Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Jowita Budnik, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Jowita Budnik, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 października 2018

Film „KTO NAPISZE NASZĄ HISTORIĘ” – o podziemnym Archiwum Getta Warszawskiego - na Festiwalu w Rzymie

Film „KTO NAPISZE NASZĄ HISTORIĘ” w reżyserii Roberty Grossman zostanie pokazany na rozpoczynającym się właśnie Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Rzymie w sekcji Wydarzenia Specjalne. Będzie to europejska premiera polsko-amerykańskiej koprodukcji filmowej o słynnym, odnalezionym po latach podziemnym Archiwum Getta Warszawskiego. 

Kto napisze naszą historię, Wojciech Zieliński fot. Anna Włoch

„KTO NAPISZE NASZĄ HISTORIĘ” to fabularyzowany film dokumentalny o bezprecedensowym przedsięwzięciu - podziemnym Archiwum Getta Warszawskiego powstałym z inicjatywy Emanuela Ringelbluma w 1940 roku, które zajmowało się dokumentowaniem życia w getcie warszawskim. Tzw. Archiwum Ringelbluma wpisane zostało na listę UNESCO „Pamięć Świata” jako zabytek światowego dziedzictwa. Jest ono unikalnym zbiorem dokumentów stanowiących jedno z najważniejszych świadectw o zagładzie Żydów polskich. W rolach głównych wystąpili polscy aktorzy, m.in.: Piotr Głowacki, Jowita Budnik, Karolina Gruszka i Wojciech Zieliński. Głosów w filmie użyczyli: nagrodzony Oscarem za film „Pianista” Adrien Brody oraz trzykrotnie nominowana do tej nagrody Joan Allen („Ukryta prawda”, „Czarownice z Salem”, „Nixon”). Urodzona w Los Angeles Roberta Grossman ma na koncie m.in. nakręcony w 2008 roku film pt. "Hannah Senesh: Blessed Is the Match”, który znalazł się na Oscarowej short liście, a także był nominowany do Primetime Emmy.

Kto napisze naszą historię,  fot. Anna Włoch

Zdjęcia do części fabularyzowanej filmu zostały zrealizowane w Polsce. Łącznie 19 dni w Łodzi, Warszawie oraz w Wolsztynie przy udziale polskiej ekipy zdjęciowej oraz polskich twórców (Marek Warszewski, Aleksandra Staszko, Agnieszka Hodowana i wielu innych).

Kto napisze naszą historię fot. Anna Włoch 

Nancy Spielberg tak mówiła o projekcie podczas swojej wizyty na planie filmu w Łodzi: „Po stworzeniu przez mojego brata Stevena przejmującego filmu pt. „Lista Schindlera”, a następnie założeniu Fundacji Zapisu Historii Ocalonych z Szoah, poczułam wewnętrzny przymus, aby tworzyć filmy takie jak „KTO NAPISZE NASZĄ HISTORIĘ”, które dzielą się tymi niesamowitymi opowieściami ze światem”.

Kto napisze naszą historię Roberta Grossman, Karolina Gruszka, Piotr Głowacki,
 fot. Anna Włoch

Głównym producentem filmu jest Katahdin Productions. Za produkcje ze strony polskiej odpowiadali Anna Różalska i Tarik Hachoud z firmy Match&Spark. Film koprodukowany jest także przez  ARTE/NDR, EC1 Łódź oraz Mazowiecki Fundusz Filmowy. Otrzymał także dofinansowanie z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

Kto napisze naszą historię, Jowita Budnik, fot. Anna Włoch

Światowa premiera filmu odbyła się 21 lipca na Żydowskim Festiwalu Filmowym w San Francisco. Zdobył tam nagrodę publiczności. Na Festiwalu w Rzymie będzie pokazywany 19 października w samym Auditorium Parco della Musica, co jest ogromnym wyróżnieniem.

Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Rzymie istnieje od 2006 roku. Dyrektorem artystycznym festiwalu jest Antonio Monda.

Kto napisze naszą historię, fot. Anna Włoch 


„KTO NAPISZE NASZĄ HISTORIĘ” (oryg. „Who Will Write Our History”)

Reżyseria: Roberta Grossman
Zdjęcia: Dyanna Taylor
Muzyka: Richard Wagner
Montaż: Chris Callister
Scenografia: Frank Gampel, Marek Warszewski
Charakteryzacja: Agnieszka Hodowana
Kostiumy: Aleksandra Staszko
Kierownictwo produkcji: Tomasz Morawski
Obsada: Piotr Głowacki, Jowita Budnik, Karolina Gruszka, Wojciech Zieliński, (lektorzy: Joan Allen i Adrien Brody)
Producent: Roberta Grossman, Katahdin Productions
Executive Producer: Nancy Spielberg, Anna Różalska
Koprodukcja: Match&Spark, ARTE/NDR, EC1 Łódź – Miasto Kultury oraz Warszawski Mazowiecki Fundusz Filmowy
Film współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej
Dystrybucja w Polsce: NEXT FILM

informacja prasowa

środa, 25 października 2017

"Papusza". Epicki fresk o życiu w wolności /recenzja filmu/


Tytuł filmu - „Papusza” - w reżyserii duetu Joanna Kos-Krauze i Krzysztof Krauze sugeruje, że jest on biografią cygańskiej poetki Bronisławy Weis. W istocie jednak jest to epicki fresk o życiu Romów, który oddziałuje na widzów przede wszystkim pięknym, czarno-białym obrazem.

plakat filmu, Next Film

Film ujęty jest w rodzaj klamry, a jego fabuła odsłania się stopniowo przed widzem w formie chronologicznie zaprezentowanych retrospekcji. Rozpoczyna go dziejąca się w latach 70. nieco groteskowa scena, kiedy to Papusza zostaje wypuszczona z więzienia na polecenie ministra (odbywa karę za „recydywę w kradzeniu kur”), a następnie – wbrew woli – bierze udział jako gość honorowy koncertu „Pieśni Papuszy”. Wykonywana przez klasycznych śpiewaków i orkiestrę piękna i tęskna pieśń o życiu Cyganów, w ich oryginalnym języku,  towarzyszy nam również w końcowych kadrach filmów, kiedy to w ujęciu z góry oglądamy wędrujący tabor -  wolny jak ptaki i jak one instynktownie podążający sobie tylko wiadomymi drogami.  

kadr z filmu - ślub Papuszy

Fabuła filmu obejmuje lata 1910 – 1987, będące ramami życia Papuszy. Najpierw poznajemy okoliczności jej narodzin: młodziutka Cyganka, dziecko nieledwie, ogląda z podziwem wystawę, na której stoi wspaniale ubrana lalka przedstawiająca damę w długiej sukni i w kapeluszu. Potem obserwujemy dyskretnie ukazany samotny poród w otoczeniu przyrody, obrzędy związane z narodzinami i nazwaniem noworodka. Dziewczynka otrzymuje imię Papusza, czyli Lalka, niejako w odniesieniu do sceny ze sklepową witryną i marzeniami młodej matki. Czynności te wprowadzają nas w egzotyczny, tajemniczy  świat cygańskich wierzeń i obrzędów. Jednocześnie zaś w sposób symboliczny obrazy pokazują zaledwie zasugerowaną tęsknotę za przynależnością do otaczającego świata – pięknego i eleganckiego, który jest jednak niedostępny. Całe życie Papuszy jest taką niewypowiedzianą tęsknotą za tym innym, lepszym światem, w którym pozycja kobiety jest zupełnie inna niż w romskiej tradycji. Tradycja ta bowiem jest typowa dla kultury Dalekiego Wschodu – patriarchalna.

kadr z filmu, Next Film

Narracja filmu jest bodaj najsłabszą jego stroną. Jakby opowiadając historię Papuszy, autorzy filmu nie mogli się zdecydować, czy główną bohaterką jest ona, czy też Romowie. Początkowo oglądamy pięknie zaaranżowane sceny, przywołujące realia przedwojennych miasteczek i wsi, przez które wędrują cygańskie tabory. W miarę rozwoju akcji, zwłaszcza gdy w grę wchodzi osobisty dramat bohaterki, narracja zyskuje na potoczystości i widz łatwiej się jej poddaje.

Romowie są postrzegani jako obcy i traktowani z daleko idącą niechęcią, a nawet atakowani. Jedynie śpiew i umiejętność gry na różnych instrumentach nobilituje ich do tego stopnia, że są przyjmowani nawet na eleganckich przyjęciach. Na jednym z nich grający na cytrze Cygan zakochuje się w znacznie młodszej od siebie Papuszy i kupuje ją od jej ojczyma, jak to jest w zwyczaju, mimo sprzeciwu dziewczyny. Holocaust, ukrywanie się po lasach i powojenna nędza – to tematy kolejnych retrospektyw. Wśród nich na uwagę zasługuje scena w więzieniu. Otóż Romom zostaje odebrane stare prawo wykonywania publicznego muzyki oraz wolnego przemieszczania się. Mimo to jednak, zamknięci w ciasnej celi, rozpoczynają szalony koncert, który jest najlepszym wyrazem ich wewnętrznej, prawdziwej wolności.

Jowita Budnik jako Papusza, Next Film

Papuszę jako poetkę odkrywa Jerzy Ficowski, chroniący się w taborze cygańskim przed Służbą Bezpieczeństwa. Lata spędzone wśród Romów zaowocowały opracowaniami na temat ich życia i obyczajów. Stało się to zresztą przekleństwem dla Papuszy, której wiersze Ficowski tłumaczył i publikował, ponieważ posądzono ją o zdradę cygańskich tajemnic. Potraktowana jako zdrajczyni, przeżyła nerwowe załamanie i wielokrotnie leczyła się w zakładzie psychiatrycznym. Romowie nie traktowali jej wierszy i książki Ficowskiego jako próby ocalenia pamięci o cygańskiej kulturze, lecz jako zdradę. Papusza płaci więc najwyższą cenę – cenę wykluczenia ze wspólnoty. Jej strach i niechęć do publicznego przyznania się, że jest poetką, staje się wówczas zrozumiała.

Dramatyczne losy tej kobiety zostały w filmie ukazane w sposób bardzo subtelny – przede wszystkim za pomocą obrazów. Papusza mówi niewiele, jest bardzo oszczędna w gestach, ale kiedy już zabiera głos, to jej słowa mają szczególny ciężar. Tak jest np. w scenie, kiedy pyta Ficowskiego, czy jego książka jej nie zrani, a on tego oczywiście nie rozumie. Jowita Budnik znakomicie wcieliła się w postać Papuszy – jest równie prawdziwa, jak prawdziwa była w roli Beaty w filmie „Plac Zbawiciela”. Jest też niezwykle poruszająca – w oszczędnych, ale znaczących gestach i spojrzeniach. Równie wyraziście zarysowana jest postać męża Papuszy – cygańskiego harfisty, zagrana przez Zbigniewa Walerysia. Brutalny i władczy, potrafi jednak stanąć w obronie żony, a później także odwiedza ją w zakładzie psychiatrycznym. Pyszne są sceny, kiedy Weis przechwala się, że jego gra tak się spodobała Leninowi, że chciał, aby muzyk towarzyszył mu podczas przeprowadzania rewolucji, on jednak był już umówiony z Piłsudskim, którego również oczarował swoją grą na harfie.

kadr z filmu Papusza, Next Film

Dodać należy, że jest to pierwszy film, w którym aktorzy posługują się językiem romskim. Oczywiście, występują też prawdziwi Romowie – i są fantastyczni!
Najbardziej ujmuje uroda zdjęć: czarno-białe, dające wrażenie zapisu dokumentalnego, są jednocześnie artystycznie wysmakowane, co jest zasługą dwóch znakomitych operatorów: Krzysztofa Ptaka i Wojciecha Staronia.

Realizatorom należą się również słowa uznania za niezwykle staranne przygotowanie filmu o Romach – świetna znajomość i kultury i języka czyni ten obraz szczególnie wartościowym.

Film Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego: "Papusza" miał swoją polską premierę 15 listopada 2013 roku.
Obejrzałam go niedawno ponownie, tym razem w telewizji i utwierdziłam w przekonaniu, że to wspaniałe artystyczne kino. Recenzję napisałam tuż po premierze, ale jej nie opublikowałam, dopiero teraz postanowiłam to zrobić.

zwiastun filmu

wtorek, 18 grudnia 2018

Padł ostatni klaps na planie filmu Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza”. Zobacz Dawida Ogrodnika jako legendarnego jazzmana!

W Warszawie zakończyły się zdjęcia do nowego filmu Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza”. Biografia zapomnianego geniusza fortepianu, niesamowitego jazzmana, który żył tylko 29 lat, pojawi się w kinach 27 września 2019 r. W roli wybitnego muzyka, ale też niezwykle interesującego człowieka, zobaczymy Dawida Ogrodnika, aktora wyróżnionego tytułem European Shooting Stars 2019. 

Ikar. Legenda Mietka Kosza, Dawid Ogrodnik, fot. Łukasz Bąk.RE Studio

Na ekranie partnerują mu m.in. Justyna Wasilewska, Piotr Adamczyk, Jacek Koman i Jowita Budnik.

Mieczysław Kosz jest takim bohaterem, o którym chcę opowiadać w swoich filmach. – mówi reżyser Maciej Pieprzyca. – To niepogodzony ze światem outsider i buntownik. Buntujący się przeciwko swoim ograniczeniom wynikającym z niepełnosprawności, przeciwko kanonom muzycznym, czy też przeciwko normom społecznym, w jakie chciano go wpisać. Wierzę, że „Ikar. Legenda Mietka Kosza” będzie uniwersalną opowieścią o człowieku i znajdzie widzów nie tylko wśród fanów jazzu.

Mieczysław Kosz, niewidomy pianista, mistrz improwizacji, dziś pamiętany jest głównie przez miłośników jazzu. Pozostawił po sobie zaledwie jeden album, ale dla fanów jazzu stał się legendą. Wystąpił na uznawanym za najbardziej prestiżowy festiwalu jazzowym w Montreux, grał w paryskich klubach jazzowych i najlepszych salach koncertowych. Był podziwiany przez największych muzyków i publiczność. Niestety, jak większość ludzi wybitnych musiał walczyć z wewnętrznymi demonami i samotnością.

Ikar. Legenda Mietka Kosza, Dawid Ogrodnik, fot. Łukasz Bąk.RE Studio

Maciej Pieprzyca podkreśla rolę Piotra Adamczyka, bez którego film prawdopodobnie nigdy by nie powstał:
Nie byłoby „Ikara. Legendy Mietka Kosza”, gdyby nie Piotr Adamczyk, którego śmiało mogę nazwać ojcem chrzestnym filmu. To właśnie Piotr opowiedział mi o tym niesamowitym człowieku. Choć interesowałem się jazzem, to przyznaję, że nie na tyle, aby znać tego zapomnianego geniusza. Im bardziej poznawałem jego biografię, tym bardziej rozumiałem, że chciałbym opowiedzieć historię tego fascynującego człowieka.

W roli Mieczysława Kosza zobaczymy Dawida Ogrodnika, który podkreśla, że na planie ogromną satysfakcję dała mu gra na pianinie, możliwość improwizacji.
Zarówno reżyser, jak i producentki stworzyli mi doskonałe warunki do pracy nad rolą. To nasza kolejna współpraca z Maciejem Pieprzycą i bardzo ją cenię. Miałem dużo czasu, żeby pracować nad scenariuszem i rolą, to bardzo komfortowa sytuacja dla aktora. Maciej Pieprzyca przykłada wyjątkowo dużą wagę do przygotowań przed rozpoczęciem zdjęć do filmu. Ta intensywna praca rozpoczyna się z pierwszym czytaniem scenariusza i kończy ostatnim klapsem na planie. 

Ikar. Legenda Mietka Kosza, fot. Łukasz Bąk.RE Studio

Na planie Dawidowi Ogrodnikowi partneruje Justyna Wasilewska.
Moja bohaterka Zuza jest bardzo ciekawą osobowością. Jest w niej coś, co bardzo mnie intryguje, pewna przewrotność. Jest obdarzona niebywałą ekspresją. Jej relacja z Mietkiem Koszem jest niezwykle burzliwa, choć bez wątpienia są dla siebie nawzajem źródłem inspiracji. Jako artyści są do siebie podobni i dobrze się rozumieją.

Jowita Budnik w filmie Ikar. Legenda Mietka Kosza, fot. Łukasz Bąk.RE Studio

Nad stroną muzyczną filmu czuwa Leszek Możdżer, który od dawna próbuje przywrócić pamięć o Mieczysławie Koszu. Możdżer odpowiada za stworzenie i przygotowanie warstwy muzycznej filmu, na którą składają się m.in. muzyka ilustracyjna oraz aranżacje znanych i popularnych utworów („Take the A Train", „San Francisco", „Kasztany", „Cała jesteś w skowronkach"). W filmie nie zabraknie brawurowych improwizacji, które podobnie jak aranżacje nagrane zostały jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć, dzięki czemu aktorzy mogli odpowiednio przygotować się do poszczególnych scen.

Justyna Wasilewska w filmie Ikar. Legenda Mietka Kosza, fot. Łukasz Bąk.RE Studio

Film pojawi się w kinach 27 września 2019 roku. Za produkcję odpowiada RE Studio. Dystrybucją zajmuje się Next Film.

informacja prasowa

niedziela, 22 września 2019

„Ikar. Legenda Mietka Kosza” obsypany nagrodami na 44. FPFF w Gdyni! „Ukryta gra” z nagrodą specjalną!

„Ikar. Legenda Mietka Kosza”, nowy film Macieja Pieprzycy, rozbił bank na tegorocznym Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni! Otrzymał najwięcej, bo aż sześć wyróżnień, w tym Srebrne Lwy. Dwie nagrody otrzymała „Ukryta gra” Łukasza Kośmickiego, w tym Nagrodę Specjalną Jury. Na gali za pierwszoplanową rolę żeńską została również uhonorowana Magdalena Boczarska. Aktorka została wyróżniona za rolę w filmie „Piłsudski”.



Ikar. Legenda Mietka Kosza” to trzeci film Macieja Pieprzycy uhonorowany Srebrnymi Lwami. Film został również wyróżniony za najlepszą muzykę, nagrodę odebrał Leszek Możdżer. Za najlepszą pierwszoplanową rolę męską został nagrodzony Dawid Ogrodnik. Film zdobył również nagrodę za najlepsze zdjęcia dla Witolda Płóciennika, Agata Culak została nagrodzona za najlepsze kostiumy. Wyróżnienie za najlepszą charakteryzację otrzymała Jolanta Dańda. W piątek „Ikar” otrzymał również Złotego Klakiera, dla najdłużej oklaskiwanego filmu festiwalu. Film pojawi się w kinach 18 października.

"Ikar. Legenda Mietka Kosza", teaser


Ukryta gra” Łukasza Kośmickiego oprócz Nagrody Specjalnej za "propozycję doskonale zrealizowanego kina gatunkowego" otrzymała również nagrodę za montaż dla Roberta Gryki, Wolfganga Weigla i Krzysztofa Arszennika. Film będzie miał swoją premierę 8 listopada.


Ukryta gra fot. Krzysztof Wiktor, Watchout Studio

W sumie filmy dystrybuowane przez NEXT FILM zdobyły 9 spośród 18 przyznanych na Festiwalu wyróżnień.

***
„Ikar. Legenda Mietka Kosza” to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia niewidomego geniusza fortepianu. Mietek (Dawid Ogrodnik) jako dziecko traci wzrok. Jego matka (Jowita Budnik), oddaje go pod opiekę sióstr zakonnych w Laskach. W ośrodku dla niewidomych chłopiec odkrywa, że muzyka może stać  się dla niego sposobem, by na nowo widzieć i opowiadać świat. Mietek zostaje świetnym pianistą klasycznym. Jednak, gdy odkrywa jazz ma już tylko jeden cel: zostać najlepszym pianistą jazzowym w Polsce. Odnosi coraz większe sukcesy, nie tylko w kraju, ale i na świecie. Niespodziewanie w jego życiu pojawia się charyzmatyczna wokalistka Zuza (Justyna Wasilewska). To spotkanie zmieni jego życie. 

Dawid Ogrodnik w roli Mietka Kosza, materiały dystrybutora
Ukryta gra”. Najnowsza produkcja Watchout Studio to pełen napięcia thriller szpiegowski. W czasie zimnej wojny amerykańskie tajne służby porywają genialnego matematyka, aby stanął do szachowego pojedynku przeciwko sowieckiemu mistrzowi. Międzynarodowy turniej w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki okazuje się jednak tylko przykrywką do szpiegowskiej gry, w której stawką jest uratowanie ludzkości przed zagładą nuklearną.

"Ukryta gra", teaser


Piłsudski”. Jest rok 1901. Józef Piłsudski „Ziuk” (Borys Szyc) po brawurowej ucieczce ze szpitala psychiatrycznego ponownie staje na czele polskiego podziemia niepodległościowego. Nieugięty na polu walki, w życiu prywatnym poddaje się namiętności, rozdarty między dwiema kobietami jego życia – żoną (Magdalena Boczarska) i kochanką (Maria Dębska). Przez zachowawczych członków Polskiej Partii Socjalistycznej uważany za terrorystę, Piłsudski wraz z najbliższymi współpracownikami nie cofnie się przed niczym – zamachami na carskich urzędników i najwyższych oficerów, szmuglowaniem bomb, zuchwałym napadem na pociąg, by osiągnąć swój cel: niepodległą Polskę. Zbliża się rok 1914 i „Ziuk” widzi nowe szanse na osiągnięcie niemożliwego. „Piłsudski” to kino awanturnicze, płomienny romans, historia prawdziwa Marszałka, jakiej dotąd nie znano.


informacja prasowa

poniedziałek, 4 listopada 2019

"Ikar. Legenda Mietka Kosza". Udręka i ekstaza /recenzja filmu/

"Ikar. Legenda Mietka Kosza" Macieja Pieprzycy jest w mojej ocenie jednym z ważniejszych polskich filmów ostatnich lat i być może najlepszym, jak dotąd, filmem tego reżysera. Nie tylko w sposób artystycznie dojrzały i poruszający przywraca pamięć o genialnym muzyku jazzowym, ale stawia także pytania o to, skąd bierze się taki talent, kim jest artysta i jaką cenę musi zapłacić za swój geniusz. 

Dawid Ogrodnik jako Mietek Kosz w filmie Macieja Pieprzycy Ikar. Legenda Mietka Kosza/ fot. Next Film

Zanim film Macieja Pieprzycy pojawił się na ekranach kin, postać Mieczysława Kosza znana była właściwie wąskiemu gronu osób interesujących się muzyką jazzową. Choć umarł mając zaledwie 29 lat i nie pozostawił po sobie zbyt bogatego dorobku, pozostał w pamięci tych, którzy się z nim zetknęli i słuchali jego muzyki. Do tego grona należy z pewnością Krzysztof Karpiński - pasjonat jazzu i badacz jego historii. W 1990 roku ukazała się jego książka o Mieczysławie Koszu, zatytułowana "Tylko smutek jest piękny". Została w tym roku wznowiona przez Wydawnictwo Literackie i poszerzona o nowe źródła, a przy tym jest piękna edytorsko. W 2007 roku powstał film dokumentalny według scenariusza i w reżyserii Roberta Kaczmarka: "Esencja nastroju", w którym Mieczysława Kosza wspominają przyjaciele, muzycy, z którymi grał, a także słyszymy jego głos, nagrany podczas wywiadów radiowych. I wreszcie "Ikar. Legenda Mietka Kosza" - nagrodzony Srebrnymi Lwami film Macieja Pieprzycy, który jest także autorem książki pod tym samym tytułem. 
To całkiem sporo, jak na tak krótkie życie. Mimo upływu lat, postać Mietka Kosza nie tylko nie blaknie, ale ciągle fascynuje swoją aurą geniuszu i tajemnicy.


Dawid Ogrodnik jako Mietek Kosz w filmie Macieja Pieprzycy Ikar. Legenda Mietka Kosza/ fot. Next Film

Pomysł zrobienia filmu o pianiście wyszedł jakieś dziesięć lat temu od Piotra Adamczyka, któremu marzyła się rola głównego bohatera. Ostatecznie zagrał jego antagonistę, ale - co najważniejsze - powstał film znakomity: niebanalny, dający się interpretować na różnych poziomach, piękny wizualnie i muzycznie, eksperymentujący dźwiękiem.

Opowieść Pieprzycy jest nielinearna. Jak w muzyce jazzowej - jest główny temat (Mietek Kosz), ale są też jego wariacje: uniwersalna opowieść o genialnym artyście, który "nie przystaje" do swoich czasów ani do innych ludzi i jest przerażająco samotny. To doświadczenie przekłada się zapewne na jego kompozycje, głębię interpretacji, a jednocześnie niszczy go. Jego Ikarowy lot musiał się tak właśnie skończyć.

Mały Mietek z mamą (świetna Jowita Budnik)

Film jest także opowieścią o biednym, utalentowanym chłopcu, którego kalectwo jest swego rodzaju stygmatem, ale i łaską. Paradoks? Gdyby nie postępująca ślepota, mały Miecio nie znalazłby się w Laskach, gdzie otoczono go serdeczną opieką i odkryto jego talent. Stamtąd posłano go na studia do Krakowa. Nie zdarzyłoby się to zapewne nigdy, gdyby pozostał na wsi, gdzie nikt nie był w stanie rozpoznać jego niepospolitego talentu, a tym bardziej kształcić go w tym kierunku. Jest to więc opowieść o Janku Muzykancie, w którym ktoś jednak rozpoznał ów niezwykły dar.

Odtwarzając realia lat 50. i 60. Pieprzyca nie tylko pozwala zrozumieć realia, w których przyszło bohaterowi żyć i dorastać, ale pokazuje też, że człowiek jest jednak tajemnicą i nie da się go zrozumieć poprzez otoczenie, w którym przebywa, realia polityczne, w których granie jazzu było swego rodzaju manifestem wolności. Mietek Kosz wybiera jazz przede wszystkim dlatego, że grając tę muzykę, może improwizować, a więc wyrażać siebie. Dla niego właśnie muzyka jest podstawową formą ekspresji. Z niej czerpie ekstazę, podczas gdy życie staje się coraz większą udręką.

Oryginalna, jazzowa aranżacja słynnego utworu zespołu The Beatles w wykonaniu Mieczysława Kosza z płyty "Reminiscence"

Już sam początek filmu wprowadza nas w tę sytuację egzystencjalną. Bohater pojawia się samotnie na scenie, odnajduje fortepian i ... wcale nie przystępuje do gry. Siedzi jakby sparaliżowany - łowi otaczające go dźwięki (które słyszy ze szczególnym natężeniem), a te uruchamiają obrazy z przeszłości. I tak rozpoczyna się seria retrospekcji, które przeplatają się z "tu i teraz", tworząc pełny, choć zagadkowy obraz osobowości bohatera. Owe wydarzenia z przeszłości owocują zarazem w jego grze. Bo kiedy wreszcie zaczyna grać, zagarnia całą publiczność i owacjom nie ma końca.


Kadr z filmu "Ikar. Legenda Mietka Kosza" w reż Macieja Pieprzycy

Kadry w filmie "Ikar" są pięknie skomponowane - zarówno te, które dotyczą teraźniejszości bohatera, jak też ukazujące jego przeszłość, głównie dzieciństwo. Co charakterystyczne, kamera jest zawsze blisko bohatera - tworzy jego portret intymny, jednocześnie delikatny i prawdziwy. Możemy go "poczuć", usłyszeć myśli, zobaczyć przeżycia...

Najbardziej zapadła mi w pamięć scena, w której ojciec wynosi chore dziecko do stajni, kładzie na sianie, a później bije konia, który staje dęba przerażony, a jednocześnie uważny, aby nie rozdeptać dziecka. Scena jak z tragedii greckiej - straszna i patetyczna. Po latach dorosły już chłopiec przyjeżdża jednak przebaczyć ojcu przed jego śmiercią. Nie rozmawiają "o tamtym", stary jest dumny, że jego kaleki syn stał się sławny i piszą o nim w gazetach. Ta scena wiele mówi o Mietku, między innymi o tym, że mimo straszliwego czynu ojca, potrafi zdobyć się na wybaczenie. Na pogrzebie matki jeszcze tego nie potrafił, ale po latach udało mu się te swoje traumatyczne doświadczenia przekształcić w dźwięki. Być może właśnie dlatego muzyka Mietka Kosza tak porusza.

Poza znakomitymi zdjęciami Witolda Płóciennika (operatora m.in. filmu Janusza Kondratiuka "Jak pies z kotem"), na szczególną uwagę zasługuje kreacja Dawida Ogrodnika, który tak sugestywnie wcielił się w postać Mietka Kosza, że trudno teraz sobie wprost wyobrazić kogoś innego w tej roli. Nie można też pominąć wspaniałych interpretacji utworów wykonywanych przez bohatera, których autorem jest znakomity muzyk i kompozytor Leszek Możdżer. Towarzyszą mu inni utalentowani wykonawcy oraz Synfonia Varsovia. Dzięki nim możemy posłuchać kompozycji Kosza w najlepszym wydaniu.

"Ikar. Legenda Mietka Kosza" Macieja Pieprzycy jest w mojej ocenie jednym z najważniejszych polskich filmów ostatnich lat i być może najlepszym, jak dotąd, filmem tego reżysera reżysera. Nie tylko w sposób artystycznie dojrzały i poruszający przywraca pamięć o genialnym muzyku jazzowym, ale jest też dziełem, które stawia pytania o to, skąd bierze się taki talent, kim jest artysta i jaką cenę musi zapłacić za swój geniusz.

ocena 10/10


trailer filmu "Ikar. Legenda Mietka Kosza"/Next Film








wtorek, 7 sierpnia 2018

12. wakacyjny festiwal filmowy LETNIE TANIE KINOBRANIE Tydzień 7. - Czas mężczyzn

Labirynty męskiego losu - potyczki na korcie i walki rodzinne, nieporozumienia kochanków i to, co kryje się pomiędzy słowami. Stare grzechy i nowe teorie wszystkiego.




Kino Pod Baranami zaprasza na siódmy tydzień Letniego Taniego Kinobrania, który upłynie pod hasłem Czas mężczyzn. Na ekranie m.in.: Shia LaBeouf, Dawid Ogrodnik (w dwóch filmach!), Hugh Jackman, Jake Gyllenhaal, Joaquin Phoenix, Andrzej Seweryn, Marcin Dorociński, Stellan Skarsgård, Eddie Redmayne, James Franco. Bilety w cenie 8 zł.

Bohaterowie siódmego tygodnia Kinobrania poszukują odpowiedzi na pytanie kim jest i kim powinien być współczesny mężczyzna. W swoistym zawieszeniu pomiędzy dzieciństwem i dorosłością tkwi 28-letni Michael z najnowszego filmu Urszuli Antoniak Pomiędzy słowami, uhonorowanego Nagrodą Jury Ekumenicznego podczas ubiegłorocznego Warszawskiego Festiwalu Filmowego. To historia młodego Polaka, pracującego w kancelarii prawnej w Berlinie, który próbuje dopasować się do otaczającej go rzeczywistości, nawet za cenę swojej tożsamości. Do konfrontacji z przeszłością i własnymi emocjami zmusza go niespodziewana wizyta ojca. Na ekranie znakomity duet aktorski Jakuba Gierszała (Pokot) i Andrzeja Chyry, których słowne potyczki w pięknych, czarno-białych kadrach uchwycił nagrodzony w Gdyni Lennert Hillege. W przeciwieństwie do ambitnego prawnika, główny bohater filmu Oslo, 31 sierpnia Joachima Triera czuje, że niczego w życiu nie osiągnął, a dręczące go wspomnienia o zmarnowanych szansach stają się idealnym powodem do sięgania po używki. Wreszcie w jego życiu pojawia się szansa na nowy start i to od niego zależy, czy z niej skorzysta. Inspirując się powieścią Pierre'a Drieu La Rochelle z 1931 roku o znamiennym tytule Błędny ognik, twórca Thelmy skonstruował przejmujący portret współczesnego pokolenia trzydziestolatków.

Młodzi mężczyźni niejednokrotnie walczą o swoje miejsce w świecie rywalizując z innymi, poszukując w niekończących się pojedynkach dowodu własnej wartości. Do pierwszych starć dochodzi od najmłodszych lat między braćmi, jak w obsypanej nagrodami Cichej Nocy w reżyserii Piotra Domalewskiego. To rozgrywająca się w ciągu jednej doby historia  pracującego na co dzień za granicą chłopaka, który wraca do rodzinnego domu na Święta Bożego Narodzenia. Za pomocą świetnego scenariusza i znakomitej obsady Domalewski skonstruował opowieść o skomplikowanych relacjach rodzinnych, marzeniach polskich emigrantów i zderzeniu ambicji z szarą rzeczywistością. W filmie wystąpili Dawid Ogrodnik, Tomasz Ziętek (Kamienie na szaniec), Arkadiusz Jakubik, Tomasz Schuchardt i Jowita Budnik. Zdobywając aż dziewięć Orłów oraz Złote Lwy na festiwalu w Gdyni, reżyserski debiut Domalewskiego stał się najlepszym polskim filmem 2017 roku.
W swoistej próbie sił biorą także udział tytułowi Zimowi bracia w dramacie Hlynura Pálmasona wyróżnionym w minionym roku przez Jury Ekumeniczne festiwalu w Locarno. Reżyser w górniczej osadzie w środku lasu umiejscowił surrealistyczną, pełną czarnego humoru opowieść o dwóch braciach, którzy schodząc każdego dnia do pracy w kopalni jednocześnie docierają do najmroczniejszych zakamarków ludzkiej duszy.

Jeśli ktoś musiał coś udowodnić sobie i całemu światu, to byli to z pewnością bohaterowie filmu Borg/McEnroe. Między odwagą a szaleństwem. Shia LaBeouf i Sverrir Gudnason (serial Wallander) wcielili się w dwóch światowej sławy tenisistów, którzy podczas Wimbledonu w 1980 roku stoczyli ze sobą pojedynek wszechczasów. To porywająca opowieść o niemal wykończonym morderczymi treningami mistrzu i porywczym, młodym zawodniku zdeterminowanym, by zająć miejsce swojego idola. Odtwórcom głównym ról towarzyszy Stellan Skarsgård.

Nie da się ukryć, że na drodze do dojrzałości mężczyźni stykają się z agresją i prędzej czy później muszą zdecydować, co chcą zrobić z fizyczną siłą, w jaką wyposażyła ich natura. Gdy gra toczy się o ludzkie życie decyzje trzeba podejmować szybko, a zasady moralne stają pod znakiem zapytania. W thrillerze Denisa Villeneuve Labirynt zdesperowany ojciec porwanej dziewczynki nie może znieść własnej bezsilności. Ze strachu o życie córki bierze sprawy w swoje ręce, budząc niepokój prowadzącego śledztwo opanowanego detektywa. W głównych rolach wystąpili Hugh Jackman i Jake Gyllenhaal, którym partnerują Paul Dano (Aż poleje się krew), Viola Davis (Służące), Terrence Howard (Odważna), Maria Bello (Historia przemocy) oraz Melissa Leo (Fighter). Autorem znakomitych zdjęć jest laureat nagrody Akademii, Roger Deakins (Blade Runner 2049). Z przemocą każdego dnia spotykają się główni bohaterowie kryminalnego thrillera Stare grzechy mają długie cienie Alberto Rodrigueza. To rozgrywająca się w latach 80. historia dwóch detektywów badających sprawę brutalnych morderstw młodych dziewczyn w małym miasteczku na południu Hiszpanii. Współpracę utrudniają nie tylko dzielące ich ideologiczne różnice, ale i pełne lekceważenia wobec kobiet nastawienie lokalnej społeczności. Film zdominował rozdanie Hiszpańskich Nagród Filmowych Goya w 2015 roku, zdobywając 10 statuetek oraz Nagrodę Jury i Srebrną Muszlę dla najlepszego aktora podczas festiwalu w San Sebastián. Mierzenie się z mroczną stroną rzeczywistości ma swoje konsekwencje, co nieprzerwanie udowadnia jeden z czołowych twórców polskiego “męskiego kina” Władysław Pasikowski. Autor Psów i Pokłosia w filmie Pitbull. Ostatni pies powraca do ulubionych przez widzów bohaterów serialu oraz filmu z 2005 roku. Na ekranie Marcin Dorociński, Krzysztof Stroiński i Rafał Mohr w roli trzech policjantów, których komendant warszawskiego Wydziału Zabójstw ściąga do stolicy, licząc na pomoc w walce z zagrażającymi miastu gangami.
Coraz częściej pojawiają się filmowe produkcje mówiące głośno o tym, jakie koszty przemocy ponosi psychika człowieka nawet, jeśli wydaje się, że zło czynione jest w słusznej sprawie. Prawdzie w oczy nie boi się spojrzeć Lynne Ramsay, autorka głośnego filmu Musimy porozmawiać o Kevinie, która bohaterem swojego najnowszego dzieła uczyniła mężczyznę właściwie skazanego na potępienie. Nigdy cię tu nie było to historia dręczonego traumą weterana, który zarabia na życie ratując ofiary handlu ludźmi, nie stroniąc przy tym od brutalnych rozwiązań. Gdy wydaje się już, że nie ma dla niego nadziei, mężczyzna podejmuje się kolejnej sprawy, która może być dla niego szansą na ocalenie. W roli głównej wystąpił Joaquin Phoenix nagrodzony podczas zeszłorocznej edycji festiwalu w Cannes, w ramach której statuetkę za scenariusz otrzymała także Lynne Ramsay.

Z czasem w życiu mężczyzny przychodzi moment rozliczenia, który zamiast satysfakcji z podjętych decyzji skłania często do powrotu do przeszłości i kwestionowania swoich wyborów. W nagrodzonym Oscarem, Złotym Globem i Europejską Nagrodą Filmową Wielkim pięknie reżyser Paolo Sorrentino przygląda się dojrzałemu, żyjącemu w luksusie dziennikarzowi, którego w dniu urodzin nachodzą wątpliwości dotyczące dotychczasowego życia. Ta porywająca wizualnie produkcja twórcy Młodości i Wszystkich odlotów Cheyenne'a duchem przypomina dzieła Felliniego, a krytycy na całym świecie zgodnie uznali film Sorrentino za absolutne arcydzieło.
Swoją przeszłość z rozczuleniem wspomina tytułowy bohater filmu Mężczyzna imieniem Ove, zgorzkniały wdowiec mieszkający w małym szwedzkim miasteczku, który nie widzi już dla siebie przyszłości. Trudno jednak w spokoju pozbawić się życia, kiedy do drzwi nieustannie pukają nowi sąsiedzi, którzy dzień po dniu podstępnie napełniają starszego pana pozytywnymi odczuciami wobec rzeczywistości. Pełen czarnego humoru komediodramat Hannesa Holma podbił serca widzów na całym świecie zdobywając m.in. nominację do Oscara oraz Europejską Nagrodę Filmową dla najlepszej komedii 2016 roku, a odtwórcę głównej roli Rolfa Lassgårda docenił Szwedzki Instytut Filmowy przyznając mu nagrodę dla najlepszego aktora.

Wielbicielom szwedzkiego kina znane jest z pewnością nazwisko Stellana Skarsgårda (Dziewczyna z tatuażem), który pojawi się w tym tygodniu ponownie w filmie Powrót do Montauk jednego z najciekawszych niemieckich reżyserów, Volkera Schlöndorffa (Blaszany bębenek, Król Olch). Aktor wcielił się w popularnego pisarza, który podczas trasy promującej najnowszą książkę spotyka swoją dawną miłość. Mimo 17 lat rozłąki oboje nie zapomnieli jeszcze o łączącym ich niegdyś uczuciu, ale odnalezienie szczęścia na nowo wymaga konfrontacji z błędami przeszłości.

W programie kolejnego tygodnia Kinobrania znalazły się produkcje, których twórcy stawiają na wielowymiarowe postaci, przeczące złudnemu przekonaniu o prostocie męskiej natury. François Ozon (Frantz, Basen) w filmie Podwójny kochanek przekonuje, że gdy stawka jest wysoka, mężczyzna jest zdolny do wymyślnej manipulacji, aby utrzymać sekret w tajemnicy. To porównywany do wczesnych filmów Romana Polańskiego zmysłowy thriller o młodej kobiecie wdającej się w romans ze swoim terapeutą. Film powstał na motywach opowiadania Joyce Carol Oates.

Za kulisy publicznego wizerunku znanych męskich postaci zaglądają twórcy fabularnych i dokumentalnych biografii prezentowanych podczas festiwalu. Na ekranie Kina Pod Baranami pojawi się znakomity debiut Jana P. Matuszyńskiego Ostatnia rodzina w poruszający sposób opowiadający o losach rodziny Zdzisława Beksińskiego - autora jednych z najciekawszych i najmroczniejszych dzieł polskiego malarstwa w XX wieku. To rozgrywająca się na przestrzeni 25 lat intymna opowieść o burzliwych relacjach artysty z synem oraz z żoną, która nadludzkim wysiłkiem stara się stworzyć choć pozory normalności. Ostatnia rodzina triumfowała podczas Festiwalu Filmowego w Gdyni w 2016 roku zdobywając Złote Lwy w najważniejszych kategoriach. W rolach głównych wystąpili nagrodzony Srebrnym Lampartem w Locarno Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik oraz Aleksandra Konieczna (W imię).

W dokumentalnym filmie Młynarski. Piosenka finałowa reżyserka Alicja Albrecht zebrała najszczersze, najbardziej uczciwe opowieści o Wojciechu Młynarskim w spójną historię niezwykłego artysty, autora takich piosenek jak W Polskę idziemy i Róbmy swoje, a zarazem człowieka zmagającego się ze swoimi słabościami. To przede wszystkim ostatni wywiad z bohaterem, uzupełniony rozmowami z jego rodziną i najbliższymi przyjaciółmi, wśród których znaleźli się m.in. Janusz Głowacki, Janusz Gajos, Ewa Bem, Irena Santor i Krystyna Janda.

Wielkie umysły często borykają się z problemami w życiu prywatnym, których źródłem może być kruche w swojej istocie ludzkie ciało. Zmarły niedawno astrofizyk Stephen Hawking, u którego w młodości stwierdzono stwardnienie zanikowe boczne, do dziś pozostaje jednym z najważniejszych naukowców w historii. Nominowana do czterech nagród Amerykańskiej Akademii Teoria wszystkiego to poruszająca historia miłości pomiędzy Hawkingiem i jego żoną, a zarazem opowieść o zmaganiach mężczyzny z chorobą, która choć przykuła go do wózka, nie zdołała pozbawić go woli życia. W rolach głównych nagrodzony Oscarem i Złotym Globem Eddie Redmayne (Dziewczyna z portretu) oraz Felicity Jones (Łotr 1).

Wśród znanych nazwisk pojawiło się i to należące do prawdziwego wyrzutka Hollywood, Tommy’ego Wiseau. W prezentowanym w ramach Kinobrania filmie The Disaster Artist reżyser, a zarazem odtwórca głównej roli, James Franco podjął się karkołomnego zadania. Postawił sobie za cel sportretowanie niesławnego autora filmu The Room uznawanego za “najlepszy najgorszy film w historii” w sposób, który pozwoliłby wyjaśnić fenomen tej produkcji, oddając jednocześnie hołd niezaprzeczalnemu entuzjazmowi głównego bohatera. Zarówno widzowie, jak i krytycy zgodnie uznali, że próba zakończyła się pełnym sukcesem, film zdobył Grand Prix festiwalu w San Sebastián w 2017 roku, a kreację Jamesa Franco nagrodzono Złotym Globem.

Letnie Tanie Kinobranie potrwa do 30 sierpnia. Przez cały czas trwania festiwalu widzowie mogą brać udział w akcji Zbieraj KINO (siedem obejrzanych filmów to jeden bilet gratis).

Bilet na każdy film w cenie 8 złotych.
(Z wyjątkiem “Dziesięciu strzałów w dziesiątkę”, czyli 10 filmowych hitów po 10 zł)

Filmy w oryginalnych wersjach językowych z polskimi napisami.
Wybrane polskie i obcojęzyczne filmy zostaną pokazane również z angielskimi napisami.

Harmonogram projekcji dostępny na stronie www.kinopodbaranami.pl.

PROGRAM:

TYDZIEŃ 7 (10-16 sierpnia): CZAS MĘŻCZYZN

BORG/MCENROE. MIĘDZY ODWAGĄ A SZALEŃSTWEM | BORG MCENROE
(Janus Metz Pedersen) DK/FI/SE 2017, 108'
CICHA NOC | SILENT NIGHT
(Piotr Domalewski) PL 2017, 101' (z angielskimi napisami)
LABIRYNT | PRISONERS (Denis Villeneuve) US 2013, 146’
MĘŻCZYZNA IMIENIEM OVE | EN MAN SOM HETER OVE (Hannes Holm) SE 2015, 116'
MŁYNARSKI. PIOSENKA FINAŁOWA | MŁYNARSKI. PIOSENKA FINAŁOWA
(Alicja Albrecht) PL 2017, 90'
NIGDY CIĘ TU NIE BYŁO | YOU WERE NEVER REALLY HERE
(Lynne Ramsay) GB/FR/US 2017, 90'
OSLO, 31 SIERPNIA | OSLO, 31. AUGUST (Joachim Trier) NO 2011, 96’
OSTATNIA RODZINA | THE LAST FAMILY
(Jan P. Matuszyński) PL 2016, 123’  (z angielskimi napisami)
PITBULL. OSTATNI PIES | PITBULL. OSTATNI PIES
(Władysław Pasikowski) PL 2018, 123'
PODWÓJNY KOCHANEK | L’AMANT DOUBLE | THE DOUBLE LOVER
(François Ozon) FR/BE 2017, 110'  (z angielskimi napisami)
POMIĘDZY SŁOWAMI | BEYOND WORDS
(Urszula Antoniak) NL/DE/PL 2017, 85'  (z angielskimi napisami)
POWRÓT DO MONTAUK | RETURN TO MONTAUK
(Volker Schlöndorff) DE/FR/IE 2017, 106’
STARE GRZECHY MAJĄ DŁUGIE CIENIE | LA ISLA MINIMA
(Alberto Rodríguez) ES 2014, 105'
TEORIA WSZYSTKIEGO | THE THEORY OF EVERYTHING (James Marsh) GB 2015, 123’
THE DISASTER ARTIST | THE DISASTER ARTIST (James Franco) US 2017, 103'
WIELKIE PIĘKNO | LA GRANDE BELLEZZA (Paolo Sorrentino) FR/IT 2013, 144'
ZIMOWI BRACIA | VINTERBRØDRE | WINTER BROTHERS
(Hlynur Pálmason) DK 2017, 100' (z angielskimi napisami)


PARTNERZY:
MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie
AQL events
Pałac "Pod Baranami"
Fundacja New Era Art
Filmotechnika - Zakład Plakatowania Miasta
On Lemon
Fabryka Roślin
Polski Instytut Sztuki Filmowej
Filmoteka Narodowa - Instytut Audiowizualny
Sieć Kin Studyjnych i Lokalnych
Europa Cinemas

PATRONI MEDIALNI:
Radio Kraków
Off Radio Kraków
Gazeta Wyborcza
Co Jest Grane 24
Karnet
Magazyn Filmowy
Serwis Internetowy SFP
Magazyn Film
Lounge Magazyn
Magiczny Kraków
Local Life
Typowy Jędrzej

KINO POD BARANAMI
Rynek Główny 27
30-001 Kraków
12 423 07 68
www.kinopodbaranami.pl

informacja prasowa

środa, 31 maja 2023

Goście 63. Krakowskiego Festiwalu Filmowego

 Laureat Oscara, znani pisarze, najstarsza DJ-ka, nagradzane aktorki, słynne artystki i niepokorni artyści, a także młode, utalentowane twórczynie i twórcy. Ich wszystkich możecie spotkać w tętniących życiem przestrzeniach Krakowskiego Festiwalu Filmowego w całym mieście, a przede wszystkim w kinach na spotkaniach Q&A po filmowych seansach.

Nagroda Smok Smoków dla laureata Oscara

Nagroda Smok Smoków 2023 za wkład w rozwój światowej animacji przyznana została w tym roku holenderskiemu artyście, reżyserowi filmów animowanych, Michaelowi Dudokowi de Witowi. Twórca nagrodzonej Oscarem animacji “Ojciec i córka” (2000) weźmie też udział w KFF Talks, spotkaniu poświęconym wpływowi sztuki na kształtowanie postaw proklimatycznych oraz poprowadzi lekcję mistrzowską otwartą nie tylko dla fanów animacji..


Twórczynie i twórcy

W spotkaniu KFF Talks wezmą też udział dwie znakomite reżyserki: Margreth Olin, autorka filmu otwarcia Festiwalu –  “Pieśni ziemi” oraz Jagoda Szelc, przewodnicząca Jury filmów krótkometrażowych konkursu polskiego. Autorce “Monumentu” w obradach jurorskich towarzyszyć będzie między innymi wielokrotny laureat Krakowskiego Festiwalu Filmowego, autor święcącego tryumfy na polskich i międzynarodowych festiwalach najnowszego filmu “Chleb i sól” –  Damian Kocur. 

W konkursach znajdziemy kilka bardzo ciekawych nazwisk. Bren Cukier debiutuje znakomitym krótkometrażowym “Czwartkiem”, w którym główną rolę gra świetna, młoda aktorka Marianna Zydek. Gwiazd nie zabraknie też na premierze “Moich starych”, obecne będą obie odtwórczynie głównych ról, Dorota Stalińska i Dorota Pomykała. Ten brawurowy  film wyreżyserowała Natasza Parzymies, którą możemy znać z internetowego przeboju, serialu “Kontrola”. Z kolei w fenomenalnym “Być kimś” Michała Toczka w roli małżeństwa błyszczą Jowita Budnik i Sebastian Stankiewicz. Z nimi wszystkimi będzie można porozmawiać popremierowych pokazach ich filmów.

Bohaterki i bohaterzy

Krakowski Festiwal Filmowy to nie tylko najlepsze filmy krótkometrażowe z całego świata, to także wyjątkowe dokumenty. Ich bohaterami i bohaterkami są nieraz doskonale znane postacie ze świata kultury. W filmie “Fantastyczny Matt Parey” Bartosza Paducha zobaczymy m.in. Szczepana Twardocha, Jacka Dukaja czy Łukasza Orbitowskiego. Dwaj ostatni pisarze będą także gośćmi festiwalu. Nie zabraknie też bohaterki “Uli” w reżyserii Agnieszki Iwańskiej. Wybitna wokalistka Urszula Dudziak będzie obecna w Krakowie już 3 czerwca. Inną gwiazdą muzycznej sceny jest DJ Wika, najstarsza polska djka, którą nie tylko zobaczymy na dużym ekranie w biograficznym dokumencie “Vika!” Agnieszki Zwiefki, ale i za konsoletą podczas jednego z wydarzeń branżowych.

63. Krakowski Festiwal Filmowy odbędzie się w krakowskich kinach od 28 maja do 4 czerwca oraz online w całej Polsce  od 2 do 18 czerwca 2023 roku. 

informacja prasowa

poniedziałek, 10 września 2018

Talenty Trójki 2018 rozdane. Janusz Majewski z Diamentem Trójki

W poniedziałek 10 września poznaliśmy laureatów Talentów Trójki – organizowanego przez Program 3 Polskiego Radia konkursu dla młodych twórców. Podczas uroczystej gali, która odbyła się w Muzycznym Studiu im. Agnieszki Osieckiej, nagrodzeni zostali: aktorka Monika Frajczyk – w kategorii Teatr, artystka multidyscyplinarna Irmina Rusicka – w kategorii Sztuki Wizualne oraz reżyser Jakub Radej – w kategorii Film. Nagrodę specjalną – „Diament Trójki” – odebrał wybitny reżyser Janusz Majewski.

W kategorii Sztuki Wizualne wygrała Irmina Rusicka. Jury nagrodziło ją za: „Zdecydowany, prosty gest który uruchamia wyobraźnię i łańcuch znaczeń. Za swobodne i błyskotliwe poruszanie się w wielu obszarach, zarówno jeśli chodzi o techniki, jak i tematykę. Za bezkompromisowość i wrażliwość, umiejętność łączenia krytycznej wypowiedzi społeczno-politycznej z wymiarem egzystencjalnym. Za to, że z ciekawością czekamy, co dalej!”.

Irmina Rusicka jest absolwentką Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych i Społecznych na Uniwersytecie Wrocławskim, obecnie studiuje Sztukę Mediów na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu oraz na Studiach Doktoranckich Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Zajmuje się głównie fotografią i sztuką performatywną. Ma na koncie kilkadziesiąt wystaw autorskich i zbiorowych.

W finale kategorii Sztuki Wizualne znaleźli się również Norbert Delman i Tomasz Pawłowski.

Laureatkę w kategorii Teatr, aktorkę Monikę Frajczyk, jury nagrodziło za: „Ważne role, za skalę oraz różnorodność środków aktorskich, za umiejętność błyskawicznego przeistaczania się na scenie z niewinnej dziewczynki w rozpustną kobietę i za… Pannę Młodą z „Wesela”” – czytamy w uzasadnieniu nagrody. Monika Frajczyk jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie (2015). Debiutowała na scenie Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie, występowała też w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Obecnie gra w TR Warszawa.

Finalistami w kategorii Teatr byli Małgorzata Wdowik i Jan Sobolewski.

Jakub Radej – zwycięzca konkursu w kategorii Film, nagrodę otrzymał za: „Artystyczną dojrzałość, wszechstronność i odwagę podejmowania trudnych tematów. Za konsekwencję w kreowaniu formy, która nawiązuje dialog z najwybitniejszymi dokonaniami polskiej szkoły dokumentu”.

Laureat urodził się w 1991 roku w Cieszynie, mieszka w Warszawie. Jest absolwentem Przedszkola Filmowego w Mistrzowskiej Szkole Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy. Studiował na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego. Miłośnik twórczości Krzysztofa Kieślowskiego i Kim Ki-duka. Jest autorem realizacji wideo, filmów krótkometrażowych i dokumentalnych, w tym m.in. „Prochu” (2017), „Sweet Home Czyżewo” (2016) czy „Bóg zapłać” (2014).

Do tegorocznego finału Talentów Trójki dostały się również: Justyna Mytnik i Paulina Ziółkowska.

Laureaci otrzymali nagrody finansowe w wysokości 10 tys. zł. Finaliści wyróżnieni zostali nagrodami pieniężnymi po 3 tys. zł.

Kapituła Konkursu, składająca się z dziennikarzy Trójki, przyznała także nagrodę specjalną – „Diament Trójki” dla twórcy z wybitnym talentem. Otrzymał go Janusz Majewski: – Mistrz, twórca filmów, które zdefiniowały kanon polskiego kina pełnego elegancji, mądrości i niepowtarzalnej urody oraz artystycznej spójności, realizujący swoje wizje również w Teatrze Telewizji. Odkrywca aktorskich talentów, człowiek pióra, pedagog, autorytet w świecie zanikających autorytetów, zawsze dżentelmen – czytamy w uzasadnieniu nagrody.

Statuetkę „Diament Trójki” zaprojektowała Magdalena Paszkiewicz, a wykonał Jakub Kolec.

Twórczość młodych zdolnych oceniało jury w składzie: w kategorii Teatr – Romuald Wicza-Pokojski (przewodniczący), Jaśmina Polak (laureatka Talentów Trójki 2017), Marek Kochan, Bartosz Bielenia, Barbara Marcinik (Trójka) i Mariusz Cieślik (Trójka); w kategorii Film: Jowita Budnik (przewodnicząca), Zofia Kowalewska (laureatka Talentów Trójki 2017), Jerzy Kapuściński, Piotr Domalewski, Ryszard Jaźwiński (Trójka) i Mariusz Cieślik (Trójka) oraz w kategorii Sztuki Wizualne: Stanisław Ruksza (przewodniczący), Martyna Czech (laureatka Talentów Trójki 2017), Monika Szewczyk, Pola Dwurnik, Agnieszka Obszańska (Trójka)  i Mariusz Cieślik (Trójka).

Uroczystość rozdania nagród w konkursie Talenty Trójki odbyła się 10 września w Studiu Muzycznym Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej, przy ul. Myśliwieckiej 3/5/7 w Warszawie. Galę poprowadzili Katarzyna Borowiecka i Ryszard Jaźwiński, a wieczór uświetniła swoim występem Sonia Bohosiewicz.

Konkurs Talenty Trójki, organizowany od 2010 roku przez Program 3, stanowi formę realnej pomocy dla debiutantów na początku ich drogi artystycznej. Biorą w nim udział młodzi, najbardziej obiecujący twórcy – studenci oraz absolwenci uczelni artystycznych do 30. roku życia. Kandydatów zgłaszają uczelnie artystyczne, instytucje kultury i fundacje. Nagrody (w wysokości 10 000 zł dla zwycięzców oraz po 3000 zł dla finalistów) przyznawane są w trzech kategoriach: Teatr, Film i Sztuki Wizualne.

Dotychczas laureatami zostali m.in. reżyserzy teatralni Krzysztof Garbaczewski i Ewelina Marciniak, aktorki Justyna Wasilewska, Anna Smołowik, Małgorzata Gorol, Eliza Rycembel, reżyserzy filmowi Kuba Czekaj, Michał Marczak, Grzegorz Zariczny i Paulina Skibińska, malarka Małgorzata Szymankiewicz, dizajnerka Karina Marusińska oraz grafik, performer, artysta multimedialny Stefan Kornacki.

W 2012 roku po raz pierwszy wręczona została także nagroda specjalna – „Diament Trójki”. Otrzymali go w kolejnych latach: Krystyna Janda, Janusz Głowacki, Danuta Szaflarska, Janusz Gajos, Stanisława Celińska i Mirosław Bałka.

Szczegóły dotyczące konkursu: www.polskieradio.pl/trojka/talenty

informacja prasowa

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty