Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Andrzej Wróblewski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Andrzej Wróblewski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Rodzinne, intymne chwile utrwalone na papierze | Prace Andrzeja Wróblewskiego na warszawskiej wystawie

Bardzo osobiste, poruszające rysunki, przedstawiające pierworodnego syna Andrzeja Wróblewskiego, jednego z największych polskich twórców XX wieku. Artysta właśnie na papierze dzielił się rodzinnym życiem. Pracę Wróblewskiego  „Kitek. Kompozycja figuralna nr 509” oglądać można od 15 kwietnia na wystawie Sztuka Współczesna. Prace na Papierze w DESA Unicum.

Andrzej Wróblewski, Kitek. Kompozycja figuralna

Kitek –  tak nazywano w domu najstarszego syna Andrzeja Wróblewskiego i Teresy Walerii Reutt. Życie rodzinne, szczególnie z udziałem pierworodnego, było częstym motywem podejmowanym w pracach artysty. Sceny domowe, mające uchwycić szczęśliwe, rodzinne momenty – utrwalał on głównie na papierze. Wróblewski rysował bardzo osobiste, intymne obrazy – matkę karmiąca piersią, tuląca swojego syna czy pomagającą stawiać mu pierwsze kroki. Na wystawie w DESA Unicum zaprezentowana zostanie dwustronna praca „Kitek. Kompozycja figuralna nr 509”. Z jednej strony pokazuje syna artysty siedzącego z zamkniętymi oczami, z drugiej trzymającego się ramy łóżeczka.

Andrzej Wróblewski, Kitek. Kompozycja figuralna

Andrzej Wróblewski zapisał się w historii sztuki jako autor dramatycznych „Rozstrzelań”, przedstawiających tragedię ludności cywilnej w czasie wojny. Sztuka młodego, przedwcześnie zmarłego artysty wielokrotnie prezentowała problemy egzystencjalne, również te związane z traumatycznymi doświadczeniami jej autora. Wróblewski zmarł idąc drogą do Morskiego Oka w Tatrach mając niespełna 30 lat. Za życia doczekał się tylko dwóch wystaw. Pierwszą zorganizował Andrzej Wajda, serdeczny przyjaciel malarza. Pomimo tego Wróblewski uważany jest za jednego z najwybitniejszych artystów powojennych. Jego twórczość odkrywana jest dziś na nowo. W 2015 roku odbyły się dwie duże wystawy prezentujące dorobek Wróblewskiego. W Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i Muzeum Narodowym w Madrycie, po raz pierwszy pokazano charakterystyczne, dwustronne obrazy artysty.

Prace na papierze pozwalają spojrzeć na twórczość znanych artystów w zupełnie inny, nowy sposób. Wiele z nich to efekt testowania idei czy służące jako szkice do obrazów, na których artyści w sposób bardziej swobodny wyrażali swoje pomysły. Na wystawie zobaczyć będzie można prace m.in. Tomasza Ciecierskiego. Prezentowany rysunek z cyklu „przypomnienie – zapomnienie” obrazuje kolejny kierunek artystycznych poszukiwań twórcy – konstruowania prac z fragmentów papierów, osobnych kawałków płócien czy kartek, które artysta składał w większą całość. Niezwykle ciekawe są również prace na papierze autorstwa takich twórców jak Magdalena Abakanowicz, Władysław Strzemiński czy Wojciech Fangor.

Wystawa: Sztuka Współczesna. Prace na papierze: 15-25 kwietnia 2019, godz. 11-19 (poniedziałek-piątek) i godz. 11-16 (sobota), Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa, wstęp wolny

Aukcja: Sztuka Współczesna. Prace na papierze: 25 kwietnia 2019, godz. 19.00, Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa

informacja prasowa

niedziela, 29 kwietnia 2018

"Szczurołap" - wystawa w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu

Od 11 maja do 24 września 2018 czynna będzie we wrocławskim Muzeum Współczesnym wystawa zatytułowana "Szczurołap", której tytuł odsyła do filmowego dokumentu Andrzeja Czarneckiego, opowiadającego o technikach stosowanych przez specjalistę do spraw deratyzacji. Filmowa opowieść na wystawie została potraktowana jako zaczyn parabolicznej narracji osadzonej między realnością a fantazmatem na temat zmierzchu cywilizacji łacińskiej.



Jedna z bohaterek wystawy Szczurołap w czasie swojego performansu mówi: 

Przygotowałam tę sytuację, by stworzyć teraźniejszość. 

Artystka poprzez swoje działanie wykonała gest nastawiony na konfrontację z codziennością. Badając struktury rzeczywistości, możemy uniknąć pułapek automatyzacji lub przypadkowości świata, a co za tym idzie zrozumieć i rozregulowywać jego mechanizmy. Wszystkie zaprezentowane na wystawie prace – sięgające od lat 50. XX wieku do współczesności – w sposób wielowątkowy rozpatrują zmieniającą się rolę i pozycję jednostki wobec uwarunkowań społecznych, politycznych i cywilizacyjnych. Dzieła zaproszonych artystek i artystów, reprezentujących często odmienne perspektywy i doświadczenia, tworzą opowieść skoncentrowaną na ludzkiej naturze i psychice.

 Andrzej Wróblewski, Jeździec,1956

Tytuł wystawy

Tytuł wystawy odsyła do filmowego dokumentu Andrzeja Czarneckiego, opowiadającego o technikach stosowanych przez specjalistę do spraw deratyzacji. Bohater przybliża metody własnej pracy, omawiając przypadek zlecenia wytępienia szczurów z zakładów mięsnych. Inteligencja zwierząt wzbudza w nim podziw i sympatię, niemniej pozostaje bezwzględny. Znajomość psychiki i zwyczajów gryzoni pozwala mu na skuteczne działanie. Postępując metodycznie i konsekwentnie, zawsze wygrywa. Zaczyna od zdobycia zaufania szczurów, podając im jedzenie, a gdy te oswoją się – zabija je.

 Gustav Metzger, Pomnik auto-destruktywny, 1960

Filmowy dokument powstał w 1986 roku, trzy lata po zakończeniu w Polsce stanu wojennego. Ówcześnie odczytywany był jako metafora systematycznego inwigilowania opozycyjnego podziemia przez komunistyczne służby bezpieczeństwa. Aktualnie wieloznaczność tego dokumentu i przedstawione w nim strategie polowania pozwalają oceniać go nie tylko z perspektywy historycznej. Filmowa opowieść na wystawie została potraktowana jako zaczyn parabolicznej narracji osadzonej między realnością a fantazmatem na temat zmierzchu cywilizacji łacińskiej. Jej eseistyczna forma akcentuje napięcie pomiędzy indywidualnym postrzeganiem pojęć, potrzeb czy pragnień, a społecznymi determinantami. Jedno z głównych pytań stawianych na wystawie moglibyśmy sprowadzić do: „Czy twój umysł jest pełen dobroci?”.

Liliana Piskorska, Public displays of affection, 2017

W tym samym roku, kiedy został zrealizowany film Szczurołap, miała miejsce katastrofa w elektrowni atomowej w Czarnobylu, a niemiecki socjolog Ulrich Beck opublikował rozprawę Społeczeństwo ryzyka. W drodze do innej nowoczesności. Ujęte w tytule pojęcie wyrosło na krytyce społeczeństwa przemysłowego. Konsekwencje spowodowane rozwojem cywilizacji i technologii wprowadziły bowiem nieodwracalne zmiany, nad którymi nie można zapanować, co zmodyfikowało również parametry życia społecznego. Beck dowodził, że dawny porządek oparty na państwie narodowym, podziale klasowym i patriarchacie odchodzi w przeszłość. Zwracał uwagę na wynikające z rozwoju cywilizacji zagrożenia – ekologiczne, zdrowotne, technologiczne i społeczne – wskazując na globalny charakter ryzyka towarzyszącego modernizacji. We wstępie do książki pisał:

Zaiste nie brakowało naszemu wiekowi historycznych katastrof: dwie wojny światowe, Oświęcim, Nagasaki, następnie Harrisburg i Bhopal, a teraz jeszcze Czarnobyl. Zmusza to do ostrożności w doborze słów i wyostrzenia naszego spojrzenia na osobliwości historii. (Beck 2002, s. 11).

Elżbieta Jabłońska, Czy twój umysł jest pełen dobroci, 2005

Współcześnie, trzydzieści lat po diagnozie Becka, w totalnie zglobalizowanym świecie, ucieczka od konsekwencji staje się coraz trudniejsza. Technologiczne osiągnięcia, które zapewniają ludzkości dominację, jednocześnie pozostają źródłem destabilizacji porządku społeczno-politycznego. Stan ten w niepokojący sposób wzbogacają budzący się radykalizm, kryzys migracyjny, nierówności ekonomiczne, konflikty zbrojne, terroryzm czy zagrożenia ekologiczne.

Jerzy Jurry Zieliński, Gołąb niepokoju, 1969
Wystawa Szczurołap nie tyle diagnozuje społeczeństwo przez pryzmat ryzyka, ile raczej wskazuje na stany graniczne, napięcia i lęki, opowiadając o relacjach międzyludzkich i konsekwencji podejmowanych decyzji. Przyglądając się tym obszarom, nieuchronnie powraca do nas wizerunek Anioła Historii z akwareli Paula Klee, który z trwogą na twarzy wciąż oddala się od przeszłości.

Artur Żmijewski, Glimpse ,2017


Wystawiający artyści: 

Kuba Bąkowski, Przemysław Branas, Dorota Chilińska, Tomasz Domański, Marcin Dudek, Łukasz Dziedzic, Douglas Gordon, Elżbieta Jabłońska, Tobiasz Jędrak, Irena Kalicka, Piotr Kmita, Szymon Kobylarz, Jerzy Kosałka, Marta Kotwica, Urszula Kozak, Kasper Lecnim, Liliana Lewicka, Katarzyna Malejka, Jacek Malinowski, Angelika Markul, Gustav Metzger, Richard Mosse, Tymon Nogalski, Piotr Pawlenski, Liliana Piskorska, Aleka Polis, Irmina Rusicka, Jacek Rydecki, Justyna Scheuring, Roman Stańczak, Łukasz Surowiec, Tytus Szabelski, Mariusz Tarkawian, Jerzy Truszkowski, Zbyszko Trzeciakowski, Rafał Wilk, Natalia Wiśniewska, Andrzej Wróblewski, Jerzy „Jurry” Zieliński, Artur Żmijewski

Kurator: Piotr Lisowski

Muzeum Współczesne Wrocław
11.5–24.9.2018

Wernisaż: 11 maja (piątek), godz. 19.00
Działania w ramach wernisażu:

Justyna Scheuring – Tak wspólnie oddychamy, performans
Marta Kotwica – Przymus powtarzania traumy, performans
Łukasz Dziedzic – Ratcatcher live, koncert

Oprowadzanie kuratorskie: 19 maja (sobota), godz. 20.00

informacja prasowa, materiały organizatorów

sobota, 27 marca 2021

Polskie Radio świętuje urodziny Jana Ptaszyna Wróblewskiego

Mistrz jazzu, animator tej sceny, ale również dziennikarz muzyczny. Popularyzuje jazz w naszym kraju dzięki audycjom w Polskim Radiu, które prowadzi już od ponad 50 lat – w sobotę 27 marca Jan Ptaszyn Wróblewski świętował będzie 85. urodziny. Z tej okazji Polskie Radio przypomni twórczość wybitnego, wciąż aktywnego zawodowo artysty. 

Jan Ptaszyn Wróblewski, fot. materiały prasowe

Jan Ptaszyn Wróblewski (ur. 1936) gra na saksofonie tenorowym i barytonowym. Zadebiutował w 1956 roku w formacji Krzysztofa Komedy. Działał w takich rodzimych, pionierskich formacjach jazzowych, jak m.in. Jazz Believers (1958-1959), Kwintet Andrzeja Kurylewicza (1960-1961), Polish Jazz Quartet (1963-1966). W latach 1968-78 kierował Studiem Jazzowym Polskiego Radia. Do niedawna, kiedy to było możliwe, koncertował z autorskim projektem Jan Ptaszyn Wróblewski Quartet. 

O jazzie opowiada w lekki, przystępny sposób. Współpraca z Willisem Conoverem (popularyzatorem jazzu w Radio Music USA) zaowocowała powstaniem audycji „Trzy kwadranse jazzu”. To najprawdopodobniej najstarsza na świecie audycja radiowa poświęcona temu gatunkowi muzyki. Nadawana jest od 1970 roku, czyli od 51 lat. Z krótką przerwą w ubiegłym roku – spowodowaną chorobą jej autora. – Choć jeszcze nie mogę wrócić do grania, to mogę wrócić na antenę. I to znakomity powód, żeby się wreszcie ucieszyć. Kiedy wracałem do zdrowia, nasłuchałem się sporo płyt, o których już dawno zapomniałem. W ogóle odkrywałem to wszystko, jakby po raz drugi na nowo. Teraz przypominam Słuchaczom Trójki to, co udało mi się „odgrzać” i co mnie zaciekawiło, a czego przez te długie miesiące mi brakowało – dodaje mistrz polskiej sceny jazzowej.

O jego ogromnym dorobku nie zapomina również Polskie Radio, w tym m.in. Jedynka, która w sobotę 27 marca przypomni twórczość artysty i będzie emitować jego utwory. Z kolei radiowa Dwójka zaprasza na specjalne wydanie audycji „Dwie do Setki” (godz. 15.00). O Janie Ptaszynie Wróblewskim opowiedzą: Dorota Miśkiewicz i Andrzej Dąbrowski, a także Maryla Rodowicz, która śpiewała jego piosenki. W programie także rozmowy z dziennikarzami: Tomaszem Szachowskim i Pawłem Brodowskim oraz z Jackiem Wróblewskim – synem Jana Ptaszyna Wróblewskiego i autorem jego biografii zatytułowanej „Globtroter”. Niezwykłe opowieści uzupełni muzyka głównego bohatera i jego wypowiedzi zachowane w archiwach Polskiego Radia. Natomiast Trójka przypomni koncert Jan Ptaszyn Wróblewski Quartet z Muzycznego Studia im. Agnieszki Osieckiej z 2016 roku. Emisja w trzeciej godzinie audycji „Nie tylko gitary” Piotra Barona, czyli od 19.00.

Przypominamy, że Polskie Radio jest wydawcą wielu płyt Szanownego Solenizanta. Najnowsza z nich to „Jan Ptaszyn Wróblewski – Studio Jazzowe PR 1969-1978”, która ukazała się w grudniu ub.r. To specjalne wydawnictwo, przygotowane z okazji 95-lecia Polskiego Radia,  zbiera na pięciu albumach imponujący dorobek Studia Jazzowego Polskiego Radia pod kierownictwem Jana Ptaszyna Wróblewskiego z lat 1969-1978, a także późniejsze nagrania wielkiego polskiego jazzmana, w tym m.in. fragment występu z Festiwalu Jazz Jamboree ’79 i dwóch kolejnych koncertów, które odbyły się 10 i 20 lat później, z okazji 70. i 80. urodzin Ptaszyna. Razem – ponad cztery godziny najwyższej jakości jazzu wybranego przez samego artystę. 

Jan Ptaszyn Wróblewski jest laureatem Nagrody Mediów Publicznych 2019 w kategorii Muzyka.


informacja prasowa

środa, 20 czerwca 2018

Perspektywa wieku dojrzewania. Szapocznikow – Wróblewski – Wajda

Wystawa w Muzeum Śląskim w Katowicach zaprezentuje twórczość trojga przedstawicieli pokolenia „zarażonych wojną”: malarza Andrzeja Wróblewskiego, rzeźbiarki Aliny Szapocznikow i reżysera Andrzeja Wajdy. Łączy ich nie tylko zbliżona data urodzenia i wczesna utrata ojca, ale też podobieństwo doświadczeń związanych z miejscem i czasem dojrzewania: okresem II wojny światowej w okupowanej Polsce. To, czego byli uczestnikami i świadkami, naznaczyło w sposób bardzo szczególny zarówno ich życie, jak i twórczość.




Literatura badająca i komentująca utwory w najrozmaitszy sposób nawiązujące do traumy i pamięci II wojny światowej jest z roku na rok obszerniejsza i zapewne wykracza już poza liczbę powstałych na ten temat dzieł – aczkolwiek każdego roku ich również przybywa. Kolejne pokolenia twórców wskazują na nowe aspekty tej tematyki i sięgają po coraz to inne formy mające odświeżyć i wyostrzyć zatartą przez dziesiątki lat zbiorową pamięć. Również kolejne pokolenia badaczy wracają do powszechnie rozpoznanych dzieł, by wydobyć z nich pominięte dotąd aspekty. Jednym z nich jest dotychczas nieuwzględniany w opracowaniach teoretycznych i na wystawach, wspólny dla niemałej grupy twórców czynnik związany z bardzo szczególnym okresem życia, w jakim zastały ich działania wojenne, czyli z pokwitaniem.

Andrzej Wróblewski, Nagrobek kobiety II, Starmach Gallery, Kraków
Okres ten jest sam w sobie postrzegany jako traumatyczny, a w szczególnych okolicznościach, wynikających z życia rodzinnego, relacji z grupą rówieśniczą, systemu edukacji oraz okoliczności, w jakich przebiega inicjacja seksualna, może mieć decydujący wpływ na przebieg całego dalszego życia. Jeśli do tych kilku zmiennych dodamy dodatkowe czynniki, takie jak śmierć jednego z rodziców i obcowanie z okrucieństwem wojny, jej demoralizacją i obscenicznością, otrzymamy bardzo szczególny, „wojenny syndrom pokwitania”.

Alina Szapocznikow, Samogłoska, 1962, Collection Karmitz, fot. Galerie Isabella Czarnowska, Berlin 
Nowe odczytywanie twórczości Aliny Szapocznikow i Andrzeja Wróblewskiego trwa od kilkunastu lat, ich nazwiska są też coraz lepiej znane w świecie. Filmy Andrzeja Wajdy cieszą się popularnością na całym świecie od półwiecza. Jednak zderzenie na jednej wystawie dzieł trojga artystów odbędzie się po raz pierwszy. Jej zamysł ogniskuje się na jednoczącym czynniku, określonym jako „perspektywa wieku dojrzewania”. Taki punkt widzenia stwarza szansę na rewizję dotychczasowego podejścia do wielu dzieł, ich ponowne odczytanie i zreinterpretowanie.

Popiół i diament, fot PAP, reprodukcja

Na wystawę złoży się około 70 prac rzeźbiarskich i rysunków Aliny Szapocznikow oraz tyle samo obrazów, gwaszy, monotypii i rysunków Andrzeja Wróblewskiego. 

Dzieło Andrzeja Wajdy zostanie zaprezentowane przez szkice do scenopisów, plakaty, fotosy i fragmenty jego 14 filmów z lat 1955–2016. Uzupełnieniem wystawy będą projekcje filmów o Szapocznikow, Wróblewskim i Wajdzie oraz archiwalnego filmu z przedstawienia "Akropolis"Jerzego Grotowskiego i Józefa Szajny z roku 1962. Wystawie towarzyszyć będzie katalog w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej.

Perspektywa wieku dojrzewania. Szapocznikow – Wróblewski – Wajda
Muzeum Śląskie w Katowicach 
23.06–30.09.2018 
Kuratorka: Anda Rottenberg

informacja prasowa

czwartek, 14 marca 2019

Magdalena Grzebałkowska: "Komeda. Osobiste życie jazzu" /recenzja książki/

Magdalena Grzebałkowska dokonała rzeczy pozornie niemożliwej. Nie tylko pasjonująco opowiedziała historię niezwykle utalentowanego artysty i powszechnie lubianego człowieka, który jako jeden z nielicznych zrobił międzynarodową karierę. Potrafiła także przywołać miniony świat - z jego kolorami, atmosferą, obyczajowością. I uczyniła to z wielkim talentem i wrażliwością.

Mój egzemplarz książki
Magdalena Grzebałkowska znana jest jako znakomita autorka kilku biografii. Dość wspomnieć "Księdza Paradoksa" (o ks. Janie Twardowskim) czy "Beksińskich", które są czymś  więcej niż rzetelnym życiorysem - to porywająca literatura! Mając w pamięci te dwie, ochoczo sięgnęłam po biografię Krzysztofa Komedy, która okazała się równie interesującą jak tamte. Nie licząc wspomnień żony, Zofii Komedowej, jest to właściwie pierwsza biografia kompozytora takich hitów, jak kołysanka do filmu Romana Polańskiego "Rosemary`s baby".

Rozpoczyna ją, rozpisana na dni, a nawet godziny, niczym film sensacyjny, opowieść o scenicznym debiucie Komedy i jego Sekstetu. Krótkie, informacyjne zdania, przypominające nieomal kronikarski zapis, wprowadzają nas w tamten miniony świat, w którym jazz był czymś więcej niż tylko muzyką - był powiewem wolności, Zachodu, miał posmak zakazanego  owocu.  Rodzaj narracji przypomina także film - stajemy się świadkami tego, o czym pisze Grzebałkowska:

"W środę ósmego dnia sierpnia 1956 roku - czytamy - około godziny dwudziestej, na zbitą z desek i częściowo przykrytą dywanem scenę wchodzi sześciu młodych mężczyzn w czarnych ubraniach.
Lekarz.
Student mechanizacji rolnictwa.
Plastyk.
Inżynier.
Student konserwatorium. Muzyk, miłośnik bobrów.
Konferansjer Leopold Tyrmand podchodzi do mikrofonu i ostrzega publiczność, że teraz usłyszy muzykę trudną, ambitną i przeznaczoną wyłącznie dla koneserów. Po czym zapowiada zespół Sekstet Komedy, co <nie oznacza angielskiego słowa komedia, tylko jest pseudonimem".

Sekstet Komedy w kondukcie pogrzebowym podczas parady otwierającej Festiwal/skan
A zaraz potem dowiadujemy się z rozdziału "Tydzień wcześniej", jak do tego historycznego momentu doszło, m. in. o tym, jak młodzi ludzie z całej Polski zjeżdżali do Sopotu jak do Mekki. Sprawa wymknęła się "służbom" spod kontroli, a ulicami maszerowali młodzi, ekstrawagancko (jak na tamte czasy) ubrani ludzie. Sekstet Komedy otwierał Festiwal w kondukcie... pogrzebowym. Trumną była skrzynia od wibrafonu, oklejona klepsydrami z tytułami najpopularniejszych polskich szlagierów - bo to był pogrzeb po muzyce popularnej i jazzie tradycyjnym.

"Nasz zespół uprawia wyłącznie jazz nowoczesny - powie dziennikarzom wówczas jeszcze nikomu nieznany Komeda. Jesteśmy pierwszym tego rodzaju zespołem w Polsce. (...) Uprawiamy muzykę dość eksperymentalną, którą trzeba umieć słuchać".

Zofia Lach z synem Tomkiem, Sopot, 1956/skan
I tak to się zaczęło. Wtedy też Krzysztof Komeda pozna Zofię Lach i jej czteroletniego syna. Później zostanie jego menadżerką, a Tomek - przybranym synem (swoich dzieci Komeda nigdy nie miał).

Od tego momentu Magdalena Grzebałkowska prowadzi nas "swoimi ścieżkami", czyli dokąd chce :-) Dowiadujemy się dzięki niej o losach rodziny Trzcińskich (takie było prawdziwe nazwisko Krzysztofa Komedy). Rodzina była zamożna:

"Niania do dzieci. Ogrodnik do roślin". Kucharka do obiadów." - pisze lakonicznie Grzebałkowska. Dowiadujemy się nawet tego, jakie były ulubione rozrywki (teatr, kino, koncerty, kawiarnie), ulubione potrawy (zupa grzybowa z suszonymi owocami, a na Wielkanoc żurek zabielany), nigdy nie rozmawiają o pieniądzach, są dla siebie uprzejmi, żadnych zakazów. Najważniejszą osobą jest dla Krzysztofa matka, Zenobia - po niej odziedziczy zamiłowanie do muzyki. Ona też jest jest jego pierwszą nauczycielką fortepianu. Ale wygląd i rude włosy odziedziczy Krzysztof po ojcu Mieczysławie.

Krzysztof Trzciński z rodzicami i siostrą Ireną, Częstochowa, lata czterdzieste/skan
Grzebałkowska snuje życiorys kompozytora nieśpiesznie, opisując równolegle życie jazzowe powojennej Polski, klimat tamtych lat i tworzących go ludzi. To równie ważne, aby zrozumieć osobowość tego artysty. Pojawiają się kultowe postaci tych czasów: Leopold Tyrmand, Roman Waschko (nb. tajny współpracownik SB).

Zanim Krzysztof zacznie być częścią tego światka, uczy się w klasie humanistycznej I Państwowego Gimnazjum i Liceum w Ostrowie Wielkopolskim, dokąd Trzcińscy przeprowadzili się po wojnie z rodzinnej Częstochowy. Chodzi także na lekcje muzyki - ćwiczy Bacha i Chopina. I choć z muzyki zbiera same piątki, w szkole uczniem jest raczej miernym. O mały włos, a nie zostałby dopuszczony do matury. Na bal maturzystów pójdzie z mamą :-) Dla niej też wybiera studia medyczne, choć bardzo tego nie chce. Ich relację zdaje się dobrze oddawać zdjęcie z balu maturalnego: Zenobia promienna i dominująca, Krzysztof - skromny i podporządkowany. Później okazuje się, że jednak nie do końca, skoro przyprowadza do domu Zofię (rozwódkę z dzieckiem!) i oznajmia, że odtąd będą razem, po czym wyjeżdża z nią do Krakowa.

Komers, czyli bal maturzystów. Krzysztof Trzciński tańczy z mamą,
Ostrów Wielkopolski, 1950 /skan
Wcześniejsze miłości poszły w cień. Zofia jest zupełnie inna od łagodnego i nieco wycofanego Krzysztofa: przebojowa, pełna pomysłów, umie jak nikt zadbać o jego interesy. Urodzona organizatorka, a przy tym urodziwa kobieta, w typie słowiańskim. Zostaje nawet "dziewczyną z okładki". To dzięki niej - łatwo nawiązującej kontakty - Krzysztof pozna środowisko aktorów, artystów, pisarzy: Leszka Herdegena, Sławomira Mrożka, a także Romana Polańskiego. Temu ostatniemu zawdzięcza światową karierę, bo właśnie dzięki jego filmom (pamiętny "Dwaj ludzie z szafą", a potem "Nóż w wodzie") staje się sławny.

Zofia dziewczyną z okładki tygodnika "Przyjaźń" - organu
Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej /skan
Charakterystyczne przy tym, że mimo tylu walorów, nikt Zofii nie akceptował. Grający wówczas w zespole Andrzej Wróblewski twierdzi wręcz, że nikt z zespołu jej nie lubił, bo wprowadzała złą atmosferę. "W nieskończoność zastanawialiśmy się, dlaczego Krzysztof z nią jest" - wspomina i przytacza taką oto anegdotę. Otóż zespół postanowił zerwać współpracę z Zofią i przygotował na piśmie listę pretensji pod jej adresem. Ktoś doniósł o tym Komedzie i kiedy nazajutrz Jerzy Milian wstał, aby w obecności lidera wygłosić zarzuty, ten mu przerwał i wyrzucił z zespołu.
"A co miał Krzysiu zrobić - kończy swoją opowieść Wróblewski - jak mu zespół niedorostków, których uczył grać, chciał wywalić menedżerkę i dziewczynę?".
Tak czy owak Zofii nikt dobrze nie wspomina, także Polański i Andrzej Krakowski, który poznał kompozytora w Stanach. W końcu związek ten zaczął ciążyć także Komedzie i będąc w Los Angeles związał się z inną kobietą.
Grzebałkowska jest jednak zbyt rzetelną biografką, aby nie oddać głosu także Zofii Komedowej (w końcu się pobrali). Chociaż bohaterka tej opowieści nie żyje, zostawiła po sobie wspomnienia, spisane wespół z synem. Ostatecznie cały ten amerykański wątek biografii kompozytora kończy się dramatycznie. Był to wprawdzie wypadek, ale w dużej mierze spowodowany przez wiecznie pijanego Marka Hłaskę. Pozornie niegroźny, spowodował powstanie krwiaka, ten zaś przyczynił się do utraty przytomności, a w końcu do śmierci Komedy.
Komeda z Markiem Hłasko, Los Angeles, 1968/skan
Autorka biografii nie tylko odbyła podróż w miejsce ostatniego zamieszkania Komedy, zadała sobie także wiele trudu poszukując ludzi, którzy znali kompozytora, w tym także jego ostatniej partnerki, obecnie cierpiącej na demencję pensjonariuszki zakładu opieki. Okazało się też, że dom, w którym mieszkał i przy którym miał wypadek, nie istnieje...

Grzebałkowska kończy swoją opowieść wzruszającą sceną, rozgrywającą się w warszawskim szpitalu, do którego przetransportowano Komedę. Jest 23 kwietnia 1969 roku. Życie toczy się jak gdyby nic się nie stało: PAP podaje, że Leopold Teliga opuścił port w Las Palmas, wieczorem wystąpi w Filharmonii Narodowej saksofonista jazzowy Nathan Davis... Tymczasem w południe stan Krzysztofa się pogarsza. Wiozą go na reanimację. Zofia biegnie za noszami i otula wystające spod kołdry nogi męża swoim swetrem...

Magdalena Grzebałkowska dokonała rzeczy pozornie niemożliwej. Nie tylko opowiedziała historię niezwykle utalentowanego artysty i powszechnie lubianego człowieka, który jako jeden z nielicznych zrobił (w tamtych czasach!) międzynarodową karierę. Potrafiła także przywołać ów miniony świat - z jego kolorami, atmosferą, obyczajowością, pomimo że sama jej nie zaznała, ponieważ należy do zupełnie innego pokolenia. Do tego zaś potrzeba nie tylko talentu, ale także pewnej wrażliwości i wyobraźni. Tego zaś odmówić jej nie sposób.

Książka Magdaleny Grzebałkowskiej "Komeda. Osobiste życie jazzu" ukazała się w Wydawnictwie Znak w 2018 roku.

piątek, 26 kwietnia 2019

Grafika Rembrandta zakupiona na pchlim targu i erotyczna praca Brunona Schulza na wystawie "Grafika Artystyczna"


Na wystawie "Grafika Artystyczna" w DESA Unicum od 26 kwietnia zobaczyć można ekslibris wykonany dla książek erotycznych przyjaciela Bruno Schulza, Maksymiliana Goldsteina. Ponadto zaś pojawią się również grafiki innych wybitnych twórców, m.in. Stanisława Szukalskiego, Rembrandta, Pabla Picassa, Jerzego Nowosielskiego, Ryszarda Winiarskiego czy Stanisława Kubickiego.

Bruno Schulz, Ekslibris Maksymiliana Goldsteina "Ex lirbis eroticis", 1920 r.

Bruno Schulz był postacią niezwykłą. Wybitny pisarz, znany najbardziej jako autor „Sklepów cynamonowych” i „Sanatorium pod klepsydrą”, tworzył też wyjątkowe grafiki. Posługiwał się przy tym rzadko używaną techniką cliché verre. Do najbardziej znanych prac Schulza należą m.in. ryciny przedstawiające sadomasochistyczne wizje. Zachwycił się nimi sam Witkacy. Na wystawie "Grafika Artystyczna" w DESA Unicum od 26 kwietnia zobaczyć będzie można ekslibris wykonany dla książek erotycznych przyjaciela artysty – Maksymiliana Goldsteina. Ponadto pojawią się również grafiki innych wybitnych twórców m.in. Stanisława Szukalskiego, Rembrandta, Pabla Picassa, Jerzego Nowosielskiego, Ryszarda Winiarskiego czy Stanisława Kubickiego.


Fetysz damskiego ciała i erotyczne wizje to znak rozpoznawczy twórczości Brunona Schulza. Jego najbardziej znana realizacja graficzna – „Xięga Bałwochwalcza” przedstawia kłębowisko ludzi oddających się miłości fizycznej i układających się w ornamentalne układy. Podobnie rzecz ma się w przypadku grafiki prezentowanej na wystawie. Widzimy na niej wrota (bądź nagrobek) zbudowane z ludzkich ciał. W nieokiełznanej wyobraźni artysty brama otwierała drogę do rozkoszy pomieszanej z cierpieniem. Ekslibris Maksymiliana Goldsteina „Ex libris eroticis” stworzony został właśnie do książki erotycznej.

Rembrandt van Rijn, "Archanioł Rafael opuszczający rodzinę Tobiasza", stan II (4), 1641-47 r.
Jednym z najciekawszych obiektów na wystawie jest również grafika Rembrandta „Archanioł Rafael opuszczający rodzinę Tobiasza” z 1641 -1647 roku. Artysta uważany jest za jednego z największych światowych twórców. Obrazy Rembrandta znajdują się w najważniejszych kolekcjach, a te dostępne na rynku aukcyjnym kosztują fortunę. Graficzna twórczość artysty jest równie istotna jak jego malarstwo. Ciekawa jest również historia pochodzenia samej pracy. Właściciel grafiki zakupił ją na pchlim targu we Francji.

Stanisław Szukalski, Kopernik, lata 70. XX w. r.

Na wystawie pojawi się również praca Stanisława Szukalskiego, artysty o którym ostatnio było bardzo głośno na całym świecie z powodu filmu biograficznego wyprodukowanego przez samego Leonardo DiCaprio. W lutym tego roku w DESA Unicum prezentowany był obraz artysty – jeden z niewielu istniejących. Tym razem będzie można zobaczyć pracę „Kopernik”. To dzieło związane z projektami Szukalskiego dotyczącymi przyszłości Polski.

Roman Cieślewicz, "Litographie rouge (Kamikaze)

Drugą część wystawy Grafika Artystyczna stanowią dzieła twórców współczesnych. Prezentowane są na niej prace m.in. twórców op-artu jak Victor Vasarely czy Richard Anuszkiewicz. Warto zwrócić uwagę na grafiki Romana Cieślewicza. Artysta współpracował z najlepszymi francuskimi magazynami m.in. z „Vogue”. W latach 1965-1969 był dyrektorem artystycznym magazynu „Elle”, któremu narzucił własną wizję graficzną. Wielkie uznanie przyniosły mu projekty wielostronicowych katalogów do prestiżowych wystaw w paryskim Centrum Pompidou. Prywatnie był mężem jednej z najważniejszych polskich artystek – Aliny Szapocznikow. W DESA Unicum będzie można zobaczyć dwie realizacje Cieślewicza – „Corps diplomatique” oraz „Litographie rouge (Kamikaze)’’.

Andrzej Wróblewski, "Pielgrzym", 1946 r.

Jedną z najcenniejszych prac jest również wczesny drzeworyt Andrzeja Wróblewskiego. „Pielgrzym” powstał w 1946 roku i jest jednym z pierwszych dzieł artysty wykonanych w tej technice.

Na wystawie pojawią się również prace m.in. Teodora Axentowicza, Mojżesza Kislinga, Zofii Stryjeńskiej, Jana Dobkowskiego czy Romana Opałki.
Wystawę można oglądać do 7 maja.

Wystawa Grafika Artystyczna: 26 kwietnia - 7 maja 2019, godz. 11-19 (poniedziałek-piątek) i godz. 11-16 (sobota), Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa, wstęp wolny

Aukcja Grafika Artystyczna. Sztuka Dawna: 7 maja 2019, godz. 19.00, Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa


sobota, 24 marca 2018

10. Festiwal Muzyki Filmowej Krzysztofa Komedy 2018

21 kwietnia rozpocznie się w Warszawie 10. jubileuszowa edycja FESTIWALU  MUZYKI FILMOWEJ  KRZYSZTOFA KOMEDY .  Festiwal potrwa  3 dni.  Koncerty odbędą się w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego oraz Sali Kameralnej Filharmonii Narodowej.


 Festiwal jest miejscem do konfrontacji twórczości „Chopina polskiego jazzu”  oraz miejscem spotkań polskich i europejskich artystów, twórców różnych dyscyplin, których inspiruje  twórczość naszej  „ikony muzycznej”.   

Specjalne koncerty i premiery z udziałem polskich i europejskich gwiazd jazzu i  jazzowych odkryć, różnorodne wystawy, pokazy filmów z muzyką Komedy, to atrakcje festiwalu.

Festiwal Muzyki Filmowej Krzysztofa Komedy

O rozmachu przedsięwzięcia świadczy udział polskich gwiazd i wybitnych artystów w poprzednich edycjach  którzy wystąpili w specjalnych i premierowych projektach m.in.: Tomasz Stańko, Michał Urbaniak,
Urszula Dudziak, Zbigniew Namysłowski, Jerzy Milian, Leszek Możdżer, Andrzej Jagodziński, Kattorna, Paweł Kaczmarczyk, Adam Bałdych, Marcin Wasilewski , Vladislav Adzik Sendecki, Krzesimir Dębski,  Andrzej Olejniczak, Joachim Mencel, Motion Trio, Atom String Quartet, Oleś Brothers & Christopher Dell , Janusz Olejniczak.
  
Leszek Możdżer i Zohar Fresco wystąpili w Warszawie w Studio Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego w ramach V FESTIWALU MUZYKI FILMOWEJ K. KOMEDY - 20.04.2013.


Gośćmi festiwalu były gwiazdy prestiżowych wytwórni europejskich z ACT  Music oraz ECM Records  –
Radio String Quartet Vienna , Bobo Stenson, Ketil Bjørnstad, Tore Brunborg, Tord Gustavsen , którzy specjalnie na festiwal grali autorskie wersje utworów Komedy.

Festiwal gościł  wybitnych reżyserów, aktorów , krytyków filmowych jak: Jerzy Kawalerowicz, Janusz Morgenstern, Lucyna Winnicka, Leon Niemczyk, Andrzej Bukowiecki,  Janusz Wróblewski.

 
Krzysztof Komeda/prasowe

Krzysztof Komeda Trzciński. Najsłynniejszy polski kompozytor muzyki jazzowej i filmowej, którego utwory zyskały światowy rozgłos. Pianista, jeden z najwybitniejszych reprezentantów „ polskiej szkoły jazzu”. W ciągu zaledwie jedenastu lat stworzył muzykę do ponad 65 filmów polskich i zagranicznych. Wywarł duży wpływ na nowoczesną polską i europejska muzykę. Zmarł w Warszawie 23 kwietnia 1969 roku .
informacja prasowa

wtorek, 2 września 2025

Wystawy w Muzeum Narodowym we Wrocławiu / wrzesień - grudzień 2025

Od września do grudnia 2025 Muzeum Narodowe we Wrocławiu zaprasza na wystawy: "Waldemar Cwenarski. Czułość. Powroty i poszukiwania" i Ogólnopolski Przegląd Sztuki Książki. II Wrocławskie Triennale w Pawilonie Czterech Kopuł, "Skarb Średzki. Korona – symbol panowania" w gmachu głównym Muzeum, a także "Jan Giejson. Od nowa" i "Najpiękniejsza szopka betlejemska 2025"  w Muzeum Etnograficznym. Oto szczegóły.

Korona kobieca, początek XIV w. Muzeum Narodowe we Wrocławiu, fot. prasowa

Waldemar Cwenarski. Czułość. Powroty i poszukiwania

28 września 2025 – 18 stycznia 2026 

Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej 

Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Wystawa z okazji 70. rocznicy otwarcia Arsenału (22.07.1955) i 100. rocznicy urodzin artysty (6.10.1926). Kuratorka: Anna Chmielarz

Wielka wystawa poświęcona legendarnemu malarzowi i rysownikowi Waldemarowi Cwenarskiemu (1926–1953) zorganizowana w 100. rocznicę jego urodzin i 70. otwarcia Ogólnopolskiej Wystawy Młodej Plastyki „Przeciw wojnie, przeciw faszyzmowi” w warszawskim Arsenale (1955), gdzie prace artysty spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem. 

Twórczość Cwenarskiego zasługuje na najwyższe uznanie nie tylko jako przykład niezależnej sztuki powojennej, wyjątkowo przejmujący zapis dramatycznych czasów pokolenia naznaczonego piętnem II wojny światowej, ale również jako uniwersalna, pełna emocji opowieść o potrzebie bliskości, miłości, ochrony tego, co w życiu najcenniejsze. Ekspresyjna technika malowania, niezwykłe wyczucie koloru, stosowanie ciekawych skrótów perspektywicznych, dążenie do syntezy przy zachowaniu maksymalnej siły wyrazu stanowią świadectwo wielkiej wrażliwości i indywidualności tego artysty.

Prace Waldemara Cwenarskiego zaprezentowane zostaną po raz pierwszy w szerokim kontekście sztuki polskiej i zagranicznej: w kontekście możliwych inspiracji (dzieła Witolda Wojtkiewicza, Tadeusza Makowskiego, Georgesa Rouaulta, Käthe Kollwitz, Fransa Masereela), prac współczesnych mu twórców z tzw. pokolenia „Arsenału” (Andrzej Wróblewski, Marek Oberländer, Jan Lebenstein, Jerzy Panek), prac profesorów PWSSP we Wrocławiu (Eugeniusz Geppert, Stanisław Dawski), przyjaciół z uczelni (Józef Hałas, Krystyna Cybińska, Alina Rogalska-Kaćma, Kazimierz Wadowski), sztuki tzw. „Nowych Dzikich” (Zdzisław Nitka, Ryszard Grzyb, Anka Mierzejewska). W sumie pokazanych zostanie blisko 160 dzieł wykonanych w różnych technikach (malarstwo, rysunek, grafika, rzeźba, ceramika), powstałych na przestrzeni ostatnich 120 lat. Wystawie towarzyszyć będzie katalog.

Zapona z kameą, ok. 1260, południowe Włochy, fot. materiały prasowe

Skarb Średzki. Korona – symbol panowania

1 października – 30 grudnia 2025 

Muzeum Narodowe we Wrocławiu 

Kurator: Jacek Witecki

Jeden z najcenniejszych skarbów odnalezionych w Europie w XX w. przez ostatnie trzy miesiące roku można będzie oglądać w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Królewska korona ślubna z XIV w. – najcenniejszy zabytek skarbu – będzie główną bohaterką tegorocznej prezentacji. Zwiedzający dowiedzą się, jakie było symboliczne znaczenie koron, jakie ceremoniały i obyczaje związane były z ich noszeniem. Poza prezentacją zabytków złotniczych i monet skarbu, wystawa przedstawi historie słynnych średniowiecznych koron, znanych dziś często jedynie z opisów i źródeł wizualnych, oraz przybliży związane z nimi intrygujące historie. 

Jan Glejson, fot. M. Derejczyk, M. Lorek

Jan Giejson. Od nowa 

25 października – 30 grudnia 2025

Muzeum Etnograficzne Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Kuratorka: Emilia Jeziorowska 

Indywidualna wystawa Jana Giejsona to prezentacja rzeźb artysty znajdujących się w kolekcji wrocławskiego Muzeum Etnograficznego, a także najnowszych realizacji.

Mieszkający w Bardzie Jan Giejson (rocznik 1947) jest rzeźbiarzem-samoukiem, członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych od 1974 r. W jego twórczości dominują tematy religijne, głównie sceny biblijne i postaci świętych czy aniołów, często pojawiają się także sceny rodzajowe. Artysta jest laureatem konkursów i przeglądów, od wielu lat prowadzi też autorską galerię, stanowiącą jeden z najbardziej charakterystycznych punktów na mapie Barda.

W zbiorach Działu Sztuki Muzeum Etnograficznego Oddziału Muzeum Narodowego we Wrocławiu znajduje się 15 rzeźb autorstwa Jana Giejsona. Część z nich zakupiono jeszcze w latach 70. XX w., natomiast latem 2024 r. udało się poszerzyć kolekcję o kolejne 10 rzeźb artysty.

W trakcie tragicznej powodzi jesienią 2024 r. poważnemu uszkodzeniu uległy dom i pracownia artysty, a część prac została zniszczona. W ramach stypendium Marszałka Województwa Dolnośląskiego przygotowany został projekt „Między niebem a ziemią – 60 lat sztuki ludowej w twórczości Jana Giejsona z Barda”.

Wystawa w Muzeum Etnograficznym Oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu będzie okazją do zaprezentowania najnowszych rzeźb zrealizowanych w ramach projektu stypendialnego, dzieł artysty z kolekcji Muzeum, a także samego procesu odbudowywania kolekcji po jej uszczupleniu przez powódź. Tytuł wystawy – „Od nowa” – odnosi się więc z jednej strony do procesu przywracania kolekcji do jej pierwotnego stanu, a z drugiej do samego aktu twórczego, podczas którego artysta mierzy się z realizacją dzieła za każdym razem od nowa.

Na ekspozycji pojawią się ujęcia tematów typowe dla twórczości Jana Giejsona – m.in. rzeźby scen biblijnych, przedstawienia świętych, sceny obyczajowe i związane z historią lokalną – szczególnie Matka Boska Bardzka, św. Jan Nepomucen i Chrystus Frasobliwy w wielu twórczych adaptacjach i przetworzeniach, także w formie kapliczek, płaskorzeźb czy krucyfiksów.


Ogólnopolski Przegląd Sztuki Książki. II Wrocławskie Triennale

16 listopada 2025 – 15 lutego 2026 

Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej 

Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu

(wystawa zorganizowana we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu)

Kuratorzy: dr hab. Magdalena Wosik. prof. ASP (ASPWr), dr Jakub Maciej Łubocki (MNWr)

Wystawa pokonkursowa II Ogólnopolskiego Przeglądu Sztuki Książki prezentująca wykonane w ostatnich trzech latach obiekty nawiązujące do idei książki, nadesłane w odpowiedzi na open call organizatorów triennale. Spośród prac jury wybierze zwycięzców nagrody Przeglądu, a zwiedzający będą mogli wybrać laureata nagrody publiczności.

Temat przewodni tegorocznej edycji to „Zasięgi”. Wychodząc od tezy, że współczesny człowiek jest niewolnikiem zasięgów – objawiających się dostępem do telefonii komórkowej i internetu, sukcesem mediów społecznościowych mierzonym liczbą obserwujących, nadprodukcją treści i szumem informacyjnym – organizatorzy stawiają pytania: jak w tak ukształtowanej epoce znajduje się sztuka książki? Czy książka generuje zasięg lub znajduje się w czyichś zasięgach? Czy niesie treści, za którymi podążą czytelnicy? A może stanowi symbol oporu przed pochłonięciem zasięgami?

Fot. Magdalena Lorek

Najpiękniejsza szopka betlejemska 2025 

6 grudnia 2025 – 18 stycznia 2026 

Muzeum Etnograficzne Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Kuratorki: Joanna Burda (MDK Śródmieście), Joanna Kurbiel i Emilia Jeziorowska (ME)

XXXIII edycja Wojewódzkiego Konkursu Rzeźbiarskiego „Najpiękniejsza Szopka Betlejemska 2025” dla dzieci i młodzieży, organizowanego przez Galerię Twórczości Plastycznej Młodych działającą w Młodzieżowym Domu Kultury „Śródmieście”.

Co roku uczniowie z Dolnego Śląska mierzą się z tematem, proponując różnorodne i często zaskakujące oryginalnością pomysły interpretacyjne przedstawienia miejsca Narodzenia Pańskiego. Szopki wykonane są z różnych materiałów i w różnych technikach: ceramiczne, ze szkła, tektury, papier mâché, plasteliny, materiałów naturalnych jak drewno, liście, kora, mech, kamienie, ale także z chleba, makaronu, ciastek czy wszelkiego rodzaju materiałów recyklingowych jak np. butelki czy płyty CD. Wyobraźnia twórców jest nieograniczona, co przyczynia się do powstania w każdej edycji konkursu nadzwyczajnych prac.


Mikroświaty. Obrazy w małych formatach ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu

9 grudnia 2025 – 22 marca 2026 

Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Kuratorki: Małgorzata Macura, Anna Jezierska

Niewielki format – to jedyna cecha, która łączy wszystkie obrazy, które będą pokazywane na tej wystawie. Żaden z nich nie przekroczy wymiarów 40 × 40 cm!

Zazwyczaj ukryte przed okiem widzów, w większości przechowywane są w magazynach ze względu na swoiste „niedopasowanie” do koncepcji galerii wystaw stałych. Jednocześnie wiele z tych dzieł prezentuje doskonały poziom artystyczny oraz zaskakuje rozbudowaną, a nawet monumentalną kompozycją zamkniętą w niewielkim formacie. Obrazy te dowodzą, że mała powierzchnia nie ograniczała ekspresji twórczej artystów kojarzonych z płótnami o tradycyjnych wymiarach. Na wystawie będzie można zobaczyć dzieła znanych twórców, takich jak Artur Grottger, Jan Matejko, Aleksander Gierymski, Bolesław Biegas, Eugeniusz Geppert, Henryk Stażewski czy Pierre-Paul Prud’hon. Inne z kolei wyszły spod pędzla znakomitych, choć dziś nieco zapomnianych artystów, jak np. Émile De Cauwer, Marie Spieler, Odo Dobrowolski, Stanisław Dębicki, Stanisław Janowski czy ostatnio odkrywana Maria Dulębianka.

Interesującym uzupełnieniem ekspozycji będą przedmioty z innych kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu, które również zaskoczą widzów niewielkimi rozmiarami.

informacja prasowa

sobota, 16 maja 2026

Patroni Roku 2027

6 maja br. Senat Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwały ustanawiające patronów 2027 roku, po raz kolejny wyróżniając postaci oraz zjawiska ważne dla polskiej historii, kultury oraz życia społecznego. Zgodnie z decyzją Izby rok 2027 będzie obchodzony jako Rok: Antoniego Patka, Magdaleny Abakanowicz, Andrzeja Wróblewskiego, ks. Franciszka Blachnickiego oraz Świadomości i Bezpieczeństwa Informacyjnego.

W 2027 roku przypada 215. rocznica narodzin oraz 150. rocznica śmierci Antoniego Patka – uczestnika powstania listopadowego odznaczonego Krzyżem Virtuti Militari, emigranta politycznego, a zarazem jednego z najbardziej niezwykłych przedsiębiorców XIX wieku. Po upadku powstania  – jak wielu innych polskich żołnierzy i przedstawicieli inteligencji – musiał opuścić kraj. Przebywając poza ojczyzną, zaangażował się w pomoc polskim uchodźcom i współtworzył punkty etapowe ułatwiające im dotarcie na Zachód. Założona przez niego manufaktura zegarmistrzowska nie tylko zdobyła międzynarodową renomę, a jej wytwory stały się symbolem luksusu, ale była ściśle powiązana z ideą podtrzymywania tożsamości narodowej – miejscem spotkań Polaków oraz symbolem ich obecności w Europie.

W gronie patronów znalazła się Magdalena Abakanowicz – pionierka nowoczesnej rzeźby i twórczyni oryginalnego, rozpoznawalnego na całym świecie języka artystycznego, znana z unikatowych form przestrzennych zwanych „abakanami”. Senatorowie postanowili docenić niezwykłą wyobraźnię i odwagę twórczą artystki,  której dzieła zrewolucjonizowały postrzeganie tkaniny artystycznej oraz rzeźby. „Monumentalne kompozycje Magdaleny Abakanowicz stanowią poruszającą refleksję nad kondycją człowieka, jego tożsamością, samotnością oraz relacjami z ludźmi”. W uchwale podkreślili jej zasługi jako pedagoga i mentorki wielu pokoleń artystów, a także ambasadorki polskiej sztuki na świecie.

Magdalena Abakanowicz, 1969

W 2027 roku przypada 100. rocznica urodzin i 70. rocznica tragicznej śmierci Andrzeja Wróblewskiego – jednego z najwybitniejszych artystów ukazujących tragedię II wojny światowej oraz doświadczenia lat powojennych. „W trakcie trwającej niespełna dwanaście lat aktywności twórczej osiągnął kunszt portretowania społecznych nastrojów, fizjonomicznych typów, tworzenia przenikliwych charakterystyk grup i jednostek,  oddających historyczne uwarunkowania i realia mające miejsce nie tylko w powojennej Polsce. (…) Poszukując formuły własnego realizmu – zaangażowanego, bezpośredniego, naświetlającego społeczne kontrasty – podejmował heroiczne próby stworzenia wizualnego języka współczesności”. Uchwała przypomina, że w dzisiejszym świecie pełnym konfliktów i okrucieństwa, malarstwo Wróblewskiego pozostaje niezmiernie aktualne i ważne.

Andrzej Wróblewski, "Autoportret z odbiciem w szybie", ok. 1950, fotografia czarno-biała 5,2 x 8,4 cm, fot. dzięki uprzejmości Fundacji Andrzeja Wróblewskiego

Senat uhonorował również Franciszka Blachnickiego – kapłana katolickiego, patriotę,  twórcę Ruchu Światło-Życie, który odegrał ważną rolę w kształtowaniu postaw religijnych i społecznych w Polsce. Senatorowie docenili jego bezwarunkowe oddanie się służbie bliźniemu, Kościołowi i Ojczyźnie i przypomnieli, że tworzone przez niego dzieła, ukształtowały – i wciąż kształtują – sumienia i postawy wielu pokoleń Polaków.

Ks. Franciszek Blachnicki

Wybór patronów roku to nie tylko forma upamiętnienia wybitnych jednostek, ale i zwrócenie uwagi na aktualne wyzwania społeczne. Z tego względu Senat ustanowił 2027 rok Rokiem Świadomości i Bezpieczeństwa Informacyjnego, dostrzegając rosnące zagrożenia związane z dezinformacją, manipulacją czy cyberatakami oraz potrzebę rzetelnej informacji, odporności cyfrowej oraz działań edukacyjnych służących rozwijaniu kompetencji medialnych, cyfrowych i informacyjnych obywateli. Senatorowie podkreślili konieczność wspólnej odpowiedzialności za budowanie społeczeństwa świadomego zagrożeń i zdolnego do odpowiedzialnego i bezpiecznego korzystania z informacji i technologii cyfrowych.

informacja prasowa, źródło strona Senatu RP

środa, 7 kwietnia 2021

Muzeum Narodowe we Wrocławiu i oddziały - wydarzenia online 10-16 kwietnia 2021

W najbliższym tygodniu Muzeum Narodowe we Wrocławiu poleca: wykład poświęcony twórczości m.in. Claude’a Moneta, Augusta Renoira, Edgara Degasa oraz pracom polskich impresjonistów; warsztaty plastyczne dla dzieci, warsztaty tańca intuicyjnego dla dorosłych. Rozpoczęto również nowy cykl dla młodzieży zatytułowany „Powtórka do matury”.

Wystawa "W głębi obrazu", fot. Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Dawne zaułki Wrocławia w grafice

10.04, g. 12:00 

Wykład Magdaleny Szafkowskiej w ramach cyklu „Mój Śląsk. Fascynacje”

„Dawne zaułki wrocławskie” to temat wystawy sprzed 20 lat, zorganizowanej w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Obejmowała ikonografię w większości nieistniejących już ulic w obrębie ścisłego dawnego centrum miasta, których zabudowa powstawała głównie wzdłuż dawnej wewnętrznej fosy miejskiej, zwanej Oławą Miejską.

Na wąskich działkach w tym obszarze budowano wysokie domu z poddaszami, wykorzystując najczęściej konstrukcję szkieletową z drewna, wypełnianą najtańszym materiałem. Rejon ten zamieszkiwała w większości uboższa ludność rzemieślnicza. Po zasypaniu wewnętrznej fosy miejskiej w 1869 roku powstał ciąg malowniczych zaułków, które z czasem stały się atrakcją dla odwiedzających Wrocław. Po II wojnie światowej wiele z tych malowniczych uliczek pozostawało w stanie ruiny do lat 50.–60. XX wieku, w latach 70. część z zabudowań została wyburzona pod budowę Trasy W-Z.

Bezpłatne spotkanie online transmitowane będzie na profilu FB:

https://www.facebook.com/Muzeum.Narodowe.Wroclaw


Wystawa "Cudo-Twórcy", fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Szkło i ceramika współczesna w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu

10.04, g. 16:00 

Wykład Iwony Gołaj w ramach cyklu „Alfabet kolekcji”

Muzeum Narodowe we Wrocławiu ma jedną z najbardziej reprezentatywnych kolekcji ceramiki i szkła XX i XXI wieku w Polsce. Już od lat pięćdziesiątych systematycznie gromadzono prace z dziedziny sztuki użytkowej i organizowano ogólnopolskie wystawy, z których najbardziej interesujące eksponaty trafiały do tutejszych zbiorów.

W kolekcji  znajdują się m.in. tradycyjne formy ceramiczne o charakterze użytkowym autorstwa Rudolfa Krzywca, Julii Kotarbińskiej i Krystyny Cybińskiej, gliniane obiekty przestrzenne Ireny Lipskiej-Zworskiej czy prace szklane Zbigniewa Horbowego, Ludwika Kiczury, Tasiosa Kiriazopoulosa, Henryka Wilkowskiego, Sylwestra Drosta, Reginy i Aleksandra Puchałów – najważniejszych przedstawicieli wrocławskiej szkoły szkła.

Spośród prac artystów wywodzących się spoza tutejszego ośrodka na szczególną uwagę zasługują ceramiczne formy naczyniowe Wandy Golakowskiej czy unikatowe w skali światowej rzeźby szklane najwybitniejszego polskiego twórcy szkła Henryka Albina Tomaszewskiego.

Wykład będzie próbą prześledzenia  przemian stylowych, jakim podlegały obie te dyscypliny od okresu międzywojennego aż do początku XXI wieku.

Bezpłatne spotkanie online transmitowane będzie na profilu FB:

https://www.facebook.com/Muzeum.Narodowe.Wroclaw

Muzeum Narodowe we Wrocławiu, materiały prasowe

Relacje

10.04, g. 16:00

Warsztaty tańca intuicyjnego dla dorosłych, w ramach cyklu Barbary Przerwy: „Co mnie porusza w sztuce współczesnej?”

„W sztuce współczesnej pociągają mnie relacje między artystą a tworzywem, z którego powstało dzieło sztuki. Inna energia uwalnia się przy malarstwie monochromatycznym, a inna przy pracy nad rzeźbą odlewaną w metalu. Fascynują mnie także relacje pomiędzy różnymi materiałami: szkło i sznur, szamot i szkliwo, papier i tusz. A co mają sobie do zaoferowania wiszące po sąsiedzku obrazy Magdaleny Heydy-Usarewicz i Aleksandry Jachtomy? I jak zaskakujące są powiązania pomiędzy bohaterami prac Krzesławy Maliszewskiej-Mazurkiewicz… Trzeba to sprawdzić, wszystkie zaś relacje przekształcić w taniec intuicyjny – spójny lub pełen dynamicznych impulsów, oparty na kontrastach lub przepływie. Poszukamy relacji pomiędzy poszczególnymi partiami ciała. Autentyczny ruch w relacji z dziełem sztuki. Zapraszam!” – Barbara Przerwa.

Kameralne spotkanie dla 10 osób (z zachowaniem reżimu sanitarnego) w przestrzeni Pawilonu Czterech Kopuł.

Wydarzenie płatne – bilet w cenie 7 zł do nabycia w kasie muzeum. Obowiązują zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub 71 712 71 81.

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej

Z uwagi na zmienną sytuację związaną z pandemią wydarzenie może zostać przeniesione na inny termin.

Władysław Podkowiński, Spotkanie, 1892

Impresjonizm

11.04, g. 11:00 

Wykład Grzegorza Wojturskiego w ramach cyklu „Kurs historii sztuki”.

Wrażeniowość to polskie tłumaczenie nazwy rewolucyjnego kierunku, który współcześnie cieszy się dużym powodzeniem. Jednak jego początki wcale nie były łatwe i dopiero z czasem entuzjaści impresjonizmu zdobyli zdecydowaną przewagę.

Prelegent przedstawi założenia, metody oraz realizacje malarskie i rzeźbiarskie wspomnianego kierunku. Zaprezentuje twórczość m.in. Claude’a Moneta, Augusta Renoira, Edgara Degasa oraz prace polskich impresjonistów: Władysława Podkowińskiego, Józefa Pankiewicza oraz tych, dla których impresjonizm stał się tylko chwilowym epizodem artystycznym.

Wydarzenie online na platformie Teams. 

Płatne – bilet w cenie 8 zł do nabycia online. Więcej: mnwr.pl


Cytrynek na wiosnę

11.04, g. 12:00

Warsztaty plastyczne Pauliny Sucheckiej dla dzieci w wieku 5–12 lat, w ramach cyklu „ETNO w południe”.

Na zajęciach spróbujemy przywołać wiosnę. Tym razem wykonamy papierowe motyle. Motyle kolorowe, bajkowe, radosne. Będące wprawdzie symbolem ulotności, nietrwałości, ale także odrodzenia przyrody po zastoju zimowym. Wiosno, przybywaj na skrzydłach motylich!

Materiały potrzebne na warsztaty: ołówek, kolorowy papier, nożyczki, klej i płaskie drewniane patyczki (mieszadełka).

Wydarzenie na platformie Zoom. Płatne – bilet w cenie 3 zł do nabycia online. 

Więcej: mnwr.pl

 

Powtórka do matury II

15.04, g. 15:00 

Prowadzenie: wykładowcy w Dziale Edukacji w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej

Kolejne spotkanie powtórkowe dla maturzystów dotyczyć będzie sztuki socrealistycznej oraz Pierwszej Wystawy Sztuki Nowoczesnej z 1948 roku. Omówiona zostanie działalność artystyczna w latach 40. i 50. XX w. takich twórców jak: Aleksander Kobzdej, Maria Jarema, Tadeusz Brzozowski, Tadeusz Kantor, Alina Szapocznikow i Andrzej Wróblewski. Przypomniana zostanie twórczość Władysława Hasiora oraz przywołany termin assamblage.

Spotkania online w czwartki o godz. 15:00 na platformie Teams.

Wydarzenie płatne – bilet w cenie 3 zł. Więcej: mnwr.pl

 

BYpass. Wystawa pandemiczna, fot. materiały prasowe

W piątek o piątej

„BYpass. Wystawa pandemiczna”

16.04, g. 17:00 

oprowadzanie po wystawie 

Spotkanie wokół prac artystów, których dzieła odsłaniają niezwykłą różnorodność kolekcji polskiej sztuki współczesnej zgromadzonej w Pawilonie Czterech Kopuł. Od ceramiki, przez rzeźbę, malarstwo, na instalacji kończąc. Do prezentacji wybrano prace według klucza alfabetycznego oraz parytetowego, bo na równi prezentowane są dzieła artystek i artystów, którzy nie znaleźli się w narracji wystawy stałej. 

Bilety w cenie 25 zł (20 zł ulgowy) należy wcześniej zakupić przez Internet (dostępne od 4.04) lub w kasie Pawilonu Czterech Kopuł, liczba miejsc ograniczona (5 osób).

Z uwagi na zmienną sytuację związaną z pandemią wydarzenie może zostać przeniesione na inny termin.

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej 

informacja prasowa

Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...

Popularne posty