Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwester Chęciński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwester Chęciński. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 kwietnia 2022

Fotel Sylwestra Chęcińskiego w Dolnośląskim Centrum Filmowym

Pamiątkowa tabliczka na fotelu kinowym, na którym zawsze zasiadał nieżyjący już reżyser Sylwester Chęciński, została odsłonięta w Dolnośląskim Centrum Filmowym. Ulubionym miejscem reżysera był fotel numer 6 w ósmym rzędzie w sali Warszawa. Podczas zbliżającego się Long Story Short Film Festival, który odbędzie się w dniach 22-24 kwietnia w kinie DCF, pokazany zostanie jeden z jego pierwszych krótkich metraży.

Sylwester Chęciński podczas premiery książki o sobie i swojej twórczości, 
17 marca 2015 roku w Dolnośląskim Centrum Filmowym, fot. B. Lekarczyk-Cisek

Pamiątkową tabliczkę w kinie DCF odsłonił wieloletni przyjaciel Sylwestra Chęcińskiego, Waldemar Krzystek. Obaj reżyserzy zawsze zajmowali te same miejsca.

- W ostatnich latach przychodziliśmy tylko do jednego kina, czyli właśnie do wrocławskiego DCF-u i zawsze oglądaliśmy filmy w Sali Warszawa, zajmując te same miejsca w ósmym rzędzie. Sylwester zasiadał w fotelu numer 6, a ja obok w fotelu numer 7. Kiedy usiedliśmy tam pierwszy raz, okazało się, że z wielu powodów są to bardzo wygodne miejsca, bo najlepiej widać stąd ekran, nie jest ani za głośno, ani za cicho, nie za gorąco i nie za zimno, a co najważniejsze, łatwo było się z niego wymknąć, nie wzbudzając niepotrzebnej sensacji. Mieliśmy tu więc komfortowe warunki. I co ciekawe, panie w kasie nawet nie pytały, gdzie chcemy usiąść i zawsze rezerwowały dla nas właśnie te miejsca. Wizyty w kinie były dla nas bardzo ważne i miło nam było, że kino szanowało ten wieloletni obyczaj. Pomyślałem więc, że przytwierdzenie tabliczki do ulubionego fotela Sylwestra, będzie najlepszym upamiętnieniem miejsca, z którego Sylwester zawsze oglądał wszystkie premiery i ważne dla niego filmy. W Krakowie w restauracji jest stolik Kantora, w Związku Literatów w Warszawie słynny stolik literatów, a we Wrocławiu w kinie DCF fotel Sylwestra Chęcińskiego – mówi Waldemar Krzystek.

Fotel Sylwestra Chęcińskiego, fot. materiały prasowe

Sylwester Chęciński, który zmarł 8 grudnia ubiegłego roku, w swojej karierze zrealizował w sumie 16 filmów fabularnych. Największą popularność przyniosła mu trylogia o losach Kargula i Pawlaka, czyli filmy „Sami Swoi”, "Nie ma mocnych” i „Kochaj albo rzuć”. Obok nich nakręcił między innymi „Wielkiego Szu”, „Rozmowy kontrolowane” czy „Historię żółtej ciżemki”. Podczas zbliżającego się Long Story Short Film Festival, który odbędzie się w dniach 22-24 kwietnia w kinie DCF, pokazany zostanie jeden z jego pierwszych krótkich metraży.

- Sylwester Chęciński był nie tylko ikoną polskiej kinematografii, ale również częstym gościem naszego kina, które regularnie odwiedzał przez kilkadziesiąt lat. Gościł na niemal wszystkich premierach, a także na festiwalach i pokazach repertuarowych. Można więc powiedzieć, że wpisał się w historię kina DCF i chcemy, aby pamiętali o tym także nasi widzowie. Właśnie dlatego tegoroczną edycję Dolnośląskiego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych Long Story Short otworzymy pokazem jednego z pierwszych filmów Sylwestra Chęcińskiego „Człowiek nie umiera” z 1955 roku – mówi Jarosław Perduta, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Filmowego.

informacja prasowa

 

piątek, 8 grudnia 2017

Chęciński wśród samych swoich /relacja/

17 marca 2015 roku w Dolnośląskim Centrum Filmowym odbyła się uroczystość związana z 85. rocznicą urodzin Sylwestra Chęcińskiego. Były życzenia, gratulacje, wspomnienia aktorów, a także film o jubilacie i promocja poświęconej mu monografii.

Andrzej Dębski, Sylwester Chęciński i Rafał Bubnicki, fot. B. Lekarczyk-Cisek
Dla mnie było szalenie ważne, abym nauczył się opowiadać bajki. Wszystkiego, co było nowe, nie szukałem w bajce, ale w sposobie opowiedzenia o tym. Starałem się, żeby to opowiedzieć tak, aby zafascynować -  wyznał reżyser na początku filmu "Rozmowa kontrolowana z Sylwestrem Chęcińskim" w reżyserii Jarosława Marszewskiego. W filmie jego bohater opowiada o swoim dzieciństwie, o ważnych dla jego rozwoju postaciach ze świata filmu: Stanisławie Lenartowiczu i Andrzeju Wajdzie. Opowiadają o nim zarówno jego mistrzowie, jak też aktorzy, z którymi pracował: wyżej wymienieni, Anna Dymna, Ilona Kuśmierska, Marek Kondrat, Stanisław Tym, Jan Nowicki... 

Sam reżyser żartobliwie zauważył, że film jest magią i potęgą, co dało się zauważyć po seansie "Rozmowy kontrolowanej...", pokazującej portret wybitnego reżysera. Mogę więc robić filmy - dodał - bo on mnie też do tego przekonał. 

Wśród samych swoich

Również w Dolnośląskim Centrum Filmowym nie zabrakło aktorów, którzy zagrali w filmach Chęcińskiego. Współpracę z nim wspominali m.in. Ilona Kuśmierska (Jadźka z "Samych swoich", Jerzy Janeczek (Witia), Irena Karel, Zbigniew Zamachowski, Teresa Sawicka, Małgorzata Potocka i Zdzisław Kuźniar. 

Opowiadali smakowite anegdoty z planów filmowych, w czym dzielnie sekundował im sam Jubilat. Małgorzata Potocka, która debiutowała u Chęcińskiego w filmie "Legenda", podkreślała, że zetknięcie z nim na początku drogi aktorskiej było dla niej wielkim wydarzeniem i że rzadko spotyka się reżyserów, którzy tak wspaniale pracują z aktorem. A przy tym jest to człowiek niezwykłej klasy i bardzo skromny - dodała. 

Zbigniew Zamachowski również ciepło wspominał współpracę z Chęcińskim przy realizacji filmu "Przybyli ułani", a przy okazji opowiedział związaną z tym anegdotę. Wynikało z niej, że robienie komedii niekoniecznie jest wesołym zajęciem. Otóż reżyser jest znany ze swojej pedanterii na planie filmowym. Jedną z ról wykonywał nieświadomy niczego Artur Barciś, który przyjechał na Mazury, gdzie kręcono film, pogodny i radosny, sądząc, że "zagra swoje" i jeszcze odpocznie w ładnym otoczeniu. Wieczorem, po dniu zdjęciowym wyjeżdżał kompletnie zdruzgotany, skatowany niemiłosiernie, natomiast reżyser był bardzo zadowolony z całodziennej pracy i wyglądał kwitnąco - opowiadał o pracy na planie Zamachowski.

Chciałam podziękować Bogu, podziękować losowi - powiedziała podczas spotkania Ilona Kuśmierska - że zetknął mnie, taką młodą, osiemnastoletnią dziewczynę, studentkę szkoły teatralnej, z człowiekiem tak prawym, prawdziwym i naturalnym, który tego samego wymagał od aktorów. Prawda na planie była priorytetem.

Sylwester Chęciński monograficznie

Sylwester Chęciński z monografią, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Spotkanie z Sylwestrem Chęcińskim miało swoją literacką pointę. Otóż z okazji jubileuszu ukazała się pełna, obszerna i znakomicie opracowana przez Rafała Bubnickiego i Andrzeja Dębskiego monografia poświęcona reżyserowi. Znajdziemy w niej nie tylko obszernie zarysowaną biografię, ale również - po raz pierwszy! - syntezę twórczości, analizę jego filmów, w tym także mniej znanych niż trylogia "Samych swoich" czy "Wielki Szu". Tom zawiera również kilka rozmów z reżyserem oraz z innymi - o nim. Ponadto zaś autorom opracowania udało się opublikować teksty kolaudacji. Jest także pełna filmografia, spektakle telewizyjne i teatralne opatrzone (auto)komentarzami i  recenzjami. Jak opowiadali autorzy monografii, jej pisanie zajęło im około trzy lata, ale efekt tej pracy jest nie do przecenienia.

Jubileuszowy przegląd filmów Sylwestra Chęcińskiego


Ponadto od 18 do 31 maja trwa w DCF-ie przegląd wszystkich filmów Sylwestra Chęcińskiego. Nie tylko „Sami swoi” (w tym pokazy dla szkół), ale również "Roman i Magda", "Bo oszalałem dla niej", "Historia żółtej ciżemki"... Wstęp wolny za wejściówkami, dostępnymi w kasie kina.  Otwarto też wystawę zdjęć z  planów filmowych Jubilata.

monografia poświęcona Jubilatowi

Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline w marcu 2015 roku.

Wrzesień w Muzeum Architektury: dla dorosłych, dzieci i ciekawych miasta

 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na spotkanie warsztatowe w ramach Akademii Architektury, warsztaty dla dorosłych: "Śląski de...

Popularne posty