poniedziałek, 28 maja 2018

10. Leo Festival: Muzyka, niepodległość, pokój i... magia

Od 1. do 3. czerwca 2018 roku będzie odbywał się jubileuszowy, bo 10. Leo Festiwal. W tym roku program jest różnorodny. Koncerty mają charakter tematyczny i dotyczą Niepodległości, pokoju, wspólnoty, a także związków muzyki i ... magii.




Cechą charakterystyczną festiwalu było budowanie mostów pomiędzy różnymi częściami społeczeństwa i między różnymi gatunkami sztuki - powiedział podczas konferencji prasowej Ernst Kovacic, dyrektor Leo Festiwal. 


Ernst Kovacic, fot. B. Beszlej
Budowaliśmy więc mosty łączące muzykę z literaturą, tańcem, teatrem lalkowym, a nawet ... ze sportem. W tym roku jeden z koncertów łączy muzykę i magię, a jego pomysłodawcą jest wiolonczelista, Jerzy Misiak. Z kolei pianistka Justyna Skoczek stała się pomysłodawczynią koncertu "Niepodległość" i to ona zadbała o odpowiednie teksty poetyckie oraz utwory muzyczne związane z wydarzeniami, podczas których Polska odzyskiwała niepodległość. Ale głównym przesłaniem tegorocznego festiwalu będą słowa Credo: "Una nobis pacem" - "I obdarz nas pokojem". I dodał:

Granie muzyki kameralnej jest dobrym przykładem na to jak żyć w pokoju. Tworzący zespół muzycy mają różne pomysły, ale ich wykonanie jest jedno.


Muzyka i magia

Mistrz magii oraz muzycy z Pakamery i Leopoldinum zainaugurują 10. Leo Festiwal.

Fantastyczna muzyka Johna Williamsa przeniesie nas do Hogwartu, gdzie raz jeszcze przeżyjemy zapierające dech w piersiach przygody z Harrym, Ronem i Hermioną. Dźwięki czarodziejskiego fletu pokonają wszystkie czarne charaktery z przeboju W.A. Mozarta – jednej z najbardziej lubianych oper w historii.

Orkiestra Leopoldinum, fot. Łukasz Rajchert
Pamiętajmy jednak, że z magią nie ma żartów, o czym przekonał się tytułowy bohater "Ucznia czarnoksiężnika", lekkomyślnie naśladujący swojego nauczyciela. Barwne, żartobliwe scherzo symfoniczne Paula Dukasa możemy znać z filmu "Fantazja" Walta Disneya z Myszką Miki w roli adepta magii. Czy to zaklęcia sprawiają, że kilkulatki grają na skrzypcach? W przerwie koncertu wystąpią maluchy uczące się muzyki metodą Suzuki, która odczarowuje wiele mitów, choćby na temat talentu albo trudności w wykonywaniu muzyki klasycznej. Smyczki w rękach maluchów niczym magiczne różdżki wyczarowują muzykę.

Niepodległość

Podczas tego koncertu zostaną zaprezentowane nie tylko dzieła muzyczne, lecz także literackie – związane z osobami i wydarzeniami znaczącymi w historii Polski.

Na jubileuszowym koncercie nie może zabraknąć muzyki jednego z twórców niepodległej Polski, Ignacego Jana Paderewskiego, który na rzecz ojczyzny działał jako artysta i mąż stanu, a później premier suwerennej już II Rzeczypospolitej. Natomiast Jerzy Fitelberg to reprezentant pokolenia wchodzącego w dorosłość tuż po odzyskaniu niepodległości. Zabrzmi oczywiście muzyka najbardziej kojarzonego z polskością kompozytora, genialnego Fryderyka Chopina. Dedykowana Janowi Pawłowi II Chaconne Krzysztofa Pendereckiego należy do Polskiego Requiem – wieloczęściowego dzieła inspirowanego ważnymi wydarzeniami i wielkimi postaciami z historii ojczyzny. Rodzima muzyka najnowsza będzie reprezentowana przez zamówiony specjalnie na Leo Festiwal premierowy utwór Tomasz Skweresa.

Atmosferę czasów końca I wojny światowej i początków niepodległej Polski przywołają wiersze i pamiętniki z tamtych lat (m.in. Jarosława Iwaszkiewicza, Juliana Tuwima, Marii Dąbrowskiej, Witolda Gombrowicza). Efektownym finałem będzie płomienne przemówienie Paderewskiego wygłoszone oryginalnie w Nowy Rok 1919.

Razem żyjemy – razem gramy

Publiczność festiwalu ma okazję zobaczyć efekty współpracy młodych muzyków z doświadczonymi artystami. Tradycyjnie już członkowie NFM Tria Smyczkowego Leopoldinum zagrają wspólny koncert ze studentami wrocławskiej Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego.

Trio Smyczkowe Leopoldinum, fot. B. Beszlej

Tym razem po raz pierwszy na estradzie pojawią się także muzycy grający na instrumentach dętych. Pedagodzy i studenci wykonają dzieła wielkich kompozytorów: Beethovena, Pendereckiego i Brucha. To program pokazujący nam muzykę kameralną w całym pięknie jej intymności, skupienia i subtelności.

Właśnie komponowanie na kilkuosobowe składy przyniosło Beethovenowi i Bruchowi ukojenie w trudnych chwilach. Penderecki określił swój kwartet jako intymną kolację czworga przyjaciół, „podczas której każdy ma coś do powiedzenia, a ich znajomość jest tak dobra, że żaden nie musi dopowiadać nic do końca”. Ten repertuar to idealna propozycja koncertowa na późny poranek leniwej czerwcowej niedzieli.

informacja prasowa

podczas konferencji: Basia Folta i ja :-), fot. Bogusław Beszlej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nieznany impresjonizm: Manet, Pissarro i im współcześni w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu

W dniach od 9 stycznia do 29 marca 2020 r.  Centrum Kultury Zamek w Poznaniu zaprasza na wystawę "Nieznany impresjonizm: Manet, Pissaro...

Popularne posty