sobota, 23 maja 2026

Refleksje o wystawie "Zanim stał się epopeją" w Muzeum Pana Tadeusza

Tylko do końca maja można zwiedzać unikalną wystawę zatytułowaną "Zanim "Pan Tadeusz" stał się epopeją". Wprawdzie "rękopisy nie płoną", ale nie można ich zbyt długo naświetlać. I to takie rękopisy! Oprócz manuskryptu mickiewiczowskiego arcydzieła, na wystawie w Muzeum Pana Tadeusza zgromadzono cenne eksponaty, które wypożyczono z Muzeum Narodowego w Krakowie, Biblioteki Polskiej w Paryżu, Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II oraz z Centralnego Archiwum Historycznego Ukrainy we Lwowie. Rękopisom poematu oraz listom poety i przyjaciół Adama Mickiewicza towarzyszą osobiste pamiątki, m. in. tabakierka, szkło powiększające, kałamarz, pierścień i zegarek, który poeta miał ze sobą w chwili śmierci. TAKĄ ekspozycję trzeba odwiedzić obowiązkowo!

Hebanowa szkatuła, w której rodzina Tarnowskich przechowywała manuskrypt "Pana Tadeusza" w Dzikowie, oprawa wykonana w 1940 przez Aleksandra Semkowicza, manuskrypt epopei ze zbiorów Biblioteki Ossolineum, Oddziału ZNiO, fot. Piotr Jamski

Wystawa, będąca częścią stałej ekspozycji Muzeum Pana Tadeusza, opowiada przede wszystkim o okolicznościach, w jakich powstawał poemat. Dowiadujemy się o tym z listów poety do i od przyjaciół, a także z ich relacji spisanych po latach. Dzięki listom Adama Mickiewicza do Antoniego Edwarda Odyńca, brata Franciszka, Bohdana Zaleskiego do syna poety czy wspomnieniom Ignacego Domeyki możemy odtworzyć atmosferę i proces powstawania epopei, a także źródła inspiracji. Rękopisom towarzyszą zdjęcia i portrety.

Adam Mickiewicz pisał „Pana Tadeusza” w latach 1932-34. Początkowo zakładał, że będzie to dziełko niewielkie, rodzaj sielanki. W liście do przyjaciela Antoniego Edwarda Odyńca oznajmia w grudniu 1832:

Piszę teraz poema szlacheckie w rodzaju „Herman i Dorothea”, już ukropiłem tysiąc wierszy. Podoba  się bardzo szlachcie powstańskiej. Duch poetycki czuję w sobie. 

Duch poetycki nieprędko go opuścił, skoro w liście z maja 1833 roku,   adresowanym do poety i przyjaciela Stefana Garczyńskiego, napisze żartobliwie:

Skończyłem trzecią pieśń „Pana Tadeusza”. Zanosi się na długą chryję; dotąd dosyć dobrze udaje się.

Fragm. autografu Księgi I "Pana Tadeusza" z kolekcji Ambrożego Grabowskiego ze zbiorów Centralnego Państwowego Historycznego Archiwum Ukrainy we Lwowie, fot.-Mirek-Koch

W lipcu zaś  informuje swego brata Franciszka, że sprzedał rękopis nowego poematu za 4 tys. franków swemu wydawcy Aleksandrowi Jełowieckiemu, choć poemat był dopiero częściowo napisany.  W tym czasie Mickiewicz jedzie do  Bex w Szwajcarii i opiekuje się umierającym na suchoty Garczyńskim. Nie jest to z pewnością czas sprzyjający pisaniu. Wątek związany z tym nieco już zapomnianym poetą również odnajdziemy na wystawie. 

Roboty moje całkiem teraz przerwane. Łatwo zgadniesz, iż przy odgłosie kaszlu i patrząc ciągle na cierpienia Stefana nie podobna myślić o pisaniu, a nawet czytaniu  – donosi w liście do Ignacego Domejki. Po śmierci Stefana Garczyńskiego we wrześniu 1833 r. równie trudno mu było powrócić do pisania, odchorował bowiem cierpienia i śmierć przyjaciela:

Byłem od przyjazdu z Szwajcarii często chory. Wiesz smutek wielki, który mię spotkał  – napisze w liście do brata Franciszka. Ale już wkrótce wraca do pracy pisarskiej, która ma błogosławiony wpływ na jego samopoczucie:

Przybyłem do Paryża z chorobą – napisze do Antoniego Edwarda Odyńca w liście z 13 listopada 1833 r. – która mi przez kilka miesięcy dokuczała (…) jestem znowu zdrów i świeży. Wziąłem się do roboty, wychodzę rzadko, piszę a piszę. Piątą pieśń „Tadeusza” skończyłem.

Kałamarz z brązu należący do Adama Mickiewicza. Własność: Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, fot. Piotr Jamski

I tak, obcując z oryginałami listów i relacji oraz towarzyszącym im portretami i osobistymi pamiątkami, wchodzimy głębiej w świat, w którym powstawało arcydzieło. Oczywiście, wtedy tak o "Panu Tadeuszu" nie myślano. Świadczą o tym historie związane z korektą dzieła. Otóż zanim dotarł do rąk oficjalnego korektora Bogdana Jańskiego, był odczytywany w obecności przyjaciół. Przywołajmy znowu Zaleskiego:

Adam z piórem w ręku sam czytał „Pana Tadeusza”, księgę po księdze, a kiedy uczuwał zmęczenie, odsuwał rękopis ku Witwickiemu albo ku mnie do czytania. Z początku branie inicjatywy tej cenzorskiej szło twardo; ten to ów bąkał jednak uwagi, które Adam po krótkim namyśle, uznawał za niesłuszne lub też słuszne i natychmiast własnoręcznie mazał lub podkreślał poprawki: a czynił to z nieocenioną skromnością i nawet z pokorą. Nieraz w czasie czytania, wyrywał mi rękopis i przekreślał piękne wiersze bezlitośnie. Wypraszaliśmy je jak najwymowniej od śmierci.

Podczas pisania epopei Mickiewicz pomieszkiwał u Ignacego Domeyki, który widząc, że część autografu została przepisana „na czysto”, brudnopis „odkradł Adamowi”. Co więcej, część tej wersji brudnopisu rozdał przyjaciołom...

Książka-kucharska, którą Adam Mickiewicz zabrał z sobą na emigrację,własność ZNiO,
fot.-Karolina-Okrzesik

Wystawa prezentuje także dzieje rękopisu "Pana Tadeusza", w szczególności wątek dzikowski, ponieważ manuskrypt na dłużej znalazł się w posiadaniu rodziny Tarnowskich. W roku 1871 został sprzedany przez syna Poety Stanisławowi Tarnowskiemu, profesorowi i rektorowi Uniwersytetu Jagiellońskiego, historykowi literatury. Pod jego pieczołowitą opieką rękopis zyskał ozdobną szkatułkę, w której go przechowywano. Została wykonana na zamówienie w 1873 roku przez lwowskiego artystę Józefa Brzostowskiego, a na wystawie znajduje się obecnie jej oryginał w towarzystwie samego manuskryptu (na co dzień w Muzeum udostępnia się kopie). We wrześniu 1939 roku autograf „Pana Tadeusza” przekazał jako depozyt Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich we Lwowie syn Zdzisława - Artur, ostatni właściciel kolekcji dzikowskiej. 

Rękopis przyszedł do Lwowa w bardzo ciężkim momencie, w momencie walk i ostrzeliwań, kiedy do Biblioteki trafiło szereg rozmaitych przesyłek (…) – wspomina Janina Kelles-Krauz, kierowniczka Działu Czasopism Biblioteki ZNiO. Między innymi przybyła i paczka dzikowska, niepozorna, rękopis opakowany był w poduszki pokryte skórą, tak że nie wiedziało się, co się w niej znajduje.

W ten sposób rękopis znalazł się we Wrocławiu. Jeszcze wcześniej, w styczniu 1940 roku, rękopis został poddany konserwacji i oprawiony przez Aleksandra Semkowicza. Ponadto władze sowieckie rękopis znacjonalizowały i przekazały na własność Zakładowi Narodowemu. Pod koniec 1949 roku, kiedy znajdujące się już we Wrocławiu Ossolineum zostało podporządkowane bezpośrednio Urzędowi Rady Ministrów, Pełnomocnikiem Rządu do Spraw Ossolineum został ponownie Jerzy Borejsza.

Srebrna tabakiera należąca do Adama Mickiewicza, własność: Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, fot. Piotr Jamski

Antoni Knot – dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich od 1947 roku – wspomina, że w momencie odnalezienia autografu jego sytuacja prawna była dość skomplikowana, toteż nie od razu podano fakt jego odnalezienia do publicznej wiadomości. Stało się tak dlatego, że zbiory dzikowskie zostały przyznane Bibliotece Jagiellońskiej. Prof. Knot rozpoczął starania, skutkiem których Decyzją Rady Ministrów autograf „Pana Tadeusza” został przyznany Ossolineum. 

Sprawa rękopisu „Pana Tadeusza” ożyła 5 listopada 1999 roku. Tego dnia bowiem Jan Artur Tarnowski – prawowity właściciel rękopisu – podpisał akt notarialny, na mocy którego rękopis został sprzedany miastu Wrocław, a następnie przekazany na własność Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich. Jan Tarnowski wycenił bezcenny rękopis za sumę 600 tysięcy dolarów, z czego miasto zapłaciło 200 tysięcy, resztę rodzina Tarnowskich potraktowała jako darowiznę.

Wędrując po wystawie w towarzystwie Ewy Benesz, która od lat 70. recytuje "Pana Tadeusza", którego zna na pamięć (robiła to także we Włoszech – po włosku!), jej asystenta Vincenzo Pennella, który napisał o jej "Panu Tadeuszu" pracę magisterską oraz pracującej w Muzeum adiunkt Magdy Sudoł, która była naszym cicerone, czułam, że uczestniczę w czymś, co można by nazwać spełnieniem losu. Wszystko było "tak jak trzeba": rękopis, mimo burzliwych dziejów, spoczywał bezpiecznie w gablocie muzeum, które stało się jego nowym domem. 


P.S. Wystawa została przygotowana z okazji ogłoszenia przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Roku Józefa Maksymiliana Ossolińskiego oraz Roku Ossolineum ogłoszonego przez Radę Miasta Wrocławia.

Zanim "Pan Tadeusz" stał się epopeją
30 kwietnia 2026–31 maja 2026

wernisaż: 30 kwietnia 2026, godzina 17.00

kuratorka: Justyna Zimna

aranżacja i scenografia: Magdalena Subocz

piątek, 22 maja 2026

Tajemnicze światy Jorie Graham – o tomiku wierszy "Prześwity" /recenzja/

Biuro Literackie we Wrocławiu wydało reprezentatywny wybór wierszy Jorie Graham Prześwity. Znalazły się w nim zarówno wczesne wiersze poetki, jak też utwory najnowsze, pochodzące z wydanego w 2012 roku tomu Plac. Poezje Graham ujmują swoją dojrzałą refleksją i niebanalnymi skojarzeniami.

Biuro Literackie we Wrocławiu wydało reprezentatywny wybór wierszy Jorie Graham, zatytułowany Prześwity. Czytelnicy mogą poznać zarówno wczesne wiersze  poetki, napisane w latach osiemdziesiątych minionego stulecia, jak też utwory najnowsze, pochodzące z wydanego w 2012 roku tomu Plac. Autorami przekładów – znakomitych! – są Ewa Chruściel i Miłosz Biedrzycki. Wiersze Graham ujmują swoją dojrzałą refleksją i niebanalnymi skojarzeniami. Są nieprzewidywalne i niezwykle pociągające. Już niebawem, bo 21 kwietnia tego roku, będziemy mogli zobaczyć i usłyszeć poetkę, która została zaproszona przez Biuro Literackie na 18. edycję Europejskiego Portu Literackiego (18 – 21 kwietnia).

Myli się, kto sądzi, że napotka poezję zanurzoną w odmiennej kulturze i mentalności. Autorka spędziła wczesne dzieciństwo i młodość we Włoszech, gdzie odebrała tradycyjne europejskie wykształcenie, by po maturze kontynuować naukę na Sorbonie w Paryżu, skąd po strajkach studenckich w 1968 roku wyjechała na studia do Nowego Jorku, miasta swoich narodzin.

Tomik rozpoczynają wiersze, w których zawarta jest bliska platońskiej myśli refleksja na temat otaczającego nas świata – dociekanie tego, jak działa, jakie są jego ukryte mechanizmy:

„Rzeczy działają przez / naszą, w końcu wiarę, / w to, że są obecne, / powszechne i zdolne / do unaocznienia się”. Ostatecznie każda racjonalizacja „praw przyrody” traci sens, ponieważ „Rzeczy działają przez / to, że w końcu / coś zaskakuje”.  (Jak rzeczy działają).

To zdziwienie światem – świeże i odkrywcze - przypominać może wiersze Szymborskiej, ale Graham obywa się bez charakterystycznej dla naszej poetki ironii. Towarzyszy jej raczej subtelne poczucie humoru.

W wierszu Ambra człowiek jest przedstawiony jako mikrokosmos: „… nasza skóra jest kompletnym krajobrazem, oceanem”, wobec tego nasze dusze są jak kałamarnice – „nieznane ludzkim oczom”, a jednak można je rozpoznać, kiedy – pośmiertnie – „wydziela swoje mocne wonie, / swojego ducha – Joy, Fly By Night, Green / Paradise, zawsze dążąc do niego”.

Obserwując tulipany, mówi o upływającym czasie („tulipany zmieniają czas zbyt szybko”- Obcy), obserwując siebie, mówi o poczuciu obcości: „oddzielność /nieskończoność / czująca się nieswojo /pośród wielu.”

Przedmiotem refleksji staje się też ludzka mowa. Punktem wyjścia jest nasze podobieństwo do ptactwa (sic!): „przelatują szpaki, / skrzydlata regularna składnia” (Składnia), „Ptak powracający do krzewu, / jak idea powracająca do / intencji (…) Tak jak my / od czasu do czasu / musimy złapać / całość języka / w poszukiwaniu / lepszych pragnień”.

Niektóre wiersze powstały z inspiracji naturą (Mój ogród, mój świt), inne – jak Przy zmartwychwstaniu ciał Luki Signorellego – sztuką włoskiego renesansu. O ile dla Zbigniewa Herberta freski Signorellego, znajdujące się w katedrze  w Orvieto, stały się źródłem do rozważań nad „fizycznymi i metafizycznymi konsekwencjami ruchu”, o tyle dla Jorie Graham fresk przedstawiający Sąd Ostateczny stanowi pretekst do przemyśleń na temat tajemnicy ludzkich ciał, które „Bez przerwy / przybywają, / pragnąc imion, / chcąc / szczęścia”. Studiując to „przybywanie ciał” Luca Signorelli „włamał się do ciała”. Co więcej, pasja poszukiwania odpowiedzi na tę zagadkę sprawiła, że nie cofnął się, kiedy przyniesiono mu ciało jego "jedynego syna". To porównanie aktu tworzenia do Ofiarowania Syna jest najbardziej zaskakującym przesłaniem tego wiersza.

Utkwił mi też w pamięci przejmujący wiersz, zatytułowany znacząco: Bo jedno musi chcieć drugiemu/zamknąć oczy. Nie jest to bynajmniej prosty sentymentalny tekst, o, nie! Trwa rozmowa z „tym drugim”, gdy się znalazło „na dnie” i wypatruje wyjścia, jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości. Kiedy trudno pojąc takie słowa, jak to zdanie z Hymnu o miłości św. Pawła: „we wszystkim pokłada nadzieję”. Padają prośby: „Nie opuszczaj mnie”, „Wyjaśnij”, aby na końcu zapytać bezradnie: „O czym myślisz?”

Tak, lektura wierszy  Jorie Graham jest zaproszeniem do pełnego tajemnic, migotliwego świata, który wabi swoją niezwykłością i nieprzewidywalnością.


Jorie Graham, Prześwity
Wyd. Biuro Literackie
Wrocław 10.01.2013

Przełożyli: Ewa chruściel i Miłosz Biedrzycki


Jorie Graham
- amerykańska poetka. Urodziła się w 1950 w Nowym Jorku. Opublikowała następujące tomy wierszy: Hybrids of Plants and of Ghosts (1980), Erosion (1983), The End of Beauty (1987), Region of Unlikeness (1991), Materialism (1993), The Dream of The Unified Field: Selected Poems (1997), The Errancy (1997), Swarm (2001), Never (2002), Overlord (2005), Sea Change (2008), Place (2012).

Jej tomiki ukazały się we Włoszech, Hiszpanii, Niemczech, oraz Wielkiej Brytanii.

W 1996 roku otrzymała nagrodę Pulitzera, a w latach 1997-2003 pełniła funkcję rektora Akademii Amerykańskich Poetów. Pośród innych nagród i wyróżnień otrzymała także MacArthur Genius Award.

Obecnie pracuje na Harvardzie.

Recenzja ukazała się na portalu Wywrota 14 kwietnia 2013 roku. 

Dziennikarze Polskiego Radia Nagrodzeni Grand PiK w Konkursie Artystycznych Form Radiowych

21 maja w Bydgoszczy odbyła się gala wręczenia nagród w Konkursie Artystycznych Form Radiowych Grand PiK 2026. Główną nagrodę odebrali dziennikarze radiowej Trójki za podcast „12 000 dni: Katastrofa Promu Heweliusz”. 

Anna Dudzińska i Michał Matus

„Za mistrzowskie połączenie rzetelności dokumentalnej z głębokim, intymnym tragizmem ludzkich losów” jury Konkursu Artystycznych Form Radiowych uhonorowało nagrodą Grand PiK 2026 Annę Dudzińską i Michała Matusa za zgłoszony przez Program 3 Polskiego Radia podcast „12 000 dni: Katastrofa Promu Heweliusz”.

Specjalną Nagrodę prezydenta Torunia przyznano Magdalenie Skawińskiej ze Studia Reportażu Polskiego Radia za reportaż literacki „Zeszyty Josimy”, opowiadający o losach Josimy Feldschuh, uciekinierki z warszawskiego getta.

Za muzykę do audiodukomentu „Sala 600. Świadkowie Norymbergi.”, wyprodukowanego we współpracy Instytutu Solidarności i Męstwa im. W Pileckiego razem ze Studiem Reportażu Polskiego Radia Nagrodę Wojewody Kujawsko-Pomorskiego Michała Sztybla otrzymała Dobrawa Czocher.

Jakub Tarka ze Studia Reportażu Polskiego Radia otrzymał wyróżnienie za „Himalaje marzeń”, reportaż opowiadający historię Teresy Warchalskiej, wiernej słuchaczki radiowej Dwójki, która wieloletnie oszczędności, zamiast na wyprawę w Himalaje, przeznaczyła na wylicytowanie podczas 33. Finału WOŚP możliwości dyrygowania Orkiestrą Polskiego Radia w Warszawie.

To była 17. edycja, organizowanego przez Polskie Radio PiK, Konkursu Artystycznych Forma Radiowych, do którego zgłoszono 22 utwory, przesłane przez reportażystów z całej Polski.

Zapraszamy do wysłuchania nagrodzonych produkcji w serwisie polskieradio.pl:

informacja prasowa

czwartek, 21 maja 2026

Koncert Piotra Beczały w Operze Narodowej!

Już 27 maja Teatr Wielki - Opera Narodowa zaprasza na koncert wieńczący zainicjowany przez Dyrektora TWON Borisa Kudličkę cykl "Wielkie Głosy". Jego punktem kulminacyjnym będzie koncert Piotra Beczały –  jednego z najwybitniejszych tenorów współczesnej sceny operowej. Tego wieczoru warszawska publiczność usłyszy fragmenty oper Richarda Wagnera, Giuseppe Verdiego, Giacomo Pucciniego oraz Stanisława Moniuszki w interpretacji artysty.


Piotr Beczała należy do grona najznakomitszych śpiewaków współczesnej sceny operowej. Studiował w Akademii Muzycznej w Katowicach, a swoje umiejętności doskonalił podczas kursów mistrzowskich prowadzonych m.in. przez Jana Ballarina, Senę Jurinac i Dale’a Fundlinga. Karierę rozpoczął w Landestheater w Linzu, a międzynarodową renomę ugruntował dzięki występom na najważniejszych scenach operowych świata, takich jak Metropolitan Opera w Nowym Jorku, wiedeńska Staatsoper, mediolańska La Scala czy Opera Królewska w Londynie.

Artysta współpracował z najwybitniejszymi dyrygentami i reżyserami operowymi, a jego repertuar obejmuje zarówno wielkie role włoskiego, francuskiego i niemieckiego repertuaru operowego, jak i dzieła kompozytorów polskich, w tym Karola Szymanowskiego i Stanisława Moniuszki. Szczególne uznanie przyniosły mu interpretacje ról w operach Giuseppe Verdiego, Giacoma Pucciniego oraz Richarda Wagnera, w tym debiut w roli Lohengrina  podczas Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth.

Orkiestrę Teatru Wielkiego - Opery Narodowej podczas czwartego i ostatniego w tym sezonie koncertu "Wielkie głosy" poprowadzi Clelia Cafiero. Włoska dyrygentka rozpoczęła swoją karierę muzyczną jako pianistka koncertowa a rozgłos dały jej występy w prestiżowych  salach koncertowych takich jak Concertgebouw w Amsterdamie, Carnegie Hall, Royal Albert Hall czy Philharmonie de Paris. Studiowała fortepian i dyrygenturę w konserwatoriach w Neapolu i Mediolanie oraz w salzburskim Mozarteum. Jest również absolwentką filozofii na Uniwersytecie Neapolitańskim Federico II. W latach 2022–2025 Cafiero pełniła funkcję pierwszej gościnnej dyrygentki Opéra de Tours, gdzie prowadziła zarówno produkcje operowe, jak i koncerty symfoniczne. W sezonie 2024/25 debiutowała na kolejnych ważnych scenach operowych: w English National Opera (Cyganeria), Opéra Royal de Wallonie w Liège (La Périchole), Cincinnati Opera (Tosca) oraz Nikikai Opera Foundation w Tokio (Così fan tutte). Wśród jej debiutów symfonicznych  znalazły się występy z Orchestre National de Lyon, Irish National Orchestra oraz podczas festiwalu w Napa Valley w 2025 roku.

PROGRAM

Część 1

GIUSEPPE VERDI

Uwertura do opery Moc przeznaczenia

Aria Riccarda Forse la soglia attinse z III aktu opery "Bal maskowy"

Scena Don Alvara La vita è infernoO tu che seno agli angeli z III aktu opery "Moc przeznaczenia"

RICHARD WAGNER

Uwertura (Vorspiel) do opery "Lohengrin"

Aria Lohengrina In fernem Land unnahbar Euren Schritten z III aktu opery "Lohengrin"

STANISŁAW MONIUSZKO

Aria Stefana Cisza dokoła z ​III aktu opery "Straszny dwór" 


Część 2

STANISŁAW MONIUSZKO

Aria Jontka Szumią jodły z IV aktu opery "Halka"

PIETRO MASCAGNI

Intermezzo z opery "Rycerskość wieśniacza"

Aria Turiddu Addio alla madre Mamma, quel vino è generoso z I aktu opery "Rycerskość wieśniacza"

GIACOMO PUCCINI

Intermezzo z opery "Manon Lescaut" 

Aria Cavaradossiego Recondita armonia z I aktu opery "Tosca​"


Wielkie głosy: Piotr Beczała
27 maja 2026, godz. 19.00
Sala Moniuszki 

informacja prasowa

Co zobaczymy i usłyszymy w Operze Wrocławskiej w nowym sezonie artystycznym?

20 maja podczas konferencji prasowej zapoznano dziennikarzy z programem sezonu artystycznego 2026/2027. Wznowiony zostanie Festiwal Oper Współczesnych, a wśród premier m. in. "Rogoletto" Giuseppe Verdiego w reżyserii Michała Znanieckiego, "Polskie wesele" Józefa Beera w reżyserii Pawła Miśkiewicza, balet na podst. "Folwarku zwierzęcego" w choreografii Małgorzaty DzierżonPonadto koncerty, m. in. Winterreise Franza Schuberta w  przekładzie Krzysztofa Gosztyły oraz w wykonaniu Tomasza Koniecznego, a dzieło Johannesa Brahmsa Ein Deutsches Requiem poprowadzi Dyrektor Opery – Agnieszka Franków-Żelazny. 

Od prawej: Agnieszka Franków-Żelazny (dyrektorka Opery Wrocławskiej, 
Aleksandra Szymańska (Dział Edukacji), Anna Grabowska-Borys (kierowniczka Chóru Opery Wr.),
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wznowienie Festiwalu Opery Współczesnej

Agnieszka Franków-Żelazny, dyrektorka Opery Wrocławskiej, rozpoczęła swoje wystąpienie od ekscytującej informacji: powraca Festiwal Opery Współczesnej. W tym roku odbędzie się po raz szósty, w dniach od 5. do 26. września 2026. Wśród zaprezentowanych spektakli znajdą się dwie prapremiery, zamówione przez instytucję. Festiwal rozpocznie premierowy spektakl skomponowany przez Michała Ziółkowskiego: "GenOm", który wyreżyseruje Max Nowak, a orkiestrę poprowadzi Agnieszka Franków-Żelazny. Jak zapowiedział kompozytor, to spektakl będący rozważaniem nad tym, jak życie przeplata się ze sztuką, a w szczególności z muzyką. Mówi o tym, że muzykę mamy w genach. 

Drugim spektaklem zamówionym przez Operę Wrocławską, zaprezentowanym w ramach festiwalu, będzie "Igranie z potworami", którego pomysłodawcą i autorem muzyki jest Mateusz Ryczek, libretto napisała Justyna Skoczek, reżyserką – Marty Streker, zaś orkiestrę poprowadzi Rafał Kaczmarczyk. Jak zapowiedział kompozytor, jest to spektakl mówiący o relacjach w rodzinie i problemach, jakie przeżywają dzieci, gdy ojciec przebywa w wirtualnym świecie, zamiast poświęcić czas dzieciom.

W ramach festiwalu zobaczymy także nowy, czwarty już spektakl baletowy z cyklu "Żywioły. Wieczór choreografów", który powstaje we współpracy w wrocławską Akademią Muzyczną.

Premiery sezonu

Poza już wymienionymi, w grudniu odbędzie się premiera "Rogoletto" Giuseppe Verdiego w reżyserii Michała Znanieckiego, wybitnego reżysera operowego, którego inscenizacje często goszczą na deskach Opery Wrocławskiej. Dość wspomnieć 'Czarodziejski flet" W. A. Mozarta, "Don Carlosa" G. Verdiego czy "Włoszkę w Algierze" Gioacchino Rossiniego. Wystąpi orkiestra pod kierownictwem muzycznym Miriana Khukhunaishvili. W tytułowej roli usłyszymy wybitnego barytona Artura Rucińskiego, zaś w partii czarnego charakteru Sparafucile – Rafał Siwek (bas), nasz ulubiony szlachetny Don Quichotte, obaj śpiewacy robią oszałamiającą karierę w świecie.

W grudniu odbędzie się także "Bal u Mozarta" z muzyką Wolfganga Amadeusza – gala sylwestrowo-noworoczna, którą wyreżyseruje Paweł Miśkiewicz. Będzie to operowy debiut tego artysty, mającego w swoim dorobku wiele spektakli teatralnych, m. in. "Idiotę" F. Dostojewskiego, Śniadanie u Tiffany'ego" Trumana Capote, "Wiśniowy sad" Antoniego Czechowa czy "Przypadek Klary" Dei Loher.  

Kolejną premierą będzie "Polskie wesele" Józefa Beera -  słynna operetka łącząca cechy opery i musicalu, trzyaktowe dzieło stworzone przez polskiego kompozytora pochodzenia żydowskiego. Prapremiera odbyła się w Zurychu w 1937 roku. Dziś utwór ten jest uznawany za wybitny, a jego muzyka w luźny sposób łączy folklor, elementy romantyczne i swingujące rytmy. W 1937 roku spektakl odnosił ogromne sukcesy, ale po wybuchu II wojny światowej twórcy dzieła (pochodzenia żydowskiego) musieli ratować się ucieczką, a operetka trafiła na wiele lat w zapomnienie. Przez dekady nie była wystawiana w Polsce. Po latach utwór doczekał się oficjalnych inscenizacji w Europie (m.in. w Grazu czy Wiedniu) oraz w Polsce, w ramach Baltic Opera Festival. Spektakl wyreżyseruje również Paweł Miśkiewicz, a orkiestrę poprowadzi maestro Łukasz Borowicz.

Zaplanowano także premierę baletową: "Folwark zwierzęcy" na podst. powieści George’a Orwella, z muzyką Aleksandry Chmielewskiej i w choreografii Małgorzaty Dzierżon. Jest to kolejne zamówienie Opery Wrocławskiej.

Spektakle repertuarowe

Spośród spektakli repertuarowych w nowym sezonie artystycznym powrócą: "Carmen" G. Bizeta w reż. Marii Sartovej, "Salome" Richarda Straussa w reżyserii Mariusza Trelińskiego, "Sen nocy letniej" z muzyką Felixa Mendelssohna-Bartholdy`ego, "Opowieści Hoffmanna" Jacquesa Offenbacha –. spektakl w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego – mroczna opowieść o nieszczęśliwych miłościach poety, który w poszukiwaniu ideału wplątuje się w rozmaite intrygi. Ponadto powrócą "Poławiacze pereł"  Georges'a Bizeta – liryczna opera w 3 aktach, ceniona za barwną realizację Waldemara Zawodzińskiego i piękną muzykę. Zobaczymy też "Don Quichotte`a" Jules'a Masseneta, w reżyserii Marka Wiessa-Grzesińskiego i z wybitną rolą Rafała Siwka. Ponadto "Toscę" Giacomo Pucciniego w reżyserii Michaela Gielety, "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki w reżyserii Bruna Berger-Gorskiego, niezwykle lubianego "Skrzypka na dachu" Jerry;ego Bocka w reżyserii Marka Weissa, piękny balet "Frida" Petera Salema w choreografii Annabelle Lopez Ochoi, "Madama Butterfly" Giacomo Pucciniego w reżyserii Giancarlo del Monaco... A dla dzieci: "Pchła Szachrajka" Macieja Małeckiego w reż. Anny Seniuk czy "Opowieść wigilijną" w choreografii Youriego Vamosa.

Koncerty

W Operze Wrocławskiej będzie także można posłuchać koncertów. I tak 13 września będzie miał miejsce wyjątkowy koncert, a mianowicie "Podróż zimowa", podczas którego usłyszymy cykl pieśni Winterreise Franza Schuberta w znakomitym polskim przekładzie Krzysztofa Gosztyły oraz w wykonaniu Tomasza Koniecznego, któremu towarzyszył będzie na fortepianie Lech Napierała. Będzie także obecny Krzysztof Gosztyła, który – jak stwierdził śpiewak – pracował nad przekładem 8 lat. Tomasz Konieczny stale współpracuje z Operą Wrocławską jako dyrektor castingu. Do jego kluczowych zadań należy wyszukiwanie talentów, przesłuchania oraz dbanie o to, by każda rola była obsadzona przez artystów gwarantujących najwyższy światowy poziom wykonawczy. Jednocześnie sam artysta robi spektakularną karierę, występując m. in. w nowojorskiej Metropolitan, toteż swoją wypowiedź nagrał na wideo i odtworzono ją podczas konferencji. 

6 i 7 listopada w Operze Wrocławskiej zostanie wykonane monumentalne dzieło Johannesa Brahmsa Ein Deutsches Requiem, które poprowadzi Dyrektor Opery – Agnieszka Franków-Żelazny.

Ponadto będzie realizowany cykl koncertów kameralnych w foyer teatru, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem melomanów.,

Oferta edukacyjna


Ponadto warto zapoznać się z bogatą i różnorodną ofertą edukacyjny Opery Wrocławskiej, adresowaną do wszystkich grup wiekowych: od niemowląt po seniorów, dla osób pojedynczych i dla grup. Można będzie także uczestniczyć w próbach otwartych.
Są to warsztaty muzyczne, koncerty edukacyjne i cotygodniowe zajęcia, na których dzieci mogą rozwijać swoje umiejętności taneczne (Studio Baletowe) oraz ogólnorozwojowe i wokalne (Uwerturka i Chór Dziecięcy). Z kolei młodzież i dorośli będą mogli pracować nad  sprawnością fizyczną ciała (zajęcia pn. Body Ballet) oraz doskonalić pasje i  talenty taneczne (Taniec klasyczny i Taniec współczesny).

Sprzedaż biletów na koncerty i spektakle repertuarowe rusza 25 czerwca 2026 r., zaś sprzedaż biletów na zajęcia z oferty EduOpery rozpocznie się 1 czerwca 2027 r.


Narodowe Forum Muzyki zaprasza na koncerty w sezonie 2026/2027

Serdecznie zapraszamy do Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego na koncerty w nadchodzącym sezonie artystycznym 2026/2027. Jak zawsze, znajdą się w nim i dzieła kanoniczne, i fascynujące repertuarowe wyzwania oraz nowości, które zabrzmią w wykonaniu znamienitych zespołów NFM oraz muzyków o międzynarodowej renomie.

Jeszcze we wrześniu jako pierwsza sezon otworzy NFM Orkiestra Leopoldinum, która do wspólnej pracy zaprosiła cenioną łotewską akordeonistkę Kseniję Sidorovą. Artyści oprócz dzieł klasycznych zaproponują publiczności polskie i argentyńskie tanga. Podczas kolejnego wydarzenia – Opowieści z wysp – sięgną po twórczość angielską, a pod koniec listopada w ramach stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Wrocławia prawykonają kompozycję Mateusza Ryczka Struny Miasta na puzon, orkiestrę i elektronikę. Tego wieczoru zabrzmi też słynna Tabula Rasa Arvo Pärta.


Inaugurację sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk. Program zapowiada się niezwykle ciekawie: Steven Isserlis wykona partię solową Koncertu wiolonczelowego e-moll op. 85 Edwarda Elgara, a po nim zabrzmi VII Symfonia e-moll Gustava Mahlera. W nadchodzących miesiącach zespół, a z nim całe NFM skupi się też na twórczości Johannesa Brahmsa, którego sto trzydziesta rocznica śmierci upamiętniona zostanie w 2027 roku. W październiku NFM Filharmonia Wrocławska zaprezentuje II Symfonię D-dur op. 77 oraz Koncert skrzypcowy D-dur op. 73 tytana romantyzmu (solistą będzie znakomity Benjamin Beilman). Z kolei w marcu usłyszymy IV Symfonię e-moll op. 98 i to w towarzystwie Harnasiów op. 55 Karola Szymanowskiego (również w kontekście dziewięćdziesiątej rocznicy śmierci kompozytora).

NFM Filharmonia Wrocławska / fot. Łukasz Rajchert

Jesienią czeka nas także koniunkcja jubileuszy. W październiku dwudziestolecie pracy koncertmistrzowskiej w NFM Filharmonii Wrocławskiej świętować będzie Radosław Pujanek. Muzycy przedstawią wtedy między innymi nową kompozycję jego brata Przemysława Pujanka oraz VI Symfonię h-moll op. 74 „Patetyczną” Piotra Czajkowskiego. Z kolei w ramach zwieńczenia wspólnych obchodów dwudziestolecia działalności Wrocławskiej Orkiestry Barokowej oraz Chóru NFM pod batutą Davida Reilanda zabrzmi monumentalne oratorium Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego Eliasz op. 70. Nie można też zapomnieć o Requiem Mozarta, które wspólnie wykonają Chór NFM i NFM Filharmonia Wrocławska.

Szczególną uwagę warto zwrócić na koncert Rethinking the Well-Tempered Clavier stanowiący dialog pianistki Natalyi Pasichnyk z lipskim kantorem – preludia i fugi spotkają się tu ze śpiewem Calmus Ensemble, skutkując zaskakująco świeżym oddziaływaniem emocjonalnym. A skoro o Johannie Sebastianie Bachu mowa, zapraszamy na kawę z mistrzem u progu sezonu serwowaną przez maestra Andrzeja Kosendiaka wraz z Wrocław Baroque Ensemble. Miesiąc później wraz z muzykami przemierzymy Bursztynowy Szlak z Wenecji aż do Gdańska.

W listopadzie, po zakończeniu 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego, w NFM odbędzie się kameralny recital laureatki lub laureata tego wydarzenia (prócz tego osoba ta zagra też w marcu z NFM Filharmonią Wrocławską, a finalistka lub finalista w tym samym miesiącu pojawi się na scenie z NFM Orkiestrą Leopoldinum). Miłośnicy pianistyki także znajdą program dla siebie, podczas koncertów orkiestrowych bowiem we Wrocławiu gościć będą laureaci Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina Lukas Geniušas i Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych Piotr Pawlak. W listopadzie czekają nas też dwa zupełnie wyjątkowe wydarzenia. Bezkompromisowy Marcin Masecki w Święto Niepodległości spotka się z Lutosławski Quartet, by wykonać impresje na temat chopinowskich Preludiów z op. 28. Dzień później, 12 listopada, ulubieni przez publiczność Bomsori Kim i Rafał Blechacz sięgną między innymi po sonatę Ignacego Jana Paderewskiego. W tym czasie, już po raz dwudziesty trzeci, odbędzie się też jeden z flagowych festiwali NFM Jazztopad – szczegóły tej edycji zostaną ogłoszone już niebawem!

Na początku grudnia NFM Orkiestra Leopoldinum wraz ze swoim dyrektorem artystycznym Alexandrem Sitkovetskym skupi się na muzyce amerykańskiej, w tym filmowej. Podczas wydarzenia Ameryka i Film usłyszymy między innymi Psycho Suite Bernarda Herrmanna z Psychozy Alfreda Hitchcocka. To nie jedyne wydarzenie oparte na kulturze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, kraju, którego deklaracja niepodległości została ogłoszona dokładnie dwieście pięćdziesiąt lat temu. Kilka dni później bowiem odbędzie się koncert American Dream w wykonaniu LutosAir Quintet z niebanalnym programem zawierającym utwory kompozytorek Ruth Crawford Seeger i Valerie Coleman.

W trakcie całego sezonu NFM Filharmonia Wrocławska prezentować będzie także szereg kompozycji współczesnych, ukradkiem spoglądając na wiosenny festiwal Musica Electronica Nova. Spośród dzieł młodszych, lecz już wpisujących się w absolutny kanon, usłyszymy między innymi dorobek Kaii Saariaho czy Philippe’a Manoury’ego, a szczególną uwagę warto zwrócić na koncert wiolonczelowy Tout un monde lointain… Henriego Dutilleux. W utworze tym pod batutą Pascala Rophé światowej sławy wiolonczelista Jean-Guihen Queyras wejdzie w dialog z orkiestrą. Tuż przed Bożym Narodzeniem Stradivariusa przywiezie ze sobą do Wrocławia Kolja Blacher. Jesień to też czas kameralistyki: wystąpią wówczas między innymi Lyatoshynsky Trio (z elektroniką!), poruszający duet altówkowy Caroli Fredes i Wojciecha Kołaczyka oraz sięgające po instrumenty historyczne Trio Laflamme. A to jeszcze nie pełen obraz okresu przedświątecznego! Zapraszamy na bachowski koncert Andrzeja Kosendiaka z Wrocław Baroque Ensemble pod tytułem Dzieciątko czy wieczór Carols with Karol, podczas którego siły połączą chóry NFM oraz Karol Mossakowski, dyrektor serii koncertów organowych naszej instytucji.

Zimową część sezonu rozpoczną niezwykłe Koncerty sylwestrowe przenoszące melomanów nad seledynowe wody laguny weneckiej. Mandolinista Avi Avital wraz z sopranistką Núrią Rial i Wrocławską Orkiestrą Barokową zestawią pieśni gondolierów z nieśmiertelnymi dziełami Antonia Vivaldiego. Wydarzenie 31 grudnia ukoronowane zostanie balem. Nie sposób nie wspomnieć też o interaktywnym spektaklu chóralnym Emocje, podczas którego prowadzone przez Małgorzatę Podzielny Chór Dziewczęcy NFM, Chór Chłopięcy NFM i Zespół Wokalny „Rondo” staną u boku Art’n’Voices Ensemble. W programie znajdą się utwory pochodzące z projektu Pieces of Myself nagrodzonego Fryderykiem 2026 w kategorii Muzyka Współczesna.

W karnawale NFM Filharmonia Wrocławska znów zaprosi nas do spotkania z twórczością XX wieku. Usłyszymy Gondwanę legendarnego spektralisty Tristana Muraila czy podejmujący temat emigracji koncert wiolonczelowy In Exile Jonathana Dove’a. W dziele Anglika partie solowe należeć będą do Raphaela Wallfischa oraz jego syna Simona, barytona. Utwory te zabrzmią w towarzystwie dzieł Maurice’a Ravela czy Ludwiga van Beethovena. Mało tego – Koncert skrzypcowy d-moll op. 47 Jeana Sibeliusa wykona z Wrocławskimi Filharmonikami Renaud Capuçon! 

NFM Orkiestra Leopoldinum z kolei sięgnie po muzykę popularnych artystów współczesnych: Pēterisa Vasksa i Giovanniego Sollimy. Dodajmy, że w styczniu zespół poprowadzi sam Richard Tognetti. Miłośnicy opery nie mogą pominąć Radamista Georga Friedricha Händla prezentowanego przez Maxa Emanuela Cenčića w roli głównej i Wrocławską Orkiestrę Barokową, a wierni słuchacze Chóru NFM spotkania o tytule Zmierzchanie. Ten ostatni zespół 12 lutego z NFM Filharmonią Wrocławską przedstawi II Symfonię B-dur op. 52 „Lobgesang” Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego.

W serii koncertów kameralnych na początku Nowego Roku nie zabraknie wieczoru muzyki filmowej Minimal Cinematic czy spotkania z dawnymi brzmieniami Europy Środkowej – muzykom W drodze do Galicji towarzyszyć będzie aktor Mariusz Bonaszewski. LutosAir Quintet zaprosi nas do Tańca z losem, a Polish Cello Quartet pojawi się na scenie wraz ze wspomnianym już Raphaelem Wallfischem. 21 stycznia z recitalem na dwa fortepiany wystąpią znakomici południowokoreańscy pianiści, bracia Hyuk i Hyo Lee – uczestnicy ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. Warto zanotować datę koncertu Deep Listening inspirowanego techniką głębokiego słuchania uznanej amerykańskiej twórczyni Pauline Oliveros – czyli walentynki. Niewiele wcześniej zaś odbędzie się recital organowy Thomasa Ospitala. Ważnym wątkiem stanie się także dialog polsko-francuski z okazji obchodów Sezonu Kulturalnego planowanego na 2027 rok, o którym niebawem opowiemy.

Kolejną szczególną okazją do odwiedzin w NFM stanie się jubileusz dwudziestolecia działalności artystycznej zespołu Lutosławski Quartet, który zrealizuje stworzony przez siebie utwór Crossing. Marzec zaś otworzy Le Concert de l’Hostel Dieu – słynna lyońska formacja specjalizująca się w muzyce dawnej. W aurze Dnia Kobiet zapraszamy na recital pianistyczny Tomasza Maruta oraz koncertową wersję przeboju lat sześćdziesiątych, ikonicznego wręcz musicalu My Fair Lady, którego dokona NFM Filharmonia Wrocławska prowadzona przez Wayne’a Marshalla. Interesująco zapowiada się też wieczór z sześcioma motetami Johanna Sebastiana Bacha w wykonaniu Chóru NFM.

Idąc za paradoksem „mniej znaczy więcej”, w marcu przeniesiemy się wszyscy do świata kameralistyki. Usłyszymy rzadko prezentowane Septet Es-dur op. 20 Ludwiga van Beethovena czy Sekstet fortepianowy D-dur op. 110 Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego. Okres pasyjny tradycyjnie przeżywać będziemy z bachowską Pasją – tym razem Mateuszową, którą przedstawi Wrocławska Orkiestra Barokowa pod batutą Jarosława Thiela. W Wielki Czwartek natomiast za sprawą Andrzeja Kosendiaka i Wrocław Baroque Ensemble usłyszymy między innymi Missa Paschalis Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego. Z kolei podczas koncertu Czekając na światło pojawią się dzieła przeznaczone na niespotykany skład: organy, na których zagra Hanna Dys, a na saksofonie towarzyszyć jej będzie Szymon Zawodny.

Wróćmy do repertuaru NFM Filharmonii Wrocławskiej. Wiosną muzycy orkiestry symfonicznej sięgną między innymi po Finite Infinity Ariberta Reimanna. To okazja do wczucia się w genialną poezję Emily Dickinson za sprawą specjalizującej się w wykonawstwie muzyki nowej sopranistki Marisol Montalvo. Tematyki sezonu dopełni zaś niesamowity I Koncert fortepianowy d-moll op. 15 Johannesa Brahmsa. Stolicę Dolnego Śląska odwiedzi też Il Giardino Armonico i Giovanni Antonini z programem złożonym wyłącznie z dzieł Vivaldiego, a także zespół wokalny Ensemble Polyharmonique, który wraz z Wrocławską Orkiestrą Barokową sięgnie po kantaty Georga Philippa Telemanna. NFM Orkiestra Leopoldinum natomiast podczas wydarzenia Między oberkiem a czardaszem przedstawi utwory inspirowane ludową muzyką Europy Środkowej. Spotka się też na scenie z Chórem NFM, 16 kwietnia prezentując program, w którym Arvo Pärt nie będzie jedynym estońskim nazwiskiem! W maju NFM Orkiestra Leopoldinum pod batutą Josepha Swensena zagra symfonię Pieśń o ziemi Gustava Mahlera. Ponadto odbędą się dwa koncerty promujące nowe wydawnictwa płytowe artystów NFM: album French flecisty Jana Krzeszowca z towarzyszeniem pianisty Tymoteusza Biesa oraz premierowy Marc’Antonio e Cleopatra Wrocławskiej Orkiestry Barokowej z Bruno de Sá. Warto też pamiętać o wspólnym projekcie Agaty Zubel i Ignacego Lisieckiego z dwudziestowiecznymi pieśniami, zwłaszcza że będzie to czas bliski wspomnianemu festiwalowi Musica Electronica Nova.

Końcówka sezonu obfitować będzie w wydarzenia wyjątkowe. Leo Festiwal – to oczywiste. Chór NFM wykona będący muzyczną Drogą do Santiago utwór Joby’ego Talbota Path of Miracles oraz – z towarzyszeniem Chóru Chłopięcego NFM i Chóru Dziewczęcego NFM – program Wspólnym głosem złożony z piosenek dziecięcych. Zawodowych śpiewaków czekają jednak jeszcze dwie współprace. W maju wraz ze znakomitą L’Orchestre Philharmonique Royal de Liège podczas wieczoru zatytułowanego Symfonia fantastyczna zaprezentują Pawanę fis-moll op. 50 Gabriela Faurégo. A będzie to jedynie rodzaj wstępu do wykonania słynnego II Koncertu fortepianowego g-moll op. 22 z Simonem Trpčeskim w roli solisty. 

W czerwcu Wrocławska Orkiestra Barokowa przypomni wielką bachowską Mszę h-moll, a za pulpitem dyrygenckim stanie Jarosław Thiel. W Dzień Dziecka wystąpi jeszcze jedna gościnna formacja – Joshua Bell poprowadzi Verbier Festival Orchestra. Proponujemy też ciekawy eksperyment: dwie wersje słynnych Obrazków z wystawy Modesta Musorgskiego. Oprócz orkiestrowego opracowania autorstwa Maurice’a Ravela w wykonaniu Filharmoników Wrocławskich usłyszymy jeszcze inny wariant w interpretacji sekstetu Hexatonic. Ostatnim odwiedzającym Wrocław zespołem kameralnym będzie ceniony Cuarteto Casals. Z kolei NFM Filharmonia Wrocławska wraz z Giancarlem Guerrero zakończy sezon poematami symfonicznymi Ottorina Respighiego, a kiedy dołączy do nich Karol Mossakowski, zabrzmi twórczość Ferenca Liszta. NFM Orkiestra Leopoldinum jeszcze przed wakacjami poruszy nas kompozycją Fratres Arvo Pärta oraz Koncertem na troje skrzypiec i orkiestrę znakomitego Fina Olliego Mustonena. Wieńczącym cały sezon wydarzeniem stanie się wykonanie przez wszystkie chóry NFM oraz solistów Carmina Burana Carla Orffa. Niech taki finał przyniesie zwiastun pięknego lata.

informacja prasowa

wtorek, 19 maja 2026

10. Jazztopad Festival Nowy Jork 2026

Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu we współpracy z Instytutem Kultury Polskiej w Nowym Jorku oraz Instytutem Adama Mickiewicza prezentuje 10. Jazztopad Festival Nowy Jork, od 17 do 21 czerwca 2026, Manhattan.


Festiwal zwraca uwagę na powiązania między jazzem, współczesną muzyką klasyczną, muzyką elektroniczną i innymi gatunkami muzyki bez granic.

„New York Times”

Jazztopad to festiwal o międzynarodowej renomie, z jasno określonym etosem, łączący głęboki szacunek dla tradycji i korzeni muzyki z progresywną wizją, która stanowi platformę dla tego, co współczesne i innowacyjne.

AllAboutJazz.com

Jazztopad, będący wzorem dla festiwali jazzowych, to żyzny grunt dla nowych zamówień i programów nastawionych na muzyczną przygodę.

„Down Beat”

W programie:


  • Tomasz Dąbrowski NYC Quartet z Martą Sanchez, Lukiem Stewartem i Kweku Sumbrym (światowa premiera)
  • SutariNova z gościem specjalnym Shahzadem Ismailym (premiera)
  • DoYeon Kim z Johnem Hébertem, Satoshim Takeishim i gościnią specjalną Matyldą Gerber (światowa premiera)
  • koncert domowy w Maqām Studio
  • finał w Close Up

Koncerty odbędą się w Dizzy’s Club w Jazz at Lincoln Center, David Rubenstein Atrium w Lincoln Center, Maqām Studio i Close Up (Lower East Side).

Innowacyjny Jazztopad Festival powraca do Nowego Jorku na swoją dziesiątą edycję, która odbędzie się w dniach 17–21 czerwca 2026 roku. Tegoroczna odsłona to kamień milowy w historii jednego z najbardziej nowatorskich festiwali jazzowych w Europie i jego najdłużej działającego międzynarodowego satelity. 

Zapoczątkowany w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu, Jazztopad od dekady zaznacza swoją obecność w Stanach Zjednoczonych, proponując śmiałe programy, w tym premiery światowe oraz buduje etos autentycznej wymiany międzykulturowej. Edycja 2026 podtrzymuje ten standard. Składa się na nią pięciodniowy cykl wydarzeń w trzech miejscach na Manhattanie i – po raz pierwszy – w niedawno powstałym klubie jazzowym Close Up na Lower East Side, będącym kuźnią młodych wizjonerów. Tegoroczny festiwal we współpracy z Instytutem Kultury Polskiej w Nowym Jorku oraz Instytutem Adama Mickiewicza organizują dyrektorka NFM Olga Humeńczuk i dyrektor artystyczny Jazztopadu Piotr Turkiewicz, którzy ukształtowali w oparciu o ideę, że najlepsza muzyka improwizowana powstaje, kiedy artyści różnych tradycji spotykają się bez ustalonego scenariusza, bo i tak znajdą wspólny język.

Program na 2026 rok gromadzi polskich i amerykańskich muzyków oraz z międzynarodowy zespół, który dokona światowej premiery. Kontynuowana będzie tradycja kameralnych koncertów domowych odbywających się obok bardziej prestiżowych wydarzeń w Lincoln Center. Finałowy wieczór w Close Up – otwartym w 2024 roku miejscu spotkań rozwijającej się nowojorskiej społeczności jazzowej – sygnalizuje celowe poszerzenie oddziaływania festiwalu o nowy ekosystem sztuk performatywnych w mieście.

PROGRAM JAZZTOPAD FESTIVAL W NOWYM JORKU 2026


17 czerwca 2026

środa, 19.00 i 21.00

Dizzy’s Club at Jazz at Lincoln Center, 10 Columbus Circle, New York, NY

Tomasz Dąbrowski NYC Quartet feat. Marta Sanchez, Luke Stewart and Kweku Sumbry

Tomasz Dąbrowski – trąbka

Marta Sanchez – fortepian

Luke Stewart – kontrabas

Kweku Sumbry – perkusja


18 czerwca 2026

czwartek, 19.00

David Rubenstein Atrium at Lincoln Center, 1887 Broadway, New York, NY 10023

SUTARInova with special guest Shahzad Ismaily

Basia Songin – wokal, elektrobas, polski bęben

Kasia Kapela – wokal, skrzypce, polski bęben

Filip Zakrzewski – dub, fx, instrumenty elektroniczne

Shahzad Ismaily – gość specjalny

SutariNova to nowa, elektroniczna, inspirowana dubem konfiguracja uznanego polskiego tria wokalnego Sutari, którego nazwa pochodzi od litewskiego słowa oznaczającego „zgodność”. Nawiązanie do starożytnej, polifonicznej tradycji sutartinės stanowi fundament twórczości artystek. Założycielki Basia Songin i Kasia Kapela od dawna splatają polski i litewski materiał folkowy z gęstą harmonią wokalną i tradycyjnymi instrumentami. Tutaj, wraz z producentem Filipem Zakrzewskim, wkraczają na terytorium elektroniki i dubowych brzmień. Ich gość specjalny, Shahzad Ismaily, to jeden z najważniejszych nowojorskich multiinstrumentalistów – muzyk pakistańskiego pochodzenia, który wystąpił na blisko czterystu płytach i współpracował z takimi artystami, jak Marc Ribot i Lou Reed. Jego album Love in Exile z 2023 roku, nagrany z Arooj Aftab i Vijayem Iyerem, otrzymał nominację do nagrody Grammy w kategorii Najlepszy Album Jazzu Alternatywnego. Instrument, na którym Ismaily zagra, nie został jeszcze potwierdzony – co, biorąc pod uwagę, że artysta gra równie biegle na gitarze basowej, gitarze, syntezatorze, akordeonie, flecie i zestawie perkusyjnym, daje mu znaczny zakres możliwości, a publiczności – element zaskoczenia.


19 czerwca 2026

piątek, 18.00

Maqām Studio, New York, NY

House Concert with Festival Artists

Tradycja Jazztopadu: koncert domowy w intymnej atmosferze oferuje możliwość nieformalnego spotkania artystów festiwalowych z publicznością poza konwencjonalną przestrzenią sceny głównej.


 20 czerwca 2026

sobota, 19.00

David Rubenstein Atrium at Lincoln Center, 1887 Broadway, New York, NY 10023

DoYeon Kim, John Hébert, Satoshi Takeishi; special guest: Matylda Gerber


DoYeon Kim – gayageum

John Hébert – kontrabas

Satoshi Takeishi – perkusja

Matylda Gerber – saksofon (gościni specjalna)

Nowy międzynarodowy zespół pod wodzą DoYeon Kim, to niezwykła grupa improwizatorów, którzy przedstawią światową premierę w David Rubenstein Atrium. DoYeon Kim – pierwsza wirtuozka gayageum przyjęta na studia magisterskie w New England Conservatory i Berklee Global Jazz Institute, nominowana do nagrody Grammy (2018), stypendystka Van Lier Fellowship (2023) i laureatka nagrody Next Jazz Legacy (2025) – wydała swój debiutancki album Wellspring w wytwórni TAO Forms w maju 2026 roku. Wśród jej współpracowników znajdują się Mark Dresser, Kris Davis, Tyshawn Sorey, Anna Webber i Peter Evans. Tym razem artystka spotka się na scenie z dwoma niezwykle zaangażowanymi muzykami. Kontrabasista John Hébert urodził się w Nowym Orleanie, a od 1995 roku mieszka w Nowym Jorku. Działał między innymi z pianistami Andrew Hillem i Fredem Herschem, a jego charakterystyczne interpretacje zyskały uznanie w ankiecie krytyków „DownBeat” w kategorii wschodząca gwiazda – kontrabasista. Perkusista Satoshi Takeishi pochodzi z Mito w Japonii, studiował w Berklee, cztery lata spędził w Kolumbii, a od 1991 roku mieszka w Nowym Jorku. Zajmuje się muzyką świata, jazzem, współczesną muzyką klasyczną i eksperymentalną muzyką elektroniczną. Występował z takimi artystami, jak Anthony Braxton, Ray Barretto, Dhafer Youssef i Lalo Schifrin. Polska saksofonistka Matylda Gerber dołączy do tria jako gościni specjalna, wnosząc nieoczywiste brzmienia i dopełniając zespołową interakcję w programie zbudowanym na nowych kompozycjach Kim — utworach pomyślanych tak, aby płynnie przechodzić z materiału zapisanego do otwartej improwizacji, wysuwając na pierwszy plan głos każdego wykonawcy i jednocześnie budując atmosferę wspólnego słuchania.



21 czerwca 2026

niedziela, 19.30, 21.00, 22.30

Close Up, 154 Orchard Street, New York, NY 10002

Finał Festiwalu


Tomasz Dąbrowski – trąbka

Henry Fraser – kontrabas

John Starks – perkusja/elektronika

Yvonne Rogers – pianino

Solomon Gottfried – kontrabas

Dziesiąta edycja Jazztopad NYC zakończy się w Close Up – klubie jazzowym prowadzonym przez artystów przy 154 Orchard Street na Lower East Side. Został otwarty w 2024 roku i szybko stał się centralnym punktem spotkań nowego pokolenia nowojorskich wykonawców i słuchaczy jazzu. W Close Up zatarciu ulegają tradycyjne hierarchie, co stanowi naturalne rozwinięcie wartości Jazztopadu – dzięki temu powstaje atmosfera intymności, wspólnotowości i otwartości estetycznej. Festiwal zagości tu po raz pierwszy, rozszerzając swoją obecność w centrum miasta i łącząc polsko-amerykańską misję programową z miejscem powstałym jako wyraz takiego samego etosu artystycznego ryzyka i odkrywania.

O FESTIWALU JAZZTOPAD


Jazztopad Festival jest organizowany przez Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego (NFM) we Wrocławiu pod kierownictwem artystycznym Piotra Turkiewicza i dyrektorki NFM Olgi Humeńczuk. Od pierwszej amerykańskiej edycji prezentuje zamówione światowe premiery, współpracę międzykulturową oraz jedne z najbardziej śmiałych programów muzyki improwizowanej. Nowojorska odsłona festiwalu jest organizowana w kooperacji z Instytutem Kultury Polskiej w Nowym Jorku oraz Instytutem Adama Mickiewicza.

informacja prasowa

Rozpoczyna się XXXV Festiwal „Maj z Muzyką Dawną”!

 Dziś koncert „Spanish Night” rozpocznie się jubileuszowa edycja festiwalu „Maj z Muzyką Dawną", jednego z najważniejszych wydarzeń poświęconych wykonawstwu historycznemu na Dolnym Śląsku. Edycja wrocławska potrwa do 24 maja we Wrocławiu. Kolejne odsłony festiwalu zaplanowano w dniach 30-31 maja w Strzelinie i Żórawinie. Festiwal łączy najwyższy poziom artystyczny z misją edukacyjną, tworząc przestrzeń spotkania tradycji, historii i współczesnej wrażliwości muzycznej.

XXXV Festiwal „Maj z Muzyką Dawną” to jubileuszowa edycja jednego z najważniejszych wydarzeń poświęconych wykonawstwu historycznemu na Dolnym Śląsku, która odbędzie się w dniach 19–24 maja we Wrocławiu oraz 30–31 maja w regionie dolnośląskim. Festiwal łączy najwyższy poziom artystyczny z misją edukacyjną, tworząc przestrzeń spotkania tradycji, historii i współczesnej wrażliwości muzycznej.

Tegoroczną edycję „Maja z Muzyką Dawną” zainauguruje wyjątkowy koncert pt. „Spanish Night” z udziałem wybitnego gitarzysty Krzysztofa Meisingera i kwartetu smyczkowego Prima Vista. Kolejne dni przyniosą recital organowy Bartosza Rzymana na zabytkowych organach Englera, premierowy program Jacka Kowalskiego poświęcony Bolesławowi Chrobremu z okazji 1000-lecia Królestwa Polskiego, wykład muzykologiczny Marka Dyżewskiego pt. „Duchowość epoki Bacha w obrazach i pieśniach” oraz koncert „Na Styku Kultur” w wykonaniu Zespołu ROCAL FUZA i Zespołu Wokalnego  HAERI, prezentujący muzykę dawną i tradycyjną Europy i Gruzji.

Uroczystym zwieńczeniem Festiwalu będzie wykonanie oratorium „MesjaszGeorga Friedricha Händla w interpretacji Wrocław Baroque Ensemble pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka. W Strzelinie i Żórawinie w ramach festiwalowego programu usłyszymy natomiast duet Duo Des Rêveurs, który wykona utwór pt. „Lascia ch’io [suoni per voi]”.

Program festiwalu - pod tym linkiem

informacja prasowa

sobota, 16 maja 2026

Patroni Roku 2027

6 maja br. Senat Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwały ustanawiające patronów 2027 roku, po raz kolejny wyróżniając postaci oraz zjawiska ważne dla polskiej historii, kultury oraz życia społecznego. Zgodnie z decyzją Izby rok 2027 będzie obchodzony jako Rok: Antoniego Patka, Magdaleny Abakanowicz, Andrzeja Wróblewskiego, ks. Franciszka Blachnickiego oraz Świadomości i Bezpieczeństwa Informacyjnego.

W 2027 roku przypada 215. rocznica narodzin oraz 150. rocznica śmierci Antoniego Patka – uczestnika powstania listopadowego odznaczonego Krzyżem Virtuti Militari, emigranta politycznego, a zarazem jednego z najbardziej niezwykłych przedsiębiorców XIX wieku. Po upadku powstania  – jak wielu innych polskich żołnierzy i przedstawicieli inteligencji – musiał opuścić kraj. Przebywając poza ojczyzną, zaangażował się w pomoc polskim uchodźcom i współtworzył punkty etapowe ułatwiające im dotarcie na Zachód. Założona przez niego manufaktura zegarmistrzowska nie tylko zdobyła międzynarodową renomę, a jej wytwory stały się symbolem luksusu, ale była ściśle powiązana z ideą podtrzymywania tożsamości narodowej – miejscem spotkań Polaków oraz symbolem ich obecności w Europie.

W gronie patronów znalazła się Magdalena Abakanowicz pionierka nowoczesnej rzeźby i twórczyni oryginalnego, rozpoznawalnego na całym świecie języka artystycznego, znana z unikatowych form przestrzennych zwanych „abakanami”. Senatorowie postanowili docenić niezwykłą wyobraźnię i odwagę twórczą artystki,  której dzieła zrewolucjonizowały postrzeganie tkaniny artystycznej oraz rzeźby. „Monumentalne kompozycje Magdaleny Abakanowicz stanowią poruszającą refleksję nad kondycją człowieka, jego tożsamością, samotnością oraz relacjami z ludźmi”. W uchwale podkreślili jej zasługi jako pedagoga i mentorki wielu pokoleń artystów, a także ambasadorki polskiej sztuki na świecie.

Magdalena Abakanowicz, 1969

W 2027 roku przypada 100. rocznica urodzin i 70. rocznica tragicznej śmierci Andrzeja Wróblewskiego – jednego z najwybitniejszych artystów ukazujących tragedię II wojny światowej oraz doświadczenia lat powojennych. „W trakcie trwającej niespełna dwanaście lat aktywności twórczej osiągnął kunszt portretowania społecznych nastrojów, fizjonomicznych typów, tworzenia przenikliwych charakterystyk grup i jednostek,  oddających historyczne uwarunkowania i realia mające miejsce nie tylko w powojennej Polsce. (…) Poszukując formuły własnego realizmu – zaangażowanego, bezpośredniego, naświetlającego społeczne kontrasty – podejmował heroiczne próby stworzenia wizualnego języka współczesności”. Uchwała przypomina, że w dzisiejszym świecie pełnym konfliktów i okrucieństwa, malarstwo Wróblewskiego pozostaje niezmiernie aktualne i ważne.

Andrzej Wróblewski, "Autoportret z odbiciem w szybie", ok. 1950, fotografia czarno-biała 5,2 x 8,4 cm, fot. dzięki uprzejmości Fundacji Andrzeja Wróblewskiego

Senat uhonorował również Franciszka Blachnickiegokapłana katolickiego, patriotę,  twórcę Ruchu Światło-Życie, który odegrał ważną rolę w kształtowaniu postaw religijnych i społecznych w Polsce. Senatorowie docenili jego bezwarunkowe oddanie się służbie bliźniemu, Kościołowi i Ojczyźnie i przypomnieli, że tworzone przez niego dzieła, ukształtowały – i wciąż kształtują – sumienia i postawy wielu pokoleń Polaków.

Ks. Franciszek Blachnicki

Wybór patronów roku to nie tylko forma upamiętnienia wybitnych jednostek, ale i zwrócenie uwagi na aktualne wyzwania społeczne. Z tego względu Senat ustanowił 2027 rok Rokiem Świadomości i Bezpieczeństwa Informacyjnego, dostrzegając rosnące zagrożenia związane z dezinformacją, manipulacją czy cyberatakami oraz potrzebę rzetelnej informacji, odporności cyfrowej oraz działań edukacyjnych służących rozwijaniu kompetencji medialnych, cyfrowych i informacyjnych obywateli. Senatorowie podkreślili konieczność wspólnej odpowiedzialności za budowanie społeczeństwa świadomego zagrożeń i zdolnego do odpowiedzialnego i bezpiecznego korzystania z informacji i technologii cyfrowych.

informacja prasowa, źródło strona Senatu RP

piątek, 15 maja 2026

23. MDAG | znamy zwycięzcę Grand Prix Dolnego Śląska!

 Jury wrocławskiej edycji 23. Millennium Docs Against Gravity już po raz piętnasty przyznało Grand Prix Dolnego Śląska. Nagroda Marszałka Województwa Dolnośląskiego dla reżysera najlepszego filmu, wyłonionego spośród dwunastki startującej w Konkursie Głównym, wynosi 5000 euro.


Grand Prix Dolnego Śląska 23. edycji Millennium Docs Against Gravity 


„Bugboy”, reż. Lucas Paleocrassas

Za opowieść, która zostaje z widzem na długo. Opowieść czułą, zabawną, wzruszającą i zaskakująco prawdziwą. To film, który przypomina, że przyjaźń jest wartością wykraczającą daleko poza świat ludzi; że dorastanie jest procesem trudnym, lecz jednocześnie koniecznym i pięknym, a wokół nas istnieją relacje, których obecności często nawet nie dostrzegamy. 

Za swoją prostotę, dzięki której staje się dziełem uniwersalnym, wielowarstwowym i wyjątkowo mądrym.

Za to, że szeptem podpowiada nam: bądźmy cierpliwi, bo każda zmiana przychodzi o właściwej porze i w swoim czasie, gdy jesteśmy naprawdę gotowi, aby rozwinąć skrzydła. 

Dla Lucasa Paleocrassasa, twórcy filmu „Bugboy”.

Za pokazanie, jak nie spłoszyć niewinności i dzikości oraz jak podążać tropem za czymś nieuchwytnym tak, aby nasze własne ślady były jedynie wzorem na śniegu, który choć na chwilę daje komuś poczucie bezpieczeństwa.

Za piękno relacji – międzyludzkich, ale też tych cichszych, między człowiekiem a otaczającym go światem, który bohaterowie obserwują z niemal sakralną czułością.


Dla Vincenta Muniera, twórcy filmu „Pieśni lasu”.

Wyróżnienie 23. edycji Millennium Docs Against Gravity

Za przejmujące piękno – zarówno wizualne, utkane z niemal malarskich obrazów natury, jak i dźwiękowe dzięki muzyce, która nie ilustruje obrazu, lecz oddycha razem z nim, pozostając w organicznej symbiozie.


Jury obradowało w składzie:


Przemek Corso – pisarz, scenarzysta, lektor, nagradzany autor bajek dla dzieci z serii „Opowieści z Białej Doliny”. Jego powieść „Serca twego chłód” doczekała się kontynuacji komiksowej i stała się podwalinami do zbudowania świata „Marysi i cienia”. Redaktor naczelny „Dolnośląskiego Magazynu Pokładowego”, a także głos Kolei Dolnośląskich (zapowiada 720 stacji w całym regionie). 

Joanna Gniady – ilustratorka i artystka wizualna, doktor nauk humanistycznych. Współpracuje z czasopismami, wydawnictwami i instytucjami kultury na całym świecie. Rysowała m.in. dla Opery Narodowej w Paryżu, „The Guardian”, Netflixa i Rizzoli. Uwielbia gubić się w muzeach i cierpi na ear-racjonalny lęk przed Van Goghiem.

Aleksandra Mazoń – aktorka, reżyserka, scenarzystka, lektorka, audiodeskryptorka – artystka, która z równą uważnością słucha rytmu teatru, jak i wewnętrznych oddechów kina. Jej filmy „Raz, Dwa, Trzy”, „Lalka i Beckett” i nagradzane „Lato” podbiły festiwale w Polsce i za granicą. Twórczyni docenionych spektakli, związana z Wrocławskim Teatrem Lalek. Od wielu lat konsekwentnie buduje własny, poruszający język sztuki.


Millennium Docs Against Gravity potrwa jeszcze do niedzieli. Kino DCF zaprasza na blisko 40 festiwalowych, weekendowych projekcji. Bilety można kupować online na mdag.pl oraz w kasach i na stronie internetowej Dolnośląskiego Centrum Filmowego.

informacja prasowa

Znamy zwycięzców 23. festiwalu Millennium Docs Against Gravity

Najbardziej wyczekiwany wieczór 23. edycji Millennium Docs Against Gravity już za nami. Nagrody dla najlepszych filmów dokumentalnych zostały rozdane. 14 maja w warszawskim Teatrze Dramatycznym odbyła się uroczysta Gala wręczenia nagród MDAG. Grand Prix – Nagroda Banku Millennium trafiła do filmu „Córki góry”, reż. Biljana Tutorov i Petar Glomazić.

W Konkursie Głównym 12 filmów dokumentalnych z całego świata walczyło o Grand Prix – Nagrodę Banku Millennium, Nagrodę FIPRESCI, Nagrodę za Najlepsze Zdjęcia i Nagrodę za Najlepszy Montaż w Warszawie oraz nagrody lokalne we Wrocławiu, Katowicach, Gdyni, Poznaniu i Bydgoszczy.

Nagroda Prezydenta Miasta Gdyni trafiła do filmu „Mariinka”, reż. Pieter-Jan de Pue Nagrodą Wolności ufundowaną przez Miasto Poznań także został wyróżniony film „Mariinka”, reż. Pieter-Jan de Pue, a BYDGOSZCZ ART.DOC AWARD otrzymał film „Bugboy”, reż. Lucas Paleocrassas. 15 maja poznamy zwycięzców Grand Prix Dolnego Śląska (Wrocław) oraz Nagrody Publiczności Województwa Śląskiego (Katowice).

W Konkursie Głównym 23. Millennium Docs Against Gravity o Grand Prix – Nagrodę Banku Millennium w wysokości 10000 euro walczyło 12 filmów. Zwycięzcę wyłoniło jury w składzie: Talal Derki, Lea Glob oraz Jessica Hargrave. Zwyciężyły: „Córki góry” reż. Biljana Tutorov, Petar Glomazić.

Uzasadnienie: Film przenosi nas do magicznego świata – wybranej samotności dzielonej przez ciotkę i jej siostrzenicę, na nowo ukazując piękno rodzinnych więzi w urzekającym naturalnym krajobrazie i wiejskiej tradycji pełnej miłości oraz cierpliwości. Tę samą cierpliwość okazują sami twórcy filmu, którzy w ciszy obserwowali i uchwycili każdy subtelny detal historii opowiadającej o ponownym zjednoczeniu człowieka z naturą, o wielowymiarowym obrazie siostrzeństwa, dojrzewania oraz głębokiej, twórczej roli, jaką natura i rodzina odgrywają w kształtowaniu tego, kim jesteśmy.

Wyróżnienie: „Lis i różowy księżyc”, reż. Mehrdad Oskouei, Soraya Akhlaghi

Uzasadnienie: Za piękny portret młodej afgańskiej artystki, który pozwolił nam lepiej zrozumieć nadzieję, opór i przetrwanie.


WARSZAWA: KONKURS GŁÓWNY. NAGRODA ZA NAJLEPSZY MONTAŻ

Poza główną nagrodą Konkursu Głównego jury, po raz pierwszy, wręczyło Nagrodę za Najlepszy Montaż. Spośród montażystek i montażystów filmów nominowanych w Konkursie Głównym został wyłoniona_y zwyciężczyni_ zwycięzca. Wysokość nagrody wynosi 2000 euro.

Zwycięzca: „O czasie i wodzie” reż. Sara Dosa, montaż: Erin Casper, Jocelyne Chaput, Mark Harrison

Uzasadnienie: Emocjonalnie poruszające przesłanie skierowane do przyszłości, przekształcające wspomnienia budowane przez oczy, wodę i kamień w wizualną formę. Przeplatając warstwy rodzinnego dziedzictwa i historii klimatu, film przedstawia lodowce zarówno jako formy, jak i bohaterów – kształtowanych przez czas i przez człowieka – przepełnionych nieustającą nadzieją na możliwość zmiany.

WARSZAWA: KONKURS GŁÓWNY. NAGRODA ZA NAJLEPSZE ZDJĘCIA

Nagroda za najlepsze zdjęcia trafiła do autorki/autora najlepszych zdjęć jednego z filmów Konkursu Głównego. Wysokość nagrody to 2000 euro.

Zwycięzca: „Bez końca” reż. Michał Marczak, zdjęcia: Michał Marczak

Uzasadnienie: Balansując między rozległą panoramą rzeki a wewnętrznymi warstwami umysłu pogrążonego w żałobie ojca, zdjęcia w tym filmie przekazują przesłanie łączące intymność przekonań bohatera z ogromem natury i jej siłą.

WARSZAWA: KONKURS GŁÓWNY. NAGRODA FIPRESCI

Po raz pierwszy na festiwalu MDAG została wręczona nagroda Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych FIPRESCI. Trzyosobowe jury, złożone z krytyków i krytyczek w składzie: Bartolomé Armentano, Igor Anjelkov i Sylwia Szostak wybrało zwycięzcę, spośród kandydatów nominowanych w Konkursie Głównym.

Zwycięzca: „Lis i różowy księżyc”, reż. Mehrdad Oskouei, Soraya Akhlaghi

Uzasadnienie: Nagrodzony dziś film przypomina nam o jednej z najważniejszych funkcji filmu dokumentalnego – o jego zdolności do reagowania na rzeczywistość, zadawania trudnych pytań i zmuszania nas do refleksji nad światem, w którym żyjemy.

W ostatnich miesiącach bardzo dużo mówi się o relacji między polityką a kinem. Podczas gali otwarcia Millennium Docs Against Gravity dyrektor artystyczny festiwalu podkreślał, że kino dokumentalne ma pełne prawo mówić o współczesnych problemach  –  nawet jeśli przez niektórych będzie to odczytywane jako polityczny statement. Podobny głos wybrzmiał także podczas tegorocznego festiwalu w Cannes, gdzie przewodniczący jury Park Chan-wook mówił o tym, że nie da się oddzielić sztuki filmowej od polityki i współczesnej rzeczywistości, w której powstaje kino.

Nagrodzony film doskonale wpisuje się w tę debatę. Nie ucieka od politycznego kontekstu, ale jednocześnie nigdy nie traci z pola widzenia człowieka  –  jego emocji, godności i prawa do walki o własne życie. To właśnie w tym połączeniu tkwi jego ogromna siła. Film staje się tutaj nie tylko świadectwem współczesnej rzeczywistości, ale także przestrzenią budowania empatii i uświadamiania potrzeby zmiany.

To historia, którą ludzie powinni dziś usłyszeć szczególnie mocno – także tutaj, w Polsce, w momencie, gdy kwestie uchodźcze pozostają jednym z najważniejszych tematów społecznych i politycznych. Ten film przypomina nam, że za debatami, statystykami i nagłówkami zawsze stoją konkretni ludzie oraz ich doświadczenia.

informacja prasowa



Nagrodę przyznajemy za odwagę, humanizm i wyjątkową siłę filmowego języka. Za kino, które nie tylko opowiada o świecie, ale realnie pomaga go lepiej zrozumieć

Dzień Dziecka w NFM

Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu zaprasza wszystkie dzieci i ich rodziny na Dzień Dziecka w NFM. Tegoroczne obchody tego wyjątkowego święta odbędą się 31 maja i wypełnią przestrzenie instytucji bogatym programem, który połączy zabawę z odkrywaniem świata dźwięków w niepowtarzalnej atmosferze.

Na tę okazję przygotowana została różnorodna oferta warsztatów i koncertów dostosowanych do wieku uczestników – od niemowląt po starsze grupy. Wśród propozycji znalazły się zajęcia rozwijające naturalną potrzebę kontaktu z muzyką poprzez śpiew, ruch i bliskość, takie jak Pośpiewaj mi mamo, pośpiewaj mi tato czy TuliMY, w których dzieci i opiekunowie wezmą udział w działaniach budujących relacje i wrażliwość muzyczną. Program obejmuje także wydarzenia łączące muzykę ze słowem, takie jak Dawno, dawno temu... Bajki dźwiękiem pisane. Podczas niecodziennego spotkania z literaturą dziecięcą w mistrzowskim wydaniu najpiękniejsze i najbardziej lubiane utwory Juliana Tuwim, Jana Brzechwy, a także inne klasyczne teksty, które od pokoleń bawią i wzruszają najmłodszych oraz dorosłych, ożyją na scenie w znakomitej interpretacji aktorskiej Marka Kocota. Narracji towarzyszyć będzie muzyka fortepianowa na żywo, subtelnie budująca nastrój i podkreślająca charakter opowieści. Wspólne słuchanie stanie się okazją do międzypokoleniowego spotkania ze sztuką. Nie zabraknie również aktywności angażujących dzieci w bezpośrednie odkrywanie – podczas spotkania Gdzie mieszkają dźwięki? zostaną im zaprezentowane różne instrumenty, ich kształty, budowa i brzmienie. Na zajęciach Body Percussion zaś własne ciała uczestników się w nie zamienią. Ciekawi świata muzyki dowiedzą się, Co w szafie piszczy?, poznając budowę i zakres brzmienia organów.

Dzień Dziecka w foyer Narodowego Forum Muzyki

Przez cały ten czas w foyer NFM będą trwały odprężające i wyciszające minikoncerty Fermata. Najmłodsi mogą również wziąć udział w zajęciach gordonowskich opartych na naturalnym procesie rozwoju muzycznego poprzez rytm, ruch i improwizację. Nie zabraknie także strefy animacji, kącika czytelniczego oraz miejsca do relaksu – każdy znajdzie coś dla siebie!

Ukoronowaniem święta stanie się koncert finałowy 17. Leo Festiwalu, czyli Piotruś i Wilk – bajka symfoniczna w wykonaniu NFM Orkiestry Leopoldinum i Zbigniewa Zamachowskiego. Koncert ten otworzą przygotowane dla dzieci utwory autorstwa Jana Krutula w wykonaniu chórów dziecięcych NFM oraz NFM Orkiestry Leopoldinum. Znajdzie się też okazja do wspólnego muzykowania w Chórze Melomana podczas Bajek, które łączą pokolenia. Ta wyjątkowa muzyczna podróż zabierze wszystkich do świata najpiękniejszych dziecięcych melodii – pełnych magii, wzruszeń i radości.

Wszystkie te atrakcje będą mieć formę przyjaznej zabawy, która nie tylko dostarczy dzieciom mnóstwa radości, ale także wesprze ich rozwój poprzez kontakt ze sztuką. Każda aktywność została starannie dostosowana do wieku uczestników, a wydarzenia poprowadzą doświadczeni edukatorzy i artyści. Na część zajęć wstęp jest bezpłatny. Wydarzenie zostało objęte Patronatem Honorowym Prezydenta Miasta Wrocławia.

Partnerem Programu Dzień Dziecka w NFM jest ORLEN Art & Science.

Szczegółowe informacje dostępne są online.

Zachęcamy do wspólnego świętowania – przeżyjmy to razem!

Zespół NFM

informacja prasowaq

Refleksje o wystawie "Zanim <Pan Tadeusz> stał się epopeją" w Muzeum Pana Tadeusza

Tylko do końca maja można zwiedzać unikalną wystawę zatytułowaną "Zanim "Pan Tadeusz" stał się epopeją". Wprawdzie ...

Popularne posty