Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Eschenbach, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Eschenbach, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 stycznia 2024

NFM I Christoph Eschenbach nowym dyrektorem artystycznym NFM Filharmonii Wrocławskiej

Podczas spotkania 5 stycznia 2024 r. w Narodowym Forum Muzyki pan Andrzej Kosendiak, dyrektor NFM, podpisał umowę z maestrem Christophem Eschenbachem, który 1 września 2024 roku obejmie stanowisko dyrektora artystycznego NFM Filharmonii Wrocławskiej i będzie pełnił tę funkcję do końca sezonu 2028/2029. 

Maestro Christoph Eschenbach, fot. Balázs Böröcz

„Powrót do domu, do Wrocławia i dołączenie do rodziny NFM, to bardzo emocjonujący moment w moim życiu. Obiecuję orkiestrze, publiczności i społeczności, że podzielę się moim muzycznym wszechświatem i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby rozwijać tę wspaniałą instytucję. Bardzo się cieszę, że wyruszam w tę podróż i nie mogę się doczekać tych wszystkich wspaniałych chwil, które są przed nami” – powiedział Christoph Eschenbach, który urodził się we Wrocławiu, ale swoją karierę jako jeden z najważniejszych pianistów oraz dyrygentów ostatnich dziesięcioleci budował w Europie, Stanach Zjednoczonych i Japonii.

Po osiemdziesięciu latach Christoph Eschenbach powraca do miejsca swojego urodzenia, aby objąć stanowisko dyrektora artystycznego NFM Filharmonii Wrocławskiej. Los pisze najbardziej niezwykłe i najpiękniejsze scenariusze. Z niecierpliwością czekamy na wspaniałe koncerty, czekamy na piękno i wzruszenia. Maestro, witaj w domu!” – tymi słowami dyrektor NFM Andrzej Kosendiak uhonorował maestra.

Założona w 1945 roku Filharmonia Wrocławska będzie wkrótce obchodzić osiemdziesięciolecie istnienia. Orkiestra jest częścią cieszącego się uznaniem Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu.

Zaczęło się w Breslau...

    Christoph Eschenbach, urodzony w 1940 roku we Wrocławiu, karierę muzyczną rozpoczął jako pianista, jednocześnie studiując dyrygenturę u George’a Szella. Jego mentorem był Herbert von Karajan.
W latach 1982–1986 był głównym dyrygentem gościnnym Tonhalle-Orchester Zürich. jednym z dyrektorów artystycznych Pacific Music Festival Japan w latach 1992–1998, głównym dyrygentem NDR Sinfonieorchester Hamburg w latach 1998–2004, dyrektorem artystycznym Schleswig-Holstein Musik Festival w latach 1999–2003, głównym dyrygentem Orchestre de Paris w latach 2000–2010 i dyrektorem muzycznym Konzerthausorchester Berlin w latach 2019–2023.
     W Stanach Zjednoczonych Christoph Eschenbach był dyrektorem muzycznym Houston Symphony w latach 1988–1999, dyrektorem muzycznym Ravinia Festival w latach 1994–2005, dyrektorem muzycznym Philadelphia Orchestra w latach 2003–2007, dyrektorem muzycznym National Symphony
Orchestra Washington w latach 2010–2017, a obecnie jest jej dyrygentem honorowym.  
Oprócz pełnienia licznych funkcji dyrektora muzycznego maestro Eschenbach jest zapraszany do dyrygowania orkiestrami Wiener Philharmoniker, Berliner Philharmoniker, New York Philharmonic, Chicago Symphony Orchestra, Cleveland Orchestra i wieloma innymi. Artysta jest także aktywnym dyrygentem operowym, a jednym z jego największych osiągnięć w tej dziedzinie jest prowadzenie całego cyklu Pierścienia Nibelunga Richarda Wagnera w reżyserii Roberta Wilsona, z udziałem Orchestre de Paris, oraz Parsifala na festiwalu w Bayreuth w 2000 roku. Maestro Eschenbach odbył liczne tournée z kierowanymi przez siebie orkiestrami w Japonii, Chinach i Ameryce Południowej, Stanach Zjednoczonych i Europie. Od 1964 roku jest artystą związanym z wytwórnią Deutsche Grammophon i nagrał ponad sto płyt. W 2002 roku został odznaczony Wielkim Krzyżem Zasługi z Gwiazdą, jest także laureatem szeregu nagród, m.in. Nagrody Grammy z 2014 roku czy Ernst von Siemens Musikpreis przyznanej w 2015 roku. Podczas koncertu inaugurującego 58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantas im. Andrzeja Markowskiego prezydent Wrocławia Jacek Sutryk wręczył maestrowi klucze do bram miasta.



Nowy dyrektor artystyczny NFM Filharmonii Wrocławskiej: Christoph Eschenbach (5 I AD 2024)

informacja prasowa

wtorek, 8 sierpnia 2023

Christoph Eschenbach otworzy 58. edycję Wratislavii Cantans

7 września, koncertem "Kosmogonia", na który złożą się kompozycje Tan Duna, Krzysztofa Pendereckiego oraz Ludwiga van Beethovena, rozpocznie się  58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego.  Artystów poprowadzi maestro Christoph Eschenbach - urodzony we Wrocławiu wybitny  niemiecki pianista i dyrygent.

Christopha Eschenbacha gościliśmy już we Wrocławiu w 2016 roku, kiedy to wraz z National Symphony Orchestra Washington  prowadził koncert, którego gwiazdą był inny wybitny muzyk - pianista Lang Lang. W przeddzień koncertu odbyło się uroczyste odsłonięcie płyty upamiętniającej koncert maestra Christopha Eschenbacha we Wrocławiu. Na placu przed gmachem NFM została tym samym zainaugurowana Aleja Gwiazd.

Dla Eschenbacha wizyta we Wrocławiu była zapewne wzruszającym, ale i trudnym przeżyciem, ponieważ tutaj właśnie jego matka Małgorzata z d. Jaross zmarła przy porodzie, zaś ojciec Heribert Ringmann (oboje byli muzykami) został wysłany za poglądy antynazistowskie na front wschodni, gdzie zginął. Chłopiec cudem przeżył i został wychowany przez kuzynkę matki Wallydore Eschenbach, której nazwisko przyjął. Początkowo z sukcesem występował jako pianista, zdobywając liczne nagrody. Potem ukończył dyrygenturę i w 1981 roku został głównym dyrygentem Tonhalle Orchestra Zurich, a następnie innych znanych orkiestr, m.in.  Philadelphia Orchestra, Orchestre de Paris, a obecnie National Symphony Orchestra Washington.  Eschenbach dokonał ponad osiemdziesięciu  nagrań jako solista fortepianu, dyrygent lub w obu tych rolach. Szczególnie ceniony jest także za za pomoc i wspieranie utalentowanych młodych muzyków w ich rozwoju zawodowym, m.in. sopranistki Renée Fleming, pianistów: Tzimon Barto i Lang Langa, wiolonczelistów Claudio Bohórqueza i Daniela Müller-Schotta.

Christoph Eschenbach poprowadzi tym razem NFM Filharmonia Wrocławską oraz Polski Narodowy Chór Młodzieżowy i solistów. W programie koncertu znalazły się kompozycje amerykańskiego kompozytora i dyrygenta chińskiego pochodzenia - Tan Duna, Krzysztofa Pendereckiego i Ludviga van Beethovena, w których odzwierciedlone zostały idee korespondujące z hasłem towarzyszącym tegorocznej odsłonie wydarzenia – Matką Naturą.

Ch. Eschenbach 2 fot. Łukasz Rajchert

„Na początku, kiedy ludzie zaczęli świadomie tworzyć muzykę, poszukiwali sposobu na nawiązanie rozmowy z naturą, komunikację z ptakami i wiatrem. Przyglądając się starożytnym przykładom chińskiej muzyki, odnaleźć można wiele kompozycji naśladujących dźwięki natury, a konkretnie – ptaków. Mając to na uwadze, postanowiłem zacząć od sześciu starożytnych chińskich instrumentów: guzheng, suona, erhu, pipa, dizi i sheng, by spróbować odtworzyć z ich pomocą barwy skomponowanych przeze mnie odgłosów” – wypowiada się o swoim dziele Passacaglia: Secret of Winds and Birds jej twórca, chiński dyrygent i kompozytor Tan Dun. Powstały parę lat temu utwór jest więc swoistym hołdem dla starożytnego pragnienia ludzkości, by móc porozumieć się z naturą. Passacaglia składa się z wariacji, w których artysta przeplata rozmaite struktury, barwy, harmonie i tekstury, zwieńczone efektowną kulminacją symbolizującą odgłos Feniksa.

Kosmogonia na głosy solowe, chór mieszany i orkiestrę autorstwa Krzysztofa Pendereckiego to z kolei pełna refleksji opowieść o powstaniu świata. Kompozytor wplótł w jej materiał wiele niebagatelnych cytatów pochodzących z rozmaitych okresów w dziejach Zachodu – wybrzmiewają więc słowa z pism pióra Leonarda da Vinci, Mikołaja Kopernika, Owidiusza czy Sofoklesa.

Wieczór zwieńczy VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna”, której pierwsze dźwięki Ludwig van Beethoven nakreślił podczas pobytu w sielskich okolicach Heiligenstadt i Baden. Urokliwe środowisko, w którym przebywał, wywarło spory wpływ na partyturę i ostateczny kształt dzieła. Każde z ogniw symfonii posiada programowy tytuł – Obudzenie się pogodnych uczuć po przybyciu na wieś, Scena nad strumieniem czy Burza. Beethovenowi miało jednak zależeć nie tyle na odzwierciedleniu rzeczywistości, którą postrzegał, a na ukazaniu ogólnej idei pragnienia powrotu do natury. Jej odgłosy utkał więc z elementarnych brzmień z nią kojarzonych: przepiórkę obrazuje dźwiękowo obój, kukułkę – klarnet, odgłosy wiejskiej zabawy przedstawia imitacja gry na dudach.

Program:

Tan Dun Passacaglia: Secret of Wind and Birds*

Krzysztof Penderecki Kosmogonia na solistów, chór i orkiestrę

***

Ludwig van Beethoven VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna”

* Kompozycja jest utworem interaktywnym wykonywanym przez orkiestrę oraz słuchaczy z wykorzystaniem telefonów komórkowych. Plik dźwiękowy można pobrać ze strony Narodowego Forum Muzyki.

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Iwona Hossa – sopran

Paweł Skałuba – tenor

Jerzy Butryn – bas-baryton

Polski Narodowy Chór Młodzieżowy

Agnieszka Franków-Żelazny – kierownictwo artystyczne Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

110 minut

informacja prasowa


czwartek, 21 grudnia 2017

Lang Lang i Christoph Eschenbach w NFM /relacja/

Jednym z wydarzeń Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 był niewątpliwie występ słynnego chińskiego pianisty Lang Langa z towarzyszeniem National Symphony Orchestra Washington pod batutą Christopha Eschenbacha. 

Ch. Eschenbach,  fot. Łukasz Rajchert

Lang Lang - cudowne dziecko


Lang Lang jest artystą znanym na całym świecie, m.in. z tego, że wielokrotnie występował przed wielomilionową publicznością, np. podczas koncertu w Rio de Janeiro z okazji Pucharu Świata w piłce nożnej 2014, podczas wręczania wręczenia Grammy Awards czy w ceremonii otwarcia Olimpiady w Pekinie w 2008 roku, którą obejrzało ponad cztery miliardy widzów. W związku z tym mówi się nawet o efekcie Lang Langa, ponieważ nie stroni od pozamuzycznych zajęć i form promocji – bierze udział nawet w kampaniach reklamowych markowych produktów.  

Lang Lang to nie tylko wybitny muzyk, to człowiek - instytucja:  jest założycielem Lang Lang Music Foundation, która zajmuje się edukacją muzyczną dzieci na całym świecie. Artysta ten to niewątpliwie geniusz: zaczął grać na fortepianie w wieku trzech lat, a pierwszy publiczny recital dał w wieku lat pięciu. Gdy miał dziewięć lat, wstąpił do Centralnego Konserwatorium Muzyki w Pekinie i zdobył pierwszą nagrodę w Międzynarodowym Konkursie dla Młodych Muzyków im. Czajkowskiego, zaś komplet Etiud Chopina zagrał w Beijing Concert Hall w wieku lat 13. Czy to mało?! Nic zatem dziwnego, że był bardzo oczekiwanym gościem we Wrocławiu.

Lang Lang, fot. Łukasz Rajchert

Niezwykły Jubilat


Langowi akompaniowała National Symphony Orchestra Washington pod batutą Christopha Eschenbacha, który w ten sposób uczcił swoje 76. urodziny, przyszedł bowiem na świat 20 lutego 1940 roku w Breslau. W przeddzień koncertu odbyło się uroczyste odsłonięcie płyty upamiętniającej koncert maestra Christopha Eschenbacha we Wrocławiu. Na placu przed gmachem NFM została tym samym zainaugurowana Aleja Gwiazd.

Wybitny dyrygent jest gwiazdą równie wielkiego formatu, co Lang Lang, z którym od dawna współpracuje. Dla Eschenbacha wizyta we Wrocławiu jest zapewne wzruszającym, ale i trudnym przeżyciem, ponieważ tutaj właśnie jego matka Małgorzata z d. Jaross zmarła przy porodzie, zaś ojciec Heribert Ringmann (oboje byli muzykami) został wysłany za poglądy antynazistowskie na front wschodni, gdzie zginął. Chłopiec cudem przeżył i został wychowany przez kuzynkę matki Wallydore Eschenbach, której nazwisko przyjął. Początkowo z sukcesem występował jako pianista, zdobywając liczne nagrody. Potem ukończył dyrygenturę i w 1981 roku został głównym dyrygentem Tonhalle Orchestra Zurich, a następnie innych znanych orkiestr, m.in.  Philadelphia Orchestra, Orchestre de Paris, a obecnie National Symphony Orchestra Washington.  Eschenbach dokonał ponad osiemdziesięciu  nagrań jako solista fortepianu, dyrygent lub w obu tych rolach. Szczególnie ceniony jest także za za pomoc i wspieranie utalentowanych młodych muzyków w ich rozwoju zawodowym, m.in. sopranistki Renée Fleming, pianistów: Tzimon Barto i Lang Langa, wiolonczelistów Claudio Bohórqueza i Daniela Müller-Schotta.

Christoph Eschenbach, fot. Łukasz Rajchert

Ten wspaniały Grieg i cudowny Lang Lang

Podczas koncertu usłyszeliśmy trzy kompozycje: "Phaetona" współczesnego amerykańskiego kompozytora Christophera Rouse, Koncert fortepianowy a-moll op. 16 Edwarda Griega oraz Kwartet fortepianowy g-moll op. 25 J. Brahmsa / A. Schönberga.  Wykonanie wszystkich utworów przez Symfoników Waszyngtońskich było znakomite i potwierdziło opinię, iż jest to obecnie jeden z najwyżej cenionych amerykańskich zespołów symfonicznych. Utrzymując niezmiennie wysoki poziom artystyczny, daje ponad 150 koncertów rocznie. Można bez przesady powiedzieć, że był to koncert gwiazd. Mnie najbardziej przypadł "do słuchu" Grieg w pięknym wykonaniu Lang Langa z towarzyszeniem orkiestry - znakomicie ze sobą zgranych. 

Lang Lang i Symfonicy Waszyngtońscy, fot. Łukasz Rajchert

Edward Grieg napisał ten koncert w wieku dwudziestu pięciu lat i chociaż nie został on doceniony przez współczesnych, dziś olśniewa swoją urodą. To jedyny koncert fortepianowy Griega, napisany w 1868 roku, podczas letniego pobytu kompozytora i jego żony w Danii, dokąd wybrali się po narodzinach pierwszego dziecka, Aleksandry.  Jest to dzieło prawdziwie romantyczne, bliskie w charakterze Koncertowi fortepianowemu Schumanna, skomponowanemu również w tonacji a-moll. Wybór tej samej tonacji rozumieć można jako hołd dla wielkiego poprzednika i duchowego mistrza. Bogactwo melodyki i rytmiki ma u swych źródeł norweskie tańce i pieśni ludowe, stąd też Koncert jest powszechnie uznawany za symbol norweskiej muzyki romantycznej.

Lang Lang, który mimo młodego wieku, jest artystą dojrzałym i doświadczonym, a przy tym nieprzeciętnie utalentowanym, wydobył z dzieła Griega całą jego niezwykłą urodę. Cudowne środkowe Adagio - jeden z piękniejszych i najbardziej wzruszających, emanujących aluzjami miłosnymi, obrazów w muzyce romantyzmu wypadło w jego interpretacji doskonale. Również swobodne tematy drugiej części, podobnie jak rondo sonatowe części trzeciej - było cudownie taneczne. Artysta okazał się niezwykle wrażliwym interpretatorem muzyki norweskiego kompozytora, co zgromadzona na koncercie publiczność przyjęła z wielkim entuzjazmem i nagrodziła gromkimi brawami. 

Artykuł został opublikowany na portalu Kulturaonline w lutym 2016 roku.

środa, 15 stycznia 2025

Christoph Eschenbach i NFM Filharmonia Wrocławska grają Beethovena i Dvořáka /zapowiedź/

24 stycznia 2025 Christoph Eschenbach i NFM Filharmonia Wrocławska zaprezentują słuchaczom dwa niekwestionowane arcydzieła: romantyczną VIII Symfonię G-dur Antonína Dvořáka oraz Symfonię C-dur Ludwiga van Beethovena.

Christoph Eschenbach, fot. Manu Theobald

Pracę nad partyturą I Symfonii C-dur Beethoven rozpoczął u schyłku osiemnastego stulecia – w 1799 roku. Dzieło to nosi jeszcze wyraźne znamiona wpływów, jakie trzydziestoletni wówczas kompozytor czerpał z dorobku bliskich mu artystów należących do panteonu twórców klasycyzmu – Josepha Haydna oraz Wolfganga Amadeusa Mozarta. Składająca się z czterech ogniw symfonia koncentruje w sobie równocześnie elementy świadczące o stopniowo kształtującym się, zindywidualizowanym rysie języka kompozytorskiego najmłodszego z klasyków wiedeńskich. Błyskotliwe w wyrazie dzieło Beethoven zaprezentował publiczności po raz pierwszy – pod swoją batutą – podczas koncertu na początku kwietnia 1800 roku w wiedeńskim Burgtheater. Po premierze słynny „Allgemeine musikalische Zeitung” opublikował słowa podziwu dla twórcy, który w kontekście rzeczonej kompozycji „wykazał się wielkim kunsztem, innowacyjnością i bogactwem pomysłów”. Prawdziwie rewolucyjna odsłona Beethovena jako genialnego symfonika miała jednak dopiero nadejść.

Drugą część wieczoru wypełni napisana w 1889 roku VIII Symfonia G-dur op. 88 Antonína Dvořáka należąca do najpopularniejszych dzieł w jego dorobku. Chociaż twórcy epoki romantyzmu (nie wyłączając też znakomitego Czecha) lubowali się w tworzeniu muzyki dramatycznej i niekoniecznie optymistycznej, to utwór ten jest zaskakująco promienny w wyrazie. Owa beztroska wynikać mogła z wpływu otaczającej kompozytora przestrzeni. Ósma powstała bowiem podczas pobytu Dvořáka w willi Rusałka znajdującej się we wsi Vysoká u Příbramě. W tym niezwykle atrakcyjnym, przystępnym i pełnym wpadających w ucho, śpiewnych melodii utworze wyczuć też można wyraźną inspirację muzyką ludową tamtego regionu. Finał rozpoczyna fanfara trąbki, o której znakomity czeski dyrygent Rafael Kubelik powiedział kiedyś: „W Bohemii trąbka nigdy nie wzywa do bitwy – jest zaproszeniem do tańca!”.


Program:

L. van Beethoven I Symfonia C-dur op. 21 

***

A. Dvořák VIII Symfonia G-dur op. 88

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Marisol Montalvo – sopran

NFM Filharmonia Wrocławska

Czas trwania:

100 minut

Przed koncertem, o 17.30, w ramach cyklu "Wszystkie oblicza muzyki", z myślą o posiadaczach abonamentu symfonicznego, odbędzie się spotkanie z dyrygentem Christophem Eschenbachem. Spotkanie poprowadzi Agnieszka Ostapowicz / Dorota Żak.

informacja prasowa



czwartek, 17 kwietnia 2025

"Głębia duszy" - koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej, Chóru NFM i solistów pod dyr. Christopha Eschenbacha /zapowiedź/

 25 kwietnia o 19.00 Narodowe Forum Muzyki zaprasza na koncert, podczas którego maestro Christoph Eschenbach wraz z NFM Filharmonią Wrocławską i Chórem NFM zaprezentuje dwa dzieła, które łączy poważny charakter, wielka głębia emocjonalna i humanistyczne przesłanie. Pierwsze z nich to "Ocalały z Warszawy" Arnolda Schönberga, czołowego awangardzisty tworzącego w pierwszej połowie XX wieku. O "Niemieckim Requiem" sam jego twórca, Johannes Brahms, wyraził się kiedyś, że być może powinien nazwać je „ludzkim requiem”. 

Christoph Eschenbach / fot. Manu Teobald

Ocalały z Warszawy Arnolda Schönberga to przeznaczony na narratora, chór i orkiestrę utwór z 1947 roku zadedykowany ofiarom holocaustu. Kompozytor sam napisał tekst do niego, zaznaczając, że oparł się na świadectwach, które otrzymał bezpośrednio lub pośrednio. Na końcu dodał jedną z najważniejszych modlitw żydowskich w języku hebrajskim – Shema Yisroel. Zgodnie ze słowami twórcy, dzieło jest ostrzeżeniem „dla wszystkich Żydów, aby nigdy nie zapomnieli, co im wyrządzono i nigdy nie zapomnieli, że nawet ludzie, którzy nie zrobili tego osobiście, wyrazili na to zgodę i uznali za konieczne potraktować nas w ten sposób. Nie powinniśmy nigdy tego zapomnieć, nawet jeżeli odbyło się to w inny sposób, niż opisuję w Ocalałym. To nie ma znaczenia. Najważniejsze jest, że widziałem to w mojej wyobraźni”. Radykalizm języka muzycznego zastosowanego przez kompozytora pozostaje tu w całkowitej zgodzie z podjętą przez niego tematyką. Pomimo krótkiego czasu trwania "Ocalały z Warszawy" przemawia muzyczną głębią.

Johannes Brahms był artystą kojarzonym powszechnie z muzycznym konserwatyzmem, a jednak awangardzista Schönberg uważał go za jednego z najważniejszych kompozytorów drugiej połowy XIX wieku. W 1933 roku wygłosił nawet wykład radiowy zatytułowany "Brahms postępowy", w którym wskazywał na zdolność tego twórcy do budowania dużych form z bardzo ograniczonej liczby elementów, co nazwał techniką „permanentnej wariacji”. Stała się ona impulsem do rozwoju dodekafonii, którą usłyszymy w "Ocalałym z Warszawy". Natomiast "Niemieckie Requiem" jest dziełem pod wieloma względami bardzo nietypowym. Muzyka ma charakter medytacyjny, przepełniona jest melancholią i pozbawiona dramatycznych, pełnych patosu obrazów Sądu Ostatecznego znanych z mszy żałobnych Mozarta, Berlioza czy Verdiego. Brahms zrezygnował bowiem z tekstów liturgicznych, a zamiast nich wykorzystał niemieckie przekłady psalmów opracowane przez Marcina Lutra. Także jego styl chóralny jest zupełnie odmienny od quasi-operowej muzyki liturgicznej pisanej przez wielu innych twórców. Znać w nim doświadczenie w pisaniu muzyki przeznaczonej dla zespołów chóralnych, ale jej wyraz jest zupełnie odmienny. To samo dotyczy głosów solowych – są one wtopione w brzmienie chóru i orkiestry, nie są popisowe. Współcześni Brahmsowi odbiorcy byli z tego powodu nieco zawiedzeni, ale nie da się zaprzeczyć, że powstała kompozycja niosąca potężne emocje, które poruszają głębię duszy.

Program:

A. Schönberg Ocalały z Warszawy op. 46*

J. Brahms Niemieckie Requiem op. 45 

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Soliści 

Aleksandra Zamojska – sopran

Michael Nagy – baryton 

Michael Nagy – narrator*

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM

Detlef Bratschke – przygotowanie Chóru NFM

NFM Filharmonia Wrocławska



poniedziałek, 4 września 2023

Modyfikacje koncertu inaugurującego Wratislavia Cantans na prośbę Christopha Eschenbacha

Na prośbę maestra Christopha Eschenbacha, którego misją jest wspieranie młodych dyrygentów z całego świata, podczas koncertu Kosmogonia, inaugurującego 58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego, zaplanowanego na 7 września br., artysta zadyryguje wraz z Mirianem Khukhunaishvilim.

Program wydarzenia prezentuje się następująco:

Krzysztof Penderecki Adagietto na orkiestrę z opery Raj utracony (dyrygent: Christoph Eschenbach)

Tan Dun Passacaglia: Secret of Wind and Birds (dyrygent: Mirian Khukhunaishvili)

Krzysztof Penderecki Kosmogonia na solistów, chór i orkiestrę (dyrygent: Mirian Khukhunaishvili)

***

Ludwig van Beethoven VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna” (dyrygent: Christoph Eschenbach)

Maestro Eschenbach jest założycielem Fundacji im. Jarosa Ringmanna, nazwanej na cześć ojca artysty, który również urodził się we Wrocławiu i jako profesor uniwersytecki przyczynił się do rozwoju życia kulturalnego miasta przed II wojną światową. Program Fundacji zakłada roczną opiekę nad wybranym młodym dyrygentem, który korzysta z osobistego mentoringu repertuarowego i technicznego prowadzonego przez maestra Eschenbacha, bierze udział w koncertach, a jego kariera jest uważnie obserwowana i wspierana przez cały zespół. Jako pierwszy tego zaszczytu dostąpił właśnie Mirian Khukhunaishvili.

informacja prasowa

czwartek, 3 kwietnia 2025

"Oda do radości" - IX Symfonia Ludwiga van Beethovena w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

4 kwietnia o 19.00 W Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu zabrzmi IX Symfonia Ludwiga van Beethovena! NFM Filharmonię Wrocławską, znakomitych solistów: Sarah Romberger – mezzosopran, Sung Min Song – tenor, Jan Martiník – bas oraz Chór Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie poprowadzi maestro Christoph Eschenbach.

Christoph Eschenbach / fot. Manu Teobald

„O bracia, nie w te tony! Pełną piersią w milsze uderzmy, górniejsze i bardziej radosne!” – brzmią słowa dopisane przez Ludwiga van Beethovena do Ody do radości Friedricha Schillera. To one właśnie stanowią wstęp do wersów poematu wykorzystanego w kantacie i będącej finałem IX Symfonii mistrza z Bonn. 

Pierwsze szkice słynnej melodii, która została wykorzystana do umuzycznienia tekstu Schillera i dziś jest już częścią popkultury, wyprzedzają skomponowanie Dziewiątej o aż trzydzieści pięć lat. Jako że Symfonia miała swoją premierę 7 maja 1824 roku, to nawet ze względu na sam tylko czas napisania utworu można widzieć go jako pomost między klasycyzmem a romantyzmem. Albo patrzeć przez pryzmat zastosowanych przez Beethovena rozwiązań formalnych podważających klasyczne wzorce. Warto wspomnieć nie tylko o ogromnych rozmiarach kompozycji i zaangażowaniu śpiewaków do wykonania jej czwartej części, lecz także chociażby o zamienieniu miejscami w układzie symfonii ogniw tanecznego (scherza) i wolnego lub ściślejszej integracji materiału melodycznego w obrębie całości czy rozbudowanych odcinkach codalnych.

Choć dziś trudno w to uwierzyć, to przełomowe arcydzieło nie od razu trafiło do wykonawczego kanonu. Znalazło się w nim dopiero pięćdziesiąt lat po swojej wiedeńskiej premierze za sprawą Richarda Wagnera. Znaczące było wykonanie utworu pod jego batutą w Bayreuth Festspielhaus w 1872 roku. „Dziewiąta Symfonia Beethovena stała się mistycznym przedmiotem wszystkich moich fantastycznych muzycznych myśli i pragnień. Najpierw przyciągnęła mnie do niej opinia krążąca wśród muzyków nie tylko w Lipsku, że została ona napisana przez Beethovena, kiedy ten był już na wpół obłąkany. Uważano, że jeśli chodzi o przedsięwzięcia fantastyczne i niezrozumiałe, to jest ona non plus ultra i to wystarczyło, by rozbudzić we mnie żarliwe pragnienie zbadania tego tajemniczego dzieła” – wspominał autor Złota Renu.

Program:

L. van Beethoven IX Symfonia d-moll op. 125


Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Chen Reiss – sopran

Sarah Romberger – mezzosopran

Sung Min Song – tenor

Jan Martiník – bas

Chór Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

Piotr Piwko – kierownictwo artystyczne Chóru Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

70 minut

informacja prasowa


sobota, 13 września 2025

60. Wratislavia Cantans: "Parsifal" Richarda Wagnera /zapowiedź/

14 września o 19.00 zabrzmi ostatni koncert festiwalu Wratislavia Cantans: "Parsifal" Richarda Wagnera. Podczas koncertu ztrzeci akt Wagnerowskiego arcydzieła usłyszymy  w wykonaniu koncertowym solistów, Koweńskiego Chóru Państwowego i NFM Filharmonii Wrocławskiej, których poprowadzi maestro Christoph Eschenbach. 


Złożony z trzech aktów Parsifal stanowi ukoronowanie twórczości Richarda Wagnera. Nie jest to w żadnym wypadku tradycyjnie pojmowana opera. Sam twórca, chcąc wyróżnić ten utwór spośród swoich dramatów muzycznych oraz podkreślić jeszcze bardziej jego głębię i powagę, użył określenia „Ein Bühnenweihfestspiel”, co oznacza uroczyste misterium sceniczne. 

Proces obmyślania i komponowania Parsifala trwał wyjątkowo długo. Pierwsze podejście Wagnera do tematu miało miejsce w 1857 roku, kiedy powstały plany i szkice. Artystę zainspirował przeczytany już w 1845 roku trzynastowieczny romans rycerski Parzival, którego autorem był rycerz i minnesanger Wolfram von Eschenbach. Libretto jednak napisał sam, modyfikując niektóre wątki i dodając swoje własne postacie. Kiedy pomysł stworzenia utworu opartego na tej historii dojrzewał, język muzyczny Wagnera rozwijał się, podobnie jak jego koncepcja totalnego dzieła sztuki, łączącego muzykę, ruch sceniczny i śpiew. Powstał też teatr w Bayreuth, ufundowany przez króla Bawarii Ludwika II Wittelsbacha specjalnie z myślą o wystawianiu dramatów muzycznych autora Pierścienia Nibelunga. Właściwy okres pracy nad Parsifalem przypadł na lata 1877–1882. Został ukończony w styczniu, a jego prawykonanie miało miejsce w lipcu pod batutą Hermanna Leviego. Na widowni zasiedli wówczas m.in. Ferenc Liszt, Anton Bruckner i młodziutki Richard Strauss, a kolejne przedstawienia zaszczycili swoją obecnością przybyli z Paryża twórcy francuscy: Léo Delibes i Camille Saint-Saëns. Rok później w Bayreuth pojawił się nieznany jeszcze szerzej adept dyrygentury, Gustav Mahler, który napisał: „Wiedziałem, że odkryłem rzecz największą, najboleśniejszą którą nosić będę w sobie bez skazy aż do samej śmierci”. 

Wagner wyraził życzenie, aby przez trzy dekady od powstania Parsifala wystawiać go scenicznie wyłącznie w Bayreuth. Chciał w ten sposób umożliwić wytworzenie się tradycji wykonywania tego utworu, czego dopilnować miała (i jej się to udało) jego rodzina. Grano jednak od czasu do czasu ostatnie dzieło Wagnera podczas koncertów, a w Warszawie zabrzmiało po raz pierwszy już w 1904 roku pod batutą Emila Młynarskiego. Do oficjalnego złamania ustaleń i wielkiego skandalu doszło w 1903 roku, kiedy Parsifala pokazała bez zgody familii Wagnerów Metropolitan Opera. Za to po zniesieniu zakazu – pomiędzy styczniem a sierpniem 1914 roku – wystawiono go w pięćdziesięciu teatrach operowych na całym świecie. 

Partię tytułowego bohatera wykona podczas koncertu w NFM wybitny austriacki tenor Nikolai Schukoff, który uczynił ją jedną ze swych specjalności. W Króla Amfortasa wcieli się Tomasz Konieczny, znakomity polski baryton, znany publiczności na całym świecie. Towarzyszyć im będzie jako rycerz Gurnemanz niemiecki bas René Pape, występujący na deskach teatrów operowych tej miary, co Metropolitan Opera, Lyric Opera of Chicago, Royal Opera House Covent Garden, Wiener Staatsoper czy, last but not least, La Scala. 

Program:

Richard Wagner Parsifal – dramat muzyczny (akt III) 

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Nikolai Schukoff – Parsifal (tenor)

Tomasz Konieczny – Amfortas (bas-baryton) 

René Pape – Gurnemanz (bas) 

Isabelle Cals – Kundry (sopran)

Kauno Valstybinis Choras

Robertas Šervenikas – kierownictwo artystyczne Kauno Valstybinis Choras

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 90 minut

Lokalizacja:

NFM, Sala Główna ORLEN

plac Wolności 1, Wrocław


informacja prasowa


poniedziałek, 13 marca 2023

NFM I 58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans I Matka Natura I 7–17 września 2023 r.

Serdecznie zapraszamy na 58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego, który jest jednym z najważniejszych wydarzeń związanych z muzyką klasyczną w Europie. Tytuł tegorocznej edycji – Matka Natura – został zainspirowany "Porami roku" Josepha Haydna. Podczas festiwalu przyjrzymy się, jak od zarania czasu ludzie rozumieją naturę, odnoszą się do niej i jak postrzegają swoje związki z nią. 


Przeplatać się będzie zatem i perspektywa ludzka, i kosmiczna. Poszukamy ich korzeni, zanurzając się w muzyce barokowej, a także ludowej. Pojawią się również pytania o stworzenie świata i o miejsce, jakie zajmuje w nim człowiek, czego zwieńczeniem będzie finał festiwalu, podczas którego wysłuchamy opowieści o żywiołach. W każdym koncercie znajdzie się odniesienie do tego motywu, istniejącego w twórczości nie tylko dawnych kompozytorów, ale i współczesnych. Nie zabraknie przy tym tematu macierzyństwa i jego kulturowych powiązań z naturą – zarówno w kontekście biblijnym, jak i antropologicznym. Matka Natura skłania do zadawania sobie pytań, a zarazem czerpania radości płynącej z muzyki.

W ostatnich latach na Wratislavii Cantans gościli m.in. sir John Eliot Gardiner, Zubin Mehta wraz z Israel Philharmonic Orchestra, Philippe Herreweghe, Giovanni Antonini, Paul McCreesh, Julia Lezhneva, Philippe Jaroussky, Jordi Savall oraz takie zespoły jak: Collegium Vocale Gent, Akademie für Alte Musik Berlin, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico czy English Baroque Soloists.

W tym roku wystąpią: Christoph Eschenbach, Andreas Scholl, Tõnu Kaljuste z Estonian Philharmonic Chamber Choir, Wayne Marshall, Alicia Amo i Musica Boscareccia, Accademia del Piacere, Giovanni Antonini z Il Giardino Armonico, European Union Baroque Orchestra, Iwona Hossa, a także zespoły NFM: NFM Filharmonia Wrocławska, Wrocławska Orkiestra Barokowa, Chór NFM, Chór Chłopięcy NFM i Chór Dziewczęcy NFM.

Założona w 1966 roku przez Andrzeja Markowskiego jako festiwal oratoryjno-kantatowy, Wratislavia Cantans do dziś skupia się przede wszystkim na prezentowaniu piękna ludzkiego głosu. Realizowana przez Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu, jest synonimem najwyższej jakości artystycznej i organizacyjnej. Koncerty gwiazd muzyki poważnej co roku przyciągają tysiące melomanów do znakomitych akustycznie sal NFM oraz zabytkowych wnętrz Wrocławia i kilkunastu miast Dolnego Śląska.

Program 58. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans 

im. Andrzeja Markowskiego  

Matka Natura

7–17 września 2023 r. 

Wrocław i Dolny Śląsk 

Andrzej Kosendiak – dyrektor generalny 

Giovanni Antonini – dyrektor artystyczny  


7.09.2023, czwartek, godz. 19.30

Wrocław, NFM, Sala Główna

Kosmogonia


Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Iwona Hossa – sopran

Tadeusz Szlenkier – tenor

Jerzy Butryn – bas

Polski Narodowy Chór Młodzieżowy

Agnieszka Franków-Żelazny – kierownictwo artystyczne Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego

NFM Filharmonia Wrocławska 

Program:

Tan Dun Passacaglia: Secret of Winds and Birds 

Krzysztof Penderecki Kosmogonia 

***

Ludwig van Beethoven VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna”

Bilety: 

VIP 220 zł, I strefa N 165 zł / U 150 zł, II strefa N 135 zł / U 120 zł, III strefa N 95 zł / U 80 zł

Przedsprzedaż: I strefa N 150 zł / U 135 zł, II strefa N 120 zł / R 105 zł



8.09.2023, piątek, godz. 19.00

Wrocław, Aula Leopoldina

Szaleństwa miłości


Wykonawcy:

Fahmi Alqhai – viola da gamba, kierownictwo artystyczne

Quiteria Muñoz – sopran

Accademia del Piacere:

Rami Alqhai – viola da gamba

Johanna Rose – viola da gamba

Miguel Rincón – gitara barokowa

Javier Núñez – klawesyn 

Agustín Diassera – perkusja 


Program:

Mateo Flecha Glosado sobre el tenor de La Spagna; Fantasía y glosado sobre extractos de la Negrina

Improvisación sobre el Fandango y la Guaracha

Henry de Bailly Yo soy la locura

Anonim Xácaras y Folías

Andrea Falconieri Passacalle & Ciacona a tre

José Marín Niñas como en tus mudanzas

Fahmi Alqhai Improvisación sobre la Pasacalle; Glosado sobre Guárdame las Vacas

Luis de Briceño Ay Amor loco

Gaspar Sanz, Fahmi Alqhai Marionas; Canarios


Współorganizacja: Centro Nacional de Difusión Musical, Madryt 

Bilety: 

VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł

Przedsprzedaż: N 80 zł / U 65 zł


9.09.2023, sobota, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Główna 

Pory roku


Wykonawcy:

Giovanni Antonini – conductor

Il Giardino Armonico

Anett Fritsch – sopran

Maximilian Schmitt – tenor

Florian Boesch – bas

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM


Program:

Joseph Haydn Pory roku – oratorium Hob. XXI:3 


Bilety:

VIP 130 zł, I strefa N 100 zł / U 85 zł, II strefa N 85 zł / U 70 zł, III strefa N 70 zł / U 55 zł

Przedsprzedaż: I strefa N 85 zł / U 70 zł, II strefa 70 zł / U 55 zł


10.09.2023, niedziela, godz. 12.30 

Wrocław, Oratorium Marianum

Mater Dei


Wykonawcy:

Alicia Amo – sopran

Musica Boscareccia:

Andoni Mercero, Alexis Aguado – skrzypce

Kepa Artetxe – altówka 

Mercedes Ruiz – wiolonczela 

Xisco Aguiló – violone

Juan Carlos de Mulder – teorba 

Carlos García-Bernalt – klawesyn, pozytyw organowy


Program:

Francisco Corselli Ave Regina a-moll na sopran, smyczki i b.c. (rekonstrukcja A. Mercero; prawykonanie w czasach współczesnych)

Sebastián de Albero Fuga d-moll i Sonata d-moll na klawesyn (oprac. na smyczki i b.c. A. Mercero)

Giovanni Battista Pergolesi Salve Regina e-moll na sopran, smyczki i b.c.

***

Antonio Soler Sonata klawesynowa d-moll nr 117 (oprac. na smyczki i b.c. A. Mercero)

José de Nebra Salve Regina g-moll na sopran, dwoje skrzypiec i b.c. (oprac. B. García-Bernalt)

Francisco Corselli Concertino a cuatro na smyczki i b.c.; Regina coeli g-moll na sopran i smyczki i b.c. (oprac. A. Mercero)

Współorganizacja: Centro Nacional de Difusión Musical, Madryt 

Bilety:

VIP 85 zł, N 65 zł / U 55 zł

Przedsprzedaż: N 50 zł / U 40 zł


10.09.2023, niedziela, godz. 19.00 

Wrocław, kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja

Anielskie głosy


Wykonawcy:

Enrico Onofri – dyrygent

Chór Dziewczęcy NFM

Małgorzata Podzielny – kierownictwo artystyczne Chóru Chłopięcego NFM

European Union Baroque Orchestra


Program:

Antonio Vivaldi

Koncert d-moll na smyczki „Madrigalesco” RV 129

Magnificat g-moll RV 611

Beatus vir RV 598 

Koncert d-moll na smyczki RV 127 

Gloria RV 589 


Bilety: 

VIP 85 zł, N 65 zł / U 55 zł

Przedsprzedaż: N 50 zł / U 40 zł


14.09.2023, czwartek, godz. 19.00 

Wrocław, Synagoga pod Białym Bocianem

Pory dnia


Wykonawcy:

Marcin Świątkiewicz – dyrygent, klawesyn

Silvia Frigato – sopran

Nora Steuerwald – alt

Jan Petryka – tenor

Matthias Lutze – bas

Justin Bland – trąbka 

Julia Karpeta - viola da gamba

Kamila Marcinkowska-Prasad – fagot

Anna Besson, Marta Gawlas – flety traverso

Arte dei Suonatori


Program:

Georg Philipp Telemann 

Koncert D-dur na trąbkę: TWV 51:D7 Adagio

Die Tageszeiten TWV 20:39: Der Morgen 

II Fantazja D-dur na violę da gamba TWV 40:27: Vivace 

Ouverture-Suite D-dur na violę da gamba, smyczki i b.c. TWV 55:D6: Sarabande 

Die Tageszeiten TWV 20:39: Der Mittag  

***

Koncert a-moll na dwa flety traverso, fagot, smyczki i b.c. TWV 53:a1: Lentement, (Vivement), Lour, (Vivevement) 

Die Tageszeiten TWV 20:39: Der Abend 

Sonata f-moll na fagot i b.c. TWV 41:f1: Triste, Allegro 

Die Tageszeiten TWV 20:39: Die Nacht 


Bilety:

VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł

Przedsprzedaż: N 80 zł / U 65 zł



15.09.2023, piątek, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Pieśni Natury 


Wykonawcy:

Tõnu Kaljuste – dyrygent

Estonian Philharmonic Chamber Choir


Program:

Cyrillus Kreek Unes nägin; Mis sa sirised, sirtsukene?; Kuula valgusest imelist juttu; Hällilaul; Nõmmelill; Laulja; Sirisege, sirbikesed; Undsel ilmal lätsi ma; Talvine õhtu; Jaan läheb jaanitulele; Meie err; Maga, maga, Matsikene

***

Veljo Tormis Eesti kalendrilaulud


Bilety: 

VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł

Przedsprzedaż: N 80 zł / U 65 zł


16.09.2023, sobota, godz. 15.00

Wrocław, NFM, Sala Główna 

Organ-ic


Wykonawca:

Wayne Marshall – organy


Program:

Wayne Marshall Improvised Intrada

Jean Roger-Ducasse Pastorale

Charles-Marie Widor V Symfonia organowa op. 42 nr 1

***

Olivier Messiaen Messe de la Pentecôte: IV. Communion: Les oiseaux et les sources; V. Sortie: Le vent de l'Esprit

Wayne Marshall Improvised Symphony: The Seasons


Bilety:

VIP 85 zł, I strefa N 70 zł / U 60 zł, II strefa N 65 zł / U 55 zł, III strefa N 60 zł / U 50 zł

Przedsprzedaż: I strefa: 55 zł / R 45 zł, II strefa N 50 zł / U 40 zł


16.09.2023, sobota, godz. 19.00

Wrocław, kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja 

Stabat Mater


Wykonawcy:

Giovanni Antonini – dyrygent

Il Giardino Armonico 

Alicia Amo – sopran

Carlo Vistoli – kontratenor

Chór Chłopięcy NFM

Małgorzata Podzielny – kierownictwo artystyczne Chóru Chłopięcego NFM

Program:

Magister Perotinus Alleluia Nativitas

Guillaume de Machaut Inviolata genitrix – motet nr 23

Arvo Pärt Da pacem Domine

Guillaume de Machaut Hoquetus David

Tarquinio Merula Hor ch'è tempo di dormire – Canzonetta spirituale sopra alla nanna

Joseph Haydn Il terremoto z utworu Siedem ostatnich słów Chrystusa na krzyżu Hob. XX:1

Antonio Vivaldi Sonata Es-dur  RV 130 „Al Santo Sepolcro”

Giovanni Battista Pergolesi Stabat Mater   

Bilety:

VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł

Przedsprzedaż: N 80 zł / U 65 zł


17.09.2023, niedziela, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Żywioły


Wykonawcy:

Andrzej Kosendiak – dyrygent

Chen Reiss – sopran 

Andreas Scholl – kontratenor

Thomas Cooley – tenor 

Johannes Weisser – bas 

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM

Wrocławska Orkiestra Barokowa

Jarosław Thiel – kierownictwo artystyczne Wrocławskiej Orkiestry Barokowej

Program:

Jean-Féry Rebel Les élémens: Le cahos

Johann Sebastian Bach Zerreißet, zersprenget, zertrümmert die Gruft – kantata BWV 205

***

Jean-Féry Rebel Les élémens: Loure I: La terre et l'eau; Chaconne: Le feu

Johann Sebastian Bach Schleicht, spielende Wellen – kantata BWV 206


Bilety:

VIP 130 zł, I strefa N 100 zł / U 85 zł, II strefa N 85 zł / U 70 zł, III strefa N 70 zł / U 55 zł

Przedsprzedaż: I strefa N 85 zł / U 70 zł, II strefa 70 zł / U 55 zł

Bilety będą dostępne w przedsprzedaży online oraz w Kasie NFM od 15 marca 2023 r. od godz. 11.00.

informacja prasowa

wtorek, 27 maja 2025

"Tytan" - koncert na zakończenie sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej /zapowiedź/

30 maja o 19.00, podczas koncertu wieńczącego sezon NFM Filharmonii Wrocławskiej pod batutą maestra Christopha Eschenbacha, usłyszymy I Symfonię Gustava Mahlera. Jedno z najczęściej wykonywanych arcydzieł romantyzmu w czasie, gdy powstawało, było utworem niezwykle kłopotliwym. Wykonanie słynnego "Tytana" poprzedzi prezentacja nowej kompozycji Agaty Zubel – urodzonej we Wrocławiu artystki słynącej z prawykonań i nagrań dzieł współczesnych. O godz. 18.00 gościem cyklu „Spotkajmy się w NFM” będzie Dawid Jarząb - menedżer NFM Filharmonii Wrocławskiej.

Christoph Eschenbach, fot. Manu Teobald

Pierwotną wersję swojej I Symfonii Gustav Mahler napisał na przestrzeni lat 1884–1888. Jej prawykonanie odbyło się 20 listopada 1889 roku w Budapeszcie. Została przyjęta niezwykle chłodno – krytycy okrzyknęli ją „parodią symfonii”, a nawet postulowano, by Mahler, ceniony jako dyrygent, zarzucił kolejne próby kompozytorskie. Artysta zareagował na te uwagi wprowadzeniem całego szeregu poprawek, wykreślając chociażby część zatytułowaną Blumine oraz komentarz literacki. Pomimo usunięcia tego drugiego, utwór należy traktować jako przykład muzyki programowej.

Tytuł "Tytan" (z którego Mahler ostatecznie zrezygnował, ale który przylgnął do kompozycji) odsyła do tak samo zatytułowanej powieści niemieckiego romantycznego pisarza Jeana Paula, opisującej przemianę młodzieńca w dojrzałego władcę. Pierwsza część symfonii stanowi afirmację natury budzącej się wiosną do życia. W kolejnym ogniwie – najprostszym i najkrótszym – odnajdziemy rytm austriackiego lendlera. Następujący potem marsz żałobny oparty został na temacie popularnej piosenki Panie Janie o korzeniach sięgających średniowiecza. Zestawiony jest on z wieloma różnorodnymi epizodami. Ostatnia część natomiast, według objaśnień samego kompozytora, to „obraz bitwy, w której przybliża się dalekie zwycięstwo”.

Program:

A. Zubel Uwertura nieakademicka* (prawykonanie)

G. Mahler I Symfonia D-dur „Tytan”


Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska

Czas trwania: 120 minut


*Zamówienie Narodowego Forum Muzyki dla NFM Filharmonii Wrocławskiej. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Zamówienia kompozytorskie”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca.

informacja prasowa


Menedżer NFM Filharmonii Wrocławskiej Dawid Jarząb będzie gościem cyklu „Spotkajmy się w NFM” (godz. 18.00, czerwone kanapy, prowadzenie: Agnieszka Ostapowicz).


czwartek, 23 stycznia 2025

Radiowa Dwójka na inauguracji potrójnego jubileuszu

24 stycznia Program 2 Polskiego Radia zaprasza na wyjątkową inaugurację potrójnego jubileuszu. Swoje 10-lecie obchodzi Narodowe Forum Muzyki, Filharmonia Wrocławska świętuje 80 lat istnienia, a festiwal Wratislavia Cantans we wrześniu odbędzie się już po raz 60. Z tej okazji radiowa Dwójka przygotowała specjalne wydanie audycji „Wybieram Dwójkę” oraz transmisję koncertu inaugurującego to niezwykłe wydarzenie.


Radiowa Dwójka zaprasza na specjalną audycję „Wybieram Dwójkę” (24 stycznia, godz. 16.00), która nawiązywać będzie do obchodów potrójnego jubileuszu. Wśród gości Jakuba Kukli będą m.in.: Andrzej Kosendiak, który przez 20 lat kierował Filharmonią Wrocławską, Christoph Eschenbach – obecny dyrektor artystyczny Narodowego Forum Muzyki, Beata Maciejewska - historyczka, dziennikarka „Gazety Wyborczej”, melomanka, która zajmuje się popularyzacją historii i ochroną zabytków Wrocławia, Lionel Sow – kierownik Chóru NFM, Paweł Hendrichkompozytor, dyrektor artystyczny Festiwalu Polskiej Muzyki Współczesnej Musica Polonica Nova oraz Tomasz Daroch i Wojciech Fudala wiolonczeliści Polskiego Kwartetu Wiolonczelowego działającego przy NFM. W ramach programu odbędzie się także wirtualny spacer po zakamarkach Narodowego Forum Muzyki, na który zaprosi jego dyrektorka, Olga Humeńczuk. 

Z kolei o godz. 19.00 na antenie Programu 2 Polskiego Radia będzie można wysłuchać transmisji koncertu inauguracyjnego, w którym orkiestrę NFM Filharmonii Wrocławskiej poprowadzi jej szef artystyczny – Christoph Eschenbach. Program wypełnią dwa niekwestionowane arcydzieła, które dzieli niemal 90 lat. I Symfonia C-dur p. 21 Ludwiga van Beethovena, która swoją premierę miała w 1800 roku w wiedeńskim Burgtheater oraz VIII Symfonia G-dur op. 88 Antonína Dvořáka, uznawana dziś za jedno z najważniejszych osiągnięć czeskiej kultury końca XIX wieku.

Transmisję koncertu na antenie radiowej Dwójki poprowadzi Karol Furtak. 

informacja prasowa

środa, 11 grudnia 2024

"Blask fantastyczny" - koncert Christopha Eschenbacha z NFM Filharmonią Wrocławską /zapowiedź/

13 grudnia 2024 o 19.00, podczas pierwszego koncertu Christopha Eschenbacha z NFM Filharmonią Wrocławską w tym sezonie artystycznym maestro zaprezentuje pełne blasku kompozycje napisane w epoce romantyzmu. Będzie to jednocześnie spojrzenie na dwa aspekty muzyki pisanej w tym właśnie czasie. Koncert skrzypcowy Antonína Dvořáka, w którym partię solową wykona holenderski artysta Niek Baar, należy bowiem do dzieł muzyki absolutnej i nie zawiera żadnych pozamuzycznych odniesień, natomiast Symfonia fantastyczna Hectora Berlioza jest jednym z najbardziej znanych utworów twórczości programowej.

Christoph Eschenbach, fot. Manu Theobald
Jako pierwszy zabrzmi lekki i pogodny Koncert skrzypcowy a-moll Antonína Dvořáka, jedno z nieco rzadziej grywanych dzieł tego gatunku napisanych w epoce romantycznej. Ten piękny utwór już od momentu powstania wydawał się prześladować pech. Czeski kompozytor powziął pomysł napisania go po spotkaniu ze znakomitym niemieckim skrzypkiem Josephem Joachimem. Rok później zadedykował mu nową kompozycję i chciał, aby wirtuoz został jej pierwszym wykonawcą. Ale konserwatywnemu Joachimowi nie przypadły do gustu niektóre rozwiązania formalne zastosowane przez Dvořáka i nigdy nie wykonał jego koncertu. Takich oporów nie miał za to krajan twórcy, František Ondříček, który prawykonał dzieło w Pradze w 1883 roku. Pierwsze ogniwo kompozycji jest najbardziej dramatyczne, pozostałe dwie części to już muzyka utrzymana w tonacjach durowych, jasna i obrazująca wielki talent melodyczny czeskiego twórcy. 

Nick Baar, fot. ze strony Music Reviews

Wysłuchamy także Symfonii fantastycznej Hectora Berlioza. Leonard Bernstein nazwał ją „pierwszą psychodeliczną symfonią w historii muzyki”, a to ze względu na wydarzenia opisane dźwiękami przez francuskiego kompozytora.  Przedstawił w niej wyimaginowaną historię miłosną, której podłożem była jego własna obsesja na punkcie irlandzkiej aktorki Harriet Smithson. 

Pierwsze z ogniw przedstawia spokój odczuwany przez artystę przed spotkaniem ukochanej. Nastrój diametralnie zmienia się z chwilą poznania kobiety – pojawia się charakterystyczny temat muzyczny, określony mianem idée fixe, muzyka staje się gwałtowna i namiętna. W przepysznie orkiestrowanej części drugiej twórca widzi Harriet na balu wśród tańczących walca par. W trzeciej części wędruje samotnie przez pola, słuchając zawołań dwóch pasterzy, ale natrętnie powracające myśli o ukochanej mącą jego spokój. Jego nastrój znajduje odzwierciedlenie w otoczeniu. Nadciąga burza, a zawołania pierwszego z pasterzy pozostają bez odpowiedzi. Odrzucony artysta w wywołanym przez opium śnie roi, że zamordował swoją ukochaną i wśród okrzyków tłumu prowadzony jest na szafot. Myśl o jego miłości przerywa dopiero uderzenie ostrza gilotyny. Finał przedstawia Sabat czarownic, które przybyły na pogrzeb bohatera. Instrumenty imitują ich śmiechy i jęki, idée fixe zmienia się w skoczną melodię taneczną, słyszymy bicie żałobnych dzwonów, parodię średniowiecznej sekwencji Dies irae, a smyczki uderzające drzewcami o struny naśladują odgłos tańczących kościotrupów. Brawurowa, wirtuozowska i nowatorska orkiestracja w połączeniu z otaczającą dzieło aurą skandalu obyczajowego zszokowała paryżan w 1830 roku i… przyniosła Berliozowi oraz jego kompozycji wielką sławę.

Program:

A. Dvořák Koncert skrzypcowy a-moll op. 53

***

H. Berlioz Symfonia fantastyczna op. 14


Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Niek Baar – skrzypce

NFM Filharmonia Wrocławska

Czas trwania:

120 minut

informacja prasowa


Niek Baar, A. Dvorak, Romance for Violin and Orchestra, Concertgebouw Chamber Orchestra, 20.09.2020 

Urodzony w Rotterdamie w 1991 roku Niek naukę gry na skrzypcach rozpoczął w wieku ośmiu lat. W wieku dwunastu lat został przyjęty do programu przygotowawczego w Królewskim Konserwatorium w Hadze, gdzie studiował pod kierunkiem Mireille van der Wart i Petera Brunta, uzyskując dyplom z wyróżnieniem w 2012 roku. Następnie kontynuował naukę w Hochschule für Musik „Hanns Eisler” w Berlinie pod kierunkiem prof. Stephana Picarda, uzyskując tytuł magistra z wyróżnieniem w 2016 roku. Od tego czasu Niek kontynuuje naukę w Monachium z prof. Christophem Poppenem. Inni wpływowi mentorzy to Mihaela Martin i holenderska wiolonczelistka Anner Bylsma.

W ostatnich latach holenderski skrzypek Niek Baar dał się poznać jako charyzmatyczny i poważny muzyk, urzekający publiczność zarówno w kraju, jak i za granicą. Występował w renomowanych salach koncertowych, takich jak Philharmonie Berlin, Concertgebouw Amsterdam, Gewandhaus Leipzig, Oriental Centre Shanghai i Gasteig w Monachium. Niek zadebiutował solowo z Orkiestrą Filharmonii w Rotterdamie w wieku zaledwie 16 lat i od tego czasu jest stałym solistą takich orkiestr, jak Deutsche Radio Philharmonie, Concertgebouw Chamber Orchestra, Holenderska Orkiestra Filharmonii Radiowej i Residentie Orkest w Hadze. Niek gra na skrzypcach „ex Vornbaum”, wykonanych przez Carlo Bergonziego w Cremonie w 1729 roku. Instrument ten, będący własnością Fundacji Tjardus Greidanus w Amsterdamie, jest mu wypożyczany od 2014 roku.

czwartek, 15 listopada 2018

FESTIWAL KRZYSZTOFA PENDERECKIEGO Z OKAZJI 85. URODZIN KOMPOZYTORA. TRANSMISJE NA ANTENIE RADIOWEJ DWÓJKI

Przed nami osiem dni z muzyką Krzysztofa Pendereckiego. W dniach 16-23 listopada zagości w Warszawie śmietanka artystyczna z całego świata, a na antenie Programu 2 Polskiego Radia pojawią się transmisje festiwalowych koncertów.



Podczas 7 koncertów symfonicznych i 3 kameralnych (w 4 warszawskich lokalizacjach – w tym. m.in. w Filharmonii Narodowej i Teatrze Królewskim w Łazienkach) usłyszeć będzie można dzieła reprezentujące drogę twórczą mistrza: od awangardowych utworów z lat 60. po utwory z ostatnich lat (IV Kwartet smyczkowy, VI Symfonia „Chinesische Lieder”). W trakcie festiwalu odbędzie się również prawykonanie nowego utworu, Tria fortepianowego, napisanego dla zespołu Penderecki Trio oraz przedstawiona zostanie nowa odsłona Koncertu podwójnego w wersji na flet i klarnet (w aranżacji Michela Lethieca).

Do udziału w Festiwalu zaproszone zostały czołowe polskie zespoły (m.in. Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej, Polska Orkiestra Radiowa, Sinfonia Varsovia), a orkiestrami zadyrygują światowej sławy dyrygenci: Jerzy Maksymiuk, Christoph Eschenbach, Alexander Liebreich, Jacek Kaspszyk i inni. – Każdy z zaproszonych mistrzów batuty będzie dyrygował jednym utworem Krzysztofa Pendereckiego – zapowiada Elżbieta Penderecka, dyrektor artystyczna festiwalu.

Urodziny mistrza Pendereckiego przypadają 23 listopada. Tego dnia w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej odbędzie się koncert finałowy z udziałem gwiazdy – Anne-Sophie Mutter i z monumentalnym dziełem wokalno-instrumentalnym Dies illa, które kompozytor napisał z okazji stulecia wybuchu I wojny światowej.

Cztery festiwalowe koncerty wyemituje radiowa Dwójka. 
Rozpoczynamy od koncertu inauguracyjnego (piątek 16 listopada – transmisja od godz. 19.30) – mówi Andrzej Sułek, kierownik redakcji muzycznej radiowej Dwójki. W programie: II Koncert wiolonczelowy oraz cykl Powiało na mnie morze snów… Pieśni zadumy i nostalgii na sopran, mezzosopran, baryton, chór i orkiestrę (wykonawcy: Orkiestra Filharmonii Narodowej, Chór Filharmonii Narodowej, Jacek Kaspszyk – dyrygent, Michał Klauza – dyrygent, Dawid Runtz – dyrygent, Amit Peled – wiolonczela, Wioletta Chodowicz – sopran, Małgorzata Pańko-Edery – mezzosopran, Mariusz Godlewski – baryton).

We wtorek 20 listopada (godz. 19.30) zabrzmi muzyka wokalno-instrumentalna płynąca z inspiracji religijnej: Hymn do św. Wojciecha, Hymn do św. Daniiła i Credo (wyk. Iwona Hossa – sopran, Karolina Sikora, Anna Lubańska, Adam Zdunikowski, Wojtek Gierlach – bas, Warszawski Chór Chłopięcy, Chór Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie, Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej, Polska Orkiestra Radiowa, dyr. Rolf Beck i Maximiano Valdés).

Z kolei w środę 21 listopada (godz. 19.30) usłyszymy I Symfonię, Capriccio na skrzypce i orkiestrę, Emanacje i I Koncert skrzypcowy (wyk: Patrycja Piekutowska, skrzypce, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach, dyr. Alexander Liebreich, Jerzy Maksymiuk, Maciej Tworek, Lawrence Foster), natomiast w piątek 23 listopada (godz. 20.00) urodzinowy koncert finałowy, w trakcie którego mocno wybrzmi finałowa gala w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, gdzie usłyszymy gwiazdorską obsadę solistów: Anne-Sophie Mutter w II Koncercie skrzypcowym „Metamorfozy”, Fransa Helmersona, Ivana Monighettiego i Arto Norasa w Concerto Grosso na trzy wiolonczele i orkiestrę oraz Johannę Rusanen (sopran), Annę Radziejewską (mezzosopran), Nikolaya Didenkę (bas) w Dies illa. Wystąpią z Chórem Filharmonii Narodowej, Chórem Narodowego Forum Muzyki, Poznańskim Chórem Kameralnym i Orkiestrą Sinfonia Varsovia, a dyrygentami tego wieczoru będą Leonard Slatkin, Christoph Eschenbach, Krzysztof Penderecki i Maciej Tworek – mówi Andrzej Sułek.


Więcej informacji na stronach dwojka.polskieradio.pl i beethoven.org.pl/festiwal/.

informacja prasowa

piątek, 8 września 2023

Początek Międzynarodowego Wratislavia Cantans z wysokiego C! /relacja z koncertu/

Koncertem "Kosmogonia" w wykonaniu NFM Filharmonii Wrocławskiej, Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego i solistów, pod batutą dwóch dyrygentów: Christopha Aschenbacha i Miriana Khukhunaishvili, rozpoczął się 58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Zaczęło się od wysokiego C i  można poczuć przyjemny dreszczyk emocji, gdy się pomyśli, co będzie dalej.

Koncert inaugurujący 58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans,
fot. Karol Sokołowki, NFM

Repertuar nieoczywisty, bynajmniej nie oratoryjny (utwór współczesnego kompozytora pochodzenia chińskiego Tan Duna, Krzysztof Penderecki i Ludwig van Beethoven), więc żywiłam pewne obawy. A jednak koncert był wspaniały, szczególnie właśnie pierwsza jego część, wprowadzająca nas de facto w klimat tegorocznej Wratislavii, która przebiega pod hasłem "Matka Natura". 

Najpierw zabrzmiał utwór Tan Duna: "Passacaglia: Secret of Wind and Birds", Cóż to było za doświadczenie! Nieznany u nas kompozytor chińskiego pochodzenia uchodzi za czołową postać współczesnej muzyki klasycznej, czerpie z różnych wpływów zachodnich i chińskich – dychotomii, która ukształtowała większość jego życia i muzyki. Współpracuje z wiodącymi orkiestrami na całym świecie, Tan jest laureatem wielu nagród, w tym Grawemeyer Award za operę "Marco Polo" (1996) oraz Oscara i Grammy za muzykę filmową do filmu "Przyczajony tygrys, ukryty smok" (2000). Jego dorobek jako całość obejmuje opery, partytury orkiestrowe, wokalne, kameralne, solowe i filmowe, a także gatunki, które Tan nazywa "muzyką organiczną" i "rytuałem muzycznym". Prawda, że brzmi intrygująco?

Urodzony w Hunan w Chinach, Tan dorastał podczas rewolucji kulturalnej i otrzymał wykształcenie muzyczne w Centralnym Konserwatorium Muzycznym. Jego początkowe inspiracje obejmowały zarówno muzykę chińską, jak i XX-wieczną muzykę klasyczną.  Kompozycje Tana często zawierają elementy audiowizualne; używa instrumentów zbudowanych z materiałów organicznych, takich jak papier, woda i kamień i często inspiruje się tradycyjnym chińskim przedstawieniem teatralnym i rytualnym.

Myśmy podczas tego koncertu, poprowadzonego przez maestro Eschenbacha (który dla odmiany urodził się w 1940 roku w Breslau), doznali swoistego olśnienia. Jakże wspaniale zabrzmiała NFM Filharmonia Wrocławska, która nie tylko grała, ale muzycy wydawali także  rozmaite dźwięki, wspomagani nagraniem ptasich treli na telefonach komórkowych, w czym aktywnie wspomagała ich publiczność, która wcześniej uzyskała dostęp do odpowiedniej aplikacji. O tym koncercie nie ma sensu pisać, bo jest przeżyciem organicznym, a nie intelektualnym. Dlatego zamieszczam link do innego wykonania - w Carnegie Hall, choć to i tak namiastka:

Tan Dun: Passacaglia: Secret of Wind and Birds

Tytułowy koncert: Kosmogonię na głosy solowe, chór mieszany i orkiestrę Krzysztofa Pendereckiego poprowadził młody dyrygent z Gruzji – Mirian Khukhunaishvili i było to kolejne olśnienie. Monumentalne dzieło Pendereckiego zrobiło kolosalne wrażenie!  I nie mogło być inaczej. Utwór powstał w 1970 roku na zamówienie z okazji 25-lecia istnienia Organizacji Narodów Zjednoczonych i jest rodzajem refleksji (ale także zaproszeniem do niej) na temat powstania świata i jego wyobrażenia. Znajdziemy w nim nie tylko wspaniałą muzykę naśladującą genesis, ale także nieoczywiste niekiedy teksty: od słów kosmonautów Jurija Gagarina i Johna Glenna do cytatów z biblijnej Księgi Rodzaju i epikurejskiego poematu ''O naturze rzeczy'' Lukrecjusza. Ponadto – fragmenty renesansowych traktatów Giordana Bruna i Leonarda da Vinci, przeplatane ze słowami z ''Antygony'' Sofoklesa i ''Metamorfoz'' Owidiusza, przez które przebijają się myśli średniowiecznego kardynała, filozofa i matematyka Mikołaja z Kuzy. 

Mirian Khukhunaishvili, fot. Karol Sokołowski

Młody gruziński dyrygent jest zwycięzcą Akademii Dyrygentów 2022-2023 i zarazem uczestnikiem programu stworzonego przez maestro Eschenbacha, który założył fundację wspierającą młodych artystów, pragnąc w ten sposób także upamiętnić przedwcześnie zmarłych rodziców. Jego matka, Małgorzata z d. Jaross, zmarła przy porodzie, zaś ojciec, Heribert Ringmann, (oboje byli muzykami) został wysłany za poglądy antynazistowskie na front wschodni, gdzie zginął. Chłopiec cudem przeżył i został wychowany przez kuzynkę matki Wallydore Eschenbach, której nazwisko przyjął przyszły muzyk. 

Mirian Khukhunaishvili został doceniony przez Christopha Eschenbacha  jako "niezwykle utalentowany młody dyrygent" po debiucie z Konzerthausorchester Berlin, a wczoraj – dzięki staremu mistrzowi – miał miejsce jego debiut we Wrocławiu, podczas Wratislavia Cantans. Na stronie dyrygenta przeczytałam, że od 2021 roku jest także wykładowcą na Iceland University of the Arts, gdzie prowadzi zajęcia z dyrygentury i chór uniwersytecki, a w 2020 roku uzyskał stopień doktora dyrygentury w Akademii Muzycznej w Krakowie (sic!). We Wrocławiu został przyjęty entuzjastycznie! Znakomicie poradził sobie z tak dużym składem muzyków. Poza NFM Filharmonią Wrocławską, która i w tym utworze zabrzmiała wspaniale, monumentalnie, wystąpił także Polski Narodowy Chór Młodzieżowy, którego brzmienie było doprawdy imponujące, w dodatku inkrustowane głosami świetnych solistów: Iwony Hossy (sopran), Rafała Bartmińskiego (tenor) oraz Jerzego Butryna (bas-baryton). Jak to brzmiało!

Koncert inaugurujący 58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans,
fot. Karol Sokołowki, NFM

Drugą część koncertu wypełniła VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna” Ludwiga van Beethovena –skomponowana w latach 1807-08 i opowiadająca o uczuciach związanych z pobytem na wsi. Celem Beethovena nie było bynajmniej stworzenie muzycznej imitacji odgłosów wsi, uprawianie tzw. malarstwa dźwiękowego, lecz oddanie uczuć towarzyszących człowiekowi, który odnajduje na wsi upragnioną ciszę i spokój ducha. Tak więc po muzycznym "stworzeniu świata" mogliśmy kontemplować relacje człowieka z naturą. Tę część koncertu poprowadził ponownie maestro Christoph Eschenbach i wypadła równie wspaniale. Jeszcze raz mogliśmy się przekonać, jak znakomicie gra NFM Filharmonia Wrocławska, a w szczególności, jakich ma wspaniałych muzyków grających na instrumentach dętych, te bowiem są, jak wiadomo, w tym utworze pierwszoplanowe.

Tegoroczna Wratislavia zaczęła się więc od górnego C i  można poczuć przyjemny dreszczyk emocji, gdy się pomyśli, co będzie dalej.


poniedziałek, 30 września 2024

Przyjazna przyszłość za sprawą muzyki. Relacja z 59. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans

W dniach od 5. do 15 września 2024 roku odbył się -  już po raz 59! – Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Tym razem pod hasłem "Migracje". Były to zatem dni nie tylko wypełnione piękną muzyką, znakomitymi koncertami, ale także czas na refleksję. W niespokojnym świecie ciągłych wojen, powodzi i innych kataklizmów dawał nadzieję, że muzyka potrafi ocalić to, do dla człowieka najważniejsze i dać mu nadzieję na lepszą przyszłość. 


Przyjazna przyszłość dzięki muzyce

Maestro Giovanni Antonini, dyrektor artystyczny festiwalu, który pełnił tę funkcję przez 12 lat, od 2012, co roku, poddawał melomanom pod refleksję  rozmaite interesujące i często nad podziw aktualne tematy, pozwalające przechodzić "Z ciemności w światło" (49. odsłona), śledzić "Niebezpieczne związki" władzy i muzyki (57. Wratislavia), snuć refleksje na temat tego, czym jest wolność (53. "Wyzwolenie") lub –  jak w tym roku: rozważać rozmaite znaczenia słowa "migracje".  Jak mogliśmy przeczytać w książce programowej,  zjawisko to dotyczyło kompozytorów i ich rodzin, czego przykładem jest Georg Friedrich Händel, którego dziadek był kotlarzem w Breslau, zanim przeniósł się z rodziną do Halle. A sam kompozytor... Osobny koncert, w którym znalazły się kompozycje Henryka Mikołaja Góreckiego i Mikołaja Góreckiego poświęcono twórcy Festiwalu Wratisłavia Cantans - Andrzejowi Markowskiemu, nawiązując do jego udziału w Powstaniu Warszawskim. W innym pojawił się Nokturn na orkiestrę smyczkową Romana Palestra - kompozytora urodzonego w Śniatyniu na Kresach, który wyemigrował do Monachium, gdzie współtworzył polską sekcję Radia Wolna Europa, a następnie mieszkał do śmierci w Paryżu. Dla wybitnego dyrygenta Christopha Eschenbacha, obecnie szefa NFM Filharmonii Wrocławskiej, jest to z kolei powrót do miejsca narodzin. Można by na różne sposoby rozważać to zjawisko, faktem jest jednak, że ma ono charakter dość powszechny, o czym świadczą losy i dzieła kompozytorów, których utwory zostały zaprezentowane na tegorocznym festiwalu. W swoim słowie wstępnym Giovanni Antonini zawarł również ważne przesłanie:

"Spotkajmy się na festiwalu w mieście spotkań religii i kultur, przeszłości i teraźniejszości. Spróbujmy pomyśleć o przyjaznej przyszłości dzięki muzyce".

Giovanni Antonini z solistami - od lewej: Julia Lehzneva, Anet Fritsch, 
Lucile Richardot, Krystian Adam Krzeszowiak, koncert " Triumf Czasu",
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM


Triumf  Händla


Na początek Festiwalu Wratislavia Cantans zabrzmiało oratorium Georga Friedricha Händla: "Triumf czasu i prawdy", tak bowiem brzmi ostateczny tytuł kompozycji napisanej w trzech różnych wersjach na przestrzeni pięćdziesięciu lat twórczości kompozytora. I to właśnie ten utwór, wraz z oratorium "Izrael w Egipcie", był prawdziwą perłą tegorocznego festiwalu, którego charakter był wszakże w zamyśle jego twórcy Andrzeja Markowskiego oratoryjno - kantatowy.

Händel stworzył własny rodzaj oratorium, który zwykł nazywać "a sacred drama", a który był w istocie wielkim dramatem biblijnym, mającym w sobie niekiedy patos antycznych tragedii. Koncepcja oratorium, świadomość, czym ma być ta forma, dojrzewała w wyobraźni Händla stopniowo, nakładając się na ostatnią fazę aktywności operowej kompozytora. Punktem zwrotnym okazał się przełom 1738/39 roku, kiedy to powstały dwa wielkie oratoria: "Saul" oraz "Izrael w Egipcie", diametralnie odmienne, jak gdyby ich autor chciał wypróbować różne sposoby podejścia do Biblii. 

Pierwsze oratorium Händla, skomponowane wiosną 1707 roku do włoskojęzycznego libretta kardynała Benedetto Pamphiliego nosiło tytuł "Czas i Rozczarowanie" i chociaż zostało skomponowane przez młodego twórcę, dostrzeżemy w nim zalążki geniuszu, a także niewyczerpane źródło pomysłów, do których kompozytor wielokrotnie później sięgał. Jedno jest pewne, że bez tej i kolejnych wizyt w Italii twórczość i kariera Händla potoczyłaby się zupełnie inaczej, ale przecież wielu twórców migrowało do tego kraju, nie osiągając tak wspaniałych rezultatów. Zresztą, ostatecznie Händel został uznany narodowym kompozytorem ... Anglików. 

"Triumf Czasu": od lewej  Stefano Barneschi (skrzypce) i Anet Fritsch (sopran, Piękno),
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

Dwuczęściowe oratorium miało swoją premierę latem 1707 roku w Rzymie. Jedną z jego słynnych arii jest "Lascia la spina, cogli la rosa" (Zostaw cierń, weź różę), przekształconą później w "Lascia ch'io pianga" (Zostaw mnie, abym płakał) w operze "Rinaldo". Dzieło zostało poprawione i rozszerzone do trzech części w marcu 1737 roku, zmieniono również jego tytuł na "Triumf Czasu i Prawdy". Händel mieszkał w tym czasie w Anglii i wystawiał anglojęzyczne oratoria i opery włoskie. Premiera tej wersji odbyła się 23 marca, w następnym miesiącu doczekała się trzech kolejnych wykonań, a wznowiono ją w 1739 roku. W marcu 1757 roku, być może bez większego zaangażowania niewidomego już i starzejącego się Händla, oratorium zostało jeszcze bardziej rozbudowane. Libretto zostało przetłumaczone na język angielski, prawdopodobnie przez ostatniego librecistę kompozytora, Thomasa Morella, podczas gdy John Christopher Smith Jr. prawdopodobnie skomponował partyturę. Chociaż "Jefta" (1751) jest uważany za ostatnie oratorium kompozytora, to trzecia wersja Il trionfo pojawia się później. Takie to były losy pierwszego oratorium Händla...

"Triumf Czasu", od lewej: Lucile Richardot (mezzosopran, Prawda), Krystian Adam Krzeszowiak (tenor, Czas), fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

"Triumf czasu i prawdy" ma formę moralitetu: upostaciowane w nim Piękno i Przyjemność zostają skonfrontowane z Czasem i Prawdą. Można by powiedzieć za Freudem, że obrazują pewne etapy rozwoju człowieka, począwszy od okresu narcystycznego, kiedy to skupia się on na sobie – na własnych potrzebach i przyjemnościach, sprawach zewnętrznych, z pominięciem duchowych. Taka postawa prowadzi donikąd, jak usiłuje to w oratorium uświadomić Prawda, bez której człowiek żyje złudzeniami i nigdy nie osiągnie prawdziwej dojrzałości. Ta zaś polega na przyjęciu do świadomości, że istnieją nie tylko przyjemności, ale również cierpienie – bez jego doświadczenia i przyjęcia człowiek nigdy nie stanie się sobą i nie osiągnie prawdziwej wewnętrznej wolności. Uświadamia to także upostaciowany Czas, któremu wszystko podlega. Prawdziwe szczęście (pełnię) osiąga człowiek dopiero w obecności Boga, gdzie Czas nie ma już nad nim władzy. Część III oratorium ukazuje dramatyczną walkę Piękna z samym sobą. Pomimo uświadomienia sobie, że piękno duchowe jest nieprzemijające, ciągle jednak kuszone jest przez Przyjemność, będącą personifikacją "rozkoszy ziemskich", by użyć tytułu obrazu Hieronima Boscha. Ostatecznie jednak Piękno zwycięża, a Prawda i Czas triumfują.

"Triumf Czasu", od lewej: Stefano Barneschi (skrzypce) i Anet Fritsch (sopran, Piękno), 
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

Dramat na dwa soprany, mezzosopran i tenor został zaprezentowany we Wrocławiu przez znakomitych wykonawców: rolę Piękności (Bellezzy) zaśpiewała niemiecka śpiewaczka operowa Anet Fritsch, jako Przyjemność (Piacere) wystąpiła znana i lubiana Julia Lehzneva, partie Prawdy wykonała francuska mezzosopranistka Lucile Richardot, a w roli Czasu wystąpił Krystian Adam Krzeszowiak. Solistom towarzyszył zespół Il Giardino Armonico pod dyr. Giovanniego Antoniniego. Choć bardzo cenię sobie Julią Lehznevą i zazwyczaj piszę o niej entuzjastycznie, jej występ mnie tym razem rozczarował. Artystka wpadła w manierę śpiewania "na pokaz", słabo interpretowała tekst, gdy tymczasem po dojrzałej już wykonawczyni można by tego oczekiwać... Natomiast od pierwszej arii zawojowała mnie Lucile Richardot – piękny mezzosopran o ciemnej barwie (śpiewa także kontraltem i altem), artystka świadoma tego, o czym śpiewa, znakomicie interpretująca tekst libretta. Towarzyszący jej w roli Czasu Krystian Adam Krzeszowiak, dysponujący pięknym tenorem lirycznym, tym razem pokazał swój talent dramatyczny, wyróżniał się także sposobem interpretacji tekstu. 

Koncert "Izrael w Egipcie": Vaclav Luks z Collegium Vocale 1704, fot. Sławek Przerwa

Drugim oratorium Händla, które zaprezentowano podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans, było dzieło napisane w 1739 roku dla londyńskiego King's Theatre: "Izrael w Egipcie". Wykonał je znakomity Václav Luks ze swoim zespołami Collegium Vocale 1704 oraz Collegium 1704 i równie interesującymi solistami. Charakteryzuje je bogaty skład orkiestry (z trąbkami, rogami, puzonami, kotłami), która staje się głównym medium w jego odkrywczym malarstwie dźwiękowym. To także znakomite sceny realistycznie: oddane wodne kataklizmy (z potężną wizją przejścia przez Morze Czerwone), a chór zaś bierze żywy udział w akcji jako lud Izraela.

Premiera "Izraela w Egipcie" odbyła się 4 kwietnia 1739 roku w londyńskim King's Theatre. Oratorium nie było początkowo dobrze przyjęte przez publiczność, choć zostało pochwalone w "Daily Post". Drugie wykonanie zostało skrócone i ten głównie chóralny utwór został wzbogacony o arie w stylu włoskim. Komponując oratorium "Izrael w Egipcie", Händel przetwarzał muzykę ze swoich wcześniejszych kompozycji, a także szeroko korzystał z muzycznej parodii, czyli przerabiania muzyki innych kompozytorów, co było jego częstą praktyką. W swojej skróconej dwuczęściowej formie "Izrael w Egipcie" był bardzo popularny w XIX wieku dzięki partiom chóralnym. Począwszy od nagrania Johna Eliota Gardinera z 1978 roku, wiele współczesnych wykonań tego utworu wykorzystuje oryginalną, trzyczęściową wersję Händla. Podczas wrocławskiego koncertu, zatytułowanego "Exodus", zaprezentowano wersję dwuczęściową, którą wieńczy "Pieśń Mojżesza" po przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone.

Koncert "Exodus", na pierwszym planie: Helena Hozová i Tereza Zimková (soprany),
fot. Sławek Przerwa

Tekst oratorium czerpie ze starotestamentalnej Księgi Wyjścia oraz Księgi Psalmów. Jego treść dotyczy historii Izraela, który zamieszkał w Egipcie w czasach wielkiego głodu, gdy drugą osobą w państwie był Józef, sprzedany niegdyś przez braci kupcom zmierzającym do Egiptu. Po latach zostaje im to wybaczone, a Józef sprowadza do Egiptu całą swoją rodzinę. Gdy jednak umiera, a państwem rządzi inny faraon, niepomny na zasługi Józefa, zaczyna się ucisk Izraelitów. Wreszcie Bóg wysłuchuje ich modlitw i powołuje Mojżesza, by wyprowadził naród z ziemi egipskiej, "domu niewoli". Zanim to się stanie, Bóg zsyła na Egipt dziesięć plag oraz dokonuje innych cudów (jak przejście przez Morze Czerwone), mających ukazać jego potęgę. Wydostanie się z niewoli jest początkiem długiej, trwającej czterdzieści lat, drogi do Ziemi Obiecanej, podczas której Bóg towarzyszy swojemu ludowi, zawiera z nim przymierze, a także obdarowuje przykazaniami, które mają go uchronić przed zniewoleniem grzechami. Chodzi bowiem także o wewnętrzną wolność od rozmaitych niedobrych przywiązań, a uwolnienie od nich jest długim i żmudnym procesem, dlatego Izraelici wędrują tak długo, choć pustynia nie jest przecież wielka. 

Koncert "Exodus", Krystian Adam Krzeszowiak (tenor)

Na początku I części oratorium Izraelici opłakują śmierć swego dobroczyńcy Józefa, Izraelity, a zarazem ulubionego doradcy faraona, króla Egiptu. Po nich następują czasy wzmożonego ucisku. Jest to wyjątkowo dramatyczna partia utworu, w której dominuje chór i orkiestra, odmalowując kolejne plagi spadające na Egipt, po których  następuje przejście przez Morze Czerwone. Na końcu następują dramatyczne wydarzenia: morze powraca na swoje miejsce i otchłań pochłania wojska egipskie ścigające Izraelitów. Po tych wypadkach świętują wyzwolenie. Następuje seria radosnych refrenów, a całość kończy się solowym sopranem i chórem oznajmiającym, że "Pan będzie królował na wieki wieków" oraz że "konia i jeźdźca jego wrzucił do morza". Śpiewom przewodzi prorokini Miriam, siostra Mojżesza i Aarona, a za nią podążają kobiety, tańcząc i grając na bębenkach. 

W interpretacji zespołu Collegium 1704 i Collegium Vocale 1704 Václava Luksa oratorium zabrzmiało niezwykle pięknie i podniośle. Nieliczne pojedyncze głosy: Krystian Adam Krzeszowiak (tenor), Benno Schachtner (kontratenor),  Tomáš Šelc i Tadeáš Hoza (basy), Helena Hozová i Tereza Zimková (soprany) splatały się z partiami chóralnymi. Siłą tego koncertu było doskonałe wyważenie proporcji pomiędzy śpiewem a brzmieniem orkiestry. Nic zatem dziwnego, że spotkał się on z wielkim aplauzem publiczności. 

Dodajmy, że Händel pojawił się także podczas 48 Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, kiedy to wraz z Orkiestrą Festiwalową pod batutą Andrzeja Kosendiaka wykonano arie i duety z "Almiry". Okazuje się, że kompozytor ten daje rozliczne możliwości, zarówno wytrawnym interpretatorom muzyki dawnej, jak też początkującym śpiewakom.


A jeżeli nie Händel, to kto?

Chociaż Händel triumfował na tegorocznym Festiwalu Wratislavia Cantans, wspaniałych koncertów było więcej. W swojej relacji nie mogę pominąć co najmniej trzech z nich: "Hommage à Markowski", poświęconemu twórcy Wratislavia Cantans, "Głos zmian" z kompozycjami Mykoły Dyleckiego oraz "Nowe początki", które zwieńczyły tegoroczny festiwal.

Yaroslav Shemet podczas koncertu "Hommage à Markowski", fot. Sławek Przerwa


Góreccy - trwałość pamięci

Pierwszy z nich, poświęcony pamięci Andrzeja Markowskiego, wypełniła muzyka Henryka Mikołaja Góreckiego i jego syna - Mikołaja Piotra, a wykonała Orkiestra i Chór Filharmonii Śląskiej w Katowicach pod dyrekcją Yaroslava Shemeta, z udziałem solistów: Izabeli Matuły (sopran) oraz Adama Kutnego (bas). Był to wybór wysoce przemyślany, Andrzej Markowski bowiem najczęściej dyrygował prawykonaniami utworów Henryka Mikołaja Góreckiego. Skomponowany w 1987 roku "Totus Tuus" powstał z okazji trzeciej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski. Papieska dewiza, kilkakrotnie powtórzona w Jego testamencie, jest cytatem z modlitwy pochodzącej z "Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" św. Ludwika Marii Grignion de Montfort i była zawołaniem biskupim już w czasach krakowskich. Libretto zostało zaczerpnięte z wiersza współczesnej pisarki Marii Bogusławskiej, w którym podmiot liryczny zwraca się do Matki Boskiej, patronki Polski. Faktura kompozycji wykorzystuje homofonię, aby umożliwić wyraźny głos libretta, a prosta forma chorału powtarza się, aby powoli budować muzyczną afirmację wiary.  Ostatnie kilka minut "Totus Tuus" jest zniewalająco ciche. W końcowych taktach jest już tak cicho, że ledwo słychać słowa. Efekt tej "szeptanej modlitwy" chwyta za serce i słuchacz rzeczywiście staje się "cały Twój"...

Z kolei wcześniejszy, bo powstały w 1971 roku, Ad Matrem na sopran, chór mieszany i orkiestrę op. 29, dedykowany pamięci matki kompozytora, nawiązuje do motywu Stabat Mater. Język muzyczny utworu cechują niezwykle ostre kontrasty dynamiczne. Początek, w którym narasta dźwięk bębnów, do którego dołączają wysokie dźwięki trąbek, sprawia słuchaczom niemal fizyczny ból, zaś następujące po nich delikatne partie skrzypiec  brzmią jak płacz... Wreszcie następuje stonowany lament głosu solowego (Mater mea, lacrimosa dolorosa), który wraz z towarzyszącymi mu instrumentami i chórem składają się na spójny i bardzo emocjonalny obraz muzyczny. Arcydzieło! 

Izabela Motuła (sopran), fot. Sławek Przerwa

Dojmujące wrażenie zrobiła na mnie także kompozycja Mikołaja Góreckiego: 1944 na chór i orkiestrę, zadedykowana Andrzejowi Markowskiemu w setną rocznicę jego urodzin. Rok zapisany w tytule stanowi odwołanie do daty Powstania Warszawskiego, w którym Andrzej Markowski wziął udział jako żołnierz Armii Krajowej. Przed jego wybuchem zaś grywał w stolicy w kawiarni „U Aktorek”, pisał też piosenki i pieśni, które podnosiły na duchu Polaków w okupowanej ojczyźnie. Fragment jednego z tych utworów zacytowany został w finale kompozycji. 

Yaroslav Shemet znany jest wrocławskiej publiczności z kwietniowego koncertu "Reunification", w którym poprowadził NFM Filharmonię Wrocławską. Tym razem było równie wspaniale i  koncert poświęcony Andrzejowi Markowskiemu z pewnością pozostanie w pamięci słuchaczy.

Koncert "Głos zmian", fot. Joanna Stoga/NFM


Nikoła Dylecki – wspólnota muzycznych doświadczeń

Nie sposób nie napisać choćby krótko o innym niezwykłym koncercie, zatytułowanym tajemniczo "Głos zmian", a zawierającym kompozycje XVII-wiecznego ukraińskiego kompozytora i teoretyka muzyki – Mykoły Dyleckiego. Znalazły one znakomitych interpretatorów: Wrocław Baroque Ensemble pod batutą Andrzeja Kosendiaka, entuzjasty kompozytora i inicjatora tego nagrania, które niedawno ukazało się na płytach Narodowego Forum Muzyki, a w dniu koncertu miało swoją premierę. 

Podczas koncertu w Katedrze Prawosławnej pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy we Wrocławiu zabrzmiał Kanon Zmartwychwstania (którego miałam okazję wysłuchać w październiku ub. roku) oraz Liturgia Rekwialna.  Dylecki był zaznajomiony z osiągnięciami kompozytorów polskich, m. in. Marcina Mielczewskiego i Jacka Różyckiego, do których twórczości się odwoływał, toteż jego kompozycje są w jakiś sposób zbliżone do muzyki polichóralnej tworzonej dla kościoła katolickiego. Kompozytor brał aktywny udział w przeszczepieniu na grunt muzyki cerkiewnej nowych form i technik zapożyczonych z zachodnioeuropejskiej muzyki barokowej.

Artyści pięknie wykonali a capella teksty liturgiczne. Pierwsza część koncertu: Liturgia Rekwialna była podniosłą pochwałą Trójcy Świętej oraz Bogarodzicy. Z kolei część druga: Kanon Zmartwychwstania zabrzmiała radośnie, głosząc zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią:

Chrystus powstał z martwych

Chrystus powstał z martwych, śmiercią

podeptał śmierć i będącym w grobach życie dał.

I nam dał żywot wieczny. Kłaniamy się Jego

Zmartwychwstaniu po dniach trzech.

Zaopatrzeni w tłumaczenie mogliśmy delektować się pięknem wielogłosowego śpiewu, konstatując zarazem, że teksty pieśni brzmią znajomo. "Głos zmian" okazał się głosem wspólnym.

Aldona Bartnik (sopran), koncert "Głos zmian", fot. Joanna Stoga/NFM


Czas zatacza koło – "Nowe początki"


Na koniec, w koncercie o znaczącym tytule "Nowe początki,  zabrzmiały utwory Antona Brucknera
Symfonia d-moll WAB 100 „Zerowa” oraz III Msza f-moll WAB 28. Czekaliśmy niecierpliwie na ten koncert, bo po raz pierwszy NFM Filharmonię Wrocławską miał poprowadzić jej nowy dyrektor artystyczny – światowej sławy dyrygent Christoph Eschenbach, urodzony we Wrocławiu (wówczas Breslau) 20 lutego 1940 roku.  Matka artysty, Małgorzata z d. Jaross, zmarła przy porodzie, zaś ojciec Heribert Ringmann (oboje byli muzykami) został wysłany za poglądy antynazistowskie na front wschodni, gdzie zginął. Chłopiec cudem przeżył i został wychowany przez kuzynkę matki Wallydore Eschenbach, której nazwisko przyjął. Dyrygent gościł już we Wrocławiu w 2016 roku. Uczcił wówczas swoje 76. urodziny. Odsłonięto wówczas płytę upamiętniającą ten koncert i osobę maestro Christopha Eschenbacha, inaugurując tym samym na placu przed gmachem NFM Aleję Gwiazd. W ubiegłym roku, koncertem "Kosmogonia", na który złożyły się utwory Krzysztofa Pendereckiego i Ludwiga van Beethovena, otworzył 58. edycję Festiwalu Wratislavia Cantans. Tym razem jednak artysta powrócił do swego rodzinnego miasta w sposób bardziej trwały – jako dyrektor artystyczny NFM Filharmonii Wrocławskiej. Historia zatoczyła koło, stąd tytuł koncertu "Nowe początki".

Christoph Eschenbach podczas koncertu "Nowe początki", fot. Karol Adam Sokołowski/NFM
Na początku zabrzmiała Symfonia d-moll WAB 100 „Zerowa”, skomponowana przez Antona Brucknera w 1869 roku. W 1895 roku Bruckner oświadczył, że symfonia ta jest "gilt nicht" (nie liczy się) i nie przypisał jej numeru. Później, podczas recenzowania swoich symfonii, Brukner na pierwszej stronie napisał "annullirt" ("unieważniony") i zastąpił oryginalne "Nr. 2" symbolem "∅". stąd jest "Zerowa". Symbol "∅" został następnie zinterpretowany jako cyfra zero, a symfonia otrzymała przydomek Die Nullte ("Nr 0"). Cytując Davida Griegela: "Podobnie jak wielu innych kompozytorów, uważam, że Bruckner był po prostu zbyt samokrytyczny, a nienumerowane symfonie są również dziełami godnymi naszej radości". Kompozycja składa się z czterech części: Allegro Andante, Scherzo: Presto – Trio: Langsamer und ruhiger, Finał: Moderato. Ta niedoceniona przez austriackiego kompozytora symfonia jest rzadko wykonywana, tym bardziej więc była to szczególna okazja do jej wysłuchania na żywo, w dobrym wykonaniu wrocławskich filharmoników. Okazało się, że wcale nie jest taka "zerowa"...

Koncert "Nowe początki": soliści, fot. Karol Adam Sokołowski
Drugim utworem Brucknera, wykonanym tego wieczoru na orkiestrę, Chór NFM i solistów: Marisol Montalvo (sopran), Sarah Romberger (mezzosopran), Peter Sonn (tenor), Jan Martiník (bas-baryton), była monumentalna III Msza f-moll WAB 28. 
Po sukcesie Mszy I d-moll w 1867 roku Bruckner otrzymał zlecenie "napisania nowej Mszy dla Burgkapelle". Pierwszą wersję skomponował na przełomie 1867 i1868 roku w Linzu (tuż przed przeprowadzką do Wiednia). Jej premiera (po rozmaitych poprawkach) odbyła się ostatecznie 16 czerwca 1872 roku w Augustinerkirche, pod batutą samego Brucknera. W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku kompozytor wciąż poprawiał utwór, wprowadzając bardzo niewiele zmian w partiach wokalnych. Podczas wykonania tej mszy w listopadzie 1893 roku podobno Johannes Brahms "bił brawo [...] tak entuzjastycznie ... że Bruckner osobiście mu podziękował". 

Msza podzielona jest na sześć części: Kyrie – Moderato f-moll, Gloria – Allegro C-dur, Credo – Allegro C-dur, Sanctus – Moderato, F-dur, Benedictus – Allegro moderato As-dur, Agnus Dei – Andante, f-moll przechodzący w F-dur. 

NFM Filharmonia Wrocławska pod dyr. Christopha Eschenbacha,
fot. Karol Adam Sokołowski
Mimo bogactwa instrumentów, wspaniałego jak zawsze Chóru NFM  i pojedynczych głosów solistów, III Msza f-moll Brucknera była dla mnie sporym wyzwaniem. Nie oklaskiwałam jej tak entuzjastycznie jak Brahms 😓 Być może, wychowana na Mszy h-moll Johanna Sebastiana Bacha, pozostaję głucha na romantyczne (czytaj: nowatorskie) potraktowanie tego tematu. Nie mniej uważam, że koncert wieńczący tegoroczną Wratislavię, miał swoją moc i pozytywne przesłanie. W niespokojnym świecie ciągłych wojen, powodzi i innych kataklizmów dawał nadzieję, że muzyka potrafi ocalić to, do dla człowieka najważniejsze i dać mu nadzieję na lepszą przyszłość. 

Gala Baletowa na otwarcie nowego sezonu artystycznego w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej

Gale baletowe to stały punkt repertuaru teatrów na całym świecie. W Teatrze Wielkim - Operze Narodowej będzie to jednocześnie otwarcie sezon...

Popularne posty