Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Max Bruch, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Max Bruch, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 listopada 2025

Daniel Lozakovich & NFM Filharmonia Wrocławska /zapowiedź/

21 listopada o 19.00 Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu zaprasza na koncert, podczas którego muzycy NFM Filharmonii Wrocławskiej pod batutą Samy’ego Rachida wykonają pochodzący z wcześniejszego okresu aktywności Maxa Brucha I Koncert skrzypcowy g-moll, zestawiając go w programie z dwoma wyjątkami z dorobku Wolfganga Amadeusa Mozarta. Partię solową wykona szwedzki wirtuoz Daniel Lozakovich.

Daniel Lozakovich, fot. za strony artysty na FB

Urodzony w 2001 roku skrzypek już w wieku piętnastu lat podpisał kontrakt z prestiżową wytwórnią Deutsche Grammophon, co otworzyło przed nim drzwi do błyskotliwej, dynamicznie rozwijającej się kariery. Ma on w dorobku pięć albumów, gra też przy okazji ważnych wydarzeń – jednym z nich był występ z Orchestre philharmonique de Radio France z okazji ponownego otwarcia zrekonstruowanej po pożarze katedry Notre Dame w Paryżu. 

Długowieczny i niezwykle pracowity Max Bruch w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku był znaczącą postacią niemieckiego życia muzycznego. Choć przedstawiająca artystę rzeźba do dziś zdobi fasadę ratusza w Kolonii, los związał go również z Wrocławiem – to tu w latach 1883–1890 Bruch mieszkał i działał. Jego trzyczęściowy I Koncert skrzypcowy g-moll jest jednym z najpopularniejszych dzieł Niemca. Powstało w 1866 roku, kiedy miał on dwadzieścia osiem lat. Chociaż napisał potem wiele innych kompozycji (w tym dwa kolejne koncerty skrzypcowe), to żadna z nich tej nie dorównała sławą. Jest ona lekka, słoneczna, pełna wdzięku i energii, a partia solowa należy zdecydowanie do bardziej lirycznych niż popisowych. Duży wpływ na sukces utworu miała także wielka inwencja melodyczna autora. 

W przeciwieństwie do dorobku Brucha, którego dzieła we współczesnym kanonie wykonawczym można policzyć na palcach jednej ręki, miejsce twórczości Wolfganga Amadeusa Mozarta w repertuarze jest pewne i niezagrożone. Podczas koncertu usłyszymy Divertimento KV 136 napisane przez zaledwie szesnastoletniego Salzburczyka. Ten pogodny, trzyczęściowy utwór stanowi – podobnie jak gra Lozakovicha w pierwszej części wieczoru – przykład geniuszu młodości. Do gatunków osiemnastowiecznej muzyki rozrywkowej, tak jak divertimento, należała serenada. Właśnie z tym typem kompozycji wiążą się początki słynnej Mozartowskiej Symfonii D-dur KV 385 „Haffnerowskiej”. Austriak skonstruował ją, by zapewnić muzyczną oprawę ceremonii nadania szlachectwa Sigmundowi Haffnerowi, przyjacielowi rodziny. Później, decydując się na prezentację dzieła podczas koncertu w Wiedniu, autor poddał je modyfikacjom. Dzisiaj Symfonia stanowi ucieleśnienie lekkości stylu klasycznego.

Program:

W.A. Mozart Divertimento D-dur KV 136

M. Bruch I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26

***

W.A. Mozart Symfonia D-dur KV 385 „Haffnerowska”


Wykonawcy:

Samy Rachid – dyrygent

Daniel Lozakovich – skrzypce

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut


informacja prasowa


 


poniedziałek, 12 marca 2018

Muzyczne spotkania Wschodu i Zachodu /relacja z koncertu/

Medytacyjna muzyka Arvo Pärta, inspirowana wschodnią melodią, europejskie inspiracje Japończyka  Toru Takemitsu oraz romantyczny Max Bruch i energetyczny W.A. Mozart - na  koncercie w Narodowym Forum Muzyki.

Orkiestra Kameralna Leopoldinum foto B. Beszlej

Baśnie tysiąca i jednej nocy, podróże romantyków i ich fascynacja Orientem, powieści Hermanna Hessego i Orhana Pamuka układają się w ciąg świadczący o nieustającej fascynacji kulturą Wschodu, we wszystkich jej obszarach. Także w muzyce, żeby wymienić choćby operę "Uprowadzenie z seraju" W.A. Mozarta czy "Szeherezadę – suitę symfoniczną" N. Rimskiego-Korsakowa. I chociaż muzykę Wschodu i Zachodu różniło wiele, poczynając od skal i instrumentarium, a kończąc na instytucjonalnych ramach działalności artystów, to jednak inspiracje były niezwykle interesujące i owocne.

W NFM wpływom Orientu poświęcono trzy koncerty pod wspólnym tytułem "Orient w muzyce". Trzeci, o którym tutaj mowa, odbył się 23 października, a pod tytułem "Orient & Occident" kryła się nie tylko muzyka Arvo Pärta, ale również utwory innych muzyków.


Indyjskie inspiracje Arvo Pärta i europejskie Toru Takemitsu


Koncert rozpoczęła kompozycja estońskiego kompozytowa Arvo Pärta (którego 80. urodziny uczci koncert "Medytacje na górze Atos"): "Orient & Occident", napisana w roku 2000. Kompozytor znany jest z tego, że w swoich utworach nawiązuje do praktyk medytacyjno-ascetycznych mnichów ze Świętej Góry Atos. Niezwykłe brzmienie instrumentów pozwala słuchaczom wejść w atmosferę kontemplacji, której źródeł należy szukać w liturgii rzymsko-katolickiej, jak choćby chorał gregoriański. Tym razem jednak artysta sięgnął po inspirację muzyką Wschodu. Orientalna, „indyjska” melodia łączy się tu „zachodnim” tłem harmonicznym. Efekt niezwykły...

H. Rohde foto B. Beszlej

Inspiracje działają także w przeciwnym kierunku, czego przykładem był "A Way a Lone" Toru Takemitsu, japońskiego kompozytora i filozofa sztuki. Tytuł utworu nawiązuje - jak zapowiedział dyrygent i kierownik Orkiestry Leopoldinum - Hartmut Rohde - do "Trenu Finneganów" Jamesa Joyce’a. Ów niby uporządkowany zlepek słów brzmi: „The keys to. Given! A way a lone a last a loved a long the”. Utwór zainspirowany tym zdaniem – z pozoru uładzonym, a jednak zaprzeczającym przyjętym regułom - zdawał się rozpadać i pulsować nieregularnie w rytm licznych zwolnień, przyspieszeń, zamierania dźwięku... O ile kompozycja Pärta sprzyjała kontemplacji i wyciszeniu, utwór Takemitsu zdawał się rozbijać to uczucie.

Romantycznie i z wigorem


Największe wrażenie zrobiła na mnie wszakże piękna kompozycja Maxa Brucha z 1911 roku: "Romans na altówkę i smyczki"(Romanze op. 85), w którym partię solową wykonał dyrektor artystyczny Orkiestry, Hartmut Rohde. Jak sama nazwa sugeruje, jest to utwór wyrażający romantyczny nastrój. Bruch  napisał go dla Maurice Vieux, głównego wiolonczelisty w orkiestrze Opery Paryskiej oraz Konserwatorium. Altówka wyraża w nim różne nastroje, od słodkich i lirycznych, po coraz bardziej wzburzone, a dzieje się to poprzez stosowanie mieszanych rytmów, przerywanych  serią szybkich pasaży i nagłych akordów. Utwór niezwykle piękny, pełen słodyczy...

Na koniec usłyszeliśmy Symfonię „Praską” (Symfonia D-dur KV 504) Wolfganga Amadeusa Mozarta - utwór skomponowany w 1786 roku. Powstała z myślą o wyjeździe kompozytora do Pragi w styczniu 1787.  Niezwykle dynamiczny, dający słuchaczom dobrą energię. W wykonaniu Orkiestry Leopoldinum zabrzmiał znakomicie.

Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline 27 października 2015 r.

Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...

Popularne posty