Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UNESCO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UNESCO. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 stycznia 2026

Ewa Rossano: Inspirują mnie ludzie /wywiad/

"Pragnę, aby moje rzeźby były „otwarte”, aby każdy mógł dodać im coś z siebie, ze swoich myśli, uczuć. Aby móc oderwać się na chwilę od codzienności i wejść w ten inny świat, bo wierzę, że ten inny świat jest w nas samych. W każdym z nas. To ta nasza duchowość". Rozmawiam z Ewą Rossano – jedyną polską artystką zaproszoną do UNESCO.

Życie to podróż, brąz (unikat, z cyklu o wodzie, utwory Liszta i Ravela),
fot. z archiwum artystki

Barbara Lekarczyk-Cisek: Jest Pani, mimo młodego wieku, uznaną w świecie artystką, o czym świadczy zaproszenie na Międzynarodową Wystawę UNESCO. Porozmawiajmy o Pani drodze artystycznej wiodącej do tych sukcesów. Skąd czerpie Pani inspiracje do swojej sztuki?

Ewa Rossano: Mnie bardzo inspirują ludzie – z nich czerpię najwięcej. Począwszy od modela w pracowni, przyjaciół, osób bardziej lub mniej mi znanych, po tych, o których nie wiem nic i mogę ich sobie tylko wyobrazić, skonstruować, wymyślić. Może to trochę tak, jak z pisaniem książki lub opowiadania, gdzie nagromadzone są pewne informacje, przekazana jakaś atmosfera, opisana główna postać, jednak nie do końca wszystko jest dopowiedziane. Pragnę, aby moje rzeźby były „otwarte”, aby każdy mógł dodać im coś z siebie, ze swoich myśli, uczuć. Aby móc oderwać się na chwilę od codzienności i wejść w ten inny świat, bo wierzę, że ten inny świat jest w nas samych. W każdym z nas. To ta nasza duchowość. Potem, w procesie twórczym, ulega to znacznemu przetworzeniu, jednak pozostaje to ”coś” – owa emocja, która przepływa NASTĘPNIE przez moje ręce. Czasami, po latach, spotykam kogoś, kto kiedyś kupił lub zobaczył na na wystawie moją pracę i dzieli się ze mną jakimś związanym z nią przeżyciem. I to jest najpiękniejsze – owa wymiana, która następuje między nami. Ostatnio jeden z moich znajomych wyjeżdżał do pracy w Chinach i wyznał mi, że jedyną rzeczą, którą wziął z domu, była moja rzeźba…Chyba nie ma większego prezentu dla artysty, jak fakt, ze jego dzieło jest swojego rodzaju zwierciadłem dla innej osoby.

To wspaniałe uczucie wiedzieć, że wytwory naszych rąk są dla kogoś do tego stopnia cenne! A wracając do inspiracji, to czy tworząc postać Angelusa Silesiusa czytała Pani jego mistyczne wiersze?

O, tak! Czytałam już wcześniej te piękne mistyczne wiersze Angelusa i były one dla mnie prawdziwym odkryciem, bo wcześniej o nim nie słyszałam. Na początku powstała statuetka Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS. Szklane skrzydło wychodzi tam z serca, jest przeźroczyste i symbolizuje naszą duchowość. Każdy człowiek jest sumą tych dwóch elementów: ciała i duszy, a także wielu innych sprzecznych składników. Kiedy zaproponowano mi zrobienie dużej rzeźby, byłam zaskoczona i jednocześnie bardzo szczęśliwa. Na dodatek mogłam wybrać fragment jego wiersza, który znalazł się na pomniku: „Do nieba patrzysz w górę, a nie spojrzysz w siebie. Nie znajdzie Boga, kto go szuka tylko w niebie”.

Zaskoczeniem, a zarazem impulsem do refleksji był także fakt, że Angelus studiował i mieszkał w mieście, które jest obecnie moim – w Strasburgu. Niektórzy żartują, że Angelus ma twarz mojego męża, a Dziewczyna (Planeta) – córki (śmiech).

Ewa Rossano przy swojej rzeźbie Planeta, fot. z archiwum artystki

Jednak Pani artystyczna przygoda zaczęła się od malarstwa. Jak to się stało?

Moja droga do malarstwa nie była typowa. Nie mam w rodzinie artystów, bardziej byłam związana z teatrem, pantomimą i tańcem, ale nie łączyłam z tym swojej przyszłości. Było to wprawdzie przepiękne doświadczenie, ale czułam, że to jednak nie dla mnie. Moim najskrytszym marzeniem było zostać artystą. Dopiero po wielu latach zdałam sobie sprawę, że w dzieciństwie wszystkie moje zabawki robiłam sama i że bawiłam się tylko plasteliną. Zdałam po maturze na historię, ale zamiast studiować, pojechałam do Anglii szlifować język i tam bardzo szybko zdecydowałam się na studia malarskie. Wróciłam do Polski i wprawdzie nie dostałam się na ASP (wówczas PWSSP)za pierwszym razem, bo nie miałam gotowych prac do pokazania, to udało się po roku.

Czy na ASP miała Pani swoich mistrzów?

Na I roku studiowałam u prof. Grzegorza Zyndwalewicza – wspaniałego człowieka i artysty, dzięki któremu mogłam się odnaleźć w tym świecie. Potem wybrałam pracownię prof. Andrzeja Klimczaka-Dobrzynieckiego, który jest wspaniałą, silną osobowością i do tej pory marzę, aby mieć choć jeden jego obraz.

Po II roku studiów, choć były bardzo interesujące, zapragnęłam jakiejś zmiany. Taki już mam charakter, że nie tylko nie boję się zmian, ale wręcz ich potrzebuję. Marzyłam, żeby gdzieś pojechać i wówczas ktoś powiedział, że można złożyć swój projekt na studia do Strasburga. Potraktowałam to jako przygodę, nawet specjalnie nie myśląc, że się uda i… zostałam przyjęta. Nie znałam języka francuskiego a Francuzi z kolei niezbyt dobrze mówią po angielsku. Pierwszy rok był więc bardzo trudny. Właśnie wtedy zaczęłam rzeźbić. Tam jest zupełnie inny system nauczania – w ciągu roku trzeba zrobić „zaliczenie” z dziewięciu pracowni. Strasburska uczelnia była w bardziej konceptualna w porównaniu z ówczesną Wrocławską PWSSP – trzeba było dużo mówić, a tymczasem ja „mówię” rękami (śmiech). Dopuszczam raczej do głosu emocje.

Ewa Rossano, Wenus z Bałtyku, brąz i kryształ (unikat, z cyklu o wodzie,
utwory Liszta i Ravela), fot. z archiwum artystki


A jak się zaczęło rzeźbienie?

Mieliśmy dostęp do odlewni, do brązu, do szkła, ale do tej ostatniej pracowni trudno było się dostać. Na moje usilne prośby pani profesor poleciła mi, abym rozbiła młotkiem leżący w stertach gruz po wypalonych formach. Potem miałam go zmielić i przesiać przez sita. Musiałam przygotować dwa wiadra tego gruzu, aby uzyskać formę. To był prawdziwy horror! Dopiero potem zobaczyłam, że studenci biorą gips z worków, a nie „z odzysku” i zrozumiałam, że profesor chciała w ten sposób sprawdzić moją determinację. Teraz uważam, że to było wspaniałe i mądre. Potem bardzo szybko nauczyłam się łączyć szkło z brązem.

Czuje się Pani bardziej rzeźbiarką czy malarką?

Nie umiem na to jednoznacznie odpowiedzieć. To tak jak z byciem dwujęzycznym. Niekiedy pragnę coś wyrazić przez kolor, ale są i takie pomysły, które mogę oddać tylko w rzeźbie.

Można by zaryzykować stwierdzenie, że Pani rzeźby są malarskie. Skąd takie wrażenie?

Tak istotnie jest i przez to są trochę inne od typowych rzeźb. Łączenie materiałów trwałych z nietrwałymi jest czymś w rodzaju podróży – z różnymi jej etapami. Zaczynam zwykle od kryształu, rzeźbię w wosku, a potem zamykam to w formie, którą podgrzewam. W ten sposób tracę oryginał z wosku i zostaje tylko miejsce, będące odzwierciedleniem tego, co wyrzeźbiłam. Kawałki kryształów powoli topią się w piecu i nie można zobaczyć, jak to wygląda. Gdy wyjmuję rzeźbę z pieca po dwóch-trzech tygodniach, najpierw muszę rozbić formę i to, co objawia się moim oczom, dla mnie samej jest niezwykłą niespodzianką, rodzajem przygody. To nie może się znudzić! Bardzo lubię tę technikę.

Czy przed przystąpieniem do pracy szczegółowo ją Pani planuje i czy zdarzają się odstępstwa od tych planów?

Tak, planuję pracę, ale w trakcie tworzenia poddaję się wenie twórczej. Otwierają się wtedy w mojej wyobraźni jakby okna, które prowadzą do innego świata, wyzwalają pomysły. Jednak nie zawsze pozwalam sobie na otwarcie takiego okna, bo obawiam się nadmiaru wrażeń. Na ogół nie waham się, aby coś zmienić. Ostatnio mam pewien pomysł z królową Marią Antoniną, bo nurtuje mnie jej życie. To jest akurat bardzo duże okno. Interesują mnie też bardzo listy apostolskie i choć na razie nie wiem jeszcze, co chciałabym z nimi zrobić, ale czuję, że coś we mnie rośnie. Tak jest z większością inspiracji w moim przypadku: coś rośnie, zaczyna pączkować i w pewnym momencie „wychodzi” rękami (śmiech).

Ewa Rossano, Ogród wypowiedzianych słów, 2021, brąz i kryształ,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wnoszę z tego, że strasburski konceptualizm nie zaszkodził Pani ani nie zmienił, skoro tworzy ciągle pod wpływem tajemniczych impulsów.

Tak rzeczywiście jest, w taki sposób „urodziła się” rzeźba Dziewczyn (Planet). Pierwsza z nich została wybrana przez Parlament Europejski – jako Nagroda Człowieczeństwa, ale zanim to się stało, pomysł zrodził się podczas rozmowy z mamą, w jakiś zupełnie naturalny sposób. To jest jakby przedłużenie mnie samej. Stale wożę ze sobą wosk, bo moje ręce muszą coś robić. Zresztą wszystko, co robię, jest nierozerwalnie związane z życiem. Czasami marzę, aby gdzieś pojechać i mieć czas tylko dla siebie, ale na razie jakoś nie potrzebuję tego osobnego czasu.

Czy ważna jest dla Pani świadomość, że ludzie obcują z Pani sztuką, oglądają ją, nawiązują kontakt?

Jakoś tak się szczęśliwie składa, że dużo pracuję, przychodzi mi to naturalnie i choć mam liczną rodzinę to udaje mi się pogodzić te dwa światy. Wystawiałam swoje prace nie tylko w UNESCO, Parlamencie Europejskim czy innych prestiżowych miejscach, ale zawsze szukałam przestrzeni, gdzie mogłabym zaprezentować swoje prace szerokiej publiczności, a nie tylko wybranej grupie ludzi. Miałam nawet wystawę w aptece czy na ulicy! Uważam, że to jest ważne, gdy człowiek pragnie coś przekazać ludziom, którzy sądzą, że nie mają nic wspólnego ze sztuką. Wierzę, że wszyscy mamy w sobie wrażliwość na piękno i że ono nas wypełnia. Jednak jest bardzo wiele osób, które w siebie nie wierzą, ja także taka byłam. Poza tym po tygodniach samotnej pracy pragnę spotkać ludzi i o czymś im opowiedzieć, np. o Polsce, o Wrocławiu… To jak pieśń, którą skomponowałam i chcę komuś zaśpiewać.

A jakie są Pani wrażenia z wystawy UNESCO?

UNESCO było zawsze moim marzeniem, bo jestem pełna podziwu dla tego, co ta instytucja robi dla świata. Kiedy zaproponowano mi tę wystawę, trudno mi było na początku w to uwierzyć. To było jak piękny sen, który się ziścił. W dodatku poznałam tam artystów, których w innych okolicznościach nigdy bym nie spotkała. Wydaje mi się, że te spotkania, zwłaszcza z artystą z Chin i z kobietą z Wysp Cooka, z którą się zaprzyjaźniłam, to było najważniejsze przeżycie. Kiedy wyobraziłam sobie miejsce, w którym powstały jej prace zainspirowane egzotycznymi owocami, których nie znam, to zrozumiałam, jak wiele jest jeszcze rzeczy do odkrycia. Ten „odcisk” sztuki tak odległej skojarzył mi się z jaskinią Lascaux. Dwa tygodnie w UNESCO pokazały mi przede wszystkim, że sztuka rodzi się wszędzie. A spotkać artystów z tak oddalonych od nas miejsc i widzieć, co stworzyli w zakątkach kuli ziemskiej, o których nic nie wiemy (lub wiemy wstydliwie mało), to jak piękna pieśń na cześć ludzkości! Ziemia jest wielką grotą Lascaux!

Nad czym Pani pracuje obecnie?

Aktualnie pracuję nad projektem będącym połączeniem muzyki i sztuk plastycznych. Część kompozycji ma związek z wodą, a część – z tańcem, do którego wykonałam rzeźby. Poza podświetlonymi rzeźbami, spektakl tworzą także filmy wideo artu. To dla mnie nowy, inspirujący rodzaj artystycznego doświadczenia.

Dziękuję za rozmowę.


Wywiad ukazał się pierwotnie 9 maja 2017, na portalu Nieżła Sztuka

środa, 13 grudnia 2023

WYNIKI 81. KONKURSU SZOPEK KRAKOWSKICH

 7 grudnia 2023 roku odbył się 81. Konkurs Szopek Krakowskich, do którego zgłoszono 229 szopek – 75 szopek w kategorii seniorów, 6 szopek w kategorii szopek młodzieżowych, 19 szopek rodzinnych, 68 szopek dziecięcych indywidualnych, 45 szopek szkolnych oraz 16 szopek kategorii OFF.



Jury Konkursu obradowało w składzie:

Przewodniczący: dr Michał Niezabitowski - dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa

Członkowie: 

1. Anna Bednarek – historyk sztuki, kustosz, Główny Inwentaryzator Muzeum Krakowa

2. Rafał Bulanda - specjalista konserwacji szopek w Muzeum Krakowa

3. Borysław Czarakcziew – architekt, przewodniczący Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa

4. Teresa Komornicka-Rościszewska – etnograf, fundatorka nagród

5. Elżbieta Lang – kustosz, historyk sztuki, Dział Historii i Sztuki Krakowa Nowoczesnego MK

6. dr Agnieszka Łakoma – Główny Plastyk Miasta

7. Justyna Matwijewicz – etnograf, Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie

8. Małgorzata Niechaj – kustosz Muzeum Krakowa, historyk, kurator Pokonkursowej Wystawy Szopek Krakowskich

9. prof. dr hab. Grzegorz Nieć - bibliolog, historyk, polonista, Instytut Nauk o Informacji Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie

10. Małgorzata Oleszkiewicz – etnograf, bierze udział w debatach nt. wizerunku Żyda w szopce, opiekuje się nagrodą im. Reinfussów

11. Zośka Papużanka – pisarka, teatrolożka 

12. dr Katarzyna Piotrowska - Zastępca Dyrektora Wydziału Kultury i Dziedzictwa narodowego UMK

13. prof. Władysław Pluta – Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie

14. dr hab. Łukasz Sarnat– Wydział Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie 

15. dr Andrzej Szoka – kierownik CDN

16. prof. Jan Święch – etnograf, Wydział Historyczny Uniwersytetu Jagiellońskiego                                             

17. Witold Turdza – historyk

18. Dorota Ząbkowska – etnograf, MKiDN

Sekretariat:     

Izabela Okręglicka - sekretarz

Anna Korbaś – księgowość

Marcin Jancik- multimedia                                                                      

Szopki oceniono w sześciu kategoriach: kategorii seniorów, kategorii młodzieżowej, kategorii rodzinnej, kategorii dziecięcej, kategorii szkolnej i kategorii OFF.


SZOPKI W KAT. SENIORÓW

Szopki seniorów oceniano w grupach wg ich wielkości:

gr. I – szopki duże

gr. II – szopki średnie

gr. III – szopki małe

gr. IV – szopki miniaturowe.

W kategorii seniorów w poszczególnych grupach przyznano następujące nagrody:

Grupa I  - szopki duże

Nagrody I  

szopka nr 174- Renata Markowska

szopka nr 9- Józef Madej

Nagrody II

szopka nr 196- Katarzyna Racka

szopka nr 57- Aleksander Wełna

Nagroda III

szopka nr 119 - Dariusz Czyż

Wyróżnienie:

szopka nr 27 - Kryspin Wolny  za wiele elementów wykonanych ręcznie, m.in. staniolowe figurki


Grupa II - szopki średnie

szopka nr 61- Leszek Zarzycki

szopka nr 63- Stanisław Malik

szopka nr 44- Krzysztof Delkowski, Małgorzata Konieczny

Nagrody II

szopka nr 55- Jan Freiberg

szopka nr 146- Anna Malik

Nagroda III

szopka nr 236- Zbigniew Grzech

Wyróżnienia:

szopka nr 123- Roman Piątek za narracyjność

szopka nr 192- Joanna Pater, Elżbieta Rasch, Amalia Król, Krystyna Kucia za dekoracyjność i manualny trud

Specjalne wyróżnienie Dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Krakowa za szopkę nr 65 otrzymali Kamil i Aleksander Prokschowie za wspólny debiut w kategorii dorosłych.

Grupa III - szopki małe

Nagroda I

szopka nr 58 - Zbigniew Madej

Nagrody II

szopka nr 73 - Jakub Zawadziński

szopka nr 82 - Zbigniew Gillert

Nagrody III

szopka nr 53 - Kazimierz Stopiński

szopka nr 6 - Józef Tyrpa

Wyróżnienie:

szopka nr 244 – Andrzej Malik za interpretację architektury modernistycznej Krakowa

szopka nr 242- Stanisław Smoleń za mechanizację


Grupa IV - szopki miniaturowe

Nagrody I

szopka nr 56 -  Zbigniew Madej

szopka nr 140 - Jan Kirsz

Nagrody II

szopka nr 36 - Marcin Bojarski

szopka nr 141 - Jan Kirsz

Nagrody III

szopka nr 178 - Maciej Kozłowski

szopka nr 104 - Marcin Kopaczyński

Nagrodę imienia Zofii i Romana Reinfussów otrzymał Jan Kirsz za mistrzostwo w tworzeniu szopek małych i miniaturowych od blisko pięćdziesięciu lat.

Nagrodę imienia Dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, Jerzego Dobrzyckiego za szopkę nr 174 otrzymała Renata Markowska.

Nagrodę imienia Anny Szałapak ufundowaną przez przyjaciół Anny Szałapak z Poznania otrzymał Jakub Zawadziński.

Szopki „OFF”

Nagrody I

szopka nr 183- Wiesław Barczewski

szopka nr 181 - Miejskie Hafciarki w składzie: Maria Ronda Bautista López, Katarzyna Ból, Dorota Felecka, Monika Fiołek, Karolina Galus, Dominika Jakubowska, Monika Kurelewicz, Magdalena Książek, Paulina Maciaszek, Marta Majewska, Paulina Mol, Karolina Starostka-Kokoszka

Nagrody II

szopka nr 156- Zbigniew Bury

szopka nr 218- Justyna Major

Nagroda III

szopka nr 179- OLZON Szpital Kliniczny im. Babińskiego w Krakowie

Wyróżnienia „za zaskok”:

szopka nr 188 – Cecylia Malik

szopka nr 89 – Bartosz Józefowski

SZOPKI RODZINNE

Nagrody I

szopka nr 116 Aneta Ostasz-Wąsik, Grzegorz Wąsik, Mateusz Wąsik, Paulina Wąsik, Emilia Wąsik

szopka nr 151 Joanna Gawarecka, Irena Klaś, Róża Mystkowska

Nagrody II

szopka nr 85 Marta Dubiel-Jaskierny, Leszek Jaskierny, Patrycja Jaskierny, Bruno Jaskierny

szopka nr 132 Justyna Zamulińska-Grzywa, Katarzyna Zamulińska, Danuta Zamulińska, Adam Grzywa

SZOPKI MŁODZIEŻOWE

Nagrody I:

szopka nr 203 Julia Cyganik

szopka nr 235 Katarzyna Strzelczyk

szopka nr 164 Stanisław Ożóg

SZOPKI DZIECIĘCE

W kategorii dziecięcej indywidualnej Jury Konkursu nagrodziło najpiękniejsze szopki w trzech grupach wiekowych:

Grupa III  (od 12 do 14 lat)                  

Nagrody I

szopka nr 10 Zofia Solecka

szopka nr 35 Julia Nowosad

szopka nr 107 Zofia Solecka i Julia Nowosad

Nagrody II

szopka nr 122 Gabriela Kaczyńska

szopka nr 165 Paulina Pala

Nagroda III

szopka nr 1 Bartłomiej Szwast                                   

Grupa II  (od 8 do 11 lat)

Nagrody I

szopka nr 48 Antonina Solecka

Nagrody II

szopka nr 93 Rafał Tyrpa

szopka nr 115 Paulina Wąsik

szopka nr 121 Jadwiga Śpiewla

szopka nr 202 Klara Rynkar

Nagrody III

szopka nr 3 Zuzanna Kwarcińska

szopka nr 72 Filip Panek

Grupa I (do lat 8)

Nagroda I

szopka nr 71 Mikołaj Panek

Nagroda II

szopka nr 20 Aleksander Trzaskalski

Nagrody III

szopka nr 243 Liliana Kosibowicz

szopka nr 111 Henryk Rudziński

Równorzędne nagrody dla najmłodszego twórcy szopek krakowskich ufundowane przez Artim Sp. z o.o. otrzymali:                   

szopka nr 67 Karol Wadas

szopka nr 182 Katarzyna Bednarz

szopka nr 180 Aleksander Dudzik

szopka nr 114 Emilia Wąsik

szopka nr  230 Alina Maciaszek                  

SZOPKI SZKOLNE

Nagroda I

szopka nr 106 - Szkoła Podstawowa nr 33 im. Króla  Stefana Batorego w Krakowie, klasa 3a

Nagrody II

szopka nr 8  - Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 12 w Krakowie kl. 3 c

szopka nr 49 - Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II , kl. III

szopka nr 101 - Rudawskie Centrum Kultury, filia Samorządowego Centrum Kultury i Promocji Gminy Zabierzów

szopka nr 222  - Samorządowe Przedszkole nr 61 w Krakowie, gr. Lajkoniki

Nagrody III

szopka nr 75 - Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 3 w Krakowie, kl. III integracyjna

szopka nr 81 - Centrum Kultury Podgórza, Akademia Plastyczna dzieci do lat 9

szopka nr 155 - Szkoła Podstawowa nr 124 w Krakowie im. Marii Skłodowskiej-Curie, świetlica szkolna 7-9 lat

szopka nr 171 - Przedszkole Sióstr Sercanek, grupa Ziarenka Nadziei

UWAGI JURY:

Jury zdecydowało o przeniesieniu szopki nr 245 z kategorii dorosłych szopki miniaturowe  do kategorii szopek małych (szopka w butelce).


NAGRODY 81. KONKURSU SZOPEK KRAKOWSKICH UFUNDOWALI:

1. Gmina Miejska Kraków

2. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

3. Artim Sp. z o.o.

4. Bank Spółdzielczy Rzemiosła w Krakowie

5. Imago – Centrum Sztuki Ludowej Sp. z o.o.

6. Przyjaciele Anny Szałapak z Poznania - fundatorzy nagrody im. Anny Szałapak

7. Panie Magdalena Knychalska i Krystyna Reinfuss-Janusz, fundatorki specjalnej nagrody imienia Zofii i Romana Reinfussów 

8. Teresa Komornicka Rościszewska

9. CzuCzu: Zabawki edukacyjne dla dzieci

10. GAMESCAPE Sp. z o.o.

11. Rada Dzielnicy XVIII Nowa Huta

12. Wodociągi Miasta Krakowa S.A.

13.Cukiernia Ekler S.C. (tort na galę)


81. Konkurs Szopek Krakowskich oraz pokonkursowa wystawa uzyskały honorowy patronat Polskiego Komitetu do spraw UNESCO.

informacja prasowa

czwartek, 10 czerwca 2021

Kolekcja płyt Polskiego Radia z września 1939 wpisana na listę krajową pogramu UNESCO „Pamięć Świata”

Kolekcja 93. stalowych płyt gramofonowych Polskiego Radia z września 1939 roku została wpisana – jako jeden z 15 nowych obiektów dziedzictwa narodowego – na Listę Krajową programu UNESCO „Pamięć świata”. Podczas uroczystości w Belwederze, która odbyła się w czwartek 10 czerwca, certyfikat – potwierdzający wpisanie na listę płyt z przemówieniami m.in. Stefana Starzyńskiego i Józefa Becka – odebrała Agnieszka Kamińska, Prezes Zarządu Polskiego Radia.  


– Wpisanie tej wyjątkowej kolekcji Polskiego Radia na listę bezcennych obiektów, które dokumentują historię naszego kraju i budują naszą pamięć oraz tożsamość narodową, to wielki zaszczyt. O wyjątkowej randze tego wydarzenia świadczy również fakt, że po raz pierwszy w historii listy krajowej trafiły na nią materiały dźwiękowe. Archiwum Polskiego Radia to skarbnica najwspanialszych dzieł polskiej kultury narodowej pisanych słowem i dźwiękiem – powiedziała prezes Agnieszka Kamińska.

Odnaleziona w 1979 roku kolekcja 93 płyt to niespełna połowa z uratowanego z Polskiego Radia we wrześniu 1939 roku zbioru około 200 stalowych krążków do tzw. bezpośredniego zapisu dźwięku, czyli metalofonów i decelitów. Po ogłoszeniu kapitulacji 28 września pracownicy Polskiego Radia wynieśli je z narażeniem życia z gmachu rozgłośni przy ul. Zielnej i ukryli w prywatnych mieszkaniach. Kiedy 30 września Niemcy weszli do budynku Radia, nie znaleźli tam ani jednego nagrania. 

– Pierwszą partię zabrał podpułkownik Wacław Lipiński do swojego mieszkania, a ponieważ po kilku tygodniach groziło mu aresztowanie – przekazał ją zaufanym właścicielom willi przy ul. Górnośląskiej, którzy zamurowali ją w ścianie tej willi – mówi Stefan Kruczkowski, reżyser dźwięku z Działu Realizacji, Konserwacji i Digitalizacji Archiwum Polskiego Radia, który opracował dźwiękowo odnalezione nośniki. – Drugą część kolekcji postanowiono potajemnie wywieźć po kapitulacji Warszawy przez amerykańskiego reportera wojennego Juliena  Bryana, ale do tego nie doszło i płyty przeszły dramatyczne losy: 3 razy zmieniały opiekuna, 6 razy miejsce przechowywania, raz przypadkowo uniknęły fizycznej zagłady pod gruzami oraz przejęcia przez Niemców po upadku Powstania Warszawskiego. Obie partie zwrócono do Polskiego Radia w czerwcu 1979 r. – dodaje Stefan Kruczkowski. Trzecią część ukrył w piwnicy u swojego ojca Mirosław Panufnik – kierownik amplifikatorni (studia emisyjnego) Polskiego Radia i brat słynnego kompozytora Andrzeja Panufnika. Do dzisiaj partia ta nie została odnaleziona.

Jednym z  najcenniejszych eksponatów w kolekcji Polskiego Radia jest nieznane i niewyemitowane przemówienie ministra spraw zagranicznych Józefa Becka z 3 września 1939 roku. Pytani o to nagranie redaktorzy, historycy i urzędnicy ówczesnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych nic o nim nie wiedzieli. Nie zachował się tekst przemówienia, a osoby które słuchały radia we wrześniu 1939 roku twierdziły, że nie słyszały przemawiającego ze studia ministra Becka. Najprawdopodobniej o niedopuszczeniu do emisji tego optymistycznego w tonie przemówienia zdecydował sam Beck, który zawahał się wobec coraz gorszej sytuacji na froncie i braku pomocy ze strony Anglii i Francji. 

Odzyskane płyty zawierają również przemówienia m.in. prezydenta walczącej stolicy Stefana Starzyńskiego, pułkowników Wacława Lipińskiego i Romana Umiastowskiego oraz reportaże amerykańskich i angielskich korespondentów z broniącej się stolicy. Są też komunikaty porządkowe dla mieszkańców Warszawy czytane m.in. przez Jeremiego Przyborę. Oczyszczone i zdigitalizowane krążki stanowią dziś ważną lekcję historii kraju, jak również polskiej i światowej radiofonii.

W tym roku Polska Lista Krajowa Programu UNESCO Pamięć Świata wzbogaciła się o 15 nowych, unikatowych obiektów, dokumentujących ważne wydarzenia i działalność wybitnych osobistości w dziejach Polski. Z wszystkimi wyróżnionymi dokumentami (m.in. Trybunał Koronny Lubelski 1579-1811 z zasobu Archiwum Państwowego w Lublinie; Dokument Przemysła II z 1295 r. ze zbiorów Archiwum Diecezjalnego w Pelplinie; Kolekcja utworów Fryderyka Chopina z lat 30. i 40. XIX w. w kolekcji Biblioteki Jagiellońskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego) można zapoznać się na wystawie pt. „Pamięć Polski. Lista Krajowa Programu UNESCO Pamięć Świata – 4. edycja” na dziedzińcu Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Plenerowa ekspozycja będzie dostępna do 30 czerwca 2021 r. 
4. edycja Listy Krajowej Programu UNESCO Pamięć Świata została objęta Patronatem Honorowym Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Andrzeja Dudy. 

informacja prasowa

NFM zaprasza na koncerty w sezonie 2026/2027

 Dwunasty sezon artystyczny Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego zaskakuje różnorodnością propozycji i skalą możliwości oddzia...

Popularne posty