Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Cranach, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Cranach, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 grudnia 2021

Cranach. Natura i sacrum w Muzeum Narodowym w Warszawie

Od 17 grudnia 2021 r. do 27 lutego Muzeum Narodowe w Warszawie zaprasza na wystawę "Cranach. Natura i sacrum". Zostaną na niej zaprezentowane dzieła Lucasa Cranacha Starszego, a także ryciny czołowych niemieckich artystów epoki: Albrechta Dürera, Lucasa Cranacha Starszego, Albrechta Altdorfera, Augustina Hirschvogla, a także rysunki z kręgu tzw. szkoły naddunajskiej. Obrazy Cranacha odczytać można nie tylko jako opowieść o kluczowych wydarzeniach w historii zbawienia,  ale także jako refleksję o naturze stworzenia.

1. Lucas Cranach st., Madonna pod jodłami, ok. 1510, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu

Lucas Cranach Starszy (1472–1553) należy do czołowych artystów niemieckiego renesansu. Utalentowany malarz i rytownik, wprawny projektant i wydawca ilustracji drzeworytniczych rozwinął swą karierę dzięki stanowisku malarza na dworze książąt saskich w Wittenberdze. Zasłużył też niewątpliwie na miano pierwszego artysty reformacji. Z jego warsztatu wyszły dzieła o fundamentalnym znaczeniu dla nowej konfesji – zarówno z uwagi na ich ikonografię, jak i wymiar propagandowy. 

Na wystawie pokażemy "Madonnę pod jodłami" ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu oraz "Adama i Ewę" z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie – dwa najważniejsze obrazy Cranacha znajdujące się w Polsce. Powstały w tym samym czasie, ok. 1510 roku, kiedy pracownia artysty znajdowała się na zamku w Wittenberdze, a on sam realizował głównie zamówienia dworu Fryderyka Mądrego, księcia saskiego.

5. Lucas Cranach st., Adam i Ewa, ok. 1510, Muzeum Narodowe w Warszawie

Spotkanie dwóch obrazów Cranacha jest okazją do ukazania przemian zachodzących w ikonografii sztuki XV i początku XVI wieku. W tym okresie ulegały przekształceniom nie tylko ujęcia najważniejszych tematów religijnych, lecz także sposoby przedstawiania przyrody. Wyzwaniem dla artystów stało się scalenie sacrum i natury w taki sposób, by ich dzieła z jednej strony nawiązywały do tradycyjnej symboliki, z drugiej zaś odzwierciedlały nowe humanistyczne tendencje. W tym kontekście oba obrazy Cranacha odczytać można nie tylko jako opowieść o kluczowych wydarzeniach w historii zbawienia, rozwijającej się od grzechu pierworodnego pierwszych rodziców po odkupienie dokonane za pośrednictwem Marii, nowej Ewy, ale także jako refleksję o naturze stworzenia.

Albrecht Dürer (1471–1528), Adam i Ewa, 1504, Muzeum Narodowe w Warszawie

W propagowaniu nowych koncepcji artystycznych i ikonograficznych ogromną rolę odegrała grafika. Na wystawie eksponowane będą ryciny czołowych niemieckich artystów epoki: Albrechta Dürera, Lucasa Cranacha Starszego, Albrechta Altdorfera, Augustina Hirschvogla, a także rysunki z kręgu tzw. szkoły naddunajskiej. Pozwolą one prześledzić ówczesne formuły obrazowania, stawiające wielokrotnie pytanie o granice między sacrum i profanum, jak również przyjrzeć się zagadnieniom związanym z praktyką warsztatową czy wreszcie poznać oczekiwania zleceniodawców wywodzących się często z kręgów elit dworskich.

Lucas Cranach starszy (1472–1553) Męczeństwo św. Erazma, 1506, Muzeum Narodowe w Warszawie

Madonna pod jodłami może stać się również impulsem do rozważań o kolekcjonerstwie sztuki u progu XVI wieku. Obraz został przywieziony do Wrocławia z Wittenbergi w przełomowym roku 1517, wyznaczającym początek burzliwego okresu reformacji. Nowy właściciel, biskup Jan V Thurzon (1464–1466 – 1520) przekazał go do wrocławskiej katedry, gdzie w kaplicy św. Jana Ewangelisty znajdował się aż do 1947 roku. Skradziony tuż po wojnie, został odzyskany w 2012 roku i od tego czasu przechowywany jest w Muzeum Archidiecezjalnym we Wrocławiu.

Kuratorzy: Piotr Borusowski, Aleksandra Janiszewska-Cardone, Joanna Sikorska




Cranach. Natura i sacrum


Muzeum Narodowe w Warszawie

17 grudnia 2021 – 27 lutego 2022


informacja prasowa

wtorek, 31 października 2017

„Moda na Cranacha” wczoraj i dziś – wystawa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu /relacja/

Od 30 października do 30 grudnia 2017 roku wrocławskie Muzeum Narodowe prezentuje niezwykle interesującą wystawę, która stawia śmiałą tezę, że moda na sztukę Cranacha nie przemija. Dowodzą tego nie tylko obrazy i grafiki ukazane w dużym przedziale czasowym, ale również współczesne gadżety towarzyszące ekspozycji. Wkrótce dołączy do nich także biżuteria „w stylu Cranacha”, zaprojektowana przez studentów wrocławskiej ASP.


Cranach modny na Śląsku

Wystawa „Moda na Cranacha” została przygotowana dla uczczenia 500-lecia Reformacji, a kluczem do zrozumienia jej istoty jest malarstwo Cranacha i jego kręgu, ale tytuł pozwala ująć to zjawisko w znacznie szerszym zakresie. Zwiedzając ekspozycję zobaczymy nie tylko kilkanaście słynnych obrazów artysty, jak odzyskana w 2012 roku słynna Madonna pod jodłami, Adam i Ewa czy Salome z głową Jana Chrzciciela. Przekonamy się także, jak bardzo był on popularny jeszcze za życia, o czym świadczą obrazy jego naśladowców z tego okresu, także na Śląsku. Wokół przedstawień Mistrza rozwija się – jak czytamy w towarzyszącym wystawie pięknym katalogu – właściwa opowieść, której bohaterami są śląscy malarze, autorzy obrazów epitafijnych oraz Cranachowskie drzeworyty i ich przeróbki, które stały się dla nich bliższą lub dalszą inspiracją.
W sposób zasadniczy wpłynęła także na kształtowanie się nowej ikonografii w polskim malarstwie epoki renesansu.

wystawa "Moda na Cranacha", fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Cranach a Reformacja

Cranach odegrał też niebagatelną rolę w rozwoju niemieckiej reformacji. Przyjaźnił się z Marcinem Lutrem, który rozpoczął swą działalność właśnie w Wittenberdze. W sztuce zaowocowało to powstaniem licznych portretów niemieckiego reformatora.

W pierwszym wydaniu wittenberskiej Biblii Lutra z roku 1522 znalazło się 21 całostronicowych drzeworytów Lucasa Cranacha, który wizualizował słowa Lutra – jego interpretację Ewangelii i Apokalipsy.
W malarstwie najbardziej wymownym odbiciem reformacji jest obraz Alegoria Prawa i Ewangelii (1529), a także Chrystus błogosławiący dzieci, którą sam Lucas Cranach i jego warsztat powtarzali później w wielu wersjach (jedną jest obraz wawelski).

Na wystawie w Muzeum Narodowym wyeksponowano ponadto kilkanaście starodruków, pochodzących z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Są to rzadkie egzemplarze Biblii w tłumaczeniu Marcina Lutra, ze słynnym Testamentem wrześniowym z 1522 roku oraz tekstami kazań. 

Wystawa "Moda na Cranacha", fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Arcydzieła na wystawie


Wśród prac inspirowanych protestancką ikonografią możemy podziwiać Madonnę apokaliptyczną z wrocławskiej Katedry, która nie była dotąd pokazywana. Inną atrakcją wystawy są również nigdy nieeksponowane rysunki z XVI wieku – projekty malowideł epitafijnych oraz kilkadziesiąt portretów wrocławian, wykonanych kredką.

Wystawa "Moda na Cranacha", Księga Apokalipsy, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Wystawa "Moda na Cranacha", Księga Apokalipsy oraz portrety kredką, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Centrum wystawy i jej najcenniejszym elementem jest bez wątpliwości wczesne dzieło Cranacha: Madonna pod jodłami ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu. Historia „porwania” tego dzieła nadawałaby się z pewnością na scenariusz filmu sensacyjnego. Szczęśliwie, po 70 latach, piękny ten obraz powrócił do Wrocławia, głównie dlatego, że nie dało się go ukryć ani sprzedać, bo był zbyt sławny.

Lucas Cranach st., Madonna pod jodłami, ok. 1510, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu 
1

Na wystawie można podziwiać również Adama i Ewę Cranacha Starszego, z roku 1510 – obraz należący do Muzeum Narodowego w Warszawie. Dzieło to stanowi poniekąd znak rozpoznawczy wystawy, bo można zobaczyć jego kopie w przestrzeni miejskiej – w pobliżu Dworca Głównego.

Lucas Cranach st., Adam i Ewa, ok. 1510, Muzeum Narodowe w Warszawie
1.                                     

Współczesna moda na Cranacha staje się faktem?

Jak wspomniałam, wystawa została wyposażona w liczne materiały promocyjne. Można kupić sobie kubek, kopertówkę czy jakieś drobiazgi, które zdobią reprodukcje słynnych obrazów Cranacha albo zawierające jego znak herbowy – skrzydlatego węża. W ten sposób „moda na Cranacha” wychodzi poza obręb wystawy i może stać się faktem społecznym. Szczególnie, że studenci wrocławskiej ASP zaprojektowali biżuterię inspirowaną obrazami Cranacha i wkrótce będzie można ujrzeć na wystawie także i takie artefakty.

Kuratorem wystawy jest Marek Pierzchała. Towarzyszy jej starannie wydany katalog, zawierający teksty wielu autorów. Ponadto przewidziano cykl wykładów, warsztaty plastyczne dla dzieci, a także „Czwartki z Cranachem’, czyli oprowadzanie po wystawie.

Szczegóły na stronie Muzeum Narodowego

czwartek, 20 maja 2021

Arcydzieła Lucasa Cranacha Starszego na Zamku Królewskim na Wawelu /20 maja – 24 października 2021

20 maja o godz. 19.00 Zamek Królewski na Wawelu zaprasza na wernisaż wystawy Cranach na Wawelu, prezentującej dzieła tego wybitnego mistrza niemieckiego renesansu (wstęp tylko z zaproszeniami). Zobaczymy m.in. nigdy nie pokazywaną publiczności "Madonnę z Dzieciątkiem wśród tańczących aniołków" z lat około 1520–1525, należącą do zbiorów oo. franciszkanów w Krakowie (na zdj.) i poddaną ostatnio konserwacji na Wawelu, oraz "Madonnę pod jodłami" z roku około 1510 – najcenniejszy obraz Cranacha w Polsce, ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu. Otwarciu towarzyszyć będzie imponujący pokaz multimedialny na dziedzińcu arkadowym.

Lucas Cranach St., Madonna z Dzieciątkiem wśród tańczących aniołków
Bardzo się cieszymy, że możemy pokazywać arcydzieło Cranacha z Wrocławia. Jako kontekst dla niego wybraliśmy dzieła mistrza z naszej własnej kolekcji oraz niedawno ujawniony obraz z krakowskiego klasztoru Franciszkanów, który stał się depozytem na Zamku Królewskim. Dzieło to cieszy się ogromnym zainteresowaniem badaczy z Zachodu, trafiło już nawet do Corpus Cranach – cyfrowego rejestru wszystkich dzieł malarza, jego synów i następców. Dzięki naszej kameralnej wystawie będzie można porównać prace mistrza i jego warsztatu, a także poznać tajniki konserwacji – mówi prof. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.

Czy Madonna z Dzieciątkiem wśród tańczących aniołków, która przeszła konserwację i szereg badań w wawelskich pracowniach, jest rzeczywiście dziełem Lucasa Cranacha Starszego? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać, konfrontując ekspertyzę dr hab. Ewy Wiłkojć (głównej konserwator muzealnej ZKnW) z opiniami specjalistów z Niemiec. 

Na tym etapie badań nie możemy stwierdzić stanowczo, że obraz jest autorstwa Cranacha Starszego i pochodzi z jego warsztatu. Taka atrybucja została postawiona, natomiast obraz wymaga konsultacji ze specjalistami z zakresu historii sztuki. Takie rozmowy będą prowadzone – stwierdza dr hab. Ewa Wiłkojć, Główny konserwator muzealny ZKnW.

ZA KULISAMI KONSERWACJI

Przypomnijmy, że eksponowana po raz pierwszy Madonna z Dzieciątkiem wśród tańczących aniołków z klasztoru oo. Franciszkanów w Krakowie została przekazana na początku 2021 roku do wawelskiej Pracowni Konserwacji Malarstwa i Rzeźby. Wstępne badania ujawniły rysunek wykonany zmienną siłą nacisku i różną szerokością, świadczący o autorskich zmianach, których dokonywano w trakcie pracy nad obrazem. Dotyczą one głównie dłoni Madonny, a przesunięcia pierwotnych linii rysunku w stosunku do ostatecznych zarysów kompozycji malarskiej widoczne są także w innych miejscach, jak usta Marii czy twarz Dzieciątka. 

Dr hab. Ewa Wiłkojć oczyściła lico obrazu i wraz z zespołem zabezpieczyła drewniane podobrazie kompozycji przed dalszą degradacją. 

CRANACH NA WAWELU

Choć ostateczna ocena udziału Lucasa Cranacha starszego nie jest rozstrzygnięta, dzieło dołączy do pozostałych prezentowanych na wystawie obrazów autorstwa niemieckiego mistrza, a ich zestawienie pozwoli zwiedzającym prześledzić główne tendencje i przemiany stylowe zachodzące w jego warsztacie. 

Kameralną ekspozycję, zbudowaną wokół jednego z najcenniejszych obrazów przechowywanych w Polsce – arcydzieła Lucasa Cranacha Starszego Madonna pod jodłami ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu, współtworzą także: Chrystus błogosławiący dzieci (po 1537, ZKnW), Portret Jerzego Brodatego (po 1534, ZKnW, depozyt PAU) i Portret młodego mężczyzny (1550, ZKnW). Ekspozycję wzbogaca film opowiadający o tym wybitnym twórcy oraz o historii i konserwacji pokazywanych prac. 

Warto zwrócić uwagę, że wystawa zostanie otwarta dla zwiedzających w przeddzień 550. rocznicy urodzin Albrechta Dürera (21 V 1471), którego brat Hans zaprojektował i częściowo namalował w sali Turniejowej wawelskiego zamku fryz, wzorowany w dużej mierze na rycinach Lucasa Cranacha starszego. 

UROCZYSTY WERNISAŻ

Wernisaż rozpocznie się o godz. 19.00. Prócz nowej wystawy zwiedzający zobaczą też nowe nabytki do Skarbca Koronnego, zbroję młodzieńczą króla Zygmunta Augusta i ekspozycję Wszystkie arrasy króla. Powroty 2021–1961–1921, a o godz. 21.00 wezmą udział w multimedialnym pokazie na dziedzińcu arkadowym. To zjawiskowa opowieść o burzliwej historii arrasów Zygmunta Augusta, ukazana na dziedzińcu arkadowym za pomocą muzyki i światła. Pokaz olśniewa bogactwem obiektów prezentowanych w niezwykłej atmosferze – w otoczeniu renesansowych murów, pod gwiazdami.


NIEMIECKI MISTRZ RENESANSU

Lucas Cranach Starszy, Autoportret, 1550

Lucas Cranach Starszy (1472–1553) uważany jest – obok Albrechta Dürera – za najważniejszego niemieckiego artystę renesansowego, którego twórczość wywarła silny wpływ na sztukę Europy Środkowej. Ten znakomity malarz i grafik pochodził z miejscowości Kronach (Górna Frankonia), od nazwy której przyjął formę nazwiska. Początkowo kształcił się pod okiem ojca Hansa, następnie prawdopodobnie w Norymberdze. Od 1501 roku przebywał w Wiedniu, gdzie mieścił się dwór cesarza Maksymiliana I; tam zetknął się z twórczością artystów tzw. szkoły naddunajskiej, których wpływ widoczny jest w pejzażowych tłach jego kompozycji.

Poza wystawami, w tym otwarciem nowej ekspozycji z arcydziełami Lucasa Cranacha Starszego (1427–1553), doświadczymy również spotkania ze sztuką w wyjątkowej oprawie – pod gwiazdami. To nie koniec niespodzianek: w wybrane dni i w wybranych godzinach najważniejsze wystawy wawelskie zobaczymy tylko za 1 zł. Publiczność weźmie też udział w imponującym pokazie multimedialnym na dziedzińcu arkadowym, opowiadającym o burzliwych losach kolekcji arrasów. Nie przegapcie tego!

Czas trwania: 21 maja – 24 października 2021

Wernisaż: 20 maja, godz. 19.00 – TYLKO Z ZAPROSZENIAMI

Kuratorzy: Ewa Wiłkojć / Sławomir Majoch

Koordynator: Kama Guzik

Miejsce: parter Zamku

Bilety: 10 PLN normalny i 5 PLN ulgowy

informacja prasowa



środa, 27 grudnia 2017

Opowieści biblijne i ich interpretacja w sztuce - Historia Adama i Ewy

Lucas Cranach St., Adam i Ewa, ok. 1510, Muzeum Narodowe w Warszawie/Muzeum Narodowe we Wrocławiu, wystawa "Moda na Cranacha"

Historia Adama i Ewy

Stworzenie człowieka

Historia protoplastów ludzkiego rodu ukazana została w Księdze Rodzaju  (Rdz 1, 26-31 oraz Rdz 2, 4-7, 21-23).  W rozdziale pierwszym Bóg stwarza człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę (Rdz 1,  27)

W późniejszym tekście opisującym akt stworzenia 

Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.”  W języku hebrajskim אדום  adom oznacza czerwony, od koloru ziemi z której Adam był ulepiony. Bardziej jednak prawdopodobne, że Adam wywodzi się od słowa adamah, które oznacza "ziemię, rolę" Słowo adam w języku hebrajskim oznacza po prostu człowieka. Następnie Bóg sprawił, że Adam pogrążył się w głębokim śnie. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział:
    «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!
    Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta».



Stworzenie Ewy z żebra Adama, płaskorzeźba na drzwiach Katedry w Orvieto, fot. Marek Cisek


Imię żeńskie Ewa jest pochodzenia hebrajskiego, od rdzenia חוה hajja lub hawwa – życie (czyli 'dająca życie'). Jest też wyprowadzane z arabskiego słowa hajja 'wąż'.

Pierwsze przykłady tego tematu w sztuce odnajdziemy już w malarstwie katakumbowym i w rzeźbie sarkofagowej. Nawet w sztuce średniowiecznej przedstawiano ich nago. Ponadto średniowieczna teologia uważała stworzenie Ewy za odpowiednik stworzenia Kościoła, Bóg bowiem pozostawił swego Syna „we śnie” na krzyżu i wyprowadził Kościół z Jego boku.


Michał Anioł, Stworzenie Adama, ok. 1511, fresk w Kaplicy Sykstyńskiej


Najbardziej znaczące przedstawienia pochodzą ze sztuki renesansowej. Na najsłynniejszym fresku Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej (1508-1512) Bóg Ojciec jako siwobrody starzec wyciąga swoją prawicę, aby przekazać Adamowi energię życiową, lewą zaś obejmuje kobietę (Ewę), przy czym dłoń spoczywa na główce dziecka.  Jednocześnie w innym miejscu na sklepieniu Kaplicy namalował Michał Anioł inny fresk, będący ilustracją późniejszego tekstu biblijnego, wedle którego Ewa powstała z żebra Adama.
Na XVI-wiecznym drzeworycie pochodzącym z „Quadrins historiques  de la Bible”  Claude`a  Paradin   Bernard Salomon nawiązuje – podobnie jak włoski mistrz – do późniejszego tekstu biblijnego.  Bóg w koronie na głowie – jako władca świata - unosi Ewę zza śpiącego Adama. Scena rozgrywa się w szerokiej panoramie rajskiego ogrodu, tętniącego życiem.


Grzech pierworodny

Najważniejszym tematem  pozostaje jednak  grzech pierworodny. Księga Rodzaju opowiada, że wąż nakłonił kobietę do zerwania owocu z Drzewa Wiadomości Dobra i Zła – jedynego, którego owoców nie należało spożywać. Dała też owoc mężowi.
Tematem przewodnim w dziełach przedstawiających ten wątek jest zło biorące swój początek w grzechu Adama i Ewy. Po temat ten sięgał m.in. Hieronim Bosch („Raj”, 1510-16), Albrecht Dürer (1507), Lucas Cranach Starszy (autor serii obrazów namalowanych w latach 1509-1533), Tycjan (1550), Jan Bruegel, Peter Rubens (ok. 1617). Od XIII w. wąż pojawiał się z twarzą kobiecą, a w późniejszym okresie – z kobiecym tułowiem.


Adriaen van der Werff, Adam i Ewa

W centrum miedziorytu Andrei Kiliano widać na pierwszym planie siedzącą Ewę, która spoglądając miłośnie na Adama podaje mu jednocześnie kwiat.  Za jej plecami – owinięty wokół lewej ręki – wąż. Adam stoi tuż przy drzewie. Nie patrzy na Ewę. Sprawia wrażenie zamyślonego i smutnego. Widzimy też, że oboje są przysłonięci uplecionymi gałązkami, a zatem to już się stało. Adam zapewne trzyma jeszcze w zamkniętej dłoni jabłko,  Wokół lewej ręki Ewy widać leżące na ziemi owoce.  Autor wykorzystuje symbolikę lewej („złej”) strony, jak  też usadawia kobietę na ziemi.  Jednocześnie Artysta wykorzystuje grę światła i cienia: bohaterowie pozostają jeszcze w świetle, ale sfera cienia nadciąga.


Michał Anioł, Wygnanie z Raju, Kaplica Sykstyńska




Wygnanie z Raju


Księga Rodzaju powiada, że Bóg w rozmowie z mężczyzną i kobietą  uświadomił im, jakie są konsekwencje złamania zakazu. Odtąd oboje utracili pierwotną wolność, kobieta miała w bólach rodzić potomstwo i być zależną od mężczyzny, ten zaś skazany został na ciężką pracę, oboje dotknęło przemijanie i śmierć („bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!»). Na koniec  zostali wygnani z Raju, Bóg uznał bowiem, że «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki»


Masaccio,The_Expulsion (Wygnanie z raju), Kaplica Brancaccich, Santa Maria del Carmine

Na drzeworycie Bernarda Salomona nad chmurą obłoków widać cheruba z  uniesionym mieczem, którego lewa dłoń wyraża rozkaz wygnania.  Adam i Ewa oglądają się jeszcze za siebie, za nimi kroczy śmierć. Ziemię od rajskiego ogrodu oddziela gruby mur przypominający swoją architekturą pałacową budowlę.


Ewa wg projektu Martena de Vos  z serii „Icones Illustrum Feminorum Veteris Testamenti”, British Museum

Pięknie złocony i srebrzony miedzioryt wg projektu Martena de Vos  z serii „Icones Illustrum Feminorum Veteris Testamenti”  przedstawia na pierwszym planie Ewę zajętą przędzeniem. U jej stóp przycupnął kot (symbol szatana), obok – warzywa, sugerujące zapewne, iż pierwsi ludzie zajmowali się rolnictwem. Z boku, na drugim planie widać zarys domostwa i ognisko. Na odległym planie natomiast widzimy scenę upadku pierwszych rodziców: Ewa podaje Adamowi jabłko, które zerwała z drzewa wiadomości dobra i zła za radą węża. Oboje są nadzy, a wąż ma do pasa postać  kobiety.  Dzięki takiej kompozycji, wiemy dlaczego Ewa się trudzi. Inna sprawa, że nie wygląda na nieszczęśliwą. Siedzi zalotnie zarzuciwszy nogę na nogę, zgrzebny strój wdzięcznie podkreśla jej kobiece kształty, ma odkryte piersi. Uśmiecha się, włosy ma ufryzowane i ozdobione kwiatem.

środa, 3 kwietnia 2019

Wizerunki Stabat Mater

Matkę Boleściwą, stojącą pod Krzyżem malowano wielokrotnie: Matthias Grűnewald, Lucas Cranach Starszy  i wielu innych – skamieniałą z bólu, omdlewającą, podtrzymywaną przez św. Jana... Jednakże  dopiero pietá (wł. „współczucie”, „miłosierdzie”) – przedstawienie Dziewicy Maryi, trzymającej na łonie ciało martwego Chrystusa – stało się niezwykle ważnym  tematem wielu obrazów i rzeźb, w których Maryja znajduje się w centrum uwagi (słynna Pietá  Michała Anioła). 
Masaccio, Trójca Święta, Santa Maria Novella, Florencja

Na fresku Masaccia, znajdującym się  w kościele Santa Maria Novella we Florencji, a zatytułowanym „Trójca Święta,” pod centralnie ustawionym krzyżem, nad którym góruje postać Boga Ojca, stoją  Maryja i apostoł Jan. Maryja ubrana jest w ciemną, jakby żałobną szatę, prawą ręką wskazuje Ukrzyżowanego i patrzy poza obraz. Wydaje się, że skamieniała w głębokim żalu. Stoi wyprostowana, bez łez i wskazuje gestem ręki na swoje ukrzyżowane Dziecko, a w jej nieruchomym spojrzeniu zawarty jest straszliwy wyrzut. Poniżej klęczy para fundatorów, a na sarkofagu przed nią spoczywa szkielet. Zestawienie Trójcy Świętej, śmierci i rozkładu jest czymś niezwykłym, ale według tradycji wzgórze, na którym wzniesiono krzyż, znajdowało się nad grobem Adama.  Tak więc gest Matki Bożej ma związek z  grzechem pierwszych ludzi, za których musiał cierpieć umiłowany Syn.

Matkę Boleściwą, stojącą pod Krzyżem malowali wielokrotnie: Matthias Grűnewald, Lucas Cranach Starszy  i wielu innych malarzy – skamieniałą z bólu, omdlewającą, podtrzymywaną przez św. Jana... Jednakże  dopiero pietá (wł. „współczucie”, „miłosierdzie”) – przedstawienie Dziewicy Maryi, trzymającej na łonie ciało martwego Chrystusa – stało się niezwykle ważnym  tematem wielu obrazów i rzeźb, w których Maryja znajduje się w centrum uwagi (słynna Pietá  Michała Anioła). Do najbardziej poruszających należy z pewnością Pietá  namalowana przez anonimowego artystę w XV w. w Awinionie we Francji.

Pietá z Avinionu

Cała nasza uwaga skupia się na bolesnej medytacji nad ciałem martwego Chrystusa, spoczywającego na kolanach Matki. Maryja, ubrana w czarną żałobną szatę, z aureolą wokół głowy, którą pochyliła w geście cierpienia, ma przymknięte oczy i zdaje się być zatopiona w modlitwie.  Scena nie rozgrywa się w jakimś konkretnym miejscu, lecz w sercu modlącego się po lewej stronie obrazu fundatora. Jego rozważanie Męki Pańskiej i cierpienia Maryi może stać się więc udziałem każdego wierzącego.

Cosimo Tura, Muzeum Correr, Wenecja

Inny rodzaj ujęcia tematu  znajdziemy w obrazie Cosimo Tura (Wenecja, Muzeum Correr). Łączy on w sposób symboliczny ideę  Piety  z typem tronu, przy czym jako „tron” wykorzystuje sarkofag Ukrzyżowanego, a zatem symbol z dziejów Zbawienia. Rolę tła przyjmuje tu góra Kalwaria z krzyżem. Tron Maryi, który się wznosi i uświęca, jest więc złożony z sarkofagu jako siedzenia i góry Kalwarii jako oparcia. Tronem jako „siedzibą” Maryi  jest więc śmierć Syna lub jej symbole.


poniedziałek, 31 stycznia 2022

`Opłakiwanie Chrystusa` z warsztatu Lucasa Cranacha St. - Muzeum Narodowe we Wrocławiu odzyskało kolejny obraz!

31 stycznia 2022 roku  w Muzeum Narodowym we Wrocławiu miała miejsce podniosła uroczystość: zaprezentowano cenny obraz z długiej listy strat wojennych - "Opłakiwanie Chrystusa" z warsztatu Lucasa Cranacha Starszego. Wkrótce będzie go można podziwiać w galerii sztuki europejskiej Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Lucas Cranach St., Opłakiwanie Chrystusa, l. 30. XVI w.
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Stało się tak dzięki staraniom pracowników Muzeum - dyrektora Piotra Oszczanowskiego, który zidentyfikował obraz w kolekcji Muzeum Narodowego w Sztokholnie, oraz Roberta Hesia - kierownika Gabinetu Dokumentów MNWr., który udokumentował pochodzenie obiektu, a wreszcie dzięki staraniom Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Departamentu ds. Restytucji Dóbr Kultury. W wyniku tych działań czerwcu 2020 roku Muzeum Narodowe w Sztokholmie rekomendowało rządowi szwedzkiemu bezwarunkowy zwrot dzieła do Polski. Pozostaje mieć nadzieję, że uda się odzyskać kolejne skradzione dzieła sztuki. 

Przedstawiciele Ministerstwa Kultury z ministrem prof. Piotrem Glińskim
oraz pracownicy MNWr., w tym dr Robert Heś (pierwszy od lewej, udekorowany Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz dyr. Piotr Oszczanowski (trzeci z lewej)

Jak obraz Cranacha trafił do Sztokholmu? 

Otóż w 1970 roku dzieło zostało zakupione na aukcji w Marienfred od spadkobierców Sigfrida Häggberga - szwedzkiego przedsiębiorcy, który w latach 20. pracował w Polsce jako dyrektor dwóch polskich spółek zależnych LM Ericsson. Podczas II wojny współpracował z polskim podziemiem, za co został w lipcu 1943 roku skazany na śmierć, a następnie ułaskawiony po interwencji władz szwedzkich. Ostatecznie nie wiadomo, w jakich okolicznościach obraz Cranacha znalazł się w jego posiadaniu. 

Opłakiwanie Chrystusa

Ten piękny i cenny obraz powstał w warsztacie Lucasa Cranacha Starszego w drugiej połowie lat 30. XVI w. 
Lucas Cranach Starszy (1472–1553) należy do czołowych artystów niemieckiego renesansu. Utalentowany malarz i rytownik, wprawny projektant i wydawca ilustracji drzeworytniczych rozwinął swą karierę dzięki stanowisku malarza na dworze książąt saskich w Wittenberdze. Zasłużył też niewątpliwie na miano pierwszego artysty reformacji. Z jego warsztatu wyszły dzieła o fundamentalnym znaczeniu dla nowej konfesji – zarówno z uwagi na ich ikonografię, jak i wymiar propagandowy. 

Dzieło zostało ufundowane przez rodzinę kupca Konrada von Günterode i Annę z d. Alnpeck - na obrazie widnieją herby obu rodów (z sową w koronie oraz głowa ptaka z otwartym dziobem - w lewym i prawym dolnym rogu). Fundatorzy wraz z dziećmi zostali uwiecznieni na obrazie. Uderzające, że kobiety nie tylko nie opłakują, ale wręcz uśmiechają się w kierunku widza... Poza tym jest to zwielokrotniona twarz jednej, jak się można domyślić - Anny. Fakt ten każe się zamyślić nad wpływem donatorów na kształ ikonografii obrazu...
Początkowo znajdował się on w zbiorach muzealnych Kaplicy Książęcej kościoła klasztornego oo. cystersów pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Lubiążu. W 1880 r. został włączony do zbiorów Ślaskiego Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Podczas II wojny ukryto go w Kamieńcu Ząbkowickim, gdzie znajdował się do końca 1945 roku. W lutym następnego roku włamano się do składnicy, skąd skradziono ponad 100 obrazów, wśród których znajdował się obraz Cranacha. 

Kiedy Wrocław stał się po wojnie miastem polskim, na mocy przepisów prawa państwo polskie stało się sukcesorem spuścizny materialnej miasta. Tak oto dzieło Cranacha zostało wpisane na listę zaginionych strat wojennych.

Moment rozpakowania cennego dzieła, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Ważne wystawy twórczości Cranacha


Muzeum Narodowe we Wrocławiu  zyskało kolejny obraz mistrza Cranacha. Przypomnijmy przy okazji, że w październiku ubiegłego roku Muzeum Zamek Królewski na Wawelu zaprezentował inny obraz tego malarza:  "Madonnę z Dzieciątkiem wśród tańczących aniołków" z lat około 1520–1525, należącą do zbiorów oo. franciszkanów w Krakowie. Wcześniej, we wrześniu 2020 roku Muzeum Narodowe we Wrocławiu zaprezentowało najpiękniejszy i bodaj najcenniejszy obraz Cranacha: "Madonnę pod jodłami", której dzieje były jeszcze bardziej dramatyczne, ale ostatecznie obraz ten udało się odzyskać. Po śmierci ostatniego właściciela – szwajcarskiego kolekcjonera dzieło przekazano szwajcarskiemu kościołowi. W  2012 r. wróciło do Polski i do zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu. 

Wreszcie w 2017 roku Muzeum Narodowe we Wrocławiu zaprezentowało dużą wystawę zatytułowaną znacząco: "Moda na Cranacha". Mogliśmy wówczas zobaczyć nie tylko kilkanaście słynnych obrazów artysty, jak słynna "Madonna pod jodłami", "Adam i Ewa" czy "Salome z głową Jana Chrzciciela", ale również obrazy jego naśladowców. Teraz wrocławska kolekcja powiększyła się o kolejne dzieło dzieło tego wybitnego artysty. Pozostaje mieć nadzieję na kolejne...

niedziela, 6 lutego 2022

Kobieta demoniczna w literaturze i sztuce

Kobiety fatalne istniały w mitologii i literaturze od niepamiętnych czasów. Sprowadzały na mężczyzn nieszczęścia, prowokowały do występków i do zbrodni. W kręgu kultury chrześcijańskiej najbardziej znaną ikoną jest postać Ewy kuszącej Adama i sprowadzającej w ten sposób nieszczęście nie tylko na niego, ale na całe ludzkie plemię. 

Salome, 1526, Lucas Cranach, Szépmuvészeti Múzeum, Budapest

Na kartach Biblii znajdziemy także inne kobiety, które stają się przyczyną nieszczęść. Należy do nich Salome, córka Herodiady, która za namową matki zażąda głowy Jana Chrzciciela na tacy… 

Wczesnymi przykładami femme fatale są: sumeryjska bogini Isztar i biblijne Dalila i Salome oraz Lilith z tradycji judaistycznej. W mitologii greckiej funkcję femme fatale pełnią syreny, Sfinks, Skylla i Klitajmestra.W mitologii i tragedii greckiej pojawia się postać Klitajmestry, która zabija wraz z kochankiem swego męża Agamemnona – króla Sparty, zwycięskiego wodza spod Troi. Medea zaś uśmierca brata, aby pomóc Jazonowi w zdobyciu złotego runa, a potem zabija własne dzieci, aby go w ten sposób ukarać za zdradę… Najpiękniejsza zaś kobieta starożytności – Helena przyczynia się do upadku Troi. Ale i w czasach nam bliższych literatura roi się od postaci w rodzaju Lady Makbet, która popycha męża do zbrodni. 

Bogaty wybór kobiet fatalnych odnajdziemy w literaturze romantyzmu: cygankę Carmen Meriméego, do której w chwili pocałunku mówi Don Jose: „Jesteś diabłem”, Cecylię – satanistyczną Kreolkę z Tajemnic Paryża oraz liczne postacie wzięte wprost z kart Biblii i ze starożytności.

Jednak w sposób szczególnie intensywny zaroiło się od kobiet fatalnych w epoce modernizmu. Artyści – mężczyźni z upodobaniem ukazywali kobiety – niszczycielki, kobiety – modliszki, kobiety – wampiry.

Caravaggio, Salome z głową Jana Chrzciciela, ok. 1610, National Gallery of London

Jedną z najbardziej popularnych postaci biblijnych, która posłużyła artystom za prototyp kobiety fatalnej, jest Salome. Jej historię znamy  z Nowego Testamentu. Za namową matki Salome zażądała głowy Jana Chrzciciela, który rozgniewał i upokorzył Herodiadę, karcąc ją za niezgodne z prawem małżeństwo z Antypasem. W historii tej Salome jest naiwną młodą dziewczyną, która wypełnia polecenia matki, będąc przez nią zdominowana. 

Do najbardziej znanych literackich wersji opowieści o Salome należy dramat Oscara Wilde’ a, który ukazał się w 1894r w Anglii z ilustracjami Beardley’ a. Wilde przedstawia judejską księżniczkę jako równorzędną partnerkę Jana Chrzciciela- satanistyczny symbol rozkoszy. W jego interpretacji to nie Jan jest ofiarą, ale kusicielem. W centrum dramatu znajduje się Salome, której urodę i okrucieństwo pisarz celebruje. Klasyczny obraz okrutnej dziewicy, z którym mamy do czynienia, nie jest czymś nowym. Wywodzi się z mitologii greckiej, z legend o dziewicach - łowczyniach : Artemidzie czy Atalancie. Polowanie należy do pradawnych symbolów erotycznych. Salome nie brak cech tych mitologicznych dziewic. To ona pierwsza wyznaje miłość janowi, a kiedy zostaje odrzucona, ścigać go będzie aż do śmierci. Podczas gdy Wilde prezentuje obraz Salome przypominającą pogańską boginię, autor ilustracji przedstawia ją w sposób bardziej złożony. 

Na rysunkach Beardsley’ a odnajdziemy nawiązania do sztuki antycznej, a także do wizerunków kobiet orientalnych: bogini Izydy z księżycem we włosach i tańczących bóstw indyjskich. Znajdziemy także podobieństwo do postaci gejsz z japońskich drzeworytów oraz aluzje do obrazów Madonn i świętych w scenach miłości mistycznej. Rysunki te mają często świętokradczy charakter i są nasycone erotyzmem. Np. na rysunku zatytułowanym Klimaks Beardsley przedstawia klęczącą Salome, która trzyma oburącz głowę Jana Chrzciciela. Jej postać zdaje się unosić nad brzegiem wody, do której spadają krople krwi tworzące strumień o wężowym kształcie. Wężowy kształt mają także włosy Salome, również głowa Jana zdaje się być siedliskiem żmij. Ta wężowa forma jest aluzją do zapłodnienia. Dodajmy, że wąż w połączeniu z postacią kobiety i symboliką księżyca ma sugerować niezwykle intensywny czar. Piękna księżniczka porównana została w ten sposób do czarownicy, która uczestniczy w magicznej transformacji cyklu natury. Potwierdzałby to tytuł innej ilustracji: „Księżycowa kobieta”, która znajduje się na froncie dramatu Wilde’ a. 


Wild, podobnie jak Beradsley, był człowiekiem, który celowo prowokował zarówno w sposobie bycia, jak i w swoich utworach. Demonstrował zniewieściałość, nosił długie włosy drwił z męskich zawodów, a swoje pokoje przystrajał kobiecymi bibelotami. Wprawdzie ożenił się, ale przez cały okres trwania tego związku utrzymywał stosunki homoseksualne  i robił to w sposób ostentacyjny, za co został skazany na 2 lata ciężkich robót. Nigdy się już potem z tego nie podniósł i zmarł w biedzie w 46 roku życia. Kobiet nie lubił, ale eksponował w swoim wyglądzie i sposobie bycia cechy kobiece. Nic więc dziwnego, że przedstawił Salome w sposób groteskowy i prowokacyjny.

Gustav Klimt, Judyta z głową Holofernesa, 1901, olej na płótnie, 
Österreichische Galerie, Wiedeń
Z podobnego okresu pochodzi obraz Gustava Klimta zatytułowany Judyta, również nawiązujący do postaci biblijnej. Tym razem jest to postać ze Starego Testamentu. Judyta była wdową żyjącą w Betulii, która zasłynęła tym, że podczas oblężenia miasta przez jednego z wodzów Nabuchodonozora – Holofernesa, nie ulękła się go, ale dzięki podstępowi pokonała wroga i uwolniła swój lud od wroga. Udała przed nim, że opuściła nieżyczliwy jej naród i oddała się pod opiekę potężnego wodza. Ponieważ była bardzo piękna i wiarygodna, Holofernes uwierzył jej, nie przeczuwając podstępu. Kiedy upił się podczas uczty, którą wydał na jej cześć i pogrążył się we śnie, Judyta obcięła mu głowę jego własnym mieczem i zabrała ją z sobą jako trofeum i dowód. 
Historia ta zyskała wielką popularność wśród artystów, którzy wielokrotnie ją malowali, m. in.  Tintoretto, Caravaggio, Tycjan. Stała się ona również dzieł literackich, chętnie wystawiano ją w teatrze, a nawet komponowano opery. Do czasów modernizmu była ona symbolem odwagi i niezłomności w walce ze złem. Natomiast w czasach secesji zaczęto przedstawiać ją jako kobietę fatalną, która niszczy mężczyznę, wykorzystując jego słabość. 

Gustav Klimt, Judyta II (Salome), 1909
Powstały w 1909 r. obraz przedstawiający Judytę, jest drugą wersją tego tematu, podjętą przez  Klimta 8 lat wcześniej. Zaprezentowana na obrazie kobieta jest jeszcze bardziej agresywna i bezlitosna. Wyłania się z płaskiej powierzchni, uzyskanej dzięki nakładaniu się barwnych ornamentów, które wydają się ją jakby powstrzymywać przed wyjściem z obrazu. Głowa Jana Chrzciciela znajduje się w prawym dolnym rogu obrazu, prawie niewidoczna. Wygląda to tak, jakby sprawczyni, pełna jeszcze gniewu i nienawiści, pragnęła opuścić miejsce zbrodni. 

Klimt  wielokrotnie malował kobiety, przedstawiając je jako modliszki osaczające mężczyznę i niszczące go. Sam malarz wiódł dość swobodny tryb życia. Otaczały go liczne kobiety, ale do żadnej z nich nie był przywiązany. Miał z nimi co najmniej czternaścioro dzieci, którymi niespecjalnie się interesował. To raczej on był typem wampira, który wykorzystywał kobiety, a następnie porzucał je. 

Lucas Cranach Starszy, Adam i Ewa, 1526, Londyn, Courtauld Institute of Art
Wśród modernistycznych artystów przedstawiających kobiety w negatywnym świetle znajduje się również polski poeta Jan Kasprowicz. Zgodnie z ówczesną modą, nawiązuje on do tematów mitologicznych i przedstawia pramatkę Ewę podczas Sądu Ostatecznego. Jest ona ukazana jako ,,matka śmierci’’ , która ciągle grzeszy z szatanem. Jest rozpustna, zła, jest przyczyną grzechu i rozpaczy, a jednak nie spotyka jej kara, Boski gniew jej nie dosięga. 
Hymn Dies irae Kasprowicza jest przepełniony buntem przeciwko Bogu. Wynika z osobistego przeżycia poety, który doświadczył zdrady żony - Jadwigi. Porzuciła go dla Stanisława Przybyszewskiego - człowieka kontrowersyjnego, bohatera wielu romansów. 

Postać Stanisława Przybyszewskiego przybliża nam Tadeusz Żeleński w swoich wspomnieniach ,,Znaszli ten kraj ?’’ . Pojawił się on w Krakowie jako znana już postać berlińskiej bohemy artystycznej, ponieważ zaproponowano mu redakcję krakowskiego ,,Życia’’. Przyjechał wraz z żoną Dagny - Norweżką oraz dwojgiem małych dzieci. Polsko-norweski film biograficzny zatytułowany ,,Dagny’’, jest przede wszystkim portretem tej kobiety, która uznana została przez środowisko berlińskie za muzę artystów, a  jednocześnie za kobietę fatalną. W istocie Dagny pochodziła z porządnej mieszczańskiej rodziny i pojawiła się w Berlinie, aby studiować. Świat ówczesnej cyganerii szybko ją wchłonął i wykorzystał. Był to świat mężczyzn, w którym kobieta mogła funkcjonować wyłącznie jako towarzyszka mężczyzny. Wtedy też Dagny poznała Stanisława Przybyszewskiego, który związany był z zamężną kobietą i miał z nią czworo dzieci (sic!). Kiedy ożenił się z Dagny i porzucił kochankę, ta popełniła samobójstwo. Można by więc powiedzieć bez większej przesady, że to Przybyszewski okazał się człowiekiem niszczącym kobiety, a nie odwrotnie. Potwierdza to z resztą jego małżeństwo z Dagny. Pominąwszy fakt, że nie potrafił utrzymać rodziny, to jeszcze wikłał się w romanse z wieloma kobietami naraz, pozostawiając Dagny samą sobie. Kiedy próbowała naprawić relacje między nimi, prosząc go o powrót, wysłał ją do Tyfilisu pod opieką Władysława Emeryka, ale nigdy do niej  nie pojechał, choć jej to obiecał.  Dagny zaś została przez Emeryka zamordowana.

Kobiety fatalne są wytworem męskiej wyobraźni i właściwie do dziś taki ich portret przetrwał w filmie. Postać femme fatale często występowała w kinie gangsterskim oraz kinie noir. Wizerunek „kobiety fatalnej” utrwaliły Lauren Bacall w Wielkim śnie, Barbara Stanwyck w Podwójnym ubezpieczeniu i Rita Hayworth w Gildzie, czy Rebecca Romijn w Femme fatale. Miano femme fatale uzyskała także Mata Hari, egzotyczna tancerka, uznana za winną podwójnego szpiegostwa w okresie I wojny światowej. Można by do tego dorzucić Rebekę Alfreda Hitchcocka czy Ligeę Poego w adaptacji filmowej R. Cormana - lista to długa i znacząca... Dodajmy też, że we wszystkich przypadka autorami takiego wizerunku kobiety są mężczyźni.

środa, 31 maja 2023

Wydarzenia w Muzeum Narodowym i oddziałach 31 maja - 4 czerwca 2023

Oprowadzanie kuratorskie po wystawie „Moda stanu wojennego” czy dziecięce przygody w świecie sztuki - oto wydarzenia, które w nadchodzącym tygodniu odbędą się w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Z kolei w Muzeum Etnograficznym zaplanowano warsztaty dla dzieci towarzyszące nowej wystawie czasowej „Nie zapomnisz. Pamięć, pamiątka, pamiętnik”. Oprowadzania po kończącej się w najbliższy weekend wystawie „Twarzą w twarz” czy wykład o erudycyjnej twórczości wybitnego malarza i pedagoga Łukasza Korolkiewicza - to niektóre z wydarzeń zaplanowanych w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej.

L. Cranach, Madonna pod jodłami (kopia), fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Muzeum Narodowe we Wrocławiu


3.06, g. 11:00

Ciekawostki muzealne: modowe szaleństwa Polek – spotkanie dla Głuchych z tłumaczeniem na Polski Język Migowy, prowadzenie: Sławomir Ortyl, tłumaczenie: Elżbieta Resler

Ciekawym zjawiskiem lat 80. XX w. była odzież projektowana i wykonywana samodzielnie przez Polki. Uczestnicy spotkania będą mieli okazję podziwiać prace projektantek-amatorek: m.in. swetry z „wełny kowarskiej”, sukienki z farbowanej tetry, płaszcze zdobione barwnymi aplikacjami, ręcznie tkane kurtki. Dla jednych wystawa „Moda stanu wojennego” będzie podróżą sentymentalną, dla innych odkrywczą i być może inspirującą. Spotkanie zakończy część warsztatowa, podczas której dzieci i dorośli zaprojektują i wykonają stroje dla kukiełek.

Bilety w cenie 3 zł

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


3.06, g. 11:00

Dziecięce przygody w świecie sztuki – spacer edukacyjny i warsztaty plastyczne Michała Pieczki dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Z rodziną do muzeum”

Z okazji Dnia Dziecka zapraszamy naszych najmłodszych gości na wyjątkowe spotkanie: przemierzymy wspólnie galerie muzealne w poszukiwaniu obrazów ukazujących dzieci i ich różne przygody. Wybierzemy się na wycieczkę w bardzo wysokie góry, posłuchamy szumu fal nad morskim brzegiem, a także odwiedzimy w parku pewną bardzo miłą rodzinę. Po drodze nie zabraknie atrakcji i niespodzianek! W drugiej części zajęć, już w sali warsztatowej, dzieci wykonają kolaże ukazujące ich wymarzony cel wakacyjnych podróży.

Bilety w cenie 5 zł

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


4.06, g. 13:00

„Moda stanu wojennego” – oprowadzanie kuratorskie, prowadzenie: Małgorzata Możdżyńska-Nawotka 

Wystawa jest pierwszą w Polsce prezentacją poświęconą ubraniom tworzonym i noszonym w trudnym okresie stanu wojennego. Obejrzeć na niej można kreacje, które dziś są świadectwem historii. Powstałe w czasach kryzysu początku lat 80. były wyrazem aktywnego podejścia do rzeczywistości, medium osobistej ekspresji czy wynikiem własnej interpretacji modnych zachodnich trendów.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Anna Padół, Ucieczka do Egiptu, 2010, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Muzeum Etnograficzne


4.06, g. 12:00

Talerzyk na (prawie) wieczną pamiątkę – warsztaty rodzinne dla dzieci w wieku 7–12 lat, w ramach cyklu „ETNO w południe”, prowadzenie: Olga Budzan. Wydarzenie towarzyszące wystawie „Nie zapomnisz. Pamięć, pamiątka, pamiętnik”

Pamiątkowe talerze, a nawet całe zastawy uświetniały wiele wydarzeń zarówno rodzinnych, jak i państwowych. Te, które przetrwały do naszych czasów, zachwycają. Zadziwiają zarówno swoim pięknem, jak i tym, że choć kruche, nie potłukły się i dzięki trosce swoich opiekunów mogą cieszyć nasze oczy. Podczas warsztatów będzie można obejrzeć pamiątkowe wazy, talerze i filiżanki oraz stworzyć własną pamiątkę z papieru inspirowaną dziełami sztuki użytkowej.

Bilety w cenie 5 zł 

Zapisy: edukacja@muzeumetnograficzne.pl, 71 344 33 13

Miejsce: Muzeum Etnograficzne


Cindy Sherman, wystawa "Twarzą w twarz", fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


31.05, g. 12:00

Łukasz Korolkiewicz – „W dole”. Warsztaty dla dorosłych w ramach cyklu „Dozwolone od lat osiemnastu”, prowadzenie: Iwona Gołaj

W zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu znajduje się obraz „W dole” (2002) autorstwa Łukasza Korolkiewicza. Artysta wszystkie swoje obrazy maluje na bazie zrobionych wcześniej fotografii, portretując zazwyczaj osoby mu bliskie emocjonalnie, często ujęte w sytuacji zawieszenia, w oddaleniu od świata innych ludzi i głównego nurtu życia.

Na zajęcia należy przygotować zrobione telefonem komórkowym zdjęcia widoku z własnego balkonu – staną się one punktem wyjścia do wykonanej samodzielnie kompozycji malarskiej.

Bilety w cenie 10 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl, 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


2.06, g. 16:00

O czwartej pod Kopułami – oprowadzanie po wystawie czasowej „Twarzą w twarz”

Wystawa, na której obejrzeć można prace blisko dwudziestu artystów z całego świata, zbudowana została wokół najważniejszych dla historii twarzy zagadnień: samoidentyfikacji, portretu i twarzy syntetycznej.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl, 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


3.06, g. 11:00

„Twarzą w twarz” – oprowadzanie kuratorskie, prowadzenie: Małgorzata Micuła

Prezentowana w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej wystawa czasowa zbudowana została wokół najważniejszych dla historii twarzy zagadnień: samoidentyfikacji, portretu i twarzy syntetycznej. Obejrzeć na niej można prace blisko dwudziestu artystów z całego świata.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl, 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


3.06, g. 12:00

Powietrze – warsztaty ruchowe Moniki Ćmy w ramach cyklu „Dotknij Muzeum” dla osób z niepełnosprawnością wzroku

Tematem ostatnich w tym semestrze zajęć z serii „Żywioły” będzie fenomen powietrza. Człowiek bez pożywienia może wytrwać miesiąc, bez wody – kilka dni, bez powietrza natomiast zaledwie kilka minut. Powietrze jest wszechobecne i towarzyszy nam w każdym  momencie życia, choć nie można go ani dotknąć, ani zobaczyć. W trakcie warsztatów skupimy się na treningu oddechu. Pomoże nam w tym niezachwiany spokój błękitnego nieba na obrazach Erny Rosenstein oraz utwory poetyckie tej samej autorki.

Bilety w cenie 3 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl, 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


3.06, g. 13:00

Sen we śnie. Malarskie kadry Łukasza Korolkiewicza – wykład Anny Chmielarz w ramach cyklu „Prawdziwa twarz mistrza. Artyści Pawilonu”

Będzie to opowieść o wieloznacznej, pełnej ukrytych symboli i niedomówień erudycyjnej twórczości wybitnego malarza i pedagoga Łukasza Korolkiewicza (ur. 1948 w Warszawie). O zmysłowym świecie wizualnych iluzji oraz próbach dotarcia do tego, co niewidzialne. O sztuce, która uwodzi niezwykłym kunsztem malarskiej materii i zwodzi w tajemnicze miejsca. Co kryje się za tym, że artysta stara się w „staroczesny” sposób patrzeć na świat i dlaczego jego twórczość niesłusznie – jak sam uważa – szufladkuje się jako hiperrealizm?

Wstęp wolny

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


3.06, g. 14:00

Balet świetlny – warsztaty Agaty Iżykowskiej-Uszczyk dla rodzin z dziećmi ze spektrum autyzmu, wydarzenie towarzyszące wystawie „Twarzą w twarz”

Latarki w dłoń! W trakcie spotkania udamy się w poszukiwanie światła w pracach Ottona Piene. Zastanowimy się, czy promienie mają rytm i mogą tańczyć. Spróbujemy uchwycić ten balet, tworząc obrazy abstrakcyjne.

Wstęp wolny

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


4.06, g. 11:00

Bio-art – wykład Agaty Iżykowskiej-Uszczyk w ramach cyklu „Kurs historii sztuki. Klasycy nowoczesności”

Co powstaje, gdy sztuka wchodzi w relację z biologią i biotechnologią? Jak eksperymenty medyczne wpływają na kształtowanie sztuki współczesnej? Bio-art – dzieła niezwykłe, kontrowersyjne, nietypowe. Wykład będzie okazją do zaprezentowania najważniejszych prac i artystów sztuki „mokrych mediów”.

Bilety w cenie 10 zł

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


4.06, g. 16:00

„Twarzą w twarz” – oprowadzanie kuratorskie, prowadzenie: Iwona Bigos

Prezentowana w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej wystawa czasowa zbudowana została wokół najważniejszych dla historii twarzy zagadnień: samoidentyfikacji, portretu i twarzy syntetycznej. Obejrzeć na niej można prace blisko dwudziestu artystów z całego świata.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej

informacja prasowa

wtorek, 7 kwietnia 2026

Wydarzenia w Muzeum Narodowym we Wrocławiu i jego oddziałach /10–12.04.2026/

Albrecht Dürer, Stanisław Staszic i klasycyzm w architekturze – to hasła kluczowe wykładów zaplanowanych w najbliższy weekend w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.

MNWr Wykład o Stanisławie Staszicu

Z okazji obchodów Roku Stanisława Staszica Michał Pieczka opowie o tym wybitnym mężu stanu, uczonym i działaczu społecznym. Mistrzom grafiki w czasach renesansu i manieryzmu – Albrechtowi Dürerowi, jego uczniom i współczesnym – przyjrzy się dr Dorota Miłkowska w trakcie wykładu z cyklu „Czarna sztuka. Historia grafiki artystycznej”. Z kolei tematem kolejnego wykładu serii „Kurs historii sztuki” będzie klasyczna estetyka starożytnych Greków i Rzymian, którą pod koniec XVIII w. Europa odkryła na nowo. Zaplanowano również wiosenne warsztaty plastyczne dla dzieci.

O czarownicach, upiorach, wampirach i zjawach w dolnośląskich legendach opowie dr Karolina Rybicka w trakcie wykładu w Muzeum Etnograficznym, a podczas warsztatów z cyklu „Etno w południe” dzieci będą miały okazję sprawdzić, czym bawili się ich rówieśnicy w dawnych czasach.

W Pawilonie Czterech Kopuł niezwykła okazja, by poznać butō – japoński „taniec ciemności”, który narodził się z buntu przeciwko schematom. Przewodniczką po jego historii oraz twórczości japońskiego choreografa Hijikaty Tatsumiego będzie Katarzyna Pastuszak, wieloletnia badaczka i praktyczka tego nurtu. W programie: wykład oraz warsztaty, w trakcie których uczestnicy przetestują instrukcje choreograficzne mistrza. Nie trzeba być zawodowym tancerzem – wystarczy otwartość na nowe doświadczenia i ciekawość własnych możliwości.

Ponadto będzie można zwiedzić wystawę „Wschód słońca na Zachodzie” z komentarzem kuratorki Iwony Bigos oraz zatańczyć intuicyjnie z Barbarą Przerwą, inspirując się pracami Keijiego Uematsu. Zaplanowano także dwa warsztaty integracyjne: dostosowany do potrzeb osób w spektrum, którego punktem wyjścia będą prace Marii Jaremy oraz tłumaczony na polski język migowy z fotografowaniem w technice cyjanotypii. Razem z Iwoną Gołaj zwiedzimy Mediolan podczas wykładu z cyklu „Nie tylko Pawilon. Muzea sztuki współczesnej w Europie”. A dla dzieci przewidziano artystyczne zajęcia plastyczno-ruchowe.

Muzeum Narodowe we Wrocławiu


11.04, g. 11:00

Stanisław Staszic – wybitny człowiek oświecenia. Wykład Michała A. Pieczki w ramach obchodów Roku Stanisława Staszica

Mąż stanu, uczony, działacz społeczny – Stanisław Staszic (1755–1826). W tym roku minęła 200. rocznica śmierci tej szczególnie zasłużonej dla polskiej nauki, polityki i myśli filozoficznej wybitnej postaci. Mimo wielkich i niekwestionowanych zasług dla Ojczyzny jego życie i dorobek wciąż pozostają mało znane szerszemu gronu odbiorców. Wykład będzie okazją do poznania wszechstronnej działalności tego wybitnego człowieka oświecenia.

Wstęp wolny

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


11.04, g. 13:00

Wiosna w moim kolażu. Warsztaty plastyczne Karoliny Rzepki dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Z rodziną do muzeum”

Z utęsknieniem czekamy na ciepłe wieczory, zazielenione pola czy pierwsze ptasie trele. Spotkajmy się w muzeum, by porozmawiać o budzącej się do życia przyrodzie. Niech nasze obserwacje natury i sztuki znajdą odbicie w kolażu tekstylnym, który wykonamy podczas części plastycznej spotkania.

Bilety w cenie 10 zł

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Albrecht Dürer (1471–1528), Madonna z Dzieciątkiem i małpką, ok. 1498, miedzioryt


11.04, g. 15:00

Uczniowie i współcześni Albrechta Dürera. Wykład dr Doroty Miłkowskiej w ramach cyklu „Czarna sztuka. Historia grafiki artystycznej”

Grafika północno-europejska w czasach renesansu i manieryzmu zaskakuje różnorodnością. Wyraża się ona w zakresie podejmowanych tematów, wśród których znalazły się: pejzaż, sceny rodzajowe, religijne i mitologiczne, a nawet satyra – szczególnie chętnie wykorzystywana w walce pomiędzy Kościołem katolickim a zwolennikami Lutra. Grafika Północy pełna jest też skrajności: jej twórcy równie chętnie pokazują w niej piękno, jak i brzydotę; cyzelują miedziorytniczą kreskę lub skupiają się na działaniach chromatycznych; tworzą małe, kameralne formy albo odbijane z wielu matryc monumentalne druki o rozbudowanej ikonografii. Bogactwo formalne północno-europejskiej grafiki wynika także z różnych osobowości jej twórców, do których należą m.in.: Hans Baldung Green, Albrecht Altdorfer, Łukasz Cranach st., Urs Graf, Peter Breugel st., Lucas van Leyden, Hendrick Goltzius i Jacques Bellange. Oglądanie ich prac do dzisiaj nie pozostawia odbiorcy obojętnym.

Wstęp wolny

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


12.04, g. 11:00

Klasycyzm – klasycyzmy. Wykład Izabeli Trembałowicz-Chęć w ramach cyklu „Kurs historii sztuki”

Pod koniec XVIII w. Europa na nowo odkryła i zachwyciła się klasyczną estetyką starożytnych Greków oraz Rzymian. Stawiane w miastach, ale i w sielskich zakątkach budynki nawiązywały formą do greckich świątyń z ich kolumnadami i trójkątnymi tympanonami. Dominował kolor biały, odcienie szarości, kontur, czysta linia, matematycznie wyliczone piękno. Co spowodowało, że ponownie sięgnięto po klasyczne wzorce?

Bilety w cenie 15 zł

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Wykład „Legendy i podania dolnośląskie...”


Muzeum Etnograficzne


11.04, g. 15:00

Legendy i podania dolnośląskie o czarownicach, upiorach, wampirach i zjawach. Wykład dr Karoliny Rybickiej

Od wieków wszystko to, czego nie można było wytłumaczyć w racjonalny sposób i odbiegało od powszechnie przyjętych norm, budziło u ludzi lęk i niepokój. Wszelakie opowieści o zdarzeniach z udziałem domniemanych czarownic, upiorów, wampirów oraz zjaw niosły ze sobą naukę i przestrogę dla kolejnych pokoleń mieszkańców tych ziem. Niespełniona miłość czy próba rozbudzenia uczucia w wybranku serca w wielu przypadkach doprowadzała do oskarżeń o magiczne sprawki, a nawet do pozbawienia życia. Spojrzenia wodnic zamieszkujących brzegi Nysy Kłodzkiej niosły zapowiedź życia w chorobie i nędzy. Z kolei pewien szewc, który popełnił samobójstwo, miał po pogrzebie dopuszczać się aktów przemocy; podobnie jak utopiec z Sobieszowa, gdzie stał stary młyn – dlatego właściciele w obawie przed zjawą odmawiali noclegu podróżnym. Spokoju po śmierci nie zaznała też pokutnica z ruin zamku na Szczerbie – z jej los mógł odmienić tylko człowiek nieskalany kradzieżą…

Wstęp wolny

Miejsce: Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu


12.04, g. 12:00

Ale zabawa! Warsztaty rodzinne Barbary Caturian dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Etno w południe”

Przenieśmy się w świat zabawy! Zapraszamy dzieci na spotkanie, podczas którego poznają świat dawnych gier i zabawek, które powstawały z drewna, papieru i… wyobraźni. Wspólnie odkryjemy, czym bawiły się dzieci przed laty i sprawdzimy, jak działają tradycyjne zabawki. Nie zabraknie ruchu i dobrej zabawy. Na zakończenie każdy uczestnik wykona własną zabawkę.

Bilety w cenie 10 zł

Zapisy: edukacja@muzeumetnograficzne.pl lub 71 344 33 13

Miejsce: Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu

 Butō w Pawilonie, fot. John Ramspott


Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej


10.04, g. 16:00

Ankoku butō Hijikaty Tatsumiego – choreografia buntu. Wykład Katarzyny Pastuszak w ramach Festiwalu Sakura, towarzyszący wystawie „Wschód słońca na Zachodzie”

Opowieść o awangardowym artyście japońskim Hijikacie Tatsumim (1928–1986), twórcy Ankoku butō („tańca ciemności”), który w latach 60. XX w. radykalnie zerwał z estetyzującym tańcem modern i oficjalnymi narracjami powojennej „odbudowy” Japonii. Hijikata powołał do życia Ankoku butō jako choreografię buntu, w której ciało w kryzysie było miejscem oporu wobec przemocy i dyscyplinujących struktur społecznych. Jego choreografie, nasycone obrazami marginalizowanych ciał i abiektalnych afektów, były praktyką buntu wobec normatywnych reżimów piękna, produktywności i tożsamości narodowej.

Słuchacze dowiedzą się, w jaki sposób praktyka choreograficzna Hijikaty mobilizowała nienormatywne cielesności jako siły wywrotowe podważające te reżimy. Twórczość artysty zostanie również ukazana w świetle posthumanizmu oraz w kontekście eskalujących konfliktów, nekropolityk i kryzysu ekologicznego, aby odsłonić choreograficzne strategie buntu i przetrwania.

Sześćdziesiąt lat po śmierci Hijikaty Ankoku butō wciąż może inspirować do tworzenia współczesnych praktyk oporu, zakorzenionych w konkretnych ciałach, historiach i środowiskach.

Wstęp wolny

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


10.04, g. 17:00

Choreografie transformacji – inspiracje buto. Warsztaty Katarzyny Pastuszak w ramach Festiwalu Sakura, towarzyszące wystawie „Wschód słońca na Zachodzie”

Spotkanie będzie wprowadzeniem do praktyki pracy z instrukcjami choreograficznymi inspirowanymi butō-fu Hijikaty Tatsumiego. Skupimy się na odkrywaniu własnego języka ruchu i języka scorów stanowiących elastyczną ramę dla transformacji ciała, budowania materiału ruchowego oraz komponowania płynnej choreografii.

Bilety w cenie 20 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


10.04, g. 18:00

Ciało-w-relacji w tańcu buto. Warsztaty Katarzyny Pastuszak w ramach Festiwalu Sakura, towarzyszące wystawie „Wschód słońca na Zachodzie”

Punktem wyjścia warsztatów jest ciało-w-relacji, które będziemy badać i praktykować w dialogu z ciałem-w-kryzysie Hijikaty Tatsumiego. Spotkanie ukierunkowane na poszukiwania ruchowe, w których choreografia staje się przestrzenią relacji z tym, co ludzkie i więcej-niż-ludzkie.

Bilety w cenie 20 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.04, g. 11:00

Zgniatamy, puszczamy, turlamy! Zajęcia plastyczno-ruchowe Barbary Przerwy dla dzieci w wieku 6–10 lat w ramach cyklu „Muzealne poruszenie”

Czym jest grawitacja i jak zainspirowała ona japońskiego artystę Keiji Uematsu do stworzenia wielu intrygujących prac – staną się punktem wyjścia do wspólnej zabawy. Będziemy eksperymentować z papierem, sznurkami i kamykami! Prace plastyczne powstaną w wyniku konkretnych działań: zgniatania, puszczania i turlania. Będzie się działo!

Bilety w cenie 10 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.04, g. 14:00

Filtry wyobraźni. Integracyjne warsztaty rodzinne dostosowane do potrzeb osób w spektrum, prowadzenie: Marta Bańkowska

„Filtry 20” Marii Jaremy to praca oparta na napięciu między spontaniczną linią a wewnętrznym porządkiem. Podczas warsztatów uczestnicy będą badać, jak linia może stać się narzędziem koncentracji, regulacji i wyciszenia. W duchu neurografiki stworzymy rysunki-mapy, w których linia nie opisuje świata, ale pomaga go poczuć i uporządkować. Praca odbędzie się w bezpiecznej, integracyjnej atmosferze, z uważnością na różnorodne potrzeby sensoryczne i komunikacyjne uczestników. To warsztaty dla tych, którzy chcą doświadczyć sztuki jako procesu – spokojnego, cielesnego i osobistego.

Wstęp z biletem specjalnym 3 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.4, g. 18:00

Grawitacja–orientacja. Warsztaty tańca intuicyjnego dla dorosłych w ramach cyklu „Co mnie porusza w sztuce współczesnej”, prowadzenie: Barbara Przerwa

Góra–dół, podtrzymywanie–puszczanie. Punkty ciężkości i fazy odpuszczania. Natchnieniem do zagłębienia się w temat grawitacji w tańcu będą dzieła japońskiego artysty Keiji Uematsu, który w swoich pracach nieustannie bada relacje między ciałem ludzkim a otoczeniem, w tym ramami fizycznymi i strukturami. Pracą wideo, na której wodospad spada i unosi się, rzuca wyzwanie percepcji widza i zaprasza do eksplorowania nie tylko tematu grawitacji, ale i perspektywy, światła oraz czasu.

Bilety w cenie 20 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


12.04, g. 11:00

„Wschód słońca na Zachodzie” – oprowadzanie kuratorskie, prowadzenie: Iwona D. Bigos

Prezentowana w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej wystawa „Wschód słońca na Zachodzie. Koji Kamoji, Yoshio Nakajima i Keiji Uematsu” przybliża twórczość trzech współczesnych artystów urodzonych w Japonii, którzy na początku swojej kariery przeprowadzili się do Europy. Są to: Koji Kamoji (ur. 1935), Yoshio Nakajima (ur. 1940) i Keiji Uematsu (ur. 1947). Wykształceni w Japonii, lecz tworzący w innym kręgu kulturowym, stali się ważnymi przedstawicielami współczesnej sceny artystycznej. Wystawa obejmuje różne media – od malarstwa, rysunku i rzeźby, po film, fotografię i performans.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


12.04, g. 13:00

Rzeczy w stanie przejścia [PJM]. Integracyjne warsztaty sensoryczne z tłumaczeniem na polski język migowy w ramach cyklu „Dotknij Muzeum”, prowadzenie: Kinga Łaska, tłumaczenie PJM: Elżbieta Resler

Punktem wyjścia będą motywy obecne na wystawie „Wschód słońca na Zachodzie” – zmienność, proces i moment przejścia między stanami. Podczas warsztatów skupimy się na tym, co ulotne i niejednoznaczne. Wyjdziemy na słońce, by tworzyć fotograficzne obrazy w technice cyjanotypii. Pracując bez aparatu, będziemy rejestrować ślady rzeczywistości poprzez bezpośredni kontakt przedmiotów z światłoczułą powierzchnią.

Bilety w cenie 20 zł, bilet specjalny 3 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl lub tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


12.04, g. 16:00

Mediolan. Wykład Iwony Gołaj w ramach cyklu „Nie tylko Pawilon. Muzea sztuki współczesnej w Europie”

Mediolan – stolica Lombardii – to przede wszystkim wspaniała Katedra, Galeria Wiktora Emanuela II, Quadrilatero della Moda, ale również miejsce, gdzie prezentuje się sztukę nowoczesną i współczesną. Tym razem – zgodnie z ideą cyklu – słuchacze zaproszeni zostaną do mediolańskiego Museo del Novecento, do Pirelli Hangar Bicocca, gdzie od 2004 r. oglądać można instalację jednego z najwybitniejszych artystów niemieckich Anselma Kiefera Siedem Niebiańskich Pałaców. Z kolei w Pinacoteca di Brera, jak na stolicę mody przystało, poznać można kreacje zaprojektowane przez Giorgia Armaniego, prezentowane na pośmiertnej wystawie „Giorgio Armani. Milano per amoro”.

Wstęp wolny

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł

informacja prasowa

Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...

Popularne posty