![]() |
| Billie Holiday, William Dufy, Lady śpiewa bluesa, Wyd. Czarne
Billie Holiday była moją ulubioną piosenkarką w
latach młodości, kiedy to interesowałam się jazzem i bluesem. Nie tylko
kolekcjonowałam jej nagrania, utrwalając je na magnetofonie szpulowym audycje
Polskiego Radia, zwłaszcza „Blues wczoraj i dziś” Marii Jurkowskiej, ale stałam
się nawet szczęśliwą posiadaczką mojej ulubionej płyty (oczywiście analogowej):
„Lady in Satin”, nagranej w 1958 roku dla Columbia Records, z towarzyszeniem
orkiestry symfonicznej i chóru. To szczególny album, na którym Billie wykonuje
głównie utwory pełne smutku, a niedoskonałości jej zmęczonego głosu (było to na
rok przed śmiercią wokalistki) zdają się dodawać im bluesowego feelingu. Przede
wszystkim brzmią jakoś wyjątkowo prawdziwie i szczerze – jak spowiedź z całego
życia. Żadna z jej płyt nie zrobiła na mnie tak wielkiego wrażenia, jak właśnie
tamta… Album Lady in Satin
Pierwsze próby tłumaczenia - Stefan ZondekW latach 70. biografię Billie Holiday zaczął
tłumaczyć znawca i niestrudzony propagator bluesa, Stefan Zondek, tłumacz autobiografii
Louisa Armstronga: "Moje życie w Nowym Orleanie". Jednakże pracę przerwała
jego przedwczesna śmierć. Chciałabym w tym miejscu o tym fakcie przypomnieć. W liście ze szpitala (datowanym 7 października 1994 r.) Stefan napisał:
A oto fragment tego tłumaczenia:
Prawda, że niezłe? I pomyśleć, że mogliśmy przeczytać tę biografię 43 lata temu...
Autobiografia Billie Holiday w tłumaczeniu Marcina Wróbla
I oto po tylu latach – wreszcie jest, w znakomitym
tłumaczeniu Marcina Wróbla, które pozwala posmakować charakterystycznego sposobu
mówienia Billie, przyjrzeć się jej niejako z bliska – na tyle, na ile nas do
siebie dopuszcza. Z pewnością nie jest to sensacyjna i skandalizująca biografia
znanej wokalistki, jak choćby wydana przez W.A.B. w 2007 roku książka autorstwa
Julii Blackburn. Opowieść Billie o sobie samej przypomina słuchanie jej nagrań.
„Billie jako
wokalistka – czytamy we wstępie autorstwa Davida Ritza – bywała przejmująca lub
wzruszająca, rozgoryczona lub pełna słodyczy, agresywna albo wycofana, pełna
wiary w siebie i zagubiona. Tę książkę charakteryzuje równie brutalna
emocjonalna szczerość. A to, że szczerość nie zawsze ma pokrycie w faktach, nie
odgrywa większej roli. Nie pisała tego tekstu dla historyków muzyki czy etnomuzykologów.
Kierowała nią ta sama potrzeba wyrażenia uczuć, która zmuszała ją do
śpiewania”.
|
Tytuł bloga powstał z inspiracji prozą Brunona Schulza, w której wielokrotnie, w różnych kontekstach, pada to tajemniczo brzmiące słowo, znaczące o wiele więcej niż „składniki”, bo mające rangę metafory, symbolu… Kulturalne Ingrediencje nie jest blogiem monotematycznym, np. książkowym czy filmowym. Łączę w nim wszystkie moje pasje w jedną całość. Znajdują się tu teksty dotyczące literatury, filmu, muzyki i sztuk plastycznych. Ponadto rozmowy z artystami i własne zapiski.To także moje archiwum.
niedziela, 3 września 2017
Billie Holiday, William Dufty: „Lady Day śpiewa bluesa” każdego dnia /recenzja książki/
sobota, 13 kwietnia 2019
Miles Davis, Chat Baker i Billie Holiday na 8. Katowice JazzArt Festivalu
8. Katowice JazzArt Festival to w tym roku rekordowo aż 19 wydarzeń, w tym 17 koncertów.
8. Katowice JazzArt Festival, który rozpocznie się 26 kwietnia i zakończy w Międzynarodowy Dzień Jazzu 30 kwietnia, to w tym roku aż 19 koncertów i wydarzeń towarzyszących. W 10 zespołach i składach dominują kobiety, jako że festiwal jest częścią inicjatywy Keychange promującej większy udział instrumentalistek w programach europejskich festiwali.
Jednak największymi gwiazdami Katowice JazzArt Festivalu jest dwóch artystów – wiolonczelista Erik Friedlander i jego ojciec, fotografik Lee Friedlander.
![]() |
| Eric Friedlander, Moers Festival, 2012/Wikipedia |
Erik Friedlander od niemal 40 lat jest podporą nowojorskiej, awangardowej sceny jazzowej. Wychowany w domu przesyconym muzyką, szczególnie jazzem, sięgnął po gitarę, a jako ośmiolatek zaczął grać na wiolonczeli.
Największą sławę przyniosła mu wieloletnia współpraca z legendarnym saksofonistą Johnem Zornem. Ale w czasie swojej długiej kariery towarzyszył też na scenie Courtney Love czy Alanis Morissette.
Katowice JazzArt Festival będzie okazją, żeby posłuchać go dwukrotnie. 26 kwietnia wystąpi jako część kwartetu Reverso (godz. 20, sala koncertowa Katowice Miasto Ogrodów). Dzień później posłuchamy go w solowym projekcie „Block Ice & Propane” (27 kwietnia, godz. 21, sala koncertowa Katowice Miasto Ogrodów). Ten ostatni projekt jest muzycznym (uzupełnionym na scenie przez wizualizacje) wspomnieniem podróży po całych Stanach Zjednoczonych, jakie Erik Friedlander odbywał podczas wakacji z całą rodziną pod wodzą swojego ojca, znakomitego fotografika Lee Friedlandera.
![]() |
| fot. Lee Frielander, Billie Holiday, 1959 |
I właśnie unikalne fotografie Lee Friedlandera będzie można obejrzeć chwilę wcześniej na wystawie Lee Friedlander „Jazz portraits” (27 kwietnia, godz. 20.30, galeria Engram Miasta Ogrodów). Udostępnione przez Fraenkel Gallery z San Franciso portrety pozwolą nam stanąć twarzą w twarz z legendami amerykańskiego jazzu – Billie Holiday, Theloniousem Monkiem czy samym Milesem Davisem.
Wstęp na wernisaż jest wolny. Ceny biletów na koncert zaczynają się od 20 zł. Więcej o programie festiwalu na jazzartfestival.eu
informacja prasowa
środa, 3 stycznia 2018
"Amy": Star 2000 /recenzja filmu/
![]() |
| Amy Winehouse |
Kapadia zrobił rzecz niezwykłą: stworzył swój dokument z filmów archiwalnych pochodzących z różnych źródeł, także z prywatnych, należących do rodziny. Mimo to opowiedział swoją własną wersję tej historii. Można by ją zatytułować "Jak zniszczyć gwiazdę". Reżyser pokazał mianowicie, jak z młodej, utalentowanej dziewczyny o ujmującym uśmiechu robi się celebrytkę, którą ubóstwiają tłumy, bo to się dobrze sprzedaje. Ale koszty tej przemiany są dla samej gwiazdy zbyt duże. Płaci się brakiem wolności, uprzedmiotowieniem, zrujnowanym życiem osobistym, a także uzależnieniami, które często doprowadzają do przedwczesnej śmierci. Amy Winehouse nie była pierwsza i zapewne nie będzie ostatnia, a jednak była niepowtarzalna i pozostawiła po sobie pustkę, jak niegdyś Billie Holiday czy stosunkowo niedawno Michael Jackson.
Błyskotliwy początek kariery
![]() |
| Amy, Gutek Film |
Nieobecny ojciec i toksyczne związki z mężczyznami
![]() |
| Amy |
![]() |
| Amy, Gutek Film |
Sława zabija
![]() |
| Amy, Gutek Film |
Wołanie o bezwarunkową miłość
It's not enough
You love blow and I love puff
And life is like a pipe
And I'm a tiny penny rolling up the walls inside
poniedziałek, 13 listopada 2017
"Respect": Soulowa królowa Aretha Franklin /recenzja książki/
czwartek, 25 sierpnia 2022
Ogłaszamy 19. Jazztopad Festival!
Jesienią Narodowe Forum Muzyki wypełnią brzmienia współczesnej sceny jazzu i muzyki improwizowanej! W ramach nadchodzącej odsłony Jazztopad Festival wystąpią artyści z różnych stron świata.
Festiwal otworzy koncert ikony jazzowej wokalistyki, trzykrotnej laureatki nagrody Grammy, Dee Dee Bridgewater. Artystka podąża śladem absolutnych mistrzyń – Elli Fitzgerald i Billie Holiday. Pojawi się również projekt poświęcony sylwetce Alice Coltrane – żonie legendy jazzu, Johna Coltrane’a, długo pozostającej w jego cieniu instrumentalistce oraz kompozytorce – zaprezentuje Hamid Drake, artysta rezydent tegorocznej edycji Jazztopadu. Z tym ostatnim, w towarzystwie Natural Information Society, wystąpi Joshua Abrams. Akcenty muzyki dalekiego wschodu wniesie Michiyo Yagi. Z kolei w południowoafrykańskie rewiry przeniosą nas Nduduzo Makhathini Quartet i The Brother Moves On. Koncert María Grand Trio uświetni światowy Dzień Medytacji.
Klubokawiarnia Mleczarnia za sprawą młodej formacji Uassyn po raz kolejny stanie się przestrzenią jazzowych brzmień. Pojawi się tam także Julian Sartorius. Francuska artystka Joëlle Léandre wraz z Polish Cello Quartet wykona premierową kompozycję, przygotowaną na specjalne zamówienie festiwalu. Z kolei koncert Naïssam Jalal stanie się połączeniem sztuki improwizacji z brzmieniami z pogranicza rapu, funku i afrobeatu. Podczas festiwalu premierę będzie miał najnowszy krążek z materiałem kwartetu Marka Pospieszalskiego. Nie zabraknie także Melting Pot Made in Wrocław, jak również wyczekiwanych przez publiczność koncertów w mieszkaniach.
Bilety trafią do sprzedaży 26 sierpnia (piątek) o godz. 11.00!
Do zobaczenia w listopadzie we Wrocławiu!
Program festiwalu znajduje się pod tym linkiem.
piątek, 15 października 2021
Yusef Komunyakaa: "Niebieska godzina. Wersze wybrane" /recenzja książki/
W tym roku laureatem Nagrody im. Zbigniewa Herberta został Yusef Komunyakaa - autor około dwudziestu tomów poetyckich, w tym wyróżnionego Nagrodą Pulitzera "Neon Vernacular" (1993). Wydawnictwo Znak opublikowało wybór jego wierszy, zatytułowany "Niebieska godzina", dzięki czemu możemy się przyjrzeć twórczości Komunyakaa w pewnej perspektywie - od roku 1979 do 2020. Dodajmy, że jego twórczość przekracza granice poezji - ogłosił kilka dramatów poetyckich, pisał libretta do oper, współpracował z plastykami i muzykami jazzowymi, był koedytorem trzytomowej The Jazz Poetry Anthology (1991).
Utrzymaną w odcieniach niebieskiego okładkę tomu "Niebieska godzina" zdobi instalacja Władysława Hasiora "Ogniste ptaki" - surrealistyczna, jakby inspirowana "Płonącą żyrafą" Dalego. Dodajmy, że niebieski - blue - jest w kulturze Afroamerykanów kolorem smutku i żałoby. Okładka wyraża najważniejsze cechy twórczości Yusefa Komunyakaa: jej surrealistyczną wyobraźnię oraz związki z muzyką Południa, gdzie w 1947 roku urodził się poeta. To Południe go ukształtowało, stąd też wywodzą się jego związki z muzyką, a mianowicie z bluesem i jazzem. Autor wzrastał w miejscu, w którym przemoc i segregacja rasowa były zjawiskiem codziennym, powszechnym. Jeśli ktoś zna powieści Jamesa Baldwina albo biografie takich artystów, jak Bessie Smith czy Billie Holiday, ten wie o czym mowa. A są to jednocześnie ważne inspiracje przyszłego poety. Było jednak znacznie więcej - przyniosło je samo życie. Po maturze Komunyakaa zaciągnął się do wojska i został korespondentem wojennym. Właśnie w Wietnamie zaczął pisać na dobre: reportaże, wiersze i opowiadania. Zadebiutował jeszcze podczas studiów (zrobił najpierw licencjat z socjologii i anglistyki, a następnie dyplom magisterski z creative writting), wydając w 1977 roku własnym sumptem książkę "Dedications and Other Darkhorses". Od tej pory opublikował siedemnaście zbiorów poezji. Pisze bardzo dużo - potrafi (co może przyprawić o zawrót głowy) pisać jednocześnie trzy książki!
W latach 70. interesowałam się bluesem i jazzem, czytałam powieści Jamesa Baldwina, słuchałam (i nagrywałam) audycje Marii Jurkowskiej "Blues wczoraj i dziś". Kiedy dowiedziałam się, że laureat Nagrody im. Zbigniewa Herberta inspiruje się tymi gatunkami muzyki, pomyślałam, że to pokrewna dusza. Wprawdzie okazało się, że nie do końca tak jest, ale mimo to odkryłam dzięki niemu inny sposób patrzenia na świat i opowiadania o tym. Zapewne bez pośrednictwa tłumacza doświadczenie to byłoby bardziej autentyczne, poezji bowiem przełożyć się nie da, ale...
Inspiracje bluesem
Ponieważ "Niebieska godzina" jest antologią, ograniczę się do omówienia trzech wątków: inspiracji bluesem, jazzem oraz kulturą i historią europejską, uzupełniając w ten sposób wątki amerykańskie polskimi.
Teksty i melodie tradycyjnych bluesów są bardzo proste - zawierają zawołanie i odpowiedź (call and response), dwie odrębne frazy muzyczne, z których druga stanowi odpowiedź na pytanie zawarte w pierwszej, a którą zazwyczaj bluesmen dwukrotnie powtarza. Charakterystyczny jest rytm i ta powtarzalność właśnie. Teksty bluesów zawierają ponadto ukryte treści i aluzje, których nie zrozumiemy, jeśli nie znamy kontekstu kulturowego i językowego. Jako przykład posłuży mi blues z repertuaru Muddy Watersa: "(I'm Your) Hoochie Coochie Man".
1.
Próbuję ukryć się w Prouście
w Mallarmém & w Camus,
ale znajduje mnie tutaj
ta jędza blues. Tak,
wślizguje się jak dobra miłość
na tłustym języczku kłamstw.
Dawniej myślałem, że wszystkiemu poradzi
osiem biegów w superwozie, że
w garniturze za pięć stów
nie zajmę miejsca
Roberta Johnsona. Rymuję Baudelaire`a
& Appolinaire`a, tak bardzo chcę
uniknąć rozdrozy & magicznych
proszków, prześcignąć dwanaście
taktów tętna. Ale tuż przed Jackson
zabieram autostopowiczkę.
Ma kozaki z frędzlami & obcisłe
dżinsy. Wiecie, co było dalej.
("Ta jędza blues")
Inspiracje jazzem
Pomordowanym profesorom Uniwersytetu Jagiellońskiego - według Hasiora
Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/
6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...
Popularne posty
-
W dniach od 7 do 15 lutego 2015 roku odbędzie się we Wrocławiu Akademia Händlowska. Wystąpi fenomenalna Julia Lezhneva, znakomici brytyjscy...
-
Anioły na obrazach dawnych malarzy są piękne, dlatego często zapominamy, że są niematerialne i że ich piękno ma charakter duchowy. Sztuka pr...
-
Maria Jurkowska, prasowe W tym roku, 14 sierpnia, świętowałaby okrągłe, osiemdziesiąte urodziny... Zmarła o wiele za wcześnie, 14 grudn...














