Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Phil Grabsky. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Phil Grabsky. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 października 2019

Wystawa na ekranie: "Leonardo. Dzieła wszystkie" /recenzja/

Film dokumentalny "Leonardo. Dzieła wszystkie" został wyreżyserowany przez Phila Grabsky`ego z okazji 500. rocznicy śmierci jednego z trzech wielkich twórców włoskiego renesansu. Starannie zrealizowany, zawiera nie tylko interesujące omówienie obrazów i szkiców Leonarda da Vinci, ale również pozwala zapoznać się z jego sposobem pracy, eksperymentami i niepowtarzalnym ujęciem ludzkich postaci. Nikt przed nim tak nie malował!

Leonardo da Vinci, Ostatnia Wieczerza, ok. 1495-1497

Phil Grabsky, mimo tak swojsko brzmiącego nazwiska,  jest angielskim, a nie polskim dokumentalistą, a ponadto reżyserem filmowym i producentem, znanym przede wszystkim jako autor cyklu filmów o słynnych kompozytorach. Jego poprzedni cykl "W poszukiwaniu..." poświęcony był Mozartowi, Haydnowi, Beethovenowi i Chopinowi. Z tym ostatnim zawitał m. in. do Wrocławia, gdzie w Kinie Nowe Horyzonty odbyło się spotkanie z Grabsky`m oraz premiera znakomitego dokumentu "W poszukiwaniu Chopina".  Zachęcony sukcesem muzycznej serii, reżyser spróbował swoich sił w dziedzinie malarstwa i tak powstał nowy cykl: "Wystawa na ekranie", realizowany we współpracy w najlepszymi galeriami i muzeami świata. Serię tę rozpoczął filmem "Leonardo w Galerii Narodowej", po którym pojawiły się kolejne interesujące dokumenty, m.in. "Canaletto i sztuka Wenecji", "Cézanne. Portrety życia",  „Hockney. Pejzaże, portrety i martwe natury”, "Degas. Umiłowanie perfekcji". Mnie najbardziej zapadł w pamięć dokument "Vermeer i muzyka", o którym pisałam w 2014 roku.

Obecnie trwa już siódmy sezon z cyklu "Wystawa na ekranie", pokazywany w 1500 kin w 55 krajach, w tym w Polsce. Phil Grabsky powraca do artysty, który przyniósł mu niegdyś szczęście zapoczątkowując tę ciekawą i lubianą serię, a mianowicie do Leonarda da Vinci. I choć tytuł filmu sugeruje, że obejrzymy na ekranie wszystkie dzieła włoskiego geniusza, to jednak reżyser ograniczył się jedynie do obrazów i szkiców. Ktoś, kto oczekiwał więcej, poczuje być może niedosyt, ale z drugiej strony... Nie można uprawiać "wszystkoizmu", toteż Grabsky pokazał da Vinci - eksperymentatora w odniesieniu do sztuki malarskiej.

Madonna Benois, 1475-1478, Narodowe Muzeum Ermitażu, Sankt Petersburg

Narracja dokumentu "Leonardo. Dzieła wszystkie" jest właściwie tradycyjna, a jednak zawsze dobrze odbiera się filmy Anglika i epigoni nie urastają mu do pięt. Grabsky nie tylko umiejętnie dobiera tematy, ale ponadto potrafi je atrakcyjnie przedstawić. Po pierwsze, decyduje o tym dobór rozmówców, którzy nigdy nie są nudni i wnoszą coś odrębnego i szczególnego do charakterystyki postaci i jego twórczości. W przypadku filmu, o którym mowa, są to wybitni specjaliści, zajmujący się malarzem całe swoje życie, potrafią więc mówić o nim swobodnie, niekiedy z pasją. Czasami są to badacze, którzy - jak włoska konserwatorka i znawczyni obrazu "Pokłon Trzech Króli" - wtajemnicza nas w swoje odkrycia. Zdarzają się też koneserzy, którzy błyskotliwie potrafią porównać sposoby ujęcia kobiecej postaci młodszego, a później eksperymentującego, dojrzałego twórcy, jak dyrektor Ermitażu, który miał okazję napatrzeć się na radosną i dziecięcą nieomal "Madonnę Benois" (1472-1478) oraz na dojrzałą "Madonnę Littą" (1490), pogodzoną z czekającym ją cierpieniem.

Madonna Litta, ok. 1490, Narodowe Muzeum Ermitażu, Sankt Petersburg

Ważny jest także sposób prowadzenia narracji. Zanim padną słowa komentarza, widz ma okazję przez dłuższy czas kontemplować obraz i jego detale. To bardzo ważne! Kiedy głos zabierają specjaliści, mamy już niejako osobisty stosunek do oglądanego dzieła. Poza tym dzieł nie kontemplujemy w ciszy - towarzyszy nam ciągle piękna muzyka renesansowa - zarówno śpiewana, jak i instrumentalna, zawsze starannie dobrana do malarskiego przedstawienia. W okresie włoskim podczas prezentacji portretów o świeckiej tematyce, muzyka ma charakter świecki. Z kolei w okresie francuskim, kiedy Leonardo przebywa w zamku Cloux, towarzyszy nam muzyka dworska.

Salvator Mundi (Zbawiciel świata), ok. 1506-1513, kolekcja prywatna 

Grabsky dba także o to, abyśmy nie tylko uświadomili sobie, że Leonardo potrafił zawrzeć w obrazach całą swoją wiedzę o ludziach i o świecie. Pragnie także, aby znajomość twórczości tego bodaj największego geniusza uporządkować. Temu służy chronologia - od pierwszych szkiców i obrazu Verrocchio "Chrzest Chrystusa", na którym anioły namalowane przez Leonarda zwiastują, że uczeń przerósł mistrza, poprzez dzieła tak wybitne, jak "Gioconda" czy "Ostatnia Wieczerza", a skończywszy na ostatnich pracach, wśród których znajduje się obraz "Salvator Mundi", namalowany dla króla Francji Ludwika XII.

Gorąco zachęcam do obejrzenia filmu "Leonardo. Dzieła wszystkie". Będzie po temu okazja już wkrótce - 24 listopada w Kinie Nowe Horyzonty.

ocena: 8/10

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Wystawa na Ekranie: "Van Gogh i Japonia" Phila Grabsky'ego

W ramach cyklu "Wystawa na ekranie" (Na żywo w kinach") można będzie obejrzeć nowy film Phila Grabsky`ego, tym razem poświęcony związkom Vincenta van Gogha ze sztuką japońską. 

Muzeum van Gogha w Amsterdamie, materiały prasowe
„Zazdroszczę Japończykom” napisał van Gogh do swojego brata Theo. Na wystawie, na podstawie której powstał ten film – „Van Gogh i Japonia” w Muzeum Van Gogha w Amsterdamie – można zrozumieć, dlaczego.

Choć Vincent van Gogh nigdy nie odwiedził Japonii, to kraj ten wywarł największy wpływ na niego samego i jego sztukę. Nie można zrozumieć Van Gogha bez zrozumienia, w jaki sposób sztuka japońska dotarła do Paryża w połowie XIX wieku, a także jej głębokiego wpływu na artystów takich, jak Monet, Degas, a przede wszystkim Van Gogh.

Muzeum van Gogha w Amsterdamie, materiały prasowe

Odwiedzając nowe galerie sztuki japońskiej w Paryżu, a następnie tworząc swój własny wizerunek Japonii – poprzez dogłębne badania, kolekcjonowanie drzeworytów i szczegółowe dyskusje z innymi artystami – spotkanie Van Gogha z japońskimi dziełami sztuki nadało jego pracom nowy i ekscytujący kierunek. Po opuszczeniu Paryża wyjechał na południe Francji – do tego, co uważał za zbliżone do swego rodzaju Japonii, jaką tylko mógł znaleźć. Kolejne bardzo twórcze, ale i pełne problemów lata muszą być postrzegane w kontekście Van Gogha naginającego wpływy japońskie do swojej woli i określania się przez niego jako nowoczesny artysta z widocznymi azjatyckimi „korzeniami”. W tej mało znanej historii sztuki Van Gogha widzimy, jak ważne było jego studiowanie Japonii. Film przenosi widza nie tylko do Francji i Holandii, ale także do Japonii, aby dalej eksplorować niezwykłe dziedzictwo, które wpłynęło na Van Gogha i uczynił go artystą, którego znamy dzisiaj.

Trailer filmu "Van Gogh i Japonia"

Najbliższe pokazy

5 czerwca 2019 ǀ Ciechanów ǀ Powiatowe Centrum Kultury i Sztuki im. Marii Konopnickiej
6 czerwca 2019 ǀ Nowy Sącz ǀ kino Sokół
8 czerwca 2019 ǀ Katowice ǀ kino Rialto
8 czerwca 2019 ǀ Częstochowa ǀ OKF Iluzja
9 czerwca 2019 ǀ Łuków ǀ Łukowski Ośrodek Kultury
9 czerwca 2019 ǀ Wrocław ǀ kino Nowe Horyzonty 
9 czerwca 2019 ǀ Warszawa ǀ kino Muranów
9 czerwca 2019 ǀ Żywiec ǀ kino Janosik
10 czerwca 2019 ǀ Oświęcim ǀ Oświęcimskie Centrum Kultury

sobota, 3 listopada 2018

WYSTAWA NA EKRANIE: DEGAS. UMIŁOWANIE PERFEKCJI (reż. David Bickerstaff) - pokaz specjalny z udziałem Phila Grabsky’ego

Kino Pod Baranami zaprasza na projekcję filmu "Degas. Umiłowanie perfekcji|" - portretu jednego z najciekawszych malarzy końca XIX wieku. Pokaz odbędzie się w ramach cyklu Wystawa na ekranie, którego twórca Phil Grabsky spotka się z widzami po seansie.


Degas Umiłowanie perfekcji © EXHIBITION ON SCREEN (David Bickerstaff)


Film dokumentalny Degas. Umiłowanie perfekcji przenosi widza z paryskich ulic na wspaniałą wystawę w Fitzwilliam Museum w Cambridge, której obszerna kolekcja dzieł Edgara Degasa jest najbardziej reprezentatywna w Wielkiej Brytanii. Dzięki zapewnieniu twórcom filmu wyjątkowego dostępu do rzadkich i różnorodnych dzieł, ten reportaż opowiada fascynującą historię dążenia Degasa do doskonałości poprzez eksperymentowanie z nowymi technikami, ale i poprzez nauki zaczerpnięte z doświadczeń dawnych mistrzów.

Sztuka nie jest kwestią tego, co widzisz, ale tego, co sprawiasz, że inni ludzie widzą
- Edgar Degas

Gościem pokazu będzie Phil Grabsky, brytyjski dokumentalista i pomysłodawca cyklu Wystawa na ekranie. Spotkanie po seansie poprowadzi Piotr Zdybał.

Phil Grabsky, prasowe



Phil Grabsky - główny producent całego projektu Wystawa na ekranie, który przy pomocy ciekawej narracji, a także dzięki wypowiedziom ekspertów, wizytom w pracowniach konserwatorskich i maksymalnym zbliżeniom ukazującym dzieła w detalach, umożliwia widzom całego świata zobaczenie tego, co jest niedostępne podczas tradycyjnej wizyty w galerii czy w muzeum.

Piotr Zdybał - historyk sztuki, kurator projektów artystycznych i filmowych, doktorant w Instytucie Sztuki PAN w Warszawie, wykładowca AMA Film Academy w Krakowie. Zajmuje się sztuką i szeroko rozumianą kulturą wizualną XX i XXI wieku.




Wystawa na ekranie to prezentacja kolekcji najwybitniejszych artystów malarstwa z najważniejszych muzeów na całym świecie. Na dużym ekranie, w znakomitej jakości obrazu HD prezentowane są wystawy tematyczne, uchwycone w specjalny, dostosowany do warunków kinowych sposób. Arcydzieła malarstwa, rzeźby i grafiki będzie można oglądać z różnych perspektyw, zaś wędrówce po salach galeryjnych i muzealnych towarzyszą historie dzieł, biografie artystów, wypowiedzi ekspertów analizujących styl i technikę obrazów.

O FILMIE:

DEGAS. UMIŁOWANIE PERFEKCJI | DEGAS: PASSION FOR PERFECTION
reż. David Bickerstaff, Wielka Brytania, 90’

Edgar Degas, Autoportret, fot. Wikipedia

W późniejszym wieku Degas bywał czasem sfrustrowany własnymi niepowodzeniami spowodowanymi kłopotami ze wzrokiem, ale jego determinacja do wychwytywania rysów codziennego życia była widoczna w każdym znaku, jaki poczynił. Starał się uchwycić nie tylko ruch i prawdę o tancerkach paryskiej opery (z których to obrazów zasłynął), ale także wyścigów konnych i przechodniów na ulicach. Nigdy w pełni nieusatysfakcjonowany, wiele swoich rysunków i rzeźb przechowywał prywatnie przez całe życie, nie prezentując ich nigdy szerokiej publiczności. Teraz, dzięki dokładnemu badaniu, można je uznać za jedne z najpiękniejszych i najbardziej ekspresyjnych dzieł nowożytności. Korzystając z pisemnych relacji przyjaciół i komentatorów oraz z tekstów listów pisanych przez samego artystę, film ujawnia bardziej złożoną prawdę o jednym z najbardziej wpływowych francuskich artystów końca XIX wieku i eksploruje najróżniejsze obszary jego twórczości – od rysunku i pastelu poprzez olejne malarstwo sztalugowe do rzeźby.



informacja prasowa

środa, 25 lipca 2018

"Canaletto i sztuka Wenecji" z The Queen’s Gallery w Pałacu Buckingham w Londynie

„Zaproszono cię do Pałacu Buckingham” – to zdanie zelektryzuje każdego. – tak o swojej przygodzie z filmem Canaletto i sztuka Wenecji opowiada jego reżyser Phil Grabsky. 30 lipca w w sieci kin Multikino.


WYSTAWA NA EKRANIE | SEZON 5 | „Canaletto i sztuka Wenecji” , plakat

Autor wcześniej nie zwiedzał Pałacu Buckingham i Zamku Windsor, choć jest Brytyjczykiem i dzięki pracy nad filmem inspirowanym przekrojową wystawą dzieł Canaletta zgromadzonych w królewskiej galerii stwierdził, że pokazać trzeba nie tylko rysunki i obrazy mistrza, ale i same pałace. Dlatego też w tym dokumencie mieszają się wnętrza londyńskich zamków królewskich i widoki Włoch, a szczególnie Wenecji, w której żył i tworzył Giovanni Antonio Canal (wł. ‘kanał’), znanego lepiej jako Canaletto (wł. ‘kanalik’).

Artysta zasłynął przede wszystkim jako „portrecista” swego rodzinnego miasta, ale dzięki śledztwu z kamerą, jakiego dokonał Phil Grabsky, okazuje się, że malarz nie odtwarzał wiernie widoków, ale pędzlem pisał własną historię miasta. Wraz z reżyserem przechadzamy się po placach Wenecji od mostu Rialto po Piazza San Marco i Palazzo Ducale do kościoła Santi Giovannie Paolo, by następnie wysłuchać komentarzy dwóch wspaniałych kuratorów londyńskiej wystawy Lucy Whitaker i Rosie Razzall. Wszystko to ma służyć odpowiedzi na pytanie, jakie zawsze stawia sobie reżyser: dlaczego właśnie Canaletto, dlaczego akurat w Wenecji, która wydała tak wielu wybitnych artystów. Co sprawia, że tam rodzą się i dojrzewają tak wyjątkowi twórcy? Polscy widzowie słusznie skojarzą nazwisko artysty z malarzem Bernardo Bellotto, także zwanym Canaletto, który uwieczniał widoki Warszawy za czasów króla Stanisława Augusta. Był to siostrzeniec i uczeń weneckiego artysty.

Najbliższe pokazy:

30 lipca 2018 r. | sieć kin Multikino: Bydgoszcz, Gdańsk, Gdynia, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Olsztyn, Poznań (Stary Browar), Rzeszów, Szczecin, Warszawa (Multikino Ursynów, Multikino Złote Tarasy), Wrocław (Pasaż Grunwaldzki), Zabrze


WYSTAWA NA EKRANIE | SEZON 5 | „Canaletto i sztuka Wenecji” | polski zwiastun

informacja prasowa

wtorek, 30 stycznia 2018

"WYSTAWA NA EKRANIE": Canaletto, Hockney i Cézanne

Historie życia i twórczości wybitnych malarzy znów można śledzić na wielkim ekranie. W kinach trwają pokazy 5. sezonu filmów z cyklu „Wystawa na Ekranie”. Bohaterami są w tym sezonie Giovanni Antonio Canaletto, David Hockney i Paul Cézanne.


Wystawa na ekranie: Canaletto i sztuka Wenecji/materiały CIKANEK FILM


„Wystawa na Ekranie” („Exhibition on Screen”) to prezentacja dzieł najwybitniejszych artystów z najważniejszych muzeów na całym świecie. Na dużym ekranie, w znakomitej jakości obrazu HD, pokazane są wystawy tematyczne uchwycone w specjalny, dostosowany do warunków kinowych, sposób. Arcydzieła malarstwa, rzeźby i grafiki będzie można oglądać na kinowym ekranie z różnych perspektyw, zaś wędrówce po salach galeryjnych i muzealnych towarzyszą historie dzieł, biografie artystów oraz wypowiedzi ekspertów analizujących styl i technikę obrazów.

Phil Grabsky – pomysłodawca, reżyser i główny producent całego przedsięwzięcia – przy pomocy ciekawej narracji, a także dzięki wypowiedziom ekspertów, wizytom w pracowniach konserwatorskich i maksymalnym zbliżeniom ukazującym dzieła w detalach, umożliwia widzom z całego świata zobaczenie tego, co jest niedostępne podczas tradycyjnej wizyty w galerii czy muzeum.

Canaletto i sztuka Wenecji”, trailer

Najnowsze filmy Grabsky’ego prezentują sylwetki trzech wybitnych osobowości świata sztuki od XVIII wieku do współczesności. Film „Canaletto i sztuka Wenecji” powstał na bazie kolekcji znajdującej się w The Queen’s Gallery w Pałacu Buckingham i Zamku Windsor w Londynie. W dokumencie wnętrza londyńskich zamków królewskich mieszają się z widokami Włoch, a szczególnie Wenecji, w której żył i tworzył Giovanni Antonio Canal (wł. ‘kanał’), znany lepiej jako Canaletto (wł. ‘kanalik’). Artysta zasłynął przede wszystkim jako „portrecista” swego rodzinnego miasta, a dla Polaków to także wuj i nauczyciel „naszego” Barnarda Bellotta Canaletta – „portrecisty” Warszawy.

"Cézanne. Portrety życia", polski trailer

Filmowa opowieść „Cézanne. Portrety życia” powstała przy okazji wielkich wystaw twórczości Cézanne’a, które odbyły się w National Portrait Gallery w Londynie, Musée d’Orsay w Paryżu i National Gallery of Art w Waszyngtonie. Ważną rolę w filmie odgrywają listy malarza i zdjęcia z miejsc na południu Francji, w których mieszkał i pracował, z widokiem na górę Sainte-Victoire.

Hockney. Pejzaże, portrety i martwe natury”, polski zwiastun

Z kolei dwie olbrzymie wystawy przygotowane przez Royal Academy of Arts w Londynie: „Większy obraz” i „82 portrety i jedna martwa natura” stały się podstawą dla filmu „Hockney. Pejzaże, portrety i martwe natury”, który ukazuje pełnię bezkompromisowego talentu Davida Hockneya. Były jednocześnie dla malarza zwieńczeniem bardzo ważnego okresu w jego trwającej już ponad pięć dekad karierze. Jak sam przyznaje – film lepiej niż on wyjaśnia, co kryje się za jego twórczością. Reportaż wszedł na ekrany kin z okazji 80. urodzin artysty. Gigantyczne kolorowe płótna zachwycą kinowych widzów.

Rozpowszechnianiem cyklu „Wystawa na Ekranie” („Exhibition on Screen”) na terenie Polski zajął się dystrybutor najwyższej jakości kontentu alternatywnego dla kin, w tym transmisji HD LIVE i retransmisji HD z najlepszych teatrów i sal koncertowych świata, będący jednym ze światowych pionierów w tym zakresie. Marka www.nazywowkinach.pl została ustanowiona przez firmę CIKANEK FILM, działającą obecnie w 14 krajach Europy Centralnej i Wschodniej, a powstałą w roku 2007, by kreować i rozwijać rodzący się właśnie fenomen transmisji do kin spektakli i koncertów.
„The Metropolitan Opera: Live in HD”, „Bolshoi Ballet Live”, „National Theatre Live”, „Exhibition on Screen”, „Comédie-Française Live” czy „The Berliner Philharmoniker Live in Cinemas” to tylko niektóre z cykli dystrybuowanych przez CIKANEK FILM. Rocznie firma sprzedaje w samej tylko Polsce ponad 120.000 biletów.

Terminy i lista kin


KONTAKT / WIĘCEJ INFORMACJI:
CIKANEK FILM Sp. z o.o. / WWW.NAZYWOWKINACH.PL

(informacja prasowa)

piątek, 19 stycznia 2018

Vermeer i muzyka /"Wystawa na ekranie"/

Vermeer tajemniczy i muzyczny to propozycja, której nie można przeoczyć, szczególnie, jeżeli cenimy malarstwo autora „Dziewczyny z perłą” i chcielibyśmy pogłębić jego znajomość. W ramach stałego cyklu „Wystawa na ekranie” można oglądać najmodniejsze światowe wystawy.

Ostatnią rzeczą, o której bym pomyślała, że się spełni, jest oglądanie malarstwa w … kinie. Tymczasem w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu można od niedawna „zwiedzać” wystawy na ekranie. Najpierw był Manet, po nim Munch, wreszcie – mój ulubiony malarz Johannes Vermeer. I choć to namiastka obcowania z oryginalnym dziełem sztuki, można jednak obejrzeć wystawy czasowe i to w urozmaiconym towarzystwie kuratorów, znawców sztuki, a nawet przy dźwiękach muzyki. Kino Nowe Horyzonty zaproponowało – oprócz wystawy „Vermeer i muzyka. Sztuka miłości i odpoczynku” w reżyserii Phila Grabsky`ego i Bena Hardinga - także film dokumentalny Tellera: „Vermeer według Tima”, tworząc w ten sposób bezprecedensową propozycję dla wielbicieli tego malarza.

Vermeer muzycznie w National Gallery of  London

Wystawa „Vermeer i muzyka” była eksponowana w National Gallery of London od czerwca do września 2013 roku. Jej tematem były związki malarstwa niderlandzkiego z muzyką, przy czym centrum stanowiły płótna Johanna Vermeera. W salach wystawienniczych pokazano także instrumenty z epoki, a ponadto odbywały się w nich koncerty Academy of Ancient Music. Na tę okazję zgromadzono w jednym pomieszczeniu, obok należącej do zbiorów Galerii Narodowej „Kobiety stojącej przy klawesynie” oraz „Dziewczyny siedzącej przy klawesynie”, także obrazy z innych muzeów oraz ze zbiorów prywatnych, m.in. „Grającą na gitarze” z Kenwood House czy pochodzącą ze zbiorów Jej Królewskiej Mości „Lekcję muzyki”.

Johannes Vermeer, Dziewczyna grająca na gitarze, ok. 1672
Temat muzyki często pojawiał się w malarstwie holenderskim XVII wieku. Instrumenty w kompozycjach martwych natur symbolizowały przemijanie, taka jest bowiem natura dźwięku niezapisanego. Jednakże w niektórych obrazach wspólne granie oznaczało więź, harmonię pomiędzy postaciami, niekiedy zaś miłosny dialog.
Podczas wirtualnego oglądania obrazów można było zapoznać się z różnymi interpretacjami i ujrzeć rozmaite istotne detale. Wszyscy byli jednak zgodni co do tego, że Vermeer, nawet jeśli podejmował temat podobny do któregoś ze swoich poprzedników lub rówieśników – nadawał mu niezwykły, tajemniczy ton. Jego obrazy, jak żadne inne malarstwo, wypełnia harmonijny spokój i cisza. Są to płótna, które można, a nawet należy kontemplować, dopiero wówczas dopuszczają pewną poufałość z widzem, choć i ta bywa łudząca.

Dziewczyna siedząca przy klawesynie, 1670
„Dziewczyna siedząca przy klawesynie” patrzy prosto na nas, jakby chciała zachęcić, abyśmy ujęli stojący na pierwszym planie instrument (violę da gamba) i podjęli wraz z nią muzyczny temat. Ale pochodząca z późniejszego okresu „Dziewczyna grająca na gitarze” już na nas nie patrzy, podejmując kontakt wzrokowy z kimś, kogo nie widzimy, kto znajduje się niejako poza obrazem…

I choć uważa się, że Vermeer malował „z natury’, to znaczy odwzorowywał kształty za pomocą laterna magica, to jednak – co uzmysłowił nam jeden z tzw. ekspertów – spis rzeczy po śmierci malarza, który jest jedynym zachowanym dokumentem, dowodzi, iż większości z namalowanych przedmiotów Mistrz z Delft nie posiadał, gdyż po prostu cierpiał materialny niedostatek. Ot, i kolejna tajemnica, ale może to właśnie sprawia, że fascynacja malarstwem Vermeera nie przemija. 

"Vermeer i muzyka. Sztuka miłości i odpoczynku" z National Gallery

Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline 16 maja 2014 r.

poniedziałek, 13 listopada 2017

"W poszukiwaniu Chopina" Phila Grabsky`ego /recenzja filmowa/

1 marca 2016 roku mogliśmy w niekonwencjonalny sposób uczcić 206. rocznicę urodzin Fryderyka Chopina - uczestnicząc w pokazie specjalnym dokumentu Phila Grabsky`ego: "W poszukiwaniu Chopina" w Kinie Nowe Horyzonty. Autor filmu spotkał się po seansie z publicznością.

plakat

Phil Grabsky - mimo tak swojsko brzmiącego nazwiska -  jest angielskim dokumentalistą, reżyserem filmowym i producentem, znanym przede wszystkim jako autor cyklu filmów dokumentalnych o muzykach (poprzednie filmy z serii "W poszukiwaniu..." poświęcone były Mozartowi, Haydnowi i Beethovenowi), a także o malarzach (cykl "Wystawa na ekranie", realizowany we współpracy w najlepszymi galeriami i muzeami świata). Dodajmy, że jest także autorem innych filmów dokumentalnych (m.in. o Czarnobylu, Muhammadzie Ali, a także o postaciach historycznych). Jakby tego było mało, pisze również książki o sztuce, a nawet prowadzi swój blog...

Phil Grabsky, prasowe

Tak utalentowany pisarz, filmowiec i pasjonat  mógł zaproponować tylko dzieło najwyższej próby. Podczas spotkania z publicznością z humorem opowiadał o tym, że poprzez filmy sam się właściwie wiele dowiaduje o interesującej go postaci i że zawsze zależy mu na tym, aby pokazać człowieka z krwi i kości, a nie pomnik. Ponadto pragnie, by prezentowana postać fascynowała, stąd starannie przemyślana narracja. Tak było również w przypadku Fryderyka Chopina. Aby o nim opowiedzieć w sposób nienudny i inspirujący, rozpoczął od lektury listów kompozytora. Chopin istnieje w filmie nie tylko poprzez muzykę, ale - bardziej osobiście - poprzez obficie cytowane listy. Jawi się przede wszystkim jako inteligentny człowiek o nieco sarkastycznym poczuciu humoru, niekiedy autoironiczny, zawsze dyskretny i mimo choroby - nie rozczulający się nad sobą.


Pasjonująca narracja


Grabsky wypracował charakterystyczny, narracyjny styl. Film rozpoczyna rodzaj prologu, który osadza postać w materialnej historii. Dużo mówi się o Warszawie tamtych lat - że mimo zaborów, nie była bynajmniej żadną prowincją, ale pięknym architektonicznie miastem, w którym kwitła kultura, także muzyczna. Opowieść ta rozwija się nie tylko poprzez narrację z offu, ale również obrazy z epoki, a także współczesne: pięknie fotografowaną Żelazową Wolę, Pałac Prezydencki - wówczas siedzibę Radziwiłłów, a także Kościół św. Krzyża, gdzie spoczywa serce kompozytora. Aby nam przybliżyć jego młodzieńczą sylwetkę, reżyser "wyczarowuje" nawet sielski obrazek z pobytu Chopina na wsi, a opowiadając o tym epizodzie, cytuje jeden z listów, w którym nastoletni kompozytor żartobliwie opisuje swoją niezbyt dobrą jazdę konną. Takich miejsc i wydarzeń, na które patrzymy oczami Chopina, jest w filmie znacznie więcej. Właściwie cały film został "utkany" z różnych narracji: odautorskiej, licznych cytatów (głównie listów), a także - i to jest jego wielką wartością - wypowiedzi muzyków i biografów kompozytora. To dzięki nim uczymy się rozumieć jego życie i muzykę. Tej ostatniej jest w filmie bardzo dużo - począwszy od pierwszych kompozycji, które są wariacjami na temat "Don Giovanniego" Mozarta, a skończywszy na ostatnich utworach. Całość wieńczy "Requiem" Mozarta, tworząc precyzyjną klamrę. 

O kompozytorze pięknie i wnikliwie mówią sami muzycy - najlepsi wykonawcy Chopina: Janusz Olejniczak, Lars Vogt, Daniel Barenboim, Ronald Brautigam, Kevin Kenner. Dzielą się bardzo osobistymi refleksjami, często własnymi przeżyciami związanymi z tą muzyką. Janusz Olejniczak mówi np. o tym, że niektóre kompozycje gra już od tak dawna, że zrósł się z nimi do tego stopnia, iż ma poczucie, jakby je sam skomponował. Lars Vogt uświadamia nam, jak głębokie dramaty szarpały kompozytorem i w jak genialny sposób potrafił "opowiadać" o nich za pomocą muzyki. Ronald Brautigam zwraca uwagę na ogromną intymność tej muzyki i na to, że jej granie jest rodzajem transgresji, która budzi opór grającego. Pięknie mówił też o muzyce Chopina Kevin Kenner, dowodząc, iż była ona genialnym odbiciem przeżyć samego artysty, a jednocześnie pozostawia każdemu wykonawcy miejsce na własną interpretację, która jest tworzeniem z najgłębszej swojej istoty. Z dużym znawstwem, zarówno historii muzyki, jak też biografii kompozytora, opowiadał o nim historyk muzyki - Jeremy Siepmann. Ale narratorów jest jeszcze więcej.

Znakomite interpretacje


Wreszcie, co oczywiste, mogliśmy posłuchać kompozycji Chopina we wspaniałych wykonaniach nie tylko wspomnianych pianistów, ale także Orkiestry XVIII wieku pod batutą nieżyjącego już Fransa Brüggena. 
Film powstał dzięki współpracy z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina, a jego część zrealizowano w ramach obchodów 200. rocznicy urodzin kompozytora oraz Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego "Chopin i jego Europa". Obecnie odbywają się jego pokazy w różnych miastach Polski. Dzięki Philowi Grabsky`emu i jego gościom możemy odnaleźć w filmie innego Chopina - postać pełną życia, nietuzinkową, a jednocześnie dotknąć tajemnicy Wielkiego Artysty.

Artykuł ukazał się pierwotnie na portalu Kulturaonline w marcu 2016 roku.

Urodziny Zofii Kossak w Górkach Wielkich

9 i 10 sierpnia w ruinach Dworu Kossaków znów będzie gwarno, jak dawniej, kiedy do Górek Wielkich zjeżdżali się m.in.: Maria Dąbrowska, Wańk...

Popularne posty