Emocje w nas nigdy nie stoją w miejscu – kołyszą się między światłem a cieniem, nadzieją a zwątpieniem, melancholią a ekstazą. Jak odmalowuje to muzyka? Festiwal Katowice Kultura Natura powraca z fantastycznym programem, który zabierze słuchaczy w podróż po tych skrajnych stanach. Od Monteverdiego po eksperymenty współczesności – koncerty połączy wspólne hasło Melancholia i ekstaza. Muzyka stanie się językiem tego, co najgłębiej ukryte, i oświetli najcichsze zakamarki duszy.
Arabella Steinbacher, Alexandre Tharaud, Modigliani Quartet, Klangforum Wien, La Venexiana, Bill Laurance & Michael League – między 14 a 24 maja w NOSPR pojawią się gwiazdy światowego formatu. Doświadczymy m.in. niezwykłej metaopery, której tematem są różne oblicza miłości, wsłuchamy się w wielkie dzieła symfoniczne XIX wieku i muzykę fortepianową z okresu belle époque. Przekrój najróżniejszych emocji przyniosą także koncerty wypełnione muzyką dawną, najnowszą i jazzową.
Melancholia i ekstaza
„Ogniu mój jedyny, który u dziewczyny / Na twarzy się żarzysz, toż mię przykro parzysz!”. We frazie tej, pochodzącej z siedemnastowiecznych Roksolanek Szymona Zimorowica, przegląda się symbolicznie cała epoka nowożytna. Człowiek nowoczesny, podważając wiarygodność dawnych porządków metafizycznych, chce wypowiedzieć i zrozumieć prawdę własnego doświadczenia. Jego istotą jest niepewność: wewnętrzne wahadło nieustannie porusza się pomiędzy biegunami rozpaczy i nadziei, niebem chmurnym i niebem czystym, melancholią i ekstazą. „Przedtem z obyczajem nazwałem cię rajem, / Teraz śmielej rzekę: jak w piekle się piekę”.
Festiwal Katowice Kultura Natura zapuszcza sondę w głąb tego doświadczenia, prezentując szerokie spektrum utworów, stylów i epok: od Monteverdiego do klasyków współczesności. Ekstaza i melancholia – w odcieniu miłosnym, panteistycznym, mistycznym – stały się bowiem specjalnością sztuki dźwięku i przyczynkiem do jej niebywałego rozkwitu w ostatnich stuleciach. Muzyka przenika człowieka na wskroś, swym ciemnym strumieniem oświetlając najskrytsze zakamarki duszy.
Marcin Trzęsiok
.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz