Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Międzynarodowy Festiwal Filmowy EnergaCAMERIMAGE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Międzynarodowy Festiwal Filmowy EnergaCAMERIMAGE. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 października 2019

Edward Norton z Nagrodą im. Krzysztofa Kieślowskiego

Laureatem Nagrody im. Krzysztofa Kieślowskiego podczas tegorocznego Festiwalu EnergaCAMERIMAGE będzie Edward Norton.

Edward Norton, fot. organizatorów


Na arenie międzynarodowej polski reżyser Krzysztof Kieślowski został zapamiętany za swe metafizyczne filmowe wizualne poematy na temat kruchości człowieczego doświadczenia, lecz był nade wszystko wnikliwym obserwatorem otaczającego świata oraz rozmaitych oblicz ludzkiej natury. Aby odkrywać piękno i tragizm człowieczeństwa, Kieślowski podejmował współpracę z filmowymi artystami, którzy rozumieli moralną złożoność oraz fabularną niejednoznaczność jego projektów. Szczególnie jednak ukochał aktorów, zarówno jako wrażliwe i zaskakujące jednostki, jak i ludzi obnażających dla niego przed kamerą swe dusze, by przekazać wartości niewyrażalne żadnymi słowami. Właśnie dlatego zadedykowaliśmy Kieślowskiemu naszą nagrodę przyznawaną nonkonformistycznym aktorom, którzy podzielają pasję polskiego filmowca do eksplorowania tego, co widzialne i niewidzialne. Jest nam niezwykle przyjemnie ogłosić, że w trakcie zbliżającej się 27. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego EnergaCAMERIMAGE w Toruniu zostanie ona przyznana aktorowi, który przez całą swą eklektyczną karierę hołduje wartościom wyznawanym przez Kieślowskiego. To Edward Norton.


Mimo że Edward Norton jest obecnie uznawany za jedną z najjaśniejszych gwiazd świecących na firmamencie branży filmowej, jego przygoda z aktorstwem obfitowała w różne zwroty akcji. Zakochał się w graniu już za młodu, więc po obronie tytułu licencjata historii Uniwersytetu Yale przeniósł się do Nowego Jorku, by spełniać swe aktorskie marzenia. Zanim jednak dostał pierwszą rolę w dreszczowcu sądowym Lęk pierwotny Gregory’ego Hoblita, gdzie wystąpił u boku Richarda Gere’a, szlifował umiejętności w przedstawieniach na off-Broadwayu, pracując jednocześnie w The Enterprise Foundation (dziś Enterprise Community Partners), firmie zajmującej się tworzeniem miejsc mieszkalnych dla ubogich rodzin. Gdy jednak Norton już zadebiutował w Lęku pierwotnym… cóż to było za wydarzenie! Rola jąkającego się ministranta, który zostaje oskarżony o morderstwo, była aktorskim majstersztykiem i pod pewnymi aspektami rywalizowała z pamiętnym zwrotem akcji z Podejrzanych Bryana Singera. Przyniosła również Nortonowi Złoty Glob oraz nominację do Oscara®. Jeszcze przed ukończeniem 30. roku życia aktor zdobył kolejną – za rolę usiłującego odmienić swoje życie skinheada-neonazisty Dereka Vinyarda w Więźniu nienawiści Tony’ego Kaye’a.

Still from "Motherless Brooklyn," courtesy of Warner Bros.

Można śmiało stwierdzić, iż dynamiczny rozwój kariery Nortona odzwierciedlał słynną maksymę Alfreda Hitchcocka, by zaczynać film od trzęsienia ziemi, a później coraz bardziej intensyfikować napięcie. Jako aktor Norton wnosił do każdej roli całego siebie, niezależnie od tego czy chodziło o ekstatycznie anarchistyczną odyseję bezimiennego narratora Podziemnego kręgu Davida Finchera, wewnętrzny dramat Monty’ego Brogana spędzającego w 25. godzinie Spike’a Lee ostatnie godziny na wolności, czy też przemianę dr. Bruce’a Bannera we wściekłego zielonego superbohatera w blockbusterze Incredible Hulk Louisa Leterriera. Dosyć szybko o Nortonie zaczęto mówić w kategoriach następcy Marlona Brando czy Roberta De Niro, z którymi, tak się składa, aktor wystąpił w niedocenianej kryminalnej Rozgrywce Franka Oza. W kolejnych latach Norton uniknął szufladkowania, powołując do ekranowego życia szeroki wachlarz pamiętnych postaci, wliczając w to Sheldona Mopesa, ekscentrycznego prowadzącego program dla dzieci w Smoochym Danny’ego DeVito, introwertycznego bakteriologa Waltera Fane’a, który zostaje w Malowanym welonie Johna Currana zmuszony do walki o miłość żony pośród epidemii cholery, enigmatycznego Eisenheima, magika, który oczarowuje XIX-wieczny Wiedeń w Iluzjoniście Neila Burgera. Lista wyjątkowych kreacji aktora jest długa.


Wszechstronność Nortona można oczywiście udowodnić na wielu innych przykładach. W przejmującym W cieniu chwały Gavina O’Connora aktor wcielił się w walczącego z rodzinną i systemową korupcją nowojorskiego policjanta Raya Tierneya, z kolei w Birdmanie Alejandra G. Iñárritu zagrał metodycznego broadwayowskiego aktora Mike’a Shinera, a rola ta przyniosła mu kolejną nominację do Oscara®.
Warto również wspomnieć o jego współpracy z reżyserem Wesem Andersonem, u którego zagrał pedantycznego drużynowego skautów (Kochankowie z Księżyca. Moonrise Kingdom), hardego kapitana policji fikcyjnego państwa (Grand Budapest Hotel) i zwariowanego poklatkowego psa z przyszłości (Wyspa psów).

Edward Norton nie osiadł jednak nigdy na laurach i nieustannie poszukuje nowych wyzwań, by rozwijać się i jako artysta, i jako człowiek. Angażuje się w kampanie związane z ochroną środowiska, a zbierając na nie pieniądze przebiegł nowojorski maraton. Jest Ambasadorem Dobrej Woli Organizacji Narodów Zjednoczonych na rzecz Różnorodności Biologicznej, odnoszącym sukcesy przedsiębiorcą, uznanym aktorem teatralnym i członkiem rady nadzorczej Signature Theatre Company, a także producentem filmów dokumentalnych i fabularnych. W roku 2000 spróbował sił jako reżyser, a jego Zakazany owoc, specyficzna komedia romantyczna o trójkącie miłosnym między katolickim księdzem, rabinem i ich przyjaciółką z dziecięcych lat pozostaje do dziś ucztą każdego kinomana.

Still from "Motherless Brooklyn", courtesy of Warner Bros.

Niemal dwie dekady po debiucie Edward Norton wraca z drugim projektem reżyserskim, który rozwijał przez wiele lat. Osierocony Brooklyn to osadzona w Nowym Jorku lat 50. XX wieku opowieść o miłości, zdradzie, moralności, wymierzaniu sprawiedliwości oraz ekscentrycznym detektywie cierpiącym na zespół Tourette’a. Norton nie tylko film wyreżyserował, wyprodukował i napisał do niego scenariusz (zaliczając tym samym kolejny debiut), ale także zagrał w nim główną rolę, tworząc kolejną wielowymiarową postać w swoim repertuarze.

Uczestniczy tegorocznej edycji EnergaCAMERIMAGE będą mogli przekonać się o tym na własne oczy, a także podziwiać gwiazdorskie role Willema Dafoe, Aleca Baldwina i Bruce’a Willisa, gdyż Osierocony Brooklyn zostanie wyświetlony w ramach festiwalu. Nie moglibyśmy wyobrazić sobie lepszego laureata Nagrody im. Krzysztofa Kieślowskiego niż Edward Norton. Tym samym aktor dołączy do grona poprzednich laureatów, m.in. Gary’ego Oldmana, Charlize Theron, Ralpha Fiennesa, Irene Jacob, Viggo Mortensena, Julii Ormond, Johna Malkovicha, Jessiki Lange i Kennetha Branagha. Spotka się również z festiwalową publicznością po seansie Osieroconego Brooklynu.

informacja prasowa

wtorek, 24 września 2019

Peter Greenaway z Nagrodą za Całokształt Twórczości dla Reżysera

Podczas 27. edycji EnergaCAMERIMAGE (9-16 listopada) Nagrodę za Całokształt Twórczości dla Reżysera odbierze artysta, który z opowiadania obrazem uczynił prawdziwą sztukę, wypracowując oryginalny styl, dzięki któremu wciąż zaskakuje miłośników ambitnego, wymagającego kina. Tegorocznym laureatem jest Peter Greenaway.

Peter Greenaway, zdj. Digidaan

Greenaway jest artystą, który myśli i oddycha obrazami, zarówno ruchomymi, jak i statycznymi, ponieważ jego pierwszą i do dziś najważniejszą miłością jest malarstwo. Wpływa to znacząco na wszystkie tworzone przez niego filmy i projekty audiowizualne, które stają się na różne sposoby przedłużeniem estetyki, plastyczności oraz wielowymiarowości malarstwa, a także wyobraźni wielkich renesansowych i barokowych mistrzów. Poczynając od Train, Tree i innych krótkich metraży, które kręcił na przełomie lat 60. i 70., gdy pracował jako reżyser i montażysta w Central Office of Information, a kończąc na pełnometrażowym Eisensteinie w Meksyku z 2015 roku, wszystkie dzieła Greenawaya cechują się eksperymentalnym podejściem wobec przyjętych środków wyrazu. To wielopoziomowe układanki, w których miłość przenika się ze śmiercią, seksualna przyjemność uzupełnia z turpizmem, a wyobrażony i stworzony przez człowieka świat kątów i struktur ściera się z naturalnymi wzorami świata natury. Filmy Brytyjczyka nie posiadają często fabuł w tradycyjnym, literackim tego słowa znaczeniu, jednak erudycyjne projekty Greenawaya filtrują przez wyobraźnię reżysera rozmaite zagadnienia – od pojęcia darwinizmu w Zet i dwa zera po koncepcję odpowiedzialności artysty wobec sztuki w Brzuchu architekta.

Kadr z filmu "Zet i dwa zera"

Innymi słowy, Greenaway rzuca publiczności za każdym razem wyzwanie – odnalezienia się w intertekstualnym świecie, który powołał dla niej do życia, a następnie dekodowania różnych wpisanych weń znaczeń. Nie posługuje się jednakże oczywistymi narracyjnymi czy wizualnymi drogowskazami, lecz pozostawia pole do interpretacji. Miłośnicy Burzy Szekspira wychodzą z seansu luźno na niej opartych Ksiąg Prospera skonfudowani i zarazem oczarowani tym, co obejrzeli. Widzowie, którzy mieli okazję zapoznać się z serialem A TV Dante patrzą zupełnie inaczej na Boską komedię Dantego. Przy czym nie są to adaptacje ani ekranizacje, lecz opowieści nimi zainspirowane, oryginalne. Brytyjczyka nie interesuje poszukiwanie odniesień do rozpoznawalnej rzeczywistości, lecz nawiązywanie przy pomocy obrazu i dźwięku czysto intelektualnego, pozbawionego żaru emocji, dialogu.

Kadr z filmu "Eisentein w Meksyku"

Kino nie jest też dla Greenawaya w żadnym razie prawdą, ba, nawet się do niej nie zbliża – jest starannie spreparowanym kłamstwem, które może jednakowoż prowadzić do indywidualnych prawd. Dlatego brytyjski twórca nie trzyma się ustalonych metod i struktur, wciąż poszukując nowych środków wyrazu, czemu dał choćby wyraz, gdy zaczął jako jeden z pierwszych artystów eksplorować możliwości technologii cyfrowej. Mimo że z wielką lubością powraca do własnych malarskich inspiracji, między innymi w fabule Nightwatching oraz dokumencie Rembrandt: oskarżam…!, Greenaway eksploruje także z lubością obszary pozafilmowe – na swoim koncie ma między innymi operę, instalacje multimedialne, książki, rysunki, a także występ w roli VJ-a. Suche słowa nie są natomiast w stanie oddać tego, co twórczość Petera Greenawaya ma do zaoferowania. Dlatego zachęcamy wszystkich uczestników festiwalu do spotkania z laureatem tegorocznej Nagrody za Całokształt Twórczości dla Reżysera.

informacja prasowa



poniedziałek, 9 września 2019

Lech Majewski otrzyma Specjalną Nagodę Camerimage

Specjalną Nagrodę Camerimage dla Reżysera otrzyma w tym roku Lech Majewski  za wyjątkowe dokonania na obszarze kina oraz wytyczanie nowych ścieżek dla języka filmowego, który stał się przez lata jego największą pasją.

Lech Majewski, fot. Dorota Lis

Od ponad dwudziestu pięciu lat Międzynarodowy Festiwal Filmowy EnergaCAMERIMAGE popularyzuje ulotne piękno oraz narracyjną funkcjonalność sztuki autorów zdjęć filmowych. Warto jednak pamiętać, iż wizualna strona kina nie jest wyłącznie domeną operatorów, lecz również reżyserów, którzy przy pomocy autorów zdjęć przekładają rozwijane w swych umysłach wizje na wiarygodną ekranową rzeczywistość. I muszą równie dobrze poruszać się na obszarze nieskończonych możliwości audiowizualnego języka filmowego. Ci z nich, którzy umieją biegle za jego pomocą opowiadać frapujące historie, którzy czują kreatywną potrzebę przekładania myśli i słów na obrazy i kadry, którzy rozumieją niewyrażalne werbalnie piękno oglądania filmów w ciemnej sali kinowej, stają się z biegiem czasu artystami. To napisawszy, doceniamy wszystkich reżyserów świadomie wykorzystujących w zasadzie nieskończony potencjał tego medium, jednakże zawsze szukamy sposobności, by promować dzieła autorów opierających się konwencjom i ograniczeniom, tworząc dokładnie takie kino, jakie ich artystycznie interesuje.

                          Kadr z filmu "Dolina Bogów",©Lech Majewski

Międzynarodowej sławy polski reżyser Lech Majewski jest bezsprzecznie takim właśnie filmowcem, artystą bezgranicznie oddanym swoim projektom oraz niezwykłym człowiekiem, który nieustannie zaskakuje narracyjnymi oraz wizualnymi ambicjami kolejnych swoich dzieł. Będąc od dawna przyjacielem EnergaCAMERIMAGE, Lech Majewski odwiedził nas już wielokrotnie. Przyjedzie także w 2019 roku, do Torunia, by odebrać Specjalną Nagrodę Camerimage dla Reżysera. Przyznajemy mu ją za jego wyjątkowe dokonania na obszarze kina oraz wytyczanie nowych ścieżek dla języka filmowego, który stał się przez lata jego największą pasją.

                               Kadr z filmu "Młyn i krzyż",©Lech Majewski

Określanie Lecha Majewskiego tylko reżyserem jest, rzecz jasna, sporym niedopowiedzeniem, gdyż jest również renomowanym malarzem, utalentowanym kompozytorem, a także wspaniałym pisarzem i poetą. Instalacje artystyczne Majewskiego zjeździły cały świat, podczas gdy reżyserowane przez niego opery i sztuki teatralne wywołały intensywne emocje wśród ludzi pochodzących z różnych kultur, wyznań czy klas społecznych. Najnowszy projekt artysty, Dolina Bogów z Joshem Hartnettem, Johnem Malkovichem, Bérénice Marlohe, Keirem Dulleą i Johnem Rhys-Daviesem, spektakl filmowy zgłębiający idiosynkratyczne i tajemnicze oblicze Ameryki, z pewnością wywoła gorące dyskusje wszędzie tam, gdzie zostanie pokazany – między innymi w trakcie 27. edycji EnergaCAMERIMAGE, gdzie seans zapowie sam reżyser. I choć po projektach Majewskiego zawsze należy spodziewać się podobnego odbioru – jak choćby w przypadku Młyna i krzyża, namalowanego cyfrowymi farbami ruchomego obrazu odtwarzającego i jednocześnie filtrującego przez reżyserską wyobraźnię słynne malarskie dzieło Pietera Bruegla Starszego Droga krzyżowa – najnowsza Dolina Bogów otwiera nowy rozdział w bogatej w filmografii Majewskiego. Jest swoistym podsumowaniem jego kariery i niekonwencjonalnego stylu, który rozwijał w trakcie ponad czterech dekad od ukończenia Łódzkiej Szkoły Filmowej. Pokaz Doliny Bogów, jak się domyślacie, będzie jednym z najważniejszych wydarzeń festiwalu.

             Kadr z filmu "Ewangelia według Harry'ego",©Lech Majewski

Cała filmografia Majewskiego warta jest zresztą przypomnienia bądź odkrycia, gdyż oferowana przez polskiego twórcę różnorodność motywów i znaczeń wciąż fascynuje i zmusza do refleksji. Dla przykładu, Więzień Rio, opowieść o Ronaldzie Biggsie, jednym z przestępców biorących udział w legendarnym brytyjskim napadzie stulecia, Majewski nakręcił przy udziale prawdziwego Biggsa, zamazując granice między prawdą, fikcją i sztuką. Z kolei w Ewangelii według Harry’ego, wyprodukowanej wspólnie z Propaganda Films Davida Lyncha, reżyser kreatywnie przerobił ograne biblijne motywy, przenosząc akcję na kalifornijską pustynię i wchodząc w surrealistyczne rozważania nad istotą raju utraconego. W Wojaczku, pokazywanej na dziesiątkach międzynarodowych festiwali opowieści o tragicznym polskim poecie, pokusił się o zabarwioną ironią i specyficznym humorem grę z konwencją filmu biograficznego oraz postrzeganiem sztuki. A w Angelusie, epickiej i zarazem kameralnej historii śląskich górników, którzy założyli w latach 50. XX wieku gminę okultystyczną, udowodnił, że jest twórcą o ogromnej wyobraźni, który lubi zajmować się wykluczonymi ze społeczeństwa głównego nurtu ludźmi, których żywoty mogą oferować współczesnej publiczności multum ciekawych refleksji.

                   Kadr z filmu "Wojaczek",©Lech Majewski

Głęboko wierzymy, że pokaz Doliny Bogów oraz planowane spotkanie z Lechem Majewskim w Toruniu staną się również podstawą do wielu interesujących dyskusji i refleksji, podczas gdy ceremonia wręczenia polskiemu artyście Specjalnej Nagrody Camerimage dla Reżysera będzie ukierunkowana na celebrację jego niezwykłej twórczości.

informacja prasowa

🎶 Konkurs Szymanowskiego wraca do Katowic 🎻

NOSPR to nie tylko regularny sezon koncertowy. To także festiwale, projekty i wydarzenia specjalne, które na dłużej zostają w pamięci. Bez w...

Popularne posty