niedziela, 31 marca 2019

Wizerunki Najświętszej Marii Panny w malarstwie: Zwiastowanie

Wizerunki Matki Bożej odnajdziemy niemal u wszystkich wybitnych malarzy. Warto zatrzymać się nad niektórymi z nich, aby uzmysłowić sobie, jak uobecnia się w dziełach sztuki refleksja o tym, czym jest pobożność przenikająca całą kulturę. 

Fra Angelico, Madonna Miłosierdzia, ok. 1424, Muzeum Św. Marka, Florencja

Dogmat o Wcieleniu – podstawa sakralna i metafizyczna sztuki naszej cywilizacji – zdaje się usprawiedliwiać potrzebę widzialności, wizualizacji. Słowo wcielone to program dla sztuk pracujących w tworzywie zmysłowym, przedstawiających duchowość widzialną, słyszalną i dotykalną. Dawni mistrzowie kierowali się nie tyle logiką estetyczną, co logiką czytelności: miał zostać przedstawiony fragment Świętej historii, wokół której oplata się życie chrześcijanina. W związku z takim traktowaniem sztuki – jako przejawu pobożności – został  wypracowany przez włoski renesans typ przedstawienia pełnego dostojeństwa osoby Maryi i świętych z różnych epok, zwany „Sacra Coversazione” -  „Święta Rozmowa” („Świętych Obcowanie”), która jest nie tylko immanentną częścią dzieła, ale także częścią jego odbioru – włączenia w  ów toczący się nieprzerwanie dialog i we współobcowanie.


Zainteresowanie Osobą Najświętszej Marii Panny sprawiło, że zaczęto przedstawiać Jej narodziny, młodość, zaślubiny oraz Zwiastowanie, Nawiedzenie czy lament pod Krzyżem (Stabat Mater). Źródłem wiadomości o Jej życiu były zarówno ewangelie apokryficzne, jak też Pismo Święte. Do najpopularniejszych tematów należy Zwiastowanie. Jego malarskie przedstawienia zawierają wiele ukrytych treści, których zglębianie stanowić może rodzaj kontemplacji.


Fra ANGELICO, Annunciation, 1433-34, Museo Diocesano, Cortona
Jak w większości przedstawień, głównym atrybutem Marii Panny jest modlitewnik – na pulpicie stojącym przed nią. W przeciwieństwie jednak do tego rodzaju przedstawień, Maria trzyma w lewej ręce pasmo purpurowej przędzy. Jest to nawiązanie do opowieści apokryficznej. Jak to ujmuje Pseudo-Mateusz, wychowana w świątyni jerozolimskiej, pragnęła zachować dziewictwo. Na prośbę kapłanów tkała nową zasłonę do świątyni, przy czym udział każdej z dziewic określany był  w drodze losowania – najskromniejsza otrzymywała najkosztowniejszą przędzę, „prawdziwą purpurę”.  I wtedy gdy Maria „oddawała się pracy, trzymając w palcach przędzę” (w domu Józefa lub rodziców), zbliżył się do niej „młodzieniec nieopisanej piękności”, mówiąc: „Nie bój się, Mario, albowiem znalazłaś łaskę u Boga”.

Melchior Broederlam, Annunciation, 1399, Musée des Beaux-Arts de Dijon, France

Przywracając wczesnochrześcijański, bizantyjski motyw wrzeciona w scenie Zwiastowania, Broederlam przywrócił wersję apokryficzną. Stojąca za przybytkiem Panny Marii okrągła budowla, ukazująca w swym wnętrzu „Stół Panu postawiony”, miała symbolizować Świątynię.
Okno, przyjęty symbol łaski uświęcającej – „nowego światła” wiary chrześcijańskiej przeciwstawione zostało ciemnym otworom budowli utrzymanej w odmiennym stylu. Umieszczenie kapliczki między orientalizującą świątynią a budowlą gotycką z jej trzema oknami, akcentuje ideę, że poczęcie z Ducha Św. oznacza przejście od Starego Przymierza do Nowego. Tę samą ideę wyrażają posągi dwóch proroków: Mojżesza poi lewej ręce Marii, po prawej zaś Izajasza, którego słowa: „Oto Dziewica pocznie” stanowią centralne miejsce tematu Zwiastowania.

Niepowtarzalne przymioty Marii: wieżowy kształt świątyni i ogród otoczony murem. Wieża to symbol czystości, a ogród jest „ogrodem zamknionym”  z Pieśni nad pieśniami.

Jan van Eyck, Anninciation, ok. 1435, National Gallery of Art, Washington

Z kolei w Zwiastowaniu Jana van Eycka w National Gallery w Waszyngtonie scena ta po raz pierwszy w malarstwie tablicowym przedstawiona została we wnętrzu koscioła. Kościół ten nie jest odwzorowaniem żadnego konkretnego, lecz jest tworem wyobraźni. Jest romański, o czym świadczy płaski strop i skromne, półkoliste okna nawy głównej. Wczesnogotyckie elementy pojawiają się w dolnej strefie, gdzie zarówno okna, jak i arkady są zamknięte ostrołukowo. Pojmowane symbolicznie, to łączenie stylów ma głęboki sens. Ilustruje mianowicie objawienie się Trójcy Św. oraz jej wyjaśnienie. Trójcy, której widomym znakiem są trzy gotyckie okna w dolnej strefie. Półkoliście zamknięte okno nawy głównej ukazuje obraz Pana Zastępów ze Starego testamentu, opierającego stopę na ziemi, zgodnie z proroctwem Izajasza. Ponad Nim przedstawienia czteroskrzydłych cherubów na kołach. Bóg objawia się jako Trójca w akcie Wcielenia – pojętym jako emanacja postępująca od góry ku dołowi. Promienie Boskiego światła, po których spływa gołąb – symbol Ducha Św., znajdują odbicie w owym zstępowaniu od jednego okna ku trzem i jednocześnie – od stylu romańskiego do gotyku. Ta podstawowa idea znajduje swój komentarz we freskach po obu stronach Pana Zastępów. 

Fra ANGELICO, Annunciation, 1433-34, Museo Diocesano, Cortona
Scena Zwiastowania przedstawiona przez Fra Angelico rozgrywa się w domu Dziewicy, o eleganckiej klasycznej architekturze. Anioł, o którego nagłym pojawieniu się świadczą rozwinięte jeszcze do lotu skrzydła i pofałdowanie szat, namalowany jest w kolorach różowym  i błękitnym (symbolizują one odpowiednio cierpienie i niebo), ma złociste włosy i aureolę. Maryja Panna ubrana jest w szaty o tych samych barwach, ma aureolę, jedynie Jej ciemny płaszcz  sugeruje ziemskie pochodzenie.
Po lewej stronie domu znajduje się przepiękny ogród, zamknięty szpalerem drzew i kwitnących krzewów, z których wyłania się anioł wypędzający z edenu Adama i Ewę. Jednocześnie całą tak przedstawioną scenę rozświetla złocisty promień, w którym ukazuje się gołębica –  symbol Ducha świętego. A zatem pośrodku obrazu zapowiadającego przyjście Syna Bożego obecne są dwie pozostałe Osoby Trójcy Świętej.

Takie zestawienie – Raju i sceny Zwiastowania -  zawiera przebogatą symbolikę. Ogród otaczający dom Maryi Panny to zarazem ogród symboliczny, którego zamknięcie wyraża dziewiczość N.M.P., a rosnące w nim białe i różowe kwiaty są symbolami czystości i cierpienia. Widoczna pośrodku palma (drzewo męczenników) odnosi się także do Maryi cierpiącej pod Krzyżem Syna. Nie na tym koniec. Fra Angelico czyni jednocześnie palmę drzewem wiadomości dobrego i złego, zasadzonym pośrodku raju ziemskiego, co podkreślają postacie wypędzanych – Adama i Ewy. To przypomnienie grzechu pierworodnego, który ma teraz odkupić  Syn Boży, a historia tego odkupienia rozpoczyna się właśnie w chwili Zwiastowania.Takie zestawienie – Raju i sceny Zwiastowania -  zawiera przebogatą symbolikę. Ogród otaczający dom Maryi Panny to zarazem ogród symboliczny, którego zamknięcie wyraża dziewiczość N.M.P., a rosnące w nim białe i różowe kwiaty są symbolami czystości i cierpienia. Widoczna pośrodku palma (drzewo męczenników) odnosi się także do Maryi cierpiącej pod Krzyżem Syna. Nie na tym koniec. Fra Angelico czyni jednocześnie palmę drzewem wiadomości dobrego i złego, zasadzonym pośrodku raju ziemskiego, co podkreślają postacie wypędzanych – Adama i Ewy. To przypomnienie grzechu pierworodnego, który ma teraz odkupić  Syn Boży, a historia tego odkupienia rozpoczyna się właśnie w chwili Zwiastowania.

TIZIANO Vecellio, The Annunciation, 1562-64, San Salvador, Venice
W weneckim kościele San Salvatore  możemy kontemplować Zwiastowanie Tycjana. Tło zdarzenia rozgrywa się w przestrzeni jakby nierealnej, przypominającej burzliwe niebo po zachodzie. Z zarumienionych oparów i mgieł niepewnie wyłaniają się Anioł i Maria, jakby stworzeni z upłynnionej materii światła. Obraz zdaje się być świadectwem zmagań z wizualizacją niewidzialnego. Ponieważ światło jest szczególną metaforą ducha, teologia światła stała się w tym dziele  najważniejszym obszarem eksperymentów i prób Tycjana. Teologiczna pasja autora widoczna jest także w symbolice pewnych elementów obrazu. Oto na prawo od Marii znajduje się krzaczek w wazie. Jego listki płoną, podobnie jak niebo i skrzydła Anioła. Na wazie baczny obserwator może odczytać: „płonie, lecz się nie spala”. To słowa z nabożeństwa do NMP (cytat z Eklezjasty), a zarazem nawiązanie do Mojżeszowego krzewu ognistego.

Lorenzo LOTTO, Annunciation, 1534-35, Pinacoteca Civica, Recanati

Z kolei Lorenzo Lotto namalował niezwykłe, niepodobne do żadnego innego Zwiastowanie. Otóż dobrą Nowinę o cudownym macierzyństwie  przyniesiono Marii  w atmosferze gwałtowności i przestrachu. W uporządkowaną przestrzeń wnętrza domu „wdziera się” Anioł Pański, ukazany bardzo dynamicznie, a nad Nim „wychyla się” z obłoków Bóg Ojciec ze złożonymi dłońmi wycelowanymi wprost w Najświętszą Panienkę. Wydaje się, że towarzyszy temu tak wielki zamęt, że Madonna została porwana z klęcznika i stoi  odwrócona o sto osiemdziesiąt stopni, dłonie wysunęła w geście, jakby chciała powstrzymać ten zmasowany atak sił niebiańskich. Nawet bury kot (symbol szatana), zjeżony ze strachu,  z wygiętym grzbietem, ratuje się skokiem przed wtargnięciem niebieskiego posłańca. Czy malarz chciał przez to zasugerować, że łaska jest jakąś postacią przemocy, że spotkanie z Bogiem jest dla człowieka przeżyciem bardzo dramatycznym, „wyrzucającym” go z uporządkowanego, zwykłego świata..?

Jak wynika z przytoczonych przykładów temat Zwiastowania charakteryzuje bogata i złożona symbolika, której odczytanie wymaga nie tylko znajomości Pisma Świetego ale również ikonografii i stylu poszczególnych malarzy. Niemniej interpretacja obrazów staje się w takim wypadku wspaniałą przygodą i przyjemnością.

Malarskie wizerunki Najświętszej Marii Panny: Maestà

Wizerunki Matki Bożej odnajdziemy niemal u wszystkich wybitnych malarzy. Warto zatrzymać się nad niektórymi z nich, aby uzmysłowić sobie, jak uobecnia się w dziełach sztuki refleksja o tym, czym jest pobożność przenikająca całą kulturę. 

Fra Angelico, Madonna z Dzieciątkiem, ok. 1433, Muzeum Miejskie Berlin

Dogmat o Wcieleniu – podstawa sakralna i metafizyczna sztuki naszej cywilizacji – zdaje się usprawiedliwiać potrzebę widzialności, wizualizacji. Słowo wcielone to program dla sztuk pracujących w tworzywie zmysłowym, przedstawiających duchowość widzialną, słyszalną i dotykalną. Dawni mistrzowie kierowali się nie tyle logiką estetyczną, co logiką czytelności: miał zostać przedstawiony fragment Świętej historii, wokół której oplata się życie chrześcijanina. W związku z takim traktowaniem sztuki – jako przejawu pobożności – został  wypracowany przez włoski renesans typ przedstawienia pełnego dostojeństwa osoby Maryi i świętych z różnych epok, zwany „Sacra Coversazione” -  „Święta Rozmowa” („Świętych Obcowanie”), która jest nie tylko immanentną częścią dzieła, ale także częścią jego odbioru – włączenia w  ów toczący się nieprzerwanie dialog i we współobcowanie.

Pierwsze wizerunki i cykle narracyjne przedstawiające Matkę Bożą pojawiają się w katakumbach Pryscylli (Matka Boża z Dzieciątkiem na ręku). Legenda głosi, że autorem pierwszych prawdziwych  wizerunków Matki Boskiej był św. Łukasz. Tzw. Madonny św. Łukasza przedstawiane są zgodnie z kanonem portretu późnoantycznego: owalna twarz, duże oczy, prosty nos. Pierwsze obrazy przedstawiały Maryję jako królową, najczęściej na tronie, w otoczeniu aniołów i świętych (Maestà).

DUCCIO di Buoninsegna Rucellai Madonna,1285, Galleria degli Uffizi, Florence


Madonna tronująca - 
Maestà

Pierwsze obrazy przedstawiały Maryję jako królową, najczęściej na tronie, w otoczeniu aniołów i świętych (Maestà). Przedstawienia owe wiążą się ze zjawiskiem nasilającego się w XIII w. kultu maryjnego. Do najwybitniejszych przedstawień  należą: Madonna Duccia, Cimabuego i Giotta.

Wszyscy trzej malarze opierają się na tym samym kanonie – Maestà (Madonna Tronująca),  Matki Boskiej siedzącej na podwyższonym tronie w otoczeniu postaci świętych. Kompozycja charakteryzuje się ścisłą symetrią: po obu stronach tronu występuje ta sama liczba aniołów, harmonizujących ze sobą gestami i kolorystyką szat. Osią symetrii jest sylwetka Marii Panny siedzącej frontalnie pośrodku trzech malowideł: jej właśnie jest podporządkowana cała kompozycja. Obrazy różnią się jednak wieloma szczegółami.

„Maestà” Giotta (Florencja, Uffizi, ok. 1310

Po pierwsze, trony trzech Madonn: w obrazie Duccia tron jest rodzajem mebla-relikwiarza, częściowo przykrytego haftowanym suknem układającym się w pionowe fałdy, ukazanego z dwóch stron: równolegle do powierzchni obrazu i ukośnie. Jego przeciwieństwem jest tron u Cimabuego: wysoka i potężna konstrukcja przypomina raczej nawę kościoła, posiada koliste wgłębienia podkreślające jej trójwymiarowość. Kompromisem pomiędzy tymi dwoma  przedstawieniami jest tron Madonny Giotta: jego delikatna, wielobarwna dekoracja, szerokie otwory po bokach, subtelność kolumienek, wystrój górnej partii mebla w postaci ząbkowanych brzegów i wieżyczek nadają całości niezwykłą elegancję.

Także same wyobrażenia Matki Boskiej różnią się między sobą. O ile Madonny Duccia i Cimabuego są wydłużonymi postaciami o wąskich ramionach, odzianymi w szaty wyszywane złotem, o jaśniejącej bielą twarzy zaróżowionej cynobrem i przywodzą na myśl malarstwo bizantyjskie, o tyle obraz Giotta zdaje się być - w porównaniu z tamtymi - bardzo nowoczesny. Widzimy mianowicie potężną karmicielkę o piersiach wymodelowanych pod białą suknią za pomocą światła, o silnych udach, które podkreśla przylegająca tkanina oraz gra światła i cienia na fałdach płaszcza. Jej skupiona twarz o spojrzeniu skierowanym na widza , jest także uformowana światłem i cieniem.


„Maestà” Cimabue`go (Cenni de Pepe, ok.1285-1286, Florencja, Uffizi)  
Zainteresowanie Osobą NMP sprawiło, że zaczęto przedstawiać także jej narodziny i młodość, zaślubiny, przy czym źródłem wiadomości o Jej życiu były ewangelie apokryficzne. Czerpano ponadto z Pisma Św., a do najpopularniejszych tematów przedstawień należało Zwiastowanie, Nawiedzenie św. Elżbiety, Narodziny Zbawiciela, a także Gody w Kanie i Ukrzyżowanie (i związane z nim przedstawienia Stabat Mater Dolorosa, Pièta).


"Pieśni światła" - koncert w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź)

Narodowe Forum Muzyki zaprasza na spotkanie z muzyką chóralną. W programie znalazły się dzieła kompozytorów angielskich i szkockich. Instrumentalistów oraz Chór NFM poprowadzi utytułowana dyrygent Agnieszka Franków-Żelazny – tak wspaniali wykonawcy to gwarancja wyjątkowych interpretacji oraz wielu wzruszeń.

Chór NFM, fot. Łukasz Rajchert

Nazwisko maestry Agnieszki Franków-Żelazny to synonim profesjonalizmu oraz perfekcjonizmu. I tym razem publiczność może liczyć na piękne i niesamowicie dopracowane brzmienie utworów chóralnych. Jednym z nich będzie Standing As I Do Before God autorstwa Cecilii McDowall. Kompozytorka znana jest z tego, że jej dzieła z łatwością przemawiają do słuchaczy, co wpływa na entuzjastyczny odbiór tej muzyki. Do napisania Standing As I Do Before God skłoniły artystkę bohaterskie dzieje brytyjskiej pielęgniarki Edith Cavell, która podczas I wojny światowej pomagała rannym żołnierzom na terenie Belgii. Niektórych z nich ukrywała w swoim domu, innym pomagała zbiec z kraju i przedostać się do Holandii. Uratowała w ten sposób setki ludzkich istnień. Niestety za swoje działania została aresztowana, a następnie skazana na śmierć poprzez rozstrzelanie. Pamięć o tym wydarzeniu jest żywa zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, skąd pochodziła pielęgniarka. McDowall poprzez Standing As I Do Before God składa hołd bohaterce, a dzieło jest swego rodzaju muzycznym pomnikiem.

Angielski kompozytor Francis Pott napisał Lament pod wpływem tragicznej historii swojego sąsiada. Pomysły kłębiły się w głowie Potta przez wiele lat, jednak wiadomość o śmierci sierżanta sztabowego Olafa Schmida przyczyniła się do ostatecznego kształtu Lamentu. Schmid służył w brytyjskiej armii jako ekspert od rozbrajania bomb. Podczas swojej misji w Afganistanie pracował nad rozbrojeniem ładunku, gdy ten nagle wybuchł. Takiej tragedii nikt się nie spodziewał. Kompozytor Francis Pott jako warstwę tekstową wykorzystał poemat Wilfrida Wilsona Gibsona, licząc, że wymowne wersy tego dzieła pomogą zachować pamięć o żołnierzu.

Podczas koncertu usłyszymy także A Child’s Prayer Jamesa MacMillana. Kompozytor jest jednym z utytułowanych współczesnych twórców oraz prężnie działających dyrygentem. Szkockie korzenie oraz silna wiara mają duży wpływ na jego twórczość. W programie nie zabraknie także dzieł Boba Chilcotta, który na początku swojej kariery związany był z fantastycznym zespołem The King’s Singers. Działał w tej formacji aż 12 lat, wykonując partie tenorowe. Po 1997 roku skupił się na komponowaniu. Publiczność zgromadzona w Narodowym Forum Muzyki będzie miała okazję wysłuchać tego wieczoru aż trzech kompozycji Chilcotta: Move Him to the Sun, Canticles of Light oraz Sing the Colour of Peace. 

Koncert "Pieśni światła" odbędzie się dziś, 31 marca 2019 roku o godzinie 18.00 w Narodowym Forum Muzyki.




sobota, 30 marca 2019

Rembrandt w Łazienkach Królewskich

Arcydzieło sztuki pejzażowej Rembrandta i jedno z zaledwie trzech niekwestionowanych dzieł mistrza w polskich zbiorach. Pochodzący z kolekcji książąt Czartoryskich "Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem" oglądać można będzie w Łazienkach Królewskich od 3 kwietnia do 5 maja 2019 r.

Rembrandt Harmensz. van Rijn, Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem, 1638 r., MNK-MKCz

"Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem" zaprezentowany zostanie dzięki współpracy Muzeum Łazienki Królewskie z Muzeum Narodowym w Krakowie, w którego zbiorach obraz się znajduje. XVII-wieczne arcydzieło Rembrandta, jednego z najwybitniejszych artystów w dziejach sztuki, oglądać można będzie w Pałacu na Wyspie.


Pejzażowe arcydzieło Rembrandta

"Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem" to w polskich zbiorach jedno z najcenniejszych dzieł sztuki europejskiej i jeden z zaledwie trzech niekwestionowanych obrazów Rembrandta. Dwa pozostałe - "Dziewczyna w ramie obrazu" i "Uczony przy pulpicie" (oba z 1641 r.) - stanowią dziś własność Zamku Królewskiego w Warszawie.

Pejzażowe arcydzieło Rembrandta powstało w 1638 r. Tematyka obrazu nawiązuje do przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, opisanej w Ewangelii św. Łukasza. Dzieło nie jest bezpośrednią ilustracją biblijnej historii, lecz jej interpretacją, ściśle związaną z namalowanym pejzażem. Krajobraz, w którym rozgrywa się scena, skomponowany z różnych elementów, zarówno rodzimych (holenderska równina, wiatraki, kamienny mostek, zabudowania gospodarcze na skraju lasu), jak i egzotycznych (góry, orientalne miasto z kopułami, palma w prześwicie drogi), zakorzeniony jest w tradycji pejzażowego malarstwa flamandzkiego XVI w. Sceneria stanowi rodzaj wielkiego theatrum mundi, teatru świata, w którym rozgrywa się ponadczasowy dramat ludzki. Przedstawione na obrazie postacie są nie tylko bohaterami biblijnej przypowieści, lecz także integralną częścią pejzażu.


"Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem" - co przedstawia?

Znajdująca się na pierwszym planie grupa potężnych dębów dzieli kompozycję na dwie nieproporcjonalne części. Po lewej stronie rozciąga się rozległa równina, zamknięta w głębi wzgórzami i zabudowaniami orientalnego miasta. Jest to zapewne biblijne Jerycho, na murach którego artysta umieścił holenderskie wiatraki. Na równinie, jasno oświetlonej mocnymi promieniami słońca przebijającego się poprzez chmury, które przepędza wiatr, rozróżnić można drobne postacie ludzi pracujących w polu, rybaka łowiącego ryby oraz zwierzęta, konie i krowy, a także ruiny wieży.

Po prawej stronie znajduje się ciemna ściana lasu, którego skrajem - w głąb doliny, w kierunku kamiennego mostu na rzece - biegnie droga. Podąża nią bogacz w karecie zaprzężonej w cztery białe konie; na zakręcie widoczne są dwie maleńkie figurki, zapewne sylwetki kapłana i lewity. Za drogą, pośród drzew, wyłaniają się zabudowania gospody. Po prawej stronie, pod dębami, widzimy myśliwego z uniesioną ku górze strzelbą, polującego zapewne na ptaki, z towarzyszącym mu chłopcem. Po drugiej stronie drogi, pod lasem, stoi para elegancko ubranych ludzi tulących się do siebie i, jak się wydaje, przerażonych, bo mogli być świadkami napadu na podróżnego.

Po prawej stronie w narożniku obrazu, na pierwszym planie, półnagi, ranny człowiek, siedzący na końskim grzbiecie, podtrzymywany jest przez Samarytanina, którego głowę w orientalnym zawoju widać ponad końskim łbem. Ranny i Samarytanin zespolili się jakby w jedną postać, tworząc figurę-znak, wyrażającą istotę miłosierdzia.


Obraz z miłosiernym Samarytaninem - interpretacja

"Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem" próbowano interpretować w kategoriach symbolicznych, np. jako odniesienie do chrześcijańskiej duszy, która musi przejść przez świat pełen grzechów i pokus, aby osiągnąć wieczne zbawienie.

W różnych elementach obrazu dopatrywać się można symbolicznych znaczeń, obecnych w XVII-wiecznym malarstwie holenderskim. Rembrandt był jednak zbyt wielkim artystą, aby sprowadzać treść swojego dzieła jedynie do zestawu symboli. Należy przypuszczać, że podobnie jak w przypadku kompozycji pejzażu, w której wprowadził szereg elementów zaczerpniętych z różnych źródeł i tradycji, tworząc zupełnie nową całość, tak i w jego treści chciał nam przekazać swój osobisty stosunek do przypowieści Chrystusa i odczytać ją na nowo.


Rembrandt w zbiorach Czartoryskich

"Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem" zakupiony został przez Jeana Pierre’a Norblina de la Gourdaine na aukcji Vassal’a de Saint-Hubert w Paryżu 17 stycznia 1774 r., tuż przed jego przyjazdem do Polski. Francuski malarz i rysownik pracował przez następne trzy dekady swojego życia jako nadworny malarz Adama Kazimierza Czartoryskiego, wuja Stanisława Augusta, i jego żony. Zbiory Izabeli z Flemmingów Czartoryskiej gromadzone od ok. 1800 roku w Puławach, w Świątyni Sybilli i Domu Gotyckim, położyły podwaliny pod przyszłe Muzeum Czartoryskich.


Kolekcja Stanisława Augusta

Początek lat 70. XVIII w. również dla króla Stanisława Augusta był okresem niezwykle intensywnych zakupów na zachodnioeuropejskim rynku sztuki. Dzieła Rembrandta "Dziewczyna w ramie obrazu" i "Uczony przy pulpicie", perły kolekcji monarchy, trafiły do Polski w 1777 r., nabyte w Berlinie od hrabiów Kamecke. Królewskie zbiory tworzyły prace wybitnych malarzy z XVII i XVIII wieku - flamandzkich, holenderskich, francuskich, włoskich i niemieckich. Według inwentarza z 1795 r., Stanisław August posiadał 2478 dzieł, m.in. Rembrandta van Rijn, Angeliki Kauffmann, Per Kraffta, Antona van Dycka, Nicolasa de Largillière’a, Gabriela Metsu i Marcella Bacciarellego (część z nich eksponowana jest dziś w Pałacu na Wyspie). W ten sposób powstała jedna z największych kolekcji obrazów w  XVIII-wiecznej Rzeczypospolitej. Dlaczego nie trafił do niej pełny dramatyzmu i ekspresji "Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem"? Jak zwrócił uwagę prof. Antoni Ziemba, w kolekcji Stanisława Augusta przeważały pejzaże nurtu italianizującego, czyli dekoracyjne, pogodne widoki autorstwa holenderskich i flamandzkich malarzy zafascynowanych światłem i urodą krajobrazu Italii.

KRÓLEWSKA GALERIA OBRAZÓW STANISŁAWA AUGUSTA

Wystawie obrazu "Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem" towarzyszy program edukacyjny, w ramach którego w Łazienkach Królewskich odbędą się: akcja muzealnych wolontariuszy "Pomagając Rembrandtowi" oraz trzy wykłady.

4 kwietnia 2019 r., godz. 18.00, Pałac na Wyspie
"Pejzaż z miłosiernym Samarytaninem Rembrandta. Ikonografia i teologia", bp prof. Michał Janocha.

11 kwietnia 2019 r., godz. 18.00, Pałac na Wyspie
"Krajobraz Rembrandta z kolekcji książąt Czartoryskich - o jego historii i próbach interpretacji", Dorota Dec, Muzeum Narodowe w Krakowie.

16 kwietnia 2019 r.,  godz. 18.00, Pałac na Wyspie
"Pejzaże Rembrandta: psychologizacja natury, studia warsztatowe czy towar na sprzedaż?", prof. Antoni Ziemba (MNW).

3-30 kwietnia: wtorek-środa, godz. 9.00-16.00; czwartek, godz. 10.00-20.00; piątek-niedziela, godz. 9.00-16.00; wstęp: 25 zł - bilet normalny, 18 zł - ulgowy, w czwartek - bezpłatnie. 1-3 maja, godz. 10.00-20.00, wstęp - bezpłatny. 4-5 maja, godz.10.00-20.00, wstęp - 1 zł.

„Od tabakiery do papierośnicy” – Akcesoria do palenia tytoniu XIX-XX w./wystawa Muzeum Miasta Łodzi

Muzeum Miasta Łodzi zaprasza na wystawę akcesoriów do palenia tytoniu XIX-XX wieku, zatytułowaną "Od tabakiery do papierośnicy” - od 3 kwietnia do 7 maja 2019.


Wystawa ukazuje rodzaje i rolę akcesoriów do palenie tytoniu w kulturze i obyczajowości europejskiej przełomu XIX-XX wieku. Obok prezentacji artefaktów starano się oddać atmosferę fumoiru, który jako wnętrze przeznaczony był do celebracji palenia fajek, cygar, a później także papierosów. Odegrał zarazem istotną rolę w dyspozycji przestrzeni w zamożnych siedzibach arystokracji, burżuazji i mieszczaństwa.

Wystawa „Od tabakiery do papierośnicy” w Muzeum Miasta Łodzi

Wśród eksponatów zaprezentowano tabakiery, fajki, cygarniczki, pudełka na tytoń i cygara, gilotyny do cygar, papierośnice, vesty oraz popielniczki. Przy ich doborze starano się nie tylko ukazać ewolucję form przywołanych artefaktów, ale też kierowano się ich funkcją użytkową i dekoracyjną. Uzupełnienie przedmiotów artystycznych – zgodnie z zasadą korespondencji sztuk – stanowią nieliczne przykłady malarstwa, dawnych reklam oraz fotografii. Eksponaty pochodzą ze zbiorów Muzeum Miasta Łodzi, Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, Muzeum w Łowiczu oraz z łódzkich kolekcji prywatnych.

Wystawa „Od tabakiery do papierośnicy” w Muzeum Miasta Łodzi


Kurator Ekspozycji – Kustosz dyplomowany dr Łukasz Grzejszczak

Miejsce: Sala Lustrzana Muzeum Miasta Łodzi – Aneks
Kurator, autor scenariusza i koncepcji aranżacji: kustosz dyplomowany dr Łukasz Grzejszczak

informacja prasowa

piątek, 29 marca 2019

Czas na Argentynę. Epickie, 14-godzinne La flor w programie sekcji argentyńskiej MFF Nowe Horyzonty

Trwający prawie 14 godzin, epicki i ironiczny La Flor oraz przewrotny La Quietud, najnowszy film autora nagrodzonego w Wenecji El Clan – w tym roku Nowe Horyzonty będą uważnie przyglądać się współczesnemu kinu z Argentyny. W programie znajdzie się specjalna sekcja poświęcona argentyńskiej kinematografii, a w niej m.in. nowe filmy Mariana Llinása czy Pabla Trapera.

La flor, reż. Mariano Llinás


Złożony z trzech części, ośmiu odcinków, sześciu opowiadań La Flor jest najbardziej niezwykłym doświadczeniem filmowym tegorocznych Nowych Horyzontów. Monumentalny i kinofilski, lecz histerycznie śmieszny, poruszający się po obszarze zarezerwowanym dla kina klasy b. Mariano Llinás deklinuje przez wszystkie przypadki kino gatunkowe – horrory, musicale, melodramaty, szpiegowskie thrillery z czasów zimnej wojny, kanadyjskie filmy górskie i wiele, wiele innych. Tworzy dowcipny i erudycyjny komentarz do współczesnej kultury nałogowego pochłaniania seriali. Daje przewrotną alternatywę wobec binge-watchingu, używając serialowej logiki narracyjnej w kinie.

La Flor 

La Quietud, reż. Pablo Trapero

Najnowszy film Pablo Trapero, autora znakomitego El clan, bywa niekiedy ciepłym obrazkiem rodzinnym, ale tylko po to, by – zwyczajem reżysera – ukazać jednocześnie ciemniejsze strony przywileju, wspomnienia, historii. W filmie obserwujemy starsze małżeństwo, które mieszka z dorosłą córką (Martina Gusmán) na ranczu pod Buenos Aires. Kiedy ojciec trafia do szpitala, z Paryża przylatuje ich drugie dziecko (Bérénice Bejo). Siostry, podobne do siebie jak dwie krople wody, bardzo się kochają, ale i walczą. Szczególnie, gdy ciemnych stron historii rodziny oraz samej Argentyny nie da się już ukrywać. Doborowej obsady pokazywanego na ostatnim festiwalu w Wenecji La quietud dopełnia znany z Zabójstwa Versace: American Crime Story Edgar Ramírez oraz legendarna argentyńska aktorka Graciela Borges w brawurowej roli nestorki rodu.

La Quietud


Więcej szczegółów na temat sekcji argentyńskiej już wkrótce.

Na 19. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty zapraszamy w dniach 25 lipca – 4 sierpnia 2019. 

informacja prasowa

Święto literatury dziecięcej we Wrocławiu

Festiwal Książki Dziecięcej "Przecinek i Kropka" to wydarzenie promujące najlepszą literaturę dziecięcą i ulubionych autorów małych pasjonatów czytania. W tym roku wielkie książkowe święto zawita do sześciu polskich miast. We Wrocławiu dla najmłodszych przygotowano cztery wydarzenia: spotkania z Cezarym Harasimowiczem, Magdaleną Zarębską oraz spektakl „Elmer – słoń w kratkę”. 


Program edukacyjny Empiku Przecinek i Kropka skierowany jest do wszystkich młodych miłośników książek oraz tych, którzy dopiero chcą nauczyć się przenikać do baśniowego świata literatury. Festiwal Książki Dziecięcej to doskonała propozycja dla całych rodzin, właśnie tam, rodzice i dzieci mogą znaleźć najciekawsze nowości wydawnicze, odkrywać najpiękniej zilustrowane publikacje, uczestniczyć w rozwijających kreatywność warsztatach i spotkaniach z najpopularniejszymi twórcami książek.

Cezary Harasimowicz
5 kwietnia, godz. 11:00
Na warszawskim Muranowie nie ma już kamienicy pana Friedmana, fabryki strojów karnawałowych braci Alfusów, nie ma też getta, a od niedawna nie ma nawet mirabelki. Przetrwała wojnę, getto, Zagładę, stalinizm, budowę okolicznych domów, ale nie przetrwała apartamentowca, który powstał na jej miejscu. To wszystko, czego była świadkiem, zostało opisane przez Cezarego Harasimowicza i zilustrowane przez Martę Kurczewską w niezwykle wzruszającej książce, której mirabelka jest tytułową bohaterką i narratorką jednocześnie „Mirabelka” jest jedną z pięciu nominowanych książek w Konkursie na Najlepszą Książkę Dziecięcą Przecinek i Kropka 2018 w kategorii wiekowej 9-12 lat.



Katarzyna Stachowicz-Gacek
2 kwietnia, godz. 11:00
„Supercepcja. Początek” (Wydawnictwo Znak) Katarzyny Stachowicz-Gacek to opowieść o trójce przyjaciół, których połączyły niezwykłe umiejętności. Potrafią usłyszeć bicie serca wiewiórki w parku, bezszelestnie wspiąć się po gładkiej metalowej ścianie albo wytropić dowolną osobę na podstawie... jej drugiego śniadania. Dzięki tym niezwykłym zdolnościom Julka, Klara i Tymon mogą dokonywać rzeczy niemożliwych, ale taki dar może stać się też przekleństwem. Być zwyczajnym nastolatkiem z niezwykłymi zdolnościami – to nie takie proste, jak się wydaje. Spotkanie z autorką to idealny wybór dla tych, którzy zawsze marzyli o posiadaniu super mocy.

Magdalena Zarębska
4 kwietnia, godz. 10:00


Magdalena Zarębska zaprasza na specjalne warsztaty, które skupiać się będą wokół jej książki – „Czytamy bez mamy. Leonard w domu” (Debit). Poprzez szereg zabaw i gier pisarka zwróci uwagę młodym czytelnikom, jak ważne jest utrzymywanie porządku w swoim domu oraz jak należy dbać o przedmioty, które są dla nas ważne. Pokaże także, że domy potrafią skrywać wiele tajemnic. Zajęcia dedykowane dzieciom w wieku 5 -7 lat.

„Elmer – słoń w kratkę” – spektakl na podstawie książek Davida McKee
14 kwietnia, godz. 12:00


„Elmer – słoń w kratkę” (Wydawnictwo Papilon) opowiada o przygodach wyjątkowego słonia, który mimo tego, że wyróżnia się ze stada, ma wielu przyjaciół i tworzy sytuacje sprzyjające integracji grupy. Elmer – obchodzący w tym roku już 30. urodziny – to niesamowity słoń, który utwierdza dzieci w przekonaniu, że inny wcale nie znaczy gorszy. Razem z Elmerem dziecko odkrywa swoje indywidualne talenty, uczy się tolerancji i otwartości, buduje poczucie własnej wartości i przekonuje się, że warto poznawać świat i zdobywać przyjaciół. Inny – czyli równy, ciekawszy, wnoszący coś nowego do naszego życia. Elmer prostymi środkami chwali subtelność, inteligencję i wyrozumiałość. I przede wszystkim bawi małych, jak i dużych. Spektakl z udziałem aktorów z Teatru Fuzja jest przeznaczony dla osób od lat 3 do ponad 100.

informacja prasowa

czwartek, 28 marca 2019

VIII edycja Równoleżnika Zero!

Z czym kojarzy się Azja? Z jedzeniem pałeczkami, jogą, tysiącami skuterów na ulicach? Prelegenci VIII edycji Wrocławskiego Festiwalu Podróżniczego im. Olgierda Budrewicza Równoleżnik Zero sprawią, że Azja jawić się będzie jako świat zupełnie nieznany, pełen wolności i niespodziewanych wydarzeń. Co więcej okaże się, że cel nie musi być najważniejszy. Czasami to droga do celu pełna jest zdarzeń, które zupełnie zmieniają podróżnika...


Zapraszamy Państwa serdecznie do udziału w Festiwalu Równoleżnik Zero. Tegoroczna edycja odbędzie się w dniach 4-6 kwietnia. Program wydarzenia to ponad 30 prelekcji, prezentacji, pokazów filmowych, wystawy, warsztaty, dwie mobilne gry miejskie i wiele innych atrakcji zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.

W tym roku jednym z naszych gości specjalnych będzie Mateusz Waligóra – wrocławianin, który w 2018 roku, jako pierwszy człowiek na świecie, przeszedł samotnie mongolską część największej pustyni Azji. Będziemy gościć także Miłkę Raulin (4 kwietnia godz. 18.00, Mediateka, otwarcie festiwalu), która jako najmłodsza Polka zdobyła Koronę Ziemi oraz wielu innych podróżników, m.in. Dominika Mikołajczyka, Małgorzatę i Michała Brezdeniów, Jacka Jasińskiego, Agnieszkę Jezior.

Głównym organizatorem wydarzenia jest Miejska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu, a festiwalowe wydarzenia będą się odbywały w trzech filiach: Mediateka, Biblioteka Turystyczna, Centrum Innowacji PRZEJŚCIE. 

Patronat honorowy nad festiwalem objął Prezydent Miasta Wrocławia Jacek Sutryk. W VIII edycji wspierają nas: Wydawnictwo Czarne, Burda Media, Szopi.pl, Instytut Konfucjusza w Uniwersytecie Wrocławskim. Sponsorem nagrody głównej dla najlepszego prelegenta festiwalu jest Jack Wolfskin Polska, producent odzieży i sprzętu turystycznego, posiadający sklep stacjonarny w galerii Magnolia Park przy ul. Legnickiej.

Na wszystkie prelekcje WSTĘP WOLNY/ Warsztaty dla dzieci ZAPISY

Pełny program znajdziecie TUTAJ.

informacja prasowa

Roboty zastąpią ludzi? Poznasz je w nowej sekcji filmowej Science Non-Fiction 16. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity

Sztuczna inteligencja powstaje już dziś i jest do nas łudząco podobna! Zobacz filmy nowej sekcji filmowej Science Non-Fiction 16. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity.


Dlaczego ludzie dążą do zaprojektowania robotów o wyglądzie człowieka? To pytanie powraca w dokumentalnym filmie „Mój przyjaciel robot” („Hi, I.A.”) Isy Willinger. A w filmie „Nowy, lepszy człowiek” („More Human Than Human”) Tommy Pallotta i Femke Wolting postanowili zbudować własnego robota, aby sprawdzić, czy może on zastąpić ich w roli filmowców.


Podczas 16. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity, który odbędzie się w dniach 10-24 maja w sześciu miastach Polski: Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Katowicach, Lublinie, Bydgoszczy, zostanie zaprezentowana nowa sekcja filmowa Science Non-Fiction i tematy związane z przyszłością, na którą co raz większy wpływ będzie miał rozwój technologii.


Roboty do złudzenia przypominające ludzi

Czemu potrzebujemy humanoidalnych robotów? Dlaczego konstruujemy je na podobieństwo człowieka? - Ludzki mózg rozpoznaje ludzi. Dlatego idealnie zaprogramowanym interfejsem dla człowieka jest człowiek – tłumaczy jeden z bohaterów filmu „Mój przyjaciel robot”, zajmujący się pionierskimi badania dotyczącymi sztucznej inteligencji.

W filmie poznajemy robota, którego ciało do złudzenia przypomina bardzo atrakcyjną kobietę, która rozwija się, prowadząc długie rozmowy z jej ludzkim przewodnikiem. W środowisku rodziny jednego z naukowców „wychowywany” zostaje inny robot, który okazuje się ulubieńcem… seniorki rodu. Jego socjalizacji przypomina wychowywanie dzieci. Wszystko w imię tego, aby stworzone istoty lepiej służyły człowiekowi. Aby do tego doszło, muszą lepiej zrozumieć człowieka.


Czy w pełni ufasz swojemu komputerowi? 

Ale z rozwojem technologii wiążą się także obawy o naszą przyszłość. W filmie „Czy ufasz temu komputerowi” („Do You Trust This Computer?”) Chrisa Paine’a poznajemy nowy typ samouczących się komputerów. Czy to zwiastun nowej epoki, czy raczej wieszczący koniec ludzkości wynalazek? Film pokazuje mroczną stronę techniki i ryzyko, jakie wiąże się z wynalezieniem sztucznej inteligencji.

O tym, czy przyszłość nadeszła już dziś przekonujemy się także w filmie „Gruzińska kopalnia bitcoinów” („Harvest”) Misho Antadze. Znana z wina i turystyki Gruzja jest dziś trzecim co do wielkości eksporterem bitcoinów na świecie. Kraj, który jeszcze do niedawna miał problem z dostawami energii, angażuje się dziś w nowoczesną, zaawansowaną technologicznie formę kapitalizmu. Tu granica między tym, co naturalne i wirtualne powoli zanika.


Ale to tylko niektóre z filmów o przyszłości, które będziecie mogli zobaczyć podczas 16. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity. To największe święto filmu dokumentalnego w Polsce odbędzie się 10-19 maja w Warszawie, Wrocławiu i Lublinie. W Gdyni festiwal odbędzie się w dniach 15-24 maja, w Katowicach 12-19 maja, w Bydgoszczy 11-19 maja.

informacja prasowa

Klasyka australijskiego kina w TVP Kultura

Od 4 kwietnia czwartkowe wieczory w TVP Kultura upłyną pod znakiem najważniejszych dzieł filmowych, które zdefiniowały wizerunek Australii. Wśród nich m.in. obraz nominowanego do 6. Oscarów reżysera, producenta i scenarzysty Petera Weira.

Ostatnia fala, reż. Peter Weir

W kwietniu TVP Kultura zabierze widzów na Antypody kina. Choć początek kinematografii Australii datuje się na rok 1906 (premiera „Historii gangu Neda Kelly’ego”), dopiero w latach 70. i 80. świat podbiła tzw. australijska Nowa Fala – filmy oryginalne, pytające o źródła tożsamości kontynentu. Warto przy tym wspomnieć, że wielu twórców tego nurtu kształciło się w powstałej w 1973 r. w Sydney Szkole Filmowej i Telewizyjnej, której dyrektorem był Jerzy Toeplitz, wcześniej długoletni rektor Łódzkiej Szkoły Filmowej. W ramach cyklu Czwartkowy Klub Filmowy zostaną pokazane filmy „Sprawa Moranta” Bruce’a Beresforda, „Ostatnia fala” Petera Weira, „Polowanie na króliki” Phillipa Noyce’a i „Walkabout” Nicholasa Roega. Wszystkie emisje poprzedzone będą rozmowami Łukasza Jasiny z filmoznawcą i krytykiem Piotrem Kletowskim.


„Sprawa Moranta” (1980 r.), 4 kwietnia, godz. 20:20


"Sprawa Moranta", rez. Bruce Beresford

Afryka Południowa, czasy II wojny burskiej. Oddział australijskich żołnierzy pod flagą brytyjskiego imperium i pod wodzą porucznika Moranta otrzymuje rozkaz brutalnego rozprawienia się z Burami, stosując – według rozkazu – metody przeciwników. Po zawarciu pokoju trzej dowodzący oficerowie zostają oskarżeni o zabójstwo jeńców. Stają przed sądem wojennym. Za rolę ich obrońcy Jack Thompson dostał nagrodę na festiwalu w Cannes. „Sprawa Moranta” to pierwszy międzynarodowy sukces Bruce’a Beresforda, którego za scenariusz do tego filmu nominowano do Oscara. W Hollywood reżyser zrealizował m.in. nagrodzony 4 Oscarami film „Wożąc panią Daisy”.

„Walkabout” (1971 r.), 11 kwietnia, godz. 20:20


"Walkabout", reż. Nickolas Roeg

Pozostawiona bez opieki dwójka dzieci błąka się po australijskim buszu. Spotykają aborygeńskiego chłopca, który pomaga im przetrwać. „Walkabout” to jeden z pierwszych filmów australijskiej Nowej Fali. Reżyserii podjął się brytyjski twórca Nicolas Roeg („Przedstawienie” z Mickiem Jaggerem, „Człowiek, który spadł na ziemię” z Davidem Bowie’em, „Nie oglądaj się teraz” z Donaldem Sutherlandem i Julie Christie).


„Ostatnia fala” (1997 r.), 18 kwietnia, godz. 20:20


Ostatnia fala, reż. Peter Weir

Film wybitnego australijskiego reżysera Petera Weira („Piknik pod Wiszącą Skałą”, „Świadek”, „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”, „Truman Show”) o zderzeniu europejskiej cywilizacji z kulturą rdzennych mieszkańców Antypodów. Młody prawnik (w tej roli amerykański aktor Richard Chamberlain) z Sydney angażuje się w sprawę Aborygenów oskarżonych o zabójstwo. Próbuje dociec, czy za zbrodnią kryją się rytualne obrzędy i prorocze sny.

„Polowanie na króliki” (2003 r.), 25 kwietnia, godz. 20:20 


"Polowanie na króliki", reż Phillip Noyce

Oparty na autentycznych wydarzeniach dramat w reżyserii Phillipa Noyce’a („Czas patriotów”, „Stan zagrożenia”) poświęcony zjawisku tzw. australijskich „skradzionych pokoleń”. Aborygeńskie dziewczynki, odebrane rodzicom w celu przymusowej integracji z białym społeczeństwem, uciekają z ponurego sierocińca. Próbując wrócić do domu, muszą pokonać setki kilometrów i nie dać się złapać policyjnemu pościgowi. Muzykę do filmu skomponował Peter Gabriel.


informacja prasowa

środa, 27 marca 2019

Konrad Jarodzki: "Pośród" - wystawa w nowej siedzibie Mia Art Gallery

Mia Art Gallery zaprasza do nowej siedziby przy Placu Solnym 11 na wystawę prac Konrada Jarodzkiego malarza i architekta, jednego z najważniejszych artystów wrocławskiego świata sztuki współczesnej, związanego przez lata z Państwową Wyższą Szkołą Sztuk Plastycznych (obecnie ASP) we Wrocławiu, jej wieloletniego Profesora i Rektora, członka „Grupy Wrocławskiej”, twórcy Archicomu.




"Malarstwo Konrada Jarodzkiego zrodzone jest z malarstwa. Pozostaje jednym z niezbyt licznych przykładów sztuki powstałej z techniki, którą artysta uznał za najbardziej naturalną, czy może wręcz za jemu przypisaną. Koliste i posuwiste ruchy pędzla w gęstej farbie oraz powstające w ich wyniku smugi i kolorystyczne przejścia w nieunikniony sposób przywołują na myśl formy organiczne. Owszem, jednak nie znaliśmy ich wcześniej, nie widzieliśmy nigdy podobnych do nich, a zarazem odczuwamy je i odczytujemy jako naturalne. To chyba największy sukces malarskiego procederu Jarodzkiego, który własne, tworzone na bieżąco w ścianach pracowni formy, nie istniejące wcześniej, objawia światu jako naturalne i odwieczne. Dość niezwykły pozostaje fakt, że Jarodzki czyniąc niewiele w sferze malarskich rozwiązań, uruchamia tak wielkie pokłady naszej wyobraźni i potrzeby poszukiwania nowych sensów. Piszący prześcigają się wprost w dopisywaniu kolejnych znaczeń tym kompozycjom. Jest to dość naturalna tendencja ludzka, by nienazwane nazywać. A gruncie rzeczy powinniśmy przy tym niepoznawalnym pozostać. W ostatnich malarskich dziełach Jarodzki zastosował tą swoją technikę do innych rozwiązań, tym razem już nie abstrakcyjnych, a przedstawiających. Zjawiła się seria liter, pojawiły się portrety, ptaki na śniegu, a wreszcie najpoważniejszy malarski zamiar malarza, czyli seria w hołdzie World Trade Center, w której dość nieoczekiwanie okazało się, że sprawdza się ona również w realizacji konkretnych wyobrażeń i to tak mocno naładowanych dramatyzmem."

/ Bogusław Deptuła /


KONRAD JARODZKI – POŚRÓD

kurator: Bogusław Deptuła

wernisaż: 5 kwietnia, godz. 19.00


mia ART GALLERY / Plac Solny 11, Wrocław

informacja prasowa

Archive i inni, czyli radiowa Trójka świętuje 57. urodziny w koncertowym stylu

1 kwietnia Program 3 Polskiego Radia obchodzi 57. urodziny. By uświetnić tę rocznicę, stacja zaplanowała serię muzycznych atrakcji w Studiu im. Agnieszki Osieckiej.



Rozpocznie je – już w sobotę 30 marca – młody, ale zdolny i coraz bardziej popularny angielski wokalista Sam Fender. A to dopiero początek jubileuszowych koncertów przy Myśliwieckiej 3/5/7, gdzie wystąpią również: Stanisław Sojka, John Porter i Wojtek Mazolewski w duecie, supergrupa Archive oraz Sophie Zelmani ze Szwecji. Wejściówki do zdobycia na antenie Trójki, która przygotowała dla słuchaczy również inne niespodzianki, w tym premierowy album „Zapraszamy do Trójki”.

– Oto znakomici wykonawcy, nasi długoletni przyjaciele, którzy często goszczą – zawodowo lub prywatnie – pod najlepszym radiowym adresem, czyli przy Myśliwieckiej 3/5/7. A teraz uświetnią swoimi koncertami 57-lecie Trójki. Jest wśród nich Sam Fender – nowa, wschodząca gwiazda muzyki, której repertuar jest wręcz w naturalny sposób „trójkowy”. Ale do naszego urodzinowego cyklu koncertów zaprosiliśmy również naszego redakcyjnego kolegę, Wojtka Mazolewskiego, który prowadzi audycję „Jazz fajny jest”. Tym razem zagra on w nowym, nieoczywistym duecie z Johnem Porterem. Nie zabraknie również wielkich muzycznych osobowości z kraju i zagranicy – kochanych i szanowanych przez słuchaczy naszej stacji. Takich, jak Sophie Zelmani, Stanisław Sojka, a wreszcie grupa Archive – darzona wręcz kultem przez fanów Programu 3 – mówi jego muzyczny szef Piotr Metz.

Oprócz występów plejady sław muzyki, na antenie Trójki nie zabraknie na przełomie marca i kwietnia także specjalnych materiałów urodzinowych, w tym unikatowych dźwięków z archiwum. – Praktycznie przez całą sobotę 1 kwietnia, a więc dokładnie w dniu powstania Trójki, zaplanowaliśmy na naszej antenie rocznicowe atrakcje dla słuchaczy. Prezentować będziemy utwory z płyty winylowej wydanej z okazji 50. urodzin Trójki, a w porannym i popołudniowym wydaniu „Zapraszamy do Trójki” zaprosimy słuchaczy do konkursu pt. „Prezent marzeń”, w którym do wygrania będą atrakcyjne nagrody rzeczowe. Tego dnia rozdawać będziemy również płytę „Zapraszamy do Trójki”, która ukaże się 29 marca nakładem Agencji Muzycznej Polskiego Radia – mówi Wiktor Świetlik, dyrektor Programu 3.

informacja prasowa

Muzyczna wiosna w Starym Browarze

29 marca Stary Browar zainauguruje tegoroczny program w Galerii na Dziedzińcu. W tym dniu odbędzie się wernisaż najbardziej muzycznej wystawy w Poznaniu, prezentującej projekty najlepszych okładek płytowych 2018 roku wyłonionych w trakcie Konkursu 30/30 z ponad 170 propozycji. Wernisażowi będzie towarzyszył koncert fortepianowy w ramach Piano Day w Słodowni, a wielkim finałem wystawy będą wydarzenia muzyczne na scenie 30/30 w Starym Browarze 26 i 27 kwietnia w czasie festiwalu Enea Spring Break.


Galeria na Dziedzińcu to artystyczne serce Starego Browaru. Regularnie odbywają się w niej wystawy przyciągające nie tylko lokalną publiczność, ale także gości z całej Polski i z zagranicy. Hitem zeszłorocznego programu była zorganizowana z okazji 15-lecia Starego Browaru wystawa fotografii Davida LaChappele’a. Tysiące osób odwiedziło także interaktywną ekspozycję dzieł polskiego artysty Zbigniewa Beksińskiego. Program na 2019 rok otwiera wydarzenie łączące grafikę z muzyką. Koncept wystawy Konkursu 30/30 świetnie pasuje do profilu naszej Galerii, bo spotyka się w nim kilka dyscyplin: ilustracja, grafika, design i muzyka - mówi Joanna Tupalska, dyrektor marketingu Starego Browaru. Galeria na Dziedzińcu to otwarte miejsce, służące swobodnemu obcowaniu ze sztuką w niezobowiązującej, przystępnej formule.

Dobra okładka to sztuka

Zainicjowany przez m.in. Rosława Szaybo i Marcina Kostaszuka Konkurs 30/30, cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem od pięciu lat. Spośród ponad 170 zgłoszeń została wytypowana finałowa trzydziestka najlepszych okładek 2018 roku. Organizatorom zależy nam na propagowaniu projektowania graficznego poprzez coroczny przegląd tendencji pojawiających się w tej dziedzinie designu. Przy wyborze Jury kierowało się nie tylko jakością samej grafiki czy typografii; równie ważna była spójność okładki z warstwą muzyczną. Laureatów konkursu poznamy 26 kwietnia w trakcie gali wręczenia nagród. W kwietniu o  wystawie i konkursie opowiedzą w czasie oprowadzeń jurorzy konkursu: Rafał Szenrok i Marcin Kostaszuk.

88 klawiszy 88-ego dnia

W dniu wernisażu wystawy pokonkursowej Stary Browar będzie gościł także poznańską edycję międzynarodowej inicjatywy Piano Day. Główny koncert odbędzie się w Słodowni +1 o godz. 19:30. Na scenie wystąpią Michał Kmieciak, Wojtek Szczepanik, Ivan Muela, M. Szczwany i Szymon Siwierski. Wykonawcy, których korzenie sięgają nie tylko muzyki klasycznej, ale i jazzu, bluesa, rocka, indie-popu, a nawet techno, zagrają własne utwory i oddadzą muzyczny hołd wybitnemu poznańskiemu pianiście i kompozytorowi: Krzysztofowi Komedzie. Data wydarzenia jest nieprzypadkowa: koncertowy fortepian ma 88 klawiszy. Stąd wybór 88. dnia roku na Piano Day.

Stary Browar i 30/30 ze swoją sceną na Spring Break

Piano Day to zapowiedź wielkich wydarzeń muzycznych, jakie będą miały miejsce na Dziedzińcu w ostatnich dniach trwania wystawy Konkursu 30/30. Tuż obok Galerii, w ramach najpopularniejszego festiwalu muzycznego w Wielkopolsce, Enea Spring Break, 26 i 27 kwietnia stanie starobrowarowa scena. Co usłyszymy na Dziedzińcu? Liryczne efekty muzyczno-podróżniczego projektu “10” autorstwa belgijskiego duetu R.O. x Konoba, materiałem z nowego studyjnego albumu Marceliny  “Koniec wakacji”, pełnego melodyjnych elektronicznych brzmień, repertuar wokalistki i songwriterki Agaty Karczewskiej z pogranicza amerykańskiego folku i country. Koncerty uzupełnią autorskie dj sety Kuby Karasia z The Dumplings i poznańskiego duetu Wczasy, których okładki znalazły się w finałowej selekcji na wystawie. Nie zabraknie bloku wydarzeń poświęconego Krzysztofowi Komedzie, w rocznicę jego urodzin 27 kwietnia. W ramach Komeda Tribute - Michał Kmieciak zaprezentuje własne interpretacje muzyki Mistrza z zaproszonymi gośćmi, odbędzie się też spotkanie z Rosławem Szaybo – przewodniczącym jury Konkursu 30/30 i autorem okładki albumu „Astigmatic”. W oba dni, od godzin południowych na Dziedzińcu w pobliżu sceny i Galerii odbywać się będą całodzienne giełdy płytowe.

Wystawa najlepszych okładek płytowych Konkursu 30/30
wernisaż: 29.03, godz. 18.00
Wystawa czynna do 28.04, codziennie w godz. 12.00-20.00
gala i wręczenie nagród: 26.04, godz. 18.00
Wstęp wolny
Galeria na Dziedzińcu, Stary Browar w Poznaniu

Piano Day - koncert
29.03, godz. 19:30
Słodownia +1, Stary Browar w Poznaniu
Wstęp wolny

30/30 Stage w Starym Browarze / Enea Spring Break
powered by Wydawnictwo Miejskie & SkullCandy

26.04
15.00 – Tomasz Bednarczyk / NEW ROME
17.00 – Agata Karczewska
19.00 – KONOBA x R.O.
WCZASY DJ SET – między koncertami

27.04
13.00 – MEAN MACHINE
15.00 – PIES NA BABY
17.00 – KOMEDA TRIBUTE: Michał Kmieciak & Goście
19.00 – MARCELINA
KUBA KARAŚ (The Dumplings) DJ SET – między koncertami

Poznańska Giełda Płytowa
26-27.04, godz. 12:00-18:00
Dziedziec, Stary Browar w Poznaniu
Wstęp wolny

Wydarzenia towarzyszące wystawie

4.04, godz. 17.00 – oprowadzanie po wystawie, prowadzenie: Rafał Szenrok
11.04, godz. 18.00 – Muzyczny świat produkcji w TAKT, Joanna Stanowicka-Ozga i Marcin Rozwałka
13.04, godz. 12.00-18.00 – Słuchaj Mądrze, Stowarzyszenie Decybel
16.04, godz. 17.00 – oprowadzanie po wystawie, prowadzenie: Marcin Kostaszuk
23.04, godz. 18.00 – Rozwój okładki płytowej na przestrzeni lat (2000-2019) na podstawie wybranych autorskich przykładów, prowadzenie: Grzegorz Forin Piwnicki
24-25.04, godz. 14.00-18.00 – warsztaty graficzne z Grzegorzem Forinem Piwnickim (liczba miejsc ograniczona, zapisy)
26.04, godz. 18.00 – gala i wręczenie nagród
27.04, godz. 17.45 – KOMEDA TRIBUTE: spotkanie z Rosławem Szaybo
Wstęp wolny
Galeria na Dziedzińcu, Stary Browar w Poznaniu

Artyści, biorący udział w wystawie: Ada Jarzębowska, Agnieszka Dybowska, Dave Izaak/Evelyn Benicicova, Grzegorz Ciemciach Pikselo, Bartłomiej Walczuk/Jacek Kołodziejski, Beata Śliwińska Barrakuz, Hanna Cieślak, Konrad Wullert, Marcin Mokierów-Czołowski, Maciej Grochot Animisiewasz Startt, Grzegorz Piwnicki Forin Studio /Małgorzata Popingis, Łukasz Waberski Dobry Sztos/Łukasz Margrabia, Mariusz Mrotek/Daniel Jaroszek, Macio Moretti, Michał Pańszczyk THEDREAMSstudio)/Jędrzej Guzik/Karolina Wojciechowska, Jakub Żwirełło/Jarema Drozdowicz, Przemysław Kulczyk, Michał Pańszczyk (THEDREAMSstudio)/Ewa Piechocka, Paweł Ryżko Obrazki, Lukasz Paluch, Mikołaj Bugajak/Paweł Walczak, Mariusz Mrotek/Weronika Kosińska, Paweł Wypych, Weronika Izdebska, Przemysław Kulczyk, Zbigniew M. Bielak, Mikołaj Bugajak NOON/Oskar Podolski, Mariusz Mrotek/Piotr Porębski

Jury Konkursu: Rosław Szaybo, Ryszard Kaja, Marcin Kostaszuk, Rafał Szenrok, Joanna Żabierek, Mateusz Torzecki, Jacek Sobczyński, Tomasz Janas, Tomasz Piróg, Michał Wiraszko, Ewelina Muraszkiewicz

informacja prasowa

Pokaz premierowy filmu "Powrót" Magdaleny Łazarkiewicz z udziałem twórców w kinie DCF

1 kwietnia w kinie DCF odbędzie się premierowy pokaz filmu "Powrót" Magdaleny Łazarkiewicz. Projekcja rozpocznie się o godzinie 20.00. Od 19.00 będzie możliwość przeprowadzenia wywiadów. We wrocławskiej premierze filmu udział wezmą: Magdalena Łazarkiewicz, Sandra Drzymalska, Stanisław Cywka oraz Agnieszka Warchulska.



„Powrót” to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, historia 19-letniej Uli, dziewczyny z małej miejscowości, która została porwana i zmuszona do prostytucji w Niemczech. Po 2 latach udaje jej się uciec i wrócić do rodzinnego miasteczka, gdzie spotyka się ze społecznym odrzuceniem. Nie uzyskuje wsparcia nawet wśród najbliższej rodziny. Ula, mimo iż została skrzywdzona psychicznie i seksualnie, nie zamierza odgrywać roli ofiary. Buntuje się przeciwko wszechobecnej hipokryzji społeczności. W jej otoczeniu głosi się chrześcijańskie zasady miłości bliźniego, ale w codziennym życiu nikt tych zasad nie stosuje. Co więcej, chrześcijańskie miłosierdzie rozumiane jest opacznie i fałszywie, bo pozwala pod sztandarem wiary boleśnie krzywdzić. Nawet najbliższych.

Kadr z filmu "Powrót" w reż. Magdaleny Łazarkiewicz

Przejmujący dramat o samotności i wykluczeniu, o psychologicznych skutkach życia w rodzinnym

i środowiskowym terrorze. Stawiający pytanie, czy dopuszczalne jest akceptowanie przemocy w społeczeństwie powszechnie deklarującym, iż w życiu codziennym kieruje się zasadami dekalogu.

wtorek, 26 marca 2019

16. Millenium Docs Against Gravity już w maju we Wrocławiu

Znamy termin i pierwsze tytuły wrocławskiej odsłony 16. Millennium Docs Against Gravity. Tegoroczna edycja największego w Polsce festiwalu filmów non-fiction odbędzie się między 10 a 19 maja w Dolnośląskim Centrum Filmowym.



16. odsłona festiwalu w tym roku odbywać się będzie aż w sześciu miastach Polski: Warszawie, Gdyni, Lublinie, Bydgoszczy, Katowicach oraz we Wrocławiu. Kolejny raz festiwalowe filmy zabiorą widzów w niezwykłą wędrówkę dookoła świata oraz w głąb ludzkiej świadomości – tym razem pod hasłem „Zobacz, czy rozumiesz świat i czy świat rozumie ciebie”. Publiczność zgromadzona w Dolnośląskim Centrum Filmowym zobaczyć będzie mogła ponad 80 najlepszych filmów non-fiction z całego świata, m.in. „Magiczne życie V.” (“The Magic Life of V.”) Tonislava Hristova – laureata Grand Prix Dolnego Śląska 2017 roku za film „Dobry Listonosz”. Najnowsze dzieło bułgarskiego reżysera jest intymnym portretem Veery – młodej kobiety, która wcielając się w postaci ze świata fantazji, próbuje zyskać pewność siebie i zmierzyć się z trudną relacją z ojcem. Bohaterka prowadzi siebie i swojego niepełnosprawnego brata przez świat rozmaitych ról, tożsamości i magii, aby znaleźć odwagę i zmierzyć się z demonami przeszłości.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych tytułów 16. edycji Millennium Docs Against Gravity będzie bez wątpienia, pokazywany na festiwalu po raz pierwszy w Polsce, najnowszy film Wernera Herzoga – „Herzog/Gorbaczow” (”Meeting Gorbachev”). Widzowie we Wrocławiu zobaczą też „Kto zabił sekretarza generalnego ONZ?” (”Cold Case Hammarskjöld”) Madsa Brüggera, urzekający hipnotycznymi obrazami „Antropocen: epoka człowieka” (”Anthropocene: The Human Epoch”) reżyserki Jennifer Baichwal oraz pierwszy film dokumentalny znanego z ekranizacji prozy J.R.R. Tolkiena Petera Jacksona - „I młodzi pozostaną” (“They Shall Not Grow Old”). Wśród polskich tytułów w programie znalazły się m.in. „Jazda obowiązkowa” („Compulsory Figures”) Ewy Kochańskiej oraz wyreżyserowany przez Borysa Lankosza „Kobro/Strzemiński. Opowieść fantastyczna”.

Pełny program wrocławskiej odsłony 16. Millennium Docs Against Gravity zaprezentowany zostanie 16 kwietnia na konferencji programowej.

informacja prasowa

Weekend z Sherlockiem Holmesem | 16. Święto Niemego Kina

Zapraszamy wielbicieli Sherlocka Holmesa na weekend warsztatów, paneli, wykładów, słuchowisk i pokazów filmowych, organizowany wspólnie z Sherlockonem w ramach Święta Niemego Kina. Wydarzenia towarzyszące Święta odbędą się w FINA Wałbrzyska 3/5.


Święto Niemego Kina tradycyjnie odbywa się w kinie Iluzjon, jednak odkąd istnieje FINA, angażujemy w nie również przestrzenie głównej siedziby instytucji. W tym roku w festiwalowy weekend zapraszamy na Wałbrzyską 3/5 wielbicieli Sherlocka Holmesa, którzy spędzą u nas owocnie czas przed wieczornymi projekcjami w Iluzjonie. W dniach 6-7 kwietnia nawet najbardziej wybredny „sherlockista” znajdzie u nas coś dla siebie!

Weekend z Sherlockiem rozpoczniemy od warsztatu Mariusza Korycińskiego "Wszyscy jesteśmy detektywami", podczas których uczestnicy wcielą się w detektywów w labiryncie sztuki. Kolejnym ważnym punktem programu będzie spotkanie z Katarzyną Czajką-Kominiarczuk, znaną szerzej jako Zwierz Popkulturalny. Następnie odbędzie się panel dyskusyjny, w którym zastanowimy się czy Sherlock Holmes miał jakieś prywatne życie poza rozwiązywaniem zagadek kryminalnych. Panelistkami będą: Maja Białek, Maja Margasińska i Katarzyna Kowalska. Sobotę na Wałbrzyskiej zakończymy pokazem filmu Prywatne życie Sherlocka Holmesa Billy’ego Wildera z 1970 roku.

W niedzielę zapraszamy na prelekcję Mai Białek "Tu zawsze jest rok 1895". Bohaterami wystąpienia będą dwaj aktorzy – Basil Rathbone i Nigel Bruce, którzy do czasów Jeremy’ego Bretta i Benedicta Cumberbatcha kształtowali wyobrażenia o słynnej parze detektywów. Jak praca techników kryminalistycznych przedstawiana w serialach telewizyjnych ma się do rzeczywistości? Tego dowiecie podczas pokazu technik kryminalistycznych prowadzonego przez Marcina Mańczaka i Jacka Cyrana – techników kryminalnych z wieloletnim stażem. Podczas ostatniego wykładu Magdalena Jung opowie jak wizerunek widmowego psa Baskerville’ów zmieniał się z upływem lat. Na zakończenie pokażemy klasyczną adaptację "Psa Baskerville’ów| w reżyserii Sidneya Lanfielda z 1939 roku.

Dodatkową atrakcją będą słuchowiska z archiwum Polskiego Radia z Sherlockiem Holmesem. Usłyszymy: Tadeusza Łomnickiego, Bronisława Pawlika, Piotra Fronczewskiego.

Wstęp wolny (z wyjątkiem warsztatu "Wszyscy jesteśmy detektywami").

informacja prasowa

Spotkanie z Reportażem Radiowym: „Dziękuję, że jesteś” Adama Bogoryja-Zakrzewskiego

Studio Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia zaprasza w czwartek, 28 marca, do warszawskiego Klubu Księgarza na kolejne „Spotkanie z Reportażem Radiowym”. W programie wieczoru prezentacja reportażu „Dziękuję, że jesteś” Adama Bogoryja-Zakrzewskiego z udziałem autora.


Adam Bogoryja-Zakrzewski to wielokrotnie nagradzany (m.in. Melchiorem, Grand Prix KRRiTV, nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich) reportażysta Studia Reportażu i Dokumentu, autor dokumentów telewizyjnych i radiowych. Autor współpracuje również z Telewizją Polsat. „Dziękuję, że jesteś” to jego reportaż z 2017 roku  wyróżniony II nagrodą w Konkursie „Bałtyk 2017”.

Poznali się na Facebooku. Miał tak ciekawe wpisy, że Karina Kończewska pierwszy raz wykazała inicjatywę w kontakcie z mężczyzną. Po kilku tygodniach korespondencji on wypłynął w morze. Wydawała krocie na rozmowy telefoniczne z mężczyzną, którego nie zdążyła poznać  osobiście. Bała się powiedzieć mu o swojej ułomności  i chorobie. W końcu zrobiła to, gdy był na morzu. A on nie zrezygnował z niej. Są małżeństwem, mają uwielbianą córeczkę. Ich związek jest dla niej jak koło fortuny. Nie spodziewała się tego po zachorowaniu na raka w wieku 13 lat, złamanej karierze koszykarki, marzeniach o byciu modelką. Pracuje jako tłumacz języka niemieckiego, a hobbystycznie – jako wizażystka. Zdecydowała się na spowiedź przed całym światem wydając książkę „Droga do marynarza. Prawdziwa historia”.

Spotkanie z Reportażem Radiowym – „Dziękuję, że jesteś” Adama Bogoryja-Zakrzewskiego: czwartek, 28 marca, godzina 18.00 – Klub Księgarza, Warszawa, Rynek Starego Miasta 22/24. Oprawa muzyczna: Bella Olejnik (śpiew) i Jolanta Kwiatkowska (pianino). Spotkanie poprowadzi Irena Piłatowska-Mądry – redaktor naczelna Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia. Wstęp wolny.

informacja prasowa

„Kamerdyner” z dwoma Orłami!

Na wczorajszej gali rozdania Polskich Nagród Filmowych Orły „Kamerdyner” Filipa Bajona, film dystrybuowany przez NEXT FILM, otrzymał dwie statuetki. Honorowego Orła za Osiągnięcia Życia otrzymał Krzysztof Zanussi, którego ostatni film „Eter” miał premierę w listopadzie 2018.


Film „Kamerdyner” był nominowany w ośmiu kategoriach, w tym Najlepszy Film. Tytuł Filipa Bajona otrzymał dwie nagrody w kategoriach: Najlepsza Scenografia i Najlepsze Kostiumy.

„Film historyczny to gratka dla widzów wrażliwych na piękno kostiumów. W przypadku „Kamerdynera” Filipa Bajona − filmu nakręconego z dużym rozmachem, którego akcja toczy się na przestrzeni ponad 40 lat − mamy naprawdę rzadką okazję obserwowania nie jednej epoki
w modzie, ale kilku. Zwłaszcza w modzie kobiecej. W tamtym czasie zmiany zachodziły szybko i były kolosalne. To okres wielkich przemian w modzie będących wynikiem I wojny światowej
i emancypacji kobiet” – mówi Małgorzata Gwiazdecka, która obok Małgorzaty Braszki, Ewy Krauze i Izabeli Stronias została nagrodzona za kostiumy na wczorajszej gali.
Nagrodę za scenografię otrzymali Paweł Jarzębski i pośmiertnie Zbigniew Dalecki, który zmarł w 2017 roku przed ukończeniem filmu.

informacja prasowa

poniedziałek, 25 marca 2019

25 marca Dniem Czytania Tolkiena

Od 2003 r. na całym świecie 25 marca świętowany jest Dzień Czytania Tolkiena. Święto obchodzone jest również w Polsce. W tym terminie w wielu miastach odbywają się liczne wspólne czytania twórczości lub dedykowane wydarzenia poświęcone twórczości Tolkiena. Specjalnie na ten dzień przygotowaliśmy kilka ciekawostek, które mogą zaskoczyć największych sympatyków dzieł autora „Władcy Pierścieni”. 


Czy wiedzieliście, że Tolkien był zodiakalnym Koziorożcem i urodził się w Republice Południowej Afryki albo że jedna z asteroid odkrytych w latach 80. XX w. została nazwana jego nazwiskiem? Zapewne większość z Was tego nie wie. Tolkien przez większość społeczeństwa znany jest z tego, że jest autorem „Władcy Pierścieni” oraz „Hobbita” i niestety na tej informacji wiedza wielu się kończy.

Mistrz języka mówionego 

Tolkien władał prawie 30 językami, jednak tylko niewielka część z nich przydała mu się w  kontakcie z  innymi osobami. Pozostałe stworzył na potrzeby literackie – języki martwe służyły mu do  wykreowania fantastycznych światów oraz postaci. 14 systemów zostało stworzonych dla mieszkańców Śródziemia, którzy używali ich, aby porozumieć się z innymi. Co ciekawe, aktorzy odgrywający rolę musieli również nauczyć się tych języków. Ponadto sam autor biegle mówił w wielu nietypowych m.in. po  hebrajsku, staroislandzku, lombardzku czy po łacinie. Próbował nauczyć się również zasad polskiego, jednak stwierdził, że są one dla niego zbyt skomplikowane :-)

Człowiek wielu talentów 

Tolkien literaturę traktował bardzo poważnie, jednak większość swojego czasu spędzał nad artykułami naukowymi – jest autorem ponad 100 prac z zakresu filozofii oraz literatury. Ponadto jest jednym z  twórców największego słownika języka angielskiego na świecie – Oxford English Dictionary.
Kolejną z jego pasji był sport, a szczególnie rugby – Tolkien w czasach licealnych był członkiem reprezentacji szkolnej. Podczas jednego z meczów został brutalnie potraktowany przez rywala, przez co w konsekwencji trafił do szpitala ze złamanym nosem.

W dużej części twórczości poety pojawiają się również inne gatunki literackie – hymny, pieśnie oraz wiersze śpiewane lub recytowane przez postaci. Kilka z nich było interpretowanych przez samego artystę, niektórych dzieł wciąż możemy posłuchać np. na YouTubie.

Prawdziwa dusza towarzystwa

Zapewne każdy z nas kojarzy „Opowieści z Narnii” oraz autora dzieła C.S. Lewisa, czyli  długoletniego przyjaciela Tolkiena. Panowie pierwszy raz spotkali się w latach 30 XX w. i razem uczęszczali na  spotkania grupy „The Coalbiters”, podczas których czytano literaturę w języku staronordyjskim.
Po kilku latach znajomości ich relacja stała się na tyle bliska, że wzajemnie motywowali się do pisania dzieł. Tolkien pilnował, aby Lewis pisał „Opowieści z Narnii”, natomiast Lewis, aby J.R.R. Tolkien ukończył „Władcę Pierścieni”. Co więcej, postać Drzewca, najstarszego Enta wzorowana jest na  osobie przyjaciela. – mówi Michał Goszczyński z księgarni internetowej Gandalf.com.pl.

„Władca Pierścieni”

W przekonaniu wielu osób „Władca Pierścieni” to trylogia, jednak nie jest to prawda. Tolkien w  zamyśle chciał stworzyć jedną książkę opowiadającą historię postaci z krainy Śródziemia. Jednak z  racji ograniczeń wydawniczych (całość liczy ponad 1000 stron!) została ona podzielona na trzy, mniejsze powieści.

Tolkien dzieło swojego życia tworzył przez prawie 15 lat, a każde zdanie napisał na maszynie do pisania. Ponadto do końca swojego życia autor powtarzał, że nie ma możliwości, aby powieść trafiła na ekrany kin. Jak wiemy, stało się inaczej. Sfilmowania dzieła podjął się Peter Jackson – łączny czas trwania wszystkich części to ponad 11 godzin, a przy ich wyprodukowaniu pracowało ok.  2 400 filmowców, 114 aktorów, ponad 20 000 statystów oraz 250 koni.


Źródło: https://www.gandalf.com.pl/

informacja prasowa

niedziela, 24 marca 2019

Cinema Chorale na inaugurację 12. Festiwalu Muzyki Filmowej

Misja, Król ostatnich dni, Pan od muzyki, Śmierć w Wenecji, Henryk V, Lilie, Szkarłatna litera, Wielkie piękno – oto tytuły filmowe, które zainaugurują 12. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie. 14 maja 2019 roku w gotyckim wnętrzu kościoła św. Katarzyny zabrzmi najpiękniejsza muzyka filmowa w opracowaniu na chóry. Zespół Pro Musica Mundi, związany z festiwalem od jego pierwszych edycji, poprowadzi krakowski chórmistrz Wiesław Delimat.

fot. Wojciech Wandzel dla KBF

Klimatyczny, elektryzujący, pełen mistyki koncert Cinema Chorale rozpoczynający 12. FMF to wydarzenie wyjątkowe, dedykowane chórzystom współtworzącym festiwal od początku jego istnienia.

„Od lat odsuwam ten pomysł w czasie, a przecież chóry, które dla nas śpiewają to esencja energii i festiwalowego piękna. To są ludzie z pasją, którzy kochają śpiew, czerpią z niego radość i dzięki temu potrafią stworzyć magiczną atmosferę i zjawiskowe kreacje dźwiękowe. Chór ma wielką, lecz niedocenianą siłę w kinie – chcemy w pełni pokazać jego mistykę, potęgę i blask” – zapowiada Robert Piaskowski, dyrektor artystyczny Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie.

 W repertuarze wieczoru inaugurującego festiwal znajdą się perełki muzyki klasycznej i filmowej zaaranżowane na chór a cappella, wśród nich Angele Dei Ennia Morricone z Misji Rolanda Joffé czy pełne niezwykłej czułości, słynne Adagietto z V Symfonii cis-moll Gustawa Mahlera, napisane w pierwszych latach dwudziestego wieku (z miłości do późniejszej żony twórcy Almy Schindler) i wykorzystane w 1971 roku przez Luchina Viscontiego w ekranowej adaptacji Śmierci w Wenecji Tomasza Manna.

Muzykę polską reprezentował będzie Wojciech Kilar – usłyszymy mroczne, tajemnicze Agnus Dei z tzw. małej mszy, skomponowanej na potrzeby niemieckiego serialu telewizyjnego o tematyce historycznej Król ostatnich dni Toma Toelle. To bardzo znacząca pozycja w katalogu dzieł Kilara, powstała bowiem w okresie żałoby kompozytora po odejściu matki (Neonilla Kilar-Graziadio, aktorka, zmarła 21 lutego 1993 roku). W programie Cinema Chorale znajdą się także klimatyczne arcydzieła Davida Langa (I lie z Wielkiego piękna Paola Sorrentina), Patricka Doyle’a (Non nobis, Domine z Henryka V Kennetha Branagha), Mychaela Danny (Lux Aeterna, Pie Jesu i Agnus Dei z Lilii Johna Greysona), Christophera Younga (Lux Aeterna z Próby sił Chucka Russella) oraz Samuela Barbera (Agnus Dei powstałe w oparciu o słynne Adagio na smyczki, wykorzystane w 1995 roku w remake’u Szkarłatnej litery Rolanda Joffé).

Dopełnieniem tego programu będzie chóralna muzyka filmowa autorstwa francuskiego kompozytora i trzykrotnego laureata Cezarów (za muzykę do filmów: Mikrokosmos Marie Perennou i Claude’a Nuridsany, Himalaya – dzieciństwo wodza Erica Valli i Pan od muzyki Christophe’a Barratiera) Brunona Coulais. W mistyczny świat kina w wokalnej oprawie przeniesie nas chór Pro Musica Mundi – zespół projektowy powstały w 2007 roku przy okazji jubileuszu 750. rocznicy lokacji miasta Krakowa i współpracujący z Festiwalem Muzyki Filmowej w Krakowie przy wielkich produkcjach symultanicznych realizowanych w ramach każdej jego edycji. Wzorem europejskich akademii chóralnych, Pro Musica Mundi tworzy swojego rodzaju platformę wymiany doświadczeń pomiędzy amatorskimi i zawodowymi śpiewakami i zespołami wokalnymi działającymi w kraju i za granicą. Kierownikiem artystycznym chóru jest krakowski dyrygent i organista profesor Wiesław Delimat. 14 maja 2019 roku muzycy zespołu Pro Musica Mundi pod jego batutą wystąpią w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Małgorzaty w Krakowie.

„To będzie szczególny koncert, nie tylko ze względu na jego mistyczną aurę i intymny wydźwięk, ale także z uwagi na zderzenie świata filmowego z gotyckim wnętrzem kościoła św. Katarzyny, sięgającym historią połowy czternastego stulecia” – mówi Wiesław Delimat. „Cinema Chorale uświadomi nam zatem dwie niezwykle ważne sprawy. Po pierwsze – że rola chóru w muzyce filmowej jest bardziej znacząca, niż nam się wydaje, i że warto ją eksponować i pokazywać jej siłę w kinie. Po drugie – że sztuka filmowa dotyka każdej sfery egzystencji ludzkiej: życia, śmierci, emocji i wiary. Nie ma więc takiej przestrzeni, która byłaby filmowi obca”.

12. edycja Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie potrwa od 14 do 21 maja 2019 roku.

informacja prasowa

Klasyka na nowo. Znamy program 8. edycji Europejskiej Nocy Literatury we Wrocławiu

25 maja Plac Grunwaldzki rozbrzmiewać będzie prozą najlepszych europejskich  i światowych autorów. 8. odsłona Europejskiej Nocy Literatury ...

Popularne posty