Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Rinaldo Alessandrini, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Rinaldo Alessandrini, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 marca 2018

Misteria Paschalia: Wielki Tydzień muzyki dawnej /relacja/

W Krakowie zakończył się w marcu 2016 roku 13. festiwal  Misteria Paschalia - Wielki Tydzień muzyki dawnej we wspaniałych wykonaniach prawdziwych mistrzów. Była to wielka muzyczna uczta!


Festiwal ma już swoją tradycję i bardzo wyrazisty charakter: prezentuje muzykę renesansu i baroku, związaną z okresem Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy. Wśród wykonawców przeważali zatem artyści specjalizujący się w muzyce dawnej, granej na oryginalnych instrumentach - prawdziwi mistrzowie wykonawstwa historycznego, m.in. Jordi Savall z zespołem Le Concert des Nations, Rinaldo Alessandrini, Jan Tomasz Adamus z Capella Cracoviensis. 

Ostatnich siedem słów Zbawiciela - muzyczne rekolekcje à rebours


Koncert "Siedem ostatnich słów Chrystusa na Krzyżu", Jordi Saval z zespołem, fot. 

Zaczęło się od "Die sieben letzten Worte unseres Erlösers am Kreuze" Josepha Haydna w wykonaniu Jordi Savalla i orkiestry Le Concert des Nations.  Skomponowany ok. 1785 roku utwór składa się z siedmiu sonat i introdukcji, będących muzyczną ilustracją do siedmiu słów Chrystusa na Krzyżu. Kompozycja jest jednym z ostatnich dzieł, mającym swoje źródło w teatralnym żywiole baroku; jest przy tym dziełem totalnym, obejmującym zarówno muzykę, jak też słowo i architekturę wraz z dekoracją plastyczną. Wykonywana pierwotnie w zaciemnionym kościele, oświetlonym jedynie dużą lampą, miała przede wszystkim służyć kontemplacji. Kaznodzieja cytował słowa Chrystusa, rozważał je, po czym klękał przed ołtarzem, a następujący potem moment ciszy wypełniała muzyka. 

Na krakowskim festiwalu muzyka nie miała jednak charakteru sakralnego. Po pierwsze dlatego, że zaprezentowano ją w sali Centrum Konferencyjnego i jedynie wyświetlony frontalnie obraz wnętrza kościoła symbolizował pierwotne przeznaczenie utworu. Podobnie było z tekstami rozważań. Cytatom biblijnym towarzyszył komentarz, pozostający jednakże w opozycji do prawd wiary: "Siedem słów człowieczych", których autorem jest José Saramago - portugalski pisarz, laureat literackiej Nagrody Nobla w 1998 roku. Tekst pochodzi z uznanej za bluźnierczą "Ewangelii według Jezusa Chrystusa". Monolog tytułowej postaci (w rolę recytatora wcielił się krakowski aktor Radosław Krzyżanowski) jest w istocie pełen zwątpienia w sens ofiary Krzyża, mógł zatem budzić (i budził) uzasadnione kontrowersje. W kontekście Wielkiego Tygodnia zabrzmiał jak szyderczy zgrzyt. Ostatecznie jednak te "rekolekcje" à rebours wynagradzała słuchaczom pełna harmonii, piękna i ponadczasowa muzyka Haydna - prawdziwy balsam na duszę. 

Kain w brawurowej interpretacji Soni Priny


Drugiego dnia festiwalu znakomity włoski klawesynista i dyrygent - Rinaldo Alessandrini zaprezentował oratorium Alessandra Scarlattiego: "Cain overo il primo omicidio – Kain, czyli pierwsze zabójstwo”. Dobrze się stało, że przygotował to mało dziś znane, a przez współczesnych niedoceniane dzieło, okazało się bowiem, że jest to perełka niezwykłej urody - przede wszystkim ze względu na wspaniałe arie i duety. Treść nawiązuje do znanej historii z Księgi Rodzaju, ale znacznie ją rozbudowuje. Adam i Ewa ubolewają nad tym, czego się dopuścili i pragną, aby synowie: Kain i Abel uzyskali u Boga łaskę i przebaczenie poprzez złożenie ofiar. Targany sprzecznymi uczuciami Kain, pragnie pozbyć się brata, gdyż ten - harmonijny i dobry - stoi, jego zdaniem, na przeszkodzie temu, aby Kain był równie szczęśliwy i kochany przez Boga i ojca. Miotają nim niepokój i lęk, choć stara się nie okazywać bratu swojej nienawiści, aby w ten sposób zmylić go i unicestwić na odludziu, w nadziei, że nikt tego nie zauważy. Zbrodni jednak ukryć się nie da. Bóg skazuje Kaina na wygnanie, a rodzice pozostają sami i rozpaczają. Utwór niesie jednak pociechę - głos zmarłego Abla, a także obietnica zbawienia stają się przyczyną, dla której oratorium kończy pełen radości duet Adama i Ewy.


Monika Piccinini (Abel, sopran) i Sonia Prina (Kain, alt)
Sonia Prina (kontralt o niezwykłej barwie i dramatyzmie) jako Kain, miała w istocie niełatwe zadanie ukazania tych wszystkich emocji, które targają jej bohaterem i zrobiła to doskonale. Artystka zwróciła moją uwagę już w 2013 roku, kiedy to podczas festiwalu Wratislavia Cantans brawurowo zaśpiewała rolę Galatei w operze pasterskiej G. F. Händla "Acis, Galatea i Polifem”. W tym samym utworze wystąpiła także wykonawczyni roli Ewy - Roberta Invenizzi (sopran). Podczas wspomnianego festiwalu słuchałam także Soni Priny jako Judyty w oratorium Wolfganga Amadeusza Mozarta "La Betulia liberata KV 118”. Po raz kolejny mogłam przekonać się, jaka z niej wspaniała interpretatorka różnorodnego repertuaru. Artystka o emploi współczesnej wokalistki rockowej - była w tytułowej roli Kaina po prostu genialna. Liczne kontrasty w śpiewanych przez nią ariach, wspomniany już niepokój i strach znalazły w niej niezrównaną interpretatorkę. I chociaż wszyscy śpiewali znakomicie: cudowna, liryczna Monica Piccinini (sopran) jako Abel, Carlo Allemano (tenor) jako Adam (szczególnie fantastycznie brzmiały jego duety z Ewą - Robertą Invernizzi), dysponujący niezwykle mocnym głosem Salvo Vitale (bas, głos Lucyfera), świetny kontratenor Aurelio Schiavoni (głos Boga), to jednak rola Kaina w interpretacji Soni Priny dawała najwięcej możliwości i śpiewaczka wszystkie je fenomenalnie wykorzystała.

Ciemne jutrznie i mroczny Gesualdo


Do koncertów, które długo pozostają w pamięci, zaliczyć należy także "Tenebrae responsoria" Carla Gesualda da Vanosa. "Ciemne jutrznie" swoją paradoksalną nazwę zawdzięczają temu, że podczas tych nabożeństw, odbywających się od Wielkiego Czwartku do Wielkiej Soboty, wraz z odśpiewaniem kolejnych antyfon wygaszano świece - aż do nastania zupełnych ciemności. Celebrację kończyła głośna zapowiedź wielkanocnego "trzęsienia ziemi".  Responsoria stanowiły rodzaj lirycznych komentarzy do czytań z Lamentacji oraz kazań św. Augustyna i Bedy Wielebnego. Teksty dość swobodnie parafrazowały cytaty biblijne.

Jan Tomasz Adamus
Kompozytor "Tenebrae responsoria" - Carlo Gesualdo, książę Venosy, pozostał w pamięci jako oryginalny madrygalista, ale również jako "włoski Drakula". W filmie dokumentalnym Wernera Herzoga: "Śmierć na pięć głosów" został przedstawiony jako człowiek okrutny i pełen sprzeczności. Uprawiał teatr okrucieństwa na długo przed Artaudem - i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Zabójstwo żony i jej kochanka było starannie wyreżyserowane, wyjątkowo okrutne i miało swoją publiczność - zamkową służbę. Jakby tego było mało, książę, przekonany, że jego maleńki synek jest owocem zdrady, kazał służącym spuścić go w kołysce przez okno i tak długo był kołysany aż umarł. Okrutnej tej scenie towarzyszyła, a jakże, muzyka: dziecko umierało przy akompaniamencie chóru śpiewającego madrygały o pięknie umierania... Gesualdo nigdy nie został ukarany, ale popełnione zbrodnie sprawiły, że do końca życia cierpiał na melancholię, a nawet zaczął gustować w masochizmie i umartwieniach. Ukojenie odnajdywał także, a może przede wszystkim, w twórczości. "Muzyka była dla Gesualdo rodzajem lekarstwa. Komponował w chwilach największej rozpaczy i to w muzyce znajdował ujście dla swojego cierpienia" - pisze Preziosi. Jego stałym librecistą był Torquato Tasso, a tematami utworów - śmierć, cierpienie i rozpacz. Paradoksalnie, ten okrutnik i psychopata stał się żarliwym wyznawcą, o czym świadczy wiele jego utworów, m.in. wspomniane "Ciemne jutrznie", których edycja ukazała się w 1611 roku i była muzycznym odpowiednikiem obrazu "Il perdono di Gesualdo" ("Przebaczenie Gesualdo"), przedstawiającego scenę Sądu Ostatecznego, a przeznaczonego do prywatnej kaplicy książęcej. Okrutny książę czerpał zatem nadzieję z medytacji Męki Pańskiej.

"Tenebrae responsoria" zabrzmiały w Kościele pw. św. Katarzyny, w wykonaniu członków Capella Cracoviensis pod Janem Tomaszem Adamusem i miały - trzeba to przyznać - głębokie, mroczne piękno i dramatyzm. Pogrążeni w ciemnościach, z których, jak na obrazach Rembrandta  - wyłaniali się punktowo oświetleni muzycy, słuchaliśmy tej muzyki jak zafascynowani. Całość tworzyła rodzaj barokowego misterium, pełnego wizualnych i muzycznych kontrastów. Gdyby nie przeraźliwe zimno, które mocno doskwierało, byłoby idealnie... Może jednak chodziło o to, abyśmy również doświadczyli okrucieństwa księcia i także trochę pocierpieli.

Cudowne arie, duety i tercety w Oratorium o św. Antonim 


Rekompensatą za cierpienia nieodłącznie, jak się okazuje, związane z postacią mrocznego księcia Gesualdo, było prawdziwe odkrycie: "Oratorium o św. Antonim" trochę zapomnianego kompozytora Michele Falco, które przywiózł do Krakowa niezawodny Fabio Biondi. 

Tym razem o kompozytorze nie wiemy prawie nic, hipotetyczne są nawet daty jego urodzin i śmierci. Wiadomo tylko, że skomponował operę w dialekcie neapolitańskim: "Lo Lollo Pisciaportelle" - jedną z pierwszych oper buffa. Wiemy ponadto, że poza operą komiczną komponował muzykę religijną, głównie oratoria. Jednym z nich jest właśnie "Oratorio di Sant`Antonio". Tematem oratorium nie były, jak moglibyśmy oczekiwać, kuszenia świętego, ale jego decyzja pozostania w odosobnieniu, gorące modlitwy o wytrwałość (dlatego zostanie mu zesłany Anioł), a także pragnienie pokuty za grzechy (stąd upostaciowana Pokuta). 

Fabio Biondi, fot. Anna Kaczmarz
Fabio Biondi i Europa Galante zagrali oratorium niezwykle dynamicznie, ale najwspanialsze były jednak arie, duety i tercety. Wszystkie partie wykonane zostały przez soprany i mezzosoprany, nawet rola Chrystusa, co do której jesteśmy przyzwyczajeni, że zawsze śpiewa ją dostojny bas. Rolę świętego Antoniego zaśpiewała Cécile van de Sant - holenderska mezzosopranistka o wielkim doświadczeniu i bogatym repertuarze, m.in. w dziełach J.S. Bacha i G. F. Händla. Szczególnie pięknie brzmiały kobiece głosy w duetach (Antoni i Anioł czy Antoni i Jezus), a także w tercetach (Antoni, Anioł i Pokuta). Mnie szczególnie urzekł głos Francuzki Lei Desandre (mezzosopran) w roli Anioła, kiedy z towarzyszeniem oboju śpiewała "Con questo scudo" albo ze smyczkami, lutnią i kontrabasem: "Qual nocchiero in mezzo l`onde". Interesująca była także aria "Egli di notte e giorno gira", w której Pokuta przestrzega przed Wężem-Szatanem, naśladując jego syk. Zresztą, mimo braku polifonii, wszystkie arie miały szczególnie piękne brzmienie. Michele Falco był moim osobistym odkryciem na Misteria Paschalia, za co jestem bardzo wdzięczna.


Minkowskiego repetycje z Requiem


W swojej relacji nie mogę pominąć Marca Minkowskiego i jego interpretacji "Requem" W. A. Mozarta. Słyszałam tyle znakomitych wersji tego utworu, że nie sądziłam, aby ta była czymś więcej niż tylko bardzo dobrym wykonaniem. A jednak... Swój koncert zadedykował Minkowski niedawno zmarłemu interpretatorowi muzyki dawnej, w tym także "Requiem" Mozarta - Nikolausowi Harnoncourtowi, który już w 1953 roku założył zespół muzyki barokowej (Concentus Musicus Wien), wykonujący muzykę na oryginalnych instrumentach z epoki lub ich kopiach. 

Minkowski zaprezentował na Misteria Paschalia poprawioną wersję tradycyjną Franza Xaverego Süssmayra – ucznia Mozarta. Znakomicie wyważył transcendentny dramatyzm utworu: genialnie śpiewający Cor de Cambra del Palau de la Música Catalana, wzmocniony kotłami i kontrabasami, groźnie brzmiący w "Rex Tremendae" czy "Confutatis", liryczny i błagalny w „Voca me cum benedictis”. Podobnie głosy męskie ("Mors slopebit et natura") przeplatały się z żeńskimi ("In quo totum continetur, Unde mundus judicetur), tworząc polifoniczną harmonię przenikających się dźwięków. Na koniec - subtelne, kontemplacyjne "Ave verum corpus" pozwoliło słuchaczom zamyślić się i wyciszyć.... Słowem, koncert był niezwykle piękny i wyjątkowy.

Udział w koncertach Misteria Paschalia, które ciągle we mnie brzmią, mimo upływu czasu, pozostanie wielką duchową ucztą. 

Artykuł ukazał się pierwotnie na portalu Kulturaonline w kwietniu 2016 roku.
A oto reportaże z festiwalu:







środa, 25 października 2023

Retransmisja wybranych koncertów z festiwalu Misteria Paschalia

Jeśli chcecie Państwo obejrzeć wybrane koncerty, których można było wysłuchać na żywo podczas festiwalu Misteria Paschalia, to jest ku temu okazja! Do 3 listopada w telewizji Mezzo obejrzycie retransmisję wybranych koncertów.


Przed nami:


  • Jommelli, Mozart – Vox Luminis Sophie Karthäuser, Fanie Antonelou,, Benjamin Hulett, Vox Luminis XL, {oh!} Orkiestra Historyczna, Lionel Meunier Misteria Paschalia, 2022

  • Stabat Mater – Le Poème Harmonique, Vincent Dumestre Rachel Redmond, Victoire Bunel, Serge Goubioud, Hugues Primard, Emmanuel Vistorky, Le Poème Harmonique, Vincent Dumestre Misteria Paschalia, 2023

  • Gorczycki, Perez – Giulio Prandi Federico Fiorio, Marta Redaelli, Maria Chiara Gallo, Luca Cervoni, Alessandro Ravasio, Salvo Vitale, Choir & Orchestra, Giulio Prandi Misteria Paschalia, 2021

  • Vivaldi, Bononcini – Concerto Italiano, Rinaldo Alessandrini Concerto Italiano, Rinaldo Alessandrini Misteria Paschalia, 2019.

Więcej informacji o festiwalu znajdziecie Państwo na www.misteriapaschalia.com

informacja prasowa

wtorek, 27 lutego 2018

AKADEMIA VIVALDIOWSKA - znamy program

Od 1. do 4 marca 2018 r. zabrzmią w Narodowym Forum Muzyki kompozycje Antonio Vivaldiego. 



W tym roku po raz piąty odbędzie się w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu Akademia, której patronuje nazwisko znakomitego kompozytora. Po J.S. Bachu, W.A. Mozarcie, G. Haendlu i Feliksie Mendelssohnie-Bartholdym rola ta przypadła słynnemu włoskiemu kompozytorowi - Antonio Vivaldiemu.

Dyrektor tegorocznej Akademii, Jarosław Thiel, tak przedstawia postać kompozytora, którego znamy przede wszystkim jako twórcę "Czterech pór roku":

Fenomenalny skrzypek, innowacyjny kompozytor i ... ekstrawagancki rudy ksiądz

Fenomenalny skrzypek i niezwykle płodny i innowacyjny kompozytor. Impresario i przedsiębiorca operowy. Ekstrawagancki ksiądz oskarżany o obyczajowe skandale i wychowawca dziewcząt w weneckim sierocińcu. Autor być może najpowszechniej rozpoznawanego utworu w dziejach muzyki i zarazem ponad czterystu do niedawna całkowicie zapomnianych koncertów instrumentalnych – choć złośliwi uważają, że to jeden koncert w czterystu opracowaniach. 

Na jego twórczość możemy spojrzeć tak, jak widzieli ją niektórzy muzykolodzy, zwłaszcza w dziewiętnastowiecznych Niemczech – „w istocie jego kompozycje jedynie bardzo rzadko cechuje głębsze uczucie, godna uwagi potęga myśli i prawdziwe oddanie sztuce. Im mniej wyobraźni i głębi przejawia on w swych kompozycjach, tym więcej u niego wszelkiego rodzaju powierzchownej pomysłowości.” 

Antonio Vivaldi/Wikipedia

Ale możemy i zupełnie inaczej, podążając za taką oto relacją o pewnym kompozytorze: „Tak często słyszał, jak chwalono te świetne utwory muzyczne, że wpadł na szczęśliwy pomysł opracowania ich wszystkich na fortepian. Studiował sposób traktowania tematów, ich wzajemną relację, wzory modulacji i wiele innych cech. Przystosowanie pomysłów i figuracji przeznaczonych dla skrzypiec, lecz nie nadających się dla instrumentu klawiszowego, nauczyło go ponadto myślenia kategoriami muzycznymi, tak że po zakończeniu tej pracy nie potrzebował już wykorzystywać pomysłów, jakie podsuwały mu palce, lecz mógł kierować palcami, posługując się własną wyobraźnią”.

Paradoksalnie: do zupełnie zapomnianej spuścizny Antonia Vivaldiego dotarliśmy właśnie dzięki badaniu twórczości Bacha, dla którego był on jedną z najważniejszych inspiracji w procesie kształtowania osobistego stylu kompozytorskiego i który szereg jego koncertów skrzypcowych zaaranżował na własne potrzeby klawesynisty i organisty. Komu bardziej wierzymy? I jak postrzegamy dzisiaj Rudego Księdza? - pyta dramatycznie szef Orkiestry Barokowej. Odpowiedź na to pytanie mamy szansę znaleźć słuchając jego muzyki we wspaniałych aranżacjach i interpretacjach.

Vivaldi – Carmignola, 1 marca, godz. 19.00 

O tym, że Vivaldi był znakomitym skrzypkiem spróbuje nas przekonać Giuliano Carmignola, nie bez przyczyny okrzyknięty księciem skrzypiec barokowych.

Giuliano Carmognola, fot. Anna Carmignola/NFM
Za swego życia Antonio Vivaldi zasłynął przede wszystkim jako skrzypek, co nie pozostało bez wpływu na jego kompozycje, z których większość zawiera wiodącą partię skrzypiec.

Podczas koncertu usłyszymy Sonatę a 4 Es-dur „Al Santo Sepolcro” RV 130, Koncert F-dur na skrzypce „Per la solennità di San Lorenzo” RV 286, Koncert d-moll na smyczki „Madrigalesco” RV 129
Koncert C-dur na skrzypce i dwie orkiestry „Per la SS Assontione di Maria Vergine” RV 581, a po przerwie Symfonię h-moll na smyczki „Al Santo Sepolcro" RV 169, Koncert  E-dur na smyczki „Il riposo per il Santissimo Natale” RV 270, Koncert D-dur na smyczki „Per la solennità della S. Lingua di S. Antonio” RV 212 . A zatem utwory skomponowane na ważne uroczystości roku liturgicznego.

Porwani pięknem muzyki będą mogli zakupić nagrania i zdobyć autograf Giuliano Carmignoli.

Cztery pory roku (dawniej i dziś), 2 marca, godz. 19.00

Oczywiście, Akademia Vivaldiowska nie może obyć się bez tego bodaj najsłynniejszego utworu :-) Pierwsze skrzypce zagra tym razem Christian Danowicz z Orkiestrą Leopoldinum. 

Christian Danowiczi Orkiestra Leopoldinum, fot. NFM

Ale możemy także liczyć na niespodzianki. Jak czytamy w programie:

Barokowy przebój poprzedzi nowo powstałe Le quattro sonetti, zamówione przez Narodowe Forum Muzyki u Katarzyny Brochockiej. Młoda kompozytorka podejmuje dialog z wzorcami historycznymi – korzysta z klasycznych form, stosuje jednak nowoczesny język dźwiękowy, pełen atonalnych rozwiązań. Przy tym jej utwory są czytelne, wyraziste emocjonalnie i prowokujące. Brochocka szczególnie lubi komponować muzykę wokalno-instrumentalną, dlatego w Le quattro sonetti pojawi się partia sopranu, którą tego wieczoru wykona Marzena Michałowska.

 Młodzi wirtuozi – 4 Times Baroque

Będzie też okazja do posłuchania Vivaldiego w wersji uwspółcześnionej. Podczas Akademii wystąpi bowiem zespół 4 Times Baroque, który zaprezentuje program ze swojej najnowszej płyty.

4 Times Baroque, fot. NFM

Przez większość życia Vivaldi pracował w weneckim Ospedale della Pietà, sierocińcu dla dziewcząt prowadzonym przez zakonnice - czytamy w programie Akademii. Siostry jako główną metodę pedagogiczną przyjęły wychowanie poprzez sztukę, a konkretnie muzykę. Antonio Vivaldi zaczął pracę jako nauczyciel skrzypiec, potem odpowiadał za przygotowanie całej orkiestry, a później także chóru. Dla utalentowanych uczennic stworzył wiele kompozycji.

Takich utalentowanych młodych ludzi zechciejmy zobaczyć w niemieckim zespole 4 Times Baroque, który zagra dla nas niesamowity koncert Vivaldiego „La notte” („Noc”),  wariacje „La folia” („Obłęd”) Arcangela Corellego.
Twórcze poszukiwania własnych interpretacji muzyki Vivaldiego mogą okazać się interesujące także dla słuchaczy. 

Vivaldi – L’Olimpiade


Na koniec Akademii Vivaldiowskiej usłyszymy fragmenty opery L'Olimpiade RV 725, w wersji koncertowej. Operę tę nagrał na płycie Rinaldo Alessandrini i on też poprowadzi finałowy koncert.

Rinaldo Alessandrini, fot. NFM

Usłyszymy wspaniałe głosy: zapewne olśnią nas Isabel Jantschek (doskonale znana we Wrocławiu z wykonań Zelenki i Bacha), wystąpią także Markéta Cukrová, Sophie Rennert i Wanda Franek. Obok wspaniałej Wrocławskiej Orkiestry Barokowej w prezentacji opery wezmą udział uczestnicy kursu orkiestrowego Akademii Vivaldiowskiej. Praca z Rinaldem Alessandrinim oraz występ na estradzie Narodowego Forum Muzyki u boku profesjonalnych artystów i gwiazd to dla młodych instrumentalistów przeżycie i wielka szansa. Ale na tym polega właśnie idea Akademii.

oprac. Barbara Lekarczyk-Cisek

poniedziałek, 22 lipca 2019

XX Gliwicki Festiwal Bachowski

Trwa XX Gliwicki Festiwal Bachowski. Przed nami jeszcze wspaniałe utwory wokalne w wykonaniu Calmus Ensemble ze słynnej lipskiej Szkoły św. Tomasza, Estravaganza Consort&Players z Oster-Oratorium. 


Połączenie nazwy grodu nad Kłodnicą z imieniem lipskiego kantora nie dziwi już dziś tak bardzo, jak dziewiętnaście lat temu, kiedy odbywała się pierwsza edycja Gliwickiego Festiwalu Bachowskiego. Dziś można śmiało stwierdzić, że czas rozwiał wszelkie wątpliwości co do celowości tego, na pierwszy rzut oka, zwariowanego pomysłu. Świadczy o tym zarówno niesłabnąca sympatia melomanów, jak też opinie recenzentów, podkreślające, że odbywający się od 2000 roku festiwal ma renomę jednego z najbardziej wartościowych spotkań z muzyką czasów Bacha, których sceną są wspaniałe gliwickie świątynie. Twórczość tego prawdziwego giganta muzyki wpisała się idealnie w wielokulturową tradycję miasta, stając się już nieodłączną częścią letniego gliwickiego pejzażu. Tak więc dziś z wielką radością możemy zaprosić na jubileuszową edycję, tym razem  pod hasłem „…made in Leipzig”.

Sirkka-Liisa-Kaakinen-Pilch, fot. organizatorów

Inauguracja festiwalu, nawiązując do popularnej XVIII-wiecznej tradycji,  była rodzajem symbolicznego pojedynku dwóch europejskich ośrodków muzycznych: Lipska i Salzburga. Usłyszeliśmy znakomitą fińską skrzypaczkę Sirkkę-Liisę Kaakinen-Pilch. To niezwykle wszechstronna artystka, wykonująca muzykę wszystkich epok ze szczególnym naciskiem na repertuar od XVII do XIX wieku. współpracowała z elitą wykonawców muzyki dawnej m.in. w orkiestrach Fransa Brüggena i Philippe’a Herreweghe’a. Przez ponad dziesięć lat była koncertmistrzem Collegium Vocale Gent. W Gliwicach wystąpi wspólnie z wielką damą klawesynu – Elżbietą Stefańską, a to oznacza, że instrument ten zabłyśnie także pełnią swoich możliwości solowych.

Krzysztof-Firlus, fot. organizatorów

Sensacją w dziedzinie nagrań muzyki dawnej stała się wydana w tym roku przez firmę „Dux” płyta "C.F.Abel – Sonatas from the Maltzan Collection". Zawiera ona światową premierę fonograficzną odnalezionego w 2015 roku w Bibliotece Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu zbioru sonat niemieckiego kompozytora i wirtuoza violi da gamba Carla Friedricha Abla. Powstały one podczas pobytu kompozytora w Londynie. Abel w Lipsku był uczniem Jana Sebastiana a wraz z jego synem Johannem Christianem Bachem zorganizował i prowadził pierwsze w stolicy Anglii publiczne koncerty, które nazywano Bach-Abel-Concerts. Wspomniana płyta to najnowszy projekt znanego muzycznego małżeństwa Krzysztofa i Anny Firlus, do których dołączył grający na barokowej wiolonczeli Tomasz Pokrzywiński. W ich wykonaniu oprócz zarejestrowanych na płycie nowoodkrytych dzieł, usłyszymy także barokową muzykę francuską.


Rinaldo Alessandrini to znakomity włoski dyrygent i klawesynista, znany przede wszystkim jako lider zespołu Concerto Italiano. W Gliwicach przedstawi swój najnowszy projekt – program duetowy poświęcony  wyłącznie muzyce J. S. Bacha. Znalazły się  w nim oryginalne sonaty na klawesyn obbligato i flet poprzeczny. Alessandrini oraz flecistka Concerto Italiano Laura Pontecorvo inspirowali się również bachowskim repertuarem na inne instrumenty. Oprócz dzieł oryginalnych postanowili więc sięgnąć po fletową wersję Sonaty G-dur na skrzypce i klawesyn czy dokonaną przez samego Bacha transkrypcję klawesynową jednej z jego sonat na skrzypce solo. Zupełnie nowe światło na prezentowaną podczas koncertu muzykę rzuca też niezwykły instrument, na którym gra flecistka. Jest to kopia jedynego odnalezionego instrumentu Pierre-Gabriela Buffardina – związanego z dworem drezdeńskim wirtuoza fletu, zaprzyjaźnionego z Bachem i jego rodziną.

Calmus Ensemble, fot. organizatorów

Po wieloletnich staraniach udało się zaprosić do Gliwic jeden z najbardziej renomowanych zespołów wokalnych – Calmus Ensemble. Tworzą go wychowankowie słynnej lipskiej Szkoły św. Tomasza. Swoimi licznymi, entuzjastycznie przyjmowanymi na całym świecie koncertami i nagraniami, zespół niezmiennie dowodzi, że można zachować najwyższy poziom, niezależnie od tego czy wykonuje się muzykę bardziej czy też mniej poważną. Artyści przyjadą do nas bezpośrednio po kolejnym amerykańskim tournee i zaprezentują niezwykły program, swoisty kalejdoskop 800-letniej muzycznej historii Lipska. Znajdą się w nim największe nazwiska, jak Bach, Mendelssohn czy Schumann, a obok nich muzyka wielu innych mistrzów związanych z kościołem św. Tomasza, Gewandhausem i lipskim konserwatorium.

Krakowski zespół Estravaganza Consort&Players podbił serca festiwalowej publiczności po raz  pierwszy dwa lata temu. Stało się to za sprawą brawurowego wykonania dwóch bachowskich kantat i Mszy F-dur. Tym razem, jak na zwieńczenie jubileuszowej edycji przystało, przywiezie do Gliwic dwa spośród największych arcydzieł wokalno-instrumentalnych  Jana Sebastiana. To muzyka przeznaczona na dwa najważniejsze święta roku kościelnego: Boże Narodzenie i Wielkanoc. Ma więc niezwykle uroczysty charakter, podkreślony bogatą i efektowną obsadą: pięciogłosowego zespołu wokalnego, któremu towarzyszy orkiestra złożona z trąbek, obojów, obojów d’amore, fletów, smyczków, kotłów i basso continuo.

Dyrektor festiwalu: Piotr Oczkowski

informacja prasowa

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Festiwal Misteria Paschalia 2019 na antenie radiowej Dwójki

15 kwietnia w Krakowie rozpoczyna się tegoroczna odsłona Festiwalu Misteria Paschalia. Program 2 Polskiego Radia – patron medialny wydarzenia – zaprasza na 5 transmisji i retransmisji z jednego z najważniejszych na świecie festiwali poświęconych muzyce dawnej.



Misteria Paschalia organizowane są w Krakowie od 2004 roku jako najważniejsze artystyczne wydarzenie okresu Wielkiego Tygodnia w Polsce. W tracie wydarzenia prezentowany jest unikatowy repertuar składający się przede wszystkim z dzieł rzadko prezentowanych lub wykonywanych współcześnie po raz pierwszy – czy to w Krakowie, czy w Polsce, czy nawet na świecie. Festiwal od początku łączy trzy bogate w tradycję wykonawczą epoki w historii muzyki: średniowiecze, renesans, barok, sięgając także niekiedy do wczesnego klasycyzmu.

Tegoroczna, 16. już odsłona jednego z najbardziej rozpoznawalnych europejskich festiwali muzyki dawnej, zapowiada się imponująco. Podczas ośmiu festiwalowych dni – między 15 a 22 kwietnia – w kościołach św. Katarzyny Aleksandryjskiej i Świętego Krzyża oraz w świeckich wnętrzach Centrum Kongresowego ICE Kraków wybitni włoscy i polscy artyści zagrają dzieła z Neapolu, Rzymu, Wenecji, Mediolanu, Ferrary czy Modeny. Program przygotowany przez maestro Antonia Floria, założyciela i szefa artystycznego specjalizującej się w muzyce dawnej włoskiego południa Cappelli Neapolitany, we współpracy z Krakowskim Biurem Festiwalowym nie tylko przeprowadzi melomanów przez specyfikę poszczególnych ośrodków artystycznych, ale pokaże też mnogość odcieni włoskiej twórczości związanej z okresem Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy.

Program 2 Polskiego Radia, patron medialny wydarzenia, przygotował dla swoich słuchaczy 5 transmisji, w tym uroczystego koncertu inaugurującego – w poniedziałek 15 kwietnia.

Szczegółowy program transmisji i retransmisji w radiowej Dwójce:


15 kwietnia, poniedziałek, godz. 19.00: transmisja koncertu inauguracyjnego z kościoła Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie. Program: Gaetano Veneziano Passio Domini Nostri Jesu Christi Secundum Johannem (opracowanie Antonio Florio); wyk. Testo: Dalma Krajnyak – alt, Christo: Luca Cervoni – tenor, Pilato: Marco Bussi – bas, Chór Polskiego Radia, Cappella Neapolitana, Antonio Florio – dyrygent.

16 kwietnia, wtorek, godz. 19.00: transmisja z kościoła Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie. Program: Arie i uwertury do Pasji Chrystusowej Metastasia; wyk. Filippo Mineccia – kontratenor, {oh!} Orkiestra Historyczna – zespół, Martyna Pastuszka – koncertmistrz.

18 kwietnia, czwartek, godz. 13.00: retransmisja koncertu z 17.04. Program: m.in. Mikołaj Zieleński – In monte Oliveti i Tarquinio Merula – Toccata (organo solo); wyk. Capella Cracoviensis – zespół i chór, Oltremontano – zespół, Jan Tomasz Adamus – dyrygent.

19 kwietnia, piątek, godz. 13.00: retransmisja koncertu z 18.04. Program: Antonio Vivaldi – Credo e-moll RV 591 na chór i instrumenty smyczkowe; Leonardo Leo – Miserere na chór podwójny 8 głosów i continuo; Antonio Maria Bononcini – Stabat Mater c-moll na cztery głosy i instrumenty smyczkowe; wyk. Sonia Tedla – sopran, Enrico Torre – alt, Luca Cervoni – tenor, Salvo Vitale – bas, Concerto Italiano – zespół, Cracow Singers – chór, Rinaldo Alessandrini – dyrygent.


20 kwietnia, sobota, godz. 10.00: retransmisja koncertu z 19.04. Program: Tristes erant Apostoli – muzyka sakralna Antonia Noli; Pietro Marchitelli – Concerto grosso no. 11 in A minor, Homo et Angelus, Ecce Nunc Benedìcite, Stabat Mater, Sacramento Laudes, Ecce nunc Benedìcite; wyk. Leslie Visco – sopran, Anna Zawisza – sopran, Marta Fumagalli – alt, Alessio Tosi – tenor, Giuseppe Naviglio – bas, Cappella Neapolitana – zespół, Antonio Florio – dyrygent.

informacja prasowa

wtorek, 13 listopada 2018

16. Festiwal Misteria Paschalia: kierunek Włochy - znamy program!

Podczas ośmiu dni festiwalu w kościołach św. Katarzyny Aleksandryjskiej i Świętego Krzyża oraz w świeckich wnętrzach Centrum Kongresowego ICE Kraków wybitni włoscy i polscy artyści zagrają dzieła z Neapolu, Rzymu, Wenecji, Mediolanu, Ferrary czy Modeny. 


Program przygotowany przez maestro Antonia Floria, założyciela i szefa artystycznego specjalizującej się w muzyce dawnej włoskiego południa Cappelli Neapolitany, we współpracy z Krakowskim Biurem Festiwalowym nie tylko przeprowadzi melomanów przez specyfikę poszczególnych ośrodków artystycznych, ale pokaże też mnogość odcieni włoskiej twórczości związanej z okresem Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy. 16. edycja jednego z najbardziej rozpoznawalnych europejskich festiwali muzyki dawnej, zapowiada się imponująco. Zapraszamy do Krakowa między 15 a 22 kwietnia 2019 roku!

„Jesteśmy zaszczyceni wizją współpracy z tak uznanym dyrygentem z ogromnym dorobkiem artystycznym” – mówi Jacek Majchrowski, Prezydent Miasta Krakowa. „Antonio Florio, pochodzący z Włoch ekspert, jest gwarantem najwyższej jakości wykonań. To wybitny dyrygent, który słynie z perfekcyjnego historycznego podejścia do prezentowanych dzieł oraz ogromnego zamiłowania do muzyki neapolitańskiej”.

Spacerując po historycznej części Krakowa, można poczuć Włochy na każdym kroku. Wszechobecne, widoczne zwłaszcza w architekturze renesans i barok, świetna kawa, niespieszne życie. Andante lub wręcz lento. Kilka wieków temu włoska obecność była tu jeszcze bardziej wyrazista – królowa z mediolańskiego rodu Sforzów, Baltazar Fontana, który zostawił po sobie pyszne stiuki, Bartolommeo Berrecci, który wraz z grupą włoskich architektów przeniósł kawałek Florencji na wawelskie wzgórze... Echa Włoch słychać było wyraźnie w muzyce wykonywanej przez królewską kapelę od pierwszej połowy XVI wieku, zaś polscy kompozytorzy wydawani byli w Wenecji, centrum muzycznego świata drukarskiego. Dziś, gdy Europa znów stała się otwarta i niemal bez granic, taka twórcza wymiana jest wręcz obowiązkiem – i wielką przyjemnością. Toteż Festiwal Misteria Paschalia w 2019 roku skoncentruje się na włoskim dziedzictwie muzycznym, by przypomnieć, że Kraków był kiedyś Florencją Północy.

„Festiwal będzie okazją do odbycia niezwykłej podróży po Europie: dzięki muzyce” – mówi Izabela Helbin, dyrektor Krakowskie Biura Festiwalowego. „Już po raz trzeci realizujemy formułę festiwalu, która zakłada zapraszanie wybitnych dyrektorów-rezydentów i powierzanie im pieczy nad jego programem i kształtem artystycznym”.

Podczas ośmiu dni festiwalu w kościołach św. Katarzyny Aleksandryjskiej i Świętego Krzyża oraz w świeckich wnętrzach Centrum Kongresowego ICE Kraków wybitni włoscy i polscy artyści zagrają dzieła z Neapolu, Rzymu, Wenecji, Mediolanu, Ferrary czy Modeny. Program festiwalu przygotowany przez maestro Antonia Floria, założyciela i szefa artystycznego specjalizującej się w muzyce dawnej włoskiego południa Cappelli Neapolitany, we współpracy z Krakowskim Biurem Festiwalowym nie tylko przeprowadzi melomanów przez specyfikę poszczególnych ośrodków artystycznych, ale nade wszystko pokaże mnogość odcieni włoskiej twórczości związanej z okresem Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy.

„Jestem bardzo szczęśliwy, że będę pracować w tym wspaniałym i fascynującym mieście” – mówi Antonio Florio, dyrektor-rezydent Festiwalu Misteria Paschalia 2019. „Misteria Paschalia to znane na całym świecie wydarzenie poświęcone muzyce Wielkiego Tygodnia. Tym razem będzie to Wielki Tydzień związany z Włochami, z wszystkimi regionami kraju: Kampanią, Sycylią, Lacjum, Północą Włoch”.
Osią głównego cyklu koncertów Festiwalu Misteria Paschalia zatytułowanego „Vanità” będą przejmujące ujęcia Chrystusowej Męki. Na inaugurację festiwalu w Wielki Poniedziałek (15 kwietnia o 19.00 w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej) dyrektor-rezydent festiwalu Antonio Florio poprowadzi swój zespół Cappella Neapolitana oraz Chór Polskiego Radia w „Passio Domini Nostri Jesu Christi Secundum Johannem” Neapolitańczyka Gaetana Veneziana. Dzień później w tym samym miejscu wybór kompozycji opartych o cieszący się na przestrzeni niemal stu lat ogromną popularnością tekst Pietra Metastasia „La Passione di Gesù Cristo Signor Nostro” zaprezentują {oh!} Orkiestra Historyczna i kontratenor Filippo Mineccia. Bezpośrednio do Pasji odwołuje się także niezwykle emocjonalny program „Lu Cuntu de la Passiuni” złożony z pochodzących z południa Włoch pieśni leżących na styku muzyki tradycyjnej i klasycznej. W niesamowitej scenerii kaplicy św. Kingi w wielickiej Kopalni Soli wykona je charyzmatyczny tenor Pino De Vittorio z towarzyszeniem zespołu Laboratorio ‘600, który poprowadzi lutnista Franco Pavan (Wielka Sobota, 20 kwietnia o 20.00).

Rozważania nad Męką prowadzić będą także: Capella Cracoviensis, która na Wielką Środę (19.00, kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej) przygotowała program prezentujący ścisłe związki artystyczne i stylistyczne łączące kompozytorów polskich i włoskich na przełomie XVI i XVII wieku; Rinaldo Alessandrini, który pokieruje zespołami Concerto Italiano i Cracow Singers w uderzających siłą kompozycjach Antonia Vivaldiego, Leonarda Lea i Antonia Maria Bononciniego (Wielki Czwartek o 20.00 w Sali Teatralnej ICE Kraków); a także Cappella Neapolitana i Antonio Florio w premierowym wykonaniu dzieł Antonia Noli wydobytych z przepastnych neapolitańskich archiwów specjalnie z myślą o Festiwalu Misteria Paschalia (Wielki Piątek o 20.00 w Sali Audytoryjnej im. K. Pendereckiego w ICE Kraków).

Tydzień zwieńczy istny wybuch radości: koncert zatytułowany „Festa Napoletana” z ariami i duetami z kantat i oper buffa – spodziewać się możemy nie tylko fenomenalnych interpretacji, ale także akcentów zaczerpniętych z silnie zakorzenionej we włoskiej tradycji commedii dell’arte. A radość będzie tym większa, że na scenie Centrum Kongresowego ICE Kraków staną sopranistka Roberta Invernizzi i – ponownie – Pino De Vittorio, dwoje specjalistów od włoskiego baroku i niezrównanych scenicznych osobowości. Solistom towarzyszyć będzie Cappella Neapolitana, która pod dyrekcją dyrektora-rezydenta festiwalu ścigać się będzie ze śpiewakami w muzycznej maestrii.

Program festiwalu nie byłby pełny bez klimatycznych późnowieczornych (rozpoczynających się o 22.00) koncertów, które znajdą w 2019 roku gościnę w kościele Świętego Krzyża. Niezwykła architektura świątyni (jedyne w Krakowie sklepienie palmowe!) będzie scenerią trzech wydarzeń ujętych w cykl „Sensibilità” pokazujący ciepły, emocjonalny wymiar relacji człowieka z Bogiem. Takie ujęcie zaprezentują: zespół Micrologus w programie wypełnionym czułymi średniowiecznymi laudami (Wielki Poniedziałek) oraz połączone siły ansamblu wokalnego Voces Suaves i instrumentalistów z Concerto Scirocco w kameralnej polichóralnej „Pasji według św. Marka” Giachesa de Werta, tworzącego we Włoszech franko-flamandzkiego kompozytora doby późnego renesansu (Wielka Środa). Tymczasem szalone instrumentalne trio I Bassifondi z iście rockową werwą zagra „Alfabeto falso” – „fałszywy alfabet”, czyli serię tańców z wydanego na początku XVII wieku traktatu z tabulaturami gitarowymi Girolama Montesarda. Kameralny wieczór w Wielki Wtorek w kościele Świętego Krzyża będzie poświęcony wspólnemu muzykowaniu i sztuce improwizacji na zaskakujących instrumentach – teorbie, colascione, gitarze barokowej i perkusjonaliach.
"Bardzo cieszymy się z odnowienia na kolejny rok ważnego partnerstwa Mezzo z Festiwalem Misteria Paschalia” – mówi Christophe Winckel, Dyrektor Generalny telewizji Mezzo. „Ten festiwal, prezentujący międzynarodowy dorobek muzyki dawnej, także i w przyszłym roku oferuje wyjątkowe koncerty, które odzwierciedlają witalność tego gatunku. Mezzo zarejestruje i wyemituje kilka z tych wykonań, które — wraz z koncertami zarejestrowanymi podczas dwóch poprzednich edycji —  zilustrują doskonałość tego festiwalu na przestrzeni lat”.

Festiwal Misteria Paschalia nie ograniczy się w 2019 roku do samych koncertów. Dzięki współpracy z tak uznanymi osobami i instytucjami, jak muzykolog Dinko Fabris, wykładowca konserwatoriów w Bari i w Neapolu, watykańskie Nazionale Conservatorio di Musica, Włoski Instytut Kultury w Krakowie czy Instytut Muzykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, organizatorzy festiwalu – Miasto Kraków i Krakowskie Biuro Festiwalowe – przybliżą włoskie tradycje i dziedzictwo kulturowe oraz zaproponują szereg wydarzeń edukacyjnych ukazujących piękno i złożoność włoskiej muzyki dawnych wieków oraz jej szeroką cyrkulację w Europie, ze szczególnym naciskiem na jej recepcję w Polsce. Spacerując po Krakowie podczas Festiwalu Misteria Paschalia, będzie można poczuć Włochy na każdym kroku!

Bilety i karnety na 16. edycję Festiwalu Misteria Paschalia będą dostępne w sprzedaży od poniedziałku 19 listopada od godz. 12.00 na stronie Krakowskiego Biura Festiwalowego, w punktach informacji miejskiej InfoKraków oraz na portalu eventim.pl.

informacja prasowa

czwartek, 12 października 2017

Krystian Adam Krzeszowiak: Na scenach całego świata /wywiad/

Moja pierwsza rozmowa z Krystianem Adamem Krzeszowiakiem, która miała miejsce w październiku 2011 roku. 


Krystian Adam Krzeszowiak, zdj. ze strony artysty

Barbara Lekarczyk-Cisek: z Chojnic do Mediolańskiej La Scali droga wydaje się być bardzo odległa… Jest Pan chyba drugim po słynnym Janie Kiepurze polskim tenorem, który robi efektowną międzynarodową karierę.  Jak to się zaczęło?

Krystian Adam Krzeszowiak:  Muzyką zainteresowała mnie moja grająca na fortepianie ciotka. Ona też dała mi pierwsze lekcje. Potem uczyłem się w ognisku muzycznym. Kiedyś, podczas kolędy, ksiądz zaproponował mi, abym grał na kościelnych organach podczas mszy. Od tej pory przez około dziesięć lat grałem na organach i śpiewałem. Podczas niedziel nawet 7-krotnie! Tak więc muzyka i religia - zawsze mi towarzyszyły. Będąc organistą poszedłem do Diecezjalnego Studium Organistowskiego w Legnicy i tam, zamiast organów,  zacząłem ćwiczenia głosu (śmiech). Wówczas też po raz pierwszy pomyślałem, że nie będę grał, lecz śpiewał. Moja ówczesna nauczycielka śpiewu, pani Beata Pazio-Grygiel poradziła mi lekcje prywatne we Wrocławiu. A potem już była szkoła muzyczna drugiego stopnia i Akademia Muzyczna we Wrocławiu, gdzie kształciłem śpiew solowy pod opieką prof. Bogdana Makala.

A jak to się stało, że stypendysta Ministra Kultury i  Dziedzictwa Narodowego nie pozostał na uczelni, lecz wylądował w Mediolanie?

W Mediolanie znalazłem się dość nieoczekiwanie. Pracowałem w Teatrze Muzycznym w Gliwicach śpiewając w „Cyruliku sewilskim” Gioacchina Rossiniego, gdy dowiedziałem się, że we Włoszech w Como pod Mediolanem, trwa właśnie konkurs muzyczny - pod wpływem jakiegoś impulsu wysłałem zgłoszenie. Pierwszy etap odbył się w Warszawie. Wysłuchawszy mojej arii, jedna z jurorek konkursu zaproponowała, że przedstawi mnie we Włoszech nauczycielowi, który być może zainteresuje się moim głosem. I tak się stało. Po przesłuchaniu poradzono mi, abym zdawał do konserwatorium. Trzeba było jednak zdać egzaminy w języku, którego praktycznie nie znałem, uczyłem się go bowiem tylko pół roku. Pamiętam, że kupiłem wówczas płytę „Włoski w cztery tygodnie” i słuchałem jej bez końca w samochodzie. I choć był to pomysł z gatunku szalonych, podszedłem do egzaminu i udało się!  W Conservatorio „Verdi” w Mediolanie   uczyłem się śpiewu u wielkiej śpiewaczki, pani Rity Orlandi Malaspiny. Potem wygrałem konkurs na stypendium w Accademia Internationale della Musica di Milano, gdzie specjalizowałem się w zakresie muzyki barokowej i współczesnej. Moja współpraca z La Scalą zaczęła się w 2005 roku.

Pańscy mistrzowie?
Moją pierwszą mistrzynią była wspomniana już pani Pazio-Grygiel. Ale to prof. Bogdan Makal, znakomity śpiewak, bas-baryton, ukształtował mnie i nadał właściwy kierunek. Wzorowałem się na starych sławach muzyki włoskiej, m.in. na Franco Corellim, tenorze bohaterskim, może najwybitniejszym głosie lat 60. Pamiętam, że chyba przez miesiąc chodziłem załamany, kiedy okazało się, że nie mam takiego głosu jak on (śmiech).  Z polskich tenorów słuchałem Ryszarda Karczykowskiego oraz  Wiesława Ochmana, z którym współpracuję zresztą dosyć często. To nie tylko wspaniały śpiewak, ale również znakomity nauczyciel, który chętnie dzieli się doświadczeniem z młodszymi muzykami. Myślę, że do moich mistrzów mogę również zaliczyć tych, z którymi współpracowałem we Włoszech: Rinaldo Alessandrini Giovanni Antonini, który pełni obecnie funkcję szefa artystycznego Festiwalu WratislaviaCantans.

Nagrywał Pan bardzo różnorodny repertuar: Vivaldiego, Beethovena, a jednocześnie romantyków: Schuberta i Schumanna. Ostatnio natomiast wykonuje Pan coraz częściej muzykę oratoryjno-kantatową: „Mesjasza” Haendla, „Magnificat” i „Pasję według św. Mateusza” J.S. Bacha czy „Dixit Dominus” Pergolesiego. Który kompozytor jest Panu najbliższy?
Na Akademii Muzycznej zdecydowałem się na muzykę oratoryjną i barokową. Podczas studiów we Włoszech kładziono nacisk na repertuar operowy. Studiowałem też muzykę współczesną, ale zdecydowanie najlepiej czuję się w repertuarze barokowym, z którym wystąpiłem w wielu teatrach we Włoszech. Jestem zdania, że można być uniwersalnym do pewnego momentu. Potem trzeba znaleźć swoją specjalność.

Występował Pan ze znakomitymi dyrygentami, jak choćby Claudio Abbado. Czy wielkiej klasy dyrygent narzuca swoją interpretację, czy też pozostawia śpiewakowi jakiś margines swobody?
Abbado jest absolutnie cudowny! Po nagraniu dla Deutsche Gramophon „Dixit Dominus” Pergolesiego zapytał mnie, skąd jestem. A kiedy wyznałem, że jestem Polakiem, stwierdził: Piękna jest polska szkoła!

Na koniec proszę nam zdradzić swoje plany artystyczne.
W przyszłym tygodniu nagrywam „La Finta Giardiniera” Anfossiego w Leverkussen wraz z zespołem L'Arte del mondo” dla wytwórni Sony. W grudniu będę śpiewał w Monachium „Weinachts Oratorium” J. S. Bacha pod dyrekcją Wernera Ehrhardta. Natomiast na początku przyszłego roku wystąpię w Filadelfii,  w „Uprowadzeniu z seraju” – operze komicznej W.A. Mozarta, pod dyrekcją Corrado Rovaris. Poza tym będę śpiewał w Hiszpanii, we Francji i w Krakowie. Głównie Mozarta i Haendla.

A gdzie jest w tych planach Wrocław?
We Wrocławiu zamieszkałem na stałe. Po dziewięciu latach spędzonych we Włoszech postanowiłem wrócić i teraz tutaj jest mój dom, moja baza. Mogę się dzięki temu od czasu do czasu spotkać z przyjaciółmi i wspólnie z nimi śpiewać w klubie-barze „LOFT”. Zapraszam więc na Łaciarską 28, gdzie można posłuchać dobrej muzyki klasycznej (także na żywo!) i wypić wyśmienitą włoską kawę...


Krystian Adam jako Bajazet: Empio per farti guerra, George F. Händel - Tamerlano HWV 18

Wywiad został opublikowany na portalu PIK Wrocław.

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty