Tytuł bloga powstał z inspiracji prozą Brunona Schulza, w której wielokrotnie, w różnych kontekstach, pada to tajemniczo brzmiące słowo, znaczące o wiele więcej niż „składniki”, bo mające rangę metafory, symbolu… Kulturalne Ingrediencje nie jest blogiem monotematycznym, np. książkowym czy filmowym. Łączę w nim wszystkie moje pasje w jedną całość. Znajdują się tu teksty dotyczące literatury, filmu, muzyki i sztuk plastycznych. Ponadto rozmowy z artystami i własne zapiski.To także moje archiwum.
środa, 13 listopada 2019
Trwa 11. edycja Wybrzeża Sztuki
Dotychczasowe edycje pozwoliły Państwu podziwiać wielkie kreacje wybitnych scenicznych osobowości w często zaskakujących i zawsze niebanalnych reżyserskich interpretacjach wielkiej dramatycznej klasyki i nieprzeciętnej współczesności, w porywających inscenizacyjnie i rewelacyjnie ascetycznych spektaklach realizowanych na scenach całego kraju. Nie inaczej będzie i w tym roku.
11 listopada, w Dzień Niepodległości... WOJNA POLSKO-RUSKA POD FLAGĄ BIAŁO-CZERWONA Doroty Masłowskiej w reżyserii Pawła Świątka z Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. 12. obrosła legendą, wielokrotnie nagradzana EWELINA PŁACZE Anny Karasińskiej z TR Warszawa. W czwartek, 14 listopada, najnowszy spektakl Jana Klaty - DŁUG z Teatru Nowego Proxima. 11. edycję Wybrzeża Sztuki zakończy najbardziej wyczekiwana premiera sezonu - CAPRI - WYSPA UCIEKINIERÓW Krystiana Lupy z Teatru Powszechnego w Warszawie.
O WYBRZEŻU SZTUKI
Wybrzeże Sztuki to coroczne święto miłośników teatru, bogate w najciekawsze, najwybitniejsze i najgłośniejsze spektakle prezentowane na polskich scenach. Dotychczasowe edycje naszego przeglądu dały trójmiejskiej publiczności możliwość obejrzenia m.in. OCZYSZCZONYCH Krzysztofa Warlikowskiego, TANGA Jerzego Jarockiego, WYCINKI HOLZFÄLLEN Krystiana Lupy, TRYLOGII Jana Klaty, W IMIĘ JAKUBA S. Pawła Demirskiego i Moniki Strzępki, MIĘDZY NAMI DOBRZE JEST Grzegorza Jarzyny. Przez sceny Wybrzeża Sztuki przewinęło się wielu wybitnych polskich aktorów. W mistrzowskich kreacjach nasza publiczność mogła podziwiać m.in. Krystynę Jandę, Danutę Stenkę, Annę Dymną, Maję Komorowską, Magdalenę Cielecką, Maję Ostaszewską, Danutę Szaflarską, Kingę Preis, Jana Peszka, Jana Frycza, Piotra Machalicę, Jerzego Trelę, Jana Englerta, Grzegorza Małeckiego, Krzysztofa Globisza i Zbigniewa Zapasiewicza.
SZCZEGÓŁOWY PROGRAM
poniedziałek, 11 listopada, godz. 19.00, Duża Scena
Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie
Dorota Masłowska
WOJNA POLSKO-RUSKA POD FLAGĄ BIAŁO-CZERWONĄ
Adaptacja i dramaturgia: Mateusz Pakuła
Reżyseria: Paweł Świątek
Scenografia: Marcin Chlanda
Muzyka: Dominik Strycharski
Ta zionąca seksizmem i zwykłym chamstwem książka przez 17 lat od pierwszego wydania zdążyła się już zestarzeć i nieoczekiwanie stać aktualna na nowo. W dobie wychodzących spod ziemi demonów nacjonalizmu WOJNA POLSKO-RUSKA Doroty Masłowskiej nabiera porażającego, jadowitego blasku. W tej adaptacji tę historię, historię pewnej bzdurnej – lub zupełnie niebzdurnej – wojny, wojny z ruskami, z wszelkim obcym, oraz historię głównego bohatera, Silnego, brawurowo opowiada sześć dziewczyn, które spotkał na swojej popapranej drodze pierwszy dresiarzo-husarz Rzeczypospolitej.
„Wow, niezły paradoks, że Wojna P-R swojego teatralnego spełnienia doczekuje się po 17 latach od premiery, gdy zdążyła tak się zestarzeć, że zdążyła od nowa się uaktualnić. Błyskotliwa adaptacja Pawła Świątka; ni to Monthy Python, ni to Gombrowicz, ale taki z Lidla z tygodnia literackiego. Zamiast bloków - łany techno-róż, zamiast tępego socjologicznego konkretu - diaboliczne aktorstwo, w którym videoblogerki cwałują z popkami w upiornym korowodzie; śmiech, łzy i kompletny gore. Gratuluję i dziękuję.”
Dorota Masłowska
„WOJNA POLSKO-RUSKA Pawła Świątka to udany powrót reżysera do prozy Doroty Masłowskiej i wysokiej formy, jaką prezentował w Pawiu królowej. Teraz zrealizował spektakl o infantylnej, kibolskiej mentalności. Silny patrzy na kraj i świat – jak na podwórko przy bloku.”
Jacek Cieślak
„Pakuła i Świątek uważnie czytają tekst powieści Doroty Masłowskiej i jednocześnie obserwują zmieniającą się Polskę. Ich spektakl to udana interpretacja książki, a ponieważ twórcy sięgają po język obecny w internecie i na ulicy, to inscenizacja stanowi przede wszystkim komentarz o współczesnym Polaku.”
Alicja Wielgus
W spektaklu występują: Karolina Kazoń, Marta Konarska, Agnieszka Kościelniak, Natalia Strzelecka, Marta Waldera, Katarzyna Zawiślak-Dolny.
Asystentka scenografa: Katarzyna Sobolewska
Producent: Bożena Sowa
Inspicjent: Iwona Cieślik
Premiera: 2 marca 2019, Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie - Scena MOS
Czas trwania spektaklu: 90 min bez przerw
Spektakl przeznaczony dla widzów dorosłych.
wtorek, 12 listopada, godz. 18.00 i 20.30, Stara Apteka
TR Warszawa
Anna Karasińska
EWELINA PŁACZE
Reżyseria: Anna Karasińska
Współpraca dramaturgiczna: Magdalena Rydzewska
Choreografia: Marta Ziółek
Spektakl o możliwości bycia sobą w świecie, w którym tożsamość człowieka tworzą liczne, często sprzeczne ze sobą narracje. Tekst jest zbudowany z fantazji, obiegowych opinii i wizerunków medialnych aktorek i aktorów. Aktorzy grają tu siebie samych wyobrażonych przez kogoś innego. Nie mając możliwości sprostowania informacji na swój temat pozostają uwięzieni w swoich przypadkowych i fragmentarycznych tożsamościach, które przenikają się z ich prywatną prawdą. Spiętrzenie ról sprawia, że nie wiadomo już do kogo należą wypowiadane ze sceny kwestie.
Anna Karasińska o spektaklu: „Rozmontowujemy sytuację teatralną, aby wejść w bliskość z widzami i samymi sobą. Absurd sytuacji, którą stworzyliśmy jest sposobem na wymknięcie się poza obręb oczekiwań i schematów. W naszej pracy wielokrotne wywracaliśmy wszystko do góry nogami i doświadczaliśmy płynącej z tego wolności, która jak mamy nadzieję, udziela się naszym widzom.”
Przy pisaniu tekstu wykorzystane zostały improwizacje: Bogny Gronieckiej, Moniki Kłobukowskiej, Katarzyny Obidzińskiej, Karoliny Płanik, Beaty Terech. Autorka projektu przeprowadziła również wywiady z członkami grupy HURRAGRAM i młodzieżą z grupy teatralnej w Stołecznym Centrum Edukacji Kulturalnej.
„Odtrutka na teatralną nudę. Świetne!”
Zdzisław Pietrasik
„Dowcipnie i bez odrobiny patosu obnaża kłamstwo teatru, zdziera z niego blichtr i z wyczuciem pokpiwa.”
Jacek Wakar
Nagroda Magnolii – Nagroda Miasta Szczecina 51. Przeglądu Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT 2016 w Szczecinie bdla Marii Maj, Eweliny Pankowskiej, Adama Woronowicza i Rafała Maćkowiaka za ukazanie wartości kolektywnej pracy w teatrze; za stworzenie perfekcyjnie współgrającego zespołu, który bawiąc się swoją tożsamością, zadaje ważne pytanie o to, co znaczy dzisiaj bycie sobą oraz tamże Nagroda Promocyjna im. Kazimierza Krzanowskiego dla Anny Karasińskiej za błyskotliwość, inteligencję, konsekwencję w tworzeniu wypowiedzi, która burzy tradycyjne hierarchie i pokazuje, jak ważne jest zaufanie w pracy teatralnej.
Nagroda Aktorska 56. Kaliskich Spotkań Teatralnych dla Marii Maj, Eweliny Pankowskiej, Adama Woronowicza i Rafała Maćkowiaka.
W spektaklu występują: Rafał Maćkowiak, Maria Maj, Ewelina Pankowska, Adam Woronowicz.
Asystentka reżysera: Ewelina Pankowska
Produkcja: TR Warszawa
Kierowniczka produkcji: Karolina Pająk
Premiera: 1 października 2015, TR Warszawa
Czas trwania spektaklu: 60 minut bez przerw
czwartek, 14 listopada, godz. 19.00 i 21.30, Scena Kameralna
Teatr Nowy Proxima
DŁUG
Adaptacja i reżyseria: Jan Klata
Scenografia, kostiumy: Mirek Kaczmarek, Krystian Szymczak
Muzyka: Jakub Lemiszewski
Choreografia: Maćko Prusak
„I odpuść nam nasze długi jako i my odpuszczamy naszym dłużnikom” – tak brzmi dosłowny przekład znanych wszystkim od dzieciństwa słów. Dług towarzyszy nam od kołyski aż po grób, narastający, niemożliwy do spłacenia dług… Antropolog David Graeber napisał jedną z najważniejszych książek ostatnich lat. Erudycyjną, błyskotliwą, przenikliwą, nonkonformistyczną, skłaniającą do radykalnej rewizji utartych poglądów na mechanizmy rządzące światem.
Jan Klata inspirując się książką Graebera DŁUG i odwołując się do innych tekstów kultury, takich jak ZBRODNIA I KARA Fiodora Dostojewskiego czy FAUST Johanna Wolfganga von Goethego, postanowił zmierzyć się tematem długu, jego historią i wpływem na dzieje całej ludzkości. Jan Klata dokonuje radykalnej rewizji utartych poglądów na mechanizmy rządzące światem – i udowadnia, że dług towarzyszył człowiekowi od zarania dziejów, a świat nie tyle jest podzielony na panów i niewolników, co dłużników i wierzycieli, a rolnicze imperia mają sporo wspólnego z aktualnymi kryzysami finansowymi i przyszłością gospodarki.
„Największą siłą spektaklu w krakowskim Teatrze Nowym Proxima są Bartosz Bielenia, Marcin Czarnik, Monika Frajczyk, Małgorzata Gorol - świetni artyści, którzy przyszli do Starego Teatru za Klaty i z Klatą z niego odeszli. Dziś współtworzą zespoły czołowych stołecznych teatrów - połowa wylądowała w Rozmaitościach Jarzyny, połowa w Nowym Warlikowskiego. Na scenie potrafią się zmienić w ironiczny zespół disco, mistrzów klasycznej formy dramatycznej czy nawiązujących kontakt z widownią performerów. To oni robią to przedstawienie.”
Witold Mrozek
„Oto dłużnicy. Ubrani, jakby przed chwilą wyszli z Pewexu. Cali w jeansie, kowbojkach i z grillzem na zębach. Swoimi pieniędzmi "biją po oczach". Trochę odrealnieni - ich ubrania z tyłu i z przodu wyglądają dokładnie tak samo. Zaczepiają, zachęcają do festynowych okrzyków. Jest połyskująca podłoga, są stoliki z przezroczystymi głowami, do których podłączono sporo kabelków na kapitalistyczne pranie mózgów (dobra scenografia Mirka Kaczmarka). Gospodarze wieczoru mieszają tragiczne z komicznym. Najpierw umierają za swoje winy - długi, by po chwili zatańczyć i zaśpiewać (choreografia Maćko Prusaka). M.in. o tym, że pożyczone często jest dziedziczone. Jak kiepski gen, z którym nie wiadomo, co zrobić.”
Dawid Dudko
W spektaklu występują: Bartosz Bielenia, Marcin Czarnik, Monika Frajczyk, Małgorzata Gorol.
Światło: Wojciech Kiwacz
Dźwięk: Tadeusz Sawka/Bogdan Czyszczan
Producent: Fundacja Kultury Cracovia Genius Loci, Teatr Nowy Proxima
Premiera: 14 września 2019, Teatr Nowy Proxima Kraków
Czas trwania spektaklu: 100 minut bez przerw
Spektakl przeznaczony dla widzów powyżej 16 roku życia.
piątek i sobota, 15 i 16 listopada, godz. 18.00, Duża Scena
Teatr Powszechny Warszawa
Curzio Malaparte
CAPRI – WYSPA UCIEKINIERÓW
Scenariusz (na podstawie utworów: KAPUTT i SKÓRA),
reżyseria, scenografia: Krystian Lupa
Kostiumy: Piotr Skiba
Muzyka: Bogumił Misala
Wideo: Natan Berkowicz, Adam Suzin
Twórcy spektaklu przyglądają się przemianom Europy i roli wielkich osobowości w procesach polityczno-społecznych. W epickiej opowieści narodziny faszyzmu i wojna stają się odniesieniem dla współczesnych lęków. Lupa akcję umieszcza na Capri, wyspie, na którą uciekali marzyciele, władcy i rewolucjoniści, m.in. cesarz Tyberiusz, Lenin, Gorki, George Bernard Shaw i Rilke. Tajemnicza, utopijna przestrzeń łączy artystów, żołnierzy i wykluczonych poza margines – kiedy wielka historia wymusza zawieszenie dotychczasowych norm społecznych i moralnych, barbarzyństwo spotyka się z obojętnością, a kryzys z beztroską rozrywką, w bólach rodzi się nowy, nieodgadniony ład.
„Krystian Lupa bywa w CAPRI bardzo autoironiczny. To on sam stworzył na scenie chyba najlepszą metaforę przedstawienia. Reżyser z POGARDY Godarda na Capri kręci ODYSEUSZA; grecki bohater patrzy w morze i - jak słyszymy - widzi pierwszy raz Itakę. Tylko że przypomina się na scenie, nie widzimy żadnego lądu. Horyzont, morze, mgła. To, że jest tam gdzieś jakiś dom, jakiś sens, jakiś cel - bierzemy na słowo. Wytwarzanie takiej obietnicy, i to tak, że mu się wierzy - to może ostatnio największy kunszt Krystiana Lupy.”
Witold Mrozek
„Czy Lupa zaleca nam spokój, bo kiedyś znów i za olbrzymią cenę przyjdzie czas na realizację wolnościowych utopii? A może w ogóle stracił wiarę w ludzkość? W ostatniej części spektaklu żywy plan przenika się z projekcją wideo, ale po obu stronach jest czekanie.”
Aneta Kyzioł
„Krystian Lupa zarówno wytyka naszą codzienność palcem, jak i doświetla ją metaforą, nie strzelając jednak oskarżeniami we wszystkich, w których mógłby strzelać.”
Piotr Olkusz
W spektaklu występują: Karolina Adamczyk, Grzegorz Artman, Jacek Beler, Michał Czachor, Anna Ilczuk, Michał Jarmicki, Andrzej Kłak, Magdalena Koleśnik, Mateusz Łasowski, Vova Makovskyi, Monika Niemczyk, Filip Orliński, Halina Rasiakówna, Maria Robaszkiewicz, Nikodem Rozbicki, Piotr Skiba, Ewa Skibińska, Julian Świeżewski, Paweł Tomaszewski, Wojciech Wójcik, Julia Wyszyńska, Michał Zieliński, Wojciech Ziemiański, Michalina Żemła oraz statyści: Karol Helewski, Maciej Kobiela, Ignacy Martusewicz, Tomasz Mechowicki, Olaf Staszkiewicz, Mariusz Urbaniec, Filip Warot.
Pomoc dramaturgiczna, asystent reżysera: Maksym Teteruk
Główna asystentka reżysera: Michalina Żemła
Asystentki reżysera: Julia Ongirska, Karolina Szczypek
Inspicjentka: Jagoda Mordak/Iza Stolarska
Premiera: 12 października 2019, Teatr Powszechny Warszawa
Czas trwania spektaklu: 330 minut, dwie przerwy
Spektakl przeznaczony dla widzów dorosłych.
Więcej informacji na stronie Teatru Wybrzeże.
informacja prasowa
piątek, 2 września 2022
Aldona Struzik: Najważniejsza jest wyobraźnia /wywiad/
"Właściwie wszystko, co nam się przydarza i czego się nauczymy w życiu, może się okazać przydatne w pracy nad rolą" – z okazji jubileuszu 35-lecia pracy artystycznej rozmawiam z Aldoną Struzik, popularną wrocławską aktorką Teatru Polskiego. Artystka opowiada o swoich mistrzach, pracy nad rolą, o zamiłowaniu i pasji, a także o trudach zawodu aktora.
![]() |
| Aldona Struzik, fot. z archiwum aktorki |
Barbara Lekarczyk-Cisek: Jubileusz 35-lecia pracy artystycznej to dobry moment na to, aby poddać refleksji swoje doświadczenia i przeżycia związane z zagranymi rolami, spotkanymi ludźmi, którzy wpłynęli na ich kształt, a niekiedy również na nas samych. Jest to wreszcie dobry czas na to, aby sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wybór zawodu aktora okazał się trafny i jak za jego sprawą potoczyło się życie… W ogóle pasjonuje mnie fenomen tego zawodu, który Pani z takim powodzeniem i entuzjazmem uprawia od tylu lat. Czy marzyła Pani w dzieciństwie, aby zostać aktorką?
Aldona Struzik: Sądzę że tak!… Podobnie jak wiele innych małych dziewczynek. Powiem więcej. Kiedy byłam w pierwszej klasie szkoły podstawowej, na pytanie: „Kim chcesz zostać w przyszłości”, odpowiedziałam, że – właśnie! – aktorką. Ale tak naprawdę nie wszystko na tej mojej drodze było takie oczywiste jak wówczas, kiedy byłam mała. To marzenie, nawet jeśli kiedyś zakiełkowało we mnie, to jednak zrealizowało się przede wszystkim dzięki niezwykle ciekawym i nietuzinkowym ludziom, których w życiu spotykałam. Najpierw byli to rodzice, którzy wiedząc, że jestem śpiewającą, tańczącą i pełną pomysłów dziewczynką, postanowili zapisać mnie do szkoły muzycznej w moim rodzinnym mieście Namysłowie. Miałam jednocześnie wielkie szczęście spotkać panią Wiolettę Trelińską – polonistkę i moją wychowawczynię, która zachęciła mnie do aktywności w ramach koła teatralnego, tanecznego i folklorystycznego. Jakby tego było mało, śpiewałam także w chórze i grałam w szkolnej kapeli. Występów zatem było co niemiara! To wszystko miało ogromny wpływ na rozwój mojej wyobraźni.
A tę bez wątpienia miałam, skoro w szóstej czy może siódmej klasie napisałam opowiadanie pt. „Moja przyszła rodzina”. Wygrało ono pierwszą nagrodę w ogólnopolskim konkursie, czytano je w radio, drukowano nawet w prasie. Niedługo potem wygrałam kolejny konkurs, tym razem „Świata Młodych”, w którym nagrodą był rejs żaglowcem „Zawiszą Czarnym”. Proszę sobie wyobrazić trójkę nagrodzonych 13-latków w gronie marynarzy i to przez całe pięć dni! Teraz patrzę na to z wielkim rozrzewnieniem, choć wtedy było to niezłe wyzwanie i momentami nawet się trochę bałam, choć za żadne skarby świata bym się do tej „duszy na ramieniu” nie przyznała. Wszystkie te i wiele innych zdarzeń z mojego dziecięcego życia uważam za wspaniałe przygody, które uruchamiały moją wyobraźnię i kształtowały charakter. A kto wie, czy właśnie wyobraźnia nie jest najważniejszym bodźcem w życiu każdego z nas.
![]() |
| Aldona Struzik, fot. Mariusz Olszewski |
Przypomina to czas, kiedy będąc dziećmi, bawimy się stwarzając różne światy, nie z doświadczeń, bo tych niewiele wówczas mamy, ale właśnie z wyobraźni. Aktor, podobnie jak poeta, zachowuje ten rodzaj fantazjowania, które ma dziecko, prawda? Jednak nie wszystkie dzieci wyrastają na artystów. Nie wszystkie zostają poetami albo aktorami. Jak to się stało, że Pani jednak się to udało?
Oczywiście, że nie wszystko w moim dorosłym życiu przebiegało tak jak to sobie w dzieciństwie wyobrażałam. Ale przecież pewne życiowe sukcesy, a zwłaszcza trudności, które mogą nas budować, a gdy są przepracowane, mogą stać się źródłem przemyśleń wzbogacających naszą wyobraźnię, a co za tym idzie – pozwalają głębiej pojmować i konstruować postaci, które gramy. Właściwie wszystko, co nam się przydarza i czego się nauczymy w życiu, może się okazać przydatne w pracy nad rolą. Ale wracając do Pani pytania o to, jak zostałam aktorką. Droga do tej decyzji była długa i raczej nieoczywista. Najpierw, kiedy zdałam egzaminy do PSM II stopnia w Opolu, sądziłam, że zostanę nauczycielką muzyki. Jednocześnie decyzja o wyborze tej szkoły oznaczała dość wczesne oderwanie od rodzicielskiego domu i zamieszkanie w internacie (Bursie Szkół Artystycznych), a co za tym idzie – nowe doświadczenia, które ukształtowały moje poczucie odpowiedzialności. Dla mnie był to bardzo trudny czas z powodu tęsknoty za domem. Poza tym uczęszczałam jednocześnie do dwóch szkół średnich i właśnie w Liceum Ogólnokształcącym znowu miałam szczęście trafić na kogoś niezwykłego, kogo Opatrzność postawiła na mojej drodze. Andrzej Pałosz – poeta, polonista, który nie był wprawdzie moim nauczycielem, ale zwrócił uwagę na moje zdolności recytatorskie i starał się uświadomić mi, co znaczy rzemiosło w tym zawodzie. Sądzę, że w zawodzie artystycznym wyobraźnia jest czymś niezbywalnym, a uruchomiona, podparta solidną pracą i olbrzymim poświęceniem, czyni z rzemieślnika artystę. Ale do tego potrzeba jeszcze odrobiny szczęścia.
Pani miała szczęście, bo dostała się do szkoły teatralnej już za pierwszym razem.
Tak! Udało mi się to, co dla mnie samej było niezwykłym zaskoczeniem. Oczywiście, rok przed egzaminami byłam pełna obaw. Niezbyt często miałam okazję bywać w teatrach, po trosze dlatego, że uczęszczałam jednocześnie na wszystkie zajęcia w dwóch szkołach dziennych, a do tego angażowałam się w wiele przedsięwzięć poza nimi, choćby w wolontariat (działałam m. in. na rzecz niewidomych). Wolnego czasu niewiele mi pozostawało, ale wszystkie te doświadczenia ubogacały moją osobowość i moje myślenie o świecie. A pewne umiejętności (gra na pianinie, poczucie rytmu, taniec ) bardzo się w naszym zawodzie przydały. Teraz, po latach, przypuszczam, że dostałam się do PWST za pierwszym razem dlatego, że byłam niezbyt świadoma tego, jak trudny do pokonania był ten próg i że to moja świeżość i dziecięcość spodobała się komisji, bo była po prostu nieudawana. Nikt mnie do egzaminów nie przygotowywał, sama wybrałam teksty i zdecydowałam o ich interpretacji. Była to również niespodzianka dla moich rodziców. Ukrywałam fakt, że zdaję do szkoły teatralnej. Kiedy prawda wyszła na jaw, mama była bardzo zadowolona i dumna, a mój tata był tym mocno zaniepokojony, choć i w jego oczach widziałam radość. Szczęśliwie okazało się, że dość szybko się w tym nowym świecie odnalazłam. A mając już wcześniej ogrom zajęć, byłam przygotowana na wielką ilość obowiązków i samodzielną pracę, która jest charakterystyczną cechą uczelni artystycznej. Bardzo dobrze wspominam te lata, choć czasami nie była to „bułka z masłem”. Musiałam wiele zmienić w swoim myśleniu, bo byłam tzw. „grzeczną dziewczynką” i nie potrafiłam jeszcze spontanicznie otwierać się na różne wyzwania stawiane przede mną przez profesorów. Ale pokonałam wszelkie trudności i studia ukończyłam z bardzo dobrymi dyplomami. Sadzę, że duża w tym zasługa moich profesorów z Wydziału Aktorskiego PWST, bo wykładowców miałam rzeczywiście wspaniałych.
![]() |
| Aldona Struzik (Anna) z Bolesławem Abartem w spektaklu "Panny z Acheronu" w reż. G. Sobocińskiego, źródło: Wrocławski Teatr Współczesny |
Wspominam z wielką sympatią i wdzięcznością mojego dziekana Igora Przegrodzkiego, Jadwigę Skupnik- Kurowską, Igę Mayr – cudownych, niezwykłych ludzi, którzy zawsze we mnie wierzyli, a także w sposób szczególny – wspaniałego Bogusia Kierca od scen klasycznych, nie tylko aktora, ale także poetę. Zwłaszcza, że sama po latach zostałam wykładowczynią wiersza i kocham to robić! Pierwszą moją panią profesor tego przedmiotu była śp. Majka Zbyszewska – aktorka Teatru Współczesnego. Odeszła przedwcześnie, ale noszę Ją w sercu do dziś… Jej też zawdzięczam swoją pierwszą rolę teatralną – debiut w „Pannach z Acheronu” Joe Alexa w reż. Grzegorza Sobocińskiego, gdzie zagrałam Annę, córkę Ministra, w którego rolę wcielił się Bolesław Abart.
![]() |
| Jako Ekspedientka w spektaklu "Leworęczna kobieta" w reż. Moniki Pęcikiewicz, 3 lutego 2001, fot. Anna Łoś, źródło: Instytut Teatralny |
![]() |
| "Sztukmistrz z Lublina" w reż. Jana Szurmieja, Aldona Struzik w białej sukience pośrodku, źródło: Instytut Teatralny |
![]() |
| Aldona Struzik jako Sonia w spektaklu "Zbrodnia i kara" w reż. Krzysztofa Rościszewskiego, źródło: Wrocławski Teatr Współczesny |
![]() |
| Aldona Struzik, Włodzimierz Press, i Magdalena Mokrzycka. "Pułapka" w reż. Jerzego Jarockiego, 30 maja 1992 Teatr Polski (Wrocław), fot. Stefan Okołowicz, źródło: Instytut Teatralny |
![]() |
| Jako Adela w "Xięgach Schulza" w reż. Jana Szurmieja, z Dariuszem Bereskim w roli Józefa, fot. Jan Oborski, Jarek Kuśmierski |
![]() |
| Z Krzysztofem Globiszem w "Kartotece rozrzuconej" w reż. Kazimierza Kutza |
![]() |
| Aldona Struzik w wyreżyserowanym przez siebie monodramie "Daisy - błękitna tożsamość", fot. Piotr Dziedziul |
wtorek, 10 października 2017
„Poczekalnia” Krystiana Lupy. O kondycji wykluczonych /recenzja teatralna/
poniedziałek, 27 listopada 2017
„Immanuel Kant” operowo, czyli groteskowa apokalipsa /recenzja/
![]() |
| baner 5. Festiwalu Oper Współczesnych |
W sztuce austriackiego pisarza Kant płynie do Ameryki, aby odebrać kolejny doktorat honoris causa, a przede wszystkim – by amerykańscy profesorowie (którzy są najlepsi!) zoperowali mu oczy. W przeciwieństwie do pasażerów, orientujemy się, że płyną do świata, który jest płytki i nie zajmuje się filozoficznymi rozważaniami, ale za to można w nim odzyskać zdrowie: wzrok albo nową rzepkę kolanową, która jest jak naturalna.
![]() |
| Jędrzej Tomczyk (Fryderyk) i Artur Janda (Kant), fot. M. Grotowski, Opera Wrocławska |
Kant w operze
![]() |
| Marcin Grzywaczewski (Admirał), Katarzyna Haras-Kruczek (Żona Kanta)/ fot. M. Grotowski, Opera Wrocławska |
![]() |
| scena zbiorowa: Uczta/fot. M. Grotowski, Opera Wrocławska |
piątek, 24 lipca 2020
Legendarni Molesta Ewenement, Krystian Lupa i gorzka lekcja miłości - prezentujemy filmy z Konkursu Polskich Filmów Dokumentalnych
Historia kultowego składu hip-hopowego, opowieść o Krystianie Lupie czy ucieczka z toksycznego małżeństwa – to jedynie wybrane tematy poruszane przez polskich twórców w filmach, które zostaną pokazane w tym roku na festiwalu.
Artystyczna podróż przez pokolenia
![]() |
| Skandal Ewenement Molesty, fot. Krzysztof Kowalski |
W podróż na ursynowskie blokowisko z lat 90. zabiera widzów Bartosz Paduch w filmie „Skandal. Ewenement Molesty” („Scandal”), który będzie miał na festiwalu swoją światową premierę. Członkowie kultowego dla polskiej sceny muzycznej składu opowiadają o miłości do tworzenia muzyki, która była powiewem świeżości w Polsce tamtego okresu, oraz o późniejszym sukcesie i rozpadzie składu.
![]() |
| Tego nie da się wyreżyserować, kadr z filmu |
Do świata innego wybitnego artysty zapraszają Dorota Wardęszkiewicz i Piotr Stasik (reżyser „21 x Nowy Jork”) w filmie „Tego nie da się wyreżyserować” („This Cannot Be Directed”). Przyglądają się uważnie próbom do spektaklu Krystiana Lupy, powoli odkrywając budzącą kontrowersje metodę pracy wybitnego reżysera z aktorami. Film także będzie miał swoją światową premierę podczas Millennium Docs Against Gravity.
![]() |
| Kadr z filmu Wnętrza |
Kolejnym fascynującym portretem artysty jest „Z wnętrza” („From Within”) w reżyserii Cezarego Grzesiuka, Tomasza Szwana i Krystiana Kamińskiego. O historii Beksińskich wiele już powiedziano. Dążąc do odkrycia prawdziwego oblicza tej rodziny, reżyserzy postanowili oddać w całości głos samym zainteresowanym. Wracają do bogatej kolekcji archiwalnych filmów nagranych przez Zdzisława Beksińskiego i odkrywają zupełnie nową, świeżą perspektywę. Film miał światową premierę podczas festiwalu Nowe Horyzonty.
Skomplikowany świat relacji
![]() |
| Kadr z filmu Lekcja miłości |
O relacjach między ludźmi opowiadają dwa niezwykle polskie filmy, które widzowie będą mieli okazję zobaczyć podczas Millennium Docs Against Gravity. Nowe życie pragnie rozpocząć 69-letnia Jola, bohaterka „Lekcji miłości” („Lessons of Love”) Małgorzaty Goliszewskiej i Katarzyny Matei. Uwalnia się z wieloletniego toksycznego związku i wraca do rodzinnego Szczecina. Tam poznaje nową miłość i postanawia spełnić swoje marzenia. Światowa premiera filmu odbyła się na prestiżowym festiwalu IDFA w Amsterdamie.
![]() |
| Kadr z filmu Między nami |
Za to z parami o różnym stażu postanowiła porozmawiać Dorota Proba w filmie „Między nami” („Between Us”). Bohaterowie odkrywają przed nią największe lęki, ale też radość płynącą z bycia razem. Historie przepełnione poczuciem humoru składają się na intymny obraz codzienności związków. Ciekawostka: Dorota Proba jest od wielu lat autorką niepowtarzalnych zwiastunów naszego festiwalu.
Na krawędzi
![]() |
| Kadr z filmu Wieloryb z Lorino |
![]() |
| Kadr z filmu Tony Halik |
![]() |
| Kadr z filmu Blizny |
W obliczu choroby
![]() |
| Kadr z filmu Powiedz tak lub nie |
Polscy twórcy pokazują także w swoich filmach różne oblicza choroby i zmagania bohaterów z odchodzeniem oraz z cierpieniem najbliższych. „Powiedz tak lub nie” („Say Yes / No”) Pawła Hejbudzkiego to z jednej strony historia Eweliny i jej przyjaciółki Grażyny, które wspierają się w codziennej walce o kontakt z synami przebywającymi w jedynej w Polsce warszawskiej Klinice Budzik, znanej z cudownych wybudzeń ze śpiączki pourazowej. Z drugiej strony to opowieść o sytuacji kobiet, na których barkach często leży wychowanie i opieka nad dziećmi, bez względu na ich możliwości psychiczne czy chęć realizowania także swoich pragnień. Film będzie miał swoją światową premierę na festiwalu.
![]() |
| Kadr z filmu Jeszcze zdążę |
Równie intymny portret ludzkich emocji, które pojawiają się w sytuacji choroby, pokazuje Aleksandra Kutz w filmie „Jeszcze zdążę” („The Time Busters”). To opowieść o osobach, które mieszkają w hospicjum i muszą w obliczu zbliżającego się końca życia przemyśleć, jakie wartości mają dla nich największe znaczenie. Film będzie miał swoją światową premierę na festiwalu.
Pełna lista tytułów w Konkursie Polskich Filmów Dokumentalnych:
„Skandal. Ewenement Molesty”
Scandal
reż. Bartosz Paduch
Polska 2020
„Tego nie da się wyreżyserować”
This Cannot Be Directed
reż. Dorota Wardęszkiewicz, Piotr Stasik
Polska 2020
„Lekcja miłości”
Lessons of Love
reż. Małgorzata Goliszewska, Katarzyna Mateja
Polska 2019
„Ściana cieni”
The Wall of Shadows
reż, Eliza Kubarska
Polska, Niemcy, Szwajcaria 2020
„Blizny”
Scars
reż. Agnieszka Zwiefka
Polska, Niderlandy, Niemcy 2019
„Powiedz tak lub nie”
Say Yes/No
reż. Paweł Hejbudzki
Polska 2020
„Jeszcze zdążę”
The Time Busters
reż. Aleksandra Kutz
Polska 2020
„Tony Halik”
Tony Halik
reż. Marcin Borchardt
Polska 2020
„Wieloryb z Lorino”
The Whale from Lorino
reż. Maciej Cuske
Polska 2019
„Między nami”
Between Us
reż. Dorota Proba
Polska 2020
„Z wnętrza”
From Within
reż. Cezary Grzesiuk, Tomasz Szwan, Krystian Kamiński
Polska 2019
Filmy w Konkursie Polskich Filmów Dokumentalnych mają szansę na Nagrodę dla Najlepszego Filmu Polskiego oraz na Nagrodę za Najlepszą Produkcję w Konkursie Polskim od studia Smakjam. Smakjam to studio postprodukcyjne z siedzibami w Warszawie i Londynie, które od ponad 13 lat zajmuje się opowiadaniem najróżniejszych historii. Specjalizuje się w postprodukcji obrazu i dźwięku produkcji telewizyjnych, filmowych i reklamowych w ramach współpracy zarówno z międzynarodowymi koncernami medialnymi, organizatorami kampanii społecznych, jak i obiecującymi niezależnymi twórcami, którzy są na początku swojej kariery. Smakjam to kilkudziesięciu pasjonatów, którzy znają wszelkie tajniki korekcji barwnej, conformingu, montażu, tworzenia scenariuszy i oprawy audiowizualnej kampanii promocyjnych oraz na co dzień pracują z ponad 20 językami.
Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza
10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...
Popularne posty
-
"Szczególnie zapadł mi w serce niepozorny obraz, na który natknęliśmy się w skromnej salce parafialnej kościoła w Gliwicach – Łabędach....
-
Rozmawiam z Joanną Gerigk, teatrologiem i reżyserką teatralną – o jej teatrze, który dotyka istotnych ludzkich spraw, nie unikając przy tym ...
-
Anioły na obrazach dawnych malarzy są piękne, dlatego często zapominamy, że są niematerialne i że ich piękno ma charakter duchowy. Sztuka pr...








.%20Fot.%20Oko%C5%82owicz%20Stefan.jpg)




















