Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Adam Woronowicz, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Adam Woronowicz, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 sierpnia 2021

„Teściowie” za miesiąc w kinach i wkrótce na Nowych Horyzontach

„Boże święty. Tyle się wszystkiego pomarnuje” – zamartwia się teść Tadeusz na zapleczu sali weselnej. Jedno jest pewne – główni bohaterowie komedii „Teściowie” nie zmarnują okazji, by po odwołanym ślubie swoich dzieci wyjaśnić sobie parę spraw. Bez ogródek i nie bacząc na zachowanie pozorów – jak to w rodzinie, którą prawie zostali. „Teściowie” z Mają Ostaszewską, Marcinem Dorocińskim, Izabelą Kuną i Adamem Woronowiczem w kinach już za miesiąc. A także za kilka dni - w ramach Polish Days, wydarzenia branżowego festiwalu Nowe Horyzonty we Wrocławiu.  

Autorem plakatu artystycznego jest Plakiat Maks Bereski.
Za sesję zdjęciową bohaterów odpowiadała Gosia Turczyńska. 


POZNAJCIE TEŚCIÓW 

Zanim „Teściowie” wejdą do kin, widzowie będą mieli okazję poznać ich nieco bliżej.  „Ojciec/mąż/mleczarz” – tak na Instagramie przedstawia się Tadeusz, w którego w filmie wciela się Adam Woronowicz. Zapraszamy do obserwowania Tadeusza na Instagramie: tesc_tadeusz. 

Teściowie, fot. Michał Chojnacki

W sieci sukcesywnie pojawiają się też filmy, w których bohaterowie wpuszczają nas do swojego świata. Jak np. ten, w którym Andrzej (Marcin Dorociński) przedstawia swoją żonę, Małgorzatę (Maja Ostaszewska): 


Maja Ostaszewska z kolei tak mówi o swojej bohaterce: – Małgorzata jest bardzo silną, władczą kobietą. Jest inteligentna, elegancka, wyrafinowana, a zarazem potrafi być wredna, wyższościowa i bardzo złośliwa. Są w filmie sceny, dialogi i sytuacje, które są bardzo śmieszne. Jednak to, co ujęło mnie w scenariuszu, to że są w nim także momenty przejmujące, wzruszające. Pokazujemy  kobietę, która niczym współczesna Dulska stara się z całych sił trzymać w ryzach swoje pozornie idealne życie, podczas kiedy wszystko wokół się rozpada. Relacje są powierzchowne. Choć wydaje się  perfekcyjną królową śniegu, w środku czuje się samotna, nierozumiana. Każda z postaci, mając potencjał mocno komediowy, ma po drodze moment przełamania.  

Teściowie, fot. Michał Chojnacki

CO SIĘ MOŻE WYDARZYĆ, GDY PUSZCZAJĄ NERWY 

Czy wesele po odwołanym ślubie to przepis na katastrofę? Owszem. I to jaką! Dwie rodziny różni wszystko – pochodzenie, status, zawartość portfela, gust. Rodzice pana młodego (Maja Ostaszewska, Marcin Dorociński) i panny młodej (Izabela Kuna, Adam Woronowicz) początkowo są w szoku. Co takiego się stało? Kto zawinił? Co z weselem? Czy witać gości? Grać muzykę? Polewać wódkę? Kto pokroi tort? Od słowa do słowa uprzejme uśmiechy zamieniają się w publiczne pranie brudów. Aż wreszcie wybucha prawdziwa bomba… A tymczasem wesele rozkręca się w szaloną imprezę. I nikomu nie przeszkadza brak młodej pary. 


Oficjalny zwiastun filmu


TWÓRCY  

W obsadzie znaleźli się: Maja Ostaszewska („Klangor”, „Magnezja”, „(Nie)znajomi”), Marcin Dorociński („Pitbull. Ostatni pies”, „Gambit królowej”, „Róża”, „Jack Strong”), Izabela Kuna („Nieobecni”, „Polot”, „Lejdis”), Adam Woronowicz („Mayday”, „Diagnoza”, „Kamerdyner”). 

Producentem „Teściów” jest AKSON STUDIO („Atak paniki”, „W lesie dziś nie zaśnie nikt”, „Jak najdalej stąd”), koproducentem i dystrybutorem NEXT FILM („W jak morderstwo”, „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”, „365 dni”, „Słodki koniec dnia”). Reżyserem filmu jest Kuba Michalczuk, utalentowany reżyser reklamowy – „Teściowie” będą jego debiutem fabularnym. Za scenariusz odpowiada Marek Modzelewski. Autorem zdjęć jest Michał Englert, producentem – Michał Kwieciński, a producentem wykonawczym – Małgorzata Fogel-Gabryś. 

TEŚCIOWIE 

Premiera: 10 września 2021  

Obsada: Maja Ostaszewska, Marcin Dorociński, Izabela Kuna, Adam Woronowicz 

Reżyseria: Kuba Michalczuk 

Scenariusz: Marek Modzelewski 

Zdjęcia: Michał Englert PSC 

Scenografia i dekoracja wnętrz: Marta Zając, Jakub Zwolak 

Montaż: Wojciech Włodarski PSM 

Kostiumy: Katarzyna Lewińska 

Charakteryzacja: Liliana Gałązka, Ludmiła Krawczyk 

Muzyka: Jerzy Rogiewicz  

Dźwięk: Błażej Kafarski 

Producent wykonawczy: Małgorzata Fogel-Gabryś 

Producent: Michał Kwieciński

Produkcja: Akson Studio  

Koprodukcja: Next Film  

Dystrybucja: Next Film 

informacja prasowa

sobota, 10 lutego 2018

"Depresja komika": Woody Allen po polsku /recenzja teatralna/

Dlaczego depresja dopada również komików i czy możliwy jest współcześnie dobry, inteligentny teatr – oto pytania, które stawia Michał Walczak w swoim spektaklu, nagrodzonym na I Festiwalu Festiwali Komedia Roku.

Rafał Rutkowski i Adam Woronowicz w spektaklu Depresja komika w reż. Michała Walczaka,
fot. Katarzyna Chmura - Cegiełkowska


Polska to nie jest kraj dla komików

Najlepszym spektaklem  I Festiwalu Festiwali Komedia Roku ogłoszono ”Depresję komika” według scenariusza i w reżyserii Michała Walczaka. Autor pozostał mi w pamięci głównie za sprawą dwóch monodramów podczas WROSTJA w 2010 roku. Jego debiutancka sztuka ”Piaskownica” została wówczas zaprezentowana przez dwóch aktorów: Krzysztofa Grabowskiego oraz Wsiewołoda Czubenkę. Szczególnie ta druga interpretacja okazała się mistrzowska. Współczesne pokolenie mężczyzn – zdawał się mówić w swoim debiutanckim utworze Walczak – nigdy nie opuściło piaskownicy, żyje w świecie wykreowanym przez wzorzec dobrobytu i szczęścia, gdzie nie ma miejsca na tragizm istnienia czy dylematy wyborów.
Tym razem dramaturg podjął inny temat, który można by wyrazić zdaniem parafrazującym tytuł znanego filmu  Braci Coen: ”Polska to nie jest kraj dla komików”, choć stwierdzenie to nie wyczerpuje problematyki sztuki, mającej również charakter autotematyczny. Spektakl próbuje dociekać, dlaczego tak jest. Dlaczego, próbując rozśmieszać, komik prędzej czy później musi popaść w depresję. A to oznacza, że przestanie leczyć śmiechem innych, równie jak on narażonych na depresję ludzi.

Być jak Woody Allen


Co robi współczesny komik, który nie jest już dłużej w stanie wykonywać swój zawód?  Otóż robi to, co wszyscy inni – udaje się do psychoanalityka.  Pomysł poddania siebie psychoanalizie, a także rodzaj humoru (przede wszystkim słownego) jako żywo kojarzy się z filmami Woody Allena. Jego alter ego – neurotyczny bohater filmów – czyni mnóstwo aluzji do Freuda, próbując dociec przyczyn swoich życiowych problemów.

Adam Woronowicz w spektaklu Depresja komika w reż. Michała Walczaka, fot. Katarzyna Chmura - Cegiełkowska
W przypadku Michała Walczaka jest podobnie. W jednym z wywiadów otwarcie się do tego przyznaje:
Dramat jest odtrutką na używanie literatury do podpierania swojego osobistego cierpiętnictwa. Umożliwia autoanalizę. Można w nim samego siebie ośmieszyć, pokazać z wielu stron.

Bohater Walczaka – Gustaw (imię znaczące, ewidentnie nawiązujące do mickiewiczowskich ”Dziadów”)  przechodzi głęboki kryzys, którego źródła tkwią nie tylko w traumatycznym dzieciństwie, ale także  - i może przede wszystkim – w polskiej najnowszej historii.  Daje to autorowi nowe możliwości ukazania w krzywym zwierciadle otaczającej nas i generującej stany depresyjne rzeczywistości.
Psychoanalityk, do którego udaje się bohater, nie jest jednakże żadnym specjalistą, raczej samozwańcem, niespełnionym aktorem i hochsztaplerem w jednym, zresztą także pogrążonym w kryzysie i marzącym o tzw. ciekawym przypadku, którym ma się okazać Gustaw – sławny komik. Przeprowadza z nim dziesięć seansów, z których każdy dotyka jakiegoś bolesnego przeżycia, głęboko ukrytego w podświadomości pacjenta.  I – jak w filmach Woody Allena – okaże się tyleż nieskuteczny, co niezbędny.

Kryzys współczesnego teatru – na wesoło

Relacje między pacjentem a terapeutą to także układ dynamiczny i stwarzający wdzięczne pole do żartów i satyry. Emocje – od nieufności, poprzez uległość aż po nienawiść - stwarzają aktorom wspaniałe możliwości do  zagrania. Spokojny i wyciszony (pozornie) Bogdan w kreacji  Adama Woronowicza w zderzeniu z emocjonalnym i ekstrawertycznym Gustawem  Rafała Rutkowskiego tworzą dynamiczny układ. Aktorzy stworzyli  w tym spektaklu nieodłączny duet: nie tylko wyrzucający gejzery zabawnych bon motów, powiedzonek, żartów, ale również śpiewający i tańczący. Nic zatem dziwnego, że docenili to jurorzy festiwalu, choć nagrodę dla aktora powinni przyznać im obu.

Adam Woronowicz w spektaklu Depresja komika w reż. Michała Walczaka, fot. Katarzyna Chmura - Cegiełkowska
Interesująca była także koncepcja sceniczna spektaklu. Płaska przestrzeń proscenium, na tle kurtyny, dająca efekt ekranu, w momencie kulminacyjnym nagle poszerza się o głębię sceny, dając przykład, jak można użyć przestrzeni teatralnej metaforycznie. Poza tym wykorzystano także przestrzeń widowni i boczne wejścia. Ważną rolę w jej kreowaniu  spełniła również gra świateł. Gustaw na scenie to już nie postać komiczna, ale tragiczna w swojej niemożności wypowiedzenia się. Jednak tylko na chwilę. To rodzaj nawiasu, aby pokazać także kryzys współczesnego teatrukabaretu, które nie dostają do niedoścignionego wzorca, jaki stworzyli poprzednicy, choćby w osobach Starszych Panów. Obecny teatr robi się pośpiesznie i dla zupełnie innego widza – zdaje się mówić Walczak. I trudno odmówić mu racji.

Tak więc komedia o ”komedii ludzkiej”, ”komedii komika”, choć nieodparcie zabawna, staje się również inspiracją do refleksji dla tych, którzy przychodzą do teatru nie tylko po to, aby się pośmiać.

Rozmowa z aktorami spektaklu Depresja komika

Recenzja ukazała się na portalu Kulturaonline w czerwcu 2016 roku.

środa, 27 listopada 2019

„Wybieram milczenie” - słuchowisko o Thomasie Mertonie w radiowej Dwójce

W sobotę 30 listopada Program 2 Polskiego Radia przypomni znakomity spektakl Wojciecha Chmielewskiego z 2008 roku pt. „Wybieram milczenie”, którego głównym bohaterem jest amerykański mnich-trapista Thomas Merton. Słuchowisko wyreżyserował Waldemar Modestowicz, a wystąpili w nim m.in. Ewa Kępińska, Adam Woronowicz, Marcin Bosak i Witold Pyrkosz. Emisja w „Wieczorze ze słuchowiskiem” od godz. 19.00.



Thomas Merton był amerykańskim mnichem-trapistą, który w swych pismach zawarł sugestywną naukę kontemplacji. Przedstawiał się jako ojciec Ludwik, ale był również wybitnym pisarzem i publicystą prowadzącym dialog ze współczesnym światem. Wciąż pozostaje jednym z największych myślicieli oraz pisarzy XX wieku i nazywany bywa: symbolem duchowych możliwości naszego świata, prorokiem naszych czasów, reformatorem Kościoła, samotnym poszukiwaczem Prawdy, współczesnym mistykiem i mędrcem. I mimo, że zmarł 50 lat temu, dla wielu katolików nadal jest przewodnikiem duchowym.

Poświęcone mu słuchowisko „Wybieram milczenie” rozpoczyna się zaskakująco – w Europie trwa wojna, a w Ameryce Tom spotyka się w klubie jazzowym ze swoim bratem Johnem Paulem. Dawno się nie widzieli, więc cieszą się swoją obecnością, słuchają muzyki, która niesie ze sobą powiew wolności. Tom jednak nie może przestać myśleć o wojnie i okrucieństwach, które są udziałem milionów ludzi w Europie. Dojrzewa w nim myśl o wstąpieniu do zakonu…

„Wieczór ze słuchowiskiem”: Wojciech Chmielewski – „Wybieram milczenie”; prod. 2008; reżyseria – Waldemar Modestowicz, realizacja akustyczna – Tomasz Perkowski, opracowanie muzyczne – Renata Baszun;

Obsada: Adam Woronowicz (Tom), Marcin Bosak (John Paul), Witold Pyrkosz (Pop), Elżbieta Kępińska (Martha), Krzysztof Wakuliński (Fryderyk), Andrzej Ferenc (Spiker).

Emisja w sobotę 30 listopada od godz. 19.00.

informacja prasowa

sobota, 8 grudnia 2018

Festiwal Festiwali ”Komedia Roku”.. `Depresja komika`: Woody Allen po polsku /recenzja/

Dlaczego depresja dopada również komików i czy możliwy jest współcześnie dobry, inteligentny teatr – oto pytania, które stawia Michał Walczak w swoim nagrodzonym spektaklu.


Rafał Rutkowski i Adam Woronowicz w spektaklu Depresja komika w reż. Michała Walczaka


Polska to nie jest kraj dla komików

Najlepszym spektaklem  I Festiwalu Festiwali Komedia Roku ogłoszono ”Depresję komika” według scenariusza i w reżyserii Michała Walczaka. Autor pozostał mi w pamięci głównie za sprawą dwóch monodramów podczas WROSTJA w 2010 roku. Jego debiutancka sztuka ”Piaskownica” została wówczas zaprezentowana przez dwóch aktorów: Krzysztofa Grabowskiego oraz Wsiewołoda Czubenkę. Szczególnie ta druga interpretacja okazała się mistrzowska. Współczesne pokolenie mężczyzn – zdawał się mówić w swoim debiutanckim utworze Walczak – nigdy nie opuściło piaskownicy, żyje w świecie wykreowanym przez wzorzec dobrobytu i szczęścia, gdzie nie ma miejsca na tragizm istnienia czy dylematy wyborów.

Tym razem dramaturg podjął inny temat, który można by wyrazić zdaniem nawiązującym do tytułu znanego filmu  Braci Coen: ”To nie jest kraj dla starych ludzi”. Choć stwierdzenie to nie wyczerpuje problematyki sztuki, mającej również charakter autotematyczny. Spektakl próbuje dociekać, dlaczego tak jest. Dlaczego, próbując rozśmieszać, komik prędzej czy później musi popaść w depresję. A to oznacza, że przestanie leczyć śmiechem innych, równie jak on narażonych na depresję ludzi.


Być jak Woody Allen

Co robi współczesny komik, który nie jest już dłużej w stanie wykonywać swój zawód?  Otóż robi to, co wszyscy inni – udaje się do psychoanalityka.  Pomysł poddania swojej postaci psychoanalizie, a także rodzaj humoru (przede wszystkim słownego) jako żywo kojarzy się z filmami Woody Allena. Jego alter ego – neurotyczny bohater filmów – czyni mnóstwo aluzji do Freuda, próbując dociec przyczyn swoich życiowych problemów.

Rafał Rutkowski i Adam Woronowicz w spektaklu Depresja komika w reż. Michała Walczaka
W przypadku Michała Walczaka jest podobnie. W jednym z wywiadów otwarcie się do tego przyznaje:
Dramat jest odtrutką na używanie literatury do podpierania swojego osobistego cierpiętnictwa. Umożliwia autoanalizę. Można w nim samego siebie ośmieszyć, pokazać z wielu stron.
Bohater Walczaka – Gustaw (imię znaczące, ewidentnie nawiązujące do mickiewiczowskich ”Dziadów”)  przechodzi głęboki kryzys, którego źródła tkwią nie tylko w traumatycznym dzieciństwie, ale także  - i może przede wszystkim – w polskiej najnowszej historii.  Daje to autorowi nowe możliwości ukazania w krzywym zwierciadle otaczającej nas i generującej stany depresyjne rzeczywistości.
Psychoanalityk, do którego udaje się bohater, nie jest jednakże żadnym specjalistą, raczej samozwańcem, niespełnionym aktorem i hochsztaplerem w jednym, zresztą także pogrążonym w kryzysie i marzącym o tzw. ciekawym przypadku, którym ma się okazać Gustaw – sławny komik. Przeprowadza z nim dziesięć seansów, z których każdy dotyka jakiegoś bolesnego przeżycia, głęboko ukrytego w podświadomości pacjenta.  I – jak w filmach Woody Allena – okaże się nieskuteczny, ale i niezbędny.
Kryzys współczesnego teatru – na wesoło

Relacje między pacjentem a terapeutą to także układ dynamiczny i stwarzający wdzięczne pole do żartów i satyry. Emocje – od nieufności, poprzez uległość aż po nienawiść stwarzają aktorom wspaniałe możliwości do  zagrania. Spokojny i wyciszony (pozornie) Bogdan w kreacji  Adama Woronowicza w zderzeniu z emocjonalnym i ekstrawertycznym Gustawem  Rafała Rutkowskiego tworzą dynamiczny układ. Aktorzy stworzyli  w tym spektaklu nieodłączny duet: nie tylko wyrzucający gejzery zabawnych bon motów, powiedzeń, żartów, ale również śpiewający i tańczący. Nic zatem dziwnego, że docenili to jurorzy festiwalu, choć nagrodę dla aktora powinni przyznać im obu.

Interesująca była także koncepcja sceniczna spektaklu. Płaska przestrzeń proscenium, na tle kurtyny, dająca efekt ekranu, w momencie kulminacyjnym nagle poszerza się o głębię sceny, dając przykład, jak można użyć przestrzeni teatralnej metaforycznie. Poza tym wykorzystano także przestrzeń widowni i boczne wejścia. Ważną rolę w jej kreowaniu  spełniła również gra świateł. Gustaw na scenie to już nie postać komiczna, ale tragiczna w swojej niemożności wypowiedzenia się. Jednak tylko na chwilę. To rodzaj nawiasu, aby pokazać także kryzys współczesnego teatru i  kabaretu, które nie dostają do niedoścignionego wzorca, jaki stworzyli poprzednicy, choćby w osobach Starszych Panów. Obecny teatr robi się pośpiesznie i dla zupełnie innego widza – zdaje się mówić Walczak. I trudno odmówić mu racji.

Tak więc komedia o ”komedii ludzkiej”, ”komedii komika”, choć nieodparcie zabawna, staje się również inspiracją do refleksji dla tych, którzy przychodzą do teatru nie tylko po to, aby się pośmiać.

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Kulturaonline.

wtorek, 10 października 2017

Teatr Provisorium: „Bracia Karamazow” /recenzja spektaklu/

Spektakl "Bracia Karamazow" w reżyserii Janusza Opryńskiego w wykonaniu Teatru Provisorium mówi o (nie)mocy człowieka wobec fundamentalnych pytań, nie przestając ich wszakże zadawać.

plakat przedstawienia Braci Karamazow

Bracia Karamazow - opowieść o zbrodni i cierpieniu

"Bracia Karamazow” są ostatnią powieścią Fiodora Dostojewskiego, której genialny rosyjski pisarz poświęcił ostatnie dwa lata swojego życia (1878 – 1880). Przedstawia historię ojcobójstwa, penetrując jednocześnie mroczne zakamarki ludzkiej duszy. Wymowa powieści jest pochodną filozofii Nikołaja Fiodorowa, który twierdził, że zbawienie na ziemi może nastąpić wówczas, kiedy synowie odkupią grzechy swoich ojców. Jednakże opisane przez Dostojewskiego ojcobójstwo jest przeciwieństwem tej koncepcji. Synowie bowiem popełniają zbrodnię i zaprzepaszczają tym samym nadzieję. Tej jednak Dostojewski nas mimo wszystko nie pozbawia. Doskonale zna ludzką duszę i nie ma złudzeń co do tego, że synowie niosą piętno ojcowskiego grzechu jak Kain. Tylko jeden z nich – Alosza, rodzaj Bożego szaleńca, jurodiwy – może to uczynić, ponieważ jest niewinny. Odnaleźć tu można analogię do Chrystusa, który – sam jeden – zbawia świat. Powieść kończy mowa Aloszy przy kamieniu, pod którym miał zostać pogrzebany kolejny niewinny – chłopiec Iliuszeczka. Prosi zgromadzone wokół dzieci, aby – niezależnie od tego, co je w życiu spotka – pamiętały o dobrych sprawach i choćby to było tylko jedno takie zdarzenie – budowały na nim.
„Jak dobre jest życie, gdy się robi coś dobrego i sprawiedliwego!” – brzmi przesłanie Aloszy. A kiedy jeden z chłopców – dotąd niedowiarek – pyta, czy to prawda, że wszyscy zmartwychwstaniemy i zobaczymy się znowu, Alosza powiada: „Na pewno zmartwychwstaniemy, na pewno się zobaczymy i wesoło, radośnie opowiemy sobie nawzajem, co było”.
Dostojewski nie pozostawia swoich czytelników bez nadziei, pokazując, że mimo ciążących na bohaterach zbrodniach, zostaną oni zbawieni, a kamień grzechu i cierpienia – odrzucony.

Bracia Karamazow - teatr pytań

Janusz Opryński nie jest jedynym, który uznał, że „Bracia Karamazow” Fiodora Dostojewskiego niosą ważne treści i pytania dla człowieka współczesnego. Pamiętamy znakomite przedstawienia Andrzeja Wajdy w Teatrze Starym w Krakowie: „Zbrodnię i karę”, „Biesy”, „Idiotę”. W pamięci pozostaje wybitna rola Andrzeja Nardellego jako Aloszy w Teatrze Telewizji…   Ale i obecnie sięgają po Dostojewskiego twórcy teatralni. „Braci Karamazow” wystawił obecnie także Teatr Polski w Warszawie, w adaptacji i reżyserii Jarosława Gajewskiego. Wszystko to dowodzi, że Dostojewski się nie zdezaktualizował i nie trąci myszką.

Bracia Karamazow w reż. Janusza Opryńskiego, Teatr Provisorium

Przedstawienie „Braci Karamazow”, które mieliśmy okazję zobaczyć podczas tegorocznego „Dialogu”, robiło duże wrażenie zarówno ze względu na stawiane w nim fundamentalne pytania, jak również pociągało swoją urodą inscenizacyjną. Reżyser Janusz Opryński przemawiał ponadto współczesnym językiem nowego tłumaczenia, pióra filozofa Cezarego Wodzińskiego, autora m.in. „Świętego idioty” oraz „Trans, Dostojewski, czyli o filozofowaniu siekierą”. Wpływ tłumacza na interpretację tekstu wynika również z faktu, że reżyser czytał Dostojewskiego przez pryzmat esejów Wodzińskiego,  a ponadto uczestniczył wraz z aktorami w jego wykładach. O ile Wajda nazwał swoje inscenizacje Dostojewskiego „teatrem sumienia”, o tyle spektakl Janusza Opryńskiego nazwałabym „teatrem pytań”. Czy Bóg istnieje? Dlaczego w świecie jest tyle zła i cierpienia? Dlaczego ludzie się ranią, mimo że kochają?

Podczas spotkania z publicznością w Klubie Lewitacja wokół tematu (nie)mocy, reżyser stwierdził, że moc człowieka wyraża się w zadawaniu pytań, na które nie ma odpowiedzi.

Adam Woronowicz jako Fiodor Karamazow, Teatr Provisorium

Teatrum mundi

Kształt sceniczny przedstawienia – bardzo pomysłowy i funkcjonalny – wzbogaca jego wartość intelektualną. Autorami scenografii są Jerzy Rudzki i Robert Kuśmirowski. Obrotowe koło, na nim czarny kub, który na naszych oczach otwiera jeden z bohaterów – Alosza Karamazow. Z wnętrza wysypują się aktorzy, meble, rekwizyty. Za chwilę przestrzeń wypełniają umeblowane mansjony, w których bohaterowie żyją: toczą dyskusje, kochają się i nienawidzą. Odwieczny teatr świata obraca się na naszych oczach. Napędza go miłość, strach, nienawiść… Półprzeźroczyste ścianki sprawiają, że bohaterowie podglądają się wzajemnie, ale także widzowie stają się „podglądaczami”. Postacie miotają się jak w gorączce, dążąc ku sobie i odpychając się. Kiedy zbrodnia się dokonuje, nie mamy pewności, kto jest jej faktycznym sprawcą. Poza Aloszą, wszyscy byliby do niej zdolni. Otchłań człowieczego „ja” jest doprawdy zatrważająca. 

Bracia Karamazow, scena spektaklu, Teatr Provisorium

Zakończenie przedstawienia stanowi monolog Iwana – jego „wściekłość i wrzask”. Takie przeakcentowanie zmienia także wymowę sztuki, która nie daje – jak w oryginale powieści – nadziei, ale jest wyrazem buntu człowieka, który nie znalazł odpowiedzi na dręczące go pytania.

„Bracia Karamazow” w wykonaniu Teatru Provisorium to także godne pochwały aktorstwo: wielowymiarowe postaci Aloszy (Marek Żerański), Fiodora Karamazowa (Adam Woronowicz) czy Smierdiakowa (Jacek Brzeziński) pogłębiają zamysł reżysera.
Spośród zaprezentowanych na VI MFT Dialog Wrocław spektakli propozycja Janusza Opryńskiego i Teatru Provisorium pozwala widzom włączyć się w dyskurs dotyczący spraw fundamentalnych.

Bracia Karamazow w reż. Janusza Opryńskiego, 
Teatr Provisorium, zwiastun spektaklu


Teatr Provisorium — Bracia Karamazow (całość)

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu PIK Wrocław

czwartek, 11 października 2018

7. Festiwal Aktorstwa Filmowego - znamy program

W dniach od 20 do 26 października odbędzie się 7. Festiwal Aktorstwa Filmowego. Galę otwarcia w Teatrze Polskim we Wrocławiu poprowadzą Małgorzata Kożuchowska i Tomasz Karolak. W tym roku nagrodę Platynowego Szczeniaka otrzyma Andrzej Seweryn. W programie artystycznym wieczoru zobaczymy monodram Soni Bohosiewicz „Chodź ze mną do łóżka”.



Festiwal Aktorstwa Filmowego im. Tadeusza Szymkowa odbywa się pod patronatem Marszałka Województwa Dolnośląskiego od 2013 roku we Wrocławiu oraz wybranych miastach regionu. Festiwal jest hołdem przyjaciół dla  Tadeusza  Szymkowa, który przez lata związany był z Teatrem Polskim we Wrocławiu. Zmarł w styczniu 2009 roku w wieku 50 lat.

Podczas każdej edycji FAF publiczność ma okazję podziwiać mistrzowskie aktorstwo gwiazd polskiego i światowego kina. Przez sześć dni prezentowane są obrazy, które dzięki wybitnym rolom na stałe wpisały się do grona wyjątkowych i niezapomnianych. Film jest  tu tylko tłem dla aktorów. Organizatorzy festiwalu – Stanisław Dzierniejko (dyrektor naczelny) oraz Bogusław Linda (dyrektor artystyczny) – dobrali obrazy w taki sposób,  by widzowie mieli przegląd największych dokonań aktorskich XX i XXI wieku.
„W czasach gdy każdy może być aktorem – choćby w swoim prywatnym filmie, zrobionym telefonem komórkowym – warto zwrócić uwagę na tych, których wyróżnia prawdziwe zawodowstwo i wyjątkowy talent” mówi Stanisław Dzierniejko.

Stanisław Dzierniejko i Bogusław Linda, fot. organizatorów

Festiwal Aktorstwa Filmowego to także nagrody dla artystów. Co roku statuetkami Platynowego Szczeniaka uhonorowani zostają najwybitniejsi aktorzy filmowi. Do tej pory wyróżnienie otrzymali: Katarzyna Figura, Jan Nowicki, Krystyna Janda, Daniel Olbrychski, Beata Tyszkiewicz, Marek Kondrat, Maja Komorowska, Janusz Gajos, Jan Englert, Anna Dymna, Olgierd Łukaszewicz i Magdalena Zawadzka. Tegoroczne statuetki trafią do rąk Anny Seniuk i Andrzeja Seweryna.

Złoty Szczeniak, fot. organizatorów


Nieodłącznym elementem FAF jest konkurs o Złote Szczeniaki. Jurorzy, którymi są wyłącznie aktorzy, wyłaniają najlepsze role pierwszo- i drugoplanowe w filmach fabularnych powstałych w ciągu ostatniego roku. Wśród nagrodzonych podczas naszego festiwalu są m.in. Sonia Bohosiewicz, Roma Gąsiorowska, Maja Ostaszewska, Arkadiusz Jakubik, Tomasz Kot, Zygmunt Malanowicz, Artur Żmijewski czy Robert Więckiewicz. W tym roku w jury zasiądą: Jan Nowicki-przewodniczący, Zbigniew Waleryś i Robert Gonera.

Festiwal Aktorstwa Filmowego im. Tadeusza Szymkowa jest wyjątkową okazją do osobistego poznania największych gwiazd polskiego kina. W czasie FAF codziennie odbywają  się spotkania z aktorami połączone z prelekcjami  znawców kina i seansami, a także wydarzenia towarzyszące-koncerty, recitale i spektakle.

Nieodłącznym elementem festiwalu są warsztaty aktorskie dla młodzieży. W tym roku zajęcia poprowadzi aktorka, pedagog Akademii Teatralnej w Warszawie dr Małgorzata Lipman.
Warsztaty będą się odbywały w Dolnośląskim Centrum Filmowym we Wrocławiu od poniedziałku 22.10 do czwartku 26.10, w godz.10.00-15.00. Zgłoszenia przyjmowane są pod adresem: biurofestiwal@poczta.fm

Program:

Sonia Bohosiewicz w monodramie Domówka

20.10. SOBOTA

godz. 19.30
Teatr Polski we Wrocławiu
Gala otwarcia  7.FAF
Prowadzenie: Małgorzata Kożuchowska i Tomasz Karolak
Wręczenie nagrody Platynowego Szczeniaka dla Andrzeja Seweryna
Program artystyczny: „Chodź ze mną do łóżka” – monodram Soni Bohosiewicz

 
21.10. NIEDZIELA

godz. 16.00
Centrum Technologii Audiowizualnych
 „Domówka” – monodram w wykonaniu Soni Bohosiewicz

godz. 18.00  
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Zimna wojna” - SALA WARSZAWA
Joanna Kulig – rola pierwszoplanowa 
Borys Szyc – rola drugoplanowa 

godz. 21.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „7 uczuć” - SALA LWÓW
Michał Koterski – rola pierwszoplanowa
Gabriela Muskała – rola drugoplanowa


22.10. PONIEDZIAŁEK

godz. 10.00 – 15.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
Warsztaty aktorskie z Małgorzatą Lipmann


godz. 16.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Zabawa, zabawa”-SALA WARSZAWA 
Dorota Kolak – rola pierwszoplanowa

godz. 19.00
Centrum Technologii Audiowizualnych
 „Mój ulubiony Młynarski” – koncert  w wykonaniu Piotra Machalicy

godz. 21.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Kamerdyner”-SALA LWÓW
Adam Woronowicz – rola pierwszoplanowa
Anna Radwan – rola drugoplanowa
Janusz Gajos – rola drugoplanowa 


23.10. WTOREK

godz. 10.00 – 15.00
Dolnośląskie Centrum Filmowe
Warsztaty aktorskie z Małgorzatą Lipmann

godz. 16.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Eter”- SALA WARSZAWA
Andrzej Chyra – rola pierwszoplanowa

godz.20.00
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Pewnego razu w listopadzie”-SALA LWÓW
Agata Kulesza – rola pierwszoplanowa


24.10. ŚRODA

godz. 10.00 – 15.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
Warsztaty aktorskie z Małgorzatą Lipmann

godz. 16.00
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Fuga” – SALA WARSZAWA
Gabriela Muskała – rola pierwszoplanowa
Łukasz Simlat – rola drugoplanowa 

godz. 20.00
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Jak pies z kotem”– SALA LWÓW
Olgierd Łukaszewicz – rola pierwszoplanowa
Aleksandra Konieczna – rola drugoplanowa
Po filmie spotkanie z Olgierdem Łukaszewiczem i Aleksandrą Konieczną


25.10. CZWARTEK

godz. 10.00 – 15.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
Warsztaty aktorskie z Małgorzatą Lipmann

godz. 17.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
Wieczór filmowych anegdot z udziałem aktorów uczestniczących w festiwalu 

godz. 20.00
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Ułaskawienie”- SALA LWÓW
Grażyna Błęcka – Kolska – rola pierwszoplanowa
Po filmie spotkanie z Grażyną Błęcką – Kolską i Janem Kolskim


26.10. PIĄTEK

godz. 19.30
Teatr Polski we Wrocławiu
Gala zakończenia 7.FAF
Prowadzenie: Anna Dereszowska i Robert Gonera
Wręczenie nagród Złotego Szczeniaka dla zwycięzców konkursu oraz Platynowego Szczeniaka za wybitne osiągnięcia w aktorstwie filmowym dla Anny Seniuk
Program artystyczny: „Instrukcja obsługi kobiety”- recital Anny Dereszowskiej


Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość zmian w programie.

ZŁOTE SZCZENIAKI 2018 –NOMINACJE 

Pierwszoplanowa rola kobieca:
1. Joanna Kulig  „Zimna wojna”  
2. Gabriela Muskała  „Fuga”
3. Dorota Kolak  „Zabawa, zabawa”
4. Grażyna Błęcka - Kolska –„Ułaskawienie”

Pierwszoplanowa rola męska:
1. Andrzej Chyra „Eter”
2. Olgierd Łukaszewicz  „Jak pies z kotem”
3. Adam Woronowicz  „Kamerdyner”
4. Michał Koterski „7 uczuć”

Drugoplanowa rola kobieca:
1. Aleksandra Konieczna „Jak pies z kotem”
2. Anna Radwan  „Kamerdyner”
3. Gabriela Muskała „7 uczuć”

Drugoplanowa rola męska:
1. Janusz Gajos  „Kamerdyner”
2. Łukasz Simlat  „Fuga”
3. Borys Szyc –„Zimna wojna”

informacja prasowa

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Święto literatury na Roztoczu – na żywo i online. VI edycja Festiwalu Stolica Języka Polskiego

Od 2 do 8 sierpnia 2020 r. trwa Festiwal Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie, a jego gośćmi, podobnie jak w latach ubiegłych, są znakomici pisarze, krytycy, językoznawcy, artyści i gwiazdy estrady. W programie szóstej edycji przedsięwzięcia przeważają liczne dyskusje o literaturze, ale nie zabraknie też spektakli, wieczorów poetyckich, koncertów czy wystaw.



Jest również bogata oferta wartościowej rozrywki dla najmłodszych, m.in. spotkania z autorami książek dla dzieci, warsztaty muzyczne i plastyczne. W tym roku program Małej Stolicy Języka Polskiego rozdzielono terminami od programu głównego, a kilka z propozycji będzie dostępnych jedynie online, ale zasadniczo Festiwal odbywa się w tradycyjnej, plenerowej formie z bezpośrednim udziałem publiczności. Wszystkie wydarzenia są całkowicie bezpłatne, jednak ze względu na procedury sanitarne każdy z uczestników zobowiązany jest do wypełnienia oświadczenia o stanie zdrowia

Na początek organizatorzy zapraszają do Zamościa (Niedziela w Zamościu na Rynku Wodnym), a potem do urokliwego, festiwalowego miasteczka nad brzegami Wieprza - Szczebrzeszyna. Tradycyjnie, w harmonogramie imprezy uwzględniono nie tylko spotkania autorskie, ale też atrakcje rekreacyjne np. literacką wyprawę rowerową do okolicznych wąwozów. Będzie również „Mecz poetycki”, gra literacka „Pierwsze zdanie” , instalacja dźwiękowa o komunikacji drzew „Usłyszane”
.

Wiesław Myśliwski, fot. Rafał Siderski

W ramach Festiwalu przyznana zostanie Nagroda „Człowiek Słowa” (laureaci poprzednich edycji to Urszula Kozioł, Wiesław Myśliwski, Maja Komorowska), Nagroda Wielkiego Redaktora (w 2018 roku otrzymała ją Marianna Sokołowska, a w 2019 – Małgorzata Szczurek), ogłoszony zostanie kolejny Apel Szczebrzeski, zainicjowany w trosce o ochronę bogactwa polszczyzny.

Patronem tegorocznej edycji Festiwalu Stolica Języka Polskiego jest Cyprian Kamil Norwid, 
a lista zaproszonych gości obejmuje ponad 70 nazwisk. Do Szczebrzeszyna i Zamościa przyjadą m.in.: Justyna Bargielska, Justyna Bednarek, Edwin Bendyk, Wojciech Bonowicz, Jerzy Bralczyk, Elżbieta Cherezińska, Sylwia Chutnik, Stefan Chwin, Grzegorz Gauden, Mikołaj Grynberg, Grzegorz Kasdepke, Izolda Kiec, Wawrzyniec Konarski, Maja Komorowska, Ryszard Koziołek, Janusz Kukuła, Mikołaj Łoziński, Leszek Mądzik, Mira Marcinów, Zygmunt Miłoszewski, Michał Ogórek, Michał Rusinek, Barbara Sadurska, Dominika Słowik, Paweł Śpiewak, Filip Springer, Nula Stankiewicz, Mariusz Szczygieł, Jerzy Trela, Adam Woronowicz,Adam Wajrak, Marcel Woźniak, Jakub Żulczyk i wielu innych twórców.

Maja komorowska, fot. Rafał Siderski

Pełny harmonogram Festiwalu można znaleźć na stronie www.stolicajezykapolskiego.pl.
Kuratorką programu głównego jest Justyna Sobolewska, a kuratorkami sekcji dziecięcej: Magdalena Kłos - Podsiadło i Katarzyna Stoparczyk.

Przygotowany przez organizatorów zestaw wydarzeń to doskonała propozycja nie tylko dla miłośników książek. Festiwal w Szczebrzeszynie przyciąga też pięknem roztoczańskich krajobrazów i wyjątkowym, wakacyjnym klimatem.

Więcej informacji na:
www.stolicajezykapolskiego.pl
Film z Festiwalu 2018:
https://www.youtube.com/watch?v=LJLO5pPQhtg&t

informacja prasowa

czwartek, 10 grudnia 2020

Dwójka przypomni słuchowiska o wydarzeniach grudniowych i stanie wojennym

W niedzielę 13 grudnia minie 39. rocznica wprowadzenia stanu wojennego, a w poniedziałek 14 grudnia 50. rocznica tzw. wydarzeń grudniowych. Dwójka przypomni w najbliższy weekend dwa radiowe spektakle, które nawiązują tematyką do tamtych dramatycznych czasów. W słuchowiskach „Grudniowa noc w pałacu” i „Pokój z widokiem na wojnę polsko-jaruzelską” będzie można usłyszeć aktorskie znakomitości polskiego kina i teatru: Kingę Preis, Annę Dereszowską, Krzysztofa Kolbergera, Henryka Talara, Grzegorza Damięckiego. Emisja w Programie 2 Polskiego Radia w sobotę i niedzielę 12 i 13 grudnia. 



Jest 13 grudnia 1970 roku. W domu pracy twórczej literatów odbywają się spotkania, trwają wieczorne dyskusje o kulturze, sztuce, ale również o polityce. Do zgromadzonych dochodzą niejasne wieści o wystąpieniach na Wybrzeżu. Zdania są podzielone: jedni uważają, że to naturalna konsekwencja tego, co się dzieje w Polsce, inni uważają, że coś takiego nie jest możliwe…
W spektaklu „Grudniowa noc w pałacu” Janusza Krasińskiego z 2006 roku w reżyserii Janusza Kukuły obserwujemy całą gamę reakcji przedstawicieli PRL-owskiej inteligencji na budzący się zryw społeczny grudnia 1970 roku. Autor pokazując te wydarzenia jakby z boku, z dystansu, przedstawia nam obraz ówczesnej Polski jakby „w pigułce”. 
W obsadzie słuchowiska będzie można usłyszeć: Henryka Talara (Narrator), Wojciecha Wysockiego (Szymon), Grzegorza Damięckiego (Krzysztof), Joannę Jeżewską (Alicja, gosposia), Marka Obertyna (Pułkownik) oraz Marcina Trońskiego, Pawła Szczęsnego, Tomasza Marzeckiego, Ewę Kanię i Jacka Jarosza. Realizacja – Andrzej Brzoska, opracowanie muzyczne – Marian Szałkowski. 
„Grudniowa noc w pałacu” – emisja w radiowej Dwójce w „Wieczorze ze słuchowiskiem” w sobotę 12 grudnia o godz. 19.30.

***
Słuchowisko Feliksa Netza „Pokój z widokiem na wojnę polsko-jaruzelską” w reżyserii Waldemara Modestowicza (premiera z 2006 r.) opisuje losy silnej, śląskiej kobiety, którą pacyfikacja kopalni „Wujek” w grudniu 1981 roku stawia w najtragiczniejszej życiowej sytuacji. Tą kobietą jest Kinga Naleźniok, mieszkanka Katowic, wdowa po górniku zabitym w czasie pacyfikacji kopalni. Akcja rozgrywa się w mieszkaniu Kingi, w dniu jej pogrzebu. W skromnej stypie uczestniczy dwoje dorosłych dzieci Kingi: bezrobotny Darek i Żaneta, która na pogrzeb matki przyleciała z Dublina, gdzie pracuje i studiuje. Jedynym gościem jest Starszy Pan. Kinga była jego znajomą z czasów, gdy mieszkali na osiedlu górniczym, w tzw. familoku przy ulicy Kopalnianej 1. Takie domy wiązały ludzi więzami o wiele silniejszymi, niż jedynie sąsiedzkie…
Z opowieści Starszego Pana wyłania się postać dzielnej, twardej śląskiej kobiety, którą w pewnym momencie życia, całkiem nieoczekiwanie, dopadła Historia. Jako żona górnika, uczestnika strajku okupacyjnego w kopalni „Wujek”, próbowała dotrzeć do męża z ciepłym posiłkiem. W słuchowisku towarzyszymy Kindze Naleźniok w drodze z bloku przy ul. Rewolucjonistów do mieszkania ciotki Gosi  – mieszkającej w bloku z widokiem na główną bramę kopalni „Wujek” – a następnie wracamy z nią do domu, jakby przez kolejne kręgi piekieł…
W obsadzie słuchowiska wyprodukowanego przez Radio Katowice znaleźli się: Kinga Preis (Kinga Naleźniok), Krzysztof Kolberger (narrator), Anna Dereszowska (Żaneta), Adam Woronowicz (Darek), Sława Łopuszańska (ciocia Gosia), Bernard Krawczyk (ojciec Kingi), Adam Bauman (Nieznajomy), Artur Święs (mąż Kingi), Ireneusz Spruch (dowódca ZOMO) oraz Alicja Poczachowska (Dziecko) i Anna Sojka, Artur Palion, Marcin Liber, Andrzej Kroczyński, Marcin Gaweł, Kamil Bochniak (ZOMO-wcy). Realizacja akustyczna – Jacek Kurkowski, muzyka – Jan „Kyks” Skrzek. 

Słuchowisko otrzymało w 2007 roku wyróżnienie na Festiwalu Prix Italia za scenariusz. Zdobyło także nagrody na Festiwalu Dwa Teatry 2007 za: scenariusz oryginalny, realizację akustyczną, muzykę oryginalną i dla Kingi Preis za najlepszą rolę kobiecą.
„Pokój z widokiem na wojnę polsko-jaruzelską” – emisja w radiowej Dwójce w „Wieczorze ze słuchowiskiem” w niedzielę 13 grudnia o godz. 19.00.

***
Polskie Radio, obchodzące w tym roku 95-lecie istnienia, jest największym publicznym nadawcą radiowym w Polsce, emituje autorskie audycje muzyczne, programy publicystyczne, popularnonaukowe, edukacyjne, społeczne, rozrywkowe, familijne, religijne oraz słuchowiska i reportaże. Posiada cztery ogólnopolskie Programy – Jedynkę, Dwójkę, Trójkę, Polskie Radio 24 oraz Polskie Radio dla Zagranicy, a przez Internet, aplikacje i w systemie DAB+ nadaje: Czwórkę, Polskie Radio Dzieciom, Polskie Radio Chopin i Polskie Radio Kierowców. Portal polskieradio.pl publikuje codziennie najważniejsze wiadomości z kraju i ze świata oraz udostępnia unikatowe serwisy specjalne, materiały archiwalne i multimedia.

informacja prasowa

sobota, 14 grudnia 2019

Gwiazdy na premierze „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa” /galeria zdjęć/

Wczoraj, w kinie Helios Blue City w Warszawie, odbyła się uroczysta premiera filmu „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”. W wydarzeniu udział wzięli twórcy, w tym odtwórca roli głównej Marcin Kowalczyk i partnerujący mu Tomasz Włosok, Natalia Szroeder, Natalia Siwiec, Józef Pawłowski, Janusz Chabior oraz Piotr Rogucki. Nie zabrakło zaproszonych gwiazd, w tym Blanki Lipińskiej, Mameda Khalidova, Eryka Lubosa, Karoliny Gilon, Klaudii El Dursi, Basi "Candy Girl" Hetmańskiej, Magdaleny Pieczonki, Katarzyny Wołejnio. Film w kinach już 3 stycznia. Pierwsze pokazy przedpremierowe startują 25 grudnia.

Marcin Kowalczyk podczas  gali premierowej filmu Jak zostałem gangsterem, fot. materiały prasowe

„Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa” to film o przyjaźni i miłości w czasach, w których pozwolenie sobie na emocje może okazać się tragiczne w skutkach. W życiu Bohatera liczą się tylko dwie osoby – najbliższy przyjaciel i ukochana kobieta, a światem jego interesów rządzi przemoc. Akcja filmu zaczyna się w latach 70-tych – już wtedy młody Bohater wie, że adrenalina smakuje bardziej niż mleko w proszku. Z czasem odkrywa też pragnienie pieniędzy, władzy i bycia ponad prawem. Rozpoczyna się transformacja, a jego gangsterski talent rozkwita. Wspólnie z przyjacielem buduje własną armię. Oparta na faktach historia Bohatera po raz pierwszy pokazuje prawdziwe oblicze polskich mafiosów: zaczynali w kreszowych dresach i stworzyli organizację przestępczą, która przez chwilę panowała nad całym krajem. Finał tej historii nie został jednak napisany pociskami i krwią – czasem słowo rani mocniej niż kula, a miłość i przyjaźń mogą być lekarstwem, nawet w najbardziej okrutnych rękach.

Natalia Szroeder podczas premiery filmu Jak zostałem gangsterem, fot. materiały prasowe

Pokażemy kontrast, zderzenie okrutnych ludzi ze zwykłymi ludzkimi sytuacjami – to jest w tym filmie najciekawsze. Nie tylko z psychologicznego punktu widzenia, ale też z punktu widzenia struktur tej przestępczej organizacji. Naszymi bohaterami targają emocje i jeśli te emocje zaczynają rządzić tymi ludźmi, to na koniec dnia rządzą też tymi strukturami. Nasz Bohater to człowiek, który był okrutny, ale przetrwał wszystko i dziś żyje na wolności głównie dlatego, że był zdolny do uczuć. To te emocje, te uczucia i ludzie, którzy pojawiają się w filmie, zabrali go w przestrzeń, która pozwoliła mu przeżyć i przetrwać – mówi reżyser filmu, Maciej Kawulski. 

Na oficjalnej ścieżce dźwiękowej z filmu znalazły się utwory:  „Ołów” Muńka Staszczyka, „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa” w wykonaniu Tymka ft. Kasta oraz „Mitoman” Malika Montany.

Gala premierowa filmu Jak zostałem gangsterem, fot. materiały prasowe

W filmie „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa” główną rolę gra Marcin Kowalczyk („Jesteś  Bogiem”, „Hardkor Disco”). Partnerują mu: Tomasz Włosok, który gra Waldena, najbliższego przyjaciela oraz Natalia Szroeder w roli Magdy, ukochanej Bohatera. Dla świetnie znanej ze sceny fonograficznej wokalistki jest to debiut na dużym ekranie. W pozostałych rolach: Natalia Siwiec, Józef Pawłowski, Mateusz Nędza, Waldemar Kasta, Piotr Rogucki, Anna Krotoska oraz tak uznane nazwiska świata filmu, jak Jan Frycz, Janusz Chabior i Adam Woronowicz.


zwiastun filmu

informacja prasowa

wtorek, 7 sierpnia 2018

„Kamerdyner” Filipa Bajona na stulecie niepodległości

„Kamerdyner” to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, opowiedziana z epickim rozmachem historia splątanych losów Polaków, Kaszubów i Niemców na tle burzliwych wydarzeń pierwszej połowy XX stulecia. W roku obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości film ma szansę stać się przyczynkiem do dyskusji o historii, wolności i niepodległości. Premiera już 21 września.


I wojna światowa otworzyła przed Polakami szanse na odzyskanie niepodległości. To tragiczne wydarzenie pozwoliło uwierzyć, że Polska może powrócić na mapę Europy. Data ta jest też istotnym punktem zwrotnym w filmie „Kamerdyner” w reżyserii Filipa Bajona. Opowieść o miłości kaszubskiego chłopaka Mateusza Krola i pruskiej arystokratki Marity von Krauss z wielką historią w tle – ukazana została przez pryzmat skomplikowanych relacji sąsiedzkich i narastających narodowościowych konfliktów. Nieprzypadkowo film Filipa Bajona ma swoją premierę właśnie w roku obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

kadr z filmu Kamerdyner w reż. Filipa Bajona
Kamerdyner” przywołuje ważne, choć nieznane szeroko, historyczne wydarzenia, które miały miejsce na Kaszubach w pierwszej połowie XX wieku, i czyni je kanwą fabuły. Podczas I wojny światowej Kaszubów masowo powoływano w szeregi armii pruskiej. Wielu z nich zginęło, nie wróciło z wojny. Podpisanie traktatu wersalskiego w 1919 roku, który wprowadził nowy ład polityczny po zakończeniu I wojny światowej, okazało się dla Kaszubów wyzwoleniem. Na mocy traktatu Polska odzyskała dostęp do morza, większość ziem zamieszkałych przez Kaszubów włączono do Polski, a także ostatecznie wytyczono nowe granice, co diametralnie zmieniło stosunki między mieszkańcami Pomorza. W tym epokowym wydarzeniu miał swój udział Antoni Abraham, kaszubski działacz społeczny i propagator polskości Pomorza. To pierwowzór postaci Bazylego Miotke, w którego rolę w filmie „Kamerdyner” wciela się Janusz Gajos. Zwany „Królem Kaszubów” Abraham uczestniczył w konferencji pokojowej w Wersalu, walcząc o włączenie Kaszub do Polski.

kadr z filmu Kamerdyner w reż. Filipa Bajona
Walka o niezależność i wolność narodu polskiego, odzyskanie po 123 latach niepodległości to także czas wielu konfliktów, trudnego integrowania ziem i społeczności kształtowanych w trzech państwach zaborczych. Mimo zażegnania sporów, nadal utrzymywało się duże napięcie spowodowane ogólnym kryzysem politycznym w Europie oraz wrogością Niemiec do Polski. „Kamerdyner” pokazuje, jak bardzo sytuacja ta wpłynęła na Kaszubów, których wyróżniała silna tożsamość regionalna. Władze polskie im nie ufały, uważając za narodowo niepewnych. Najgorsze miało jednak przyjść wraz z początkiem II wojny światowej, kiedy to hitlerowcy dokonali zbrodni w Lasach Piaśnickich – pierwszego ludobójstwa tej wojny.

Historia przestawiona w filmie „Kamerdyner” została zaopiniowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego jako wpisująca się w Program Wieloletni „Niepodległa” do końca 2018 roku.

kadr z filmu Kamerdyner w reż. Filipa Bajona
„Kamerdyner” to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i opowiedziana z epickim rozmachem historia splątanych losów Polaków, Kaszubów i Niemców na tle burzliwych wydarzeń pierwszej połowy XX stulecia. Mateusz Krol (Sebastian Fabijański), kaszubski chłopiec, po śmierci matki zostaje przygarnięty przez pruską arystokratkę Gerdę von Krauss (Anna Radwan). Dorasta w pałacu. Rówieśniczką Mateusza jest córka von Kraussów Marita (Marianna Zydek). Między młodymi rodzi się miłość. Ojcem chrzestnym chłopca jest kaszubski patriota Bazyli Miotke (Janusz Gajos), który podczas konferencji pokojowej w Wersalu walczy o miejsce Kaszub na mapie Polski, a potem buduje symbol jej gospodarczego sukcesu: Gdynię. Traktat wersalski, który daje Polsce niepodległość, sprawia, że von Kraussowie tracą majątek i wpływy. Wszyscy bohaterowie czują, że świat, który znali, wkrótce diametralnie się zmieni. Wśród żyjących obok siebie Kaszubów, Polaków i Niemców narasta niechęć i nienawiść. Wybucha II wojna światowa. W Lasach Piaśnickich naziści dokonują mordu na ludności cywilnej – pierwszego ludobójstwa tej wojny.


kadr z filmu Kamerdyner w reż. Filipa Bajona
Film „Kamerdyner” w reż. Filipa Bajona w kinach 21 września. W rolach głównych: Janusz Gajos, Sebastian Fabijański, Marianna Zydek, Adam Woronowicz, Anna Radwan, Borys Szyc, Łukasz Simlat, Daniel Olbrychski, Kamilla Baar-Kochańska, Marcel Sabat, Diana Zamojska oraz Sławomir Orzechowski.

Książka „Kamerdyner” autorstwa Marka Klaty, Pawła Palińskiego, Mirosława Piepki, Michała Pruskiego premiera 5 września

informacja prasowa

poniedziałek, 17 września 2018

„Kamerdyner” otwiera Gdynię. Zobacz plakat festiwalowy i zapowiedzi filmów

W dniu dzisiejszym, podczas uroczystej gali otwarcia, pokaz „Kamerdynera” w reż. Filipa Bajona rozpocznie 43. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Będzie to jednocześnie pierwszy pokaz Konkursu Głównego. Z tej okazji prezentujemy festiwalowy plakat filmu autorstwa Andrzeja Pągowskiego. 


W programie największego święta polskiego kina zobaczymy jeszcze trzy inne tytuły dystrybuowane przed NEXT FILM – „Eter” w reż. Krzysztofa Zanussiego w Konkursie Głównym oraz „53 wojny” w reż. Ewy Bukowskiej i „Jeszcze dzień życia” w reż. Damiana Nenowa i Raúla de la Fuente w Konkursie Inne Spojrzenie.

„KAMERDYNER”, NOWY FILM FILIPA BAJONA  – GALA OTWARCIA, 
KONKURS GŁÓWNY

Uroczysty pokaz „Kamerdynera” odbędzie się 17 września o godz. 19.00 w Teatrze Muzycznym. Nowy film Filipa Bajona, obok „Eteru”, jest jednym z 16 tytułów, które będą walczyć w Konkursie Głównym o Złote Lwy. Epicka opowieść o miłości, wojnie oraz trudnych relacjach Polaków, Kaszubów i Niemców na tle burzliwych wydarzeń XX wieku jest jedyną premierą filmową wpisującą się w obchody 100-lecia odzyskania niepodległości. Dziś mamy przyjemność zaprezentować specjalny materiał, w którym aktorzy mówią, czym dla nich jest niepodległość. W sieci dostępne są również filmy z Januszem Gajosem, w których aktor i odtwórca roli Bazylego Miotke, wzorowanej na postaci Antoniego Abrahama, opowiada i uczy trudnej polskiej historii.

„Kamerdyner” to historia Mateusza Krola (Sebastian Fabijański), kaszubskiego chłopca, który po śmierci matki zostaje przygarnięty przez pruską arystokratkę Gerdę von Krauss (Anna Radwan). Dorasta w pałacu. Rówieśniczką Mateusza jest córka von Kraussów Marita (Marianna Zydek). Między młodymi rodzi się miłość. Ojcem chrzestnym chłopca jest kaszubski patriota Bazyli Miotke (Janusz Gajos), który podczas konferencji pokojowej w Wersalu walczy o miejsce Kaszub na mapie Polski, a potem buduje symbol jej gospodarczego sukcesu: Gdynię. Traktat wersalski, który daje Polsce niepodległość, sprawia, że von Kraussowie tracą majątek i wpływy. Wszyscy bohaterowie czują, że świat, który znali, wkrótce diametralnie się zmieni. Wśród żyjących obok siebie Kaszubów, Polaków i Niemców narasta niechęć i nienawiść. Wybucha II wojna światowa. W Lasach Piaśnickich naziści dokonują mordu na ludności cywilnej – pierwszego ludobójstwa tej wojny.

Na ekranie imponująca obsada: Janusz Gajos, Sebastian Fabijański, Marianna Zydek, Adam Woronowicz, Anna Radwan, Borys Szyc, Łukasz Simlat, Daniel Olbrychski, Kamilla Baar-Kochańska, Marcel Sabat, Diana Zamojska oraz Sławomir Orzechowski.

zwiastun filmu

„ETER”, NOWY FILM KRZYSZTOFA ZANUSSIEGO – KONKURS GŁÓWNY

Kolejnym tytułem dystrybuowanym przed NEXT FILM, który znalazł się w Konkursie Głównym jest „Eter”, nowy film Krzysztofa Zanussiego. Akcja filmu rozgrywa się na początku XX wieku, na Podolu. Lekarz (Jacek Poniedziałek) pasjonuje się eterem – substancją uśmierzającą ból i odbierającą świadomość, tajemniczą i śmiertelnie niebezpieczną. Gdy ofiarą jej działania pada młoda dziewczyna, lekarz zostaje skazany na śmierć. Niespodziewanie udaje mu się uniknąć stryczka. Doktor znajduje pracę w zaborze austriackim, w wojskowej twierdzy dowodzonej przez komendanta (Andrzej Chyra). Poza oficjalną praktyką, na własną rękę ponownie zaczyna prowadzić coraz dziwniejsze eksperymenty: na żywych i na umarłych. Obsesyjnie doskonali swoją wiedzę o eterze pozwalającym manipulować bólem, pożądaniem i wolą poddanych mu ludzi. Jaką cenę przyjdzie mu zapłacić za próbę zawładnięcia ludzkim umysłem?

trailer filmu Eter

W filmie zobaczymy międzynarodową obsadę: Jacek Poniedziałek, Andrzej Chyra, Zsolt Laszlo, Ostap Vakulyuk, Małgorzata Pritulak, Maria Ryaboshapka. Za montaż odpowiada Milenia Fiedler, laureatka Orła Polskiej Nagrody Filmowej za film „Weiser” i gdyńskich Złotych Lwów („Weiser” i „Czas zdrady”).  Joanna Macha, scenografka filmu, to laureatka Orła i Złoty Lew za „Wenecję”. Autorką kostiumów jest Katarzyna Lewińska, ubiegłoroczna laureatka Europejskiej Nagrody Filmowej za „Pokot” (ale również Złotych Lwów za „W ciemności”, „Sponsoring” i „Boisko bezdomnych”). Premiera kinowa 30 listopada.

„53 WOJNY” I „JESZCZE DZIEŃ ŻYCIA” – KONKURS INNE SPOJRZENIE

W Konkursie Inne Spojrzenie zobaczymy „53 wojny” w reżyserii Ewy Bukowskiej z Magdaleną Popławską i Michałem Żurawskim w rolach głównych. Międzynarodowa premiera filmu odbyła się podczas 53. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach w konkursie East of the West. Film był prezentowany również na Koszalińskim Festiwalu Debiutów Filmowych „Młodzi i Film”, gdzie Magdalena Popławska została nagrodzona Jantarem za najlepszą rolę kobiecą, zaś Ewa Bukowska odebrała nagrodę za najlepszy film od Jury Młodzieżowego. Widzowie 18. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty mieli okazję oglądać „53 wojny” w sekcji Odkrycia. Po Gdyni reżyserka odwiedzi w swoim tytułem festiwal w Haifie. Polska premiera kinowa zaplanowana jest na 19 października.

zwiastun filmu

Film Ewy Bukowskiej to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Anka i Witek są kochającym się małżeństwem. On jest korespondentem wojennym, który większość roku spędza na wojnie. Ona nieustannie czeka, aż mąż wróci do domu. Anka stara się żyć normalnie, jednak niepewność o życie Witka coraz bardziej zatruwa jej rzeczywistość. Gdy on po raz kolejny wyjeżdża w rejony objęte wojną, ona zaczyna szykować się na najgorsze…

Oprócz Magdaleny Popławskiej i Michała Żurawskiego na ekranie zobaczymy Kingę Preis, Dorotę Kolak i Krzysztofa Stroińskiego. Scenariusz do filmu powstał na motywach książki Grażyny Jagielskiej „Miłość z kamienia. Życia z korespondentem wojennym”.

Drugim filmem w Konkursie Inne Spojrzenie jest niezwykła ekranizacja książki najsłynniejszego polskiego reportera, Ryszarda Kapuścińskiego. „Jeszcze dzień życia” w reżyserii Damiana Nenowa i Raúla de la Fuente to pełnometrażowa animacja z elementami dokumentu. W Gdyni premierowo zaprezentowana zostanie polska wersja językowa filmu, w której głosu Ryszardowi Kapuścińskiego użyczył Marcin Dorociński. Obok niego będzie można usłyszeć także Arkadiusza Jakubika, Olgę Bołądź i Tomasza Borkowskiego. Premiera w polskich kinach zaplanowana jest na 2 listopada.

"Jeszcze dzień życia” to trzymająca w napięciu historia trzymiesięcznej wyprawy wybitnego reportera Ryszarda Kapuścińskiego do ogarniętej wojną i chaosem Angoli, w której linia frontu zmienia się jak w kalejdoskopie. Zgodnie z książkowym pierwowzorem widz rozpoczyna podróż z Kapuścińskim w 1975 r. od Luandy, stolicy Angoli. Trwa dekolonizacja po portugalskiej rewolucji goździków. Portugalczycy opuszczają w pośpiechu luksusowe dzielnice miasta. Przeraża ich widmo ataku na stolicę kraju. Pakują cały swój dobytek w drewniane skrzynie. W Luandzie zamykane są sklepy, znikają służby porządkowe, rosną góry śmieci. Kapuściński z opuszczonego miasta codziennie nadaje depesze do Polskiej Agencji Prasowej. W końcu wyrusza w śmiertelnie niebezpieczną podróż w głąb kraju. Ledwo uchodząc z życiem, zdaje sobie sprawę, że jest świadkiem wydarzeń, które będą wymagać wyjścia poza rolę obserwatora. Czy reporter może zataić sensacyjne odkrycie dla dobra wyższej sprawy?

Światowa premiera filmu, określanego przez prestiżowy magazyn „Variety” jako najbardziej wyczekiwana animacja roku, miała miejsce na festiwalu w Cannes. Film Nenowa i de la Fuente nagrodzono owacją na stojąco na Międzynarodowym Festiwalu Animacji Filmowej w Annecy i Honorowym Wyróżnieniem Jury, Nagrodą Publiczności i Nagrodą Follower dla najbardziej popularnego filmu na włoskim festiwalu Biografilm. Podczas 18. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty we Wrocławiu odbyła się polska festiwalowa premiera filmu. Na 66. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Sebastian „Jeszcze dzień życia”  będzie walczył o Nagrodę Publiczności. Znalazł się również w programie festiwalu w Haifie, FilmFest Hamburg oraz Anim’est w Bukareszcie jako film otwarcia.

informacja prasowa

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty