudelski, który opowie także co nam dają łąki kwietne i jak o nie dbać, nauczy nas jak rozpoznawać w ogrodzie rośliny jadalne i lecznicze. Zapewniamy wszelkie materiały, mamy przygotowane specjalnie na tę okazję nasiona łąki kwietnej. Równolegle odbędą się warsztaty dla dzieci i zajęcia dla dorosłych.


Zajęcia dla maluchów w wieku 4-7 lat poprowadzi nasza aktorka i animatorka kultury z wieloletnim doświadczeniem, Agnieszka Dziewa. Jej warsztaty trenują pamięć ruchową, wyobraźnię i ekspresję pozawerbalną za pomocą prostych ćwiczeń pantomimicznych i zabaw ruchowych. Podczas zajęć dzieci nie tylko rozwijają swoją emocjonalność ruchową, ale również doświadczają kontaktu z ekspresją słowną i dźwiękową.

Warsztaty „Ciało-Umysł-Oddech” to propozycja aktorki i trenerki Moniki Rosteckiej. - To praca, która w swoim założeniu ma uziemić i usprawnić ciało, udrożnić układ krwionośny, naładować ciało energią, zwrócić uwagę na postawę. Pomoże nam pozbyć się napięć i pogłębić relację z samym sobą – wyjaśnia Monika. Nie trzeba mieć specjalnych umiejętności, ale przyda się wygodny strój.

Na spacer po ogrodzie zabierze nas Rafał Wodzicki, architekt krajobrazu i Certyfikowany Inspektor Drzew. Opowie wiele ciekawostek o – nie tylko naszych - drzewach.

Porozmawiamy także o historii ogrodu i willi przy Dębowej. Wyjaśnimy, co ma wspólnego pantomima z kawą. Spotkanie poprowadzi Paulina Jóźwin, nasza aktorka i jednocześnie wielka pasjonatka historii i miłośniczka Wrocławia.


Do ogrodu zostanie przeniesiony „L.A.S”, czyli pokaz powarsztatowy Grupy Otwartej po opieką Piotra Soroki i Krzysztofa Szczepańczyka, powstały z inspiracji książką „Sekretne życie drzew” Petera Wohllebena.

– Najbardziej fascynujące jest to, że możemy wykorzystać bliskość z naturą. Ogród będzie stanowić naturalną scenografię – zapowiada Piotr.

Odbędzie się też wernisaż zdjęć wykonanych przez uczestników warsztatów z fotografką teatralną Natalią Kabanow. Swoje prace zaprezentują Magdalena Cydzik, Aleksandra Pawłowska, Edyta Peas, Rafał Skwarek, Irena Wypych oraz Justyna Żądło. Plenerową wystawę zlokalizowaną dookoła naszego Ogrodu będzie można oglądać do 9 lipca.

Wieczorem Ogród rozbłyśnie kolorowymi światłami, trawa zmieni się parkiet i podkręcimy delikatnie głośniki. Na zakończenie – totalnie nieskrępowana potańcówka na trawie, czyli PANTO TAŃCZY. - To nasz pomysł na zaproszenie was, naszych widzów, do wspólnego organicznego ruchu, jakim jest taniec - wyjaśnia pomysłodawczyni potańcówek, Agnieszka Charkot. – Chcemy się pobawić i poznać jednocześnie. Przekraczamy barierę czwartej ściany, jesteśmy razem, widzowie i artyści.

Potańcówka ma charakter stand-upu, improwizowanego wieczoru, podczas którego każdy tańczy, kiedy chce i jak chce. Potańcówkę poprowadzi nasz Gość Specjalny – Draq Queen Twoja Stara. Zachęcamy, by założyć wygodne buty, szpilki nie są wskazane.

Na wydarzenia – za wyjątkiem potańcówki – nie obowiązują zapisy, wstęp jest bezpłatny.

Bilety na PANTO TAŃCZY kosztują 50 zł i są dostępne w sprzedaży za pośrednictwem strony www.bilety.pantomima.wroc.pl.


Otwarcie, 20 maja, al. Dębowa 16

Program:

10.00
Rozpoczęcie
10.30-12.30
Wspólne sadzenie ogrodu miejskiego
12.30
Warsztaty dla dzieci z Agnieszką Dziewą
12.30-13.30
Warsztaty „Ciało-umysł-oddech” z Moniką Rostecką
15.00
Spacer dendrologiczny po ogrodzie
16.00
Rozmowa o historii ogrodu
17.00
L.A.S.  Pokaz  finałowy  Grupy  Otwartej  pod  opieką
18.00
artystyczną Piotra Soroki i Krzysztofa Szczepańczyka
Wernisaż zdjęć Grupy Fotografii Teatralnej pod opieką
20.00
Natalii Kabanow
PANTO TAŃCZY: marzenia

informacja prasowa

czwartek, 9 lipca 2020

Marleny Promnej "Ogrody naturalne", czyli nowojorski High Line w Muzeum Architektury /wywiad/

Rozmawiam z Marleną Promną - malarką zafascynowaną różnymi koncepcjami ogrodów, autorką wielu wystaw indywidualnych, m.in. w Pradze, Kamiennej Górze oraz we Wrocławiu. Artystka opowiada o swojej pasji malowania ogrodów oraz o najnowszej ekspozycji w Muzeum Architektury we Wrocławiu.

Marlena Promna, fot. podczas wernisażu wystawy z archiwum artystki


Barbara Lekarczyk-Cisek: Pani najnowsza wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu nosi intrygujący tytuł "Ogród naturalny", nie jest jednak prostym nawiązaniem do sztuki ogrodów, ale efektem pracy doktorskiej poświęconej ogrodom. Co oznacza to połączenie twórczości i pracy badawczej?

Marlena Promna: Rzeczywiście, ma to związek z moją pracą doktorską. Przed pięcioma laty, przy okazji pisania pracy, namalowałam swój pierwszy "ogród". Nawiązywał do barokowych, podobnie jak ogród na dziedzińcu Muzeum Architektury. Stanowił rodzaj uporządkowanej formy. Moimi pierwszymi pracami były więc ogrody francuskie, np. wycinane geometryczne boskiety, topiary. Ogród tego rodzaju miał charakter zamkniętego wnętrza. Wchodziło się do środka ekspozycji, po jej  bokach wisiały trzy duże obrazy, a na krótszych - tzw. dyptyki. Na podłodze natomiast ustawione płasko, w kształcie kwadratu, znajdowały się obrazy, które symbolizowały ogrodowe kwatery. To był mój pierwszy ogród, który został zaprezentowany w 2016 roku w Muzeum Narodowym we Wrocławiu,  w ramach wspólnego projektu dla pracowników Akademii Sztuk Pięknych: "Młodzi w muzeum - najwyższy poziom".


Wystawa Marleny Promnej "Ogród naturalny" w Muzeum Architektury we Wrocławiu,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Na tym projekcie jednak Pani nie poprzestała, bo temat ewoluował...

Tak, zaczęłam rozwijać ten pomysł i na początku zainteresował mnie ogród jako przestrzeń otwarta - rodzaj ogrodu angielskiego, łączącego się z lasem, a ściślej - z przestrzeniami łowieckimi. Ten projekt został zaprezentowany w Czechach - w barokowym zamku Valeč. Kolejny projekt był pójściem w stronę tapiserii. Pojawiły się roślinne motywy dekoracyjne, ale też odniesienie do dekoracyjnych tkanin. Połączyłam tym razem motywy historyczne, tapiserię oraz moje malarstwo "utkane", abstrakcyjne. Do ekspozycji włączyłam także dwa obrazy stanowiące stałą ekspozycję muzeum, a przedstawiające księżniczki świdnickie, ponieważ chciałam nawiązać dialog z przeszłością, a poza tym księżniczki mnie oczarowały.

Czymś szczególnym?

Księżniczki były przedstawione w otoczeniu przedmiotów codziennego użytku i sprawiły na mnie wrażenie stłamszonych. Kiedy oczyściliśmy wnętrze z tych przedmiotów i kobiety znalazły się w ogrodzie, odniosłam wrażenie, że zaczęły być lepiej widoczne w tych swoich pięknych sukniach. Sprawiały wrażenie szczęśliwych i wyzwolonych, jakby odzyskały w moim ogrodzie własną autonomię. Ta wystawa, pod tytułem "Prima Werdiura", została zaprezentowana ubiegłym roku w Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze.


Marlena Promna, Łąka, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 180 x 300 cm, wystawa "Ogród naturalny"
 w Muzeum Architektury we Wrocławiu, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Potem był eksperyment architekturą, skąd tym razem czerpała Pani inspiracje?


Zainteresował mnie meksykański architekt Luis Barragán, który w bardzo ciekawy sposób łączył pejzaż naturalny i architekturę, tworząc zadziwiającej piękności ogrody, place, fontanny - metafizyczne miejsca pozwalające na medytację. Cechował go szacunek dla zastanej przyrody i zachowywał ją komponując dzieło architektoniczne. Mnie urzekł szczególnie kolor jego architektury: żółty, różowy, niebieski - połączone ze światłem dodawały ostrości. Inspirowana jego dziełem, namalowałam obrazy mające charakter organicznych form zamkniętych, gdzie było dużo struktury, ale także mocne akcenty kolorystyczne. Wykorzystałam głównie płaskie kolory: pomarańczowy, róż, czerń. Efekty mojej pracy zaprezentowałam na wystawie indywidualnej w Pradze, w Kampus Hybernska.

Trzy opisane przeze mnie wystawy były prezentowane w niewielkich odstępach czasu - miesiąc po miesiącu - i doprowadziły mnie do obecnego projektu, który znalazł się na wystawie w Muzeum Architektury. Wydaje mi się, że jest on summą wszystkich poprzednich doświadczeń. Ogromnie mnie cieszy, że mogę go zaprezentować właśnie w tym miejscu - w pobliżu pięknego ogrodu, gdzie pozostały ślady innego artysty, Leona Tarasewicza.

Od lewej: Marlena Promna, Polana, 2019,  akryl na płótnie, dyptyk 180 x 300 cm,
Kadr 5, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 150 x 110 cm, Kadr 1, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 150 x 110 cm,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek 

Będąc summą Pani doświadczeń artystycznych, obecna wystawa jest z pewnością ważna także dla Pani dalszego rozwoju. Skąd tym razem płyną impulsy?

Muszę zacząć od tego, że już w swojej pracy doktorskiej wyraziłam pragnienie, aby w naszym miejskim życiu było więcej elementów natury. I oto dowiedziałam się, że we Wrocławiu,  pojawiła się idea Grow Green - "parków kieszonkowych". Kilka podwórek na wrocławskim Ołbinie oraz ulica,  przy której mieszkam, zostaną zazielenione w ramach unijnego projektu badawczego. Wszystko jest już właściwie gotowe. A ponieważ stałam się beneficjentką tego projektu, postanowiłam zająć się (w malarstwie, rzecz jasna) ogrodami miejskimi.

Zainteresował mnie holenderski projektant ogrodów Piet Oudolf, który nadzorował przekształcenie High Line - opuszczonej przestrzeni po dawnej zajezdni kolejowej w Nowym Jorku - w park, zwany parkiem pośród chmur lub na niebie. Oudolf stosuje naturalistyczne podejście do ogrodnictwa. Nawiązując do projektu architektonicznego, przedkłada sezonowy cykl życia rośliny nad względy dekoracyjne, takie jak kwiat czy kolor. Koncentruje się przede wszystkim na charakterystyce strukturalnej, takiej jak kształt liścia lub owoców, występujący przed i po kwitnieniu rośliny. Przywrócił rangę polnym roślinom, postrzeganym często jako zwykłe chwasty, Przez wiele lat jeździł ze swoją żoną po świecie i poszukiwał takich roślin, a nawet założył ich szkółkę w rodzimej Holandii. Kiedy patrzymy na jego projekty, mamy wrażenie, że widzimy łąkę. Rośliny, przeważnie drobnolistne kwiatki oraz trawy i paprocie, są projektowane matrycowo, przenikają się wzajemnie. To zupełnie inny sposób podejścia do ogrodnictwa, niż powszechnie znane.


Marlena Promna w High Line w Nowym Jorku, fot.
z archiwum artystki

Dzięki temu Piet Oudolf zainspirował mnie do innego spojrzenia na rośliny, na kształtowanie przestrzeni, w której się znajdują. Postanowiłam pojechać do Nowego Jorku i zobaczyć na własne oczy, w jaki sposób udało mu się zrealizować swoją koncepcję ogrodu w centrum tak dużego miasta. Przeniesienie otwartego ogrodu do małej, miejskiej przestrzeni wydaje się być pozornie niemożliwe. Zobaczyłam ten ogród w najtrudniejszym momencie roku - w lutym, kiedy w powszechnym odczuciu ogród jest martwy. Jednak Oudolf twierdzi, że ogród jest piękny o każdej porze roku, również zimą. Mogłam się przekonać, że jest to bardzo ciekawe miejsce: stara linia kolejowa, a na jej wiadukcie założono ogród. Charakterystyczne jest także i to, że ogród wzbudził w ludziach niesamowitą energię i pomysłowość. Stał się wręcz kultowym, kosmopolitycznym miejscem. Wokół niego ruszyło budownictwo,ceny poszły w górę. Powstało dużo galerii, dizajnerskich sklepików z bardzo drogimi ciuchami. Na końcu ogrodu znajduje się Whitney Museum of American Art, co dodatkowo podkreśla, że miejsce to stało się domeną sztuki. Powstało tam także centrum kultury The Shed, w którym artyści z Nowego Jorku mogą realizować projekty. Budynek centrum ma ruchomą elewację. Jeżeli istnieje taka potrzeba, można uruchomić zadaszenie i organizować wielkie koncerty.



Od lewej: Marlena Promna, Kadr 4, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 150 x 110 cm,
                               Kadr 6, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 150 x 110 cm, wystawa "Ogród naturalny"
 w Muzeum Architektury we Wrocławiu, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Jak wpłynęło to doświadczenie na kształt Pani obecnej wystawy?

W moim projekcie "Ogród naturalny" chciałam pokazać naturalne pejzaże, ale także znalazły się na niej fragmenty High Line - o geometrycznych kształtach i "wyciętych" kadrach oraz fryz złożony z detali, które zapamiętałam. Wystawa będzie wzbogacona o ścieżkę dźwiękową, którą nagrałam podczas pobytu w Nowym Jorku. Kolega Piotr Masny pomógł mi ją zmontować na kształt melodii i będzie jej można posłuchać podczas oglądania wystawy. Ścieżka dźwiękowa będzie rodzajem szkicownika, muzycznej ilustracji, współtworząc klimat ekspozycji.

Życzę, aby widzowie (i słuchacze) dali się uwieść klimatowi Pani wystawy. Dziękuję za rozmowę.


Marlena Promna, Dolina, 2019, akryl na płótnie, dyptyk 180 x 300 cm, wystawa "Ogród naturalny"
 w Muzeum Architektury we Wrocławiu, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wystawa czynna od 7 lipca do 6 września 2020 roku.

„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty