Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania IX Symfonia, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania IX Symfonia, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2025

"Oda do radości" - IX Symfonia Ludwiga van Beethovena w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

4 kwietnia o 19.00 W Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu zabrzmi IX Symfonia Ludwiga van Beethovena! NFM Filharmonię Wrocławską, znakomitych solistów: Sarah Romberger – mezzosopran, Sung Min Song – tenor, Jan Martiník – bas oraz Chór Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie poprowadzi maestro Christoph Eschenbach.

Christoph Eschenbach / fot. Manu Teobald

„O bracia, nie w te tony! Pełną piersią w milsze uderzmy, górniejsze i bardziej radosne!” – brzmią słowa dopisane przez Ludwiga van Beethovena do Ody do radości Friedricha Schillera. To one właśnie stanowią wstęp do wersów poematu wykorzystanego w kantacie i będącej finałem IX Symfonii mistrza z Bonn. 

Pierwsze szkice słynnej melodii, która została wykorzystana do umuzycznienia tekstu Schillera i dziś jest już częścią popkultury, wyprzedzają skomponowanie Dziewiątej o aż trzydzieści pięć lat. Jako że Symfonia miała swoją premierę 7 maja 1824 roku, to nawet ze względu na sam tylko czas napisania utworu można widzieć go jako pomost między klasycyzmem a romantyzmem. Albo patrzeć przez pryzmat zastosowanych przez Beethovena rozwiązań formalnych podważających klasyczne wzorce. Warto wspomnieć nie tylko o ogromnych rozmiarach kompozycji i zaangażowaniu śpiewaków do wykonania jej czwartej części, lecz także chociażby o zamienieniu miejscami w układzie symfonii ogniw tanecznego (scherza) i wolnego lub ściślejszej integracji materiału melodycznego w obrębie całości czy rozbudowanych odcinkach codalnych.

Choć dziś trudno w to uwierzyć, to przełomowe arcydzieło nie od razu trafiło do wykonawczego kanonu. Znalazło się w nim dopiero pięćdziesiąt lat po swojej wiedeńskiej premierze za sprawą Richarda Wagnera. Znaczące było wykonanie utworu pod jego batutą w Bayreuth Festspielhaus w 1872 roku. „Dziewiąta Symfonia Beethovena stała się mistycznym przedmiotem wszystkich moich fantastycznych muzycznych myśli i pragnień. Najpierw przyciągnęła mnie do niej opinia krążąca wśród muzyków nie tylko w Lipsku, że została ona napisana przez Beethovena, kiedy ten był już na wpół obłąkany. Uważano, że jeśli chodzi o przedsięwzięcia fantastyczne i niezrozumiałe, to jest ona non plus ultra i to wystarczyło, by rozbudzić we mnie żarliwe pragnienie zbadania tego tajemniczego dzieła” – wspominał autor Złota Renu.

Program:

L. van Beethoven IX Symfonia d-moll op. 125


Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Chen Reiss – sopran

Sarah Romberger – mezzosopran

Sung Min Song – tenor

Jan Martiník – bas

Chór Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

Piotr Piwko – kierownictwo artystyczne Chóru Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

70 minut

informacja prasowa


poniedziałek, 12 czerwca 2023

Giancarlo Guerrero, NFM Filharmonia Wrocławska i Gustav Mahler /zapowiedź koncertu/

16 czerwca zapowiada się w Narodowym Forum Muzyki ze wszech miar emocjonująco! Giancarlo Guerrero poprowadzi swój ostatni koncert jako szef NFM Filharmonii Wrocławskiej. Będzie to zarazem zamknięte sezonu tej wspaniałej orkiestry i to w jakim stylu! Zabrzmi IX Symfonia Gustava Mahlera. Przed koncertem zaś nastąpi uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej współpracę maestra Giancarla Guerrero z Narodowym Forum Muzyki ( o godz. 17.40, plac Wolności) oraz na spotkanie z maestrem Guerrero (godz. 18.00, foyer-1). Natomiast po koncercie posiadaczy abonamentu symfonicznego czekają dodatkowe atrakcje: spotkanie z Dyrekcją NFM, Giancarlem Guerrero oraz muzykami orkiestry NFM Filharmonia Wrocławska.

Giancarlo Guerrero, fot. Łukasz Rajchert
IX Symfonia to ostatnie dzieło ukończone przez Gustava Mahlera. Przez wielu badaczy i komentatorów uznawane jest nie tylko za łabędzi śpiew tego twórcy, ale także za symboliczne podsumowanie i zamknięcie całej epoki romantyzmu. Ten niezwykły, pełen wielkich emocji utwór zabrzmi w wykonaniu maestra Giancarla Guerrero i NFM Filharmonii Wrocławskiej.

„To muzyka pochodząca z innego świata, z wieczności” – w ten sposób podsumował Dziewiątą sławny austriacki dyrygent Herbert von Karajan. Ton tego komentarza wynika zapewne po części z okoliczności powstania utworu – bowiem wielu przyjaciół Mahlera, a także późniejszych artystów, widziało w tym dziele świadome pożegnanie umierającego twórcy z życiem – po części zaś z charakteru i nastroju samej muzyki. 
Symfonia zbudowana jest w nietypowy sposób – dwie części utrzymane w umiarkowanym i powolnym tempie otaczają tu dwa ogniwa w szybkim tempie: taniec będący stylizacją lendlera i dzikie, brutalne rondo. Nie sposób nie zauważyć, że w tych dwóch częściach dominuje nastrój nie tyle pełen humoru, co wręcz drwiny, szyderstwa i gniewu. Dwa skrajne ogniwa to z kolei muzyka pełna wielkiej głębi, rozpoczynająca się i kończąca odcinkami pełnymi niezwykłego skupienia, wyciszonymi i kontemplacyjnymi. 
W zakończeniu ostatniego ogniwa, Adagia, Mahler zamieścił niecodzienną wskazówkę wykonawczą – ersterbend („zamierając”), co jeszcze podkreśla nastrój pożegnania. Wymowny jest także zamieszczony w tym miejscu partytury cytat z jednej z pieśni wchodzących w skład cyklu Mahlera Kindertotenlieder. Pierwsze skrzypce grają melodię odpowiadającą słowom: „piękny jest dzień na tych wysokościach”.

NFM Filharmonia Wrocławska / fot. Łukasz Rajchert
........................

Przed koncertem zapraszamy na uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej współpracę maestra Giancarla Guerrero z Narodowym Forum Muzyki (godz. 17.40, plac Wolności) oraz na spotkanie z maestrem Guerrero (godz. 18.00, foyer-1)

Po koncercie (ok. godz. 20.30, foyer-3) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z Dyrekcją NFM, Giancarlem Guerrero oraz muzykami orkiestry NFM Filharmonia Wrocławska.

Czas trwania: 70 minut

Program:

G. Mahler IX Symfonia

Wykonawcy:

Giancarlo Guerrero – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska

informacja prasowa


piątek, 27 września 2019

IX Symfonia Beethovena na 40-lecie istnienia NFM Orkiestry Leopoldinum

Cały świat celebruje 250. rocznicę urodzin Ludwiga van Beethovena. W obchody włącza się Narodowe Forum Muzyki, które ma jeszcze jeden powód do świętowania: 40-lecie działalności NFM Orkiestry Leopoldinum. W sobotę 28 września br. o godz. 18:00, u progu nowego sezonu artystycznego, zapraszamy do Sali Głównej na początek świętowania urodzin mistrza w NFM i jednocześnie na jubileuszowy koncert NFM Orkiestry Leopoldinum.

NFM Orkiestra Leopoldinum, fot. Łukasz Rajchert


Trudno uwierzyć, że Beethoven, komponując IX Symfonię, już nie słyszał. Z tego powodu nie mógł dyrygować prawykonaniem, jedynie stał na estradzie za dyrygentem, obserwując orkiestrę. Kiedy wybrzmiały ostatnie dźwięki, kompozytor nie usłyszał gromkich braw, które rozległy się w sali – pozostał tyłem do publiczności, aż Caroline Unger, wykonująca partię altu, podeszła do niego i odwróciła go przodem do audytorium, by mógł zobaczyć, jak bardzo podobało się jego dzieło.

Największą sławę przyniosła ostatniej symfonii Beethovena finałowa kantata do słów Ody do radości poety Friedricha Schillera, spopularyzowana także jako hymn Unii Europejskiej. To jeden z tych motywów muzyki klasycznej, które słyszał każdy, choćby wykorzystane w popkulturze. Beethoven zresztą przoduje wśród autorów wpadających w ucho „szlagierów”, o czym będzie się można przekonać w trakcie 16 koncertów „Cyklu Beethovenowskiego” w NFM. Dziewiąta jest pierwszą w historii symfonią wokalno-instrumentalną. Rzeczywiste i domniemane kulisy pracy nad nowatorskim utworem stały się podstawą fabuły Kopii mistrza w reżyserii Agnieszki Holland z Edem Harrisem w roli Beethovena.



Jedno z najważniejszych dzieł muzyki klasycznej wykona z okazji swojego jubileuszu NFM Orkiestra Leopoldinum, która wystąpi w powiększonym tego wieczoru składzie wraz z solistami i Chórem NFM pod batutą swojego szefa artystycznego Josepha Swensena.


28 września 2019, sobota, godz. 18:00

NFM, Sala Główna

Beethoven – IX Symfonia


Wykonawcy:

Joseph Swensen – dyrygent

Robin Johannsen – sopran

Claudia Huckle – alt

Stuart Jackson – tenor

Stephan Loges – bas

Chór NFM

Agnieszka Franków-Żelazny – kierownictwo artystyczne Chóru NFM
Artur Koza – przygotowanie Chóru NFM

NFM Orkiestra Leopoldinum



Grzegorz Chojnowski – prowadzenie

Program:

Ludwig van Beethoven IX Symfonia d-moll op. 125

informacja prasowa

środa, 28 stycznia 2026

Daniel Hope & NFM Filharmonia Wrocławska w Narodowym Forum Muzyki! /zapowiedź/

27 lutego o 19.00  w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu wystąpi ponownie wybitny skrzypek, jeden z najbardziej cenionych i wszechstronnych wirtuozów skrzypiec naszych czasów. Uczeń Yehudiego Menuhina nagrywa obecnie dla wytwórni Deutsche Grammophon, szczególnie często sięgając po dzieła napisane w XX i XXI wieku. Nie inaczej będzie podczas występu artysty z NFM Filharmonią Wrocławską, gdy usłyszymy "Koncert skrzypcowy" Benjamina Brittena. Hope ma na swoim koncie znakomite nagranie tego utworu. Muzyków poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk.

Koncert skrzypcowy Benjamina Brittena powstawał w latach 1938–1939, należy zatem do młodzieńczych utworów kompozytora. Chociaż po raz pierwszy zabrzmiał już w 1940 roku w Filharmonii Nowojorskiej w wykonaniu hiszpańskiego skrzypka Antonia Brosy i pod batutą Johna Barbirolliego, to autor nie był ze swojego dzieła do końca zadowolony i wracał do niego aż trzykrotnie, za każdym razem wprowadzając nowe poprawki oraz rewizje. Koncert ten jest przeznaczony na duży skład – obejmuje także rozbudowaną sekcję perkusji. Również jego forma jest nietypowa: zamiast dynamicznego i efektownego popisu kończy się on bowiem poważną, mroczą passacaglią, czyli stylizacją barokowego tańca.

IX Symfonia „Z Nowego Świata” Antonína Dvořáka z kolei swój podtytuł zawdzięcza miejscu powstania. Czeski kompozytor napisał ją bowiem podczas trwającego w latach 1892–1895 pobytu w Stanach Zjednoczonych. Zaproponowano mu wtedy objęcie stanowiska dyrektora National Conservatory of Music w Nowym Jorku, a twórca na to przystał. Czas ten okazał się bardzo inspirujący, a Dvořák chętnie włączał elementy muzyki rdzennych Amerykanów i pieśni negro spirituals do pisanych tam utworów. Najbardziej znanym spośród nich jest właśnie IX Symfonia. Po raz pierwszy zabrzmiała ona w Carnegie Hall w 1893 roku, a kompozytor przyznawał, że przy tworzeniu drugiego i trzeciego ogniwa jego natchnieniem był poemat Pieśń o Hajawacie Henry’ego Wadswortha Longfellowa. Dzieło Dvořáka odniosło wielki sukces, a jego rolę w kulturze podkreśla fakt, że nagranie tego utworu zabrali ze sobą astronauci realizujący misję Apollo 11, podczas której doszło do lądowania na Księżycu.

Program:

B. Britten Koncert skrzypcowy op. 15

***

A. Dvořák IX Symfonia e-moll op. 95 „Z Nowego Świata”


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

Daniel Hope – skrzypce

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 120 minut

informacja prasowa

czwartek, 22 czerwca 2023

Giancarlo Guerrero w Alei Gwiazd Narodowego Forum Muzyki i IX Symfonia G. Mahlera na pożegnanie /relacja/

Ta ostatnia, najbardziej kontemplacyjna część IX Symfonii, jest niezwykle piękna i poruszająca. Zresztą całość, genialnie zinterpretowana przez NFM Filharmonię Wrocławską, prowadzoną przez prawdziwego mistrza, który wydobył z muzyki Mahlera tyle treści, że aż zapierało dech. Zostaliśmy obdarowani niezwykłym pięknem, które może nieść muzyka w tak szlachetnym wykonaniu....

Giancarlo Guerrero dyrygujący IX Symfonią G. Mahlera, fot. Bogusław Beszlej

W Alei Gwiazd i "Spotkajmy się!"

16 czerwca 2023 roku był dla Narodowego Forum Muzyki oraz dla melomanów dniem szczególnym. Po sześciu latach współpracy z NFM Filharmonią Wrocławską pożegnaliśmy maestro Giancarlo Guerrero i było to pożegnanie, by tak rzec, wieloetapowe i pełne emocji. Jego początek wyznaczyło odsłonięcie tablicy pamiątkowej w Alei Gwiazd, a następnie odbyło się pierwsze (ale nie ostatnie!) spotkanie z Mistrzem batuty  – w ramach  cyklicznych "Spotkajmy się w NFM", których gospodynią jest Agnieszka Ostapowiecz. 

Giancarlo Guerrero w Alei Gwiazd przed NFM, fot. Karol Sokołowski

Urodzony w Nicaragui, a potem emigrant do Wenezueli, Giancarlo Guerrero ma,  jak się okazało podczas spotkania...  tzw. polski gen, a to za sprawą wybitnego polskiego dyrygenta Stanisława Skrowaczewskiego, z którym się przyjaźnił. Guerrero opowiadał także o początkach swojej drogi muzycznej, którą rozpoczął od nauki gry na perkusji, gdyż  – jak twierdził z humorem  – liczba chętnych była tam najmniej liczna. Ostatecznie zamienił jednak werble na batutę i dzięki temu zrobił międzynarodową karierę: jest dyrektorem muzycznym Nashville Symphony w Nashville, Tennessee. oraz głównym gościnnym dyrygentem Orkiestry Gulbenkiana w Lizbonie w Portugalii. Wcześniej był zastępcą dyrygenta Minnesota Orchestra i dyrektorem muzycznym Eugene Symphony. Zdobył aż sześć nagród Grammy! 

Guerrero jest niezwykle ciepłym, otwartym człowiekiem i ma poczucie humoru. O wszystkim mówił ze swadą, nie stroniąc od anegdot. W takim też duchu odpowiadał na pytania, zdradzając rozbawionym słuchaczom m. in., że w istocie dyryguje... twarzą, głównie oczami. Zapewne tak jest, ale dodałabym jeszcze, że właściwie dyryguje całym ciałem, co widać szczególnie jaskrawo, gdy obserwuje się go z widowni. Guerrero mówił także obrazowo o tym, jak dochodzi do coraz dojrzalszych interpretacji, porównując ten czas do dorastania swoich córek. Ponadto dziękował za życzliwość i serdeczność, których doznał pracując w Narodowym Forum Muzyki jako szef NFM Filharmonii Wrocławskiej, której sympatię zdobył  – jak się okazało  – przebojem, co wcale nie dziwi. Na koniec zapowiedział, że planuje jeszcze koncerty we Wrocławiu, rozstanie nie jest więc ostateczne.

Giancarlo Guerrero podczas spotkania z melomanami, fot. K. Sokołowski

Mahler na pożegnanie

Na pożegnanie z Wrocławiem  Guerrero dokonał symbolicznego wyboru: IX Symfonii Gustava Mahlera – ostatniej własnej niedokończonej, a zarazem ostatniej romantycznej symfonii. W rękopisie  Symfonii kilkakrotnie figuruje słowo „Lebewohl” (pożegnanie) ...

Chociaż IX Symfonia ma tradycyjną liczbę części (cztery), jest niezwykła –- otwiera ją synkopowany motyw rytmiczny (który według Leonarda Bernsteina jest przedstawieniem nieregularnego bicia serca Mahlera), słyszalny w całej tej części. Krótkie wprowadzenie przedstawia również dwie inne idee: czterodźwiękowy motyw zapowiedziany przez harfę, który stanowi znaczną część muzycznej podstawy dla reszty. słychać go w rogach i klarnetach, a  szczytowym momencie rozwoju melodii puzony i tuba przejmują rytmiczny motyw bicia serca, zaznaczony w partyturze "Mit höchster Gewalt" (z największą siłą). Prowadzi to do uroczystego marszu żałobnego, oznaczonego "Wie ein Kondukt" (jak kondukt żałobny), na kotłach ostinato czterodźwiękowego motywu harfy. Po raz pierwszy i jedyny w Symfonii słychać tu niskie tony dzwonów, towarzyszące kotłom w motywie czteronutowym. Pod koniec I części znajduje się niezwykły przykład linearnej polifonii Mahlera, w której piccolo, flet, obój i skrzypce solo imitują nawoływania ptaków. Alban Berg stwierdził, że ta sekcja jest "wizją życia przyszłego". 

Giancarlo Guerrero dyrygujący IX Symfonią G. Mahlera, fot. Bogusław Beszlej

Druga część jest serią tańców i rozpoczyna się rustykalnym ländlerem, który zostaje przekształcony do tego stopnia, że nie przypomina już tańca. Tradycyjne sekwencje akordów są zmieniane w niemal nierozpoznawalne wariacje, zamieniając rustykalny, ale stopniowo zanikający ländler w okrutny walc całotonowy, nasycony chromatyką i szalonymi rytmami. W te sarkastyczne tańce pleciony został wolniejszy i spokojniejszy ländler, który przywraca motyw "westchnienia" z pierwszej części. 

Część trzecia, w formie ronda, ukazuje z kolei kontrapunktyczne umiejętności Mahlera. Otwiera ją dysonansowy temat zagrany przez trąbkę, który przybiera formę podwójnej fugi. Następujący pięcionutowy motyw wprowadzony unisono smyczkami przypomina drugą część jego V Symfonii. Dodanie Burleske (parodii z imitacjami) do tytułu tej części nawiązuje do mieszaniny dysonansu z barokowym kontrapunktem. Chociaż termin "burleska" oznacza "humorystyczny", w istocie "humor" jest stosunkowo niewielki w porównaniu z ogólnym brzmieniem "przemocy". 

Część końcowa, oznaczona zurückhaltend ("bardzo powoli i powstrzymywana"; dosłownie: "powściągliwie"), rozpoczyna się tylko smyczkami. Ale co najważniejsze, zawiera bezpośredni cytat ze środkowej części Rondo-Burleske, które tutaj przybiera postać elegii. Po kilku namiętnych kulminacjach IV część staje się coraz bardziej fragmentaryczna, a koda kończy się cicho. Na końcowych stronach Mahler cytuje pierwsze skrzypce ze swojego Kindertotenlieder. Ostatnia nuta jest oznaczona ersterbend ("umieranie"). Leonard Bernstein spekulował pod koniec swojego piątego wykładu, że cały ruch symbolicznie prorokuje trzy rodzaje śmierci: zbliżającą się śmierć Mahlera, śmierć tonacji i śmierć kultury "faustowskiej" we wszystkich sztukach.

Maestro Guerrero z pamiątkową batutą, fot. Bogusław Beszlej
Ta ostatnia, najbardziej kontemplacyjna część IX Symfonii, jest niezwykle piękna i poruszająca. Zresztą całość, genialnie zinterpretowana przez NFM Filharmonię Wrocławską, prowadzoną przez prawdziwego mistrza, który wydobył z muzyki Mahlera tyle treści, że aż zapierało dech. Zostaliśmy obdarowani niezwykłym pięknem, które może nieść muzyka w tak szlachetnym wykonaniu....

Na zakończenie swojej współpracy z Narodowym Forum Muzyki Giancarlo Guerrero został obdarowany przez dyrektora Andrzeja Kosendiaka pamiątkową batutą. Owocna współpraca z Maestro będzie kontynuowana.

środa, 15 stycznia 2025

Piotr Anderszewski i NFM Filharmonia Wrocławska /zapowiedź koncertu/

31 stycznia 2025 Narodowe Forum Muzyki zaprasza na koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej pod batutą Omera Meira Wellbera oraz jednego z najznamienitszych wirtuozów fortepianu -  Piotra Anderszewskiego. Usłyszymy wczesny koncert Ludwiga van Beethovena oraz dzieła Alfreda Schnittkego i Dmitrija Szostakowicza.

Piotr Anderszewski, fot. materiały prasowe NFM

Wieczór otworzy Koncert C-dur op. 15 Ludwiga van Beethovena. Chociaż jest znany jako pierwszy z koncertów fortepianowych tego kompozytora, napisany został już po II Koncercie B-dur. Zwyczajowo utrwalona numeracja wzięła się z kolejności publikacji tych utworów, przez którą przyjęto także sprzeczną z datami powstania numerację owych dzieł. Koncert C-dur wykazuje jeszcze wpływy twórczości Josepha Haydna i Wolfganga Amadeusa Mozarta. Jest pogodny w nastroju, wyważony pod względem proporcji, utrzymany w tradycyjnym trzyczęściowym schemacie formalnym. Wyrazistą osobowość Beethovena zdradzają odważne momentami pomysły harmoniczne. Pierwszym odtwórcą błyskotliwej i wirtuozowskiej partii solowej był sam kompozytor, który prawykonał utwór w 1800 roku w Wiedniu. 

Drugą część koncertu rozpocznie wykonanie dzieła Alfreda Schnittkego – Moz-Art à la Haydn. Powstało ono w 1977 roku i przeznaczone jest na dwoje skrzypiec oraz małą orkiestrę smyczkową. W utworze tym twórca w swobodny sposób operuje cytatami z rozmaitych dzieł Haydna i Mozarta. Pierwszy z tych kompozytorów reprezentowany jest przez fragmenty Symfonii fis-moll „Pożegnalnej”, drugi zaś przez cytat z Symfonii g-moll KV 550 oraz szkice z nieukończonej humorystycznej pantomimy. Materiał z nich pochodzący został przez Schnittkego przetworzony z wykorzystaniem współczesnych środków artykulacyjnych i harmonicznych, co daje wrażenie słuchania klasyków wiedeńskich zaprezentowanych w krzywym zwierciadle. Równie ważne są w tym dziele także elementy performansu. Wykonanie Moz-Art à la Haydn rozpoczyna się przy zgaszonym świetle, zaś w finale muzycy opuszczają estradę jeden po drugim, a na końcu zostaje na niej tylko odmierzający czas dyrygent. 

Zabrzmi także IX Symfonia Es-dur Dmitrija Szostakowicza, napisana w 1945 roku. Kompozytor zapowiadał wcześniej stworzenie potężnego dzieła przeznaczonego na wielką orkiestrę, chór i solistów, będące apoteozą zwycięstwa nad faszystowskimi Niemcami. W zamian skomponował przejrzysty, krótki, zwarty i pełen dowcipu utwór, całkowicie pozbawiony patosu. Publiczność co prawda z miejsca pokochała IX Symfonię, ale radziecka krytyka zgromiła ją za rzekomą „ideologiczną słabość”, a cenzura wkrótce zakazała jej wykonywania. Dziś Dziewiąta Szostakowicza zajmuje stałe miejsce w repertuarze orkiestr, ale, jak w przypadku wielu dzieł tego artysty, jest to utwór z kluczem. Kompozytor umieścił w nim bowiem zakamuflowane cytaty z innych sławnych „dziewiątych”, w tym z tej najbardziej chyba znanej, autorstwa Ludwiga van Beethovena.

Program:

L. van Beethoven I Koncert fortepianowy C-dur op. 15  

***

A. Schnittke Moz-Art à la Haydn 

D. Szostakowicz IX Symfonia Es-dur op. 70


Wykonawcy:

Omer Meir Wellber – dyrygent

Piotr Anderszewski – fortepian

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

120 minut

informacja prasowa

sobota, 17 maja 2025

Sezon artystyczny 2025/2026 w Narodowym Forum Muzyki

Wraz z inauguracją sezonu artystycznego 2025/2026 Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego rozpocznie drugą dekadę działalności. Przez pierwsze dziesięć lat instytucja ta stała się nie tylko jednym z najprężniej działających ośrodków muzycznych w naszym kraju, ale i miejscem o znaczeniu międzynarodowym – regularnie występują tu najbardziej cenieni artyści. Także w nadchodzącym sezonie nie zabraknie pamiętnych przeżyć. Zapewnią je znakomite zespoły – zarówno gościnne, jak i na stałe obecne w NFM. Na podium dyrygenckim pojawią się zasłużone w historii muzyki postaci, a wiele koncertów odbędzie się z udziałem światowej sławy solistów.


Zgodnie z powszechnie znanym powiedzeniem Alfreda Hitchcocka, sprawne budowanie dramaturgii polega na tym, że całość musi rozpocząć się od trzęsienia ziemi, po którym napięcie ma stopniowo wzrastać. Do zjawiska o takiej skali można porównać koncert London Symphony Orchestra, który odbędzie się 29 września. Artystów poprowadzi szef tego znakomitego zespołu, sir Antonio Pappano, a przy fortepianie zasiądzie Seong-Jin Cho – koreański wirtuoz i triumfator Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w 2015 roku. W programie wydarzenia znajdzie się II Koncert fortepianowy f-moll Fryderyka Chopina oraz V Symfonia c-moll Ludwiga van Beethovena.

Już 3 października w inauguracji kolejnego sezonu działalności NFM Filharmonii Wrocławskiej świętującej jubileusz swojego osiemdziesięciolecia udział wezmą dwaj wirtuozi doskonale znani publiczności. Maestro Jacek Kaspszyk to dyrygent cieszący się szczególnym uznaniem ze względu na interpretacje późnoromantycznej symfoniki, a do tego typu dzieł bez wątpienia należy wybrana na ten dzień monumentalna i pełna barw Symfonia alpejska Richarda Straussa. Karol Mossakowski, obejmujący zwierzchnictwo nad cyklem koncertów organowych w NFM, jest także organistą tytularnym kościoła św. Sulpicjusza w Paryżu. Podczas tego wydarzenia zaprezentuje swoje opracowania Koncertu fortepianowego A-dur KV 414 Wolfganga Amadeusa Mozarta oraz Wariacji na temat Paganiniego Witolda Lutosławskiego, które zabrzmią w wersji na organy i orkiestrę. W czasie drugiego spotkania z NFM Filharmonią Wrocławską przed muzykami stanie japoński dyrygent Yutaka Sado i poprowadzi jedną z kompozycji Yasushiego Akutagawy. Oprócz tego artyści zaprezentują również utwory Gabriela Faurégo i Piotra Czajkowskiego.

Sezon 2025/2026 to także drugi rok Christopha Eschenbacha w roli dyrektora artystycznego NFM Filharmonii Wrocławskiej. W programach koncertów legendarnego dyrygenta oprócz uznawanych za kanoniczne znajdą się także dzieła rzadko wykonywane, jak dwudziestowieczne balety Échec au roi Bohuslava Martinů czy Hérodiade Paula Hindemitha. Do pierwszej kategorii należą symfonie Beethovena – Druga, Czwarta i Piąta, a także IX Symfonia d-moll Antona Brucknera, która zabrzmi podczas zwieńczenia cyklu symfonicznego. Maestro Eschenbach zaprosił do współpracy solistów: Daniel Lozakovich zinterpretuje I Koncert skrzypcowy g-moll Maxa Brucha, szczególnie ceniony ze względu na swoje interpretacje dzieł Ludwiga van Beethovena Rudolf Buchbinder zagra jego V Koncert fortepianowy Es-dur „Cesarski”, skrzypek Daniel Hope wykona młodzieńczy Koncert skrzypcowy Benjamina Brittena, a Elenę Bashkirovą usłyszymy w XIII Koncercie fortepianowym C-dur Mozarta. W maju na estradzie NFM z maestrem Eschenbachem wystąpi także laureatka lub laureat I nagrody Konkursu Chopinowskiego. Dyrygent poprowadzi również Stabat Mater Antonína Dvořáka – jedno z monumentalnych arcydzieł muzyki chóralnej XIX wieku.

Do Wrocławia powróci także poprzedni dyrektor NFM Filharmonii Wrocławskiej, kostarykański dyrygent Giancarlo Guerrero. Pod jego przewodnictwem zabrzmi Symfonia G-dur „Wojskowa” Josepha Haydna oraz Symphonia domestica Richarda Straussa. Po raz kolejny w NFM pojawi się również Pascal Rophé. Pod batutą francuskiego artysty Wrocławscy Filharmonicy wystąpią w nowym sezonie dwukrotnie. W styczniu przedstawią kompozycje Györgya Ligetiego (Lontano), Marca-Andrégo Dalbaviego i Igora Strawińskiego (Święto wiosny). Partię solową w Koncercie fletowym drugiego z tych kompozytorów wykona Karl-Heinz Schütz, solista orkiestry Wiener Philharmoniker. Miesiąc później maestro Rophé zaprezentuje dwa późnoromantyczne poematy symfoniczne: Peleas i Melizanda Arnolda Schönberga oraz Tako rzecze Zaratustra Richarda Straussa. Regularnie w NFM gości także Yaroslav Shemet, dyrektor artystyczny Filharmonii Śląskiej i dyrektor muzyczny Opery Bałtyckiej w Gdańsku. Pod jego batutą w kwietniu NFM Filharmonia Wrocławska wykona dzieła Mieczysława Karłowicza, Ericha Wolfganga Korngolda, Giuseppe Martucciego i Richarda Straussa.

Koncerty symfoniczne poprowadzą także znakomite dyrygentki. W kwietniu do NFM zawita JoAnn Falletta, która od ponad dwudziestu pięciu lat stoi na czele Buffalo Philharmonic Orchestra – usłyszymy wtedy kompozycje Jessie Montgomery, Astora Piazzolli, a także cieszące się dużą popularnością Tańce symfoniczne z musicalu West Side Story Leonarda Bernsteina. Polską premierę będzie mieć wówczas Koncert wiolonczelowy Montgomery, a partię solową wykona w nim południowoafrykański wiolonczelista Abel Selaocoe. Pod koniec października, tuż po zakończeniu XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, odbędzie się koncert z udziałem laureatki bądź laureata II nagrody – przy pulpicie dyrygenckim stanie Anna Sułkowska-Migoń. W drugiej części wieczoru zabrzmi się III Symfonia a-moll „Szkocka” Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego. W marcu natomiast Daniel Raiskin zaprezentuje interpretacje dzieł Giuseppe Verdiego, Stewarta Copelanda (twórca ten przez długi czas był perkusistą w zespole rockowym The Police), Johanna Sebastiana Bacha oraz Dymitra Szostakowicza – wspólnym mianownikiem tych utworów jest protest przeciwko tyranii.

Zanim jednak to nastąpi, w listopadzie Bassem Akiki razem z Lutosławski Quartet sięgnie po fragmenty z West Side Story Bernsteina w wersji na kwartet smyczkowy i orkiestrę, a w drugiej części wieczoru po cieszącą się niesłabnącą popularnością suitę Planety Gustava Holsta, w realizacji której weźmie udział Chór NFM. Dwa tygodnie później dyrygent i kompozytor Mario Venzago zaprezentuje jedno ze swoich własnych dzieł zatytułowane Ulisse, a także utwory Carla Marii von Webera, Samuela Barbera (partię solową w Koncercie wiolonczelowym tego twórcy wykona Alban Gerhardt) oraz Franza Schuberta.

Podczas pierwszego wiosennego spotkania z NFM Filharmonią Wrocławską w Koncercie B-dur Mieczysława Weinberga usłyszymy węgierskiego wirtuoza trąbki Gábora Boldoczkiego, a Andrés Salado przedstawi twórczość Andrésa Gaosa i popularne Wariacje „Enigma” Edwarda Elgara. Pod koniec maja zaś wschodząca gwiazda wiolinistyki Leonhard Baumgartner zinterpretuje Koncert e-moll Mendelssohna, a Sébastien Rouland zadyryguje jeszcze II Symfonią e-moll Siergieja Rachmaninowa.

Wrażeń z całą pewnością nie zabraknie też słuchaczom, którzy wybiorą się na koncerty NFM Orkiestry Leopoldinum. Jest to trzeci sezon, podczas którego dyrektorem artystycznym zespołu jest Alexander Sitkovetsky. Motywem przewodnim zaplanowanych przez niego wydarzeń jest Better together. Zgodnie z tą maksymą do współpracy zaproszono uznanych muzyków, a w programach znajdzie się wiele utworów wymagających udziału więcej niż jednego solisty. Już podczas inauguracji cyklu orkiestry 26 września usłyszymy dwóch znakomitych wiolonczelistów: nagrywającego dla Sony Hiszpana Pabla Ferrándeza i związanego kontraktem nagraniowym z Deutsche Grammophon Austriaka irańskiego pochodzenia Kiana Soltaniego. W listopadzie zespół wystąpi wraz z wszechstronnym instrumentalistą Sergeyem Malovem, który zagra na skrzypcach i wiolonczeli da spalla, w grudniu zaś na estradzie Sali Czerwonej pojawi się dwóch waltornistów – młody brytyjski wirtuoz tego instrumentu Ben Goldscheider i Czech Radek Baborák, który w przeszłości był pierwszym waltornistą Orkiestry Filharmonii Czeskiej, Filharmonii Monachijskiej czy Filharmonii Berlińskiej. W lutym do NFM Orkiestry Leopoldinum dołączy dwóch klarnecistów – Michael Collins i Pablo Barragán. Razem z wrocławskim zespołem wystąpią też wiolonczelista Jan Vogler, skrzypaczka Antje Weithaas, przedstawiciel młodego pokolenia skrzypków Jacques Forestier – laureat Konkursu Josepha Joachima w 2024 roku, a także zespół Sitkovetsky Trio. Do NFM powróci poprzedni szef orkiestry Joseph Swensen. W czerwcu, podczas koncertu wieńczącego sezon, razem z NFM Orkiestrą Leopoldinum zagra Yulianna Avdeeva, triumfatorka Konkursu Chopinowskiego w 2010 roku. Niezwykle ciekawie prezentują się programy tych artystów, zawierające dzieła od baroku po współczesność. Zupełnie wyjątkowym momentem będzie listopadowy wieczór, podczas którego po raz pierwszy w Polsce zabrzmi utwór Moments of Memory VI autorstwa światowej sławy ukraińskiego twórcy Valentina Silvestrova. Dzieło to powstało w ramach wspólnego zamówienia kompozytorskiego NFM Orkiestry Leopoldinum, Australian Chamber Orchestra, Arctic Philharmonic, Scottish Ensemble oraz Melbourne Conservatorium of Music.

Interesująco przedstawia się program przygotowany dla słuchaczy Wrocław Baroque Ensemble. Nie zabraknie kontynuacji flagowego projektu zainicjowanego w 2012 roku, a więc cyklu Music First poświęconego przywracaniu do repertuaru dzieł okresu I Rzeczypospolitej – nim artyści otworzą sezon. Wraz z publicznością dyrektor zespołu maestro Andrzej Kosendiak świętować będzie swój jubileusz artystyczny. Pochyli się także nad muzyką tworzoną na potrzeby dworu Wazów oraz nad twórczością Georga Friedricha Händla. W maju w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela w wykonaniu muzyków zabrzmi oratorium Mesjasz – jedno z największych arcydzieł epoki baroku.

Jubileusz dwudziestolecia swojej działalności obchodzić będzie Wrocławska Orkiestra Barokowa, która w tegorocznym repertuarze zaprezentuje między innymi Cztery pory roku Antonia Vivaldiego w trzysta lat od premiery utworu – muzyków poprowadzi wtedy znakomity francuski skrzypek młodego pokolenia Théotime Langlois de Swarte. Do niego należeć też będzie partia solowa tej kompozycji. Ważnym wydarzeniem stanie się występ wybitnego flecisty Erika Bosgraafa, który podczas koncertu The Child Prodigy wykona kompozycje Mozarta i Vivaldiego. To oczywiście nie jedyny znakomity solista, którego kunszt będziemy mogli podziwiać podczas koncertu Wrocławskiej Orkiestry Barokowej. Już w styczniu na violi da gamba zagra wirtuoz tego instrumentu, Vittorio Ghielmi. Ponadto w interpretacji orkiestry zabrzmi Pasja wg św. Mateusza Johanna Sebastiana Bacha pod batutą maestra Andrzeja Kosendiaka. Muzycy zwieńczą sezon wraz z japońskim skrzypkiem Shunske Sato i sięgną po dzieła Carla Philippa Emanuela Bacha, Wolfganga Amadeusa Mozarta, Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego i Ludwiga van Beethovena.

Dwie dekady istnieje także Chór NFM. Istotnym punktem obchodów tej rocznicy stanie się pierwsza polska prezentacja Ordo Virtutum autorstwa szkockiego kompozytora i dyrygenta Jamesa MacMillana. Będzie ona mieć miejsce w styczniu w Muzeum Narodowym, a poprowadzi ją Sofi Jeannin. Maestro Lionel Sow z kolei wraz ze swoim zespołem zaprezentuje multimedialny koncert jubileuszowy Van Gogh we mnie. Będzie to wciągające doświadczenie audiowizualne polegające na rejestrowaniu emocji wywołanych muzyką i tworzeniu wizualizacji w czasie rzeczywistym. Wyjątkowy z pewnością okaże się też ostatni w sezonie koncert odbywający się w ramach Święta Wrocławia: z Chórem NFM wystąpi pianista Jean-François Zygel. Artysta realizuje obecnie projekt polegający na improwizacji na temat znanych miejsc w goszczącym go mieście.

Chór Chłopięcy NFM zaprezentuje swoje możliwości podczas wrześniowego koncertu. Wraz z Knabenkantorei Basel młodzi artyści wykonają wówczas utwory między innymi Johanna Sebastiana Bacha, Benjamina Brittena czy Franza Schuberta. Wystąpią również z Chórem Dziewczęcym NFM w październiku oraz w grudniu pod dyrekcją Małgorzaty Podzielny. Podczas drugiego z tych spotkań zabrzmią znane i lubiane pastorałki oraz kolędy. Ważnym wydarzeniem dla obu projektów dziecięcych będzie także kwietniowy występ z zespołem folkowym Svahy i NFM Orkiestrą Leopoldinum. Usłyszymy wtedy fragmenty muzyki z filmu Znachor w reżyserii Michała Gazdy z 2023 roku.

Jeszcze w grudniu w NFM pojawi się Jerusalem Symphony Orchestra z Julianem Rachlinem na czele. W lutym 2026 roku pod dyrekcją Ernesta Hoetzla wystąpi także znakomita orkiestra z Mediolanu – Cameristi della Scala wraz z mezzosopranistką Danielą Pini. Dwa miesiące później w stolicy Dolnego Śląska odbędzie się wspólny koncert Il Giardino Armonico i Kammerorchester Basel. Oba zespoły poprowadzi doskonale znany publiczności Giovanni Antonini. Repertuar wydarzenia wypełnią dzieła najstarszego z klasyków wiedeńskich, Josepha Haydna.

Nie obędzie się także bez recitali solowych. Pod koniec października swój kunszt wykonawczy zaprezentuje laureatka lub laureat Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Koncerty zdobywców podium tego konkursu od lat cieszą się ogromnym i zupełnie zrozumiałym zainteresowaniem – wszak to prezentacja artysty młodego pokolenia, wyznaczającego nowe tendencje w recepcji dziedzictwa Chopina. Niezwykle wyrazistą, charyzmatyczną i bezkompromisową postacią jest bez wątpienia legendarny pianista Ivo Pogorelich, który w lutym na estradzie Sali Głównej ORLEN zinterpretuje dzieła Mozarta, Beethovena i Chopina. Intrygującym wydarzeniem będzie także występ vision string quartet i wykonanie Kwartetu smyczkowego g-moll norweskiego kompozytora Edvarda Griega oraz materiału z autorskiej płyty zespołu SPECTRUM.

Warto pamiętać także o festiwalach – nadchodzącej edycji Forum Musicum, jesiennej odsłonie Jazztopad Festival, Akademii Muzyki Dawnej, której program niebawem zostanie zaprezentowany, Musica Polonica Nova oraz Leo Festiwalu.

informacja prasowa

sobota, 11 stycznia 2025

Nowe audycje w Polskim Radiu Chopin

Od stycznia w Polskim Radiu Chopin na słuchaczy czeka aż 5 nowych pasm. Są to: „IX Symfonia Chopina”, „Literatura czasów Chopina”, „Dyrygenci, którzy wstrząsnęli”, „Wokół Chopina i Paderewskiego” oraz „Wszyscy ludzie Fryderyka”. W każdym z programów na słuchaczy czeka dawka najwyżej jakości kompozycji oraz muzyczne podróże: zarówno do epoki Chopina, jak i do czasów współczesnych.

W każdy poniedziałek o godz. 18.00 Polskie Radio Chopin zaprasza na autorską audycję muzyczną „Dyrygenci, którzy wstrząsnęli światem”. Przemysław Psikuta przybliżać w niej będzie niezwykłe postaci dyrygentów, które na zawsze zmieniły oblicze muzyki klasycznej. W każdej odsłonie skupi się na innym mistrzu batuty, odkrywając ich unikalne podejście do dyrygowania oraz wpływ na orkiestry i publiczność. Słuchacze poznają kulisy życia dyrygentów oraz ich osobiste pasje, które kształtowały ich twórczość. Każdy odcinek będzie bogaty w anegdoty i nieznane fakty, które z pewnością zaintrygują miłośników muzyki.    

Z kolei w każdą środę i piątek o godz. 09.00, odbywać się będą premiery audycji „Wokół Chopina i Paderewskiego”. Ich autorka, Monika Mandau, prezentować będzie ich twórczość w szerokim kontekście pianistycznym: wykonawstwa i  kompozycji fortepianowych XIX wieku i pierwszej połowy XX wieku.  Autorka ukazywać będzie powiązania / kontrasty / inspiracje w twórczości Chopina  i Paderewskiego oraz romantycznych twórców (m. in. Liszta, Schumanna, Schuberta), a także kompozytorów drugiej połowy XIX i pierwszej połowy XX wieku (m. in. Szymanowskiego, Debussy’ego). Interpretacje muzyki Chopina prezentowane będą w trybie porównawczym -  i opatrzone merytorycznym, krytycznym komentarzem. 

Kolejną nowością w piątki będzie audycja „Wszyscy ludzie Fryderyka” Piotra Wojciechowskiego, w której przyglądać się będzie wszystkim tym, którymi Chopin się otaczał. Premierowe wydanie 10 stycznia o godz. 21.00. 

W soboty o godz. 19.00 Ignacy Zalewski zaprasza na „IX Symfonia Chopina”. To pretekst do rozmowy o zjawiskach i nazwiskach, które kształtowały wiek XIX, wiek fortepianu, wiek pary i przemysłu, fortepianu i skrzypiec, ale z perspektywy tej audycji – wiek orkiestry symfonicznej. 

W dwie niedziele w miesiącu o godz. 10.00 „Literatura czasów Chopina” – cykl przybliżający literacki świat I poł. XIX wieku, w którym skupimy się na dziełach bliskich przyjaciół Chopina, a także na najpopularniejszych utworach romantyzmu kształtujących ówczesne gusta czytelnicze. Gośćmi audycji będą literaturoznawcy i muzykolodzy, którzy uatrakcyjnią cykl ciekawostkami oraz anegdotami. 

Ponadto, w co drugą niedzielę o 17:00, powtórka autorskiej audycji Róży Światczyńskiej i Przemysława Psikuty „Wielki – Większy – Największy – Konkurs Chopinowski w 100 odsłonach” emitowanej od stycznia br. w Programie 2 Polskiego Radia.

informacja prasowa

środa, 18 września 2019

54. MF Wratislavia Cantans /relacja z festiwalu/

Tegoroczny 54. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans zabrał nas w muzyczną podróż na Południe. Okazało się, że znaczenie i barwy tej nazwy są zmienne i różnorodne, ale zawsze kojarzą się z piękną muzyką. Największe wrażenie wywarły na mnie trzy koncerty: "Judyta triumfująca" A. Vivaldiego, III Symfonia G. Mahlera oraz "Sud , sud" G. Solimy. Oto dlaczego:


54. edycja Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, podobnie jak poprzednie, utwierdziła nas w przeświadczeniu, że wiek nie ma tu nic do rzeczy, ba, w przypadku muzyki dawnej jest to wręcz zaleta :-) Najważniejszy jednak jest fakt, iż od kilku lat festiwal prowadzi Giovanni Antonini, który łączy w sobie pasję, pracowitość i odpowiednie kompetencje. Każda kolejna odsłona festiwalu jest dla nas swoistym muzycznym objawieniem - spaja bowiem jedną przewodnią myślą rozmaite, często niezwykłe wydarzenia muzyczne. W tym roku inspiracją stało się Południe.

Konferencja prasowa 44. MF Wratislavia Cantans, drugi od lewej dyr. Andrzej Kosendiak, obok niego: Giovanni Antonini, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Romantycy, którym patronował J. W. Goethe jako autor "Podróży włoskiej", traktowali Południe jak mekkę albo słoneczną krainę przypominającą Arkadię. Jeszcze większe bodaj znaczenie miało dla naszej kultury słynne dzieło Pawła Muratowa: "Obrazy Włoch", które odcisnęło swoje piętno zarówno na polskiej literaturze (Jarosław Iwaszkiewicz, Zbigniew Herbert), jak i na muzyce. Karol Szymanowski, rówieśnik Muratowa, w latach poprzedzających wybuch I wojny światowej także podróżował do Włoch. Prawdziwą rewelacją był dla niego zwłaszcza pobyt na Sycylii. Wrażenia te znalazły odbicie w znakomitych dziełach tworzonych już w czasie wojny, w rodzinnej Tymoszówce. Powstały wtedy Maski, Metopy, Mity, III Symfonia, I Koncert skrzypcowy. Napisał także powieść "Efebos", w której chciał zawrzeć swoje marzenia o lepszym świecie. Miała ona za tło włoskie pejzaże i włoską sztukę i stanowiła apologię piękna, miłości, swobody. W tym samym czasie — i czerpiąc z podobnych inspiracji — rozpoczynał Szymanowski pracę nad "Królem Rogerem". Opera dotykała podobnej problematyki, co Efebos: związków i napięć między dionizyjską i apolińską wizją życia i twórczości. Scenerią były znów Włochy. Libretto pisał młody kuzyn Szymanowskiego Jarosław Iwaszkiewicz, który wypełniał jedynie zalecenia wielkiego kompozytora. Jednak później sam stał się autorem takich utworów, jak "Śpiewnik włoski", "Kochankowie z Werony" czy "Podróże do Włoch". Całe Włochy bowiem, nie tylko ich południe, są dla Polaków Południem - ową wymarzoną krainą. Przede wszystkim jako miejsce najpiękniejszej, najstarszej kultury, w której wciąż czujemy się jak "barbarzyńcy w ogrodzie". Mit Południa trwa, choć - jak mogliśmy się przekonać podczas tegorocznej Wratislavii - różne są jego oblicza.

Program dowiódł niezbicie, że istnieje wiele rytów religijnych, które miały swój początek na południu: chorał bizantyjski, śpiew mozarabski, muzyka etniczna z okolic Neapolu i afrykańska, a wreszcie wykroczyliśmy poza teren Europy doświadczając muzyki Południa Stanów, przetworzonej przez Georga Gershwina w operze "Porgy i Bess". Niektóre rodzaje muzyki były nam doskonale znane, jak choćby muzyka Gershwina czy nasza własna twórczość w postaci polskiej muzyki ludowej. Jak się podczas festiwalu osobiście przekonaliśmy, "Południe" oznacza szerokie spectrum i różne perspektywy, o czym zresztą uprzedzał nas maestro Giovanni Antonini na konferencji prasowej:

"Południe ma zawsze w sobie coś względnego, nie jest niczym absolutnym, i to zarówno geograficznie, jak i kulturowo. Jest to temat bardzo szeroki, ale o tych trudnych relacjach między Północą a Południem chcieliśmy w naszym programie także powiedzieć".

Bóg - uosobienie miłości, do której wszystko podąża: III Symfonia 

Gustawa Mahlera


Oficjalne rozpoczęcie festiwalu zainaugurował niezwykły koncert: III Symfonia Gustawa Mahlera w wykonaniu Israel Philharmonic Orchestra i pod dyrekcją Zubina Mehty. Maestro i jego muzycy wystąpili już podczas 50. odsłony Wratislavia Cantans. Zagrali wówczas IX Symfonię - uznaną za ostatnią symfonię romantyczną. Zasłużony dyrygent został także upamiętniony w Alei Gwiazd przed Narodowym Forum Muzyki.

O swoim utworze napisał Mahler w jednym z listów:

"Moja symfonia będzie czymś takim, czego jeszcze świat nigdy nie słyszał. Cała Natura dochodzi tutaj do głosu i wyjawia tajemnicę tak głęboką, jaką jedynie we śnie można przeczuć".

Maestro Zubin Mehta i Israel Philharmonic Orchestra, fot. Sławek Przerwa

Jest to zatem w założeniu symfonia-misterium, którą cechuje maksymalizm i poczucie nieograniczonej mocy twórczej. W płaszczyźnie symboliki symfonia tak rozumiana pragnie wyrazić kosmos i miejsce człowieka w nim z perspektywy nadziei, zgodnie z chrześcijańską koncepcją ludzkiej kondycji. To najbardziej rozbudowana, najbogatsza formalnie symfonia Mahlera - prawdziwe wyzwanie dla wykonawców. Maestro Mehta wraz z Israel Philharmonic Orchestra, a także solistką Gerhild Romberger i Chórem Chłopięcym NFM wspaniale ją zinterpretował. Całość ma charakter narracyjny, polifoniczny jak w powieściach Dostojewskiego, do których porównał ten utwór Bohdan Pociej. Na ten trop wskazują także tytuły poszczególnych części, które kompozytor usunął przed publikacją w 1898 roku.


Gerhild Romberger i Chór NFM, Chór Chłopięcy NFM, fot. Sawek Przerwa

Część I, zatytułowana pierwotnie "Pan budzi się, nastaje lato" (dosł. "nadciąga w rytmie marsza"), utrzymana w tonacji F-dur (jak zwykło się czynić od czasów "Pastoralnej"), zawiera bogactwo dźwięków natury, oddanych za pomocą oboju, skrzypiec, puzonu, trąbki, rogu i klarnetu. Kolejne części III Symfonii także nosiły pierwotnie znaczące tytuły: „Co mi mówią kwiaty na łące” (forma menueta), „Co mówią mi zwierzęta w lesie” (odgłosy zwierząt i ptaków), „Co mówi do mnie człowiek”. W tej części dopiero pojawia się partia wokalna, którą na wrocławskim koncercie wykonała Gerhild Romberger (cudowny mezzosopran!) w towarzystwie jednolitego akompaniamentu. Istotną rolę odgrywa w tej partii sam tekst, będący fragmentem dzieła Friedricha Nietzschego "Tako rzecze Zaratustra":

O Mensch! Gib Acht! (O człowieku! Uważaj!), mówiący o nieuniknionym cierpieniu, ale także o tym, że "Cała radość poszukuje wieczności" i nie pozwala człowiekowi się poddać.

Niezwykły, tajemniczy fragment, splatający się z chórem chłopięcym, śpiewającym o miłości Boga:

 „Co mówią mi anioły”oraz "Co mówi Miłość". W muzycznej wizji Mahlera świat ma charakter hierarchiczny - prowadzi człowieka w rejony wyższe, zamieszkałe przez doskonalsze formy bytu: aniołów i Boga pojmowanego jako uosobienie miłości, do której wszystko podąża. Oto przesłanie III Symfonii:

Niebiańska radość jest błogosławionym miastem,
niebiańska radość, która nie ma końca!
Niebiańska radość została udzielona Piotrowi
przez Jezusa i dla całej ludzkości na wieczne szczęście.

Toteż ostatnia część utworu została nasycona pełnią brzmienia orkiestry smyczkowej i częstą obecnością figur gruppetto - romantycznego symbolu miłości. Fragment ten zagrany został w tonacji D-dur Langsam — Ruhevoll — Empfunden (powoli, spokojnie, głęboko odczuwany) i na długo pozostanie w sercu...

Mohiko Fujimura i Israel Philharmonic Orchestra, fot. Sławek Przerwa

Trzeba było dyrygenta tak znakomitego i dojrzałego jak Zubin Mehta, aby wszystkie te niuanse Mahlerowej kompozycji oddać w sposób świadczący o głębokim zrozumieniu intencji kompozytora. To był tak wspaniały koncert, że wystarczyłby za wszystkie.A jednak maestro Antonini zadbał o to, abyśmy wysłuchali jeszcze innych, nie mniej pięknych, ba, olśniewających. Z pewnością należało do nich oratorium Antonia Vivaldiego "Judyta triumfująca"


Triumf Judyty i ... Julii


"Edyta Triumphans", 1. wydanie dzieła/ fot. Wikipedia


"Judyta triumfująca" Antonia Vivaldiego zawiodła nas na południe Włoch - do Wenecji, tam bowiem powstało to piękne, a jedyne zachowane oratorium tego kompozytora, tzw. "oratorium wojenne" (sacrum militare oratorium), które opisuje historię spotkania dzielnej izraelskiej wdowy Judyty z asyryjskim wodzem Holofernesem, którego skutki okazały się dla tego ostatniego tragiczne - stracił głowę w przenośni i dosłownie. Vivaldi podjął tę historię na nowo, mając własny zamysł. Oto bowiem w 1716 roku nastąpił zwrot w wojnie peloponeskiej. Turcy odstąpili od oblężenia twierdzy Korfu. Otóż Cassetti, librecista oratoriów Vivaldiego, użył biblijnej historii oblężenia Betulii w wojnie między Żydami a Asyryjczykami jako alegorii konfliktu Wenecji z Imperium Osmańskim. Oratorium miało zatem dawać nadzieję na zwycięstwo. A ponieważ kompozycja powstała z myślą o uczennicach szkoły, w której Rudy Ksiądz, jak go nazywano, pracował, toteż ów thriller rozpisany został na głosy wyłącznie żeńskie i z barokową przekorą podany w dość lirycznym sosie.


Sonia Prina jako Judyta e oratorium "Judyta triumfująca", NFM, fot. Sławek Przerwa

Na plan pierwszy wysuwa się motyw uwiedzenia ciemiężyciela przez naszą bohaterkę i dwuznaczne gry między parą protagonistów. Holofernes Vivaldiego zaś, jak zauważa Michael Talbot, to wprawdzie łajdak, ale czarujący, trochę jak Don Giovanni. Po wysłuchaniu cudownej arii "Sede, o cara" słuchacz jest wręcz przekonany o tym, że najgroźniejszy generał Nabuchodonozora wcale nie jest jakimś krwiożerczym potworem, ale czułym na niewieście wdzięki wrażliwym mężczyzną :-)  A gdybyśmy jeszcze mieli wątpliwości, wystarczy posłuchać arii "Nox obscura tenebrosa" oraz kolejnych recitatiwów, aby docenić, jak bardzo mu na Judycie zależy. W rezultacie odczuwamy dyskomfort, kiedy Judyta ostatecznie pozbawia go życia. Skłonni jednak jesteśmy wybaczyć Vivaldiemu brak dramatyzmu, który w tej sytuacji aż się prosi, a wszystko dlatego, że arie, które napisał, są niewyobrażalnie piękne. W "Judycie" nie ma duetów, dwukrotnie pojawia się chór reprezentujący kolejno wojowników asyryjskich oraz dziewczęta z Betulii. Mimo to jednak nie czujemy monotonii, ponieważ każdy z tych kobiecych głosów ma inne brzmienie, a ponadto charakterystyki dopełnia instrumentacja utworu.

Mary-Ellen Nesi jako Holofernes (mezzosopran)
NFM, fot. Sławek Przerwa

Judyta we wrocławskiej wersji oratorium dysponowała niskim kontraltem Soni Priny. Dawało to wrażenie godności i dystansu, który bohaterka przejawia w stosunku do Holofernesa. Ponadto Judyta ma do dyspozycji kobiece brzmienia violi d`amore, szałamaję i mandolinę. Przykładowo, po recitatiwach z Holofernesem, na koniec części II oratorium, zaśpiewała piękną liryczną arię z towarzyszeniem mandoliny: "Transic aetas", w której mówi o przemijaniu wszystkiego, także miłości, podczas gdy tylko dusza pozostaje nieśmiertelna.

Julia Lehzneva jako Vagaus (sopran), NFM, fot. Sławek Przerwa

Paradoksalnie, Holofernes w wykonaniu Mary-Ellen Nesi (mezzosporan) był bardziej liryczny od Judyty, szczególnie w ariach miłosnych, np. "Noli, o cara", gdzie towarzyszą mu oboje i organy obligato. Najczęściej jednak śpiewał w towarzystwie smyczków. Tak czy owak po tylu pięknych ariach każda kobieta by mu uległa :-) Ale nie Judyta!

Rolę sługi Holofernesa, Vagausa, zaśpiewała we Wrocławiu znana tu i kochana Julia Lehzneva (sopran), przydając blasku tej nieco marginesowej postaci. Wydaje się, że nie bez przyczyny była najgoręcej oklaskiwana po każdym swoim występie, począwszy od "Volate servi" ("Pośpieszcie słudzy"), a na dramatycznym "Armate di fuoko e di serpi", z przywoływaniem furii, ognistych smoków i węży, które miałyby pomścić pana. Jeśli ktoś triumfował w tym oratorium, to ośmielę się powiedzieć, że była to właśnie Julia.

Francesca Ascioti (kontralt) jako Ozjasz, NFM, fot. Sławek Przerwa

Godny zapamiętania był także kapłan Ozjasz w wykonaniu Francesci Ascioti (kontralt), śpiewającej szczególnie pięknie majestatyczny "Gaude felix". Poruszył mnie ponadto chór dziewic modlących się w Betulii: "Mundi Rector de Caelo micanti" w  niezwykle subtelnym wykonaniu Chóru NFM. Pojedyncze arie, oprawne we wciąż zmieniające się instrumentarium w wykonaniu fantastycznego Il Giardino Armonico, były w tym oratorium prawdziwym crème de la crème, czyniąc ten wieczór prawdziwym i niezapomnianym muzycznym przeżyciem.

Mary-Ellen Nesi jako Holofernes (mezzosopran) i Raffaella Milanesi jako Abra (sopran), w tle Chór NFM,
fot. Sławek Przerwa

Giovanniego Solimy podróże w czasie i przestrzeni


O tegorocznym Festiwalu Wratislavia Cantans mogłabym pisać bez końca, ale rozsądek nakazuje mi skupić się na tych koncertach, które szczególnie mnie poruszyły. Należał do nich z pewnością występ wybitnego włoskiego kompozytora i wiolonczelisty Giovanniego Sollimy, który pojawił się na festiwalu dwukrotnie: podczas 48. jego odsłony, a także rok później. Od początku wziął szturmem festiwalową publiczność i nic się pod tym względem nie zmieniło w tym roku. Muzyk to absolutnie niezwykły, oryginalny – i jako kompozytor, i jako wykonawca. Kogoś tak grającego tematy klasyczne, etniczne i współczesne nigdy wcześniej nie słyszałam. Niezwykła wyobraźnia muzyczna i wirtuozeria połączone z nieudawaną radością tworzenia.

Giovanni Solima (wiolonczela) i Michele Pasotti (teorba), Synagoga pod Białym Bocianem,
fot. Joanna Stoga

Koncert w Synagodze pod Białym Bocianem, zatytułowany "Sud, sud - a Musical Journey from Rome Beyond the Mediterranean Sea", rzeczywiście okazał się muzyczną podróżą z Rzymu na południe, sięgającą aż za Morze Śródziemne. Była to także podróż w czasie - od utworów z przełomu XVI i XVII wieku włoskiego kompozytora Giulio de Ruvo, hiszpańskiego twórcy Bartolome de Seima y Salaverde, poprzez  utwory XVIII-wiecznego kompozytora włoskiego Giovanni Batista Costanzi, po kompozycje współczesne Eliodoro Solimy oraz własne.  Artysta  grający na wiolonczeli wystąpił tym razem w towarzystwie Michele Pasotti - na teorbie, ale wykonał także wiele utworów solo.

Giovanni Solima (wiolonczela), Synagoga pod Białym Bocianem, fot. J. Stoga

Nie sposób opisać jego gry, bo jest to muzyk, który potrafi cudownie zagrać utwory klasyczne z niesłychaną wprost lekkością. Z drugiej zaś strony ciągle eksperymentuje z instrumentem, wydobywając z niego dźwięki skrzypiec, elektrycznej gitary, perkusji, a nawet ... całej orkiestry symfonicznej. Pomaga sobie głosem - własnym i publiczności. Solima to prawdziwy człowiek-orkiestra, w dodatku z taką ekspresją, że czasami nie sposób oddzielić człowieka od instrumentu. Mnie się nie bez przyczyny skojarzył z Mickiewiczowskim Wojskim:

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało,
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.
(...)
Z oczyma wzniesionymi, stał jakby natchniony,
Łowiąc uchem ostatnie znikające tony.
A tymczasem zagrzmiało tysiące oklasków,

Tysiące powinszowań i wiwatnych wrzasków.

Zapewniam, że Solima grał w podobnym natchnieniu, a po jego koncercie zagrzmiały oklaski i głośny aplauz.

Sądzę, że dotyczy to całego Festiwalu Wratislavia Cantans - niby skończył się, a jednak w uszach brzmią ciągle jego dźwięki, zaś pod powieką zatrzymały się obrazy śpiewaków i instrumentalistów... Dziękuję!

Barbara Lekarczyk-Cisek

poniedziałek, 1 czerwca 2026

Fenomen Brucknera. Zakończenie sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej

5 czerwca o 19.00 zabrzmi ostatni w tym sezonie artystycznym koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej. Usłyszymy IX Symfonię d-moll Antona Brucknera.  – enigmatyczne dzieło, które kompozytor poświęcił „umiłowanemu Bogu”. Należy ono, wraz z Requiem Wolfganga Amadeusa Mozarta i X Symfonią Gustava Mahlera, do grupy mistrzowskich dzieł, które nie zostały przez swoich twórców ukończone. Już z tego powodu budzą fascynację i prowokują do pytań o kształt, jaki przybrałyby, jeśli ich autorom dane byłoby żyć dłużej. Koncert poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk. Przed koncertem (godz. 17.30, Sala Kameralna) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z NFM Filharmonią Wrocławską.

Koncert IV Symfonia A. Brucknera: Jacek Kaspszyk i Orkiestra Symfoniczna NFM,
kwiecień 2016,  fot. Bogusław Beszlej

Praca Antona Brucknera nad IX Symfonią d-moll trwała bardzo długo, bo aż dziewięć lat. Kompozytor rozpoczął ją już w 1887 roku, ale konieczność bezustannego rewidowania i przygotowywania do druku innych dzieł oraz pogarszające się zdrowie sprawiały, że ciągle musiał ją przerywać. Kiedy zaś zdał sobie sprawę, że śmierć jest już blisko, zasugerował, żeby w miejsce nieukończonego finału wykonywać napisane wcześniej Te Deum. Życzenie Brucknera nie jest jednak prawie nigdy respektowane, a w praktyce koncertowej przyjęło się wykonywanie Dziewiątej w wersji trzyczęściowej, w której dwa ogniwa w wolnym tempie otaczają brutalne, pełne dzikiej energii Scherzo. To muzyka z jednej strony surowa i ascetyczna, pełna uroczystych chorałów instrumentów dętych blaszanych, z drugiej zaś niezwykle indywidualna i zawierająca wyrafinowane, radykalne rozwiązania brzmieniowe. Sam Bruckner trzymał się na uboczu życia muzycznego. Ekscentryczny i naiwny samotnik żyjący głównie wiarą, pełen kompleksów, skromny aż do przesady, pozwalający kolejnym dyrygentom na przerabianie swoich utworów wedle ich życzeń – taki obraz Austriaka wyłania się ze źródeł. Co jednak znamienne, jego twórczość była entuzjastycznie przyjmowana przez kompozytorów młodego pokolenia, a jeden z nich, Gustav Mahler, cenił Brucknera za monumentalizm jego utworów i bogactwo inwencji. 

Program:

A. Bruckner IX Symfonia d-moll WAB 109


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 70 minut

Przed koncertem (godz. 17.30, Sala Kameralna) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z NFM Filharmonią Wrocławską.

informacja prasowa

wtorek, 23 września 2025

Znamy program 7. edycji festiwalu EUFONIE 🎵

18 września o godz. 12:00 ruszy sprzedaż biletów na 7. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej Eufonie, który odbędzie się w dniach 13 listopada - 7 grudnia. Hasłem przewodnim siódmej odsłony Eufonii będą poświaty i powidoki. Poza Warszawą z festiwalowymi koncertami zawitamy do Katowic, Opola, Olsztyna, Krakowa, Łodzi, Gdańska, Lusławic i Dębicy i stolicy Rumunii, Bukaresztu.


Wyjątkowość Festiwalu wynika zarówno z czerpania z tradycji, jak i prezentowania zupełnie nowych, nieodkrytych wcześniej brzmień. Eufonie prezentują muzykę różnych epok i stylów. Spójrz, co przygotowaliśmy w tym roku! 

Program festiwalu


13 listopada, godz. 19:00

NOSPR, Sala Kameralna (Plac Wojciecha Kilara 1, Katowice)

Olga Pasiecznik / Equilibrium String Quartet

Program koncertu prezentuje splot utworów na kwartet smyczkowy polskich kompozytorów wczesnego XIX wieku z pieśniami Fryderyka Chopina w nowych aranżacjach autorstwa Tomasza Pokrzywińskiego. Wybór ten hołduje zasadzie różnorodności kształtującej programy koncertowe z tego czasu. Pomiędzy wybrane części kwartetów Józefa Elsnera i Stanisława Moniuszki oraz fantazje Franciszka Lessla i Karola Kurpińskiego wplecione zostały pieśni Chopina, w których jak w dzienniku intymnym odbijają się rozmaite wizerunki ich kompozytora.

Organizatorem wydarzenia jest festiwal Ars Cameralis.

Koncert odbywa się w ramach festiwalu Ars Cameralis i festiwalu Eufonie.

Olga Pasiecznik – sopran

Equilibrium String Quartet:

Sulamita Ślubowska – skrzypce

Małgorzata Malke – skrzypce

Anna Nowak-Pokrzywińska – altówka

Tomasz Pokrzywiński – wiolonczela


14 listopada, godz. 18:00

Zamek Królewski w Warszawie – Muzeum, Sala Wielka (Plac Zamkowy 4, Warszawa)

Pokrewieństwa: Chopin/ Moniuszko/ Elsner/ Lessel/ Kurpiński

Program koncertu prezentuje splot utworów na kwartet smyczkowy polskich kompozytorów wczesnego XIX wieku z pieśniami Fryderyka Chopina w nowych aranżacjach autorstwa Tomasza Pokrzywińskiego. Wybór ten hołduje zasadzie różnorodności kształtującej programy koncertowe z tego czasu. Pomiędzy wybrane części kwartetów Józefa Elsnera i Stanisława Moniuszki oraz fantazje Franciszka Lessla i Karola Kurpińskiego wplecione zostały pieśni Chopina, w których jak w dzienniku intymnym odbijają się rozmaite wizerunki ich kompozytora.

Olga Pasiecznik – sopran  

Equilibrium String Quartet:  

Sulamita Ślubowska – skrzypce  

Małgorzata Malke – skrzypce  

Anna Nowak-Pokrzywińska – altówka  

Tomasz Pokrzywiński – wiolonczela 


15 listopada, godz. 18:00

Filharmonia Opolska im. Józefa Elsnera (ul. Krakowska 24, Opole)

DVOŘÁK – Symfonia „Z Nowego Świata” | Shemet | Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej

Program wieczoru został ułożony tak, by idee obu festiwali przenikały się w muzycznym dialogu – od pełnych energii Trzech tańców Henryka Mikołaja Góreckiego, przez refleksyjne Odwieczne pieśni Mieczysława Karłowicza, aż po jedną z najsłynniejszych symfonii w historii – IX Symfonię Z Nowego Świata Antonína Dvořáka.

Organizatorem wydarzenia jest Filharmonia Opolska. Współorganizatorem wydarzenia jest Filharmonia Śląska.

Koncert odbywa się w ramach XIII Międzynarodowych Dni Henryka Mikołaja Góreckiego „Pieśni śpiewają” i festiwalu Eufonie.

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej

Yaroslav Shemet – dyrygent


17 listopada, godz. 19:00

Teatr Wielki – Opera Narodowa, Sala Moniuszki (Plac Teatralny 1, Warszawa)

Pomiędzy: Szostakowicz/ Mahler

Dzieła instrumentalne można traktować albo jako brzmienie i formę, albo jako przekaz treści pozamuzycznych. Gustav Mahler i Dymitr Szostakowicz byli zwolennikami tego drugiego podejścia, w którym muzyka jest sposobem przekazywania konkretnych emocji i znaczeń, ale też autobiografią twórcy. Doświadczenia totalitaryzmu w ZSRR silnie wpłynęły na dramatyczny i melancholijny charakter I Koncertu skrzypcowego Szostakowicza. Natomiast I Symfonia Mahlera to dzieło programowe, w którym za pomocą dźwięków twórca przedstawił historię młodego bohatera mierzącego się z przeciwnościami losu.


Julian Rachlin – skrzypce

Orkiestra Sinfonia Varsovia

Radosław Szulc – dyrygent


19 listopada, godz. 19:00

Warmińsko-Mazurska Filharmonia im. Feliksa Nowowiejskiego w Olsztynie, Sala Koncertowa (ul. Bartosza Głowackiego 1, Olsztyn)

Trpčeski / Makedonissimo

Projekt Makedonissimo pianisty Simona Trpčeskiego to barwna podróż do serca macedońskiej tradycji. W transkrypcjach Pandego Shahova dawne pieśni i tańce nabierają koncertowej formy, łącząc klasyczną wirtuozerię z żywiołem folkloru. Cykl Pletenki (Warkocze) splata melodie o miłości, pracy i obrzędach w wielogłosową opowieść o pamięci i wspólnocie, ukazując, że muzyka ludowa może przemawiać uniwersalnym językiem emocji.

Organizatorami wydarzenia są Narodowe Centrum Kultury i Warmińsko-Mazurska Filharmonia im. Feliksa Nowowiejskiego w Olsztynie.

Simon Trpčeski – fortepian

Makedonissimo


20 listopada, godz. 20:00

Muzeum Kinematografii w Łodzi (Plac Zwycięstwa 1, Łódź)

Polski Piach gra Reksia

Za najsłynniejszym pieskiem w polskiej animacji kryje się wzruszająca historia kompozytora, który planował pisać wyłącznie dla dorosłych. Zenon Kowalowski dał czworonożnemu bohaterowi jedną z najciekawszych i niebanalnych ścieżek w historii polskiej muzyki do bajek. Eufonie prezentują Reksia w wydaniu artystów zrzeszonych w projekcie Polski Piach, wywodzących się z warszawskiego środowiska muzyki improwizowanej i współczesnej, a zainspirowanych szeroko rozumianym bluesem. Patryk Zakrocki, Piotr Mełech i Piotr Domagalski to kameraliści otwarci na świat – w swoich zainteresowaniach są idealnymi partnerami animowanego psiaka.

Organizatorami wydarzenia są Narodowe Centrum Kultury i Muzeum Kinematografii w Łodzi.

Polski Piach:

Patryk Zakrocki – gitary

Piotr Mełech – klarnet basowy

Piotr Domagalski – basetla


21 listopada, godz. 19:00

Filharmonia Śląska, Sala Koncertowa im. Karola Stryji (ul. Sokolska 2, Katowice)

Złota Batuta – Tzigane | Chór | Orkiestra Symfoniczna | BRAHMS – I Symfonia

Triumfator VIII Międzynarodowego Konkursu Dyrygenckiego im. Grzegorza Fitelberga, Eugene Tzigane, poprowadzi 21 listopada Chór i Orkiestrę Symfoniczną Filharmonii Śląskiej. Ten wieczór stanie się muzycznym spotkaniem dwóch odmiennych światów dźwiękowych – monumentalnego romantyzmu Johannesa Brahmsa i refleksyjnej wrażliwości Eugeniusza Knapika. Koncert odbywa się w ramach XIII Międzynarodowych Dni Henryka Mikołaja Góreckiego i festiwalu Eufonie.

Organizatorem wydarzenia jest Filharmonia Śląska.

Koncert odbywa się w ramach XIII Międzynarodowych Dni Henryka Mikołaja Góreckiego „Pieśni śpiewają” i festiwalu Eufonie.

Eugene Tzigane – dyrygent

Jarosław Wolanin – przygotowanie chóru

Chór Filharmonii Śląskiej

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej


22 listopada, godz. 18:00

Zamek Królewski w Warszawie – Muzeum, Sala Wielka (Plac Zamkowy 4, Warszawa)

Maski: Szymanowski / Bacewicz / Bacevičius

Dla pokolenia polsko-litewskiego rodzeństwa – Vytautasa Bacevičiusa (1905-1970) i Grażyny Bacewicz (1909-1969) – Karol Szymanowski (1882-1937) był ikoną muzyki nowej. Jego Maski op. 34 (1915/1916), przynależne do fazy impresjonistyczno-ekspresjonistycznej, ujmują w cudzysłów postacie zadomowione w kulturze. Trzy groteski (1935) Bacewiczówny wpisują się w nurt komiczno-tanecznego witalizmu. Z kolei utwory Bacevičiusa reprezentują idee kosmologiczne.  Poème mystique op. 6 (1926) oraz Méditaton op. 29 (1936/37), z kowieńskich lat modernistycznych, je antycypują. Trois pensées musicales op. 75 (1966) z lat amerykańskich, je uosabiają. Muzyka kosmiczna była wyrazem wewnętrznego uniwersum artysty tożsamego z wszechświatem ogólnym. III Suita fortepianowa op. 60 (1956) wieńczy okres wcześniejszy, będący „kompromisem” ze słuchaczem. Sixième mot op. 72 (1963) należy do zbioru siedmiu kompozycji o charakterze „wypowiadanego” w dźwiękach „słowa”.

Yusuke Ishii – fortepian


22 listopada, godz. 19:00

Centrum św. Jana / Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku (ul. Świętojańska 50, Gdańsk)

Stefan Wesołowski / Song of the Night Mists

Stefan Wesołowski, w post-klasyczny sposób, z wysublimowaniem i wrażliwością łączy tradycyjne instrumentarium z nowoczesnymi technikami, muzyką elektroniczną i dźwiękami natury. Jego muzyka – pełna subtelnych niuansów – oscyluje pomiędzy minimalistyczną medytacją a ekspresyjną intensywnością, pomiędzy ambientem a barokowo brzmiącymi organami, tworząc unikalny pejzaż dźwiękowy. Song of the Night Mists to zaproszenie do podjęcia muzycznej podróży, sprzyjającej chwilom kontemplacji i zadumy nad pięknem przyrody, a być może także nad kruchością ludzkiego losu.

Organizatorem wydarzenia jest Nadbałtyckie Centrum Kultury.

Anna Pasić – harfa

Olga Anna Markowska – wiolonczela

Maja Miro – flety

Oliwier Andruszczenko - klarnet basowy

Hubert Zemler – perkusja

Piotr Wesołowski – organy / portatyw

Stefan Wesołowski – fortepian / skrzypce / instrumenty elektroniczne


23 listopada, godz. 18:00

Akademia Muzyczna w Łodzi, Pałac (ul. Gdańska 32, Sala 12, Łódź)

Maski: Szymanowski / Bacewicz / Bacevičius

Dla pokolenia polsko-litewskiego rodzeństwa – Vytautasa Bacevičiusa (1905-1970) i Grażyny Bacewicz (1909-1969) – Karol Szymanowski (1882-1937) był ikoną muzyki nowej. Jego Maski op. 34 (1915/1916), przynależne do fazy impresjonistyczno-ekspresjonistycznej, ujmują w cudzysłów postacie zadomowione w kulturze. Trzy groteski (1935) Bacewiczówny wpisują się w nurt komiczno-tanecznego witalizmu. Z kolei utwory Bacevičiusa reprezentują idee kosmologiczne.  Poème mystique op. 6 (1926) oraz Méditaton op. 29 (1936/37), z kowieńskich lat modernistycznych, je antycypują. Trois pensées musicales op. 75 (1966) z lat amerykańskich, je uosabiają. Muzyka kosmiczna była wyrazem wewnętrznego uniwersum artysty tożsamego z wszechświatem ogólnym. III Suita fortepianowa op. 60 (1956) wieńczy okres wcześniejszy, będący „kompromisem” ze słuchaczem. Sixième mot op. 72 (1963) należy do zbioru siedmiu kompozycji o charakterze „wypowiadanego” w dźwiękach „słowa”. 

Yusuke Ishii – fortepian

Udział w koncercie jest bezpłatny!


23 listopada, godz. 18:00

Filharmonia Narodowa, Sala Koncertowa (ul. Jasna 5, Warszawa)

Odbicia: Dvořák / Knapik

IX Symfonia e-moll „Z Nowego Świata” op. 95 (1893), najsłynniejsza z symfonii Antonína Dvořáka, wyrasta z zachwytu otwartymi przestrzeni prerii amerykańskich. Ale w silniejszym jeszcze stopniu jest ona próbą uchwycenia ducha rodzącej się wówczas kultury amerykańskiej, stąd nawiązania do pieśni Negro Spirituals oraz pieśni Indian. W chóralnej kantacie Beauty Radiated in Eternity (2012) Eugeniusz Knapik sięgnął po poezję Hafiza, który fascynował wcześniej m.in. Goethego i Szymanowskiego. Nowy romantyzm Knapika jest w istocie nawiązaniem, w nowych warunkach i na własnych zasadach, do ekstatycznej mistyki muzycznej początków XX wieku.

Chór Filharmonii Śląskiej

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej

Eugene Tzigane – dyrygent

Jarosław Wolanin – kierownik artystyczny chóru


24 listopada, godz. 20:00

Klub Niebo (ul. Nowy Świat 21C, Warszawa)

Polski Piach gra Reksia

Za najsłynniejszym pieskiem w polskiej animacji kryje się wzruszająca historia kompozytora, który planował pisać wyłącznie dla dorosłych. Zenon Kowalowski dał czworonożnemu bohaterowi jedną z najciekawszych i niebanalnych ścieżek w historii polskiej muzyki do bajek. Eufonie prezentują Reksia w wydaniu artystów zrzeszonych w projekcie Polski Piach, wywodzących się z warszawskiego środowiska muzyki improwizowanej i współczesnej, a zainspirowanych szeroko rozumianym bluesem. Patryk Zakrocki, Piotr Mełech i Piotr Domagalski to kameraliści otwarci na świat – w swoich zainteresowaniach są idealnymi partnerami animowanego psiaka.

Polski Piach: 

Patryk Zakrocki – gitary

Piotr Mełech – klarnet basowy

Piotr Domagalski – basetla


24 listopada, godz. 19:00

Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha (ul. Marii Konopnickiej 26)

Maski: Szymanowski / Bacewicz / Bacevičius

Dla pokolenia polsko-litewskiego rodzeństwa – Vytautasa Bacevičiusa (1905-1970) i Grażyny Bacewicz (1909-1969) – Karol Szymanowski (1882-1937) był ikoną muzyki nowej. Jego Maski op. 34 (1915/1916), przynależne do fazy impresjonistyczno-ekspresjonistycznej, ujmują w cudzysłów postacie zadomowione w kulturze. Trzy groteski (1935) Bacewiczówny wpisują się w nurt komiczno-tanecznego witalizmu. Z kolei utwory Bacevičiusa reprezentują idee kosmologiczne.  Poème mystique op. 6 (1926) oraz Méditaton op. 29 (1936/37), z kowieńskich lat modernistycznych, je antycypują. Trois pensées musicales op. 75 (1966) z lat amerykańskich, je uosabiają. Muzyka kosmiczna była wyrazem wewnętrznego uniwersum artysty tożsamego z wszechświatem ogólnym. III Suita fortepianowa op. 60 (1956) wieńczy okres wcześniejszy, będący „kompromisem” ze słuchaczem. Sixième mot op. 72 (1963) należy do zbioru siedmiu kompozycji o charakterze „wypowiadanego” w dźwiękach „słowa”.

Organizatorami wydarzenia są Narodowe Centrum Kultury i Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha.

Yusuke Ishii – fortepian


25 listopada, godz. 20:00

Klub Niebo (ul. Nowy Świat 21C, Warszawa)

Hatti Vatti / Zeit

W ubiegłym roku w katalogu słynnej na scenie nowoczesnej elektroniki belgijskiej wytwórni R&S zagościł polski projekt Hatti Vatti. Pod szyldem tym ukrywa się gdański producent Piotr Kaliński. Nagrany przezeń z trzema jazzmanami album Zeit łączy różne gatunki i brzmienia: dub, jazz, psychodelię, kosmische musik i ambient. Pierwsza prezentacja tego materiału na żywo odbędzie się podczas festiwalu Eufonie – 25 listopada w warszawskim klubie Niebo.

Hatti Vatti:  

Piotr Kaliński – elektronika

Piotr Chęcki – saksofon

Paweł Stachowiak – gitara basowa 

Rafał Dutkiewicz – perkusja


27 listopada, godz. 19:30

Filharmonia Narodowa, Sala Koncertowa (ul. Jasna 5, Warszawa)

Posłańcy: Bach / Schubert / Čiurlionis

Wieczór otworzy Kwartet smyczkowy c-moll Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa – litewskiego twórcy, który muzykę i malarstwo splatał w jedną opowieść. Jego Kwartet łączy klasycyzujące części skrajne z ekspresyjną częścią środkową, której melancholijna melodyka rozwija się na tle nasyconego chromatyką akompaniamentu. Następnie zabrzmi bachowski Koncert d-moll BWV 1052 – pełen witalności, z błyskotliwymi dialogami solisty i orkiestry oraz nastrojowym Adagio w części środkowej. Na zakończenie usłyszymy Kwartet d-moll „Śmierć i dziewczyna” Franza Schuberta – dramatyczny dialog życia i śmierci, którego finałowa tarantella przywodzi na myśl „taniec śmierci”.

Lukas Geniušas – fortepian

Litewska Narodowa Orkiestra Kameralna

Sergiej Krylov – dyrygent


28 listopada, godz. 19:30

Filharmonia Narodowa, Sala Koncertowa (ul. Jasna 5, Warszawa)

Pasja: Penderecki

Skomponowana w 1966 roku Pasja według św. Łukasza należy do najważniejszych osiągnięć muzyki XX wieku. Choć powstała w specyficznym kontekście milenium chrześcijaństwa w komunistycznej Polsce, wyrasta ponad chwilowe okoliczności, kierując się ku uniwersalnym pytaniom. To monumentalny dramat dźwiękowy, w którym Penderecki – mistrz misternie tkanych obrazów muzycznych – ukazał cierpienie i kondycję człowieka, tworząc poruszający portret ludzkiej natury.

Chór i Orkiestra Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie 

Chór Polskiego Radia – Lusławice 

Chór Chłopięcy Filharmonii Krakowskiej 

Ukraiński Chór Dziecięcy Filharmonii Krakowskiej 

Maciej Tworek – dyrygent

Iwona Hossa – sopran

Mariusz Godlewski – baryton

Artur Janda – bas

Dawid Ber – przygotowanie Chóru Polskiego Radia – Lusławice

Janusz Wierzgacz – przygotowanie Chóru Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

Lidia Matynian – przygotowanie Chóru Chłopięcego i Dziewczęcego Filharmonii Krakowskiej

Olena Yatskulynets – przygotowanie Ukraińskiego Chóru Dziecięcego Filharmonii Krakowskiej 


28 listopada, godz. 19:00

The Romanian Athenaeum (Bukareszt)

George Enescu Philharmonic Orchestra – koncert symfoniczny

Antonín Dvořák i George Enescu to kompozytorzy, którzy z lekkością i elegancją potrafili czerpać z tradycji muzycznych swoich narodów, budując indywidualny język muzyczny. Zamiłowanie do kultury, w której się wychowali, odcisnęło na nich piętno, ale nie definiowało ich jako artystów, co pokazuje wielkość przyświecających im idei. Byli oni kosmopolitami, którzy potrafili przekuć tradycję w uniwersalny, muzyczny język wartości – zrozumiały i fascynujący dla melomanów na całym świecie.

George Enescu Philharmonic Orchestra

Gabriel Bebeșelea – dyrygent

Jaemin Han – solista


29 listopada, godz. 18:00

Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego (Lusławice 250)

Pasja: Penderecki

Skomponowana w 1966 roku Pasja według św. Łukasza należy do najważniejszych osiągnięć muzyki XX wieku. Choć powstała w specyficznym kontekście milenium chrześcijaństwa w komunistycznej Polsce, wyrasta ponad chwilowe okoliczności, kierując się ku uniwersalnym pytaniom. To monumentalny dramat dźwiękowy, w którym Penderecki – mistrz misternie tkanych obrazów muzycznych – ukazał cierpienie i kondycję człowieka, tworząc poruszający portret ludzkiej natury.

Organizatorem wydarzenia jest Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach.

Koncert odbywa się w ramach festiwalu Eufonie.

Chór i Orkiestra Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie 

Chór Polskiego Radia – Lusławice 

Chór Chłopięcy Filharmonii Krakowskiej 

Ukraiński Chór Dziecięcy Filharmonii Krakowskiej 

Maciej Tworek – dyrygent

Iwona Hossa – sopran

Mariusz Godlewski – baryton

Artur Janda – bas

Dawid Ber – przygotowanie Chóru Polskiego Radia – Lusławice

Janusz Wierzgacz – przygotowanie Chóru Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

Lidia Matynian – przygotowanie Chóru Chłopięcego i Dziewczęcego Filharmonii Krakowskiej

Olena Yatskulynets – przygotowanie Ukraińskiego Chóru Dziecięcego Filharmonii Krakowskiej 


29 listopada, godz. 18:00

Filharmonia Narodowa, Sala Koncertowa (ul. Jasna 5, Warszawa)

Porywy: Enescu / Wajnberg / Kodály

Bogactwo muzyki ludowej wielokrotnie inspirowało „poważny” repertuar koncertowy. Oryginalność, szczerość i żywiołowość tkwiące w ludowych rytmach i melodiach nabierały artystycznego szlifu w kompozytorskich opracowaniach, ale nie traciły autentyczności pierwowzorów. Tak jest i w przypadku Poematu op. 1 George’a Enescu, Koncertu wiolonczelowego Mieczysława Wajnberga oraz Tańców z Galanty Zoltána Kodály’ego. Utwory te, choć napisane przed wielu laty, pozostają w repertuarze do dziś i należą do najchętniej słuchanych.

Orkiestra i Chór Męski Filharmonii Narodowej

Gergely Madaras – dyrygent

Tomasz Daroch – wiolonczela

Bartosz Michałowski – dyrektor chóru


29 listopada, godz. 19:00

Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku (ul. Świętojańska 50, Gdańsk)

Polski Piach gra Reksia

Za najsłynniejszym pieskiem w polskiej animacji kryje się wzruszająca historia kompozytora, który planował pisać wyłącznie dla dorosłych. Zenon Kowalowski dał czworonożnemu bohaterowi jedną z najciekawszych i niebanalnych ścieżek w historii polskiej muzyki do bajek. Eufonie prezentują Reksia w wydaniu artystów zrzeszonych w projekcie Polski Piach, wywodzących się z warszawskiego środowiska muzyki improwizowanej i współczesnej, a zainspirowanych szeroko rozumianym bluesem. Patryk Zakrocki, Piotr Mełech i Piotr Domagalski to kameraliści otwarci na świat – w swoich zainteresowaniach są idealnymi partnerami animowanego psiaka.

Organizatorem wydarzenia jest Nadbałtyckie Centrum Kultury.

Polski Piach: 

Patryk Zakrocki – gitary

Piotr Mełech – klarnet basowy

Piotr Domagalski – basetla


29 listopada, godz. 19:30

Butelkownia (Plac Konesera 3, Warszawa)

Natura świata / Karolina Mikołajczyk i Iwo Jedynecki

Podobnie jak w sztuce oratorskiej, muzyka często wypowiada się niejako między dźwiękami. Takich głosów można szukać we wrażliwych melodycznie i oszczędnych w środkach utworach Wałentyna Silwestrowa (Intermezzo), Pēterisa Vasksa (Plainscapes) i Henryka Mikołaja Góreckiego (Kołysanki i tańce op. 47). Z kolei Conversio Erkki-Svena Tüüra i Tempo di valse z Musica ricercata Györgya Ligetiego to przykłady przewrotnego podejścia do formy. Muzyka nowa zaś – Up Dariusza Przybylskiego i Aria Justė Janulytė – ponownie koncentruje się na samym dźwięku. Dodatkowo, między tymi dziełami zabrzmią improwizowane intermezza.

Duo Karolina Mikołajczyk & Iwo Jedynecki – skrzypce / akordeon

Pola Błasik – aktorka

Anna Grycewicz – aktorka

Tomasz Cyz – reżyseria / koncepcja reżyserska  

Karolina Bramowicz – scenografia


30 listopada, godz. 18:00

Filharmonia Narodowa, Sala Koncertowa (ul. Jasna 5, Warszawa)

Fratres: Parać / Pärt / Šipuš

Wobec zgiełku codzienności nowa muzyka często skłania się ku eksplorowaniu ciszy, prostocie i duchowej głębi. Arvo Pärt, Frano Parać i Berislav Šipuš tworzą dzieła o kontemplacyjnym charakterze, zakorzenione w tradycji nowej prostoty i nowej duchowości. Liryczne Dona nobis pacem Paraća, medytacyjne Fratres i majestatyczne Salve Regina Pärta oraz dramatyczna, polistylistyczna Pasja Šipuša łączą w sobie różnorodność środków z uniwersalnym, humanistycznym przesłaniem.

Chór i Orkiestra Telewizji Chorwackiej

Tomislav Fačini  – dyrygent

Monika Cerovčec – sopran

Martina Gojčeta Silić – mezzosopran

Roko Radovan – tenor

Marko Špehar – bas

Sreten Mokrović – narrator

Lana-Lucija Horvatić – wiolonczela

Mirjana Krišković – harfa

Veronika Ćiković – harfa

Hrvoje Sekovanić, Krunoslav Benko, Francesco Mazzoleni, Fran Krsto Šercar – instrumenty perkusyjne


30 listopada, godzinę podamy wkrótce

Filharmonia im. Karola Szymanowskiego (ul. Zwierzyniecka 1, Kraków)

George Enescu Philharmonic Orchestra – koncert symfoniczny

Antonín Dvořák i George Enescu to kompozytorzy, którzy z lekkością i elegancją potrafili czerpać z tradycji muzycznych swoich narodów, budując indywidualny język muzyczny. Zamiłowanie do kultury, w której się wychowali, odcisnęło na nich piętno, ale nie definiowało ich jako artystów, co pokazuje wielkość przyświecających im idei. Byli oni kosmopolitami, którzy potrafili przekuć tradycję w uniwersalny, muzyczny język wartości – zrozumiały i fascynujący dla melomanów na całym świecie.

Organizatorem wydarzenia jest Filharmonia Krakowska.

Orkiestra Filharmonii im. George’a Enescu

Gabriel Bebeșelea – dyrygent

Jaemin Han – wiolonczela


1 grudnia, godz. 19:30

Filharmonia Narodowa, Sala Koncertowa (ul. Jasna 5, Warszawa)

Podróże: Enescu / Dvořák

Antonín Dvořák i George Enescu to kompozytorzy, którzy z lekkością i elegancją potrafili czerpać z tradycji muzycznych swoich narodów, budując indywidualny język muzyczny. Zamiłowanie do kultury, w której się wychowali, odcisnęło na nich piętno, ale nie definiowało ich jako artystów, co pokazuje wielkość przyświecających im idei. Byli oni kosmopolitami, którzy potrafili przekuć tradycję w uniwersalny, muzyczny język wartości – zrozumiały i fascynujący dla melomanów na całym świecie.

Orkiestra Filharmonii im. George’a Enescu

Gabriel Bebeșelea – dyrygent

Jaemin Han – wiolonczela


6 grudnia, godz. 18:00

Filharmonia im. Karola Szymanowskiego (ul. Zwierzyniecka 1, Kraków)

Quo Vadis / Nowowiejski

Premiera Quo vadis odbyła się w 1907 roku w Usti nad Łabą. Dwa lata później w Amsterdamie kompozytor zaprezentował publiczności dzieło w nowej odsłonie i odniósł tym spektakularny sukces. Po koncercie w dowód uznania uhonorowano go pozłacanym wieńcem laurowym, otrzymał też pierścień od królowej Wilhelminy. Jeśli ktoś zapytałby wtedy Nowowiejskiego, dokąd zmierza – quo vadis? – ten z czystym sumieniem mógłby odpowiedzieć, że… święcić triumfy na światowych scenach. Pomimo wymagającej obsady, popularne w dwudziestoleciu międzywojennym oratorium polskiego twórcy wykonywano często w Europie, a także poza jej granicami.

Organizatorem wydarzenia jest Filharmonia Krakowska.

Koncert odbywa się w ramach festiwalu Eufonie.

Orkiestra i Chór Filharmonii Krakowskiej

Wojciech Gierlach – bas

Sebastian Szumski – bas

Piotr Sułkowski – dyrygent

Janusz Wierzgacz – przygotowanie chóru


7 grudnia, godz. 18:00

Dom Kultury Mors (ul. Sportowa 28, Dębica)

Pasja: Penderecki

Skomponowana w 1966 roku Pasja według św. Łukasza należy do najważniejszych osiągnięć muzyki XX wieku. Choć powstała w specyficznym kontekście milenium chrześcijaństwa w komunistycznej Polsce, wyrasta ponad chwilowe okoliczności, kierując się ku uniwersalnym pytaniom. To monumentalny dramat dźwiękowy, w którym Penderecki – mistrz misternie tkanych obrazów muzycznych – ukazał cierpienie i kondycję człowieka, tworząc poruszający portret ludzkiej natury. Koncert odbywa się w ramach festiwalu Dębickie Korzenie i festiwalu Eufonie.

Organizatorem wydarzenia jest Dom Kultury Mors.

Koncert odbywa się w ramach festiwalu Dębickie Korzenie i festiwalu Eufonie.

Chór i Orkiestra Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie 

Chór Polskiego Radia – Lusławice 

Chór Chłopięcy Filharmonii Krakowskiej 

Ukraiński Chór Dziecięcy Filharmonii Krakowskiej 

Maciej Tworek – dyrygent

Iwona Hossa – sopran

Mariusz Godlewski – baryton

Artur Janda – bas

Dawid Ber – przygotowanie Chóru Polskiego Radia – Lusławice

Janusz Wierzgacz – przygotowanie Chóru Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

Lidia Matynian – przygotowanie Chóru Chłopięcego i Dziewczęcego Filharmonii Krakowskiej

Olena Yatskulynets – przygotowanie Ukraińskiego Chóru Dziecięcego Filharmonii Krakowskiej 


24 października 2025 – 25 stycznia 2026

Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK (Lipowa 4, Kraków)

Instalacja Konrada Smoleńskiego Everything Was Forever Until It Was No More

Wspólnie z MOCAK-iem i Krakowskim Biurem Festiwalowym (Festiwal Sacrum Profanum) sięgamy po głośną instalację dźwiękową Konrada Smoleńskiego Everything Was Forever Until It Was No More, która reprezentowała Polskę na weneckim Biennale w 2013 roku. Działamy w zrównoważony sposób, kierując się ideą ekologii artystycznej i przywracania do obiegu ważnych istniejących dzieł. Na pracę Smoleńskiego składają się dwa spiżowe dzwony, których bicie jest rejestrowane i przetwarzane elektronicznie, a następnie odtwarzane przez ściany głośników. Ważnym elementem jest wibrująca podłoga, która stanowi także scenę dla koncertów, wchodzących w interakcję z instalacją. Artysta, przełamując stereotypy i oczekiwania, kreuje sferę doświadczenia, do której wejdą zaproszeni muzycy i publiczność. Granice między sceną muzyczną i przestrzenią sztuki zostają zatarte.

Konrad Smoleński – Everything Was Forever Until It Was No More (2013-2025) 

Daniel Muzyczuk, Agnieszka Pindera – kuratorzy 

informacja prasowa

Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...

Popularne posty