Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 czerwca 2018

Dziś DNI KRÓLA JANA Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Muzyka, taniec dworski, zabawy królewskie, pantomima, warsztaty, pokazy rekonstrukcji, królewski korowód, galeria żywej rzeźby oraz królewska uczta z daniami staropolskimi. Muzeum w Wilanowie świętuje imieniny króla Jana III! 

Imieniny króla Jana III w 2016 roku, fot. Monika Klimowicz
Imieniny króla Jana co roku dają znakomitą okazję, by świętować i bawić się w najlepszym towarzystwie. Po wielu dniach przygotowań zapraszamy na wielki finał, podczas którego nie zabraknie atrakcji dla królewskich przyjaciół w każdym wieku!
________________________________________

HARMONOGRAM

godz. 12.00: Rozpoczęcie finału Dni Króla Jana | dziedziniec
Do pałacu zawitają wędrowni kuglarze. Artyści zaprezentują tradycyjne sztuki cyrkowe, popisując się zręcznością. Podczas pokazu będzie można obejrzeć żonglerkę i inne sztuki kuglarskie. Po występie zapraszamy do wspólnej zabawy.

godz. 12.15: Uroczyste odsłonięcie dębu | Villa Intrata
Dąb upamiętnia Bernarda O’Connora, Irlandczyka, lekarza króla Jana III, autora pierwszej anglojęzycznej „Historii Polski”, wydanej w 1698 r. Uroczystość z okazji 320-lecia pierwszego wydania książki O’Connora odbędzie się w obecności Ambasadora Irlandii w Polsce – Gerarda Keowna oraz Dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Pawła Jaskanisa.

godz. 12.45–13.30: Życie i praca Bernarda O’Connora | Villa Intrata
Wykład prof. Pawła Hanczewskiego, redaktora naukowego wydanej przez Muzeum Pałacu w Wilanowie „Historii Polski” Bernarda O’Connora, wykładowcy na Wydziale Politologii i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

godz. 12.00–17.00: Scenki pantomimiczne i prezentacje muzyczne | pałac
Zwiedzając królewskie komnaty, będzie można spotkać damy dworu i dworzan oraz służących krzątających się z przejęciem, aby nadać wszystkim wnętrzom odświętny blask.

godz. 12.00–16.45: Zabawy w królewskich ogrodach | park
Poznamy kilka popularnych dworskich rozrywek, m.in. tryktraka, bule, warcaby, ciuciubabkę, taniec dworski. Na naszych najmłodszych gości będą czekały drewniane i pluszowe klocki.

godz. 12.00–16.45: Królewscy ogrodnicy| park
Piękna pałacowych ogrodów doglądają ogrodnicy. Sadzą, sieją, strzygą, pielą, podlewają i opowiadają o swojej pracy. Dla królewskich gości przygotowali zagadki, ciekawostki i zadania sprawnościowe.

godz. 11.00–16.00: Wszyscy ludzie króla | park
Wsłuchajcie się w barwne opowieści o kulturze sarmackiej. Poznajcie dzielnych żołnierzy, walecznych husarzy, wielkich magnatów, ale też całą plejadę postaci podejrzanych i kontrowersyjnych. Sprawdźcie, ile ważyła szabla i czy hełm husarski jest wygodny. Rekonstruktor ubrany w strój z epoki będzie snuł staropolskie gawędy o przygodach wojennych. Zaprezentuje też repliki różnych rodzajów XVII-wiecznej broni, np. pistolet, szablę polską, buzdygan czy muszkiet lontowy. Będziecie mogli dotknąć tych eksponatów i sprawdzić, jak działają.

godz. 11.00–16.00: Damy w ogrodach | park
Dygnięcia i ukłony, czyli podstawy etykiety w XVII wieku
Na XVII-wiecznych dworach królewskich wielką wagę przywiązywano do etykiety, czyli zasad zachowania i obowiązujących obyczajów. Jak należało się ukłonić? Kiedy nie wolno było odwracać się tyłem? Przekonaj się, czy odnajdziesz się w formach towarzyskich rodem z dawnej Polski.

godz. 12.00–16.45: W królewskiej garderobie | park
W czasie warsztatów spróbujemy tworzyć egrety – ozdoby szlacheckich nakryć głowy z piór, kamieni szlachetnych i metalu. Dowiemy się, czym szlachcianki i szlachcie ozdabiali swoje stroje, poznamy takie pojęcia jak zapony, trzęsidła i pągwice, i zabawimy się w twórców modnych w XVII wieku dodatków.

godz. 12.00–16.45: Rośliny w służbie miłości | park – Pompownia
Od rodzimych ziół po zamorskie korzenie – na warsztatach przybliżymy ich zastosowanie w barokowej kuchni i apteczce. Nie zabraknie też staropolskich receptur na zjednanie miłości za pomocą roślin, które sprzyjały gładkości lica, nadawały wonności ciału, a także przydawały aromatu potrawom, prowadząc przez żołądek do serca!

godz. 12.00–17.00: W królestwie Amora – warsztaty literacko- kaligraficzne| Scriptorium Villa Nova
W królestwie Amora czeka na Was wiele niespodzianek, m.in. malowanie kredkami wodnymi obrazków z wizerunkami figlarnego chłopczyka, a następnie poprawianie ich konturów czarnym tuszem przy użyciu pióra złożonego z obsadki i stalówki. Pomalujemy farbami również odlewy gipsowe skrzydlatych puttów. Przyjrzymy się też listom, które wymieniali między sobą król i królowa, a pod okiem kaligrafów spróbujemy napisać własny.

godz. 12.00–17.00: W królewskiej drukarni | park – namiot drukarni
Zapraszamy do namiotu Królewskiej Drukarni, gdzie można będzie zapoznać się z historią drukarstwa oraz samemu spróbować pracy drukarza i zecera, a własnoręcznie wykonane wydruki – dyplomy uczestnictwa w Wielkim finale Dni Króla Jana, zabrać do domu na pamiątkę.

godz. 13.00–16.45: W warsztacie ebenisty | park – namiot przy Oranżerii
W trakcie warsztatów dowiemy się, jak powstają kunsztowne zdobienia mebli, czyli markieteria. Spróbujemy swoich sił w tej trudnej sztuce.

godz. 13.30 –16.45: W warsztacie dawnych malarzy | park
Podczas warsztatów zmierzymy się z tradycyjnym przygotowaniem podobrazia, obijaniem, przeklejaniem i nakładaniem gruntu. Dowiemy się, jak wyglądają farby, czym się różni barwnik od pigmentu, co to jest spoiwo i jakie nowe możliwości dało artystom wprowadzenie techniki olejnej.

Spacery tematyczne
godz. 11.00–12.30 i 13.00–14.30: Zobacz pałac!
godz. 12.00–13.30 i 14.30–16.00: Zobacz pałac!
godz. 11.00–12.30 i 13.00–14.30: Zobacz park!
godz. 13.30–14.30: Ciekawość – klucz do dworskiego sukcesu, czyli o intrygach i etykiecie w XVII w.

godz. 17.00–18.00: Galeria żywych obrazów | dziedziniec

Teatr Wilanów zaprasza do udziału w teatralnym happeningu Galerii Żywej Rzeźby na dziedzińcu. Zaprezentujemy symultaniczny spektakl kostiumowy pięciu scen z tronami afektów. Na każdym z tronów zasiadać będzie królowa afektu, wokół której aktorzy w scenach dialogowych będą poddawać się jego urokowi. Rozegra się swoista walka pomiędzy pięcioma królowymi: amorów, miłości, zazdrości, intrygi, zdrady, które zawalczą o człowieka, by zawładnąć jego sercem i umysłem.

godz. 17.00–18.00: Królewska uczta | dziedziniec
Ponadto z okazji swoich imienin król zaprasza wszystkich gości na niecodzienną ucztę! Serwowane będą XVII-wieczne specjały kuchni staropolskiej – łososie, szczupaki, kapłony – przygotowane przez wilanowskich mistrzów kulinarnych wg historycznych receptur.
________________________________________

MIEJSCE: Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie | Sypialnia Pani
TERMIN: 17 czerwca, godz. 11.00–18.00
KOSZT: udział w aktywnościach po wykupieniu biletu wstępu do pałacu i do parku
________________________________________

informacja prasowa

wtorek, 15 marca 2022

„Madonna i książę. Sobiescy na Śląsku” - nowa czasowa wystawa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Listy królowej Marysieńki do syna, zegar podarowany przez Jana III sanktuarium w Rudkach, słynna Madonna Sobieskich z wrocławskiej katedry – to niektóre z zabytków prezentowanych na tej wystawie. Celem ekspozycji jest przypomnienie – zapomnianych dziś – związków rodziny Sobieskich ze Śląskiem.

„Wystawa odsłania kulisy pojawienia się królewiczów Sobieskich na Śląsku na przełomie XVII i XVIII wieku” – mówi Małgorzata Macura, kuratorka wystawy. „Głównym bohaterem ekspozycji będzie Jakub Ludwik Sobieski (1667–1737), najstarszy syn Jana III Sobieskiego i Marii Kazimiery d’Arquien. Królewska para liczyła, że stanie się on sukcesorem korony, a Sobiescy będą trwać jako potężna dynastia królewska. Stało się jednak inaczej. Przeznaczeniem Jakuba nie był Wilanów, a Oława i Żółkiew”. Prawa do Oławy królewicz uzyskał w 1691 r. dzięki małżeństwu z Jadwigą Elżbietą Neuburską (1673–1722). Początkowo miasto nie było stałą rezydencją księcia. Stało się nią dopiero po przegranej elekcji na króla Rzeczpospolitej Obojga Narodów w 1697 r. Jakub objął oławski zamek po Ludwice Anhalckiej (1631–1680), matce ostatniego śląskiego Piasta, i rezydował na nim z przerwami do 1734 r.

Madonna Sobieskich według Giovanniego Salviego, XVII w., Katedra św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu, fot. MNWr

Na ekspozycji pokazane zostaną dzieła sztuki związane z rodziną Sobieskich, zachowane na Dolnym Śląsku. Jedną z największych atrakcji będzie pierwsza muzealna prezentacja słynnej Madonny Sobieskich z katedry wrocławskiej – obrazu, który do dziś otoczony jest kultem. List własnoręcznie pisany przez Marię Kazimierę do syna Jakuba odsłoni przygotowania do ślubu z Ludwiką Karoliną Radziwiłłówną – jedną z najbardziej pożądanych, ale i stawiających na swoim kobiet tamtych czasów, o czym przekonał się sam książę. 

Ołtarzyk z figurką z kości słoniowej, Katedra św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu, fot. MNWr

Zwiedzający poznają także lokalnego złotnika będącego na usługach Jakuba Sobieskiego, Johannesa Chmurowskiego, którego prace do tej pory uznawane były za niezachowane. Jednym z ciekawszych eksponatów będzie zegar wypożyczony z kościoła w Dziesławiu, na którego cyferblacie namalowano Bitwę pod Parkanami. Obiekt ofiarowany w XVII w. przez samego króla  Jana III Sobieskiego do sanktuarium w Rudkach na Kresach Wschodnich przetrwał tylko dzięki determinacji kresowian przesiedlonych na Dolny Śląsk po zakończeniu II wojny światowej. Historia tego zegara oraz pozostałych artefaktów prezentowanych na tej kameralnej wystawie osnuta została wokół mierzenia się Jakuba z legendą ojca – Jana III Sobieskiego.

„Wystawa jest próbą przypomnienia, a wręcz odkrycia dla naszych gości tematu, który nigdy nie doczekał się jeszcze muzealnej prezentacji” – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor MNWr. „Legenda Sobieskich na Dolnym Śląsku istnieje od stuleci, jednak nie poddana została do dziś ostatecznej weryfikacji, czy też próbie jej muzealnej wizualizacji. Po raz pierwszy zatem prezentujemy artefakty związane z tą rodziną, zwłaszcza te, którymi wybitni reprezentanci Sobieskich obdarowali śląskie kościoły, w tym w szczególności Katedrę pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Również te, które znalazły się w naszym regionie i w jego stolicy po roku 1945. To właśnie wtedy wraz z polską ludnością, która zasiedlała Śląsk, dotarły do tutejszych świątyń, a także do naszego muzeum, kolejne bezcenne pamiątki po Sobieskich. Czy to z kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Rudkach koła Sambora (Ukraina), czy też z przedwojennego Muzeum Narodowego im. Króla Jana III we Lwowie. Dzisiaj zgromadzone wspólnie zaświadczają o pozycji, hojności i smaku artystycznym reprezentantów jednej z najwybitniejszych rodzin magnackich i królewskich w nowożytnej historii Polski”. 

Portret Jakuba Ludwika Sobieskiego, autor nieznany, 1. ćw. XVIII w./ fot. MNWr 

Wystawie towarzyszy bogato ilustrowany folder.

„Madonna i książę. Sobiescy na Śląsku”

15 marca – 22 maja 2022

Wybrane wydarzenia edukacyjne towarzyszące wystawie

 Dla dorosłych

27 marca, 10 i 23 kwietnia, 15 i 22 maja, godz. 13.00 – oprowadzania kuratorskie po wystawie, prowadzenie: Małgorzata Macura

Wtorki i czwartki w czasie trwania wystawy, g. 12.00 i 14.00 – „15 minut z Madonną Sobieskich” – cykl oprowadzań po wystawie, prowadzenie: edukatorzy MNWr

19.03, g. 16.00 – „Życie kulturalne królewiczów Sobieskich na Śląsku” – wykład Małgorzaty Macury, kuratorki wystawy

2.04, g. 16.00 – „Sobiesciana. Krótka opowieść o budowaniu legendy i trwaniu pamięci o rodzie Sobieskich” – wykład dr Marty Gołąbek, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

9.04, g. 16.00 – „»Pod tym znakiem zwyciężysz«. Kult maryjny w kręgu rodziny Sobieskich i jego znaczenie” – wykład Jarosława Pietrzaka

30.04, g. 12.00 – „Śladami Sobieskich” – spacer po Oławie, prowadzenie: dr hab. Piotr Oszczanowski i Małgorzata Macura

7.05, g. 16.00 – „Archiwum Sobieskich z Oławy – zawartość i burzliwe losy” – wykład dr Anny Ziemlewskiej, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

 Dla dzieci

19.03, g. 11.00 – „Sukienki Madonny” – warsztaty plastyczne dla dzieci w wieku 6–12 lat,

prowadzenie: Izabela Trembałowicz-Chęć

30.04, g. 11.00 – „Być jak sarmata. Wychowanie i moda czasów Jana III Sobieskiego” – zajęcia edukacyjne dla dzieci i młodzieży w wieku 8–15 lat, prowadzenie: Grzegorz Wojturski

informacja prasowa

poniedziałek, 16 września 2019

„Katedra ormiańska we Lwowie i jej twórcy” – wystawa w wilanowskiej Oranżerii

Wystawa Międzynarodowego Centrum Kultury i Instytutu POLONIKA „Katedra ormiańska we Lwowie i jej twórcy” dostępna do 25 listopada w Oranżerii Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie przeniesie zwiedzających do tego niezwykłego miasta, w którym wciąż można poczuć atmosferę minionych wieków. 



Wystawa „Katedra ormiańska we Lwowie i jej twórcy” jest niepowtarzalną okazją do zwiedzania jednego z najstarszych i najbardziej zabytkowych kościołów Lwowa. Zostały na niej zaprezentowane zarówno architektura katedry, jak i malowidła ścienne Jana Henryka Rosena zdobiące jej wnętrze. Są one jednym z ważniejszych dzieł polskiej sztuki sakralnej okresu międzywojennego, których – ze względu na ich charakter – nie można zaprezentować poza murami katedry. Warszawska wystawa może więc być dla wielu osób pierwszą okazją do zobaczenia tych niezwykłych malowideł oraz poznania ich historii.

Ustanowienie Najświętszego Sakramentu, malowidło w prezbiterium katedry ormiańskiej, fot. P. Mazur

Oprócz dzieł Rosena z katedry ormiańskiej, wystawa prezentuje również inne realizacje malarza zdobiące wnętrza kościołów na całym świecie, a także prace wykonane do katedry ormiańskiej przez innych artystów. Widzowie wystawy będą mogli zobaczyć m.in. projekty przebudowy katedry wykonane przez krakowskiego architekta Franciszka Mączyńskiego oraz projekty dekoracji ornamentalnych autorstwa Józefa Mehoffera. Dodatkowo wystawę wzbogaca kontekst historyczny i kulturowy dotyczący lwowskich Ormian i rozwoju wielokulturowego Lwowa, a także informacje z obszaru prac konserwatorskich prowadzonych w katedrze od 2006 r. To właśnie one stały się pretekstem do zorganizowania wystawy.

Prace konserwatorskie były prowadzone m.in. przez Stowarzyszenie Absolwentów Akademii Dziedzictwa – studiów podyplomowych realizowanych od 2001 r. przez Międzynarodowe Centrum Kultury i Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie. Prace finansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut POLONIKA prowadzili polscy i ukraińscy konserwatorzy pracujący pod kierunkiem prof. Joanny Czernichowskiej z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Po zakończeniu tych prac MCK stworzyło wystawę pokazaną po raz pierwszy w Krakowie w 2015 r., a następnie w wielu miastach Polski i Armenii, a jej obecna wersja prezentowana w Warszawie została uaktualniona i wzbogacona o nowe elementy.

Katedra ormiańska, fot. P. Mazur

Wystawa ma formę plansz i przestrzennych rekonstrukcji, ale towarzyszą jej także materiały multimedialne. Jednym z kluczowych elementów są podcasty, w których dr Joanna Wolańska, historyk sztuki specjalizująca się w twórczości Jana Henryka Rosena, zdradza fakty oraz ciekawostki dotyczące świątyni i jej twórców, a dyrektor Instytutu POLONIKA Dorota Janiszewska-Jakubiak opowiada, czym jest polskie dziedzictwo kulturowe za granicą. W podcastach znajdują się także informacje dotyczące ormiańskiej historii i kultury oraz związków Ormian ze Lwowem.

Uzupełnieniem do wystawy jest film „Przebudzone spojrzenia” ożywiający malowidła Rosena. Sportretowane przez malarza postaci zdradzają w nim swoją tożsamość, dzięki czemu widzowie mają możliwość odkrycia tajemnic skrywających się za ich przejmującymi spojrzeniami oraz poznania relacji artystycznych panujących we Lwowie na początku XX wieku.

Wnętrze katedry ormiańskiej, fot. P. Mazur

Twórcy wystawy nie zapomnieli o najmłodszych – Instytut POLONIKA przygotował drugi odcinek bajki edukacyjnej „Polo i Nika”, w którym bohaterowie zabierają dzieci w podróż do katedry ormiańskiej. Dzieci mają tam okazję poznać pracującego właśnie nad swoim dziełem Jana Henryka Rosena oraz dowiedzieć się, na czym polega konserwacja dzieł sztuki. Dodatkowo w ramach ekspozycji będą prowadzone zajęcia edukacyjne według specjalnie opracowanych scenariuszy.
Towarzyszące wystawie filmy („Przebudzone spojrzenia” oraz „Polo i Nika. Katedra ormiańska”) będzie można obejrzeć również na stronie internetowej Instytutu POLONIKA www.polonika.pl. 

Wystawa „Katedra ormiańska we Lwowie i jej twórcy” będzie dostępna od 2 października do 25 listopada w Oranżerii w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Wystawie będzie towarzyszyć album „Katedra ormiańska i jej twórcy” opracowany w językach polskim, angielskim, ukraińskim i ormiańskim.
Do wstępu na wystawę upoważnia bilet do parku Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.

informacja prasowa

wtorek, 12 marca 2019

Wystawa Tulipanów w Wilanowie

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie zaprasza na XI Wystawę Tulipanów, na której zostanie zaprezentowanych blisko 100 odmian wyprodukowanych w polskich gospodarstwach ogrodniczych. Wystawie towarzyszyć będzie kiermasz kwiatowo-cebulowy oraz bogaty program wydarzeń dla odbiorców w każdym wieku. 



Oto szczegółowy program:


SOBOTA 30 marca
10.00–11.00 | Spacer po wystawie | młodzież, dorośli | tłumaczenie na język migowy
10.00–11.00 | „Tulipanowy bukiecik” – warsztaty florystyczne dla dzieci 8–12 lat
11.30–12.00 | „Tulipany nie tylko do ozdoby” – wykład | tłumaczenie na język migowy
12.30–13.30 | Pokaz florystyczny | tłumaczenie na język migowy
13.00–14.00 | Spacer po wystawie | młodzież, dorośli
14.00–17.00 | „Zielnik kaligraficzny – tulipanowy ogród” – warsztaty kaligraficzne | dzieci powyżej 9 lat, młodzież, dorośli | tłumaczenie na język migowy
17.30–19.30 | „Tulipanowe rękodzieła” – warsztaty quillingu | dzieci powyżej 9 lat, młodzież, osoby dorosłe


NIEDZIELA 31 marca
10.00–11.00 | Spacer po wystawie | młodzież, dorośli | audiodeskrypcja na żywo
11.15–11.45 | „Jak postępować z ciętymi tulipanami” – wykład i pokaz
12.00–12.30 | „Kwitnące tulipany zimą – w szklarni i w domu” – wykład
12.45–13.15 | „Współczesna tulipomania” – wykład 
13.00–14.00 | Spacer po wystawie | audiodeskrypcja na żywo
14.00–17.00 | „Zielnik kaligraficzny – tulipanowy ogród” – warsztaty kaligraficzne | dzieci powyżej 9 lat, młodzież, osoby dorosłe
17.30–19.30 | „Tulipanowe rękodzieła” – warsztaty szycia tulipanów z tkanin | dzieci powyżej 9 lat, młodzież, osoby dorosłe


KURATORZY WYSTAWY: Jadwiga Treder, Marta Walewska, Dariusz Sochacki
WSPÓŁORGANIZATORZY: Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie oraz Stowarzyszenie Producentów Ozdobnych Roślin Cebulowych
PATRONAT: Instytut Ogrodnictwa
PARTNERZY: Green Sense | Koło Naukowe Ogrodników SGGW | Eviva L'arte
SPONSORZY: Warszawski Rolno-Spożywczy Rynek Hurtowy Bronisze | Alonet Greenok | OASIS Floral 
Products | Wertykalni.pl
PATRONAT MEDIALNY: ForumKwiatowe.pl | Podoslonami.pl

TERMIN: 30–31 marca | godz. 10.00–20.00 (wystawa) | godz. 10.00–17.00 (kiermasz)
MIEJSCE: Oranżeria Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
WSTĘP: na wystawę bezpłatny – obowiązuje bilet wstępu do parku wilanowskiego

informacja prasowa, zdjęcia organizatorów

niedziela, 30 maja 2021

REKONSTRUKCJE UBIORÓW DZIECIĘCYCH OD XVII DO XIX WIEKU 4 czerwca – 28 sierpnia 2021, Muzeum Wnętrz Pałacowych w Choroszczy

4 czerwca 2021 r. o godz. 14.00 w Muzeum Wnętrz Pałacowych w Choroszczy odbędzie się wernisaż wystawy "Rekonstrukcje ubiorów dziecięcych od XVII do XIX wieku". Jedwabne wamsy, aksamitne szustokory, żupany, sukieneczki na rogówce, krynolinie, tiurniurze, czepeczki, buciki... - to wszystko będzie można zobaczyć już od 4 czerwca 2021 r. na niezwykłej wystawie rekonstrukcji ubiorów dziecięcych w Muzeum Wnętrz Pałacowych w Choroszczy! Odwiedzający ekspozycję będą mogli podziwiać wiernie odtworzone ubiory dziecięce, ilustrujące zmieniające się style, upodobania i tendencje modowe na przestrzeni trzech stuleci.

Rekonstrukcję wykonał: Marek Ziętek – wyróżnienie

Wystawa jest efektem konkursu Ubiory dziecięce od XVII do XIX wieku organizowanego w ramach projektu "Wilanów dla młodych talentów w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie", autorstwa pani Marii Zielińskiej.  

Było to wielkie wyzwanie dla młodych ludzi, wymagające od nich nie tylko wyobraźni i sprawności warsztatowej, ale również żmudnej analizy utrwalonych na portretach ubiorów i poszukiwania cennych szczegółów w zachowanych muzealnych zabytkach. Młodzi ludzie doskonale wywiązali się z tego niełatwego zadania. Odtworzyli ubiory z wyczuciem norm estetycznych trzech epok dzięki celnemu doborowi tkanin i dodatków oraz wielkiej dbałości o detal i wykończenie, nie wspominając o wiernym nawiązaniu do pierwowzorów.

Rekonstrukcję wykonała: Zuzanna Pydzik – II Nagroda

Wystawie towarzyszy katalog "Dziecko i jego świat". Publikacja jest dziełem popularnonaukowym. Przedstawione tu bogate tło historyczne wprowadza w klimat poszczególnych epok, ich obyczajów i niuansów modowych. Składają się na nią obszerne artykuły opatrzone przypisami, napisane przez pasjonatów i specjalistów w dziedzinie archeologii, historii, historii sztuki oraz historii mody i kultury materialnej.

Rekonstrukcję wykonał: Grzegorz Biesik – I Nagroda

Przeczytamy tu m.in. o: sztuce babienia, biżuterii dziecięcej, meblach dla dzieci, historii edukacji, o zabawach i zabawkach. Znajdziemy wypowiedzi ekspertów o ubiorach dziecięcych, informacje o tkaninach, krojach, konstrukcji ubiorów, dodatkach i ozdobach. A wszystko to można zobaczyć na licznych ilustracjach – portretach, rysunkach, dawnych fotografiach zarówno ze zborów polskich, jak i obcych. Dla miłośników krawiectwa historycznego interesujący będzie rozdział opisujący krok po kroku rekonstrukcję osiemnastowiecznego czepka dziecięcego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie.

Rekonstrukcję wykonała: Zuzanna Malinowska – wyróżnienie

Zaprezentowane są tu również prace eksponowane na czasowej pokonkursowej wystawie pt. „Rekonstrukcje ubiorów dziecięcych od XVII do XIX wieku” w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Każda rekonstrukcja opisana jest komentarzem przez autora pracy i zilustrowana przez wybitną fotograf Olgę Skoczylas. Jako dopełnienie pokonkursowej wystawy publikacja ta ma wkład w poszerzenie wiedzy o świecie dziecka i ubiorach dziecięcych na przestrzeni trzech stuleci.

Kurator wystawy: Maria Zielińska

Komisarz wystawy: Krystyna Kosior


Ekspozycja prezentowana od 4 czerwca do 28 sierpnia 2021 r.

informacja prasowa

niedziela, 28 kwietnia 2019

"W kręgu Branickich" - wystawa w Muzeum Podlaskim w Białymstoku

10 maja Muzeum Podlaskie w Białymstoku zaprasza na wystawę "W kręgu Branickich". Ekspozycja, przygotowana ze zbiorów muzeów polskich, czynna będzie do 8 września 2019 r. Wernisaż wystawy: 10 maja 2019 r. o godz.18.00 w salach białostockiego Ratusza, Rynek Kościuszki 10.


Wystawa poświęcona została znanym postaciom związanym poprzez koligacje rodzinne, układy polityczne i stosunki towarzyskie z Janem Klemensem Branickim i jego żoną Izabelą z Poniatowskich. Wystawa koncentruje się na ich przedstawieniach portretowych i choć jest ich tylko kilkadziesiąt, a to zaledwie ułamek z ogromnej liczby możnowładców, szlachty i duchowieństwa, które przewinęły się przez życie obojga małżonków, niemniej składają się one na swoisty zbiorowy portret osiemnastowiecznej elity towarzyskiej i politycznej.

Oprócz portretów siostry Urszuli i ukochanej siostrzenicy Marii Karoliny, czynnie wspierających Jana Klemensa w działalności politycznej, na wystawie pojawia się konterfekt słynnego dziada Jan Kazimierza Sapiehy, po którym przyszły hetman odziedziczył chrzestne imiona. Zobaczyć będzie można wizerunek ukochanej pierwszej żony Katarzyny Barbary z Radziwiłłów, rodu skoligaconego z Branickimi, jak też portret wiernego towarzysza rozmaitych towarzyskich i politycznych przedsięwzięć Karola Radziwiłła „Panie Kochanku”.

Jan Klemens Branicki, fot. materiały Muzeum Podlaskiego

Z kolei rodzina Izabeli – Poniatowscy, oprócz rodziców i rodzeństwa, jest reprezentowana również przez młodsze pokolenie. Pojawia się  wśród nich słynna pamiętnikarka Anetka z Tyszkiewiczów, dzięki której zapiskom znamy szczegóły z życia białostockiego dworu. Zaś dla miłośników militarnych talentów księcia Józefa Poniatowskiego niewątpliwą gratką będzie jego młodzieńczy portret: bez słynnego wąsa, a za to w … peruce.

Jan Klemens Branicki to niewątpliwie jedna z najważniejszych postaci w krajobrazie politycznym XVIII- wiecznej Rzeczypospolitej. Jego żona z kolei, wraz ze wstąpieniem przez brata na tron, weszła w skład rodziny królewskiej.  Na wystawie nie mogło więc zabraknąć portretów władców: obu królów Augustów z dynastii Wettinów, Stanisława Augusta Poniatowskiego,  jak i króla Ludwika XV, w którego polityce zagranicznej Branicki odgrywał znaczącą rolę. Pośród licznie zgromadzonych męskich wizerunków na wystawie prezentowane są, wyróżniające się urodą, portrety wpływowych kobiet epoki saskiej: pięknej naturalnej córki Augusta Mocnego Anny Orzelskiej oraz Katarzyny z Zamoyskich Mniszchowej – obu, jak głosiła plotka, uczuciowo związanych z Janem Klemensem.

Izabela Branicka, fot. materiały Muzeum Podlaskiego

Niewątpliwą atrakcją białostockiej wystawy są również portrety samych Państwa Branickich pokazujących ich na różnych etapach życia. Oprócz pozyskanych niedawno do zbiorów Muzeum obrazów ukazujących parę, gdy byli małżeństwem z długoletnim stażem, zobaczyć można dwie prace Antoniego Tallmana wykonane tuż po ślubie młodziutkiej Izabeli ze zdecydowanie starszym magnatem. Obrazy te, na co dzień zawieszone na wysokości kilku metrów w kościele Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie, w Muzeum są niemal na wyciagnięcie ręki.

Co warte podkreślenia, większość prezentowanych obrazów z epoki, choć znana z reprodukcji, nigdy nie była w Białymstoku pokazywana. Obrazy pochodzą ze zbiorów: Muzeum Archidiecezjalnego w Przemyślu, Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Narodowego w Poznaniu, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce
Parafii Rzymskokatolickiej p.w. Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie, Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, w depozycie w Muzeum Narodowym w Poznaniu, Zamku Królewskiego na Wawelu – Państwowe Zbiory Sztuki.

Ponadto Muzeum Podlaskie zaprasza na wystawę plenerową eksponowaną od 18 maja do 30 września 2019 r. na dziedzińcu pałacu w Choroszczy:


MIASTA I REZYDENCJE JANA KLEMENSA BRANICKIEGO

Jan Klemens Branicki, ostatni z rodu Gryfitów, należał nie tylko do najbogatszych osób w kraju, ale wśród współczesnych znany był z talentów gospodarskich, które zyskały mu tytuł „najrządniejszego w Polszcze magnata”. Odziedziczony po przodkach majątek i dobra, które stanowiły uposażenie pełnionych funkcji, tworzyły rozległe włości o skomplikowanej strukturze. Terytorialnie znajdowały się one w trzech kompleksach, które ówcześnie zwane były dobrami krakowskimi, ruskimi i podlaskimi. Zapraszamy do podróży w czasie i przestrzeni po rozsianych na terytorium dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów miastach i rezydencjach Jana Klemensa Branickiego.

informacja prasowa

niedziela, 4 lutego 2018

"Biedermeier" w Muzeum Narodowym w Szczecinie

9 lutego 2018 roku zostanie otwarta wystawa "Biedermeier" w Muzeum Narodowym w Szczecinie. Ekspozycja została przygotowana we współpracy z Muzeum Narodowym w Warszawie. Jest próbą charakterystyki mieszczańskiej obyczajowości i kultury życia codziennego epoki ponapoleońskiej.


(fragment) Talerz z królikiem wśród kwiatów, Cesarska Manufaktura Porcelany, Josef Nigg, 1815,
Muzeum Narodowe w Warszawie



Od "poczciwego Meiera do "udomowionego romantyzmu"


Ferdinand Georg Waldmüller, Adopcja, 1847, olej, deska; 62,5 × 79, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Biedermeier, pierwotnie zabarwiony ironią i humorem niemiecki termin (bieder – poczciwy, zacny oraz Meier – popularne niemieckie nazwisko), będący synonimem naiwności, konserwatyzmu, staromodnego gustu, także zacofania i ciasnoty umysłowej, wszedł do słownika historii sztuki pod koniec XIX wieku jako nazwa stylu panującego w pierwszej połowie stulecia, przede wszystkim w sztukach użytkowych. Charakteryzuje się prostotą, kunsztem i solidnością wykonania, szlachetnością użytych materiałów, służącą wygodzie funkcjonalnością. Z czasem znaczenie słowa uległo poszerzeniu, stało się ono określeniem środkowoeuropejskiej szeroko rozumianej kultury mieszczańskiej – zjawisk obecnych nie tylko w sztukach użytkowych, ale także w malarstwie, rysunku, grafice, literaturze czy też muzyce. Dzisiaj biedermeier, postrzegany jako „udomowiony romantyzm”, jest wieloznacznym pojęciem opisującym epokę pierwszej połowy XIX stulecia w Europie Środkowej, której umowne granice chronologiczne wyznaczają ważne europejskie wydarzenia historyczne: kongres wiedeński w 1815 roku oraz Wiosna Ludów w 1848 roku.


Refleksja nad społeczną i narodową tożsamością biedermeieru

Biedermeier wnetrze

Przygotowana przez Muzeum Narodowe w Warszawie we współpracy z Muzeum Narodowym w Szczecinie wystawa to próba charakterystyki mieszczańskiej obyczajowości i kultury życia codziennego epoki ponapoleońskiej. Prowokuje do namysłu nad narodową oraz społeczną tożsamością biedermeieru – czy jest to nowoczesny nurt naznaczony wpływami Berlina, Monachium i Wiednia, odzwierciedlający wzrastającą rolę klasy średniej, miejskiej inteligencji, a na ziemiach polskich również ziemiaństwa, czy też naiwny, sielankowy rodzaj mieszczańskiej idylli. Ekspozycja stanowi więc zaproszenie zarówno do rewizji popularnych wyobrażeń o mieszczańskości, jak i refleksji nad trwałością środkowoeuropejskich i polskich tradycji oraz dziedzictwa mieszczańskiej kultury artystycznej egzemplifikowanej przez zabytki rzemiosła artystycznego sprzed blisko dwóch stuleci.


Co zobaczymy na wystawie?

Wystawa, na którą składają się obrazy, ryciny, meble, porcelana, szkło, złotnictwo, ubiory, akcesoria mody, zabawki i bibeloty, jest pierwszym tak wszechstronnym pokazem biedermeieru w Polsce, najpierw zaprezentowanym w Warszawie, a obecnie – w nieco zmodyfikowanej wersji, uwzględniającej w większym stopniu dzieła o pomorskim rodowodzie – w Muzeum Narodowym w Szczecinie. 


Lalka, Turyngia, fabryka Andreasa Voita, ok. 1840

Blisko 400 muzealiów obejmuje zarówno zabytki sztuki niemieckiej, obok berlińskich, monachijskich czy wiedeńskich, również te ze Śląska czy należącego wówczas do Królestwa Prus Pomorza, jak i przede wszystkim obiekty z terenów Królestwa Polskiego, Wielkiego Księstwa Poznańskiego, Galicji oraz Wileńszczyzny. 


Fortepian żyrafa, wytwórnia fortepianów Fryderyka Buchholtza,
Warszawa, ok.1820,

Zgromadzone w Szczecinie dzieła pochodzą ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie , w Poznaniu, w Gdańsku, w Krakowie,Wrocławiu, a także Muzeum Narodowego w Szczecinie. Ponadto dwu polskich rezydencji królewskich – Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie oraz Zamku Królewskiego na Wawelu, Muzeum Zamkowego w Pszczynie, Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze, Muzeum Okręgowego w Koninie, a także z kilku kolekcji prywatnych oraz Urzędu Miejskiego w Trzebiatowie.


Od życia domowego do małej ojczyzny

Szczecińska odsłona, podobnie jak pierwotna warszawska wersja, została zakomponowana problemowo – składa się z czterech ściśle korespondujących ze sobą części. 


Portret-dziecka Karola Schweikarta, Muzeum Narodowe Warszawa

Mała stabilizacja zacnych Biedermeierów 


Społeczeństwo – rodzina – artysta prezentuje galerię bohaterów epoki, podkreślając rytm ich życia codziennego, prywatnych przyjemności, odpoczynku, towarzyskich spotkań, wspólnego muzykowania czy wykonywanych w domowym zaciszu robótek ręcznych. W przestrzeni zatytułowanej "W świecie dziecka". Rozrywka i edukacja wydobyta została nowa rola dzieci jako istotnych uczestników i odbiorców kultury. 




Ojczyzna, region, „Mała ojczyzna” to tytuł kolejnej sekcji, odnoszący się do tożsamości lokalnej i narodowej, regionalizmu, patriotyzmu, podróżowania, uzdrowiskowej turystyki i rekreacji. 

Wreszcie ostatnia część, Biedermeier jako projekt estetyczny, zaplanowana została jako swoisty magazyn mebli, sreber, ceramiki, szkła, ubiorów, akcesoriów mody, przedmiotów użytku domowego – różnorodnych typów obiektów, wzorów, fasonów, rozwiązań technicznych i technologicznych, stosowanych w najważniejszych centrach produkcji meblarskiej, hutach szkła, manufakturach tkanin, warsztatach złotniczych. Dopełnieniem przeglądu rozmaitych form wzornictwa są wpisane w przestrzeń ekspozycji zaaranżowane wnętrza salonów biedermeierowskich. 


porcelana



Co należy wiedzieć o sztuce biedermeieru - katalog i pamiętnik z wystawy

Wystawie, obok pamiątkowych gadżetów i druków ulotnych, towarzyszy wydany przez Muzeum Narodowe w Warszawie obszerny, bogato ilustrowany katalog pod redakcją Anny Kozak i Agnieszki Rosales Rodriguez. Z okazji finisażu wystawy w Muzeum Narodowym w Szczecinie ukaże się – pomyślany jako pamiętnik z wystawy – niewielki tom studiów poświęconych sztuce biedermeieru, przygotowany przez szczecińskie muzeum pod redakcją Dariusza Kacprzaka. 


spot promocyjny wystawy w Muzeum Narodowym w Warszawie

Oprac. Dariusz Kacprzak, Anna Kozak, Agnieszka Rosales Rodriguez
(informacja prasowa, śródtytuły i podkreślenia moje)
...................................................................................................................................................................

"Biedermeier"
Muzeum Narodowe w Szczecinie, ul. Wały Chrobrego 3

otwarcie wystawy: 9 lutego 2018, godzina 18.00
wystawa czynna: do 15 kwietnia 2018

kuratorzy: dr Anna Kozak, dr Agnieszka Rosales Rodriguez, dr Dariusz Kacprzak 
współpraca kuratorska: dr Beata Małgorzata Wolska

organizatorzy: Muzeum Narodowe w Szczecinie we współpracy z Muzeum Narodowe w Warszawie 

czwartek, 18 października 2018

KRÓLEWSKI OGRÓD ŚWIATŁA - wystawa plenerowa Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

W miniony weekend odbyło się uroczyste otwarcie Królewskiego Ogrodu Światła, który będzie rozświetlał ogród wilanowski aż do 24 lutego 2019 r. W tym roku zaprezentowano zupełnie nową ekspozycję – Muzyczny Ogród Marzeń łączący światło z muzyką klasyczną. Aleją świetlną prowadzącą do pałacu w sobotę i niedzielę przeszło prawie 14 000 osób!

KOS Muzyczny Ogród Marzeń, Marcin Mastykarz

Tegoroczny Królewski Ogród Światła kontynuuje opowieść, która zaczęła się w ubiegłym sezonie. Goście odwiedzający wilanowski park po zmroku mogą się poczuć jak na królewskim dworze! Do pałacu poprowadzi ich 75-metrowy świetlisty tunel, w którym rozbrzmiewają utwory Jana Sebastiana Bacha, Johannesa Brahmsa czy Johanna Straussa II. Na dziedzińcu wita ich strzeżona przez orły rozświetlona pergola, a w ogrodzie północnym spacerują aleją obsadzoną pnączami. Mimo jesienno-zimowej aury światłem rozkwitają też drzewka pomarańczowe, a tuż obok nich można zrobić sobie zdjęcie w świetlistej ramie z pałacem w tle.

Stąd też jest najlepszy widok na tegoroczną niespodziankę – Muzyczny Ogród Marzeń zlokalizowany na tarasie dolnym! Światło wiernie odwzorowuje i wypełnia zmieniającymi się barwami geometryczne kształty ogrodu, a wszystko to w rytm znanych motywów muzyki klasycznej: dynamicznej „Burzy” z „Czterech pór roku” Vivaldiego czy nastrojowego „Tańca cukrowej wieszczki” z „Dziadka do orzechów” Czajkowskiego.

KOS Muzyczny Ogród Marzeń, Marcin Mastykarz
Tak jak w latach ubiegłych goście mogą zobaczyć także mappingi, czyli trójwymiarowe pokazy wyświetlane na fasadzie pałacu, łączące światło, obraz i dźwięk, pod wpływem których poszczególne elementy dekoracji ożywają. W tym roku są one wyświetlanie nie tylko w soboty i niedziele, ale też w piątki.

KOS Muzyczny Ogród Marzeń, Marcin Mastykarz
Koncepcja świetlnej oprawy ogrodu wilanowskiego została przygotowana i zrealizowana przez firmę Multidekor. – Królewski Ogród Światła to dla nas projekt zupełnie wyjątkowy. Przy pomocy światła opowiadamy barwną historię pałacu w Wilanowie i zabieramy zwiedzających w niezwykłą podróż w czasie. Zauważyliśmy, że ta pionierska wystawa, doceniona także za granicą, pokazała, jak można zimą nadać parkom i ogrodom nowe życie, a także stała się inspiracją dla innych tego typu obiektów w Europie – mówi prezes Multidekor Tomasz Podogrocki.


CIEKAWOSTKI LICZBOWE

    • Wystawa składa się z ponad pół miliona energooszczędnych diod eko-LED i 140 elementów dekoracyjnych rozmieszczonych na powierzchni ponad 14 500 mkw.
    • Rozświetlony tunel prowadzący główną aleją do pałacu ma długość 75 m, a cała trasa zwiedzania obejmuje ponad 1 km.
    • Cała wystawa zużywa tylko 36 KW/h, czyli tyle ile zużywa się przeciętnie do wypieku 15 ciast.
    • Montaż wszystkich elementów wystawy trwał niemal 5 tygodni. W powstanie i realizację instalacji zaangażowanych było około 120 osób: designerów dekoratorów, montażystów, elektryków, spawaczy, ślusarzy. Dekoracje zostały przywiezione przez świetlny konwój w postaci 5 wypełnionych po brzegi ciężarówek.
    • Zanim powstały projekty, pracownicy Multidekor wykonali masę analitycznej pracy. Spędzili ok. 20 godzin w bibliotece i przewertowali kilkanaście książek poświęconych historii oraz architekturze ogrodu i pałacu. Nad wystawą przez kilka tygodni pracował 12-osobowy zespół projektantów. W tym czasie powstały 223 szkice nowych elementów świetlnych.

KOS Muzyczny Ogród Marzeń, Marcin Mastykarz


DATY i GODZINY OTWARCIA:

14–31 października 2018, godz. 17.00–21.00
2 listopada 2018 – 24 lutego 2019, godz. 16.00–21.00 


DATY i GODZINY MAPPINGÓW:

14–31 października 2018, piątki, soboty i niedziele, godz. 18.30, 19.30, 20.30
2 listopada 2018 – 24 lutego 2019, piątki, soboty i niedziele, godz. 17.30, 18.30, 19.30



BILETY:
    • poniedziałek – czwartek: 10 zł – bilet zwykły, 5 zł – bilet ulgowy, dzieci do lat 7 – wstęp bezpłatny
    • piątek – niedziela: 20 zł – bilet zwykły, 10 zł – bilet ulgowy, dzieci do lat 7 – wstęp bezpłatny


KONTAKT:
Magdalena Mastykarz
e-mail: mmastykarz[at]muzeum-wilanow.pl
tel.: 882 341 106

informacja prasowa

wtorek, 13 lutego 2018

IX interdyscyplinarny festiwal wielkopostny Nowe Epifanie 2018

Król – to temat, wokół którego skupiają się wszystkie wydarzenia tegorocznej 9. edycji Festiwalu Nowe Epifanie. Organizator wydarzenia – Centrum Myśli Jana Pawła II  – zaprasza na interdyscyplinarny, wielkopostny festiwal, który potrwa od 14 lutego do 25 marca.


Poszukiwanie współczesnych epifanii piękna, twórczy dialog z tradycyjną sztuką religijną

Podstawowym celem Festiwalu Nowe Epifanie jest poszukiwanie nowych, współczesnych epifanii piękna oraz inicjowanie twórczego dialogu artystów z tradycyjną sztuką religijną w duchu „Listu do artystów” Jana Pawła II. 

Formuła Festiwalu ma charakter interdyscyplinarny i obejmuje prezentację przedstawień teatralnych, widowisk muzycznych w przestrzeniach sakralnych, wystaw, pokazów filmowych poruszających w nowoczesny sposób tematykę religijną i teologiczną oraz towarzyszących im spotkań dyskusyjnych, prowokujących do refleksji oraz odnawiających dialog religii ze sztuką.
W ramach Festiwalu organizatorzy zachęcają artystów oraz widzów do odkrywania postaci króla.
W kontekście Wielkiego Postu najważniejszym z króli jest Jezus Chrystus. Jego panowanie opiera się na paradoksach i wprowadza nowy ład. Otwiera to pole do rozmowy zarówno na temat władzy, związanych z nią przymiotów, jak też służby i ofiary.
Spektakle teatralne

Główne hasło tegorocznej edycji interpretujemy również jako opowieść o władzy świeckiej – niemal cała tradycja teatru od Ajschylosa, przez Szekspira, do twórców współczesnych, podejmuje temat praw i obowiązków władcy. Podczas Festiwalu będzie można dostrzec to w sztukach nawiązujących do rozmowy Jezusa z Piłatem takich jak „Piłat i Król” Bartosza Żurowskiego czy „Jestem” – spektaklu przygotowanego przez twórców projektu „Biblia Audio Superprodukcja” pod kierownictwem Krzysztofa Czeczota. Temat ten zaistnieje również w reżyserowanym przez Łukasza Kosa spektaklu „Król–Duch”, opartym na poemacie J. Słowackiego, w którym autor opisuje wizję ducha wcielającego się we władców Polski i Rusi.

W Teatrze Lalka Będzie można spotkać się z Mają Komorowską, która podzieli się z widzami przemyśleniami związanymi z tematem odchodzenia. Usłyszymy rozdział książki Barbary Osterloff „Pejzaż. Rozmowy z Mają Komorowską”, który aktorka napisała po śmierci brata bliźniaka. Artystka przeczyta także wiersze m.in.: Czesława Miłosza, Zbigniewa Herberta, Anny Kamieńskiej, Barbary Sadowskiej, Grzegorza Przemyka.

Wydarzenia muzyczne

Ale Festiwal to nie tylko teatr. Jak co roku, znaczące miejsce w programie mają wydarzenia muzyczne, których kuratorami są Łukasz Kozak i Sonia Wronkowska. Warto zwrócić uwagę na dwa koncerty, podczas których usłyszmy słynny belgijski zespół Graindelavoix: „Ciemne Jutrznie” i „Nieszpory cypryjskie”. Interesująco zapowiada się także wieczór z „Psałterzem polskim” – swoją interpretację zaproponują Adam Strug i Monodia Polska oraz Maria Erdman. Będzie można także posłuchać znakomitego wykonania „Responsoriów…” Carla Gesualda w interpretacji belgijskiego zespołu Graindelavoix pod kier. Björna Schmelzera. Natomiast w Studiu Lutosławskiego zabrzmi „Stabat Mater” Ignacego Zalewskiego. Usłyszymy żeński głos biały, multiperkusję, pięć instrumentów oraz chór.



Filmy

W ramach epifanii zostaną zaprezentowane także interesujące filmy, którym towarzyszyć będą dyskusje. Wśród nich m.in. „Jezus Chrystus Zbawiciel” - obraz pokolenia, które kwestionowało władzę i opowieść o artyście w szczególnym momencie jego kariery. Film Petera Geyera przenosi widzów do berlińskiej Deutschlandhalle, gdzie Klaus Kinski mówił ze sceny: „Poszukiwany: Jezus Chrystus, oskarżony: o mącenie ludziom w głowach, skłonności anarchistyczne, spisek przeciw władzom państwowym” – to fragment spektaklu, nad którym aktor pracował dziesięć lat.

Zobaczymy także filmy wybitne i znane, jak "Dyktator" Charlesa Chaplina, "Boskiego" Paolo Sorrentino, słynny musical "Jesus Christ Superstar” Normana Jewisona oraz "Piłata i innych" Andrzeja Wajdy.

Spotkania kulinarne

Tradycją  Nowych Epifanii stały się spotkania kulinarne Moniki Kuci. W tym roku zapraszamy na ucztę „Bieda król”, podczas której wspólnie z zaproszonymi szefami kuchni i artystami zasiądziemy do kolacji przygotowanej z niedocenianych na co dzień w kuchni składników.
Michał Senk, dyrektor Centrum Myśli Jana Pawła II:  

Festiwal Nowe Epifanie to zaproszenie do budowania kultury. A kultura tworzy się w napięciu między głębią a nowością. 
Jan Paweł II swój „List do artystów” skierował „do tych, którzy z pasją i poświęceniem poszukują nowych epifanii piękna”. Na Festiwalu chcemy poszukiwać epifanii, czyli powracać do objawienia, do źródeł naszej kultury, ale chcemy też poszukiwać nowości – nowych, a często ryzykownych form. Wierzymy bowiem, że w tym napięciu tworzy się piękno.
Centrum Myśli Jana Pawła II

Centrum Myśli Jana Pawła II to warszawska instytucja kultury, miejsce spotkań i dialogu, ośrodek który w sposób bogaty, twórczy i różnorodny przybliża nauczanie papieża-Polaka. W ramach swoich działań podejmuje aktywny dialog ze światem artystycznym w duchu „Listu do artystów” Jana Pawła II. Współpracuje ze środowiskiem naukowym i opiniotwórczym, budując w ten sposób papieski think-tank. Kształtuje liderów, w których zaszczepia ideę solidarności i odpowiedzialności za dobro wspólne i drugiego człowieka.
***
Festiwal Nowe Epifanie organizowany jest przez Centrum Myśli Jana Pawła II.

Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Festiwal otrzymał patronat Honorowy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w roku 100-lecia Odzyskania Niepodległości 1918–2018.
Cykl koncertów odbywa się pod patronatem Jego Eminencji Ks. Kardynała Kazimierza Nycza, Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego.
Partnerzy – Polskie Radio Program 2, PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., Teatr Polski im.
A. Szyfmana w Warszawie, Teatr Lalka, Zamek Królewski w Warszawie, CSW Zamek Ujazdowski, STUDIO teatrgaleria, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Nowy Teatr, Fundacja Nowych Działań, Centrala, Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny, Kino Iluzjon,  Narodowe Archiwum Cyfrowe, Biblioteka Narodowa, Muzeum Geologiczne Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie, Wydział Artes Liberales UW, Przedstawicielstwo Generalne Rządu Flandrii przy Ambasadzie Belgii, Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, Polona, Fundacja Sto Pociech, Narodowe Centrum Kultury.
Partnerzy wspierający – PZU, Jastrzębska Spółka Węglowa S.A., PKN ORLEN S.A.

Patroni medialni – Polskie Radio PR 2, TVP Kultura, Miesięcznik Teatr, Teatralia.com.pl, E-teatr.pl, Teatralny.pl, Teatrdlawas.pl, Aleteia.org, Cojestgrane24.pl, Empik.

informacja prasowa, śródtytuły moje

środa, 8 maja 2019

Śniadanie u króla!

Zacznijcie dzień od śniadania na trawie! Poznajcie smak kuchni staropolskiej i posłuchajcie opowieści o jej tajemnicach. Zapraszamy na królewskie śniadanie w Muzeum Pałacu w Wilanowie! 

fot, Marcin Mastykarz

Czerpiąc inspiracje z najstarszych książek kucharskich, przygotujemy cztery różne dania, które zaserwujemy Wam w formie degustacji. Będziecie mogli poznać smak: mleka krajanego z konfektem różanym i makaronikami migdałowymi, bigoska maślanego z naleśnikami z kaszą winną i limoniami, podróbek po miejsku z kalarepą i bigosem z pasternaku oraz farmuszki z ziołami winnymi.

Nasi szefowie kuchni i edukatorzy kulinarni opowiedzą Wam o najstarszych polskich książkach kucharskich, zaprezentują przepisy śniadaniowe i zaspokoją nie tylko Wasz apetyt na jedzenie, ale także głód wiedzy!

fot, Marcin Mastykarz

Poza wyśmienitym jedzeniem czeka na Was wiele atrakcji, m.in.: warsztaty tańca dawnego, opowieści o kawie wraz z pokazem jej parzenia, a także możliwość obejrzenia i zakupu staropolskich książek kucharskich. 

TERMIN: 18 maja, godz. 10.00–12.00 | można dołączyć w dowolnym momencie
MIEJSCE: Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie | Villa Intrata, ul. S.K. Potockiego 23
WSTĘP: bezpłatny
UWAGA: wydarzenie odbywa się na świeżym powietrzu, prosimy o zabranie ze sobą koców

KONTAKT
Martyna Przedpolewska
m: mprzedpolewska@muzeum-wilanow.pl
t: 785 905 715

informacja prasowa

poniedziałek, 28 lipca 2025

Aurelia Zduńczyk o przywracaniu tożsamości dziełom sztuki /wywiad/

"Szczególnie zapadł mi w serce niepozorny obraz, na który natknęliśmy się w skromnej salce parafialnej kościoła w Gliwicach – Łabędach. Wędrował pomiędzy parafiami i uchodził za dzieło naśladowcy Willmanna, więc przypominał trochę człowieka, który stracił swoją tożsamość – opowiadała Aurelia Zduńczyk, współkuratorka wystawy "Rubens na Śląsku". Po zdjęciu wszystkich zanieczyszczeń Karolina Furykiewicz, konserwator malarstwa MNWr, odkryła monogram artysty i okazało się, że mamy do czynienia z malarzem, który pracował w warsztacie Rubensa! I tak przywróciliśmy obrazowi jego pierwotną tożsamość". Wielka przygoda, liczne odkrycia i niespodzianki… Posłuchajcie tej opowieści!

Kuratorka wystawy "Rubens na Śląsku" - Aurelia Zduńczyk, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Barbara Lekarczyk-Cisek: W Muzeum Narodowym we Wrocławiu trwa od maja wystawa „Rubens na Śląsku”, której jest Pani współkuratorką (wraz z dyrektorem Piotrem Oszczanowskim). Przygotowania do niej trwały kilka lat i był to zapewne czas interesujących odkryć, podróży do rozmaitych miejsc, poznawania ludzi... Przypuszczam, że była to dla Pani także interesująca przygoda, a za każdym obiektem na wystawie skrywa się jakaś historia. Skąd wziął się impuls do przygotowania tak skomplikowanej, bo badającej wpływ niderlandzkiego artysty na malarzy tworzących na Śląsku?

Aurelia Zduńczyk: Impuls do przygotowania tej ekspozycji dała mi wystawa "Willmann opus magnum" sprzed pięciu lat, ponieważ jej kurator – dyrektor Piotr Oszczanowski – podczas opracowywania źródeł często natrafiał na obrazy będące wyrazem fascynacji twórczością Petera Paula Rubensa. Wtedy też pani Ewa Houszka – ówczesna kuratorka Galerii Sztuki Europejskiej XVI–XIX wieku – powierzyła mi opracowanie grafiki niderlandzkiej ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Przeglądając te ryciny odkryłam, jak wiele z nich jest inspirowanych lub wręcz wykonanych w warsztacie Rubensa. Zaczęliśmy wówczas z panem dyrektorem rozmowy, w trakcie których doszliśmy do wniosku, że nikt jeszcze nie prześledził, jak wyglądała ta recepcja, co śląskich artystów inspirowało u Rubensa i jakie obrazy powstałe z tej inspiracji powstały na Śląsku. Uznaliśmy, że temat wart jest tego, aby się z nim zmierzyć, choć mieliśmy świadomość, jak wielkie jest to wyzwanie. 

Domyślam się, że sam Rubens był także mocnym impulsem...

Tak! Muszę przyznać, że zawsze był moim ulubionym malarzem. Uwielbiam tę niezwykłą rzeźbiarskość jego figur, ten fascynujący świat, który tworzył z wielkim kunsztem i pieczołowitością, z jaką oddawał zarówno strukturę materii, jak też ludzkiego ciała, włosów, ale także draperii i marmurowych kolumn. W jego twórczości wszystko wydaje się być uchwytne i nieomal dotykalne. To przykład artysty spełnionego, który mimo sukcesów pozostał skromny, był bardzo rodzinny, zabiegał też o dobro swojej małej ojczyzny. Czytając jego listy możemy dostrzec wielki trud, jaki wkładał w prowadzenie aż dwóch warsztatów: malarskiego i graficznego. O tym ostatnim ciągle wiemy za mało, toteż w drugiej części wystawy postanowiliśmy pokazać schedę graficzną pracowni artysty. Tym bardziej, że kwerenda zbiorów Muzeum Narodowego uzmysłowiła nam, iż posiadamy duże zasoby pozwalające na pokazanie fenomenu graficznej szkoły Rubensa. Wykorzystaliśmy też wieloletnią kwerendę, którą przeprowadził Piotr Oszczanowski jeszcze przed objęciem funkcji dyrektora Muzeum Narodowego. Tak więc punktem wyjścia stał się dla nas dorobek naukowy pana profesora Oszczanowskiego. 

P. P. Rubens, naśladowca, Sąd Parysa, XVIII w. (?), olej na płótnie, Zamek Królewski na Wawelu,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Jaką metodę przyjęliście Państwo, aby nie pogubić się w takim gąszczu informacji, a jednocześnie, aby dotrzeć do obiektów, o których istnieniu nie mieliście świadomości?

Zaczęliśmy od tworzenia mapy wyjazdów, wiedzieliśmy bowiem, że aby to wszystko zbadać, musimy przeprowadzić wnikliwe kwerendy, iść tropem dzieł zaginionych, ale także tych, które zostały przeniesione ze Śląska do innych placówek.

Praca iście detektywistyczna! Mnie się "Rubens na Śląsku" kojarzy z inną, szalenie interesującą wystawą, którą obejrzałam w Muzeum Narodowym w 2018 roku, a mianowicie z "Migracjami" Agnieszki Patały. Prezentując wielkiej wartości artystycznej obiekty sztuki gotyckiej, kuratorka i pomysłodawczyni tej ekspozycji zajęła się w sposób naukowy i metodyczny zjawiskiem migracji artystów i fundatorów. Pani, podobnie jak ona, podjęła problem nieco szerszy.

Tak, zależało nam na tym, aby nasza wystawa zmierzyła się z problemem badawczym podejmującym zagadnienie, jaka była recepcja sztuki Rubensa na Śląsku, jak przebiegała, jakie miała cele, jakie były jej założenia i jak fascynacja sztuką tego malarza przekładała się na charakter kolekcji śląskich. To, co wynikało z lektury pism kolekcjonerów śląskich, choćby z korespondencji hrabiego von Kospoth, uzmysłowiło nam, jak bardzo ceniony był Rubens. Wszystkie tropy, które śledził pan dyrektor, szukając już nieistniejących kolekcji śląskich, prowadziły do wniosku, że właśnie Rubens był ich perłą w koronie. Pozwoliło nam to spojrzeć inaczej na ten aspekt sztuki śląskiej, ale też sztuki całego regionu. 

Przeglądaliśmy dziesiątki katalogów i znając materiał ikonograficzny porównywaliśmy rozmaite aspekty. To była benedyktyńska praca! A następnie mierzyliśmy się z ogromną kolekcją rycin w Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Okazało się przy tym, że i wrocławskie zbiory rycin były przed 1945 rokiem, czyli przed ich przekazaniem ze Śląska do Muzeum Narodowego w Warszawie i Gabinetu Rycin Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie, imponujące. Zawdzięczamy to Thomasowi Rehdigerowi, który zgromadził ogromną kolekcję, przekazaną ostatecznie miastu, a cenny ten zbiór znalazł się w sali przy kościele św. Elżbiety. O tym, jak wspaniałe są to ryciny, możemy się przekonać zwiedzając wystawę, począwszy od "Ostatniej Wieczerzy" wzorowanej na obrazie Leonarda da Vinci. 

Alexander Voet, Śmierć Seneki, 1655-1678, miedzioryt na podst. P. P. Rubensa,
Biblioteka Naukowa Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie, dawne zbiory biblioteki przy kościele pw. św. Elżbiety we Wrocławiu, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Praca nad takim tematem ma zapewne nie tylko walory naukowe, ale też jest to wielka przygoda, liczne odkrycia i niespodzianki…

Istotnie, przygotowywanie tej wystawy było nie tylko wielkim wysiłkiem, ale też fascynującą podróżą przez wieki i przez różne kraje. Korespondowaliśmy z muzeami w Berlinie czy nawet Los Angeles, gdzie znalazła się część śląskich zbiorów, m. in. wspaniała "Święta Rodzina z gołębicą" Petera Paula Rubensa, pochodząca z kolekcji Kospothów. Musieliśmy wytypować te dzieła, do których udamy się w swoistej pielgrzymce, dysponując najczęściej tylko małym czarnobiałym zdjęciem. Towarzyszył nam zawsze fotograf. Czasami, nie mając żadnej dokumentacji fotograficznej, śledziłam on-line msze święte, wypatrując, czy we wnętrzu kościoła nie pojawi się obraz o charakterystycznych cechach, gdyż wedle naszych intuicji powinien się tam znajdować. 

Zazwyczaj tak się dzieje, że przy okazji przygotowywania wystawy obrazy – ale nie tylko! – czego dowodzi historia ołtarza biskupa Jerina, odzyskują blask, dostają drugie życie...

Tym, co bardzo mnie cieszyło, to fakt, że naszym poszukiwaniom towarzyszyły prace konserwatorskie. Do każdego z wytypowanych miejsc udawał się z nami konserwator malarstwa z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, który badał stan zachowania obrazu i decydował o tym, czy możliwa jest dyslokacja, co nie było takie oczywiste w przypadku dzieł bardzo zniszczonych. Ostatecznie pięć obrazów, pochodzących ze zbiorów kościelnych, przeszło pełną konserwację i kiedy powrócą na swoje miejsce, będą z pewnością cieszyć oczy wiernych.

P. H. Franck, Wizja św. Alojzego, ok. 1620, olej na płótnie, kościół pw. św. Anny, Gliwice-Łabędy,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Prace konserwatorskie odsłoniły też zapewne niejedną tajemnicę... 

Jak wiele potrafią odkryć konserwatorzy, świadczyć może "Wizja świętego Alojzego", która znajdowała się w kościele św. Anny w Gliwicach – Łabędach. Obraz uchodził w katalogu za dzieło naśladowcy Willmanna, a ponadto pojechaliśmy tam mając na uwadze inny obraz, który – jak stwierdziliśmy będąc na miejscu – nie był naśladowaniem malarstwa Rubensa, choć za taki uchodził w katalogu.

Poszukiwania dzieł to także spotkania z ludźmi. Czy zdarzyły się Państwu jakieś szczególne, które zapadły w pamięć?

Owszem, kiedy korespondowaliśmy w sprawie obrazu "Święta Rodzina z gołębicą", zwróciła się do nas ostatnia z potomkiń hrabiów von Kospoth – córka ostatniego z właścicieli pałacu w Brzezince – hrabina Elisabeth von Kospoth, prosząc nas o umożliwienie obejrzenia plafonu z ok. 1735 roku, zatytułowanego „Alegoria muzyki” autorstwa Johanna Franza de Backera i będącego ostatnim reliktem malarskiego wystroju pałacu w Brzezince. Kiedy przyjechała, znalazła się w samym centrum naszego projektu badawczego, a rozmowy z nią pozwoliły nam odnaleźć kolejne tropy, przede wszystkim obfitą dokumentację przedwojennej korespondencji pomiędzy hrabią Erichem von Kospothem a dyrektorem Muzeum Śląskiego. To z kolei pomogło nam zrozumieć, jak niezwykła była kolekcja znajdująca się w posiadaniu właścicieli pałacu w Brzezince. 

Nieokreślony malarz śląski wg P. P. Rubensa, Święta Rodzina z gołębicą, 
IV ćw. XVII w, (?), olej na płótnie, Muzeum Kresów w Lubaczowie,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek 

Najcenniejszym trofeum tej kolekcji była jednak bez wątpienia "Święta Rodzina z gołębicą" Petera Paula Rubensa. W jaki sposób obraz ten znalazł się w pałacu Kospothów?

Hrabinie zawdzięczamy informację, że jeden z jej przodków był ambasadorem w Niderlandach, miał więc dostęp do dzieł najwspanialszych malarzy niderlandzkich, które trafiały potem na Śląsk i utworzyły tak unikalną kolekcję. Doskonale wiedział o tym Heinz Braune, dyrektor Muzeum Śląskiego, skoro korespondował w hrabią Kospothem w latach 20. XX wieku i zaprezentował obrazy znajdujące się w jego posiadaniu na wystawie, po czym wróciły do Brzezinki. Poza „Świętą Rodziną", która została przewieziona do Berlina. Zanim to się stało, obraz został poddany ekspertyzie wybitnego znawcy malarstwa niderlandzkiego, Maxa Friedländera, który udał się do Brzezinki w podobną pielgrzymkę jak nasza i tam dokonał ekspertyzy wszystkich obrazów. Na naszej wystawie znajduje się sporządzony przez niego wykaz dzieł wraz z wyceną, przy czym "Święta Rodzina z gołębicą" została wyceniona aż na 60 tysięcy marek! Friedländer zrobił też adnotację, że jeśli ten obraz, będący dziełem z wczesnego okresu twórczości Rubensa, będzie sprzedawany, bezzwłocznie należy go zakupić. A jest to obraz niezwykły, bo pobrzmiewa w nim fascynacja młodego malarza tym, co widział jeszcze niedawno pod włoskim niebem. Nie tylko niezwykłe kolory, ale też samo przedstawienie Świętej Rodziny zasługuje na uwagę. Przepiękna jest Matka Boża, Dzieciątko zaś przedstawione zostało w sposób niezwykle naturalny, gdy z typową dla dzieci ciekawością sięga do piór gołębicy będącej symbolem Ducha Świętego. U dołu tej sceny pojawiają się piękne i drogocenne tkaniny oraz niezwykła czerwień i błękit, tak charakterystyczne dla tego malarza, które zostały przez nas wybrane na kolory wiodące tej wystawy. 

Czy starali się Państwo o wypożyczenie tego obrazu?

Tak, poczyniliśmy takie starania, jednak zbiegło się to z remontem budynku muzeum w Los Angeles, które jest w jego posiadaniu. Nie zrezygnowaliśmy jednak całkowicie. Tymczasem zaś pan dyrektor odnalazł w Lubaczowie kopię tego obrazu. Nie znaliśmy jego proweniencji, ale dzięki rozmowom z hrabiną Elisabeth von Kospoth dowiedzieliśmy się, że kiedy rodzina zmuszona była na skutek kłopotów finansowych sprzedać niektóre z obrazów, zamawiała ich kopie. Dotyczy to zapewne kopii, którą odnaleźliśmy w Muzeum Kresów w Lubaczowie. Oczywiście, daleko jej do oryginału, ale jest dowodem na to, co pozostaje we wspomnieniach ludzi: czy to w postaci dokumentów, które udało się nam odnaleźć, czy też w formie malarskich kopii utraconych dzieł sztuki. 

Nieokreślony malarz śląski wg P. P. Rubensa, Hołd Trzech Króli, 2 ćw. XVIII w. 
olej na płótnie, kościół pw. Trójcy Świętej w Żmigrodzie,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Jakie jeszcze inne, a równie fascynujące, odkrycia stały się Państwa udziałem?

Wyprawa do Lubaczowa pozwoliła nam odkryć także "Hołd Trzech Króli", którego oryginał znajduje się w Ermitażu. Tak więc tropiąc jedno dzieło sztuki odnajdowaliśmy następne. Podobnie było z "Wniebowzięciem Najświętszej Marii Panny" Johanna Franza de Backera w Uciechowie, dokąd również udaliśmy się, a na miejscu, dzięki księdzu proboszczowi, okazało się, że w kościele znajduje się również "Ukrzyżowanie" inspirowane malarstwem Rubensa.

A które z owych odkryć okazało się dla Pani szczególnie ważne?

Najbardziej poruszyło mnie odkrycie będące pokłosiem prac konserwatorskich: "Wizja świętego Alojzego" oraz "Hołd Trzech Króli" ze Żmigrodu. Obydwa były bardzo zniszczone i słabo widoczne, zdecydowaliśmy się więc na podjęcie pełnej konserwacji. Dzięki temu pod poczerniałym werniksem "Hołdu..." p. Artur Jarkiewicz, konserwator malarstwa MNWr odkrył znakomity obraz, będący naśladowaniem naturalnego kolorytu rubensowskiego płótna, co dowodzi, że malarz musiał znać oryginał. Pojawiło się też to światło, które u Rubensa ma walor narracyjny, eksponuje główne postacie, jak w przypadku „Hołdu Trzech Króli”, w którym jest to Maria z Dzieciątkiem ... 

Szczególnie zapadł mi w serce niepozorny obraz, na który natknęliśmy się w skromnej salce parafialnej kościoła w Gliwicach – Łabędach. Wędrował pomiędzy parafiami i uchodził za dzieło naśladowcy Willmanna, więc przypominał trochę człowieka, który stracił swoją tożsamość. Trafił na niego pan dyrektor, a ponieważ interesował się Willmannem, wybraliśmy się, aby zobaczyć go z bliska. Będąc już na miejscu zorientowaliśmy się, że mamy do czynienia z bardzo dobrym dziełem sztuki. Intuicja nas nie myliła, co potwierdziło się podczas konserwacji obrazu. Otóż po zdjęciu wszystkich zanieczyszczeń Karolina Furykiewicz, konserwator malarstwa MNWr, odkryła monogram artysty i okazało się, że mamy do czynienia z malarzem, który pracował w warsztacie Rubensa! I tak przywróciliśmy obrazowi jego pierwotną tożsamość. Nie wiemy, jaką drogą zawędrował na Śląsk aż z Antwerpii, ale na pewno mamy do czynienia z importem przypominającym dzieje obrazu "Święta Rodzina z gołębicą".

Nieokreślony malarz śląski wg P. P. Rubensa, Zdjęcie z Krzyża, ok. 1730, olej na desce,
kwatera górnej kondygnacji ołtarza bocznego, kościół św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława
we Wrocławiu, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Doprawdy, piękna ta historia z tym odzyskiwaniem tożsamości przez dzieło sztuki! Ale i samo muzeum buduje swoją tożsamość, nawiązując do swoich korzeni i uprzystępniając dawne kolekcje grafik czy wzbogacając zbiory o nowe eksponaty. 

Tak, staramy się też odzyskiwać to, co było niegdyś częścią historycznej kolekcji. Niedawno udało nam się zakupić trzy ryciny, które prezentujemy na naszej wystawie. Wśród nich znajduje się portret staruszki, z którym – jak się okazało – artysta się nie rozstawał. Ten niewielki, bardzo caravaggionistyczny obraz, który ukazuje niezwykle piękną staruszkę o pomarszczonej twarzy, trzymającą w dłoniach zapaloną świecę, w zestawieniu z młodzieńcem przyglądającym się jej z zaciekawieniem, budzi wzruszenie, ale też zdziwienie. Zwłaszcza, jeśli się pomyśli o wielkich płótnach tego artysty, który tak się tu uprościł. I właśnie ten niewielki obraz wykorzystywał Rubens w celach edukacyjnych. Pozwala to nam dostrzec zgoła innego artystę: skromnego i wrażliwego, świadomie rezygnującego ze światowego blichtru. Miał silny kręgosłup moralny, którego nie zepsuła sława ani bogactwo. Poza tym udało nam się wzbogacić nasz księgozbiór o wiele nowych, wartościowych i odkrywczych publikacji. 

Schelte a Boswert wg P. P. Rubensa, Święta Rodzina z papugą, 1640-1644, Muzeum Narodowe w Warszawie, dawne zbiory biblioteki przy kościele pw. św. Elżbiety we Wrocławiu,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Czy wystawie będzie towarzyszył katalog?

Ponieważ nasze badania bardzo się rozrosły, planujemy obecnie publikację dwutomową. Pierwsza część ukaże się już jesienią tego roku i będzie zawierała obszerny przewodnik po wystawie wraz z notami przygotowanymi przez opiekunów wszystkich kolekcji, którzy użyczyli nam obiekty na tę wystawę. Taki był nasz zamysł, aby oddać głos ludziom, którzy powierzyli nam swoje dzieła, np. obrazy i tapiserie z Zamku Królewskiego na Wawelu, rysunki Rubensa z Muzeum Narodowego w Warszawie czy „Śmierć Seneki" z Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, i wiele innych. Zabiegamy o to, by katalog był bogato ilustrowany i opisywał całą drogę Rubensa do powstania dzieła. Znajdą się tam więc modella, pierwowzory rysunkowe, szkice malarskie. Natomiast tom drugi zawierał będzie eseje dotyczące kolekcji śląskich, znaczenia szkoły graficznej Rubensa dla malarstwa śląskiego, a także recepcji Rubensa na ziemiach śląskich.

Dziękuję za rozmowę i gratuluję pięknej wystawy, która przyniosła tyle dobrych owoców, zarówno jej twórcom, jak też samym obrazom.

Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...

Popularne posty