| Wojtek Smarzowski we wrocławskim DCF-ie, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek |
Tytuł bloga powstał z inspiracji prozą Brunona Schulza, w której wielokrotnie, w różnych kontekstach, pada to tajemniczo brzmiące słowo, znaczące o wiele więcej niż „składniki”, bo mające rangę metafory, symbolu… Kulturalne Ingrediencje nie jest blogiem monotematycznym, np. książkowym czy filmowym. Łączę w nim wszystkie moje pasje w jedną całość. Znajdują się tu teksty dotyczące literatury, filmu, muzyki i sztuk plastycznych. Ponadto rozmowy z artystami i własne zapiski.To także moje archiwum.
sobota, 30 września 2017
Wojtek Smarzowski: Filmy mnie zmieniają /wywiad/
poniedziałek, 8 października 2018
"Kler" Wojtka Smarzowskiego: Przeciw nadużyciom i krzywdzie /recenzja filmowa/
Wojtek Smarzowski należy do tych reżyserów, którzy podejmując tematy trudne, przedstawiają je w dojrzałej artystycznej formie, często ocierającej się o turpizm, "nieulizane", jakby powiedział Witkacy. "Wesele", "Pod Mocnym Aniołem", "Dom zły" - to są właściwie moralitety, choć reżyser moralistą nie jest, stawia jedynie widzom ważne pytania. Często też staje się głosem skrzywdzonych, o których próbuje się z różnych powodów (najczęściej politycznych) zapomnieć. Tak było w przypadku "Róży", |Wołynia" czy też jego najnowszego filmu: "Kler".
Wokół filmu narosło wiele kontrowersji, zanim jeszcze wszedł do kin. Paradoksalnie, ten szumek okazał się najlepszą reklamą - dowodzą tego sale kinowe wypełnione po brzegi i statystyki, które mówią same za siebie. W Dolnośląskim Centrum Filmowym, gdzie obejrzałam film, na sali przeważali ludzie dojrzali, dla których temat ten był najwyraźniej istotny. A przecież to temat "wstydliwy", o którym się nie mówi albo mówi półgębkiem, a już na pewno nie z proboszczem :-)
![]() |
| Trzej bohaterowie filmu Kler, grani przez Jacka Braciaka, Arkadiusza Jakubika i Roberta Więckiewicza, fot. prasowa |
![]() |
| kadr z filmu Kler, prasowe |
Drugą niezwykle ważną sceną tego filmu jest scena końcowa, w której złamany i zrozpaczony brakiem reakcji ze strony zwierzchników ksiądz Andrzej dokonuje publicznego samospalenia. Jako żywo przypomina ono protest Ryszarda Siwca, który w 1968 roku dokonał takiego aktu na Stadionie Dziesięciolecia. Tamten protest przemilczano i wydawać by się mogło, że o nim zapomniano, ale po latach przypomniał o tym wybitny dokumentalista Maciej J. Drygas w swoim filmie "Usłyszcie mój krzyk". Film Wojciecha Smarzowskiego także jest takim krzykiem, który chce położyć kres nadużyciom i krzywdzie.
Podczas konferencji prasowej na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni reżyser powiedział, że nie wierzy, aby Kościół oczyścił się sam. Miejmy nadzieję, że się myli...W każdym razie jego film, jak się wydaje, już otworzył publiczną debatę.
Siłą filmu Smarzowskiego jest nie tylko rzetelne i uczciwe potraktowanie problemu nadużyć w Kościele, ale również znakomite aktorstwo. Mnie szczególnie zapadł w pamięć Arkadiusz Jakubik, wiarygodnie grający wiejskiego księdza, który próbuje oczyścić się z zarzutów, poświęcając temu zarówno dobre imię, jak też życie. Scena w kościele, w której opowiada szczerze o sobie wobec parafian - głęboko poruszająca...
Z całą pewnością jest to film, który trzeba zobaczyć i przeżyć. Absolutnie zaprzeczam temu, jakoby był tendencyjny i jednowymiarowy - to mądre, bezkompromisowe kino, czy się to komuś podoba, czy nie.
Film "Kler" w reżyserii Wojtka Smarzowskiego miał polską premierę 28 września 2018 roku.
poniedziałek, 10 listopada 2025
Anatomia przemocy /recenzja filmu Wojtka Smarzowskiego "Dom dobry"/
Film "Dom dobry" jest zrobiony "grubą kreską", co nie jest bynajmniej komplementem. O ile reżyser postarał się nakreślić złożony portret bohaterki, o tyle męski bohater, o wyglądzie sympatycznego misia, został uproszczony do bólu. Film to czarno-biały, o cechach reportażu interwencyjnego, pozbawiony uniwersalnego przesłania. A przy tym nieznośnie brutalny, tak w warstwie języka, jak i obrazu.
![]() |
| Kadr z filmu "Dom dobry" w reż. Wojtka Smarzowskiego |
Wojtek Smarzowski jest reżyserem, który nie robi letnich filmów i zazwyczaj podejmuje trudne tematy. Tak było w przypadku "Wesela" (2004, 2021), w którym przedstawił krytycznie obraz współczesnej Polski i Polaków, "Róży" (2011) – dramatycznej powojennej historii Polaków i Mazurów. Odważnie podjął także dramat ludobójstwa na Wołyniu ("Wołyń", 2016). Podejmował również tematy społeczne: pijaństwa ("Pod Mocnym Aniołem", 2013), skandali pedofilskich w Kościele ("Kler", 2018). Odrażający bohaterowie pojawili się w filmie "Dom zły" (2009), do którego nawiązuje tytułem najnowszy film reżysera: "Dom dobry". Podejmuje w nim Smarzowski temat przemocy domowej. Jak stwierdził podczas spotkania z publicznością w Kinie Nowe Horyzonty, zjawisko to nasiliło się ze szczególną mocą podczas pandemii, wtedy też pomyślał o tym, aby nakręcić kameralny film, którego akcja rozgrywać się będzie we wnętrzach.
Opowiedziana w filmowych obrazach historia jest równie mocna, jak całe kino Smarzowskiego, który "od zawsze" przedstawiał świat w czarnych barwach. Z jednej strony, można by – idąc tropem wypowiedzi reżysera – potraktować jego filmy jako "misyjne". W wywiadzie, który przeprowadziłam z nim przed dziesięcioma laty, powiedział:
"Robię filmy, bo coś mnie uwiera, coś mnie w naszej rzeczywistości boli. Ale zawsze próbuję zostawić nadzieję. Na tyle, na ile potrafię. Postrzegam kino jako rodzaj misji. Robienie filmów błahych kompletnie mnie nie interesuje".
Z drugiej zaś strony, łatwo w takim przypadku popaść w ton moralizatorski i pokazywać świat czarno-biały, choć w przypadku filmów Smarzowskiego bieli jest niewiele.
W "Domu dobrym" (w kontekście obejrzanego filmu tytuł wydaje się brzmieć ironicznie) reżyser przeprowadza coś w rodzaju anatomii przemocy. Najpierw widzimy bohaterkę Gośkę (znakomita Agata Turkot) w relacji z matką - alkoholiczką, która nie tylko nie obdarza jej dobrym słowem czy gestem, ale nieustająco krytykuje, nie przebierając w słowach. Nie inaczej wyglądają w tym domu święta, na których pojawia się siostra z mężem, również mająca problem alkoholowy. Główna bohaterka jest abstynentką, zachowuje pogodę ducha i zarabia na życie lekcjami angielskiego, wspomagając finansowo matkę i siostrę. W Internecie poznaje Grześka (Tomasz Schuchardt), z którym prowadzi intelektualne zabawy w odgadywanie cytatów, a później, po karczemnej awanturze, którą robi jej matka (Agata Kulesza), przeprowadza się do niego, właściwie nie znając człowieka. To raczej ucieczka od matki niż świadoma decyzja. Wpada jednak z deszczu pod rynnę, bo ów okazuje się sadystą i damskim bokserem. Taki jest mniej więcej zarys fabuły.
Smarzowski, a za nim wielu recenzentów, opowiada o tym, że bohaterkę łączy z partnerem, a potem mężem, uczucie miłości, ja jednak uważam, że to mija się z prawdą. Owszem, jest tęsknota za miłością, także za normalnym domem, poczuciem bezpieczeństwa, które jest tak silne, że bohaterka nie chce widzieć realiów. A potem jest już za późno: nie potrafi się uwolnić, zwłaszcza, że nie ma dokąd pójść i że nie może liczyć na niczyją pomoc: nie udzielą jej skutecznie ani najbliżsi, ani znajomi, ani instytucje społeczne.
Film jest zrobiony "grubą kreską", co nie jest bynajmniej komplementem. O ile reżyser postarał się nakreślić złożony portret bohaterki jako wrażliwej kobiety, a zarazem DDA (dorosłe dzieci alkoholików), co czyni ją w konsekwencji ofiarą psychopaty, o tyle główny bohater, o budzącym sympatię wyglądzie sympatycznego misia, został uproszczony do bólu. Jedyne zdanie, które pada w filmie, a którego celem jest "wyjaśnienie", dlaczego tak postępuje, brzmi: "Tak robił mój dziadek, mój ojciec i ja tak robię". No, przepraszam... Rozumiem pewne uproszczenia w reportażu interwencyjnym, ale tu... Najbardziej interesującym pomysłem formalnym tego filmu, który warto by zauważyć, jest scena, w której leżąca w szpitalu bohaterka "rozdwaja się" niejako na osobne postacie i odtąd już pojawiają się obrazy, co do których nie jesteśmy pewni, czy rozgrywają się realnie, czy tylko w wyobraźni nękanej kobiety.
Tak się złożyło, że wieczór poprzedzający kinową projekcję najnowszego filmu Wojtka Smarzowskiego spędziłam oglądając (kolejny raz) "Lewiatana" Andrieja Zwiagincewa. Otóż tam, poza dobrze opowiedzianą historią społeczno-polityczną, rozgrywa się pełen ukrytych symboli dramat, który sprawia, że kino to nabiera cech uniwersalnych, a bohater ze zwykłego pijaczka z rosyjskiej prowincji staje się bohaterem tragicznym. Tego mi właśnie w filmie Smarzowskiego brakuje. No i nie jest to film, do którego chciałoby się powrócić...
Film "Dom dobry" obejrzałam przedpremierowo w Kinie Nowe Horyzonty 5 listopada 2025.
niedziela, 14 października 2018
Wyklęty reżyser Jafar Panahi z "niepokornym Aniołem". Ujawniamy program i gości 16. MFF Tofifest
Organizatorzy Tofifest odsłonili hity tegorocznego programu: 12 filmów, które powalczą w konkursie On Air, składy jurorskie oraz listę filmowych gości, którzy w tym roku odwiedzą Toruń. Specjalną nagrodę – Złotego Anioła za Niepokorność Twórczą przyznano aresztowanemu przez irańskie władze, reżyserowi Jafarowi Panahiemu. Ale nie tylko jemu…
![]() |
| Jafar Panahi, fot. Wikipedia |
Tofifest od lat pragnie wyróżnić i docenić twórców za ich wkład w rozwój kina i za twórczą niepokorność, które objawiają się zarówno w ich sztuce, jak i artystycznej postawie. Nieustępliwość, kroczenie własnymi ścieżkami, niepodporządkowywanie się trendom ani modom to ich cechy charakterystyczne, które pragniemy podkreślić i za które chcemy podziękować.
W tym roku organizatorzy postanowili wyróżnić nagrodą za niepokorność twórczą Mariana Dziędziela, Arkadiusza Jakubika i Jafara Panahiego. W imieniu tego ostatniego statuetkę na Gali Otwarcia odbierze jego córka Solmaz Panahi. Flisaka, czyli nagrodę dla twórców z regionu, odbiorą Grażyna Szapołowska i Dawid Janicki, który na festiwalu przedstawi swój najnowszy projekt „Broad Peak” o polskiej ekspedycji w Himalaje. Nagrodą za całokształt twórczości uhonorujemy Maję Komorowską.
16. edycja MFF Tofifest odbędzie się w dniach 20–28 października 2018 roku w Toruniu. Pełne informacje znajdziecie na http://www.tofifest.pl oraz na Facebooku @tofifest. Dyrektorką Festiwalu jest Kafka Jaworska.
Poza nagrodzonymi do Torunia przyjadą m.in. Olgierd Łukaszewicz, Krzysztof Zanussi, Wojtek Smarzowski, Katarzyna Figura, Filip Bajon, Jan Jakub Kolski, Agnieszka Podsiadlik, Jacek Braciak, Łukasz Grzegorzek, Eliza Rycembel, Urszula Grabowska czy Anna Radwan, którzy spotkają się z festiwalową publicznością na spotkaniach autorskich. Pretekstem do rozmów staną się także filmy w konkursie głównym On Air. Aż 10 z nich to polskie premiery.
Jury przyzna główną nagrodę Złotego Anioła dla producenta, ufundowaną przez Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Piotra Całbeckiego, oraz dla reżysera, ufundowaną przez Prezydenta Miasta Torunia, Michała Zaleskiego. Nagroda Złotego Anioła nawiązuje do symbolu Torunia.
![]() |
| Odyseja kosmiczna - motyw przewodni festiwalu |
poniedziałek, 14 lipca 2025
Przedstawiamy filmy konkursowe 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni
Ponad dwa miesiące przed festiwalem ogłaszającym listę filmów, które zawieszają się w Konkursie Głównym oraz Konkursie Filmów Krótkometrażowych jubileuszowego 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
KONKURS GŁÓWNY 50. FPFF
„Brat” , reżyseria: Maciej Sobieszczański, scenariusz: Maciej Sobieszczański, Grzegorz Puda, producenci: Dariusz Jabłoński, Violetta Kamińska, Izabela Wójcik
„Capo” , reżyseria: Robert Kwilman, scenariusz: Robert Kwilman, Malwina Górecka, Kirk Kjeldsen, producenci: Malwina Górecka, Peter Sand Magnussen
„Chopin, Chopin!” , reżyseria: Michał Kwieciński, scenariusz: Bartosz Janiszewski, producenci: Michał Kwieciński, Małgorzata Fogel-Gabryś
„Dom dobry” , reżyseria i scenariusz: Wojciech Smarzowski, producenci: Janusz Hetman, Wojciech Gostomczyk
„Franz Kafka” , reżyseria: Agnieszka Holland, scenariusz: Marek Epstein, Agnieszka Holland, producenci: Marcin Wierzchosławski, Sarka Cimbalova, Agnieszka Holland, Alicja Jagodzińska-Kałkus
„Klarnet” , reżyseria i scenariusz: Tola Jasionowska, producenci: Adrian Skwiercz, Joanna Jankowska-Flis
„Larp. Miłość, trolle i inne poszukiwania” , reżyseria: Kordian Kądziela, scenariusz: Kordian Kądziela, Michał Wawrzecki, producenci: Andrzej Papis, Maciej Sowiński
„Ministranci” , reżyseria i scenariusz: Piotr Domalewski, producenci: Leszek Bodzak, Aneta Hickinbotham, Piotr Walter, Jarosław Jakubiec
„Nie ma duchów w ciemnym na Dobrej” , reżyseria: Emi Buchwald, scenariusz: Emi Buchwald, Karol Marczak, producenci: Jerzy Kapuściński, Magdalena Tomanek
„Światłoczuła” , reżyseria: Tadeusz Śliwa, scenariusz: Tomasz Klimala, Hanna Węsierska, producenci: Klaudiusz Frydrych, Inga Kruk, Agata Dybul
„Terytorium” , reżyseria: Bartosz Paduch, scenariusz: Marcin Grabowski, Bartosz Paduch, producenci: Jacek Kulczycki, Paweł Jóźwik
„Trzy miłości” , reżyseria: Łukasz Grzegorzek, scenariusz: Łukasz Grzegorzek, Krzysztof Balcewicz, Weronika Bilska, Natalia Grzegorzek, producentka: Natalia Grzegorzek
„Vinci 2” , reżyseria: Juliusz Machulski, scenariusz: Juliusz Machulski, Robert Więckiewicz, producent: Zbigniew Domagalski
„Wielka Warszawska” , reżyseria: Bartłomiej Ignaciuk, scenariusz: Jan Purzycki, Bartłomiej Ignaciuk, producentka: Alicja Grawon-Jaksik
„Zamach na papieża” , reżyseria i scenariusz: Władysław Pasikowski, producenci: Klaudiusz Frydrych, Inga Kruk
„Życie dla dorosłych” , reżyseria: Paweł Podolski, scenariusz: Paweł Podolski, Lynn Kucharczyk, producenci: Anna Wereda, Alicja Gancarz
W Konkursie Głównym wystąpiło 16 filmów . Wśród nich jest 6 pełnometrażowych debiutów reżyserskich i 2 drugie filmy reżyserów.
Do Konkursu Filmów Krótkometrażowych 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych zakwalifikowały się 32 filmy oryginalne przez szkoły filmowe oraz zmienni producenci, a także w ramach programu „30 minut” Studia Munka – Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Wyboru plików pochodzi także dyrektorka artystyczna festiwalu , a także rekomendacja dochodowa przez siebie doradczyń – historyczki kina Moniki Talarczyk oraz producentki Agaty Szymańskiej.
KONKURS FILMÓW KRÓTKOMETRAŻOWYCH 50. FPFF
„Asomia” , reżyseria: Wojtek Węglarz, Gracjana Piechula, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego, Uniwersytet Śląski w Katowicach
„Bazarove Love” , reżyseria: Jakub Pycak, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa
„Bez reszty” , reżyseria: Jakub Prysak, produkcja: Studio Munka – Stowarzyszenie Filmowców Polskich
„Bliżej” , reżyseria: Aleksandra Szczyrek, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego, Uniwersytet Śląski w Katowicach
„Ćwiartka” , reżyseria: Maja Górczak, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Dickflip” , reżyseria: Dominik Hadziewicz, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Fish and Chips” , reżyseria: Bartłomiej Błaszczyński, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego , Uniwersytet Śląski w Katowicach
„Pieprzyć ich wszystkich” , reżyseria: Polina Biliaieva, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa
„Brokat” , reżyseria: Konrad Kultys, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Houdini” , reżyseria: Mariusz Rusiński, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Jagody” , reżyseria: Marta Kowalska, produkcja: Gdyńska Szkoła Filmowa
„Jak się odkochać” , reżyseria: Varvara Zarytska, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Jogurt” , reżyseria: Aleksandra Góralewska, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Lucciola” , reżyseria: Aleksandra Neyman, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego, Uniwersytet Śląski w Katowicach
„Ludzie i rzeczy” , reżyseria: Damian Kosowski, produkcja: Studio Munka – Stowarzyszenie Filmowców Polskich
„Navidad de Marga” , reżyseria: Marcia Majcher, produkcja: Staron-Film
„Nibylandex” , reżyseria: Agata Kapuścińska, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa
„Nigdy nie znikasz” , reżyseria: Jakub Cyryl Grabarczyk, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Patrzę w niebie” , reżyseria: Alexandra Strunin, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa
„Po prostu” , reżyseria: Olga Kałagate, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego, Uniwersytet Śląski w Katowicach
„Pożegnanie z morzem” , reżyseria: Mateusz Nowak, produkcja: Katarzyna Strumnik
"POLICZKOWAĆ!!" , reżyseria: Mikołaj Piszczan, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Opera Mydlana” , reżyseria: Anja Zalewska, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Strach” , reżyseria: Robert Zawadzki, produkcja: Gdyńska Szkoła Filmowa
„Szmonces o Dybuku” , reżyseria: Maciej Tyburski, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Szumy i fonie” , reżyseria: Piotr Krzysztof Kamiński, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa
„Taty nie ma” , reżyseria: Jan Saczek, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego , Uniwersytet Śląski w Katowicach
„Tłum. Można być cicho” , reżyseria: Filip Jakubowski, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Wyspy” , reżyseria: Jakub Wenda, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Zwyczaje pingwinów” , reżyseria: Jakub Poterała, produkcja: Gdyńska Szkoła Filmowa
„Zza szyby podglądam jak umiera sarna, młody” , reżyseria: Angelika Cygal, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
„Żabi śpiew” , reżyseria: Xymena Zaręba, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi
Jak dyrektor artystyczna Joanna Łapińska : „O udział w konkursie ubiegało się aż 190 tytułów, wybór był więc bardzo poważny. dotyczy tej esencji tego, o czym jest obecnie mowa młodzi. To często komentarz do świata wokół nas – jego strachów i niepokojów. Wśród naszych wielkich kataklizmy: wojny, migracja, erozję społeczne, a obok tego intymne, osobiste historie, w których centrum stoi rodzina lub jednostka. Różnorodność treści do zawartości o stylistyczne. Twórczynie i twórcy krótkie formy otwarte po wyraziste formalne ramy, zwykła konwencja gatunkowa albo ożywczy humor o jutrze polskie kina, to jego wschód dzieje się właśnie tu: w Konkursie Filmów Krótkometrażowych, który bardzo wszystkim polecam”.
Do końca lipca ogłoszona zostaje lista filmów zakwalifikowanych do Konkursu Perspektywy .
50. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbędzie się w dniach 22–27 września 2025 roku w Gdyni. Producentem Festiwalu jest Pomorska Fundacja Filmowa w Gdyni.
informacja prasowa
Gala Baletowa na otwarcie nowego sezonu artystycznego w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej
Gale baletowe to stały punkt repertuaru teatrów na całym świecie. W Teatrze Wielkim - Operze Narodowej będzie to jednocześnie otwarcie sezon...
Popularne posty
-
Anioły na obrazach dawnych malarzy są piękne, dlatego często zapominamy, że są niematerialne i że ich piękno ma charakter duchowy. Sztuka pr...
-
W dniach od 7 do 15 lutego 2015 roku odbędzie się we Wrocławiu Akademia Händlowska. Wystąpi fenomenalna Julia Lezhneva, znakomici brytyjscy...
-
Film "Dom dobry" jest zrobiony "grubą kreską", co nie jest bynajmniej komplementem. O ile reżyser postarał się nakreślić...







.png)
.png)