sobota, 23 maja 2026

Refleksje o wystawie "Zanim stał się epopeją" w Muzeum Pana Tadeusza

Tylko do końca maja można zwiedzać unikalną wystawę zatytułowaną "Zanim "Pan Tadeusz" stał się epopeją". Wprawdzie "rękopisy nie płoną", ale nie można ich zbyt długo naświetlać. I to takie rękopisy! Oprócz manuskryptu mickiewiczowskiego arcydzieła, na wystawie w Muzeum Pana Tadeusza zgromadzono cenne eksponaty, które wypożyczono z Muzeum Narodowego w Krakowie, Biblioteki Polskiej w Paryżu, Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II oraz z Centralnego Archiwum Historycznego Ukrainy we Lwowie. Rękopisom poematu oraz listom poety i przyjaciół Adama Mickiewicza towarzyszą osobiste pamiątki, m. in. tabakierka, szkło powiększające, kałamarz, pierścień i zegarek, który poeta miał ze sobą w chwili śmierci. TAKĄ ekspozycję trzeba odwiedzić obowiązkowo!

Hebanowa szkatuła, w której rodzina Tarnowskich przechowywała manuskrypt "Pana Tadeusza" w Dzikowie, oprawa wykonana w 1940 przez Aleksandra Semkowicza, manuskrypt epopei ze zbiorów Biblioteki Ossolineum, Oddziału ZNiO, fot. Piotr Jamski

Wystawa, będąca częścią stałej ekspozycji Muzeum Pana Tadeusza, opowiada przede wszystkim o okolicznościach, w jakich powstawał poemat. Dowiadujemy się o tym z listów poety do i od przyjaciół, a także z ich relacji spisanych po latach. Dzięki listom Adama Mickiewicza do Antoniego Edwarda Odyńca, brata Franciszka, Bohdana Zaleskiego do syna poety czy wspomnieniom Ignacego Domeyki możemy odtworzyć atmosferę i proces powstawania epopei, a także źródła inspiracji. Rękopisom towarzyszą zdjęcia i portrety.

Adam Mickiewicz pisał „Pana Tadeusza” w latach 1932-34. Początkowo zakładał, że będzie to dziełko niewielkie, rodzaj sielanki. W liście do przyjaciela Antoniego Edwarda Odyńca oznajmia w grudniu 1832:

Piszę teraz poema szlacheckie w rodzaju „Herman i Dorothea”, już ukropiłem tysiąc wierszy. Podoba  się bardzo szlachcie powstańskiej. Duch poetycki czuję w sobie. 

Duch poetycki nieprędko go opuścił, skoro w liście z maja 1833 roku,   adresowanym do poety i przyjaciela Stefana Garczyńskiego, napisze żartobliwie:

Skończyłem trzecią pieśń „Pana Tadeusza”. Zanosi się na długą chryję; dotąd dosyć dobrze udaje się.

Fragm. autografu Księgi I "Pana Tadeusza" z kolekcji Ambrożego Grabowskiego ze zbiorów Centralnego Państwowego Historycznego Archiwum Ukrainy we Lwowie, fot.-Mirek-Koch

W lipcu zaś  informuje swego brata Franciszka, że sprzedał rękopis nowego poematu za 4 tys. franków swemu wydawcy Aleksandrowi Jełowieckiemu, choć poemat był dopiero częściowo napisany.  W tym czasie Mickiewicz jedzie do  Bex w Szwajcarii i opiekuje się umierającym na suchoty Garczyńskim. Nie jest to z pewnością czas sprzyjający pisaniu. Wątek związany z tym nieco już zapomnianym poetą również odnajdziemy na wystawie. 

Roboty moje całkiem teraz przerwane. Łatwo zgadniesz, iż przy odgłosie kaszlu i patrząc ciągle na cierpienia Stefana nie podobna myślić o pisaniu, a nawet czytaniu  – donosi w liście do Ignacego Domejki. Po śmierci Stefana Garczyńskiego we wrześniu 1833 r. równie trudno mu było powrócić do pisania, odchorował bowiem cierpienia i śmierć przyjaciela:

Byłem od przyjazdu z Szwajcarii często chory. Wiesz smutek wielki, który mię spotkał  – napisze w liście do brata Franciszka. Ale już wkrótce wraca do pracy pisarskiej, która ma błogosławiony wpływ na jego samopoczucie:

Przybyłem do Paryża z chorobą – napisze do Antoniego Edwarda Odyńca w liście z 13 listopada 1833 r. – która mi przez kilka miesięcy dokuczała (…) jestem znowu zdrów i świeży. Wziąłem się do roboty, wychodzę rzadko, piszę a piszę. Piątą pieśń „Tadeusza” skończyłem.

Kałamarz z brązu należący do Adama Mickiewicza. Własność: Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, fot. Piotr Jamski

I tak, obcując z oryginałami listów i relacji oraz towarzyszącym im portretami i osobistymi pamiątkami, wchodzimy głębiej w świat, w którym powstawało arcydzieło. Oczywiście, wtedy tak o "Panu Tadeuszu" nie myślano. Świadczą o tym historie związane z korektą dzieła. Otóż zanim dotarł do rąk oficjalnego korektora Bogdana Jańskiego, był odczytywany w obecności przyjaciół. Przywołajmy znowu Zaleskiego:

Adam z piórem w ręku sam czytał „Pana Tadeusza”, księgę po księdze, a kiedy uczuwał zmęczenie, odsuwał rękopis ku Witwickiemu albo ku mnie do czytania. Z początku branie inicjatywy tej cenzorskiej szło twardo; ten to ów bąkał jednak uwagi, które Adam po krótkim namyśle, uznawał za niesłuszne lub też słuszne i natychmiast własnoręcznie mazał lub podkreślał poprawki: a czynił to z nieocenioną skromnością i nawet z pokorą. Nieraz w czasie czytania, wyrywał mi rękopis i przekreślał piękne wiersze bezlitośnie. Wypraszaliśmy je jak najwymowniej od śmierci.

Podczas pisania epopei Mickiewicz pomieszkiwał u Ignacego Domeyki, który widząc, że część autografu została przepisana „na czysto”, brudnopis „odkradł Adamowi”. Co więcej, część tej wersji brudnopisu rozdał przyjaciołom...

Książka-kucharska, którą Adam Mickiewicz zabrał z sobą na emigrację,własność ZNiO,
fot.-Karolina-Okrzesik

Wystawa prezentuje także dzieje rękopisu "Pana Tadeusza", w szczególności wątek dzikowski, ponieważ manuskrypt na dłużej znalazł się w posiadaniu rodziny Tarnowskich. W roku 1871 został sprzedany przez syna Poety Stanisławowi Tarnowskiemu, profesorowi i rektorowi Uniwersytetu Jagiellońskiego, historykowi literatury. Pod jego pieczołowitą opieką rękopis zyskał ozdobną szkatułkę, w której go przechowywano. Została wykonana na zamówienie w 1873 roku przez lwowskiego artystę Józefa Brzostowskiego, a na wystawie znajduje się obecnie jej oryginał w towarzystwie samego manuskryptu (na co dzień w Muzeum udostępnia się kopie). We wrześniu 1939 roku autograf „Pana Tadeusza” przekazał jako depozyt Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich we Lwowie syn Zdzisława - Artur, ostatni właściciel kolekcji dzikowskiej. 

Rękopis przyszedł do Lwowa w bardzo ciężkim momencie, w momencie walk i ostrzeliwań, kiedy do Biblioteki trafiło szereg rozmaitych przesyłek (…) – wspomina Janina Kelles-Krauz, kierowniczka Działu Czasopism Biblioteki ZNiO. Między innymi przybyła i paczka dzikowska, niepozorna, rękopis opakowany był w poduszki pokryte skórą, tak że nie wiedziało się, co się w niej znajduje.

W ten sposób rękopis znalazł się we Wrocławiu. Jeszcze wcześniej, w styczniu 1940 roku, rękopis został poddany konserwacji i oprawiony przez Aleksandra Semkowicza. Ponadto władze sowieckie rękopis znacjonalizowały i przekazały na własność Zakładowi Narodowemu. Pod koniec 1949 roku, kiedy znajdujące się już we Wrocławiu Ossolineum zostało podporządkowane bezpośrednio Urzędowi Rady Ministrów, Pełnomocnikiem Rządu do Spraw Ossolineum został ponownie Jerzy Borejsza.

Srebrna tabakiera należąca do Adama Mickiewicza, własność: Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, fot. Piotr Jamski

Antoni Knot – dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich od 1947 roku – wspomina, że w momencie odnalezienia autografu jego sytuacja prawna była dość skomplikowana, toteż nie od razu podano fakt jego odnalezienia do publicznej wiadomości. Stało się tak dlatego, że zbiory dzikowskie zostały przyznane Bibliotece Jagiellońskiej. Prof. Knot rozpoczął starania, skutkiem których Decyzją Rady Ministrów autograf „Pana Tadeusza” został przyznany Ossolineum. 

Sprawa rękopisu „Pana Tadeusza” ożyła 5 listopada 1999 roku. Tego dnia bowiem Jan Artur Tarnowski – prawowity właściciel rękopisu – podpisał akt notarialny, na mocy którego rękopis został sprzedany miastu Wrocław, a następnie przekazany na własność Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich. Jan Tarnowski wycenił bezcenny rękopis za sumę 600 tysięcy dolarów, z czego miasto zapłaciło 200 tysięcy, resztę rodzina Tarnowskich potraktowała jako darowiznę.

Wędrując po wystawie w towarzystwie Ewy Benesz, która od lat 70. recytuje "Pana Tadeusza", którego zna na pamięć (robiła to także we Włoszech – po włosku!), jej asystenta Vincenzo Pennella, który napisał o jej "Panu Tadeuszu" pracę magisterską oraz pracującej w Muzeum adiunkt Magdy Sudoł, która była naszym cicerone, czułam, że uczestniczę w czymś, co można by nazwać spełnieniem losu. Wszystko było "tak jak trzeba": rękopis, mimo burzliwych dziejów, spoczywał bezpiecznie w gablocie muzeum, które stało się jego nowym domem. 


P.S. Wystawa została przygotowana z okazji ogłoszenia przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Roku Józefa Maksymiliana Ossolińskiego oraz Roku Ossolineum ogłoszonego przez Radę Miasta Wrocławia.

Zanim "Pan Tadeusz" stał się epopeją
30 kwietnia 2026–31 maja 2026

wernisaż: 30 kwietnia 2026, godzina 17.00

kuratorka: Justyna Zimna

aranżacja i scenografia: Magdalena Subocz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Refleksje o wystawie "Zanim <Pan Tadeusz> stał się epopeją" w Muzeum Pana Tadeusza

Tylko do końca maja można zwiedzać unikalną wystawę zatytułowaną "Zanim "Pan Tadeusz" stał się epopeją". Wprawdzie ...

Popularne posty